Dodaj do ulubionych

piątkowe refleksje

10.09.10, 21:33

zaczęło się dziś w robocie ....gdzie mnie wkur......, ale jak mi pierwsza złość przeszła, to spojrzałam na to wszystko nieco z boku i takie tam refleksje...........

mam wrażenie, że widzimy sprawy jedynie fragmentarycznie, jakby części pozornie nie układały się w większą całość......bo w robocie ktoś jest od papierków i nie widzi nic poza tymi papierkami, ktoś innym zajmuje się tylko uchem więc ma gdzieś czy noga jest cała ............

a na gruncie osobistym....widzę coś co mi się w kimś nie podoba i się na tym ufiksuje........i przerypane.....trudno zobaczyć coś więcej, widzieć też to co ta osoba robi super......nie ma człowieka, są jakieś lepsze i gorsze fragmenty........

dziś Młoda do mnie stoi miny, żę ciągle gadam przez telefon....ale obiektywnie dużo więcej gadam w domu więc ona ma wrażenie, że gadanie przez telefon to moja głowne zajęcie w życiu.............nie widzi mnie w robocie, czy też co robie jak ona już zaśnie ........znów jedynie fragmenty, na postawie których tworzymy naszą opowieść......

nie wiem czy da się zrozumieć co mi tam po głowie się telepie........ale nie chce wyciągać konkretów z roboty czy też z życia osobistego.........o tak ogólnie.....tymczasem wink
Obserwuj wątek
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: piątkowe refleksje 10.09.10, 21:55
      kawamija napisała:
      > nie wiem czy da się zrozumieć co mi tam po głowie się telepie...

      oj da się, da się - to jak z tymi trzema ślepymi, co wygląd słonia opisywali... poznając go za pomocą dotyku
      żaden nie potrafił oddać jego obrazu, bo jeden tylko słoniową nogę, inny czubek trąby, a inny ogon pomacał...
    • gyubal_wahazar Re: piątkowe refleksje 10.09.10, 22:51
      To ja się poczuwam do rewanżu. A że dobry jestem w kinematografii pościgowo-pościelowej to zabezpiecz najprzód 6-paka i orzeszki

      Właśnie obejrzałem coś tam Burna. Jednak nic tak nie relaksuje jak kiedy szybko jeżdżą i jeszcze szybciej się mordują. Trochę smutni są, ale kto - prócz mnie - jest wesoły jesienią ?

      Panie tam były nawet całkiem w pytkę, ale też przygaszone jakieś takie. Młodą taką rajcowną całkiem, Burn zaciągnął do pakamery ale najpierw biduli klamką groził, potem nie wiadomo za co skrzyczał a na koniec jeszcze jej przyłożył i jeszcze smutniejszy uciekł. Nie używając Młodej nic a nic, co czyni ten epizod tyleż frustrującym co nieodgadnionym. A przynajmniej dla męskiej części naszego forum, jak mniemam.

      Wciągnęło go to uciekanie do tego stopnia, że sobie nogę skręcił. Pokuśtykał na most i dawaj z mostu na barkę. Ale nie spodobało mu się tam. Wnętrza jakieś obskurne i duło cholernie od wody, a przy tym kiepskie warunki do uciekania. To wziął patyka i przeflancował się z powrotem.

      Wpadł na pomysł by pouciekać po Moskwie. Cholera wie dlaczego po Moskwie. Na roboczo obstawiłem że po Moskwie jeszcze sobie nie pouciekał. W międzyczasie przylornetował z przeciwległej kamienicy inną Panią.

      Starsza była od tamtej, ale to chyba jeszcze nie powód żeby jej świeży balejaż odstrzelić. Chłopak doszedł do tego samego wniosku, tylko zabrało mu to trochę dłużej i tylko ją poprosił by mu kitu nie żeniła bo ta Młoda co to on Ją potem pokrzyczał to stoi obok. No to oni się wszyscy rozejrzeli. Ale jego już nie było bo zerwał się gdzieś indziej sobie pouciekać.

      W tej Moskwie okazało się że warunki do uciekania wymarzone. Żadnych korków, niepełnoletni jeszcze moskwicz, jakiś typ co się go podjął gonić, słowem - palce lizać.

      No to się ganiali. Jak się zmachali, to Burn odsapnął u jednej babki w M2 całym z dykty i rewanżując się za gościnę powiedział że to nie mama tatę utłukła, tylko on ich oboje.
      Dziewczyna się przejęła, Burn nie mógł patrzeć bo mu się rzuciło na sumienie i smutny wyszedł na śnieg.

      Potem do tej starszej zadzwonił. Starsza mu powiedziała że on nie Burn tylko inny, to on Jej się odgryzł że Ona źle wygląda. Wkurzył się, zarzucił wór na plecy i ognia bratać się z prostym ulicznym ludem.

      Jak by Twoja Młoda marudna była i spać nie chciała, to po tym będzie spała do południa a potem na samo pytanie 'czy chcesz bajkę o Burnie' będzie w locie zmieniać piżamę myjąc kły i zasypiać w mgnieniu oka. Dycha się należy. Albo dwie, bo z watem
      • kawamija Re: piątkowe refleksje 10.09.10, 23:08

        co do sześciopaka - dziś z Młodą po M1 się szwędałyśmy........jakieś tam wiejskie klimaciki były.......i chlebek fajowy i smalczyk jak za starych dobrych czasów, i kwas chlebowy...........i nabyłam drogą kupna piwko miodowe podobnio oryginalne............pyyyyyyyyyyyszota....
        tak więc jestem na refleksje piątkowe przygotowana big_grin

        a tego Burna to obejrzałyśmy z Młodą, i kabaretów opolskich troche.........i już na tych kabaretach padła......bynajmniej nie ze śmiechu wink

        i już nic więcej mądrego nie wymyśle..........bo to piwko to chyba jednak orginalne wink

        • gyubal_wahazar Re: piątkowe refleksje 10.09.10, 23:16
          > co do sześciopaka - dziś z Młodą po M1 się szwędałyśmy

          Też całym z dykty ? Za co człowiek płaci - ja się pytam - ciężko uciułane grosze, tym deviluferom ?

          > piwko miodowe podobnio oryginalne............pyyyyyyyyyyyszota....

          Nie ma tak : albo miodowe albo piwo. Wybór wiem, że trudny, ale życie to sztuka trudnych wyborów

          > bo to piwko to chyba jednak orginalne wink

          No i znów się będzie upierać. Co za baba ?! No ale przynajmniej lojalnie uprzedziła chwilę wcześniej :

          > i już nic więcej mądrego nie wymyśle.........
          • kawamija Re: piątkowe refleksje 10.09.10, 23:25
            phiiii..........i co tez pan mi wmówić próbuje...........by nie rzec w usta wkłada...........wink

            bo tak.........patrze i widzę : oryginalne piwo miodowe i taaaaaki duży miś narysowany........i co ......Ty mi mówisz że ja nie widzę tego, co widzę i że nie pije tego, co pije......................


            phiii....foch.....phiiii.............foch....phiiiiiiiiiii.........wink
            • gyubal_wahazar Re: piątkowe refleksje 10.09.10, 23:35
              > by nie rzec w usta wkłada...........wink

              Ups, aż z nadmiaru wrażeń lewy zwój mi się przekręcił ...

              > bo tak.........patrze i widzę : oryginalne piwo miodowe i taaaaaki duży miś narysowany

              No wszystko tylko nie to ! Nawet miśka kupili ?! Rany, jakżesz sprzedany jest ten kraj ... No taaaa, ale jak Jarek ruską torpedę w samolocie znalazł, to kogo tam teraz korupcja interesuje ...

              > phiii....foch.....phiiii.............foch....phiiiiiiiiiii.........wink

              Bez tupnięcia się nie liczy. Aaaa, byłbym zapomniał : piąstki pod boczki i strząsnąć warkoczki.
              Inaczej się nie przejmę. Lojalnie uprzedzam
    • grzanka23 Re: piątkowe refleksje 11.09.10, 01:06
      Już sobota więc refleksje minęły,a ja idę spać.
    • ane-tal Re: piątkowe refleksje- nie pijesz - nie masz ... 11.09.10, 09:53
      "znajomych"- smutna refleksja bo 3-tyg obserwacji, ach..życie sad
      • kawamija Re: piątkowe refleksje- nie pijesz - nie masz ... 11.09.10, 10:26

        ej Dziewczyna......aż tak....hmmm.....wydaje mi się że można znajomych pijących zjednac tym, że się ich do domu odwiezie.........i wtedy być miała aż za dużo chętnych na spotkania..........cooo ? wink
        • ane-tal Re: piątkowe refleksje- nie pijesz - nie masz ... 11.09.10, 10:52
          Mało kiedy sie wyjeżdza gdzieś- ale czuje sie jak trędowata- widocznie pice herbatki w towarzystwie pijących no nie trendyyy.
          Kawa przejdzie mi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka