Dodaj do ulubionych

Nie potrafię

02.01.10, 13:43
cieszyć się szczęściem innych. Martwi mnie to. Najgorsze, że tak do końca nie wiem z czego to wynika? Nie z zazdrości, na pewno nie...

Moja siostra po trzech tygodniach znajomości z chłopakiem zaręczyła się, w przyszłym roku ślub. Próbowałam z nią na ten temat porozmawiać, żeby się nie spieszyła, a usłyszałam, że ona nie zamierza popełniać moich błędów [bo ja na zaręczyny 6 lat czekałam wink] i kilka innych równie miłych słów, które w sumie bardzo zabolały.

Moja przyjaciółka zaręczyła się z chłopakiem w Wigilię, po pięciu miesiącach znajomości. Gratuluję im wszystkim oczywiście i niby się uśmiecham, ale... martwi mnie to... bo zastanawiam się - czy to ze mną jest coś nie tak? Bo oni wszyscy tak wszystko szybko, w trybie natychmiastowym wręcz... a ja bym potrzebowała na takie decyzje zdecydowanie więcej czasu. Chociaż... dzisiaj na forum było napisane: "jak się kocha, to się wie". Heh, to pewnie ja jeszcze nigdy nie kochałam, skoro zawsze za dużo czasu potrzebowałam...
Obserwuj wątek
    • robert.83 Re: Nie potrafię 02.01.10, 13:52

      Naprawdę nie cieszysz się z ich szczęścia?
      A może obok "pozytywnego kibicowania" rośnie w Tobie wtedy uczucie "ja też bym
      tak chciała"? Bo to akurat jest chyba naturalne.

      Wiesz jaka jest różnica między tymi postawami?
      W pierwszym przypadku wolałabyś, żeby nikt (ani Ty ani znajoma) nie miała
      dobrze. W drugim - szkoda Ci, że nie masz tak jak ona, ale dobrze, że chociaż ona...
      • monique1981 Re: Nie potrafię 02.01.10, 14:00
        w pewien sposób się cieszę, ale jest we mnie dużo strachu o nie. Akurat one dwie zasługiwały na to, żeby znaleźć szczęście. Tylko boję się o nie, ponieważ wiem, jak to się zazwyczaj kończy - no właśnie - kończy się! wszystko się w życiu kończy... One są teraz takie szczęśliwe i dobrze. Ale ja myślę o tym, że to szczęście jest tylko tymczasowe.

        ja bym nie chciała. ja już swoje miałam, teraz się z tego wypisuję [chwilowo].

        • magl-owa Re: Nie potrafię 02.01.10, 14:09
          Nawet jeśli coś im się skończy to ich życie. Nie przeżyjesz go za
          nie. Masz swoje i żyj za siebie smile
          Nie posłuchają Ciebie i tak... Odpuśc im i sobie smile
          Trwaj przy nich gdy będzie źle (jeśli będzie źle) bez komentarzy "a
          nie mówiłam?"

          smile
        • b.wicia Re: Nie potrafię 02.01.10, 14:11
          "bo wiesz jak to się zazwyczaj kończy"...ale kto powiedział, że tak musi się
          skończyć w Ich przypadku? jak pisze Robert, jeśli myślisz ja też bym tak
          chciała, to to jest całkowicie normalnewink w tym roku miałam ślub i mojego brata
          i brata mojego B. i...też myślałam dlaczego nie Jawinkale cieszyłam się z Ich
          szczęścia i cieszę nadal. I czekam na moją kolejwink
        • robert.83 Re: Nie potrafię 02.01.10, 14:15

          To naturalne. Trzymasz kciuki, ale boisz się, bo w pewien sposób się o nie
          troszczysz. Dla mnie jesteś gościówasmile. Haha... nawet jest takie słowo!.

          Mam takiego kumpla... znalazł sobie znacznie młodszą dziewczynę, mieszkającą 550
          km od niego. Wsiąkł całkowicie... wszelkie jego kontakty poza nią przestały dla
          niego istnieć. I to jeszcze nawet może być fajne... ale widzę też, że dziewczyna
          potrafi nim nieźle kręcić. Życzę im jak najlepiej i mam nadzieję, że się uda...
          Ale też widzę, że może być źle...
          • b.wicia Re: Nie potrafię 02.01.10, 14:28
            Nie, to już nie jest fajne...nie powinno się palić mostów za sobą i poświęcać
            się całkowicie. Ja może i tak postępowałam, ale wiem, że to nie jest dobre.
            Trzeba mieć również swoje życie, które oczywiście można łączyć ze wspólnym
            życiem. W tym tygodniu idziemy do moich znajomych, ale może w przyszłym do
            Twoich. Nie trzeba zapominać o swoim świecie. Bo gdyby coś się stało, nagle
            możemy zostać sami jak palec..
    • aglajaaa Re: Nie potrafię 02.01.10, 14:11
      aaa widzisz... to nie jest nieumiejętność cieszenia się ze szczęścia innych, a
      już z pewnościa nie jest to zazdrość...
      Tobie zwyczajnie zależy na ich szczęściu, a teraz chyba nie masz pewności czy to
      szczęście nie będzie tylko chwilą po której przyjdzie ból i łzy...

      noooo faktycznie szybko to wszystko... ale może właśnie tak ma być, mooooże
      właśnie w ich przypadkach będzie dobrze(?)


      /ale... ja już to chyba... yyy... idę zielonej zaparzyćwink/
    • zarovich Re: Nie potrafię 02.01.10, 14:31
      A Ty jesteś szczęśliwa?
      • monique1981 Re: Nie potrafię 02.01.10, 16:09
        odpowiem tak: ja mam to, na co sobie zasłużyłam i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka