15.03.10, 21:31
Chyba każdy z nas otrzymuje jakieś tam sygnały od współpiszących na temat
tego, jak nas postrzegają. Mocno się to różni od tego, jak widzą nas ludzie z
realnego otoczenia? Albo ogólnie, od rzeczywistości.
Jak dalece się mylą? Albo jak wyraźnie nas widzą poprzez literki?
Obserwuj wątek
    • fripo Re: Wizerunek 15.03.10, 21:39
      W realu marudze tak samo jak na forumbig_grin
      • claire.ampres Re: Wizerunek 15.03.10, 21:47
        Nie do końca pytałam o podobieństwa waszych charakterów w realu i w necie tongue_out
        • fripo Re: Wizerunek 15.03.10, 22:02
          A o co??
          • claire.ampres Re: Wizerunek 15.03.10, 23:12
            Wystarczy przeczytać post od początku do końca, nie jest długi i nie użyłam tam
            skomplikowanych słów tongue_out
    • czarny.onyks Re: Wizerunek 15.03.10, 22:10
      ja nawet nie chcę myśleć, jak niektórzy mnie tu postrzegają...;D

      a bywa to mylącewink
      • claire.ampres Re: Wizerunek 15.03.10, 23:10
        Ano bywa smile
        • nice81 Re: Wizerunek 15.03.10, 23:26
          Może to po prostu oznacza, że zdecydowana większość nie chce łączyć jednego
          wizeunku z drugim? wink
          • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 00:07
            A może to oznacza, że za bardzo ufamy naszemu własnemu osądowi czyichś literek? Że zapominamy, że dopowiadamy sobie różne rzeczy o kimś, może gdy zobaczymy w kimś pozytywną nutę, to w głowie już słyszymy całą piękną symfonię? Idealizujemy może? Albo w drugą stronę - zbyt powierzchownie oceniamy? Może w rzeczywistości wcale nie chciałoby nam się ze sobą gadać, może nie lubilibyśmy kogoś, kogo tutaj lubimy? Może nikt z forumowiczów nie zwróciłby na nas uwagi w realu? A może odwrotnie - może byśmy w realu zwariowali na swoim punkcie? Tyle pytań rodzi się w związku z tym tematem...

            Przyznam, że czuję dyskomfort czytając o sobie rzeczy, które niektóre osoby tu o mnie wydedukowały, a nie mają one (te rzeczy) za bardzo pokrycia w rzeczywistości.

            Ot, ułomność internetu smile
            • ane-tal Re: Wizerunek 16.03.10, 08:18
              Może w rzeczywisto
              > ści wcale nie chciałoby nam się ze sobą gadać,
              - nie sądzę
              żeby tak było- byłam na jednym spotkaniu forumowym i byłam bardzo
              podekscytowana ,że widzę ludzi a nie tylko literki- i jeśli ktoś nie
              chce ze mną rozmawiać nie narzucam sie - ja uwielbiam rozmawiać z
              ludzmi w realu.
              Co do inności- wszystko co tu piszę określa jakąś część mojego
              charakteru.Są kwestie o których tu na przykład nie rozmawiam. W
              większości i tak tylko czytam.
              Claire- nie kojarze wpisów określających Twoją osobe - może cos
              ominełam...
              Mag-lowa- myślę że jesteś bardziej zwariowana w rzeczywistości smile
              • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 10:13
                O jakich kwestiach tutaj nie rozmawiasz? Tak z grubsza, oczywiście smile


                > Claire- nie kojarze wpisów określających Twoją osobe - może cos
                > ominełam...

                Te akurat na privach się zdarzyły.
                • ane-tal Re: Wizerunek 16.03.10, 10:30
                  Wogóle rzadko rzucam temat smile .O jakich sprawach nie rozmawiam - hmm
                  może i mam niekiedy jakieś rozterki ale jak sama nie znajdę na nie
                  odpowiedzi to o nich nie piszę.Jeśli już wiem np co mi jest to wtedy
                  napiszę żeby znać wasze zdanie.Tylko i wyłacznie dla poznania
                  stanowiska bo wcześniej wypracuje chyba swoje smile
                  • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 10:38
                    Ciekawe podejście smile trochę kojarzy mi się z tym, jak Amerykanie opowiadają o swoim stanie ducha. Zawsze jest oczywiście super, natomiast problemy pojawiają się tylko w kontekście przeszłości i tego, że świetnie sobie z nimi kiedyś poradzili, ale już wychodzą na prostą wink
                    • ane-tal Re: Wizerunek 16.03.10, 10:42
                      Jeśłi znajdę opdowiedż - nie zawsze jest super Claire...
                      • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 10:44
                        Wiem, Anetko, to było luźne skojarzenie.
                        • ane-tal Re: Wizerunek 16.03.10, 10:45
                          Claire ok.
    • magl-owa Re: Wizerunek 16.03.10, 07:13
      w realu jestem jeszcze bardziej nudna niz tu tongue_out
      • aretah Re: Wizerunek 16.03.10, 07:19
        No to jak to jest?
        Czy inni nas źle odbierają, czy moze my się zmieniamy?
        Zakładamy maski na twarz i udajemy. TYlko kiedy? W realnym zyciu,
        czy w wirtualnym?
        A moze zwyczajnie w tym zyciu wirtualnym mamy więcej odwagi aby cos
        powiedzec?
        Gdzie leży prawda?
        • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 10:15
          > A moze zwyczajnie w tym zyciu wirtualnym mamy więcej odwagi aby cos
          > powiedzec?

          Myślę Areto, że trafiłaś w dziesiątkę. Tak mi się właśnie zdaje, że to kwestia
          braku odwagi jest. Mnie też to dotyczy smile Nikt mi nie wierzy, że ja naprawdę
          nieśmiała jestem, bo tego w literkach nie widać.
    • robert.83 Re: Wizerunek 16.03.10, 08:12

      Sygnały powiadasz? Idealizujemy i jesteśmy idealizowani. To przede wszystkim.

      Z tych strzępków informacji układamy konstrukcję wspartą o kontekst z naszych
      marzeń i doświadczeń.

      Zwykle przypominanie o własnych wadach jest odbierane jako urocza skromnośćsmile.
      Same rzeczone wady gdzieś puszczamy mimo uszu.

      A w realnym świecie? Tak samo. Coraz bardziej mam wrażenie, że w ogóle trudno w
      tym temacie o jakąś "wymierność", jakieś punkty dodatnie i ujemne... to wszystko
      już nie są wady i zalety ale... po prostu cechy.
      • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 10:18
        > Zwykle przypominanie o własnych wadach jest odbierane jako urocza skromnośćsmile. Same rzeczone wady gdzieś puszczamy mimo uszu.

        Hehe... nie zaprzeczę. Kto jak kto, ale Ty Roberto na forum publicznie chyba zebrałeś najwięcej (pochlebnych) recenzji swego czasu, więc wiesz, o czym mowa smile
    • aglajaa.a Re: Wizerunek 16.03.10, 09:41
      "Chyba każdy z nas otrzymuje jakieś tam sygnały od współpiszących na temat tego, jak nas postrzegają"
      Ja nie otrzymuję... więc nie bardzo wiem czym sie różnię...

      W realu jestem odbierana jako nieśmiała, zamknięta, skryta, niedostępna... tu(?) wywnętrzam się to wiem...
      Zasadnicza, uparta, niecierpliwa... tu(?)
      Największy sztywniak, typ wybitnie nieimprezowy, zbyt rozgadany lub zbyt milczący (w zależności od towarzystwa), nadużywający zielonej (o inne nadużywanie nikt mnie nie posądza)... tu(?)


      Wiem, jaka jest różnica...
      mało kto spośród ludzi w realu, którzy mnie naprawdę znają powie o mnie, że mam głowę w chmurach i stopami nie dotykam życia czy ziemi... miewam, owszem... ale schodzę na ziemię i zachowuję trzeźwość i racjonalność myślenia. Zazwyczaj sposród ludzi, którzy mnie otaczają to ja trzymam się najbliżej ziemi... poza filozofowaniem, poezją i całym tym twórczym zamieszaniem to ja jestem od urzędów, od tabelek i innych tego typu przyziemności bo pomimo tego, że nie znoszę, jakoś się w tym odnajduję... Zdaję sobie sprawę, że tu tego nie widać, bo nie ma ku temu okazji, i pewnie stąd to mylne wrażenie forumowe...
      • ane-tal Re: Wizerunek 16.03.10, 09:58
        aglajaa - musze stwierdzić że mnie zaskoczyłaś ...
        • aglajaa.a Re: Wizerunek 16.03.10, 10:07
          Mów szybko czym, bo ja niecierpliwa jestemwink
          • ane-tal Re: Wizerunek 16.03.10, 10:16
            to ja jestem od urzędów, od tabelek i innych tego typu
            przyziemności bo pomimo tego, że nie znoszę, jakoś się w tym
            odnajduję...
            TO

            Kurka naprawdę inaczej Cie sobie wyobrażałam, wiesz jeszcze o jakiś
            zakurzonych glanach była mowa....moje też gdzieś tam leżą.I mnie
            różni od mojego prawdziwego Ja w pracy tylko ubiór bo do biura to
            inaczej sie człowiek ubiera.A Ty ścisły umysł a zarazem taka ,
            szukam słowa ...hmm - delikatna, romantyczna , zakręcona
            czasami smile ,poszukująca filozofa ..

            Jestem zaskoczonasmile
      • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 10:21
        > to ja jestem od urzędów, od tabelek i innych tego typu przyziemności bo pomimo
        tego, że nie znoszę, jakoś się w tym odnajduję... Zdaję sobie sprawę, że tu tego
        nie widać, bo nie ma ku
        > temu okazji, i pewnie stąd to mylne wrażenie forumowe...

        Przyznam, że jest to spore zaskoczenie smile Chyba nie jestem odosobniona we
        wrażeniu, że Agla z głową głównie między chmurami się poruszasz wink
        • mappi Re: Wizerunek 16.03.10, 10:27
          ooo....a ja jestem beznadziejna
          bardziej
          ....tu
          niż
          "tu"


          znam siebie...więc wiem co mówię wink
          • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 10:30
            > ooo....a ja jestem beznadziejna

            Mappi, jak wiesz, niezbyt w to wierzę smile A jak inne sygnały z zewnątrz?
            • mappi Re: Wizerunek 16.03.10, 10:47
              ja chciałam tylko zwrócić Waszą uwagę na fakt....iż to co myślimy o sobie...jacy
              jesteśmy bardziej czy mniej beznadziejni w naszych życiach
              nie ma tutaj znaczenia tak naprawdę....
              w pewnym momencie wyjście poza ramy naszych wyobraźeń i kreacji osób....z
              literek jest prawie...prawie niemożliwe

              ja będę pisać że jestem beznadziejna....Wy zaprzeczać będziecie...a w istocie
              innego mniemania o sobie mogę nie mieć....

              Frip choćby miał paść trupem to nie przekona nas do tego że jest
              brzydki...dlaczego?.....bo widzimy go inaczej?.......bo taki obraz jest miły w
              "dotyku"...a szorstkie porowate powierzchnie zawsze zniechęcają nas ...stawiają
              włosy na głowie?

              albo Robert...idealny ideał.....zupełnie bez wad....bez skazy...może szukający
              swego sensu życia...ale to tylko uzupełnia
              jego ideał w naszych oczach

              a czy istnieją ludzie ideały...nawet i w okularach na oczach??


              nie......

              ta cała zabawa w wymyślanie jest fajna.....ale głównie na początku

              bo im dłużej...tym dalej od prawdziwego Fripa...Roberta...itp

              p.s....przepraszam Panowie za wykorzystanie Waszego "wizerunku"...ale jaskrawość
              kontrastu tych dwóch przykładów...wydała mi się najbardziej zasadna w opisaniu o
              co mi chodzi

              pozdrawiam
              smile
              • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 11:01
                Dużo racji w tym, co napisałaś, Mappi. Jeśli kogoś lubimy, to chcemy ich
                postrzegać jako lepszych, najlepiej bez wad. A to przecież jest dalekie od
                rzeczywistości.


                > w pewnym momencie wyjście poza ramy naszych wyobraźeń i kreacji osób....z
                literek jest prawie...prawie niemożliwe

                Jak mam to zrozumieć? Stajemy się niewolnikami własnego wizerunku w oczach
                innych? Myślę, że jeśli mamy ochotę zweryfikować swoje wyobrażenia, to
                nawiązujemy kontakty prywatnie i tam to się odbywa. Może po prostu brakuje nam
                tej ochoty i wolimy się oprzeć na tych forumowych wrażeniach...?
                • mappi Re: Wizerunek 16.03.10, 11:07
                  dobrze kombinujesz właśnie Kler (wink).....jeśli to trwa...trwa...i trwa...to
                  staje sie dokładnie to...niewolnictwo własnych wizji....tym bardziej jeśli kogoś
                  lubimy

                  rozwiązanie......nie wiązać się mentalnie z ludźmi...z nickami.....czytać jak
                  poranną prasę..i do kosza ..już po lekturze

                  tylko kurczę ...ja nie umiem tak....nie chcę też nikogo więzić w "myślach".......
                  Kler.....spotkajmy się.......nie mam do Ciebie aż tak daleko....w końcu to nie NY



                  zrozumiała?? wink
                  • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 11:16
                    Nie do końca zrozumiała smile
                    To jest jakieś publiczno-mnię-krępującę zaproszenie konkretnie do spotkania ze mną? smile
                    (utłukę za ten "kler"! tongue_out)
                    • mappi Re: Wizerunek 16.03.10, 11:23
                      może i publiczno-krępujące (a to czemuż?)jest...ale już na pewno zaproszenie

                      co dowodzi tylko..jak jestem otwarta na konfrontację rzeczywistości z
                      wyobrażeniami ......to ma dla mnie sens....czasem mniejszy czasem
                      większy.......o to mi tu w tym wszystkim chodzi
                      ale mówię tylko i wyłącznie o sobie smile

                      p.s....nie udawaj że nie rozumiesz..jak rozumiesz....oooo
                      smile
                      jak nie Kler to jak...niby ?wink
                      • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 11:29
                        Heh... Obgadamy to samłer end samtajm els. Not hir, not nał! wink

                        Ja coś rozumiem? Yyy... tak? big_grin

                        PS. A mam sobie przypomnieć małego kleinego Krokodilka? tongue_out
                        • mappi Re: Wizerunek 16.03.10, 11:38
                          o Ty!!!!

                          wink
              • aglajaa.a Re: Wizerunek 16.03.10, 11:30
                "w pewnym momencie wyjście poza ramy naszych wyobraźeń i kreacji osób....z literek jest prawie...prawie niemożliwe"

                Dokładnie tak... jeżeli to idealizowanie wizerunku trwało zbyt długo, zbyt głęboko wryło się w świadomość próba innego spojrzenia jest niemożliwa.


                "a czy istnieją ludzie ideały...nawet i w okularach na oczach??"

                Istnieją, nie uważasz(?) Ideały tylko dlatego, że posiadaja cechy tak bardzo przez nas pożądane, posiadają to, czego szukamy w ludziach, a mimo to maja swoje wady, słabości, niedoskonałości... niedoskonały ideał... ale ideał, dla nas... ideał tylko dlatego, że tak nam dobrze z nim, że potrafimy zaakceptować (w przypadku niektórych relacji - pokochać) jego wady...
                • mappi Re: Wizerunek 16.03.10, 11:36
                  niedoskonałe ideały tak

                  idealne ideały...nie

                  zdanie mamy takie same w tym temacie
              • robert.83 Re: Wizerunek 16.03.10, 13:12
                Zdarzyło mi się kiedyś tłumaczyć z tego, że nie jestem idealny.

                Nie wiem czym zasłużyłem sobie na te plusy, które o sobie czytałem. To
                miłe jest dla mnie i chyba potrzebne, ale z drugiej strony więzi mnie w
                butach faceta, którym nie jestem. Chciałbym, ale nie jestem i pewbie
                nigdy nie będę.

                Różnica jest na tyle silna, że podczas ewentualnego spotkania staram
                się powoli, konsekwentnie oswajać tego Kogoś ze sobą. Patrz to ja,
                szary człowiek bez skrzydeł i nesesera z odpowiedziami. Nic innego nie
                dostaniesz(ode mnie), więc nie spiesz się i nie przeskakuj z
                zamkniętymi oczyma do przodu.

                Proszę nie powielać bredni o perfekcji tylko dlatego, że ktoś otwarcie
                pisze co myśli i czasem co czuje.
                • mappi Re: Wizerunek 16.03.10, 13:32
                  ....ja podałam Twój przykład....a Ty mi tu pięknie to rozwinąłeś
                  właśnie o to mi chodziło...
                  smile
                  nie jesteśmy tacy...jak to wynika z etykiety..którą nam przylepiono

                  p.s....przepraszam....jeśli uraziłam w jakiś sposób Ciebie...lub Fripa....
                  Frip też sorrki

                  nie tak była intencja
          • timiy2 Re: Wizerunek 16.03.10, 10:40
            mappi napisała:

            > ooo....a ja jestem beznadziejna

            hmm, ja chyba też mogę to o sobie powiedzieć... beznadziejny... uncertain
            i to w obu wymiarach...
            • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 10:46
              O matko... Timiy... nie prosiłam o samoocenę. Nie zgadzam się w ogóle na tego
              typu samooceny! Skąd w ogóle takie pomysły o własnej beznadziejności? Czemu
              ludzie was lubią? Bo jesteście beznadziejni? No proooszę...
              • timiy2 Re: Wizerunek 16.03.10, 10:48
                i tu dochodzimy do sedna.... nikt mnie nie lubi... uncertain i dlatego... taka samo
                ocena...
                Cóż jak to Fripo napisał w innym wątku... trzeba spojrzeć prawdzie w oczy...
                • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 10:57
                  Nikt Cię nie lubi? Timiy, chcesz tak myśleć, to tak myślisz. Parę razy widziałam
                  tutaj posty sympatycznie o Tobie traktujące, ja również miałam okazję Ci to
                  powiedzieć. Więc nie gadaj głupot.
                  • timiy2 Re: Wizerunek 16.03.10, 11:33
                    hmm..., normalnie jestem zaskoczony i to mile... smile
                  • mappi Re: Wizerunek 16.03.10, 12:38
                    posty sympatycznie traktujące o kimś smile
                    ja widziałam nawet kilka na swój temat...ale nie zmienia to faktu
                    że wcale nie muszę być lubiana taka jaka jestem.... w rzeczywistości

                    mogę powiedzieć nawet że w większości nie lubiana wink
                    cisnę dzisiaj w tym temacie ...nie wiem po co właściwie
                    dobra
                    ...idę kupić jaką spódnice i but bardziej gustowny.....stosowny do kolejnej
                    rozmowy w etapie rekrutacji (kiedy to się wreszcie skończy??)

                    no to...
                    miłej dyskusji i popołudnia smile robaczki
                    • magl-owa Re: Wizerunek 16.03.10, 12:40
                      nie mów Mappi, że Ty też odpowiadasz na durne pytania dziuń!

                      O qwa! wink

                      święta trójca forumowa (Agle też licze) :F
                      • mappi Re: Wizerunek 16.03.10, 12:47
                        czy durne pytania?.....powiem... staram się aby równie durne odpowiedzi nie były smile

                        przechodziłam już wszystko..uwierz (nie wyłączając układania drewnianych klocków)

                        mam 5-te spotkanie rekrutacyjne w tej samej firmie smile

                        nie wiem....może chcą dać mi od razu stanowisko prezesa?...hmmm

                        wink
                        • magl-owa Re: Wizerunek 16.03.10, 12:55
                          Misie marzy jedna firma u mnie w mieście.
                          tam też rekrutacja jest kilkustopniowa...
                          to byłoby spełnienie moich marzeń.

                          Cóż, powodzenia Mappi smile
                      • aglajaa.a Re: Wizerunek 16.03.10, 13:15
                        Mnie nie licz, ja to pierniczę, nie nadaję się do niczego ambitniejszego...
                        I chyba przez to długie szukanie spadło mi poczucie wartości do minimum...

                        Nooo właśnie, te "sympatyczne" posty to tylko posty, literki ludzi, którzy nas nie znają tak naprawdę i nie ma to znaczenia... to tak jakby obcy człowiek na ulicy tylko na podstawie wyglądu powiedział mi, ze miła ze mnie dziewczyna, a ja tak naprawdę jestem wredną babą (powiedzmy) tylko tego nie widać na pierwszy rzut oka, należy sie przekonać poznając...
                        Podobnie jak i Fripek, którego tu wszyscy ruszają... można mu mówić, że jest fajnym chłopakiem, że wcale nie jest brzydki, że ma sympatyczną buźkę i w ogóle, ale on czuje się brzydki i nic tego nie zmieni... ale o tym już pisałam jakieś mundre eposy (niemalże).

                        aaa... i ja przez dłuższą chwilę (a może nadal) poczułam się na forum dziwnie... pewne słowa zadziałały jakoś tak...
                        Poczułam jakby mi ktos powiedział: nie masz prawa tu być, bo przecież nie znasz nikogo... jesteś tylko nickiem, my jesteśmy ludźmi... /Mappi chyba wie o czym mówię.../
                        I to czytanie nicków jak lekturę prasy, nie jak ludzi... zaczęłam wdrażać... jednak chyba trochę za późno...
                        • ane-tal Re: Wizerunek 16.03.10, 13:39
                          aglajaa nie masz prawa tu być, bo przecież nie znasz nikogo...
                          - jesteś pewna? - przecież tu każdy witany jest z otwartymi
                          ramionami.
                          • robert.83 Re: Wizerunek 16.03.10, 14:13

                            Aneta, jak ktoś chce to się doszuka.
                          • aglajaa.a Re: Wizerunek 16.03.10, 14:20
                            Tu nie chodzi o powitanie, to miało miejsce dużo później... kiedy uwagi o
                            (nie)łączeniu zaczęły być zbyt intensywne, że tak się wyrażę...
                            Kiedy czułam sie nickiem wśród ludzi...
                • magl-owa Re: Wizerunek 16.03.10, 11:00
                  Timiy, czyżby wciągała Cię czarna dziura fripowa?

                  ale czemu?
                  uncertain
                  • timiy2 Re: Wizerunek 16.03.10, 11:35
                    wręcz odwrotnie, ledwie co wylazłem na krawędź... choć coś strasznie ciągnie
                    mnie do znowu środka, ale postaram się nie dać... uncertain
                    • magl-owa Re: Wizerunek 16.03.10, 11:48
                      wyrywaj sie Timiy. Sie nie daj! smile
        • aglajaa.a Re: Wizerunek 16.03.10, 11:34
          a no widzicie obie (Claire i Aneta) mylne wyobrażenia, bo znamy tylko wycinek
          całości...
          • timiy2 Re: Wizerunek 16.03.10, 11:36
            ja bym dodał, że to nawet wycinek nie jest...
    • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 11:13
      Skoro już się dzisiaj tak udzielam, to wprowadzę podpytanie - do tych, którzy
      poznali się tutaj i spotkali w realu. Czy zaskoczyło was coś w innych? Czy
      zmieniło się wasze wyobrażenie o nich, gdy już zajrzeliście sobie w oczy i
      pogadaliście normalnie, używając dźwięków zamiast literek? smile
      • ane-tal Re: Wizerunek 16.03.10, 11:31
        Wygląd - jeśli nie widze wcześniej zdjęcia np w wizytówce to
        oczywiście w mojej glowie tworzy sie jakis obraz człowieka po przez
        jego litery. I jedna osobowość( wygląd niby znany , w realu okazał
        się inny- nie poznałam ) - całkiem inaczej odbierałam tą postać -
        rzeczywistość zaskoczyła - bardzo pozytywnie smile.
        • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 11:51
          No proszę smile
          Jestem ciekawa, jak inni uczestnicy zjazdów smile
          • waganiemama Re: Wizerunek 16.03.10, 20:52
            ja mogę się wtrącić (mogę..???) na ten temat

            spotkałam się z paroma osobami z forum - bardzo sympatycznie smile fajni, normalni
            ludzie

            nie miałam wcześniej żadnych wyobrażeń, bo zaczęłam zaglądać na forum tuż przed
            tym, jak się pojawiło hasło spotkania
            i myślę, że to dobrze, wręcz może nawet była to jedyna możliwość, żeby kogoś
            rzeczywiście spotkać - czytając Was dłużej widzę, że... raczej na gadaniu na
            forum się kończy (a nie od niego zaczyna)

            cóż, może faktycznie 'starzy' bywalcy są tu uwięzieni w swoich wizerunkach? może
            tylko taka nowa, zielona i nieświadoma tej rzeczywistości osoba może złamać tą
            niewidzialną barierę... przykre by to było
            na wszelki wypadek postanowiłam nie udzielać się tu za bardzo smile coby nie wpaść
            na dobre big_grin
            • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 21:08
              Wago, nie potrzebujesz pozwolenia na "wtrącanie się", to otwarte forum i wątek smile
              I dziękuję, że się odezwałaś, dałaś mi do myślenia.
    • magl-owa Re: Wizerunek 16.03.10, 11:47
      Choćbym chciała cos napisac, to nie moge tongue_out
      Bo... wizerunek netowy nicków dla mnie nie istnieje... tak jakby...

      big_grin
      • claire.ampres Re: Wizerunek 16.03.10, 11:52
        Łot...? smile
        • magl-owa Re: Wizerunek 16.03.10, 11:58
          No patrz:
          ktoś pisze długi post o czymś. Wyłuszcza i wyłuszcza swoj punkt widzenia
          mieszając (świadomie czy też nie) siebie.
          Czytać między wierszami jest o wiele ciekawiej niż tylko słowa od lewej do prawej.

          Właśnie to.

          też.

          smile
      • ane-tal Re: Wizerunek 16.03.10, 12:03
        wizerunek netowy nicków dla mnie nie istnieje... tak jakby...

        mi sie somowolnie tworzy..nie do każdego ale tak sie dzieje..
        • magl-owa Re: Wizerunek 16.03.10, 12:09
          coś tam misie tworzy ale niewiele.
          jak pisałam - czytam między wierszami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka