Dokładnie za miesiąc kończy odsiadkę Mariusz Trynkiewicz, inaczej Szatan z Piotrkowa.
Dziś takie małe miasto już żyje tym co stać się może za miesiąc. Czy przebywający aktualnie w areszcie w Rzeszowie, dzieciobójca wróci tutaj? Jak to możliwe, że skazany poczwórnym wyrokiem kary śmierci człowiek będzie cieszył się wolnością... no właśnie człowiek, bo kim by on nie był to nadal pozostanie człowiekiem... niestety. Już "jutro" będzie jednym z Nas, wmiesza się w tłum, choć sam od dawna twierdzi, że wyjdzie i będzie robił to samo. Psycholodzy rozmawiający z Trynkiewiczem już dawno bili na alarm, on wyjdzie i będzie zabijał!! Niestety z powodu opieszałości podwładnych dzielnie na panującego pana premiera, zabraknie kilku tygodni by umieścić go w luksusowym ośrodku w Gostyninie. Choć i to wydaje się nienormalne, że mordercy, gwałciciele i pedofile będą miały takie warunki, o jakich pomarzyć może zwykły, biedny bezdomny.
Krótka lekcja z historii. Szatan zabawiał się z nieletnim w domku działkowym, z którego chłopiec uciekł. Dostał rok w sądzie wojskowym (pełnił wtedy służbę), na przepustce z wyroku molestował kolejnego nieletniego, efektem następny wyrok, tym razem 1,5 roku. Jednak dostaję kolejną przepustkę pod pozorem choroby matki. Molestuje a następnie bestialsko morduje najpierw jednego, a następnie trzech chłopców w swoim mieszkaniu. Dlaczego morduję, prawdopodobnie ze strachu przed kolejnymi wyrokami, jak sam twierdził dostawał wtedy odprężenie. Zupełnie przypadkowo zostaje zatrzymany a następnie skazany czterokrotnym wyrokiem kary śmierci... zamienionym ostatecznie na 25 lat pozbawienia wolności. Podobno na smutnej w Łodzi już czekał na niego sznur, ale skoro dostał wyrok kary śmierci, nikt się nie chciał podkładać. Podczas odsiadki próbuje bezskutecznie zmienić nazwisko na rodowe matki (Komornicka), argumentując tym, że nazwisko Trynkiewicz go dyskryminuje. Odsiadke kończy 11.02.14...
Pewnie w wielkich miastach życie płynie inaczej, podobne (może nie aż tak) sytuację zdarzają się dość często, tutaj każdy już żyje tym co może się wydarzyć po upływie tego miesiąca. Do tragedii dojdzie niemal na pewno. Jak wspominałem idą liczne głosy, że szatan wyjdzie i z jeszcze większą bezwzględnością będzie robił to samo. Ojciec jednego z chłopców od dawna nie może pogodzić się z myślą, że on jeszcze żyje i otwarcie deklaruje, tego co zrobił jego synkowi mu nie daruje. Zresztą kto z Nas mógłby przejść obok potwora obojętnie, nie decydując się na takie "poświęcenie" jak choćby bohaterowie filmu Symetria. Niestety czasu jest już niewiele i jedyne aktualnie słuszne rozwiązanie o odizolowaniu szatana w luksusowym pensjonacie jest mało realne.
Już wkrótce zaczną wychodzić kolejni, między innymi Leszek Pękalski - 2017.
Oglądałem wczoraj o nim reportaż, nie wiem jak dawny i czy aktualny, ale podejrzewanemu o 90 morderstw udało się ostatecznie udowodnić jedno i to też w dość dziwnych okolicznościach. Obciążające go zeznania świadek (koleżanka ofiary) przypomniała sobie dopiero po roku od zdarzenia. Nie znam praktycznie w ogóle tamtych wydarzeń, niewiele o nich czytałem więc trudno cokolwiek mi wnioskować, ale ogólnie morał z reportażu płynął taki, że upośledzony chłopak ze wsi mógł być robiony kozłem ofiarnym dla wielu zbrodni.
Wracając do Trynkiewicza...
Już za miesiąc szatan może być wszędzie...