Dodaj do ulubionych

powtarzam się

23.09.05, 10:23
ale ogromnie mnie to nurtuje:napisałam o podobnej sytuacji w jednym ze swoich
wątków i nie tylko swoich, chodzi mi o radix
słonecznego Skorpiona mojego partnera, ma 5 planet kolejno ze sobą w
koniunkcji w II/III domu po kolei Pluton, Uran, Wenus, Merkury, Jowisz, z
czego Pluton na końcówce Panny, reszta w Wadze, Merkury jest na granicy
II/III domu, a koniunkcje Uran i Wenus, Merkury i Jowisz są bardzo ścisłe,
oprócz tego w III domu jest jeszcze Słońce, ale już nie w koniunkcji, a
Księżyc (IX dom Baran) tworzy opzycję do części III domowej tego całego
układu.
Oprócz tego Księżyc jest w Quincunxie z sekstylem Pluton (II), Neptun(IV)
(Palec Boży nazywa się ten układ?) i w koniunkcji z Saturnem w IX domu.
To jest naprawdę niezwykły facet, z wierzchu wygląda jak Puszek-Okruszek i w
oczach ma samą poczciwość, a w środku wybuchy wulkanów i śnieżyca z
gradobiciemsmile napiszcie coś o tych wektorach głębiej i o Palcach Bożychsmile))
Przepraszam wszystkich za to, że po raz trzeci piszę coś podobnego, ale
musiałam!!!
Obserwuj wątek
    • moris6 Re: powtarzam się 24.09.05, 17:22
      undyna napisała:

      > ale ogromnie mnie to nurtuje:napisałam o podobnej sytuacji w jednym ze swoich
      > wątków i nie tylko swoich, chodzi mi o radix
      > słonecznego Skorpiona mojego partnera,

      Dlaczego chcesz patrzeć na swojego partnera przez pryzmat astrologii?
      To tak jak dostać prezent od razu rozpakowany wink
    • undyna Re: powtarzam się 26.09.05, 09:10
      takie trudne, czy takie nieprzyjemne, złe, że nie chcecie odpowiedzieć?
      • queenmaya Re: powtarzam się 26.09.05, 11:43
        undyna napisała:
        > takie trudne, czy takie nieprzyjemne, złe, że nie chcecie odpowiedzieć?

        W tym forum nie świadczymy darmowych usług astrologicznych. Przeznaczone jest
        ono dla osób, które chcą się douczyć, ale nie znaczy to, że prowadzimy tu
        kompletny kurs astrologii.
        Szukaj sama albo udaj się na konsultację do profesjonalisty smile
        • undyna Re: powtarzam się 26.09.05, 12:13
          no nic to, nie będę się narzucać, a może chociaż wiesz, albo możesz mi
          powiedzieć co znaczy w ogólnym zarysie Palec Boży?
          • czupakabra27 do Undyny 26.09.05, 12:21
            dziewczyno nie martw się, moim zdaniem ci, którzy na tym forum dysponują
            największą wiedzą, wyjątkowo chętnie i dużo pisali w odpowiedzi na Twoje
            pytaniasmilewięcej mogą wszystkim ciekawskim początkującym (w tym i mnie)
            powiedzieć tylko indywidualne, zamówione horoskopy. ja cały czas do tego
            dojrzewam, a jak dojrzeję to będę się zastanawiać do kogo się udać. jest tyle
            możliwości...
            pozdrawiam serdecznie
            • undyna Re: do Undyny 26.09.05, 12:37
              dzięki za słowa pocieszeniasmile, tylko, że coś mi mówi, że jeśli w takim
              horoskopie jest coś naprawdę złego, to Ci nikt tego nie powie, jeden z
              podstawowych mechanizmów obronnych - unikanie konfrontacjismile
              • zeta23 Re: do Undyny 26.09.05, 13:06
                undyna napisała:

                > dzięki za słowa pocieszeniasmile, tylko, że coś mi mówi, że jeśli w takim
                > horoskopie jest coś naprawdę złego, to Ci nikt tego nie powie, jeden z
                > podstawowych mechanizmów obronnych - unikanie konfrontacjismile

                Czy masz u siebie w horoskopie jakiś aspekt między plutonem, a księżycem?
                Wygląda mi na manipulację z twojej strony. Chcesz zmusić nas do wypowiedzenia
                sie na interesujący cie tematsmileAle zrozum wreście,że nikt tutaj nie ma
                obowiązku odpowiadania na zadane pytania.
                Jesteśmy na tym forum dla przyjemności.Ja też wielokrotnie nie otrzymałam
                odpowiedzi na "swoje pytania" i się absolutnie nie obrażam na cały świat hehe
                Na tym forum najlepszą metodą na odpowiedz jest cierpliwość.





                "Będę zawsze opalonym prezydentem" - Andrzej Lepper
                Wirtualna Polska (05.09.2005)
                • undyna Re: do Undyny 26.09.05, 13:50
                  zeta23 napisała:
                  > Czy masz u siebie w horoskopie jakiś aspekt między plutonem, a księżycem?
                  tak, trygonsmile
                  > Wygląda mi na manipulację z twojej strony. Chcesz zmusić nas do
                  wypowiedzenia sie na interesujący cie tematsmile hmmmm raczej wydawało mi się, że
                  odpuszczam sobie tą odpowiedź, ale ponieważ mam skłonność do analizowania
                  swojego postępowania, to oczywiście zawiesiłam się na twojej teorii o
                  manipulacji, napewno świadomie nie miałam zamiaru manipulować
                  Ale zrozum wreście,że nikt tutaj nie ma obowiązku odpowiadania na zadane
                  pytania. Aaaaa, to rozumiem doskonalesmile)
                  > i się absolutnie nie obrażam na cały świat hehe,
                  Wyglądało jakbym się obraziła? Zapewniam, że się nie obraziłam, w ogóle nie mam
                  raczej takiej opcji - obrażanie, jak sięgnę pamięcią chyba ani razu w życiu się
                  nie obraziłam.
                  > Na tym forum najlepszą metodą na odpowiedz jest cierpliwość.
                  Ja zawsze jestem bardzo cierpliwa oczekując czegoś z niecierpliwościąwink
                  Chyba przeczytam jeszcze raz ten mój poprzedni post, bo dałaś mi nieco do
                  myślenia z ta manipulacjąsmile
                  Pozdrawiamsmile
                • undyna Re: do Undyny 26.09.05, 13:57
                  przecztałamsmile
                  ee chyba przesadzasz z tą manipulacją, chodziło mi o to, że pamiętam o tym co
                  Szuman czy Weres pisał w swoich książkach, o nie mówieniu całej prawdy
                  klientom, takiej prawdy, która mogłaby się im nie spodobać, pamiętam jak moja
                  Przy... zamówiła horoskop i wróciła od Wróżki, była zachwycona, wszystko super,
                  a moim zdaniem nie ma takiej możliwości, żeby było wszystko supersmile
                  • zeta23 Re: do Undyny 26.09.05, 15:27
                    undyna napisała:
                    a moim zdaniem nie ma takiej możliwości, żeby było wszystko supersmile



                    Nie ma takiej możliwosci, żeby było wszystko super i nie ma takiej możliwości,
                    żeby NIE odpowiadając na twoje wczesniejsze zadane pytanie, jakiś astrolog na
                    tym forum pomyślał sobie "Ech, nie odpowiem jej, bo tu same straszne rzeczy
                    dzieją" hehe
                    To jest twoja pewnie plutoniczna wizja, jak wiadomo,skorpiony są bardzo
                    podejrzliwe, szczególnie jeśli chodzi o ich osobęsmile
                    • undyna Re: do Undyny 27.09.05, 08:43
                      To jest twoja pewnie plutoniczna wizja, jak wiadomo,skorpiony są bardzo
                      podejrzliwe, szczególnie jeśli chodzi o ich osobęsmile
                      A wiesz, że też się o to podejrzewamwink
              • queenmaya Re: do Undyny 26.09.05, 15:55
                undyna napisała:

                > dzięki za słowa pocieszeniasmile, tylko, że coś mi mówi, że jeśli w takim
                > horoskopie jest coś naprawdę złego, to Ci nikt tego nie powie, jeden z
                > podstawowych mechanizmów obronnych - unikanie konfrontacjismile

                Na tym forum raczej nie ma astrologów klasycznych, wierzących w moc sprawczą
                gwiazd. Tu dominuje astrologia humanistyczna, czyli taka, która zakłada wolną
                wolę człowieka.
                Złe rzeczy nie dzieją się z wyroku boskiego ani z powodu przymusu jakiegoś
                gwiezdnego determinizmu, tylko dlatego, że to sam zainteresowany to zło na
                siebie sciąga albo przez złe myślenie (negatywne afirmacje) albo przez głupie
                działanie.
                A w horoskopach porównawczych nigdy nie wychodzi samo dobro albo samo zło. w
                każdym horoskopie są aspekty przyciągające (bo inaczej te osoby nawet by na
                siebie nie spojrzały) i aspekty, które mogą zburzyć harmonię. Rzecz w tym, ze na
                początku znajomości patrzymy przez różowe okulary, nie chcąc widzieć brzydkich
                faktów, nawet jeśli wprost pchają się one przed oczy. I te brzydkie sprawy,
                jesli się je zlekceważy, mogą potem rozwalić związek. A cały dramat polega na
                tym, że stać się to może po latach, gdy na świecie jest już gromadka niewinnych
                dziatek, dla których ten stan oznacza dramat.
                Dlatego patrzenie w sam horoskop to za mało. Trzeba patrzeć na żywego człowieka
                i nie zasłaniać sobie oczu, gdy wyłazi szydło z worka. Bo po latach nie będzie
                lepiej, lecz gorzej.
                Każdy, nawet napięty aspekt można przepracować, gdy jest się czlowiekiem
                dojrzałym i świadomym. Gdy tych cech brak, wtedy nawet trygony mogą stać się
                przyczyną kłopotów.
                Astrolog nie może tego powiedzieć na podstawie samego horoskopu. On musi pogadać
                z właścicielem horoskopu, żeby ocenić, czy ma do czynienia z ćmą lecącą do
                ognia, czy też z kimś, kto wie i rozumie.
              • anahella Re: do Undyny 26.09.05, 18:12
                undyna napisała:

                > tylko, że coś mi mówi, że jeśli w takim
                > horoskopie jest coś naprawdę złego, to Ci nikt tego nie powie, jeden z
                > podstawowych mechanizmów obronnych - unikanie konfrontacjismile

                W horoskopach nie ma nic zlego. Astrolog nie uzywa pojec "dobry" i "zly", bo to
                co jest dobre dla jednych jest zle dla drugich. Wiec nie projektuj sobie
                horrorow, bo nikt Ci ich tu nie przepowie z prostej przyczyny: nikt ich tam nie
                widzi.
                • undyna Re: do Queen i Anahelli 27.09.05, 09:13
                  tak, oczywiście, wiem to, tylko często nie wiem czy inni wiedzą, że ja to wiemsmile
    • jz2004 Palec Bozy 26.09.05, 21:12
      Sprobojmy malymi kroczkami do czegos w tej dyskusji dojsc.

      Palec bozy jest to typowy planetarny obraz gdzie ksiezyc w rzeczonym przypadku
      jest w midpunkcie Neptun/Pluton. Sekstyl miedzy transsaturnikami tworzy w ruchu
      dyrekcyjnym odleglosc 60 lat (1 stopiej = 1 rok). Nie wiadomo czy te planety sa
      rzeczywiscie w rezonansie ale interpretacja bylaby nastepujaca: przeczucia, zbyt
      duza wrazliwosc mogaca wywolac reakcje samoobronne, osobliwosc stanow
      emocjonalnych, natychniastowa reakcja na stymulacje, czeste zmiany nastrojow,
      dziwaczenie etc. Jednoczesnie mam wskazowke ze ten uklad moze nie dawac objawow
      zewnetrznych ktore sie da zaobserwowac! Nalezy pamietac tutaj o Saturnie ktory
      "nie wypuszcza" tego na zewnatrz smile

      Nastepne co warto zrobic to przekonwertowac ten uklad na czestotliwosc
      dynamiczna np. 4 harmoniczna aby okreslic wlasciwy czas dzialania dyrekcji po to
      by poznac wiek w ktorym tranzyt moze wywolac swiadome doznanie dzialania tego
      ukladu. Jesli dobrze licze w glowie to rzeczone 60 stopni razy 4 daje 240 a po
      mniejszym luku 120 stopni : 4 daje okolo 30 lat, ale lepiej sprawdz w programie
      liczac krotszy luk od Pluto/Neptun wink

      Natomiast analize wektora mozemy oprzec na monografii Handa ale do tego
      potrzebne sa daty.

      Pozdrwiam Jz.
      • undyna Re: Palec Bozy 27.09.05, 09:07
        wszystko z grubsza się zgadza z człowiekiem, Saturn może i nie wypuszcza, ale
        ja to widzę bardzo dobrze: im silniejsze emocje tym z głośniejszym trzaskiem
        zamykają się wrota i na dłużej, staje się wtedy chłodny i obojętny, ale i na to
        znalazłam intuicyjnie sposób, tylko, że ja wolałabym, chciałabym znaleźć jakiś
        sposób na te jego emocje, klucz do tego wszystkiego leży w księżycu (tak
        myślę), zanim zapoznałam się głębiej z astrologią, to zauważyłam u niego jakiś
        dziwny wyidealizowany i zamazany obraz własnego dzieciństwa, które jak podrązyć
        było okropne, może nawet okrutne, co potwierdza Neptun w IV domu (tak?), to
        zamykanie się z hukiem pod wpływem emocji i sielankowy obraz okrutnego
        dzieciństwa ma bardzo wiele ze sobą wspólnego i od dawna to czuję.
        Raz, że zastanawiam się nad tym, bo chciałabym mu jakoś pomóc, inna sprawa, że
        to co się z nim dzieje pod wpływem emocji utrudnia bardzo komunikację (księżyc
        w opozycji do merkurego)
        • jz2004 Re: Palec Bozy 27.09.05, 10:09
          Jezeli chcesz popatrzyc na jego wczesne dziecinstwo to obejrzyj wezel ksiezycowy
          i osie w powiazaniu z pozostalymi planetami. Beda to koniunkcje i inne zwarte
          asocjacje planetarne. Najlepiej dziala tu zawsze regula trzech czyli min. trzy
          czynniki musza wystapic zeby zdarzenie mialo miejsce - bierze sie to stad ze w
          ujeciu statystycznym zaledwie ~60% zdarzen ma pokrycie w tranzytach.

          Widze ze jego kosmogram jest bardzo symetryczny skoro do Ksiezyca dodalas
          jeszcze Merkurego. Do dalszych analiz wydruk jest wskazany.

          Jz.
          • undyna Re: Palec Bozy 28.09.05, 13:38
            Dzięki, przeanalizuję to w wolnej chwili, chyba też będzie mi potrzebna nieco
            większa wiedza niż ta którą mamsmile
            Tak horoskop ma bardzo symetryczny, kon. księżyc z saturnem jest w opozycji do
            trzech planet jowisz, merkury i słońce (razem po kolei jest ich sześć z czego
            trzy ostatnie właśnie tworzą tą opozycję), do tej opozycji w półkrzyżu jest
            mars, który tworzy również trójkąt z MC i plutonem. Ponad horyzontem ma tylko
            Saturna z Księżyc. Niewiele, ale już trochę tych radixów widziałam, ten jest
            jak do tej pory najdziwiniejszy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka