gesiek1
08.12.03, 22:08
Borebitsy ma wątpliwości co do niewolnictwa słowiańskiego.
W krajach muzułmańskich istniał olbrzymi popyt na niewolników.Wykorzystywali
to słowiańscy władcy,którzy nieraz specjalnie wyprawiali się na sąsiadów,by
pochwycić jeńców.Gdy tego nie starczało,to sprzedawali własnych
poddanych.Pozwalało to elitom na szybkie wzbogacenie się i wyodrębnienie się
od pospólstwa.Nabywcami byli głównie żydowscy kupcy zwani
Radianitami,prowadzący handel od Chin po Hiszpanię,ważnym miejscem tego
handlu było zjudaizowane państwo Chazarów.Ważnymi ośrodkami handlu
słowiańskim towarem była Praga i np. Przemyśl,gdzie osiedlili się
Żydzi.Niewolników Radianici pędzili poprzez Kolonię i Verdun do
Hiszpanii.Część kastrowano w tych miastach.Następnie część zostawała w
Hiszpanii,część trafiała do Maghrebu a nawet Egiptu.Ci mieli szansę spotkać
swoich pobratymców ,przypędzonych wschodnimi szlakami.Wyprawiali się po nich
oczywiście Żydzi-Radianici(Chazaria była w znacznej mierze nastawiona na
łapanie niewolników),kupcy muzułmańscy nabywali ich na wołżańskim szlaku,w
Bułgarii Kamskiej.Sprzedawano ich na targach w Bagdadzie,Damaszku,zwano
ich "Saqaliba".Miano to oznaczało Słowian,potem ogółem niewolników.Do handlu
włączyli się też Normanowie,ci oprócz kupna,także zwyczajnie
łapali "towar".Transportowali go do Hiszpanii(Anglosasów też),do
Konstantynopola,Bagdadu.
Słowiańscy niewolnicy w świecie islamu pracowali na plantacjach,byli
odźwiernymi,służbą domową,eunuchami oraz bardzo wielu służyło w
wojsku.Kalifowie Kordoby posiadali 13 tysięczną gwardię złożoną ze
Słowian.Słowianie byli też gubernatorami prowincji,pełnili ważne funkcje w
administracji.W Kordobie mieszkało wielu pisarzy,poetów pochodzenia
słowiańskiego,książkę o nich napisał Habib as-Siqlabi - też Słowianin.W
Andaluzji tworzyli prawdziwą arystokrację,wyróżniał ich tylko kolczyk,znak
niewolniczego statusu.
Za słowiańskich niewolników brano najwyższe ceny - raz,że z daleka,dwa ze
względu na przydatność w służbie wojskowej.W muzułmańskiej Hiszpanii liczyła
się bardzo ich przydatność w walce z Frankami.
Na Bliskim Wschodzie do wojsk tamtejszych władców masowo wcielano też
niewolników tureckich(przyszli mamemlukowie,znakomici żołnierze) i murzyńskich
(dobrzy żołnierze+odporni na klimat np. w Egipcie).
Podczas wojen niemiecko-wieleckich,Wieleci sprzedawali też Żydom,wziętych w
niewolę Sasów i na odwrót.
Handel niewolnikami skończył się na skutek zmian gospodarczych.Władcy(np.
Mieszko I,a może i wcześniej?)zorientowali się,że zamiast sprzedawać sąsiadów
i własnich pobratymców,można ich osiedlać we własnych włościach,co przyniesie
większe korzyści.Stąd też wyprawy Bolesława Chrobrego,Brzetysława czy
Jarosława Chrobrego kończyły się masowymi uprowadzeniami przeciwników i
osadzaniem ich w Polsce,Czechach,na Rusi.
W handlu brali też udział kupcy z Verdun i Wenecji.Nastąpiło
utożsamienie "Sclavus"-Słowianin i "sclavus"-niewolnik,w ang. "slave".Jak u
Arabów.
Postępowanie władców słowiańskich można porównać do działalności królów
murzyńskich,którzy białym sprzedawali własnych poddanych,gdy nie starczało im
wrogów,co rujnowało całe rejony Afryki.Na szczęście Słowianie,a raczej ich
książęta,opamiętali się.
O roli Radianitów w Pradze z "Żywotu św.Wojciecha" : mowa jest o
słowiańskich,chrześcijańskich niewolnikach,których "żydowski kupiec kupował
za nieszczęsne złoto,i to tylu,że biskup nie mógł ich wykupić".Potem
Wojciechowi ukazała się we śnie postać wołająca:"Jam jest Jezus
Chrystus,którego sprzedano;i oto znowu sprzedają mnie Żydom...".
Temat był i jest niepopularny:
1.Głupio było przyznawać,że nasi przodkowie byli niewolnikami.
2.Rola Żydów.Dla przykładu,w książce Stefana Bratkowskiego "Pan Nowogród
Wielki",autor rozpisuje się na temat handlu niewolnikami jaki prowadzili
słowiańscy władcy i Normanowie,ale o Radianitach nie padło ani
słówko.Podobnie w rozdziale o Chazarach nie ma zdania o roli ich i Żydów w
niewolniczym handlu.No,ale Bratkowski obraca się w kręgach "Wyborczej",nie
wypada kalać własnego gniazda.Tyle,że to co napisał o niewolnictwie to pół-
prawda.Ja wolę całą.