Sława!
www.msz.gov.pl/Unia,Europejska,1089.html
Wizerunek Europy w Azji
Die Welt z 5.05.06, Dominique Moisi (członek - założyciel francuskiego
Instytutu Stosunków Międzynarodowych IFRI oraz profesor Kolegium
Europejskiego w Natolinie): „Muzeum Europa”. Na początku XXI wieku zmienia
się raptownie sposób, w jaki postrzegają się wzajemnie Europa i Azja. Podczas
gdy gospodarki azjatyckie rozkwitają, Unia Europejska przeżywa głęboki kryzys
tożsamości. Politycy azjatyccy, np. b. premier Singapuru Lee Kuan Yew,
ostrzegają, że utrzymując dotychczasowy kurs Europa szybko straci na
znaczeniu we wszystkich dziedzinach poza turystyką i rynkiem atrakcyjnych
nieruchomości. Zdaniem znanego chińskiego biznesmena Europejczycy znajdują
się na drodze do trzeciego świata, marnotrawiąc czas na zajmowanie się
niewłaściwymi tematami („konstytucja, państwo socjalne, kryzys systemów
emerytalnych”

, na które udzielają systematycznie fałszywych odpowiedzi.
Europejskie spojrzenie na Azję, a zwłaszcza Chiny, ma bardziej złożony
charakter. Sięga ono od respektu dla nowego konkurenta do motywowanego
względami ideologicznymi odrzucenia. Demonstrujący niedawno na ulicach Paryża
studenci nie chcą upodabniać się do Chińczyków i Hindusów, odrzucają logikę
globalizacji i nie zamierzają rezygnować z wywalczonych przywilejów
socjalnych. Europejskie elity gospodarcze zdają sobie w pełni sprawę, że
straciło aktualność zabarwione nostalgią, postkolonialne postrzeganie Chin i
Indii jako wielkich rynków eksportowych i ogromnych rezerwuarów taniej siły
roboczej. Kraje te stały się prawdziwymi konkurentami, budzącymi głęboki
respekt. Pod względem jakości, kosztów i terminów dostaw w przemyśle
samochodowym dorównują one standardom europejskim. Europa utrzymuje przewagę
w dziedzinie nauk teoretycznych, np. w przemyśle farmaceutycznym. Ale szybko
osiągające światowy poziom przedsiębiorstwa indyjskie są w coraz większym
stopniu w stanie zatrudniać absolwentów MIT i Harvardu i jednocześnie
wykorzystywać atut niskich kosztów pracy. Europejscy politycy, abstrahując od
nielicznych wyjątków (Tony Blair), zbyt wolno dostosowują swe spojrzenie na
świat do gwałtownego tempa zmian zachodzących w Azji. W przeciwieństwie do
europejskich przedsiębiorstw większość czołowych polityków starego kontynentu
nie zyskała szacunku w oczach ich azjatyckich kolegów. Jest to efekt braku
posiadania przez nich długofalowej wizji strategicznej oraz uwikłania w
krótkofalowe interesy. Oczywiście Unia Europejska często widziana jest w
Azji, która w znacznym stopniu nie potrafiła zamknąć przeszłości i pozbyć się
upiorów nacjonalizmu, jako model pojednania, pokoju i dobrobytu. Ale czy to
spojrzenie utrzyma się w sytuacji, kiedy słabnąć będzie gospodarcza pozycja
Europy. Możliwe, że Azjaci zaczną patrzeć na model europejski jako na swego
rodzaju polityczną Wenecję – miejsce, które odwiedza się, by z nostalgią
podziwiać jego wcześniejszą chwałę.
Forum Słowiańskie
gg 1728585