22.02.09, 12:00
Nie wiem dlaczego ale boje sie zacząć nowy związek . dlaczego sam dobrowolnie
skazuje się na samotność . dlaczego brak mi wiary ze tym razem może się udać
. doradźcie jak przekonać siebie a może mi jest po prostu dobrze . czasami sam
siebie nie rozumie hihi
Obserwuj wątek
    • salsa13 Re: wiara 22.02.09, 12:05
      Znam ten problem, nie dosyć, że zmarnowałam kilka lat, to jak już zaufałam, to i
      tak oberwałam od życia...
      Ale próbuję dalej nie poddaje się.
    • rumunska_ksiezniczka Re: wiara 22.02.09, 12:05
      sly, nie jesteś sam w tych obawach. mi się wydaje, że taki strach towarzyszy
      każdemu.
      ja np. jestem takim dziwnym stworem, że nie potrafię po nieudanym związku
      znaleźć sobie kogoś od razu. wiąże się to u mnie z jakimś całym cyklem żałobnym,
      trwającym ok roku. dopiero po dłuższym czasie mogę sie zdobyć na namiastkę
      zaufania.
      to normalne, że strach towarzyszy nowemu angażowaniu się. przecież twoje serce
      zostało zranione, boisz się powtórki.
    • 17lipiec1976 Re: wiara 22.02.09, 12:06
      chyba wiekszosc z nas ma lęk przed tym, ale mysle, ze warto probowac.
    • czarny.onyks Re: wiara 22.02.09, 12:07
      no własnie
      przekonać siebie...
      robisz, co chcesz, kiedy chcesz...tongue_out

      tylko ta samotność....nie zawsze można ją wypełnić....
    • anirat Utrwalanie stanu :) 22.02.09, 12:19
      Chciałam napisac nowy wątek, ale trafił sie ten, więc tutaj sie
      wpisze. Myśle, ze bedzie pasował smile
      Chce napisac o utrwalaniu stanu samotności , singielstwa, obojętnie
      jak to nazwac. Kim jestem ja? No ja jestem sama smile Tak sobie
      wykombinowałam, ze niby nie samotna i juz nie singiel z całą
      ideologia tego stanu. Choc zatwardziałym , nieuświadomionym singlem
      byłam kilka lat. Moze i to ma znaczenie, bo wtedy nauczyłam sie
      wiele rzeczy robic sama. Jeżdzic na wakacje, chodzic do kawiarni ,
      kina itd smile Umiejętnosc radzenia sobie szeroko pojęta smile Teraz a
      właściwie juz dośc dawno przyszła chęc na zmainy, ale nie wystarczy
      chciec. Ale otworzyłam sie na nowe znajomości na poznawanie ludzi i
      poznałam ich zupełnie sporo. Net uwazałam ze dobry sposób jak kazdy
      inny, w końcu takie mamy czasy, ze ludzie siedza przed monitorem po
      wiele godzin.
      Ale patrze sobie na swiat i ludzi oczyma i widze, ze gro z nas w
      sposób bardziej lub mnij świadomy utrwala sówj stan. Tłumaczymy to
      na rózny sposób, ze sie boimy, ze nie potrafimy, ze po co psuc cos
      co tak dobrze funkcjonuje, ze przeciez prawdziwe szczęscie jest w
      nas, ze najpierw trzeba pokochac siebie itd itp. Przytakujemy,
      przyklaskujemy, czasem sie kłócimy. Róznie bywa.
      Są osoby takie jak ja które nie maja problemy z przynaniem sie, ze
      przydałby się w życiu KTOS. I sa takie, co wszem i wobec deklarują,
      ze nie szukają a obserwacje każa myśleć zupełnie inaczej, bo widac
      je dosłownie wszędzie i na okrągło smilesmilesmile. W końcu ktos tu pisze o
      prawdzie i kłamstwie. A na ile jestesmy uczciwi wobec siebie samych?
      Chyba doszłam do etapu utrwalania stanu myśląc, ze sie nie znajdzie.
      Jak wiele jest problemów braku akceptacji? Gdzieś pojawia sie
      problem portfela i jego zasobnośći smile Wcale nie śmieszne, w
      niektórych przypadkach wręcz frustrujące. Poniewaz wielu mówi: real,
      to i do realu sie wybrałam smile Tak jak wszędzie smile
      Co mi zostało... mieć nadzieje, ze bede miała odrobine szczęscia.
      Zasatanawiam jak wielu sie udało? Nie tak prosto przekroczyc bariere
      własnego ja. Droga do wyjscia do ludzi długa strasznie i nic dookoła
      tego nie ułatwia. A działania wbrew własnym przekonaniom i zasadom
      nie maja sensu smile
      Czasem niepotrzebnie budujemy bariery.
      • kawamija Re: Utrwalanie stanu :) 22.02.09, 12:38

        Anirat..........prawda, prawda, prawda.........

        Nienawidzimy swej samotności i kochamy ją jednoczesnie.........bo
        jest nasza, znajoma, nie ma swojego zdania, nie prosi o obiad, nie
        zwraca nam uwagi......przynajmniej ja znamy, po co kogos
        poznawać....moze nasz zdradzi ? moze wykorzysta ? moze .....ta
        samotnośc tego nie potrafi....
        • hesse.1 Re: Utrwalanie stanu :) 22.02.09, 14:14
          czasami taka inwestycja w "miłość" kończy sie zmarnowaniem kilku, kilkunastu
          lat.Podczas takiego "inwestowania" dostajemy sygnały, że coś jest nie tak, coś
          nie gra, nie ustawia się w taki sposób, jak byśmy tego oczekiwali.Przymykamy
          oczy, Zakochujemy się z w złudnym obrazie, aż nagle lustro pęka, i zostajemy
          sami , z okruchami, tkwiącymi głęboko w czeluściach naszej osobowości. pytanie:
          Co dalej?
          Należy wyciągać wnioski.hehe.. wink proste to, a zarazem skomplikowane.
          Prawdziwa Miłość, jeśli istnieje, nie jest tą złudną lusterkową miłością. Mamy
          żal do przeszłości, ale przecież ona coś dla nas znaczyła, byliśmy nią.
          BYLIŚMY.Warto poszukać czegoś bardziej prawdziwego.Warto. Jeśli jednak nie
          znajdziemy, to i tak będziemy mieli czyste sumienie i spokój, że jednak
          zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, że staraliśmy się, że jesteśmy w porządku
          wobec samych siebie.
          To już trzeci wątek o zaufaniu, o tym Wierze, o Kłamstwie. Trzeci w ciągu 48
          godzin I jeśli powstają takie wątki, to widać, że próbujemy coś z tym zrobić, że
          jednak nie straciliśmy Wiary w samych siebie. Wiecie dlaczego tak jest? Bo Wiary
          tej nigdy tak naprawdę nie tracimy.Możemy się jej wyrzec, możemy ją zdusić w
          sobie, ale ona jest z nami zawsze, do samego końca naszej ziemskiej świadomości.
          • kawamija Re: Utrwalanie stanu :) 22.02.09, 15:29

            Che.......ze zrobilismy wszystko, by było lepiej, mądrzej, jasniej,
            cieplej........hmm.........podziwiam !! - ja zupełnie tak nie
            uważam. Nie zrobiłam wszystkiego, własciwie bardzo mało zrobiłam,
            bo....wytłumaczeń mam z 15 - wszystkie prawie !!! prawdziwie....
            A czy robimy wszystko, by szukać, dac sobie
            szanse .......hmm......niech każdy sobie sam odpowie....
    • kawamija Re: wiara 22.02.09, 12:19

      po pierwsze zakończyc "stary" związek we wszelkich jego
      aspektach......mentalnym, prawnym.........ale to dopiero poczatek
      drogi
      • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 12:32
        Kawo - zgadzam się. Kiedy nastanie taki dzień, ze w ciągu 24 godzin ani razu
        myśl nie poszybuje w kierunku człowieka, którego się kochało, można będzie
        powiedzieć: JUZ. A dopóki tak się nie stanie, to nowy związek jest narażony na
        ogromne perturbacje, porównania, rozgoryczenia.
    • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 12:33
      Sly, a jeszcze jest pytanie podstawowe - czy znalazłeś kogoś, kto zajmuje cię na
      tyle mocno, byś zaczął zastanawiać się nad przyszłością, czy tylko tak
      teoretyzujesz?
      • sly38 Re: wiara 22.02.09, 15:46
        nie nie mam nikogo .teraz przyjechałem na tydzień z zamiarem kogoś poznania i
        lipa nie mam odwagi nie chce mi się ,wrócę do Oslo i znowu będę myślał że
        spieprzyłem kolejna szanse . wiem że powinienem pójść gdzieś i na tym mi się
        kończy ,jestem sam już ponad 2 lata zobaczymy w kwietniu znowu bedę w polsce
        może pójdę z kimś będzie raźniej pozdrawiam
        • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 18:37
          Tak sobie myślę, ze jeśli będziesz chciał, to poznasz. Nawet tutaj. Chociażby do
          popisania, a potem .... różnie bywa. Wszystko zależy od twojej determinacji. I
          nie dręcz się tym, ze w tydzień nikogo nie poznałeś. Cóż to jest tydzień? To
          mgnienie. Przecież niczego nie dokonasz w takim czasie.

          Napisz do kogoś. Popisz tutaj - jeśli masz dostęp do netu. Nie wiem, jeśli męczy
          cię teraźniejszość i chcesz zmian, to tylko zrobić pierwszy krok.

          Odwagi! smile))
    • frip0 Re: wiara 22.02.09, 15:08
      Ja się w ogóle boje związku z kobietąsad
      • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 15:14
        Ale ty z kolei boisz się wszystkiego

        tongue_out
        • frip0 Re: wiara 22.02.09, 15:16
          A skąd Ty to wiesz??tongue_out
          • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 15:42
            Bo ciebie znam! big_grin
            • frip0 Re: wiara 22.02.09, 15:46
              A nibby skąd ?? Gapusiu żeby mnie poznać to byśmy musieli poklikać z
              rok
              • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 15:51
                Ja mam Żabciu telepatyczne uzdolnienia. smile
                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 17:39
                  Gapusiu Ty jestes normalnie KREJZOLKA;d
                  • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 18:38
                    Krejzolka - o Boże. Chyba pora umierać ............... sad
                    • frip0 Re: wiara 22.02.09, 18:41
                      Helołsmile
                      • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 19:02
                        Człowieku, skąd ty takie słówka chwytasz. Przecież masz juz swoje lata
                        smile))))))))))))
                        • frip0 Re: wiara 22.02.09, 19:25
                          No soreczka ja mam dopiero 26 lat - to forumowa młodzież;d
                          • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 21:09
                            Mój ojciec w tym wieku już był mężem mojej mamy! smile))
                            • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:20
                              To były inne czasy Gapusiu
                              • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 21:24
                                Fripciu, a nie mógłbyś brać trochę wzorów? Przydałoby ci się, oj przydałoby ....
                                smile)))
                                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:27
                                  Z kogo Z mojego taty?? he he Raczej nie bo jeszcze by sie pojawił na
                                  świecie nastepny fripek
                                  • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 21:35
                                    A to faktycznie może i nie smile)))

                                    Trzeba o przyszłości świata myśleć i ludzkości jako takiej smile
                                    • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:39
                                      Jeszcze z łezką wo oku będziesz wpominała mnie jak będę kims ważnym
                                      za kilka latek -Będziesz dukmna że na miałaś zaszczyt na forum ze
                                      mna klikać
                                      • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 21:46
                                        A skąd będę wiedziała, ze ten mąż stanu to mój dawny Fripek???
                                        • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:51
                                          Przedstawie sie ;p
              • kawamija Re: wiara 22.02.09, 15:52
                frip0 napisał:

                > A nibby skąd ?? Gapusiu żeby mnie poznać to byśmy musieli poklikać
                z
                > rok

                Oj nie........... mozna klikac i 5 lat i sie nie poznać, mozna spać
                ze sobą w łożku 5 lat i kłamać, można.........kiedyś pisalam o
                małzenstwie - on po kilkunastu latach sie przyznał, ze jest
                bisexualny i mial wielu partnerów......oj ..........
                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 15:58
                  co do tego kolesia to bez komentarza -ręce mi opadły
                • kawamija Re: wiara 22.02.09, 15:58

                  A można ozenic sie z kims po 3 miesiącach znajomości i byc przez
                  lata szczęsliwym.....Mam takich znajomych, pojechali jako studenci
                  na wakacje do Stanów i wrócili jako małzenstwo.........o czym z
                  uśmiechem poinformowali swoich rodziców.........Sa razem... do
                  dziś smile))
                  • frip0 Re: wiara 22.02.09, 16:00
                    Pewnie że to możliwe ale chodzi o to że Gapuchna mnie wcale nie zna
                    • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 18:39
                      Ależ znam - ja ciebie Fripciu normalnie śledzę smile))))))))))))))))))
                      • frip0 Re: wiara 22.02.09, 18:42
                        Tak??? To gdzie mieszkam??
                        • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 19:02
                          Jak to gdzie? No u siebie!!! A gdzieżby indziej?
                          • frip0 Re: wiara 22.02.09, 19:21
                            No patrz taki juz niemłody lachonik a jakie grypsiki rzuca ;p
                            Ucczysz sie od najlepszych
                            • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 21:10
                              Fripek, ty się kiedyś doigrasz!!!!!!!!!!!!!

                              Ale muszę ci powiedzieć, ze umiesz mnie rozśmieszyć. Ani mru mru ...wink
                              • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:21
                                Ja nikogo sie nie boje choćby Gapusia to ustoje;p
                                • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 21:47
                                  Stefek Burczymucha ... big_grinDDDDD
                • czarny.onyks Re: wiara 22.02.09, 16:00
                  nie zauważyła
                  czy nie chciała.....

                  mysle,że czasem nie chcemy ..i nie widzimy...
                  • frip0 Re: wiara 22.02.09, 16:02
                    Wszyscy na tym forum pisza jakby to było takie proste poznac kogoś-
                    niestety w życiu jest inaczej niz na forumsad
                    • czarny.onyks Re: wiara 22.02.09, 16:06
                      gdzie piszemy, że łatwo???

                      raczej wszyscy marudzą,że trudno...
                      z różnych powodówwink

                      tzn.poznać kogos jest łątwo...
                      ale poznać odpowiedniego kogoś, który będzie chciał z nami pozostać, a my z nim....
                      to jest wyzwanie naszych czasów
                      gdzie liczy się szybko, intensywnie, krótko....
                      szybki seks, krókie związki
                      gdzie tu związki na lata?
                      gdzie miłość....?
      • aglajaaa Re: wiara 22.02.09, 15:31
        frip0 napisał:

        > Ja się w ogóle boje związku z kobietąsad

        ???
        • frip0 Re: wiara 22.02.09, 15:34
          Czy dam jej szczęście .bo jeśłi nawale to peniwe sie zamkne na
          kobiety do końca życia a tego bym nie chciał
          • kawamija Re: wiara 22.02.09, 15:37
            frip0 napisał:

            > Czy dam jej szczęście .bo jeśłi nawale to peniwe sie zamkne na
            > kobiety do końca życia a tego bym nie chciał

            Jesli miałabyś racje to nie byłoby kolejnych związków.......więc
            nawet jak nawalimy,jak się pogubimy.........chcemy raz jeszcze dac
            sobie szanse.....dopóki trawa zielona smile
            • frip0 Re: wiara 22.02.09, 15:38
              Nie wiem może masz racje ja czuje że nadszedł czas aby miec
              dziewczyne
              • hesse.1 Re: wiara 22.02.09, 15:42
                frip- przepiękne stwierdzenie. tylko proszę cię uważaj, żebyś później nie musiał
                tu zakładać wątka jakiegoś o tym, jak to jakaś suka Cię wykorzystała. wink
                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 15:45
                  Na bank Nie użyje słowa suka
          • aglajaaa Re: wiara 22.02.09, 15:40
            frip0 napisał:

            > Czy dam jej szczęście .bo jeśłi nawale to peniwe sie zamkne na
            > kobiety do końca życia a tego bym nie chciał

            A to przyznam mnie zaskoczyło... Bardziej spodziewałam się przeczytać czegoś o
            tych "złych" kobietachwink

            Zmień podejście, uwierz w to, że dasz jej szczęście...
            • frip0 Re: wiara 22.02.09, 15:47
              Na razie nie mam zbyt wiele kasy więc......
              • czarny.onyks Re: wiara 22.02.09, 15:57
                więc myśl tak dalej, a będziesz sam do końca świata, a nawet dłużej....
                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 15:59
                  Niestety kasa sie przydaje -ja zarabiam ledwie na siebie samego
                  • czarny.onyks Re: wiara 22.02.09, 16:02
                    oj, nie mówię, że sie nie przydaje...
                    ale nie stanowi ona o wszytskim...

                    znajdż sobie na razie koleżankę, która też zarabiawink
                    • frip0 Re: wiara 22.02.09, 16:04
                      Ja cały czas szukam smile
                      • hesse.1 Re: wiara 22.02.09, 16:09
                        to teraz poproszę wątek jak szukać... bo już jakieś konkrety mamy, jeśli wiara
                        jest... smile wink
                        • hesse.1 Re: wiara 22.02.09, 16:11
                          na allegro wykrywacze Miłości rzucili, w mig się rozeszły...
                          w Biedronce to samo, bójki nawet były... wink
                          • kawamija Re: wiara 22.02.09, 16:16
                            hesse.1 napisał:

                            > na allegro wykrywacze Miłości rzucili, w mig się rozeszły...
                            > w Biedronce to samo, bójki nawet były... wink

                            Che,che.........i znów się sprawa rozbiła o pieniądze ....tym razem
                            na wykrywacze miłości...........Aj Kochane Pieniążki smile
                            • frip0 Re: wiara 22.02.09, 16:19
                              No własnie kochane pieniążki - jak je już będe miał to peniwe będzie
                              40 na karku a wtedy to do czego mi kobieta????
                              • czarny.onyks Re: wiara 22.02.09, 16:29
                                a do czego słuzży kobieta facetowi przed 40 - stką????????suspicioussuspicious

                                ożesz....
                                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 16:37
                                  Do dzielenia pasji Onyksiczo Czarna;p
                                  • czarny.onyks Re: wiara 22.02.09, 16:44
                                    a jakich to pasji facet już nie może dzielić po 40-tce??
                                    hę?
                                    • frip0 Re: wiara 22.02.09, 16:46
                                      Może dzielić ale chodzi mi o to że jeśli 1 kobietę będę miał w wieku
                                      40 lat -to nic dobrego z tego nie wyniknie i tak przegapiłem okres
                                      nastolatka sad
                              • anirat Re: wiara 22.02.09, 16:47
                                Do kochania z wzajemnością wink
                        • kawamija Re: wiara 22.02.09, 16:13
                          hesse.1 napisał:

                          > to teraz poproszę wątek jak szukać... bo już jakieś konkrety mamy,
                          jeśli wiara
                          > jest... smile wink

                          che,che.............tak wielu/wiele osób prosi........a kto będzie
                          dawał ? smile))
              • jeszcze.ja.live Re: wiara 22.02.09, 16:09
                > Na razie nie mam zbyt wiele kasy więc......

                A robisz cos by ten stan zmienic?
                Nie zawsze liczy się kasa, ale często potencjał do jej zarabiania w
                przyszłosci.
                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 16:17
                  Pewnie że robię -ale jęsli byś miał 2 facetów do wyboru
                  1ustawiony -bogata rodzina
                  2 dobrze rokujący ale biedny na razie
                  To który by mial większe szanse?
                  • aglajaaa Re: wiara 22.02.09, 16:24
                    frip0 napisał:

                    > Pewnie że robię -ale jęsli byś miał 2 facetów do wyboru
                    > 1ustawiony -bogata rodzina
                    > 2 dobrze rokujący ale biedny na razie
                    > To który by mial większe szanse?

                    Czy Ty w wyborze partnerki kierowałeś/kierujesz się właśnie takimi kryteriami?
                    To skąd u licha podejrzenie, że kobiety tylko tym się kierują?
                    • frip0 Re: wiara 22.02.09, 16:36
                      Z obserwacji -ale nie twierdze że wszystkie są takie
                  • jeszcze.ja.live Re: wiara 22.02.09, 19:32
                    > 2 dobrze rokujący ale biedny na razie
                    > To który by mial większe szanse?

                    U mnie bez szans byłby tylko ten, ktory niewiele robi, a potrzeby ma
                    wielkie.
                    Kiedys spotkałam się parę razy z chłopakiem, cłkiem fajny, niegłupi,
                    troskliwy, ale nie cierpiałam jak dotykał nawet mojej ręki. Całkiem
                    irracjonalne uczucie, bo naprawdę nie było logicznego powodu dla
                    takiej reakcji. Czemu tak było? do dzisiaj nie wiem skąd ta
                    negatywna chemia. A on może sobie wymyslac tysiące najgorszych
                    powodów dla których nie chciałam się z nim spotykac, nie
                    powiedziałam mu przecież o swoim obrzydzeniu.
      • kawamija Re: wiara 22.02.09, 15:32
        frip0 napisał:

        > Ja się w ogóle boje związku z kobietąsad


        Oj Frip Ty to masz dopiero problem......musisz najpierw zadeklarowac
        się co do płci smile)) to bedzie duzy krok naprzód do bycia
        szczęsliwym....choć przed chwile..........dłuższą smile))))
        • frip0 Re: wiara 22.02.09, 15:33
          Tzn??? Nie jestem gejem jeśli o to chodzi
          • daisy73 Re: wiara 22.02.09, 16:59
            Tak naprawdę nie liczy się to, ile zarabiasz teraz, ale to
            nieprawda, ze ten aspekt nie ma znaczenia. Kobieta, która szuka
            stabilizacji i partnera na przyszłość zazwyczaj stara się ocenić czy
            partner ma jakieś perspektywy na przyszłość, czy można z nim będzie
            stworzyć rodzinę. Co z tego, że kobieta teraz zarabia, ale co będzie
            jak zwolni tempo pracy ze względu na ciążę, dziecko, jej zarobki też
            mogą drastycznie się zmniejszyć, a jeżeli ktoś jest przyzwyczajony
            do jakiegoś statusu albo ma określone zobowiązania (np. kredyt na
            dom), to pewien poziom zarobków jest wymagany. No tak ktoś powie, że
            w imię miłości, też tak myślałam mając 20 lat ale teraz raczej
            bałabym się związać z mężczyzną, który nie ma perspektyw na rozwój
            zawodowy. Żałuję, że nie wyszłam za mąż będąc 20 - 25 latką, wtedy
            inaczej patrzyłam na świat, byłam zakochana i tylko to się liczyło.
            A z perspektywy czasu i różnych doświadczeń najgorsi są mężczyźni,
            którzy mają kompleksy na punkcie swoich zarobków, bo nie dość, że
            facet mało zarabia, to kobieta ma jeszcze poczucie winy, że ona
            zarabia więcej smile Więc tutaj rada dla kobiet dobrze zarabiających:
            nie przyznawajcie się ile zarabiaciewink Za chwilę dostanę po łbie, że
            jestem materialistką, może nie jestem niematerialistką ale lubię jak
            spełniają się moje marzenia i nie chcę żyć od pierwszego do
            pierwszego. Czy to godne nagany? Najważniejsze aby mieć koło siebie
            kogoś, kto myśli podobnie.
            • frip0 Re: wiara 22.02.09, 17:03
              Dla mnie jesteś realistką i nic złego w takim myśleniu nie ma;d Sam
              mam podobnie
              • daisy73 Re: wiara 22.02.09, 17:28
                Dzięki smile
                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 17:29
                  Do usługsmile
                • daisy73 Re: wiara 22.02.09, 17:33
                  "a ja myślę, że każdego stać kiedyś jest na to by Być."
                  hesse ależ ja jestem, dlaczego mieć i być musi być rozdzielne?

                  "Osobiście, polecałbym rozgraniczanie materialnych
                  środków od uczuć tak zwanych wyższych."
                  Oj świetna rada, kocham dobre rady ale poparte jakimś przepisem, bo
                  jak wszystkim wiadomo, dobrze jest dobrze umieć gotować smile
                  • hesse.1 Re: wiara 22.02.09, 18:15
                    daisy73- Być... hmmm... pokombinuj jeszcze hmmm co to znaczy Być hmmm... wink

                    a na drugie: w podpunktach chcesz ten przepis?
                    oj oj... Nie będzie tak łatwo Waćpanna.Nie dajesz rady? Cóż...Twój problem,
                    który warto rozwiązywać, nie tylko przy pomocy gotowych przepisów.Trochę
                    tfórczość poproszę... wink
                    • daisy73 Re: wiara 22.02.09, 18:31
                      hesse.1 "Być... hmmm... pokombinuj jeszcze hmmm co to znaczy Być
                      hmmm..." Niby nad czym mam kombinować, ja bynajmniej nie oceniam ani
                      Ciebie, ani nikogo innego czy już "jest" czy może jeszcze nie.

                      "a na drugie: w podpunktach chcesz ten przepis?"
                      Ależ nie chcę przepisów, bo nie istnieją takowe, ale jeśli Ty
                      uważasz, że takowy masz, to serdecznie gratuluję, jak opatentujesz
                      będziesz jednym z najbogatszych ludzi.

                      "tfórczość poproszę... " a ja poproszę zajrzyj do słownika smile
                      • aglajaaa Re: wiara 22.02.09, 18:34
                        przepraszam, że się "wcinam" w tak wspaniałą dyskusję...
                        Oj, panie Hesse.. poeta bez słownika(?), dobrewink
                      • hesse.1 Re: wiara 22.02.09, 19:38
                        " "tfórczość poproszę... " a ja poproszę zajrzyj do słownika"
                        a ja proszę, żebyś nie traktowała mnie jak ... wink
                        naprawdę myślałaś, że tfurczosici napisałem aż z takim błędem?

                        nie było mnie, bo oglądałem na TVN "NIANIĘ"- no świetne smile polecam...
                        daisy73- wiesz co jeszcze Ci polecam, zerknij z łaski swojej na temat wątku w
                        którym tu piszemy. Brakuje Ci wiary w siebie. Słowo BYĆ
                        , czasem oznacza właśnie po prostu bycie ze sobą.Być, dla kogoś
                        z kimś... Nie myśl tylko o sobie. To błąd.Częsty, tu Cię pocieszam wink.
                        Tobie wydaje się, że coś co chcesz żebym opatentował to jakaś magia?? popatrz na
                        udane związki ( wybacz, znów mówię o Tym abyś otworzyła oczy, abyś dostrzegła
                        coś jeszcze, niż tylko czubek własnych myśli)
                        i sygnaturkę moją doczytaj do tego, i możesz na wizytówkę moja iść,tak pozwalam
                        Ci. wink i może zanim czegoś nie dostrzeżesz, to nie będziesz peplać języczkiem,
                        bez potrzeby.
                        Pozdrawiam serdecznie.
                        P.S. ehhh.. trochę wersalik mi sie włączył, ale to jest pod pełną
                        kontrolą...czasem troszkę cierpię gdyż widzę jak ludzkość cierpi...hehe... wink
            • hesse.1 Re: wiara 22.02.09, 17:06
              a ja myślę, że każdego stać kiedyś jest na to by Być.Tylko kiedy to następuje.A
              i wykrywacze Miłości też nie są takie drogie, jeśli sie ma odpowiednie zasoby.
              Tylko kiedy to następuje? Osobiście, polecałbym rozgraniczanie materialnych
              środków od uczuć tak zwanych wyższych.No ale każdemu co jego w danym momencie.
              • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 18:43
                Pieniądze są naprawdę mało istotne. Przecież my wszyscy dziś zarabiamy. Więc są
                zawsze dwie pensje. To już nie jest mało.
                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 18:45
                  Penasja pensji nie równa
                  • daisy73 Re: wiara 22.02.09, 18:56
                    Racja frip0, a po drugie zależy na ile trzeba pensję dzielić,
                    niewiadomo jak długo jeszcze będą dwie w dobie zbliżającego się
                    bezrobocia.
                    • daisy73 Re: wiara 22.02.09, 18:58
                      O jak ten temat ewaluował, chyba zaczął się właśnie od tego,
                      oczywiście upraszczając, że mamy jedną pensję a nie dwie wink
                  • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 19:04
                    Dajcie spokój. Pochodzę z normalnej rodziny, jesteś w średniej krajowej. Żyję
                    normalnie, skromnie. Uważacie,z e najważniejsze to rozbijać się ekstra autem,
                    wyjeżdżać za granicę i ubierać w markowe ciuchy?

                    Czy 5-6 tys. nie starczy na życie dwojga osób?
                    • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 19:05
                      *jestem smile
                    • frip0 Re: wiara 22.02.09, 19:16
                      No pewnie że wystarczy-to nie jest mało na 2 osoby
    • emcia05 Re: wiara 22.02.09, 20:11
      Sly a może chodzi o czas.. moze po prostu jeszcze nie jesteś
      gotowy?? Myślę, że jak spotkasz tą ważną osobę, to tak oszalejesz,
      ze nie będziesz się zastanawiał, czy moze się uda wink - zobaczysz wink)
      • frip0 Re: wiara 22.02.09, 20:25
        Oszaleć to można jak sie ma naście lat im człek starszy tym
        ostrożniejszy
        • sly38 Re: wiara 22.02.09, 20:58
          może faktycznie nie czas dla mnie jeszcze .a wracająć do kasy i co z tego ze mam
          jakieś tam pieniądze jak nie mam ich z kim wydawać kasa bawi ale powiem tak
          oddał bym wszystko aby zakochać się jak małolat nie patrzeć co będzie nie
          zastanawiać się tylko wierzyć że się uda myślisz że przyjemnie jest być w pustym
          m i tylko cisza do okoła . wiecie co jest piękne tarot mówi że poznam kogoś i to
          daje mi wiarę na przyszłość
          • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:01
            Ja wynajmuje pokój więc nie mam własnego "m" -chcesz się zamienić???
            Ja za dostatnie życie i wygląd pudziana no w ostateczności savickas
            mógłbym byc sam do końca życia
            • sly38 Re: wiara 22.02.09, 21:10
              a ja ci powiem nie wiesz co mówisz kasa to nie wszyst zrozumiesz jak będziesz
              zbliżał się do 40 . ja pragne rodziny dziecka móc do kogos wracać rozmawiać
              pójść na spacer a wygląd przemija popatrz na szwajcnegera co z niego zostało a
              rodzina własna to nie przemija to trwa rozumiesz mnie więc nie gadaj głupot frip0
              • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 21:15
                Sly, Fripek tylko tak podpuszcza smile

                Ładnie to napisałeś smile Rzeczywiście, pieniądze same w sobie szczęścia nie dają.

                Z drugiej strony, jak w dowcipie: wolałabym być nieszczęśliwa w pięknym
                rolls-roysie niż w maluchu smile))))))))

                U góry życzyłam ci odwagi. Pamiętaj - jak ty nie zadziałasz, to nic się nie
                stanie. Kobiety pierwsze raczej ręki nie wyciągają. smile
                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:17
                  Oj wyciągaja wyciągają ;d Tylko zależy do kogo
                  • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 21:25
                    Pewnie - są takie zdeterminowane, które pierwsze zaczynają. Ale uwierz mi - to
                    rzadkość smile
                    • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:29
                      Tu Ci przyznam racje no i widzisz jaka ciężka rola samca
                      • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 21:37
                        Dlaczego ciężka? Od tysięcy lat tak postępujecie - powinno już wejść wam to w
                        krew smile
                        • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:40
                          Podobno to Wy lachoniki nas podrywacie
                          • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 21:48
                            Mówisz, ze lajkoniki podrywają? No tak, faktycznie, trzaskając biczem....
                            • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:52
                              Bicz powiadasz -juz mi sie podoba please continue;d
                              • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 22:03
                                Phi, sam z sobą kontynuuj! Fripo!!!
                                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 22:13
                                  Jak napisałas mi "phi" to Isia mi sie przypmniała Ech stare czasy smile
                                  • gapuchna Re: wiara 22.02.09, 22:33
                                    A kto to jest Isia? Siostra?
                                    • frip0 Re: wiara 22.02.09, 22:55
                                      Nie ;p Znajoma z tego forum -klikaliśmy sobie kilka miesięcy
                      • sly38 Re: wiara 22.02.09, 21:50
                        muszę się zdobyć na odwagę i wyjść w końcu do ludzi może ta jedyna własnie czeka
                        na mnie dobrze że za marzenia nie karają
              • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:16
                Więc jak pogodzic pogoń za kasą i karierą -pytam Cie jako
                doświadczonego kolege
                • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:19
                  Oczywiście nie dopisałem pogdzic karierę z rodziną -chyba sie nie da
                  • sly38 Re: wiara 22.02.09, 21:29
                    nie wiem przecież jak bym wiedział nie był bym sam hihi chodzi mi nie popełnij
                    mego błedu mam 38 lat niby wszystko ale tak na prawdę nie mam nic
                    • mandalek Re: wiara 22.02.09, 22:31
                      Smutne, ale coś o tym wiem, łatwo stracić z oczu to, co ważne sad
                  • daisy73 Re: wiara 22.02.09, 21:54
                    frip0 o czym Ty mówisz, mężczyźnie dużo łatwiej pogodzić karierę z
                    rodziną, mężczyzna nie musi stawać przed wyborem czy zajść w ciążę i
                    martwić się czy będzie miał do czego wracać, zwłaszcza jak robi
                    karierę i jest na takim stanowisku, na którym jeżeli znajdzie się
                    zastępstwo, to nie ma powrotu.
                    Jest mnóstwo mężczyzn żonatych robiących karierę, to raczej kobiety
                    muszą dokonywać wyboru.
                    Ja w pewnym momencie życia świadomie postawiłam na karierę i
                    poświęciłam się pracy, nie żałuję, bo mam efekty i jestem spełniona
                    zawodowo.
                    Co nie znaczy, że teraz jak zawodowo jestem poukładana nie
                    chciałabym normalnej rodziny.
                    Ale w czym Ty masz problem? Jeżeli jesteś mężczyzną, to w ciążę nie
                    zajdziesz, na macieżyński a tym bardziej wychowawczy nie pójdziesz.
                    Myślę, że bycie ojcem i karierę łatwiej pogodzić niż bycie matką i
                    karierę.
                    • frip0 Re: wiara 22.02.09, 21:59
                      No pewnie że łatwiej ale ja bym nie chciał oglądac dzieći jak śpią
                      • sly38 Re: wiara 22.02.09, 22:09
                        masz racje facetowi jest łatwiej ale on też czasami poświęca się dla kobiety
                        która robi karierę i nie ma teraz czasu na dziecko bo przepadnie szansa i nagle
                        okazuje się ze twoja partnerka ma 30 i nie jest prosto mięć dziecko bo ma już
                        status pozycje itp i omija cie nagle coś wspaniałego
                        • daisy73 Re: wiara 22.02.09, 22:16
                          Masz rację sly, czasem jest tak że zawsze jest zły moment, dopóki
                          człowiek nie zda sobie sprawy, że to ostatni moment i albo wóz albo
                          przewóz.
                      • daisy73 Re: wiara 22.02.09, 22:09
                        Teraz dopóki nie masz dzieci poświęcaj się karierze, żeby zdobyć jak
                        najwięcej, jak będziesz miał ustabilizowaną pozycję zawodową i dobry
                        zespół pracowników, sam będziesz mógł trochę mniej pracować, a więc
                        jeżeli chcesz robić karierę, to zabieraj się za ciężką pracę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka