mimitopipa
18.07.10, 10:36
Witam,
mam trochę nietypową sytuację, jestem studentką i razem z koleżanką
wynajmujemy mieszkanie. U właścicieli mieszkania dorabiałyśmy -sprzątaniem i
pracami biurowymi, ponieważ jest to firma. Obecnie, dostałysmy siedmiodniowe
wypowiedzenie, choć w umowie mamy na to 30 dni. Nie podpisałyśmy go.
Właścicielka to krętaczka, pnie się po swoje po trupach. Wypowiedzenie jest
niby z powodu zalegania z opłatami(zawsze płaciłyśmy po czasie, ponieważ
odliczała nam przepracowane godziny). Teraz się trochę boimy, ponieważ zawsze
płaciłyśmy do rąk, bez pokwitowań, może przecież nam zarzucić,ze nie
płaciłyśmy od początku naszego wynajmu. A pracując oczywiście pracowąłysmy na
czarno, mamy dowody w postaci wypisywanych godzin pracy z podpisami
właścicieli. Jesteśmy trochę w kropce, nie wiem jak rozmawiać z tymi ludźmi,
oni również wcześniej nie wywiązywali sie z umowy. Czy mając dowod w postaci
tych ksiązeczek, możemy powiedzieć kobiecie, że jeśli nie odda nam kaucji
itp. udamy się do PIPu/
proszę o pomoc