Dodaj do ulubionych

czy mieszaniec neandertalczyka i kromaniończyka to

25.03.05, 10:22
nasi przodkowie?

coś o Baskach nieco humorystyczne tłumacznie elektronicznewink

''Bask/Baskijka

Bask/Baskijka oprócz mieć wielu prywatny alleles od neandertalczyków, również mieć bardzo stary flet w Isturitz. Ten flet jest podobny do obydwóch starszy neandertalski flet, i późniejsza Bask/Baskijka txistu flet. Baskijski język różni się od wszystkich innych języków. Ich język jest również specjalny jako że to początkowo nie zapobiegło rozprzestrzenianiu się jakichkolwiek abstrakcyjnych słów. Bask/Baskijka ma również od dłuższego czasu być czołowy w muzycznych i innych twórczych działalność w Europie. Baskijskie słowa dla psa, owca, krowa, byk, koń i kura wygląda na niepowiązanego do innych indoeuropejskich języków, chwila kot, świnia i kaczka wygląda temu podobna loan-words. To świadczy o pierwszej grupie zwierząt już lubili zajmować się domem przed końcem z ostatni z epoki lodowcowej.''

www.rdos.net/eng/asperger.htm
Eliot i Bolko doszli do ciekawych wnioskówwinkwięc taki nowy tematwink

<<<<<<<<<<<<Coś mi się widzi, że na nas składają sie po trochu (jedne mniej inne wiecej)
wszystkie warstwy od kromaniończyka począwszy, a kto wie może i neandertalczyk
się jaki zapędził bo sądząc po niktórych, osobliwie politykach...
A co do Azji to są zwolennicy i udziału homo erectus'a (dawniej pitekantropa, a
w tamtejszej odmianie - sinantropa...), ale czy ten mógł się krzyżować z
nami???
Obserwuj wątek
    • eliot Re: czy mieszaniec neandertalczyka i kromaniończy 25.03.05, 11:37
      walgierz napisał:

      > nasi przodkowie?
      >
      > coś o Baskach nieco humorystyczne tłumacznie elektronicznewink
      >
      > ''Bask/Baskijka
      >
      > Bask/Baskijka oprócz mieć wielu prywatny alleles od neandertalczyków, również
      m
      > ieć bardzo stary flet w Isturitz. Ten flet jest podobny do obydwóch starszy
      nea
      > ndertalski flet, i późniejsza Bask/Baskijka txistu flet. Baskijski język
      różni
      > się od wszystkich innych języków. Ich język jest również specjalny jako że to
      p
      > oczątkowo nie zapobiegło rozprzestrzenianiu się jakichkolwiek abstrakcyjnych

      > ów. Bask/Baskijka ma również od dłuższego czasu być czołowy w muzycznych i
      inny
      > ch twórczych działalność w Europie. Baskijskie słowa dla psa, owca, krowa,
      byk,
      > koń i kura wygląda na niepowiązanego do innych indoeuropejskich języków,
      chwil
      > a kot, świnia i kaczka wygląda temu podobna loan-words. To świadczy o
      pierwszej
      > grupie zwierząt już lubili zajmować się domem przed końcem z ostatni z epoki
      l
      > odowcowej.''
      >
      > www.rdos.net/eng/asperger.htm
      > Eliot i Bolko doszli do ciekawych wnioskówwinkwięc taki nowy tematwink
      >
      > <<<<<<<<<<<<Coś mi się widzi, ż
      > e na nas składają sie po trochu (jedne mniej inne wiecej)
      > wszystkie warstwy od kromaniończyka począwszy, a kto wie może i
      neandertalczyk
      > się jaki zapędził bo sądząc po niktórych, osobliwie politykach...
      > A co do Azji to są zwolennicy i udziału homo erectus'a (dawniej pitekantropa,
      a
      >
      > w tamtejszej odmianie - sinantropa...), ale czy ten mógł się krzyżować z
      > nami???



      Coś tu może być na rzeczy... wink
      Stosunkowo niedawno (parę lat temu) znaleziono na terenie obecnej Portugalii
      szkielet dziecka sprzed ok 24 tys. lat. Nie byłoby w tym nic może szczególnego,
      gdyby nie to, że szkielet ten wykazywał, obok cech człowieka nowoczesnego
      (kromaniończyka)szerg cech typowych dla neandertalczyka. Wydawać by się mogło,
      że dziecko jest mieszańcem, pamiętać jednak trzeba, że dziecko to pochodzi z
      czasów, gdy neandertalczycy zniknęli już z kart dziejowych 4000 lat wcześniej...
      Jeśli więc po 4 tysiącach lat odezwały się jeszcze ich geny to mieszanie się
      obu gatunków musiało być bardzo intensywne, przynajmniej na półwyspie
      iberyjskim. Obecnie naukowcy szukają innych pochówków i szkieletów
      potwierdzających ta tezę...
      Więc kto wie, może Baskowie to ich (neandertalczyków)ostani potomkowie... tylko
      czy po mieczu, czy po kądzieli???????????????????
      wink))
      • australo_pitek a co z nami ? 25.03.05, 12:16
        australopitekami ?
        • eliot Re: a co z nami ? 25.03.05, 12:43
          australo_pitek napisał:

          > australopitekami ?

          Już wymarliście!
          wink))
          • australo_pitek Re: a co z nami ? 25.03.05, 14:15
            no ale chyba jakis jeden gen sie zachowal.. a kto wynalazl bumerang?
            • ignorant11 Re: a co z nami ? 26.03.05, 00:11
              australo_pitek napisał:

              > no ale chyba jakis jeden gen sie zachowal.. a kto wynalazl bumerang?

              Sława!

              Zabanować go?

              Bo się podszywasmile))


              Albo jest duchem....



              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
            • eliot Re: a co z nami ? 29.03.05, 11:25
              australo_pitek napisał:

              > no ale chyba jakis jeden gen sie zachowal.. a kto wynalazl bumerang?


              Bumerang raczej nie jest zapisany w genach...
              Jeśli już to w memach...
              wink
    • ignorant11 Blondynek niebieskooki??? 26.03.05, 00:09
      Sława!

      Skad oni to wiedzą?

      A może miał skórę czarna?

      Ale taka fryzura to posądzenie o rasizm...

      A gdyby nosił pejsy?


      a kysz nieprawomyslne myslismile





      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie
      • lahhijala Re: Blondynek niebieskooki??? 27.03.05, 01:49
        >
        > A gdyby nosił pejsy?

        Akurat bodajże ostatniego żyjącego neandertala odkopano w Izraelu.
        A w gilgameszu piszą o Bykobabie co dba o "rezerwaty przyrody" zupełnie mi
        pasujące do świętogajskich słowian.

        Co do oczu to oczywiście ich występowanie u nas i dawniej neandertala się
        pokrywa. Czy ktoś będzie próbować dowodzić że pod wpływem ?? w ciągu 20k lat
        zniebiściały oczy. Skóra ok może mieć wpływ selekcyjny ale oczy? tylko
        estetyczne ale ludzie jak zaczeli myśleć to i sie estetycznie selekcjionować.
        Wniosek neandertale myślały wcześniej.
        • eliot Re: Blondynek niebieskooki??? 29.03.05, 11:32
          lahhijala napisał:

          > >
          > > A gdyby nosił pejsy?
          >
          > Akurat bodajże ostatniego żyjącego neandertala odkopano w Izraelu.
          > A w gilgameszu piszą o Bykobabie co dba o "rezerwaty przyrody" zupełnie mi
          > pasujące do świętogajskich słowian.
          >
          Ostatnie znaleziono na południu półwyspu iberyjskiego, oraz w grocie w
          Chorwacji...
          Wedle datowania (szczęśliwie nie wspomnianego przez Bolka profesorka), jeśli
          dobrze zapamietałem, sprzed jakiś 28 tys. lat.

          > Co do oczu to oczywiście ich występowanie u nas i dawniej neandertala się
          > pokrywa. Czy ktoś będzie próbować dowodzić że pod wpływem ?? w ciągu 20k lat
          > zniebiściały oczy. Skóra ok może mieć wpływ selekcyjny ale oczy? tylko
          > estetyczne ale ludzie jak zaczeli myśleć to i sie estetycznie selekcjionować.
          > Wniosek neandertale myślały wcześniej.

          Ale co sobie myślały o nas...?????????????
          wink
      • eliot Ignor!!!!!!!!!!!!!!!! Z mlekiem matki...????? ;-) 29.03.05, 11:28
        ignorant11 napisał:

        > Sława!
        >
        > Skad oni to wiedzą?
        >
        > A może miał skórę czarna?
        >
        > Ale taka fryzura to posądzenie o rasizm...
        >
        > A gdyby nosił pejsy?
        >
        >
        > a kysz nieprawomyslne myslismile
        >
        >
        >
        >
        >
        > Pozdrawiam i zapraszam na:
        > Forum Słowiańskie
    • eliot Podziękujcie Babci i Dziadkowi! (1) 29.03.05, 12:53


      Homo sapiens zawdzęcza swój sukces nastolatkom i babciom


      Marcin Ryszkiewicz 25-03-2005, ostatnia aktualizacja 25-03-2005 17:42

      Zwierzęta nie znają takich faz życia. Dodając je, uruchomiliśmy przyspieszoną
      ewolucję kulturową naszego gatunku.

      Ustanawiając pierwszą nowoczesną systematykę wszystkich żywych stworzeń,
      Linneusz miał kłopot z człowiekiem. Wiedział jako biolog, że człowiek jest
      kręgowcem, ssakiem i naczelnym, ale wiedział też, że dzieli nas przepaść od
      reszty zwierząt, a przynajmniej to, że ludzie tak widzą swe miejsce w ożywionym
      świecie. W swym Systema Naturae (z 1735 r.) umieścił nas, wraz z innymi małpami
      (i leniwcami!), w gromadzie czworonogów i w rzędzie Antropomorpha, ale -
      inaczej niż przy pozostałych gatunkach - nie podał formalnego kryterium
      taksonomicznego, zastępując go cytatem z łacińskiej maksymy: "Poznaj sam
      siebie".

      Na krytyki, jakie się na niego posypały, że łącząc człowieka z małpami, zniża
      nas do poziomu bestii, Linneusz odpowiedział w liście do jednego z oponentów,
      że mógł postąpić jeszcze gorzej: Zwracam się do Pana i do całego świata, by
      zechciał Pan wskazać mi cechę biologiczną, która pozwoliłaby odróżnić Człowieka
      od Małpy. Ja w każdym razie nie znam żadnej i nie sądzę, by ktokolwiek mógł mi
      w tym pomóc. A przecież gdybym nazwał człowieka małpą lub vice versa, zostałbym
      wyklęty przez eklezjastów. Choć jako przyrodnik może powinienem tak postąpić.

      Mocne to i niezwykłe słowa, choć dziś, w czasach "Trzeciego szympansa" (to
      tytuł książki Jareda Diamonda; człowiek jest tym "trzecim") i wykazania "99
      procent wspólnych genów" (z szympansem właśnie) już mniej bulwersują. Ale apel
      Linneusza do dziś dnia pozostał właściwie bez odpowiedzi. Nie znaleziono ani
      jednej kości, narządu i tkanki, które byłyby właściwe tylko nam. I chyba już
      się nie znajdzie.

      Ale to nie znaczy wcale, że człowiek jest takim samym gatunkiem jak inne, jak
      głosi wielu zmęczonych bezowocnym poszukiwaniem naszej wyjątkowości. Lecz jeśli
      ani kości, ani komórki, ani narządy, ani nawet geny nie różnią nas jakościowo
      od innych zwierząt, to na czym polega różnica? Czy zostaje nam tylko
      niematerialna dusza, o której biologia ma niewiele do powiedzenia? Otóż nie, i
      wyjątkowość tę odkrywamy tam, gdzie nikt się jej nie spodziewał - w naszym
      rozwoju osobniczym.

      Hojne dary ewolucji

      Celem życia jest płodzenie potomstwa, a duże i złożone organizmy nie umieją
      tego robić od razu po narodzeniu. Większość zwierząt musi do rozrodu dojrzeć i
      stąd dwie, zwykle wyraźnie zaznaczone, fazy ich życia - dziecięca i dorosła. Po
      urodzeniu i ewentualnym odchowaniu ostatniego dziecka życie traci swój sens.
      Przychodzi śmierć. Wszystkie ssaki przechodzą przez te dwie fazy życia i
      człowiek nie jest tu wyjątkiem. Nasza osobliwość polega na długości życia - i
      jest to osobliwość podwójna.

      Po pierwsze ludzie żyją bardzo długo, dłużej niż jakiekolwiek inne duże
      zwierzę. To dziwne, bo istnieje korelacja między stopniem zabezpieczenia
      gatunku przed drapieżnikami a długowiecznością - żółwie żyją dłużej niż
      nieopancerzone gady, fruwające ptaki dożywają znacznie bardziej sędziwego wieku
      niż zwierzęta niefruwające, nietoperze żyją dłużej od innych ssaków.

      Ale człowiek żyje najdłużej, mimo że nie ma pancerza ani skrzydeł. Swą
      długowieczność osiągnął przez dodanie nowej postreprodukcyjnej fazy życia -
      czyli dziadków (i babć oczywiście). Tego nie ma u żadnego innego gatunku. O
      biologicznej roli babć dowiedzieliśmy się niedawno, w roku 2003, z pracy
      fińskiej badaczki Mirkki Lahdenperä ("Gazeta", 6.05.2004 r.), choć z tej
      instytucji ludzkość korzystała od dziesiątków tysięcy lat. Menopauza jest po
      to, by kobiety przestawały rodzić dzieci, ale nie po to, by zaraz potem
      umierały - ewolucja dodała nam ekstra kilkadziesiąt lat życia!

      Okazuje się, że parę dodatkowych lat dostaliśmy też "w środku", w okresie
      pomiędzy dzieciństwem a dorosłością. Mowa o nastolatkach. U żadnych innych
      ssaków, nawet tak bliskich nam małp człekokształtnych, nie ma
      okresu "nastoletności" - młode dojrzewają i zaraz potem stają się dorosłe. Z
      dzieci wyrastają na rodziców.

      Dojrzali, ale tylko do rozrodu

      W sensie biologicznym nastolatki są dorosłe, bo zdolne do prokreacji -
      dziewczynki średnio od 11. roku życia, chłopcy dwa lata później. Wedle
      obowiązujących wśród ssaków standardów powinni płodzić dzieci od razu - inaczej
      po co mieliby dojrzewać tak wcześnie?

      A jednak, najwyraźniej, nie są dojrzali - ich niestałość, skłonność do ryzyka i
      eksperymentów, bunt przeciw normom społecznym, agresywność czynią z nich bardzo
      marny materiał na rodziców. I wcale nie chcą nimi być - mimo opowieści o
      dziewczynkach rodzących dzieci badania pokazują, że macierzyństwo przychodzi
      średnio dopiero ok. 19. roku życia. Ustalenie arbitralnej granicy dojrzałości
      na 18 lat jest odbiciem zbiorowej mądrości, że nastoletność to nie jest dobry
      czas na zakładanie rodziny.

      Skąd więc biorą się ludzkie nastolatki i skąd kłopoty, którymi nas (dorosłych)
      obarczają? Zwyczajowa odpowiedź brzmiała, że to wynik burzy hormonalnej, która
      nimi targa. Ale taka odpowiedź niewiele wyjaśnia. Owszem, ta burza szaleje (a
      wraz z nią nastolatki), ale jaka jest jej geneza i cel? I dlaczego trwa tak
      długo?

      Odpowiedź, być może, tkwi w mózgach nastolatków. Na pomysł, by tam poszukać
      źródeł ich osobliwości, wpadły zespoły badawcze z USA i Kanady - wyniki ich
      prac opisał niedawno "New Scientist".

      Płaty czołowe potrzebują czasu

      O tym, że mózg dziecka jest inny niż mózg dorosłego, wiadomo od dawna. W
      okresie dzieciństwa i na krótko przed urodzeniem dochodzi do jego eksplozywnego
      rozwoju. Jeszcze w łonie matki tworzy się do 15 mln neuronów na godzinę.
      Rozgałęziają się one, tworząc złożone sieci o miliardach połączeń. To okres
      intensywnej nauki - w sieci neuronowe "wgrywane są" nabywane przez dziecko
      doświadczenia, informacje o świecie i przede wszystkim język, którego nauka
      jest do ósmego roku życia niemal instynktowna.

      Potem jednak wzrost mózgu ustaje, a trasy przepływu sygnałów nerwowych
      pokrywają się warstwą mielinową, która chroni przed dalszymi zmianami - utrwala
      wyuczone nawyki i przyspiesza przesyłanie impulsów. Jeśli chcesz nauczyć się
      bezboleśnie nowego języka i nie razić obcym akcentem, rób to w dzieciństwie -
      potem jest już za późno.

      Nieużywane lub mniej sprawne neurony zamierają. W wyniku takiego darwinowskiego
      w istocie procesu przeżywania najsprawniejszych neuronów mózg "dojrzewa" -
      zyskując na szybkości transmisji danych, traci zarazem na plastyczności i
      zdolności do nowatorstwa. W wieku pokwitania - sądzono dotychczas - struktura
      mózgu jest już w pełni ukształtowana.

      Obecne badania za pomocą rezonansu magnetycznego pokazują coś zupełnie innego -
      jeszcze przez wiele lat proces dojrzewania mózgu nie ustaje, a jedynie wkracza
      w nową fazę szybkiego rozwoju. Dotyczy ona innych ośrodków - głównie płatów
      czołowych i ciemieniowych kory mózgowej, które są odpowiedzialne m.in. za
      planowanie, samokontrolę i zachowania społeczne. I trwa to aż do osiągnięcia
      prawdziwej, a nie tylko płciowej dojrzałości (w "Gazecie" z 10.02.2005 r.
      pisaliśmy, że obszar mózgu odpowiedzialny za "zdrowy rozsądek" dojrzewa w pełni
      dopiero w 25. roku życia).

      Niezbędne babcie i nastolatki

      Odkrycie fazy "nastoletniej" w rozwoju ludzkiego mózgu było szokiem dla
      naukowców. Okazało się bowiem, że obok ekspansji dziecięcej jest jeszcze
      ekspansja nastolatków związana z dojrzewaniem do funkcji społecznych i tych
      funkcji seksualnych, do których sama dojrzałość płciowa najwyraźniej nam nie
      wystarcza.

      Tak jak dzieci mają inny mózg niż dorośli, tak też swoisty jest mózg
      nastolatków - a tego się nikt nie spodziewał.

      Nikt też nie sądził, że stało się to tak niedawno. Tymczasem wedle badań Rachel
      Caspari z Uniwersytetu Michigan z 2004 roku to dramatyczne
      • eliot Re: Podziękujcie Babci i Dziadkowi! (2) 29.03.05, 12:57
        Nikt też nie sądził, że stało się to tak niedawno. Tymczasem wedle badań Rachel
        Caspari z Uniwersytetu Michigan z 2004 roku to dramatyczne wydłużenie ludzkiego
        życia i dodanie do niego dwu nowych faz rozwoju nastąpiło nie wcześniej niż 30
        tys. lat temu. Nie objęło więc ani neandertalczyków, ani żadnych innych
        hominidów, nie wyłączając Homo sapiens przez pierwsze 100 tys. lat jego
        egzystencji.

        Jeśli zważyć, że wszystkie przełomowe wynalazki ludzkości: sztuka, język,
        rolnictwo, stratyfikacja społeczna i przede wszystkim zastępowanie powolnej
        darwinowskiej ewolucji biologicznej przez przyspieszoną ewolucję kulturową,
        nastąpiły w tym właśnie czasie, przyznać musimy, że bez babć i nastolatków
        nasze sukcesy nie byłyby możliwe.

        To prawda, że i babcie, i zwłaszcza nastolatki sprawiają kłopoty, ale
        najwyraźniej, aby "poznać samego siebie", człowiek musiał wydłużyć drastycznie
        swoje życie i dodać do dwóch już istniejących faz rozwoju kolejne dwie - obie
        niezwykłe i właściwe tylko jemu. Jedną, kiedy nie myśli się już o własnej
        prokreacji, lecz wspomaga się ją pośrednio, i drugą, gdy myśli się o niej bez
        ustanku, ale jeszcze się jej nie praktykuje.
        • walgierz najbardziej rozwinięte kultury rozwinęły w strefie 31.03.05, 10:18
          eliot napisał:
          > niezwykłe i właściwe tylko jemu. Jedną, kiedy nie myśli się już o własnej
          > prokreacji, lecz wspomaga się ją pośrednio, i drugą, gdy myśli się o niej bez
          > ustanku, ale jeszcze się jej nie praktykuje.
          Raczej praktykuje tylko nieowocniewink
          Ciekawe to było zwłaszcza o tych ''odpowiedzaialnych'' płatach czołowychwink

          Jeszcze torchę elektronicznego tłumaczeniawinkcywilizacja owocem hybrydyzacjiwink neadertalczyka i crowink

          Strefa krzyżowania
          The hybridization zone

          Europa i Middle-East założyć główną strefę krzyżowania. Stamtąd zarówno kultura jak i genetyczny materiał rozłożony do Far-East Asia, Australia i Ameryka. Genetyczny materiał spełnił swoją rolę niewiele wracać do Afryki jednak, i to stanowi ma zamiar potwierdzić to to jest poprawnym przypuszczeniem. Wyjątek aby to jest emigracją z Europy podczas końca z z epoki lodowcowej, arabska emigracja z Bliskiego Wschodu, i kolonizacja. Cro-magnon dostać wysoki stopień z inbreeding, i to wciąż jest odzwierciedlane na małych zmianach na luzie alleles i mitochondria DNA. To fałszywie jest odbierane jako zeznania że neandertalczycy i cro-magnon nie parzyć się i rodzić płodne potomstwo. Inny wynik krzyżowania, znaczniejsze zmiany w selective-positive alleles również być zobaczyć. Przede wszystkim, wielu alleles są lokalny, i wielu z te alleles nie następować w Afryce. Inny efekt tego krzyżowania jest szybkim rozwojem techniki i sztuką zobaczony w Middle-East i Europa. Później, najbardziej rozwinięte kultury rozwinęły w strefie krzyżowania.
          [Stone-age sztuka]
          [Allele baza danych częstotliwości]

          Rozwinięcie kultury dziś
          Oryginalne hybrydy trzymały ich koczownicze style życia. Jak czas minął, coraz więcej osób przyjęło neandertalczyków tryb życia, i stał się terytorialny. Oni ruszyli do eksperymentu i rozwijać ziarna, i stąd przyszły etap mógł zacząć się. Bez krzyżowania oni kontynuowaliby bycie mobilni, sprawiedliwi jak afrykańska ludność pozostać do ostatnich czasów. Powód tego jest szeroką różnicą pomiędzy społeczną organizacją z telefonu komórkowego i terytorialnego gatunku naczelnego. Stąd gatunek łatwo nie może przejść z telefonu komórkowego na terytorialną strategię bez wielkich problemów.

          Potem kiedyś duże imperia założone do formy i pomników są budowane. Są kilka tysięcy lat między tymi kulturami. Oni zaczynają w Sumeria, udzielać się Bliskiemu Wschodowi i Egiptowi, wtedy przenosić do Regionu Centralnego i East Asia, i ostatnie być znajdować w Ameryce, i to łatwo może być wyjaśniane obok fakt że genetyczny materiał i dobre warunki wzięły dłużej do zasięga Maya-Indians do Ameryki Środkowa niż do Sumeria, gdzie East-European ludność usadowiła po lodowatym maksimum.

          Faktycznie, budować duże pomniki jak piramidy, tam potrzebowany być zmianą w kulturalny i przekonania religijne z te zakładać w tradycyjnej afrykańskiej kulturze. To wymagać zmiany z istoty koczowniczy aby terytorialny i zmieniający się spośród wiar w przodków i grupy do wiar w bohaterów i królów. Duży król który jest prawie wziął pod uwagę jak bóg siebie, jest przeciwnym tradycyjnej afrykańskiej religii, tylko ono jest niezbędne do konstrukcji pogłębionych kultur i zwłaszcza te które mogły stworzyć duże pomniki jak piramidy.

          Tak tu my dostajemy powoda dlaczego zmiana w genetycznym materiale nie zrobiła jakiejkolwiek zmiany w kulturze. Tradycyjna kultura nie przebrała się chociaż jakieś osoby urządziły genetyczne odkładanie się które nie pasowało w tę kulturę. To wymagało długiego czasu do jakiejkolwiek zmiany mieć miejsce, tylko ostatecznie to nastąpiło, a następnie nastąpić w tym samym czasie na różnych miejscach, wyłączać w Afryce, gdzie tam byli żadną potrzebą by zmienić kulturalne wiary. In Africa, ta zmiana nie zdarzyła się do nich zostać skolonizować.

          Kultura i ethnical grupy

          Wszechstronna osoba przeciwko specjalistycznemu gatunkowi
          Ludzie są gatunkiem wszechstronnej osoby który może żyć z różnorodności jedzenie i w różnorodności środowisk. Stać się gatunkiem wszechstronnej osoby, ty musisz mieć wieloraki alleles. Wieloraki alleles tylko móc być nabyty obok nie marnowanie jakiejkolwiek okazji nabyć wszystko możliwy alleles z blisko powiązać gatunek. Jako efekt uboczny, tam jest często również jedyny gatunek podczas jakiegokolwiek wskazywanego czasu, od czasu wszystkiego inny być zaabsorbowany krzyżowaniem.

          To oczywiście pasuje bardzo bardzo do ludzkiej natury. Większość ludzi jest bardzo surowi z parzącymi się zachowaniami, i nie dać mata z kimś który nie pokazuje dobrego zachowania. To odbędzie się species-conservation rozdzielać. Tam również jest mniejszością która skojarzy w parę z nikim / nic oni uważają za interesujących i istotnych. Ta grupa będzie prowadzić zadanie asymilacji z innymi ludność utrzymać szeroką rozmaitość w genomie.

          Jeśli ty również dodajesz fakt że bariery gatunku ssaka nie są genetyczne, tylko związany z zachowaniem, to oczywiście oznacza to cro-magnon nie zmarnować okazji krzyżować z neandertalczykami ani chciał ich przodków zmarnować tę wielką szansę na wzrost rozmaitość.

          Jedyna różnica pomiędzy późniejszymi asymilacja które może zmierzyły sto lat była skalą czasu. Większy związane z zachowaniem i fizyczne różnice, mniejsza szansa że ktoś w jednej ludności znaleźć kogoś w innej ludności istotny. Udane krzyżowanie oczywiście również liczy na akceptowane potomstwo i znajdowanie kolegi. Dlatego neandertalska asymilacja zaniosła dziesiątkom tysięcy lata zamiast sto.

          Długi czas krzyżowania znaczy to krzyżowanie było niezwykły, wszystko razem hybrydy były back-bred w jedną z ludność. Zakładanie oddzielnie hybrid-populations nie był możliwy, jako że to było bardzo mało prawdopodobne jedna hybryda odpowiadałaby innemu. Dlatego, pracownicy naukowi nigdy nie znajdą jakichkolwiek ludność które są morfologicznymi mieszankami.. Po 3-4 pokoleniach, back-bred hybrydowe potomstwo stoi się nie do odróżnienia od innych ludzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka