Dodaj do ulubionych

Provident zaszczycił mnie właśnie...

08.02.11, 20:54
informacją, że osoba, która mieszka pod moim adresem wzięła pożyczkę....
oczywiście teoretycznie

bo najdziwniejsze jest to....że jest mi to zupełnie obcy człowiek...

Wrrrrr...........
Ciekawe, jaki będzie finał tej sprawysuspicious
Obserwuj wątek
    • lesher Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 21:00
      A jaki ma być finał - powiedz że nie mieszka takowy u Ciebie i poproś żeby Cię nie nachodzili więcej. Powinni sobie pójść..

      Relax.
      • czarny.onyks Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 21:03
        Nie nachodzili....
        Dostałam pismo z numerem umowy, kwotą pożyczki.....I trochę się zdenerwowałam...
        A wolałabym nie spłacać za kogoś....

        Masz rację...luz...
        • lesher Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 21:13
          Onyksiu - możesz ze spokojem pismo "skoszować"...
          Jak Ci się chce, to możesz odpisać (zadzwonić) żeby poinformować iż takowy u pod Twoim adresem nie mieszka..

          Kiedyś miałem podobną sytuację, tylko że podany został mój numer telefonu (a dokładniej numer "na mnie" z którego korzysta mój ojciec) i dostałem smsem prośbę o kontakt z firmy windykacyjnej. Zadzwoniłem, wyjaśniłem że nie jestem tą osobą z której chcą ściągnąć kasę i powiedziałem że nie życzę sobie telefonów/smsów w tej sprawie. Przeprosili i nigdy potem nie miałem żadnych problemów.
        • tapatik Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 21:48
          czarny.onyks napisała:

          > Nie nachodzili....
          > Dostałam pismo z numerem umowy, kwotą pożyczki.....I trochę się zdenerwowałam...
          > A wolałabym nie spłacać za kogoś....

          Idź z tym NATYCHMIAST do dobrego prawnika. Będzie tańszy niż ewentualne użeranie się z komornikiem.

          > Masz rację...luz...

          Nie ma racji.
      • tapatik Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 21:26
        lesher napisał:

        > A jaki ma być finał - powiedz że nie mieszka takowy u Ciebie i poproś żeby Cię
        > nie nachodzili więcej. Powinni sobie pójść..

        W teorii. W praktyce przyjdą z komornikiem.

        > Relax.

        OCIPIAŁEŚ??????
        Jaki relaks?
        A dług kto spłaci?
        • czarny.onyks Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 21:30
          Nie będę spłacać żadnego długu...prędzej znajdę p. PIotrasuspicious

          i za.....suspicious
        • lesher Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 21:38
          Tap, jaki dług?
          Jest umowa z której wynika że Onyksia dług zaciągnęła?
          Czy może podpisała jakiś weksel?

          Nie strasz (zresztą zupełnie niepotrzebnie) Onyksi.
          • tapatik Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 22:01
            lesher napisał:

            > Tap, jaki dług?

            Z Providentu

            > Jest umowa z której wynika że Onyksia dług zaciągnęła?
            > Czy może podpisała jakiś weksel?

            Kogo to obchodzi, kto zaciągnąć dług, skoro jest jeleń do spłacania?
            Dziś przyszło pismo, jutro przyjedzie komornik.

            > Nie strasz (zresztą zupełnie niepotrzebnie) Onyksi.

            Dasz Jej jeść, jak Jej zablokują konto?

            Kilka dni temu na pl.soc.prawo czytałem o komorniku, który ściągał dług od człowieka o identycznym nazwisku co dłużnik, ale mieszkającego pod innym adresem. Od właściwego nie mógł ściągnąć, bo zmarł.
            Jeżeli komornik ma jakikolwiek adres, to tam idzie i zabiera, a Onyksia będzie musiała udowadniać, że to nie Ona wzięła dług i że rzeczy należą do Niej, a nie do dłużnika.

            Prawnik i to natychmiast.
            • gyubal_wahazar Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 22:13
              > > Jest umowa z której wynika że Onyksia dług zaciągnęła?
              > > Czy może podpisała jakiś weksel?

              > Kogo to obchodzi, kto zaciągnąć dług, skoro jest jeleń do spłacania?
              > Dziś przyszło pismo, jutro przyjedzie komornik.

              Takie baje służą cwaniaczkom-windykatorom do zastraszania dłużników. Działają tylko wtedy, jeśli ktoś nie otarł się nigdy o prawo, bo to naprawdę elementarny jego koncept.
              Onyksia nie ma więc żadnych racjonalnych powodów do obaw.
              • tapatik Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 22:17
                gyubal_wahazar napisał:

                > Takie baje służą cwaniaczkom-windykatorom do zastraszania dłużników. Działają tylko wtedy,
                > jeśli ktoś nie otarł się nigdy o prawo, bo to naprawdę elementarny jego koncept.
                > Onyksia nie ma więc żadnych racjonalnych powodów do obaw.

                Ma, bo gdyby znała prawo, to by wiedziała jak zareagować.
                Skoro napisała tutaj, to znaczy, że nie wie.
                Czyli może być zagrożona.
                • gyubal_wahazar Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 22:27
                  Nie zna prawa, ale wiedziała jak zareagować - spytała nas smile
                  • czarny.onyks Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 22:31
                    bardziej liczę na ewentualne paczki żywnościowe...lub spłatę pożyczekbig_grin
                    • gyubal_wahazar Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 22:39
                      A paciorki i zaciśnięte kciuki nie dałyby rady ? wink
            • lesher Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 22:22
              > Kogo to obchodzi, kto zaciągnąć dług, skoro jest jeleń do spłacania?
              > Dziś przyszło pismo, jutro przyjedzie komornik.

              Tapatik, no panikarz jesteś totalny smile
              Po pierwsze, Onyksia dostała pismo z jakiejśtam firemki (to że to jest Provident to nie ma wielkiego znaczenia), a nie z sądu. Żeby przyszedł komornik - najpierw musi być sąd (z pominięciem bankowego tytułu egzekucyjnego, czy postępowania nakazowego (weksel, oraz sytuacja w której dłużnik uznał istnienie długu) - to znaczy w tym przypadku też jest sąd, ale to się dzieje bardzo szybko i rzeczywiście komornik może "wyprzedzić" zawiadomienie z sądu).

              > Kilka dni temu na pl.soc.prawo czytałem o komorniku, który ściągał dług od czło
              > wieka o identycznym nazwisku co dłużnik, ale mieszkającego pod innym adresem. O
              > d właściwego nie mógł ściągnąć, bo zmarł.

              Myślę że to jest "urban legend". Zazwyczaj w umowach pożyczki podaje się pesel, co wyklucza taką "pomyłkę".

              > Jeżeli komornik ma jakikolwiek adres, to tam idzie i zabiera, a Onyksia będzie
              > musiała udowadniać, że to nie Ona wzięła dług i że rzeczy należą do Niej, a nie
              > do dłużnika.

              Kodeks karny:
              Art. 193. Kto wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

              I z ładnie napisanym zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa przez komornika na policję/do prokuratury w takim przypadku
    • waganiemama Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 21:00
      oglądałam właśnie wiadomości
      Onyksia, tylko nikogo nie zamorduj...!

      wink
      • czarny.onyks Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 21:04
        a co było w wiadomościach?suspicious

        ja i mord....nie....raczej nie....
        neeeeee....chyba tylko w przypływie szału....
        • waganiemama Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 21:20
          gościu wziął pożyczkę w Providencie, nie miał z czego spłacić i jak przyszła pani agentka po kasę, to ją zaciukał
    • tapatik Finał będzie prosty 08.02.11, 21:21
      Finał będzie prosty - przyjdzie komornik i zabierze Ci pół chałupy.
      Pilnuj wszystkich pism urzędowych. Jak coś przyjdzie to natychmiast idź do prawnika.

      Komornika nie obchodzi, czy to Ty jesteś dłużniczką, czy nie. Interesuje go tylko to, czy masz coś wartościowego.

      Poczytaj grupę dyskusyjną pl.soc.prawo jeśli mi nie wierzysz.
      • gyubal_wahazar Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 21:26
        Tapatiku, nie strasz proszę Onyksi bo i tak już jest zestresowana. A poza tym, naprawdę uważasz, że dają pożyczki na twarz ? Bez złożenia 1 choćby podpisu ? A jeśli nawet, to tym bardziej mogą przecież biorcy skoczyć
        • czarny.onyks Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 21:29
          Nie, jam nie taka znowu bojaźliwa....
          zastanawia mnie tylko czy oni na ,,gębę'' dają pożyczki....

          Bo nie przypominam sobie, żebym kogoś meldowała u siebiewink
          Sprawę wyjaśnię...
        • tapatik Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 22:10
          gyubal_wahazar napisał:

          > Tapatiku, nie strasz proszę Onyksi bo i tak już jest zestresowana.

          Dasz Jej jeść, jak Jej zablokują konto?

          > A poza tym,
          > naprawdę uważasz, że dają pożyczki na twarz ? Bez złożenia 1 choćby podpisu ? A
          > jeśli nawet, to tym bardziej mogą przecież biorcy skoczyć

          Nigdzie nie pisałem, że kredyt był wzięty bez złożenia podpisu. Kredytobiorca na pewno się podpisał. I nawet adres napisał. Tylko, że - jak widać - nie swój.
          • gyubal_wahazar Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 22:37
            > Dasz Jej jeść, jak Jej zablokują konto?

            Staram się wziąć to za dowcip. Z równym realizmem mógłbyś spytać, czy dam Jej nerkę jak Jej wytną. Warto czytać fora, ale nie są one źródłem prawa, a laicy prawni potrafią przekręcić najbardziej elementarne zasady prawne

            > Kredytobiorca na pewno się podpisał

            Tu masz więc odpowiedź. Nie jest to podpis Onyksi, więc mogą Jej skoczyć
            • tapatik Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 23:32
              gyubal_wahazar napisał:

              > > Dasz Jej jeść, jak Jej zablokują konto?
              >
              > Staram się wziąć to za dowcip. Z równym realizmem mógłbyś spytać, czy dam Jej nerkę
              > jak Jej wytną. Warto czytać fora, ale nie są one źródłem prawa, a laicy prawni potrafią
              > przekręcić najbardziej elementarne zasady prawne

              Na pl.soc.prawo siedzą prawdziwi wyjadacze.

              > > Kredytobiorca na pewno się podpisał
              >
              > Tu masz więc odpowiedź. Nie jest to podpis Onyksi, więc mogą Jej skoczyć

              Zakładasz optymistycznie, że polscy urzędnicy przestrzegają prawa.
              Poczytaj o tym jak udupiono JTT i próbowano udupić Optimusa.
              W efekcie nie kupujemy już Adaksów, ale Dell'e i HP, bo w miejsce polskich firm weszły zagraniczne.

              Prawo musisz przestrzegać Ty. Urzędnik - zależy jak mu pasuje.
              • gyubal_wahazar Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 23:42
                Nie ma kraju którego urzędnicy działaliby zawsze zgodnie z prawem, ani żadnego w którym nie byłoby przekrętów.

                Jeśli jednak nawet przyjąć Twoją tezę, że Skarbówka i Min Fin (jak kiedyś w przypadku Optimusa i JTT) uweźmie się teraz na Onyksię (choć z jakiej racji, bo chodzi przecież o Providenta), to i Twoja rada z prawnikiem też Jej nie pomoże, bo Optimusa i JTT stać było na znacznie lepszych prawników a i tak zostali zbankrutowani
      • waganiemama Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 21:30
        bez przesady, to nie ADRES wziął pożyczkę, żeby z niego mieli ściągać, tylko jakiś CZŁOWIEK
        z jakimś nazwiskiem, dowodem itd.
        • tapatik Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 22:07
          waganiemama napisała:

          > bez przesady, to nie ADRES wziął pożyczkę, żeby z niego mieli ściągać, tylko jakiś CZŁOWIEK
          > z jakimś nazwiskiem, dowodem itd.

          Ale podał adres Onyksi, więc jak myślisz do kogo najpierw przyjdzie komornik?
      • a-g-l-a-j-a Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 21:32
        Nie piernicz głupot i nie strasz jej(!)
        Komornik też człowiek... taki jak ja... więc nawet sympatyczny..wink Poza tym jego działanie jest uregulowane dość dokładnie przepisami prawa... nie wiem skąd się te wszystkie bajki biorą...
        • tapatik Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 22:06
          a-g-l-a-j-a napisała:

          > Nie piernicz głupot i nie strasz jej(!)
          > Komornik też człowiek... taki jak ja... więc nawet sympatyczny..wink

          Hitler też był człowiekiem.

          > Poza tym jego działanie jest uregulowane dość dokładnie przepisami prawa...

          ...które można omijać na wiele sposobów.

          > nie wiem skąd się te wszystkie bajki biorą...

          Z pl.soc.prawo na ten przykład.
      • lesher Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 21:35
        > Finał będzie prosty - przyjdzie komornik i zabierze Ci pół chałupy.
        > Pilnuj wszystkich pism urzędowych. Jak coś przyjdzie to natychmiast idź do praw
        > nika.

        Tap, siejesz panikę. Komornik nie przychodzi "znienacka", to zazwyczaj jest już finał.
        Najpierw są wezwania do zapłaty.
        Potem informacja z sądu, że jest wniosek o wydanie nakazu zapłaty (jeżeli to jest postępowanie upominawcze/uproszczone).
        Potem informacja o wydaniu nakazu/postanowienia.
        Potem informacja od komornika o wszczęciu egzekucji.

        Szybciej idzie w przypadku banku (bankowy tytuł egzekucyjny) i weksli, na to rzeczywiście trzeba uważać.

        Większość ludzi popełnia błąd bo nie wiedzą, że mogą wnieść sprzeciw wobec nakazu zapłaty, oraz tego że jeżeli tego nie zrobią to "automatycznie" się on uprawomocnia - i chowają głowę w piasek, co jest najgorszym wyjściem.

        Ale przychodzących pism warto pilnować.

        > Komornika nie obchodzi, czy to Ty jesteś dłużniczką, czy nie. Interesuje go tyl
        > ko to, czy masz coś wartościowego.
        Przesadzasz. Zdarzały się takie wypadki, ale masz normalną możliwość skargi na czynności komornika.
        • czarny.onyks Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 21:38
          lesher napisał:
          >Interesuje go tylko to, czy masz coś wartościowego.

          E to spoko...nic wartościowego nie mam....wszystko się właśnie psujebig_grinbig_grin
        • tapatik Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 22:15
          > Przesadzasz. Zdarzały się takie wypadki, ale masz normalną możliwość skargi na
          > czynności komornika.

          W teorii.
          W praktyce może być już za późno.
      • gyubal_wahazar Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 21:40
        W ciemno, bo nigdy od nich nie brałem, ale idę o kratę dębowego, że podpis być musi. Furę danych osobowych pomijam, bo tą można tak czy inaczej zdobyć bez wiedzy pokrzywdzonego.

        To raz. Dwa - jeśli to pożyczka a nie kredyt, to o ile nie znowelizowali w tym zakresie prawa bankowego, nie obejmuje ono pożyczek, nie ma więc bankowego tytułu egzekucyjnego, tylko trzeba przejść przez procedurę sądową by dostać rygor natychmiastowej wykonalności.

        Podsumowując, Leś miał jak zwykle rację. Kosz i zero stresu. Ich wykiwano, więc nie Onyksi problem
        • lesher Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 21:52
          > że podpis być musi.
          Niekoniecznie. Ale ciężar udowodnienia, że pożyczka została udzielona jest po stronie pożyczkodawcy, a nie jest to takie proste (powołanie świadków, itp.)

          > pożyczka a nie kredyt
          BTU może wystawić bank "na wszystko", więc jeżeli to jest pożyczka udzielona przez bank, to i może być ściągana przez BTU. W przypadku pożyczki udzielonej przez podmiot inny niż bank BTU nie wchodzi w grę.
          • lesher Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 22:01
            > > że podpis być musi.
            > Niekoniecznie. Ale ciężar udowodnienia, że pożyczka została udzielona jest po s
            > tronie pożyczkodawcy, a nie jest to takie proste (powołanie świadków, itp.)

            Aa, zapomniałem najważniejszego. Pożyczka ponad 500 zł MUSI być na piśmie, także to co napisałem dotyczy niższych kwot.
          • gyubal_wahazar Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 22:10
            > > że podpis być musi.
            > Niekoniecznie

            Np ?

            > BTU może wystawić bank "na wszystko", więc jeżeli to jest pożyczka udzielona pr
            > zez bank, to i może być ściągana przez BTU. W przypadku pożyczki udzielonej prz
            > ez podmiot inny niż bank BTU nie wchodzi w grę.

            Podsumuję może : jeśli pożyczył bank to zwie się to kredytem, przez kogoś innego - pożyczką i wtedy nie ma BTU tylko użeranie się po sądach na podstawie KC/KH
            • lesher Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 22:38
              > > > że podpis być musi.
              > > Niekoniecznie
              >
              > Np ?

              Na przykład pożyczka "na gębę".

              > Podsumuję może : jeśli pożyczył bank to zwie się to kredytem, przez kogoś inneg
              > o - pożyczką

              NIE. Kredyt jest na konkretnie określony cel. Pożyczka - nie. Banki również mogą udzielać pożyczek (i udzielają!!).

              > i wtedy nie ma BTU tylko użeranie się po sądach na podstawie KC/KH
              Generalnie tak. Jest jeszcze weksel, który ma skutki bardzo podobne do BTU. Przy wydawaniu nakazu zapłaty sąd sprawdza tylko czy weksel jest poprawnie wypełniony (a nie sprawdza w szczególności czy dochodzona kwota jest wogóle zasadna) i powinien wydać nakaz zapłaty na posiedzeniu niejawnym bez udziału stron. Poza tym niejako z automatu nakaz zapłaty jest wykonalny po upływie 14 dni. Także to też jest "mocna broń".
              • gyubal_wahazar Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 22:47
                > Na przykład pożyczka "na gębę".

                Czyli zeznania świadków, których najczęściej nie ma bo przecież dużo łatwiej złożyć podpis niż ich organizować tylko po to by się nie podpisywać. W efekcie możliwości egzekucji chyba bliskie zeru ?

                > NIE. Kredyt jest na konkretnie określony cel. Pożyczka - nie. Banki również mogą udzielać pożyczek (i udzielają!!).

                Aha, dzięki za info. Czyli jednak zmienili ustawę, bo kiedyś było sztywno : bank = kredyt, nie-bank = pożyczka. Ale to paręnaście lat temu
                • lesher Re: Finał będzie prosty 08.02.11, 23:08
                  > W efekcie możliwości egzekucji chyba bliskie zeru ?

                  Przynajmniej trudne.

                  > Aha, dzięki za info. Czyli jednak zmienili ustawę, bo kiedyś było sztywno : ban
                  > k = kredyt, nie-bank = pożyczka. Ale to paręnaście lat temu

                  Tego nie pamiętam. Na pewno od późnych lat 90-tych było jak teraz.
    • czarny.onyks Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 22:24
      ok, dość chłopcy radarowcy....dzięki za wszystkie bój się i nie bój sięwink

      bardziej irytuje mnie fakt, że próbuje się ludzi naciągać na coś takiego...
      i wielbłąd musi czasem udowadniać, że jest wielbłądem...
      • lesher Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 22:43
        Onyks, jak chcesz zobaczyć jak się naciąga ludzi to przeczytaj to:
        www.strefabiznesu.nto.pl/artykul/kiedy-dlugi-sie-przedawniaja-39060.html
        Cytat:
        Gdy firma windykacyjna przysyła monity lub kieruje sprawę na drogę sądową, jedynym rozwiązaniem jest podniesienie zarzutu przedawnienia wierzytelności. Nawet jeśli otrzymamy nakaz sądowy do spłaty należności, sprawa nie jest przesądzona. Na oddalenie zarzutów mamy najczęściej 14 dniu.

        - W innym wypadku wyrok się uprawomocni i przyjdzie do nas komornik - mówi Stanisław Pakos. Ważne! Sąd nie bierze pod uwagę z urzędu zarzutu przedawnienia. To oznacza, że samemu trzeba o to wnieść. W innym przypadku sąd rozpatrzy sprawę tak, jakby przedawnienie nie nastąpiło. W skrócie: nie uwzględni upływu terminu przedawnienia z urzędu.



        To dopiero jest k...estwo.
        • gyubal_wahazar Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 22:52
          Nie mogę się zgodzić bardziej. To jest cholerne zagrożenie dla całej masy staruszków ale i mnóstwa młodszych ale nie mających bladego pojęcia o prawie ludzi.
          Przedawnione roszczenia sąd powinien odwalać z urzędu
          • lesher Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 23:09
            I dokładnie tak robili - przede wszystkim atakowali emerytów.

            > Przedawnione roszczenia sąd powinien odwalać z urzędu
            Też mi się tak wydaje.
            • bursztynula Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 23:35
              lesher napisał:

              > > sąd powinien
              > Też mi się tak wydaje.

              niezbadane są wyroki sądu - jak mówi mój ulubiony prawnik pracowy, z którym w ubiegłym roku pochodziliśmy sobie po sądach i w tym roku czeka nas powtórka z rozrywki...
              inne to: nie wiadomo czy sąd pójdzie po prawie czy po sprawiedliwości...
              • lesher Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 23:45
                > niezbadane są wyroki sądu - jak mówi mój ulubiony prawnik pracowy, z którym w u
                > biegłym roku pochodziliśmy sobie po sądach i w tym roku czeka nas powtórka z ro
                > zrywki...
                Świetnie sobie z tego zdaje sprawę.
                Nieprecyzyjnie się wyraziłem - sąd nie podnosząc z urzędu zarzutu przedawnienia działa jak najbardziej prawidłowo (zgodnie z kpc). Natomiast uważam, że powinno zostać zmienione ustawodawstwo, tak aby w takim przypadku przedawnienie następowało automatycznie.

                > inne to: nie wiadomo czy sąd pójdzie po prawie czy po sprawiedliwości...
                Taaak.

                A to znasz, jak podsądny zwracał się do pani sędziny per "Wysoka Sprawiedliwości".
                I w końcu wkurzona po którymś razie zwróciła mu uwagę "Proszę pana, tu nie ma żadnej sprawiedliwości. Tu jest sąd!!!" wink
                • bursztynula Re: Provident zaszczycił mnie właśnie... 08.02.11, 23:50
                  najprawdziwsza prawda niestety...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka