Dodaj do ulubionych

Sabatowa twórczość

02.11.16, 03:00
Widzę, że Sabat ostatnio wrzuca w swoją stopkę linki do swoich nowych utworów. Utwory te są komentowane mniej lub bardziej wewnątrz jakichś wątków, dotyczących zupełnie czegoś innego. Nie chce mi się wszystkiego czytać, ale też nie chcę się pogubić, śledząc postępy w doskonaleniu warsztatu literackiego. Stwierdziłem więc, że warto założyć wątek, w którym można by komentować tę radosną twórczość. Mam nadzieję, że Sabat się nie pogniewa i nie zamknie w sobie.
Na początek napiszę, że bajkę o królewnie blondynie czyta się fajnie.
Obserwuj wątek
    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 08:25
      bcde napisał:

      > Stwierdziłe
      > m więc, że warto założyć wątek, w którym można by komentować tę radosną twórczo
      > ść. Mam nadzieję, że Sabat się nie pogniewa i nie zamknie w sobie.
      > Na początek napiszę, że bajkę o królewnie blondynie czyta się

      Spoko, bez obaw, juz nie bede ;)
      Potrzebowalem feedbacku i dostalem go, co uwazam za bezcenne doswiadczenie. Dziekuje wam. Inaczej pewnie przez nastepne 2-3 lata bym sie bujal, piszac o aksamitnej czerni nocy wciagajacej furczace harce kocich futer ;)
      Na ten moment wystarczy, i tak naduzylem waszej cierpliwosci.
      Wiem takze nad czym musze pracowac dzisiaj najbardziej - interpunkcja, szyk zdania, rytm. Unikanie zbyt "wyszukanych" konstrukcji jezykowych, ktore w sposob niezamierzony budza smiesznosc.
      Zauwazylem, ze ksiazki, ktore mnie samego nudza sa zespolami dlugich, zlozonych zdan. Najbardziej porywajace przypominaja alfabet Morse'a - kilka krotkich zdan i jedno, dwa dlugie, z szerszym opisem.
      U mnie wciaz brak zroznicowania tego swoistego rytmu i kolubryniaste przegadanie sprawy. Humor moze to jakos rownowazyc, ale przy podejsciach do spraw powazniejszych sam bym na miejscu czytelnika poprosil o kubel na wymiociny ;)
      Jeszcze raz dzieki.
      • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 19:50
        Chętnie pogadałabym nt. Twoich opowiadań, zwłaszcza tych dwóch:

        sabat77.wordpress.com/2017/02/21/manu-ri/
        Ooooo, to drugie, a raczej pierwsze, chronologicznie rzecz biorąc, chyba zniknęło, nie mogę go znaleźć.

        Ciekawi mnie, jaka jest w nich proporcja pomiędzy fantazją literacką, Twoimi własnymi doświadczeniami, a doświadczeniami chamskich, bo niedyskretnych debili, o których dzisiaj rozmawialiśmy w innym wątku, sprzedanymi przy męskiej wódce w ramach "samopomocy chłopskiej".
        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 20:10
          blondynka.2801 napisała:
          > Ooooo, to drugie, a raczej pierwsze, chronologicznie rzecz biorąc, chyba zniknę
          > ło, nie mogę go znaleźć.

          "Ucieczka"?

          > Ciekawi mnie, jaka jest w nich proporcja pomiędzy fantazją literacką, Twoimi wł
          > asnymi doświadczeniami, a doświadczeniami chamskich, bo niedyskretnych debili,
          > o których dzisiaj rozmawialiśmy w innym wątku, sprzedanymi przy męskiej wódce w
          > ramach "samopomocy chłopskiej".

          90% to fantazja. Scislej - obrazy budowane na moich emocjach, przemysleniach, obserwacjach. Nie odwoluje sie do realnych zdarzen. Najczesciej mam jakas mysl przewodnia, krotki zbior scen, reszta wychodzi w praniu. Tutaj jestem do tylu w stosunku do pisarzy, oni chyba maja silniej zbudowana strukture utworu przed rozpoczeciem pisania. Podchodza do rzeczy w sposob bardziej uporzadkowany. I glebiej wchodza w opis.
            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 21:03
              blondynka.2801 napisała:
              > Nie pamiętam, czy "Ucieczka" - Marta, Wojtek i Ten Trzeci. Taki typowy intelig
              > entny (cwany) debil, w rozumieniu jak w wątku obok.

              Bartek.

              Nadzwyczaj wiarygodnie prze
              > dstawiony.

              Miło mi ;)
              To szczur. Potwor z Id. Zwierzeca, pozbawiona kregoslupa wola przetrwania. Czesto manifestuje sie w mezczyznach w sposob bardzo widoczny, przyznaje ;)
              To chyba wynik pewnego ubostwa srodkow, ktorymi jako plec operujemy.
              Owszem, "Bartek" to bardziej meski skrypt. Przynajmniej wedlug mnie.
              • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 21:49
                sabat3 napisał:

                > Bartek.

                No widzisz, nawet nie zapamiętałam jego imienia. Nie był tego wart.

                >Zwierzeca, pozbawiona kregoslupa

                Brak zasad i podłość nie ma płci, choć- faktycznie - aż takie prostactwo jest raczej męskim skryptem.

                > wola przetrwania.

                Nieee. Jak to wy tutaj często rozważacie :-) podstawowa i fundamentalna zasada, którą rządzą się międzyludzkie relacje - wyścig kto kogo wyrucha, w znaczeniu znacznie szerszym niż tylko seksualne. Właśnie dlatego nie znoszę tego słowa. I nie zgadzam się z tą teorią.

                > To chyba wynik pewnego ubostwa srodkow, ktorymi jako plec operujemy.
                > Owszem, "Bartek" to bardziej meski skrypt. Przynajmniej wedlug mnie.

                A twierdziłeś w wątku obok, że debil to łatwy do rozpoznania "rubaszny wuj" w pakiecie z "morskimi opowieściami" i że nie masz doświadczenia.
                Kłamczuszek.
                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 22:14
                    sabat3 napisał:

                    > Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz. Chcesz wykazac, ze piszac te opowiadania bylem w jakis sposob niedyskretny?
                    ----------------------
                    Dopóki nadajesz swoim bohaterom fikcyjne imiona, możesz nimi kierować jak tylko chcesz. W przypadku nadania im imion z reala, musisz mieć na to ich pisemną zgodę.
                    U mnie zdarzyło się to raz, gdy mój bliski znajomy był bohaterem jednej z powieści. Chętnie się na to zgodził.
                  • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 22:25
                    A z czego to wnosisz?
                    Stworzyłeś archetypiczną postać abominacyjnego, choć zadającego sobie dużo trudu, żeby to maskować "debila", który nijak nie jest "rubasznym wujem", łatwym do rozpoznania zgodnie z Twoją teorią.
                    Może powinnam była po "kłamczuszku" przymrużyć oko ;-)
                    Nie pamiętam, czy w opowiadaniu to było, ale z łatwością mogę sobie wyobrazić bohatera, rozwijającego obleśny seksualny pawi ogon na piwku z kolegami. Myślę, że Ty też możesz go sobie tak wyobrazić.

                    Ale.. Zaintrygowało mnie Twoje pytanie, więc - byłeś niedyskretny? W tym opowiadaniu?
                    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 22:42
                      blondynka.2801 napisała:

                      > A z czego to wnosisz?
                      > Stworzyłeś archetypiczną postać abominacyjnego, choć zadającego sobie dużo trud
                      > u, żeby to maskować "debila", który nijak nie jest "rubasznym wujem", łatwym do
                      > rozpoznania zgodnie z Twoją teorią.
                      > Może powinnam była po "kłamczuszku" przymrużyć oko ;-)
                      > Nie pamiętam, czy w opowiadaniu to było, ale z łatwością mogę sobie wyobrazić b
                      > ohatera, rozwijającego obleśny seksualny pawi ogon na piwku z kolegami. Myślę,
                      > że Ty też możesz go sobie tak wyobrazić.

                      Bezdyskusyjnie :)

                      > Ale.. Zaintrygowało mnie Twoje pytanie, więc - byłeś niedyskretny? W tym opowia
                      > daniu?

                      Łatwo odpowiedzieć. Opowiadanie jest niewiarygodne w warstwie treściowej. Laska musiałaby cierpieć na poważną demencję, by nie zauważyć tak dużego rozstrzału pomiędzy tym co gość prezentuje jako wyuczony tekst, a realnym potencjałem intelektualnym typka. Zatem wydaje się jasne, że coś takiego zwyczajnie nie mogłoby się wydarzyć.
                      Natomiast wrzuciłem tam parę spostrzeżeń natury osobistej, które nie naruszają jednak cudzej prywatności. Jeśli jest tam jakaś niedyskrecja, to ma charakter emocjonalny - uzewnętrzniam swoje własne rozczarowania, lęki i obserwacje.
                      Mam problem z męskością (tym razem nie mam na myśli hydrauliki ;), z akceptacją tego archetypu.
                      Uważam, że mężczyzna jako konstrukt jest na wyjątkowo przegranej pozycji w wielu sferach. W szczególności w sferze emocjonalnej. Jak kiedyś ujął wieszcz "wiek męski, wiek klęski". Bardzo wiele się od panów oczekuje, sami panowie oczekują od siebie zbyt wiele.
                      • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 22:59
                        sabat3 napisał:

                        > Myślę,
                        > > że Ty też możesz go sobie tak wyobrazić.
                        >
                        > Bezdyskusyjnie :)

                        I to jest przykre.

                        >Laska
                        > musiałaby cierpieć na poważną demencję, by nie zauważyć tak dużego rozstrzału
                        > pomiędzy tym co gość prezentuje jako wyuczony tekst, a realnym potencjałem inte
                        > lektualnym typka. Zatem wydaje się jasne, że coś takiego zwyczajnie nie mogłoby
                        > się wydarzyć.

                        Niekoniecznie :-)
                        Nie każda spekuluje.

                        >Mam problem z męskością (tym razem nie mam na myśli hydrauliki ;), z akceptacją
                        > tego archetypu.

                        Jakiego archetypu???
                        Bartek to archetyp "debila", nie mężczyzny. On z męskością nie ma nic wspólnego.

                        >Bardzo wiele się od panów oczekuje, sami panowie oczekują
                        > od siebie zbyt wiele.

                        Taaaak, od kobiet się nie wymaga.
                        A może to po prostu naturalna konsekwencja tej Waszej (i nie tylko Waszej, to "trynd" dość powszechny) tutejszej mantry - wyruchać, zanim mnie wyruchają.
                        Nie każdy potrafi, a z tych, którzy potrafią, nie każdy ma na to ochotę.
                        I dopiero wtedy jest mężczyzną. Z jajami :-)
                        • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 07:24
                          blondynka.2801 napisała:

                          > A może to po prostu naturalna konsekwencja tej Waszej (i nie tylko Waszej, to "
                          > trynd" dość powszechny) tutejszej mantry - wyruchać, zanim mnie wyruchają.
                          > Nie każdy potrafi, a z tych, którzy potrafią, nie każdy ma na to ochotę.
                          > I dopiero wtedy jest mężczyzną. Z jajami :-)
                          ------
                          Przesadzasz. "Wyruchac zanim mnie wyruchaja" to nie jest zadna tutejsza mantra. Tylko kitty cos takiego napisala, ale to pewnie po kokainie bo alkoholu juz nie pije. Zreszta, sformulowanie jest dalece niejednoznaczne i w sumie nie wiadomo co autor mial na mysli. Co kryje sie pod "wyruchac"? Doprowadzic do seksu? Oszukac? Jesli to pierwsze to jest to bardzo degradujace kobieca seksualnosc, bo sugeruje w kontekscie calego zdania, ze kobiety handluja dupa i wyruchawszy bez szeroko rozumianego "zaplacenia" za przywilej zamoczenia pozbawilismy jakas biedaczke mozliwosci zdyskontowania obietnicy dania dupy. Jesli to drugie - czyli oszukac - to chyba nikt kiedykolwiek nie postulowal tutaj oszukiwania kogokolwiek (z wyjatkiem stukania sie na boku gdy ma sie niedajacych malzonkow a zyciowe realia nie pozwalaja na rozstanie).

                          Poza tym wydaje mi sie, ze ma kolezanka jakas zadre z przeszlosci. Ktos zbajerowal, przelecial i rozpowiedzial? Jesli tak to szczere wyrazy wspolczucia ale nie ma chyba sensu pomstowac na caly rod meski z powodu tego, ze dalo sie przetrzepac dupsko jakiemus fircykowi w zalotach. Otrzepac sie i rozsadniej dobierac absztyfikantow na przyszlosc :)
                          • urquhart Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 07:36
                            > o co autor mial na mysli. Co kryje sie pod "wyruchac"? Doprowadzic do seksu? Os
                            > zukac? Jesli to pierwsze to jest to bardzo degradujace kobieca seksualnosc, bo
                            > sugeruje w kontekscie calego zdania, ze kobiety handluja dupa i wyruchawszy bez
                            > szeroko rozumianego "zaplacenia

                            Aż sprawdziłem w słowniku slangu:
                            Wyruchać
                            1. Uprawiać sex, bez zaangażowania emocjonalnego.
                            2. Oszukać.

                            Czyli sens rozumienia "wydymać" nawiazuje to do tego że kobiety wymieniają seks na zaangażowanie emocjonalne i zaangażowanie.

                            Związek to wymiana seksu za dobra? - W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowaniem, uczuciami, szacunkiem, w najgorszym wypadku - pieniędzmi. Oczywiście najlepiej, aby wszystko to było naraz (prof. Bogdan Wojciszke)
                            • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 07:52
                              urquhart napisał:

                              > Związek to wymiana seksu za dobra? - W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie c
                              > hcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowanie
                              > m, uczuciami, szacunkiem, w najgorszym wypadku - pieniędzmi. Oczywiście najlepi
                              > ej, aby wszystko to było naraz (prof. Bogdan Wojciszke)
                              ------
                              No właśnie. "Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo". Kluczowe jest słowo "skoro". Nie widzisz sprzeczności w swoim pomstowaniu na "naturę" kobiety, która każe im dawać dupska w zamian za coś (miłość, zaangażowanie, uczucia, szacunek, pieniądze) z jednoczesną krytyką emancypacji kobiet, której jednym z błogosławionych skutków jest to, że w końcu zaczynają dawać dupska za darmo, dla samej związanej z tym przyjemności? :)
                              • urquhart Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:04
                                > oro". Nie widzisz sprzeczności w swoim pomstowaniu na "naturę" kobiety, która k
                                > aże im dawać dupska w zamian za coś (miłość, zaangażowanie, uczucia, szacunek,
                                > pieniądze) z jednoczesną krytyką emancypacji kobiet, której jednym z błogosławi
                                > onych skutków jest to, że w końcu zaczynają dawać dupska za darmo, dla samej zw
                                > iązanej z tym przyjemności? :)

                                Sprzeczność jest pozorna. Emancypacje głoszą kobiety o meskim mózgu, zajrzyj do badań aktywistki femi rekrutują się z tych nielicznych 10% i nie reprezentują one interesu kobiet i oczekiwań jako grupy, mainstreamu estrogenowych kobiecych kobiet, który jest inny i o którym pisze Wojcieszke.
                                Oczywiście mainstream kupuje obietnice nowych przywilejów ale bez nowej odpowiedzialności i utraty dotychczasowych korzyści i przywilejów :)
                                • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:11
                                  urquhart napisał:

                                  > Sprzeczność jest pozorna. Emancypacje głoszą kobiety o meskim mózgu, zajrzyj do
                                  > badań aktywistki femi rekrutują się z tych nielicznych 10% i nie reprezentują
                                  > one interesu kobiet i oczekiwań jako grupy, mainstreamu estrogenowych kobiecych
                                  > kobiet, który jest inny i o którym pisze Wojcieszke.
                                  > Oczywiście mainstream kupuje obietnice nowych przywilejów ale bez nowej odpowie
                                  > dzialności i utraty dotychczasowych korzyści i przywilejów :)
                                  -------
                                  Czyli, że jakby dać to "równouprawnienie" tylko tym z męskim mózgiem to byłbyś za? :)
                              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:21
                                wont2 napisał:
                                > No właśnie. "Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo". Kluczowe jest słowo "sk
                                > oro". Nie widzisz sprzeczności w swoim pomstowaniu na "naturę" kobiety, która k
                                > aże im dawać dupska w zamian za coś (miłość, zaangażowanie, uczucia, szacunek,
                                > pieniądze) z jednoczesną krytyką emancypacji kobiet, której jednym z błogosławi
                                > onych skutków jest to, że w końcu zaczynają dawać dupska za darmo, dla samej zw
                                > iązanej z tym przyjemności? :)

                                "Za darmo" w tym sensie, ze nie trzeba literalnie siegnac do portfela po banknoty i wsadzic je w cipe, z odglosem kasowanego biletu - to tak.
                                Natomiast "za darmo" w sensie pozycia czysto sportowego, za ktorym nie idzie podziw, intymnosc, bliskosc - to chyba nie.
                                I duza czesc mezczyzn tez nie pragnie seksu odartego z emocji. Erotyka to wszak gra zmyslow, nie tylko ruszanie tylkiem.
                                • urquhart Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:24
                                  > I duza czesc mezczyzn tez nie pragnie seksu odartego z emocji. Erotyka to wszak
                                  > gra zmyslow, nie tylko ruszanie tylkiem.

                                  Im wiekszy wpływ estrogenów tym wieksza wrażliwość i cenniejsza bliskość i wsparcie zaangazowanie emocjonalne. Oczywiście że każdy ma obie strony natury i tylko różne proporcje męskich i żeńskich neuroprzekaźników.
                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:42
                                    urquhart napisał:
                                    > Im wiekszy wpływ estrogenów tym wieksza wrażliwość i cenniejsza bliskość i wspa
                                    > rcie zaangazowanie emocjonalne. Oczywiście że każdy ma obie strony natury i tyl
                                    > ko różne proporcje męskich i żeńskich neuroprzekaźników.


                                    Gdybys mial racje, to swiat jest poukladany sprawiedliwie i mescy mezczyzni maja fun ruchajac dziwki, kobiece kobiety ciesza sie, ze panowie im nie truja dupy przy ulubionym wychowywaniu dzieci i tylko freaki sa nieszczesliwe - kobiecy mezczyzni i meskie kobiety ;p
                                    • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:44
                                      sabat3 napisał:
                                      > Gdybys mial racje, to swiat jest poukladany sprawiedliwie i mescy mezczyzni maj
                                      > a fun ruchajac dziwki, kobiece kobiety ciesza sie, ze panowie im nie truja dupy
                                      > przy ulubionym wychowywaniu dzieci i tylko freaki sa nieszczesliwe - kobiecy m
                                      > ezczyzni i meskie kobiety ;p

                                      Dziwki też coś dostają za seks:))
                                • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:51
                                  sabat3 napisał:

                                  > "Za darmo" w tym sensie, ze nie trzeba literalnie siegnac do portfela po bankno
                                  > ty i wsadzic je w cipe, z odglosem kasowanego biletu - to tak.
                                  > Natomiast "za darmo" w sensie pozycia czysto sportowego, za ktorym nie idzie po
                                  > dziw, intymnosc, bliskosc - to chyba nie.
                                  > I duza czesc mezczyzn tez nie pragnie seksu odartego z emocji. Erotyka to wszak
                                  > gra zmyslow, nie tylko ruszanie tylkiem.
                                  ------
                                  Ależ oczywiście, że chodzi o emocje a nie li tylko mechaniczne ruszanie tyłkiem, które jest dobre chyba tylko na dolegliwości dolnej partii kręgosłupa. Różnica polega na oczekiwaniach. Jedne poznają fajnego faceta i zakładają mu chustkę krzycząc "mój ci on", a drugie się bzykają, bo lubią, bez zakładania a priori scenariusza powstawania podstawowej komórki społecznej i tysiąca plus z programu pięćset plus. Tych drugich jest zakurwisty deficyt i dlatego nie rozumiem skąd się bierze ta niechęć wobec babskiej emancypacji, która przecież pozwala tym drugim żyć według swoich zasad, z korzyścią, na marginesie, dla nas, facetów.
                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:03
                                    wont2 napisał:

                                    Różnic
                                    > a polega na oczekiwaniach. Jedne poznają fajnego faceta i zakładają mu chustkę /krzycząc "mój ci on", a drugie się bzykają, bo lubią, bez zakładania a priori scenariusza powstawania podstawowej komórki społecznej i tysiąca plus z programu pięćset plus.
                                    --------------------------
                                    A czy one Ci to mówią, czy tak myślisz? A jak mówią, to wiesz, że mówią prawdę, czy tylko Ty nie jesteś dl anich "big fish" o jakiej mówiła Kirsten Stewart w ,,Śmietance towarzyskiej"?
                                    • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:06
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > A czy one Ci to mówią, czy tak myślisz? A jak mówią, to wiesz, że mówią prawdę,
                                      > czy tylko Ty nie jesteś dl anich "big fish" o jakiej mówiła Kirsten Stewart w
                                      > ,,Śmietance towarzyskiej"?
                                      -----
                                      Jaki "big fish"? Marek, zejdź na ziemię. Big fish to ja mogę być w Laosie. Bo już nie w Tajlandii czy Kambodży :)
                                      • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:16
                                        wont2 napisał:
                                        Big fish"? Marek, zejdź na ziemię. Big fish to ja mogę być w Laosie. Bo już nie w Tajlandii czy Kambodży :)
                                        ---------------
                                        Piszę właśnie, że nie jesteś, sorry. Mogą chcieć się kotłować for fun, ale gdy nadchodzi "big fish" strategia się zmienia.
                                        • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:23
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > Piszę właśnie, że nie jesteś, sorry. Mogą chcieć się kotłować for fun, ale gdy
                                          > nadchodzi "big fish" strategia się zmienia.
                                          -----
                                          Jasne :) Przeczytałem nieuważnie, sorki.
                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:43
                                    wont2 napisał: Jedne poznają fajnego faceta i zakładają mu chustkę
                                    > krzycząc "mój ci on", a drugie się bzykają, bo lubią, bez zakładania a priori s
                                    > cenariusza powstawania podstawowej komórki społecznej i tysiąca plus z programu
                                    > pięćset plus. Tych drugich jest zakurwisty deficyt i dlatego nie rozumiem skąd
                                    > się bierze ta niechęć wobec babskiej emancypacji, która przecież pozwala tym d
                                    > rugim żyć według swoich zasad, z korzyścią, na marginesie, dla nas, facetów.

                                    Tych drugich jest tak mało, bo społecznie bardziej opłacalne jest zrezygnowanie z własnej seksualności- te sięgające po więcej dóbr mogą preferować cudzą ( mężczyzny).
                                    • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:56
                                      zawle napisała:
                                      > Tych drugich jest tak mało, bo społecznie bardziej opłacalne jest zrezygnowanie z własnej seksualności- te sięgające po więcej dóbr mogą preferować cudzą ( mężczyzny).
                                      -----------------------
                                      Czyli jednak większość kotłuje się za kasę, jak jest dostępna?
                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 04.05.17, 23:19
                                    wont2 napisał:

                                    > Ależ oczywiście, że chodzi o emocje a nie li tylko mechaniczne ruszanie tyłkiem
                                    > , które jest dobre chyba tylko na dolegliwości dolnej partii kręgosłupa. Różnic
                                    > a polega na oczekiwaniach. Jedne poznają fajnego faceta i zakładają mu chustkę
                                    > krzycząc "mój ci on", a drugie się bzykają, bo lubią, bez zakładania a priori s
                                    > cenariusza powstawania podstawowej komórki społecznej i tysiąca plus z programu
                                    > pięćset plus. Tych drugich jest zakurwisty deficyt i dlatego nie rozumiem skąd
                                    > się bierze ta niechęć wobec babskiej emancypacji, która przecież pozwala tym d
                                    > rugim żyć według swoich zasad, z korzyścią, na marginesie, dla nas, facetów.

                                    Wont emancypacja jest faktem, jesli jeszcze nie w Polsce (nie bywam ostatnio), to na pewno tu na Zachodzie, to pomysl, wysil sie i pomysl: dlaczego tych drugich jest zakurwisty deficyt? Jak to rozwiklasz, to zblizysz sie do zrozumienia mojej mysli, ktora przypisales kokainie ;)
                                    • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 00:26
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > Wont emancypacja jest faktem, jesli jeszcze nie w Polsce (nie bywam ostatnio),
                                      > to na pewno tu na Zachodzie, to pomysl, wysil sie i pomysl: dlaczego tych drugi
                                      > ch jest zakurwisty deficyt? Jak to rozwiklasz, to zblizysz sie do zrozumienia m
                                      > ojej mysli, ktora przypisales kokainie ;)

                                      Nie bywam na dłużej w Holandii, natomiast mogę coś powiedzieć o Francji
                                      i przede wszystkim Wielkiej Brytanii. Otóż w GB nie ma zakurwistego deficytu tych drugich. W piątkowy wieczór po 23 spokojnie piwa się nie da napić. Hordy podchmielonych pań nagabują niewybrednie. Pytanie do Ciebie brzmi:
                                      chadzasz w miasto jako i Wont w Polsce chadza?

                                      W ogóle brzmisz jak Sabat dwa lata temu. Pani `nie da się'.
                                      Staczasz się do retoryki Midnighta. `Wyruchać lub być wyruchanym'
                                      dotyczy wyłącznie Ciebie (Wont w istocie próbuje Cię bronić, bo wypowiadanie tak daleko idących uogólnień trąci zaburzeniami osobowości). I tak, to jest bardzo ciekawe pytanie jak to możliwe, że taka `piękna i inteligentna' kobieta kończy z tak smutną konstatacją.

                                      I co? Otworzyli Ci ten czerep czy nie?





                                      • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 02:38
                                        lybbla napisał:

                                        > Nie bywam na dłużej w Holandii, natomiast mogę coś powiedzieć o Francji
                                        > i przede wszystkim Wielkiej Brytanii. Otóż w GB nie ma zakurwistego deficytu ty
                                        > ch drugich. W piątkowy wieczór po 23 spokojnie piwa się nie da napić. Hordy pod
                                        > chmielonych pań nagabują niewybrednie. Pytanie do Ciebie brzmi:
                                        > chadzasz w miasto jako i Wont w Polsce chadza?

                                        Jesli pytasz czy podchmielona nagabuje niewybrednie po 23 to odpowiedz brzmi: absolutnie nie. Jesli chcesz wniesc, ze nie wiem nic o deficycie, to ustapie Ci miejsca. Porozmawiaj z Wontem skoro on twierdzi, ze deficyt zakurwsty jest. Mnie deficyt, o ktorym pisze Wont, nie dotyka. Ale dokladnie wiem co Go dotyka i czuje to. Nie tylko rozumiem ale i wiem co on czuje.

                                        > W ogóle brzmisz jak Sabat dwa lata temu. Pani `nie da się'.
                                        > Staczasz się do retoryki Midnighta. `Wyruchać lub być wyruchanym'
                                        > dotyczy wyłącznie Ciebie (Wont w istocie próbuje Cię bronić, bo wypowiadanie ta
                                        > k daleko idących uogólnień trąci zaburzeniami osobowości). I tak, to jest bardz
                                        > o ciekawe pytanie jak to możliwe, że taka `piękna i inteligentna' kobieta kończ
                                        > y z tak smutną konstatacją.

                                        Wont mnie nie probuje bronic. Po prostu jak kazdy gdy mu cos nie pasuje, nie brzmi dobrze, a nie rozumie istoty albo nie lubi danej osoby, to z miejsca probuje to odrzucic. Potem to juz tylko nastepuje wybor sposobu odrzucenia zeby samemu sie czuc ze soba dobrze.

                                        Choc sam opisuje polowe mojej wypowiedzi, ze baby chca go wyruchac na zalozenie zwiazku, rodziny, ze nawet jak tam dadza cos za friko i z fajerwerkami, to potem wydzwaniaja domofonem nad ranem, bo oczekuja zwiazku. A druga polowa mojej wypowiedzi to zeby mial od tych samych bab wylacznie seksik, no to musi je wydymac pierwszy. Nie jest tak? Przeciez to proste. Plciom zalezy na czym innym. Jedyna pozytywna postacia jest Urqu, ktoremu zalezy na znalezieniu Win-Win mimo wiedzy o roznych interesach plci.

                                        Wontowi sie wydaje, ze jak wlejemy wiecej emancypacji w kobiety, to beda radosnie na siebie zarabiac i bzykac sie jak chlopy. A jak wiadac na przykladach nawet najwiekszy damski taran i babochlop siedzi w zwiazku, planuje slub i trzecie dziecko. Kotow tez masowo nie brakuje, ONSdami zadna nie wali po oczach, a kazda absolunie kazda chce miec faceta w fajnym zwiazku. Sorry Wont. Zostala Ci GB i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00. I nie jest to zlosliwa uwaga tylko obserwacja rzeczywistosci. A jak masz inne to wrzuc, tylko uczciwie.

                                        > I co? Otworzyli Ci ten czerep czy nie?

                                        Nie ufam Ci w ogole zeby zwierzac Ci sie z tak osobistych rzeczy jak 'otworzenie mi czerepu'.
                                        • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 05:58
                                          hello - kitty 2 napisała
                                          >A druga polowa mojej wypowiedzi to zeby mial od tych samych bab wylacznie seksik, no to musi je wydymac pierwszy. Nie jest tak? Przeciez to proste. Plciom zalezy na czym innym. <

                                          Wiesz, jak wchodzisz w relację z nastawieniem, że zaraz ktoś tu kogo wydyma, prędzej czy później i że wiadomo,trzeba skupić się na tym, jak ugrać jak najwięcej dla siebie, nie dając jednocześnie nic albo niewiele samemu, to po cholerę w ogóle zawracać sobie tym głowę. Lepiej siedzieć przed kompem i się zaspokajać w samotności, wtedy masz gwarancję, że nikt cię nie wyrucha.

                                          >Jedyna pozytywna postacia jest Urqu, ktoremu zalezy na znalezieniu Win-Win mimo wiedzy o roznych interesach plci. <

                                          Urqu już dawno znalazł, tylko że bez wspomagania typu mocne bujanie łódką, polaryzacja, ciągłe szukanie nowych bodźców podkręcających żadnego win win by nie było. U niego akurat to się sprawdza,ale to nie znaczy że dla innych pójście taka drogą byłoby satysfakcjonujące i potrzebne w ogóle, raczej nie sądzę.

                                          >Wontowi sie wydaje, ze jak wlejemy wiecej emancypacji w kobiety, to beda radosnie na siebie zarabiac i bzykac sie jak chlopy. A jak wiadac na przykladach nawet najwiekszy damski taran i babochlop siedzi w zwiazku, planuje slub i trzecie dziecko. Kotow tez masowo nie brakuje, ONSdami zadna nie wali po oczach, a kazda absolunie kazda chce miec faceta w fajnym zwiazku. Sorry Wont. Zostala Ci GB i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00. I nie jest to zlosliwa uwaga tylko obserwacja rzeczywistosci. A jak masz inne to wrzuc, tylko uczciwie.<
                                        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 08:14
                                          hello-kitty2 napisała:
                                          > Wont mnie nie probuje bronic. Po prostu jak kazdy gdy mu cos nie pasuje, nie br
                                          > zmi dobrze, a nie rozumie istoty albo nie lubi danej osoby, to z miejsca probuj
                                          > e to odrzucic. Potem to juz tylko nastepuje wybor sposobu odrzucenia zeby samem
                                          > u sie czuc ze soba dobrze.

                                          Wont Cie lubi.

                                          > Sorry Wont. Zostala Ci GB
                                          > i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00. I nie jest to zlosliwa uwaga t
                                          > ylko obserwacja rzeczywistosci.

                                          Co prawda nie jestem Wontem, ale dociekliwie zapytam, co zlego jest w napalonej babce z wielkim bebzonem po 23? Co w tym zlosliwego?
                                        • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 10:44
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > a absolunie kazda chce miec faceta w fajnym zwiazku. Sorry Wont. Zostala Ci GB
                                          > i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00.

                                          W tych warunkach to chyba win-win jest, obie strony potem uważają, że coś zdobyły :D
                                          Swoją droga do wielkomiejskie Angielki szpetne są, pewne siebie, wygadane, ale szpetne. nie dziwię się Polakom że koominują sobie raczej żony z Polski a nie stamtąd.
                                        • wont2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 18:46
                                          Nie wiem o co chodzi z GB, bebzonem i 23 ale podam przyklad z wczoraj, ktory moze pomoze bardziej zrozumiec o co mi chodzi. Jestem teraz na wyjezdzie integracyjnym i wczoraj mielismy po poludniu troche zwiedzania i uroczysta kolacje wieczorem. No i w naszej grupie pojawila sie nowa laska z Austrii, Andrea. Na oko trzydziesci pare lat, o ciekawej, nienachalnej urodzie. Sredniozgrabna (bebzona nie miala, ale troche za duzy tylek i uda, reszta w normie). Miala za to fascynujaca, przepiekna (dla mnie) twarz, z wysoko postawionym bitchshieldem, bez kija nie podchodz. No i nie podchodzilem, ale nie moglem od niej oderwac wzroku. No i chyba przyuwazyla, ze mi sie zajebiscie podoba bo na kolacji usiadla przy moim stoliku i sobie fajnie pogadalismy, pozartowalismy. Po wyjsciu tez sie mnie trzymala i powiedziala mi, zebym usiadl obok niej w autokarze w drodze powrotnej do hotelu. W autokarze duzo swobodniejsze tematy, nie uciekala przed delikatnym dotykiem (pozaseksualnym oczywiscie), chociaz sama nie inicjowala. Po wyjsciu z autokaru tez nie uciekala, przeciwnie, zaproponowala mi drinka w barze. Odpowiedzialem, ze jasne, ze sam chcialem zaproponowac tylko mnie uprzedzila. Niestety, dolaczylo do nas jeszcze kilka osob, w tym jej kolega z Austrii (polPolak swoja droga) ale i tak bylo bardzo milo, siedzielismy az nas wygonili z baru. Seksu zadnego nie bylo, nie ten etap, zbyt duze ryzyko przypalu, ale byly fajne emocje i beda pewnie nadal, bo bedziemy sie widywac co miesiac, czasem czesciej. Moze sie kiedys pukniemy po alko a moze nie, kto wie. W kazdym razie pisze to, zeby pokazac o co mi chodzi - ze wyemancypowane laski to jest prawdziwy skarb i ze to nie chodzi o to ze sa "latwiejsze" tylko ze to jest strasznie inspirujace i gratyfikujace kiedy masz do czynienia z kims kto tez podejmuje jakies dzialania, inicjatywe a nie czeka az facet da wszystko na talerzu.
                                          • kag73 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:58
                                            "W kazdym razie pisze to, zeby pokazac o co mi chodzi - ze wyemancypowane laski to jest prawdziwy skarb i ze to nie chodzi o to ze sa "latwiejsze" tylko ze to jest strasznie inspirujace i gratyfikujace kiedy masz do czynienia z kims kto tez podejmuje jakies dzialania, inicjatywe a nie czeka az facet da wszystko na talerzu."

                                            Brakuje wyemancypowanych facetow przede wszystkim. Ona jest z Austrii, tak podobnie jak w Niemczech faceci wyemancypowani sa, no i wiekszosc ludzi nie na KK wychowywana. Niedawno czytalm artykul chyba wyborczej, ze kobiety w Polsce oj jak najbardziej otwarte, seksem zainteresowane, z luzniejszym podejsciem. Natomiast panowie niestety nie nadazaja, jakos nie radza sobie na razie :ale nadzieja jest, mysle, bo chlopcy wiadomo juz w szkole, dwa lata z tylu za dziewczynkami :)

                                            • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:09
                                              kag73 napisała:

                                              > Brakuje wyemancypowanych facetow przede wszystkim. Ona jest z Austrii, tak podobnie jak w Niemczech faceci wyemancypowani sa, no i wiekszosc ludzi nie na KK wychowywana. Niedawno czytalm artykul chyba wyborczej, ze kobiety w Polsce oj jak najbardziej otwarte, seksem zainteresowane, z luzniejszym podejsciem. Natomiast panowie niestety nie nadazaja, jakos nie radza sobie na razie :ale nadzieja jest, mysle, bo chlopcy wiadomo juz w szkole, dwa lata z tylu za dziewczynkami :)

                                              Za to Ci niemęscy wyemancypowani mają używanie:)
                                            • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:17
                                              kag 73 napisała
                                              >Natomiast panowie niestety nie nadazaja, jakos nie radza sobie na razie :ale nadzieja jest, mysle, bo chlopcy wiadomo juz w szkole, dwa lata z tylu za dziewczynkami :)<

                                              Tak, dlatego trzeba dążyć do tego,by emencypować swoich synów, jeśli się ich ma, już od najmłodszych lat, żeby jak już dorosną, byli w pełni partnerami swoich dziewczyn, partnerek, lub partnerów, żeby wiedzieli, na czym polega ta gra, od początku do końca ;).
                                        • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 21:49
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          Trochę zaśmiecamy Sabatowy wątek. Jak znajdę chwilę czasu to otworzę nowy.
                                          Forum się kończy bo epigoni zaczynają mieć swoje opinie. Forumowe mądrości
                                          zaczynają ginąć w mrokach dziejów. Ćwierćinteligenci lansują swoje fobie.
                                          Spróbuję się odwołać w nowym wątku do forumowych mądrości (`dla kobiety związek jest czym dla mężczyzny seks' - gdy to piszę aż prosi się o rozwinięcie bo tak to jest wręcz nieprawdziwe) i forumowych baboli (`staraj się bardziej').

                                          > lybbla napisał:
                                          > Pytanie do Ciebie brzmi:
                                          > chadzasz w miasto jako i Wont w Polsce chadza?
                                          >
                                          > Jesli pytasz czy podchmielona nagabuje niewybrednie po 23 to odpowiedz brzmi: absolutnie nie.

                                          Ale czy zdarza Ci się obserwować wielkie miasta ich weekendowy `human traffic'
                                          klubowo imprezowy?

                                          >Jesli chcesz wniesc, ze nie wiem nic o deficycie, to ustapie Ci
                                          > miejsca. Porozmawiaj z Wontem skoro on twierdzi, ze deficyt zakurwsty jest. Mni
                                          > e deficyt, o ktorym pisze Wont, nie dotyka.

                                          Urqu linkował Clio
                                          www.youtube.com/watch?v=y32K9HBX8Bw
                                          Akurat za Clio to ja ręczę własnym zaganiaczem natomiast za urqu nie ręczę.
                                          A więc do rzeczy, minuta 4:56.
                                          Rozkład ilości partnerów seksualnych. Ilustracja forumowych prawd `kobiety są bardziej wybredne', `kobiety są bardziej wymagające', `kobietom się mniej opłacają ONSy' `kobiety są trudniejsze w obróbce' (no dobra troszkę prowokuję) itp.itd.

                                          Otóż Wont NIE JEST Charlie Sheen.
                                          Nie łapie się tak często jakby chciał na strumień łaknących cipek w gorącą sobotnią noc. Forumową prawdą jest `kobiety wybierają innych mężczyzn do długoterminowych zwiazków a innych do krótkoterminowych'. Nie będę rozwijał tylko ograniczę się do co za niespodzianka kobiety mają z założenia krótkoterminowe przygody:)

                                          > > W ogóle brzmisz jak Sabat dwa lata temu. Pani `nie da się'.

                                          > Wont mnie nie probuje bronic. Po prostu jak kazdy gdy mu cos nie pasuje, nie br
                                          > zmi dobrze, a nie rozumie istoty albo nie lubi danej osoby, to z miejsca probuj
                                          > e to odrzucic. Potem to juz tylko nastepuje wybor sposobu odrzucenia zeby samemu sie czuc ze soba dobrze.

                                          Za Sabatem powtórzę Wont Cię lubi. A to co wypowiadasz trąci ML stąd alkohol by Cię jakoś bronić.


                                          > Choc sam opisuje polowe mojej wypowiedzi, ze baby chca go wyruchac na zalozenie zwiazku, rodziny, ze nawet jak tam dadza cos za friko i z fajerwerkami, to potem wydzwaniaja domofonem nad ranem, bo oczekuja zwiazku. A druga polowa mojej wypowiedzi to zeby mial od tych samych bab wylacznie seksik, no to musi je wydymac pierwszy. Nie jest tak? Przeciez to proste.

                                          Mężczyźni chcą mieć dobry seks w dobrym związku,
                                          kobiety chcą mieć dobry związek z dobrym seksem.
                                          To co nazywasz `wyruchać lub być wyruchanym' to się nazywa `POSZUKIWANIE WŁAŚCIWEGO PARTNERA' na końcu czeka nagroda w postaci dobranego partnera.
                                          To, że Ty odniosłaś klęskę i w Twoim życiu obowiązuje zasada `wyruchać lub być wyruchanym' nie przekłada się na resztę populacji. Tu na forum wszyscy są zadowoleni. Oprócz Ciebie. Wont deklarował, że te z którymi się by związał to go nie chciały. Innymi słowy deklarował, według Twojej nomenklatury chęć do nieoszukiwania. Teraz już mu się nie chce tak jak i Tobie, więc deklaruje ruchanko
                                          bez zobowiązań. Przecież wyraźnie to deklaruje. Ta pod domofonem to chyba niedosłyszała. Otóż w tym jest cały problem, ludzie niedosłyszą i Wont czy Yoric
                                          od czasu do czasu wyruchają kogoś tak jak to jest w Twoim podsumowaniu
                                          forumowej bytności. Od czasu do czasu to nie znaczy jednak `wyruchaj kogoś zanim będziesz wyruchany'.


                                          > Plciom zalezy na czym innym. Jed
                                          > yna pozytywna postacia jest Urqu, ktoremu zalezy na znalezieniu Win-Win mimo wiedzy o roznych interesach plci.

                                          Znasz Urqu lepiej. To co prezentuje na forum do win-win nie prowadzi.
                                          Podtrzymuje trupa przy czynnościach życiowych.
                                          A co z fajnym babkami na forum? Zyg, Kag, Rekreativą, Bgz z ich wygrywającą strategią?
                                          Zawle, Sea.Sea, Ninek, Mabelle też zadowolone w ich obecnych relacjach.
                                          Nie wiem co u Aandzi.


                                          > Wontowi sie wydaje, ze jak wlejemy wiecej emancypacji w kobiety, to beda radosnie na siebie zarabiac i bzykac sie jak chlopy.

                                          Rzeczywistej emancypacji. Czyli możliwości by utrzymać się samemu.
                                          Plus dobra antykoncepcja plus dobra opieka medyczna plus testy na ojcowstwo dla drugiej strony plus dobre prawo. I to widać, że działa bo różnica miedzy Polską a GB jest widoczna.

                                          > A jak wiadac na przykladach nawe
                                          > t najwiekszy damski taran i babochlop siedzi w zwiazku, planuje slub i trzecie
                                          > dziecko.

                                          Kitka! Na przykładach? Już wszystko czego się na studiach nauczyłaś zapomniałaś?

                                          > Kotow tez masowo nie brakuje,

                                          Prawda, ale to chyba efekt zbyt burzliwego klimakterium?

                                          > ONSdami zadna nie wali po oczach,

                                          Dyskrecja ponad wszystko.


                                          > a kazda absolunie kazda chce miec faceta w fajnym zwiazku.

                                          Ninek nie chce. Ty też nie chcesz bo gdybyś chciała to z Twoją inteligencją i urodą byś miała.

                                          > Sorry Wont. Zostala Ci GB i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00.

                                          To już kto co lubi. GB jest bardziej wielokulturowa niż Holandia. Mnie się ta rozmaitość, egzotyczność bardzo podobała.

                                          > I nie jest to zlosliwa uwaga tylko obserwacja rzeczywistosci. A jak masz inne to wrzuc, tylko uczciwie.

                                          Co mam dokładnie wrzucić?

                                          • zawle Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:07
                                            lybbla napisał: Innymi słowy deklarował, według Twojej nomenklatury chęć do nieoszuki
                                            > wania. Teraz już mu się nie chce tak jak i Tobie, więc deklaruje ruchanko
                                            > bez zobowiązań. Przecież wyraźnie to deklaruje. Ta pod domofonem to chyba niedo
                                            > słyszała. Otóż w tym jest cały problem, ludzie niedosłyszą i Wont czy Yoric
                                            > od czasu do czasu wyruchają kogoś tak jak to jest w Twoim podsumowaniu
                                            > forumowej bytności. Od czasu do czasu to nie znaczy jednak `wyruchaj kogoś zani
                                            > m będziesz wyruchany'.

                                            No cóż...to jest dokładnie to, co słyszałam przez megafon podawane. Dziwi mnie gdy ktoś tego nie słyszał. I dziwi mnie że ktoś, kto został wyruchany przez kogoś kto deklaruje że chce tylko ruchania, wyruchany się czuje. Trochę kurwa uczciwości:))

                                            > Rzeczywistej emancypacji. Czyli możliwości by utrzymać się samemu.
                                            > Plus dobra antykoncepcja plus dobra opieka medyczna plus testy na ojcowstwo dla
                                            > drugiej strony plus dobre prawo. I to widać, że działa bo różnica miedzy Polsk
                                            > ą a GB jest widoczna.

                                            Myślę że odrobina uczciwej emancypacji. Nie tylko samodzielne utrzymywanie się, nie tylko antykoncepcja i opieka medyczna. Ale samoświadomość własnych potrzeb, szacunek dla drugiego człowieka i mała skłonność do spełniania cudzych snów.

                                            > Ninek nie chce. Ty też nie chcesz bo gdybyś chciała to z Twoją inteligencją i u
                                            > rodą byś miała.

                                            Ninek chce...ale tym razem również na własnych warunkach z zaspokojeniem własnych potrzeb
                                            • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:33
                                              zawle napisała
                                              >Myślę że odrobina uczciwej emancypacji. Nie tylko samodzielne utrzymywanie się, nie tylko antykoncepcja i opieka medyczna. Ale samoświadomość własnych potrzeb, szacunek dla drugiego człowieka i mała skłonność do spełniania cudzych snów.<

                                              Ale jak masz tę samoświadość w dziedzinach, które wymieniłaś, to gotowość do spełnienia się z tym kimś nie jest niczym dziwnym, albo wydychanym.

                                              > Ninek nie chce. Ty też nie chcesz bo gdybyś chciała to z Twoją inteligencją i u
                                              > rodą byś miała.

                                              >Ninek chce...ale tym razem również na własnych warunkach z zaspokojeniem własnych potrzeb <

                                              Ninek chce, być i przeżywać ekscytujące chwile z tym, który daje jej dużo dobrych, pięknych przeżyć w momencie, w którym dane jest im spotkać się razem, te chwile zdarzają się od czasu do czasu, są niezapomniane i nieulotne, i o to właśnie chodzi, obu stronom, obie strony są zadowolone i zaspokojone.
                                          • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:28
                                            lybbla napisał:

                                            > > Wontowi sie wydaje, ze jak wlejemy wiecej emancypacji w kobiety, to beda
                                            > radosnie na siebie zarabiac i bzykac sie jak chlopy.
                                            >
                                            > Rzeczywistej emancypacji. Czyli możliwości by utrzymać się samemu.

                                            Polki zarabiaja dokładnie (niemal) co Polacy, różnica jest rzędu 95:100 i jest w UE najmniejsza różnica.

                                            > Plus dobra antykoncepcja plus dobra opieka medyczna plus testy na ojcowstwo dla
                                            > drugiej strony

                                            To załatwione, to jest.

                                            > plus dobre prawo.

                                            Postulat tyleż atrakcyjny co nierealny. Nie ma prawa dobrego dla wszystkich. Prawo dobre dla posiadacza samochodu jest prawem złym dla złodzieja samochodów. Prawo dobre dla urzędnika jest prawem złym dla interesanta. Tzw. kompromis najczęściej niezadawala nikogo.

                                            > I to widać, że działa bo różnica miedzy Polsk
                                            > ą a GB jest widoczna.

                                            A ja najbardziej widze różnicę (czetrokrotną) w PKB per capita
                                            • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:53
                                              druginudziarz napisał:


                                              > Polki zarabiaja dokładnie (niemal) co Polacy, różnica jest rzędu 95:100 i jest
                                              > w UE najmniejsza różnica.

                                              I co ja mam z Tobą zrobić Drugi? To co napisałeś powinno brzmieć:
                                              `Polki pracując na tych samych stanowiskach co mężczyźni zarabiaja nieco mniej niż Polacy, różnica jest rzędu 95:100. Niestety kobiety pracują na mniej intratnych stanowiskach przez co zarabiają o około 20% mniej niż mężczyźni'

                                              > > Plus dobra antykoncepcja plus dobra opieka medyczna plus testy na ojcowst
                                              > wo dla drugiej strony
                                              >
                                              > To załatwione, to jest.

                                              Przynajmniej było, `pigułka dzień po' znów na receptę.

                                              >
                                              > > plus dobre prawo.
                                              >
                                              > Postulat tyleż atrakcyjny co nierealny. Nie ma prawa dobrego dla wszystkich. Pr
                                              > awo dobre dla posiadacza samochodu jest prawem złym dla złodzieja samochodów. P
                                              > rawo dobre dla urzędnika jest prawem złym dla interesanta. Tzw. kompromis najcz
                                              > ęściej niezadawala nikogo.

                                              Masz rację.

                                              > > I to widać, że działa bo różnica miedzy Polsk
                                              > > ą a GB jest widoczna.
                                              >
                                              > A ja najbardziej widze różnicę (czetrokrotną) w PKB per capita

                                              Tak, to jest najistotniejsza różnica.
                                              • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:12
                                                lybbla napisał:

                                                > I co ja mam z Tobą zrobić Drugi? To co napisałeś powinno brzmieć:
                                                > `Polki pracując na tych samych stanowiskach co mężczyźni zarabiaja nieco mniej
                                                > niż Polacy, różnica jest rzędu 95:100. Niestety kobiety pracują na mniej intrat
                                                > nych stanowiskach przez co zarabiają o około 20% mniej niż mężczyźni'

                                                Takiej statystyki nie znam, może tak jest.
                                                W każdym razie nie widze formalnych przeszkód, by kobiety wybierały te lepiej opłacane stanowiska pracy, tym bardziej że Polka ma statystycznie wyższe wykształcenie niż Polak, więc ma lepszy start rekrutacyjny.
                                                Można też z ramach "wyrównywania" szans zlikwidować ustawowo niesko opłącane stanowiska pracy ;)

                                                > Przynajmniej było, pigułka dzień po' znów na receptę.

                                                Temat marginalny wg mnie, to drogi specyfik jest, kto normalny traktuje go jako "antykoncepcję"?
                                                • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:33
                                                  druginudziarz napisał
                                                  >Temat marginalny wg mnie, to drogi specyfik jest, kto normalny traktuje go jako "antykoncepcję"?<

                                                  No wiesz, to zależy co uznamy za temat" drogi" -te 100 parę złotych wydane jednorazowo żeby nie wiązać się na resztę niechcianych lat to chyba warte jest zestawienia status quo, bo to jest antykoncepcja awaryjna, gdy wszystko się mogło i może zdarzyć. Dlatego powinna być dostępna i nie regulowana przepisami w zależności od światopoglądu tych, którzy je ustalają. A sprawa regularnej antykoncepcji to już zupełnie inny temat, ludzie przeważnie mają te tematy ogarnięte, poza tymi, którzy zdają się na to, co Bóg przyniesie, jak już przyniesie, to tak widocznie miało być i trzeba się tylko cieszyć.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:46
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał
                                                    > >Temat marginalny wg mnie, to drogi specyfik jest, kto normalny traktuje go
                                                    > jako "antykoncepcję"?<
                                                    >
                                                    > No wiesz, to zależy co uznamy za temat" drogi" -te 100 parę złotych wydane jedn
                                                    > orazowo żeby nie wiązać się na resztę niechcianych lat to chyba warte jest zest
                                                    > awienia status quo, bo to jest antykoncepcja awaryjna, gdy wszystko się mogło i
                                                    > może zdarzyć. Dlatego powinna być dostępna i nie regulowana przepisami

                                                    Zwykłe tabletki są tańsze, na cały miesiąc i też na receptę.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:00
                                                    druginudziarz napisała
                                                    >Zwykłe tabletki są tańsze, na cały miesiąc i też na receptę.<

                                                    No tak, tylko że wizyta u lekarza, który tę receptę wypisze, też trochę sobie kosztuje, miesiąc w miesiąc, albo nawet co trzy. A różnie może się zdarzyć, pewnych sytuacji nie przewidzisz, więc sama świadomość, że w razie nieoczekiwanego "w" można iść i kupić, z miejsca,zarzyć i przynajmniej mieć nadzieję, że to wystarczy, żeby nie zajść już jest budująca, niż zamartwianie się, co to dalej będzie. Bo niektóre się martwią, a nie cieszą, i powinno im dać się wybór, a nie straszyć zakazami.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:08
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > druginudziarz napisała
                                                    > >Zwykłe tabletki są tańsze, na cały miesiąc i też na receptę.<
                                                    >
                                                    > No tak, tylko że wizyta u lekarza, który tę receptę wypisze, też trochę sobie k
                                                    > osztuje, miesiąc w miesiąc, albo nawet co trzy. A różnie może się zdarzyć, pewn
                                                    > ych sytuacji nie przewidzisz, więc sama świadomość, że w razie nieoczekiwanego
                                                    > "w" można iść i kupić, z miejsca,zarzyć

                                                    Wszystkie preparaty hormonalne, nawet plastry testosteronowe, są na receptę, chyba nie bez przyczyny? Ktoś wymyslił że akurat ten jest całkiem bezpieczny i ludzie w to wierzą.
                                                    Wiesz co, ja nawet jestem za zupełną likwidacją recept, ale prosze najpierw zlikwidować państwową służbe zdrowia i podatki na nią. Kazdy sam się leczy, za swoje, jak sobie coś spierdoli.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:29
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Wszystkie preparaty hormonalne, nawet plastry testosteronowe, są na receptę, chyba nie bez przyczyny? <

                                                    Plastry testosteronowe? -ale to chyba nie w Polsce jeszcze, chyba że o czymś nie wiem ;).

                                                    >Ktoś wymyslił że akurat ten jest całkiem bezpieczny i ludzie w to wierzą.<

                                                    Ale w innych krajach jakoś nie mają obaw co do bezpieczeństwa, a tu, w Polsce, jak zwykle nadmierne lęki i obawy - popatrz, to prawie jak te lęki i nadopiekuńczośc matek w stosunku do dzieci, żeby je chronić i bronić przed wyimaginowanymi niebezpieczeństwami, ograniczając samodzielną eksplorację świata - tutaj też decydent wie, co będzie lepsze dla głupiutkich owieczek, no identyczna zasada.

                                                    >Wiesz co, ja nawet jestem za zupełną likwidacją recept, ale prosze najpierw zlikwidować państwową służbe zdrowia i podatki na nią. Kazdy sam się leczy, za swoje, jak sobie coś spierdoli.<

                                                    Ale do kogo kierujesz swe prośby? Tak w niebyt rzucasz z nadzieją na spełnienie? Przecież widzisz jak jest i że na lepsze, albo normalne się nie zanosi.
                                            • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:31
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > Alez Lybbla zle mnie oceniasz. Ja ze swojego obecnego zycia jestem zadowolona.

                                              To czemu nie pierdzisz o rozowych chmurkach ? Masz pierdziec. A poza tym za duzo chcesz wiedziec, co Ci sie marzy, nauka zycia do smierci?
                                              • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:03
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > hello-kitty2 napisała:
                                                >
                                                > > Alez Lybbla zle mnie oceniasz. Ja ze swojego obecnego zycia jestem zadowo
                                                > lona.
                                                >
                                                > To czemu nie pierdzisz o rozowych chmurkach ? Masz pierdziec. A poza tym za duz
                                                > o chcesz wiedziec, co Ci sie marzy, nauka zycia do smierci?

                                                Ty to mabelle najwyraźniej zakochana jesteś bo coś ostatnio bardzo skrzydła rozwinęłaś :))
                                                Ale to prawda, jak się tak zastanawiam, to na żywo w "społeczeństwie" też jest takie oczekiwanie, albo pierdzieć o różowych chmurkach, albo rzygać smutkami. Jak robisz co innego toś waryjat.
                                                • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:20
                                                  druginudziarz napisał:

                                                  > Ty to mabelle najwyraźniej zakochana jesteś bo coś ostatnio bardzo skrzydła roz
                                                  > winęłaś :))

                                                  Po takim pieknym urlopie w Krakowie, to sam rozumiesz...

                                                  > Ale to prawda, jak się tak zastanawiam, to na żywo w "społeczeństwie" też jest
                                                  > takie oczekiwanie, albo pierdzieć o różowych chmurkach, albo rzygać smutkami. J
                                                  > ak robisz co innego toś waryjat.

                                                  Dlatego obawiam sie, ze zaden wyryjat na tym forum dlugo sie nie uchowa.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:55

                                                    >
                                                    > > Ale to prawda, jak się tak zastanawiam, to na żywo w "społeczeństwie" też
                                                    > jest
                                                    > > takie oczekiwanie, albo pierdzieć o różowych chmurkach, albo rzygać smutk
                                                    > ami. J
                                                    > > ak robisz co innego toś waryjat.

                                                    W polackim, nabzdyczonym, pełnym pretensji do Onych,.od czasu pokrzykującym radośnie (różowo?) w knajpie po sumie jest zapotrzebowanie na czarno-różowy koloryt :-P

                                                    >
                                                    > Dlatego obawiam sie, ze zaden wyryjat na tym forum dlugo sie nie uchowa.

                                                    Spokojnie, nawet jak 144 tysiące sprawiedliwych sobie pójdą to wszystkie kolory tęczy zachowane zostaną ;-)
                                              • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:03
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > hello-kitty2 napisała:
                                                >
                                                > > Alez Lybbla zle mnie oceniasz. Ja ze swojego obecnego zycia jestem zadowo
                                                > lona.
                                                >
                                                > To czemu nie pierdzisz o rozowych chmurkach ? Masz pierdziec. A poza tym za duz
                                                > o chcesz wiedziec, co Ci sie marzy, nauka zycia do smierci?

                                                Kieruje swe pytania gdzie sie da. Na nie wszystkie uzyskuje odpowiedzi, co nie krepuje mnie slac me pytania nadal ;)
                                              • lybbla Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:19
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > hello-kitty2 napisała:
                                                >
                                                > > Alez Lybbla zle mnie oceniasz. Ja ze swojego obecnego zycia jestem zadowo
                                                > lona.

                                                I tchnij to Twoje zadowolenie w forum.
                                                Może zmienimy nazwę forum na bardziej geriatryczną:
                                                Brak jakichkolwiek braków w braku małżeństwa i nie mówiąc o braku seksu bo to żaden brak.

                                                > To czemu nie pierdzisz o rozowych chmurkach ? Masz pierdziec.

                                                Ale masz coś do powiedzenia czy wciąż będziesz pierdzieć o różowych chmurkach?

                                                > A poza tym za duzo chcesz wiedziec, co Ci sie marzy, nauka zycia do smierci?

                                                Rozwiń co rozumiesz przez `nauka życia do śmierci', bo sie zawiesiłem na tej frazie.
                                                Jak ostatnio Kitka zadała pytania to na nie odpowiedziałem nie pytany i wcale nie marudziłem, że Kitka chce wiedzieć za dużo tylko, że chce wiedzieć za mało.
                                                • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:42
                                                  lybbla napisał:

                                                  > Rozwiń co rozumiesz przez `nauka życia do śmierci', bo sie zawiesiłem na tej fr
                                                  > azie.

                                                  Przez nauke zycia do smierci rozumiem potrzebe mowienia takze o rzeczach niezbyt ladnych i niezbyt milych. Takich ktore nie wszystkim sie podobaja. Ktore mnie samej sie nie podobaja. Z ktorymi czesto trzeba sie zmierzyc, zamiast rozkosznie zamiatac pod dywan. Powierzchowna egzaltacja jest tania, ale i nieszczera. To co wypowiedziane na glos i wyciagniete z ukrycia daja szanse zeby sie temu przyjrzec, dostrzec z innej strony. Ale do tego trzeba miec na uwadze cala historie, wszystkich jej uczestnikow.

                                      • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 09:42
                                        lybbla napisał:
                                        `Wyruchać lub być wyruchanym'
                                        > dotyczy wyłącznie Ciebie (Wont w istocie próbuje Cię bronić, bo wypowiadanie ta
                                        > k daleko idących uogólnień trąci zaburzeniami osobowości

                                        Kolejny, który chce mnie przez net najpierw zdiagnozować, a później, co nie daj Boże, terapeutyzować? Poczytaj kolegę poniżej, miał rację. :-)

                                        druginudziarz 02.05.17, 14:59
                                        wont2 napisał:

                                        > > ę, to nie dla mnie. O swojej seksualności dyskutuję z partnerem, a w przy
                                        > padku
                                        > > problemów - z lekarzem lub terapeutą. I tak już raczej zostanie.
                                        > > Komu mam dać po pysku, bo zasłużył, to wcześniej, czy później dam, ale na
                                        > mężcz
                                        > > yzn (jako ród), pomimo zadr (od niektórych), nie pomstuję, bo ich/was nie
                                        > zmienn
                                        > > ie lubię, więc trafiłeś jak kulą w płot smile
                                        > -----
                                        > Rozumiem. Wybacz, że cię uraziłem, ale tak samo jak ty masz prawo nie rozmawiać
                                        > o sobie, tak samo ja mam prawo wyciągać wnioski na podstawie twoich wpisów i s
                                        > ię nimi publicznie z innymi dzielić.

                                        > Masz też prawo nic nie mówić, szczególnie że Ci pani dała sygnał że dobrze by było wink

                                        I tak, podtrzymuję, co napisałam - w swojej masie, bez wskazywania palcem kogokolwiek, jako forum tak brzmicie - wyruchać lub być wyruchanym. Z takim podejściem nie należy nawet listonoszowi drzwi otwierać, bo kto wie, kto wie, a co dopiero wchodzić w jakikolwiek związek, bo każdy wymaga podstawy - zaufania i założenia dobrej woli drugiej strony.
                                        Że się można bardzo pomylić i boleśnie sparzyć? Można :-) ale bez tego zbudowanie satysfakcjonującego, dobrego związku w ogóle nie jest możliwe.
                                    • wont2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 18:10
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > Wont emancypacja jest faktem, jesli jeszcze nie w Polsce (nie bywam ostatnio),
                                      > to na pewno tu na Zachodzie, to pomysl, wysil sie i pomysl: dlaczego tych drugi
                                      > ch jest zakurwisty deficyt? Jak to rozwiklasz, to zblizysz sie do zrozumienia m
                                      > ojej mysli, ktora przypisales kokainie ;)
                                      ------
                                      Moim zdaniem tych drugich jest deficyt bo w Polsce emancypacja jeszcze nie jest faktem.
                                      • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 18:33
                                        wont2 napisał:

                                        > hello-kitty2 napisała:
                                        >
                                        > > Wont emancypacja jest faktem, jesli jeszcze nie w Polsce (nie bywam ostat
                                        > nio),
                                        > > to na pewno tu na Zachodzie, to pomysl, wysil sie i pomysl: dlaczego tych
                                        > drugi
                                        > > ch jest zakurwisty deficyt? Jak to rozwiklasz, to zblizysz sie do zrozumi
                                        > enia m
                                        > > ojej mysli, ktora przypisales kokainie ;)
                                        > ------
                                        > Moim zdaniem tych drugich jest deficyt bo w Polsce emancypacja jeszcze nie jest
                                        > faktem.

                                        A czego brakuje by była faktem?
                                          • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 19:05
                                            wont2 napisał:

                                            > druginudziarz napisał:
                                            >
                                            > > A czego brakuje by była faktem?
                                            > -------
                                            > Wydaje mi sie, ze jedynie zmiany mentalnosci.

                                            Wg mnie to tautologia. "Będziemy bogaci gdy się wzbogacimy."
                                            Przeczytałem Twoje austriackie tłumaczenie w którym rozpływasz się w ochach i achach nad intrygujaca Austriaczką jaka ona to nie wyemancypowana.
                                            A ja z tego wnioskuję że "wyemancypowana kobieta to taka, która się uśmiecha do wonta". Podejrzewam, że niewyemancypowane to te, które się Tobą nie interesują. Bardzo praktyczne kryterium, łatwo zmierzyć w ten sposób "współczynnik wyemancypowania społeczeństwa" :))
                                            • wont2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 19:24
                                              Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na inicjatywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego potrzeba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezczyzn. Im wiecej w Polsce takich jak ty, tym mniej takich jak ona ;)
                                              • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 19:42
                                                wont 2 napisał
                                                >Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na inicjatywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego potrzeba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezczyzn. Im wiecej w Polsce takich jak ty, tym mniej takich jak ona ;)<

                                                Wont, a ta mityczna łatwość to komu w zasadzie przeszkadza i wadzi - tej kobiecie, która oddaje się z namiętności i radości bycia z tym właśnie mężczyzną, czy temu mężczyznie już po fakcie, czy otoczeniu, któremu nic w zasadzie do tego, czy komu jeszcze? W sumie u was do niczego nie doszło, więc ona chyba wcale nie taka łatwa, ;)
                                              • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 19:47
                                                wont2 napisał:

                                                > Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na inicj
                                                > atywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego potrze
                                                > ba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezczyzn.

                                                Czekaj, czekaj, czy to znaczy, ze w Polsce jak zagaje obcego mezczyzne, to zawsze bedzie miec to podtekst seksualny, z sugerowana opcja " latwa " ? No niesamowite. To jakies bajki z mchu i paproci.
                                                • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 20:10
                                                  mabelle2000 napisała:

                                                  > wont2 napisał:
                                                  >
                                                  > > Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na
                                                  > inicj
                                                  > > atywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego
                                                  > potrze
                                                  > > ba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezc
                                                  > zyzn.
                                                  >
                                                  > Czekaj, czekaj, czy to znaczy, ze w Polsce jak zagaje obcego mezczyzne, to zaws
                                                  > ze bedzie miec to podtekst seksualny, z sugerowana opcja " latwa " ? No niesam
                                                  > owite. To jakies bajki z mchu i paproci.

                                                  Kilka dni temu w autobusie do Zakopanego przysiadła się do mnie młoda kobieta i zapytała czy możemy rozmawiać, czy mi to nie bedzie przeszkadzało. Odłozyłem książke (bo taki miałem plan na podróż) i przegadaliśmy 3,5 godziny (bo korek na Zakopiance). O architekturze, o górach, o Turcji, o Włoszech, o krokusach w Chochołowskiej :) Też mi do głowy nie przyszło, że to łatwa, wyemancypowana kobieta była :D Myslałem że tylko pogodna, otwarta, inteligentna.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:42

                                                    > Kilka dni temu w autobusie do Zakopanego przysiadła się do mnie młoda kobieta i
                                                    > zapytała czy możemy rozmawiać, czy mi to nie bedzie przeszkadzało. Odłozyłem
                                                    > książke (bo taki miałem plan na podróż) i przegadaliśmy 3,5 godziny (bo korek n
                                                    > a Zakopiance). O architekturze, o górach, o Turcji, o Włoszech, o krokusach w C
                                                    > hochołowskiej :) Też mi do głowy nie przyszło, że to łatwa, wyemancypowana kobi
                                                    > eta była :D Myslałem że tylko pogodna, otwarta, inteligentna.

                                                    A napięcie erotyczne było, czy rozmawiała z tobą jak z miłym panem w średnim wieku w środku środka lokomocji?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:12
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > A napięcie erotyczne było, czy rozmawiała z tobą jak z miłym panem w śred
                                                    > nim wi
                                                    > > eku w środku środka lokomocji?
                                                    >
                                                    > Nie zrozumiałaś o czym napisała mabelle.

                                                    Zrozumiałam. A potem zadałam konkretne pytanie.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:17
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > aandzia43 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > A napięcie erotyczne było, czy rozmawiała z tobą jak z miłym panem
                                                    > w śred
                                                    > > nim wi
                                                    > > > eku w środku środka lokomocji?
                                                    > >
                                                    > > Nie zrozumiałaś o czym napisała mabelle.
                                                    >
                                                    > Zrozumiałam. A potem zadałam konkretne pytanie.

                                                    Na które odpowiedź znajduje się w wypowiedzi mabell.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:45
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > druginudziarz napisał:
                                                    > >
                                                    > > > aandzia43 napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > > A napięcie erotyczne było, czy rozmawiała z tobą jak z miłym
                                                    > panem
                                                    > > w śred
                                                    > > > nim wi
                                                    > > > > eku w środku środka lokomocji?
                                                    > > >
                                                    > > > Nie zrozumiałaś o czym napisała mabelle.
                                                    > >
                                                    > > Zrozumiałam. A potem zadałam konkretne pytanie.
                                                    >
                                                    > Na które odpowiedź znajduje się w wypowiedzi mabell.

                                                    Odpowiedź była mi potrzebna do ostatecznaego ustalenia, że aseksualna zaczepka pani i twoje pozbawione erotyzmu sympatycze dialogowanie z tą .miłą panią w autobusie to inna kategoria niż trącący erotyzmem wieczór Wonta z Austriaczką i jakiekolwiek porównania są z dupy wzięte.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:50
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Odpowiedź była mi potrzebna do ostatecznaego ustalenia, że aseksualna zaczepka
                                                    > pani i twoje pozbawione erotyzmu sympatycze dialogowanie z tą .miłą panią w aut
                                                    > obusie to inna kategoria niż trącący erotyzmem wieczór Wonta z Austriaczką i ja
                                                    > kiekolwiek porównania są z dupy wzięte.

                                                    Skad wiesz ze inna, skoro ani jedna ani druga nie zakonczyla sie seksem?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:56
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Odpowiedź była mi potrzebna do ostatecznaego ustalenia, że aseksualna zac
                                                    > zepka
                                                    > > pani i twoje pozbawione erotyzmu sympatycze dialogowanie z tą .miłą panią
                                                    > w aut
                                                    > > obusie to inna kategoria niż trącący erotyzmem wieczór Wonta z Austriaczk
                                                    > ą i ja
                                                    > > kiekolwiek porównania są z dupy wzięte.
                                                    >
                                                    > Skad wiesz ze inna, skoro ani jedna ani druga nie zakonczyla sie seksem?

                                                    Dla ciebie każda erotyczna sytuacja kończy się seksem? O w mordę! :-0
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:00
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > Skad wiesz ze inna, skoro ani jedna ani druga nie zakonczyla sie seksem?
                                                    >
                                                    > Dla ciebie każda erotyczna sytuacja kończy się seksem? O w mordę! :-0

                                                    Dla Ciebie by był seks to najpierw musi być erotyczna sytuacja?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:10

                                                    > >
                                                    > > Dla ciebie każda erotyczna sytuacja kończy się seksem? O w mordę! :-0
                                                    >
                                                    > Dla Ciebie by był seks to najpierw musi być erotyczna sytuacja?

                                                    Ależ skąd, puka listonosz, podaje mi polecony i pyta "może by tak mały seksik, proszę pani", najchętniej od tylu, mam 5 minut", ja na.to "ok" i się.wypinam :-P
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 07:00
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Ależ skąd, puka listonosz, podaje mi polecony i pyta "może by tak mały seksik,
                                                    > proszę pani", najchętniej od tylu, mam 5 minut", ja na.to "ok" i się.wypinam :-
                                                    > P

                                                    Ale po co listonosz....wystarczy pójść do gina:))
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 07:23
                                                    zawle napisała:
                                                    > Ale po co listonosz....wystarczy pójść do gina:))

                                                    A zdarzaja sie ginekolodzy w stylu "przystojny pan doktor", a nie "oblesny pan staruch"? I chodzicie do facetow?
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 09:13
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > A zdarzaja sie ginekolodzy w stylu "przystojny pan doktor", a nie "oblesny pan
                                                    > staruch"? I chodzicie do facetow?

                                                    No pewnie że wśród ginekologów zdarzają się przystojni. Nadal nie buduje to sytuacji seksualnej:))
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:18
                                                    zawle napisała:
                                                    > No pewnie że wśród ginekologów zdarzają się przystojni. Nadal nie buduje to syt
                                                    > uacji seksualnej:))

                                                    No chyba ze...
                                                    Mowiac serio - wszystko moze ja zbudowac, zaleznie od kontekstu i sytuacji. Lepiej powiedziec - w lwiej czesci przypadkow nie buduje.
                                                    W czasach studenckich jedna z kolezanek byla wyraznie podniecona sytuacja, rozmawiala z innym dziewczynami z duzym podekscytowaniem. Drugi raz - mojej zonie kiedys badal piersi strasznie przystojny lekarz, akurat w jej typie - wysoki, szpakowaty, z piekna, szlachetna twarza. Widzialem, ze bardzo jej sie podoba, zreszta musze przyznac, ze ja doskonale rozumiem. Wyszla po tym badaniu lekko zmieszana, usmiechnieta, z wyraznym rumiencem na policzkach.
                                                    Wiec coz - umowmy sie, ze jest to sytuacja, ktora Z ZASADY nie powinna budzic erotycznych konotacji, bo tak sie przyjelo, ale wedlug mnie zdarza sie, ze moze wzbudzic. Nie badzmy hipokrytami.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:32
                                                    zawle napisała:
                                                    > Tzn...że muszę czuć się podniecona jak mi cycki maca przystojny ginekolog, bo i
                                                    > naczej będę hipokrytką?

                                                    Nie. To znaczy, ze jesli cycki maca Ci przystojny ginekolog MOZESZ sie czasem poczuc podniecona. A zwykle tak nie bedzie.
                                                    Nagosc i dotyk ze strony przedstawiciela plci przeciwnej jest generalnie kontekstem seksualnym, ale jest niwelowana przez lek spoleczny i konwenans.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:59
                                                    Raczej odwrotnie - to seks generalnie wymaga nagości i dotyku.
                                                    Nie wydaje mi się, żeby nieodczuwanie podniecenia przy dowolnym dotyku czy dowolnej nagości wynikało z ulegania konwenansom czy lękowi. A odczuwanie to zazwyczaj kwestia przypadku i wyjątkowych okoliczności.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:06
                                                    Ale Sabat pojechales. Skoro tak podbierasz na spytki, to powiem Ci, ze mi sie strasznie chcialo podczas porodu i jak juz wszedl ten przystojny lekarz, to se mysle bierz pan kolegow i ladujta sie z batami i tak czekam az lozysko sie urodzi ;) No a teraz sobie to przeloz na wizyte u ginekologa. Nie wiem czy wiesz ale nawet od pobrania probki do badania cytologicznego poleje sie krew, a jak ci badaja piersi, to po to zeby znalezc raczysko, a nie zeby pobawic sie sutkami. Generalnie wizyta u ginekologa to nie zaden fun i po prostu trzeba to odbebnic. Juz nawet nie wspominam o wizytach ktorym towarzyszy dyskomfort, bol i strach czyli gdy idziesz z objawami chorobowymi. Porownalabym to z wizyta u dentysty gdy nie bylo jeszcze znieczulenia. Dla mnie jest nawet krepujace gdy musze przed lekarzem rozebrac sie do bielizny chocby do standardowego badania neurologicznego. Ja sie oczywiscie rozbieram bez slowa i swoich lekow nie ujawniam. Niemniej seks w sytuacji gdy jestem z lekarzem podczas badania (obojetnie jakiego) to jest ostatnia rzecz o ktorej mysle. Pierwsza rzecz o ktorej mysle to: nie chce tu byc.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:27
                                                    zawle napisała
                                                    >Ja mam dodatkowe zagwostki związane ze skarpetami/rajstopami:)) Zdjąć czy nie? Jaki mają mieć kolor, czy nie ma na nich kłaków:))))<

                                                    To jak ma Cię zbadać? Przez rajstopy? Pończochy załóż, to nie będziesz musiała zdejmować ;)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:33
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > To jak ma Cię zbadać? Przez rajstopy? Pończochy załóż, to nie będziesz musiał
                                                    > a zdejmować ;)

                                                    To i rajstopy z otworem mogę:)) I lakierem z brokatem się odświętnię:))
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 13:37
                                                    zawle napisała:

                                                    > ninek04 napisała:
                                                    > > To jak ma Cię zbadać? Przez rajstopy? Pończochy załóż, to nie będziesz mu
                                                    > siał
                                                    > > a zdejmować ;)
                                                    >
                                                    > To i rajstopy z otworem mogę:)) I lakierem z brokatem się odświętnię:))

                                                    Zaloz rajstopy kabaretki i niech ci je rozerwie w kroku przed badaniem jak na pornusach ;-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 13:15
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ja mam dodatkowe zagwostki związane ze skarpetami/rajstopami:)) Zdjąć czy nie?
                                                    > Jaki mają mieć kolor, czy nie ma na nich kłaków:))))

                                                    Ja ostatnio nie zdjelam skarpet, czarne skarpety na golych kulosach, erotyka jak ta lala, u mnie sie lekarza nie wybiera, jest niespodzianka po przysjciu na wizyte, jak juz spojrzalam kto mnie bedzie badal i szlam za nim do gabinetu, nienaganna koszula, spodnie, pasek, o jesu pomyslalam, najgorsze jest to rozbieranie sie, w nowoczesnych gabinetach pacjentki rozbieraja sie w oddzielnym pomieszczeniu, ten nie byl taki, rozbierasz sie przy nim, oczywiscie on stara sie nie patrzec, ja staram sie nie myslec.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:19

                                                    > Nie. To znaczy, ze jesli cycki maca Ci przystojny ginekolog MOZESZ sie czasem p
                                                    > oczuc podniecona. A zwykle tak nie bedzie.
                                                    > Nagosc i dotyk ze strony przedstawiciela plci przeciwnej jest generalnie kontek
                                                    > stem seksualnym, ale jest niwelowana przez lek spoleczny i konwenans.

                                                    Nagość i dotyk mogą być kontekstem erotycznym,.jeśli nie ma uczucia skrępowania,.strachu przed diagnozą, bólu (niektóre badania są przykre). Zasadniczo chadzam do kobiet ginów. Lepiej mi się.gada o dolegliwościach i odczuciach babskich z kobietą. Jak kiedyś doznam podniecenia u przystojnego pana doktora to dam znać ;-)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:22
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Nagosc i dotyk ze strony przedstawiciela plci przeciwnej jest generalnie kontekstem seksualnym, ale jest niwelowana przez lek spoleczny i konwenans.<
                                                    Nie, chyba jednak nie, i tych konwenansów społecznych bym pod to nie podpinała.W tym przykładzie, który podałeś, czy w każdym innym zresztą, kiedy np.trzeba rozebrać się do badania, ta nagość jest kompletnie pozbawiona kontekstu erotycznego, ona jest wyprana z erotyki tak ze strony badanego jak i badającego również,no bo nie mówię o jakichś nieprofesjonalnych, czy zboczonych zachowaniach.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 22:12
                                                    Aproppo byla u mnie kumpela i opowiadala, ze nasmarowala sie kiedys balsamem jak szla do gina z jakimis drobinkami odblaskowymi. Tez kiedys taki kupowalam z Dove bodajze, pamietam ladnie podswietlal opalona skore. Rozlozyla nogi, a lekarz skomentowal 'Ooo prosze jak sie tu ladnie wszystko swieci!' ;-)

                                                    A odnosnie przypadku Wonta zmartwionego brakiem damskiego wyemancypowania. Nawet abstrahujac od tego czego chca kobiety, jakie mechanizmy rzadza relacjami, to istnieje zawsze prostsze wytlumaczenie. Jesli ktos sie kims nie interesuje/nie okazuje zainteresowania, to nie dlatego, ze boi sie wyjsc na latwa tylko ze facet/babka mu sie zwyczajnie nie podoba. How simple is that? Mozesz sie po prostu komus nie podobac.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 22:19
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    Jesli ktos sie kims nie interesuje/nie okazuje zainteresowania, to nie dlatego, ze boi sie wyjsc na latwa tylko ze facet/babka mu sie zwyczajnie nie podoba. How simple is that? Mozesz sie po prostu komus nie podobac.
                                                    --------------
                                                    Oceniam, że to jest w 99% przypadków.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 05:54
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A odnosnie przypadku Wonta zmartwionego brakiem damskiego wyemancypowania. Nawe
                                                    > t abstrahujac od tego czego chca kobiety, jakie mechanizmy rzadza relacjami, to
                                                    > istnieje zawsze prostsze wytlumaczenie. Jesli ktos sie kims nie interesuje/nie
                                                    > okazuje zainteresowania, to nie dlatego, ze boi sie wyjsc na latwa tylko ze fa
                                                    > cet/babka mu sie zwyczajnie nie podoba. How simple is that? Mozesz sie po prost
                                                    > u komus nie podobac.
                                                    ------
                                                    Dziekuje za otworzenie mi oczu :) Ale pisalem jednak o czyms troche innym - nie o okazywaniu zainteresowania tylko o podejmowaniu inicjatywy.

                                                    Chodzilo mi o zwrocenie uwagi na to, ze na etapie flirtu/zalotow, kiedy istnieje obustronne zainteresowanie, mozna albo dac sie wylacznie prowadzic mezczyznie okazujac aprobate dla jego staran albo tez, oprocz okazywania aprobaty dla inicjatywy mezczyzny, rewanzowac sie rowniez inicjatywa ze swojej strony. To pierwsze jest oczywiscie duzo prostsze i bezpieczniejsze (a wiec czestsze) bo nie ma ryzyka wyjscia na desperatke/latwa/odrzucenia, to drugie jest trudniejsze bo potrzeba wyczucia, jak przejawiac inicjatywe, zeby sie nie narzucac, ale to drugie jest bardziej gratyfikujace, bo widzisz ze masz do czynienia z kobieta samodzielna i pewna siebie, a zatem wyjatkowa ;)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 08:07
                                                    wont2 napisał:
                                                    > o okazywaniu zainteresowania tylko o podejmowaniu inicjatywy.

                                                    Kiedyś pisałeś ..osobie mądrej wystarczy pół słowa:))

                                                    To pierw
                                                    > sze jest oczywiscie duzo prostsze i bezpieczniejsze (a wiec czestsze) bo nie ma
                                                    > ryzyka wyjscia na desperatke/latwa/odrzucenia, to drugie jest trudniejsze bo p
                                                    > otrzeba wyczucia, jak przejawiac inicjatywe, zeby sie nie narzucac, ale to drug
                                                    > ie jest bardziej gratyfikujace, bo widzisz ze masz do czynienia z kobieta samod
                                                    > zielna i pewna siebie, a zatem wyjatkowa ;)

                                                    Kobieta samodzielna i pewna siebie robi co chce i lubi:))
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 09:11
                                                    zawle napisała:

                                                    > Kiedyś pisałeś ..osobie mądrej wystarczy pół słowa:))
                                                    -----
                                                    No bo wystarczy :) Ale tutaj nie chodzi mi o to, że jak kobieta nie wskakuje mężczyźnie na dzień dobry na kolana, to on nie wie czy ona jest nim zainteresowana, tylko o to co jest dla niego bardziej inspirujące i gratyfikujące. Ten oftop rozpoczął się, jeśli dobrze pamiętam, od mojej wątpliwości wyrażonej wobec urqu, dlaczego mężczyźni psioczą na kobiecą emancypację skoro jest dla nich korzystna. A swoją drogą tobie jakoś nie wystarczyło pół słowa nudziarza, chociaż lojalnie ostrzegałem :)

                                                    > Kobieta samodzielna i pewna siebie robi co chce i lubi:))
                                                    -------
                                                    I o to chodzi :) Chcesz, to sobie bierzesz, nie chcesz to nie bierzesz :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 08:24
                                                    wont2 napisał:
                                                    > Chodzilo mi o zwrocenie uwagi na to, ze na etapie flirtu/zalotow, kiedy istniej
                                                    > e obustronne zainteresowanie, mozna albo dac sie wylacznie prowadzic mezczyznie
                                                    > okazujac aprobate dla jego staran albo tez, oprocz okazywania aprobaty dla ini
                                                    > cjatywy mezczyzny, rewanzowac sie rowniez inicjatywa ze swojej strony. To pierw
                                                    > sze jest oczywiscie duzo prostsze i bezpieczniejsze (a wiec czestsze) bo nie ma
                                                    > ryzyka wyjscia na desperatke/latwa/odrzucenia, to drugie jest trudniejsze bo p
                                                    > otrzeba wyczucia, jak przejawiac inicjatywe, zeby sie nie narzucac, ale to drug
                                                    > ie jest bardziej gratyfikujace, bo widzisz ze masz do czynienia z kobieta samod
                                                    > zielna i pewna siebie, a zatem wyjatkowa ;)

                                                    Ale tutaj znowu racje ma Kitka. Moim zdaniem jesli kobieta sie nie angazuje i nie bierze czynnego udzialu, tylko laskawie pozwala prowadzic, to znaczy ze jest Toba zainteresowana na pol gwizdka, albo wcale, traktujac sprawe na zasadzie "zobaczymy co z tego wyniknie" lub "lepszy wrobel w garsci..."
                                                    Chociaz trzeba pamietac, ze zdarzaja sie kobiety uwodzicielki, ktore swiadomie okazuja zainteresowanie mezyznom nie uznawanym przez nie za atrakcyjnych, na przyklad dlatego, ze bawi je meska atencja, czy posiadanie duzej ilosci sfriendzonowanych idiotow.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 08:54
                                                    Moze dodam ze swojej strony, ze wprost nienawidze sytuacji, gdy kobieta nie potrafi sie zdecydowac, kaze sie dlugo uwodzic, nie daje jednoznacznych oznak aprobaty, ale nie odtraca, trzymajac w niepewnosci.
                                                    Nie cierpie tego stanu zawieszenia. Nie lubie tez uwodzic. To jest wyjatkowo wyczerpujace psychicznie.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 09:23
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Moze dodam ze swojej strony, ze wprost nienawidze sytuacji, gdy kobieta nie pot
                                                    > rafi sie zdecydowac, kaze sie dlugo uwodzic, nie daje jednoznacznych oznak apro
                                                    > baty, ale nie odtraca, trzymajac w niepewnosci.
                                                    > Nie cierpie tego stanu zawieszenia. Nie lubie tez uwodzic. To jest wyjatkowo wy
                                                    > czerpujace psychicznie.
                                                    -----
                                                    No to jest akurat książkowy przykład braku prawdziwego zainteresowania :)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:37
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Moze dodam ze swojej strony, ze wprost nienawidze sytuacji, gdy kobieta nie potrafi sie zdecydowac, kaze sie dlugo uwodzic, nie daje jednoznacznych oznak aprobaty, ale nie odtraca, trzymajac w niepewnosci.
                                                    Nie cierpie tego stanu zawieszenia. Nie lubie tez uwodzic. To jest wyjatkowo wyczerpujace psychiczn<

                                                    No ale w drugą stronę też się to zdarza , trzeba sobie powiedzieć, że przeciąganie struny w temacie szeroko pojętego uwodzenia mężczyzn również dotyczy. Te wszystkie obawy, niepewności, trochę by chciał, a boi się, dziś całym sobą mówi tak, a jutro już nie, jednak dziękuję, to wymykanie się, nawet pewna rezygnacja, która potem okazuje się pozorna - no też niekiedy kobieta musi wykazać się determinacją, żeby to wszystko wytrzymać,nie ma lekko, czasem się uda, czasem nie ;).Ale jeśli się już uda, to często okazuje się, że warto było :)
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:42
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > No ale w drugą stronę też się to zdarza , trzeba sobie powiedzieć, że przeciąga
                                                    > nie struny w temacie szeroko pojętego uwodzenia mężczyzn również dotyczy. Te
                                                    > wszystkie obawy, niepewności, trochę by chciał, a boi się, dziś całym sobą mówi
                                                    > tak, a jutro już nie, jednak dziękuję, to wymykanie się, nawet pewna rezygnacj
                                                    > a, która potem okazuje się pozorna - no też niekiedy kobieta musi wykazać się d
                                                    > eterminacją, żeby to wszystko wytrzymać,nie ma lekko, czasem się uda, czasem ni
                                                    > e ;).Ale jeśli się już uda, to często okazuje się, że warto było :)
                                                    ------
                                                    No ale ty masz na myśli, wątpliwości natury, hmmm, logistyczno-prawnej ;)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:06
                                                    wont 2 napisał
                                                    >No ale ty masz na myśli, wątpliwości natury, hmmm, logistyczno-prawnej ;)<

                                                    Tak więc, podchodząc do tego szerzej i od różnych stron , również pewnych konwencji społecznych cały czas obracamy się w sferze istniejących oporów, takich czy innych, nieobcych również męskiej stronie, mimo całkowitego ich braku u damskiej ;).
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 09:21
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ale tutaj znowu racje ma Kitka. Moim zdaniem jesli kobieta sie nie angazuje i n
                                                    > ie bierze czynnego udzialu, tylko laskawie pozwala prowadzic, to znaczy ze jest
                                                    > Toba zainteresowana na pol gwizdka, albo wcale, traktujac sprawe na zasadzie "
                                                    > zobaczymy co z tego wyniknie" lub "lepszy wrobel w garsci..."
                                                    ------
                                                    Tak, masz bardzo dużo racji. Na pewno w przypadku, gdy kobietą interesuje się bardzo atrakcyjny dla niej mężczyzna, dużo łatwiej jej przełamać opory i gonić króliczka, bo się boi, że jakaś konkurentka się na nim uwłaszczy :) Mi bardziej chodzi o to, że w ogóle niestety istnieją opory :)


                                                    > Chociaz trzeba pamietac, ze zdarzaja sie kobiety uwodzicielki, ktore swiadomie
                                                    > okazuja zainteresowanie mezyznom nie uznawanym przez nie za atrakcyjnych, na pr
                                                    > zyklad dlatego, ze bawi je meska atencja, czy posiadanie duzej ilosci sfriendzo
                                                    > nowanych idiotow.
                                                    ------
                                                    Tak, dlatego mądrość ludowa uczy nas, żeby skracać do niezbędnego minimum czas flirtu i zalotów. Innymi słowy - za piczu i na chatu :) Nawet jak człowiek miałby ochotę pozwolić sobie na bardziej naturalny sposób rozwoju relacji :/
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 09:31
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Tak, masz bardzo dużo racji. Na pewno w przypadku, gdy kobietą interesuje się b
                                                    > ardzo atrakcyjny dla niej mężczyzna, dużo łatwiej jej przełamać opory i gonić k
                                                    > róliczka, bo się boi, że jakaś konkurentka się na nim uwłaszczy :) Mi bardziej
                                                    > chodzi o to, że w ogóle niestety istnieją opory :)
                                                    -----
                                                    Dodam tylko, że przecież to na tym mechanizmie bazują puasi (urqu też) - wzbudzanie zazdrości i zagrożenia z powodu realnej albo wyimaginowanej konkurentki, żeby nam laska szybko wskoczyła do łóżka albo, w przypadku urqu, żeby do niego wróciła :)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:28
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Dodam tylko, że przecież to na tym mechanizmie bazują puasi (urqu też) - wzbudz
                                                    > anie zazdrości i zagrożenia z powodu realnej albo wyimaginowanej konkurentki, ż
                                                    > eby nam laska szybko wskoczyła do łóżka albo, w przypadku urqu, żeby do niego w
                                                    > róciła :)

                                                    Ta regula dotyczy wylacznie kobiet, ktore cierpia na niedobor meskiego zainteresowania. Dla nich ryzyko utraty atrakcyjnego samca jest duze i mogloby okazac sie bolesne. Dotyczy takze przywiazanych za noge do stolu zon, ktorych pomyslnosc zyciowa zalezy od dobroci meza.
                                                    W pozostalych przypadkach ta regula nie dziala.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:44
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > wont2 napisał:
                                                    >
                                                    > > Dodam tylko, że przecież to na tym mechanizmie bazują puasi (urqu też) -
                                                    > wzbudz
                                                    > > anie zazdrości i zagrożenia z powodu realnej albo wyimaginowanej konkuren
                                                    > tki, ż
                                                    > > eby nam laska szybko wskoczyła do łóżka albo, w przypadku urqu, żeby do n
                                                    > iego w
                                                    > > róciła :)
                                                    >
                                                    > Ta regula dotyczy wylacznie kobiet, ktore cierpia na niedobor meskiego zaintere
                                                    > sowania. Dla nich ryzyko utraty atrakcyjnego samca jest duze i mogloby okazac s
                                                    > ie bolesne. Dotyczy takze przywiazanych za noge do stolu zon, ktorych pomyslnos
                                                    > c zyciowa zalezy od dobroci meza.
                                                    > W pozostalych przypadkach ta regula nie dziala.

                                                    Oraz kobiet z pewnymi problemami z głową. Łatwo nimi manipulować kołysząc łódką, bo z góry (z różnych przyczyn) zakładają, że wypadnięcie z łódki to straszne nieszczęscie. Innymi słowy: widzą marchewkę tam, gdzie jej nie ma ;-)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:59
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Oraz kobiet z pewnymi problemami z głową. Łatwo nimi manipulować kołysząc łódką
                                                    > , bo z góry (z różnych przyczyn) zakładają, że wypadnięcie z łódki to straszne
                                                    > nieszczęscie. Innymi słowy: widzą marchewkę tam, gdzie jej nie ma ;-)
                                                    >

                                                    Ale co Andzia sugerujesz, ze PUA- si sa tacy skuteczni, bo swoje teorie testuje na kobietach " nie teges z deklem " ? ;-))
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:22
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Oraz kobiet z pewnymi problemami z głową. Łatwo nimi manipulować kołysząc
                                                    > łódką
                                                    > > , bo z góry (z różnych przyczyn) zakładają, że wypadnięcie z łódki to str
                                                    > aszne
                                                    > > nieszczęscie. Innymi słowy: widzą marchewkę tam, gdzie jej nie ma ;-)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Ale co Andzia sugerujesz, ze PUA- si sa tacy skuteczni, bo swoje teorie testuje
                                                    > na kobietach " nie teges z deklem " ? ;-))

                                                    Łatwo jest kręcić psychicznymi lub rozregulowanymi. Łatwo nimi kręcić na dłuższą metę, łatwo mimo ewidentnego braku ewentualnych korzyści dla nich :-) Nie uczą się na błędach, mają problem z wyhamowaniem emocji, wyjściem z zaklętego kręgu, inne deficyty. Reszta łapie się na krótkotrwałe zakręcenie w pewnych określonych sytuacjach.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:02
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Oraz kobiet z pewnymi problemami z głową. Łatwo nimi manipulować kołysząc łódką
                                                    > , bo z góry (z różnych przyczyn) zakładają, że wypadnięcie z łódki to straszne
                                                    > nieszczęscie. Innymi słowy: widzą marchewkę tam, gdzie jej nie ma ;-)

                                                    Słyszysz wont? wszystkie twoje podboje to kobiety z problemami z głową :)))
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:35
                                                    Aandzia Ty masz jakas obsesje 'problemow z glowa'. Wszedzie, w kazdym temacie, w co drugim poscie powtykane odnosniki do ulubionego tematu tych strasznych okazow z problemami z glowa czatujacych za kazdym rogiem na zdrowe jednostki ;-) Jak mozna wszedzie indziej widziec psychicznych zjebow samemu siedzac na terapii i biorac tabletki na glowe? Zamiast sie rozgladac dookola i komentowac spojrz w siebie. Skad ta obsesja? A wiesz, ze to jest bardzo odpychajace. Juz widze jak siedzisz na randce i co chwila leca opowiesci o psycholach, zaburzonych, problemowych, niezrownowazonch. Jak sie tak bedziesz bac, to ich do siebie sciagniesz. Przyjda by sie Toba zabawic i wtedy sama trafisz do wariatkowa. Moja rada: wkladaj mniej pracy w udowadnianie, ze jestes normalna. Znikniesz im z oczu.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 15:51
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Aandzia Ty masz jakas obsesje 'problemow z glowa'. Wszedzie, w kazdym temacie,
                                                    > w co drugim poscie powtykane odnosniki do ulubionego tematu tych strasznych oka
                                                    > zow z problemami z glowa czatujacych za kazdym rogiem na zdrowe jednostki ;-) J
                                                    > ak mozna wszedzie indziej widziec psychicznych zjebow samemu siedzac na terapii
                                                    > i biorac tabletki na glowe?

                                                    Nie jestem obecnie w terapii, tabletki biorę, mam taką optykę od zawsze. Ale "okzazy" to nie są.dla mnie jakieś czatujące za rogiem ze 100 metrów rozpoznawalne monstra, tylko zwykli ludzie z problemami. Nie czatują na niewinnych tylko żyją i spotykają na swojej drodze innych ludzi. Często też z problemami.

                                                    Zamiast sie rozgladac dookola i komentowac spojrz
                                                    > w siebie.

                                                    W siebie patrzę przede wszystkim. Od lat powtarzam na forum i w realu: zacznij od siebie. Czy patrzenie w siebie ma przeszkadzac w rozglądaniu się i komentowaniu. A ty co tu robisz jak nie.gadasz, oceniasz, komentujesz?


                                                    Skad ta obsesja? A wiesz, ze to jest bardzo odpychajace. Juz widze ja
                                                    > k siedzisz na randce i co chwila leca opowiesci o psycholach, zaburzonych, prob
                                                    > lemowych,

                                                    Kicia, czy ja wyglądam na strzelającą sobie w stopę idiotkę? :-D


                                                    niezrownowazonch. Jak sie tak bedziesz bac, to ich do siebie sciagnie
                                                    > sz. Przyjda by sie Toba zabawic i wtedy sama trafisz do wariatkowa. Moja rada:
                                                    > wkladaj mniej pracy w udowadnianie, ze jestes normalna. Znikniesz im z oczu.

                                                    Nie zrozumiałaś: ja się nie boję i nie uciekam. Wiem co mi dolega, niczego nie udowadniam, leczenie psychiatryczne to dla mnie żadne tabu, całkiem dobrze rozpoznaję czy mi z danym "wariatem" po drodze czy wręcz przeciwnie. Wyluzuj :-)
                                                    >
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:22
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Oraz kobiet z pewnymi problemami z głową. Łatwo nimi manipulować kołysząc
                                                    > łódką
                                                    > > , bo z góry (z różnych przyczyn) zakładają, że wypadnięcie z łódki to str
                                                    > aszne
                                                    > > nieszczęscie. Innymi słowy: widzą marchewkę tam, gdzie jej nie ma ;-)
                                                    >
                                                    > Słyszysz wont? wszystkie twoje podboje to kobiety z problemami z głową :)))
                                                    -----
                                                    Słyszę. Po pierwsze andzia napisała "oraz" - czyli uzupełniła zbiór określony przez mabelle (kobiety, które cierpią na niedobór męskiego zainteresowania) zbiorem kobiet, które mają "pewne problemy z głową". Po drugie, to ja nie jestem ani żaden puas ani nie bujam łódką, bo ani nie umiem ani nie chcę. Jak mi się nie podoba albo znudziło mi się albo coś się w sposób naturalny skończyło (czytaj: minęło pół roku he he) to grzecznie wysiadam.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:54
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Ta regula dotyczy wylacznie kobiet, ktore cierpia na niedobor meskiego zaintere
                                                    > sowania. Dla nich ryzyko utraty atrakcyjnego samca jest duze i mogloby okazac s
                                                    > ie bolesne. Dotyczy takze przywiazanych za noge do stolu zon, ktorych pomyslnos
                                                    > c zyciowa zalezy od dobroci meza.
                                                    > W pozostalych przypadkach ta regula nie dziala.
                                                    ----
                                                    Myślę, że jest uniwersalna. Na pewno bardziej dotyczy kobiet złaknionych męskiej atencji, ale w przypadku bardzo atrakcyjnych kobiet i bardzo atrakcyjnych mężczyzn jest podobnie. Tyle, że próg atrakcyjności jest troszeczkę podwyższony :)

                                                    Poza tym w tej regule zawarty jest też mechanizm społecznego dowodu słuszności, który niestety też działa na wszystkich (na ciebie, na mnie), na szczęście w różnym stopniu (na mnie, mam nadzieję w niewielkim) :)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 09:47
                                                    wont2 napisał:


                                                    > Tak, masz bardzo dużo racji. Na pewno w przypadku, gdy kobietą interesuje się bardzo atrakcyjny dla niej mężczyzna, dużo łatwiej jej przełamać opory i gonić króliczka, bo się boi, że jakaś konkurentka się na nim uwłaszczy :) .
                                                    -------------------
                                                    Kobieta uwodzi oczami, uśmiechem, sposobem ubierania, drobnymi gestami. Jak tonie skutkuje, pogoń za króliczkiem jest mało skuteczna.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:38
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Kobieta uwodzi oczami, uśmiechem, sposobem ubierania, drobnymi gestami. Jak ton
                                                    > ie skutkuje, pogoń za króliczkiem jest mało skuteczna.
                                                    ----
                                                    Przypominam, że rozmawiamy o sytuacji, kiedy mężczyzna jest zainteresowany kobietą i rozważamy czy ona powinna jedynie reagować na zaloty czy też jednak, oprócz tego, inicjować. Rozumiem, że uważasz, że nie powinna inicjować (np. dla odmiany sama wyjść z propozycją kawy albo kina). Możesz uzasadnić dlaczego tak uważasz?
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:42
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Przypominam, że rozmawiamy o sytuacji, kiedy mężczyzna jest zainteresowany kobietą i rozważamy czy ona powinna jedynie reagować na zaloty czy też jednak, oprócz tego, inicjować. Rozumiem, że uważasz, że nie powinna inicjować (np. dla odmiany sama wyjść z propozycją kawy albo kina). Możesz uzasadnić dlaczego tak uważasz?
                                                    -----------------------
                                                    Jedna z najważniejszych cech faceta jest inicjatywa. Jak facet JEST zainteresowany i jej nie ma, to w zasadzie go dyskwalifikuje. Sorry.
                                                    Jak nie jest zainteresowany, żadna inicjatywa babki niczego nie wniesie.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:45
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jedna z najważniejszych cech faceta jest inicjatywa. Jak facet JEST zainteresow
                                                    > any i jej nie ma, to w zasadzie go dyskwalifikuje. Sorry.
                                                    > Jak nie jest zainteresowany, żadna inicjatywa babki niczego nie wniesie.
                                                    -----
                                                    No ale przecież rozmawiamy o sytuacji, w której facet wykazuje inicjatywę ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:55
                                                    wont2 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jedna z najważniejszych cech faceta jest inicjatywa. Jak facet JEST zainteresowany i jej nie ma, to w zasadzie go dyskwalifikuje. Sorry.
                                                    > > Jak nie jest zainteresowany, żadna inicjatywa babki niczego nie wniesie.
                                                    > -----
                                                    > No ale przecież rozmawiamy o sytuacji, w której facet wykazuje inicjatywę ;).
                                                    ---------------------------
                                                    Jeśli już wykazał i się spotykają, babka może przejawiać wiele inicjatyw. Mnie chodzi o inicjację spotkań, która powinna być jednak z inicjatywy faceta. Napisałeś Sabatowi, że letnia reakcji babki jest książkowym przykładem braku zainteresowania.
                                                    Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka - raz.
                                                    >
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:15
                                                    aandzia43 napisała
                                                    >marek.zak1 napisał

                                                    >Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka - raz. <

                                                    >Tak.<

                                                    A jak jest bardzo napalona, to nie może spróbować ponownie, albo więcej niż raz? - Czym jest to spowodowane, że tylko raz -poczuciem chronienia swojej wartości, czy urażoną dumą?
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:27
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała
                                                    > >marek.zak1 napisał
                                                    >
                                                    > >Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka - raz. <
                                                    >
                                                    > >Tak.<
                                                    >
                                                    > A jak jest bardzo napalona, to nie może spróbować ponownie, albo więcej niż raz? - Czym jest to spowodowane, że tylko raz -poczuciem chronienia swojej wartości, czy urażoną dumą?
                                                    ---------------------
                                                    Podstawa związku jest napalenie FACETA. Jak tego nie ma,a po pierwszej propozycji babki nie ma reakcji, napalenie babki może zostać potraktowane jako narzucanie się.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:40
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > Podstawa związku jest napalenie FACETA.
                                                    >
                                                    > A nie obojga? :p
                                                    ----------------------
                                                    Źle napisałem. Podstawą rozpoczęcia działania jest napalenie faceta. Pamiętaj, że jak już tu pisano, widok babki to 80%, a facet może (i dobrze jak tak jest) zyskiwać przy bliższym poznaniu. Potem musi być z dwóch stron.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:11

                                                    > >Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka -
                                                    > raz. <
                                                    >
                                                    > >Tak.<
                                                    >
                                                    > A jak jest bardzo napalona, to nie może spróbować ponownie, albo więcej niż raz
                                                    > ? - Czym jest to spowodowane, że tylko raz -poczuciem chronienia swojej wartośc
                                                    > i, czy urażoną dumą?

                                                    Ani urażoną dumą, ani potrzebą chronienia tylko zdrowym rozsądkiem. Napalenie napaleniem, ale z niewolnika nie ma robotnika, więc napalenie babki pukającej do drzwiczek więcej niż jeden raz z dużym prawdopodobieństwem nie zostanie właściwie zaspokojone.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:22
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Ani urażoną dumą, ani potrzebą chronienia tylko zdrowym rozsądkiem. Napalenie n
                                                    > apaleniem, ale z niewolnika nie ma robotnika, więc napalenie babki pukającej do
                                                    > drzwiczek więcej niż jeden raz z dużym prawdopodobieństwem nie zostanie właści
                                                    > wie zaspokojone.

                                                    Ustalmy moze jeszcze o co ona puka do tych drzwiczek? O ruchanie? O meska atencje? O porozumienie i chec rozmowy?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:27
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ani urażoną dumą, ani potrzebą chronienia tylko zdrowym rozsądkiem. Napal
                                                    > enie n
                                                    > > apaleniem, ale z niewolnika nie ma robotnika, więc napalenie babki pukają
                                                    > cej do
                                                    > > drzwiczek więcej niż jeden raz z dużym prawdopodobieństwem nie zostanie
                                                    > właści
                                                    > > wie zaspokojone.
                                                    >
                                                    > Ustalmy moze jeszcze o co ona puka do tych drzwiczek? O ruchanie? O meska aten
                                                    > cje? O porozumienie i chec rozmowy?

                                                    Zawężam w tej dyskusji do erotyki i bzykanka.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:45
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Zawężam w tej dyskusji do erotyki i bzykanka.

                                                    No to tym bardziej trudno mi sobie wyobrazic jakakolwiek osobe ( nie tylko kobiete), ktora bylaby tak napalona na ruchanie z jedna i tylko z ta jedna osoba, zeby mimo niecheci tejze osoby propozycje ruchania ponawiac.
                                                    Ludzie, jesli sie w ogole az tak bardzo fiksuja, to najczesciej na osobie, na calym zespole jej cech, jej wygladu i charakteru. Wiec nie pragna tylko ruchania, chca jakis widocznych sladow atencji, porozumienia, bliskosci. Jesli samo ruchanie, to napalenie mozna z powodzeniem realizowac z innym obiektem.

                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:57
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Zawężam w tej dyskusji do erotyki i bzykanka.
                                                    >
                                                    > No to tym bardziej trudno mi sobie wyobrazic jakakolwiek osobe ( nie tylko kobi
                                                    > ete), ktora bylaby tak napalona na ruchanie z jedna i tylko z ta jedna osoba, z
                                                    > eby mimo niecheci tejze osoby propozycje ruchania ponawiac.
                                                    > Ludzie, jesli sie w ogole az tak bardzo fiksuja, to najczesciej na osobie, na
                                                    > calym zespole jej cech, jej wygladu i charakteru. Wiec nie pragna tylko ruchani
                                                    > a, chca jakis widocznych sladow atencji, porozumienia, bliskosci. Jesli samo ru
                                                    > chanie, to napalenie mozna z powodzeniem realizowac z innym obiektem.

                                                    No nie bardzo, bo większość (prawie wszystkie kobiety i wielu mężczyzn) ma ochotę realizować potrzeby seksualne z kimś, kto ma odpowiedni zespół cech wyglądu i w jakimś stopniu zachowania. I jak trafią na kogoś takiego to się czasem fiksują. Jak się komuś chce bzykać, to rozgląda się za odpowiednim obiektem.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:06
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > No nie bardzo, bo większość (prawie wszystkie kobiety i wielu mężczyzn) ma ocho
                                                    > tę realizować potrzeby seksualne z kimś, kto ma odpowiedni zespół cech wyglądu
                                                    > i w jakimś stopniu zachowania. I jak trafią na kogoś takiego to się czasem fiks
                                                    > ują. Jak się komuś chce bzykać, to rozgląda się za odpowiednim obiektem.


                                                    No to przeciez o tym mowie. Powiedzialas, ze babka jest napalona i puka w okienko o seks. Watpliwosci wiec mam czy o sam seks tu chodzi.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 14:50
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > No nie bardzo, bo większość (prawie wszystkie kobiety i wielu mężczyzn) m
                                                    > a ocho
                                                    > > tę realizować potrzeby seksualne z kimś, kto ma odpowiedni zespół cech wy
                                                    > glądu
                                                    > > i w jakimś stopniu zachowania. I jak trafią na kogoś takiego to się czase
                                                    > m fiks
                                                    > > ują. Jak się komuś chce bzykać, to rozgląda się za odpowiednim obiektem.
                                                    >
                                                    >
                                                    > No to przeciez o tym mowie. Powiedzialas, ze babka jest napalona i puka w okien
                                                    > ko o seks. Watpliwosci wiec mam czy o sam seks tu chodzi.

                                                    Dla mnie to jest właśnie "sam" seks. Jak miałoby byćmniej to wybieram masturbację :-)
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:48
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jeśli już wykazał i się spotykają, babka może przejawiać wiele inicjatyw. Mnie
                                                    > chodzi o inicjację spotkań, która powinna być jednak z inicjatywy faceta. Napis
                                                    > ałeś Sabatowi, że letnia reakcji babki jest książkowym przykładem braku zainter
                                                    > esowania.
                                                    > Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka - raz.
                                                    -----
                                                    OK, dzięki za wyjaśnienie. Myślę bardzo podobnie. Może nie byłbym takim dogmatykiem, że kobieta nie powinna w ogóle inicjować, ale to szczegół. Jeśli chodzi o ilość prób, to hmmm, to zależy. Ja bym tutaj tego nie rozgraniczał na płcie, tylko na okoliczności. Jeśli dostajesz sygnał braku zainteresowania z powodu takiego, że się nie podobasz, to odpuszczasz, bo to po prostu byłoby się narzucanie się, krępujące dla drugiej osoby. Jeśli natomiast odmowa albo brak odpowiedzi wynika z czynników leżących poza sferą erotyki, takich jak np. posiadanie żony lub męża albo niewiadomoco, to możesz sobie wstawić delikwentkę/delikwenta na tylni palnik i za jakiś czas, jeśli ci się oczywiście jeszcze chce, spróbować :)
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:56
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > wont2 napisał:
                                                    >
                                                    > > Przypominam, że rozmawiamy o sytuacji, kiedy mężczyzna jest zainteresowan
                                                    > y kobietą i rozważamy czy ona powinna jedynie reagować na zaloty czy też jednak
                                                    > , oprócz tego, inicjować. Rozumiem, że uważasz, że nie powinna inicjować (np. d
                                                    > la odmiany sama wyjść z propozycją kawy albo kina). Możesz uzasadnić dlaczego t
                                                    > ak uważasz?
                                                    > -----------------------
                                                    > Jedna z najważniejszych cech faceta jest inicjatywa. Jak facet JEST zainteresow
                                                    > any i jej nie ma, to w zasadzie go dyskwalifikuje. Sorry.

                                                    Zgadzam się, też tak odczuwam kwestię męskiej inicjatywy.


                                                    > Jak nie jest zainteresowany, żadna inicjatywa babki niczego nie wniesie.

                                                    Ale chyba nie chodziło o inicjatywę kobiety przy całkowitym braku zainteresowania mężczyzny, tylko o inicjatywę jako przyjemny dowód zainteresowania wykazującym inicjatywę mężczyzną.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:05
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    Ale chyba nie chodziło o inicjatywę kobiety przy całkowitym braku zainteresowania mężczyzny, tylko o inicjatywę jako przyjemny dowód zainteresowania wykazującym inicjatywę mężczyzną.
                                                    ---------------------
                                                    Jeśli babka wie, że facet jest zainteresowany i się JUŻ spotykają, babka może proponować na równi z facetem.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:45
                                                    wont2 napisal

                                                    > Przypominam, że rozmawiamy o sytuacji, kiedy mężczyzna jest zainteresowany kobi
                                                    > etą i rozważamy czy ona powinna jedynie reagować na zaloty czy też jednak, opró
                                                    > cz tego, inicjować. Rozumiem, że uważasz, że nie powinna inicjować

                                                    Juz wiem Wont dlaczego Cie nie rozumiem. Podejrzewam, ze w Polsce brak jest kulturowego przyzwolenia na rozmowy kobiet z obcymi mezczyznami w ogole. Wiec najpierw musi zaistniec jakis kontekst, ktory by te sytuacje usprawiedliwial. Tak przynajmniej wnosze z tego co piszesz.
                                                    Bledem jest wedlug mnie, ze ludzie w ogole skorzy sa do jakchkolwiek rozmow tylko w przypadku gdy druga strona wydaje im sie atrakcyjna erotycznie. Dlatego jedyna umiejetnosc jaka nabywaja, to ta flirtujaco- podrywajaca. A smalltalk jest smiertelnie nudny dla kogos, kto nauczyl sie czerpac radosc z obecnosci drugiego czlowieka, z rozmowy z nim, nawet jesli ten czlowiek nie zwilza.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:53
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Bledem jest wedlug mnie, ze ludzie w ogole skorzy sa do jakchkolwiek rozmow tylko w przypadku gdy druga strona wydaje im sie atrakcyjna erotycznie. Dlatego jedyna umiejetnosc jaka nabywaja, to ta flirtujaco- podrywajaca. A smalltalk jest smiertelnie nudny dla kogos, kto nauczyl sie czerpac radosc z obecnosci drugiego czlowieka, z rozmowy z nim, nawet jesli ten czlowiek nie zwilza.
                                                    ---------------------
                                                    Nie wiem, czy to jest błąd. Facet dzwoni do wolnej babki / spotyka się tak, żeby pogadać, to daje sygnał, że mu się podoba. Jak mu się nie podoba, to przekaz jest fałszywy / nieczytelny.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:06
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Nie wiem, czy to jest błąd. Facet dzwoni do wolnej babki / spotyka się tak, żeb
                                                    > y pogadać, to daje sygnał, że mu się podoba. Jak mu się nie podoba, to przekaz
                                                    > jest fałszywy / nieczytelny.

                                                    Podoba, czy chce ja bzyknac? ;-)
                                                    Skoro mezczyzna inwestuje swoj czas tylko w kobiety, ktore nadaja sie do ruchania ( a wiekszosc sie nadaje), to kobiety moga robic podobnie. Poniewaz dla kobiet do ruchania nadaje sie mniejszosc, to i z inicjatywa nie wychodza. Po co gadac z kims kogo i tak sie nie bzyknie, co nie Marek ?
                                                    Nie ma tu przestrzeni na poznanie drugiego czlowieka, na danie mu szansy wykazania sie.


                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:28
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Podoba, czy chce ja bzyknac? ;-)
                                                    > Skoro mezczyzna inwestuje swoj czas tylko w kobiety, ktore nadaja sie do ruchan
                                                    > ia ( a wiekszosc sie nadaje), to kobiety moga robic podobnie. Poniewaz dla kobi
                                                    > et do ruchania nadaje sie mniejszosc, to i z inicjatywa nie wychodza. Po co gad
                                                    > ac z kims kogo i tak sie nie bzyknie, co nie Marek ?
                                                    -------------
                                                    Tygrys też goni za zwierzem, którego chce schrupać. Za innymi się nie ugania :).
                                                    A jak już jestem z jedną, to jeszcze robienie jej przykrości, spotykając się z innymi, to nie dla mnie. Po cholerę?