Dodaj do ulubionych

o co chodzi?

09.10.12, 11:50
znaczy się wiem o co. ktoś wyskoczył z przedmiotowymi nickami i dlaczego myślę że to Wyszeptany?
nie było mnie chwileczkę i zaraz coś się dzieje.
prosz uprzejmie o naświetlenia sprawy i potwierdzenie lub naprostowanie moich przypuszczeń
Obserwuj wątek
    • tdf-888 Re: o co chodzi? 09.10.12, 12:11
      to nie on, to jakaś nawiedzona forumowiczka z rozbuchanym ego smile
      • tygrysgreen Re: o co chodzi? 09.10.12, 12:34
        dobra, TeDe
        jak powiedziałeś A to powiedz PSIK
        która to ona?

        Wyszeptany- zwracam niniejszym honor
        • tdf-888 Re: o co chodzi? 09.10.12, 12:46
          forum.gazeta.pl/forum/w,12359,139414993,139415566,Re_znudzona_pewnym_panem_.html
          o to chodzi
          • tygrysgreen Re: o co chodzi? 09.10.12, 13:09
            fenkju Młody
            he he, no to się pośmiałam od rana
            zaraz lece do sklepu kupić se nowy, szalenie awangardowy, wściekle fioletowy lakier do paznokci
            • jeriomina Re: o co chodzi? 09.10.12, 13:32
              Ja dopiero teraz wlazłam na tamten wątek o "znudzeniu", by dowiedzieć się o co chodzi z tymi "przedmiotowymi nickami". Już po tytule wątku wiedziałam, że nie ma co czytać i nie pomyliłam sie. Co za p*i*e*r*d*o*l*e*n*i*e.
              Proszę adminów o nie wycinanie mojego posta big_grin
              • gyubal_wahazar Re: o co chodzi? 09.10.12, 17:22
                A ja proszę o wycięcie









                PS Tych gwiazdek, ma się rozumieć
            • uny Re: o co chodzi? 09.10.12, 13:33
              tygrysie jak już będziesz przerzucać te lakiery to rzuć też okiem na jakieś szaliki, takie dla chłopa.
              zimno mnie się zrobiło, a że gust mam spaczony to pozwalam sobie prosić o pomoc w doborze.
              • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: o co chodzi? 09.10.12, 13:58
                mogę Ci wydziergać śliczny szaliczek - chcesz? smile
                • uny Re: o co chodzi? 09.10.12, 14:02
                  pewnie że chcem. tylko mi powiedz co to znaczy śliczny szaliczek?
                  • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: o co chodzi? 09.10.12, 14:18
                    zgodny z gustem przyszłego nosiciela, ovkors
                    bo mój gust to może być nieadekwatny wink
                    • uny Re: o co chodzi? 09.10.12, 14:34
                      no właśnie wspominałem coś o parszywym guście mym.
                      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: o co chodzi? 09.10.12, 15:01
                        nie ma sprawy - możemy się umówić na prywatne konsultacje smile
                      • tygrysgreen Re: o co chodzi? 09.10.12, 15:59
                        Uny, jeśli chodzi o gust to ja takowego w ogóle nie posiadam
                        to ma coś w spólnego z dominującym zmysłem i stylem poznawczym (mądrze brzmi a znaczy tyle żem estetycznie ślepa)
                        związku z tym zdaję się w tem temacie na Panzerne i inne pomocne kuleżanki, co niniejszym i tobie radzę
                  • wmiesciejakrybytramwaje Re: o co chodzi? 09.10.12, 18:54
                    a to wszystko zależy jaką Uny ma kurtałkę, bo pewne kolorki ze sobą nie za zbytnio, a inne wprost przeciwnie, jak zapewne Unemu wiadomo smile
                    • wmiesciejakrybytramwaje np taki... 09.10.12, 19:04
                      ... czaderski jest

                      https://www.adrianocastellani.pl/sklep/galerie/s/szalik-meski-vernon-w-pa_1610.jpg
                  • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: o co chodzi? 09.10.12, 19:02
                    ło, taki ło - chcesz?
                    https://farm1.static.flickr.com/197/475942493_ecf4312fe1_z.jpg
                    • tdf-888 Re: o co chodzi? 09.10.12, 19:04
                      dobry na paradę równości smile
                      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: o co chodzi? 09.10.12, 19:12
                        no ja Cię proszę, nie myśl stereotypami...
                        • tdf-888 Re: o co chodzi? 09.10.12, 19:14
                          co prawda nie tęczowy ale taki ładny kolorowy smile
        • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 09.10.12, 13:27
          Spoko,nic się nie stało...jakoś przywykłem do niesprawiedliwej oceny mniewink,luzik.
          • green.amber Re: o co chodzi? 10.10.12, 09:55
            wyszeptany-o-zmroku napisał(a):

            > Spoko,nic się nie stało...jakoś przywykłem do niesprawiedliwej oceny mniewink,luz
            > ik.

            to się nazywa "jechać na opinii" czasem dobrej, czasem takiejse... jak wdać
            jesteś pewien, że niesprawiedliwej... nic a nic nie zapracowałeś sobie na taki odbiór???
            • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 10.10.12, 10:45
              Odbiór zupełnie obcych mi ludzi jakoś nie ma większego wpływu,może jedna osoba która jakby wie o mnie więcej mogłaby być kompetentna w swych osądach,zdanie reszty nie ma znaczenia.
              • green.amber Re: o co chodzi? 10.10.12, 10:59
                nie mówię o znaczeniu czy wpływie, mówię że ta ocenia czy odbiór nie bierze się znikąd... zapracowałeś sobie na nią... więc mam wątpliwości czy nazywanie jej niesprawiedliwą jest uzasadnione...
                winksmile
                • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 10.10.12, 11:27
                  Niech każdy ocenia siebie......ja wiem o sobie dużo więcej niż np Ty więc mam najwieksze prawo mówienia o sprawiedliwości lub jej braku..tak czy nie?

                  Internetowa iluzja jest tania,zbyt tania by wykładać na klawiaturę wartości które i tak nie mają tu znaczenia.
                  • green.amber Re: o co chodzi? 10.10.12, 12:03
                    niech każdy ocenia siebie, jeśli chce
                    być może wiesz, a być może z zewnątrz różne rzeczy widać wyraźniej... i nie mówię o więcej, mówię o tym, co tu pokazujesz... są różne wersje?? to może jakieś rozmnożenie jaźni...wink
                    nie, mam prawo mieć wątpliwości i mam prawo mieć pewność, i wcale nie musimy się zgadzać

                    internetowa iluzja jest taka, jaką ją stworzysz... a wartości wszędzie panują takie, jakimi się kierujesz... chyba, że masz aż tak cenne, że skrzętnie je ukryłeś i nie używasz... wink
                    • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 10.10.12, 12:21
                      Kiedyś w którymś z wątków odniosłem sie do wieku,że z biegiem czasu zmieniają się priorytety,my się zmieniamy,że trudniej o coś co mogłoby mieć sens,widzę to po sobie i bliskich,a tu naskoczyły na mnie,że wyzywam je od starych bab......i tu rodzi się interpretacja która często w rozumieniu odbiorcy jest daleko niewłaściwa....


                      Albo o tych lewusach...przecież tylko napisałem że nie każdy nim jest i nie każdy musi się nim czuć,wróciłem po paru dniach i ogarnęło mnie lekkie zdziwienie,ale niestety tak działa siła masy..i tu też rodzi się interpretacja,znów niewłaściwa..

                      Póki co,jeszcze nic tu nie pokazałem....bo chyba nie warto.
                      • green.amber Re: o co chodzi? 10.10.12, 12:26
                        ooo właśnie zapomniałam w poprzednim poście zapytać a tu znów mi się nasuwa - po co pchasz się w coś czym gardzisz??

                        może zamias obwiniać innych o zły odbiór warto zwrócić uwagę na to, co i w jaki sposób się pisze?? bo, że po co to wiadomowinksmile
                        • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 10.10.12, 12:28
                          Sprecyzuj pytanie,bo trochę nie wyraznie piszeszwink
                          • green.amber Re: o co chodzi? 10.10.12, 12:37
                            bazgrzę jak kura pazurem, ale ostatnio trochę trenowałam wyraźne pisanie... którego kawałka nie rozszyfrowałeś ??winksmile
                            • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 10.10.12, 12:41
                              Czym konkretnie gardzę???konkrety proszę to się ustosunkuje...wink
                              • green.amber Re: o co chodzi? 10.10.12, 12:46
                                forum?? tubylczymi ludkami?? a może ludźmi w ogóle??

                                i na chwilę się odmeldowywuję...
                                winksmile
                                • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 10.10.12, 13:53
                                  Haha,dziwne że Ci którzy mnie znają i mają ze mną kontakt na codzień mówią zupełnie coś innegowinkteraz to dałaś do pieca kiciuwink
                              • tygrysgreen Re: o co chodzi? 10.10.12, 14:18
                                Re: o co chodzi?
                                wyszeptany-o-zmroku 10.10.12, 10:45 Odpowiedz
                                Odbiór zupełnie obcych mi ludzi jakoś nie ma większego wpływu,może jedna osoba która jakby wie o mnie więcej mogłaby być kompetentna w swych osądach,zdanie reszty nie ma znaczenia.


                                to właśnie są słowa pogardy
                                bo że znamy się tylko z forum, nie znaczy wcale, że jesteśmy zupełnie sobie obcymi ludźmi.
                                wielu z forumków stało mi się bliskich, zanim pierwszy raz ich spotkałam. własnie dlatego się z nimi spotkałam, ze byli mi bliscy przez pisanie.
                                to, co i w jaki sposób piszesz, pokazuje jakim jesteś. w ten własnie sposób się poznajemy. a jeżeli próbujesz udawać kogoś, kim nie jesteś, to też jesteś ty-ty udawacz.
                                • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 10.10.12, 14:59
                                  Bądzmy realistami,przepraszam Cię ale wódki z Tobą nie piłem by uważać Cię za coś więcej niż literkismile
                                  • tygrysgreen Re: o co chodzi? 10.10.12, 16:00
                                    ot widzisz, i tu okazuje się że jednak się nie pomyliłam
                                    takim tekstem potwierdzasz, że jesteśmy dla ciebie tylko przedmiotowymi nickami


                                    o realizmie coś wspominasz? hmm, właśnie realista wie, że za każdym nickiem, za każdą napisaną literą jest żywa osoba a nie niezbadany byt wirtualny.

                                    • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 10.10.12, 16:43
                                      Proszę Pani,to co napisane tutaj nie wywoła u mnie emocji bo zwyczajnie się nie znamy,dużo mejluje z ludzmi z którymi mam większy lub mniejszy ale zawsze realny kontakt..doskonale wiesz,że to co powiedziane tutaj w rozmowie w cztery oczy może brzmieć zupełnie inaczej..

                                      Np sprawiedliwe postrzeganie Ciebie nie może wynikać tylko z napisanych słów ale przede wszystkim z czynów i gestów....Rozumiem tych co się spotykają na kawie,chodzą razem do kina,mają jakikolwiek realny kontakt co powoduje iż mentalnie bardziej to przeżywają.
                                      Gdybym oceniał Cię po tym jak piszesz i w jaki sposób to robisz,byłbym mocno niesprawiedliwy.
                                      Nie wiem czy jesteś atrakcyjna,mądra,wykształcona,nie znam Twoich wad,zalet,wiec jakim prawem miałbym Cię oceniać?
                                      • tygrysgreen Re: o co chodzi? 10.10.12, 16:51
                                        zmieniasz temat
                                        najpierw przyznajesz, że traktujesz innych (forumowiczów) ludzi przedmiotowo
                                        cytuję dla przypomnienia

                                        > Bądzmy realistami,przepraszam Cię ale wódki z Tobą nie piłem by uważać Cię za c
                                        > oś więcej niż literkismile


                                        a teraz piszesz coś o ocenianiu. jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
                                        normalny człowiek nie musi drugiego oceniać, by traktować go jak człowieka a nie przedmiot.
                                        ale widzę, że nie dojdziemy do porozumienia. zatem kończę tę rozmowę jako niemającą sensu.
                                    • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 10.10.12, 16:51
                                      Dodam jeszcze tylko,że miarą postrzegania kogokolwiek nie są domysły,zaaranżowane tło,zdania i myśli którymi jesteśmy obarczenie w zależności od nastroju,widzisz tylko migajace litery bez wyrazu mojej twarzy,i nie wiesz nawet czy sie złoszcze czy uśmiecham bo skąd mogłabyś to wiedzieć,jasne że wygodniej zinterpretować to co napisane na swój sposób ale czy my w swej interpretacji jesteśmy nieomylni???

                                      smilewystarczy bo się niepotrzebnie nakręce.
    • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 09.10.12, 13:26
      ale co znowu nabroiłem??....jak coś nie tak to wina Dawida..normalkawink
    • czarny.onyks Re: o co chodzi? 09.10.12, 16:52
      bo to taki forumowy chłopiec do biciawink
      • tygrysgreen Re: o co chodzi? 09.10.12, 17:08
        bo to wiesz Onyksie
        ktoś musi mieć wy...ne
        • czarny.onyks Re: o co chodzi? 09.10.12, 17:10
          o to to to...
          zwłaszcza, że On sobie nieźle radzi...tongue_out
          obrywa i wraca na łono forum wink
          • beja_81 Re: o co chodzi? 09.10.12, 20:28
            sado... maso... (czy jak to zwą) uprawia wink
          • wyszeptany-o-zmroku Re: o co chodzi? 10.10.12, 07:54
            Gdybym przejmował sie pierdołami to już dawno bym ocipiał albo w najlepszym wypadku dostał pierdolca..Tu nikt nic o mnie nie wie,wszystkie ewentualne domysły są wyssane z palca,wiem że nie warto analizować kąśliwych słów napisanych przez zupełnie obcych mi ludzi,bardziej mnie martwi spalona żarówka....
    • gyubal_wahazar Re: o co chodzi? 09.10.12, 17:24
      Cherchez la femme - jak mawiają moje zuchy, spod nocnego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka