Dodaj do ulubionych

Nie wrzuciłem

11.01.09, 21:33
No więc nie wrzuciłem dziś do puszki. Nagabywanym będąc, a więc nie mogę się
tłumaczyć gapiostwem, nieuwagą, czy zapomnieniem. Czy wobec braku okoliczności
łagodzących oznacza to, że w piekle się smażyć będę?
Obserwuj wątek
    • wanilinowa Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:34
      usiądź na grzejniku i się przyzwyczajaj ]:->
      • borow4 taki to ma taka gruba skore, ze trzeba ogien zywy 12.01.09, 14:10
        podlozyc
        • milleniusz Re: taki to ma taka gruba skore, ze trzeba ogien 12.01.09, 15:10
          Prawda?

          Ej, myliłem się. Jednak jest pierwsza chętna do podpalenia stosu.

          Ha. Duch w narodzie nie ginie. Jeszcze w imię wyższego dobra rozjaśnimy polskie
          niebo zorzą płonących stosów, na których niewierni, niedowierzący i wątpiący w
          ostateczny sposób poznają prawdę i zaznają dobra płynącego z milionów czerwonych
          serduszek.

          Ogrzejmy się w tym cieple.

          :)))
          • atomm Chyba nie ma sie czym chwalic... 12.01.09, 17:02
            No chyba ze chcesz zdobyc popularnosc przeciwstawiajac sie idei
            WOSP...
            Ale jak to sie mowi psy szczekaja, karawana idzie dalej...
            • milleniusz Jak Ci się chce... 12.01.09, 17:14
              To wniknij w temat głębiej i przypnij się bardziej merytorycznie w innym
              miejscu. A chwalić nie ma się czym, prawda.

              > Ale jak to sie mowi psy szczekaja, karawana idzie dalej...

              Tak. I właśnie staram się ustalić, czy jak ktoś nie dołączy do karawany to od
              razu zostaje psem. Dziękuję za oddanie głosu. :)
              • bushevik a na tace dales przewielebny Mileniuszu ? 12.01.09, 22:26
                to jest wazniejsze pytanie
                i jak odpowiedz tez jest negatywna to
                marsz do spowiedzi !!!
              • protoplex Re: Jak Ci się chce... 13.01.09, 08:52
                hmmm... hasło "nie dałem nic na orkiestrę" jest chyba mniej trendy niż "nie płakałem za papieżem".
                • milleniusz Re: Jak Ci się chce... 13.01.09, 14:48
                  protoplex napisał:

                  > hmmm... hasło "nie dałem nic na orkiestrę" jest chyba mniej trendy niż "nie pła
                  > kałem za papieżem".

                  Być może. Ale za to bardziej prawdziwe. Nie chcesz nic dodać o tysiącach
                  straconych istnień przez moją wycofaną złotówkę? Choć ta metafora (co prawda w
                  antytezie) już tu była. No to może o obozach coś, tam można pójść w miliony. :)
              • atomm Re: Jak Ci się chce... 13.01.09, 09:03
                To zebys mial jasnosc w swoim ustalaniu, moim zdaniem "psem" nie
                staje sie ktos kto nie dołacza do karawany, a bardziej ktos
                kto "szczeka"...
                • puzerjoczek Re: Jak Ci się chce... 13.01.09, 12:14
                  +10
            • llatarnik Re: Chyba nie ma sie czym chwalic... 12.01.09, 17:55
              atomm napisał:

              > No chyba ze chcesz zdobyc popularnosc przeciwstawiajac sie idei
              > WOSP...
              > Ale jak to sie mowi psy szczekaja, karawana idzie dalej...

              //////////////////////////////

              Podziwam "lotność" twego rozumowania, he he he

              On przecież się nie przeciwstawia żadnej idei. Czy jak ktoś nie wrzuci do
              skarbonki dla głodujących dzieci z Afryki to jest rasistą? Jeżeli ktoś nie
              wrzuci pieniążków do skarbonki Caritasu dla Polaków na wschodzie to jest
              antypolskim satanistą?
              • atomm Re: Chyba nie ma sie czym chwalic... 13.01.09, 08:59
                No coz...
                Uwazam ze srednio inteligentna osoba dostrzega ze czym innym jest
                nie wrzucenie kasy do puszki, a czym innym informowanie o tym fakcie
                poprzez zakladanie watku, nastawione zreszta na zyskanie
                popularnosci...
                • llatarnik Re: Chyba nie ma sie czym chwalic... 13.01.09, 14:21
                  atomm napisał:

                  > No coz...
                  > Uwazam ze srednio inteligentna osoba dostrzega ze czym innym jest
                  > nie wrzucenie kasy do puszki, a czym innym informowanie o tym fakcie
                  > poprzez zakladanie watku, nastawione zreszta na zyskanie
                  > popularnosci...

                  Myślę, że ustaliliśmy, że Milleniusz nie przeciwstawia się żadnej ideologii.
                  Teraz ustalmy czy chodziło mu o zdobycie popularności.

                  On nie założył tego wątku na żadnym popularnym, masowo czytanym forum
                  ogólnokrajowym, ale na forum prywatnym. To moderatorzy przypadkowo wybrali ten
                  wątek z setek innych podobnych i przenieśli na pierwszą stronę. Przyznasz, że to
                  trochę dziwne i irracjonalne działanie, jak na kogoś, kto chciał zdobyć sławę.

                  Bawi mnie wasza bezmyślnie powtarzana mantra o tym, że nie powinno się pisać czy
                  się dało czy nie na orkiestrę na forum. Czy potraficie jakoś racjonalnie
                  uzasadnić wasze moim zdaniem dziwne poglądy, bo jedyne logiczne wytłumaczenie
                  jakie mi się nasuwa, to próba ocenzurowania...

                  A może ja źle zrozumiałem? Może pisanie, że się dało jest słuszne a tylko
                  pisanie, że nie jest niepoprawne politycznie?
    • hsirk Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:35
      pewnie tak. ale naprawde to cholera wie. sa ciezsze grzechy, np masturbacja.
      • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:44
        Ale przy masturbacji się trzeba trochę namachać. A tak to wystarczyło nic nie
        robić.

        Inna rzecz, że jak słucham sobie przedstawicieli okołokościelnych środowisk, to
        mi wychodzi, że do piekła to się idzie raczej za wspieranie WOŚP. Ale ja się nie
        znam.
      • krosta_na_dupie Ja też nic nie wrzuciłam... 12.01.09, 11:56
        ...za to wysłałam sms-a i zadzwoniłam na dwie dostępne infolinie.
        • 4g63 Re: Ja też nic nie wrzuciłam... 12.01.09, 12:36
          w innych krajach (przynajmniej tych cywilizowanych) sprzęt medyczny który ratuje życie to norma, polskie społeczeństwo jest zmuszane do jakichś dziwnych zbiórek pieniędzy, czyli poza podatkiem który powinnien temu służyć wyszarpuje się jeszcze ile się da. nie chcę mówić że to źle że ktoś kupił sprzęt który kogoś ratuje, ale myślę że nie powinno się zmuszać społeczeństwa do takich zachowań poprzez jego okradanie i zaniedbywanie pewnych dziedzin. może zróbmy zbiórkę pieniędzy na załatanie dziur na drogach, bo jutro na takiej dziurze ktoś może się zabić, a ja chcę powiedzieć, nie zabiłem się na tej ulicy dzięki zbiórce pieniędzy.

          jeśli państwo kupiło by ten sprzęt, to wartość która została zebrana nie została by obłożona ogromnym zyskiem jaki ma owsiak i spółka z tego tytułu, może dlatego to państwo zaniedbuje pewne dziedziny żeby zrobić pole dla wszelkiej maści cwaniaków, w sumie politycy to banda cwaniaków, więc nie zdziwiłbym się.

          nie chodzi mi o to żeby zdyskredytować całkowicie tą akcję, ale o to żeby nie poddawać się czemuś bezspornie i bezmyślnie

          do tego dochodzi fakt, że po sprywatyzowaniu szpitali, sprzęt warty miliony, za free trafi do nowego własciciela
          • bartuchag Re: Ja też nic nie wrzuciłam... 12.01.09, 12:41
            bzdury piszesz...zyski to ma rydzyk
            • hbk Re: Ja też nic nie wrzuciłam... 12.01.09, 12:50
              Rydzyk napewno ma zyski, owsiak nhei. to Twoj dogmat?

              Ale nie o tym cieszy mnie, ze cos takiego istnieje, bo przynajmniej ratowane
              jest zycie ludzkie (najwazniejsza rzecz), dlatego lubie tam wrzucac pieniadze.
              inna sprawa jest, ze nasi urzednicy uznaja po co sie starac i naprawiac sluzbe
              zdrowia, skoro mozna poczekac na zrzute, oni cos kupia. to napewno ejst gorsza
              strona. Ale po co sie chwalic, ze sie nie wrzuca? Jak ktos chce to neich wrzuci,
              nie chce idzie dalej. Co do krekow okolokoscielnych, moze lepszym terminem sa
              okolorydzykowskie? Bo u mnie w kosciele nei widzialem ani nei slyszalem krytyki
              owsiaka
    • vandikia Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:38
      Nie usmazysz sie w piekle, ale przy calej sympatii do Ciebie, po co
      ta demonstracja anty?
      • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:48
        vandikia napisała:

        > Nie usmazysz sie w piekle, ale przy calej sympatii do Ciebie, po co
        > ta demonstracja anty?

        Żadna demonstracja. Wypowiadam zdanie odrębne po prostu. Przy okazji prawdziwe,
        co już temu zdaniu nadaje wewnętrzne piękno. Nudno jest grać do jednej bramki.

        O sympatię do siebie mniej się martwię. Aktualnie problem mym jest by - przy
        całej sympatii do Hsirka - nie znaleźć się z nim w jednym kociołku, bo skądinąd
        wiem, jakie ma hobby. :)
        • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:49
          pfff, ja Cię nie wpuszczę do Hsirkowego kotła.
          • hsirk Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:51
            ??? :-O
            • wanilinowa Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:53
              hsirk napisał:

              > ??? :-O

              takimi minami nie zachęcasz milleniusza..
            • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:54
              To znaczy jak już tam trafię, bo pewnie pierwszy się w piekle znajdziesz ;]
              • hsirk Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:55
                pewnie tak...

                na pewno.
                • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:56
                  na pewno - to nie wiadomo.
                  ja mam w domu w Toruniu łazienkę-zabójcę...
                  • hsirk Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:59
                    ???
                    • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:00
                      W wannie w Toruniu najpierw prawie zabiło moją mamę - poraziło ją prądem.
                      Potem prawie zabiło mojego brata - zatruł się czadem.
                      Za każdym razem w szpitalu mówili, że to cud, że wyszli z tej łazienki.
                      Wiec z sumie mam stresa za każdym razem jak się w domu kąpię. Nie znam dnia ani
                      godziny...
                      • hsirk Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:02
                        to sie nie kap. nowoczesne przesądy z tym myciem, kurwa mac...
                        • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:08
                          to samo bratu powtarzałam w szpitalu. Że metroseksualista, cholera, kąpie się
                          codziennie.
                          • lia.13 Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:49
                            Jak mawiał św.p. Zygmunt Kałużyński: "Częste mycie skraca życie, skóra się
                            ściera i człowiek umiera" :D
                      • goszetta Re: Nie wrzuciłem 13.01.09, 01:39
                        Brud przez pierwsze dwa tygodnie grzeja
                        a potem sam odpada
                        (na kryzys gazowo-energetyczny jak znalazl :)
        • vandikia Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 09:44
          A mi się kojarzy z demonstracją. I w ogóle brzmi jak: nie mam konta
          na naszej-klasie i czuję się przez to lepszy.

          I te wypowiedzi o świętoszkowatosci itd.. kurcze ja się chyba nie
          wyzbędę nigdy dużego marginesu zaufania do ludzi, ale to że ktoś
          piszę, że wrzucił to pewnie cieszy się, że wsparł akcję, propaguje
          pomaganie, a nie szczycy się, że zamiast kupić kolejnego browara
          piątaka wrzucił do skrzynki.


          W ogóle Owsiak jest krytykowany od początku WOŚP, im wiecej zbieral
          co roku, tym głośniejsze sprzeciwy w jego strone padaly.
          • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:03
            vandikia napisała:

            > A mi się kojarzy z demonstracją. I w ogóle brzmi jak: nie mam konta
            > na naszej-klasie i czuję się przez to lepszy.

            To już drugie porównanie do Nk. To zabawne nawet, w sumie widzę pewne
            podobieństwa wynikające chyba z popularności obu zjawisk.

            Trochę się powtarzam w tym wątku. Do tego o czym wspominasz zdaje się odniosłem
            się tu.

            • vandikia Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:21
              Hm.. jak dla mnie może mieć tron złoty i na nim się promować jeśli
              przez tyle lat zrobił TYLE dobrego.
              :)
              • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:36
                vandikia napisała:

                > Hm.. jak dla mnie może mieć tron złoty i na nim się promować jeśli
                > przez tyle lat zrobił TYLE dobrego. :)

                Cholera, nieprecyzyjny byłem - nie chodzi mi o promocję samego Owsiaka. Chodzi
                mi o autopromocję ludzi, którzy się chwalą uczestnictwem w tej akcji.

                Ale może niepotrzebnie się buldoczę. Może lepiej, że się chwalą, że dali parę
                złotych, czy zebrali parę tysięcy, niż mieliby się chwalić innymi
                "osiągnięciami" (zacząłem podawać dwa przykłady, ale sobie daruję). :)
                • vandikia Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:43
                  z punktu widzenia wielu ludzi (niestety) takie wsparcie tego typu
                  akcji daje im poczucie wiekszej wlasnej wartosci, czują się lepsi

                  czy to takie złe?

                  chyba za pierwszym czy drugim zbieraniu na WOŚP tez mialam takie
                  uczucie, czulam sie lepsza, bo przyczynialam sie do powodzenia
                  jakiejs tam akcji i robilam to najlepiej jak umialam :) pozniej
                  stalo sie to rutyną, stalym punktem kalendarza

                  zeby bylo jasne- ja nie krytykuje tego czy ktos daje, czy nie i ile

                  wiesz co.. trzeba bylo sie dopisac w watku szarej, bo ona jasno tam
                  pyta czy sie ktos angazuje czy nie, watek byl i do wyrazenia zdania
                  nadawal sie jak najbardziej
                  a ten jest od wsadzenia kija w mrowisko :P i podobne dyskusje są
                  srednio raz do roku ;)
                  • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 15:17

                    > czy to takie złe?

                    Nie, oczywiście, że nie. Już pisałem, że lepiej się snobować na dobroczynność, niż na najnowszy model auta, czy ilość wypitych win pod remizą. :) Co nie znaczy, że to nie razi w jakiś sposób. Ale znacznie mniejszy, fakt.

                    > wiesz co.. trzeba bylo sie dopisac w watku szarej, bo ona jasno tam
                    > pyta czy sie ktos angazuje czy nie, watek byl i do wyrazenia zdania
                    > nadawal sie jak najbardziej
                    > a ten jest od wsadzenia kija w mrowisko :P i podobne dyskusje są
                    > srednio raz do roku ;)

                    A czy tamten wątek nie był do lansu? Tak życzliwie pytam, bo nie pamiętam już.

                    Rzeczywiście ten ma za zadanie zasiać trochę fermentu. To niezbędne do zawiązania dyskusji. A że są raz do roku - bo to doroczna akcja, prawda? A czy są potrzebne? Tak, wydaje mi się, że są potrzebne. Może dzięki temu cośtam zrozumiemy, coś w sobie zmienimy. I mówię o wszystkich, to nie tak, że okładam innych, a o własnych zachowaniach nie myślę. Może za rok do puszki wrzucę? Kto wie. :P
                    • vandikia Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 15:35
                      Ja tamten watek potraktowalam nie jako lanserski, a jako
                      informacyjny :)
                      Wiesz jeszcze z czym mi sie to kojarzy? :D juz nie bede Cie meczyc,
                      ale autentycznie przyszlo mi do glowy :) Co miesiac wywozą u nas
                      makulature/szklo/plastik i przed prawie kazda posesją są wystawione
                      worki, no lans jak cholera - jestesmy proekologiczni :D niektorzy
                      nie wystawiaja i nie interesuje mnie to czemu itd.. ale jakby ktos w
                      ten dzien wywieszal kartke informacyjna nt. tego, ze celowo nie
                      wystawia... to bym sie chyba przewrocila ze smiechu. No i mniej
                      wiecej tak odbieram protesty wobec slusznych akcji (nie tylko WOSP).

                      Nie popadajmy w skrajnosc :) chociaz moze Ty odbierasz tak opis
                      angazowania sie. Skrajnosci to nic innego jak nakaz mycia dziecka w
                      rekawiczkach, bo inaczej jest to pedofilia. Kurde mialam jeszcze
                      jakąs dobrą mysl z tym przykladem, ale za daleko odleciałam, styka :D
                      • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 15:55
                        vandikia napisała:

                        > Ja tamten watek potraktowalam nie jako lanserski, a jako
                        > informacyjny :)

                        Przeczytaj go dokładnie więc. :)

                        > Wiesz jeszcze z czym mi sie to kojarzy? :D juz nie bede Cie meczyc,
                        > ale autentycznie przyszlo mi do glowy :) Co miesiac wywozą u nas
                        > makulature/szklo/plastik i przed prawie kazda posesją są wystawione
                        > worki, no lans jak cholera - jestesmy proekologiczni :D niektorzy
                        > nie wystawiaja i nie interesuje mnie to czemu itd.. ale jakby ktos w
                        > ten dzien wywieszal kartke informacyjna nt. tego, ze celowo nie
                        > wystawia... to bym sie chyba przewrocila ze smiechu. No i mniej
                        > wiecej tak odbieram protesty wobec slusznych akcji (nie tylko WOSP).

                        Ej, czy ja kiedyś napisałem, że protestuję przeciw tej akcji? Już też czytałem,
                        że ją zwalczam. Na boga, trochę realizmu, nie odrywajcie się od gruntu. :P
                        Protestuję przeciwko wykorzystywaniu Owsiaka do własnych celów. Co więcej, ja go
                        bronię. Bronię tego Waszego świętego Owsiaka przed zawłaszczaniem jego dobroci,
                        tak! Bo jak go zawłaszczycie, to już nic z tej ikony nie zostanie. I kto nam
                        wyleczy dzieci. I te moje hipoteteczne dzieci, które - pomimo tego, że nikt mi
                        tego nie życzy (wielokrotnie) - ale które mogą być chore przecież! :)

                        A co do segregacji śmieci - świetnie potrafię sobie wyobrazić taki protest, bo
                        akurat - póki co - w Warszawie te śmieci trafiają do jednego kontera, więc
                        wstępna segregacja nie zawsze ma sens. Chociaż kartka na drzwiach śmietnika
                        byłaby umiarkowanie skuteczna, przyznaję. :)
                        • 4g63 Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 17:08
                          > czy to źle że ludzie czują się lepsi

                          to bardzo złe, bo działa jak spowiedź, ludzie zamiast być dobrzy na codzień, rękompensują sobie takimi zachowaniami, a później idą dalej mordować i kraść jak codzień - przez co między innymi takie akcje są konieczne (skoro złodzieje wysysają kasę z państwa, to nie ma na standardowy sprzęt medyczny), to taki mechanizm wymyślony przez kościół, ludziom się wydaje że są ok, bo wrzucą 5 zł, a przez cały rok kopią leżących i co z tego że sobie naklei serce na kurtce?? nic! jeśli chodzi o efekt społeczny to uważam że jest to szkodliwe.. właśnie z tego tytułu że uśnieża sumienie

                          albo jakiś mafiozo, zrobi dużą wpłatę i odrazu wszyscy go chwalą, ale to ilu ludzi zabił dla tych pieniędzy to już nie ważne itd
      • hsirk Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:54
        zaraz, zaraz, nie rozpedzajmy sie...

        zrobienie dowolnego uzytku lub tez jego nie zrobienie z wlasnymi pieniedzmi NIE
        JEST ZADNA DEMONSTRACJA ANTY.

        nie ma przymusu. jezeli ktos daje - ok. ale jezeli ktos nie daje TEZ OK.

        to nie jest W ZADNYM stopniu naganne.
        • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:59
          Ale chyba chodzi o ten wpis. Ja nie wpłacam pieniędzy na bardzo wiele kont i nie
          wspieram bardzo wielu fundacji. Tylko nie informuję o tym za każdym razem... Tak
          samo zresztą, jak nie informuję, na jakie fundacje wpłacam pieniądze. A Mille
          założył wątek, co jest jakąś demonstracją.


          • hsirk Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:00
            wiem, ale przyznasz ze tworzy sie jakis taki chory klimat. dal na wosp - dobry
            czlowiek. nie dal - szuja i chuj.

            tak sie jakos w energii robi.
            • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:06
              Właśnie nie przyznam, bo ja na serio tego nie widzę. O swoich znajomych nie
              wiem, czy wpłacili, czy nie wpłacili - mnie też nikt nie pyta. Nikt mnie nie
              zaczepia i nikt nie krytykuje.
              Widze za to modę na krytykowanie WOŚP, bo z jakiegoś powodu ludzie, którzy nie
              wpłacają i krytykują, czują się mądrzejsi od tego całego motlochu i głupich
              gnanych instynktem stadnym matołków.
              Szczerze mówiąc - w nieznanym mi towarzystwie to aż się boję powiedzieć, że
              lubię, doceniam i podziwiam WOŚP.
              • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:12

                > Szczerze mówiąc - w nieznanym mi towarzystwie to aż się boję powiedzieć, że
                > lubię, doceniam i podziwiam WOŚP.

                Ty, Szara, a stały ląd jeszcze widzisz? :)))
                • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:14
                  No ale serio tak jest - ludzie się uwielbiają czepiać i uwielbiają być anty- . A
                  mi się szczerze mówiąc nie chce na ten temat dyskutować.
                  • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:20
                    No ja bym polemizował. Ludzie uwielbiają konformizm. Lubią być częścią grupy,
                    nie lubią się wyróżniać.

                    Dlatego jak każdy jest zaetykietkowany, to nieposiadanie serduszka jest dla
                    niektórych krępujące. A ja tylko opowiadam się za wolnością wyboru. I nigdy nie
                    przestanę, jakkolwiek to będzie etykietkowane. Tak, możesz to nazwać
                    demonstracją. :)
                    • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:27
                      No bo to jest demonstracja. A teraz nawet manifest :)

                      Może po prostu ludzie w moim srodowisku lubia właśnie być anty. Taki tani bunt.

                      Tak szczerze - to podziwiam Orkiestrę, ale dziś nawet z domu nie wyszłam.
                      Przelałam dychę przez internet i tyle. Nigdy się jakoś bardziej nie
                      zaangażowałam. I nie jestem nawiedzona w żadną stronę. I tak jest chyba najlepiej...
                      • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 23:36
                        2szarozielone napisała:

                        > No bo to jest demonstracja. A teraz nawet manifest :)

                        Mhm, oczywiście. Codziennie demonstruję. Wstaję, myję zęby, odżywiam się,
                        wychodzę na ulicę. Demonstruję wolę utrzymania mojego zestawu atomów w jednym
                        spójnym kawałku, przez jakiś przypadek posiadającym ograniczoną autonomię i
                        świadomość. Naturalnym stanem tych atomów nie jest występowanie w złożonych
                        związkach białka, lecz raczej garść piasku, ziemi i trochę wody. Więc tak,
                        demonstruję to, że jeszcze mam nad nimi jakąś kontrolę. :)

                        > Może po prostu ludzie w moim srodowisku lubia właśnie być anty. Taki tani bunt.

                        Nie znam Twojego środowiska, ale z tego co od czasu do czasu przeczytam, to
                        raczej z definicji są poza głównym nurtem opinii i poglądów. Nie widzę zatem
                        powodu do zdziwienia, ani kwalifikowania ich poglądów pod względem kosztów dla
                        głosiciela. Pytanie mi się nasuwa - powiedziałabyś "ludziom w Twoim środowisku",
                        że się tanio buntują mając takie a nie inne poglądy? Jak by zareagowali? :)

                        > Tak szczerze - to podziwiam Orkiestrę, ale dziś nawet z domu nie wyszłam.
                        > Przelałam dychę przez internet i tyle.

                        Ja nie będę legitymizował swojego stanowiska opowieściami o tym co robiłem, czy
                        nie. Jak napisałem już w tym wątku, uważam tę akcję za potrzebną. Nie podobają
                        mi się tylko niektóre zachowania nie organizatorów nawet, ale samych nas.

                        Choć jak oglądałem konferencję Owsiaka z jakimś dyrektorem Dwójki, to muszę
                        przyznać, że Owsiak w dość bezczelny sposób manipulował opinią publiczną
                        stawiając faceta pod ścianą, celując do niego z tego swojego najwyższego dobra.
                        Być może robił to w imię jeszcze większego dobra. A nawet na pewno. Ale na to
                        też się nie zgadzam.

                        • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 23:53
                          Jezu - no patetyczne teksty o nonkonformizmie i "parówkowym skrytożercom mówimy
                          stanowcze nie" - to jest manifest i demonstracja poglądów. I to nie jest zarzut,
                          więc się nie broń kpiną i drwiną, tylko przyznaj, że tak jest. To akurat nic złego.

                          Wśród swoich znajomych mówię, co myślę i nie udaję kogoś, kim nie jestem. Z tym
                          że z wieloma osobami zwyczajnie nie chce mi się dyskutować na pewne tematy. Nie
                          ze względu na ich poglądy, ale ze względu na sposób ich forsowania. Np. (to
                          chyba przykład wyrazisty) - z prof. Zybertowiczem lubiłam dyskutować na drażliwe
                          tematy, choć miał poglądy diametralnie odmienne od moich, ale z jego
                          seminarzystami już niespecjalnie. Bo zalatywało sekciarstwem i fanatyzmem. Lubię
                          dyskutować, jak ktoś używa argumentów. Jak ma tylko powierzchowną maskę
                          nonkonformisty "nie lubię, bo wszyscy lubią" - to mi się nie chce gadać. I
                          zmieniam temat. I dlatego nonkonformizmu na siłę i na pokaz nie poważam i nie
                          lubię za samo "bycie pod prąd" - chyba że stoi za tym naprawdę jakaś sensowna
                          myśl. Czasem zresztą taki wykład, jak tu, daje też niektóym delikwentom na żywca.

                          To nie było do Ciebie konkretnie, tylko ogólnie. choć Twój wyjściowy post
                          skojarzył mi się ewidentnie z taką dziką radochą płynacą z samego faktu, że się
                          jest bohaterem płynącym pod prąd - ale bez żadnych argumentów. I bez specjalnego
                          sensu.

                          Napisałam o umiarkowanym swym zaangażowaniu - bo to nie jest tak, że ja
                          kogokolwiek oceniam przez pryzmat datków na ten czy inny cel. Do tego postu
                          tutaj w ogóle nie napisałam, czy coś dałam, czy nie dałam, nie o to chodziło.
                          Nie o to też chodziło w założonym przeze mnie wątku. I nikt tam nie potępiał
                          przeciwników WOŚP. Walczysz z wiatrakami trochę, ale gratuluję samozaparcia.
                          Tylko że nie ma tu żadnych ortodoksów ani po jednej, ani po drugiej stronie.
                          Więc ryzyko, że naprawdę zostaniesz zjedzony, jest niewielkie :) Idź lepiej na
                          Forum Frondy bronić Orkiestry :D Tam się można wykazać :)
                    • pollyannadorosla Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 23:37

                      > Dlatego jak każdy jest zaetykietkowany, to nieposiadanie serduszka jest dla
                      > niektórych krępujące. A ja tylko opowiadam się za wolnością wyboru. I nigdy nie
                      > przestanę, jakkolwiek to będzie etykietkowane. Tak, możesz to nazwać
                      > demonstracją. :)

                      ok, ale czy nie jest też trochę tak, że nie wrzucając do skarbonki w geście protestu - żeby nie czuć się zmuszonym do dania, też w pewnym sensie postępuje się według jakiegoś dyktatu (tylko "odwrotnego"), który tak naprawdę nie ma związku z samą istotą sprawy - tj z oceną: czy ta zbiórka ma wg mnie sens czy go nie ma? Może gdyby się tylko nad tym skupić - cała reszta, cała ta otoczka, przymus środowiska, szum medialny, etykietowanie itd nie miałyby znaczenia i nie wywierałyby żadnego wpływu - ani na "tak" ani na "nie" - na podjęcie decyzji?
                  • hsirk Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:23
                    ludzie się uwielbiają czepiać i uwielbiają być anty-

                    fakt.

                    ale co z przypadkami, kiedy maja racje?

                    • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:30
                      No to mają rację.

                      Widać różnicę, czy ktoś ma jakieś zdanie, bo po prostu tak myśli - czy też
                      koniecznie musi być anty- i taki super oryginalny i zbuntowany. Widać przede
                      wszystkim po argumentacji.
          • bertrada Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:03
            Za dużo jest tych organizacji zbierających pieniądze, żeby każdej z nich
            poświęcać osobny wątek z wpisami czy się wpłaciło czy nie. ;D
            • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:08
              Wiem - to taki ironiczny żarcik był :)
    • lacido Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:40
      a ja nagabywana nie byłam (co mi się bardzo podobało) i też nie wrzuciłam bo
      zrobił to mój troll :)

      smażyć w piekle będziesz się za coś innego :D
      • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:31
        > smażyć w piekle będziesz się za coś innego :D

        Och, dziękuję za docenienie moich starań. :D
        • lacido Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:38
          eeeeeeeeeeee
          jak to jest wynikiem starań.....

          myślałam że jesteś z piekła rodem :)
    • bertrada Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:41
      Ja też nie wrzuciłam. Nawet z domu nie wyszłam. Obudziłam się o 13.30 a potem
      tak jakoś niepostrzeżenie zrobiła się 21.40 ;D
      Ale ja się już pogodziłam z tym, że pójdę do piekła.
      • liisa.valo Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:57
        Ja też nie wrzuciłam, bo puszkowicza nie spotkałam. Ale mam czyściutkie
        sumienie, bo 16-letnie znajome dziecko idąc do miasta zabrało moją składkę i
        wrzuciło do puszki :)
        I uprzedzając być może pewne wypowiedzi - na pewno wrzuciło. Akurat to wiem :)
        • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:08

          > I uprzedzając być może pewne wypowiedzi - na pewno wrzuciło. Akurat to wiem :)

          No, ale tej nie uprzedziłaś -

          Zauważ jak sama o tym piszesz: 1) czyste sumienie, 2) składka. Zrobił się z tego
          jakiś obowiązek. Tak się przyglądam z zainteresowaniem, jak ludzie dobrowolnie
          poddają się temu podatkowi, niektórzy nawet godząc to z mocno liberalnymi poglądami.

          Ale generalnie sprawa słuszna. Tak. :)
          • liisa.valo Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:39
            Mille, jeśli chcesz, to do swoich zachowań dorabiaj ideologię. Do moich nie.
            Jeżeli jest zbiórka charytatywna, czuję moralny obowiązek dorzucenia się. I to
            nie chodzi o WOŚP. Kiedy przed świętami w supermarketach zbierają jedzenie dla
            biednych, to też zawsze kupuję mąkę, cukier, herbatę, puchę ananasów. Tylko, że
            u mnie to nie jest obowiązek marketingowy, telewizyjny itd., to jest mój
            wewnętrzny obowiązek. Bo skoro ja mam co jeść i stać mnie na to, aby się
            podzielić, to się dzielę. Bo skoro ja (JUŻ) jestem zdrowa i stać mnie, żeby
            komuś w tym zdrowiu pomóc, to to zrobię. Dla mnie to jest prosty rachunek.
            Rachunek sumienia.
            • hsirk Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:46
              prosty, pozytywny rachunek sumienia opisany na publicznym forum...

              • liisa.valo Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:51
                Posądził mnie o bycie manipulowaną przez media - to wyjaśniam. Ze zbiórek żarcia
                w Tesco nie ma wielkich transmisji. Z wolontariatu w schronisku też nie. Po
                prostu kiedyś ktoś mi w życiu bardzo pomógł, a ja wierzę w karmę. Jeśli dostaję,
                powinnam... co ja pieprzę, nie: powinnam; CHCĘ oddać. Czuję się wtedy lepsza,
                więc i z egoizmu trochę to robię.
                • hsirk Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:53
                  i dobrze!!! super!!!

                  a potrafisz jeszcze o tym nie cwierkac ???
                  • liisa.valo Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:55
                    Potrafię.
                    Ale mama mnie dobrze wychowała i jak ktoś porusza jakiś temat w odpowiedzi na
                    moją wypowiedź, to staram się zareagować, a nie udawać głuchą i ślepą.
                  • stoova Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 13:25
                    A co złego jest w ćwierkaniu? I dlaczego ona miałaby nie ćwierkać, a ten, który
                    nie wrzucił nic do puszki ćwierkać może?
            • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:59
              liisa.valo napisała:

              > Mille, jeśli chcesz, to do swoich zachowań dorabiaj ideologię. Do moich nie.

              Jeśli się postawisz poza społeczeństwem to stracę zainteresowanie Twoją osobą i
              Twoimi zachowaniami. Ale póki co jesteś jego dość aktywnym członkiem (to jest
              komplement). Więc wybacz, ale argument odrzucam w całości.

              Ponadto, tak naprawdę to nie wypowiadałem się nt. Twoich zachowań tylko właśnie
              odczuć ludzi dość dobrze przez Ciebie zwerbalizowanych. Grupy ludzi, nie Ciebie
              w szczególności, więc bądź łaskawa nie wziąć tego do siebie.

              A te odczucia: "składka" i "czyste sumienie" mówią dość dużo o tej akcji. To
              jest pewien przemysł. Sama swoją elokwencją wykazujesz - niebezpośrednio - że Ci
              którzy nic nie dali powinni mieć sumienie nieczyste.

              I ja to neguję i nigdy tego negować nie przestanę.

              :)
              • liisa.valo Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 23:05
                Nie stawiam się poza społeczeństwem.
                Ja jestem po prostu zwolennikiem tezy, iż każdy powinien siebie pilnować. Ja
                wrzucam do puchy bez presji. Moja kuzynka u której mieszkam na WOŚP dziś nie
                dała, bo w ogóle nie wyłaziła z domu. Poszła spać bez wyrzutów sumienia, a
                zapewniam, że socjopatką nie jest.
    • forumowicz_pospolity Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 21:44
      ja tez nie wrzuciłem, bo jakos w tym roku sie nie natknąłem na zbieraczy
      ale ogólnie daję, nie wiem tylko czy to oznacza ze pójde do nieba
      • llatarnik Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 23:17
        Ja też nic nie wrzuciłem, bo nie miałem okazji a wpłacać przez internet mi się
        nie chciało. Nie ominąłbym jednak obojętnie wolontariusza z puszką, gdybym spotkał.

        Obserwując jednak Was z pewnej perspektywy, smutno mi się robi. Jurek Owsiak
        zawsze powtarzał, że to ma być akcja ponad wszelkimi podziałami, ale wielu z
        Was, niestety daje się podpuścić moim zdaniem niezbyt Polsce przychylnym mediom
        i te podziały stworzyć, upolitycznić akcję.

        Wina leży po obydwu stronach, ale do czego to doprowadzi? Tylko czekać jak za
        kilka lat zwolennicy WOŚP i zwolennicy Caritasu, wzorem ultras Cracovii i Wisły
        czy Widzewa i ŁKS zorganizują pierwszą ustawkę i zacznie się kolejne polskie
        piekiełko.

        Dzieci mego znajomego od wielu lat kwestują dla Orkiestry. Zbierają sporo
        pieniążków, bo zawsze czają się na ludzi wychodzących z niedzielnej mszy.
        Pomyślcie - jaki w Polsce jest odsetek ateistów i przedstawicieli innych wyznań?
        Ile zebraliby wolontariusze licząc wyłącznie na nich? Popieram akcję Jurka
        Owsiaka, ale bliski jest też mi ciężki los Polaków na wschodzie, widziałem
        kiedyś dom prowadzony przez zakonnice, z ciężko upośledzonymi osobami, których
        pozbyły się państwowe szpitale i domy opieki, więc i jak na Caritas zbierają, to
        coś rzucę. Nie czytam waszych gazet, więc mi nie wmówią, że muszę wybierać albo
        to albo to. Ludzie, nie dajcie się na siebie napuszczać...
    • iberia.pl nie ma obowiązku wspierania WOŚP, n/t 11.01.09, 22:15

    • qw994 Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:23
      A po kiego o tym informujesz?
      • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:30
        qw994 napisała:

        > A po kiego o tym informujesz?

        By wywołać dyskusję?

        O ile wiem, nie jest jeszcze ustawowo zakazana dyskusja na temat akcji
        dobroczynnych, więc korzystam z prawa do wypowiedzi. A jak zakazaną będzie, to
        mi może parę osób przyśle ładne paczki. :D
        • wanilinowa Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:33
          milleniusz napisał:

          > qw994 napisała:
          >
          > > A po kiego o tym informujesz?
          >
          > By wywołać dyskusję?
          >
          > O ile wiem, nie jest jeszcze ustawowo zakazana dyskusja na temat akcji
          > dobroczynnych, więc korzystam z prawa do wypowiedzi. A jak zakazaną będzie, to
          > mi może parę osób przyśle ładne paczki. :D

          po tym szokującym wyznaniu nie licz na paczki :)
          • kitek_maly Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:36

            No, no! Nie dał na WOŚP a potem chce paczek. ;-P
        • qw994 Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:34
          Dyskusję na jaki temat?
          • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:53
            qw994 napisała:

            > Dyskusję na jaki temat?

            Aktualnie? Aktualnie to na temat zaproponowany przez Ciebie. Czyli dyskusję na
            temat zakazywania wszelkiej dyskusji na temat WOŚP. Gdyż oczywiście wiadomo, że
            to jest dobro, samo dobro i najwyższy wymiar dobra. Poza dyskusją. :)

            Ponadto, zwyczajnie uwielbiam świętoszków.
            • qw994 Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 22:55
              Sorry, ale to zwyczajnie głupie. Dałam, nie dałam, kogo to obchodzi?
              • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 23:05
                qw994 napisała:

                > Sorry, ale to zwyczajnie głupie.
                > Dałam, nie dałam, kogo to obchodzi?

                Jak widać wszystkich? Tak chojnie i szybko niektórzy oceniają tych co nie dali.
                To łatwe, prawda? Bo najwyższemu dobru nie można się sprzeciwić.

                Poza tym, to jak na rzeczy które "nikogo nie obchodzą" to Ci co dają z równą
                swobodą się wypowiadają nt. tego że właśnie dali.

                Więc Twój argument nie działa. Znajdź inny. :)
                • qw994 Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 23:15
                  > Jak widać wszystkich? Tak chojnie i szybko niektórzy oceniają tych co nie dali.
                  > To łatwe, prawda? Bo najwyższemu dobru nie można się sprzeciwić.

                  Że co? Gdzie zostałeś oceniony? Chyba taka była twoja intencja przy zakładaniu
                  tego wątku, czyli prowokacja, ale średnio udana.



                  > Poza tym, to jak na rzeczy które "nikogo nie obchodzą" to Ci co dają z równą
                  > swobodą się wypowiadają nt. tego że właśnie dali.

                  Ja na przykład nigdzie się w tej kwestii nie wypowiedziałam.



                  > Więc Twój argument nie działa. Znajdź inny. :)

                  Po co? Nie chce mi się. Już napisałam, że nie widzę sensu.
            • 2szarozielone Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 23:04
              Czy Ty się nie zagalopowałeś? Z tego, co widziałam, nikt na tym forum nie
              zarzucił Ci, że jesteś ZŁYYYY bo nie wpłaciłeś kasy. Raczej, że to glupi wątek,
              bo bedący nadmiernie oczywistą prowokacją. I dyskusja się toczy nie wokół tego,
              czy wpłacać, czy nie - tylko wokół tego, czy warto o swoich decyzjach trąbić.

              O najwyższym wymiarze dobra też nikt nigdzie nie pisał, ani o zakazie dyskusji.
              Sama jestem pro- , ale poruszyłam temat jednej z wad WOŚP, która mnie akurat
              mocno osobiście rusza.

              A już świętoszków to tu chyba nikt nie zgrywa.
              • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 11.01.09, 23:47

                > A już świętoszków to tu chyba nikt nie zgrywa.

                Litości... :D
    • kitek_maly Millku, podobno Cię tu zjadają. ;-) 11.01.09, 22:54

      Nie wiem, bo nie czytałam, ale Hsirk tak głosi.
      Nie daj się. Ja zaraz napiszę do moderatora, żeby usunął wątek. ;-)
      • milleniusz Re: Millku, podobno Cię tu zjadają. ;-) 11.01.09, 23:02

        > Nie wiem, bo nie czytałam, ale Hsirk tak głosi. Nie daj się.

        Mamy ładną kontrowersyjną dyskusję. Głaskanie się po pupach jest nudne. :P
        • bertrada Re: Millku, podobno Cię tu zjadają. ;-) 11.01.09, 23:05
          Jak się dyskusja rozkręci, to masz szansę znaleźć się na głównej stronie. ;P
          • milleniusz Re: Millku, podobno Cię tu zjadają. ;-) 11.01.09, 23:07
            bertrada napisała:

            > Jak się dyskusja rozkręci, to masz szansę znaleźć się na głównej stronie. ;P

            Ale czy wtedy wszyscy mnie będą kochać, czy nienawidzieć? Zresztą, wszystko
            jedno. Ważne, żeby nie byli obojętni. :D
        • 2szarozielone Re: Millku, podobno Cię tu zjadają. ;-) 11.01.09, 23:06
          > Mamy ładną kontrowersyjną dyskusję. Głaskanie się po pupach jest nudne. :P

          Zapamiętać: NIGDY nie wpuścić Milleniusza do wyra.
        • kitek_maly Re: Millku, podobno Cię tu zjadają. ;-) 11.01.09, 23:10

          > Głaskanie się po pupach jest nudne. :P

          Ale jakie przyjemne!!!
          :-)
    • razzmatazzy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 00:14
      W piekle to byś się smażył, gdybyś wyrwał puszkę wolontariuszowi i poszedł na
      zakupy. ;)

      A propos WOŚP, widziałam dzisiaj rano faceta, taki bezdomny alkoholik z twarzą
      przez życie ostro przeoraną, widać było, że śpi pewnie gdzieś na ulicy, czuć
      było od niego wódką. I na czapce miał serduszko WOŚP. I sobie pomyślałam, że
      nawet jak dał 50 gr to pewnie poczuł się choć przez chwilę potrzebny. I fajnie,
      dla niego.
      • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 00:24
        razzmatazzy napisała:

        > I fajnie, dla niego.

        Fajnie. Bo to jest fajna akcja. Trochę cierpi z powodu swej powszechności
        właśnie i o to się tu buldoczyłem. Ale dokończę jutro bo dziś nie mam już siły.

        Zresztą, z dyskusji wynika, że męczennikiem nie zostanę, stosy nie zapłoną, a
        wiatraki mają mnie głęboko w zadniej części siebie. Słaba perspektywa. (O 77
        dziewicach nawet nie wspomnę.)
        • razzmatazzy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 00:31
          No niestety, jak coś działa tyle czasu i tak powszechnie to siłą rzeczy jakoś
          się komercjalizuje - ale ma to i dobre strony, bo dociera do większej ilości osób.


          Tych dziewic to Ci żal najbardziej ;p
          • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 00:38

            > Tych dziewic to Ci żal najbardziej ;p

            Nie, właśnie nie. To tylko taka alegoria raju, dość sympatyczna, ale bez
            przesady. Nie podzielam fascynacji krwią i brakiem obycia, tak hołubionej przez
            niektórych samców. :D

            O, i tym samym mój wątek już jest o seksie. To potwierdza regułę, że każdy wątek
            tu jest o seksie. :)
            • razzmatazzy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 00:52
              Ale one dziewice pewnie tylko z nazwy ;)

              Wątek bez seksu to gorzej niż wątek bez sensu ;p
              • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 00:57

                > Wątek bez seksu to gorzej niż wątek bez sensu ;p

                No właśnie, właśnie. Ponadto głowa mi się rozpęka na milion kawałków (a każdy
                wciąż boli), to jest to jeden z niewielu tematów na które jestem w stanie
                prowadzić dyskusję zachowując resztki pozorów jakiegoś obycia (chociaż nie wiem,
                czy to jest zaleta w tym kontekscie). :D
                • razzmatazzy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 00:58
                  Znaczy boląca głowa nie jest dla Ciebie przeszkodą, to dobrze o tobie świadczy ;)
                  • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:04
                    razzmatazzy napisała:

                    > Znaczy boląca głowa nie jest dla Ciebie przeszkodą, to dobrze o tobie świadczy
                    > ;)

                    Ha, wiem nawet co pomaga na ból głowy. :D
                    • razzmatazzy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:06
                      Okłady? ;)
                      • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:10

                        > Okłady? ;)

                        Nie, nie. Za mała dynamika. Nie podniesie wystarczająco ciśnienia. Próbuj dalej.
                        Wrócę za parę chwil, bo łatwo dziś nie zasnę. :)
                        • razzmatazzy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:11
                          Ale chodziło mi o okładanie pejczykiem ;D
                          • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:27

                            > Ale chodziło mi o okładanie pejczykiem ;D

                            Chyba się z kimś na głowy pozamieniałaś. :P
                            • razzmatazzy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:35
                              Z tą z lustra :D
                              • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:44

                                > Z tą z lustra :D

                                Może "zupgrade'uj". :D
                                • razzmatazzy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:44
                                  Lustro czy głowę? ;)
                                • razzmatazzy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:55
                                  Spadam, miłych snów i niech Cię głowa nie boli :)
                                  • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 02:01

                                    > Spadam, miłych snów i niech Cię głowa nie boli :)

                                    Dzięki i nawzajem. W sumie już prawię śpię. :)
                      • etwas-geheimnis Re: Nie wrzuciłem 13.01.09, 01:00
                        Wyłamałem się.Wrzuciłem.A teraz oczekuję pochwał.:-D
      • lew-salonowy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:02
        :))
        O kurcze
        • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:09
          lew-salonowy napisał:

          > :))
          > O kurcze

          Nie doceniasz mojej odwagi i poświęcenia w walce z nacierającymi, nieprzebranymi
          i bezwzględnymi szwadronami ośmioletnich puszkowców?
          • lew-salonowy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 01:13
            Ależ doceniam.
            Zawsze uważałem, że prowokacja zmusza do myślenia ;)
    • conena Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 08:55
      ja też nie wrzuciłam. od jakiś 5 lat nie daję kasy na WOŚP.
    • menk.a Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 10:10
      Postanowiłeś nie wspomóc WOŚP?

      Ja wysłałam sms na 7547 i oddam im 1% podatku. ;)
      • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 11:30
        menk.a napisała:

        > Postanowiłeś nie wspomóc WOŚP?

        Mhm. Jakoś nie przepadam za ostentacją. I nie uważam iż jest to najlepsza, czy
        jedyna organizacja dobroczynna warta wsparcia. Tak, wiem, że ten wątek jest
        ostentacyjny i jest tanim buntem. Już to wczoraj ustaliliśmy. :)
        • menk.a Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 11:40
          Nie, nie jest jedyną organizacją wartą wsparcia.

          Hmm nie bardzo rozumiem motywy, Chwalisz się czy szukasz okazji, by
          ktoś Ci palcem pogroził. Cholera wie.

          A w ogóle jestem głodna.;)
          • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 12:11

            > Hmm nie bardzo rozumiem motywy, Chwalisz się czy szukasz okazji, by
            > ktoś Ci palcem pogroził. Cholera wie.

            Chwalić to się nie ma czym. Może badam reakcje, a może poziom świętoszkowatości forumowego społeczeństwa, a może chciałem trochę zamieszać w tym kociołku, gdzie zwykle odbywają się zbiorowe seanse klepania po pupach.

            A może jestem głodny? :P
    • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 12:03

      > Nie wiem czy to prowokacja czy też nie...

      Jest to prawda w tym pierwszym rodzaju.

      > Milleniuszu, pamiętasz rozmowę o zegarkach?

      Mhm. Jednak nie jestem pewien, czy przywoływanie tej rozmowy jest tutaj niezbędne.

      > Rozumiem, że czekasz, aż uzbierasz 100 tys zł i dopiero wtedy
      > dasz na orkiestrę?

      O nie, nie. To zupełnie błędny wniosek. Cały ten wątek jest o tym, że
      kwestionuję pozycję WOSP jako jedynie słusznej i najdobrzejszej organizacji
      dobroczynnej. Więc raczej taki datek im z mojej strony nie grozi. Inna sprawa,
      że nikt, albo prawie nikt, by o nim nie wiedział. :)
    • forumowicz_pospolity wątek figuruje na głównej 12.01.09, 12:06
      nie wiem czy ktos juz zauwazyl czy nie:)

      bedzie mozna liczyc na zasilenie dyskutantami spoza forum;)
    • bobdywro Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 12:18
      Nie daje , nie biorę .
      Żebranie poniża a żebranie w stadzie upadla .
      I nie piszcie że gdyby to było moje dziecko to bym inaczej mówił bo
      od razu widzę scenę z "Misia" : " a gdyby tu była wasza matka " .
      Owsiak mi zwisa ale trzeba przyznać że wśród żebrzących ( żyjących z
      tego co dostaną od innych ) jest prawdziwym artystą .
      • mormonka Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 12:40
        Wrzucam, zawsze wrzucam do puszek Wielkiej Orkiestry. Mam dziecko chore na
        cukrzycę. Od wielu lat. Kiedyś kłułam jej ciałko po kilkanaście razy dziennie,
        żeby podać insulinę. Czasami robiły się w tych miejscach twarde guzy, które
        trzeba było rozmasowywać wielogodzinnymi masażami. Biegałam do szkoły, żeby we
        właściwych godzinach wstrzyknąć insulinę.
        Od kilku lat Mała ma pompę insulinową. Wkłucie zakładane jest raz na kilka dni,
        lek podawany jest przez 24 godziny na dobę. Cukrzyca jest dużo łatwiejsza do
        opanowania. Wiecie ile kosztuje pompa insulinowa? 12 000 złociszy.Rok zbierałam
        na pierwszą pompę i gdyby nie wszystkie te instytucje charytatywne, o których
        tak źle się pisze, pewnie nie miałybyśmy tego urządzenia do dziś. Dwa lata temu
        firma produkująca pompy, ofiarowała nam nową, bo poprzedniej skończył się okres
        użytkowania. Mówicie, że to wszystko dęcie w trąby? Ja powiem, że niewielu
        rodziców stać jest, by swojemu dziecku kupić sprzęt do leczenia, bo tak jest
        drogi. I chwała tym, którzy cokolwiek robią, by pociągnąć z kieszeni tych,
        którzy mają troszkę więcej i zechcą się podzielić z tymi, co potrzebują.
        Wrzucajcie ile możecie, bo daje to ogromne sumy i możliwość pomocy większej
        ilości dzieci. I niech Orkiestra Owsiaka gra go końca świata, a nawet dłużej.
        Dla potrzebujących:)
        • bobdywro Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 13:02
          Mój przyjaciel jadąc kilka lat temu starym fiatem zderzył się z
          mercedesem . Kierowca mercedesa wyszedł ze złamaną ręką , kolega nie
          przeżył . Zostawił żone i dwójkę dzieci . Gdyby wszyscy jeździli
          mercedesami wielu kierowców nie osierociłoby dzieci . Pokaż mi
          społeczeństwo które stać na takie mercedesy dla każdego i nie mówię
          tu tylko o motoryzacji . Chcecie dawać więcej na służbę zdrowia żeby
          starczyło na więcej , podnieśmy składkę zdrowotną . Co na to nie ma
          zgody ? Pewnie lepiej raz w roku wielkopańskim gestem wrzucić piątkę
          do puszki i obnosić czerwone serce - jaki jestem wielkoduszny .
          PS
          Dzieci kolegi spędzają co roku wakacje z moimi , na mój koszt .
          • mormonka Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 13:32
            To P.S. miało być usprawiedliwieniem dla wcześniejszych Twoich słów?
            To może ja też dodam, w ramach licytacji, swoje P.s.?
            Ja Małej nie urodziłam. I biologicznie nie jesteśmy w żaden sposób spokrewnione.
            Każdy z nas gdzieś, kiedyś, uczynił jakieś małe dobro. Owsiak też czyni.
            Rozpoczął coś, co uczy młodych ludzi solidarności z potrzebującymi. Pamiętaj,
            żaden system, żadne prawo nie zastąpią ludzkich odruchów serca. I to jest tak
            ważne w idei Orkiestry. Żebyśmy nie zapomnieli, że z jednej gliny jesteśmy
            ulepieni.I że łączy nas coś najpiękniejszego: człowieczeństwo.
            • bobdywro Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 13:44
              Ja się nie tłumacze , bo nie czuje się winny . To PS było po to żeby
              uświadomić Ci że do tego aby czynić szlachetne czy chociażby ludzkie
              gesty nie potrzeba medialnego zadęcia , masowej histerii i obłudy
              którą szczególnie widać w wydaniu prezesów firm za nie swoje
              pieniądze licytujących fanty .
              PS
              Szanuje to co robisz dla Małej i szczerze życzę powrotu do zdrowia .
              • mormonka Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:01
                Bob, to medialne zadęcie jest niezbędne do tego, żeby młodzi ludzie usłyszeli i
                zainteresowali się problemami innych. Wszyscy młodzi, nie tylko Ci z wyjątkowo
                wrażliwymi duszami. Wiesz? Ja wychowywałam się na takiej trochę dziś śmiesznej
                akcji: Niewidzialna Ręka. Telewizyjnej akcji. Przynosiliśmy po kryjomu węgiel
                starszym ludziom, rąbaliśmy drzewo, kupowaliśmy mleko, chleb i gazetę i
                zostawialiśmy pod drzwiami, razem z karteczką z odciśniętą dłonią - znakiem
                organizacji. Zawsze anonimowi. Uczyliśmy się wrażliwości na ludzką słabość. Dziś
                nie ma takich programów dla dzieci. Zastąpiliśmy je Disneyem. Wzruszamy się przy
                filmach, nie widząc krzywdy u sąsiadów.
                Dlatego tak bardzo cenię wszystkie akcje Owsiaka. A że przy okazji jakiś jeden
                bufon z drugim zrobi sobie trochę reklamy? To naprawdę niewielki minus dla
                całości Sprawy.
                Dziękuję Ci za życzenia dla Małej:) Może kiedyś, ktoś znajdzie sposób na
                cukrzycę:) Cały czas mamy nadzieję:)
                • llatarnik Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 15:11
                  mormonka napisała:

                  > Bob, to medialne zadęcie jest niezbędne do tego, żeby młodzi ludzie usłyszeli i
                  > zainteresowali się problemami innych. Wszyscy młodzi, nie tylko Ci z wyjątkowo
                  > wrażliwymi duszami. Wiesz? Ja wychowywałam się na takiej trochę dziś śmiesznej
                  > akcji: Niewidzialna Ręka. Telewizyjnej akcji. Przynosiliśmy po kryjomu węgiel
                  > starszym ludziom, rąbaliśmy drzewo, kupowaliśmy mleko, chleb i gazetę i
                  > zostawialiśmy pod drzwiami, razem z karteczką z odciśniętą dłonią - znakiem
                  > organizacji. Zawsze anonimowi. Uczyliśmy się wrażliwości na ludzką słabość. Dzi
                  > ś
                  > nie ma takich programów dla dzieci. Zastąpiliśmy je Disneyem. Wzruszamy się prz
                  > y
                  > filmach, nie widząc krzywdy u sąsiadów.
                  > Dlatego tak bardzo cenię wszystkie akcje Owsiaka. A że przy okazji jakiś jeden
                  > bufon z drugim zrobi sobie trochę reklamy? To naprawdę niewielki minus dla
                  > całości Sprawy.
                  > Dziękuję Ci za życzenia dla Małej:) Może kiedyś, ktoś znajdzie sposób na
                  > cukrzycę:) Cały czas mamy nadzieję:)


                  Oooo! Jakaś nowa teoria. Zawsze sądziłem, że idea wolontariatu jest stara jak
                  świat, ma podstawy we wszystkich wielkich religiach a tak na dobre rozwinął się
                  w krajach protestanckich. Prawdziwa moda na wolontariat wybuchła jednak
                  kilkadziesiąt lat temu wśród młodych ludzi w kraju Disneya (he he he) i stamtąd
                  przyszła do Europy i do Polski.

                  Teraz dowiaduję się, że oparta na wolontariacie akcja Owsiaka ma swoje korzenie
                  w mrocznej komunie, he he he, a kraina Disneya to beee...
                  • mormonka Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 19:28
                    Latarnik, przesadziłeś:)
                    Dorobiłeś całą ideologię do moich słów. No cóż, widocznie tak lubisz.
                    Dobrze, że jest Owsiak. Może za którymś razem uda mu się Ciebie oświecić?:)
                    • llatarnik Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 20:40
                      mormonka napisała:

                      > Latarnik, przesadziłeś:)
                      > Dorobiłeś całą ideologię do moich słów. No cóż, widocznie tak lubisz.
                      > Dobrze, że jest Owsiak. Może za którymś razem uda mu się Ciebie oświecić?:)

                      Jeżeli tak, to nie było to moim zamiarem. Dziś też są różne organizacje
                      harcerskie. Dawniej za komuny nie było jednak takich przedsięwzięć jak WOŚP,
                      noclegownie czy punkty wydawania posiłków dla bezdomnych, bo bezdomność była
                      tematem tabu. Dziś wielu młodych ludzi zafascynowanych ideą wolontariatu,
                      bezinteresownie pomaga ludziom ciężko chorym w hospicjach, domach opieki. Moda
                      na wolontariat wśród młodych ludzi wybuchła daaawno temu za oceanem i przyszła
                      do Europy. To właśnie chciałem powiedzieć.
            • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 13:45

              > Każdy z nas gdzieś, kiedyś, uczynił jakieś małe dobro. Owsiak też czyni.

              To prawda. I idee Orkiestry są piękne i to dobrze, że taka rzecz istnieje. To z
              czym - ja przynajmniej - się nie zgadzam, to wykorzystywanie tej akcji do
              własnej bewzstydnej autopromocji, czy do usypiania sumień.

              Dobrze ktoś powiedział - wrzucamy 5 zł do puszki i już jesteśmy na równi z
              bogiem. Czynię dobro, więc mam prawo domagać się uwielbienia, ukłonów i tantiem.
              Być może znacznie przewyższających tę pięciozłotową inwestycję.
        • leew1 Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 13:40
          chyba nowa pompa kosztuje ok. 17.000! też mam dziecko z cukrzycą i pompę od
          Owsiaka za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni! chciałbym zobaczyć miny tych, którzy
          dzisiaj szczekają na WOŚP, jak ich dziecko nie dostałoby w szpitalu inkubatora,
          badania słuchu itp.na urządzeniach kupionych przez Owsiaka. Powinni mieć swój
          honor i nie korzystać z tego, a te urządzenia są dziś w każdym szpitalu.
          • llatarnik Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 15:25
            leew1 napisał:

            > chyba nowa pompa kosztuje ok. 17.000! też mam dziecko z cukrzycą i pompę od
            > Owsiaka za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni! chciałbym zobaczyć miny tych, którz
            > y
            > dzisiaj szczekają na WOŚP, jak ich dziecko nie dostałoby w szpitalu inkubatora,
            > badania słuchu itp.na urządzeniach kupionych przez Owsiaka. Powinni mieć swój
            > honor i nie korzystać z tego, a te urządzenia są dziś w każdym szpitalu.

            Twoja wdzięczność jest poniekąd judaszowa, ponieważ Owsiak zawsze chciał, by
            jego akcja była ponad podziałami, jednoczyła ludzi a nie dzieliła. On zawsze
            gonił polityków wszelkich opcji, którzy chcieli się pod jego akcję podczepić. Ty
            zaś nie potrafisz uszanować woli swego dobroczyńcy, szkodzisz mu i jego akcji
            dzieląc ludzi. Tacy krzykacze jak ty więcej szkodzą Owsiakowi niż nieliczni
            rzeczywiści i liczni wymyśleni przez kłamliwe media przeciwnicy.

            Co do korzystania ze sprzętu, to żebyś miał trochę oleju w głowie, to byś
            wiedział, że telewizja wspiera akcję Owsiaka, więc nawet jego nieliczni
            przeciwnicy płacąc abonament też wspierają WOŚP, a więc mają prawo do
            korzystania ze sprzętu.
            • leew1 Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 17:09
              właśnie pisałem o takich jak Ty, co nic nie rozumieją-a zabierają głos. zresztą
              abonamentu też pewnie nie płacisz:))
              • llatarnik Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 17:41
                Nie płacę abonamentu, bo w Polsce tu nie mieszkam. Nie korzystam więc też ze
                sprzętu z serduszkiem, ale raz na kilka lat mam okazję wrzucić coś do skarbonki
                WOŚP, by było na sprzęt dla takich mało kumatych krzykaczy, jak ty:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64121&w=89656640&a=89662383
                myślę, że powinno być ci teraz trochę głupio, he he he
    • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 12:58
      Byłabyś dobrym demagogiem. Odpowiem Ci merytorycznie na te Twoje zarzuty za parę
      chwil. :)
    • jurek.powiatowy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 13:06

      Taaa, niedługo jak człowiek będzie się przedstawiał to będzie mówił:
      "Cześć jestem Jurek. Nie mam konta na naszej klasie i nie daję na Wielką
      Orkiestrę Świątecznej Pomocy."

      No przestań, trzeba być sobą i robić to co się uważa za stosowne. A inni niech
      będą świniami medialnymi i robią coś nie dlatego, że chcą, ale dlatego że w TV
      mówili, że tak trzeba. Nad takimi zewnątrz sterownymi ludźmi, trzeba się
      litować, bo wszystko można im wcisnąć.
      • vandikia Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 13:23
        Czyli teraz każdy kto daje, to głupek, lizus i robi to co mu kaze
        bóstwo - tv, a ten co nie wrzuca, to mądry człowiek mający wlasne
        zdanie i nie daje sie oglupic?
        • jurek.powiatowy Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 13:30

          No tak, bo jak nazwać kogoś, kto przez cały rok nie myśli o tym, aby dać jakąś
          zapomogę, ale nagle raz w roku, przy całej tej papce medialnej - czyni to?
          Czy przypadkiem nie jest to głupek i lizus, który dał się ogłupić?
          • vandikia Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:24
            A skad wiesz, ze ludzie przez caly rok nie pomagają na rozne sposoby?

            No i jezeli raz w roku jest najwieksza akcja typu "zapomoga" to
            warto skorzystac, tak jak warto skorzystac w pewnym wieku z badan
            profilaktycznych podczas "tygodnia zdrowia", czy tak jak warto
            zlozyc matce zyczenia z okazji "Dnia Matki" - nie dlatego, ze na
            codzien kopiemy ją w dupę i chcemy raz do roku zagłuszyć sumienie,
            ale dlatego, ze to jej święto i dodatkowo chcemy ją uszanować.

            Jeżeli w kalendarzu zabiegania pojawia sie kolorowy dzien pt WOSP,
            jest widoczny i wiadomo po co zostal stworzony dajac ludziom szansę,
            na minimalne albo duze (w zaleznosci od czlowieka) zaangazowanie sie
            w akcję charytatywną, to nijak nie umiem tego porownac do
            ogłupiającej papki.
      • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 13:36
        Zgadzam się z Tobą Jurku. Naprawdę. :)

        I nie mam konta na Naszej-klasie. Przepraszam. :D
    • leew1 WYSTARCZY ŻE DASZ NA RADIO MARYJA 12.01.09, 13:30
      TAM SĄ POTRZEBNIEJSZE TWOJE PIENIĄDZE NIŻ UMIERAJĄCYM NA RAKA DZIECIOM!
      • milleniusz Re: WYSTARCZY ŻE DASZ NA RADIO MARYJA 12.01.09, 13:37
        leew1 napisał:

        > TAM SĄ POTRZEBNIEJSZE TWOJE PIENIĄDZE NIŻ UMIERAJĄCYM NA RAKA DZIECIOM!

        Prawda? No i prawdziwi Polacy. A nie świnie sprzedajne za judaszowe eura.
      • llatarnik Re: WYSTARCZY ŻE DASZ NA RADIO MARYJA 12.01.09, 15:31
        leew1 napisał:

        > TAM SĄ POTRZEBNIEJSZE TWOJE PIENIĄDZE NIŻ UMIERAJĄCYM NA RAKA DZIECIOM!

        Nie mogę pojąć, jak osobnik który rzekomo dostał za pieniądze WOŚP pompę za 17
        tys. zł, może być tak podle niewdzięczny i tworzyć podziały, akcję upolityczniać
        a idee Owsiaka próbować w goovno obrócić.

        Kompletne dno...
    • badjuk Re: Ja też nic nie wrzuciłam... 12.01.09, 13:48
      Jasne ze takie refundacje są zasranym obowiązkiem rządu, a nie obywatele maja
      jeszcze się dokładać i tak przecież cały procent tej zbiórki nie będzie
      przeznaczony na sprzęt medyczny.
      Dodatkowo z takiego Owsiaka robi się bohatera narodowego.
      • felicity trochę pokory... 12.01.09, 15:37
        Może i są "zasranym obowiazkiem" ale nic poza tym.Rzad ma to gdzieś.

        Też kiedyś nie wrzucałam dopóki mi sie dziecko nie urodziło i okazało , że każde
        badanie moje i dziecka w szpitalu wykonane było na sprzęcie z WOŚP.
        Nabrałam pokory...Tobie też radzę...
      • megasceptyk Jesteś w błędzie, cała kwota idzie na sprzęt. 13.01.09, 09:12
        Wystarczy przeczytać raporty finansowe
        i wyniki kontroli skarbowej.
        To są jawne dokumenty.

        Tam jest czarno na białym,
        że cała kwota ze zbiórki
        jest przeznaczona na sprzęt medyczny.
        • megasceptyk Poprawka:sprzęt, profilaktykę i szkolenia medyczne 13.01.09, 13:42
          W tym roku fundacja chce przeznaczyć całą zbiórkę finałową
          na jedną rzecz ale nie pamiętam na którą. Zobaczymy.
        • llatarnik Re: Jesteś w błędzie, cała kwota idzie na sprzęt. 13.01.09, 14:31
          megasceptyk napisał:

          > Wystarczy przeczytać raporty finansowe
          > i wyniki kontroli skarbowej.
          > To są jawne dokumenty.
          >
          > Tam jest czarno na białym,
          > że cała kwota ze zbiórki
          > jest przeznaczona na sprzęt medyczny.


          Nie ma praktycznie takiej większej organizacji non-profit, która nie tzw kosztów
          własnych swojej działalności. Potrzebne są przecież telefony, komputery, lokal,
          drukarki, itd. Z tego, co pamiętam w WOŚP jest kilkanaście stałych etatów, więc
          niedużo.

          Po co jednak wciskać ciemnotę i traktować forowiczów jak wałów? Czy to będzie
          zbiórka czy licytacja czy inne tego typu dochody fundacji, to pensje, ZUS,
          rachunki za prąd czy telefon trzeba płacić.
    • naprawdetrzezwy W piekle? Chyba cię Chrystus opuścił! 12.01.09, 13:58
      Do piekła idzie się za niedawanie pieniędzy księżom.

      Za niedawanie Owsiakowi idzie się do krainy bez witraży.
      (i towarzystwa przyjaciół chińskich ręczników)
      • phlora Re: W piekle? Chyba cię Chrystus opuścił! 12.01.09, 15:04
        O! o, o, o!
        z ust mi wyjąłeś :)
        W tej organizacji(WOSP) za "niedanie" składki nie idzie się do piekła.
        No i superowa propozycja gdzie się idzie :)
    • szwagier_z_niemodlina Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:02
      milleniusz napisał:

      > No więc nie wrzuciłem dziś do puszki.

      Za niewrzucenie nie. Za robienie z tego wartosci i stosowanie techniki
      wyrozniania sie "jak wszyscy to ja nie" przewiduje jakies cztery godziny
      skrobania ziemniakow w Czyscu z zamiana na 30 minut sluchania Disco-Polo :-)
    • llatarnik Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:38
      To już moim zdaniem trochę nadużycie, bo Milleniusz nie napisał, że NIGDY nie
      dał na WOŚP, ale, że w tym roku nie dał a to jest zasadnicza różnica.

      Po drugie nawet gdyby nigdy nie dał, to i tak wspomógł WOŚP, płacąc abonament
      telewizyjny. Tak więc zarówno zwolennicy, ludzie neutralnie nastawieni jak i
      przeciwnicy wspierają fundację, więc mają prawo korzystać ze sprzętu szpitalnego
      z serduszkiem, tak samo jak nikt się nie pyta bezdomnych w jadłodajniach czy
      noclegowniach Caritasu o światopogląd, wyznanie i kiedy ostatnio rzucili na tacę.

      Która organizacja non-profit jest lepsza a która gorsza, zależy od kryteriów,
      które użyjemy do oceny. W cywilizowanym świecie ludzie nie kierują się ideową
      demagogią ale np sprawdzają jaki odsetek zebranych pieniędzy stanowią wydatki na
      działalność. Nie mam żadnych danych, ale zgaduję, że ani WOŚP ani Caritas nie
      będą w czołówce. Dopóki ktoś mi nie pokaże jakichś konkretnych danych i
      rankingów porównawczych polskich organizacji non-profit, nie będę więc po
      próżnicy spekulował i oceniał.
    • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:49
      thank_you napisała:

      > Temat o zegarkach nie jest zbyt dużą prywatą, o ile się nie mylę sam raz
      > napisałeś o tym na forum.

      Mhm. Z tym że zupełnie bez szczegółów i akurat zegarek występował tam w pozytywnym kontekscie, co raczyłaś przeoczyć, albo nie zrozumieć.

      Tak się nie robi.

      > Ty to masz pecha Milleniusz. Raptem dzień wcześniej piszesz o natręctwie
      > zbieraczy i następnego dnia doświadczasz tego natręctwa. To wygląda na cholerne
      > naciąganie.

      Nie manipuluj. Nigdzie nie napisałem o natręctwie. Może weź pod uwagę, że istnieją takie zabiegi jak sarkazm, ironia, przerysowanie, czy metafora, którymi dość często się posługuję.

      Co do samego natręctwa, to zrzucając jabłko z drzewa nietrudno przewidzieć, że spadnie na ziemię, nie uleci do nieba. No chyba, żeby było przez samego Owsiaka natchnione. :)

      > A po co mówisz o tym, że nie dałeś? Czym to się różni?
      > Nie danie na WOŚP do powód do chluby?

      Żaden. Pisałem już o tym tutaj. Ale to jest dobry przyczynek do dyskusji, co też właśnie się dzieje. A różni się to niewiele, fakt. Przeciwstawiam swoje niedanie innym daniom. Bo dawać nie powinno się na pokaz.

      > Po trzecie - kwestionujesz pozycję WOŚP jako "najdobrzejszą org. charytatywną".
      > Wskaż mi te tajemnicze miejsce, gdzie to robisz.

      Na przykład tutaj? A argumenty? Nie chciałbym, aby Owsiak był kreowany na ostatniego sprawiedliwego (i on pewnie sam by nie chciał), nie chciałbym, aby ta akcja służyła niektórym do bezwstydnej promocji własnej, i nie chciałbym aby jeszcze innym służyła do usypiania sumień.

      > A po czwarte. Milleniuszu, jesteś już w takim wieku, że myślisz o dzieciach.

      Widzę, że nieustająco wiesz lepiej, co myślę. Brawo. :)

      > Chcę Cię uświadomić, że 99% noworodków w Polsce ma ...

      Dziękuję więc za uświadomienie. To co nastąpiło dalej w Twojej wypowiedzi, jest naprawdę mocno poniżej pasa. Nie wypada mi dyskutować na takim poziomie. No i mam nadzieję, że życzenia są szczere. Tylko akurat takich nigdy nie powinno się wypowiadać.
    • catthe Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 14:52
      dzien dobry
      mam dwa pytania
      1. co mowiles/odpowiadales tym co nagabywali Cię?
      2. dlaczego nie wrzuciłes właściwie?(być może odpowiedz jest gdzieś
      tutaj w tym tysiącu postów ale przeczytalam tylko polowe)
      • milleniusz Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 15:05
        catthe napisała:

        > dzien dobry
        > mam dwa pytania
        > 1. co mowiles/odpowiadales tym co nagabywali Cię?
        > 2. dlaczego nie wrzuciłes właściwie?(być może odpowiedz jest gdzieś
        > tutaj w tym tysiącu postów ale przeczytalam tylko polowe)

        Dobry, dobry.

        Ad. 1. Zwykle mówię "nie, dziękuję", czy coś równie twórczego.

        Ad. 2. Nie ma odpowiedzi. Nie uważam, abym musiał się tłumaczyć puszkowcom
        dlaczego nie wrzucam, nie wiem, czy powinienem tutaj. Wydaje mi się, że nie
        jestem największym skąpcem na tym padole. Ale w tym też mogę się mylić. I tak to
        zostawmy. :)
        • catthe Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 15:22
          milleniusz napisał:

          > Ad. 2. Nie ma odpowiedzi. Nie uważam, abym musiał się tłumaczyć
          puszkowcom
          > dlaczego nie wrzucam, nie wiem, czy powinienem tutaj. Wydaje mi
          się, że nie
          > jestem największym skąpcem na tym padole. Ale w tym też mogę się
          mylić. I tak t
          > o
          > zostawmy. :)

          E tam, i takie to jest własnie gadanie na forum. Więcej tu z tobą
          nie gadam bo i tak polowy nie mozna powiedziec:P
      • phlora Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 15:06
        Nie wrzucił, bo nie chciał i mu wolno. I ode mnie złego słowa nie usłyszy, choc
        ja w tym roku pierwszy raz wrzuciłam. No może nie pierwszy.
        • catthe Re: Nie wrzuciłem 12.01.09, 15:21
          phlora napisała:

          > Nie wrzucił, bo nie chciał i mu wolno. I ode mnie złego słowa nie
          usłyszy, choc
          > ja w tym roku pierwszy raz wrzuciłam. No może nie pierwszy.

          :D
          Pani Phloro, zapewniam, że Pan Milleniusz też ode mnie złego słowa
          nie usłyszy w temacie wrzucania. W innych tematach różnie to bywa
          ale generalnie to dobry chłopak i nie spieramy się zbyt często.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka