hesse.1
11.12.08, 00:52
rozbitkowie zdarzeń i losów.Żyją tylko dzięki obecności powietrza,które i tak
z niemałym trudem przepływa przez gardło.Zapomniani przez słońce,zimnokrwiści
zdobywcy gorzkich życiowych prawd.Banici szczęścia,przymykający powieki z
nadzieją,
że nie będą ich na powrót otwierać i pragną tylko,aby to oskarżenie przeciw
światu było ostatnim.W piersi noszą ogromny głaz,lecz jednak nie toną,jakimś
cudem utrzymując kurs na jakikolwiek eden.Czasami wystawiani na ciężkie próby
i gdy to się zdarzy,pamiętają,że Bóg zsyła im takie sny,aby przekonać się ile
są warci.
Chociaż bardzo zmęczeni,to jednak przebudzenie zawsze witają cichą
i nieśmiałą radością z doświadczeniem stawiając krok w przyszłą stronę Jego
słońca.