cymonkaa 15.02.15, 16:39 Jakby się kto martwił jestem se już w ciepłym domku. Drugie jakby co, to mostów za sobą nie paliłam Tych, z którymi nie zdążyłam się wczoraj pożegnać, przepraszam. Zatem do zobaczenia Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
to_ja_pisze Re: Dotarłam 15.02.15, 16:52 No właśnie miałam pytać, które z Was wczoraj podpaliło ten most i dlaczego? Odpowiedz Link
maruda2 Re: Dotarłam 15.02.15, 18:58 ja też nie, przez ten most to miałam nockę zimno w chałupie Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: Dotarłam 15.02.15, 17:05 Spoko Cymonka Tańce nas wciągnęły Dzięki wszystkim za spotkanie Odpowiedz Link
marisella Re: Dotarłam 15.02.15, 17:30 A czy nieobecni ciałem mogą liczyć na jakąś relację? No heloooołłł! Ja tu cierpię ciężko pracując ku szczęściu i urodzie przyszłych panien młodych, na zmianę z intensywnym pukaniem i stukaniem (w srebrną blachę ) więc weźcie coś tego i w ogóle noooo... Tak od jednego SMSem coś próbuję wyciągnąć, od drugiego, ale żeby ktoś rzetelną relację zdał to nie, skąd! Normalnie fochnę i Wam nie wrzucę linka do sklepu z facetami (sic! mają nawet dział "produkt regionalny" ), który mi wczoraj znajomy zapodał Odpowiedz Link
marisella Re: Dotarłam 15.02.15, 17:58 W ogóle się nie znasz na zdawaniu relacji z imprez, na których nie było tego, komu zdajesz relację Robisz to źle. Pisze się coś w rodzaju: "No wiesz... było w miarę spoko... no mało nas było i wszyscy w trójkę jakoś tak nie w humorze, muzyka nie grała, bo ZAIKS siedział na sali, piwo bezalkoholowe tylko, ale przynajmniej orzeszki były, także ok, ok. Solone, wiec ujdzie. Więc w sumie tak. Fajnie było. Tylko strasznie Cię brakowało, w zasadzie nikt o niczym innym nie myślał, tylko o tym. No i tak nam ta godzina zleciała, a potem żeśmy się rozeszli w swoją stronę." Spróbuj jeszcze raz, to zrobię linkowi do sklepu ctrl+V Odpowiedz Link
green.amber Re: Dotarłam 15.02.15, 17:50 są takie spotkania, które zaczynają się od podpisania cyrografu... Cymi dobrze, że w domku ciepło, a most to zdaje się jakoś tak wczesnym popołudniem, więc mało kto jest poza podejrzeniem... pozostaje szukać motywu... Odpowiedz Link
to_ja_pisze Re: Dotarłam 15.02.15, 17:58 W myśl zasady co było w Vegas zostaje w Vegas? Odpowiedz Link
green.amber Re: Dotarłam 15.02.15, 18:08 coś w ten deseń, bo jakby się rozniosło conieco, to by mogły być kłopoty z kolejnymi rezerwacjami... Odpowiedz Link
cymonkaa Re: Dotarłam 15.02.15, 18:50 Ja też tylko dodam, że było naprawdę fajnie Co do motywu, to ja nie mieć... aaa, i dołków pod sobą nie kopię, bo dziś rano ledwie zdążyć na busa do domu Odpowiedz Link
maruda2 Re: Dotarłam 15.02.15, 19:00 też potwierdzam, że było fajnie wirtualne uściski dla tych, co się nie załapali wczoraj/dzisiaj Odpowiedz Link
jovian Re: Dotarłam 15.02.15, 19:07 Prawda, most 'się podpalił' jeszcze przed spotkaniem, to mogła być próba sabotażu. Odpowiedz Link
mayenna Re: Dotarłam 16.02.15, 07:29 Most zaczął płonąć ok 18.00 bo ja się przez to podpalanie spóźniłam. Widzieliśmy jeszcze jak zamykaja ruch i prawym pasem na Pragę jeszcze zjeżdżały samochody. Miło było Was znów zobaczyć. Dziękuję. Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Dotarłam 16.02.15, 08:44 W sumie to i ja dotarlam. Ale do zimnego domku pierwsze co zrobilam to pod koldre wpelznelam ^^ jak chokernie wieje. Jak wiatr zimno na zewnTrz potenguje. No to tak... Poszkodowanam. Moj fucking paluch, paznokcia njeco stracil a kto mi kazal paluchy do dziurek wkladac na kciuku czerwona karoseria zarysowana. Ejjjj. Wiecie ze jeden koles pomalowal sobie ferrari na kolor coca coli (jedyny w swoim rodzaju. Burgundowy z jakas mieszanka) i musial zaplacic odszkodowanke. W kwocie.. Moge palnac glupote. Z 50 tysi? No to tak.... Paluchy do dziurki i 3 strike zaliczone ha! Jeden byl dlakogos z racji ze za mnje wykonal dwa rzuty (chwilowa nieobecnosc) to pozniej zamiana. I co? I wszystko stracilam. Czasem tak mam. Ze sie dla kogos lubie starac. Dobra, duzo w tym wiadomo ze bylo przypadku. Poszkodowana.... Uda odczuwam. Tylek tez. Jejkus.... Od paru dni mysle o jednym. Nie non stop ale mhsli sie plataja. Na dniach sie wszystko wyjasni. Musze zapkanowac sobie przyszlosv. Nie lubie niewiedziec. Dzisiaj co nieco sie dowiem. Aaaa i pazurka fuckinga musze wyrownac pod ukosem sie nievo ciachnal. Ech...... Przyszlosc...... Jakby ktos mi orzynajmniej dal cynk. Jak to bedzie wygladalo. Co najlepiej wybrac. Swoje przemhslalam. Swoje za i przeciw ale co mi to cholera da. Jak zbyt mali wiem. Dzisiaj sie dowiem wiecej. Wczoraj jechal PolskiBus. O czym pomyslalam? O wawie o forumkach. Milo ze znowu sie spotkaliscie Odpowiedz Link
tdf-888 Re: Dotarłam 16.02.15, 12:31 Pierwsze strajki tez z nim zaliczylas? Nono bedziecie mileli co wnukom opowiafac na stare lata Ty juz go nie mozesz odpuscuc co by sie nie dzialo bo nic nie bedzie tak samo smakowalo.. Niezla presja sytuacji ale jak sie uda to no bedzi bedzie Odpowiedz Link
mavika_88 Re: Dotarłam 16.02.15, 13:39 Ja pierdziele... O czym Ty Tedeefku prawisz? Co wczoraj mialam zaliczac? Akurat w tamtym poscie nie wiem pod co sie podciagnales. Chyba ze ogolem.jakies swoje teorie wysnules. Twoja sprawa. Czepiaj soe. Jakby co... Pierwszych swpich walentynek nie obchodzilam i nie mam zamiaru. A ze sie wybralam by pograc? Ludziska chetne byly to i my tez ejjj. Nawet nie wiem czy sie wczoraj nie wygupilam bo kupilam czekoladki. Tsn. Do formy ust zelazistych byly wcisniete 4 cukierki. Zanim sie otworzylo puszeczke zastanawialam sie ile mogli tam dac slodkosci. Przewidzialam ze 4 no i wczoraj mu dalam. On mi nic bo juz kiedys obgadalismy ze takiego swieta ni musimy obchodzic. Troche glupio mu sie zrobilo bo nic nje mial. Ale nie musial... Bo ja nic nie chce. I dobrze ze nie mial a slodkosci to tez takie bezokazjonalne. Dobraaaa. Kupilam w razie "w" jakby Jego naszlo by mnie czyms uraczyc. Pyszne byly. Z wiseinka i w likierze spirytusowym ^^. Ech. W koncu oblukalam miejscowe. Juz wiem gdzie bedzie moje miejsce. Wiem mniej wiecej jak bedzie to wygladalo. Nie wyglada to zle mam nadzieje ze to bedzie czas gdzi bed mogla sie rozwinac. Na szczescie nie bede wpisana w jakis szablon. Nie bede miala.az tak podyktowane. Moga byc nawet luzy. W sumie dobrze. Bedzie to sprzyjac tfurczosci jesli cos takiego sie narodzi we mnie.... Oby.... Aaaa. I poznam ludzi. I nowe miejsca. Zajebiscie ze od czasu do czasu bede mobolina. Wszystko wyjdzie w praniu... Odpowiedz Link