Dodaj do ulubionych

Dziś rano wylądował...

28.02.14, 19:21
...pierwszy bocian big_grin
Znaczy się wiosna proszę Państwa big_grin
Obserwuj wątek
    • hashimotka88 Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 19:36
      ja jakiegos ptaszora wiekszego widzialam dwa tygodnie temu. nie byl to raczej bociek. patrzylam czy mial zakrzywiona szyje - nie mial, wiec czapla odpada. A czaple tam czasem bywaly. Wlasnie na tych drzewach gniazda miewaly. Obok "sadzawki" (stawy) to i zerowisko dobre dla nich bylo.
      widzac jak ptaszor lecial nie moglam go dobrze zobaczyc. ciemne juz nieco bylo . podejrzenia padly na zurawia. ale to tylko podejrzenia

      bocka jeszcze nie widzialam. W jakiej byl pozycji? rozlozysty - w locie czy na gniezdzie siedzial?
      ja dzisiaj fleciste szpaki slyszalam smile
      • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 19:42
        Pikował w dół właśnie jak sąsiadka z okna się darła, że NASZ bocian wrócił suspicious. Do lądowania podchodził - takiego go zobaczyłam. Po czym potrzepał skrzydłami i rozpoczął marsz po łące tongue_out.
        Dalej co robił to nie wiem bo musiałam do roboty śmigać ale sądzę, że jakieś śniadanie dziabnął tongue_out
        • 36spriing Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 19:47
          Już tydzień temu, krążyło owe ptaszysko nad moim dachem smile
          • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 19:49
            Łeeeee, to przegrałam tongue_out
            A już myślałam, że w tym konkursie będę pierwsza big_grin
            • 36spriing Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 19:54
              Co tam przegrana, liczy się ile radości przyniósł Ci bociek smile
              • flakns Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:04
                Ciekawe jakiej płci jest ta radość (są te radości) wink.

                https://2.bp.blogspot.com/-OJ1YqaKxSog/Tc4zRkM86AI/AAAAAAAAADE/oTA21pl8OW0/s1600/bocian-niesie-dziecko.jpg
    • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:24
      U mnie boćków brak. Ale że wiosna tuż tuż to widać po zachowaniu kawek. Gniazda oglądają i jakby tak trochę do ich remontu się zabierały.
      • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:29
        Kawki to takie czarne na chudych nogach? suspicious
        • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:30
          Raczej w filiżance z uszkiem.tongue_out
          • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:32
            No to co to są za ptaki?
            Takie raczej małe, czarne i mają chude i dość długie czarne nogi. Mój kot parę dni temu takiego upolował uncertain
            • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:34
              To pewnie gęś domowa, która wpadła do komina.
              • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:35
                Toż to cud by był. Gęsi już dawno nie widziałam tongue_out
                • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:37
                  Bo siedziała w kominie. I teraz wygłodzona, wychudzona, skurczona i czarna od sadzy chwiejnym krokiem na cienkich nóżkach Ci się objawiła.
                  • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:39
                    Ale ona nie chwiejnym krokiem, tylko martwa mi się objawiła. Na wycieraczce leżała tongue_out
                    • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:43
                      To do piekarnika z nią trzeba było.wink
                      • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:47
                        Taką małą? Jak to z piórek oskubać? tongue_out

                        Tak mi się teraz przypomniało, że moja ciotka w swych zapiskach posiadała przepis na pieczone wróble w słoninie suspicious
                        • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:50
                          To teraz wiadomo czemu wróbel jest gatunkiem zagrożonym wyginięciem.wink
                          • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:52
                            Tak myślałam, że Sil to napisze https://www.forum.ox.pl/images/smilies/standard/oczy.gif
                            • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:54
                              No wiesz, każdy je to na co ma ochotę.wink
                              • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:11
                                Akurat nie kosztowałam nigdy wróbla tongue_out
                                • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:12
                                  Ja też. Co by tam na takim chucherku ogryzać było.wink
                                  • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:19
                                    Otóż właśnie tongue_out
                                    Ani się człowiek nie naje ani wzroku nie nasyci ale za to co się naobiera... tongue_out
                                    • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:22
                                      No i wróbli szkoda.wink
                                      • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:27
                                        Szkoda. Mieliśmy kiedyś pełno pod strzechą, hałasu było co niemiara. Dziś nie ma ani jednego sad
                                        • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:28
                                          Kota zwolnij. To ptaki wrócą.
                                          • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:30
                                            Kiedy ja kocham koty sad
                                            • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:33
                                              Przynajmniej gryzoni nie ma przez koty.wink
                                              • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:37
                                                A tu byś się zdziwił tongue_out
                                                Ostatnio mi kot do domu żywą mysz przyniósł w prezencie. Myślałam, że ze strachu umrę jak ją zobaczyłam suspicious. Ze trzy noce nie spałam bo wszędzie tę mysz słyszałam uncertain.

                                                No i co rano prezenty na wycieraczce. Co tam się trafi: myszy, szczury, krety, ptaki, jaszczurki etc.
                                                • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:40
                                                  O mamuniu. Ileż niepotrzebnych zgonów...wink
                                                  • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:44
                                                    Właściwie to nie wiem co mnie brzydzi bardziej: martwa czy żywa mysz? Hmm... trudny wybór.
                                                    Szczura to się w każdej postaci akurat boję. Co do myszy nie jestem przekonana.
                                                    Przez noc to przemyślę. Byle mi się tylko nie śniły gryzonie suspicious
                                                    Dobranoc smile
                                                  • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 23:54
                                                    Szczury podobno potrafią na 1,5 m w górę podskoczyć. Są obrzydliwe.
                                                  • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 19:25
                                                    Pamiętam, jak byłam mała, to pani w szkole nam opowiadała, że szczury mogą wchodzić do domów po ścianach. Okropnie się wtedy bałam spać, siedzieć, przebywać przy otwartym oknie uncertain. W końcu tata wstawił taką siatkę jak na komary i przekonał mnie, że przez tę siatkę żaden szczur nie wejdzie, że taka magiczna niby. Dziś wiem, że wtedy ściemniał big_grin
                                                  • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 20:11
                                                    Żeby tylko po ścianach.
                                                    "(...) firmę deratyzacyjną wezwała rozhisteryzowana kobieta, na którą szczur wyszedł z sedesu w jej własnym mieszkaniu. To częste zjawisko, zwierzęta swobodnie przemieszczają się rurami kanalizacyjnymi. Za objaw niepokojący uznano jednak fakt że gryzoń zaatakował aż na czwartym piętrze."
                                                    Źródło
                                                  • margott70 Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 20:22
                                                    Musiałeś to przytaczać i nas straszyć?? Ty jak siusiasz to widzisz czy nic nie zagraża, a my??
                                                  • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 20:29
                                                    Zaopatrz się w coś takiego.tongue_out
                                                  • margott70 Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 20:32
                                                    jesoo...świat zwariował...
                                                  • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 20:34
                                                    Na siedząco źle... Na stojąco jeszcze gorzej... To już nie wiem co Ci doradzić.tongue_out
                                                  • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 21:10
                                                    To samo chciałam napisać ale widzę, że się spóźniłam tongue_out
                                                    Sil już tu nawet jakiś wynalazek znalazł suspicious
                                                  • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 21:50
                                                    Wynalazek się znalazł ale chyba dla Margott nie spodobał się...
                                                  • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 22:20
                                                    Mnie się też średnio podoba tongue_out
                                                  • czarny.onyks Re: Dziś rano wylądował... 02.03.14, 11:15
                                                    o matko...Silu..........

                                                    big_grin big_grin big_grin


                                                    i że niby z tą tubą miałabym podrózować po mieście, koleją, samolotem???
                                                    big_grin
                                                  • silencjariusz Re: Dziś rano wylądował... 02.03.14, 11:27
                                                    Ale zobacz jaka oszczędność. Lejek jest wielokrotnego użycia.tongue_out
    • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 28.02.14, 22:29
      Zapomniałam dodać, że całą noc w lesie pohukiwała sowa smile
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 09:55
      Mąż do żony:
      - Wiosna przyszła, taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłóg. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód... tongue_out
      • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 19:21
        Mi by też trzeba było auto umyć suspicious
    • czarny.onyks Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 10:08
      Szarltto...czy chcesz się z nami podzielić jakąś radosną nowiną??tongue_outbig_grin
      • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 01.03.14, 19:22
        No właśnie, nic takiego w ostatnich dniach nie miało miejsca czym by się można było chwalić suspicious
    • szarlotka_ja I jest... 02.03.14, 11:12
      ...pierwsza wiosenna mucha big_grin
      • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 11:29
        Łeee... Jakieś komaropodobne stwory widziałem już chyba z dwa tygodnie temu.
        • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 12:10
          To przypomnij sobie dobrze czy to aby nie były muchy suspicious
          Bo jak nie to może w tym konkursie wygram big_grin
          • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 12:30
            Much jeszcze nie widziałem. Myślałem, że w tym konkursie chodzi o owady jako takie a nie konkretnie o muchy.
            • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 12:41
              A, nie, ten jest akurat o muchach.
              W zasadzie można by ogłosić i konkurs na pierwszego komara ale po co, skoro wiadomo, że już wygrałeś big_grin
              • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 12:52
                A coś wygrałem w konkursie na komaropodobne?
                • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 13:09
                  Tak, komara tongue_out
                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 13:13
                    Licha jakaś ta nagroda. Zaraz tego paskudztwa pełno będzie wszędzie.
                    A Szarlotta makaron do rosołu już ugniotła?suspicious
                    • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 13:23
                      Ja już swoją porcję rosołu zjadłam big_grin
                      Czy by Sil chciał zamienić nagrodę? suspicious Znaczy się komara na miskę rosołu? ;p
                      • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 15:03
                        Chyba to był rosół z kostki.tongue_out
                        • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 16:01
                          A i owszem, z kostki, wykrojonej ze schabowego big_grin
                          Wyjątkowo pyszny dzisiaj wyszedł tongue_out
                          • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 16:04
                            Jakże to tak? Rosół z kury... na świninie?
                            • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 16:11
                              Noo, taka zamianka tongue_out
                              • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 16:18
                                W takim razie dzisiejsza zupa nie była rosołem.
                                • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 16:23
                                  To zdaniem Sila, co to było? Bom ciekawa co jadłam w nieświadomości swej tongue_out
                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 16:31
                                    Jakiś bliżej nieokreślony wywar ze świńskich gnatów.tongue_out
                                    • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 16:41
                                      Sil tak pisze bo zazdrości pewnie tongue_out
                                      Całkiem smaczny był ten wywar tak jeszcze dodam big_grin
                                      • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 16:49
                                        Może i był zjadliwy.wink Ale niedziela bez rosołu była. A niedziela bez rosołu to nie niedziela przecież.wink
                                        • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 16:56
                                          Ale niedziela się nie skończyła jeszcze więc ja chętnie pokosztuję rosołu, który na dzisiaj ugotował Sil big_grin
                                          • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 17:03
                                            Czyli jednak to nie był rosół.tongue_out
                                            Kosztowania rosołu Szarlottcie odradzam. Bo to grozi rozstrojem żołądka. Nie chwaląc się dodam, że potrafiłem ugotować krupnik, który okazywał się zupą szczawiową... od nadmiaru suszu z pietruszki wrzuconej do gara.wink
                                            • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 17:03
                                              *wrzuconego
                                            • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 17:09
                                              A, to nie była zupa szczawiowa tylko pietruszkowa przecież suspicious
                                              Szczawiowa to ze szczawiu by była (nigdy jeszcze nie jadłam a podobno smaczna tongue_out).
                                              Sil się nie zraża, wszak na błędach się uczy wink
                                              • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 17:14
                                                Kolor zmieniła na zielony stąd skojarzenie ze szczawiową.
                                                Ale żeby szczawiowej nigdy nie jeść...
                                                • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 17:17
                                                  No nie jadałam suspicious
                                                  U nas w pracy nie podają takowej, a sama nie ugotuję bo nie wiem jak szczaw wygląda suspicious
                                                  Chyba żeby w sklepie kupić ale na prowincji to takich rarytasów nie ma tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 17:30
                                                    W każdym sklepie ogrodniczym można kupić nasiona i o swój własny się postarać.
                                                  • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 17:39
                                                    A widzisz smile
                                                    O tym nie pomyślałam tongue_out
                                                    Czas wysiewów nadchodzi big_grin
                                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 17:45
                                                    No bo Szarlotta to tylko rosół i rosół by jadła... na świńskich gnatach uwarzony.tongue_out
                                                  • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 17:48
                                                    A wcale i nieprawda tongue_out
                                                    Rosół tylko w niedziele i święta (choć czasem i w poniedziałek się trafi), a na co dzień to inne zupy wolę tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 17:53
                                                    Ten Szarlotkowy rosół to chyba taki sam jak moja szczawiowa z krupnika.tongue_out
                                                  • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 17:58
                                                    Z tymże nie ja gotowałam tongue_out
                                                    Ja osobiście raz w życiu gotowałam rosół i nawet smaczny wyszedł z tymże smak chciałam poprawić, dorzucając przyprawy odpowiednie. Zapomniałam przeczytać co dorzucam i wrzuciłam jakąś tam przyprawę do ryb. No cóż... rosół przestał być smaczny, nawet pies nie za bardzo go jadł sad. Od tego czasu mam jakiś taki lęk przed gotowaniem rosołu tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 18:02
                                                    Szarlottcie to się chyba nie tylko przyprawy mylą... Ale też kura ze świniakiem.tongue_out
                                                  • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 18:07
                                                    Sil za to myli pietruszkę ze szczawiem big_grin
                                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 18:11
                                                    Rosół z kury na świńskich gnatach z przyprawami do ryb - mój krupnik przy tym się chowa.tongue_out
                                                  • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 18:14
                                                    No to przynajmniej jeden konkurs w którym wygrałam big_grin
                                                    Co będzie nagrodą? suspicious
                                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 19:30
                                                    Komar.tongue_out
                                                  • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 19:48
                                                    Łeee, myślałam, że Sil wymyśli coś bardziej oryginalnego tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 19:57
                                                    A bo u mnie z pomyślunkiem zawsze było marnie.
                                                  • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 20:05
                                                    A można się zrzec nagrody? big_grin
                                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 20:08
                                                    Musisz zajrzeć do regulaminu konkursu.tongue_out
                                                  • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 20:12
                                                    A gdzie on jest zapisany? Jakoś nie zwróciłam uwagi tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 20:17
                                                    Bo Szarlotta mało uważna jest.wink Zajrzałem do regulaminu i z zawartych w nim zapisów wynika, że można zrzec się nagrody pod warunkiem publikacji swojej foty na forum.tongue_out
                                                  • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 21:09
                                                    To już lepiej wyślij tego komara tongue_out
                                                  • silencjariusz Re: I jest... 02.03.14, 21:40
                                                    Proszę.wink
                                                  • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 22:10
                                                    Dziękuję suspicious
                                                    Zacna wygrana. Kiedyś, daaaaaawno temu wygrałam papier toaletowy big_grin
                                                  • hashimotka88 Re: I jest... 02.03.14, 22:25
                                                    a sama nie ugotuję bo nie wiem jak szczaw wyg
                                                    > ląda suspicious

                                                    Ja jak byłam młodsza ale niekoniecznie mała big_grin to po łąkach chadzałam i szukałam trawiastych jęzorów - szczawiu, co kwaśnicą był przez nas zwany i się nim zajadaliśy. Prostu z łąki zerwany. Uwielbiałam, uwielbiam nadal i praktuje, jedzenenie rabarbaru, maczanie go w cukrze. Pychota smile
          • hashimotka88 Re: I jest... 02.03.14, 22:18
            wczoraj mucha ciągle przed oknem siedziała i patrzała na zywszy świat. Chwile tak siedziała w tej sparze między szybą a drewnianą futryną okna (okno dachowe). Wypuściłąm dziada. oooo a w piątek miałąm znowu złotooczka u siebie w pokoju ^^ z parę tyg temu tez mi sie trafił. Ten piątkowy był strasznie nachalny i.... był nieco innego koloru. Nie był zielony a zółty. Jak już szłam spać, byłam w łóżku to ten nachalny był i siadł mi na rece suspicious a potem.... nawet do twarzy mi się "lepił" big_grin nie przeszkadzało mi to strasznie, lubie gady. SIadł mi nawet na powiece winkoj tam. złotooczki są delikatne. W końcu wstałam zlapałam do ręki i wypuściłam przez okno.
            Z mieisac temu, moze nawet dwa w mym pokoju biedronka sie pojawiła. Kropki jej zliczyłam. Miałą 18, czyli to nie była nasza rodzima uncertain wrzuciąłm ją do kwiatka. Na zewnątzr mróz.
            • szarlotka_ja Re: I jest... 02.03.14, 22:20
              Ja w piątek ratowałam pszczołę ale obawiam się, że nieskutecznie uncertain
              • hashimotka88 Re: I jest... 02.03.14, 22:29
                ooo widziałam jakiegoś bzykacza w sobote. Chyba właśnie pszczołę. Leciała na mnie uncertain
                Śpiąca pewnie jeszcze była to może by nie dziabła ale obok mnie przeleciała. Z reszta pszczoły i inne bzykacze nie dziabią bez powodu. Przynajmniej mi się nie przypomina. Człowiek często źle się zachowuje suspicious
                • szarlotka_ja Re: I jest... 03.03.14, 18:36
                  Ta moja pszczoła taka jakaś ospała była uncertain.
                  Sądzę, że nie przeżyła uncertain
    • altz Re: Dziś rano wylądował... 02.03.14, 22:14
      To ja wszystkich przebiję, wczoraj widziałem owce wypasane na łące. smile Całe stado, z 300 sztuk, więc to nie były te do spania. wink
      • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 02.03.14, 22:18
        Żeś wymyślił tongue_out
        Mój dziwny sąsiad prawie całą tegoroczną zimę wyganiał swoje stadko owiec na pastwiska tongue_out. Trochę mi ich żal było suspicious ale wytłumaczyłam sobie, że mają dość gęstą wełną więc mają ciepło. Choć potem mi znowu było smutno, że trawy nie ma ale zauważyłam, że sąsiad donosi im siano. Na szczęście na noc je zamykał.
        Ale krów to mi było żal sad
        • altz Re: Dziś rano wylądował... 03.03.14, 18:59
          szarlotka_ja napisała:
          > Żeś wymyślił tongue_out
          > Mój dziwny sąsiad prawie całą tegoroczną zimę wyganiał swoje stadko owiec na pa
          > stwiska tongue_out. Trochę mi ich żal było suspicious ale wytłumaczyłam sobie, że mają dość
          > gęstą wełną więc mają ciepło. Choć potem mi znowu było smutno, że trawy nie ma
          > ale zauważyłam, że sąsiad donosi im siano. Na szczęście na noc je zamykał.
          > Ale krów to mi było żal sad

          Akurat wśród krów jest trochę gatunków odpornych na zimno, mogą całą zimę stać na dworze, byle miały zadaszenie od deszczu. Owce są dużo słabsze i chorują często na choroby reumatyczne, zapalenia stawów i zapalenie płuc.
          Był to jak nic majowy wypas, bez dowożonych snopków, coś co nie dziwiłoby mnie pod koniec kwietnia, ale nie w lutym.
          • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 03.03.14, 19:15
            > Owce są dużo słabsze i chorują często na choroby reumatyczne, zapalenia stawów i zapalenie płuc.

            O widzisz, tego to ja nie wiedziałam uncertain.
            Zawsze mi się wydawało, że krowy są bardziej wrażliwe.
            Choć i tak najbardziej wrażliwe są kozy (chyba) tongue_out
    • szarlotka_ja No i zaczyna się 03.03.14, 18:38
      Przed chwilą właśnie, wyciągnęłam pierwszego kleszcza z mojego kota suspicious
    • szarlotka_ja No i wiadomo 08.03.14, 23:25
      jak marzec to koty. Marcują suspicious
      Już zasypiałam a pod oknem taki wrzask. No przestraszyłam się suspicious
      I jak tu teraz zasnąć? No nie zasnę bo się drą suspicious
    • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 12.03.14, 19:04
      Z kolei dziś rano stojąc w korku, obserwowałam panów, którzy wzdłuż stawów, rozkładali siatkę. Sitka ma chronić przysmaki bocianów suspicious
      Nie wiem czy ochroni. Jest dość niska, zaledwie kilka centymetrów wysokości. Nie wiem jakie są standardy ale coś mi się wydaje, że w ubiegłym roku siatka była wyższa suspicious
      • hashimotka88 Re: Dziś rano wylądował... 12.03.14, 20:08
        ale ze jak ma chronic. zeby zaby (bo to o nich chyba tutaj mowa) nie powylazily na droge? nie slyszalam o takich technikach zatrzymywania zab.

        Ja dzisiaj widzialam na niebie 3 lecace "gady" tak si zastanawialam.... czaple czy zurowie. No pewno nie bocki. no i nadal nie wiem. popedzilam co sil w nogach na gore po lornetke ale one juz zwialy suspicious
        • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 12.03.14, 20:22
          Ta, o żaby chodzi tongue_out
          No zakłada się takie siatki wzdłuż stawu i ma to chronić ale żaby i tak przez to przeskakują suspicious. Co roku droga jest usłana martwymi żabami i co doku mam wrażenie, że te siatki coraz mniejsze zakładają suspicious
          Serio nie znałaś takich technik? U nas co roku zakładają ale tylko przy stawach sąsiadujących z drogami smile
          • hashimotka88 Re: Dziś rano wylądował... 12.03.14, 21:51
            nie znalam bo nie widzialam a nie widzialam bo w poblizu drog nie znam zadnych stawow, ruchliwych dodam.
            w poblizu moich to samochod sie czasem przed zatrzymuje. ostatnio pewna parka sobie przyjechala jak juz dzien zaczynal sie.... konczyc big_grin czyli konczyl sie wink na drodze to tylko slad czlowieka czy roweru moze ja do podloza na dluzsza chwile przykleic wink
            • hashimotka88 Re: Dziś rano wylądował... 12.03.14, 21:57
              ale ja to napisalam.....
              myslec mi sie nie chce... z reszta przez mgle nieco pisze. ogolnie to mi nawet dosc blogo ^^ zmieklam dzisiaj i zazylam jakis farmacetyk. na przeziebienie. wypilam jakis proszek. bo juz mnie te lzy denerwuja i krecenie w nosie uncertain sie dowiedzialam ze jestem zaplakana jak kot. i tak ze mnie przynajmniej katar nie meczy...
              mimo ze jakiegos prochu wzielam to i tak pojde sobie zaraz zrobic kanapke z czosnkiem tongue_out
              • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 12.03.14, 22:05
                Smacznej kanapki wink
                Podałabym Ci ekspresowy sposób na pozbycie się przeziębienia, ale nie zrobię tego. Mój wujek na SORZe wylądował po tej kuracji. Więc nie będę ryzykować tongue_out
                • hashimotka88 Re: Dziś rano wylądował... 12.03.14, 22:34
                  Pyszna była smile
                  POszłam zrobić sobie kanapkę i patrzę na mame a ta cała na twarzy czerwona i mówi, że jest chora. Ma goraczkę coś przeszło 38 stopniowa, ja tam żadnej nie mam a i tak nieco przyklapnięta jestem. A jeszze wczoraj mówiła, że Młoda chorowała ja teraz coś choruje, a ona nadal zdrowa. No i wykrakała tongue_out

                  > Podałabym Ci ekspresowy sposób na pozbycie się przeziębienia, ale nie zrobię te
                  > go. Mój wujek na SORZe wylądował po tej kuracji. Więc nie będę ryzykować tongue_out
                  MImo wszystko ciekawi mnie co to za sposób suspicious myślisz ze od razu na sobie bym przetestowała?

                  ech, jeszcze inhalację zrobie sobie z olejku herbacianego.
                  Niezłe mam rumieńce na policzkach od tych łez wink
                  • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 12.03.14, 22:53
                    Aleeee, czemu płaczesz? suspicious
                    • hashimotka88 Re: Dziś rano wylądował... 12.03.14, 23:17
                      teraz też płacze.... tak mam .... bo..... sama.... nie jestem suspicious towarzysze się do mnie doczepiili i łzy mi wyciskają. Tak mam przy przeziebieniu
            • szarlotka_ja Re: Dziś rano wylądował... 12.03.14, 22:04
              Hehe, a ja ten zwyczaj znam odkąd w ogóle poruszam się tamtą drogą smile
              To są takie stawy po jednej i po drugiej stronie drogi (kilka lat temu o tych stawach było głośno w całej Polsce bo znaleźli tam martwego chłopczyka crying sad).
              No i właśnie co roku, jeszcze zanim się astronomiczna wiosna zacznie to panowie rozciągają tam siatki. Tylko nie wiedzieć czemu co roku robią to w godzinach szczytu i beż odblaskowych kamizelek, ryzykanci suspicious

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka