Dodaj do ulubionych

gafa za gafa

17.02.05, 19:44
Dzisiaj rano chce wejsc na internet i nie moge.
Potem sie okazuje, ze telefon tez glucho milczy.
Dodzwonilam sie z wielkim trudem do telefonow, sprawdzili linie - dobra i
powiedzieli, ze to winny telefon.
Odlaczylam z wielkim trudem telefon, bo byl zainstalowany na amen i
zabudowany polkamI;
Wsiadlam w samochod, pojechalam do agencji, odstalam w kolejce, oddalam nasz
stary telefon i pozyczylam nowy, chyba dla niedowidzacych, bo strasznie
wielki cyfry, brzydki jak noc
Przywloklam to domu, podlaczylam to paskudztwo, nie dzialalo, wiec jeszcze
raz sprawdzilam kabelki
I wtedy zauwazylam wyciagnieta wtyczke z modemu (nie wiem jak sie to u Was
nazywa) i dlatego nie dzialal ani telefon ani internet, a ja jak idiotka
oddalam calkiem dobry telefon!
Obserwuj wątek
    • lol21ndm Re: gafa za gafa 17.02.05, 23:10
      Nie przejmuj sie... Ja pare lat temu (no, gdzies tak pewnie z dziewiec)
      probowalam zadzwonic z telefonu w sypialni... Nie dzialal. Cisza i tyle.
      Sprawdzilam gniazdko, po czym zadzwonilam z komorki do British Telecom. z
      pretensja, ze nie dziala mi linia. Biedacy - co oni sie ze mna mieli...
      najpierw sprawdzili linie i mowia, ze zajete... Wiec ja do nich, ze skadze.. Po
      prostu nie dziala i juz! Upieralam sie strasznie przy swoim i nalegalam, by
      natychmiast cos z tym zrobili. W tym czasie moj owczesny pies zbiegl po
      schodach na dol, bo cos go wkurzylo, i zaczal szczekac... Facetka z BT w tym
      czasie mowi do mnie, bym podniosla sluchawke normalnego telefonu, i sprawdzila,
      czy jest teraz sygnal, bo cos tam zrobili niby, by naprawic...
      Tak wiec tu ona gada, tam pies szczeka... Podnioslam i nagle slysze, ze i w
      sluchawce pies szczeka... Olsnilo mnie: to na dole sluchawka byla zle odlozona,
      a ja glupia sie nie zorientowalam... Grrrrr! Stalam tak zaskoczona, i nie
      wiedzialam, co powiedziec pytajacej mnie o rezultat operatorce z BT... Mialam
      swiadomosc tego, ze wczesniej ich rowno zjechalam za to, ze nie dziala...
      Chyba po prostu przyznalam sie wtedy, ale juz nie pamietam...

      Potem byla jeszcze historia z kluczem (samochodowym) w walizce... ale o tym
      moze innym razem...

      ps. co do chleba (inny watek), to ja zwykle kupuje ziarniste z piekarni w
      supermarketowej lub prywatnej...
      • pluskat Re: gafa za gafa 18.02.05, 09:42
        dzieki za slowa pociechy :))
        moral naszych historii: najpierw sprawdzic kabelki, pomyslec trzy razy, a
        dopiero potem dzialac.
        pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka