silencjariusz 04.11.19, 23:43 z którym chciałabym spędzić całe życie A jaki ma być ten wymarzony? Nie wiem " No i kogo pani szuka? Za rozwiązanie zagadki przewidziana jest nagroda. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
witamina_b12 Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 09:15 30+ i 40+ już wiedzą czego chcą od chłopa i od życia Odpowiedz Link
pierzasta_beztroska Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 10:13 Niby wiedzą ale jak je tąpnie to sie okazuje ze beda kochac zupełnie innego niż ten zaplanowany Odpowiedz Link
obrotowy Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 10:28 ok. ale na takie trzeba bardzo uwazac, bo czesto chca czego innego, niz chlop... Odpowiedz Link
j-k bystry jesterm jak Wisla w dolnym biegu 06.11.19, 12:14 witamina_b12 napisał(a): > W sensie, że kobity chcą? bystry jesterm jak Wisla w dolnym biegu - bo dopiero dzis zrozumialem Twoja uwage... - nie - w sensie, ze nie chca chlopa i seksu - a tylko obraczke i staly doplyw gotowki. Odpowiedz Link
witamina_b12 Re: bystry jesterm jak Wisla w dolnym biegu 08.11.19, 21:08 I do tego nicka pomyliłeś... Oj to chyba starość... albo za dużo alterego do spamiętania Odpowiedz Link
szarlotka_ja Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 17:05 Może utknęła mentalnie w podstawówce, albo to typ z cyklu: "szlachta nie pracuje" . P.S. Jaka nagroda? Odpowiedz Link
bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 10:25 Każda ma pewne wyobrażenia, oczekiwania... a potem jak ją "tąpnie" (i nie mówię tylko o 20-tkach) - to pokocha takiego, co wydawałoby się nawet oczekiwań progowych nie spełnia... Także takie rozkminy, jaki powinien być - są chyba bez sensu. W tym przypadku kobieta po prostu pisze, że właściwie marzy po prostu o takim, jaki ją tąpnie na tyle, że będzie chciała spędzić z nim resztę życia. Kobieta jak jej serduszko piknie do jakiegoś, to jest w stanie zrezygnować z wielu oczekiwań, które kiedyś wydawałyby się "must have" Odpowiedz Link
pierzasta_beztroska Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 10:27 Myślę że to działa w dwie strony Ogólnie ludzkość tak ma Odpowiedz Link
bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 10:41 pierzasta_beztroska napisał(a): > Myślę że to działa w dwie strony Ogólnie ludzkość tak ma Tak. Ale mam wrażenie że w kategorii 40+ to już coraz trudniej o porywy serca. Ludzie coraz bardziej kalkulują, tracąc swoje szansy na miłość nieraz przez zupełne dyrdymały. Z drugiej strony - może właśnie wymyślają sobie te dyrdymały, bo zwyczajnie nie "kliknęło". I coraz rzadziej coś "klika". Odpowiedz Link
pierzasta_beztroska Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 18:34 Twojej teorii przeczy liczba kobiet po 40 ktore przetraciły majątek życia na rozmaitych oszustów matrymonialnych Odpowiedz Link
kulka42 Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 12:53 >Kobieta jak jej serduszko piknie do jakiegoś, to jest w stanie zrezygnować z wielu oczekiwań, które kiedyś wydawałyby się "must have" sad but truth Odpowiedz Link
kulka42 Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 13:02 A to nie jest tak, że nigdy do końca nie wiemy jaki ten ktoś wymarzony ma być? Przecież to zależy od tego jakie sytuacje w życiu się wydarzą bo wówczas wiemy czego chcielibyśmy oczekiwać od danej osoby. Jedno co jest pewne - to to że po jakichś nieudanych związkach na pewno już wiemy jaki miałby NIE być ten wymarzony Odpowiedz Link
obrotowy wykluczenie - to wiedza negatywna. 05.11.19, 14:30 kulka42 napisała: Jedno co jest pewne - to to że po jakichś nieudanych związkach na pewno już wiemy jaki miałby NIE być ten wymarzony wykluczenie - to wiedza negatywna. wie sie, czego sie nie chce. - ale nadal nie wiadomo - czego sie chce. Odpowiedz Link
kulka42 Re: wykluczenie - to wiedza negatywna. 05.11.19, 14:46 nigdy do końca nie wiadomo czego się chce - fakt jest taki, że może się wydawać, że ja bym chciała żeby ktoś był taki czy taki, a jak już jest, to się okazuje, że to jaki ktoś jest pociąga za sobą pewne skutki lub konsekwencje wynikające z jego natury, które są niepożądane, więc ostatecznie wracamy do "wykluczenia" - czyli znowu wiemy czego nie chcemy Odpowiedz Link
bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: wykluczenie - to wiedza negatywna. 05.11.19, 15:54 obrotowy napisał: > kulka42 napisała: > Jedno co jest pewne - to to że po jakichś nieudanych związkach na pewno już wie > my jaki miałby NIE być ten wymarzony > wykluczenie - to wiedza negatywna. > > wie sie, czego sie nie chce. > - ale nadal nie wiadomo - czego sie chce. Metoda eliminacji by Sherlock Holmes - rządzi. Stosuję całe życie w różnych dziedzinach życia - bardzo skuteczna Odpowiedz Link
obrotowy zapewne... 05.11.19, 16:46 tylko zdajesz sie wtedy na los - czekajac - co Ci on przyniesie i tylko eliminujac elementy niechciane. a przeciez los mozna samemu wspoltworzyc... Odpowiedz Link
pierzasta_beztroska Re: zapewne... 05.11.19, 18:28 Dziewczyny Facet to nie ciuch z centrum handlowego Nie da się na życzenie dopasować fasonu koloru i rozmiaru Poza tym życie z drugim człowiekiem jest tak przeokropnie trudne że tylko miłość może to uzasadniać i scalać Nie ma innej możliwości Odpowiedz Link
pierzasta_beztroska Re: zapewne... 05.11.19, 19:16 Zwłaszcza jak tylko jedna osoba kocha Odpowiedz Link
kulka42 Re: zapewne... 05.11.19, 19:29 swoją drogą.... komu jest trudniej w takim związku - tej osobie która kocha czy tej która nie kocha? Odpowiedz Link
obrotowy Niezupelnie... sa inne mozliwosci. 05.11.19, 20:50 pierzasta_beztroska napisał(a): Poza tym życie z drugim człowiekiem jest tak przeokropnie trudne że tylko miłość może to uzasadniać i scalać Nie ma innej możliwości Niezupelnie... sa inne mozliwosci. gdy ludzie sie rozumieja, zaspokajaja swoje potrzeby seksualne (seks jest pod reka), dogaduja sie co do finansow i sprzatania mieszkania... To Milosc nie jest tu niezbedna, ani konieczna. Odpowiedz Link
pierzasta_beztroska Re: Niezupelnie... sa inne mozliwosci. 05.11.19, 21:11 Nie wyobrażam sobie takiego związku Idealnego i bez miłości Jak można wykrzesać namiętność przez lata bez uczuć W mojej głowie to się nie mieści Dla mnie to byłby cały czas obcy człowiek Odpowiedz Link
obrotowy ano mozna... 05.11.19, 22:15 zwykla sympatia, wzajemny szacunek i poczucie wspolnego Interesu - zupelnie wytarcza Odpowiedz Link
kulka42 Re: Niezupelnie... sa inne mozliwosci. 05.11.19, 22:51 Kiedyś też tak myślałam ale teraz po latach nie jestem już tego taka pewna Odpowiedz Link
bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: zapewne... 06.11.19, 08:55 no nie wiem. coraz więcej ludzi żyje ze sobą z wygody, dla poczucia bezpieczeństwa, z przyzwyczajenia... miłości to raczej mało widzę wśród moich równolatków... Odpowiedz Link
kulka42 Re: zapewne... 05.11.19, 18:57 w życiu albo się ma szczęście albo nie - każdy kto myśli że jest kowalem własnego losu żyje sobie w błogiej nieświadomości tego że on akurat w życiu ma farta i los się do niego uśmiecha i to jest cała tajemnica jego ewentualnego sukcesu i powodzenia Odpowiedz Link
pierzasta_beztroska Re: zapewne... 08.11.19, 21:26 Ale miłość wcale nie równa się szczęściu Najczęściej jest okropnie męcząca Odpowiedz Link
abc_meee Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 19:07 Każdy ma swoje doświadczenia/cechy/dzieciństwo/przemyślenia/obserwacje/zmiany. A takie pytania i zabawy to jest bazar. No ale jak kiedyś Przekrój. Rozrywka zdrowa i tania Odpowiedz Link
nerw_rdzeniowy Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 19:19 Po raz kolejny z uporem maniaka powtórze, że zamiast prowadzić bezpłodne dyskusje na wyludnionym forum lepiej ruszaj w real sprawdzaj te wszystkie teorie w praktyce. Odpowiedz Link
pierzasta_beztroska Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 19:56 Wyludnionym? W porównaniu do innych forów to całkiem ludne się wydaje Odpowiedz Link
marcepanka313 Re: "Ten Jedyny, 05.11.19, 19:30 Tego jedynego.... Co wygrałam? A tak na poważnie.... to jest efekt teoretyzowania na portalach, dumania, wyszukiwania dziury w całym.... albo gra mimo wad.... albo nie klika mimo zalet.... Odpowiedz Link
samysliciel Re: "Ten Jedyny, 06.11.19, 00:12 Facet się nie ogranicza i jedynych ma harem... Odpowiedz Link
bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: "Ten Jedyny, 06.11.19, 09:01 gwen75 napisał: > silencjariusz napisał: > > > z którym chciałabym spędzić całe życie > > Boszsz, jak to strasznie brzmi. A gwiazdki z nieba by nie chciała? no ja w tym akurat nie widzę nic złego. Kobieta sygnalizuje, że szuka kogoś na stałe. To takie odczucie: patrzysz na bliską osobę, i czujesz, że chcesz z nią spędzić życie. Też mi to odczucie towarzyszyło w małżeństwie i też chciałabym jeszcze raz to poczuć. Odpowiedz Link