Dodaj do ulubionych

Jacy jesteście?

22.09.04, 14:39
Jacy jestescie? Jaka jest Wasza filozofia zyciowa? Metale-niby jedna rodzina,
te same klimaty... Zastanawiam sie czy w tej kwestii bardzo sie roznimy...

Moze zaczne ten watek. Jestem wegetarianka, wiec moja filozofia opiera sie na
ekologii i tym podobnych rzeczach, ale z drugiej strony uwielbiam skorzane
plaszcze i glaniska. Kiedys bylam bardzo zafascynowana satanizmem, mam biblie
La Vey'a, ktora od czasu do czasu studiuje. Mozna powiedziec, ze jestem
pokojowo nastawioną do swiata istotą, choc temperament mam iście diabelski,
wiec gdy ktoś zalezie mi za skórę - nie ma przeproś...
Rzecz jasna kocham koncerty i tym podobne imprezy, mieszkam w malym ale
fajoskim miescie, w ktorym na szczęście nie brakuje tego typu imprez (w
październiku szykują sie dwa).

Pozdrawiam i czekam na komentarze
Obserwuj wątek
    • avers1 Re: Jacy jesteście? 26.10.04, 16:44
      Mozna powiedziec, ze jestem
      pokojowo nastawioną do swiata istotą, choc temperament mam iście diabelski,
      wiec gdy ktoś zalezie mi za skórę - nie ma przeproś...
      -CośCi się chyba pomieszało..Odnoszę wrażenie że jesteś istotą która nie wie
      czego chce. Najwyższy Kapłan i pokojow duszyczka, studjujesz BB...a pojęłaś co
      to są słowa klucze? Śmiać mi się chce, jak czytam takie wypociny neosatanistów
      czy też kindermetali. NA POCHYBAL WAM!!!
      • jomswiking Re: Jacy jesteście? 05.06.05, 17:10
        avers1 napisał:

        > Mozna powiedziec, ze jestem
        > pokojowo nastawioną do swiata istotą, choc temperament mam iście diabelski,
        > wiec gdy ktoś zalezie mi za skórę - nie ma przeproś...

        > -CośCi się chyba pomieszało..Odnoszę wrażenie że jesteś istotą która nie wie
        > czego chce. Najwyższy Kapłan i pokojow duszyczka, studjujesz BB...a pojęłaś
        co
        > to są słowa klucze? Śmiać mi się chce, jak czytam takie wypociny
        neosatanistów czy też kindermetali. NA POCHYBAL WAM!!!

        Heheheh... Racja i to jak cholera!
        'Pokojowo nastawiona istotka' i 'nie ma przepros'
        Brakuje tylko, by po BB bylo 'chodze na nieszpory' :))))
        Ech... Dzieci, dzieci...

        Ja mam 31 lat. Metalem zafascynowalem sie pozno, bo 1991 roku. Heh... Wczesniej
        bylem fanem Depeche Mode, ale pewnego dnia odwiedzilem kolesia, ktory niemalze
        wcisnal mi kilka kaset do posluchania i... tak sie zaczelo :)
        Dzis nawet posiadam owe kasety, bo je przez sentyment odkupilem od kolesia i
        zajmuja honorowe miejsce w szufladzie z pamiatkami. Materialy owe mam juz od
        dawna na CDs, ale kasety te zachowalem na pamiatke :)
        Dobra. Jaki jestem?
        Mam w dupie wegetarianizm i cale to zafajdane 'precz z zabijaniem zwierzat'.
        Przede wszystkim lubie miecho :)
        Dalej...
        Jestem poganinem - Wotanista.
        Nigdy mnie humanistyczny 'satanizm' La Veya nie zafascynowal, wrecz przeciwnie.
        Wysmialem jego ksiazeczke bardzo serdecznie jako swietny material dla
        zbuntowanych nastolatkow.
        Ale przede wszystkim nie lacze muzyki z ZADNA ideologia. Jestem fanem Brutal
        Death, ale lubie tez niektore twory heavy, thrash, black...Nie cierpie new
        metalu, ktory nazywam POP METALEM [Swoja droga ciekawym jest, ze wlasnie w
        Polsce tak sie rozwinelo szykanowanie 'komercji' w metalu. Jestem teraz w
        Anglii i widze, ze tu WYLACZNIE komercyjny metal isnieje].
        Muzyka jest dla mnie po prostu sztuka. Ideologie trzymam z boku. Nawet gdy
        slucham black metalu nie obchodzi mnie jego przekaz. Wogole nie znam ZADNYCH
        tekstow, bo mnie nie interesuja. Interesuje mnie wylacznie muzyka i wokal
        traktuje jako kolejny instrument, a to, ze ten instrument akurat jakies slowa z
        siebie wydaje jest nieistotne. Stad tez nie slucham np. SLAYER i IRON MAIDEN,
        bo nie moge wlasnie wokali zdzierzyc. Utwory SLAYER w wykonaniu innych kapel,
        jak np. Vader, czy Monstrosiy [BEST!!!] sa zajebiste, ale w wykonaniu samych
        autorow mi nie podchodza.
        Koncerty - swietna okazja by sie zabawic i spotkac ze znajomymi, jak i z
        zespolami.
        Heh... 'kindermetale'... My - tj. ja i moi znajomi - nazywamy ich 'metalki'.
        Jestem tolerancyjnym czlowiekiem. Jedyne czego nie toleruje to glupoty i
        megalomanii. Toleruje homoseksualizm, kazda odmiennosc rasowa i kulturowa. Moja
        podstawowa zasada zyciowa to ZYJ I POZWOL ZYC INNYM.
        Smiesza mnie ludziki, ktorzy obnosza sie ze swoim 'metalowaniem', ze to niby
        oni tacy strasznie zli sa. ZLA NAJZLEJSZE :)))
        Nosze dlugie wlosy, bo mi tak pasuje, ale wcale nie uwazam, ze bycie fanem
        metalu do tego obliguje. Na koncert - jak dla mnie - to mozesz sobie przyjsc
        czlowieku nawet w dresie. Nie wazne kim jestes - wazne, ze jestes TUTAJ i sie
        bawisz.
        Cos wiecej? Nie wiem... Na razie nie przychodzi mi do glowy.
        --
        HOMO HOMINI LVPVS. VIVERE MILITARE EST...
        • tomash8 Re: Jacy jesteście? 07.06.05, 19:29
          Nigdy nie interesowały mnie żadne ideologie(a już ten tzw. NSBM uważam za
          przykład debilizmu skrajnego),podobnie jak poprzednik uważam że wokal jest
          jeszcze jednym instrumentem, czasem chodzę na czarno, częściej nie... preferuje
          styl Denim and leather:) Wszystkie te "mroczne dusze" wzbudzają we mnie śmiech,
          a już nie cierpie ludzi którzy mają po 5 koszulek danej kapeli, ale zero płyt,
          brrr. Jeśli chodzi o ulubione style to preferuje klasyke: Heavy, thrash, hard
          rock, punk 77, zwykły rock(np. Rolling Stones), stary black(Venom, Bathory,
          Hellhammer... Norwegowie średnio mnie pasjonują, choć Immortal bardzo lubie),
          stary death(Nocturnus, Obituary, Possessed), doom metal(ostatni Candlemass -
          CUDO!) i stoner rock. Z Nowych nurtów lubię inteligentne połączenia metalu z HC,
          i te wszystkie połamańce typu Dillinger Escape Plan, nie pogardze też dobrym
          grindem. Koncerty uwielbiam, byłem na ok. 100 gdzie zobaczyłem dobrze ponad 200
          kapel, chyba nawet wole podziemne małe koncerty od dużych spędów, choć te też
          mają swój klimat. Jakiejś wielkiej filozofii raczej nie mam, staram się być
          sobą, i nie przeszkadzać innym. Długie kudły jak najbardziej posiadam, ale to z
          racji tego że tak po prostu lepiej wyglądam:) Z innych muzycznych dziwactw, to
          kupuje kilka zinów, zbieram winyle... no i porykuje sobie amatorsko w kapeli,
          ale to kompletna amatorka i jaja:)
          • jomswiking Re: Jacy jesteście? 08.06.05, 22:14
            tomash8 napisał:
            A JA NA TO:
            > a już ten tzw. NSBM uważam za przykład debilizmu skrajnego
            No wlasnie :)))

            > czasem chodzę na czarno
            Ja zawsze. Bo lubie. Nie mam innych ciuchow! :)

            > chyba nawet wole podziemne małe koncerty od dużych spędów, choć te też mają
            swój klimat.
            Ja UWIELBIAM 'PODZIEMNE MALE KONCERTY'!

            > Jakiejś wielkiej filozofii raczej nie mam.
            No a ja - owszem. Mam. Ktos mnie nazwal nawet 'przeintelektualizowanym
            czlowiekiem', bo bardzo duzo rozmyslam i filozofuje.

            > ...no i porykuje sobie amatorsko w kapeli, ale to kompletna amatorka i jaja:)
            No wlasnie. Kiedys udzielalem sie rowniez na wokalu i klawiszach. A teraz
            rozjebka:
            Jestem zatwardzialym fanem death metalu, ale jednoczesnie bylem... producentem
            hip-hopowym [robilem podklady dla lokalnych skladow] i producentem TRANS
            TECHNO. SERIO! Zadziwiam tym wielu ludzi :) Najlepsze bylo, gdy kiedys w
            koszulce Samaela 'Ceremony of...', w bojowkach i glanach na scenie technicznej
            wystapilem z wlasnym setem :) A CO?!
            MIR!
            • ladys18 Re: Jacy jesteście? 09.06.05, 09:25
              na szczęscie kindre pozerski okres mroku mam juz dawno za sobą. W swoim
              otoczeniu bynajmniej nie zuwazyłam zadnej metalowej rodziny. Kazdy jebie na
              kazdego, a bo ten słucha behemotha, a behemoth to gówno, itd... nie dogodzisz.
              Pomijam juz fakt istanienia zafascynowanych durnym laveyem, mrocznych black
              metali, co to najchetniej spalili by kilka kościołów... ech.szkoda słów na taka
              dziecinade. Odstawiłam glany, kostke zresztą też (to już dla mnie
              żadna "świetość" ), nadal słucham, ale szukam nowych inspiracji. mam gdzies ich
              szydercze usmiechy i slowa pogardy. Szkoda mi ich tępych i ograniczonych
              umysłów. Ja zrezygnowałam z tej drogi, nie utożsamiam się z żadna subkulturą
              ani ideologią. Mam swoje zdanie, żyje w zgodzie z własnym sumieniem i nie
              wchodze nikomu w drogę. Usmiecham się często i juz nie popadam w gotyckie doły.
              • jomswiking Re: Jacy jesteście? 09.06.05, 21:01
                Bo sie zakocham...
                Na razie sie zauroczylem :)
                :*
                MIR!

                Heh... Kostki... Jak pol roku temu do sklepu mojego kumpla przyszly paniusie i
                o kostki zapytaly, to ja myslalem, ze im o te do grania na gitarze chodzi :)))
                NIE MIALEM POJECIA, ZE KOSTKI TO PLECAKI! Hehehehehehe...

                [a swoja droga Behemoth to gowno :) Ale kazdemu wolno nawet gowna sluchac nie?!
                Jak ma ochote...]
                • ladys18 Re: Jacy jesteście? 09.06.05, 21:08
                  ja nie powiedzialam, ze według mnie to gówno, podalam przykład wypowiedzi osób
                  z tutejszych okolic. Według mnie muzyka to coś więcej niz powielany schemat. A
                  czesto sie slyszy: oni sie zeszmacili, bo dodali coś tam. Bleeeeeeee
                  • tomash8 Re: Jacy jesteście? 10.06.05, 13:01
                    Najlepsze że w Behemocie gra teraz niejaki Orion(bas/voc) znany też z Vesanii i
                    Neolithic ale też z zespołu.... Swastyka, gdzie grał także pajac z Thunderbolt,
                    który nie raz wypowiadał się o "zdrajcy sceny" Nergalu niezbyt
                    pozytywnie(najdelikatniej mówiąc)... to doskonale ukazuje zakłamanie i
                    hipokryzje polskich tru blek metalofcuf.
                  • jomswiking Re: Jacy jesteście? 10.06.05, 21:20
                    ladys18 napisała:

                    > ja nie powiedzialam, ze według mnie to gówno
                    Ja tez nie powiedzialem,ze Ty powiedzialas :) To ja powiedzialem,ze to gowno.
                    Ale to wylacznie moja opinia i nikogo nia nie zwiazuje, co tez powiedzialem.
                    Kazdy slucha co lubi i tyle. Ja np. jestem zafascynowany MONSTROSITY [GODS!!!],
                    a dla kogos to moze byc gowno. I bardzo dobrze! Gdyby wszyscy mieli takie same
                    gusta i opinie swiat bylby nudny. A gdyby wszyscy mieli takie gusta i opinie
                    jak ja, to swiat bylby totalnie ZWARIOWANY :)))

                    > Według mnie muzyka to coś więcej niz powielany schemat. A
                    > czesto sie slyszy: oni sie zeszmacili, bo dodali coś tam. Bleeeeeeee
                    Tu sie zgadzam. Nie mozna mowic, ze jezeli czyjas sztuka przechodzi
                    metamorfozy, to ten ktos 'schodzi na psy'. Szczegolnie gdy sa to zmiany na
                    lepsze. Owszem, Behemoth [o ktorym zaczynamy walkowac ten watek...] sie
                    rozwinal, ale ja po prostu nie moge tego sluchac i tyle.

                    Tak poza tym, to znowu przeczytalem Twoja poprzednia wypowiedz i nadal jestem
                    zauroczony :))) :*
                    MIR!
                        • ladys18 Re: Jacy jesteście? 15.06.05, 14:04
                          nieładnie tak sobie zartowac z powaznych (no prawie:p ) ludzi:) Ja juz zadnym
                          wielbicielom nie wierzę:))

                          A temat metalowej rodziny i mrocznych kinderpozerków wykonczony? Ja bylam
                          ostatnio na dyskotece i zajebiście sie bawiłam:D To było takie trueeeeee:D
                            • ladys18 Re: Jacy jesteście? 16.06.05, 15:02
                              Hmmm, a może ja po prostu nie wierze juz facetom, bo oni często zawodzą. Nie
                              moge nawet miec przyjaciela, nie moge miec kumpla, bo albo się zakocha, albo
                              robi niemoralne propozycje... no jak tak mozna...:) pozdrawiam:)
                              • jomswiking Re: Jacy jesteście? 17.06.05, 20:33
                                Widac jest w Tobie cos, co chlopakow do takich rzeczy i zachowan sklania. No
                                prosze - wystarczylo, ze raz sie odezwalas na tym forum, a ja juz sie
                                zauroczylem :))) :*
                                Ale ja nie bede robil zadnych niemoralnych propozycji :) [heh... wszystko
                                zalezy od pojecia moralnosci :) ]
                                Jakby co, to jomswiking@wp.pl, bo - prawde rzeklszy zaczyna sie rozmowa taka
                                jakby nie na forum... ;)
                                Jezeli nie wiesz co napisac, przyslij po prostu pustego mejla z podpisem
                                ladys18, a ja napisze. A co? :)
                                MIR!
                                • ladys18 Re: Jacy jesteście? 18.06.05, 11:54
                                  Heh, zauroczony? To tak mozna?:) Cos Ci nie wierzę:) Poza tym... nie wiem co by
                                  na to powiedział mój facet:P Jak chcesz to napisz ladysatan@poczta.onet.pl .
                                  Ps. Jak widzisz, nie jestem najlepszym obiektem zauroczeń:)
                                  • jomswiking Re: Jacy jesteście? 18.06.05, 17:20
                                    ladys18 napisała:

                                    > Heh, zauroczony? To tak mozna?:)
                                    Oj, mozna, mozna :)

                                    > Cos Ci nie wierzę:) Poza tym... nie wiem co by na to powiedział mój facet:P
                                    Szczerze mowiac, to malo mnie obchodzi, co on na to by powiedzial :)

                                    > Jak chcesz to napisz ladysatan@poczta.onet.pl .
                                    Pewnie, ze napisze :) :*

                                    > Ps. Jak widzisz, nie jestem najlepszym obiektem zauroczeń:)
                                    Nie, nie widze... A dlaczego niby?
                                    MIR!
                                    • ladys18 Re: Jacy jesteście? 18.06.05, 21:09
                                      Ech.. w dziwnym momencie mojego zycia sie pojawiłeś, przypominasz mi troche
                                      kogoś:) Własnie zjadłam dwie kanapki z maslem orzechowym i zastanawiam się, ile
                                      razy mozna pozwolic się ranic? Jestem chyba masochistką... Ktos popsuł mi
                                      wszystko nad czym pracowałam przez tyle miesięcy... ludzie sa bezlitosni.
                            • lottarosie Re: Jacy jesteście? 01.07.05, 09:56
                              jomswiking napisał:

                              > Ech... Kolejna osoba zawiedziona przez 'wielbiciela'... Cos duzo nas jest, co?
                              > W kazdym razie jakby co to JOMSWIKING@WP.PL.
                              > I nie robie sobie zadnych zartow.
                              > MIR!
                              Noooooo nie! Można umrzeć. Jakbym czytała swoje posty. Czy naprawdę nie ma już
                              żadnych szczęśliwych i ufnych wobec innych osób ludzi? Czy to tylko domena nas -
                              kochających rock i metal?
                              • jomswiking Re: Jacy jesteście? 01.07.05, 18:55
                                lottarosie napisała:

                                > jomswiking napisał:
                                >
                                > > Ech... Kolejna osoba zawiedziona przez 'wielbiciela'... Cos duzo nas jest
                                > , co?
                                > Noooooo nie! Można umrzeć. Jakbym czytała swoje posty. Czy naprawdę nie ma już
                                > żadnych szczęśliwych i ufnych wobec innych osób ludzi? Czy to tylko domena
                                nas - kochających rock i metal?
                                Owszem. Dlaczego? Dlatego, ze pozostale grupy -subkultury - przede wszystkim
                                nie FILOZOFUJA, a my jestesmy filozofia przesiaknieci. Takie jest moje zdanie.
                                Jestesmy subkultura, ktora nie ma okreslonych pogladow, zachowan, my jestesmy
                                grupa ludzi, ktorych laczy zamilowanie do muzyki. Traktujemy ja nie w sensie
                                zabawowym, ale KOCHAMY ja, rozkoszujemy sie nia, az staje sie ona bardzo
                                powaznie czescia nas samych. JESTESMY ROMANTYKAMI przede wszystkim, a romantycy
                                niemalze z zalozenia CIERPIA przez i dla innych ludzi. Tak to wlasnie z nami
                                jest.
                                MIR!
                                • angelofdarknesss Re: Jacy jesteście? 16.07.05, 13:21
                                  jomswiking napisał:

                                  JESTESMY ROMANTYKAMI przede wszystkim, a romantycy
                                  >
                                  > niemalze z zalozenia CIERPIA przez....

                                  :((((
                                  Bardzo cierpią...są naiwni...wierzą, innym a oni to wykorzystują i bardzo ich
                                  ranią...tak że już nie chce sie żyć...wszystko sie wali w jednej chwili, cały
                                  świat i wszystkie marzenia...a tylko dlatego że jesteśmy romantykami...

                                  moje postanowienie: już nigdy nie pozwole sie zranić i już nigdy nikogo nie
                                  pokocham....
                                      • thorkel Re: Jacy jesteście? 20.07.05, 16:36
                                        angelofdarknesss napisała:

                                        > Na pewno nie wytrwam ale nie umiem już zaufać...zbyt wiele ran...i wiem że
                                        będe dalej cierpieć...a to wszystko z własnej winy...naiwna jestem...

                                        Dlaczego zaraz naiwna? Czytalem pewien Twoj post w innym temacie. Napisalas, ze
                                        zakochalas sie przez internet i ten ktos Cie zranil.
                                        A moze chodzilo wylacznie o to, ze troche za bardzo potrzebujesz ciepla, uczuc
                                        i efekt z tego taki, ze gdy tylko ktos Ci to da, Ty wpadasz w jego sidelka?
                                        Pozdrawiam.
                                        • angelofdarknesss Re: Jacy jesteście? 20.07.05, 17:49
                                          właśnie...ja myslałam że nic do tej osoby nie czuje dopóki nie odeszła...wtedy
                                          zobaczyłam ile dla mnie znaczy...

                                          ale dużo osób daje mi ciepło i uczucia...mam tego aż nadto...mam (miałam)
                                          wspaniałego chłopaka, który bardzo mnie kochał...dla mnie ważna jest ta dana
                                          osoba...nie wiem czemu...

                                          jakby mi ktoś powiedział pół roku temu ze tak bedzie to bym go
                                          wyśmiała...miłosc przez neta??...a teraz sama nie wiem...strasznie cierpie, nie
                                          śpie po nocach i bez powodu rycze...ale mam nauczke...ciesze sie z jednego...że
                                          to tylko net bo nie wiem czy w realu bym to przeżyła...

                                          śmieszne nie?? stara baba a dała sie tak zwieść...
                                          • jomswiking Re: Jacy jesteście? 29.07.05, 16:26
                                            WITAM WSZYSTKICH PO KROTKIEJ PRZERWIE.
                                            A w szczegolnosci Ciebie M.
                                            Czyzby sytuacja naprawde tak wygladala, jak piszesz? Czyzbym sie mylil w ocenie
                                            sytuacji?
                                            Nie odszedlem, tylko sie odsunalem, ale caly czas jestem z boku.
                                            Nie chce, zebys cierpiala...
                                            Poza tym z ta 'stara baba' to chyba troche przesadzilas, co?
                                            Tak samo jak z tym 'zwiesc'.
                                            Prawde rzeklszy to ja czulem sie zwodzony, a teraz sam juz nie wiem...
                                            Napisze na priv.
                                            MIR!
                                            TP (still!), Aniele Ciemnosci.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka