Dodaj do ulubionych

problem w zrozumieniu chyba

07.02.11, 13:04
każdy ma jakieś złe dni
każdy ma potrzebę rozładowania
net jest o tyle przydatny że to tylko literki
bez rękoczynów a można i tak
problem jest tylko żeby
rozróżnić co jest chwilowym rozładowaniem emocji a co zwykłym chamstwem
co jest walką z wiatrakami lub wyprawą krzyżową a co niepogodzeniem się z losem jaki nas spotkał
i która "kurwa" jest podkreśleniem a która obrazą
IMHO
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 13:06
      bo w życiu jest trudno...a co dopiero tutaj..
      tu widzisz tylko literki...nie znasz człowieka...nie widzisz emocji....
      • ane-tal Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 13:22
        Dokładnie Onyks.
    • robert.83 Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 13:25

      To diagnoza sytuacji, ale czy problemu?

      Problem polega na tym, że po dłuższym forumowaniu myśli się "moje forum". Zaczynamy się panoszeć, szarogęsić. Ja na przykład. Zaczynamy oceniać, ustawiać, kierować ruchem... bo w końcu to "nasze forum".

      Jak przychodzisz z zewnątrz to dostosowujesz się do tego co zastałeś. Nie rościsz sobie praw do oceniania innych. Ty jesteś taki a ktoś inny...no właśnie inny i gitsmile.

      Ale po jakimś czasie trzeba się pilnować, żeby właśnie nie zacząć ludziom przypisywać punktów.

      To taki drobiazg, na który chciałem zwrócić uwagę.

      Pozostaje jeszcze kwestia zwykłego chamstwa. Wiele wiele osób łazi po świecie z przeświadczeniem, że akurat oni-tu-i-teraz mają prawo do wzburzenia, do wkurwu z jakimiś wyzwiskami, do ubliżania komuś bez wulgaryzmów nawet. W przedszkolu biłem takie dziecismile. Teraz... nie dość, że nie mogę, to jeszcze czasem pewnie nie dałbym rady, hehe.

      Ludzie potrafią siedzieć przy stole i różnić się kulturalnie, albo wybucha awantura czy nawet ktoś obrywa w dziób. Tak samo jest tutaj, tylko stawka mniejsza i kozaków więcej. Nie sądzę, żeby dało się skodyfikować wszystkie reguły - co wolno a czego nie wolno itp... myślę, że jakbyśmy wykonali tytaniczą tę pracę to na koniec doszlibyśmy do tego zbioru rozmytego, który już mamy dostępny: dobre maniery, kultura rozmowy, jakieś nonwenanse i formy dialogu.
      • gyubal_wahazar Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 14:09
        > W przedszkolu biłem takie dzieci smile

        Robert, weź to opisz, nie daj się prosić ! Nie wykręcaj się brakiem pamięci, nie musisz referować nam kto miał worek z muchomorkiem
        • robert.83 Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 14:14

          No byłem dość... dużym dzieckiemtongue_out i lubiłem się bić jeśli 'miałem rację'. Jak ktoś 'się przezywał' albo gadał głupoty to stanowiło wystarczający powód. Fajnie było, bo nikt sobie krzywdy nie był w stanie zrobić. Trochę płaczu i następnego dnia wrogowie przychodzili jak nowismile.
          • gyubal_wahazar Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 14:32
            I już ?? Stary, masz taki materiał i chcesz go zmarnować ?! Przecież ja już Cię widzę jako takiego dużego miśka pacającego nieznośnego Kubusia za uszczypnięcie w tyłek Kasi.

            Jak wrócisz z robo, koniecznie zrób z tego jakąś fajną historyjkę, a zobaczysz ile rozmarzonych damskich spojrzeń dostaniesz wink Możesz podkoloryzować tam, gdzie czegoś nie pamiętasz. Nie sypnę Cię wink
            • czarny.onyks Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 14:38
              oj, Miśki...miśki.....big_grinbig_grinbig_grin
            • robert.83 Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 14:49

              Gubi, ta kanwa historii zasługuje na lżejsze pióro niż moje. Niniejszym ceduję na Cię prawo do opowiadań angażujących rycerskich przedszkolaków-rozbujników, których profil psychologiczny mógłby zbliżać się do mojego niegdysiejszegosmile.

              Widzisz co się dzieje? Wystarczy, że odpowiadam Ci na posta a już zaczynam budować dziwne długie zdania wink.
              • gyubal_wahazar Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 15:23
                Oj, bo wywalę zaraz skandowanego wątasa 'Roooo-bi ! Roooo-bi !!', bo w ten kit z lekkością pióra, nikt kto tu jest dłużej niż kwadrans, Ci nie uwierzy. Dobra, dziś masz pewnie wieczorem jakąś wódkę, tylko nie chcesz się przyznać, to przedłużam deadline do jutra wink

                PS Mnie jako karakanowi i tak w miśka nikt by nie uwierzył smile
    • uny Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 13:34
      mortis, nie będzie żadnych k..., ch... itp
      szlus, jeśli ktoś nie jest w stanie się opanować będzie musiał znieść fakt że jego posty będą kasowane.
    • krolowa_potepionych Re: problem w zrozumieniu chyba 07.02.11, 17:35
      Moim zdaniem chamstwem jest stac i sie patrzec, jak kogos wyzywaja w naszym towarzystwie, bija, kopia, itd. I chamstwem jest mowic, ze skoro nie nas bezposrednio ktos atakuje, to nie mamy prawa zabierac glosu. Poki zostalam obrazona osobiscie, po prostu postanowilam nie wzniecac konfliktu i omijalam pewne wpisy szerokim lukiem, ale jak ktos sie czepia kolejnych osob, bo ma potrzebe "dopieprzania" bez powodu to jest to przegiecie. A i chamstwem jest nazywanie takiego zachowania "mowieniem prawdy".

      Nigdy tego Forum nie traktowalam jak swojego, bo na innym sie "wychowalam', ale milo bylo czasem wpasc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka