Dodaj do ulubionych

uciec stąd...

21.12.09, 10:26
Przed chwilą właśnie pisałam o złudzeniu, namiastce bliskości na forum, w necie...
Jak to jest, że potrafimy rozmawiać z obcymi, anonimowymi nickami, potrafimy wyrzucać mysli i uczucia
I dlaczego to robimy(?) tylko dlatego, ze obok nie ma człowieka, a może jest jednak my odwacamy się w niewłaściwą stronę, a może nie potrafimy z nim rozmawiać(?)

I tak myślę... dlaczego tu(?)
dlaczego tu jesteśmy
dlaczego tu jestem

czy to wypisywanie myśli jeszcze mi pomaga
chyba już nie...


Wiem...
wiem że nie chcę wpadać tu z kieliszkiem wina i płakać nad sobą
Obserwuj wątek
    • magl-owa Re: uciec stąd... 21.12.09, 10:28
      Coś mi się zdaje Agla, że depresje masz.... sad
    • z_malej_litery Re: uciec stąd... 21.12.09, 10:30
      kiedyś było to rozrywką, potem nawykiem, teraz piszę, bo lubię. mam
      swoje miejsca i tam jestem.

      Agła, nie można liczyć na pomoc, jakąś daleko idącą pomoc od nas
      tutaj znajdujących się, ale czasem coś się wykluje, znajomość,
      przyjaźń, miłość nawet.

      dlaczego chcesz uciekać? pomaga ci pisanie liter? - pisz je
      dziewczyno, pisz! każdemu z nas w jakiś sposób to pomaga.
      niekoniecznie w tym samym, ale to juz najmniej ważne smile

      pisz.
      • aglajaaa Re: uciec stąd... 21.12.09, 10:37
        Nie, Literko Maławink nie liczę na pomoc, zastanawiam się tylko nad namiastką,
        którą się karmię od jakiegoś czasu... nad tym, że to wszystko to oszukiwanie
        siebie...

        Maglowa, depresja to moje drugie imię od pewnego czasu... tak czuję...
        • z_malej_litery Re: uciec stąd... 21.12.09, 10:53
          dość dobrze mnie znasz, więc wiesz, że forumowo leczyłam wiele smile
          mnie biadolenie pomogło. wyszarpnęłam się. czy całkiem? nie, wtedy
          radze sobie inaczej, ale wiem już jedno: górka, dołek, górka, dołek
          ....i tak będzie aż do zakichanej śmierci smile ostatnio miałam zły
          czas, przespałam i przepłakałam go. Ktoś mi mocno pomaga, od
          baaaardzo dawna, od początku w zasadzie jak tu trafiłam. i minęło smile

          to tu jest namiastką? TAK! Agła, to jest namiastka. i bardzo dobrze!ale dobre jest też i to, że ona jest zawsze, że nie odwróci
          się na pięcie i nie powie: spadaj! bo tu zawsze będą ludzie, chcący
          lub nie przyjść z pomocą, ale będą.

          a w ogóle to lubiłyśmy rozmawiać o Wschodzie, historii.....ej, no
          wróćmy kiedyś do tych rozmów smile))

          nie oszukujesz się - wiesz, ze to net i to jest mocno istotne smile
          tradycyjnie napiszę: nie potrafię pocieszać, ale dość rozsądnie
          czasem myślę, a taki chlust letniej wody w rozmowie czasem pomaga. ja naprawdę do końca życia nie zapomnę słów pewnej osoby napisanych do
          mnie tu, na pewnym forum. po prostu wstrząsnęły mną. i to ciekawe, ta
          osoba prawdopodobnie nawet nie zdaje sobie sprawy, jak mocno mi
          pomogła smile
          • aglajaaa Re: uciec stąd... 21.12.09, 11:05
            Wiesz, że lubię czytać to Twoje niepocieszanie smile

            A Wschód... widzisz, zmarnowałam kolejny rok..
            • z_malej_litery Re: uciec stąd... 21.12.09, 11:16
              Agłajo, pochodź trochę po forach, poszukaj tematów, rozruszaj myśli i
              szykuj się na lato! z kimś jadę na Ukrainę, może... może .... smile pomyśl nad tym smile

              niestety ja nie pocieszam, ja mówię o sobie, a że ze jest to prawdą,
              no to sama wiesz najlepiej smile nawet ta zmiana była mi potrzebna,
              odcięła od czegoś, co mnie już męczyło smile i było mi niejako
              przypisane.

    • robert.83 Re: uciec stąd... 21.12.09, 10:34

      Ta bliskość jest tak dostępna, niewymagające, bezpieczna... to kusi.

      Często jak piszę na forum to wydaje mi się oczywiste, że spotkam tą osobę. Że
      pogadamy.

      Ale to wciąga na tyle, że potrafi uzależnić.
      Jeśli tak jest w Twoim przypadku to... ogranicz to. Wyznacz sobie godziny
      (sztywne), lub wchodź co drugi dzień. Może to część pracy nad lepszym dniem?
      Lepszym "jutrem"?
      • aglajaaa Re: uciec stąd... 21.12.09, 10:40
        Już nie uzależnia...
        jednak JUŻ bardziej oddala niż zbliża...
        • raggnarok Re: uciec stąd... 21.12.09, 10:51
          Tu, przed monitorem mamy większą odwagę i mniejszą odpowiedzialność. Na Forum
          pisze nasze wnętrze, w prawdziwym życiu działamy całym sobą. (?cokolwiek;D)
    • mappi jeny 21.12.09, 12:09
      ale z Was to są mądre ludzie smile
      naprawdę smile
      można się cieszyć że się ma chociaż taki kontakt...z Wami
      smile
      tutaj

      a w życiu realnym....cóż...wiecie sami
      • robert.83 Re: jeny 21.12.09, 13:59

        Nabijaj się smile.
        • mappi Re: jeny 21.12.09, 14:02
          jakie nabijaj???

          ja się w pierś tłukę coby prawdziwości słów mych dowieść!!!

          prawa...prawda....wielka prawda

          amen
          smile
          miłego dnia
          • robert.83 Re: jeny 21.12.09, 14:03
            mappi napisała:

            > jakie nabijaj???
            >
            > ja się w pierś tłukę coby prawdziwości słów mych dowieść!!!


            No to mówię! NABIJASZ się... w pierś. Nie nabijaj się tongue_out.
            • mappi Re: jeny 21.12.09, 15:11
              Czy już ktoś Tobie mówił Robercie że masz....















              ....skłonność do przesady
              ?
              ;P
              • robert.83 Re: jeny 21.12.09, 15:29

                Nie pamiętam takiego przypadku. A co? Chcesz być pierwsza?smile
                • mappi Re: jeny 21.12.09, 15:34
                  masz skłonność do przesady :p

                  i się nie nabijam!!!!

                  jasne?
                  smile

                  nabijam się inaczej...uwierz
                  • robert.83 Re: jeny 21.12.09, 15:54
                    > i się nie nabijam!!!!
                    >
                    > jasne?
                    > smile
                    >
                    > nabijam się inaczej...uwierz

                    Nic już nie rozumiem. Nie wiem co masz na myśli mówiąc, że się nie nabijasz i nabijasz inaczej. Nie znam się na kobietach. Ja jednak lubię logikę, wiesz?smile

                    Napędzany niezrozumiałą ufnością i niewyczerpywalną sympatią - uwierzam. Uwierzuję. Dla Ciebie wszystko tongue_out.
                    • mappi Re: jeny 21.12.09, 16:44
                      a właściwie to o co już teraz chodzi? wink
                      ja też lubię logikę, wiesz?smile

                      p.s.1 jestem kobietą....z definicji jestem alogiczna...i to nie jest moja wina smile
                      p.s.2 też napisałabym że mam niczym nieograniczoną sympatię...ale pewnie
                      zarzucisz mi że się nabijam
                      p.s.3 celem wyjaśnienia...wyglądam inaczej jak się nabijam....a tym bardziej
                      jak się z kogoś nabijam
                      p.s.4 dla Ciebie mogę być bardzo logiczna...aż będziesz błagał żebym przestała



                      ech ten nastrój świąteczny
                      pachnie u mnie lasem smile
                      • robert.83 Re: jeny 21.12.09, 16:52

                        > p.s.4 dla Ciebie mogę być bardzo logiczna...aż będziesz błagał żebym przestała

                        big_grin. Wierzę Ci.

                        Aż u mnie lasem zapachniało suspicious.
                        • mappi Re: jeny 21.12.09, 17:25
                          no widzisz smile już się rozumiemy big_grin
    • listopad02 Re: uciec stąd... 21.12.09, 16:17
      Musisz zacząć coś robić, aby cokolwiek zmienić.
      Spróbuj robić to na co masz ochotę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka