Dodaj do ulubionych

Inne pytanie o hennę

30.09.26, 21:03
Nie chcę zaśmiecać cudzego wątku, a chciałam zapytać czy któraś z Was farbuje henną włosy siwiejące.
Ja jestem naturalną brunetką/ciemną szatynką. Dość wcześnie zaczęłam mieć siwe włosy.
W młodości farbowałam włosy henną na kasztan, kolor był ładny, henna bardzo dobrze też działała na kondycję włosów. Potem zaczęłam eksperymentować, refleksy, balejaże, no i farby chemiczne. Farbowanie rzecz jasna się włosom nie przysłuża i kusi mnie powrót do henny, głównie po to, aby włosy uzdrowić. Nawet sobie kupiłam opakowanie na próbę (kolor brąz), ale jeszcze się nie odważyłam. Dawniej henna była właściwie tylko w kasztanowym kolorze i mówiono, że to się nie nadaje do siwych odrostów, bo wychodzą pomarańczowe. Ale może ten brąz się bardziej nada? Chat GPT wyszukał mi jakieś artykuły, które twierdzą, że henna z indygo jest ok, a ten brąz jest właśnie z indygo. Nie wiem też jaki efekt będzie na włosach farbowanych chemicznie, ale tego mniej się obawiam. Najwyżej kolor będzie niejednolity. Bardziej się boję co wyjdzie na tych niefarbowanych odrostach. Ma ktoś doświadczenia i może coś doradzić?
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 21:23
      Możesz kupić farby ziołowe, ale mnie biondo oro (złoty blond) wyszedł rudy, więc za efekt nie gwarantuję.

      Ale może przy jednolicie ciemnych włosach zadziała.
    • mdro Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 21:37
      Jestem naturalną szatynką, mocno siwiejącą obecnie wink, farbuję gotowymi mieszankami henny z indygo. Kiedyś Khadi średni brąz i popielaty brąz, teraz Sattva orzechowy brąz. Jednoetapowo, nie chce mi się babrać dwa razy wink. Siwe włosy pokrywa, odcień na świeżo farbowanych odrostach wychodzi mniej lub bardziej rudawy, na traktowanych mieszanką wielokrotnie wychodzi ciemny, chłodny brąz, dość zbliżony do moich (dawnych wink) naturalnych.
      • glanaber Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 21:44
        Zachęciłaś mnie. Chyba spróbuję.
        Pozytywne jest też to, że można farbować często i to nie szkodzi włosom. Więc jest szansa szybko ten rudawy przyciemnić.
    • philippa_p Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 21:42
      Dawno nie farbowalam mieszankami z indygo, wiec nie. jestem pewna na 100 %. Ale wydaje mi sie, ze przy indygo musi byc dluzsza przerwa po farbowaniu farba chemiczna, bo moze przebarwiac wlosy. Przerwa tak z 6 tygodni moze. Moze ktoras ematka potwierdzi/zaprzeczy?

      Niektore wlosy siwiejace przyjmuja farbe brazowa (mieszanka henny z indygo) i wychodza ladne, zgodne z opisem farby. Niestety jednak nie wszystkie - i wtedy trzeba farbowac dwuetapowo, najpierw henna, potem braz czy inny. Ja farbowalam kiedys dwuetapowo i poleglam - zbyt duzo czasu trwalo. Sama farba brazowa dawala jasnozolte odrosty, ktore zmywaly sie do siwych sad
      • glanaber Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 21:47
        A Ty ostudziłaś mój entuzjazm 🙁
        Ale dziękuję
        • philippa_p Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 21:53
          Przprszm, nie chciaam :--)

          Wniosek z tego jeden - jak nie sprobujesz, nie zobaczysz, jakie sa TWOJE wlosy. Ja do moich wnioskow tez doszlam metoda prob i bledow.
          • glanaber Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 22:10
            No tak, wniosek jest jakby oczywisty 😉
        • mdro Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 22:33
          Problemem jest zdaje się rozjaśnianie włosów, tzn. basma na rozjaśniane może dać niepożądane efekty wink. Jak mi się nie chce/nie mam czasu na hennę, używam szamponu koloryzującego, nie ma potem żadnych problemów kolorem.
      • snakelilith Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 22:30
        philippa_p napisał(a):

        >. Ale
        > wydaje mi sie, ze przy indygo musi byc dluzsza przerwa po farbowaniu farba che
        > miczna, bo moze przebarwiac wlosy. Przerwa tak z 6 tygodni moze. Moze ktoras em
        > atka potwierdzi/zaprzeczy?

        Indygo jak wszystkie inne roślinne możesz nałożyć na chemicznie farbowane włosy bez żadnych problemów i praktycznie od razu. Na mocno odbarwionych włosach np. jasny blond, kolor wyjdzie wtedy tylko bardziej jaskrawy.
        Problem jest, gdy włosy farbowane indygo chcesz na nowo zafarbować chemicznie. Wtedy chemia wchodzi w reakcję z indygo (roślinne farby zostają na włosach) i mogą wyjść dziwne kolory, np. zielony.
        Czyli autorka wątku może spokojnie nałożyć roślinną farbę na ufarbowane wcześniej chemią włosy, ale powinna to sobie przemyśleć, bo gdyby jej się nie spodobało i chciała zmienić kolor chemią, to może być różnie.
        Roślinne farby się jednak z czasem wypłukują z włosów i indygo właśnie najszybciej, czerwona henna jest najbardziej trwała. Kobiety zauważają wtedy, że kolor z czasem się zmienia, robi się jakby bardziej ciepły/rudy.
        Czy 6 tygodnie wystarczy, to nie wiem, bo to zależy od wielu czynników, np. struktury włosa. Farba roślinna trzyma najlepiej i najdłuższej na włosach średnio zniszczonych. Na bardzo zdrowych i gładkich słabo w ogóle chwyta, dlatego odrosty mogą wyjść ciut inne od długości, a na bardzo zniszczonych szybciej się wypłukuje. Na wiele razy chemicznie farbowanych indygo może się więc dosyć szybko wypłukać.
        Bezpieczne jest też używanie mieszanek bez indygo, te są jednak zwykle bardziej rude.

    • al_sahra Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 22:14
      Siwe włosy i czysta henna = efekt marchewki.

      Kiedy miałam tylko pojedyncze siwe włosy albo nieliczne cienkie pasma, farbowałam samą henną i robiły się ładne rudawe refleksy. Niestety od jakiegoś czasu mam tyle siwych, że muszę farbować dwustopniowo. Pierwszy stopień to czysta henna, a drugi to mieszanki henna + indygo + senna + amla w różnych proporcjach. Niestety cały proces zajmuje 7-8 godzin, czyli przez pół dnia chodzę po domu z mokrym okładem pod plastikową torebką na głowie. Efekt to ciepły, ciemny brąz, z bardzo ładnym połyskiem.

      Nie farbowałam nigdy chemicznie, więc nie mam doświadczenia z mieszankami henny i indygo po chemicznej farbie, ale wielokrotnie słyszałam ostrzeżenia, że trzeba sporo odczekać, bo mogą się pojawić nieprzewidziane a straszliwe efekty, np. zielone włosy, których nie da się łatwo przefarbować.
    • boogiecat Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 22:16
      Jestem brunetka czy tam szatynka z siwymi wlosami farbowanymi henna na moj naturalny kolor, u fryzjera ktory robi mieszanke indygo mokka ciemny blond i costam. Fryzjerka wie, ze ma byc bez rudego polysku i bezproblemowo osiaga ten efekt. W domu tez dalam rade sama, bo podala mi mieszanke.
      Moglabys sprobowac tym tropem, ja jestem bardzo zadowolona.
      Nie zwazaj na badhairday na zdjeciu, henna nadaje wlosom fajnej struktury (ja mam cienkie) i ciezaru, chcialam ci pokazac kolor.
      • philippa_p Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 22:23
        Ooo jaki fajny naturalny kolor!
        • boogiecat Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 22:33
          Tak, fajnie jej wychodzi, odzywia marny wlos, robi tylko jednorazowo i wystarczajaco pokrywa siwy odrost ktory jest wystopniowany a nie odciety jak linijka tak jak mozna zauwazyc przy chemicznym farbowaniu.

          Nie widze wad. Siedze u niej 2h, siwych wlosow mam juz naprawde sporo.
        • snakelilith Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 22:42
          Bardzo ładny, ale to nie jest mieszanka tylko henny i indygo, tylko wielu różnych składników, dlatego wychodzi tak ładnie i naturalnie. Jak nie masz fryzjerki znającej się na farbach roślinnych, to kup gotową mieszankę znanej marki i zacznij od tych jaśniejszych, bo on lubią wychodzić ciemniej niż się przypuszcza.
          Khadi np. ma kilka chłodnych kolorów. Chłodny ciemny blond wychodzi bardzo ciemno i z takim chłodnym oberżynowym połyskiem, nie do końca naturalnie, dlatego warto go jako ochładzacz zmieszać z którymś z jaśniejszych brązów, by wyszła właśnie taka mokka jak u boogie.
          Samego indygo nie mieszaj samodzielnie lepiej wcale.
          • boogiecat Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 23:33
            Tak, u mnie jest mieszanka 4 roznych kolorow od Biocoiff, co do grama.

            Nie chce namawiac do konsumpcji, ale Glanaber moglaby isc raz do fryzjera i dostac rade wraz z koloracja, oraz odpowiednie produkty.
            W tych salonach jest sporo klientek przychodzacych tylko po zakup produktow, albo od czasu do czasu na koloracje, ale zazwyczaj nie ma problemu z otrzymaniem receptury bo oni maja takie mile eko sreko ideolo podejscie do klienta.

            Oczywiscie twoj sposob na czuja tez moze wyjsc bardzo dobrze i piec razy taniej, ryzyk fizyk, choc i ryzyko nie takie straszne bo nic zlego sobie nie zrobi, najwyzej nie bedzie zachwycona.
      • al_sahra Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 22:54
        boogiecat napisała:

        > chcialam ci pokazac kolor.

        Kolor bardzo podobny do mojego.
        • boogiecat Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 23:38
          No wiec wlasnie, mozna to sobie ogarnac za pol darmo w domu, tylko trzeba sie pewnie naglowic nad proporcjami lub metoda prob i bledow.

          Mnie jeszcze do fryzjera zachecilo to, ze znalazla sposob zeby mi to robic jednofazowo (na poczatku, u pierwszej, nie bylo mowy o jednej fazie bo niby siwe wlosy nie beda jak trzeba) czyli o wiele krocej i taniej. Place 60 euro w drogim fryzjersko kraju.
          • al_sahra Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 23:59
            boogiecat napisała:

            >
            > Mnie jeszcze do fryzjera zachecilo to, ze znalazla sposob zeby mi to robic jedn
            > ofazowo (na poczatku, u pierwszej, nie bylo mowy o jednej fazie bo niby siwe wl
            > osy nie beda jak trzeba) czyli o wiele krocej i taniej. Place 60 euro w drogim
            > fryzjersko kraju.

            Ja za strzyżenie płacę $120 + napiwek, więc jestem przygotowana, że farbowanie to będzie więcej, ale nie mogę znaleźć odpowiedniego miejsca. Owszem, zrobią moją farbą (bez gwarancji), ale to właśnie będzie dwustopniowe farbowanie. Nawet jeśli się siedzi pod ciepłym nawiewem, a więc kolor łapie szybciej niż w domu, to jednak zajmie ładnych kilka godzin. Nie mam cierpliwości siedzieć tyle w salonie co trzy tygodnie.

            Przed przeprowadzką korzystałam ze świetnego “organic spa”, gdzie robili cuda naturalnymi farbami, ale to jest ponad 1000 mil od mojego obecnego miejsca zamieszkania…
    • mava12 Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 23:23
      ja farbuję dwuetapowo. Niestety, te wszystkie roślinne, polecane do siwych włosów i farbowania jednorazowego, absolutnie się u mnie nie sprawdziły.
      Nakładam farbę bazową (rudą) gdzieś na 3 godziny, potem spłukuję i od razu nakładam farbę brązową. Owijam folią, nakładam czapkę bawełnianią/wełnianą, na poduszkę ręcznik i idę spać.
      Rano mam piękny brąz na włosach.
      Niestety, ta farba się wypłukuje, na świeżo farbowanych odrostach. Na rudo. Do tego dochodzi naturalny siwy odrost. Czyli przy głowie masz linię siwą, potem rudawą, a potem brąz. Oczywiście kolor przechodzi łagodnie jeden w drugi ale nie wygląda to dobrze, przynajmniej dla mnie bo ja nie cierpię rudych włosów u siebie. W zasadzie to powinnam farbować włosy co 2 tygodnie, żeby tego uniknąć ale nie chce mi się. Albo nie myć włosów za często?
      Ale moje włosy dosyć szybko rosną.
      Za to jakość włosów doskonała.
      Korzystam z khadi albo sattva, jesli to ma jakieś znaczenie. Brązy są z indygo.
    • okruchlodu Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 23:40
      Farbowanie henną na brąz siwych włosów jest wyzwaniem. Jeśli masz ich dużo, podejrzewam, że za pierwszym razem efekt może nie być zadowalający. Trzeba powtórzyć kilka razy i włosy bliżej skóry głowy będą jaśniejsze (bardziej rude).

      Dla uzyskania odcienia bardziej chłodnego warto do mieszanki dodać amlę.

      Indygo, w mieszance z henną, mocniej trzyma się włosów. Nie warto więc nakładać mieszanki na całe włosy jeśli nie chce się uzyskać koloru czarnego, tylko na odrosty przy skórze głowy.

      Czytałam kiedyś, że przy siwych włosach można farbowanie podzielić na dwa etapy, zacząć od henny (lawsonia inermis) a później dopiero mieszanki z indygo.

    • enith Re: Inne pytanie o hennę 30.09.26, 23:47
      Podepnę się pod wątek, ma nadzieję, że autorka się nie obrazi.

      Wiele lat temu farbowałam henną i tak pięknych błyszczących włosów nie miałam nigdy przedtem, ani potem. Do tego nabierały ciężkości i lepiej się układały. Bardzo chciałabym osiągnąć ten sam efekt, ale BEZ efektu koloru. Innymi słowy chcę wypróbować hennę bezbarwną. Pytania to: na co zwracać uwagę przy kupnie produktu oraz czy henna bezbarwna jest naprawdę bezbarwna. Kolor swoich włosów kocham, nie chcę żadnych zmian ani w odcieniu, ani w poziomie (rozjaśnienie lub przyciemnienie). Za wszelkie rady z góry dziękuję.
      • okruchlodu Re: Inne pytanie o hennę 01.10.26, 00:04
        Ja bardzo lubię te wszystkie ziołowe odżywki, w tym cassie (bezbarwną hennę), choć wolę amlę. Cassia podobno może nadawać lekko ciepłego odcienia. Włosy faktycznie są 'cieższe', bardziej błyszczące, wygladają zdrowiej.
      • al_sahra Re: Inne pytanie o hennę 01.10.26, 00:07
        enith napisała:

        > Za wszelkie rady z góry dziękuję.

        Czy mi się wydaje, czy Ty mieszkasz w USA?

        Ja niewiele doradzę, bo bezbarwnej henny nie stosowałam, ale jako firmę mogę polecić Light Mountain. Poza kolorem, ich mieszanki dają połysk i właśnie taką ”ciężkość” - włosy robią się bardziej sypkie. Gdybym miała próbować neutralnej henny, to od nich (mają w ofercie, z czaplą na opakowaniu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka