maggga1
23.07.07, 17:07
nie mamy zyjacych dzieci, pierwszy raz poronilam w styczniu 2006 w 11tyg,
potem w 9tyg w czerwcu 2006 a teraz po 10 miesiacach staran, po zrobieniu
wszystkich mozliwych badan, ktorych wyniki byly dobre, znow strace dziecko.
dzis- w 8tyg ciazy bylam na usg, nie ma bijacego serca, nie ma nawet cialka
zoltego, tylko 5mm pecherzyk.myslalam ze serce mi peknie jak to uslyszalam.
od prawie miesiace lezalam i nawet mimo lekow nie udalo sie, znowu. jutro ide
na usg do szpitala a potem pewnie na zabieg. nie mam juz sily, tak strasznie
sie boje,nie wiem dlaczego to sie dzieje, czy mozliwe ze to poprotu pech, ze
nie ma przyczyny? bylam u kilku lekarzy i nic.wszyscy zapewniali ze to byly
przypadki losowe, poprzednie poronienia, ze teraz juz bedzie dobrze. co
robic? czy ktoras z was przeszla cos podobnego? tak strasznie mi zle...mialam
byc mama, chyba nigdy sie nie uda. juz nie wierze..