mappi 21.04.10, 09:32 im dalej w "las" tym ciemniej.... mam wrażenie że tych wszystkich dodatków gratisów i plusów .....jakby mniej prawie wcale tylko braków przybywa ...bez przerwy.... mnożą się....jak karaluchy ...........................w życiu słowo na dziś!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
claire.ampres Re: +30....and more 21.04.10, 10:18 Mappusiu, te karaluchy trzeba jeden za drugim po prostu ubijać. I robić tak, by plusy równoważyły minusy. Na tyle, na ile można, bo nie wszystko od nas zależy. Ale niech to, co zależy będzie w pełni i uczciwie wykonane. Rozchmurz się troszeczkę... zaraz "weekend" Odpowiedz Link
bugelka Re: +30....and more 21.04.10, 10:34 Mappciu, poczytaj "Pielgrzyma". Jeszcze raz albo pierwszy raz. a +30 trochę dziecinnieją, bo... ... niektórzy pulpit mają różowy Odpowiedz Link
mappi Re: +30....and more 21.04.10, 10:41 to nie kwestia wieku....ale odczuwania mój wiek...działa u mnie na korzyść psychicznie i fizycznie tym bardziej ...mam wrażenie ze się pewnych rzeczy bardziej potrzebuje stąd i te braki tak się wyolbrzymiają ech.... spoko....przejdzie mi Odpowiedz Link
bugelka Re: +30....and more 21.04.10, 10:59 Mappuś, może troszkę się uśmiechniesz? www.youtube.com/watch?v=S0T7MLc2THs&feature=related Odpowiedz Link
timiy2 Re: +30....and more 21.04.10, 11:08 po przeczytaniu tego to od razu skojarzyło mi się To... Odpowiedz Link
mappi Re: +30....and more 21.04.10, 13:56 Stojała dziywczyna Stojała jedyno Jek różany ksiot Stojała, stojała Łoczka łuryczała Na tan smantny śwat Czamu dziywcze płaczesz Doczamu jamrujesz Nomnilszo mojo? Jek jo ni mam płakać, Jek ni mom łolykać Nie banda Twojo Bandziesz dziywczyno Bandziesz jedyno Bandziesz, dalibóg Ludzie mi cia rajó I rodzice dajó I som sandzia Bóg Bógże Woma zapłać Moi mnili ludzie Co ma rajita Łoj, bandzieć ze mnie Dobro gospodynio Some zidzita po warmińsku ...pieśń ludu znad górnej Drwęcy w parafiach Ostródzkiej i Kraplewskiej z okresu 1836-1840 Odpowiedz Link
tapatik Re: +30....and more 21.04.10, 21:19 Mam dokładnie odwrotne spojrzenie. Im jestem starszy, tym bardziej doświadczony, tym więcej wiem, tym więcej błędów, które popełniłem (i mam nadzieję, że nie popełnię), większe marzenia, większe nadzieje na przyszłość. Powoli do mnie dociera czego chcę i mam coraz większy apetyt na życie. Odpowiedz Link
pzkpfw_vi_b_konigstiger Re: +30....and more 21.04.10, 21:34 Zgadzam się z Tobą. To chyba właśnie zależy od tego, ile się zdążyło już przeżyć i w jaki sposób. Wiem jedno: dla mnie osobiście +40 jest stanem pięknym, dobrze mi z tym, zdecydowanie lepiej niż w wieku +30, chyba nie żałuję żadnego z popełnionych błędów, które są jakąś tam nauką na dalsze życie. Plany i marzenia są, nie muszę ich zrealizować natychmiast - niektóre dopiero na emeryturze może... Niektóre z tych marzeń powstają dopiero teraz, kiedy okazało się, że jednak to czy tamto jest możliwe, a kiedyś przecież wydawało mi się, że nie potrafię, nie dam rady, nie nadaję się... Czasem wystarczyło, żeby ktoś powiedział - ty nie możesz. I to bywał nalepszy bodziec. Jak to? Ja nie mogę? A niedoczekanie! A własnie, że tak! Odpowiedz Link
fripo Re: +30....and more 30.04.10, 14:45 Tez mnie wkurza jak mi ktoś mówi że nie moge Odpowiedz Link
listopad02 Re: +30....and more 21.04.10, 21:45 Ale ile można gonić królika, człowieku. Odpowiedz Link
tapatik Re: +30....and more 21.04.10, 22:34 listopad02 napisał: > > Ale ile można gonić królika, człowieku. Kto powiedział, że ja ich nie doganiam? Odpowiedz Link
lesher Re: +30....and more 21.04.10, 23:42 Hmm. Mnie też się kiedyś wydawało, że popełniłem straszną ilość błędów. Ale potem zacząłem się zastanawiać co by było gdybym podjął inne decyzje. I... często byłoby jeszcze gorzej. Oczywiście nie chcę powiedzieć, że wszystko co robiłem było idealne i nic nigdy nie schrzaniłem, ale po głębszej refleksji gros czynników które wpłynęły na to gdzie obecnie jestem było jednak niezależnych ode mnie. Cholera, patrząc wstecz mam ostatnio takie wrażenie, że jak tylko z wielkim wysiłkiem uda mi się nieco "podnieść łeb" to zaraz coś przychodzi co z całej siły przydzwania mi w niego i wgniata z powrotem głęboko w ziemię... Odpowiedz Link
tapatik Re: +30....and more 26.04.10, 13:05 lesher napisał: > Hmm. > Mnie też się kiedyś wydawało, że popełniłem straszną ilość błędów. > Ale potem zacząłem się zastanawiać co by było gdybym podjął inne decyzje. I... > często byłoby jeszcze gorzej. Popełnianie błędów jest normalnym etapem rozwoju, tylko szkolnictwo działa na zasadzie - "pomyliłeś się? dwója" i przywyczaja nas, że błędów należy za wszelką cenę unikać. > Cholera, patrząc wstecz mam ostatnio takie wrażenie, że jak tylko z wielkim wys > iłkiem uda mi się nieco "podnieść łeb" to zaraz coś przychodzi co z całej siły > przydzwania mi w niego i wgniata z powrotem głęboko w ziemię... Dopóki się podnosisz jesteś zwycięzcą. Odpowiedz Link
ane-tal Re: +30....and more 26.04.10, 13:25 tapatik napisał: Dopóki się podnosisz jesteś zwycięzcą. Dobra myśl..podoba mi sie Odpowiedz Link
lesher Re: +30....and more 26.04.10, 20:28 > Dopóki się podnosisz jesteś zwycięzcą. Może Tapatik. Tylko że coraz bardziej jestem zmęczony tymi zwycięstwami.. I przestają mnie cieszyć... Odpowiedz Link
listopad02 Re: +30....and more 21.04.10, 21:56 Marzenia kiedys się realizują A mi się skojarzyło Black Heart Procession - The Waiter www.youtube.com/watch?v=vrqHFIxkc9Q w maju koncert, muszę byc na 200% Odpowiedz Link
hellish.monster Re: +30....and more 22.04.10, 15:37 łeeeeeeeeee... a myślałam, że TYLKO w Warszawie grają koncert Odpowiedz Link
listopad02 Re: +30....and more 23.04.10, 08:13 Hehe, a nie mogę znaleźć nigdzie info o biletach Muszę chyba przespacerować sie osobiście i zapytać. Odpowiedz Link
gyubal_wahazar Re: +30....and more 22.04.10, 18:59 Mapusiu Przecie kobiety są jak wino Odpowiedz Link
kawamija Re: +30....and more 22.04.10, 19:10 jechałam autobusem, jakies osiemnastki coś tam opowiadały gdzie się wybierają na studia, jakaś Anglia chyba.........i tak sobie na nie patrzyłam........i zazdrościłam...nie urody, nie ich "problemów".......ale szans jakie one mają a mnie już nie będą dane.....zazdrościłam im mozliwości.... jednak 30 plus daje przede wszystkim swobode myślową, finansową, łatwiej się wybiera bo wiadomo co smakuje.........ale niewykorzystanych szans nic już nie wróci........ Odpowiedz Link
konwaliowa1 Re: +30....and more 30.04.10, 14:54 a propos Lepiej grzeszyć i później żałować, niż żałować że się nie grzeszyło. Odpowiedz Link
fripo Re: +30....and more 30.04.10, 14:42 Coś w tym jest co piszesz Niestety............. Odpowiedz Link