ignorant11
07.09.09, 10:13
Sława!
www.rp.pl/artykul/359688_Litwa_zegna_Radziwillow.html
Litwa żegna Radziwiłłów
Marcin Szymaniak , Robert Mickiewicz 07-09-2009, ostatnia
aktualizacja 07-09-2009 02:40
Zmiana podejścia do spolonizowanych magnatów. Litwini z wielką pompą
pogrzebali szczątki przedstawicieli sławnego rodu
źródło: Fotorzepa
Odwołując się do dziejów Radziwiłłów i do ich wielkości, sami
stajemy się więksi – powiedział podczas uroczystości premier Kubilius
+zobacz więcejCiała stryjecznych braci: Mikołaja Radziwiłła Czarnego
i Mikołaja Radziwiłła Rudego (ten ostatni był bratem królowej
Barbary Radziwiłłówny) oraz sześciu ich krewnych odnaleziono pięć
lat temu w odległych 50 km od Wilna Dubinkach. W sobotę żegnano ich
tam w asyście kampanii honorowej wojska litewskiego, z udziałem
premiera rządu Andriusa Kubiliusa i ambasadorów akredytowanych na
Litwie. Nie było przedstawiciela Warszawy.
Sarkofag spoczął na wzgórzu zamkowym, w miejscu dawnego kościoła.
Orkiestra reprezentacyjna litewskiej armii odegrała hymn państwowy.
Cała uroczystość była transmitowana w pierwszym programie litewskiej
telewizji publicznej. – Dubinki znów stają się jednym ze źródeł
potęgi Litwy – stwierdził podczas uroczystości szef litewskiego
rządu Andrius Kubilius. – Odwołując się do dziejów Radziwiłłów i do
ich wielkości, sami stajemy się więksi.
Na zaproszenie MSZ Litwy w pogrzebie wzięli udział przedstawiciele
rodu Radziwiłłów z Polski – Maciej i Mikołaj. Maciej Radziwiłł
przemawiał po szefie rządu.
– Szkoda, że nie pojawił się żaden delegat polskich władz. W
niektórych kręgach wciąż panuje u nas przekonanie, że Litwini są
niechętni Polsce – mówi „Rz” Maciej Radziwiłł. Jak wszyscy żyjący
obecnie przedstawiciele rodu pochodzi od Mikołaja Czarnego. – Druga
linia skończyła się w XVII w. na Bogusławie, który ma w Polsce
negatywną opinię, opartą zresztą nie na faktach, ale na
ahistorycznych stwierdzeniach Henryka Sienkiewicza – mówi.
Trzy wieki na urzędzie
– To normalne, że Litwa po 500 latach oddaje hołd swym faktycznym
władcom. Radziwiłłowie zajmowali najwyższe urzędy w Wielkim
Księstwie Litewskim. Przez ponad 300 lat byli wojewodami wileńskimi,
a urząd ten można porównać do urzędu współczesnego premiera –
powiedział „Rz” jeden z czołowych litewskich historyków prof.
Alfredas Bumblauskas.
Litewskie elity przewartościowują swój stosunek do słynnych rodów
Wielkiego Księstwa Litewskiego. W okresie międzywojennym na Litwie
postrzegano większość dawnej szlachty jako renegatów, którzy
wyrzekli się litewskości, polonizując się, m.in. pod względem
językowym. Pogląd ten był również obecny po odzyskaniu przez Litwę
niepodległości w 1990 roku.
Inne spojrzenie na język
Współcześnie na Litwie coraz łatwiej o zrozumienie, że w epoce
nowożytnej polski był wspólnym językiem szlachty i arystokracji
Wielkiego Księstwa, niezależnie od jej przynależności narodowej.
Zdaniem prof. Bumblauskasa utrwalenie się tego poglądu może poprawić
również stosunek do mieszkających obecnie na Litwie Polaków.
– To nieważne, czy są potomkami spolonizowanych Litwinów czy też ich
przodkowie trafili na Litwę z Polski i polski zawsze był ich
językiem ojczystym. Najważniejsze, że są obywatelami Litwy –
twierdzi historyk.
Na Litwie nie ma już z kolei w ogóle rodu Radziwiłłów. – Żaden nie
przetrwałby komunizmu. Większość z nas mieszka obecnie w Polsce,
około 40 osób. Czujemy się Polakami, ciągnie nas jednak na Litwę, na
Białoruś. Ale litewskiego trudno się nauczyć, a z Białorusią sprawa
jest – jak wiadomo – jeszcze trudniejsza – mówi Maciej Radziwiłł.
Odnalezienie przed pięciu laty szczątków Radziwiłłów stało się
sensacją. Na kości złożone w drewnianej skrzyni natrafiono podczas
badań archeologicznych na miejscu dawnego kościoła ewangelickiego na
wzgórzu zamkowym w Dubinkach, siedzibie tzw. kalwińskiej linii rodu.
Założycielem linii był Mikołaj Radziwiłł Rudy (1512 – 1584),
kanclerz wielki litewski, hetman, wojewoda trocki i inicjator
małżeństwa swojej siostry Barbary z królem Zygmuntem Augustem.
Dubinki były za jego czasów jednym z najważniejszych ośrodków
reformacji na Litwie. Jak przypuszczają historycy, marmurowe
sarkofagi zostały zniszczone przez wojska rosyjskie podczas wojny
siedmioletniej (1756 – 1763). Prawdopodobnie ktoś ze służących,
pragnąc nie dopuścić do kolejnej profanacji zwłok, złożył szczątki
Radziwiłłów do skrzyni i ukrył w podziemiach kościoła.
Rzeczpospolita
Forum Słowiańskie
gg 1728585