25.11.18, 14:20

Lesie i zauważyłem, że leszczyna kwitnie. Zwykle ma to miejsce w lutym. Czyżby zima miała się ku końcowi?
Obserwuj wątek
    • szarlotka_ja Re: Byłem w 25.11.18, 15:47
      witrood napisał:

      > Czyżby zima miała się ku końcowi?

      Nie strasz wink.

    • silencjariusz Re: Byłem w 25.11.18, 16:22
      Bazie już widziałem. Leszczyny nie.
    • dolores2222 Re: Byłem w 25.11.18, 17:52
      A to byłoby cudnie smile
    • szarlotka_ja Re: Byłem w 25.11.18, 18:30
      Ja tylko rano widziałam, że stokrotka w ogródku kwitnie, a tak to niewiele. To jest ten czas, że rano wychodzę po ciemku, wieczorem wracam po ciemku... i jeszcze teraz weekendy. Ciągle albo szkoła, albo jakieś kursy. Załamać się idzie uncertain.
      • witrood Re: Byłem w 25.11.18, 18:34
        Chce Ci się jeszcze do szkoły chodzić? surprised
        • szarlotka_ja Re: Byłem w 25.11.18, 18:43
          To zależy wink.
          Jak są mądre rzeczy to i mądrze posłuchać. Jak takie pierdoły jak dzisiaj, to strata czasu jest. Ale trzeba się pojawić żeby zal mieć tongue_out.
          • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Byłem w 25.11.18, 18:54
            Znam ten ból wink zwłaszcza jeśli chodzi o zaliczania pierdół 😆😆
            • szarlotka_ja Re: Byłem w 25.11.18, 19:33
              O. to, to. A jeszcze jak nauczycielom pierdół się wydaje, że ich przedmiot to najważniejsza rzecz na świecie, to już masakra jest tongue_out.
          • witrood Re: Byłem w 25.11.18, 18:57
            Wieczna studentka. tongue_out
            • szarlotka_ja Re: Byłem w 25.11.18, 19:33
              Wiem, wiem. Było się uczyć na krawcową wink.
              • witrood Re: Byłem w 25.11.18, 19:39
                Na hydraulika raczej. wink
                • szarlotka_ja Re: Byłem w 25.11.18, 21:31
                  No cóż, żadna praca nie hańbi.
              • witrood Re: Byłem w 26.11.18, 11:06
                Chodziłem na doktoranckie (zakończone uzyskaniem stopnia), jedną podyplomówkę i ze trzy kursy programowania. W tym czasie dynamika mojego wynagrodzenia wyniosła 0%. Więc mi się odechciało. wink
                • szarlotka_ja Re: Byłem w 26.11.18, 18:54
                  Cóż Witkowi poradzić. Ludzie studia mają i jakoś żyją wink.
                  • witrood Re: Byłem w 26.11.18, 19:41
                    No, od tego ponoć się nie umiera. wink
                    • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Byłem w 27.11.18, 09:57
                      Zawsze są tacy co mają gorzej - znają jakiś język zgoła obcy, albo i dwa, i ze dwa dyplomy nawet mają....
                      No jakoś trzeba się pocieszyć, no nie ?
                      wink
                • kevinjohnmalcolm Re: Byłem w 26.11.18, 19:42
                  witrood napisał:
                  > Chodziłem na doktoranckie (zakończone uzyskaniem stopnia), jedną podyplomówkę i
                  > ze trzy kursy programowania. W tym czasie dynamika mojego wynagrodzenia wynios
                  > ła 0%. Więc mi się odechciało. wink

                  A myślisz że dlaczego ja siedzę w UK? W Polsce głównym rodzajem biznesu jest handel, bardzo niewiele jest pracy dla wykształconych ludzi. Zresztą nawet w UK tak naprawdę można zarobić jedynie w firmach prywatnych, bo np. wykładowcy akademiccy nie zarabiają jakoś szczególnie dużo (jak kiedyś proponowano mi poprowadzenie kilku przedmiotów na uniwersytecie, to jak dowiedziałem się ile bym za to dostał, to stwierdziłem że zostanę na pełnym etacie w swojej firmie).
                  Tak naprawdę za robienie rzeczy trudnych majątku się nie zarobi, ogromne pieniądze za to można dostać za robienie rzeczy nudnych. Pierwszy lepszy programista z londyńskiego City zarabia wielokrotność mojej wypłaty. Chyba że ktoś się dobrze wstrzeli - zasady finansowania niektórych projektów naukowych powodują, że wszyscy są wtedy na co roku odnawianych krótkoterminowych kontraktach ze stawkami kontraktowymi (czyli zwykła wypłata razy trzy). Tacy to pożyją...
        • silencjariusz Re: Byłem w 25.11.18, 19:49
          Czasem Witek, panie prowadzące zajęcia są tak interesujące, że z przyjemnością się chodzi na ich zajęcia. Człek popatrzy, posłucha, pozachwyca się i... i w zasadzie tyle.wink
          • szarlotka_ja Re: Byłem w 25.11.18, 22:34
            Sil się zapisał do szkoły żeby się na profesurki popatrzeć? tongue_out
            • silencjariusz Re: Byłem w 25.11.18, 23:14
              Na młode panie dr i mgr.
              • szarlotka_ja Re: Byłem w 26.11.18, 18:55
                I jak już się tak Sil napatrzy to co?
                • silencjariusz Re: Byłem w 26.11.18, 21:51
                  To żałuję, że mam takie życie jakie mam. Przydałaby się kobieta i dziecko.
                  • szarlotka_ja Re: Byłem w 26.11.18, 22:03
                    Niech Sil nie żałuje, zawsze mogłoby być gorzej wink.
                    • witrood Re: Byłem w 26.11.18, 22:06
                      Mogłaby się trafić jędza? wink
                      • witrood Re: Byłem w 26.11.18, 22:10
                        Kuzyn ma taką pyskatą babę. Mają razem dziecko, chociaż ślubu nie. Ciągle idzie na udry z teściową.
                    • silencjariusz Re: Byłem w 26.11.18, 22:17
                      Zawsze mogłoby być lepiej.
                      • szarlotka_ja Re: Byłem w 26.11.18, 22:20
                        Coś Sil nie w humorze dzisiaj tongue_out.
                        • silencjariusz Re: Byłem w 26.11.18, 22:22
                          Czemu? Szarlotta pyta, ja odpowiadam.tongue_out
                          • szarlotka_ja Re: Byłem w 26.11.18, 22:38
                            A jakoś tak.
                            • silencjariusz Re: Byłem w 26.11.18, 22:40
                              Humor normalny. Okoliczności jakby coraz gorsze.
                              • szarlotka_ja Re: Byłem w 26.11.18, 22:57
                                No nic, czas pod kołdrę. Słodkich snów kiss.
                                • silencjariusz Re: Byłem w 26.11.18, 23:01
                                  Dobranoc.kiss
                  • witrood Re: Byłem w 26.11.18, 22:03
                    Teoretycznie niby proste, a w praktyce trudne.
                    • silencjariusz Re: Byłem w 26.11.18, 22:17
                      Nie inaczej.
                  • green.amber Re: Byłem w 26.11.18, 22:10
                    jakoś tak bezosobowo bardzo zabrzmiało...
                    • silencjariusz Re: Byłem w 26.11.18, 22:16
                      Ale co?
                      • green.amber Re: Byłem w 26.11.18, 22:40
                        ale że ale co??
                        jest Sil byłym blondynem czy byłym/aktualnym blondynem z wykształcenia??
                        (uwentualnie liczę na półrocznego focha wink tongue_out)
                        • silencjariusz Re: Byłem w 26.11.18, 22:42
                          Jak zwykle nie wiem o co Ci chodzi Zieloneczko. Co bezosobowo zabrzmiało?
                          • green.amber Re: Byłem w 26.11.18, 22:53
                            gdybym była biuściastą mlodą blondynką napisałabym pewnie dokładnie "Jak zwykle nie wiem o co Ci chodzi Zieloneczko. Co bezosobowo zabrzmiało?" ale chyba nie jestem
                            Sil nie przemęcza zwojów, nie warto wink
                            • silencjariusz Re: Byłem w 26.11.18, 23:03
                              Ok, to spadam. kiss
                              • green.amber Re: Byłem w 26.11.18, 23:22
                                ile razy pisałam, że bez ślinienia mi się tu?!?!?? ile to zarazków aaafuuuuuj a ze mną już dzieci nie będzie to zupełnie bezcelowe ryzyko
                                tak nieapropo to ktoś organizuje sylwestra?? bo jak nie to sobie postanawiam się jutro zorganizować samodzielnie, a jutro już za dwa kwadranse plus nieco...
                                • silencjariusz Re: Byłem w 27.11.18, 16:49
                                  Przepraszam.kiss
                                  Fakt, że nie chcesz dzieci raczej słabo zniechęca do wymiany płynów ustrojowych. A niektórych wręcz może zachęcać.tongue_out Więc wiesz...kiss
    • marcepanka313 Re: Byłem w 25.11.18, 18:42
      witrood napisał:

      >
      > Lesie i zauważyłem, że leszczyna kwitnie

      Sprawdź czy kleszcza nie przyniosłeś.
    • sowa.zagrodowa Re: Byłem w 25.11.18, 22:09
      I ja byłam dzisiaj "na łonie". Stokrotki są wszechobecne, a na forsycji pąki nabrzmiały, jakby lada moment miały zakwitnąć.
      A w przydomowym ogródku zauważyłam kiełkujące hiacynty. To im dobrze nie wróży.
    • witrood Re: Byłem w 26.11.18, 21:28
      A dziś z kolei, cholernie zimno. Bez czapki i rękawiczek ani rusz. Trza w szafie pogrzebać za cieplejszą garderobą. wink
      • szarlotka_ja Re: Byłem w 26.11.18, 21:36
        A ja mam wrażenie, że dziś w ogóle nie było dnia tylko noc suspicious.
        • witrood Re: Byłem w 26.11.18, 21:40
          Słońca chyba nie było. Ja i tak w robocie mam widok na paskudny blok naprzeciwko. Można ludziom do garnków zaglądać. Niewiele widać pogodowo. wink
          • szarlotka_ja Re: Byłem w 26.11.18, 21:43
            A ja w jednej robocie mam widok na piękny parko-ogród, a w drugiej mam miasto na wyciągnięcie ręki także ciemności mi przeszkadzały wink.
            • witrood Re: Byłem w 26.11.18, 21:45
              No, no. Powodzi się Pani. tongue_out
              • szarlotka_ja Re: Byłem w 26.11.18, 22:03
                Skoro Witold tak uważa wink.
    • green.amber Re: Byłem w 26.11.18, 22:33
      coś mi się wydawalo, że się o uszy obilło to byłem w... ale nie miałam świadomości, że aż tak brutalnie... się po Witu nie spodziewałam...
    • apersona Re: Byłem w 27.11.18, 21:14
      Fiołki i forsycje kwitły parę dni temu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka