Dodaj do ulubionych

Płyn Lugola

26.04.16, 20:17
Pamiętacie jaki to miało smak? Bo ja niestety nie tongue_out
Ale wiem, że łykałam. Pamiętam też, że mama mi obiecała coś kupić pod warunkiem, że grzecznie wszystko przełknę. Kupiła mi plastykowe, różowe, zabawkowe monety big_grin
I pamiętam jeszcze, że w roku katastrofy babcia zabroniła nam jeść marchewkę prosto z grządki suspicious
Także katastrofa w Czarnobylu kojarzy mi się głównie z różowymi monetami i zakazem spożywania marchewki tongue_out
A Wam?smile
Obserwuj wątek
    • witamina_b12 Re: Płyn Lugola 26.04.16, 20:36
      pamiętam, że kazali pić ten płyn w szkole, smaku nie pamiętam, ale nie był dobry,
      jakiejś specjalnej paniki nie pamiętam (nie mieliśmy ogródka, więc nie miałam zakazu na zbiory) chyba wtedy miałam jakieś "poważniejsze własne" problemy i ta awaria mało mnie interesowała... wink
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Płyn Lugola 26.04.16, 20:55
      tak, pamiętam, płyn Lugola nie za dobry był, taki dziwny,
      pachniało to podobnie jak jodyna i chyba taki własnie smak miało - jak najgorszego sortu słaba herbatka na kranówie z peerelu, taka z grubym tęczowym osadem na wierzchu wink

      uczyłam się wtedy do matury, siedziałyśmy z koleżanką u niej w ogrodzie, w podwarszawskim Piastowie, pod jabłonią i nagle lunęło
      a chwilę później do domu wpadł jej brat, student, który miał jakieś zajęcia na Ursynowie na SGGW, tonem sensacyjnym oznajmił, że wybuchło i licznik Geigera w zakładzie wariuje...
    • margott70 Re: Płyn Lugola 26.04.16, 21:22
      A ja nie pilam. I autentycznie nie pamietam dlaczego. Ale jak widac wciaz sie paletam po tym lez padole, z tarczyca tez nigdy nie mialam problemow. Z tamtego czasow pamietam tylko, ze opadly nam z krzakow wszystkie porzeczki. I ten pochod 1?majowy tuz po wybuchu
    • margott70 Re: Płyn Lugola 26.04.16, 21:37
      A kto tam wie czy istnieje lepsza rzeczywistosc, moze faktycznie to najlepszy ze swiatowsmile
    • maruda2 Re: Płyn Lugola 26.04.16, 21:51
      Piłam ten płyn i też jakoś z jodyną mi się kojarzy suspicious U mnie w miasteczku panika zapanowała. Pamiętam, że byliśmy z tatą w szpitalu dziecięcym po ten płyn. Była straszna kolejka. I jak to w dużej grupie ludzi narastało zdenerwowanie, od czasu do czasu padały informację, że płynu nie wystarczy dla wszystkich. Ale chyba wystarczyło.
      A na pochodzie 1-majowym następnego dnia byłam, choć rodzice się trochę burzyli, że go ni odwołano. I pamiętam autentyczne zdziwienie, gdy okazało się, że moja przyjaciółka nic nie wiedziała o wydarzeniach z poprzedniego dnia suspicious
      • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Płyn Lugola 26.04.16, 22:28
        bo tak po prawdzie to i płyn Lugola, i jodyna są roztworami czystego jodu w jodku potasu, tylko w jodynie to jest na alko, a w pł. Lugola na wodzie
        • maruda2 Re: Płyn Lugola 26.04.16, 22:40
          Ciekawe, czy jego podawanie miało jakiś sens. Ale problemów z tarczycą nie mam.
    • maruda2 Re: Płyn Lugola 27.04.16, 00:15
      Podobno to wszystko było za późno, więc tarczyca mogła wchłonąć ten radioaktywny.
    • witrood Re: Płyn Lugola 28.04.16, 17:41
      Przypomniało mi się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka