25.09.10, 15:11
W aptekach kosztuje parę złotych. Można kupić z opatrunkiem albo całą rolkę. Jest skuteczny. Rany pod nim goją się szybciej a i ból znacznie mniejszy. Kilka złotych i po sprawie.
W necie ma się takie plastry za darmo. Na metry, na kilogramy, na słowa... jak kto woli.
Wystarczy pokazać okaleczoną duszę i za friko dostajesz całodobową opiekę.
Jeśli jeszcze dodasz do tego niewiarę w ród damski/męski, to całe oddziały pigularzy ruszą z odsieczą, by wrócić ci wiarę w siebie. Możesz wybierać i przebierać jak w ulęgałkach. Bo chcesz zapomnieć, bo chcesz żeby przestało boleć. I w sumie masz w dupie czy literki sanitariusza coś czują czy nie. Owijasz się nimi bo jest ci lżej. Bo pomagają zapomnieć tamtą historię. Ba, nawet wydaje ci się, że zaczynasz coś czuć do plasterka ale dość szybko ci mija. Rany wygoiły się i plaster uwiera. Wciąż jest. Kurde! Nie chce się odkleić! Zrywasz raz, drugi, trzeci a on plącze się przy tobie owijając wokół twojego życia.
Jaki jest skuteczny sposób na plastry?
Polać je zimną wodą. Odskoczą jak poparzone. Skąd wiem?
Byłam plastrem.
Obserwuj wątek
    • fripo Re: Plaster 25.09.10, 15:19
      Świetny post. Sam byłem plastrem.
    • czarny.onyks Re: Plaster 25.09.10, 15:33
      każdy kiedyś staje się plastrem....
      i odpada lub zostaje brutalnie oderwany...


      a ja chcę być nicią wchłanialną, rozpuszczalną....
      nigdy nie opuszczę ciała ....stopię się w jedno...wink
      • fripo Re: Plaster 25.09.10, 15:43
        Chcieć to i ja chciałem, tyle tylko, że jeśli non stop dostajesz kopa to chyba sa pewne granice??? Poza tym dobija 30smile Powli mój czas mija i niedługo będzie za późno na rodzine dziecko............Zresztą o czym ja marzebig_grin000000000000
        • nickona Re: Plaster 25.09.10, 15:58
          Frip, nie nie jesteś kobietą, której tyka zegar biologicznywink Syna możesz spłodzić dokąd będziesz miał erekcję. Trzydziestka u faceta to początek, nie koniec.
          Zastanawiam się ile jeszcze razy będę wracać na forum dla samotnych. Dlaczego tak trudno jest dziś spotkać człowieka?
          • czarny.onyks Re: Plaster 25.09.10, 16:10
            dokładnie!
            poza tym facet po 30 jest niezłym towarem, ciągle pożądanym

            a kobieta.....przeterminowanym ...w opinii większości społeczeństwa

            zastanawiam się, czy dziś rzeczywiście jest trudniej?
            może my za wiele wymagamy?
            za dużo mamy, za dużo przeżyliśmy, za dużo oczekujemy...
            • fripo Re: Plaster 25.09.10, 16:14
              Onyks nikt nie kupi wybrakowanego towarubig_grin
              • czarny.onyks Re: Plaster 25.09.10, 16:17
                mówisz o sobie?
                czy kobietach po 30-tce???

                bo krew mi się burzy.....
                • fripo Re: Plaster 25.09.10, 16:24
                  A to jest szczyt normalności jeśli ktos po 30 zostaje samotnikiem?
                  • czarny.onyks Re: Plaster 25.09.10, 16:33
                    a co jest normalnością???

                    zaczynasz mnie wkurzać....
                    jesteś marudą, zgorzkniałym facetem.....
                    jakbyś tylko Ty w życiu cierpiał!!!!
                    nigdy nie widzisz szklanki do polowy pełnej, tylko zawsze prawie pustą...

                    piszesz, że kobiety się Tobą nie interesują, bo jesteś nieatrakcyjny...
                    gówn*** prawda

                    miłość to nie tylko atrakcyjność...różnie rozumiana....
                    to także przyjaźń.....zaufanie, wspólne pasje, rozmowy o wszystkim i o niczym...
                    to chwile bliskości....
                    a z Tobą nigdy bym się nie zaprzyjaźniła, bo jesteś wampirem energetycznym....
                    wysysasz radość ....nawet w łóżku pewnie byś jęczał....
                    • fripo Re: Plaster 25.09.10, 16:41
                      Chodziło mi tylko o to, że ludzie którzy nie potrafią ułożyć sobie zycia we dwoje mają jakiś defekt w tym kierunku, co nie znaczy, że nie moga przy okazji być wartościowymi ludźmi na innych polach. Czaisz o co mi chodziło??
                      • czarny.onyks Re: Plaster 25.09.10, 16:47
                        czajesuspicious
                        a wiesz, że można po prostu nie spotkać nikogo, z kim chciałoby się być?
                        albo kochać nieodpowiednią osobę...

                        czy to defekt??

                        każdy z nas jest wartościowy, tylko czasem nie umiemy tego pokazać innym...
                        • fripo Re: Plaster 25.09.10, 16:56
                          Niekażdy są wampiry na tym świecie.
                          • czarny.onyks Re: Plaster 25.09.10, 17:14
                            to się zmień!

                            możesz jak dotychczas narzekać....

                            ale możesz zaakceptować swoje wady! i wydobyć na powierzchnię zalety!!!
                            znaleźć nowych znajomych, przyjaciół....

                            zrozumieć, że atrakcyjność to pojęcie względne...dla każdego jest czym innym...
                            a miłość bywa ślepa czasem...i brzydala pokocha ślicznota....
          • fripo Re: Plaster 25.09.10, 16:12
            no jasne dziecko w wieku 50 latbig_grin jeszcz mnie nie porąbałobig_grin
            Poza tym z ki spłodze dziecko z lalą gumowąbig_grin
      • nickona Re: Plaster 25.09.10, 15:44
        Też tak myślałam Onyks. Tak czułam. W to wierzyłam.
        • czarny.onyks Re: Plaster 25.09.10, 15:49
          wiem....
          łatwo się angażujemy....i często zostajemy zranione...
          ale to działa w obie strony...oni tez cierpią....

          cóż mogę...tylko pocieszyć słowem...przytulić wirtualnie....
          a rany się w końcu goją.....
          • fripo Re: Plaster 25.09.10, 15:52
            Z tym gojeniem to guzik prawda.
            • czarny.onyks Re: Plaster 25.09.10, 15:58
              wiesz co, Fripku...

              może ja jestem mocniejsza....
              • fripo Re: Plaster 25.09.10, 16:10
                Może??
                A może tylko taka chciałabyś bycsmile
                • czarny.onyks Re: Plaster 25.09.10, 16:18
                  jestem....czasem jak skała.....

                  fale życia uderzają, a ja trwam....
          • nickona Re: Plaster 25.09.10, 16:03
            Onykssmile
      • kawamija Re: Plaster 26.09.10, 14:16
        czarny.onyks napisała:

        > a ja chcę być nicią wchłanialną, rozpuszczalną....
        > nigdy nie opuszczę ciała ....stopię się w jedno...wink

        też ładne.....wink
    • uny Re: Plaster 25.09.10, 15:36
      racje pani ma.
      także byłem plastrem
      • nickona Re: Plaster 25.09.10, 15:43
        Potraficie uderzyć się w pierś i przysiąc, że znajomości netowe nigdy nie były dla Was plastrami na nieudane związki? Potraficie spojrzeć w lustro i powiedzieć, że nie skrzywdziliście nikogo chcąc uleczyć swoje rany?
        Frip, Ty wciąż powtarzasz, że jesteś brzydki. Nie pofolgowałeś sobie w necie?
        A Ty, Uny?
        Przepraszam za wywołanie do tablicy. Oprócz bólu jest we mnie złość. Czasem rozmowa pomaga.
        • fripo Re: Plaster 25.09.10, 15:54
          No przecież w pracy nie będę sobie folgowałsmile
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Plaster 25.09.10, 15:58
          oj, czuć tę złość, czuć...
          ale to nic, do tego tu też jesteśmy
          bycie plastrem... podejrzewam, że też mnie to nie ominęło, może nieświadomie, ale z czegoś kogoś tam kiedyś miałam leczyć... takie były słowa, których później użyto wobec mnie
          nie wiem, czy wyleczyłam - jeśli tak, to ok, niech ma

          robienie sobie z kogoś plastra... wydaje mi się, że nie, ale może się mylę?

          wiem jedno - nie chcę wchodzić już w żadne tak bliskie znajomości, nie chcę się z nikim wiązać, właśnie po to, żeby nikomu tego nie zrobić
          coś gdzieś we mnie głęboko jest, z czym nie daję sobie rady, co powoduje, że nie powinnam, po prostu nie nadaję się do bycia z kimś...
          • nickona Re: Plaster 25.09.10, 16:03
            Przynajmniej stawiasz sprawę uczciwie, Konigstiger. A mi coraz dalej do wiary w uczciwość. Szczególnie tu, w necie. Może zacznę robić tak jak inni?
            Ja też potrzebuję plastrów.
        • jazz_ify Re: Plaster 25.09.10, 15:58
          tak potrafię. po nieudanym związku zamykam się w sobie i asekuruje. nie mam potrzeby (albo nie potrafię) wyrzygać jak mi źle, zagryźć, wytrzepać sobie kogoś chociażby spod ziemi żeby się wyspowiadać, wycierpieć, wybiadolić, zalizać i zaleczyć. po prostu się odcinam od wszystkich i wszystkiego. sama to trawię. inna kwestia, że w związki już nie wchodzę i jak tylko widzę potencjalne niebezpieczeństwo, w sensie że ktoś mi się podoba, albo ja komuś, albo w dwie mańki to to pierdolę. bo tak jest bezpieczniej.
          • nickona Re: Plaster 25.09.10, 16:08
            Jazzy, wykorzystałabyś kogoś, żeby zapomnieć o innym?
            • jazz_ify Re: Plaster 25.09.10, 16:12
              nie.
              ale byłam po drugiej stronie barykady. ktoś mnie kiedyś sobie przykleił, nie tylko do penisa, bo mu krwawiło po nieszczęśliwej miłości. pielęgnował i zmieniał opatrunek po kilka razy w tygodniu, jak odpadł strupek to mnie zerwał i wywalił do kosza.
        • uny Re: Plaster 25.09.10, 16:02
          myślę że mogę to zrobić.
          • nickona Re: Plaster 25.09.10, 16:06
            Jeśli świadomie i moja rola jest jasna, to ja też. Ale nie nadaję się na zabawy w miłość, która mija po pół roku. To po prostu boli.
            • uny Re: Plaster 25.09.10, 16:12
              tak to czasami bywa. a miłość, która mija po pół roku to chyba nie miłość.
              • nickona Re: Plaster 25.09.10, 16:16
                Nie miłość? To po co tak bardzo tęsknię za tym, co mi dawał?
                Pieprzyć to. Idę się napić. Może mnie szlag trafi wcześniej niż później.
                • fripo Re: Plaster 25.09.10, 16:19
                  Ja to kiedyś przerabiałem, i nic mnie nie trafiłobig_grin Odradzamsmile
                  Jak pojawił się eks to mnie chciał pobićbig_grin Wniosek jest jeden jeśli kobieta/ mężczyzna zaczyna pieprzyc o byłych to trzeba spieprzać no chyba, że to czyste kumpelstwosmile
                • czarny.onyks Re: Plaster 25.09.10, 16:20
                  Ty tęsknisz...on nie....bo może nie kochał jak Ty...
                  nie zakochał się....a może chciał....może próbował
                  ale nie da się zmusić nikogo do miłości....


                  pisałam już....my kobiety bardzo szybko się angażujemy.....
                  miłe słowo...gesty....tak różnie odbierane...

                  czasem za szybko...

                  a potem cierpimy....
                  a być może bydlakiem po prostu był...
                  kij mu w du**
                • uny Re: Plaster 25.09.10, 16:28
                  szanowna pani alkohol w niczym nie pomoże. stanowczo odradzam.
            • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Plaster 25.09.10, 16:21
              owszem, boli, jak cholera...

              najlepiej wtedy zamknąć się ze wszystkim, nie szukać pocieszenia, przeżyć to samodzielnie
              kiedy mnie dopada kolejna fala takiego bólu, zamykam się na 4 spusty w domu i nie wychodzę do ludzi, przez parę dni, leżę i gapię się w sufit... nie chcę nikogo widzieć...

              potem jakoś lżejszy się staje, ale ćmi wciąż, długo, nie przechodzi
              nie przejdzie
        • ane-tal Re: Plaster 25.09.10, 17:55
          Potraficie uderzyć się w pierś i przysiąc, że znajomości netowe nigdy nie były dla Was plastrami na nieudane związki?
          - potrafie uderzyć się w pierść i przysiąc

          Potraficie spojrzeć w lustro i powiedzieć, że nie skrzywdziliście nikogo chcąc uleczyć swoje rany?

          - nigdy do tego nie doszło w moim życiu
          Booo.. w kwestii czyichś uczuć , nie potrafię kogoś wykorzystać, skrzywdzić.

          Mój były tak właśnie załatwił sprawę naszego bycia razem."ewa lat 26 , ktora miała chłopaka ale chciała spróbować z kimś innym" .Nadal mi sie podnosi jak mi sie ten tekst przypominasad

          I powiem Wam na czym się ostatnio łapie ( chodź zdaje sobie sprawe, że coraz trudniej o to będzie) że jak poznaje lub znam facetów , którzy w necie nigdzie nie istnieją, nie maja kompa , netu- dostają u mnie plusa. Tam gdzieś w mózgowiu myśle sobie- to musi być porządny gość...

          Net potrafi być przekleństwem ..sad
          • uny Re: Plaster 25.09.10, 18:08
            brawo! anetka brawo! tak jest, te od kompów to tałatajstwo jeden w drugiego!
            • jazz_ify Re: Plaster 25.09.10, 18:16
              ahahahahaha. sorry. ale właśnie mi się przypomniało jak za pośrednictwem neta (forum) naraiłam swojemu eksiowi kochanice. big_grin i jeszcze taka zadowolona byłam, że też ją polubił i pochylił się nad jej losem razem ze mną. a kiedy zahaczał o nią wracając do domu z delegacji to przecież tylko na kawę i w dobrze wierze. złe członki które same się pchają w zaprzyjaźnione wedzajny, złe!
              facepalm.
            • ane-tal Re: Plaster 25.09.10, 18:46
              Nie generalizuje Unysad pisze tylko na czym sie łapie ostnio...temat ciężki dla mnie i chyba nie mam już humorusad
              • uny Re: Plaster 25.09.10, 18:57
                hej. uśmiechnij sie. ja żartowałem.
                faktycznie pozwoliłem sobie generalizować.
                no! uśmiech proszę. i sie nie gniewaj
          • fripo Re: Plaster 25.09.10, 18:31
            I powiem Wam na czym się ostatnio łapie ( chodź zdaje sobie sprawe, że coraz tr
            udniej o to będzie) że jak poznaje lub znam facetów , którzy w necie nigdzie nie istnieją, nie maja kompa , netu- dostają u mnie plusa. Tam gdzieś w mózgowiu
            myśle sobie- to musi być porządny gość...



            Wiesz net dla niektórych to jedyne miejsce kontaktu z płcią przeciwnąsmile
            • ane-tal Re: Plaster 25.09.10, 18:50
              Wiesz net dla niektórych to jedyne miejsce kontaktu
              > z płcią przeciwnąsmile


              Zdaje sobie z tego sprawę i wcale tego nie neguje.
    • kawamija Re: Plaster 26.09.10, 14:13

      Nickona, świetny post.....czy byłam takim plastrem ? raczej nie.....
    • tygrysgreen Re: Plaster 28.09.10, 13:51
      byłam plastrem. dawno dawno temu, gdy jeszcze neta nie było. w realu. przeżyłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka