miamiglow
26.06.06, 10:37
Zaglądam tu po rocznej przerwie. Powód jest chyba taki sam. Lato to pora
roku podczas której jest najgorzej. Chwilami potrafię sie cieszyć pięknym
słońcem, tym że rano budza mnie ptaki, ale...
Na ulice wylegli ludzie, aż roi sie od trzymajacych się za rączki par. Do
szczupłej sylwetki mi daleko (choć przez ten rok miałam zapanowac nad
pakowaniem w siebie na raz zawartości całej lodówki)i...boje się wychodzić na
dwór, bo temperatura zmusza do zrzucenia z siebie ubrań.
Dzisiaj rano obudziłam się "silna". Dzisiaj wytrzymam. I wytrzymałam - 2
godziny. Gdy jest ciepło właściwie nie ma się apetytu. Szkoda tylko, że nie
przeszkadza mi to w opychaniu się. Brzuch znowu jak balon. Ngdzie nie wyjdę.
Wydaje mi się, że właśnie w lecie wszyscy WIDZĄ jaki mam problem z jedzeniem.