lili-a31
27.09.07, 09:35
jestem w przedziwnej sytuacji: po staraniach dostałam normalny okres, potem 2
dni spokój, i gdzieś od 8dc(kiedy planowałam następne starania) dostałam
plamień- dość mocnych jak na plamienia...
Dla żartów właściwie zrobiłam test ciążowy, bo miałam zapas i wyszedł mi
pozytywnie...potem już przez kilka dni plamienia i testy pozytywne.....
Po weekendzie poszłam do gina- mówię o sytuacji-po USG stwierdził że
absolutnie brak ciąży, pozamacicznej tez raczej nie widać....
Kazał zrobić BETA HCG...
I mam : wtorek: 580 mIU/ml
środa: 663 mIU/ML
dlaczego mam taki wynik? Może miałam poronienie-ale sie nie do końca
wyczyściło...Biorąc pod uwagę ostatni prawdziwy okres(nie licząc tego
ostatniego, który być może mylnie wzięłam za okres) to to powinna być 5 tyg.
ciąża. Przecież przyrost jest za słaby, zresztą NIC nie ma w macicy. Mam Zero
objawów. dziś znów ide do gina...
Boję sie dziadostwa typu zaśniad...
CZy któraś z was miała taka historię????
CZy po poronieniu samoistnym (to dla mnie był okres) 2 tygodnie temu taka beta
ma prawo sie utrzymywać???