rafae
30.03.11, 00:44
Gdy w południe świeci słońce, to czy jest to dla mnie szczęście?
Gdy noc jest cicha i spokojna, czy to jest szczęście?
Kiedy idę bez obaw że ziemia jest tylko kruchym lodem, to czy mogę nazywać się szczęściarzem?
Wypłakana nie na darmo łza,
uśmiech nie zgubiony.
Bezmiar zdarzeń uspokojony,
jak raj nieutracony.
Ufność niepołamana.
Miłość nieoszukana.
Usta niespragnione.
Kwiaty rąk nieprzywiędłe.
Czy ktoś taką drogę zna?
Jakże łatwo i jak lekko
piękne drogi kończą się bezdrożami,
które cicho i niewinnie drzemią pomiędzy myślami.