Dodaj do ulubionych

No i rozstałam się

20.10.20, 13:26
Pożalić się muszę. Rozstałam się z mężczyzną, którego kocham i żeby było śmieszniej on kocha mnie. Boli jak diabli. Rozstałam się z powodu.. różnicy charakterów... Gdybym widziała kiedykolwiek taki film, umarłabym ze śmiechu...
Obserwuj wątek
    • witrood Re: No i rozstałam się 20.10.20, 13:32
      Nowy jakiś?
      • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 13:33
        3 ostatnie miesiące. W sumie nowy i jak widać ex
        • witrood Re: No i rozstałam się 20.10.20, 13:34
          A z powodu?
          • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 13:37
            To DDA. Strasznie reaguje poczuciem winy i zamyka się. Starałam się, nie dałam rady przez to się przebić..
            • witrood Re: No i rozstałam się 20.10.20, 13:43
              A no tak. To bez terapii może być ciężkie do wyeliminowania. Kuzynka poszła na takową i życie jej się naprawiło.
              • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 13:44
                Szkoda, że nie zakochałam się w Twojej kuzynce,...
                • witrood Re: No i rozstałam się 20.10.20, 13:51
                  Mogłabyś zostać jej czwartym mężem. Jakby zostawiła obecnego trzeciego, który jest bardzo w porządku w porównaniu z poprzednimi dwoma ze zrytym beretem. wink
        • silencjariusz Re: No i rozstałam się 20.10.20, 16:18
          3 miesiące z nim byłaś i już kochasz? To żart?
          • tzn.aga Re: No i rozstałam się 20.10.20, 16:25
            Na to czekałam.
            • silencjariusz Re: No i rozstałam się 20.10.20, 16:43
              No to się doczekałaś.
          • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:28
            A myślałeś, ze co? Ze decydujesz o uczuciach?. Decydujesz o zachowaniu, uczucia pojawiają się kiedy chcą...
            • silencjariusz Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:12
              Kryzys wieku średniego. Ot co. Ogarnij się Królowo!
              • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:16
                silencjariusz napisał:

                > Kryzys wieku średniego. Ot co. Ogarnij się Królowo!
                big_grin big_grin

                Przecież wiek średni dawno za mną...chyba przedśmiertny...
          • ga77-77 Re: No i rozstałam się 22.10.20, 06:53
            silencjariusz napisał:

            > 3 miesiące z nim byłaś i już kochasz? To żart?

            To nie jest tak, że kochać zaczyna się dopiero po roku-dwóch. Ja już po dwóch miesiącach czułem, że to kobieta z którą zamierzam się w przyszłości hajtnąć. No i się hajtnąłem, a że dwie dekady później się rozpadło, to wcale nie znaczy że bym cofnął czas gdybym mógł.
        • ga77-77 Re: No i rozstałam się 22.10.20, 06:58
          margott_2 napisała:

          > 3 ostatnie miesiące. W sumie nowy i jak widać ex

          No to faktycznie długo walczyłaś, normalnie szacunek. Może jednak Silencjariusz ma trochę racji, bo jeśli jeśli ktoś się poddaje w nowym związku po trzech miesiącach, to jest to do wytłumaczenia; jeśli ktoś się poddaje mimo miłości z obu stron po latach walki, to jest to w jakimś tam stopniu zrozumiałe. Ale to zestawienie (poddanie się po trzech miesiącach i rzekome obopólne, wciąż trwające uczucie) to już mi się nieco gryzie. Albo naprawdę powalczysz albo nie pisz że to miłość.
          • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 22.10.20, 08:43
            ga77-77 napisał(a):

            > No to faktycznie długo walczyłaś, normalnie szacunek. Może jednak Silencjariusz
            > ma trochę racji, bo jeśli jeśli ktoś się poddaje w nowym związku po trzech mie
            > siącach, to jest to do wytłumaczenia; jeśli ktoś się poddaje mimo miłości z obu
            > stron po latach walki, to jest to w jakimś tam stopniu zrozumiałe. Ale to zest
            > awienie (poddanie się po trzech miesiącach i rzekome obopólne, wciąż trwające u
            > czucie) to już mi się nieco gryzie. Albo naprawdę powalczysz albo nie pisz że t
            > o miłość.

            Nie zgodzę się do końca. Ja też, będąc szaleńczo zakochana, zerwałam z "swoim" ( po 1,5 mies), bo był toksyczny i czułam, że mnie niszczy psychicznie... Po prostu emocje szaleją, ale na poziomie umysłu wiesz, że ten związek ci nie służy, że jest wiele objawów, że będzie tylko gorzej... Próbujesz wyrwać ze swojego serca tą osobę, zanim się w nim zakorzeni na dobre... Ja ze swoim zrywałam ze trzy razy na przestrzeni 1,5 roku, bo nie dawałam rady odejść, serce mi się wyrywało i wracałam... Człowiek będąc zakochanym w "trudnej osobie" nie "walczy o związek", tylko "walczy ze sobą żeby skutecznie odejść" - to duża różnica...
            No jedyne, co pewnie chciałabym uświadomić margott, to zmianę myślenia z "kocham" na "jestem zakochana" (dojrzała miłość powstaje troszkę wolniej, przeradza się z zakochania, wedle naukowców, po +/- ok. 6 miesiącach). Na razie to szaleją hormony raczej smile
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 14:19
      Bardzo współczuję...
      No czasem samo uczucie nie wystarczy - wiem coś o tym.
      Nie chcę dolewać oliwy do ognia, ale trzy miesiące - to jeszcze nie takie wielkie uczucie, pewnie zakochani byliście (hormony), ale zobaczysz - że minie tydzień, dwa - i dość szybko uwolnisz się emocjonalnie. Tylko nie rozpamiętuj...
      Właśnie większość "zakochań" trwa trzy miesiące, w tym czasie ludzie są w stanie się trochę poznać i widzą, czy coś jest dla nich, czy nie... a z DDA ciężko żyć (szczególnie jak nie chodzi na terapię), miałabyś ciągle orkę na ugorze...
      Też po rozstaniu słuchałam łabędziego puchu, ale lepiej nie słuchać - rozjątrza tylko ból tongue_out
      Przytulam ... Daj czasowi czas.
      • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 16:00
        Ja dla tych 3-ch miesięcy rzuciłam tego, z którym byłam 5 lat i gdybym wiedziała to co wiem teraz to i tak zrobiłabym to samo...
        • silencjariusz Re: No i rozstałam się 20.10.20, 16:23
          Czyli co? Kręciłaś przez pewien czas z dwoma jednocześnie? Bo skoro porzuciłaś poprzedniego dla tego z dda, to znaczy chyba, że spotykałaś się z nim będąc w związku z poprzednim panem? Dobrze zrozumiałem?
          • tzn.aga Re: No i rozstałam się 20.10.20, 16:53
            No Silu, żeby tak z niczym zostać?
            No plizzz
            • silencjariusz Re: No i rozstałam się 20.10.20, 17:37
              Nie rozumiem o co Ci chodzi.
              • tzn.aga Re: No i rozstałam się 20.10.20, 17:43
                Wiem, wiem Silu, ty z tych nie rozumiejących, biednych misi(ów).
                Dlatego nic nie będę tłumaczyć. Już to potrafię tongue_out
                • silencjariusz Re: No i rozstałam się 20.10.20, 17:58
                  Jeżeli ktoś pisze zrozumiale, to nie mam problemów z wyłapaniem sensu. Jeśli ktoś coś plecie w sposób niezrozumiały, to jest to wyłącznie problem tej osoby. Inaczej mówiąc, chcesz pogadać, to pisz tak, bym rozumiał o co Ci chodzi.
          • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:34
            Zrozumiałeś co chciałeś. Byłam w marnym związku, rzucałam go z siedem razy. Nie odpuszczał. Myślisz,że teraz odpuszcza? Może mnie nawet kocha na swój chory sposób. Byłam w długim związku już drugi raz, w marnym związku, ale byłam. Pierwszy raz, bo coś mu obiecałam, mądrze czy nie mądrze, ale stało się a drugi, bo mnie prosił. Mnie nie trzeba uczyć wierności, mnie trzeba uczyć rzucania...
            • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:40
              margott_2 napisała:

              > ...mnie trzeba uczyć rzucania...
              Bo każdy czas musi się wypełnić... jak wracałaś, widać jeszcze nie przyszedł czas na prawdziwe rozstanie...
        • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:32
          margott_2 napisała:

          > Ja dla tych 3-ch miesięcy rzuciłam tego, z którym byłam 5 lat i gdybym wiedział
          > a to co wiem teraz to i tak zrobiłabym to samo...

          Bywa... Nie rób sobie wyrzutów przypadkiem w chwili słabości, bo jeśli odeszłaś od poprzedniego, to znaczy że już się wypaliło... Jakby wciąż była miłość, to byś nie szukała innego.
          Bywa też tak, że dopiero bycie z kimś innym uświadamia ci, jak bardzo kochałaś poprzedniego... Czas pokaże.
      • witrood Re: No i rozstałam się 20.10.20, 20:05
        Też kiedyś słuchałem.

        To może "Taniec pingwina na szkle"? wink
        • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 20:55
          witrood napisał:

          > Też kiedyś słuchałem.
          > To może "Taniec pingwina na szkle"? wink


          Na szkle? ... Ale to może być ostatni taniec(!) tongue_out wink
          youtu.be/7ZTWUQYq10I
    • obrotowy to i tak najlepszy powod 20.10.20, 14:57
      margott_2 napisała:
      Rozstałam się z powodu.. różnicy charakterów...


      To i tak najlepszy powod do rozstania.

      Inne - bywaja tylko gorsze.

      (wiem co pisze - bo rozstac sie bez bijatyki, bluznierstw i za obopolnym porozumieniem - to wlasciwie sukces)
    • dolores2222 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 15:45
      Margott, ja już tu rzadko zaglądam, bo nie mam nic do powiedzenia.
      Nic do przeżycia.
      Ale dziś akurat mnie naszło na wspominki i widzę taki wątek. I smutno mi.
      Odbieram cię jako taką mądrą, poukładaną kobietę. Trochę przeciwieństwo mnie. I właśnie dlatego obawiam się, że jak już to napisałaś, to pewnie klamka zapadła.
      Ale powiem ci z własnego doświadczenia. Takiej samotności totalnej.... Nic się nie liczy. Nic oprócz miłości. Oczywiście, jeśli się w nią wierzy. Gdyby była jakaś szansa, to ja bym powalczyła. Jeżeli kochasz i czujesz jego miłość, to może jest jakaś nadzieja? Ja bym nie dała odejść miłości bez walki.
      Piszę ci to, bo zapadłam się w sobie już całkowicie. Idę do pracy i muszę się jakoś trzymać. Ludzie wracają z niej do domu, gdzie łapią oddech. Mają kogoś, kto pocieszy, rozśmieszy albo wkurzy. Ale JEST.
      Wiem, że ty jesteś zupełnie inna niż ja. Silna. Może niepotrzebnie to piszę... ale po prostu chciałam ci to powiedzieć. I przykro mi.
      • obrotowy dolorka, nie krzywduj sobie :) 20.10.20, 15:58
        dolores2222 napisała:

        > Margott, ja już tu rzadko zaglądam, bo nie mam nic do powiedzenia.
        > Nic do przeżycia.

        - bez przesady zamknieta na klodke w klatce nie siedzisz.

        Nic się nie liczy. Nic oprócz miłości.

        - doprawdy ? a chocby spotkanie kogos znajomego na ulicy - ot tak, by pogadac ?

        ja mam latwiej (jako mezczyzna) bo jak nie ma sie do kogo odezwac

        - to ide o pobliskiego baru na piwo - ot tak, by zamienic z kims pare slow...

        chocby z barmanem (jak ostatnio) - bo pusto sie teraz zrobilo...




        • margott_2 Re: dolorka, nie krzywduj sobie :) 20.10.20, 16:05











          >

          >
          > ja mam latwiej (jako mezczyzna) bo jak nie ma sie do kogo odezwac
          > - to ide o pobliskiego baru na piwo - ot tak, by zamienic z kims pare slow...
          >
          > chocby z barmanem (jak ostatnio) - bo pusto sie teraz zrobilo...
          >
          >
          >
          >

          Ja to chyba jednak facet jestem... Idę napić się drinka do rodzonej córki
      • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 16:01
        Powalczyć? A wiesz co to naciąganie struny przez DDA. Naciąga się, naciąga, aż struna pęka...
        • dolores2222 Re: No i rozstałam się 21.10.20, 18:30
          Wiem.
          Naciągałam i ja.
          Wiem też, co to bicie, uciekanie z domu, ciągły lęk i niezrozumienie, że ktoś, kto powinien kochać, krzywdzi.
          Dziecko nie rozumie, ale czuje intuicyjnie, że tak być nie powinno.
          A dorosły płaci za to wszystko nieudanymi związkami, brakiem poczucia własnej wartości, rozchwianiem emocjonalnym albo co gorsza, chorobą psychiczną.
          Ja spłacam. I na ironię, to nie ja ten dług zaciągnęłam.
          Nie tłumaczę Go. Nie zamierzam.
          Jesteś mądrą osobą i wiesz, co dla ciebie dobre.
          Rób tak, jak czujesz, że będzie dobrze dla ciebie.
          On być może też będzie płacił jeszcze długo.
          Może do końca życia.
          Ty nie musisz.
          Trzymaj się, Margott.
          • margott_2 Re: No i rozstałam się 21.10.20, 18:42
            dolores2222 napisała:

            > Wiem.
            > Naciągałam i ja.
            > Wiem też, co to bicie, uciekanie z domu, ciągły lęk i niezrozumienie, że ktoś,
            > kto powinien kochać, krzywdzi.
            > Dziecko nie rozumie, ale czuje intuicyjnie, że tak być nie powinno.
            > A dorosły płaci za to wszystko nieudanymi związkami, brakiem poczucia własnej w
            > artości, rozchwianiem emocjonalnym albo co gorsza, chorobą psychiczną.
            > Ja spłacam. I na ironię, to nie ja ten dług zaciągnęłam.
            > Nie tłumaczę Go. Nie zamierzam.
            > Jesteś mądrą osobą i wiesz, co dla ciebie dobre.
            > Rób tak, jak czujesz, że będzie dobrze dla ciebie.
            > On być może też będzie płacił jeszcze długo.
            > Może do końca życia.
            > Ty nie musisz.
            > Trzymaj się, Margott.

            Dzisiaj jest trochę inaczej. Rozstałam się tylko akurat nie z tym, o którym pisałam wczoraj. No daliśmy sobie tą szansę, może jakoś się dogadamy, bo bardzo chcemy. Powoli rozstaję się z dotychczasowym życiem.
            • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 21.10.20, 18:49
              margott_2 napisała:

              > Dzisiaj jest trochę inaczej. Rozstałam się tylko akurat nie z tym, o którym pis
              > ałam wczoraj. No daliśmy sobie tą szansę, może jakoś się dogadamy, bo bardzo ch
              > cemy. Powoli rozstaję się z dotychczasowym życiem.

              Yyyy, wait, wait... uncertain
              To znaczy do tego DDA ciągle wracasz i do niego jednak wróciłaś? i jego kochasz? czy jak ?
              • margott_2 Re: No i rozstałam się 21.10.20, 18:53
                Wróciłam. To było pierwszy raz. He, he a ja wracam z reguły tak z 5 razy. Kocham, choć nie lubię o tym gadać...
                • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 21.10.20, 19:14
                  margott_2 napisała:

                  > Wróciłam. To było pierwszy raz. He, he a ja wracam z reguły tak z 5 razy. Kocha
                  > m, choć nie lubię o tym gadać...

                  ok, kumam. No co zrobisz, jak nic nie zrobisz (głask, głask...).
                  Żeby Tobie i Dolorce poprawić trochę humor, to powiem, że też nie mam sielanki: dziś mój luby ff odwołał nasze spotkanie, bo kolega zadzwonił, że może wpaść, żeby pograli W PLANSZÓWKĘ (!) big_grin big_grin
                  Także ten, mam nadzieję, że trochę na humorek pomogłam, hihi wink big_grin
                  • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 21.10.20, 19:20
                    wiek pana: 42 (żeby nie było, że się za młodzież biorę wink).
                  • margott_2 Re: No i rozstałam się 21.10.20, 19:26
                    Humor to mam akurat dobry. No jak mieć zły humor jak się człowiek pogodził, 😀
                    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 21.10.20, 19:33
                      margott_2 napisała:

                      > Humor to mam akurat dobry. No jak mieć zły humor jak się człowiek pogodził, 😀

                      No to bardzo się cieszę! smile To następnym razem jak pomyślisz sobie, że masz zj..ba, to pomyśl, że nie jesteś sama! smile
    • samysliciel Re: No i rozstałam się 20.10.20, 16:16
      Takie rzeczy się zdarzają, coś kończy coś się zaczyna, coś ewoluuje.
      U mnie to skomplikowane.
      • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:19
        samysliciel napisał:

        > Takie rzeczy się zdarzają, coś kończy coś się zaczyna, coś ewoluuje.
        > U mnie to skomplikowane.

        To jest zawsze skomplikowane
        • samysliciel Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:25
          też prawda, ludzie są skomplikowani to i relacje takie są
    • silencjariusz Re: No i rozstałam się 20.10.20, 16:44
      A to co napisałeś to nie seksizm jest?wink
    • silencjariusz Re: No i rozstałam się 20.10.20, 17:38
      Zwał jak zwał.tongue_out
    • silencjariusz Re: No i rozstałam się 20.10.20, 17:40
      A potem zostają pożyczki, hipoteki i bezdomność. Bo zakochana duszka nieba chciała przychylić ukochanemu...
    • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:37
      To takie testowanie ile jeszcze wytrzyma,żeby udowodnić,że mnie kocha , a w gruncie rzeczy chodzi tylko o stwierdzenie, wiedziałem,że nie kocha..
      • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:46
        margott_2 napisała:

        > To takie testowanie ile jeszcze wytrzyma,żeby udowodnić,że mnie kocha , a w gru
        > ncie rzeczy chodzi tylko o stwierdzenie, wiedziałem,że nie kocha..

        Bardzo toksyczne... no nie... chyba bym nie radziła w to brnąć... nawet jak jest miłość. Niestety sama w życiu boleśnie przekonałam się, że sama miłość nie wystarczy...
        Z drugiej jednak strony - moja nadzieja że ktoś się zmieni pod wpływem mojej miłości - nigdy nie umarła, to może i ty jeszcze parę razy musisz powalczyć, zanim się ze spokojnym sumieniem poddasz.
        • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:52
          prawda_we_mgle napisała:

          >
          > Bardzo toksyczne... no nie... chyba bym nie radziła w to brnąć... nawet jak jes
          > t miłość. Niestety sama w życiu boleśnie przekonałam się, że sama miłość nie wy
          > starczy...
          > Z drugiej jednak strony - moja nadzieja że ktoś się zmieni pod wpływem mojej mi
          > łości - nigdy nie umarła, to może i ty jeszcze parę razy musisz powalczyć, zani
          > m się ze spokojnym sumieniem poddasz.


          Przecież ja to Bunt wiem i ja to widzę. I widzę to małe skrzywdzone dziecko, które ojciec tłukł...i muszę jakoś przez to przejść
          • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:59
            margott_2 napisała:

            > Przecież ja to Bunt wiem i ja to widzę. I widzę to małe skrzywdzone dziecko, kt
            > óre ojciec tłukł...i muszę jakoś przez to przejść

            No to nie zostawiaj go w życiu całkowicie, tylko przenieś znajomość na inny poziom: zostań jego przyjaciółką i pogoń na terapię..
            Ja się zaprzyjaźniłam szczerze z moją miłością... i relacja nabrała niesamowitej głębi i bliskości, jakiej wcześniej nie udało nam się stworzyć, będąc parą...
            Myślałaś żeby to tak rozwiązać?
            • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:03

              > No to nie zostawiaj go w życiu całkowicie, tylko przenieś znajomość na inny poz
              > iom: zostań jego przyjaciółką i pogoń na terapię..
              > Ja się zaprzyjaźniłam szczerze z moją miłością... i relacja nabrała niesamowite
              > j głębi i bliskości, jakiej wcześniej nie udało nam się stworzyć, będąc parą...
              > Myślałaś żeby to tak rozwiązać?

              Już raz jednego ratowałam. Może gdyby nie moje ratowanie to jeszcze by żył...Zdecydowanie słaba jestem w te klocki
              • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:05
                margott_2 napisała:

                >...Może gdyby nie moje ratowanie to jeszcze by żył...

                oj tam, oj tam... tak to nie myśl... pamiętaj, że każdy jest odpowiedzialny tylko za swoje czyny.
      • tzn.aga Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:51
        Przecież nie tylko DDA tak mają.
        To bardzo powszechne zachowanie.
        Nie tylko w kontekście związku ale również w innych relacjach.
        • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:56
          Piszcie mi dalej to może jakos nabiorę dystansu i zapomnę,że i poczucie humoru mi pasowało i wrazliwość i całe mnóstwo innych rzeczy...
          • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:03
            margott_2 napisała:

            > Piszcie mi dalej to może jakos nabiorę dystansu i zapomnę,że i poczucie humoru
            > mi pasowało i wrazliwość i całe mnóstwo innych rzeczy...

            ja tam parę razy musiałam wysunąć głowę nad wodę (znaczy "zerwać"), nabrałam powietrza i dalej walczyłam o swojego skunksa wink
            nikt nie mówił, że ma być łatwo big_grin... trzeba ciężko pracować, żeby stworzyć coś wspaniałego smile
          • tzn.aga Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:06
            Ale nie pasowało ci jak cię traktuje, a to kluczowe.
            Co z tego, że się z kimś śmiejesz jak potem płaczesz - już sama.
            • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:14
              tzn.aga napisała:

              > Ale nie pasowało ci jak cię traktuje, a to kluczowe.
              > Co z tego, że się z kimś śmiejesz jak potem płaczesz - już sama.

              To jeszcze bardziej skomplikowane. Taka zadbana przez faceta to ja nie byłam nigdy...ja juz sama nie wiem co to było. Jakaś karma czy co
              • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:22
                margott_2 napisała:

                > To jeszcze bardziej skomplikowane. Taka zadbana przez faceta to ja nie byłam ni
                > gdy...ja juz sama nie wiem co to było. Jakaś karma czy co

                noo, związki karmiczne są najtrudniejsze.. dają Ci dużo szczęścia, żeby potem strącić na samo dno piekieł... Ja ze swoim miałam identycznie... tongue_out smile
                trochę wierzę, że jak się wypali zło, to potem zostaje więcej dobrego... ale może to tylko pobożne życzenie...wink
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:37
      gwen75 napisał:

      > Silu w inkwizytora się bawisz? Przecież to jest domena tej drugiej płci wink

      Silu nosa do życia nie wyściubia z tego swojego chutoru i zawsze niezdrowo się ożywia, jak wyczuje że może kogoś zjadliwie ocenić / rzucić kamieniem... Jak sobie wyobrażam podniecony tłumek w drodze na ukrzyżowanie, oczami wyobraźni widzę tam gorliwych silopodobnych...wink
    • tzn.aga Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:48
      smile
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:48
      gwen75 napisał:

      > dolores2222 napisała:
      > > Ja bym nie dała odejść miłości bez walki.

      > Boże chroń nas, facetów, przed taką walką wink

      hihihi big_grin big_grin
      • dolores2222 Re: No i rozstałam się 21.10.20, 18:24
        Cieszę się, że tak się ubawiłaś...
        To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie warto tu już zaglądać.
        Kiedyś myślałam, że jednak człowiek to człowiek, nie literki...
        I wydawało mi się, że kto jak kto, ale ty z twoją empatią i tymi wszystkimi górnolotnymi hasłami o samorozwoju, więcej widzisz i.... rozumiesz i tak po prostu czujesz drugiego człowieka.
        Oby jak najdłużej dopisywał wam humor.
        Życzę tego i tobie, i Gwenowi.
        Bawcie się dobrze
        • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 21.10.20, 18:44
          dolores2222 napisała:

          > Cieszę się, że tak się ubawiłaś...
          > To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie warto tu już zaglądać.
          > Kiedyś myślałam, że jednak człowiek to człowiek, nie literki...
          > I wydawało mi się, że kto jak kto, ale ty z twoją empatią i tymi wszystkimi gór
          > nolotnymi hasłami o samorozwoju, więcej widzisz i.... rozumiesz i tak po prostu
          > czujesz drugiego człowieka.
          > Oby jak najdłużej dopisywał wam humor.
          > Życzę tego i tobie, i Gwenowi.
          > Bawcie się dobrze

          Oj Dolorka, nie ma się co obrażać, źle zinterpretowałaś kontekst. Chichrałam nie z Ciebie, tylko dlatego że Gwen mnie niepomiernie bawi ze swoim strachem przed kobietami, który wychyla się z każdego jego posta... Zresztą przekomarzaliśmy się na ten temat przez cały wczorajszy wieczór... On swoje - ja swoje...
          Nie bierz proszę wszystkiego tak do siebie... owszem, staram się nie tracić dobrego humoru, choć i mi doskwiera emocjonalnie jesień i ogólna covidowa sytuacja... Też miewam zniżki nastroju i wtedy wpisy na forum odbieram jako ataki na siebie, a innego dnia interpretuję już inaczej intencje piszącego... Tak bywa. Także słowo harcerza, że hihi było z Gwena, nie z Ciebie (literki nie oddają intencji niestety).
          Ściskam, i cały czas przypominam, że gdybyś potrzebowała prawdziwej rozmowy, to masz mojego tela na gazetowym mailu smile
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:53
      gwen75 napisał:

      > Przetłumaczmy to na wersję męską:
      > "Bywa... Nie rób sobie wyrzutów przypadkiem w chwili słabości, bo jeśli odszedł
      > eś od poprzedniej, to znaczy że już się wypaliło... Jakby wciąż była miłość, to
      > byś nie szukał innej."
      >
      > Piękne to jest wink

      Gwen, a ty nie wiesz, że mężczyźni inaczej mają, niż kobitki? wink
      poczytaj sobie o mózgu kobiecym i męskim (albo choć "Marsjanie i wenusjanki w sypialni")... kobiety bardziej instynktownie jadą na uczuciach, a Wy biologicznie jesteście przystosowani do rozsiewania jak największej ilości plemniczków... to zdecydowana różnica w postrzeganiu spraw damsko-męskich smile
      • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 18:55
        dobra, prościej: kobiety jak naprawdę kochają - nie szukają (za bardzowink), mężczyźni nawet jak kochają - to ciężko im oprzeć się różnym okazjom, choćby do pogapienia się smile
        • baenzai Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:23
          Równie dobrze można powiedzieć, że kobiety biologicznie pożądają jak najlepszego samca, zatem niejako z natury są w stanie porzucić dotychczasowego partnera dla kogoś o lepszych genach czy wyższym statusie społecznym. smile
          • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 20:48
            baenzai napisał:

            > Równie dobrze można powiedzieć, że kobiety biologicznie pożądają jak najlepszeg
            > o samca, zatem niejako z natury są w stanie porzucić dotychczasowego partnera d
            > la kogoś o lepszych genach czy wyższym statusie społecznym. smile

            O! tyż prowda! Muszę zaktualizować oprogramowanie ... smile
        • obrotowy o to to... 21.10.20, 15:45
          prawda_we_mgle napisała: choćby do pogapienia się smile



          w przedziale kolejowym usiadla kiedys naprzeciw mnie ladna kobieta z PIEKNYM biustem.

          doslownie mnie zamurowalo - gapilem sie na nia caly czas - nie mogac oderwac od niej wzroku...

          i o dziwo to gapienie sie wcale nie mialo podtekstu seksualnego

          gapilem sie na nia - jak na zywe DZIELO SZTUKI.


          • prawda_we_mgle Re: o to to... 21.10.20, 16:05
            obrotowy napisał:

            > gapilem sie na nia - jak na zywe DZIELO SZTUKI.

            też tak miewam... smile i płeć czy moje preferencje nie mają tu nic do rzeczy smile... wrażliwość na piękno, ot co smile

    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:00
      gwen75 napisał:

      > W wolnym tłumaczeniu:
      > "Urobię go odpowiednio stosując emocjonalny szantaż" wink

      mam ochotę przełożyć cię przez kolano... big_grin big_grin
    • szarlotka_ja Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:43
      Czy to ostateczna i gruntownie przemyślana decyzja?
      • margott_2 Re: No i rozstałam się 20.10.20, 19:45
        szarlotka_ja napisała:

        > Czy to ostateczna i gruntownie przemyślana decyzja?

        Żeby ona była przemyślana to ja bym problemu nie miala, albo miała mniejszy. Ona jest wymuszona okolicznościami
        • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 21:03
          margott_2 napisała:

          > Żeby ona była przemyślana to ja bym problemu nie miala, albo miała mniejszy. On
          > a jest wymuszona okolicznościami

          A nie chcesz napisać, co takiego nawywijał?
          • samysliciel Re: No i rozstałam się 20.10.20, 21:08
            proponuję nos do kawy...
            • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 21:14
              samysliciel napisał:

              > proponuję nos do kawy...

              już za późno... nie mogłabym zasnąć smile
        • szarlotka_ja Re: No i rozstałam się 20.10.20, 22:06
          No nie wiem, może przewiń do punktu wyjścia i spróbuj jeszcze raz?

          Choć w sumie nie chcę tego zrozumieć wink.

          P.S.
          Współczuć czy na kopać w 4 litery?
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 20:49
      gwen75 napisał:

      > I myślisz, że ja łyknę tę propagandę jak młody pelikan? wink
      > I uważasz, że wiesz wszystko lepiej? wink

      niii, tak se gadam głupotki... smile smile
      • samysliciel Re: No i rozstałam się 20.10.20, 20:53
        też uważam że to takie złudzenie wynikające z tego że faceci mogli sobie na więcej pozwalać, na co przymykało się oczy, teraz jest równouprawnienie, obie strony mogą przyprawiać rogi oficjalnie
        • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 20:57
          samysliciel napisał:

          > ...teraz jest równouprawnienie, obie stro
          > ny mogą przyprawiać rogi oficjalnie

          nie no może z tym "oficjalnie" to przesada big_grin, ale rozumiem, o co ci chodzi, i tak - zgadzam się smile
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 20:51
      gwen75 napisał:

      > prawda_we_mgle napisała:
      > > nie wiesz, że mężczyźni
      > > poczytaj sobie o mózgu
      > > Wy biologicznie jesteście przystosowani
      >
      > Dziękuję za te objawienia boska istoto! wink

      hihi big_grin. "Dziękuję" to się nie najem... : czysta złotych. może być przelew wink
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 20.10.20, 21:01
      gwen75 napisał:

      > prawda_we_mgle napisała:
      > > związki karmiczne

      > Że co? wink

      big_grin big_grin
      Karmiczne... no że jest karmiąca i karmiony wink, wicie rozumicie, Gwenik... tongue_out smile
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 21.10.20, 09:07
      gwen75 napisał:

      > Oprzeć się gapieniu? A po co? Przecież to jest za darmo i nie jest zakazane smile

      Jak idziesz ze swoją kobietą po ulicy i obcinasz wzrokiem inne laski - to twojej byłoby przykro. Nawet jakby tego po sobie nie pokazała... Uważam, że każdy chop, któremu zależy na kobicie, i który ma trochę kultury i kindersztuby - powstrzyma się przy niej od gapienia się na inne.

      Co więcej - po sposobie "obcinania" wartościujemy facetów - jak się chamsko, namolnie gapi - nie ma szans, jak delikatnie zerka - jak najbardziej... Kultura osobista nas kręci (przynajmniej moją warstwę społeczną)... no chyba że ja jestem dziwna, ale nie przypuszczam tongue_out
      • obrotowy i stąd te podwojne standardy :) 21.10.20, 15:59
        prawda_we_mgle napisała:
        > Co więcej - po sposobie "obcinania" wartościujemy facetów
        - jak się chamsko, namolnie gapi - nie ma szans, jak delikatnie zerka - jak najbardziej...
        Kultura osobista nas kręci (przynajmniej moją warstwę społeczną)...



        Oczywiscie wiemy to doskonale smile
        i stad te podwojne standardy:

        - jezeli podoba mi sie kobieta i sa warunki by "zagadac" - to wtedy spogladam na nia delikatnie,
        okazujac zainteresowanie - ale tak - by zrobic na niej dobre wrazenie (czlowieka dobrze wychowanego)

        - jezeli inna mi sie podoba, ale nie ma warunkow , by zagadac i wiem, ze skoczy sie tylko na popatrzeniu,
        to wtedy rzucam w kąt kulture i gapie sie bezczelnie smile
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 21.10.20, 11:32
      gwen75 napisał:

      > Może to jest jakiś problem z poczuciem własnej wartości? Bo na przykład ja bym
      > sobie nie zawracał głowy tym, na kogo ona się patrzy wink

      myślę, że jednak zależy, w jaki sposób by to robiła


      > Wszystko co Ty robisz, inne kobiety robią identycznie? wink

      jak zwykle mówię tylko po swoim otoczeniu, i na podstawie wypowiedzi kobiet na "kobiecych grupach" które czytam - większości przeszkadza chamskie gapienie się faceta.
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 21.10.20, 12:47
      gwen75 napisał:

      > Człowiekowi trzeba dać wolność smile

      Yhy, yhy... już widzę szczęśliwego faceta u boku kobiety, która wszystkich mijanych samców zaczepia zalotnym spojrzeniem... tolerancja pryska jak bańka mydlana wink


      > > większości przeszkadza chamskie gapienie się faceta.
      > To chyba jakiś problem z zazdrością wink

      albo jednak ta kwestia wymagań progowych... wink
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 21.10.20, 13:47
      gwen75 napisał:

      > > kobiety, która wszystkich mijanych samców zaczepia zalotnym spojrzeniem..

      > No ma pozytywne nastawienie do ludzi, do świata. Niech się uśmiecha życzliwie d
      > o wszystkich, to jest przecież normalne wink

      big_grin
      spoko big_grin
    • searam Re: No i rozstałam się 21.10.20, 22:57
      True love is not found. It is built.
    • prawda_we_mgle Re: No i rozstałam się 22.10.20, 09:05
      gwen75 napisał:

      > Przecież to kilo kitu i nic więcej wink

      Aha, pan idealny się odezwał wink... znam teorię i się nią dzielę... a sama ją praktykuję, mniej lub bardziej nieudolnie, ciężko pracując nad sobą... czego i tobie życzę smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka