otóż dowiedziałam się ostatnio, że....
poznając osoby nowe czasami błędnie interpretujemy sytuację
ktoś kiedyś przeprowadził doświadczenie
podzielił grupę mężczyzn na dwie podgrupy, jedna podgrupa nic nie
robiła druga ćwiczyła na siłowni po czym miała się przebrać w szatni
następnie obie te podgrupy udały się do kina na film erotyczny
ta grupa która wcześniej ćwiczyła była bardziej podniecona ponieważ
szybsze bicie serca (będące efektem wczesniejszych ćwiczeń)
powodowało, że źle interpretowali sytuacjie i utożsamiali bicie
serca z widzianym obrazem
często ponoć tak dzieje się na baletach: ruch, alkohol plus jakaś
osoba równa się błędna interpretacja
też ostatnio chyba coś źle zinterpretowałam
strach przed samotnością = szybsze bicie serca i wyszedł mi dziwny
wynik...
dochodzę do wniosku, że żeby nie popaść ofiarą błędnych
interpretacji najpierw trzeba uspokoić swoje serce aby właściwych
wyborów dokonywało