Dodaj do ulubionych

kij w mrowisko

10.06.12, 21:53
Juz nie wiem jak to jest, dawno nie pisałam, ale potrzebuje kilku slów od Was.
Facet po 40 mieszka z rodzicami, chociaz nie musi, podobno i jeszcze mnie przekonuje. ze to ma zalety, ze ma dobre relacje i duzo autonomii.
Czy ktos kto mieszka sam, to ma te relacje złe? Ja mam dobre, nawet lepsze jak kiedys. Nie wyobrazam sobie autonomii, bo to jednak rodzice i wspólne mieszkanie.
Zastanawiam się, kto tu na głowe upadł, za chwilę będęwyrodną córką.Jakos nie daje mi to spokoju, nawet fajny, nawet dowcipny ale jednak chyba coś tu jest nie teges....
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 10.06.12, 22:03
      wygodnictwo....
      i z jednej strony niepełnosprawność życiowa...i ciągle nieodcięta pępowina...

      no chyba, że wyjeżdżają często i na długo.....
      • green.amber Re: kij w mrowisko 10.06.12, 22:10
        ojtamzaraz... ale właśnie chyba diabeł tkwi w szczegółach czyli jak to dokładnie wygląda... w końcu i całe rodziny mieszkają z dziadkami...
      • silencjariusz Re: kij w mrowisko 10.06.12, 22:54
        Jakby wyprowadzka była równoznaczna z samodzielnością. No proszę Cię...
        • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 10.06.12, 23:36
          proś.....a będzie Ci dane tongue_out

          a tak....bo z mamusią i tatusiem u boku...to ona upierze, ugotuje, załatwi wszystkie sprawy.....
          nie spotykałeś to nie wieszwink

          chyba stałam sie kijem ...jak zwyklewink
    • wmiesciejakrybytramwaje Re: kij w mrowisko 10.06.12, 22:13
      oj, nie generalizowałabym. Może rzeczywiście ma te relacje dobre i 100 % niezalezności? Bywają i takie rodziny, różne są modele. Za mało o delikwencie wiemy. Ale ty pewnie wiesz co nie co wiecej i cos ci tam w nim nie pasuje, jak wnioskuję z posta. I my chyba nie za wiele tu pomożemy smile
      • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 10.06.12, 22:28
        wiem, wiem...należy być politycznym poprawnie wink

        ja spotkałam paru takich maminsynków...i dla mnie są nieporadni życiowo...
        co nie znaczy, ze wszyscy tacy są....

        chęć niezależności, samodzielność to rzeczy, które bardzo cenię....
        • nom73 Re: kij w mrowisko 10.06.12, 23:25
          czarny.onyks napisała:

          >..i dla mnie są nieporadni życiowo...

          Tak z ciekawości zapytam, co to dla Ciebie oznacza?
          • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:33
            Nom...przecież to takie proste....

            wink
            • anirat Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:44
              wg mnie widomo, pranie sprzatanie, akupy, cos do garnka opłaty itd. panowie przy rodzicach tak prozicznymi rzeczami głowy sobie nie zawracają, a to składa się na zwykłe zycie.
              • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:51
                wg nas tak...ale my samodzielne kobiety jesteśmy i zaradnewink
                • nom73 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:46
                  czarny.onyks napisała:

                  > wg nas tak...ale my samodzielne kobiety jesteśmy i zaradnewink

                  W jakich dziedzinach życia? wink
              • nom73 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:02
                anirat napisała:

                > wg mnie widomo, pranie sprzatanie, akupy, cos do garnka opłaty itd. panowie prz
                > y rodzicach tak prozicznymi rzeczami głowy sobie nie zawracają, a to składa się
                > na zwykłe zycie.

                Jeżeli ktoś studiował 5 lat poza miejscem zamieszkania to takie rzeczy umie robić, bo nie wierzę, żeby rodzice jeździli do "synka" na studia, żeby mu porządki porobić. smile

                Mieszkałem w akademiku z 3 kumplami (trójka, ale waleta mieliśmy wink ) i były dyżury wyznaczone do sprzątania. Podobnie z naczyniami, każdy zmywał po sobie, bo mieliśmy ograniczoną ilość. Pranie - była od tego pralka, za 2zł można było sobie uprać. Gotowanie to samo, chyba, że ktoś był szczęśliwcem i dostał "stołówkę". smile

                Niektórzy ludzie chcą mieć poczucie bycia potrzebnym, szczególnie ludzie, którzy już nie pracują zawodowo, są na emeryturze. Dlatego też dużo emerytów uprawia sobie jakiś tam ogródek, działkę, itp. Ciekawe kto z tu obecnych forumowiczów ma działkę i ją uprawia? smile
                Większość woli iść do supermarketu i kupić marchewkę czy pietruszkę.

                Mam koleżankę, która niewiele potrafi w sprawach technicznych, ale ma tzw. spryt życiowy i jak coś jej się zepsuje to zawsze ma jakiegoś kolegę, który jej to naprawi. Czy to jest zaradność życiowa? Chyba tak. smile
    • z-e-u-s Re: kij w mrowisko 10.06.12, 22:31
      Za dużo się amerykańskich filmów naoglądałyścietongue_out

      W Polsce od wieków istniały rodziny wielopokoleniowe. Może z konieczności, może z wygody, ale istniały. Do głowy by nie przyszło nikomu, żeby samotna panna na wydaniu czy kawaler sami sobie budowali chałupę gdzieś w głuszy albo najmowali mieszkanie w mieście żeby się usamodzielnić. Młodzi zawsze szli na swoje tworząc rodzinę, dostawali wtedy trochę pomocy od starszego pokolenia i jakoś się urządzali. A często zajmowali wspólną chałupę razem z rodzicami, bo każde ręce w gospodarstwie były potrzebne.
      "Testowanie samodzielności" to jakiś pomysł ostatniego dwudziestolecia, podobnie jak ocenianie męskości faceta na tej podstawie.
      • wmiesciejakrybytramwaje Re: kij w mrowisko 10.06.12, 22:44
        właśne o takim modelu myslałam
      • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 10.06.12, 23:53
        ja na bajkach o królewnach i książętach wychowana...
        tongue_out
    • nom73 Re: kij w mrowisko 10.06.12, 23:21
      anirat napisała:

      > Juz nie wiem jak to jest, dawno nie pisałam, ale potrzebuje kilku slów od Was.
      > Facet po 40 mieszka z rodzicami, chociaz nie musi, podobno i jeszcze mnie przek
      > onuje.

      Są różne sytuacje w życiu, może rodzice schorowani, a może rodzice mają dom 200m2 i ciężko im na opłaty wyrobić z emerytury? smile
      Pójdzie facet mieszkać sam w kawalerce i zacznie mu palma odbijać, bo nie ma się do kogo odezwać, albo będzie pisać na "Samotni - łączmy się" jak to mu samotność doskwiera. wink
    • lesher Re: kij w mrowisko 10.06.12, 23:44
      Nie no pewnie, lepiej żeby wydawał całą wypłatę na wynajem, albo też żeby zastawił w banku swój Produkt Życiowy Brutto do samej emerytury w zamian za "własny" apartament 30 m2 z łączonym kiblem, salonem i kuchnią...

      Obudź się - większość ze znanych mi facetów (jak i zresztą kobitek) mieszkających z rodzicami robi to nie ze względu na nieodciętą pępowinę, tylko z ekonomicznej konieczności...
      • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 10.06.12, 23:52
        dzięki....obudziłam się....

        pisałam o panach podobnych do tego od Anirat.....
        takich, których stać na mieszkanie samodzielnie....
        opowiadał mi jeden...ze lubi z mamą mieszkać....bo ma wszystko, czego potrzebuje...

        a nie o tych biedakach, którzy ze względu na sytuację jaką mamy...muszą jakoś żyć na wspólnym mieszkaniu....
        • facet699 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 18:23
          e to już lepsi ci pierwsi wink
          No i kierować się logiką a nie uprzedzeniami
          • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:31
            uprzedzeniami?? nie...raczej doświadczeniamiwink


            ale nie skreślam nigdy nikogo ot tak....
    • jeriomina Re: kij w mrowisko 11.06.12, 09:53
      Ja też poznałam kogoś, dzięki komu oduczyłam się stereotypowego podejścia, że jak facet w pewnym wieku mieszka z rodzicami to znaczy - maminsynek itd. Kiedy go poznałam lepiej, dotarło do mnie, że jednak ekonomia tu ma znaczenie. Bo poza zameldowaniem on jednak prowadzi autonomiczny tryb życia smile
      • anirat Re: kij w mrowisko 11.06.12, 15:27
        Co znaczy, ze poza zameldowaniem prowadził autonomiczny tryb zycia? Na czym taka autonomia polega?
        Daliscie mi troszke do przemyslenia. Facet mieszkenie ma, ale w nim nie mieszka, w domu z tego co się zorientowałam, to z domowych rzeczy nie robi nic, bo nie musi, bo wiadomo kto zrobi. Wyglada, ze nie są to względy ekonomiczne, zreszta, gdyby kiedyś, coś, to jednak nie z rodzicami, bo tego sobie nie wyobraża.
        Po przeczytaniu i przemysleniu, to ja z kolei dochodzę do wniosku, ze problem tkwi w chęci braku zmian. Jak sie tak zastanowię, to on nikogo raczej nie szuka na stałe, ot raz na jakies czas, jakby się zechciało, a układu domowego lepiej nie tykac, bo po co niszczyc coś co doskonale funkcjonuje.
        Pomyslę jeszcze o tym, mimo, ze poglady tutaj rózne, dziekuję Wam za inny niż mój oglad sprawy.
        • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 15:33
          no to jakby trochę inne światło na sytuację...winksmile
          hymmm wygoda - słowo, o którym dobrze jest pamiętać...winksmile
          • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:27
            bo on pewnie szuka młodszej wersji rodzicielkiwink

            i wygodny...i łasy na piękno i młodość wink
        • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:30
          podkręciłam Ci trochę wąteczekwink

          Ty Anirat uciekaj...chyba, ze lubisz luźne układy...
          bo potem on wraca do mamy, a Ty do siebiewink
          • anirat Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:40
            Po wielu latach róznej samotnosci, to ja juz nie wiem jakie układy lubie, fakt jest taki, ze własnie tak to wygląda, ze ja do siebie, on do domu, gdzie wszystko dobrze funkcjonuje i nikt nowy nie burzy dotychczasowych układów. Ja jeszcze nie wdepnęłam, ja trzezbo oceniam, inaczej póki co nie umiem.
            Tak cos mi się wydaje, ze to co jedynie miałoby być, to takie koło ratunkowe na gorsze, nudnijsze dni. Tak tylko spytałam, jak to widzicie, bo ja przeciez mogę być stronnicza wink
            • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:48
              ja od razu uciekam, gdy wyczuwam takiego pana.....

              ale ja też mogę być stronnicza...
            • lesher Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:02
              > ze ja do siebie, on do domu, gdzie wszyst
              > ko dobrze funkcjonuje i nikt nowy nie burzy dotychczasowych układów.

              Hehehe, Anirat - myślisz, że to nie dotyczy facetów którzy mieszkają we własnych mieszkaniach??
              Jak już sobie ktoś to wszystko według własnego gustu/pomyślunku urządził i jest mu z tym dobrze, a potem taka jedna chciałaby to zmieniać wink
              To dopiero jest burzenie dotychczasowych układów i zarzewie konfliktów gotowe !
              • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:03
                o to to to...i jeszcze w szafie chciałaby się rozpanoszyćtongue_out
                • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:06
                  hehehewinksmile no to zawsze można mieć swoje szafy w swoich mieszkaniach, nie??winksmile
                • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:29
                  ba! najpierw tę szafę trzeba skończyć...
                  i sajgon ogarnąć... wink
    • waganiemama Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:41
      ciekawe, że wszyscy panowie, którzy się tu wypowiedzieli, nie widzą nic niestosownego w takiej sytuacji... nieee, przecież to logiczne i całkiem uzasadnione
      uncertain
      • anirat Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:42
        i to mnie własnie martwi ;/ Może ja zbyt wiele sobie wyobrazam?
      • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:50
        Waguś...dokładnie!!!! i dziewczyny też bronią....

        i mnie się jeszcze oberwałowink
        choć zaznaczałam, że nie myślę o panach w trudnej kondycji finansowej...
    • zielonooka38 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:56
      eee rodziców bym przeżyła
      ale niektóre chłopaki to z żonami mieszkają wink
      to dopiero masakra
      i wiesz koguciki jedne tylko im pióropusze poobcinac
      • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 20:58
        a inni jeszcze mają faceta na boku.....wink

        nie wiem, co gorsze...chłop czy baba na bokuwink
        • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:01
          się nakręcacie Dziewczynki...winksmile
          • zielonooka38 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:03
            luzik Bursztynku - mam głupawkę
            zrobiłam selera - masz ochotę?
            • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:05
              mowa, pewnie że mamwinksmile a jaki ten seler?? i w czyim towarzystwie??winksmile
              • zielonooka38 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:12
                seler jest panierowany i smażony wink
                z suróweczką z pomidorków
                • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:17
                  panierowany i smażony seler????

                  a cóż to za dziwadło?big_grin
                  jakieś szczegóły? bo nie znoszę selerawink
                  • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:21
                    Onyksiu nie znoś tylko jedzwinksmile albo lepiej nie jedz...winktongue_out
                    • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:33
                      ???
                      to jeść czy nie jeść??
                      • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:34
                        albo to albo to winksmile
                  • zielonooka38 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:32
                    Onyksia ja Ci tu publicznie obiecuję, że jak moje dziecię wyjdzie na obóz to ja przyjadę do Kraka i Cię nim nakarmię - seler to afrodyzjak wink
                    • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:35
                      rany boskie...jeszcze mi afrodyzjaka brakuje....big_grin
                      • zielonooka38 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:39
                        a potem się wypuścimy w miasto wink
                        jesteś na to gotowa???????????
                        • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:42
                          ja bez selera mam problem....a co dopiero z selerem.....big_grin
                          wtedy musiałabym się przywiązać do szafytongue_out
                    • tapatik Re: kij w mrowisko 12.06.12, 11:45
                      zielonooka38 napisała:

                      > Onyksia ja Ci tu publicznie obiecuję, że jak moje dziecię wyjdzie na obóz to ja
                      > przyjadę do Kraka i Cię nim nakarmię - seler to afrodyzjak wink

                      "Nasz korespondent z Krakowi donosi o niepokojących wydarzeniach z miasta smoka.
                      Zeszłej nocy do szpitala trafiła grupa kilkudziesięciu mężczyzn skarżących się na skrajne wyczerpanie będące efektem upojnego gwałtu dokonanego przez nieznane sprawczynie. Rzecznik Komendy Miejskiej w Krakowie twierdzi, że trwa szeroko zakrojone śledztwo w tej sprawie.
                      Z nieoficjalnych informacji wynika, ze ofiarą okrutnych gwałcicielek padły też dwa piesze patrole Policji oraz drużyna wozu strażackiego."
                      • ane-tal Re: kij w mrowisko 12.06.12, 12:07
                        big_grin
                      • green.amber Re: kij w mrowisko 12.06.12, 12:13
                        dwie delikatne, filigranowe Istoty przestępczyniami... a fe Tapi a fe...

                        winksmile
                      • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 12.06.12, 15:19
                        dobre, dobre Tapatikubig_grinbig_grin


                        a dziś planujemy nalot na stadion i polską reprezentację po meczu....tongue_out
                • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:19
                  heh ja już Cię kiedyś chyba prosiłam o rękę... winksmile
                  • zielonooka38 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:34
                    no ten tego wink
                    im dłużej żyję to dochodzę do wniosku ze to bardzo dobry pomysł wink
                    więc Amberku jak tylko pozwolą to idziemy w pierwszą parę
                    • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:43
                      winksmile trzymam Cię za słowowinksmile a pamięć mam dobrąwinksmile jeszcze...
      • tapatik Co poobcinać? 12.06.12, 11:33
        zielonooka38 napisała:

        > eee rodziców bym przeżyła
        > ale niektóre chłopaki to z żonami mieszkają wink
        > to dopiero masakra
        > i wiesz koguciki jedne tylko im pióropusze poobcinac

        Koguciki czy pióropusze?
        • zielonooka38 Re: Co poobcinać? 12.06.12, 20:27
          pióropusze Tapatik pióropusze wink
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:05
      ja na to, że co człowiek, to inny splot warunków i zależności
      osobiście miałam jednego takiego znajomego, który w zaawansowanym wieku lat 35 wciąż mieszkał z mamą
      mama miała jakieś 70 lat, nie była zbyt zdrowa, choć dość pogodnie podchodziła do tego
      oboje - mole książkowe w wysokim stopniu zaawansowania, emerytura mamy cieniutka, jego pensja - podobnie, więc po godzinach dorabiał, gdzie popadło
      razem jakoś tam sobie żyli, zgodnie bardzo
      większość zakupów, gotowanie i takie tam podobne - spoczywała również na jego barkach
      w końcu ożenił się, wybudowali dom, sprzedali mieszkanie - mama zamieszkała z nimi
      po kilku latach okazało się, że mama ma Alzheimera, więc oczywiście opiekował się nią jak należy, łącznie z myciem, karmieniem, przewijaniem...

      więc proszę, żeby nie uogólniać, jakby co
      • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:07
        Tygiś wiarę w ludzi przywracaszwinksmile
      • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:16
        widzę, że każdy chce tutaj coś udowodnić...
        nie uogólniałam, tylko pisałam o niektórych przypadkach....

        nie napisałam, że każdy taki jest......

        bez sensu ...każdy widzi co chce widzieć...
        • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:24
          Onyksiu zaraz udowadniać...
          Ani ma wątpliwości, jakoś to wspólne mieszkanie wyszło na pierwszy plan, a może to nie w mieszkaniu sedno... a skoro są wątpliwości, to znaczy, że czemuś się trzeba poprzyglądać, przemyśleć i brać albo nie...
          • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:28
            ależ ja zupełnie nie do Aniratki kieruję te słowawink
            tylko przyłączam się do jej przemyśleń...ale niestety zostałam źle zrozumiana...

            ech nie ma się tego daru , gdzie język giętki....
            • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:33
              bo to twarda klawiatura...
              a co do języka to dziwne mówić coś i widzieć, że słuchający słyszy coś zupełnie innego... odzwyczaiłam się chyba od czegoś takiego... no ale bywa...
              winksmile
              • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:39
                bywa.....nie każdy rodzi się elokwentnywink
                • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:40
                  i nie każdy chce usłyszeć winksmile
                  • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:48
                    taaa...widzę kolejnego forumka....
          • anirat Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:33
            Mnie by tak to nie zajeło i nie zwróciło mojej uwagi, gdyby nie było usiłowania udawaniania mi, że niby moja sytuacja jest gorsza, ze jakbym była mniej dobrym dzieckiem. Poniewaz kilka lat temu walczyłam z odwrotną sytuacją, to znaczy raczej udawaniano mi, ze mieszkanie w tym wieku z rodzicami przy mozliwościach mieszkania osobno jest dziwne, a teraz znowu to niby jest dziwne, więc chciałam przy waszej pomocy ustalic co jest dziwniejsze big_grin
            Podumowując, względy ekonomiczne odpadają, rodzice sobie radzą sami, można przeziez wspierac ich finansowo nie mieszkając z nimi, mieszkanie jest.
            • green.amber Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:37
              czyliż każdy może mieć swoje zdanie
              i każdy robić powinien, co uważa za słuszne
              niektórzy by dodali, żeby w tym wszystkim nie krzywdzić siebie i innych o winksmile
            • zielonooka38 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:42
              no jakoś mi tego zakończenia brakowało
              ze nie problem we wspólnym mieszkaniu tylko o przekonywaniu wszystkich i samego siebie że to jest super układ wink

              ja myślę że jeśli on Cię przekonuje to znaczy ze sam w to nie wierzy wink
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:37
          ja tam nic nie udowadniam - przytaczam opis kolejnego przypadku
          i szczerze mówiąc, to osobiście znam raczej takie sytuacje, kiedy dorosłe dzieci mieszkają z rodzicami, bo to seniorzy nie mogą zostać sami, bo w jakiś sposób sobie nie radzą, trzeba im pomagać, czy to opiekując się zniedołężniałymi i chorymi, czy też po prostu pracując razem na gospodarce na wsi, prowadząc wspólną firmę, co coś w tym rodzaju
          a czasem po prostu tak wychodzi, że się mieszka z matką, czy ojcem, i już
          • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:43
            nie...nie mogę....


            suspicious
          • silencjariusz Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:54
            Jakież to staroświeckie i nieżyciowe. Do zol-u lub zpo można przecież oddać seniora. I cieszyć się samodzielnością.
            • anirat Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:08
              Popadłeś w skrajność! Nie o tym mowa i nikt tutaj tego nie analizuje.
              • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:14
                widzą, co chcą widzieć....

                szkoda sił i czasu na przekonywanie....
                • silencjariusz Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:17
                  Widzą co trzeba i przyznają, że zniosło mocno w bok.
                  • anirat Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:19
                    Uważasz, ze my nie mamy tej świadomości? Ależ mamy!
      • anirat Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:18
        No dopsze smile
      • silencjariusz Re: kij w mrowisko 11.06.12, 21:45
        Dwa przypadki z mojego otoczenia.

        Mężczyzna koło 60. Całe życie mieszkał z rodzicami. W międzyczasie ożenił się, odchował 4 córki, wybudował sobie dom, przeprowadził się do nowego domu wraz z rodzicami, których dochował do śmierci.

        Mój rówieśnik. Żona, dwójka dzieci, samodzielny (mieszkanie na kredyt). Jeżeli teściowa, co jakiś czas nie uzupełni zawartości lodówki – krucho z żarciem, jeżeli teść nie dorzuci się do kredytu – problemy z płynnością finansową.
        • anirat Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:11
          po 60 ożenił się i jeszcze odchował 4 córki?
          Zauważ, ze w przypadku mowy o związku, jasno usłyszałam, ze w takim przypadku nie ma mowy o mieszkaniu z rodzicami, bo zadna nie bedzie odpowiednio dobra dla synka, ale nie o tym mowa, jednak nie jest to tak, ze wymagają teraz pomocy i opieki. A zaopiekowac sie przeciez można jak jest potrzeba. Można by z tego wyciagnąc wniosek, ze wszyscy powinnismy mieszkac przy rodzicach.
          • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:20
            anirat napisała:
            > po 60 ożenił się i jeszcze odchował 4 córki?
            chyba chodzi o to, że obecnie jest po 60-tce?
            > Można by z tego wyciagnąc wniosek, ze wszyscy powinnismy mieszkac przy rodzicach.

            no nie, skądże
            osobiście uważam, że wniosek jest nadal jeden: co człowiek, to inna sytuacja
            nie należy żerować na starych, bo im też się należy jakiś odpoczynek od nas, choć przez chwilę, póki maj siły i mogą być sami - jeśli tego chcą
            ale też, jeśli będzie to potrzebne, to zająć się nimi
            jedni wolą robić to osobiście, jak mój wspomniany wyżej znajomy, dla innych lepszym i sensowniejszym rozwiązaniem jest zakład opieki

            a wracając do twego nowego znajomego: jeśli to ci w nim nie pasuje, czujesz intuicyjnie, że coś jest nie tak - to prawdopodobnie masz rację smile
            • anirat Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:25
              No coś jest nie tak, tak czuję ;/ I chyba dam sobie spokój crying No tak to jest...
            • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:30
              tylko, że z słów Anirat wynika, że to nie On się opiekuje rodzicami.....

              ale Oni nim...

              tylko jakoś nikt nie chce tego zauważyć....
              • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:37
                o, wypraszam sobie, się zauważa - napisałam przecież "nie należy żerować na starych" i "dać im odpoczynek od nas, jeśli tego chcą"
          • silencjariusz Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:29
            Nie, nie. Teraz jest w okolicach 60. Żenił się bardzo młodo (mając lat chyba 19).
            Problemem nie jest brak samodzielności, ale (jak to sama już wcześniej zdiagnozowałaś) brak gotowości do zmian tego pana. Osobiście (mam ten sam problem) uważam, że związek z kimś takim, na dłuższą metę może być dla potencjalnej partnerki delikatnie rzecz ujmując irytujący ze względu na niechęć pana do porzucenia dobrze znanych schematów.
            • uny Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:33
              są kobiety, dla których rzuca się wszystko i wyjeżdża 5000 km siną w dal.
              ...czy jakoś tak.
              • silencjariusz Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:49
                Pora już późna i czas w śpioszki wskakiwać, więc ta bajka jak najbardziej na dobranoc się nadaje wink
                • uny Re: kij w mrowisko 11.06.12, 22:52
                  czy jakoś tak.
                • czarny.onyks Re: kij w mrowisko 11.06.12, 23:14
                  niemożliwe??

                  dla miłości ludzie robią różne rzeczy....
                  • stefcia41 Re: kij w mrowisko 11.06.12, 23:42
                    Faktycznie kij w mrowisko big_grin
                    Oblazły te mrówki ze hej wink
                    No więc,ze tak napiszę - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
                    I od doświadczeń i innych takich.
            • anirat Re: kij w mrowisko 12.06.12, 07:32
              Pozwolę sobie jeszcze zapytać, czy to Ty masz problem z porzuceniem schematów, czy nie chciałbys stawic czoła sytuacji, kiedy kobieta byłaby w takim schemacie. Przepraszam, ze tak przedmiotowo to opisałam, ale mam nadziję, ze zrozumiesz o co mi chodzi, pytam z ciekawosci.
              • anirat Re: kij w mrowisko 12.06.12, 07:33
                Powyższ post skierowany do Silencjariusza, tylko jakoś się tak żle wkleił.
                • silencjariusz Re: kij w mrowisko 12.06.12, 18:25
                  Rzecz nie o mnie, lecz o Twoim znajomym. I to jego powinnaś pytać (obserwować, sprawdzać itp. itd.) na ile jest gotów zmienić swój sposób życia, by ewentualny dalszy ciąg tej znajomości był satysfakcjonujący zarówno dla Ciebie, jak i dla tego pana. Podobno ludzie z miłości robią różne rzeczy. Więc może Twój znajomy wykaże jednak zrozumienie dla Twoich oczekiwań i wykształci w sobie cechy zaradnej, samodzielnej kobiety. Kobiety – bo jak wiadomo (to stwierdzenie tu padło) mężczyźni nie piorą, nie sprzątają, nie opłacają rachunków, nie zaprzątają sobie głowy prozaicznymi rzeczami i w ogóle są niezaradni życiowo tongue_out
    • tapatik Re: kij w mrowisko 12.06.12, 11:17
      Kontroli też ma dużo, tylko sobie z tego sprawy nie zdaje.

      Mieszka z rodzicami dlatego, że chce czy dlatego że musi?
      Mieszkania w Polsce drogie są.
    • robert.83 Re: kij w mrowisko 12.06.12, 11:44
      Facet mieszka z rodzicami bo musi albo chce - jego sprawa.
      Czy to jest zawsze zła decyzja? Nie.
      Czy to jest zawsze dobra decyzja? Nie.

      Facet robi co uważa za stosowne i można się z nim zgadzać albo nie zgadzać. Ma do tego prawo.

      ...Ale jeśli tego samego prawa odmawia Tobie (prawa do decydowania po swojemu, nie bycia ocenianą) to znaczy, że jest jakiś ten... no.... nie tegessmile.
    • robert.83 Re: kij w mrowisko 12.06.12, 16:17

      Anirat, ale ten Twój kij w mrowisku to słaby...
      TO jest na tym forum kij w mrowisku
      • duza_madzia Re: kij w mrowisko 12.06.12, 17:44
        robert.83 , to nieroztropnie tak igrać "z losem "winksmile




      • butellishka Re: kij w mrowisko 12.06.12, 17:47
        ja już się na fb swego czasu na ten temat wypowiadałam - CHOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOORE
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: kij w mrowisko 12.06.12, 18:12
        nie, to jest tak obrzydliwie głupie, że szkoda o tym gadać
        o!
        • bialostoczanka35 Re: kij w mrowisko 12.06.12, 20:11
          analizując ceny mieszkań.... wcale mu się nie dziwię......... gdybym dzisiaj miała kupić mieszkanie, chyba nie dałabym rady finansowo smile
    • tygrysgreen Re: kij w mrowisko 13.06.12, 09:39
      dobra, jak tyle mrówek wlazło to i ja, a co tam

      > Czy ktos kto mieszka sam, to ma te relacje złe?

      tak albo i nie, nie od mieszkania to zależy.

      > Zastanawiam się, kto tu na głowe upadł, za chwilę będę wyrodną córką

      litości, ktoś już tu napisał że jak facet tak cię przekonuje to może sam nie jest pewien. albo już próbuje cie urabiać na swoją nutę.

      jakiś rok temu poznałam faceta, lat 40 +Vat, który całe życie mieszkał z mamą i dopiero jak mu zmarła to zaczął szukać kobiety. bardzo mu się spodobałam, jak nic szukał matki zastępczej. na szczęście on mi mniej więc nawet nie miałam dylematu. ( to również do Onyksa, dobrze zrozumiałam o co ci chodziło)

      ale, jako że mieszkam na osiedlu domków w małej mieścinie to model że starsi na parterze a młodsi na piętrze jest tu powszechny. i ekonomiczniej i praktyczniej, zawsze co 4 dorosłe osoby do prac domowych i w ogródku to nie 2.

      najważniejsze jak ty sie z tym czujesz i jak relacje się układają

      ps-filozofować i teoretyzować to se można.
      był temat o związku na odległość, pamiętam jak byłam przeciw a teraz się w to właśnie wpakowałam. ale facet jest tego wart.





      • ane-tal Re: kij w mrowisko 13.06.12, 10:07
        był temat o związku na odległość, pamiętam jak byłam przeciw a teraz się w to w
        > łaśnie wpakowałam. ale facet jest tego wart.
        smile
        • tygrysgreen Re: kij w mrowisko 13.06.12, 13:47
          coś niecoś o tym wiemy, no nie?
          • ane-tal Re: kij w mrowisko 13.06.12, 14:07
            no ba!smile
    • finka9 Re: kij w mrowisko 14.06.12, 10:00
      Pomijając sytuację ,kiedy rodzice wymagają stałej opieki ,uważam ,że mieszkanie z rodzicami w wieku 40 lat to życiowe kalectwo .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka