renata_1982 24.07.11, 18:19 Czy Waszym zdaniem ten stan ma jakieś dobre strony? Próbą pocieszenia dla mnie jest tylko to,że mąż nie pije,nie bije mnie ani nie zdradza Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slayerhood-ka Re: Plusy samotności 24.07.11, 18:26 Samotność..... hmm. ma wiele twarzy więc trudno ją uogólniać. Pewnie każdemu doskwiera inna. Może powinniśmy jak przystało na porządne forum jakoś je podzielić, opisać, usystematyzować? Odpowiedz Link
renata_1982 Re: Plusy samotności 24.07.11, 18:39 Chodziło mi o tą najczęściej spotykaną-brak osoby,z którą można dzielić życie. Gdybym umiała znaleźć jakieś jej pozytywne strony(jeśli takie są ) Gdybym wiedziała jaki jest jej sens,łatwo byłoby mi się z nią pogodzić i zaakceptować na tyle żeby można było jakoś żyć. Wiem że to porządne forum i są tu mądrzy i fajni ludzie,dlatego napisałam Odpowiedz Link
slayerhood-ka Re: Plusy samotności 24.07.11, 19:00 Wiesz, moim zdaniem nie można się z ty "pogodzić" a przynajmniej nie powinno się. Szukanie pozytywów w tym przypadku jest moim zdaniem marnowaniem czasu, mydleniem oczu i puszczaniem życia między palcami. Rozumiem, że z kimś żyjesz. czasami są gorsze momenty.Nie zaradzi temu nikt z was osobno - tylko Wy Razem. Wypij drinka na odwagę jesli ci trzeba, usiądźcie i najnormalniej mu to powiedz. Zamknij oczy, nie patrz na niego jesli nie dajesz rady, ale powiedz. Tak prosto, bez owijania jak to my baby często robimy...powiedz...czuje sie samotna bo..... Dajcie sobie czas. Zróbcie po rozmowie z tym coś, powoli i starannie. jeśli nie pomoże - wybacz szczerość ale ....bycie w związku, w którym nie jesteś szczęśliwa nie ma sensu. Nie daje to nic Tobie ani drugiej stronie. Spakowanie walizek jest bolesne - ale takie decyzje pamietaj czasami daja szansę na nowe zycie OBU stronom, nowe, szczęsliwe życie. bez wzgledu na to czy sa dzieci czy ich nie ma. Jesli są - one tez nie czują, że rodzice sa szczęśliwi. Życzę zdecydowania w rozmowie, ale i spokoju Odpowiedz Link
waganiemama Re: Plusy samotności 24.07.11, 19:09 ale zaraz, bo czegoś tu nie rozumiem masz męża - "nie pije, nie bije" i to są jego plusy a teraz zastanawiasz się nad plusami samotności... ot tak sobie? czy w kontekście tego męża, że może w samotności będą większe plusy niż jego "nie pije, nie bije"? Odpowiedz Link
renata_1982 Re: Plusy samotności 24.07.11, 19:36 Nie mam męża.Jestem sama od zawsze.Wiem jak tragicznie to brzmi. Po prostu zastanawiałam się czy taka samotność jak moja ma jakieś "pozytywne" strony i doszłam do wniosku że jedyny "plus" tego że jestem sama to jest to że przynajmniej nikt mnie nie bije ani nie zdradza.Gdybym z kimś była to prędzej czy później doświadczyłabym tego. Wiem,tragiczny post.I to chyba tyle ode mnie. Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 19:42 Tak czy inaczej są to jakieś plusy. Przypuszczam że można ich znaleźć więcej. Dobrze jest się w tym wszystkim odnaleźć, zaakceptować i ogólnie czerpać satysfakcję z życia. Przecież nigdzie nie jest powiedziane że każdy sobie kogoś znajdzie prawda? Odpowiedz Link
hellish.monster Re: Plusy samotności 24.07.11, 19:45 Zaro - podoba mi się to co dzisiaj piszesz Odpowiedz Link
slayerhood-ka Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:20 Jesli z góry zakładasz, ze przyszły facet będzie, pił, bił...etc......to cóz ja moge. Odpowiedz Link
hellish.monster Re: Plusy samotności 24.07.11, 19:44 To nie był tragiczny post, może został po prostu przeczytany bez zrozumienia Próbujesz sama sobie wyjaśnić swoją sytuację, ja Ciebie doskonale rozumiem. Odpowiedz Link
waganiemama Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:15 no cóż... hym... zdarza się nie zrozumieć Odpowiedz Link
waganiemama Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:20 > przynajmniej nikt mnie nie bije ani nie zdradza.Gdybym z kimś była to prędzej cz > y później doświadczyłabym tego. litości... jak można sobie takie rzeczy wmawiać?? i to już na wstępie nie dziwię się, że potem nawet pierwszego kroku zrobić się nie da, jak od razu skazuje się to wszystko na przegraną Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 19:41 Żona się nie puszcza ani nie przepuszcza fortuny na sukienki i torebki. Nad głową nie jęczy, nie dręczy i obiadu nie przypala Poza tym jest więcej czasu, tzw. święty spokój oraz mniejsza liczba problemów. Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:27 Do zalet samotności dodam: 1. Dużo niższe rachunki za telefon. 2. Brak wydatków na restauracje itp. Obiad mogę zjeść w taniej stołówce w pracy, a pizzę zamawiamy z kolegami tam gdzie jest druga gratis, a nie tam gdzie jest miła atmosfera. Będą samemu nie widziałem wnętrza kawiarni czy pubu (z kolegami preferujemy piwo w domu lub w plenerze). Ale żadna z tych "zalet" nie przeważy wspólnego oglądania zachodu słońca nad rzeką. Odpowiedz Link
atatinka Re: Plusy samotności 24.07.11, 19:47 Moim skromnym zdaniem samotność ma wiele plusów jeżeli było się w kiepskim/toksycznym związku. Można sobie wtedy odpocząć, odnaleźć siebie na nowo, wzmocnić się po to by ... szukać kolejnego związku. Samotność nie ma bowiem żadnych plusow jeżeli odnieść ją do bycia w zdrowym i szczęśliwym związku... Odpowiedz Link
waganiemama Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:14 jasne lepszy związek z ukochaną osobą od bycia samemu ALE lepsze bycie samemu od bycia w byle jakim związku z byle kim, byle nie być samemu Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:20 To prawda, ale bywa niekiedy że wybiera się nawet taki związek żeby chociaż spróbować jak to jest. Czasem po prostu nie ma szans na coś innego. Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:03 jeżeli człowiek długo jest sam, wtedy traktuje swoją samotność jako pewien naturalny stan, może niezbyt udany, ale jednak - do końca rozpoznany i swojski. Problemy zaczynają się, gdy pojawia sie ktoś na horyzoncie - i nagle jest masa wątpliwości, z tą główną na czele: czy "normalny" człowiek (który ma knkretne długie związki za sobą) wogóle zrozumie samotnika i czy jest sens normalnemu czlowiekowi zawracać głowę...no i jak mu wyjaśnić, że NIC nie będzie proste... Wtedy właśnie docenia się samotność, jako stan może cokolwiek beznadziejny, ale przynajmniej bezproblemowy. Poplątałam? Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:06 Mądrze mówisz gdzieś pod spodem jest taka obawa, to może ona uzewnętrznia się w tym co objawowo nazywamy nieśmiałością u ludzi z długim stażem bez związkowym. Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:16 dzięki Juzer gdzieś pod spodem jest taka obawa, to może ona uzewnętrznia s > ię w tym co objawowo nazywamy nieśmiałością u ludzi z długim stażem bez związko > wym. Albo budowaniem barier. Na zewnątrz widać tylko ścianę, a nikt się nie domyśla, że to walka z samym sobą, na ile można wystawić się na potencjalny strzał. No i to jest takie "tkwienie" między potrzebą bliskości z tym konkretnym człowiekiem, a chęcia wycofania się na bezpieczne pozycje, gdzie czlowiek jest sam i nie musi nic tłumaczyć Odpowiedz Link
beja_81 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:11 no to racja jest... a jeśli się spotka dwoje bezzwiązkowców....to dopiero problem Odpowiedz Link
waganiemama Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:18 to jak dwa dzikie zwierzątka, nieoswojone, które próbują się zbliżyć do siebie, ale nie wiedzą jak, najeżone jak jeże... wiem coś o tym Odpowiedz Link
beja_81 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:21 czasem się nawet oswoją ze sobą i jest nawet pięknie...ale potem tak komplikują...że już tylko przyjaźnić się pozostaje Odpowiedz Link
waganiemama Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:27 ech... ale może chociaż czegoś się przez to nauczą i następnym razem komplikować nie będą Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:24 a mi sie wydaje, że dwójka bezzwiązkowców ma latwiej, bo nie musi nic ukrywać. A tu człowiek już na poczatku kombinuje, jak by tu się nie osmieszyc Odpowiedz Link
beja_81 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:25 Musi ukrywać poprzednie związki czy swoją bezzwiązkowość? Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:28 to drugie... musi ukrywać przede wszystkim swoją NIENORMALNOŚĆ (czyt. zdziwaczenie). PS: Bejka, a skąd piszesz? Odpowiedz Link
beja_81 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:32 Ja tam nie ukrywałam swojej "nienormalności" jak ktoś uznawał to za dziwactwo, to takiemu dziękowałam - choć szczerze powiem nigdy mnie nikt nie uznał za dziwaka (no ale wtedy miało się tych kilka lat więcej przed 30) a dziś to już z domu...i jeszcze z domu Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:33 Po co ukrywać. I tak wyjdzie, druga osoba pogada z Twoim znajomym, coś się nieopatrznie wymsknie i będą się ciągnąć podejrzenia. Lepiej wprost powiedzieć, że coś było lub czegoś nie było i odpowiedzieć na pytania, które powstaną. Mniejsza szkoda niż wyjście na jaw nieprzyjemnych szczegółów po kilku miesiącach. Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:38 istnieje jeszcze opcja: nie zaczynać. Kiedys Agla pisała, że nie uda sie jej być w związku, "bo nie". W tym momencie czuję to samo. Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:43 Nie, tak nie można, pozbawiony nadziei, poczekałbym na wietrzny dzień, wziął linę i poszedł szukać suchej gałęzi. Mam to głębokie przekonanie, że jest we mnie jeszcze dość sił na ten jeden, ostatni zryw Odpowiedz Link
waganiemama Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:46 to strach po prostu tylko głupio się przyznać Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:50 masz rację. To jest cholerny strach. Tchórzostwo. Tylko jak sie przemóc... Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:51 No właśnie, jak, bo tak się wczoraj w trakcie grilla patrzyłem na tulących się znajomych i tak mi żal było siedzieć samemu Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:57 ehhhhh... taka karma paskudna karma samotnych dziwaków (mówię tu o sobie oczywiście) Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:03 Ja też jestem dziwakiem coraz większym z każdym mijającym rokiem Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:09 z nami to jak w tym dowcipie o dwóch kulkach: jedną zgubimy, a drugą zepsujemy... Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:13 Jejku, w dowcipie były trzy kulki, Polak jedną zgubił, drugą zepsuł, ale trzecią miał i diabłu pokazywał. Może akurat ta kulka która został jest tą pasującą do mechanizmu? Trzeba tylko odnaleźć właściwy mechanizm Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:18 ja słyszałam dowcip tylko o dwóch kulkach. No patrz, i jak tu nie wierzyć w pech! Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:36 Ech... Głowa do góry, Ty nawet 30tki nie masz w najbliższej perspektywie Znajdzie się Adonis i dla Ciebie (chyba, że bierzesz pod uwagę wyłącznie 185+cm i 5+k PLN na rękę, jak pewna forumka z Nieśmiałków ) Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:43 Jak to nie?! Juz czuję oddech trzydzistki na karku, a kolega powiedział mi ostatnio, że najwyzszy czas, żebym się ustatkowała (i nie miał tu na mysli siebie samego, bo ma żonę i dziecko) Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:58 Phi, mnie już za czasów licealnych mówili (cytat dosłowny) "Powinieneś sobie znaleźć jakąś suczkę". A było to dobre 15 lat temu. Dodam, że na wczorajszym grillu, moi koledzy wzięli się za swatanie. Wciągnęli swoje telefony (z wszystkimi kontaktami z facebooka) i zaczęli szukać wolnej koleżanki z okolic co by nas wspólnie wyciągnąć na piwo... Odpowiedz Link
kajasista Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:07 co w tym złego, koledzy zatroskani albo jeśli żonaci chcą powiekszyć grono nieszczęśników) takie czasy ale to rodzaj swatów i one są okej Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:19 Ich akcję mogę odbierać na kilka sposobów, najprostszy i najbliższy brutalnej prawdy byłby: jesteś taki pierdoła, że kobietę trzeba ci wystawić ale im by takie stwierdzenie przez usta nie przeszło Wychodzę z założenia, że lepiej wyjść z kolegami niż kisić się przed monitorem. A okazji do poznania kogoś nie warto nigdy marnować. Więc co mi szkodzi przejść się, W najgorszym wypadku będę miał piwo do wypocenia na rowerku. Odpowiedz Link
kajasista Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:30 słusznie mówisz, okazja nie zapuka do drzwi, więc trzeba samemu wychodzić do tejże, ja próbowałam przez ostatnie lata, głównie w lokalach i kompletna klęska, tzn incydentalne znajomości, trwające tyle co utwór na skrzypce, harmonie i fletnigdy nie było filmowego finału, pt pisze nr tlefonu na moim przedramieniu,itp...chyba w moim regionie taka sztuka hmmm zawierania znajomości to jakiś anachronizm...albo co bardziej prawdopodobne nie po to chodzi(my) się do lokalów. Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:54 Polska to kraj układów i układzików, pierwszą pracę załatwiał mi kolega z liceum, obecną kolega ze studiów, dlaczego ze znajomościami miałoby tu być inaczej? Nawet gdy kogoś poznajemy to są to zwykle znajomi znajomych. Obecna dziewczyna jednego z kumpli którzy uczestniczyli w imprezie, do współlokatorka dziewczyny drugiego kumpla. Jak mówię znajomi znajomych Sztuka zawierania znajomości z przypadkowymi ludźmi, to domena ekstrowertyków, a fora dla samotnych pełne są introwertyków. A co do lokali, to nie mam bladego pojęcia po co tam chodzimy. Ja chodzę zwykle wtedy gdy kumple mnie wyciągają, lub przyjęte jest, że spotkanie powinno odbywać się w miejscu publicznym. Niestety gdy byłem na studiach, to "lokale" były pełne dymu papierosowego i nie byłem w stanie w nich przebywać, dlatego nigdy nie nabrałem przyzwyczajenia bywania w klubach. Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:15 no chlopie, to teraz w alkoholizm wpadniesz Odpowiedz Link
kajasista Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:22 i jak poczytaliście artykuł??jakieś refleksje?za /przeciw? Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:24 Alkohol piłem sporadycznie, dla towarzystwa. A odkąd wziąłem się za odchudzanie ograniczyłem to jeszcze bardziej. Po sobotniej nauczce będę się wahał wziąć nawet drugie piwo Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:29 hehe, chodziło mi o te morze piwa, które wypijesz z wszystkimi fejsbukowymi koleżankami Towich przyjaciół Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:40 Przyjaciele przyjęli dość ostre kryteria selekcji wstępnej i wytypowali na pierwszy rzut dokładnie jedną koleżankę Moja wątroba jest bezpieczna Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:56 Sączenie piwa mam opanowane, gdy ja kończę drugie piwo, kolega potrafi być w okolicach ósmego. Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 23:00 no, to możesz zostać dyplomatą albo szpiegiem. Albo jedno i drugie Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 23:06 Nie nadaję się na dyplomatę, nie umiem powiedzieć komuś "idź do diabła" tak by z niecierpliwością oczekiwał podróży. A poza tym to już jestem na państwowym garnuszku i zdecydowanie wolę gdy płacą mi za robienie tego na czym się znam i co lubię robić Odpowiedz Link
fatalny_kasztan Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:00 Pozwolę się wtrącic do dyskusji. Ja teksty o ustatkowaniu się to słyszałem parę lat temu a teraz to słysze ze się juz do niczego nie nadaje i ze pierdoła jestem. Osobiscie nie uwazam sie za pierdołe, a w tzw ustatkowaniu przeszkodziły mi wzgledy na ktore wplywu nie mam niestety ale serdecznie zycze abys nie dobrneła do mojego aktualnego etapu. Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:04 W sumie ciekawe jest to że mi nikt nigdy nie prawił tekstów o ustatkowaniu się albo o konieczności poszukania sobie kogoś Hmm nooo w zasadzie to dziadek czasem pytał czy w końcu sobie kogoś znalazłem i kiedy będą wnuki Ale już nawet on dał sobie z tym spokój Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:18 hmmm.... myślisz, że kiedyś będę żałować, że rodzina JUŻ się nie wtrąca? Odpowiedz Link
fatalny_kasztan Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:24 Mnie tez tego typu pouczenia prawiła głównie najbliższa rodzina. Znajome i znajomi raczej nie pozostawiali mi złudzeń. Oczywiście na weselach czy podobnych okazjach padało tradycyjne: "A TY kiedy","Teraz twoja kolej" itp. ale po tym zmieniano temat nie czekajac nawet na moja odpowiedz. Coz taki los. Odpowiedz Link
beja_81 Re: Plusy samotności 25.07.11, 11:25 Z tymi tekstami na weselach to już tak jest...są rzucane tak odruchowo, że nawet nikt nie czeka na naszą odpowiedź. Ja w sobotę np. miałam ofertę muzyczną na wesele od jednego gitarzysty i nawet już z "teściem" tańczyłam Odpowiedz Link
fatalny_kasztan Re: Plusy samotności 25.07.11, 13:42 mnie taniec z "tesciowa" nie grozi gdyz jak wiekszosc starych kawalerów kompletnie nie umiem tanczyc co do tekstów o których pisałem nie przywiązuje do nich większej wagi. Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 25.07.11, 20:29 Tańczyć to się akurat można nauczyć (przynajmniej elementarza, bo tancerzem nie każdy zostanie) Problemem niekiedy jest wykorzystywanie tej umiejętności. Nie ma okazji no i się zapomina. Odpowiedz Link
fatalny_kasztan Re: Plusy samotności 26.07.11, 13:45 Ja niestety nie zdołałem, mam chyba dwie lewe nogi. Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 26.07.11, 22:00 Ja w sumie też mam, ale o tym przekonałem się już na kursie. Odpowiedz Link
fatalny_kasztan Re: Plusy samotności 26.07.11, 22:35 Ja o tym przekonałem się wczesniej. Pamiętam jak sporo lat temu kolega na jakiejś imprezie prosił mnie żebym nie tańczył, bo wyglada to "arytmicznie". To oraz kilka innych zdarzeń spowodowało, że nabrałem pewnego rodzaju blokady jeśli chodzi o taniec, chociaż przyznaje, że raz w desperacji nawet na kurs chciałem się zapisac. Niestety to tez sie nie udało, bo trzeba było miec partnerkę a nie chciałem nikogo znajomego narazac na wielogodzinne męki jakim byłby "taniec" ze mna. Jak się dobrze zastanowie to nieznajomym tez bym tego nie zafundował. Coż, jeden ma wiele talentów a inny nie. Taki lajf, jak to mowili na jakims filmie. Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 26.07.11, 22:41 > Taki lajf, jak to mowili na jakims filmie. Przy takim podejściu, to zostaje tylko wziąć linę i poszukać suchej gałęzi. I to raczej prędzej niż później, bo przecież nic dobrego się nie wydarzy. Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 26.07.11, 22:44 No ale czasem tak jest, że próbujesz, próbujesz i nic dobrego się nie dzieje. A potem nie próbujesz i też jest tak samo. Wsio rawno Odpowiedz Link
fatalny_kasztan Re: Plusy samotności 26.07.11, 22:44 A co złego jest w tym podejsciu? Z ciezarowca nie zrobisz baletnicy. Jedni są utalentowani w jednej dziedzinie inni w innej. Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 26.07.11, 22:43 Ja poszedłem oczywiście sam bo kompletnie nie było z kim, w sumie 2 stopnie kursu. Ale oczywiście były problemy bo wbrew obiegowym opiniom na kursach wcale nie ma więcej wolnych kobiet Odpowiedz Link
fatalny_kasztan Re: Plusy samotności 26.07.11, 22:46 Musialeś cwiczyc sam? Czy co gorsza z jakims facetem?? Jeśli ta druga opcja to ukłony za wielkie poswiecenie Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 26.07.11, 23:06 Były, jak to się mówi, miłe złego początki. Bo trafiły się dwie wolne ale ja wybrałem tę niewłaściwą....która na następnym spotkaniu już się nie pojawiła Potem np. tańczyłem z wiekowymi paniami z wyższych stopni (specjalnie przychodziły), albo ściany podpierałem bo akurat nikogo nie było (dość często) albo pożyczałem od kogoś partnerkę. Czyli dość nieciekawie. Zapału i determinacji to miałem mnóstwo ale cóż..........zresztą i tak nigdy mi się to nie przydało. Szkoda. Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:17 z drugiej strony - co znaczy ustatkować się? w sumie jestem ustatkowana, mam stałą pracę i miejsce zamieszkania. Dobrze się prowadzę (niestety) i dwa razy w tygodniu podlewam kwiatki. Już chyba bardziej nie da się ustatkować. Tymczasem o całej sprawie przesądza jeden głupi element. Odpowiedz Link
fatalny_kasztan Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:29 Chyba chodzi o stworzenie zwiazku damsko-meskiego. NIe jestem pewien gdyz od czegos na ten kształt dzieliły mnie setki lat swietlnych jak jeszcze byłem w wieku pozwalajacym na tzw ustatkowanie sie. Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:38 Ale nadal najważniejsza dla Ciebie jesteś Ty sama. Jeśli coś będzie bardzo źle, to możesz spakować się, sprzedaż mieszkania zostawić agencji i pojechać gdzieś. Czy będziesz tak samo wolna, gdy będziesz miała pod opieką dziecko? Nie wiem gdzie pracujesz i jakie masz tam warunki oraz możliwości. Ale pomyśl jak dziś zareagowałabyś na propozycję 3 miesięcznej delegacji zagranicznej, a jak zareagowałabyś mając faceta i/lub dziecko? Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:54 dobrze prawisz. Chociaz bycie wolnym zdecydowanie jest trudniejsze w towarzystwie długoletnio sparowanym. I pomimo tego, że wolę 3miesięczne zagraniczne staże niż pieluchy, to i tak to ja jestem ta niepozbierana i nieszczęśliwa. Zeszliśmy z głownego traktu i zostawiliśmy temat wątkowy gdzieś w tyle. Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:58 Jejek, ale właśnie odkryliśmy ogromny plus samotności, jakim jest mobilność. Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 23:01 Wybierz mobilność - bądź samotny. looks nice Odpowiedz Link
user0001 Re: Plusy samotności 24.07.11, 23:09 Ktoś musiał wyłożyć ogromne pieniądze w kreowanie wizerunku szczęśliwego singla. Te wszystkie seriale nie biorą się znikąd. Od początku podejrzewałem, że za całą tą farsą stoją działy HR międzynarodowych korporacji. Przypuszczenia które dziś snujemy utwierdzają mnie w tym przekonaniu Odpowiedz Link
lilyrush Re: Plusy samotności 25.07.11, 16:05 Oj kombinujecie jak kon pod góre....ja ma syna, jestem po rozwodzie i mam prace na terenie Europy. Jak sie chce być mobilnym to i w związku można sie dogadać Odpowiedz Link
beja_81 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:03 albo inne dziwactwo...oboje patrzycie, chcecie, ale przez zatwardziałość nic zmienić nie możecie... Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:11 Bejka.... bądź od niego mądrzejsza po prostu. Zatwardziałość to jest bardzo brzydka wada Odpowiedz Link
beja_81 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:23 nie napisałam czyja to zatwardziałość... w tym przypadku obojga Byłam mądrzejsza przez chwilę ... eh człowiek nawet nie wie jakie uczucia w nim siedzą Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:02 W Twoim wypadku jedynym problemem jest to żeby się przemóc i przełamać strach? To chyba nie tak źle. Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:07 to nie jest mały problem. To jest cholernie duży problem, którego nie da sie pozbyc Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:10 Ale zobacz, masz pewien punkt wyjścia. Jest konkretna bariera do przełamania. A za barierą coś czeka Wolałabyś nie mieć wyboru jak ja? Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:12 pewnie nie. ale nie miec wyboru jest super-usprawiedliwieniem, zrzuca z Ciebie całą odpowiedzialność za spieprzenie czegoś Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:24 To nie jest usprawiedliwienie a fakt Mam wybór odnośnie tego czy pójdę jutro do pracy (jakkolwiek może to być ryzykowne), mam wybór dokąd pojadę na wakacje albo jakie ciuchy sobie kupię. Ale nie mam wyboru w kwestii partnerki bo nie mam z czego wybierać A co do ewentualnego spieprzenia........czasami nie zdajemy sobie sprawę że coś spieprzyliśmy, albo co gorsza spieprzyli to nasi rodzice kiedy jeszcze byliśmy smarkaczami. Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: Plusy samotności 24.07.11, 22:34 >nie mam wyboru w kwestii partnerki bo nie mam z czego wybierać To kobiety mają lub nie mają z czego wybierać. Ty, jako mężczyzna masz wybór- czy przedstawić swoją ofertę, czy nadal się izolować, a jeżeli przedstawić, to której ze znajomych lub nieznajomych kobiet. Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 23:06 Ta oferta nie wzbudza jakiegokolwiek zainteresowania niestety Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: Plusy samotności 24.07.11, 23:26 A ilu kobietom w ostatnim roku ją złożyłeś (spotkanie, kawa, kino)? Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 23:41 Mój drogi, obecnie w moim otoczeniu nie ma żadnych wolnych kobiet. Mam zaczepiać panie na ulicy? (nie wiem który już raz zadaję to pytanie) Odpowiedz Link
z-e-u-s Re: Plusy samotności 24.07.11, 23:55 Poszerz otoczenie. Wychodź z bardziej imprezowymi kolegami, bywaj na kursach. i Podrywaj te kobiety, które ci się spodobają w tych miejscach. Ulica nie jest najlepszym miejscem, ludzie zwykle gdzieś się spieszą. Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 25.07.11, 00:01 Ehhh.....piszę to już po raz 2341234124 1. Kolegów mam malutko i wszyscy co do jednego są zajęci rodziną/budowaniem domu/karierą 2. Kursy? Jakie kursy? Te na których bywam, bądź bywałem raczej nie obfitowały w kobiety, zwłaszcza stanu wolnego (wliczam w to sławetne kursy tańca) 3. Na temat podrywania znam się równie dobrze jak na fizyce kwantowej. Ponad 30 lat i jeszcze żadnej nie poderwałem. Ufff ile razy można pisać to samo? To co dla Ciebie jest być może banalne, proste i oczywiste dla mnie jest jakimś kosmosem. Odpowiedz Link
noajdde Re: Plusy samotności 25.07.11, 17:39 W tym wieku przyznać się do tego, że nigdy nie było się w związku to jak strzał w kolano. Murowane ośmieszenie. Już lepiej w ogóle nie zaczynać Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:14 jejek11 napisała: > Problemy zaczynają się, gdy pojawia sie ktoś na horyzoncie - i nagle jest masa > wątpliwości, z tą główną na czele: czy "normalny" człowiek (który ma knkretne d > ługie związki za sobą) wogóle zrozumie samotnika i czy jest sens normalnemu czl > owiekowi zawracać głowę...no i jak mu wyjaśnić, że NIC nie będzie proste... Ja się tym akurat nie martwię bo nikt się od wieków nie pojawił i całkiem możliwe że już nie pojawi Odpowiedz Link
xzarovichx Re: Plusy samotności 24.07.11, 20:37 W miarę upływu lat to się chyba naturalnie pojawia Odpowiedz Link
fatalny_kasztan Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:19 NIgdy bym o tym nie pomyslał w ten sposób. Ale to rzeczywiscie pozytyw, że zona mnie nie bije Odpowiedz Link
kajasista Re: Plusy samotności 24.07.11, 21:44 Witam, poczytaj ja po poczytaniu na trochę(ąż do pierwszej zweiechy emocjonalnej)podniosłam się na duchu www.strefaaktywnych.pl/artykuly,72,pozytywne-strony-bycia-singlem.html Odpowiedz Link
coelka Re: Plusy samotności 24.07.11, 23:31 normalni ludzie nie piją, nie bija , nie zdradzaja jak dla mne . Także to zadne krytetium plusy sa takie że moge chciec gdzies wyjśc i nie musze sie tłumaczyc co robialm i z kim byłam i nikt mi nie mowi nie rób tego czy tego bo mi to przeszkadza. Zycie razem to jest to jednak w pewnym stopniu sztuka koompromisu w rtozsadnych miarach i trzeba znaleźć tka osobe by jej zachowanie było mało denerwujące jak dla nas dla kogoś moze byc bardzo denerwujace jak dla mnie mze byc ok i opinia innych nie powinna obchodzić, bo kazdy zyje za siee a nie za kogoś. dlatego sie dziwe tym wszystkim ludziom, którzy sei pytaj na forum co maja z robić , przeciez oni sami powinni wiedziec a ie sugerowac sie opiniami innych ludzi , kazdy jest inny to co dla jednego jest nie do zkceptowania dla kogoś innego nie bedzie żadną przeszkodą. Odpowiedz Link
noajdde Samotność nie ma plusów 25.07.11, 17:35 Samotność jako stan umysłu nie ma żadnych plusów, co najwyżej życie w pojedynkę. Z tym, że nie potrafię wymienić plusów życia w pojedynkę. Aby wymieniać plusy i minusy a na ich podstawie podjąć decyzję trzeba mieć możliwość weryfikacji wielu opcji. Być może coś co uznałbym za plus w byciu samym równie dobrze a może nawet lepiej mogłoby funkcjonować w byciu z kimś. Życie w pojedynkę tylko wtedy może być przyjemne jeśli wyboru tego dokonało się świadomie i w dodatku w każdej chwili można go zmienić. Jeśli wyboru nie ma, jest się na samotność skazanym to bez sensu jest zastanawianie się nad plusami czy minusami takiego stanu. Równie dobrze można zapytać inwalidę jakie są plusy jego kalectwa. Odpowiedz Link
jejek11 Re: Plusy samotności 25.07.11, 20:13 No i co? Miało być tak pięknie, a jest jak zwykle. Dziwak dziwakiem jednak pozostanie. Odpowiedz Link
panna.m.igotka Re: Plusy samotności 26.07.11, 15:52 Ja dla mnie wolność w każdej dziedzinie życia. Całkowita, bezgraniczna wolność. Bo w związku jak to w związku niby wiele można, kompromis i te sprawy, a jednak zawsze ma się poczucie smutku, że powinno się być przy nim. Odpowiedz Link