krzychlater 14.12.08, 17:05 Dziś miałem udany dzień, ale nie taki jak ten żołnierz w kawale, co to był na przepustce. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krzychlater Re: Dziś 14.12.08, 17:20 Nie ten kawał opowiada się tylko w męskim gronie. Odpowiedz Link
wers-alik Re: Dziś 14.12.08, 19:49 Ja też znam dobry kawał, ale nie powiem, bo jest tylko dla kobiet. Odpowiedz Link
mandalek Re: Dziś 14.12.08, 20:04 Ja tam często mam dobry humor, bo tak jest lepiej i łatwiej. A chandrom stanowcze: NIE! Odpowiedz Link
krzychlater Re: Dziś 14.12.08, 21:05 Precz z preczem i nie dla nie. A tak dla jasności chyba ten temat wymiera coraz mniej osób tu zagląda, udzielam się i starzy wyjadacze wypadli z obiegu smutno się tutaj robi. Odpowiedz Link
mandalek Re: Dziś 14.12.08, 21:18 A co tam - żadnych zakazów, żadnych reguł Chyba masz rację, jakoś tu inaczej. Chociaż może ja akurat nie powinnam się wypowiadać, bo długo czytam, ale odzywam się tu od niedawna. Jednak wydaje mi się, że t nasza wina, bo to my tworzymy to miejsce. Może nam się nie chce, mnie chce się coraz mniej, może t jak w normalnym świecie, zamiast z kimś porozmawiać zbywamy go półsłówkami. Odpowiedz Link
kawamija Re: Dziś 14.12.08, 21:20 Krzychlater - przeczytałałam wątek, ale nie chcesz opowiedziec kawału dla facetów.więc poza tym ,ze sie ciesze , ze miałeś super dzień.......cóż moge wiecej napisac. Pozdrawiam p.s. Rzeczywiscie dzis smutniej, moze wszyscy sprzatają ? Odpowiedz Link
kawamija Re: Dziś 14.12.08, 21:30 Nie chcesz opowiedziec kawału dla facetów A co sprawiło, ze dzien był tak miły, chyba nikt Cie tak naprawde nie zapytał.....więc i jedno, i drugie mozesz opowiedziec jak chcesz Odpowiedz Link
krzychlater Re: Dziś 14.12.08, 21:51 Kawału nie opowiem sam go dobrze nie pamiętam, ale mi się przypomniało mi się zakończenie jak zakładałem temat. Opis dnia; Wstałem o 8:00, o 9:20 miałem autobus do Wrocka gdzie byłem o 10:00 po 125 minutach zameldowałem się na giełdzie elektronicznej na ul. Robotniczej cena biletu 2zety, giełda dno mniej ludzi, mniej towaru niż trzy lata temu, gdy byłem tu ostatnio filmów i gier sporo, choć mniej niż dawniej muzyka mało chciałem kupić sobie wszystkie 26 płyt Mike Oldfilda na MP3, bo polowe mam na CD a resztę ciężko dostać i klops tylko dwóch to miało zamawiam odpór za tydzień niech spadają piractwo upada, przejrzałem koncerty nic ciekawe nawet porządnego koncerty Queena nie mieli. Kupiłem sobie za to odtwarzać MP3 stary się wyrobił na wyjazdach i pamięcUSB 8GB będę się w pracy wymieniał muzyką. Potem oglądnąłem sobie stoiska zoologiczne krewetki do akwarium kosztują 2 zety fajnie było by je hodować. Następnie poszedłem na Dworzec Swiebodzki taki współczesny średniowieczny jarmark kawałkami nawet orientalny, teraz rozciąga się poza granice miasta taki ogromny się zrobił a ludu jak na pochodzie pierwsza majowym. Giełda starości wylądował gdzieś na obrzeżach kosmosu zawsze lubię się tam swędach, w szczególności oglądać monety stare tam wypatrzyłem sobie kijki do spacerowania po górach a przymierzałem się do nich przydają się do podpierania się, odganiania wilków w lesie, psów i pijaczków po wsiach, zajmowania miejsca siedzącego w pociągu i przepychania się w tłumie oraz do walenia po głowie rozmówców, którzy się z tobą nie zgadzają. Okazja 22 zety za sztukę od razu sobie fundnąłem parę takich ładnych pokrytych lśniącym niebieskim kolorem. Nie wiem, dlaczego poczułem się zadowolony i skończyłem wizytę na targowisku przepychając się przez tłum do wyjścia denerwują mnie ci z rowerami, wózkami z dziećmi i barany rozmawiające przez komórkę tarasujące przejścia do domu wróciłem przed 14::00. FIN Odpowiedz Link
kawamija Re: Dziś 14.12.08, 22:02 hhhhhhhmmmmmmmmmm............"rozwaliłeś " mnie tym opisem ))))))) fantastycznie.....poniewaz sobie siedzie i jak na nick przystało pije kawę, to wypadałoby sie odwdzięczyć przynajmniej po częsci tak szczególowym opisem dnia , ale.....cóz siedzie w pracy.......to bardziej adekwatne stwierdzenie, niz pracuje.... - oczywiscie mi zarówno za jedno , jak i drugie płacą Szperam sobie po forum, troche sie zamysłiłam nad wątkiem obok na temat świąt i tego jak narzekamy a jak pada jakaś propozycja chocby rozmowy, to często wymiękamy....wiem , ze takie wątki były powielokroć na forum,ale.......jakoś mnie to zmarwiło, po raz kolejny zastanowiło. Więc by było optymistyczniej....nie ma co siedziec i narzekac ))) Odpowiedz Link
krzychlater Re: Dziś 14.12.08, 22:10 Lanie wody w opisach mi wychodzi mam własne kroniki z wycieczek i wypraw, pisałem tez sporo relacji z wycieczek klubowych z Na Przełaj, ale mnie pogonili z pisania, bo pisałem za dużo i krytycznie. Myślałem ze kawamija to z japońskiego jak kawasaki. Nie lubię ani narzekania, ani chwalenia, ani pocieszania każde mnie denerwuje, irytuje. Odpowiedz Link
kawamija Re: Dziś 14.12.08, 22:20 krzychlater napisał: > Lanie wody w opisach mi wychodzi mam własne kroniki z wycieczek i wypraw, > pisałem tez sporo relacji z wycieczek klubowych z Na Przełaj, ale mnie pogonili > z pisania, bo pisałem za dużo i krytycznie. brawo, brawo.....a ze krytycznie ? no cóż krytykę z trudem sie znosi... > Myślałem ze kawamija to z japońskiego jak kawasaki. ...impuls, chwila,iskra..tak mi sie skojarzyło.....juz nie pamietam dokładnie dlaczego,ale .......raczej od kawy Nie lubię ani narzekania, > ani chwalenia, ani pocieszania każde mnie denerwuje, irytuje. hmmmmm........to zależy....mnie czasem chwalenie przez innych niesie pozytywnie, zwłaszcza jak sama czuje, ze jest ok. Narzekania, biadolenia nie znosze - nie jest konstruktywne. Pocieszenie - czasem potrzebuje,czasem staram sie pocieszyc innyc....tego nie odrzucam Odpowiedz Link
kawamija Re: Dziś 14.12.08, 22:47 krzychlater napisał: > Też nie lubię krytyki siebie. Ja nie lubie krytyki, która wydaje mi sie nieadekwatna do sytuacji, zdarzenia. Jesli sie krytykyje, czy ocenia negatywnie sytuacje "zasługującą" na taką ocene, cóż......czasem trzeba pochylić głowe i spuścić wzrok Odpowiedz Link