Dodaj do ulubionych

martwa ciąża, tętno, zabieg-koszmar!!!!!

24.04.09, 09:54
dziewczyny postanowiłąm Wam opisać moją drogę aż do zabiegu, ku
przestrodze ale tez zeby się wyżalić, bo jest mi źle... w 9tc
dowiedziałą się,że zarodek przestał się rozwijac około 7tc, lekarz
powiedział,że mam czekać w domu aż samo się zacznie,żeby uniknąć
zabiegu. Cekałąm 1,5 tyg. nic się nie działo, ja juz nie mogłam ,
dostałąm skierowanie za zabieg. Przyjeli mnie na oddział, przed
zabiegiem zrobili usg, lekarka stwiedziłą,że zarodek nie rośnie, ale
jest tętno.Słabe, więc ubumiera, ale mam czekac w domu, że zarodek
umrze...po kilku dniach w przychodni przyszpitalnej miałam usg, brak
akcji serca zarodka moge iśc na zabieg...po dwóch dniach przyjeli
mnie na oddział, i znowu to samo, wykryli tetno zarodka, zebrały sie
diwe komisje i potwierdzili,że zarodek obumieera, nie ma sznas, ale
mam czekac w domu..po tyg. po świętach zaczełam krwawić w domu, nie
dużo, lekrz powoedział,że mma poczekąc bo z taka miesiączka do
szpitala się nie jedzie, następnego dnia po południu, byłąm sama z
dzieciakami w domu, zaczeły sie skurcze, krwotok, straszny,
siedziałąm w łazience i krwawiłam, leciało ze mnie jak z kranu. Na
szczędcie mąz przyechał, bo zamdlałąm, cały czas krwawiłąm.Lekraz
kazałą szybko jechac dosszpitala, mąz wióz mnie juz na pół
przytomną, do szpitala wniosł mnie juz nieprzytomną, ciśnienie
miałam juz tak niskie ,że lekarz się przerzałi, przeraził się, jak
zobaczył kałuże krwi i był przerażony,ze kazano mi w domu czekac z
tak wysoka ciążą, to był praiwe 13tc.Po zabiegu dostałąm antybiotyk
i na drugi dzień do domu..a tearz psychicznie wszytsko odchorowuje,
wszytsko zemnie wychodzi, żal po stracie, żal,że tak to wszystko się
odbyło, że mogło mi się coś stac, bo lekarz był pzrerażony tym co
mogło się stać....cały czas biore tabletki na uspokojenie i nie
moge...to taki ból.
pisze to tez, bo czesto padają pytania czy czekac w domu na
poronienie, sama tez o to pytałą..NIE CZEKAĆ!!!!!!
Obserwuj wątek
    • koni42 Re: martwa ciąża, tętno, zabieg-koszmar!!!!! 24.04.09, 10:05
      Cześć bardzo Ci współczuję. Tego bólu, tego strachu...Strachu też o
      właśne zdrowie, bo przecież jest mąż i dzieci. Lekarze to jednak
      konowały! Pewnie chcieli zaoszczędzi na łóżku i racji żywnościowej.
      Każdy z nich patrzy tylko na to, co dzieje się w danym momencie. To
      dziwne, ale czytałam juz kilka takich postów i niestety utwierdzam
      się w tej teorii. jedyne, co możesz zrobić, to napisac na forum
      poronienie co to był za szpital i lekarz. Mają tam czarną listę uncertain
      Może któregoś dnia jakiś dziennikarz zajmie się tym "wstydliwym" dla
      szpitali - często z punktami "Rodzić po ludzku" - tematem.
      • maja.the.bee Re: martwa ciąża, tętno, zabieg-koszmar!!!!! 24.04.09, 10:18

        ja w poniedzialek 20 kwietnia (7t2d) dowiedzialam sie ze ciaza
        obumarla w 5t4d. caly czas bralam progesteron na podtrzymanie (to
        moje trzecie poronienie) wiec nie bylo krwawienia. lekarka kazala mi
        odstawic progesteron i poczekac, twierdzi, ze przy tak wczesnej
        ciazy zabieg zupelnie nie jest konieczny i bedzie lepiej dla mnie
        jesli poronie naturalnie i ze powinno to sie wydarzyc jeszcze w tym
        tygodniu(2 poprzednie byly samoistne). Ale mija piaty dzien i nic
        sie nie dzieje, a ja powoli wariuje. Do tego mecza mnie ciage
        ciazowe mdlosci, psychicznie jestem w zupelnej rozsypce
        • mania-3004 Re: martwa ciąża, tętno, zabieg-koszmar!!!!! 24.04.09, 12:41
          Droga olu!
          Bardzo ci współczuje tego co przeszłaś w szpitalu i całą tą droge do
          straty dziecka.Niestety nieporaz pierwszy przekonujemy się w
          świadomości że lekarze to konowały jak napisała koni,tylko że ja
          jeszcze dodam że rzeżnicy!Ja niestety miałam doczynienia z
          rzeżnikami!W styczniu straciłam ciąze była to ciaza pozamaciczna
          (8ty).Wszystko zaczęło się w grudniu dostałam krwawienia,pojechałam
          do lekarza a on podejżewa że ciąża pzm,więc dostałam skierowanie do
          szpitala.Pojechałam cała zapłakana bo to druga ciąza którą
          traciłam.W szpitalu pełno badań ciągle mnie tylko kłuli na pobranie
          krwi itp badania.Przy tym ciągły ból brzucha,Usg potwierdziło krew
          poza macicą ale słowa lekarza doprowadziły mnie do szału!*jeszcze
          poczekamy może się wchłonie(jajo płodowe w lewym jajniku)a poza tym
          ma pani za mało krwi w brzuchu żebyśmy operowali*jakl to usłyszałam
          to się popłakałam.Mijały dni a ja zwijałam się z bólu a lekarze
          dalej swoje *żadnej operacji*i tak cierpiałam dwa tyg.wróciłam do
          domu na tydz. W pondz tyg po wypisie dostałam okropnego bólu brzucha
          aż sie zwijałam mąż zawózł mnie do szpitala a oni stwierdzili że
          krwotok się powiększył(a dodam że miałam w brzuchu jeszcze stare
          skrzepy krwi)ale jeszcze kazali czekać!tylko chyba na moją śmierć!
          bo byłam jedną nogą tam!wkońcu w nowy rok dostałam takich bóli że
          nawet morfina niepomogła i zrobili mi operacje którą ubłagałam.Tak
          więc widzisz olu są konowały i rzeżnicy a nie lekarze.Dziewczyny
          uważajcie i walczcie o swoje zdrowie a nieczekajcie tak jak kazano
          nam czekać bo zdrowie mamy tylko jedno a słów bezliku którymi możemy
          zmusić lekarza odrazu do dzieła żebyśmy tyle niecierpiały!

          synek-2latka
          +aniołek-23.08.2008
          +aniołek-01.01.2009
          • koni42 Do maji 24.04.09, 13:22
            Witaj, bardzo bardzo mi przykro...
            Wiem,że świat Ci się wali i nie pocieszą Cię teraz żadne słowa.
            Jestem z Tobą. Przytulam (*)

            P.S. Czy lekarze stwierdzili, co może byc przyczyną poronień?
            Czy i jakie miałąś badania wcześniej? Ile masz lat i czy strasz się
            o pierwsze dziecko?
          • ola_mi81 Re: martwa ciąża, tętno, zabieg-koszmar!!!!! 25.04.09, 08:54
            widze,że nie jestem sama, szok,jak mozna doprowadzac do takiego
            stanu!!!ja nie chcę obciążać szpitala, ponieważ chyba bardziej
            zawinił mój lekarz, który najpierw radził czekac na poronienie w
            domu, i to on robił mi usg w przychodni, i nie widział tetna. W
            szpitalu dopóki było tetno nic nie mogli zrobic....ale jak
            wychodziłam pprzyszedł mój lekarz i pytam czy jak zaczne krwawic w
            domu to mam przyjechac, a on mi ze z okresem nie ma sensu....jak
            trafiłam do szpitala z krwotokiem to lekarz byz zszokowany,ze tak mi
            kazał czekac....
            • maja.the.bee Re: martwa ciąża, tętno, zabieg-koszmar!!!!! 25.04.09, 11:30

              ola, wiesz, ja to mimo wszystko troche rozumiem...

              lekarz kazal ci czekac w domu, do naturalne poronienie jest jednak
              dla kobiety lepszym rozwiazaniem niz zabieg, oczywiscie pomijam tu
              ciezar emocjonalny czekania

              ja przy prirwszym poronieniu, kiedy zaczelam krwawic, pojechalam
              przerazona na IP, zajeto sie mna tam z duza empatia, ale faktycznie
              nikt nie mogl nic zrobic...przy drugim, nawet nie poszlam do
              lekarza, tylko zadzwonilam powiedziec co sie stalo..w obydwoch
              przypadkach musialam tylko sprawdzic bete dwukrotnie po poronieniu
              zeby sprtawdzic czy spada i to byla cala interwencja lekarska

              mialas pecha, ze doszlo do ciebie do krwotoku, no i ze tak dlugo to
              trwalo, zanim w koncu prweproadzono zabieg

              reakcjami w szpitalu faktycznie nie mozna sie dziwic, zaden lekarz w
              pisowskiej polsce nie podja by sie zabiegu w takiej sytuacji (nikogo
              nie urazajac)
              • ola_mi81 maja... 26.04.09, 19:40
                wiesz, ja jednak mysle,że w praiwe 13tc nie powinno sie czekac w
                domu itak też pwqierdził lekarz w izbie przyjęć, a biorac pod uwagę
                tragiczne tego skutki, które mogły nastąpić to absolutnie tak nie
                powinno być...i zeby taki "pech" nie doprowadził do czegos złego,
                właśnie od tego mamy szpitale i lekarzy. Ja tak myslałąm jak Ty i
                dlategop tez siedziałam w domu, ale nigdy nie zapomne tego strachu o
                swoje zycie i miałam do tego podstawy.
                • meresanch Re: maja... 26.04.09, 22:44
                  współczuje
                  i powinas zmienić lekarza
                  dac mu opinie na liście czarnych lekarzy i na www.znanylekarz.pl może
                  jakś dziewczyna uniknie takiego losu jak ty
        • justyna8319 Re: martwa ciąża, tętno, zabieg-koszmar!!!!! 29.04.09, 17:43
          Ja poroniłam 26 listopada 2008, byłam w 7tgc. Cały czas nie mogę się jeszcze
          pozbierać. Leżałam w szpitalu przez 6 dni, mniej więcej po 3 dniach dowiedziałam
          sie że mój maluszek już nie żyje, serce mi pękło...
          Podejście lekarzy i pielęgniarek było straszne, najgorsze jak w dzień zabiegu
          usłyszałam od jednej z nich (gdy weszzłam zapłakana do gabinetu), słowa "co już
          się ma dość leżenia? Do domu sie już chce co? nie podoba się już kłucie?" .
          Myślałam że się przesłyszalam....
          Okazało się że przyczyną poronienia jest wada macicy (okazało się że miałam
          bardzo dużą przegrodę która zajmowała prawie całą jamę macicy) 25 marca 2009
          przeszłam operację przecięcia tej przegrody, niestety mogą pojawić się zrosty sad
          Z mężem możemy znowu zacząć się starać o naszego maluszka od wakacji, mam
          nadzieję że tym razem się uda bo chyba nie przeżyje drugiej straty.
          Mam do Was pytanie,,, Czy któraś z Was miała też problemy z macicą dwurożną lub
          z dużą przegrodą i udało się donosić ciążę?
          Strasznie się boję.

          +Aniołek 26.11.2008
    • kwiecienka1 Re: martwa ciąża, tętno, zabieg-koszmar!!!!! 26.04.09, 23:17
      bardzo przykro mi z powodu Twojej straty i tych koszmarnych
      przezyc...

      (*) dla Twojego Aniolka

      pozdrawiam
      Kwiecienka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka