Sabatowa twórczość

02.11.16, 03:00
Widzę, że Sabat ostatnio wrzuca w swoją stopkę linki do swoich nowych utworów. Utwory te są komentowane mniej lub bardziej wewnątrz jakichś wątków, dotyczących zupełnie czegoś innego. Nie chce mi się wszystkiego czytać, ale też nie chcę się pogubić, śledząc postępy w doskonaleniu warsztatu literackiego. Stwierdziłem więc, że warto założyć wątek, w którym można by komentować tę radosną twórczość. Mam nadzieję, że Sabat się nie pogniewa i nie zamknie w sobie.
Na początek napiszę, że bajkę o królewnie blondynie czyta się fajnie.
    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 08:25
      bcde napisał:

      > Stwierdziłe
      > m więc, że warto założyć wątek, w którym można by komentować tę radosną twórczo
      > ść. Mam nadzieję, że Sabat się nie pogniewa i nie zamknie w sobie.
      > Na początek napiszę, że bajkę o królewnie blondynie czyta się

      Spoko, bez obaw, juz nie bede ;)
      Potrzebowalem feedbacku i dostalem go, co uwazam za bezcenne doswiadczenie. Dziekuje wam. Inaczej pewnie przez nastepne 2-3 lata bym sie bujal, piszac o aksamitnej czerni nocy wciagajacej furczace harce kocich futer ;)
      Na ten moment wystarczy, i tak naduzylem waszej cierpliwosci.
      Wiem takze nad czym musze pracowac dzisiaj najbardziej - interpunkcja, szyk zdania, rytm. Unikanie zbyt "wyszukanych" konstrukcji jezykowych, ktore w sposob niezamierzony budza smiesznosc.
      Zauwazylem, ze ksiazki, ktore mnie samego nudza sa zespolami dlugich, zlozonych zdan. Najbardziej porywajace przypominaja alfabet Morse'a - kilka krotkich zdan i jedno, dwa dlugie, z szerszym opisem.
      U mnie wciaz brak zroznicowania tego swoistego rytmu i kolubryniaste przegadanie sprawy. Humor moze to jakos rownowazyc, ale przy podejsciach do spraw powazniejszych sam bym na miejscu czytelnika poprosil o kubel na wymiociny ;)
      Jeszcze raz dzieki.
      • bcde Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 11:32
        >Na ten moment wystarczy, i tak naduzylem waszej cierpliwosci.

        No i się zamknąłeś w sobie :(
        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 11:55
          bcde napisał:
          > No i się zamknąłeś w sobie :(

          Wrecz przeciwnie :)
      • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 19:50
        Chętnie pogadałabym nt. Twoich opowiadań, zwłaszcza tych dwóch:

        sabat77.wordpress.com/2017/02/21/manu-ri/
        Ooooo, to drugie, a raczej pierwsze, chronologicznie rzecz biorąc, chyba zniknęło, nie mogę go znaleźć.

        Ciekawi mnie, jaka jest w nich proporcja pomiędzy fantazją literacką, Twoimi własnymi doświadczeniami, a doświadczeniami chamskich, bo niedyskretnych debili, o których dzisiaj rozmawialiśmy w innym wątku, sprzedanymi przy męskiej wódce w ramach "samopomocy chłopskiej".
        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 20:10
          blondynka.2801 napisała:
          > Ooooo, to drugie, a raczej pierwsze, chronologicznie rzecz biorąc, chyba zniknę
          > ło, nie mogę go znaleźć.

          "Ucieczka"?

          > Ciekawi mnie, jaka jest w nich proporcja pomiędzy fantazją literacką, Twoimi wł
          > asnymi doświadczeniami, a doświadczeniami chamskich, bo niedyskretnych debili,
          > o których dzisiaj rozmawialiśmy w innym wątku, sprzedanymi przy męskiej wódce w
          > ramach "samopomocy chłopskiej".

          90% to fantazja. Scislej - obrazy budowane na moich emocjach, przemysleniach, obserwacjach. Nie odwoluje sie do realnych zdarzen. Najczesciej mam jakas mysl przewodnia, krotki zbior scen, reszta wychodzi w praniu. Tutaj jestem do tylu w stosunku do pisarzy, oni chyba maja silniej zbudowana strukture utworu przed rozpoczeciem pisania. Podchodza do rzeczy w sposob bardziej uporzadkowany. I glebiej wchodza w opis.
          • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 20:19
            A te 10%? Zwierzenia samców?

            Nie pamiętam, czy "Ucieczka" - Marta, Wojtek i Ten Trzeci. Taki typowy inteligentny (cwany) debil, w rozumieniu jak w wątku obok. Nadzwyczaj wiarygodnie przedstawiony.
            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 21:03
              blondynka.2801 napisała:
              > Nie pamiętam, czy "Ucieczka" - Marta, Wojtek i Ten Trzeci. Taki typowy intelig
              > entny (cwany) debil, w rozumieniu jak w wątku obok.

              Bartek.

              Nadzwyczaj wiarygodnie prze
              > dstawiony.

              Miło mi ;)
              To szczur. Potwor z Id. Zwierzeca, pozbawiona kregoslupa wola przetrwania. Czesto manifestuje sie w mezczyznach w sposob bardzo widoczny, przyznaje ;)
              To chyba wynik pewnego ubostwa srodkow, ktorymi jako plec operujemy.
              Owszem, "Bartek" to bardziej meski skrypt. Przynajmniej wedlug mnie.
              • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 21:49
                sabat3 napisał:

                > Bartek.

                No widzisz, nawet nie zapamiętałam jego imienia. Nie był tego wart.

                >Zwierzeca, pozbawiona kregoslupa

                Brak zasad i podłość nie ma płci, choć- faktycznie - aż takie prostactwo jest raczej męskim skryptem.

                > wola przetrwania.

                Nieee. Jak to wy tutaj często rozważacie :-) podstawowa i fundamentalna zasada, którą rządzą się międzyludzkie relacje - wyścig kto kogo wyrucha, w znaczeniu znacznie szerszym niż tylko seksualne. Właśnie dlatego nie znoszę tego słowa. I nie zgadzam się z tą teorią.

                > To chyba wynik pewnego ubostwa srodkow, ktorymi jako plec operujemy.
                > Owszem, "Bartek" to bardziej meski skrypt. Przynajmniej wedlug mnie.

                A twierdziłeś w wątku obok, że debil to łatwy do rozpoznania "rubaszny wuj" w pakiecie z "morskimi opowieściami" i że nie masz doświadczenia.
                Kłamczuszek.
                • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 22:08
                  Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz. Chcesz wykazac, ze piszac te opowiadania bylem w jakis sposob niedyskretny?
                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 22:14
                    sabat3 napisał:

                    > Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz. Chcesz wykazac, ze piszac te opowiadania bylem w jakis sposob niedyskretny?
                    ----------------------
                    Dopóki nadajesz swoim bohaterom fikcyjne imiona, możesz nimi kierować jak tylko chcesz. W przypadku nadania im imion z reala, musisz mieć na to ich pisemną zgodę.
                    U mnie zdarzyło się to raz, gdy mój bliski znajomy był bohaterem jednej z powieści. Chętnie się na to zgodził.
                  • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 22:25
                    A z czego to wnosisz?
                    Stworzyłeś archetypiczną postać abominacyjnego, choć zadającego sobie dużo trudu, żeby to maskować "debila", który nijak nie jest "rubasznym wujem", łatwym do rozpoznania zgodnie z Twoją teorią.
                    Może powinnam była po "kłamczuszku" przymrużyć oko ;-)
                    Nie pamiętam, czy w opowiadaniu to było, ale z łatwością mogę sobie wyobrazić bohatera, rozwijającego obleśny seksualny pawi ogon na piwku z kolegami. Myślę, że Ty też możesz go sobie tak wyobrazić.

                    Ale.. Zaintrygowało mnie Twoje pytanie, więc - byłeś niedyskretny? W tym opowiadaniu?
                    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 22:42
                      blondynka.2801 napisała:

                      > A z czego to wnosisz?
                      > Stworzyłeś archetypiczną postać abominacyjnego, choć zadającego sobie dużo trud
                      > u, żeby to maskować "debila", który nijak nie jest "rubasznym wujem", łatwym do
                      > rozpoznania zgodnie z Twoją teorią.
                      > Może powinnam była po "kłamczuszku" przymrużyć oko ;-)
                      > Nie pamiętam, czy w opowiadaniu to było, ale z łatwością mogę sobie wyobrazić b
                      > ohatera, rozwijającego obleśny seksualny pawi ogon na piwku z kolegami. Myślę,
                      > że Ty też możesz go sobie tak wyobrazić.

                      Bezdyskusyjnie :)

                      > Ale.. Zaintrygowało mnie Twoje pytanie, więc - byłeś niedyskretny? W tym opowia
                      > daniu?

                      Łatwo odpowiedzieć. Opowiadanie jest niewiarygodne w warstwie treściowej. Laska musiałaby cierpieć na poważną demencję, by nie zauważyć tak dużego rozstrzału pomiędzy tym co gość prezentuje jako wyuczony tekst, a realnym potencjałem intelektualnym typka. Zatem wydaje się jasne, że coś takiego zwyczajnie nie mogłoby się wydarzyć.
                      Natomiast wrzuciłem tam parę spostrzeżeń natury osobistej, które nie naruszają jednak cudzej prywatności. Jeśli jest tam jakaś niedyskrecja, to ma charakter emocjonalny - uzewnętrzniam swoje własne rozczarowania, lęki i obserwacje.
                      Mam problem z męskością (tym razem nie mam na myśli hydrauliki ;), z akceptacją tego archetypu.
                      Uważam, że mężczyzna jako konstrukt jest na wyjątkowo przegranej pozycji w wielu sferach. W szczególności w sferze emocjonalnej. Jak kiedyś ujął wieszcz "wiek męski, wiek klęski". Bardzo wiele się od panów oczekuje, sami panowie oczekują od siebie zbyt wiele.
                      • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 01.05.17, 22:59
                        sabat3 napisał:

                        > Myślę,
                        > > że Ty też możesz go sobie tak wyobrazić.
                        >
                        > Bezdyskusyjnie :)

                        I to jest przykre.

                        >Laska
                        > musiałaby cierpieć na poważną demencję, by nie zauważyć tak dużego rozstrzału
                        > pomiędzy tym co gość prezentuje jako wyuczony tekst, a realnym potencjałem inte
                        > lektualnym typka. Zatem wydaje się jasne, że coś takiego zwyczajnie nie mogłoby
                        > się wydarzyć.

                        Niekoniecznie :-)
                        Nie każda spekuluje.

                        >Mam problem z męskością (tym razem nie mam na myśli hydrauliki ;), z akceptacją
                        > tego archetypu.

                        Jakiego archetypu???
                        Bartek to archetyp "debila", nie mężczyzny. On z męskością nie ma nic wspólnego.

                        >Bardzo wiele się od panów oczekuje, sami panowie oczekują
                        > od siebie zbyt wiele.

                        Taaaak, od kobiet się nie wymaga.
                        A może to po prostu naturalna konsekwencja tej Waszej (i nie tylko Waszej, to "trynd" dość powszechny) tutejszej mantry - wyruchać, zanim mnie wyruchają.
                        Nie każdy potrafi, a z tych, którzy potrafią, nie każdy ma na to ochotę.
                        I dopiero wtedy jest mężczyzną. Z jajami :-)
                        • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 07:24
                          blondynka.2801 napisała:

                          > A może to po prostu naturalna konsekwencja tej Waszej (i nie tylko Waszej, to "
                          > trynd" dość powszechny) tutejszej mantry - wyruchać, zanim mnie wyruchają.
                          > Nie każdy potrafi, a z tych, którzy potrafią, nie każdy ma na to ochotę.
                          > I dopiero wtedy jest mężczyzną. Z jajami :-)
                          ------
                          Przesadzasz. "Wyruchac zanim mnie wyruchaja" to nie jest zadna tutejsza mantra. Tylko kitty cos takiego napisala, ale to pewnie po kokainie bo alkoholu juz nie pije. Zreszta, sformulowanie jest dalece niejednoznaczne i w sumie nie wiadomo co autor mial na mysli. Co kryje sie pod "wyruchac"? Doprowadzic do seksu? Oszukac? Jesli to pierwsze to jest to bardzo degradujace kobieca seksualnosc, bo sugeruje w kontekscie calego zdania, ze kobiety handluja dupa i wyruchawszy bez szeroko rozumianego "zaplacenia" za przywilej zamoczenia pozbawilismy jakas biedaczke mozliwosci zdyskontowania obietnicy dania dupy. Jesli to drugie - czyli oszukac - to chyba nikt kiedykolwiek nie postulowal tutaj oszukiwania kogokolwiek (z wyjatkiem stukania sie na boku gdy ma sie niedajacych malzonkow a zyciowe realia nie pozwalaja na rozstanie).

                          Poza tym wydaje mi sie, ze ma kolezanka jakas zadre z przeszlosci. Ktos zbajerowal, przelecial i rozpowiedzial? Jesli tak to szczere wyrazy wspolczucia ale nie ma chyba sensu pomstowac na caly rod meski z powodu tego, ze dalo sie przetrzepac dupsko jakiemus fircykowi w zalotach. Otrzepac sie i rozsadniej dobierac absztyfikantow na przyszlosc :)
                          • urquhart Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 07:36
                            > o co autor mial na mysli. Co kryje sie pod "wyruchac"? Doprowadzic do seksu? Os
                            > zukac? Jesli to pierwsze to jest to bardzo degradujace kobieca seksualnosc, bo
                            > sugeruje w kontekscie calego zdania, ze kobiety handluja dupa i wyruchawszy bez
                            > szeroko rozumianego "zaplacenia

                            Aż sprawdziłem w słowniku slangu:
                            Wyruchać
                            1. Uprawiać sex, bez zaangażowania emocjonalnego.
                            2. Oszukać.

                            Czyli sens rozumienia "wydymać" nawiazuje to do tego że kobiety wymieniają seks na zaangażowanie emocjonalne i zaangażowanie.

                            Związek to wymiana seksu za dobra? - W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowaniem, uczuciami, szacunkiem, w najgorszym wypadku - pieniędzmi. Oczywiście najlepiej, aby wszystko to było naraz (prof. Bogdan Wojciszke)
                            • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 07:52
                              urquhart napisał:

                              > Związek to wymiana seksu za dobra? - W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie c
                              > hcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowanie
                              > m, uczuciami, szacunkiem, w najgorszym wypadku - pieniędzmi. Oczywiście najlepi
                              > ej, aby wszystko to było naraz (prof. Bogdan Wojciszke)
                              ------
                              No właśnie. "Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo". Kluczowe jest słowo "skoro". Nie widzisz sprzeczności w swoim pomstowaniu na "naturę" kobiety, która każe im dawać dupska w zamian za coś (miłość, zaangażowanie, uczucia, szacunek, pieniądze) z jednoczesną krytyką emancypacji kobiet, której jednym z błogosławionych skutków jest to, że w końcu zaczynają dawać dupska za darmo, dla samej związanej z tym przyjemności? :)
                              • urquhart Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:04
                                > oro". Nie widzisz sprzeczności w swoim pomstowaniu na "naturę" kobiety, która k
                                > aże im dawać dupska w zamian za coś (miłość, zaangażowanie, uczucia, szacunek,
                                > pieniądze) z jednoczesną krytyką emancypacji kobiet, której jednym z błogosławi
                                > onych skutków jest to, że w końcu zaczynają dawać dupska za darmo, dla samej zw
                                > iązanej z tym przyjemności? :)

                                Sprzeczność jest pozorna. Emancypacje głoszą kobiety o meskim mózgu, zajrzyj do badań aktywistki femi rekrutują się z tych nielicznych 10% i nie reprezentują one interesu kobiet i oczekiwań jako grupy, mainstreamu estrogenowych kobiecych kobiet, który jest inny i o którym pisze Wojcieszke.
                                Oczywiście mainstream kupuje obietnice nowych przywilejów ale bez nowej odpowiedzialności i utraty dotychczasowych korzyści i przywilejów :)
                                • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:11
                                  urquhart napisał:

                                  > Sprzeczność jest pozorna. Emancypacje głoszą kobiety o meskim mózgu, zajrzyj do
                                  > badań aktywistki femi rekrutują się z tych nielicznych 10% i nie reprezentują
                                  > one interesu kobiet i oczekiwań jako grupy, mainstreamu estrogenowych kobiecych
                                  > kobiet, który jest inny i o którym pisze Wojcieszke.
                                  > Oczywiście mainstream kupuje obietnice nowych przywilejów ale bez nowej odpowie
                                  > dzialności i utraty dotychczasowych korzyści i przywilejów :)
                                  -------
                                  Czyli, że jakby dać to "równouprawnienie" tylko tym z męskim mózgiem to byłbyś za? :)
                              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:21
                                wont2 napisał:
                                > No właśnie. "Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo". Kluczowe jest słowo "sk
                                > oro". Nie widzisz sprzeczności w swoim pomstowaniu na "naturę" kobiety, która k
                                > aże im dawać dupska w zamian za coś (miłość, zaangażowanie, uczucia, szacunek,
                                > pieniądze) z jednoczesną krytyką emancypacji kobiet, której jednym z błogosławi
                                > onych skutków jest to, że w końcu zaczynają dawać dupska za darmo, dla samej zw
                                > iązanej z tym przyjemności? :)

                                "Za darmo" w tym sensie, ze nie trzeba literalnie siegnac do portfela po banknoty i wsadzic je w cipe, z odglosem kasowanego biletu - to tak.
                                Natomiast "za darmo" w sensie pozycia czysto sportowego, za ktorym nie idzie podziw, intymnosc, bliskosc - to chyba nie.
                                I duza czesc mezczyzn tez nie pragnie seksu odartego z emocji. Erotyka to wszak gra zmyslow, nie tylko ruszanie tylkiem.
                                • urquhart Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:24
                                  > I duza czesc mezczyzn tez nie pragnie seksu odartego z emocji. Erotyka to wszak
                                  > gra zmyslow, nie tylko ruszanie tylkiem.

                                  Im wiekszy wpływ estrogenów tym wieksza wrażliwość i cenniejsza bliskość i wsparcie zaangazowanie emocjonalne. Oczywiście że każdy ma obie strony natury i tylko różne proporcje męskich i żeńskich neuroprzekaźników.
                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:42
                                    urquhart napisał:
                                    > Im wiekszy wpływ estrogenów tym wieksza wrażliwość i cenniejsza bliskość i wspa
                                    > rcie zaangazowanie emocjonalne. Oczywiście że każdy ma obie strony natury i tyl
                                    > ko różne proporcje męskich i żeńskich neuroprzekaźników.


                                    Gdybys mial racje, to swiat jest poukladany sprawiedliwie i mescy mezczyzni maja fun ruchajac dziwki, kobiece kobiety ciesza sie, ze panowie im nie truja dupy przy ulubionym wychowywaniu dzieci i tylko freaki sa nieszczesliwe - kobiecy mezczyzni i meskie kobiety ;p
                                    • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:44
                                      sabat3 napisał:
                                      > Gdybys mial racje, to swiat jest poukladany sprawiedliwie i mescy mezczyzni maj
                                      > a fun ruchajac dziwki, kobiece kobiety ciesza sie, ze panowie im nie truja dupy
                                      > przy ulubionym wychowywaniu dzieci i tylko freaki sa nieszczesliwe - kobiecy m
                                      > ezczyzni i meskie kobiety ;p

                                      Dziwki też coś dostają za seks:))
                                • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 08:51
                                  sabat3 napisał:

                                  > "Za darmo" w tym sensie, ze nie trzeba literalnie siegnac do portfela po bankno
                                  > ty i wsadzic je w cipe, z odglosem kasowanego biletu - to tak.
                                  > Natomiast "za darmo" w sensie pozycia czysto sportowego, za ktorym nie idzie po
                                  > dziw, intymnosc, bliskosc - to chyba nie.
                                  > I duza czesc mezczyzn tez nie pragnie seksu odartego z emocji. Erotyka to wszak
                                  > gra zmyslow, nie tylko ruszanie tylkiem.
                                  ------
                                  Ależ oczywiście, że chodzi o emocje a nie li tylko mechaniczne ruszanie tyłkiem, które jest dobre chyba tylko na dolegliwości dolnej partii kręgosłupa. Różnica polega na oczekiwaniach. Jedne poznają fajnego faceta i zakładają mu chustkę krzycząc "mój ci on", a drugie się bzykają, bo lubią, bez zakładania a priori scenariusza powstawania podstawowej komórki społecznej i tysiąca plus z programu pięćset plus. Tych drugich jest zakurwisty deficyt i dlatego nie rozumiem skąd się bierze ta niechęć wobec babskiej emancypacji, która przecież pozwala tym drugim żyć według swoich zasad, z korzyścią, na marginesie, dla nas, facetów.
                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:03
                                    wont2 napisał:

                                    Różnic
                                    > a polega na oczekiwaniach. Jedne poznają fajnego faceta i zakładają mu chustkę /krzycząc "mój ci on", a drugie się bzykają, bo lubią, bez zakładania a priori scenariusza powstawania podstawowej komórki społecznej i tysiąca plus z programu pięćset plus.
                                    --------------------------
                                    A czy one Ci to mówią, czy tak myślisz? A jak mówią, to wiesz, że mówią prawdę, czy tylko Ty nie jesteś dl anich "big fish" o jakiej mówiła Kirsten Stewart w ,,Śmietance towarzyskiej"?
                                    • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:06
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > A czy one Ci to mówią, czy tak myślisz? A jak mówią, to wiesz, że mówią prawdę,
                                      > czy tylko Ty nie jesteś dl anich "big fish" o jakiej mówiła Kirsten Stewart w
                                      > ,,Śmietance towarzyskiej"?
                                      -----
                                      Jaki "big fish"? Marek, zejdź na ziemię. Big fish to ja mogę być w Laosie. Bo już nie w Tajlandii czy Kambodży :)
                                      • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:16
                                        wont2 napisał:
                                        Big fish"? Marek, zejdź na ziemię. Big fish to ja mogę być w Laosie. Bo już nie w Tajlandii czy Kambodży :)
                                        ---------------
                                        Piszę właśnie, że nie jesteś, sorry. Mogą chcieć się kotłować for fun, ale gdy nadchodzi "big fish" strategia się zmienia.
                                        • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:23
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > Piszę właśnie, że nie jesteś, sorry. Mogą chcieć się kotłować for fun, ale gdy
                                          > nadchodzi "big fish" strategia się zmienia.
                                          -----
                                          Jasne :) Przeczytałem nieuważnie, sorki.
                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:43
                                    wont2 napisał: Jedne poznają fajnego faceta i zakładają mu chustkę
                                    > krzycząc "mój ci on", a drugie się bzykają, bo lubią, bez zakładania a priori s
                                    > cenariusza powstawania podstawowej komórki społecznej i tysiąca plus z programu
                                    > pięćset plus. Tych drugich jest zakurwisty deficyt i dlatego nie rozumiem skąd
                                    > się bierze ta niechęć wobec babskiej emancypacji, która przecież pozwala tym d
                                    > rugim żyć według swoich zasad, z korzyścią, na marginesie, dla nas, facetów.

                                    Tych drugich jest tak mało, bo społecznie bardziej opłacalne jest zrezygnowanie z własnej seksualności- te sięgające po więcej dóbr mogą preferować cudzą ( mężczyzny).
                                    • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:56
                                      zawle napisała:
                                      > Tych drugich jest tak mało, bo społecznie bardziej opłacalne jest zrezygnowanie z własnej seksualności- te sięgające po więcej dóbr mogą preferować cudzą ( mężczyzny).
                                      -----------------------
                                      Czyli jednak większość kotłuje się za kasę, jak jest dostępna?
                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 04.05.17, 23:19
                                    wont2 napisał:

                                    > Ależ oczywiście, że chodzi o emocje a nie li tylko mechaniczne ruszanie tyłkiem
                                    > , które jest dobre chyba tylko na dolegliwości dolnej partii kręgosłupa. Różnic
                                    > a polega na oczekiwaniach. Jedne poznają fajnego faceta i zakładają mu chustkę
                                    > krzycząc "mój ci on", a drugie się bzykają, bo lubią, bez zakładania a priori s
                                    > cenariusza powstawania podstawowej komórki społecznej i tysiąca plus z programu
                                    > pięćset plus. Tych drugich jest zakurwisty deficyt i dlatego nie rozumiem skąd
                                    > się bierze ta niechęć wobec babskiej emancypacji, która przecież pozwala tym d
                                    > rugim żyć według swoich zasad, z korzyścią, na marginesie, dla nas, facetów.

                                    Wont emancypacja jest faktem, jesli jeszcze nie w Polsce (nie bywam ostatnio), to na pewno tu na Zachodzie, to pomysl, wysil sie i pomysl: dlaczego tych drugich jest zakurwisty deficyt? Jak to rozwiklasz, to zblizysz sie do zrozumienia mojej mysli, ktora przypisales kokainie ;)
                                    • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 00:26
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > Wont emancypacja jest faktem, jesli jeszcze nie w Polsce (nie bywam ostatnio),
                                      > to na pewno tu na Zachodzie, to pomysl, wysil sie i pomysl: dlaczego tych drugi
                                      > ch jest zakurwisty deficyt? Jak to rozwiklasz, to zblizysz sie do zrozumienia m
                                      > ojej mysli, ktora przypisales kokainie ;)

                                      Nie bywam na dłużej w Holandii, natomiast mogę coś powiedzieć o Francji
                                      i przede wszystkim Wielkiej Brytanii. Otóż w GB nie ma zakurwistego deficytu tych drugich. W piątkowy wieczór po 23 spokojnie piwa się nie da napić. Hordy podchmielonych pań nagabują niewybrednie. Pytanie do Ciebie brzmi:
                                      chadzasz w miasto jako i Wont w Polsce chadza?

                                      W ogóle brzmisz jak Sabat dwa lata temu. Pani `nie da się'.
                                      Staczasz się do retoryki Midnighta. `Wyruchać lub być wyruchanym'
                                      dotyczy wyłącznie Ciebie (Wont w istocie próbuje Cię bronić, bo wypowiadanie tak daleko idących uogólnień trąci zaburzeniami osobowości). I tak, to jest bardzo ciekawe pytanie jak to możliwe, że taka `piękna i inteligentna' kobieta kończy z tak smutną konstatacją.

                                      I co? Otworzyli Ci ten czerep czy nie?





                                      • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 02:38
                                        lybbla napisał:

                                        > Nie bywam na dłużej w Holandii, natomiast mogę coś powiedzieć o Francji
                                        > i przede wszystkim Wielkiej Brytanii. Otóż w GB nie ma zakurwistego deficytu ty
                                        > ch drugich. W piątkowy wieczór po 23 spokojnie piwa się nie da napić. Hordy pod
                                        > chmielonych pań nagabują niewybrednie. Pytanie do Ciebie brzmi:
                                        > chadzasz w miasto jako i Wont w Polsce chadza?

                                        Jesli pytasz czy podchmielona nagabuje niewybrednie po 23 to odpowiedz brzmi: absolutnie nie. Jesli chcesz wniesc, ze nie wiem nic o deficycie, to ustapie Ci miejsca. Porozmawiaj z Wontem skoro on twierdzi, ze deficyt zakurwsty jest. Mnie deficyt, o ktorym pisze Wont, nie dotyka. Ale dokladnie wiem co Go dotyka i czuje to. Nie tylko rozumiem ale i wiem co on czuje.

                                        > W ogóle brzmisz jak Sabat dwa lata temu. Pani `nie da się'.
                                        > Staczasz się do retoryki Midnighta. `Wyruchać lub być wyruchanym'
                                        > dotyczy wyłącznie Ciebie (Wont w istocie próbuje Cię bronić, bo wypowiadanie ta
                                        > k daleko idących uogólnień trąci zaburzeniami osobowości). I tak, to jest bardz
                                        > o ciekawe pytanie jak to możliwe, że taka `piękna i inteligentna' kobieta kończ
                                        > y z tak smutną konstatacją.

                                        Wont mnie nie probuje bronic. Po prostu jak kazdy gdy mu cos nie pasuje, nie brzmi dobrze, a nie rozumie istoty albo nie lubi danej osoby, to z miejsca probuje to odrzucic. Potem to juz tylko nastepuje wybor sposobu odrzucenia zeby samemu sie czuc ze soba dobrze.

                                        Choc sam opisuje polowe mojej wypowiedzi, ze baby chca go wyruchac na zalozenie zwiazku, rodziny, ze nawet jak tam dadza cos za friko i z fajerwerkami, to potem wydzwaniaja domofonem nad ranem, bo oczekuja zwiazku. A druga polowa mojej wypowiedzi to zeby mial od tych samych bab wylacznie seksik, no to musi je wydymac pierwszy. Nie jest tak? Przeciez to proste. Plciom zalezy na czym innym. Jedyna pozytywna postacia jest Urqu, ktoremu zalezy na znalezieniu Win-Win mimo wiedzy o roznych interesach plci.

                                        Wontowi sie wydaje, ze jak wlejemy wiecej emancypacji w kobiety, to beda radosnie na siebie zarabiac i bzykac sie jak chlopy. A jak wiadac na przykladach nawet najwiekszy damski taran i babochlop siedzi w zwiazku, planuje slub i trzecie dziecko. Kotow tez masowo nie brakuje, ONSdami zadna nie wali po oczach, a kazda absolunie kazda chce miec faceta w fajnym zwiazku. Sorry Wont. Zostala Ci GB i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00. I nie jest to zlosliwa uwaga tylko obserwacja rzeczywistosci. A jak masz inne to wrzuc, tylko uczciwie.

                                        > I co? Otworzyli Ci ten czerep czy nie?

                                        Nie ufam Ci w ogole zeby zwierzac Ci sie z tak osobistych rzeczy jak 'otworzenie mi czerepu'.
                                        • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 05:58
                                          hello - kitty 2 napisała
                                          >A druga polowa mojej wypowiedzi to zeby mial od tych samych bab wylacznie seksik, no to musi je wydymac pierwszy. Nie jest tak? Przeciez to proste. Plciom zalezy na czym innym. <

                                          Wiesz, jak wchodzisz w relację z nastawieniem, że zaraz ktoś tu kogo wydyma, prędzej czy później i że wiadomo,trzeba skupić się na tym, jak ugrać jak najwięcej dla siebie, nie dając jednocześnie nic albo niewiele samemu, to po cholerę w ogóle zawracać sobie tym głowę. Lepiej siedzieć przed kompem i się zaspokajać w samotności, wtedy masz gwarancję, że nikt cię nie wyrucha.

                                          >Jedyna pozytywna postacia jest Urqu, ktoremu zalezy na znalezieniu Win-Win mimo wiedzy o roznych interesach plci. <

                                          Urqu już dawno znalazł, tylko że bez wspomagania typu mocne bujanie łódką, polaryzacja, ciągłe szukanie nowych bodźców podkręcających żadnego win win by nie było. U niego akurat to się sprawdza,ale to nie znaczy że dla innych pójście taka drogą byłoby satysfakcjonujące i potrzebne w ogóle, raczej nie sądzę.

                                          >Wontowi sie wydaje, ze jak wlejemy wiecej emancypacji w kobiety, to beda radosnie na siebie zarabiac i bzykac sie jak chlopy. A jak wiadac na przykladach nawet najwiekszy damski taran i babochlop siedzi w zwiazku, planuje slub i trzecie dziecko. Kotow tez masowo nie brakuje, ONSdami zadna nie wali po oczach, a kazda absolunie kazda chce miec faceta w fajnym zwiazku. Sorry Wont. Zostala Ci GB i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00. I nie jest to zlosliwa uwaga tylko obserwacja rzeczywistosci. A jak masz inne to wrzuc, tylko uczciwie.<
                                        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 08:14
                                          hello-kitty2 napisała:
                                          > Wont mnie nie probuje bronic. Po prostu jak kazdy gdy mu cos nie pasuje, nie br
                                          > zmi dobrze, a nie rozumie istoty albo nie lubi danej osoby, to z miejsca probuj
                                          > e to odrzucic. Potem to juz tylko nastepuje wybor sposobu odrzucenia zeby samem
                                          > u sie czuc ze soba dobrze.

                                          Wont Cie lubi.

                                          > Sorry Wont. Zostala Ci GB
                                          > i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00. I nie jest to zlosliwa uwaga t
                                          > ylko obserwacja rzeczywistosci.

                                          Co prawda nie jestem Wontem, ale dociekliwie zapytam, co zlego jest w napalonej babce z wielkim bebzonem po 23? Co w tym zlosliwego?
                                          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 08:15
                                            sabat3 napisał:

                                            > Co w tym zlosliwego?

                                            W sensie: dlaczego mogloby to byc odebrane jako zlosliwosc?
                                            • zawle Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 09:00
                                              No jak się czyta że urgu to może mieć każdą ( oprócz wielu), a wont tylko te z bebzunem ( a puka te bez), to chyba wiadomo że nie o wiedzę tu chodzi, ale o wyzłośliwienie się nad wontem.
                                        • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 10:44
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > a absolunie kazda chce miec faceta w fajnym zwiazku. Sorry Wont. Zostala Ci GB
                                          > i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00.

                                          W tych warunkach to chyba win-win jest, obie strony potem uważają, że coś zdobyły :D
                                          Swoją droga do wielkomiejskie Angielki szpetne są, pewne siebie, wygadane, ale szpetne. nie dziwię się Polakom że koominują sobie raczej żony z Polski a nie stamtąd.
                                          • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 11:07
                                            druginudziarz napisał:

                                            > hello-kitty2 napisała:
                                            >
                                            > > a absolunie kazda chce miec faceta w fajnym zwiazku.
                                            ------------------------------
                                            Heteroseksualna. Też tak uważam.
                                        • wont2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 18:46
                                          Nie wiem o co chodzi z GB, bebzonem i 23 ale podam przyklad z wczoraj, ktory moze pomoze bardziej zrozumiec o co mi chodzi. Jestem teraz na wyjezdzie integracyjnym i wczoraj mielismy po poludniu troche zwiedzania i uroczysta kolacje wieczorem. No i w naszej grupie pojawila sie nowa laska z Austrii, Andrea. Na oko trzydziesci pare lat, o ciekawej, nienachalnej urodzie. Sredniozgrabna (bebzona nie miala, ale troche za duzy tylek i uda, reszta w normie). Miala za to fascynujaca, przepiekna (dla mnie) twarz, z wysoko postawionym bitchshieldem, bez kija nie podchodz. No i nie podchodzilem, ale nie moglem od niej oderwac wzroku. No i chyba przyuwazyla, ze mi sie zajebiscie podoba bo na kolacji usiadla przy moim stoliku i sobie fajnie pogadalismy, pozartowalismy. Po wyjsciu tez sie mnie trzymala i powiedziala mi, zebym usiadl obok niej w autokarze w drodze powrotnej do hotelu. W autokarze duzo swobodniejsze tematy, nie uciekala przed delikatnym dotykiem (pozaseksualnym oczywiscie), chociaz sama nie inicjowala. Po wyjsciu z autokaru tez nie uciekala, przeciwnie, zaproponowala mi drinka w barze. Odpowiedzialem, ze jasne, ze sam chcialem zaproponowac tylko mnie uprzedzila. Niestety, dolaczylo do nas jeszcze kilka osob, w tym jej kolega z Austrii (polPolak swoja droga) ale i tak bylo bardzo milo, siedzielismy az nas wygonili z baru. Seksu zadnego nie bylo, nie ten etap, zbyt duze ryzyko przypalu, ale byly fajne emocje i beda pewnie nadal, bo bedziemy sie widywac co miesiac, czasem czesciej. Moze sie kiedys pukniemy po alko a moze nie, kto wie. W kazdym razie pisze to, zeby pokazac o co mi chodzi - ze wyemancypowane laski to jest prawdziwy skarb i ze to nie chodzi o to ze sa "latwiejsze" tylko ze to jest strasznie inspirujace i gratyfikujace kiedy masz do czynienia z kims kto tez podejmuje jakies dzialania, inicjatywe a nie czeka az facet da wszystko na talerzu.
                                          • kag73 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:58
                                            "W kazdym razie pisze to, zeby pokazac o co mi chodzi - ze wyemancypowane laski to jest prawdziwy skarb i ze to nie chodzi o to ze sa "latwiejsze" tylko ze to jest strasznie inspirujace i gratyfikujace kiedy masz do czynienia z kims kto tez podejmuje jakies dzialania, inicjatywe a nie czeka az facet da wszystko na talerzu."

                                            Brakuje wyemancypowanych facetow przede wszystkim. Ona jest z Austrii, tak podobnie jak w Niemczech faceci wyemancypowani sa, no i wiekszosc ludzi nie na KK wychowywana. Niedawno czytalm artykul chyba wyborczej, ze kobiety w Polsce oj jak najbardziej otwarte, seksem zainteresowane, z luzniejszym podejsciem. Natomiast panowie niestety nie nadazaja, jakos nie radza sobie na razie :ale nadzieja jest, mysle, bo chlopcy wiadomo juz w szkole, dwa lata z tylu za dziewczynkami :)

                                            • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:09
                                              kag73 napisała:

                                              > Brakuje wyemancypowanych facetow przede wszystkim. Ona jest z Austrii, tak podobnie jak w Niemczech faceci wyemancypowani sa, no i wiekszosc ludzi nie na KK wychowywana. Niedawno czytalm artykul chyba wyborczej, ze kobiety w Polsce oj jak najbardziej otwarte, seksem zainteresowane, z luzniejszym podejsciem. Natomiast panowie niestety nie nadazaja, jakos nie radza sobie na razie :ale nadzieja jest, mysle, bo chlopcy wiadomo juz w szkole, dwa lata z tylu za dziewczynkami :)

                                              Za to Ci niemęscy wyemancypowani mają używanie:)
                                              • kag73 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:33
                                                "Za to Ci niemęscy wyemancypowani mają używanie:)"

                                                Mozna byc meskim i wyemancypowanym jednoczesnie, wiem, bo mam takiego w domu :)
                                                Zalez co dla kogos oznacza niemeski.
                                            • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:17
                                              kag 73 napisała
                                              >Natomiast panowie niestety nie nadazaja, jakos nie radza sobie na razie :ale nadzieja jest, mysle, bo chlopcy wiadomo juz w szkole, dwa lata z tylu za dziewczynkami :)<

                                              Tak, dlatego trzeba dążyć do tego,by emencypować swoich synów, jeśli się ich ma, już od najmłodszych lat, żeby jak już dorosną, byli w pełni partnerami swoich dziewczyn, partnerek, lub partnerów, żeby wiedzieli, na czym polega ta gra, od początku do końca ;).
                                        • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 21:49
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          Trochę zaśmiecamy Sabatowy wątek. Jak znajdę chwilę czasu to otworzę nowy.
                                          Forum się kończy bo epigoni zaczynają mieć swoje opinie. Forumowe mądrości
                                          zaczynają ginąć w mrokach dziejów. Ćwierćinteligenci lansują swoje fobie.
                                          Spróbuję się odwołać w nowym wątku do forumowych mądrości (`dla kobiety związek jest czym dla mężczyzny seks' - gdy to piszę aż prosi się o rozwinięcie bo tak to jest wręcz nieprawdziwe) i forumowych baboli (`staraj się bardziej').

                                          > lybbla napisał:
                                          > Pytanie do Ciebie brzmi:
                                          > chadzasz w miasto jako i Wont w Polsce chadza?
                                          >
                                          > Jesli pytasz czy podchmielona nagabuje niewybrednie po 23 to odpowiedz brzmi: absolutnie nie.

                                          Ale czy zdarza Ci się obserwować wielkie miasta ich weekendowy `human traffic'
                                          klubowo imprezowy?

                                          >Jesli chcesz wniesc, ze nie wiem nic o deficycie, to ustapie Ci
                                          > miejsca. Porozmawiaj z Wontem skoro on twierdzi, ze deficyt zakurwsty jest. Mni
                                          > e deficyt, o ktorym pisze Wont, nie dotyka.

                                          Urqu linkował Clio
                                          www.youtube.com/watch?v=y32K9HBX8Bw
                                          Akurat za Clio to ja ręczę własnym zaganiaczem natomiast za urqu nie ręczę.
                                          A więc do rzeczy, minuta 4:56.
                                          Rozkład ilości partnerów seksualnych. Ilustracja forumowych prawd `kobiety są bardziej wybredne', `kobiety są bardziej wymagające', `kobietom się mniej opłacają ONSy' `kobiety są trudniejsze w obróbce' (no dobra troszkę prowokuję) itp.itd.

                                          Otóż Wont NIE JEST Charlie Sheen.
                                          Nie łapie się tak często jakby chciał na strumień łaknących cipek w gorącą sobotnią noc. Forumową prawdą jest `kobiety wybierają innych mężczyzn do długoterminowych zwiazków a innych do krótkoterminowych'. Nie będę rozwijał tylko ograniczę się do co za niespodzianka kobiety mają z założenia krótkoterminowe przygody:)

                                          > > W ogóle brzmisz jak Sabat dwa lata temu. Pani `nie da się'.

                                          > Wont mnie nie probuje bronic. Po prostu jak kazdy gdy mu cos nie pasuje, nie br
                                          > zmi dobrze, a nie rozumie istoty albo nie lubi danej osoby, to z miejsca probuj
                                          > e to odrzucic. Potem to juz tylko nastepuje wybor sposobu odrzucenia zeby samemu sie czuc ze soba dobrze.

                                          Za Sabatem powtórzę Wont Cię lubi. A to co wypowiadasz trąci ML stąd alkohol by Cię jakoś bronić.


                                          > Choc sam opisuje polowe mojej wypowiedzi, ze baby chca go wyruchac na zalozenie zwiazku, rodziny, ze nawet jak tam dadza cos za friko i z fajerwerkami, to potem wydzwaniaja domofonem nad ranem, bo oczekuja zwiazku. A druga polowa mojej wypowiedzi to zeby mial od tych samych bab wylacznie seksik, no to musi je wydymac pierwszy. Nie jest tak? Przeciez to proste.

                                          Mężczyźni chcą mieć dobry seks w dobrym związku,
                                          kobiety chcą mieć dobry związek z dobrym seksem.
                                          To co nazywasz `wyruchać lub być wyruchanym' to się nazywa `POSZUKIWANIE WŁAŚCIWEGO PARTNERA' na końcu czeka nagroda w postaci dobranego partnera.
                                          To, że Ty odniosłaś klęskę i w Twoim życiu obowiązuje zasada `wyruchać lub być wyruchanym' nie przekłada się na resztę populacji. Tu na forum wszyscy są zadowoleni. Oprócz Ciebie. Wont deklarował, że te z którymi się by związał to go nie chciały. Innymi słowy deklarował, według Twojej nomenklatury chęć do nieoszukiwania. Teraz już mu się nie chce tak jak i Tobie, więc deklaruje ruchanko
                                          bez zobowiązań. Przecież wyraźnie to deklaruje. Ta pod domofonem to chyba niedosłyszała. Otóż w tym jest cały problem, ludzie niedosłyszą i Wont czy Yoric
                                          od czasu do czasu wyruchają kogoś tak jak to jest w Twoim podsumowaniu
                                          forumowej bytności. Od czasu do czasu to nie znaczy jednak `wyruchaj kogoś zanim będziesz wyruchany'.


                                          > Plciom zalezy na czym innym. Jed
                                          > yna pozytywna postacia jest Urqu, ktoremu zalezy na znalezieniu Win-Win mimo wiedzy o roznych interesach plci.

                                          Znasz Urqu lepiej. To co prezentuje na forum do win-win nie prowadzi.
                                          Podtrzymuje trupa przy czynnościach życiowych.
                                          A co z fajnym babkami na forum? Zyg, Kag, Rekreativą, Bgz z ich wygrywającą strategią?
                                          Zawle, Sea.Sea, Ninek, Mabelle też zadowolone w ich obecnych relacjach.
                                          Nie wiem co u Aandzi.


                                          > Wontowi sie wydaje, ze jak wlejemy wiecej emancypacji w kobiety, to beda radosnie na siebie zarabiac i bzykac sie jak chlopy.

                                          Rzeczywistej emancypacji. Czyli możliwości by utrzymać się samemu.
                                          Plus dobra antykoncepcja plus dobra opieka medyczna plus testy na ojcowstwo dla drugiej strony plus dobre prawo. I to widać, że działa bo różnica miedzy Polską a GB jest widoczna.

                                          > A jak wiadac na przykladach nawe
                                          > t najwiekszy damski taran i babochlop siedzi w zwiazku, planuje slub i trzecie
                                          > dziecko.

                                          Kitka! Na przykładach? Już wszystko czego się na studiach nauczyłaś zapomniałaś?

                                          > Kotow tez masowo nie brakuje,

                                          Prawda, ale to chyba efekt zbyt burzliwego klimakterium?

                                          > ONSdami zadna nie wali po oczach,

                                          Dyskrecja ponad wszystko.


                                          > a kazda absolunie kazda chce miec faceta w fajnym zwiazku.

                                          Ninek nie chce. Ty też nie chcesz bo gdybyś chciała to z Twoją inteligencją i urodą byś miała.

                                          > Sorry Wont. Zostala Ci GB i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00.

                                          To już kto co lubi. GB jest bardziej wielokulturowa niż Holandia. Mnie się ta rozmaitość, egzotyczność bardzo podobała.

                                          > I nie jest to zlosliwa uwaga tylko obserwacja rzeczywistosci. A jak masz inne to wrzuc, tylko uczciwie.

                                          Co mam dokładnie wrzucić?

                                          • zawle Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:07
                                            lybbla napisał: Innymi słowy deklarował, według Twojej nomenklatury chęć do nieoszuki
                                            > wania. Teraz już mu się nie chce tak jak i Tobie, więc deklaruje ruchanko
                                            > bez zobowiązań. Przecież wyraźnie to deklaruje. Ta pod domofonem to chyba niedo
                                            > słyszała. Otóż w tym jest cały problem, ludzie niedosłyszą i Wont czy Yoric
                                            > od czasu do czasu wyruchają kogoś tak jak to jest w Twoim podsumowaniu
                                            > forumowej bytności. Od czasu do czasu to nie znaczy jednak `wyruchaj kogoś zani
                                            > m będziesz wyruchany'.

                                            No cóż...to jest dokładnie to, co słyszałam przez megafon podawane. Dziwi mnie gdy ktoś tego nie słyszał. I dziwi mnie że ktoś, kto został wyruchany przez kogoś kto deklaruje że chce tylko ruchania, wyruchany się czuje. Trochę kurwa uczciwości:))

                                            > Rzeczywistej emancypacji. Czyli możliwości by utrzymać się samemu.
                                            > Plus dobra antykoncepcja plus dobra opieka medyczna plus testy na ojcowstwo dla
                                            > drugiej strony plus dobre prawo. I to widać, że działa bo różnica miedzy Polsk
                                            > ą a GB jest widoczna.

                                            Myślę że odrobina uczciwej emancypacji. Nie tylko samodzielne utrzymywanie się, nie tylko antykoncepcja i opieka medyczna. Ale samoświadomość własnych potrzeb, szacunek dla drugiego człowieka i mała skłonność do spełniania cudzych snów.

                                            > Ninek nie chce. Ty też nie chcesz bo gdybyś chciała to z Twoją inteligencją i u
                                            > rodą byś miała.

                                            Ninek chce...ale tym razem również na własnych warunkach z zaspokojeniem własnych potrzeb
                                            • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:33
                                              zawle napisała
                                              >Myślę że odrobina uczciwej emancypacji. Nie tylko samodzielne utrzymywanie się, nie tylko antykoncepcja i opieka medyczna. Ale samoświadomość własnych potrzeb, szacunek dla drugiego człowieka i mała skłonność do spełniania cudzych snów.<

                                              Ale jak masz tę samoświadość w dziedzinach, które wymieniłaś, to gotowość do spełnienia się z tym kimś nie jest niczym dziwnym, albo wydychanym.

                                              > Ninek nie chce. Ty też nie chcesz bo gdybyś chciała to z Twoją inteligencją i u
                                              > rodą byś miała.

                                              >Ninek chce...ale tym razem również na własnych warunkach z zaspokojeniem własnych potrzeb <

                                              Ninek chce, być i przeżywać ekscytujące chwile z tym, który daje jej dużo dobrych, pięknych przeżyć w momencie, w którym dane jest im spotkać się razem, te chwile zdarzają się od czasu do czasu, są niezapomniane i nieulotne, i o to właśnie chodzi, obu stronom, obie strony są zadowolone i zaspokojone.
                                          • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:28
                                            lybbla napisał:

                                            > > Wontowi sie wydaje, ze jak wlejemy wiecej emancypacji w kobiety, to beda
                                            > radosnie na siebie zarabiac i bzykac sie jak chlopy.
                                            >
                                            > Rzeczywistej emancypacji. Czyli możliwości by utrzymać się samemu.

                                            Polki zarabiaja dokładnie (niemal) co Polacy, różnica jest rzędu 95:100 i jest w UE najmniejsza różnica.

                                            > Plus dobra antykoncepcja plus dobra opieka medyczna plus testy na ojcowstwo dla
                                            > drugiej strony

                                            To załatwione, to jest.

                                            > plus dobre prawo.

                                            Postulat tyleż atrakcyjny co nierealny. Nie ma prawa dobrego dla wszystkich. Prawo dobre dla posiadacza samochodu jest prawem złym dla złodzieja samochodów. Prawo dobre dla urzędnika jest prawem złym dla interesanta. Tzw. kompromis najczęściej niezadawala nikogo.

                                            > I to widać, że działa bo różnica miedzy Polsk
                                            > ą a GB jest widoczna.

                                            A ja najbardziej widze różnicę (czetrokrotną) w PKB per capita
                                            • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:53
                                              druginudziarz napisał:


                                              > Polki zarabiaja dokładnie (niemal) co Polacy, różnica jest rzędu 95:100 i jest
                                              > w UE najmniejsza różnica.

                                              I co ja mam z Tobą zrobić Drugi? To co napisałeś powinno brzmieć:
                                              `Polki pracując na tych samych stanowiskach co mężczyźni zarabiaja nieco mniej niż Polacy, różnica jest rzędu 95:100. Niestety kobiety pracują na mniej intratnych stanowiskach przez co zarabiają o około 20% mniej niż mężczyźni'

                                              > > Plus dobra antykoncepcja plus dobra opieka medyczna plus testy na ojcowst
                                              > wo dla drugiej strony
                                              >
                                              > To załatwione, to jest.

                                              Przynajmniej było, `pigułka dzień po' znów na receptę.

                                              >
                                              > > plus dobre prawo.
                                              >
                                              > Postulat tyleż atrakcyjny co nierealny. Nie ma prawa dobrego dla wszystkich. Pr
                                              > awo dobre dla posiadacza samochodu jest prawem złym dla złodzieja samochodów. P
                                              > rawo dobre dla urzędnika jest prawem złym dla interesanta. Tzw. kompromis najcz
                                              > ęściej niezadawala nikogo.

                                              Masz rację.

                                              > > I to widać, że działa bo różnica miedzy Polsk
                                              > > ą a GB jest widoczna.
                                              >
                                              > A ja najbardziej widze różnicę (czetrokrotną) w PKB per capita

                                              Tak, to jest najistotniejsza różnica.
                                              • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:12
                                                lybbla napisał:

                                                > I co ja mam z Tobą zrobić Drugi? To co napisałeś powinno brzmieć:
                                                > `Polki pracując na tych samych stanowiskach co mężczyźni zarabiaja nieco mniej
                                                > niż Polacy, różnica jest rzędu 95:100. Niestety kobiety pracują na mniej intrat
                                                > nych stanowiskach przez co zarabiają o około 20% mniej niż mężczyźni'

                                                Takiej statystyki nie znam, może tak jest.
                                                W każdym razie nie widze formalnych przeszkód, by kobiety wybierały te lepiej opłacane stanowiska pracy, tym bardziej że Polka ma statystycznie wyższe wykształcenie niż Polak, więc ma lepszy start rekrutacyjny.
                                                Można też z ramach "wyrównywania" szans zlikwidować ustawowo niesko opłącane stanowiska pracy ;)

                                                > Przynajmniej było, pigułka dzień po' znów na receptę.

                                                Temat marginalny wg mnie, to drogi specyfik jest, kto normalny traktuje go jako "antykoncepcję"?
                                                • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:33
                                                  druginudziarz napisał
                                                  >Temat marginalny wg mnie, to drogi specyfik jest, kto normalny traktuje go jako "antykoncepcję"?<

                                                  No wiesz, to zależy co uznamy za temat" drogi" -te 100 parę złotych wydane jednorazowo żeby nie wiązać się na resztę niechcianych lat to chyba warte jest zestawienia status quo, bo to jest antykoncepcja awaryjna, gdy wszystko się mogło i może zdarzyć. Dlatego powinna być dostępna i nie regulowana przepisami w zależności od światopoglądu tych, którzy je ustalają. A sprawa regularnej antykoncepcji to już zupełnie inny temat, ludzie przeważnie mają te tematy ogarnięte, poza tymi, którzy zdają się na to, co Bóg przyniesie, jak już przyniesie, to tak widocznie miało być i trzeba się tylko cieszyć.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:46
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał
                                                    > >Temat marginalny wg mnie, to drogi specyfik jest, kto normalny traktuje go
                                                    > jako "antykoncepcję"?<
                                                    >
                                                    > No wiesz, to zależy co uznamy za temat" drogi" -te 100 parę złotych wydane jedn
                                                    > orazowo żeby nie wiązać się na resztę niechcianych lat to chyba warte jest zest
                                                    > awienia status quo, bo to jest antykoncepcja awaryjna, gdy wszystko się mogło i
                                                    > może zdarzyć. Dlatego powinna być dostępna i nie regulowana przepisami

                                                    Zwykłe tabletki są tańsze, na cały miesiąc i też na receptę.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:00
                                                    druginudziarz napisała
                                                    >Zwykłe tabletki są tańsze, na cały miesiąc i też na receptę.<

                                                    No tak, tylko że wizyta u lekarza, który tę receptę wypisze, też trochę sobie kosztuje, miesiąc w miesiąc, albo nawet co trzy. A różnie może się zdarzyć, pewnych sytuacji nie przewidzisz, więc sama świadomość, że w razie nieoczekiwanego "w" można iść i kupić, z miejsca,zarzyć i przynajmniej mieć nadzieję, że to wystarczy, żeby nie zajść już jest budująca, niż zamartwianie się, co to dalej będzie. Bo niektóre się martwią, a nie cieszą, i powinno im dać się wybór, a nie straszyć zakazami.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:08
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > druginudziarz napisała
                                                    > >Zwykłe tabletki są tańsze, na cały miesiąc i też na receptę.<
                                                    >
                                                    > No tak, tylko że wizyta u lekarza, który tę receptę wypisze, też trochę sobie k
                                                    > osztuje, miesiąc w miesiąc, albo nawet co trzy. A różnie może się zdarzyć, pewn
                                                    > ych sytuacji nie przewidzisz, więc sama świadomość, że w razie nieoczekiwanego
                                                    > "w" można iść i kupić, z miejsca,zarzyć

                                                    Wszystkie preparaty hormonalne, nawet plastry testosteronowe, są na receptę, chyba nie bez przyczyny? Ktoś wymyslił że akurat ten jest całkiem bezpieczny i ludzie w to wierzą.
                                                    Wiesz co, ja nawet jestem za zupełną likwidacją recept, ale prosze najpierw zlikwidować państwową służbe zdrowia i podatki na nią. Kazdy sam się leczy, za swoje, jak sobie coś spierdoli.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:29
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Wszystkie preparaty hormonalne, nawet plastry testosteronowe, są na receptę, chyba nie bez przyczyny? <

                                                    Plastry testosteronowe? -ale to chyba nie w Polsce jeszcze, chyba że o czymś nie wiem ;).

                                                    >Ktoś wymyslił że akurat ten jest całkiem bezpieczny i ludzie w to wierzą.<

                                                    Ale w innych krajach jakoś nie mają obaw co do bezpieczeństwa, a tu, w Polsce, jak zwykle nadmierne lęki i obawy - popatrz, to prawie jak te lęki i nadopiekuńczośc matek w stosunku do dzieci, żeby je chronić i bronić przed wyimaginowanymi niebezpieczeństwami, ograniczając samodzielną eksplorację świata - tutaj też decydent wie, co będzie lepsze dla głupiutkich owieczek, no identyczna zasada.

                                                    >Wiesz co, ja nawet jestem za zupełną likwidacją recept, ale prosze najpierw zlikwidować państwową służbe zdrowia i podatki na nią. Kazdy sam się leczy, za swoje, jak sobie coś spierdoli.<

                                                    Ale do kogo kierujesz swe prośby? Tak w niebyt rzucasz z nadzieją na spełnienie? Przecież widzisz jak jest i że na lepsze, albo normalne się nie zanosi.
                                          • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:22
                                            "Tu na forum wszyscy są zadowoleni. Oprócz Ciebie."

                                            Alez Lybbla zle mnie oceniasz. Ja ze swojego obecnego zycia jestem zadowolona.
                                            • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:31
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > Alez Lybbla zle mnie oceniasz. Ja ze swojego obecnego zycia jestem zadowolona.

                                              To czemu nie pierdzisz o rozowych chmurkach ? Masz pierdziec. A poza tym za duzo chcesz wiedziec, co Ci sie marzy, nauka zycia do smierci?
                                              • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:03
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > hello-kitty2 napisała:
                                                >
                                                > > Alez Lybbla zle mnie oceniasz. Ja ze swojego obecnego zycia jestem zadowo
                                                > lona.
                                                >
                                                > To czemu nie pierdzisz o rozowych chmurkach ? Masz pierdziec. A poza tym za duz
                                                > o chcesz wiedziec, co Ci sie marzy, nauka zycia do smierci?

                                                Ty to mabelle najwyraźniej zakochana jesteś bo coś ostatnio bardzo skrzydła rozwinęłaś :))
                                                Ale to prawda, jak się tak zastanawiam, to na żywo w "społeczeństwie" też jest takie oczekiwanie, albo pierdzieć o różowych chmurkach, albo rzygać smutkami. Jak robisz co innego toś waryjat.
                                                • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:20
                                                  druginudziarz napisał:

                                                  > Ty to mabelle najwyraźniej zakochana jesteś bo coś ostatnio bardzo skrzydła roz
                                                  > winęłaś :))

                                                  Po takim pieknym urlopie w Krakowie, to sam rozumiesz...

                                                  > Ale to prawda, jak się tak zastanawiam, to na żywo w "społeczeństwie" też jest
                                                  > takie oczekiwanie, albo pierdzieć o różowych chmurkach, albo rzygać smutkami. J
                                                  > ak robisz co innego toś waryjat.

                                                  Dlatego obawiam sie, ze zaden wyryjat na tym forum dlugo sie nie uchowa.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:55

                                                    >
                                                    > > Ale to prawda, jak się tak zastanawiam, to na żywo w "społeczeństwie" też
                                                    > jest
                                                    > > takie oczekiwanie, albo pierdzieć o różowych chmurkach, albo rzygać smutk
                                                    > ami. J
                                                    > > ak robisz co innego toś waryjat.

                                                    W polackim, nabzdyczonym, pełnym pretensji do Onych,.od czasu pokrzykującym radośnie (różowo?) w knajpie po sumie jest zapotrzebowanie na czarno-różowy koloryt :-P

                                                    >
                                                    > Dlatego obawiam sie, ze zaden wyryjat na tym forum dlugo sie nie uchowa.

                                                    Spokojnie, nawet jak 144 tysiące sprawiedliwych sobie pójdą to wszystkie kolory tęczy zachowane zostaną ;-)
                                              • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:03
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > hello-kitty2 napisała:
                                                >
                                                > > Alez Lybbla zle mnie oceniasz. Ja ze swojego obecnego zycia jestem zadowo
                                                > lona.
                                                >
                                                > To czemu nie pierdzisz o rozowych chmurkach ? Masz pierdziec. A poza tym za duz
                                                > o chcesz wiedziec, co Ci sie marzy, nauka zycia do smierci?

                                                Kieruje swe pytania gdzie sie da. Na nie wszystkie uzyskuje odpowiedzi, co nie krepuje mnie slac me pytania nadal ;)
                                              • lybbla Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:19
                                                mabelle2000 napisała:

                                                > hello-kitty2 napisała:
                                                >
                                                > > Alez Lybbla zle mnie oceniasz. Ja ze swojego obecnego zycia jestem zadowo
                                                > lona.

                                                I tchnij to Twoje zadowolenie w forum.
                                                Może zmienimy nazwę forum na bardziej geriatryczną:
                                                Brak jakichkolwiek braków w braku małżeństwa i nie mówiąc o braku seksu bo to żaden brak.

                                                > To czemu nie pierdzisz o rozowych chmurkach ? Masz pierdziec.

                                                Ale masz coś do powiedzenia czy wciąż będziesz pierdzieć o różowych chmurkach?

                                                > A poza tym za duzo chcesz wiedziec, co Ci sie marzy, nauka zycia do smierci?

                                                Rozwiń co rozumiesz przez `nauka życia do śmierci', bo sie zawiesiłem na tej frazie.
                                                Jak ostatnio Kitka zadała pytania to na nie odpowiedziałem nie pytany i wcale nie marudziłem, że Kitka chce wiedzieć za dużo tylko, że chce wiedzieć za mało.
                                                • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:42
                                                  lybbla napisał:

                                                  > Rozwiń co rozumiesz przez `nauka życia do śmierci', bo sie zawiesiłem na tej fr
                                                  > azie.

                                                  Przez nauke zycia do smierci rozumiem potrzebe mowienia takze o rzeczach niezbyt ladnych i niezbyt milych. Takich ktore nie wszystkim sie podobaja. Ktore mnie samej sie nie podobaja. Z ktorymi czesto trzeba sie zmierzyc, zamiast rozkosznie zamiatac pod dywan. Powierzchowna egzaltacja jest tania, ale i nieszczera. To co wypowiedziane na glos i wyciagniete z ukrycia daja szanse zeby sie temu przyjrzec, dostrzec z innej strony. Ale do tego trzeba miec na uwadze cala historie, wszystkich jej uczestnikow.

                                      • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 09:42
                                        lybbla napisał:
                                        `Wyruchać lub być wyruchanym'
                                        > dotyczy wyłącznie Ciebie (Wont w istocie próbuje Cię bronić, bo wypowiadanie ta
                                        > k daleko idących uogólnień trąci zaburzeniami osobowości

                                        Kolejny, który chce mnie przez net najpierw zdiagnozować, a później, co nie daj Boże, terapeutyzować? Poczytaj kolegę poniżej, miał rację. :-)

                                        druginudziarz 02.05.17, 14:59
                                        wont2 napisał:

                                        > > ę, to nie dla mnie. O swojej seksualności dyskutuję z partnerem, a w przy
                                        > padku
                                        > > problemów - z lekarzem lub terapeutą. I tak już raczej zostanie.
                                        > > Komu mam dać po pysku, bo zasłużył, to wcześniej, czy później dam, ale na
                                        > mężcz
                                        > > yzn (jako ród), pomimo zadr (od niektórych), nie pomstuję, bo ich/was nie
                                        > zmienn
                                        > > ie lubię, więc trafiłeś jak kulą w płot smile
                                        > -----
                                        > Rozumiem. Wybacz, że cię uraziłem, ale tak samo jak ty masz prawo nie rozmawiać
                                        > o sobie, tak samo ja mam prawo wyciągać wnioski na podstawie twoich wpisów i s
                                        > ię nimi publicznie z innymi dzielić.

                                        > Masz też prawo nic nie mówić, szczególnie że Ci pani dała sygnał że dobrze by było wink

                                        I tak, podtrzymuję, co napisałam - w swojej masie, bez wskazywania palcem kogokolwiek, jako forum tak brzmicie - wyruchać lub być wyruchanym. Z takim podejściem nie należy nawet listonoszowi drzwi otwierać, bo kto wie, kto wie, a co dopiero wchodzić w jakikolwiek związek, bo każdy wymaga podstawy - zaufania i założenia dobrej woli drugiej strony.
                                        Że się można bardzo pomylić i boleśnie sparzyć? Można :-) ale bez tego zbudowanie satysfakcjonującego, dobrego związku w ogóle nie jest możliwe.
                                    • wont2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 18:10
                                      hello-kitty2 napisała:

                                      > Wont emancypacja jest faktem, jesli jeszcze nie w Polsce (nie bywam ostatnio),
                                      > to na pewno tu na Zachodzie, to pomysl, wysil sie i pomysl: dlaczego tych drugi
                                      > ch jest zakurwisty deficyt? Jak to rozwiklasz, to zblizysz sie do zrozumienia m
                                      > ojej mysli, ktora przypisales kokainie ;)
                                      ------
                                      Moim zdaniem tych drugich jest deficyt bo w Polsce emancypacja jeszcze nie jest faktem.
                                      • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 18:33
                                        wont2 napisał:

                                        > hello-kitty2 napisała:
                                        >
                                        > > Wont emancypacja jest faktem, jesli jeszcze nie w Polsce (nie bywam ostat
                                        > nio),
                                        > > to na pewno tu na Zachodzie, to pomysl, wysil sie i pomysl: dlaczego tych
                                        > drugi
                                        > > ch jest zakurwisty deficyt? Jak to rozwiklasz, to zblizysz sie do zrozumi
                                        > enia m
                                        > > ojej mysli, ktora przypisales kokainie ;)
                                        > ------
                                        > Moim zdaniem tych drugich jest deficyt bo w Polsce emancypacja jeszcze nie jest
                                        > faktem.

                                        A czego brakuje by była faktem?
                                        • wont2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 18:50
                                          druginudziarz napisał:

                                          > A czego brakuje by była faktem?
                                          -------
                                          Wydaje mi sie, ze jedynie zmiany mentalnosci.
                                          • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 19:05
                                            wont2 napisał:

                                            > druginudziarz napisał:
                                            >
                                            > > A czego brakuje by była faktem?
                                            > -------
                                            > Wydaje mi sie, ze jedynie zmiany mentalnosci.

                                            Wg mnie to tautologia. "Będziemy bogaci gdy się wzbogacimy."
                                            Przeczytałem Twoje austriackie tłumaczenie w którym rozpływasz się w ochach i achach nad intrygujaca Austriaczką jaka ona to nie wyemancypowana.
                                            A ja z tego wnioskuję że "wyemancypowana kobieta to taka, która się uśmiecha do wonta". Podejrzewam, że niewyemancypowane to te, które się Tobą nie interesują. Bardzo praktyczne kryterium, łatwo zmierzyć w ten sposób "współczynnik wyemancypowania społeczeństwa" :))
                                            • wont2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 19:24
                                              Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na inicjatywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego potrzeba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezczyzn. Im wiecej w Polsce takich jak ty, tym mniej takich jak ona ;)
                                              • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 19:42
                                                wont 2 napisał
                                                >Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na inicjatywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego potrzeba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezczyzn. Im wiecej w Polsce takich jak ty, tym mniej takich jak ona ;)<

                                                Wont, a ta mityczna łatwość to komu w zasadzie przeszkadza i wadzi - tej kobiecie, która oddaje się z namiętności i radości bycia z tym właśnie mężczyzną, czy temu mężczyznie już po fakcie, czy otoczeniu, któremu nic w zasadzie do tego, czy komu jeszcze? W sumie u was do niczego nie doszło, więc ona chyba wcale nie taka łatwa, ;)
                                              • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 19:47
                                                wont2 napisał:

                                                > Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na inicj
                                                > atywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego potrze
                                                > ba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezczyzn.

                                                Czekaj, czekaj, czy to znaczy, ze w Polsce jak zagaje obcego mezczyzne, to zawsze bedzie miec to podtekst seksualny, z sugerowana opcja " latwa " ? No niesamowite. To jakies bajki z mchu i paproci.
                                                • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 20:10
                                                  mabelle2000 napisała:

                                                  > wont2 napisał:
                                                  >
                                                  > > Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na
                                                  > inicj
                                                  > > atywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego
                                                  > potrze
                                                  > > ba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezc
                                                  > zyzn.
                                                  >
                                                  > Czekaj, czekaj, czy to znaczy, ze w Polsce jak zagaje obcego mezczyzne, to zaws
                                                  > ze bedzie miec to podtekst seksualny, z sugerowana opcja " latwa " ? No niesam
                                                  > owite. To jakies bajki z mchu i paproci.

                                                  Kilka dni temu w autobusie do Zakopanego przysiadła się do mnie młoda kobieta i zapytała czy możemy rozmawiać, czy mi to nie bedzie przeszkadzało. Odłozyłem książke (bo taki miałem plan na podróż) i przegadaliśmy 3,5 godziny (bo korek na Zakopiance). O architekturze, o górach, o Turcji, o Włoszech, o krokusach w Chochołowskiej :) Też mi do głowy nie przyszło, że to łatwa, wyemancypowana kobieta była :D Myslałem że tylko pogodna, otwarta, inteligentna.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:42

                                                    > Kilka dni temu w autobusie do Zakopanego przysiadła się do mnie młoda kobieta i
                                                    > zapytała czy możemy rozmawiać, czy mi to nie bedzie przeszkadzało. Odłozyłem
                                                    > książke (bo taki miałem plan na podróż) i przegadaliśmy 3,5 godziny (bo korek n
                                                    > a Zakopiance). O architekturze, o górach, o Turcji, o Włoszech, o krokusach w C
                                                    > hochołowskiej :) Też mi do głowy nie przyszło, że to łatwa, wyemancypowana kobi
                                                    > eta była :D Myslałem że tylko pogodna, otwarta, inteligentna.

                                                    A napięcie erotyczne było, czy rozmawiała z tobą jak z miłym panem w średnim wieku w środku środka lokomocji?
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:55
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > A napięcie erotyczne było, czy rozmawiała z tobą jak z miłym panem w średnim wi
                                                    > eku w środku środka lokomocji?

                                                    Nie zrozumiałaś o czym napisała mabelle.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:12
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > A napięcie erotyczne było, czy rozmawiała z tobą jak z miłym panem w śred
                                                    > nim wi
                                                    > > eku w środku środka lokomocji?
                                                    >
                                                    > Nie zrozumiałaś o czym napisała mabelle.

                                                    Zrozumiałam. A potem zadałam konkretne pytanie.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:17
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > aandzia43 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > A napięcie erotyczne było, czy rozmawiała z tobą jak z miłym panem
                                                    > w śred
                                                    > > nim wi
                                                    > > > eku w środku środka lokomocji?
                                                    > >
                                                    > > Nie zrozumiałaś o czym napisała mabelle.
                                                    >
                                                    > Zrozumiałam. A potem zadałam konkretne pytanie.

                                                    Na które odpowiedź znajduje się w wypowiedzi mabell.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:45
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > druginudziarz napisał:
                                                    > >
                                                    > > > aandzia43 napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > > A napięcie erotyczne było, czy rozmawiała z tobą jak z miłym
                                                    > panem
                                                    > > w śred
                                                    > > > nim wi
                                                    > > > > eku w środku środka lokomocji?
                                                    > > >
                                                    > > > Nie zrozumiałaś o czym napisała mabelle.
                                                    > >
                                                    > > Zrozumiałam. A potem zadałam konkretne pytanie.
                                                    >
                                                    > Na które odpowiedź znajduje się w wypowiedzi mabell.

                                                    Odpowiedź była mi potrzebna do ostatecznaego ustalenia, że aseksualna zaczepka pani i twoje pozbawione erotyzmu sympatycze dialogowanie z tą .miłą panią w autobusie to inna kategoria niż trącący erotyzmem wieczór Wonta z Austriaczką i jakiekolwiek porównania są z dupy wzięte.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:50
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Odpowiedź była mi potrzebna do ostatecznaego ustalenia, że aseksualna zaczepka
                                                    > pani i twoje pozbawione erotyzmu sympatycze dialogowanie z tą .miłą panią w aut
                                                    > obusie to inna kategoria niż trącący erotyzmem wieczór Wonta z Austriaczką i ja
                                                    > kiekolwiek porównania są z dupy wzięte.

                                                    Skad wiesz ze inna, skoro ani jedna ani druga nie zakonczyla sie seksem?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:56
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Odpowiedź była mi potrzebna do ostatecznaego ustalenia, że aseksualna zac
                                                    > zepka
                                                    > > pani i twoje pozbawione erotyzmu sympatycze dialogowanie z tą .miłą panią
                                                    > w aut
                                                    > > obusie to inna kategoria niż trącący erotyzmem wieczór Wonta z Austriaczk
                                                    > ą i ja
                                                    > > kiekolwiek porównania są z dupy wzięte.
                                                    >
                                                    > Skad wiesz ze inna, skoro ani jedna ani druga nie zakonczyla sie seksem?

                                                    Dla ciebie każda erotyczna sytuacja kończy się seksem? O w mordę! :-0
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:00
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > Skad wiesz ze inna, skoro ani jedna ani druga nie zakonczyla sie seksem?
                                                    >
                                                    > Dla ciebie każda erotyczna sytuacja kończy się seksem? O w mordę! :-0

                                                    Dla Ciebie by był seks to najpierw musi być erotyczna sytuacja?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:10

                                                    > >
                                                    > > Dla ciebie każda erotyczna sytuacja kończy się seksem? O w mordę! :-0
                                                    >
                                                    > Dla Ciebie by był seks to najpierw musi być erotyczna sytuacja?

                                                    Ależ skąd, puka listonosz, podaje mi polecony i pyta "może by tak mały seksik, proszę pani", najchętniej od tylu, mam 5 minut", ja na.to "ok" i się.wypinam :-P
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 07:00
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Ależ skąd, puka listonosz, podaje mi polecony i pyta "może by tak mały seksik,
                                                    > proszę pani", najchętniej od tylu, mam 5 minut", ja na.to "ok" i się.wypinam :-
                                                    > P

                                                    Ale po co listonosz....wystarczy pójść do gina:))
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 07:23
                                                    zawle napisała:
                                                    > Ale po co listonosz....wystarczy pójść do gina:))

                                                    A zdarzaja sie ginekolodzy w stylu "przystojny pan doktor", a nie "oblesny pan staruch"? I chodzicie do facetow?
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 09:13
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > A zdarzaja sie ginekolodzy w stylu "przystojny pan doktor", a nie "oblesny pan
                                                    > staruch"? I chodzicie do facetow?

                                                    No pewnie że wśród ginekologów zdarzają się przystojni. Nadal nie buduje to sytuacji seksualnej:))
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:18
                                                    zawle napisała:
                                                    > No pewnie że wśród ginekologów zdarzają się przystojni. Nadal nie buduje to syt
                                                    > uacji seksualnej:))

                                                    No chyba ze...
                                                    Mowiac serio - wszystko moze ja zbudowac, zaleznie od kontekstu i sytuacji. Lepiej powiedziec - w lwiej czesci przypadkow nie buduje.
                                                    W czasach studenckich jedna z kolezanek byla wyraznie podniecona sytuacja, rozmawiala z innym dziewczynami z duzym podekscytowaniem. Drugi raz - mojej zonie kiedys badal piersi strasznie przystojny lekarz, akurat w jej typie - wysoki, szpakowaty, z piekna, szlachetna twarza. Widzialem, ze bardzo jej sie podoba, zreszta musze przyznac, ze ja doskonale rozumiem. Wyszla po tym badaniu lekko zmieszana, usmiechnieta, z wyraznym rumiencem na policzkach.
                                                    Wiec coz - umowmy sie, ze jest to sytuacja, ktora Z ZASADY nie powinna budzic erotycznych konotacji, bo tak sie przyjelo, ale wedlug mnie zdarza sie, ze moze wzbudzic. Nie badzmy hipokrytami.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:22
                                                    sabat3 napisał: Nie badzmy hipokrytami.

                                                    Tzn...że muszę czuć się podniecona jak mi cycki maca przystojny ginekolog, bo inaczej będę hipokrytką?
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:32
                                                    zawle napisała:
                                                    > Tzn...że muszę czuć się podniecona jak mi cycki maca przystojny ginekolog, bo i
                                                    > naczej będę hipokrytką?

                                                    Nie. To znaczy, ze jesli cycki maca Ci przystojny ginekolog MOZESZ sie czasem poczuc podniecona. A zwykle tak nie bedzie.
                                                    Nagosc i dotyk ze strony przedstawiciela plci przeciwnej jest generalnie kontekstem seksualnym, ale jest niwelowana przez lek spoleczny i konwenans.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:46
                                                    No pewnie że możesz. Mam koleżanki które nawilżają się podczas badania lubią chodzić. Ja bez buzi nie dam rady:))
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:59
                                                    Raczej odwrotnie - to seks generalnie wymaga nagości i dotyku.
                                                    Nie wydaje mi się, żeby nieodczuwanie podniecenia przy dowolnym dotyku czy dowolnej nagości wynikało z ulegania konwenansom czy lękowi. A odczuwanie to zazwyczaj kwestia przypadku i wyjątkowych okoliczności.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:06
                                                    Ale Sabat pojechales. Skoro tak podbierasz na spytki, to powiem Ci, ze mi sie strasznie chcialo podczas porodu i jak juz wszedl ten przystojny lekarz, to se mysle bierz pan kolegow i ladujta sie z batami i tak czekam az lozysko sie urodzi ;) No a teraz sobie to przeloz na wizyte u ginekologa. Nie wiem czy wiesz ale nawet od pobrania probki do badania cytologicznego poleje sie krew, a jak ci badaja piersi, to po to zeby znalezc raczysko, a nie zeby pobawic sie sutkami. Generalnie wizyta u ginekologa to nie zaden fun i po prostu trzeba to odbebnic. Juz nawet nie wspominam o wizytach ktorym towarzyszy dyskomfort, bol i strach czyli gdy idziesz z objawami chorobowymi. Porownalabym to z wizyta u dentysty gdy nie bylo jeszcze znieczulenia. Dla mnie jest nawet krepujace gdy musze przed lekarzem rozebrac sie do bielizny chocby do standardowego badania neurologicznego. Ja sie oczywiscie rozbieram bez slowa i swoich lekow nie ujawniam. Niemniej seks w sytuacji gdy jestem z lekarzem podczas badania (obojetnie jakiego) to jest ostatnia rzecz o ktorej mysle. Pierwsza rzecz o ktorej mysle to: nie chce tu byc.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:21
                                                    Ja mam dodatkowe zagwostki związane ze skarpetami/rajstopami:)) Zdjąć czy nie? Jaki mają mieć kolor, czy nie ma na nich kłaków:))))
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:27
                                                    zawle napisała
                                                    >Ja mam dodatkowe zagwostki związane ze skarpetami/rajstopami:)) Zdjąć czy nie? Jaki mają mieć kolor, czy nie ma na nich kłaków:))))<

                                                    To jak ma Cię zbadać? Przez rajstopy? Pończochy załóż, to nie będziesz musiała zdejmować ;)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:33
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > To jak ma Cię zbadać? Przez rajstopy? Pończochy załóż, to nie będziesz musiał
                                                    > a zdejmować ;)

                                                    To i rajstopy z otworem mogę:)) I lakierem z brokatem się odświętnię:))
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:36
                                                    zawle napisała
                                                    >To i rajstopy z otworem mogę:)) I lakierem z brokatem się odświętnię:))<

                                                    I nie zapomnij o odpowiedniej fryzurze, zwłaszcza tam ;))
                                                    --
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 13:37
                                                    zawle napisała:

                                                    > ninek04 napisała:
                                                    > > To jak ma Cię zbadać? Przez rajstopy? Pończochy załóż, to nie będziesz mu
                                                    > siał
                                                    > > a zdejmować ;)
                                                    >
                                                    > To i rajstopy z otworem mogę:)) I lakierem z brokatem się odświętnię:))

                                                    Zaloz rajstopy kabaretki i niech ci je rozerwie w kroku przed badaniem jak na pornusach ;-)
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 14:36
                                                    :-D
                                                    I fun będzie, i Zawle ubogacona... :-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 13:15
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ja mam dodatkowe zagwostki związane ze skarpetami/rajstopami:)) Zdjąć czy nie?
                                                    > Jaki mają mieć kolor, czy nie ma na nich kłaków:))))

                                                    Ja ostatnio nie zdjelam skarpet, czarne skarpety na golych kulosach, erotyka jak ta lala, u mnie sie lekarza nie wybiera, jest niespodzianka po przysjciu na wizyte, jak juz spojrzalam kto mnie bedzie badal i szlam za nim do gabinetu, nienaganna koszula, spodnie, pasek, o jesu pomyslalam, najgorsze jest to rozbieranie sie, w nowoczesnych gabinetach pacjentki rozbieraja sie w oddzielnym pomieszczeniu, ten nie byl taki, rozbierasz sie przy nim, oczywiscie on stara sie nie patrzec, ja staram sie nie myslec.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:19

                                                    > Nie. To znaczy, ze jesli cycki maca Ci przystojny ginekolog MOZESZ sie czasem p
                                                    > oczuc podniecona. A zwykle tak nie bedzie.
                                                    > Nagosc i dotyk ze strony przedstawiciela plci przeciwnej jest generalnie kontek
                                                    > stem seksualnym, ale jest niwelowana przez lek spoleczny i konwenans.

                                                    Nagość i dotyk mogą być kontekstem erotycznym,.jeśli nie ma uczucia skrępowania,.strachu przed diagnozą, bólu (niektóre badania są przykre). Zasadniczo chadzam do kobiet ginów. Lepiej mi się.gada o dolegliwościach i odczuciach babskich z kobietą. Jak kiedyś doznam podniecenia u przystojnego pana doktora to dam znać ;-)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:22
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Nagosc i dotyk ze strony przedstawiciela plci przeciwnej jest generalnie kontekstem seksualnym, ale jest niwelowana przez lek spoleczny i konwenans.<
                                                    Nie, chyba jednak nie, i tych konwenansów społecznych bym pod to nie podpinała.W tym przykładzie, który podałeś, czy w każdym innym zresztą, kiedy np.trzeba rozebrać się do badania, ta nagość jest kompletnie pozbawiona kontekstu erotycznego, ona jest wyprana z erotyki tak ze strony badanego jak i badającego również,no bo nie mówię o jakichś nieprofesjonalnych, czy zboczonych zachowaniach.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:28
                                                    Trochę konwenansu w tym jednak jest. Sytuacja nie jest oceniana jako erotyczna.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 22:12
                                                    Aproppo byla u mnie kumpela i opowiadala, ze nasmarowala sie kiedys balsamem jak szla do gina z jakimis drobinkami odblaskowymi. Tez kiedys taki kupowalam z Dove bodajze, pamietam ladnie podswietlal opalona skore. Rozlozyla nogi, a lekarz skomentowal 'Ooo prosze jak sie tu ladnie wszystko swieci!' ;-)

                                                    A odnosnie przypadku Wonta zmartwionego brakiem damskiego wyemancypowania. Nawet abstrahujac od tego czego chca kobiety, jakie mechanizmy rzadza relacjami, to istnieje zawsze prostsze wytlumaczenie. Jesli ktos sie kims nie interesuje/nie okazuje zainteresowania, to nie dlatego, ze boi sie wyjsc na latwa tylko ze facet/babka mu sie zwyczajnie nie podoba. How simple is that? Mozesz sie po prostu komus nie podobac.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 22:19
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    Jesli ktos sie kims nie interesuje/nie okazuje zainteresowania, to nie dlatego, ze boi sie wyjsc na latwa tylko ze facet/babka mu sie zwyczajnie nie podoba. How simple is that? Mozesz sie po prostu komus nie podobac.
                                                    --------------
                                                    Oceniam, że to jest w 99% przypadków.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 05:54
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A odnosnie przypadku Wonta zmartwionego brakiem damskiego wyemancypowania. Nawe
                                                    > t abstrahujac od tego czego chca kobiety, jakie mechanizmy rzadza relacjami, to
                                                    > istnieje zawsze prostsze wytlumaczenie. Jesli ktos sie kims nie interesuje/nie
                                                    > okazuje zainteresowania, to nie dlatego, ze boi sie wyjsc na latwa tylko ze fa
                                                    > cet/babka mu sie zwyczajnie nie podoba. How simple is that? Mozesz sie po prost
                                                    > u komus nie podobac.
                                                    ------
                                                    Dziekuje za otworzenie mi oczu :) Ale pisalem jednak o czyms troche innym - nie o okazywaniu zainteresowania tylko o podejmowaniu inicjatywy.

                                                    Chodzilo mi o zwrocenie uwagi na to, ze na etapie flirtu/zalotow, kiedy istnieje obustronne zainteresowanie, mozna albo dac sie wylacznie prowadzic mezczyznie okazujac aprobate dla jego staran albo tez, oprocz okazywania aprobaty dla inicjatywy mezczyzny, rewanzowac sie rowniez inicjatywa ze swojej strony. To pierwsze jest oczywiscie duzo prostsze i bezpieczniejsze (a wiec czestsze) bo nie ma ryzyka wyjscia na desperatke/latwa/odrzucenia, to drugie jest trudniejsze bo potrzeba wyczucia, jak przejawiac inicjatywe, zeby sie nie narzucac, ale to drugie jest bardziej gratyfikujace, bo widzisz ze masz do czynienia z kobieta samodzielna i pewna siebie, a zatem wyjatkowa ;)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 08:07
                                                    wont2 napisał:
                                                    > o okazywaniu zainteresowania tylko o podejmowaniu inicjatywy.

                                                    Kiedyś pisałeś ..osobie mądrej wystarczy pół słowa:))

                                                    To pierw
                                                    > sze jest oczywiscie duzo prostsze i bezpieczniejsze (a wiec czestsze) bo nie ma
                                                    > ryzyka wyjscia na desperatke/latwa/odrzucenia, to drugie jest trudniejsze bo p
                                                    > otrzeba wyczucia, jak przejawiac inicjatywe, zeby sie nie narzucac, ale to drug
                                                    > ie jest bardziej gratyfikujace, bo widzisz ze masz do czynienia z kobieta samod
                                                    > zielna i pewna siebie, a zatem wyjatkowa ;)

                                                    Kobieta samodzielna i pewna siebie robi co chce i lubi:))
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 09:11
                                                    zawle napisała:

                                                    > Kiedyś pisałeś ..osobie mądrej wystarczy pół słowa:))
                                                    -----
                                                    No bo wystarczy :) Ale tutaj nie chodzi mi o to, że jak kobieta nie wskakuje mężczyźnie na dzień dobry na kolana, to on nie wie czy ona jest nim zainteresowana, tylko o to co jest dla niego bardziej inspirujące i gratyfikujące. Ten oftop rozpoczął się, jeśli dobrze pamiętam, od mojej wątpliwości wyrażonej wobec urqu, dlaczego mężczyźni psioczą na kobiecą emancypację skoro jest dla nich korzystna. A swoją drogą tobie jakoś nie wystarczyło pół słowa nudziarza, chociaż lojalnie ostrzegałem :)

                                                    > Kobieta samodzielna i pewna siebie robi co chce i lubi:))
                                                    -------
                                                    I o to chodzi :) Chcesz, to sobie bierzesz, nie chcesz to nie bierzesz :)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:21
                                                    wont2 napisał:
                                                    A swoją drogą tobie jakoś nie wystarczyło pół słowa nudziarza, chociaż loj
                                                    > alnie ostrzegałem :)

                                                    Nie znasz ani kontekstu, ani moich celów:))
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 08:24
                                                    wont2 napisał:
                                                    > Chodzilo mi o zwrocenie uwagi na to, ze na etapie flirtu/zalotow, kiedy istniej
                                                    > e obustronne zainteresowanie, mozna albo dac sie wylacznie prowadzic mezczyznie
                                                    > okazujac aprobate dla jego staran albo tez, oprocz okazywania aprobaty dla ini
                                                    > cjatywy mezczyzny, rewanzowac sie rowniez inicjatywa ze swojej strony. To pierw
                                                    > sze jest oczywiscie duzo prostsze i bezpieczniejsze (a wiec czestsze) bo nie ma
                                                    > ryzyka wyjscia na desperatke/latwa/odrzucenia, to drugie jest trudniejsze bo p
                                                    > otrzeba wyczucia, jak przejawiac inicjatywe, zeby sie nie narzucac, ale to drug
                                                    > ie jest bardziej gratyfikujace, bo widzisz ze masz do czynienia z kobieta samod
                                                    > zielna i pewna siebie, a zatem wyjatkowa ;)

                                                    Ale tutaj znowu racje ma Kitka. Moim zdaniem jesli kobieta sie nie angazuje i nie bierze czynnego udzialu, tylko laskawie pozwala prowadzic, to znaczy ze jest Toba zainteresowana na pol gwizdka, albo wcale, traktujac sprawe na zasadzie "zobaczymy co z tego wyniknie" lub "lepszy wrobel w garsci..."
                                                    Chociaz trzeba pamietac, ze zdarzaja sie kobiety uwodzicielki, ktore swiadomie okazuja zainteresowanie mezyznom nie uznawanym przez nie za atrakcyjnych, na przyklad dlatego, ze bawi je meska atencja, czy posiadanie duzej ilosci sfriendzonowanych idiotow.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 08:54
                                                    Moze dodam ze swojej strony, ze wprost nienawidze sytuacji, gdy kobieta nie potrafi sie zdecydowac, kaze sie dlugo uwodzic, nie daje jednoznacznych oznak aprobaty, ale nie odtraca, trzymajac w niepewnosci.
                                                    Nie cierpie tego stanu zawieszenia. Nie lubie tez uwodzic. To jest wyjatkowo wyczerpujace psychicznie.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 09:23
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Moze dodam ze swojej strony, ze wprost nienawidze sytuacji, gdy kobieta nie pot
                                                    > rafi sie zdecydowac, kaze sie dlugo uwodzic, nie daje jednoznacznych oznak apro
                                                    > baty, ale nie odtraca, trzymajac w niepewnosci.
                                                    > Nie cierpie tego stanu zawieszenia. Nie lubie tez uwodzic. To jest wyjatkowo wy
                                                    > czerpujace psychicznie.
                                                    -----
                                                    No to jest akurat książkowy przykład braku prawdziwego zainteresowania :)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:37
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Moze dodam ze swojej strony, ze wprost nienawidze sytuacji, gdy kobieta nie potrafi sie zdecydowac, kaze sie dlugo uwodzic, nie daje jednoznacznych oznak aprobaty, ale nie odtraca, trzymajac w niepewnosci.
                                                    Nie cierpie tego stanu zawieszenia. Nie lubie tez uwodzic. To jest wyjatkowo wyczerpujace psychiczn<

                                                    No ale w drugą stronę też się to zdarza , trzeba sobie powiedzieć, że przeciąganie struny w temacie szeroko pojętego uwodzenia mężczyzn również dotyczy. Te wszystkie obawy, niepewności, trochę by chciał, a boi się, dziś całym sobą mówi tak, a jutro już nie, jednak dziękuję, to wymykanie się, nawet pewna rezygnacja, która potem okazuje się pozorna - no też niekiedy kobieta musi wykazać się determinacją, żeby to wszystko wytrzymać,nie ma lekko, czasem się uda, czasem nie ;).Ale jeśli się już uda, to często okazuje się, że warto było :)
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:42
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > No ale w drugą stronę też się to zdarza , trzeba sobie powiedzieć, że przeciąga
                                                    > nie struny w temacie szeroko pojętego uwodzenia mężczyzn również dotyczy. Te
                                                    > wszystkie obawy, niepewności, trochę by chciał, a boi się, dziś całym sobą mówi
                                                    > tak, a jutro już nie, jednak dziękuję, to wymykanie się, nawet pewna rezygnacj
                                                    > a, która potem okazuje się pozorna - no też niekiedy kobieta musi wykazać się d
                                                    > eterminacją, żeby to wszystko wytrzymać,nie ma lekko, czasem się uda, czasem ni
                                                    > e ;).Ale jeśli się już uda, to często okazuje się, że warto było :)
                                                    ------
                                                    No ale ty masz na myśli, wątpliwości natury, hmmm, logistyczno-prawnej ;)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:06
                                                    wont 2 napisał
                                                    >No ale ty masz na myśli, wątpliwości natury, hmmm, logistyczno-prawnej ;)<

                                                    Tak więc, podchodząc do tego szerzej i od różnych stron , również pewnych konwencji społecznych cały czas obracamy się w sferze istniejących oporów, takich czy innych, nieobcych również męskiej stronie, mimo całkowitego ich braku u damskiej ;).
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 09:21
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ale tutaj znowu racje ma Kitka. Moim zdaniem jesli kobieta sie nie angazuje i n
                                                    > ie bierze czynnego udzialu, tylko laskawie pozwala prowadzic, to znaczy ze jest
                                                    > Toba zainteresowana na pol gwizdka, albo wcale, traktujac sprawe na zasadzie "
                                                    > zobaczymy co z tego wyniknie" lub "lepszy wrobel w garsci..."
                                                    ------
                                                    Tak, masz bardzo dużo racji. Na pewno w przypadku, gdy kobietą interesuje się bardzo atrakcyjny dla niej mężczyzna, dużo łatwiej jej przełamać opory i gonić króliczka, bo się boi, że jakaś konkurentka się na nim uwłaszczy :) Mi bardziej chodzi o to, że w ogóle niestety istnieją opory :)


                                                    > Chociaz trzeba pamietac, ze zdarzaja sie kobiety uwodzicielki, ktore swiadomie
                                                    > okazuja zainteresowanie mezyznom nie uznawanym przez nie za atrakcyjnych, na pr
                                                    > zyklad dlatego, ze bawi je meska atencja, czy posiadanie duzej ilosci sfriendzo
                                                    > nowanych idiotow.
                                                    ------
                                                    Tak, dlatego mądrość ludowa uczy nas, żeby skracać do niezbędnego minimum czas flirtu i zalotów. Innymi słowy - za piczu i na chatu :) Nawet jak człowiek miałby ochotę pozwolić sobie na bardziej naturalny sposób rozwoju relacji :/
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 09:31
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Tak, masz bardzo dużo racji. Na pewno w przypadku, gdy kobietą interesuje się b
                                                    > ardzo atrakcyjny dla niej mężczyzna, dużo łatwiej jej przełamać opory i gonić k
                                                    > róliczka, bo się boi, że jakaś konkurentka się na nim uwłaszczy :) Mi bardziej
                                                    > chodzi o to, że w ogóle niestety istnieją opory :)
                                                    -----
                                                    Dodam tylko, że przecież to na tym mechanizmie bazują puasi (urqu też) - wzbudzanie zazdrości i zagrożenia z powodu realnej albo wyimaginowanej konkurentki, żeby nam laska szybko wskoczyła do łóżka albo, w przypadku urqu, żeby do niego wróciła :)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:28
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Dodam tylko, że przecież to na tym mechanizmie bazują puasi (urqu też) - wzbudz
                                                    > anie zazdrości i zagrożenia z powodu realnej albo wyimaginowanej konkurentki, ż
                                                    > eby nam laska szybko wskoczyła do łóżka albo, w przypadku urqu, żeby do niego w
                                                    > róciła :)

                                                    Ta regula dotyczy wylacznie kobiet, ktore cierpia na niedobor meskiego zainteresowania. Dla nich ryzyko utraty atrakcyjnego samca jest duze i mogloby okazac sie bolesne. Dotyczy takze przywiazanych za noge do stolu zon, ktorych pomyslnosc zyciowa zalezy od dobroci meza.
                                                    W pozostalych przypadkach ta regula nie dziala.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:44
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > wont2 napisał:
                                                    >
                                                    > > Dodam tylko, że przecież to na tym mechanizmie bazują puasi (urqu też) -
                                                    > wzbudz
                                                    > > anie zazdrości i zagrożenia z powodu realnej albo wyimaginowanej konkuren
                                                    > tki, ż
                                                    > > eby nam laska szybko wskoczyła do łóżka albo, w przypadku urqu, żeby do n
                                                    > iego w
                                                    > > róciła :)
                                                    >
                                                    > Ta regula dotyczy wylacznie kobiet, ktore cierpia na niedobor meskiego zaintere
                                                    > sowania. Dla nich ryzyko utraty atrakcyjnego samca jest duze i mogloby okazac s
                                                    > ie bolesne. Dotyczy takze przywiazanych za noge do stolu zon, ktorych pomyslnos
                                                    > c zyciowa zalezy od dobroci meza.
                                                    > W pozostalych przypadkach ta regula nie dziala.

                                                    Oraz kobiet z pewnymi problemami z głową. Łatwo nimi manipulować kołysząc łódką, bo z góry (z różnych przyczyn) zakładają, że wypadnięcie z łódki to straszne nieszczęscie. Innymi słowy: widzą marchewkę tam, gdzie jej nie ma ;-)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:59
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Oraz kobiet z pewnymi problemami z głową. Łatwo nimi manipulować kołysząc łódką
                                                    > , bo z góry (z różnych przyczyn) zakładają, że wypadnięcie z łódki to straszne
                                                    > nieszczęscie. Innymi słowy: widzą marchewkę tam, gdzie jej nie ma ;-)
                                                    >

                                                    Ale co Andzia sugerujesz, ze PUA- si sa tacy skuteczni, bo swoje teorie testuje na kobietach " nie teges z deklem " ? ;-))
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:22
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Oraz kobiet z pewnymi problemami z głową. Łatwo nimi manipulować kołysząc
                                                    > łódką
                                                    > > , bo z góry (z różnych przyczyn) zakładają, że wypadnięcie z łódki to str
                                                    > aszne
                                                    > > nieszczęscie. Innymi słowy: widzą marchewkę tam, gdzie jej nie ma ;-)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Ale co Andzia sugerujesz, ze PUA- si sa tacy skuteczni, bo swoje teorie testuje
                                                    > na kobietach " nie teges z deklem " ? ;-))

                                                    Łatwo jest kręcić psychicznymi lub rozregulowanymi. Łatwo nimi kręcić na dłuższą metę, łatwo mimo ewidentnego braku ewentualnych korzyści dla nich :-) Nie uczą się na błędach, mają problem z wyhamowaniem emocji, wyjściem z zaklętego kręgu, inne deficyty. Reszta łapie się na krótkotrwałe zakręcenie w pewnych określonych sytuacjach.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:02
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Oraz kobiet z pewnymi problemami z głową. Łatwo nimi manipulować kołysząc łódką
                                                    > , bo z góry (z różnych przyczyn) zakładają, że wypadnięcie z łódki to straszne
                                                    > nieszczęscie. Innymi słowy: widzą marchewkę tam, gdzie jej nie ma ;-)

                                                    Słyszysz wont? wszystkie twoje podboje to kobiety z problemami z głową :)))
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:35
                                                    Aandzia Ty masz jakas obsesje 'problemow z glowa'. Wszedzie, w kazdym temacie, w co drugim poscie powtykane odnosniki do ulubionego tematu tych strasznych okazow z problemami z glowa czatujacych za kazdym rogiem na zdrowe jednostki ;-) Jak mozna wszedzie indziej widziec psychicznych zjebow samemu siedzac na terapii i biorac tabletki na glowe? Zamiast sie rozgladac dookola i komentowac spojrz w siebie. Skad ta obsesja? A wiesz, ze to jest bardzo odpychajace. Juz widze jak siedzisz na randce i co chwila leca opowiesci o psycholach, zaburzonych, problemowych, niezrownowazonch. Jak sie tak bedziesz bac, to ich do siebie sciagniesz. Przyjda by sie Toba zabawic i wtedy sama trafisz do wariatkowa. Moja rada: wkladaj mniej pracy w udowadnianie, ze jestes normalna. Znikniesz im z oczu.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 15:51
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Aandzia Ty masz jakas obsesje 'problemow z glowa'. Wszedzie, w kazdym temacie,
                                                    > w co drugim poscie powtykane odnosniki do ulubionego tematu tych strasznych oka
                                                    > zow z problemami z glowa czatujacych za kazdym rogiem na zdrowe jednostki ;-) J
                                                    > ak mozna wszedzie indziej widziec psychicznych zjebow samemu siedzac na terapii
                                                    > i biorac tabletki na glowe?

                                                    Nie jestem obecnie w terapii, tabletki biorę, mam taką optykę od zawsze. Ale "okzazy" to nie są.dla mnie jakieś czatujące za rogiem ze 100 metrów rozpoznawalne monstra, tylko zwykli ludzie z problemami. Nie czatują na niewinnych tylko żyją i spotykają na swojej drodze innych ludzi. Często też z problemami.

                                                    Zamiast sie rozgladac dookola i komentowac spojrz
                                                    > w siebie.

                                                    W siebie patrzę przede wszystkim. Od lat powtarzam na forum i w realu: zacznij od siebie. Czy patrzenie w siebie ma przeszkadzac w rozglądaniu się i komentowaniu. A ty co tu robisz jak nie.gadasz, oceniasz, komentujesz?


                                                    Skad ta obsesja? A wiesz, ze to jest bardzo odpychajace. Juz widze ja
                                                    > k siedzisz na randce i co chwila leca opowiesci o psycholach, zaburzonych, prob
                                                    > lemowych,

                                                    Kicia, czy ja wyglądam na strzelającą sobie w stopę idiotkę? :-D


                                                    niezrownowazonch. Jak sie tak bedziesz bac, to ich do siebie sciagnie
                                                    > sz. Przyjda by sie Toba zabawic i wtedy sama trafisz do wariatkowa. Moja rada:
                                                    > wkladaj mniej pracy w udowadnianie, ze jestes normalna. Znikniesz im z oczu.

                                                    Nie zrozumiałaś: ja się nie boję i nie uciekam. Wiem co mi dolega, niczego nie udowadniam, leczenie psychiatryczne to dla mnie żadne tabu, całkiem dobrze rozpoznaję czy mi z danym "wariatem" po drodze czy wręcz przeciwnie. Wyluzuj :-)
                                                    >
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:22
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Oraz kobiet z pewnymi problemami z głową. Łatwo nimi manipulować kołysząc
                                                    > łódką
                                                    > > , bo z góry (z różnych przyczyn) zakładają, że wypadnięcie z łódki to str
                                                    > aszne
                                                    > > nieszczęscie. Innymi słowy: widzą marchewkę tam, gdzie jej nie ma ;-)
                                                    >
                                                    > Słyszysz wont? wszystkie twoje podboje to kobiety z problemami z głową :)))
                                                    -----
                                                    Słyszę. Po pierwsze andzia napisała "oraz" - czyli uzupełniła zbiór określony przez mabelle (kobiety, które cierpią na niedobór męskiego zainteresowania) zbiorem kobiet, które mają "pewne problemy z głową". Po drugie, to ja nie jestem ani żaden puas ani nie bujam łódką, bo ani nie umiem ani nie chcę. Jak mi się nie podoba albo znudziło mi się albo coś się w sposób naturalny skończyło (czytaj: minęło pół roku he he) to grzecznie wysiadam.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:54
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Ta regula dotyczy wylacznie kobiet, ktore cierpia na niedobor meskiego zaintere
                                                    > sowania. Dla nich ryzyko utraty atrakcyjnego samca jest duze i mogloby okazac s
                                                    > ie bolesne. Dotyczy takze przywiazanych za noge do stolu zon, ktorych pomyslnos
                                                    > c zyciowa zalezy od dobroci meza.
                                                    > W pozostalych przypadkach ta regula nie dziala.
                                                    ----
                                                    Myślę, że jest uniwersalna. Na pewno bardziej dotyczy kobiet złaknionych męskiej atencji, ale w przypadku bardzo atrakcyjnych kobiet i bardzo atrakcyjnych mężczyzn jest podobnie. Tyle, że próg atrakcyjności jest troszeczkę podwyższony :)

                                                    Poza tym w tej regule zawarty jest też mechanizm społecznego dowodu słuszności, który niestety też działa na wszystkich (na ciebie, na mnie), na szczęście w różnym stopniu (na mnie, mam nadzieję w niewielkim) :)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 09:47
                                                    wont2 napisał:


                                                    > Tak, masz bardzo dużo racji. Na pewno w przypadku, gdy kobietą interesuje się bardzo atrakcyjny dla niej mężczyzna, dużo łatwiej jej przełamać opory i gonić króliczka, bo się boi, że jakaś konkurentka się na nim uwłaszczy :) .
                                                    -------------------
                                                    Kobieta uwodzi oczami, uśmiechem, sposobem ubierania, drobnymi gestami. Jak tonie skutkuje, pogoń za króliczkiem jest mało skuteczna.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:38
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Kobieta uwodzi oczami, uśmiechem, sposobem ubierania, drobnymi gestami. Jak ton
                                                    > ie skutkuje, pogoń za króliczkiem jest mało skuteczna.
                                                    ----
                                                    Przypominam, że rozmawiamy o sytuacji, kiedy mężczyzna jest zainteresowany kobietą i rozważamy czy ona powinna jedynie reagować na zaloty czy też jednak, oprócz tego, inicjować. Rozumiem, że uważasz, że nie powinna inicjować (np. dla odmiany sama wyjść z propozycją kawy albo kina). Możesz uzasadnić dlaczego tak uważasz?
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:42
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Przypominam, że rozmawiamy o sytuacji, kiedy mężczyzna jest zainteresowany kobietą i rozważamy czy ona powinna jedynie reagować na zaloty czy też jednak, oprócz tego, inicjować. Rozumiem, że uważasz, że nie powinna inicjować (np. dla odmiany sama wyjść z propozycją kawy albo kina). Możesz uzasadnić dlaczego tak uważasz?
                                                    -----------------------
                                                    Jedna z najważniejszych cech faceta jest inicjatywa. Jak facet JEST zainteresowany i jej nie ma, to w zasadzie go dyskwalifikuje. Sorry.
                                                    Jak nie jest zainteresowany, żadna inicjatywa babki niczego nie wniesie.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:45
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jedna z najważniejszych cech faceta jest inicjatywa. Jak facet JEST zainteresow
                                                    > any i jej nie ma, to w zasadzie go dyskwalifikuje. Sorry.
                                                    > Jak nie jest zainteresowany, żadna inicjatywa babki niczego nie wniesie.
                                                    -----
                                                    No ale przecież rozmawiamy o sytuacji, w której facet wykazuje inicjatywę ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:55
                                                    wont2 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jedna z najważniejszych cech faceta jest inicjatywa. Jak facet JEST zainteresowany i jej nie ma, to w zasadzie go dyskwalifikuje. Sorry.
                                                    > > Jak nie jest zainteresowany, żadna inicjatywa babki niczego nie wniesie.
                                                    > -----
                                                    > No ale przecież rozmawiamy o sytuacji, w której facet wykazuje inicjatywę ;).
                                                    ---------------------------
                                                    Jeśli już wykazał i się spotykają, babka może przejawiać wiele inicjatyw. Mnie chodzi o inicjację spotkań, która powinna być jednak z inicjatywy faceta. Napisałeś Sabatowi, że letnia reakcji babki jest książkowym przykładem braku zainteresowania.
                                                    Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka - raz.
                                                    >
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:00

                                                    > Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka - raz.

                                                    Tak.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:15
                                                    aandzia43 napisała
                                                    >marek.zak1 napisał

                                                    >Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka - raz. <

                                                    >Tak.<

                                                    A jak jest bardzo napalona, to nie może spróbować ponownie, albo więcej niż raz? - Czym jest to spowodowane, że tylko raz -poczuciem chronienia swojej wartości, czy urażoną dumą?
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:27
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała
                                                    > >marek.zak1 napisał
                                                    >
                                                    > >Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka - raz. <
                                                    >
                                                    > >Tak.<
                                                    >
                                                    > A jak jest bardzo napalona, to nie może spróbować ponownie, albo więcej niż raz? - Czym jest to spowodowane, że tylko raz -poczuciem chronienia swojej wartości, czy urażoną dumą?
                                                    ---------------------
                                                    Podstawa związku jest napalenie FACETA. Jak tego nie ma,a po pierwszej propozycji babki nie ma reakcji, napalenie babki może zostać potraktowane jako narzucanie się.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:32
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Podstawa związku jest napalenie FACETA.

                                                    A nie obojga? :p
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:40
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > Podstawa związku jest napalenie FACETA.
                                                    >
                                                    > A nie obojga? :p
                                                    ----------------------
                                                    Źle napisałem. Podstawą rozpoczęcia działania jest napalenie faceta. Pamiętaj, że jak już tu pisano, widok babki to 80%, a facet może (i dobrze jak tak jest) zyskiwać przy bliższym poznaniu. Potem musi być z dwóch stron.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:11

                                                    > >Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka -
                                                    > raz. <
                                                    >
                                                    > >Tak.<
                                                    >
                                                    > A jak jest bardzo napalona, to nie może spróbować ponownie, albo więcej niż raz
                                                    > ? - Czym jest to spowodowane, że tylko raz -poczuciem chronienia swojej wartośc
                                                    > i, czy urażoną dumą?

                                                    Ani urażoną dumą, ani potrzebą chronienia tylko zdrowym rozsądkiem. Napalenie napaleniem, ale z niewolnika nie ma robotnika, więc napalenie babki pukającej do drzwiczek więcej niż jeden raz z dużym prawdopodobieństwem nie zostanie właściwie zaspokojone.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:22
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Ani urażoną dumą, ani potrzebą chronienia tylko zdrowym rozsądkiem. Napalenie n
                                                    > apaleniem, ale z niewolnika nie ma robotnika, więc napalenie babki pukającej do
                                                    > drzwiczek więcej niż jeden raz z dużym prawdopodobieństwem nie zostanie właści
                                                    > wie zaspokojone.

                                                    Ustalmy moze jeszcze o co ona puka do tych drzwiczek? O ruchanie? O meska atencje? O porozumienie i chec rozmowy?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:27
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ani urażoną dumą, ani potrzebą chronienia tylko zdrowym rozsądkiem. Napal
                                                    > enie n
                                                    > > apaleniem, ale z niewolnika nie ma robotnika, więc napalenie babki pukają
                                                    > cej do
                                                    > > drzwiczek więcej niż jeden raz z dużym prawdopodobieństwem nie zostanie
                                                    > właści
                                                    > > wie zaspokojone.
                                                    >
                                                    > Ustalmy moze jeszcze o co ona puka do tych drzwiczek? O ruchanie? O meska aten
                                                    > cje? O porozumienie i chec rozmowy?

                                                    Zawężam w tej dyskusji do erotyki i bzykanka.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:45
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Zawężam w tej dyskusji do erotyki i bzykanka.

                                                    No to tym bardziej trudno mi sobie wyobrazic jakakolwiek osobe ( nie tylko kobiete), ktora bylaby tak napalona na ruchanie z jedna i tylko z ta jedna osoba, zeby mimo niecheci tejze osoby propozycje ruchania ponawiac.
                                                    Ludzie, jesli sie w ogole az tak bardzo fiksuja, to najczesciej na osobie, na calym zespole jej cech, jej wygladu i charakteru. Wiec nie pragna tylko ruchania, chca jakis widocznych sladow atencji, porozumienia, bliskosci. Jesli samo ruchanie, to napalenie mozna z powodzeniem realizowac z innym obiektem.

                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:57
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Zawężam w tej dyskusji do erotyki i bzykanka.
                                                    >
                                                    > No to tym bardziej trudno mi sobie wyobrazic jakakolwiek osobe ( nie tylko kobi
                                                    > ete), ktora bylaby tak napalona na ruchanie z jedna i tylko z ta jedna osoba, z
                                                    > eby mimo niecheci tejze osoby propozycje ruchania ponawiac.
                                                    > Ludzie, jesli sie w ogole az tak bardzo fiksuja, to najczesciej na osobie, na
                                                    > calym zespole jej cech, jej wygladu i charakteru. Wiec nie pragna tylko ruchani
                                                    > a, chca jakis widocznych sladow atencji, porozumienia, bliskosci. Jesli samo ru
                                                    > chanie, to napalenie mozna z powodzeniem realizowac z innym obiektem.

                                                    No nie bardzo, bo większość (prawie wszystkie kobiety i wielu mężczyzn) ma ochotę realizować potrzeby seksualne z kimś, kto ma odpowiedni zespół cech wyglądu i w jakimś stopniu zachowania. I jak trafią na kogoś takiego to się czasem fiksują. Jak się komuś chce bzykać, to rozgląda się za odpowiednim obiektem.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:06
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > No nie bardzo, bo większość (prawie wszystkie kobiety i wielu mężczyzn) ma ocho
                                                    > tę realizować potrzeby seksualne z kimś, kto ma odpowiedni zespół cech wyglądu
                                                    > i w jakimś stopniu zachowania. I jak trafią na kogoś takiego to się czasem fiks
                                                    > ują. Jak się komuś chce bzykać, to rozgląda się za odpowiednim obiektem.


                                                    No to przeciez o tym mowie. Powiedzialas, ze babka jest napalona i puka w okienko o seks. Watpliwosci wiec mam czy o sam seks tu chodzi.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 14:50
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > No nie bardzo, bo większość (prawie wszystkie kobiety i wielu mężczyzn) m
                                                    > a ocho
                                                    > > tę realizować potrzeby seksualne z kimś, kto ma odpowiedni zespół cech wy
                                                    > glądu
                                                    > > i w jakimś stopniu zachowania. I jak trafią na kogoś takiego to się czase
                                                    > m fiks
                                                    > > ują. Jak się komuś chce bzykać, to rozgląda się za odpowiednim obiektem.
                                                    >
                                                    >
                                                    > No to przeciez o tym mowie. Powiedzialas, ze babka jest napalona i puka w okien
                                                    > ko o seks. Watpliwosci wiec mam czy o sam seks tu chodzi.

                                                    Dla mnie to jest właśnie "sam" seks. Jak miałoby byćmniej to wybieram masturbację :-)
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:48
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jeśli już wykazał i się spotykają, babka może przejawiać wiele inicjatyw. Mnie
                                                    > chodzi o inicjację spotkań, która powinna być jednak z inicjatywy faceta. Napis
                                                    > ałeś Sabatowi, że letnia reakcji babki jest książkowym przykładem braku zainter
                                                    > esowania.
                                                    > Jest pytanie ile razy facet ma próbować, natomiast, moim zdaniem, babka - raz.
                                                    -----
                                                    OK, dzięki za wyjaśnienie. Myślę bardzo podobnie. Może nie byłbym takim dogmatykiem, że kobieta nie powinna w ogóle inicjować, ale to szczegół. Jeśli chodzi o ilość prób, to hmmm, to zależy. Ja bym tutaj tego nie rozgraniczał na płcie, tylko na okoliczności. Jeśli dostajesz sygnał braku zainteresowania z powodu takiego, że się nie podobasz, to odpuszczasz, bo to po prostu byłoby się narzucanie się, krępujące dla drugiej osoby. Jeśli natomiast odmowa albo brak odpowiedzi wynika z czynników leżących poza sferą erotyki, takich jak np. posiadanie żony lub męża albo niewiadomoco, to możesz sobie wstawić delikwentkę/delikwenta na tylni palnik i za jakiś czas, jeśli ci się oczywiście jeszcze chce, spróbować :)
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:56
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > wont2 napisał:
                                                    >
                                                    > > Przypominam, że rozmawiamy o sytuacji, kiedy mężczyzna jest zainteresowan
                                                    > y kobietą i rozważamy czy ona powinna jedynie reagować na zaloty czy też jednak
                                                    > , oprócz tego, inicjować. Rozumiem, że uważasz, że nie powinna inicjować (np. d
                                                    > la odmiany sama wyjść z propozycją kawy albo kina). Możesz uzasadnić dlaczego t
                                                    > ak uważasz?
                                                    > -----------------------
                                                    > Jedna z najważniejszych cech faceta jest inicjatywa. Jak facet JEST zainteresow
                                                    > any i jej nie ma, to w zasadzie go dyskwalifikuje. Sorry.

                                                    Zgadzam się, też tak odczuwam kwestię męskiej inicjatywy.


                                                    > Jak nie jest zainteresowany, żadna inicjatywa babki niczego nie wniesie.

                                                    Ale chyba nie chodziło o inicjatywę kobiety przy całkowitym braku zainteresowania mężczyzny, tylko o inicjatywę jako przyjemny dowód zainteresowania wykazującym inicjatywę mężczyzną.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:05
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    Ale chyba nie chodziło o inicjatywę kobiety przy całkowitym braku zainteresowania mężczyzny, tylko o inicjatywę jako przyjemny dowód zainteresowania wykazującym inicjatywę mężczyzną.
                                                    ---------------------
                                                    Jeśli babka wie, że facet jest zainteresowany i się JUŻ spotykają, babka może proponować na równi z facetem.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:45
                                                    wont2 napisal

                                                    > Przypominam, że rozmawiamy o sytuacji, kiedy mężczyzna jest zainteresowany kobi
                                                    > etą i rozważamy czy ona powinna jedynie reagować na zaloty czy też jednak, opró
                                                    > cz tego, inicjować. Rozumiem, że uważasz, że nie powinna inicjować

                                                    Juz wiem Wont dlaczego Cie nie rozumiem. Podejrzewam, ze w Polsce brak jest kulturowego przyzwolenia na rozmowy kobiet z obcymi mezczyznami w ogole. Wiec najpierw musi zaistniec jakis kontekst, ktory by te sytuacje usprawiedliwial. Tak przynajmniej wnosze z tego co piszesz.
                                                    Bledem jest wedlug mnie, ze ludzie w ogole skorzy sa do jakchkolwiek rozmow tylko w przypadku gdy druga strona wydaje im sie atrakcyjna erotycznie. Dlatego jedyna umiejetnosc jaka nabywaja, to ta flirtujaco- podrywajaca. A smalltalk jest smiertelnie nudny dla kogos, kto nauczyl sie czerpac radosc z obecnosci drugiego czlowieka, z rozmowy z nim, nawet jesli ten czlowiek nie zwilza.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:53
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Bledem jest wedlug mnie, ze ludzie w ogole skorzy sa do jakchkolwiek rozmow tylko w przypadku gdy druga strona wydaje im sie atrakcyjna erotycznie. Dlatego jedyna umiejetnosc jaka nabywaja, to ta flirtujaco- podrywajaca. A smalltalk jest smiertelnie nudny dla kogos, kto nauczyl sie czerpac radosc z obecnosci drugiego czlowieka, z rozmowy z nim, nawet jesli ten czlowiek nie zwilza.
                                                    ---------------------
                                                    Nie wiem, czy to jest błąd. Facet dzwoni do wolnej babki / spotyka się tak, żeby pogadać, to daje sygnał, że mu się podoba. Jak mu się nie podoba, to przekaz jest fałszywy / nieczytelny.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:06
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Nie wiem, czy to jest błąd. Facet dzwoni do wolnej babki / spotyka się tak, żeb
                                                    > y pogadać, to daje sygnał, że mu się podoba. Jak mu się nie podoba, to przekaz
                                                    > jest fałszywy / nieczytelny.

                                                    Podoba, czy chce ja bzyknac? ;-)
                                                    Skoro mezczyzna inwestuje swoj czas tylko w kobiety, ktore nadaja sie do ruchania ( a wiekszosc sie nadaje), to kobiety moga robic podobnie. Poniewaz dla kobiet do ruchania nadaje sie mniejszosc, to i z inicjatywa nie wychodza. Po co gadac z kims kogo i tak sie nie bzyknie, co nie Marek ?
                                                    Nie ma tu przestrzeni na poznanie drugiego czlowieka, na danie mu szansy wykazania sie.


                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:28
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Podoba, czy chce ja bzyknac? ;-)
                                                    > Skoro mezczyzna inwestuje swoj czas tylko w kobiety, ktore nadaja sie do ruchan
                                                    > ia ( a wiekszosc sie nadaje), to kobiety moga robic podobnie. Poniewaz dla kobi
                                                    > et do ruchania nadaje sie mniejszosc, to i z inicjatywa nie wychodza. Po co gad
                                                    > ac z kims kogo i tak sie nie bzyknie, co nie Marek ?
                                                    -------------
                                                    Tygrys też goni za zwierzem, którego chce schrupać. Za innymi się nie ugania :).
                                                    A jak już jestem z jedną, to jeszcze robienie jej przykrości, spotykając się z innymi, to nie dla mnie. Po cholerę?

                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:45
                                                    marek. zak1 napisał
                                                    >A jak już jestem z jedną, to jeszcze robienie jej przykrości, spotykając się z innymi, to nie dla mnie. Po cholerę?<

                                                    Ale czemu zakładasz od razu, że rozmowa, czy spotkanie z drugim człowiekiem, w tym przypadku płci przeciwnej ma kontekst wyłącznie erotyczny i że w związku z tym naturalne jest nie podejmować tego rodzaju aktywności,nie wdawać się w żadne pogawędki, bo żonie będzie przykro, poczuje się urażona, zazdrosna?
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:53
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > marek. zak1 napisał
                                                    > >A jak już jestem z jedną, to jeszcze robienie jej przykrości, spotykając się z innymi, to nie dla mnie. Po cholerę?<
                                                    >
                                                    > Ale czemu zakładasz od razu, że rozmowa, czy spotkanie z drugim człowiekiem, w tym przypadku płci przeciwnej ma kontekst wyłącznie erotyczny i że w związku z tym naturalne jest nie podejmować tego rodzaju aktywności,nie wdawać się w żadne pogawędki, bo żonie będzie przykro, poczuje się urażona, zazdrosna?
                                                    --------------------------
                                                    Spotkanie nie, ale spotykanie prywatnym, jak najbardziej ma kontekst erotyczny. Jak Spiewała artystka: ,,bo we mnie jest seks" :)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:55
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Tygrys też goni za zwierzem, którego chce schrupać. Za innymi się nie ugania :
                                                    > ).

                                                    Schrupac czy wyruchac, bo widac ze Ci sie to myli. Tygrys miedzy okresem polowan zasadniczo lezy i lize sobie jaja. Ludzie maja troche inna konstrukcje. Poza ty nie sa jak tygrysy ograniczone do okresu rui. U czlowieka ruja moze trwac caly rok.

                                                    > A jak już jestem z jedną, to jeszcze robienie jej przykrości, spotykając się z
                                                    > innymi, to nie dla mnie. Po cholerę?

                                                    Totez i o Tobie nie mowimy. Nieerotycznosc relacji nie wyklucza wysokiego stopnia zazylosci miedzy ludzmi.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:11
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    >

                                                    > > A jak już jestem z jedną, to jeszcze robienie jej przykrości, spotykając się z innymi, to nie dla mnie. Po cholerę?
                                                    >
                                                    > Totez i o Tobie nie mowimy. Nieerotycznosc relacji nie wyklucza wysokiego stopnia zazylosci miedzy ludzmi.
                                                    ----------------------
                                                    Wysoki stopień zażyłości to ja mam z moją kobietą i moimi dziećmi. Z kolegami spotykam się na korcie, a z pracownikami i klientami służbowo.
                                                    Mam kilkoro bliskich znajomych ze szkoły i studiów. Okazjonalnie się z nimi spotykam.
                                                    Oprócz tego piszę, publikuję, chodzę z Sową na spacery.
                                                    Spotykanie się z kobietami, które mi się podobają, mają podtekst erotyczny, a z tymi, które mi się nie podobały - nigdy się nie spotykałem, gdyż nie należy robić innym nadziei.




                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:27
                                                    marek. zak1 napisał
                                                    >Spotykanie się z kobietami, które mi się podobają, mają podtekst erotyczny, a z tymi, które mi się nie podobały - nigdy się nie spotykałem, gdyż nie należy robić innym nadziei. <

                                                    Tym sposobem to każda, najzwyklejsza rozmowa,spotkanie z kimś, w pracy, czy w innym miejscu miałaby kontekst erotyczny i generowała jakieś napięcie. Przecież tak nie jest.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:32
                                                    Markowi zapewne chodzi o sytuacje kiedy proponowalby ladnej pannie "pojdzmy jutro na kawe". A nie, ze w pracy ktos kogos na korytarzu spotka i z kims rozmawia. Chodzi o takie umawiane spotkania sam na sam.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:35
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Markowi zapewne chodzi o sytuacje kiedy proponowalby ladnej pannie "pojdzmy jutro na kawe". A nie, ze w pracy ktos kogos na korytarzu spotka i z kims rozmawia. Chodzi o takie umawiane spotkania sam na sam.
                                                    -----------------
                                                    Dokładnie. Chodzi o celowe, nieprzypadkowe spotykanie się z atrakcyjną babką.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:33
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > marek. zak1 napisał
                                                    > >Spotykanie się z kobietami, które mi się podobają, mają podtekst erotyczny, a z tymi, które mi się nie podobały - nigdy się nie spotykałem, gdyż nie należy robić innym nadziei. <
                                                    >
                                                    > Tym sposobem to każda, najzwyklejsza rozmowa,spotkanie z kimś, w pracy, czy w innym miejscu miałaby kontekst erotyczny i generowała jakieś napięcie. Przecież tak nie jest.
                                                    ---------------------
                                                    Mylisz rozmowę, z regularnym spotykaniem się na prywatnym gruncie.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:12
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Tygrys też goni za zwierzem, którego chce schrupać. Za innymi się nie uga
                                                    > nia :
                                                    > > ).
                                                    >
                                                    > Schrupac czy wyruchac, bo widac ze Ci sie to myli. Tygrys miedzy okresem polowa
                                                    > n zasadniczo lezy i lize sobie jaja. Ludzie maja troche inna konstrukcje.

                                                    O qrfa, mabelle skisłem :)))))
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:04
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    . Poniewaz dla kobi
                                                    > et do ruchania nadaje sie mniejszosc, to i z inicjatywa nie wychodza.

                                                    Tez tak to widze i podobnie opisalam. Nie sa zainteresowane wiec nie inwestuja nic, nawet spojrzenia, nawet emaila, nawet telefonu. To nie kwestia braku wyemancypowania. Po prostu kobietom podoba sie zdecydowana mniejszosc mezczyzn, stad inicjatywa musi spasc na mezczyzne, no bo cos musi motywowac do podjecia jej.

                                                    > Nie ma tu przestrzeni na poznanie drugiego czlowieka, na danie mu szansy wykaza
                                                    > nia sie.

                                                    No wlasnie, to moglyby byc tylne drzwi. Ale z drugiej strony czy nie istnieje tez mechanizm nazwijmy to spolecznej kontroli/spolecznej woli, ze kontakty miedzy plciami dla samego kontaktu, nie sa mile widziane typu: po co z nim gadasz, przeciez on jest zonaty, po co z nim utrzymujesz kontakt, przeciez on cie chce tylko przeleciec, po co sie z nim umawiasz, przeciez on cie trzyma we friendzonie, po co ci to, jeszcze sie zakochasz, a on nie mieszka za rogiem, ect. Czy ktos w ogole jeszcze korzysta z przyjemnosci samej rozmowy dla rozmowy? Bez oczekiwania, ze bedzie z tego seks, romans, zwiazek, jakas korzysc, jakakolwiek?
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:15
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    Czy kto
                                                    > s w ogole jeszcze korzysta z przyjemnosci samej rozmowy dla rozmowy? Bez oczekiwania, ze bedzie z tego seks, romans, zwiazek, jakas korzysc, jakakolwiek?
                                                    -----------------
                                                    Jasne. Tu na forum.
                                                    >
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:19
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Czy kto
                                                    > s w ogole jeszcze korzysta z przyjemnosci samej rozmowy dla rozmowy? Bez oczeki
                                                    > wania, ze bedzie z tego seks, romans, zwiazek, jakas korzysc, jakakolwiek?

                                                    Naprawde nie znasz ludzi, ktorzy lubia towarzystwo przedszkolakow, staruszkow, bezdomnych, pryszczatej mlodziezy, ktorzy lubia pogadac sobie z ciezarna babka czy "dresem" na stacji benzynowej? ;-)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:58
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Naprawde nie znasz ludzi, ktorzy lubia towarzystwo przedszkolakow, staruszkow,
                                                    > bezdomnych, pryszczatej mlodziezy, ktorzy lubia pogadac sobie z ciezarna babka
                                                    > czy "dresem" na stacji benzynowej? ;-)

                                                    Tyle że kicia pyta nie o osoby od którcyh naprawdę się nic nie chce/które od nas naprawdę nic nie chcą. Pyta o te które chcą nas przelecieć/trzymają we friendzone/mieszkają za daleko ( na coś).
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:53
                                                    >Ale z drugiej strony czy nie istnieje tez mechanizm nazwijmy to spolecznej kontroli/spolecznej woli, ze kontakty miedzy plciami dla samego kontaktu, nie sa mile widziane typu: po co z nim gadasz, przeciez on jest zonaty, po co z nim utrzymujesz kontakt, przeciez on cie chce tylko przeleciec, po co sie z nim umawiasz, przeciez on cie trzyma we friendzonie, po co ci to, jeszcze sie zakochasz, a on nie mieszka za rogiem, ec<

                                                    Ten mechanizm zawsze istniał i nadal trzyma się mocno,zależy od środowiska również. Widać to na przykład podczas jakichś spotkań towarzyskich, imprez, posiadówek,gdzie jak kobieta singielka, czy rozwódka wda się za długo w rozmowę z czyimś mężem, czy przetańczy kilka tańców, to gdyby wzrok żony mógłby zabijać, to trup ścieliłby się gęsto. Tak jakby z góry zakładać, że każda tego typu sytuacja ma jakikolwiek inny kontekst poza właśnie miłą wymianą myśli, czy rozmową z tym innym.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:59
                                                    ninek04 napisała:


                                                    Widać to na przykład podczas jakichś spotkań towarzyskich, imprez, posiadówek,gdzie jak kobieta singielka, czy rozwódka wda się za długo w rozmowę z czyimś mężem, czy przetańczy kilka tańców, to gdyby wzrok żony mógłby zabijać, to trup ścieliłby się gęsto. Tak jakby z góry zakładać, że każda tego typu sytuacjama jakikolwiek inny kontekst poza właśnie miłą wymianą myśli, czy rozmową z tym innym.
                                                    ------------------------
                                                    Jak singielka nieatrakcyjna, podtekstu rzeczywisśie nie ma.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:07
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Juz wiem Wont dlaczego Cie nie rozumiem. Podejrzewam, ze w Polsce brak jest kul
                                                    > turowego przyzwolenia na rozmowy kobiet z obcymi mezczyznami w ogole. Wiec najp
                                                    > ierw musi zaistniec jakis kontekst, ktory by te sytuacje usprawiedliwial. Tak p
                                                    > rzynajmniej wnosze z tego co piszesz.
                                                    > Bledem jest wedlug mnie, ze ludzie w ogole skorzy sa do jakchkolwiek rozmow tyl
                                                    > ko w przypadku gdy druga strona wydaje im sie atrakcyjna erotycznie. Dlatego je
                                                    > dyna umiejetnosc jaka nabywaja, to ta flirtujaco- podrywajaca. A smalltalk jest
                                                    > smiertelnie nudny dla kogos, kto nauczyl sie czerpac radosc z obecnosci drugie
                                                    > go czlowieka, z rozmowy z nim, nawet jesli ten czlowiek nie zwilza.

                                                    Wprawdzie to nie "kultura" ale właśnie to chciałem przekazać w moim opisie prozaicznej autobusowej rozmowy.
                                                    Ciekawe, że gdy wracałem z Nowego Targu (podróż ok. 2 godz.) kobieta obok której usiadłem czas spędziła nad smarfonem i starannie się pilnowała żeby ani na moment nie skrzyżować ze mną wzroku. Taka polska średnia niestety. I nie ma to nic a nic wspólnego w wontową emancypacją.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:34
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Ciekawe, że gdy wracałem z Nowego Targu (podróż ok. 2 godz.) kobieta obok które
                                                    > j usiadłem czas spędziła nad smarfonem i starannie się pilnowała żeby ani na mo
                                                    > ment nie skrzyżować ze mną wzroku. Taka polska średnia niestety. I nie ma to ni
                                                    > c a nic wspólnego w wontową emancypacją.

                                                    Mlodziez. Dzieci. Patrze na to ze smutkiem w pociagach, tramwajach, metrze. Widze, ze sie znaja, zamieniaja ze soba dwa slowa, po czym wracaja do swoich maszynek.
                                                    Niektorzy tacy ladni, mlodzi, widac ze studiuja, musza miec wiedze, cos do powiedzenia. Ale brak ciekawosci drugiego czlowieka. Troche szkoda jednak.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:58
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Mlodziez. Dzieci. Patrze na to ze smutkiem w pociagach, tramwajach, metrze. Wid
                                                    > ze, ze sie znaja, zamieniaja ze soba dwa slowa, po czym wracaja do swoich maszy
                                                    > nek.
                                                    > Niektorzy tacy ladni, mlodzi, widac ze studiuja, musza miec wiedze, cos do powi
                                                    > edzenia. Ale brak ciekawosci drugiego czlowieka. Troche szkoda jednak.

                                                    Ciekawość jest, tylko lęk jest większy od ciekawości. A smartfon to perfekcyjne narzędzie wymówki "no przecież zajęty jestem".
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 14:19
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Ciekawość jest, tylko lęk jest większy od ciekawości. A smartfon to perfekcyjne
                                                    > narzędzie wymówki "no przecież zajęty jestem".
                                                    .
                                                    Myslisz Drugi ze to jest jednak lek? Bo ja to widze znudzenie czesto, temat rozmowy wydaje sie malo interesujacy, trzeba by sie wglebic. Slowa sie nie kleja, bo to juz jakis wysilek umyslowy jest.
                                                    No dobra, zaryzykuje- to co mnie nie dotyczy jest nudne (?)
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 14:46
                                                    A tak sobie pomyslalam gdyby ludzie mieli taka mozliwosc by wysylac jakies wizulne sygnaly dajace znak innym, ze sa niezaineresowani (np szara koszuka) blizszym kontaktem z druga plcia, w tym oczywiscie erotycznym, ile osob nosilaby ja zeby miec po prostu spokoj i dac tym innym mozliwosc sie ze soba kontaktowac/spotykac/parowac. Ja bym nigdy nie zalozla szarej koszulki nawet jak bym byla w udanym zwiazku. A Wy?
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 15:04
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A tak sobie pomyslalam gdyby ludzie mieli taka mozliwosc by wysylac jakies wizu
                                                    > lne sygnaly dajace znak innym, ze sa niezaineresowani (np szara koszuka) blizsz
                                                    > ym kontaktem z druga plcia, w tym oczywiscie erotycznym, ile osob nosilaby ja z
                                                    > eby miec po prostu spokoj i dac tym innym mozliwosc sie ze soba kontaktowac/spo
                                                    > tykac/parowac. Ja bym nigdy nie zalozla szarej koszulki nawet jak bym byla w ud
                                                    > anym zwiazku. A Wy?
                                                    >
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 15:11
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A tak sobie pomyslalam gdyby ludzie mieli taka mozliwosc by wysylac jakies wizulne sygnaly dajace znak innym, ze sa niezaineresowani (np szara koszuka) blizszym kontaktem z druga plcia, w tym oczywiscie erotycznym, ile osob nosilaby ja zeby miec po prostu spokoj i dac tym innym mozliwosc sie ze soba kontaktowac/spotykac/parowac. Ja bym nigdy nie zalozla szarej koszulki nawet jak bym byla w udanym zwiazku. A Wy?
                                                    -----------------
                                                    Nie wiem jak jest w Holandii, ale w Niemczech, UK, czy Szwajcarii, to większość babek tak się własnie ubiera. żeby facet nie pomyślał, że one są tym seksem zainteresowane. Jedyne, które noszą kolorowe stroje, krótkie spódniczki to przeważnie Polki czy z okolic Polski.
                                                    >
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 16:10
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Nie wiem jak jest w Holandii, ale w Niemczech, UK, czy Szwajcarii, to większość
                                                    > babek tak się własnie ubiera. żeby facet nie pomyślał, że one są tym seksem za
                                                    > interesowane.

                                                    Nie, to jest demonstracja wygody i przy okazji bylejakosci. Uniformizacja spoleczenstwa, ktore boi sie ubiorem podkreslic indywidualizm. Nie krytykuje bron Zeus, ale podtekstu seksualnego sie tu nie dopatruje.

                                                    Jedyne, które noszą kolorowe stroje, krótkie spódniczki to przewa
                                                    > żnie Polki czy z okolic Polski.

                                                    To jest teoria mojego kolegi muzulmanina, ktory twierdzi, ze europejskie kobiety stroja sie dla innych chlopow, a w domu w dresach. Muzulmanskie kobiety przeciwnie- staraja sie byc piekne dla meza i pokazuja swoja urode tylko swojemu mezczyznie.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 16:23
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie wiem jak jest w Holandii, ale w Niemczech, UK, czy Szwajcarii, to większość babek tak się własnie ubiera. żeby facet nie pomyślał, że one są tym seksem za interesowane.
                                                    >
                                                    > Nie, to jest demonstracja wygody i przy okazji bylejakosci. Uniformizacja spoleczenstwa, ktore boi sie ubiorem podkreslic indywidualizm. Nie krytykuje bron Zeus, ale podtekstu seksualnego sie tu nie dopatruje.
                                                    --------------------------
                                                    A ja tak. W firmie broń Zeus podkreślenie kobiecości. Jestem pracownikiem, jak każdy. Najbardziej to rzuca się w oczy w Stanach. Tam babki ubrane w długie, szare wory, żeby ktoś nie pomyślał, że to kobiety.
                                                    >
                                                    > Jedyne, które noszą kolorowe stroje, krótkie spódniczki to przeważnie Polki czy z okolic Polski.
                                                    >
                                                    > To jest teoria mojego kolegi muzulmanina, ktory twierdzi, ze europejskie kobiety stroja sie dla innych chlopow, a w domu w dresach. Muzulmanskie kobiety przeciwnie- staraja sie byc piekne dla meza i pokazuja swoja urode tylko swojemu mezczyznie.
                                                    -------------------
                                                    W Europie cały czas jest większość nie-muzułmanek i to ich dotyczy. Nawet w takim Berlinie, w którym jestem bardzo często, Polkę widać na kilometr.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 16:40
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > A ja tak. W firmie broń Zeus podkreślenie kobiecości. Jestem pracownikiem, jak
                                                    > każdy.
                                                    .
                                                    Mowiles o ulicach, o tym co rzuca sie w oczy, teraz przeskakujesz na dresscode. Trzymajmy sie przestrzeni publicznej. Twoja teza jest taka, ze kobiety ubiorem wabia mezczyzn, ja twierdze, ze ubior w ogole nie pelni obecnie jakiejs duzej roli w zyciu wiekszosci kobiet. Czy to dobrze, czy zle? Nie wiem.

                                                    Najbardziej to rzuca się w oczy w Stanach. Tam babki ubrane w długie, sz
                                                    > are wory, żeby ktoś nie pomyślał, że to kobiety.

                                                    Mowi sie, ze elegancja jest pochodna skromnosci.
                                                    A one w szarych workach, no popatrz.... ;-)

                                                    > W Europie cały czas jest większość nie-muzułmanek i to ich dotyczy. Nawet w tak
                                                    > im Berlinie, w którym jestem bardzo często, Polkę widać na kilometr.

                                                    I jaki wniosek Marek? Polki nadzwyczajnie lubia seks, bo mecza sie w tych szpilkach i kusych kieckach? ;-))
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:56
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > A ja tak. W firmie broń Zeus podkreślenie kobiecości. Jestem pracownikiem, jak każdy.
                                                    > .
                                                    > Mowiles o ulicach, o tym co rzuca sie w oczy, teraz przeskakujesz na dresscode.
                                                    > Trzymajmy sie przestrzeni publicznej. Twoja teza jest taka, ze kobiety ubiorem wabia mezczyzn, ja twierdze, ze ubior w ogole nie pelni obecnie jakiejs duzej roli w zyciu wiekszosci kobiet.
                                                    -------------------------------
                                                    Co to znaczy roli. Podkreśla walory urody. W firmach poprawność polityczna nie powinno się wg niektórych, tego robić.

                                                    -----------------------------
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:36
                                                    "I jaki wniosek Marek? Polki nadzwyczajnie lubia seks, bo mecza sie w tych szpilkach i kusych kieckach? ;-))"
                                                    otoz. To, ze one ladnie wygladaja to nie gwarancja ani dowod, ze chetnie sie seksza. To myli sie tylko facetom, niestety, tak mysla.
                                                    To jest kwestia kulturowa, w Rosji, na Ukrainie jest podobnie. Kobiety ubieraja sie dla kobiet. Do tego konkurencja jest. Trzeba sie ubrac, bo wiekszosc sie ubiera. Wiec jest presja. W dodatku nadal meski swiat.
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:57
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Kobiety ubieraja sie dla kobiet.
                                                    > Do tego konkurencja jest. W dodatku nadal meski swiat.

                                                    A ta konkurencja to o co? I co ma do tego męski świat skoro to sprawa między kobietami:P

                                                    Kobieta ubiera się dla siebie by przeglądać się w oczach mężczyzny.
                                                    Niewidzialne ubierają się dla innych kobiet.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:12
                                                    kag73 napisała:

                                                    > To, ze one ladnie wygladaja to nie gwarancja ani dowod, ze chetnie sie se
                                                    > ksza. To myli sie tylko facetom, niestety, tak mysla.
                                                    > To jest kwestia kulturowa, w Rosji, na Ukrainie jest podobnie. Kobiety ubieraja
                                                    > sie dla kobiet. Do tego konkurencja jest. Trzeba sie ubrac, bo wiekszosc sie u
                                                    > biera. Wiec jest presja. W dodatku nadal meski swiat.
                                                    ------
                                                    Mówimy teraz o eleganckim ubiorze czy o wyzywającym - napizdnikach vel łonówkach? Jak elegancko, to dla innych kobiet. Jak wyzywająco, to żeby łowić fajnych facetów albo, jak ich chwilowo nie ma na radarze, to przynajmniej spojrzenia tych mniej fajnych, żeby doładować baterie na łowienie tych bardziej fajnych. Można powiedzieć, że to czynnik kulturowy - w Europie Środkowo-Wschodniej jak jesteś fajną dupą a w głowie tylko średnio, to najskuteczniejszym sposobem na sukces życiowy jest się dobrze wydać za mąż. W UK na co dzień chodzisz w łachach a napizdnik vel łonówkę w rozmiarze XXL zakładasz tylko na sobotnią imprę, żeby się poruchać z jakimś najebanym downem w kiblu, bo sobie żyjesz elegancko z trójką bachorów na zasiłku i nic nie musisz.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:47
                                                    Można powiedzieć, że to czynnik kulturowy - w Europie Środkowo-Wschodniej jak jesteś fajną dupą a w głowie tylko średnio, to najskuteczniejszym sposobem na sukces życiowy jest się dobrze wydać za mąż.

                                                    No wiedzisz i takie myslenie tez sprawy nie ulatwia. Ktoz chcialby demonstrowac, ze ma tylko srednio w glowie i dobrego meza szuka. Ja widzialam Rosjanke, mezeatke, ze hej taka dupa i seksownie ubrana a miala wlasna kase i byla lekarzem.
                                                    Sama lubie obcasy, lubie seksowne ciuchy, lubi czasem tak wow wygladac, dla siebie i dla meza tez i jak jestem w nastroju. I co teraz? Wydana juz jestem. Wiec moze faceci za duzo sobie wyobrazaja myslac, ze kobiety ubieraja sie tak, zeby sie podobac/nie podobac facetom. Moze nie sa oni jednak tacy wazni. I dlaczego mam isc na plac zabaw dziecka w szpilkach i biegac za nim niewygodnie? Natomisat usiasc w barze albo w knajpie to juz w szpilkach i mini moge.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 21:52
                                                    wont2 napisał:

                                                    W UK na co dzień chodzisz w łachach a
                                                    > napizdnik vel łonówkę w rozmiarze XXL zakładasz tylko na sobotnią imprę, żeby s
                                                    > ię poruchać z jakimś najebanym downem w kiblu, bo sobie żyjesz elegancko z trój
                                                    > ką bachorów na zasiłku i nic nie musisz.

                                                    Napizdnik w rozmiarze XXL ;-)))) Ladnie podsumowales panie, ktore sie napraszaja Lybbli po 23:00, przeciwko czemu Sabat nie mialby zadnych oporow i ktorych kulture lubi Kag.

                                                    Wiesz co tylko nie mow tej Andrei, ze ma za duze uda i dupe, dobra? Bo zepsujesz, a sie fajnie zapowiada. I juz schodze z niej, bo prosiles. Trzymam kciuki.
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:24
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > wont2 napisał:

                                                    > bo sobie żyjesz elegancko z trójką bachorów na zasiłku i nic nie musisz.
                                                    >
                                                    > Napizdnik w rozmiarze XXL ;-)))) Ladnie podsumowales panie, ktore sie napraszaj
                                                    > a Lybbli po 23:00, przeciwko czemu Sabat nie mialby zadnych oporow i ktorych ku
                                                    > lture lubi Kag.

                                                    Tylko nieco skoryguję, Wont pisał o paniach na zasiłku. Ja o paniach zarabiających wielokrotność Twojej pensji. Różnica niewielka, eleganckie napizdniki w rozmiarze XXXL plus boots lepszej jakości, nie mówiąc o bieliźnie. No i porozmawiać nad ranem jest o czym bo po dobrych uczelniach;) Ani Wont ani Sabat nie mieliby najmniejszych oporów tego też jestem pewien:) A Kag zachłysnęłaby się ich kulturą,
                                                    trochę specyficzna, egzotyczna, ale to chyba właśnie bardzo lubimy. Wszystko można zwalić na różnice kulturowe.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:35
                                                    " A Kag zachłysnęłaby się ich kulturą,
                                                    trochę specyficzna, egzotyczna, ale to chyba właśnie bardzo lubimy. Wszystko można zwalić na różnice kulturowe.

                                                    A dlaczego ja bym miala sie zachlysnac?
                                                    W dodatku ja ich nie krytykuje za to, ze sa grube albo, ze nie biegaja na plac zabaw i do marketu w mini i szpilkach. Wrecz przeciwnie. Egzotyczna to dla mniej jest Ameryka Lacinska ale nie kultura anglosaska.
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 23:01
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Egzotyczna to dla mnie
                                                    > j jest Ameryka Lacinska ale nie kultura anglosaska.

                                                    Jak się blisko pozna Brytyjczyków to okaże się, że oni Europejczyków traktują jak
                                                    stwory z za siedmiu mórz. Mam odrębną opinię.
                                                    Bliżej nam do ludzi z Meksyku niż Anglików. Znajomi Meksykanie i znajomi Anglicy (Meksyk to pewnie też gdzieś w Europie) podzielają moją opinię. Więc jak mawiasz różnie to może być :)
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 23:16
                                                    Ja tam bym powiedziala, ze Angole to wyspiarze, tacy prawie poludniowcy, wiec zima na pol nago lataja, zagajaja na ulicy, parki temperamentnie kloca sie miedzy soba na ulicy, leca tam fucky i inne takie, nie cyrtola sie co powiedza ludzie. Kawka i piwko na progu domu tuz przy ulicy. Pan przy kasie nazywa mnie "love, darling, sweetheart", jak u latynosow, dokladnie tak samo. Hmm, wlasciwie poludniowcy.
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 02:31
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Ja tam bym powiedziala, ze Angole to wyspiarze, tacy prawie poludniowcy, wiec z
                                                    > ima na pol nago lataja,

                                                    Ale co to za zima? W Rzymie spadł na mnie śnieg w UK nigdy.

                                                    > zagajaja na ulicy,

                                                    Na wsi czy w mieście?

                                                    > parki temperamentnie kloca sie miedzy soba na ulicy,

                                                    A byłaś kiedyś na Szmulkach?

                                                    > leca tam fucky i inne takie, nie cyrtola sie co powiedza ludzie.

                                                    Wiesz ja w Polsce niedaleko mam do mieszkań socjalnych :)

                                                    > Kawka i piwko na progu domu tuz przy ulicy. Pan przy kasie nazywa mnie "love
                                                    > , darling, sweetheart", jak u latynosow, dokladnie tak samo. Hmm, wlasciwie pol
                                                    > udniowcy.

                                                    Albo `luv' lub `duck'. Tak to są powierzchowne podobieństwa. Nawet my jesteśmy wyspiarze z południa.

                                                    Są bardzo odporni na zmiany.
                                                    Czeki, ołowiane rury, pojedyńcze okna, brak izolacji poziomej budynków to początek długiej listy absurdów.

                                                    Meksykanin zamęczy Cię Kieślowskim posprzecza się z Tobą na temat interpretacji
                                                    Greenawaya. Brytyjczyk o obu nie słyszał. A to tylko preludium, tak jakby przez Angielski Kanał przepływ informacji był zablokowany. Tak, to wyspiarski charakter,
                                                    kiszenie się wiekami we własnym sosie.
                                                    Najlepiej mówią o tym Szkoci:
                                                    `We, on the other hand, are colonized by wankers. Can't even find a decent culture to be colonized by.'
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 12:15
                                                    "Ale co to za zima? W Rzymie spadł na mnie śnieg w UK nigdy."

                                                    Raz na 100 lat ale sie zdarza, pare lat temu dzieciak do szkoly a szkola zamknieta ze wzgledu na zaspy snieze a oni oczywiscie wszyscy nieprzgotowani. No polezal nawet troche ten snieg ku uciesze dzieciaka.

                                                    "Na wsi czy w mieście?"

                                                    Miasteczko, prowincja w sumie, jakies 50 tys. mieszkancow.

                                                    "Wiesz ja w Polsce niedaleko mam do mieszkań socjalnych :)"

                                                    Czyli az tak egzotyczni jednak nie sa :)

                                                    "Albo `luv' lub `duck'. Tak to są powierzchowne podobieństwa. Nawet my jesteśmy wyspiarze z południa."

                                                    Wlasnie w tym roku jedna Greczynka mi powiedziala, ze Polacy to tacy Poludniowcy Europy polnocnej/srodkowej :)

                                                    "Meksykanin zamęczy Cię Kieślowskim posprzecza się z Tobą na temat interpretacji
                                                    Greenawaya."

                                                    A powiem Ci, ze to mnie zdziwilo. Moze to wyjatkowy Meksykanin. Zreszta w Meksyku nigdy nie bylam, gdzie indziej w lacinskiej bywam regularnie, znam na peczki latynosow i poludniowcow z Ameryki pld. i sa to spoleczenstwa nieczytajace. Tam z ksiazka nikogo nie zobaczysz. Najezdzilam sie autobusami i nigdy nie zdarzylo mi sie zobaczyc kogos kto cos czyta. Ludzie ze soba zagaduja, jest glosno, gwarno, wesolo, muza wszedzie, ale ksiazki...nigdy, moze Jehovi z USA albo rzadko tubylcy z Biblia.
                                                    Jasne zapewne czesc ksztalcona spoleczenstwa owszem, ale przekrojowo, przecietny: nie. Nie czyta sie rowniez dzieciom.

                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:37
                                                    Pomijam, ze ja z tych, ktore widzac w salonie panie 100 kg zywej wagi robiace se paznkocie pytam sie po co. Tak samo pytam sie "po co" jak widze panie 20+ nadwagi w szpilkach. Sorry, nic na to nie poradze. Wiem, za pewne lubia poczuc sie kobieco ale dla mnie...tak kicha i tak kicha :)
                                                  • sea.sea Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 23:05
                                                    A gdyby ważyły po 50 kilo, to by nie była kicha i na ich widok byś zaczynała myśleć o seksie? Jak dobrze pamiętam, jesteś raczej hetero?

                                                    W Twojej świadomości mieści się, że wiele z nich ma facetów, niektóre całkiem atrakcyjnych, i to także dla nich te szpilki i paznokcie? Czy się nie mieści? :)

                                                    Sorry, szlag mnie trochę trafił, bo to trochę takie "jak nosisz więcej niż 40tkę, to idź się utop". Otóż, nie, tak to nie działa :)
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 23:09
                                                    "W Twojej świadomości mieści się, że wiele z nich ma facetów, niektóre całkiem atrakcyjnych, i to także dla nich te szpilki i paznokcie? Czy się nie mieści? :)"

                                                    No mieci, mieci mi sie :) Jak najbardziej tak moze byc.

                                                    "Sorry, szlag mnie trochę trafił, bo to trochę takie "jak nosisz więcej niż 40tkę, to idź się utop". Otóż, nie, tak to nie działa :)

                                                    A gdziez tam zaraz utop, wcale, nie przyszkadzaja mi babki nie modelowe w miniowach i poodkrywane. Ale te szpilki przy takiej wadze wydaja mi sie dosc uciazliwe, tym bardziej, ze ona na zakupach jest i bez chlopa :)
                                                    Ale co Ci zrobie takie mi mysli pryzchodza do glowy :(
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 00:28
                                                    lybbla napisał:

                                                    > Tylko nieco skoryguję, Wont pisał o paniach na zasiłku. Ja o paniach zarabiając
                                                    > ych wielokrotność Twojej pensji. Różnica niewielka, eleganckie napizdniki w roz
                                                    > miarze XXXL plus boots lepszej jakości, nie mówiąc o bieliźnie. No i porozmawia
                                                    > ć nad ranem jest o czym bo po dobrych uczelniach;)

                                                    Jakby co to prostuj Wontowi, bo ja o Brytyjkach nie wiem nic, stad tez nie zamiescilam o nich zadnego komentarza. Rozbawil mnie tylko jego bezpardonowy komentarz.
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 01:52
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Jakby co to prostuj Wontowi, bo ja o Brytyjkach nie wiem nic, stad tez nie zami
                                                    > escilam o nich zadnego komentarza. Rozbawil mnie tylko jego bezpardonowy komentarz.

                                                    Właśnie prostujesz Wontowi.

                                                    > Sorry Wont. Zostala Ci GB i babska z wielkimi bebzonami dostepne po 23:00. I nie jest to zlosliwa uwaga tylko obserwacja rzeczywistosci.

                                                    Sorry Wont. Kitka nie może się zdecydować czy Brytyjki dostępne po 23 mają wielkie bebzony co jest obserwacją rzeczywistości czy jednak o Brytyjkach nie wie nic.

                                                    A byliście kiedyś na takiej wiejskiej dyskotece gdzieś w Polsce?
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 02:27
                                                    "Sorry Wont. Kitka nie może się zdecydować czy Brytyjki dostępne po 23 mają wielkie bebzony co jest obserwacją rzeczywistości czy jednak o Brytyjkach nie wie nic."

                                                    Nie wiem nic ale czytam i obserwuje jak jezdze po swiecie:

                                                    wont2 napisal:

                                                    W UK na co dzień chodzisz w łachach a
                                                    > napizdnik vel łonówkę w rozmiarze XXL zakładasz tylko na sobotnią imprę,

                                                    lybbla napisał:
                                                    >Tylko nieco skoryguję, Wont pisał o paniach na zasiłku. Ja o paniach zarabiających wielokrotność Twojej pensji. Różnica >niewielka, eleganckie napizdniki w rozmiarze XXXL

                                                    kag73
                                                    >Pomijam, ze ja z tych, ktore widzac w salonie panie 100 kg zywej wagi robiace se paznkocie pytam sie po co. Tak samo >pytam sie "po co" jak widze panie 20+ nadwagi w szpilkach.

                                                    Sam dodales tym paniom extra X (XXXL) wiec sorry ale sami sie co do bebzonow z Wontem zgodziliscie, Kag tylko potwierdzila i ja rowniez wiem jak to wyglada, bo troche sie nad roznymi morzami z Brytyjkami wybawilam po 23:00.

                                                    Tak mysle o co Ci chodzi i powiem tak: nie ma nic zlego w pragnieniu kobiet z nadwaga/otylych. Sama poradzilam tu koledze, zeby Andrei nigdy grubych ud ani dupy nie wypominal wiec zakonczmy to.
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 03:05
                                                    hello-kitty2 napisała:


                                                    > Nie wiem nic ale czytam i obserwuje jak jezdze po swiecie:

                                                    I widzisz te z bebzonami a posh girls wypierasz :)
                                                    Te drugie to dopiero jak powiadasz `k...szony' są. :P


                                                    > Sam dodales tym paniom extra X (XXXL) wiec sorry ale sami sie co do bebzonow z Wontem zgodziliscie,

                                                    Mają dłuższe te spódniczki.
                                                    Więcej łona jest zasłonięte. Zwykłe nieporozumienie.

                                                    > Kag tylko potwierdzila i ja rowniez wiem jak to wyglada, b
                                                    > o troche sie nad roznymi morzami z Brytyjkami wybawilam po 23:00.

                                                    To jednak coś wiesz o Brytyjkach. Każdy ma takie Brytyjki na jakie go stać:)
                                                    Polki depczą Brytyjkom po piętach jeśli chodzi o otyłość (28% vs 25%).


                                                    > Tak mysle o co Ci chodzi i powiem tak: nie ma nic zlego w pragnieniu kobiet z n
                                                    > adwaga/otylych. Sama poradzilam tu koledze, zeby Andrei nigdy grubych ud ani dupy nie wypominal wiec zakonczmy to.

                                                    Przypominam Ci, że nadwaga u kobiet nam nie przeszkadza.
                                                    Otyłość przeszkadza i to bardzo.

                                                    Ale dyskredytować wszystko czego się nie widziało Kitka może.
                                                    Kończymy, kończymy nasz forumowy mięśniaku.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 07:51
                                                    lybbla napisał:
                                                    > Przypominam Ci, że nadwaga u kobiet nam nie przeszkadza.
                                                    > Otyłość przeszkadza i to bardzo.

                                                    Mow za siebie ;)
                                                    Mi nie przeszkadza.
                                                    Na oko oceniam, ze polek z waga zauwazalnie wyzsza niz norma jest jakies 60%, a co czwarta jest naprawde gruba. Przy czym wsrod tych, ktore nie maja zbyt duzej wagi dominuja dwa typy sylwetki - drobna turbo petitte o szybkich ruchach i chuda, wysoka zyrafa z dystansem do otoczenia ;)
                                                    W ogole malo kto zwraca uwage na to co je, o liczeniu kalorii nie wspomne.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 08:26
                                                    Dodam jeszcze, ze moje obserwacje dotycza srodowisk podmiejskich, wsrod kobiet gorzej wyksztalconych lub niskim statusie spolecznym - tutaj i mezczyzn z brzuchem jest sporo. Praca w trybie zmianowym, powszechny alkoholizm, niska swiadomosc zdrowotna to generalna przyczyna. Srodowisko ma ogromne przelozenie na dbalosc o siebie.
                                                    Najwiecej szuplych kobiet spotkalem pracujac w urzedzie. Tam to chudosc byla norma.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 16:40
                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > Jedyne, które noszą kolorowe stroje, krótkie spódniczki to przeważnie Polki czy z okolic Polski.
                                                    >

                                                    Moze to jest jakies odniesienie potwierdzajace polski brak emancypacji typu: poniewaz nie moge sie odezwac do obcego mezczyzny, okazac mu zainteresowania czy wyjsc z inicjatywa (juz nie wazne z jakiego dokladnie powodu), to musze BARDZIEJ ZACHECAC NIEWERBALNIE zeby to on z inicjatywa do mnie wyszedl.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 16:36

                                                    >
                                                    > To jest teoria mojego kolegi muzulmanina, ktory twierdzi, ze europejskie kobiet
                                                    > y stroja sie dla innych chlopow, a w domu w dresach. Muzulmanskie kobiety przec
                                                    > iwnie- staraja sie byc piekne dla meza i pokazuja swoja urode tylko swojemu mez
                                                    > czyznie.

                                                    Dziwisz się? My się staramy wyglądać dobrze (elegancko, schludnie, zdrowo, w miarę atrakcyjnie, w miarę nie staro) bo zarabiamy na życie kursując w te i wewte w społeczeństwie wymagającym dobrego wyglądu. One zarabiają na życie podobając się jednemu, który wymaga dobrego wyglądu ;-)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 16:49
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Dziwisz się? My się staramy wyglądać dobrze (elegancko, schludnie, zdrowo, w mi
                                                    > arę atrakcyjnie, w miarę nie staro) bo zarabiamy na życie kursując w te i wewte
                                                    > w społeczeństwie wymagającym dobrego wyglądu.

                                                    Na ulicy, w pracy, wsrod innych ludzi. Tak. W domu nie zawsze.

                                                    One zarabiają na życie podobając
                                                    > się jednemu, który wymaga dobrego wyglądu ;-)

                                                    Moze i tak byc.
                                                    Zauwaz jednak ile energii wkladaja kobiety, zeby "zrobic sie na bostwo" przed jakims wyjsciem z domu. Ile inwestuja w kiecki i buty na sylwestra i w jakich okolicznosciach uzywaja swoich drogich perfum ;-)
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 17:04
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Dziwisz się? My się staramy wyglądać dobrze (elegancko, schludnie, zdrowo
                                                    > , w mi
                                                    > > arę atrakcyjnie, w miarę nie staro) bo zarabiamy na życie kursując w te i
                                                    > wewte
                                                    > > w społeczeństwie wymagającym dobrego wyglądu.
                                                    >
                                                    > Na ulicy, w pracy, wsrod innych ludzi. Tak. W domu nie zawsze.

                                                    Bo nam nie płacą :-P W domu odpoczywamy od munduru. Oraz obrabiamy drugi etat.

                                                    >
                                                    > One zarabiają na życie podobając
                                                    > > się jednemu, który wymaga dobrego wyglądu ;-)
                                                    >
                                                    > Moze i tak byc.
                                                    > Zauwaz jednak ile energii wkladaja kobiety, zeby "zrobic sie na bostwo" przed j
                                                    > akims wyjsciem z domu. Ile inwestuja w kiecki i buty na sylwestra i w jakich ok
                                                    > olicznosciach uzywaja swoich drogich perfum ;-)
                                                    Świętowanie. Każde społeczeństwo ma swoje święta. Sylwester, wesele, urodziny, pierwszy grill u sąsiada na działce - nasze świeckie święta. Stroimy się jak inne kultury na inne okazje. Kobiety szczególnie.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 17:57
                                                    "To jest teoria mojego kolegi muzulmanina, ktory twierdzi, ze europejskie kobiety stroja sie dla innych chlopow, a w domu w dresach. Muzulmanskie kobiety przeciwnie- staraja sie byc piekne dla meza i pokazuja swoja urode tylko swojemu mezczyznie."

                                                    Taa, bo publicznie musza ochodzic zawoalowane, w chustkach i nieatrakcyjnych szerokich plaszczyskach, taki wymog religii. Natomiast ci wspaniali faceci muzulmanie, ktorzy wrecz chca posiadac te babe dla siebie i jej atrakcyjny wyglad na wylaczna wlasnosc wybaluszaja galy na inne sexy ubrane baby. I po czesci to oni sa wynni, ze sie babki europejki tez seksownie nie ubiraja, bo dla nich to znak: latwa, chce seksu, bedzie sek, mozna ja zaczepic i zaczepiaj, czesto nachalnie. Niestety. I nie wszystkie kobiety maja ochote byc zaczepiane.

                                                    "Nie, to jest demonstracja wygody i przy okazji bylejakosci. Uniformizacja spoleczenstwa, ktore boi sie ubiorem podkreslic indywidualizm. Nie krytykuje bron Zeus, ale podtekstu seksualnego sie tu nie dopatruje.


                                                    Wygoda tak, ale nie zadna demonstracja, po prostu ubieraja sie wygodnie i ubieraja sie jak chca a nie tak, zeby podobac sie facetom, albo dorownac innym kobietom. Bo przeciez kobiety ubieraja sie przede wszystkim dla kobiet. I wlasnie w Niemchech i UK widac indywidualizm w strojach na ulicach, taka jest roznorodnosc. Nie ma tego np. we Wloszech ani w Polsce, w Polsce zaraz wiesz co jest modne, bo nosza to wszystkie baby.
                                                    Poza tym jak jest okazja to i Brytyjnki potrafia wygladac odlotowo. Ale nie ma wymogu: zawsze. Bardzo mi sie to w ich kulturze podoba. I pelna tolerancja i akceprtacja. A w Polsce ciagle: dla ludzi, co powiedza ludzie i inne takie lamenty, baby ciagle pod presja, pododnie jak ze sprzataniem i dbaniem ochalupe. Ciagle oceniane.
                                                    I marek nie ma racji piszac, ze pokazuja ze seksem zainterowane nie sa, bo chadzaja do lozka z wieloma bez opetanych mysli o nadgryzionym jablku i innych katolskich/religijnych bzdetach.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:07

                                                    > Wygoda tak, ale nie zadna demonstracja, po prostu ubieraja sie wygodnie i ubier
                                                    > aja sie jak chca a nie tak, zeby podobac sie facetom, albo dorownac innym kobie
                                                    > tom. Bo przeciez kobiety ubieraja sie przede wszystkim dla kobiet. I wlasnie w
                                                    > Niemchech i UK widac indywidualizm w strojach na ulicach, taka jest roznorodnos
                                                    > c. Nie ma tego np. we Wloszech ani w Polsce, w Polsce zaraz wiesz co jest modne
                                                    > , bo nosza to wszystkie baby.
                                                    > Poza tym jak jest okazja to i Brytyjnki potrafia wygladac odlotowo. Ale nie ma
                                                    > wymogu: zawsze. Bardzo mi sie to w ich kulturze podoba. I pelna tolerancja i ak
                                                    > ceprtacja.

                                                    Och tak! Oryginalność i odlot, strój wyrazem osobowości (jeśli ktoś ma ochotę strojem ją manifestować), kolor i "pawie piórka" :-) To mi się podoba, a w Polsce tego mało.


                                                    A w Polsce ciagle: dla ludzi, co powiedza ludzie i inne takie lament
                                                    > y, baby ciagle pod presja, pododnie jak ze sprzataniem i dbaniem ochalupe. Ciag
                                                    > le oceniane.

                                                    Całe szczęście jest nas coraz więcej :-)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:41
                                                    kag 73 napisała

                                                    >Taa, bo publicznie musza ochodzic zawoalowane, w chustkach i nieatrakcyjnych szerokich plaszczyskach, taki wymog religii. Natomiast ci wspaniali faceci muzulmanie, ktorzy wrecz chca posiadac te babe dla siebie i jej atrakcyjny wyglad na wylaczna wlasnosc wybaluszaja galy na inne sexy ubrane baby. I po czesci to oni sa wynni, ze sie babki europejki tez seksownie nie ubiraja, bo dla nich to znak: latwa, chce seksu, bedzie sek, mozna ja zaczepic i zaczepiaj, czesto nachalnie. Niestety. I nie wszystkie kobiety maja ochote byc zaczepiane.<

                                                    Też mi się tak wydaje. On ją, tę żonę, zakutaną od stóp do głów, nawet w upał wysyła do pilnowania dzieci, a sam pitu pitu i gadki szmatki z tą, która ma odkryte różne części ciała, no ale jemu wolno, w końcu pan i władca, kto mu zabroni.



                                                    >Poza tym jak jest okazja to i Brytyjnki potrafia wygladac odlotowo. Ale nie ma wymogu: zawsze. Bardzo mi sie to w ich kulturze podoba. I pelna tolerancja i akceprtacja. A w Polsce ciagle: dla ludzi, co powiedza ludzie i inne takie lamenty, baby ciagle pod presja, pododnie jak ze sprzataniem i dbaniem ochalupe. Ciagle oceniane.<

                                                    Wystarczy pójść na cmentarz 1 listopada, i odkąd pamiętam, tak jest od zawsze - istna rewia mody, jak było za ciepło, to zaplanowana >


                                                    okazja pokazania się w futrze i kozakach po szyję paliła na panewce trochę ;)

                                                    >I marek nie ma racji piszac, ze pokazuja ze seksem zainterowane nie sa, bo chadzaja do lozka z wieloma bez opetanych mysli o nadgryzionym jablku i innyc<
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:47
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Taa, bo publicznie musza ochodzic zawoalowane, w chustkach i nieatrakcyjnych sz
                                                    > erokich plaszczyskach, taki wymog religii. Natomiast ci wspaniali faceci muzulm
                                                    > anie, ktorzy wrecz chca posiadac te babe dla siebie i jej atrakcyjny wyglad na
                                                    > wylaczna wlasnosc wybaluszaja galy na inne sexy ubrane baby. I po czesci to oni
                                                    > sa wynni, ze sie babki europejki tez seksownie nie ubiraja, bo dla nich to zna
                                                    > k: latwa, chce seksu, bedzie sek, mozna ja zaczepic i zaczepiaj, czesto nachaln
                                                    > ie. Niestety. I nie wszystkie kobiety maja ochote byc zaczepiane.
                                                    > Wygoda tak, ale nie zadna demonstracja, po prostu ubieraja sie wygodnie i ubier
                                                    > aja sie jak chca a nie tak, zeby podobac sie facetom, albo dorownac innym kobie
                                                    > tom. Bo przeciez kobiety ubieraja sie przede wszystkim dla kobiet. I wlasnie w
                                                    > Niemchech i UK widac indywidualizm w strojach na ulicach, taka jest roznorodnos
                                                    > c. Nie ma tego np. we Wloszech ani w Polsce, w Polsce zaraz wiesz co jest modne
                                                    > , bo nosza to wszystkie baby.

                                                    Zgubilam sie: to Europejki nie ubieraja sie seksownie, bo nie chca byc zaczepiane czy ze jest im tak wygodnie?

                                                    > Poza tym jak jest okazja to i Brytyjnki potrafia wygladac odlotowo. Ale nie ma
                                                    > wymogu: zawsze. Bardzo mi sie to w ich kulturze podoba. I pelna tolerancja i ak
                                                    > ceprtacja. A w Polsce ciagle: dla ludzi, co powiedza ludzie i inne takie lament
                                                    > y, baby ciagle pod presja, pododnie jak ze sprzataniem i dbaniem ochalupe. Ciag
                                                    > le oceniane.
                                                    > I marek nie ma racji piszac, ze pokazuja ze seksem zainterowane nie sa, bo chad
                                                    > zaja do lozka z wieloma bez opetanych mysli o nadgryzionym jablku i innych kato
                                                    > lskich/religijnych bzdetach.

                                                    Ja sie tak nieraz zastanawialam skad sie biora Twoje koniki tematyczne typu powracajace nadgryzione jablko, o ktorym nigdy nie slyszalam, ewentualnie te tematy sprzataniowe. Ty to przypisujesz szeroko Polsce i Katolicyzmowi. Tak mi cos nie gralo tyle lat, a potem patrze EUREKA a Kag pisze, ze za dzieciaka codziennie chodzila do kosciola, aha, no to jestesmy w domu. To dlatego Ci sie tak wahnelo ekstremalnie w druga strone. Ale i tak mnie dziwi, ze nie umialas tego convertowac w nic dobrego, budujacego, jak np Urqu potrafil. Ale juz pal szesc niemniej wiesz to troche wygodne i takie wyparciowe, ze winna kultura polska czy Katolicyzm, Muzulmanie, tralala, a nie ta osoba, co Cie tak prowadzala do tego kosciolka dzien w dzien czy tam wysylala, az Ci Kag zryla Twoj malutki berecik, bo Ty kochana swoja matke czy ojca opisujesz i swoja rodzine, a nie Polakow.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:28
                                                    "Zgubilam sie: to Europejki nie ubieraja sie seksownie, bo nie chca byc zaczepiane czy ze jest im tak wygodnie?"

                                                    Jedno i drugie albo bywa tak i tak.

                                                    I owszem ja wychowana po katolicku, ale nie ja jedna i nie tylko mnie jedenej to dotyczy. Jedni syszeli o jablku, inni o zbitym czy wyszczerbionym dzbanku (pewnie zalezy jaki ksiadz uczyl religii). Jestem elastyczna w mysleniu, w wieku lat 15 zaczalam sie nad tym "normalnym" i oczywistym sama zastanawiac i potrafilam zrewidowac wpajane mi kwaitki i podejmowac wlasne decyzje w oderwaniu od nauki KK. Ulatwily mi to tez nowe okolicznosci zycia. Nie masz pojecia jak bardzo przesiaka sie jakas kultura/religia. Sa rzeczy typowe dla wychowanych w pewnej kulturze/wierze, ktorych niewierzacy, wychowany bez religii nie czuje i nie moze zrozumiec, on sie co najwyzej moze dziwic.
                                                    Ty moze chcesz pokazac, ze kk albo muzulmanizm i kultura, w ktorej sie dorasta i buduje fundamenty nie ma wplywu na nastawienie i myslenie jednostki? Moim zdaniem ma i moge to porownywac, bo mam porownanie.
                                                    Nota bene nikt mnie do kosciolka codziennie nie wysylal. szlam tam sama.
                                                    Tematy sprzataniowe nie sa i Tobie obce, bo wychowana w Polsce tez sie dziwilas po chuja Holenderkom wielkie domy jak zyja w szyfie i nie sprzataja. Bo Ci sie w glowie nie miesci/nie miescilo, ze maja to w dupie i ze mozna. A dlaczego Ci sie nie miescilo? Bo tak Cie wychowali i na to sie napatrzylas.
                                                    Normy spoleczne i kulturowe, religia, tradycja, kultura maja wpyw na jednostke, jej podejscie do roznych spraw i podejmowane decyzje. I to jest fakt niezaprzeczalny.

                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:07
                                                    kag73 napisała:

                                                    > I owszem ja wychowana po katolicku, ale nie ja jedna i nie tylko mnie jedenej t
                                                    > o dotyczy. Jedni syszeli o jablku, inni o zbitym czy wyszczerbionym dzbanku (pe
                                                    > wnie zalezy jaki ksiadz uczyl religii). Jestem elastyczna w mysleniu, w wieku l
                                                    > at 15 zaczalam sie nad tym "normalnym" i oczywistym sama zastanawiac i potrafi
                                                    > lam zrewidowac wpajane mi kwaitki i podejmowac wlasne decyzje w oderwaniu od na
                                                    > uki KK.

                                                    Brawo Kag. To teraz mi powiedz dlaczego czterdziestoletnie czy nawet starsze babki nadal sa umeczone, ze ktos ( kto? Chlopy w domysle? Inne kobiety? ) wymaga od nich seksownego ubioru, wysprzatanej chalupy i bycia matka Polka. Do smierci beda pod presja, czy jak?
                                                    A moze im sie zwyczajnie nie chce, wiec wola zwalic na spoleczne oczekiwania?
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:37
                                                    "Brawo Kag. To teraz mi powiedz dlaczego czterdziestoletnie czy nawet starsze babki nadal sa umeczone, ze ktos ( kto? Chlopy w domysle? Inne kobiety? ) wymaga od nich seksownego ubioru, wysprzatanej chalupy i bycia matka Polka. Do smierci beda pod presja, czy jak?"

                                                    Bo one nadal mieszkja w tych spoleczych oczekiwan i w tych klimatach. Zmiany potrzebuja czasu, latami.
                                                    Mnie moga podskoczyc, bo ja tylko przejazdem. Jak mnie czasem ktos, ze to teraz nie modne a to modne, to ja tylko odpowiadam, ze mnie tutajesza moda albo to czy tam sie robi/nie robi, to ja, ze mnie to nie obchodzi, ja tylko przejazdem :)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:46
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Bo one nadal mieszkja w tych spoleczych oczekiwan i w tych klimatach. Zmiany po
                                                    > trzebuja czasu, latami.
                                                    > Mnie moga podskoczyc, bo ja tylko przejazdem. Jak mnie czasem ktos, ze to teraz
                                                    > nie modne a to modne, to ja tylko odpowiadam, ze mnie tutajesza moda albo to c
                                                    > zy tam sie robi/nie robi, to ja, ze mnie to nie obchodzi, ja tylko przejazdem :
                                                    > )

                                                    Wiesz, bo mnie wychodzi, ze W SWOIM domu to one jednak powinny ustalac zasady w porozumieniu ze swoim facetem. Jak sobie ugotuja, posprzataja czy wychowaja dzieci tak beda mieli.
                                                    No i nie odpowiedzialas mi na pytanie, czy im sie chce robic czy nie. Bo jak sie nie chce pracowac na rzecz swojej rodziny, ktora sie w dodatku samemu swiadomie zalozylo, to zawsze mozna powiedziec, ze ktos ma wobec mnie za wysokie oczekiwania.

                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:55

                                                    > Brawo Kag. To teraz mi powiedz dlaczego czterdziestoletnie czy nawet starsze b
                                                    > abki nadal sa umeczone, ze ktos ( kto? Chlopy w domysle? Inne kobiety? ) wymaga
                                                    > od nich seksownego ubioru, wysprzatanej chalupy i bycia matka Polka. Do smierc
                                                    > i beda pod presja, czy jak?
                                                    > A moze im sie zwyczajnie nie chce, wiec wola zwalic na spoleczne oczekiwania?

                                                    Czego im się nie chce: sprzątać, seksownie ubierać, itd. i być pod presją czy zbuntować się przeciwko oczekiwaniom społecznym?
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 21:12
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Czego im się nie chce: sprzątać, seksownie ubierać, itd. i być pod presją czy z
                                                    > buntować się przeciwko oczekiwaniom społecznym?

                                                    Wszystkiego moze im sie nie chciec:-) Tak sobie tylko spekuluje oczywiscie, ale kazda czynnosc, jak ktos sie bardzo uprze, mozna uznac za zniewolenie i przykry obowiazek.
                                                    Smazysz na obiad schabowego i cieszysz sie, ze na to zarobilas, zdazylas wyrobic sie w czasie i jeszcze nakarmilas rodzine. Zasadniczo nie powinno Cie obchodzic, ze ktos tam Ci steka, ze obiad ma byc z trzech dan. Podobnie z ta kiecka i szpilkami- fajnie jest widziec swojego napalonego samca, ktoremu na widok tej sukienki blyszcza oczy. Podobnie z wyszorowana wanna, czy wypielonym ogrodem. Bo takie sa oczekiwania spoleczne. A gdyby nie te oczekiwania, to co? Chlew, pusta micha i stare gacie na grzbiecie?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 21:37
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Czego im się nie chce: sprzątać, seksownie ubierać, itd. i być pod presją
                                                    > czy z
                                                    > > buntować się przeciwko oczekiwaniom społecznym?
                                                    >
                                                    > Wszystkiego moze im sie nie chciec:-) Tak sobie tylko spekuluje oczywiscie, ale
                                                    > kazda czynnosc, jak ktos sie bardzo uprze, mozna uznac za zniewolenie i przykr
                                                    > y obowiazek.
                                                    > Smazysz na obiad schabowego i cieszysz sie, ze na to zarobilas, zdazylas wyrobi
                                                    > c sie w czasie i jeszcze nakarmilas rodzine. Zasadniczo nie powinno Cie obchodz
                                                    > ic, ze ktos tam Ci steka, ze obiad ma byc z trzech dan.

                                                    Jak "ktoś tam" stęka to nie ma sprawy. Jak stęka mąż to już gorzej. I wtedy możesz sobie w dupę wsadzić swoją radość że się wyrobiłaś i że ten schabowy całkiem smaczny i surówka też wyszła - nie ma pomidorowej i deseru, nie spełniłaś oczekiwań. Chuj że wszystko gra, młode nakarmione i zaopiekowane, chata ogarnięta, manucure zrobiony, włos ufarbowany - pajęczyna wisi w kącie, nie jesteś dobrą żoną.


                                                    Podobnie z ta kiecka i
                                                    > szpilkami- fajnie jest widziec swojego napalonego samca, ktoremu na widok tej s
                                                    > ukienki blyszcza oczy. Podobnie z wyszorowana wanna, czy wypielonym ogrodem. Bo
                                                    > takie sa oczekiwania spoleczne. A gdyby nie te oczekiwania, to co? Chlew, pust
                                                    > a micha i stare gacie na grzbiecie?

                                                    Nadal nie kąsam. Dlaczego zaraz pusta micha i smród w chacie contra żona ze Stepford (czy skąd tam one były)? Kobiety męczą wygórowane standardy, nie jakiekolwiek standardy. Nie gratyfikuje ich prowadzenie domu na najwyżym czystosciowym poziomie co nie znaczy że nie mają satysfakcji z solidnego nakarmienia młodych i chłopa czy jakotakiego ogarnięcia kwadratu. Z prostego zrobienia bliskim dobrze.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:11
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Jak "ktoś tam" stęka to nie ma sprawy. Jak stęka mąż to już gorzej. I wtedy moż
                                                    > esz sobie w dupę wsadzić swoją radość że się wyrobiłaś i że ten schabowy całkie
                                                    > m smaczny i surówka też wyszła - nie ma pomidorowej i deseru, nie spełniłaś ocz
                                                    > ekiwań. Chuj że wszystko gra, młode nakarmione i zaopiekowane, chata ogarnięta,
                                                    > manucure zrobiony, włos ufarbowany - pajęczyna wisi w kącie, nie jesteś dobrą
                                                    > żoną.

                                                    Zauwaz jednak Andzia, ze to nadal nie sa oczekiwania spoleczne, tylko oczekiwania tego jednego pana. Wiec jesli w swoim mniemaniu babka wyrabia sie z robota, to co najwyzej moze zyczliwie zasugerowac panu, zeby jej pomogl lub zadowolil sie tym co ma.

                                                    > Nadal nie kąsam. Dlaczego zaraz pusta micha i smród w chacie contra żona ze Ste
                                                    > pford (czy skąd tam one były)? Kobiety męczą wygórowane standardy, nie jakiekol
                                                    > wiek standardy.

                                                    Moj dom, to moje standardy. A przynajmniej w kwestii tych standardow mam do powiedzenia tyle samo co wspolmieszkacz. Tak czy nie?
                                                    Gorzej jak zacznie mi sie wydawac, ze kazda robota to zamach na moja wolnosc...

                                                    Nie gratyfikuje ich prowadzenie domu na najwyżym czystosciowym
                                                    > poziomie co nie znaczy że nie mają satysfakcji z solidnego nakarmienia młodych
                                                    > i chłopa czy jakotakiego ogarnięcia kwadratu. Z prostego zrobienia bliskim dobr
                                                    > ze.

                                                    No wiec jak maja satysfakcje, to o co chodzi? Bo teraz ja nie rozumiem. Serio wierzysz w to, ze kogos obchodzi jakas tam opinia spoleczna? Bo ja mysle, ze to taka wymowka. Najprawdopodobniej maja w swojej glowie, ze MUSZA, no ale do tego to trzeba wyczyscic glowe, a nie zwalac na standardy spoleczne/ upierdliwego i roszczeniowego wspolmalzonka.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:31
                                                    "Zauwaz jednak Andzia, ze to nadal nie sa oczekiwania spoleczne, tylko oczekiwania tego jednego pana. Wiec jesli w swoim mniemaniu babka wyrabia sie z robota, to co najwyzej moze zyczliwie zasugerowac panu, zeby jej pomogl lub zadowolil sie tym co ma."
                                                    "
                                                    A ilu takich panow jest? I dlaczego ma "zasugerowac", zeby "pomogl"? Pomaganiem to to by sie nazywalo gdyby to bylo wylacznie JEJ zadanie a on z dobroci serca pomoze. Tymczasem ona pewnie tez w robocie byla i teraz ciagnie drugi etat. Tu nam sie klania gadka o emncypacji, rowniez panow. Nasz dom to nast wspolny projekt, nie? Napatrzylas sie zbyt na swoja matke i ojca moze.
                                                    Tak piszesz jakby on mial prawo rozliczac ja z tego co i jak i ile zrobila. A on tego prawa nie ma, tylko moze mysli (i ona tez mysli), ze ma. Sam nie zrobi, bo: to niemeskie, albo bo on wiecej zarabia wiec juz nic robic w domu nie musi. A opinia publiczna mowi "ale niechluja ta baba, syf ma w domu". Faceta nie wspomina :(

                                                    "No wiec jak maja satysfakcje, to o co chodzi? Bo teraz ja nie rozumiem. Serio wierzysz w to, ze kogos obchodzi jakas tam opinia spoleczna? Bo ja mysle, ze to taka wymowka. Najprawdopodobniej maja w swojej glowie, ze MUSZA, no ale do tego to trzeba wyczyscic glowe, a nie zwalac na standardy spoleczne/ upierdliwego i roszczeniowego wspolmalzonka."

                                                    Ano ale jak tu "wyczyscic" te glowe? Jak czlowiek tym przesiakniety i opinia spoleczna sie liczy. Co powiedza ludzie...i dla ludzi to nadal polska mentalnosc.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:43
                                                    kag73 napisała:

                                                    > A ilu takich panow jest? I dlaczego ma "zasugerowac", zeby "pomogl"? Pomaganiem
                                                    > to to by sie nazywalo gdyby to bylo wylacznie JEJ zadanie a on z dobroci serc
                                                    > a pomoze. Tymczasem ona pewnie tez w robocie byla i teraz ciagnie drugi etat. T
                                                    > u nam sie klania gadka o emncypacji, rowniez panow. Nasz dom to nast wspolny pr
                                                    > ojekt, nie? Napatrzylas sie zbyt na swoja matke i ojca moze.

                                                    Chcialam jakos oglednie bez rzucania " chujami" napisac ;-)
                                                    To wtedy robisz grafik i wieszasz na scianie. Kazdy deklaruje co robi i kiedy. Czarno na bialym. Murzyn ktorzy bierze na siebie calosc niestety ale pretensje moze miec tylko do siebie.

                                                    > Ano ale jak tu "wyczyscic" te glowe? Jak czlowiek tym przesiakniety i opinia sp
                                                    > oleczna sie liczy. Co powiedza ludzie...i dla ludzi to nadal polska mentalnosc.

                                                    Nie wiem jak wyczyscic glowe. Moze na terapie? Mnie wysiadlo zdrowie, doba okazala sie za krotka na wszystkie moje przedsiewziecia. Udzial chlopa i opinii spolecznej byl tu znikomy.

                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:37

                                                    >
                                                    > > Nadal nie kąsam. Dlaczego zaraz pusta micha i smród w chacie contra żona
                                                    > ze Ste
                                                    > > pford (czy skąd tam one były)? Kobiety męczą wygórowane standardy, nie ja
                                                    > kiekol
                                                    > > wiek standardy.
                                                    >
                                                    > Moj dom, to moje standardy. A przynajmniej w kwestii tych standardow mam do pow
                                                    > iedzenia tyle samo co wspolmieszkacz. Tak czy nie?
                                                    > Gorzej jak zacznie mi sie wydawac, ze kazda robota to zamach na moja wolnosc...


                                                    > Nie gratyfikuje ich prowadzenie domu na najwyżym czystosciowym
                                                    > > poziomie co nie znaczy że nie mają satysfakcji z solidnego nakarmienia mł
                                                    > odych
                                                    > > i chłopa czy jakotakiego ogarnięcia kwadratu. Z prostego zrobienia bliski
                                                    > m dobr
                                                    > > ze.
                                                    >
                                                    > No wiec jak maja satysfakcje, to o co chodzi? Bo teraz ja nie rozumiem.

                                                    Nie, nie mają satysfakcji z czynności, tylko ulgę, że nikt z głodu nie umarł, że zjadł coś jadalnego i że się jakoś udało do następnego razu.


                                                    Serio w
                                                    > ierzysz w to, ze kogos obchodzi jakas tam opinia spoleczna? Bo ja mysle, ze to
                                                    > taka wymowka. Najprawdopodobniej maja w swojej glowie, ze MUSZA, no ale do tego
                                                    > to trzeba wyczyscic glowe, a nie zwalac na standardy spoleczne/ upierdliwego i
                                                    > roszczeniowego wspolmalzonka.

                                                    Wierzę, bo widziałam. Liczą się na sztywno i bez odrobiny luzu z tym, co powie rodzina, jej koleżanki i koledzy męża o jej domu, stole, obiedzie. Bo tak w rozsądnym wymiarze to każdy się liczy z opinią ludzi, których karmi swoimi wytworami.
                                                    Wymowka od czego? Żeby robić czy żeby nie robić?
                                                    Takie co mają "w głowie" też znam. Ale to przykład na odwrotną postawę: narcystyczne panie robią sobie z prowadzenia domu sztandar i szlifują doskonały wizerunek ;-) Takiej tu chyba nie mamy ;-)
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 23:12
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > No wiec jak maja satysfakcje, to o co chodzi? Bo teraz ja nie rozumiem.
                                                    >
                                                    > Nie, nie mają satysfakcji z czynności, tylko ulgę, że nikt z głodu nie umarł, ż
                                                    > e zjadł coś jadalnego i że się jakoś udało do następnego razu.

                                                    Ulga, satysfakcja, jedno i to samo.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:23
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Tematy sprzataniowe nie sa i Tobie obce, bo wychowana w Polsce tez sie dziwilas
                                                    > po chuja Holenderkom wielkie domy jak zyja w szyfie i nie sprzataja. Bo Ci sie
                                                    > w glowie nie miesci/nie miescilo, ze maja to w dupie i ze mozna. A dlaczego Ci
                                                    > sie nie miescilo? Bo tak Cie wychowali i na to sie napatrzylas.

                                                    Nie ze mnie tak wychowali i sie na to napatrzylam, tylko ja rowniez mam wlasne myslenie. Ale nadal mi sie nie miesci, ze ktos mnozy metrazu, a nie pomysli, ze to mnozy tez roboty sprzataniowej jednoczesnie wiedzac, ze nie lubi sprzatac. Glupie to jest po prostu. Poza tym ja tez mam wlasne normy sprzataniowe i odrzuca mnie od Holenderek, ktore wyjmuja zuzyta podpaske i zamiast ja wyrzucic do kosza ale im sie kurna nie chce, to klada ja na stoliku w sypialni zaplamionym do gory. No sorry. Dzieci laza, maz, oblecha po prostu. Nadal mi sie w glowie nie miesci. Dodam, ze mialam taki okres w zyciu, gdy dzieciak byl maly, a u mnie w salonie zolte kanapy, ze przszedl do mnie gosc i zapytal czy moze bezpiecznie na nich usiac tj czy sie nie zabrudzi ;-) Taka czysciocha jestem. Od tego zdarzenia targam je latem na taras i czyszcze raz w roku goglebnie. Co za debil zakupil takie kanapy? ;) Nigdy wiecej.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 08:21
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Nie ze mnie tak wychowali i sie na to napatrzylam, tylko ja rowniez mam wlasne
                                                    > myslenie.

                                                    Które jest wypadkową wychowania, patrzenia i własnego rozumu.

                                                    Ale nadal mi sie nie miesci, ze ktos mnozy metrazu, a nie pomysli, ze
                                                    > to mnozy tez roboty sprzataniowej jednoczesnie wiedzac, ze nie lubi sprzatac.
                                                    > Glupie to jest po prostu.

                                                    Mieszkanie w klicie powoduje że żeby posprzątać jedną rzecz musisz wyjąć trzy inne. Bo chyba że się nie gotuje i jest minimalistką. Nie umiem powiedzieć jaki to optymalny metraż, ale przy 120 mam mniej sprzątania, tylko więcej podłogi. No chyba że chodzi Ci o 1000 metrów...tego to nie wiem- pewnie głupota.

                                                    Poza tym ja tez mam wlasne normy sprzataniowe i odrzu
                                                    > ca mnie od Holenderek, ktore wyjmuja zuzyta podpaske i zamiast ja wyrzucic do k
                                                    > osza ale im sie kurna nie chce, to klada ja na stoliku w sypialni zaplamionym d
                                                    > o gory. No sorry. Dzieci laza, maz, oblecha po prostu. Nadal mi sie w glowie ni
                                                    > e miesci. Dodam, ze mialam taki okres w zyciu, gdy dzieciak byl maly, a u mnie
                                                    > w salonie zolte kanapy, ze przszedl do mnie gosc i zapytal czy moze bezpiecznie
                                                    > na nich usiac tj czy sie nie zabrudzi ;-) Taka czysciocha jestem. Od tego zdar
                                                    > zenia targam je latem na taras i czyszcze raz w roku goglebnie. Co za debil zak
                                                    > upil takie kanapy? ;) Nigdy wiecej.

                                                    Pokrowce. Dzięki Bogu sama szyję:)) Do pralki i po kłopocie.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 08:40
                                                    No wiesz, 120 metrow to na pewno lepszy metraz niz 55 metrow, a juz zdecydowanie lepszy niz 28 ;)
                                                    Bez wzgledu na sprzatanie ;)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 09:13
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > No wiesz, 120 metrow to na pewno lepszy metraz niz 55 metrow, a juz zdecydowani
                                                    > e lepszy niz 28 ;)
                                                    > Bez wzgledu na sprzatanie ;)

                                                    Nie zawsze sabat...
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 09:29
                                                    zawle napisała:
                                                    > Nie zawsze sabat...

                                                    No tak, zalezy z kim mieszkasz ;)
                                                    Lepiej samemu na 28 niz z maruda na 120 ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:01
                                                    kag73 napisała:

                                                    > I marek nie ma racji piszac, ze pokazuja ze seksem zainterowane nie sa, bo chadzaja do lozka z wieloma bez opetanych mysli o nadgryzionym jablku i innych katolskich/religijnych bzdetach.
                                                    -------------------
                                                    Nie wiem, czy Brytyjki są czy nie zainteresowane seksem. Napisałem, że ubierają się tak, aby nie podkreślać swojej atrakcyjności / seksualności. Jak ostatnio bywałem w UK nie widziałem ani jednej takiej w krótkiej spódniczce. Ale bywałem tylko w Manchesterze, więc gdzie indziej może jest inaczej.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:05
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Nie wiem, czy Brytyjki są czy nie zainteresowane seksem. Napisałem, że ubierają
                                                    > się tak, aby nie podkreślać swojej atrakcyjności / seksualności. Jak ostatnio
                                                    > bywałem w UK nie widziałem ani jednej takiej w krótkiej spódniczce. Ale bywałem
                                                    > tylko w Manchesterze, więc gdzie indziej może jest inaczej.

                                                    A moja córa twierdzi że ubierają i malują się na bardzo dostępne seksualnie.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:25
                                                    zawle napisała:

                                                    > A moja córa twierdzi że ubierają i malują się na bardzo dostępne seksualnie.
                                                    ----------------
                                                    Moje wrażenie z ulicy. Zapewne wieczorem, w klubach jest inaczej. Nie byłem.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:44
                                                    "A moja córa twierdzi że ubierają i malują się na bardzo dostępne seksualnie. "

                                                    I w dodatku pewne siebie, bez kompleksow. W Polsce jak bys wygladala jak co poniektore z nich (jedna noga jak moje dwie) to bys sie nawet takiej miniowki nie odwazyla zalozyc :)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:12
                                                    kag73 napisała:

                                                    > I w dodatku pewne siebie, bez kompleksow. W Polsce jak bys wygladala jak co pon
                                                    > iektore z nich (jedna noga jak moje dwie) to bys sie nawet takiej miniowki nie
                                                    > odwazyla zalozyc :)

                                                    O, to jest ciekawy trop. Wszystkie bez kompleksow wbijaja sie w legginsy podkreslajac faldki tluszczu. Te zakompleksione kupuja kolorowe sukienki i szpilki ;-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 21:58
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "A moja córa twierdzi że ubierają i malują się na bardzo dostępne seksualnie. "
                                                    >
                                                    > I w dodatku pewne siebie, bez kompleksow. W Polsce jak bys wygladala jak co pon
                                                    > iektore z nich (jedna noga jak moje dwie) to bys sie nawet takiej miniowki nie
                                                    > odwazyla zalozyc :)

                                                    A to dobrze czy zle? Jak oceniasz?
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:03
                                                    "A to dobrze czy zle? Jak oceniasz?"

                                                    Dobrze, moim zdaniem, ze nie maja kompleksow i se ubieraja co chca.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:45
                                                    Jak ostatnio
                                                    > bywałem w UK nie widziałem ani jednej takiej w krótkiej spódniczce. Ale bywałem
                                                    > tylko w Manchesterze, więc gdzie indziej może jest inaczej.

                                                    Marek, odpowiedz jest prosta: byly tak grube/nieatrakcyjne dla Ciebie, ze nie zwrociles na nie uwagi a wiec nie zauwazyles nawet, ze mialy na sobie mini :)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:00
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Marek, odpowiedz jest prosta: byly tak grube/nieatrakcyjne dla Ciebie, ze nie zwrociles na nie uwagi a wiec nie zauwazyles nawet, ze mialy na sobie mini :).
                                                    -----------
                                                    Rzeczywiście może tak było.
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:10
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Marek, odpowiedz jest prosta: byly tak grube/nieatrakcyjne dla Ciebie, ze nie z
                                                    > wrociles na nie uwagi a wiec nie zauwazyles nawet, ze mialy na sobie mini :)

                                                    Marek się już zreflektował, że wieczorem nie wychodził. W dzień zaś się pracuje, czyli większy profesjonalizm. Generalnie Marek mało widzi.

                                                    Natomiast Tobie Kag zalecam ćwiczenie. Policz te grube w Anglii i podczas pobytu w Polsce (jaki kobiet miewa nogę dwa razy grubszą niż Twoja). I dlaczego wyszło Ci tyle samo? Bo w Polsce nie wypada grubej włożyć mini? I dlaczego Cię Twój mózg oszukuje?
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:31
                                                    "Marek się już zreflektował, że wieczorem nie wychodził. W dzień zaś się pracuje, czyli większy profesjonalizm. Generalnie Marek mało widzi.

                                                    Bo Marek zwyczajnie mini asocjacjuje z atrakcyjna babka. Moze malo widzi. Moj maz tez tych "grubych" w miniowkach nie widzi :)

                                                    "Natomiast Tobie Kag zalecam ćwiczenie. Policz te grube w Anglii i podczas pobytu w Polsce (jaki kobiet miewa nogę dwa razy grubszą niż Twoja). I dlaczego wyszło Ci tyle samo? Bo w Polsce nie wypada grubej włożyć mini? I dlaczego Cię Twój mózg oszukuje?"

                                                    To Cie zapewnie, ze w Polsce jest mniej grubych.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:35
                                                    Przeciez pulchna dziewczyna moze byc ladna... Co wy z tymi grubymi...
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:39
                                                    "Przeciez pulchna dziewczyna moze byc ladna... Co wy z tymi grubymi..."

                                                    Pewnie, ze tak. Coz z tego skoro wiekszosci sie grube nie podobaja. Poza tym ja do Marka a Marek lubi szczuple.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 21:01
                                                    kag73 napisała:


                                                    > Pewnie, ze tak. Coz z tego skoro wiekszosci sie grube nie podobaja. Poza tym ja do Marka a Marek lubi szczuple.
                                                    ----------------
                                                    Potwierdzam. Jestem z tej banalnej większości.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:58
                                                    kag73 napisała:


                                                    > Bo Marek zwyczajnie mini asocjacjuje z atrakcyjna babka. Moze malo widzi. Moj maz tez tych "grubych" w miniowkach nie widzi :).
                                                    ----------------------------------
                                                    Przyznaje i boleję nad tym. Były i są transparentne. chociaż to może dobrzy ludzie :)
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 21:51
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Marek się już zreflektował, że wieczorem nie wychodził. W dzień zaś się pracuj
                                                    > e, czyli większy profesjonalizm. Generalnie Marek mało widzi.
                                                    >
                                                    > Bo Marek zwyczajnie mini asocjacjuje z atrakcyjna babka. Moze malo widzi. Moj m
                                                    > az tez tych "grubych" w miniowkach nie widzi :)
                                                    >
                                                    > "Natomiast Tobie Kag zalecam ćwiczenie. Policz te grube w Anglii i podczas poby
                                                    > tu w Polsce (jaki kobiet miewa nogę dwa razy grubszą niż Twoja). I dlaczego wys
                                                    > zło Ci tyle samo? Bo w Polsce nie wypada grubej włożyć mini? I dlaczego Cię Twó
                                                    > j mózg oszukuje?"
                                                    >
                                                    > To Cie zapewnie, ze w Polsce jest mniej grubych.


                                                    A ja zapewniam Cię, że różnicy między 28% i 25% nie jesteś w stanie wychwycić
                                                    dopóki się nie skupisz i dokładnie nie policzysz. Pytanie brzmi
                                                    czy w Polsce otyli częściej zostają w domach? Czy może lepiej maskują niedoskonałości (zapraszam nad Bałtyk)? Czy może to jest efekt ulegania stereotypom?
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:01
                                                    " Czy może lepiej maskują niedoskonałości (zapraszam nad Bałtyk)? Czy może to jest efekt ulegania stereotypom?"

                                                    A ja zapraszam nad Morze Polnocne, mam 3 minutki do plazy piechotka. A latem siedze w Polsce nad jeziorkiem albo na basenie i nawet maz (mniej widzacy) mowi, kurde tu te babki duzo szczuplejsze i atrakcyjniejsze i dzieciaki tez chudsze. Tendecja do otolysci moze jest ale UK duzo bardziej zaawansowana :)
                                                    Aaa jeszcze co mi sie podoba, ze nad tym Polnocnym jak najbardziej w ciuchac w upal mozna siedziec i nikt sie nie dziwi, nie ma przymusu zakladania stroju kapielowego, bo w koncu jest sie nad morzem.
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:47
                                                    kag73 napisała:


                                                    > A ja zapraszam nad Morze Polnocne, mam 3 minutki do plazy piechotka. A latem siedze w Polsce nad jeziorkiem albo na basenie i nawet maz (mniej widzacy) mowi,
                                                    > kurde tu te babki duzo szczuplejsze i atrakcyjniejsze i dzieciaki tez chudsze.
                                                    > Tendecja do otolysci moze jest ale UK duzo bardziej zaawansowana :)
                                                    > Aaa jeszcze co mi sie podoba, ze nad tym Polnocnym jak najbardziej w ciuchac w
                                                    > upal mozna siedziec i nikt sie nie dziwi, nie ma przymusu zakladania stroju kap
                                                    > ielowego, bo w koncu jest sie nad morzem.

                                                    No twierdzę, że niedużo. Twój aparat poznawczy płata Ci psikusa.

                                                    Ja Cię zapraszam na Kanary gdzie typowa Brytyjka z klasy średniej spędza wakacje.
                                                    Lub dowolną wyspę na Śródziemnym tylko trzeba wiedzieć gdzie się bawią Brytyjki z lokalsami;) I z uporem maniaka nad Bałtyk.

                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:55
                                                    lybbla napisał:


                                                    > Marek się już zreflektował, że wieczorem nie wychodził. W dzień zaś się pracuje, czyli większy profesjonalizm. Generalnie Marek mało widzi.
                                                    ----------------------
                                                    Porównywałem ulice w Pl i UK/CH/D za dnia.
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:04
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > lybbla napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Marek się już zreflektował, że wieczorem nie wychodził. W dzień zaś się p
                                                    > racuje, czyli większy profesjonalizm. Generalnie Marek mało widzi.
                                                    > ----------------------
                                                    > Porównywałem ulice w Pl i UK/CH/D za dnia.

                                                    A ja Ci mówię, że wszystkie moje brytyjskie koleżanki w luźnych swetrach i czym tam jeszcze a na piwie w miniówach. Jak pracujemy to pracujemy a jak pijemy piwo i co tam jeszcze to może chociaż raz się ocenzuruję.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 22:09
                                                    lybbla napisał:
                                                    A ja Ci mówię, że wszystkie moje brytyjskie koleżanki w luźnych swetrach i czym tam jeszcze a na piwie w miniówach. Jak pracujemy to pracujemy a jak pijemy piwo i co tam jeszcze to może chociaż raz się ocenzuruję.
                                                    -----------------
                                                    Uznaję Twoje większe doświadczenie, jeśli chodzi o dziewczyny w UK. Moje obserwacje są z ulicy i z firmy za dnia.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 15:13
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A tak sobie pomyslalam gdyby ludzie mieli taka mozliwosc by wysylac jakies wizu
                                                    > lne sygnaly dajace znak innym, ze sa niezaineresowani (np szara koszuka) blizsz
                                                    > ym kontaktem z druga plcia, w tym oczywiscie erotycznym, ile osob nosilaby ja z
                                                    > eby miec po prostu spokoj i dac tym innym mozliwosc sie ze soba kontaktowac/spo
                                                    > tykac/parowac. Ja bym nigdy nie zalozla szarej koszulki nawet jak bym byla w ud
                                                    > anym zwiazku. A Wy?

                                                    Mowi sie, ze nie kazdy jest zainteresowany relacja erotyczna, ale kazdy posiada potrzeby spoleczne.
                                                    Szara koszulka? Absolutnie nie:-) Osiagnelam w zyciu taki stan, ze rozplywam sie z radosci juz na etapie samego patrzenia, z czystego szczescia, ze te osoby sa, ze w ogole zyja, istnieja.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 16:20
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Ciekawość jest, tylko lęk jest większy od ciekawości. A smartfon to perfe
                                                    > kcyjne
                                                    > > narzędzie wymówki "no przecież zajęty jestem".
                                                    > .
                                                    > Myslisz Drugi ze to jest jednak lek? Bo ja to widze znudzenie czesto, temat roz
                                                    > mowy wydaje sie malo interesujacy, trzeba by sie wglebic. Slowa sie nie kleja,
                                                    > bo to juz jakis wysilek umyslowy jest.
                                                    > No dobra, zaryzykuje- to co mnie nie dotyczy jest nudne (?)

                                                    Też bym zaryzykował taką tezę ale.
                                                    Ale do czego służy ten smartfon? stawiam inną tezę, w większości służy do podglądania cudzego życia. Plotki, seriale, co znajomi i nieznajomi na fejsbuku pokazali.
                                                    Powiedzmy że w cześci konsumuje się te treści po to by znaleźć odpowiedź na pytanie "jak żyć?" no ale ileż można szukać tych odpowiedzi dziennie? :) dlatego wydaje mi się że to jednak ucieczka od siebie.
                                                    Jeszcze jedna rzecz jest "dziwna", non stop na komunikatorze. Dlaczego nie zadzwonić po prostu?
                                                    A to znudzenie o którym piszesz to racja, ja to widze jako taki rodzaj adhd. Bo żeby utrzymać konwersację to musisz utrzymać uwagę na drugiej osobie, na tym co mówi. A tymczasem umysł chciałby sobie poprzeskakiwać owagą z obiektu na obiekt, jak w videoclipie.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 17:07
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Jeszcze jedna rzecz jest "dziwna", non stop na komunikatorze. Dlaczego nie zadz
                                                    > wonić po prostu?

                                                    Jakby wszyscy mieli dzwonic z tych pociagow i autobusow, co to siedza w nich na komunikatorach, to by mnie jako pasazera szlag trafil ;-)
                                                    Przy okazji przyznam sie do czegos: jak wsiadam gdzies i widze ludzi z sluchawkami na uszach, to od razu czuje sie w srod nich komfortowo i bezpiecznie. A Wy?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 17:40
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeszcze jedna rzecz jest "dziwna", non stop na komunikatorze. Dlaczego ni
                                                    > e zadz
                                                    > > wonić po prostu?
                                                    >
                                                    > Jakby wszyscy mieli dzwonic z tych pociagow i autobusow, co to siedza w nich na
                                                    > komunikatorach, to by mnie jako pasazera szlag trafil ;-)


                                                    Ooo tak! Wysłuchiwanie rozmów prywatnych w miejscach publicznych to moje ulubione zajęcie ;-)
                                                    Komunikato czy SMS ma dla mnie wielką zaletę: możliwość szybkiego podzielenia się myślą, przeżyciem, impresją. Nie zawsze da się zadzwonić w tym właśnie momencie do męża czy przyjaciółki z jakąś ulotną a ważną myślą i jeszcze liczyć na odebranie telefonu i uważne wysłuchanie. Ludzie pracują, jadą samochodem, prowadzą rozmowy, robią zakupy. Ale zawszemogą gdzieś między tymi czynnościami odebrać SMS-a czy wiadomości na fb i uśmiechnąć się.


                                                    > Przy okazji przyznam sie do czegos: jak wsiadam gdzies i widze ludzi z sluchawk
                                                    > ami na uszach, to od razu czuje sie w srod nich komfortowo i bezpiecznie. A Wy?

                                                    >
                                                    Że jak zajęci słuchaniem muzy to nie będą burd wszczynać? Czy że nie zechcą gadać?
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:09
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > hello-kitty2 napisała:

                                                    > > Jakby wszyscy mieli dzwonic z tych pociagow i autobusow, co to siedza w n
                                                    > ich na
                                                    > > komunikatorach, to by mnie jako pasazera szlag trafil ;-)
                                                    >
                                                    > Ooo tak! Wysłuchiwanie rozmów prywatnych w miejscach publicznych to moje ulubione zajęcie ;-)

                                                    Tym bardziej, że najczęściej wpisywanym zdaniem w tych komunikatorach jest
                                                    `Kochanie wiem że Twoja Cipka jest mokra i gorąca, mnie kutas stoi napalony, za 5 minut będę'. Chociaż jestem ciekaw reakcji borowych dziadków, strażniczek patriarchatu czy dzieci z matką na taką rozmowę telefoniczną.


                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:22

                                                    > Tym bardziej, że najczęściej wpisywanym zdaniem w tych komunikatorach jest
                                                    > `Kochanie wiem że Twoja Cipka jest mokra i gorąca, mnie kutas stoi napalony, za
                                                    > 5 minut będę'. Chociaż jestem ciekaw reakcji borowych dziadków, strażniczek p
                                                    > atriarchatu czy dzieci z matką na taką rozmowę telefoniczną.
                                                    >
                                                    >

                                                    Hihi :-D Otóż to.
                                                    Wsiadam rano do autobusu, piszę SMS-a do córki (250 km do) z pytaniem jak jej katarek i że Mamusia kocha swojego Kotka, do koleżanki na fb z linkiem do filmu na który idziemy, druga przesyła swój wiersz, trzecia opisuje sen, szef pyta na którą ma dziś do pracy i dlaczego tak wcześnie, w międzyczasie duszę się ze śmiechu bo ktoś wrzucił na swoją tablicę zajebistego mema albo coś na forum napisał... Ufff, miałabym załatwiac to wszystko gębą w pół godziny?!
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:03
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeszcze jedna rzecz jest "dziwna", non stop na komunikatorze. Dlaczego ni
                                                    > e zadz
                                                    > > wonić po prostu?
                                                    >
                                                    > Jakby wszyscy mieli dzwonic z tych pociagow i autobusow, co to siedza w nich na
                                                    > komunikatorach, to by mnie jako pasazera szlag trafil ;-)

                                                    Myślę że mozna zadzwonić po wysiadnieciu z tego autobusu ;)
                                                    Jakież to pilne sprawy wymagają permanentengo kontaktu ze wszystkimi znajomymi?

                                                    > Przy okazji przyznam sie do czegos: jak wsiadam gdzies i widze ludzi z sluchawk
                                                    > ami na uszach, to od razu czuje sie w srod nich komfortowo i bezpiecznie. A Wy?

                                                    Tak na marginesie to podobno narasta tzw. "problem społeczny" - wypadki ludzi ze słuchawkami na uszach. Niedawno w Krakowie tramwaj przejechał jakąs młoda osobę - nie słyszałą gdzie jest i że dzwoni. Podobno sa już miasta, w których jest zakaz jazdy na rowerze ze słuchawkami na uszach.
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:14
                                                    druginudziarz napisał:


                                                    > Myślę że mozna zadzwonić po wysiadnieciu z tego autobusu ;)
                                                    > Jakież to pilne sprawy wymagają permanentengo kontaktu ze wszystkimi znajomymi?

                                                    Wpis na forum BSwM.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:45
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Tak na marginesie to podobno narasta tzw. "problem społeczny" - wypadki ludzi z
                                                    > e słuchawkami na uszach. Niedawno w Krakowie tramwaj przejechał jakąs młoda oso
                                                    > bę - nie słyszałą gdzie jest i że dzwoni. Podobno sa już miasta, w których jest
                                                    > zakaz jazdy na rowerze ze słuchawkami na uszach.

                                                    Bardzo dobrze, ze jest zakaz, chociaz o ile sie nie myle, to robiono testy i kierowcy w samochodach sluchajacy glisnej muzyki sa " glusi" na dzwieki zewnetrzne czesto bardziej niz rowerzysci w sluchawkach dousznych.
                                                    Ja jezdzac na motorze zawsze mialam tylko jedna sluchawke i to tez nie zeby sluchac muzyki, tylko nawigacji. Gdyby jechala za mna np. karetka do chorego, to moglabym nie uslyszec sygnalu i bezmyslnie tarasowac przejazd.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:28
                                                    hello - kitty 2 napisała
                                                    >Przy okazji przyznam sie do czegos: jak wsiadam gdzies i widze ludzi z sluchawkami na uszach, to od razu czuje sie w srod nich komfortowo i bezpiecznie. A Wy?<

                                                    Ja nie odbieram tego w ten sposób, raczej jako chęć bycia non stop z treściami, które można znaleźć w sieci i jakakolwiek przerwa, czy możliwość odcięcia tego typu kontaktu(?) wywołuje dyskomfort, czy nawet lęk, że nie jest się na bieżąco. Te słuchawki to taki trochę znak, że żyje w swoim świecie i żeby mu nie przeszkadzać w odbiorze tego, co lubi najbardziej, z czym się identyfikuje. No i znak czasów, jak najbardziej również.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 15:26

                                                    > Ciekawość jest, tylko lęk jest większy od ciekawości. A smartfon to perfekcyjne
                                                    > narzędzie wymówki "no przecież zajęty jestem".

                                                    Korzystanie z.internetu czy czytanie książki to równiez świadomie wybrany sposób na spędzanie czasu w przestrzeni publicznej. Nie.ze.wszystkimi ludźmi ma się ochotę rozmawiać, nie zawsze ma się ochotę rozmawiać. Ja lubię, ale pewne typy mnie męczą. Jak się zbliżają to "czytam" ;-)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 15:31
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Korzystanie z.internetu czy czytanie książki to równiez świadomie wybrany sposó
                                                    > b na spędzanie czasu w przestrzeni publicznej. Nie.ze.wszystkimi ludźmi ma się
                                                    > ochotę rozmawiać, nie zawsze ma się ochotę rozmawiać. Ja lubię, ale pewne typy
                                                    > mnie męczą. Jak się zbliżają to "czytam" ;-)

                                                    A jak sie zbliza w komunikacji miejskiej i jeszcze geby nie zdazyl otworzyc, to skad wiesz, ze bedzie Cie meczyl ?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 17:23
                                                    Nie.ze.wszystkimi ludźmi m
                                                    > a się
                                                    > > ochotę rozmawiać, nie zawsze ma się ochotę rozmawiać. Ja lubię, ale pewne
                                                    > typy
                                                    > > mnie męczą. Jak się zbliżają to "czytam" ;-)
                                                    >
                                                    > A jak sie zbliza w komunikacji miejskiej i jeszcze geby nie zdazyl otworzyc, to
                                                    > skad wiesz, ze bedzie Cie meczyl ?

                                                    Nie wiem jak ty, ale jak przez środek lokomocji przedziera się w moim konkretnie kierunku jakiś osobnik z uśmiechem pt. "ale sobie zaraz pogadamy", to ja zaczynam "czytać" :-P
                                                    Omijam zagubione przez pielgrzymkę panie z krzyżem na piersi i z obłedem w oku oraz panów z gniewnym spojrzeniem dyszących ochotą na ulzenie sobie w kwestii wszechświatowego spisku muszek owocówek. Chętnie rozmawiam z ludźmi o pogodnych oczach i spokojnych ruchach. Bywa ciekawie i pouczająco.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 17:29
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Nie wiem jak ty, ale jak przez środek lokomocji przedziera się w moim konkretni
                                                    > e kierunku jakiś osobnik z uśmiechem pt. "ale sobie zaraz pogadamy", to ja zacz
                                                    > ynam "czytać" :-P
                                                    > Omijam zagubione przez pielgrzymkę panie z krzyżem na piersi i z obłedem w oku
                                                    > oraz panów z gniewnym spojrzeniem dyszących ochotą na ulzenie sobie w kwestii w
                                                    > szechświatowego spisku muszek owocówek. Chętnie rozmawiam z ludźmi o pogodnych
                                                    > oczach i spokojnych ruchach. Bywa ciekawie i pouczająco.

                                                    Wykluczam tylko pijanych i agresywnych. Cala reszta ciekawi mnie zwlaszcza.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 17:54

                                                    > > Omijam zagubione przez pielgrzymkę panie z krzyżem na piersi i z obłedem
                                                    > w oku
                                                    > > oraz panów z gniewnym spojrzeniem dyszących ochotą na ulzenie sobie w kwe
                                                    > stii w
                                                    > > szechświatowego spisku muszek owocówek. Chętnie rozmawiam z ludźmi o pogo
                                                    > dnych
                                                    > > oczach i spokojnych ruchach. Bywa ciekawie i pouczająco.
                                                    >
                                                    > Wykluczam tylko pijanych i agresywnych. Cala reszta ciekawi mnie zwlaszcza.

                                                    Mnie już nie ciekawi. Wysłuchałam co miałam wysłuchać, wszyscy oni mówią mniej więcej to samo, ciekawość zaspokoiłam, względy poznawcze mnie do tej kategorii nie ciągną. Jest jeszcze inna sprawa: dyszący nienawiścią do świata i Onych dziad borowy jest w moim odbiorze po prostu agresywny, chociaż nie wobec mnie bezpośrednio przecież. Za dużo złej energii, nie mam żadnej motywacji by kąpać się w czyichś mentalnych rzygach. A panie straszące szatanem ze łzami w oczach też wydzielają smrodek strachu i nienawiści do świata. Higiena psychiczna to nie wchodzenie zbyt często w te klimaty.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:19
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Mnie już nie ciekawi. Wysłuchałam co miałam wysłuchać, wszyscy oni mówią mniej
                                                    > więcej to samo, ciekawość zaspokoiłam, względy poznawcze mnie do tej kategorii
                                                    > nie ciągną.

                                                    Czyli nudza Cie. A to nie Ty tu pisalas ostatnio jak to kochasz wszystkie kolory teczy i jaka jestes otwarta na roznorodnosc?

                                                    Jest jeszcze inna sprawa: dyszący nienawiścią do świata i Onych dzi
                                                    > ad borowy jest w moim odbiorze po prostu agresywny, chociaż nie wobec mnie bezp
                                                    > ośrednio przecież. Za dużo złej energii, nie mam żadnej motywacji by kąpać się
                                                    > w czyichś mentalnych rzygach. A panie straszące szatanem ze łzami w oczach też
                                                    > wydzielają smrodek strachu i nienawiści do świata. Higiena psychiczna to nie wc
                                                    > hodzenie zbyt często w te klimaty.

                                                    Ja mam glupkowaty wyraz twarzy i nie grzesze uroda, wiec przyciagam typy rozmaite. Ale nigdy nikt mnie nie znudzil, ani nie sprawil mi przykrosci. Te wrogie elementy, ktore opisujesz to w Polsce spotykasz?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 20:42
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Mnie już nie ciekawi. Wysłuchałam co miałam wysłuchać, wszyscy oni mówią
                                                    > mniej
                                                    > > więcej to samo, ciekawość zaspokoiłam, względy poznawcze mnie do tej kate
                                                    > gorii
                                                    > > nie ciągną.
                                                    >
                                                    > Czyli nudza Cie. A to nie Ty tu pisalas ostatnio jak to kochasz wszystkie kolo
                                                    > ry teczy i jaka jestes otwarta na roznorodnosc?


                                                    Tak, nudzą mnie. Jestem otwarta, nie niewybredna. Nie łykam wszystkiego co świat ciska w stronę mojego dzioba i nie pierdzę tęczą przy wydając z siebie ommmm.


                                                    > Jest jeszcze inna sprawa: dyszący nienawiścią do świata i Onych dzi
                                                    > > ad borowy jest w moim odbiorze po prostu agresywny, chociaż nie wobec mni
                                                    > e bezp
                                                    > > ośrednio przecież. Za dużo złej energii, nie mam żadnej motywacji by kąpa
                                                    > ć się
                                                    > > w czyichś mentalnych rzygach. A panie straszące szatanem ze łzami w oczac
                                                    > h też
                                                    > > wydzielają smrodek strachu i nienawiści do świata. Higiena psychiczna to
                                                    > nie wc
                                                    > > hodzenie zbyt często w te klimaty.
                                                    >
                                                    > Ja mam glupkowaty wyraz twarzy i nie grzesze uroda, wiec przyciagam typy rozmai
                                                    > te. Ale nigdy nikt mnie nie znudzil, ani nie sprawil mi przykrosci. Te wrogie e
                                                    > lementy, ktore opisujesz to w Polsce spotykasz?

                                                    W Polsce. Dziesiąty z kolei dziad borowy jest nudny jak dziesiąty Napoleon w psychiatryku. Można się jarać niuansami, technicznymi szczegółami ich systemów urojen, ale to nie jest kontakt z żywym człowiekiem - raczej z przypadkiem. Za dużo sztywnych a dziwacznych konstrukcji w człowieku, za mało człowieka w tym gmachu.
                                                    Tak, przykry jest poziom agresji u fanatyków. Szczęśliwie nie skanalizowanej w kierunku przechodniów.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:01
                                                    jaka Ty jesteś niewyemancypowana andzia:))
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 18:57
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Juz wiem Wont dlaczego Cie nie rozumiem. Podejrzewam, ze w Polsce brak jest kul
                                                    > turowego przyzwolenia na rozmowy kobiet z obcymi mezczyznami w ogole. Wiec najp
                                                    > ierw musi zaistniec jakis kontekst, ktory by te sytuacje usprawiedliwial. Tak p
                                                    > rzynajmniej wnosze z tego co piszesz.
                                                    > Bledem jest wedlug mnie, ze ludzie w ogole skorzy sa do jakchkolwiek rozmow tyl
                                                    > ko w przypadku gdy druga strona wydaje im sie atrakcyjna erotycznie. Dlatego je
                                                    > dyna umiejetnosc jaka nabywaja, to ta flirtujaco- podrywajaca. A smalltalk jest
                                                    > smiertelnie nudny dla kogos, kto nauczyl sie czerpac radosc z obecnosci drugie
                                                    > go czlowieka, z rozmowy z nim, nawet jesli ten czlowiek nie zwilza.
                                                    ------
                                                    W Polsce jest brak kulturowego przyzwolenia w ogóle na rozmowy z obcymi. Jak ktoś się do ciebie niezobowiązująco odezwie, to pewnie czegoś chce, pedał albo zboczeniec albo oszust jeden. Na usprawiedliwienie kulturowego wzorca mogę jedynie powiedzieć, że rzeczywiście, jak w Polsce ktoś obcy się do ciebie niezobowiązująco odezwie to najczęściej czegoś od ciebie chce ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:03
                                                    wont2 napisał:
                                                    Na usprawiedliwienie kulturowego wzorca mogę jedynie powiedzieć, że rzeczywiście, jak w Polsce ktoś obcy się do ciebie niezobowiązująco odezwie to najczęściej czegoś od ciebie chce ;).
                                                    --------------------
                                                    Oczywiście. Ja też jak zaczepiałem dziewczyny na ulicy / basenie też od nich czegoś chciałem. Moi koledzy też :)
                                                    >
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 10:51
                                                    wont 2 napisał
                                                    >Tak, dlatego mądrość ludowa uczy nas, żeby skracać do niezbędnego minimum czas flirtu i zalotów. Innymi słowy - za piczu i na chatu :) Nawet jak człowiek miałby ochotę pozwolić sobie na bardziej naturalny sposób rozwoju relacji :/<

                                                    A jeszcze inna, żeby kuć żelazo, póki gorące, bo potem, jak wystygnie, to już nie ma sensu kuć ;). No i kto dziś ma czas i może pozwolić sobie, albo wykazać się cierpliwością,żeby najpierw pochodzić ze sobą za rączkę, spędzać wieczory na romantycznych kolacjach, a cała reszta potoczy się naturalną koleją rzeczy?. Jak Cię chuć pali, to się bierzesz do konkretów od razu ;).
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 11:05

                                                    >
                                                    > A jeszcze inna, żeby kuć żelazo, póki gorące, bo potem, jak wystygnie, to już n
                                                    > ie ma sensu kuć ;). No i kto dziś ma czas i może pozwolić sobie, albo wykazać s
                                                    > ię cierpliwością,żeby najpierw pochodzić ze sobą za rączkę, spędzać wieczory na
                                                    > romantycznych kolacjach, a cała reszta potoczy się naturalną koleją rzeczy?. J
                                                    > ak Cię chuć pali, to się bierzesz do konkretów od razu ;).

                                                    Bardzo dużo ludzi tak właśnie robi w naszych czy innych czasach. Bo taką mają dynamikę i erotyczne obyczaje. Okoliczności dostosowują do swoich bazowych potrzeb.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 12:16
                                                    Wont wyczuwam w Tobie jakis niedosyt (zwiazany pewnie z rozwojem sytuacji z Andrea).

                                                    Dlaczego ostnieja opory? Opory sa naturalna sprawa. To sa niewiadome, watpliwnosci, niepewnosci, zawahania ect. Nie sadze by ktoras kobieta rozwazala czynnie w swojej glowie strategie by nie wyjsc na latwa. Raczej przyjrzalabym sie, nazwijmy to, pragmatyzmowi kobiet, to slynne markowe zeby facet byl functional. I teraz wrocmy do przykladu. Andrea moze sobie myslec 'ale czy mi sie w to oplaca w ogole wchodzic? Zaangazuje sie, moze nawet zakocham, a bede go widywac raz na miesiac, dobra pukniemy sie, moze nawet bedzie fajnie, a potem wracam do siebie i czeka mnie miesiac tesknoty i tak cyklicznie. A co on robi jak mnie nie ma, to tego nie wie nikt. Moze stuka Baske albo Kaske na podobnych zasadach. Po co mam wchodzic w niewygodny uklad bycia tylko czyjas kochanka jak moze miec wlasnego faceta okok siebie, z ktorym moge wyskoczyc do kina na spontanie w kazde popoludnie.'

                                                    Wracacac do oporow. Opory sa by je przelamywac. Ich przelamywanie rodzi napiecie seksualne, a jak pisze Ninek ponizej, jak ma chuc, to nie kombinuje tylko chce sie puscic wiec moze idz ta droga. Jak Andree rozpalisz, to sie nad niczym nie bedzie zastanawiala i sama zadzwoni domofonem przybierzywszy prosto z lotniska za glosem kroku (najpierw glosem kroku, pozniej ewentualnie serca, a normalnie to kobiety chcialyby odwrotnie pewnie).
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 13:04
                                                    hello - kitty 2 napisała
                                                    >Andrea moze sobie myslec 'ale czy mi sie w to oplaca w ogole wchodzic? Zaangazuje sie, moze nawet zakocham, a bede go widywac raz na miesiac, dobra pukniemy sie, moze nawet bedzie fajnie, a potem wracam do siebie i czeka mnie miesiac tesknoty i tak cyklicznie. A co on robi jak mnie nie ma, to tego nie wie nikt. Moze stuka Baske albo Kaske na podobnych zasadach. Po co mam wchodzic w niewygodny uklad bycia tylko czyjas kochanka jak moze miec wlasnego faceta okok siebie, z ktorym moge wyskoczyc do kina na spontanie w kazde popoludnie.'<

                                                    No i właśnie to jest ten schemat, w którym co i rusz poruszamy się wokół opłacalności i użyteczności relacji, jako warunku wejścia w nią i zaangażowania.Ale na szczęście nie jest to schemat jedynie obowiązujący, wystarczy, żeby dwoje chciało tego samego, wówczas jest szansa, że wyjdzie i to bez specjalnego przełamania oporów. Poza tym dla mężczyzny, który chce pozostać niezależny i wolny to właśnie tego typu myślenie, czy zachowanie ze strony kobiety jest właśnie tożsame z zamachem na tę jego niezależność i nie do przyjęcia na dłuższą metę.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 19:15
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Wont wyczuwam w Tobie jakis niedosyt (zwiazany pewnie z rozwojem sytuacji z And
                                                    > rea).
                                                    ------
                                                    No nie, weź daj spokój. Niedosyt to bym miał jakbym dostał kosza. A tak, to trochę jak w stopce andzi - zagrałem w totka, nie sprawdziłem i póki co czuję się milionerem ;) Zresztą, proszę, zejdźmy z tematu tej laski, przecież nic się nie wydarzyło, ona była tylko przykładem.


                                                    > Dlaczego ostnieja opory? Opory sa naturalna sprawa. To sa niewiadome, watpliwno
                                                    > sci, niepewnosci, zawahania ect. Nie sadze by ktoras kobieta rozwazala czynnie
                                                    > w swojej glowie strategie by nie wyjsc na latwa. Raczej przyjrzalabym sie, nazw
                                                    > ijmy to, pragmatyzmowi kobiet, to slynne markowe zeby facet byl functional. I t
                                                    > eraz wrocmy do przykladu. Andrea moze sobie myslec 'ale czy mi sie w to oplaca
                                                    > w ogole wchodzic? Zaangazuje sie, moze nawet zakocham, a bede go widywac raz na
                                                    > miesiac, dobra pukniemy sie, moze nawet bedzie fajnie, a potem wracam do siebi
                                                    > e i czeka mnie miesiac tesknoty i tak cyklicznie. A co on robi jak mnie nie ma,
                                                    > to tego nie wie nikt. Moze stuka Baske albo Kaske na podobnych zasadach. Po co
                                                    > mam wchodzic w niewygodny uklad bycia tylko czyjas kochanka jak moze miec wlas
                                                    > nego faceta okok siebie, z ktorym moge wyskoczyc do kina na spontanie w kazde p
                                                    > opoludnie.'
                                                    -----
                                                    Jezu, jakby faceci tak rozkminiali jeśli chodzi o seks, to by w ogóle nie podchodzili do dziewczyn. A bo pewnie jej się nie spodobam, a bo pewnie już kogoś ma, a bo może nie mieszka w Warszawie a ja się zakocham i będę tęsknić. Nie lepiej - może stuka Baśkę czy Kaśkę, ale ja przecież stukam Helmuta i Fritza we Wiedniu, luzik, zobaczymy co z tego będzie :)

                                                    > Wracacac do oporow. Opory sa by je przelamywac. Ich przelamywanie rodzi napieci
                                                    > e seksualne, a jak pisze Ninek ponizej, jak ma chuc, to nie kombinuje tylko chc
                                                    > e sie puscic wiec moze idz ta droga. Jak Andree rozpalisz, to sie nad niczym ni
                                                    > e bedzie zastanawiala i sama zadzwoni domofonem przybierzywszy prosto z lotnisk
                                                    > a za glosem kroku (najpierw glosem kroku, pozniej ewentualnie serca, a normalni
                                                    > e to kobiety chcialyby odwrotnie pewnie).
                                                    -----
                                                    Okej... Brzmi jak list motywacyjny, ale załóżmy, że mówimy o Andrei. Obiecuję, że postaram się ją rozpalić!
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:14
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > A zdarzaja sie ginekolodzy w stylu "przystojny pan doktor", a nie "oblesny pan
                                                    > staruch"? I chodzicie do facetow?

                                                    No pewnie że wśród ginekologów zdarzają się przystojni. Nadal nie buduje to sytuacji seksualnej.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:51
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > >
                                                    > > Dla Ciebie by był seks to najpierw musi być erotyczna sytuacja?
                                                    >
                                                    > Ależ skąd, puka listonosz, podaje mi polecony i pyta "może by tak mały seksik,
                                                    > proszę pani", najchętniej od tylu, mam 5 minut", ja na.to "ok" i się.wypinam :-
                                                    > P

                                                    O przepraszam, wizyta listonosza u samotnej pani w średnim wieku to bardzo erotyczna sytuacja :P
                                                    Nie skumałaś o co mi chodzi.
                                                    Dla wonta "erotyczną stytuacja" jest korporacyjny zlot, small talk jeden na jeden z austriaczką potem papieros i drink w barze.
                                                    Dla kogoś innego, prząsięknieta erotyzmem jest powiedzmy wizyta w planetarium.
                                                    Skojarzenia graja kluczowa rolę co uznajemy za erotyczne a co nie.
                                                    Sabat niżej próbuje, bezskutecznie jak widzę, to tłumaczyć.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:55
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Skojarzenia graja kluczowa rolę co uznajemy za erotyczne a co nie.
                                                    > Sabat niżej próbuje, bezskutecznie jak widzę, to tłumaczyć.
                                                    -----------------------
                                                    Za erotyczność odpowiada druga osoba a nie bar, plaża, czy zebranie korpo...
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 11:20
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Skojarzenia graja kluczowa rolę co uznajemy za erotyczne a co nie.
                                                    > > Sabat niżej próbuje, bezskutecznie jak widzę, to tłumaczyć.
                                                    > -----------------------
                                                    > Za erotyczność odpowiada druga osoba a nie bar, plaża, czy zebranie korpo...

                                                    Ta sama osoba umieszczona w różnych kontekstach może być erotyczna lub nie.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:09
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > druginudziarz napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Skojarzenia graja kluczowa rolę co uznajemy za erotyczne a co nie.
                                                    > > > Sabat niżej próbuje, bezskutecznie jak widzę, to tłumaczyć.
                                                    > > -----------------------
                                                    > > Za erotyczność odpowiada druga osoba a nie bar, plaża, czy zebranie korpo
                                                    > ...
                                                    >
                                                    > Ta sama osoba umieszczona w różnych kontekstach może być erotyczna lub nie.

                                                    Marek ma rację. Albo osoba ma szanse/już jest erotyczna, albo nie jest/no way. Wyjątek to sytuacje specyficznego zbliżenia np.terapia. W stosownym momencie.terapii leciałam namojego terapeutę, potem minęło. Norma :-)
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:35
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > > Ta sama osoba umieszczona w różnych kontekstach może być erotyczna lub ni
                                                    > e.
                                                    >
                                                    > Marek ma rację. Albo osoba ma szanse/już jest erotyczna, albo nie jest/no way.

                                                    Marek podkreśla swoja monogamię, wiec przed oczami ma tylko sytuacje ze swoją żona. I w sumie doskonale to rozumię.
                                                    Spotykam nie raz przypadkowe osoby (np. na ulicy) które mnie elektryzuja erotyką (zakładam, że to normalne) ale kontekst wyklucza iskrzenie. No właśnie, co z bardzo, bardzo atrakcyjnym ginekologiem? iskrzy ci andziu? czy raczej masz tak jak kitty, jest to dla ciebie kontekst całkowiecie nieiskrzący?
                                                    A czy nie można "poiskrzyć" sobie tylko dla fanu? z osobą która obiektywnie nie widziana jako erotyczna? no to starsznie uboga jesteś wewnętrznie w takim razie.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 13:26
                                                    druginudziarz napisał:


                                                    > Marek podkreśla swoja monogamię, wiec przed oczami ma tylko sytuacje ze swoją żona. I w sumie doskonale to rozumię.
                                                    ----------------------
                                                    Monogamia nie przekreśla tego, ze inne kobiety się podobają. Mojej też podobają się faceci i jak widzi przystojnego aktora /sportowca /muzyka ...to mówi: ,,znakomity aktor ....i się uśmiecha.
                                                    Moja doskonale wie, jakie babki są w moim typie. Kiedyś Michelle Pfeiffer, ostatnio Kristen Stewart - szkoda że jest lesbą.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 14:20
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Marek podkreśla swoja monogamię, wiec przed oczami ma tylko sytuacje ze s
                                                    > woją żona. I w sumie doskonale to rozumię.
                                                    > ----------------------
                                                    > Monogamia nie przekreśla tego, ze inne kobiety się podobają. Mojej też podobają
                                                    > się faceci i jak widzi przystojnego aktora /sportowca /muzyka ...to mówi: ,,zn
                                                    > akomity aktor ....i się uśmiecha.

                                                    I to jest ta "erotyczna sytuacja"? :D
                                                    Dostrzegasz różnicę w tym jak Ty patrzysz na kobiety a jak na nie patrzy np. wont?

                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 14:27
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > druginudziarz napisał:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Marek podkreśla swoja monogamię, wiec przed oczami ma tylko sytuacj
                                                    > e ze s
                                                    > > woją żona. I w sumie doskonale to rozumię.
                                                    > > ----------------------
                                                    > > Monogamia nie przekreśla tego, ze inne kobiety się podobają. Mojej też po
                                                    > dobają
                                                    > > się faceci i jak widzi przystojnego aktora /sportowca /muzyka ...to mówi
                                                    > : ,,zn
                                                    > > akomity aktor ....i się uśmiecha.
                                                    >
                                                    > I to jest ta "erotyczna sytuacja"? :D
                                                    > Dostrzegasz różnicę w tym jak Ty patrzysz na kobiety a jak na nie patrzy np. wo
                                                    > nt?
                                                    >

                                                    Przecież ci Marek tłumaczy jak sołtys krowie na miedzy, że nie sytuacja jest erotyczna, tylko konkretny człowiek. Dla jego żony jakiś aktor, dla niego Michelle Pfeifer.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 14:39
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Przecież ci Marek tłumaczy jak sołtys krowie na miedzy, że nie sytuacja jest er
                                                    > otyczna, tylko konkretny człowiek. Dla jego żony jakiś aktor, dla niego Michell
                                                    > e Pfeifer.

                                                    Człowiek w telewizorze to ktoś "konkretny? No chyba że marek spotyka Michele Pfeifer i wie że jest dla niego erotyczna. Ja twierdę że nie o Michel Pfeifer chodzi tylko o jej massmediową kreację. Jak patrze teraz na jej fotosy to na czesci wydaje mi się atrakcyjna a na cześci przezroczysta jest, na części odpychająca. Pomijam fakt, że ona z tych kobiet które się starzeja "na brzydko".
                                                    Aktorki porno na żywo są wogóle nie podniecające, gdzieś widziałem w necie zbiorek foto i komentarze pod nimi były pełne rozczarowania :D
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 14:50
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Przecież ci Marek tłumaczy jak sołtys krowie na miedzy, że nie sytuacja j
                                                    > est er
                                                    > > otyczna, tylko konkretny człowiek. Dla jego żony jakiś aktor, dla niego M
                                                    > ichell
                                                    > > e Pfeifer.
                                                    >
                                                    > Człowiek w telewizorze to ktoś "konkretny? No chyba że marek spotyka Michele Pf
                                                    > eifer i wie że jest dla niego erotyczna. Ja twierdę że nie o Michel Pfeifer cho
                                                    > dzi tylko o jej massmediową kreację. Jak patrze teraz na jej fotosy to na czesc
                                                    > i wydaje mi się atrakcyjna a na cześci przezroczysta jest, na części odpychając
                                                    > a. Pomijam fakt, że ona z tych kobiet które się starzeja "na brzydko".
                                                    > Aktorki porno na żywo są wogóle nie podniecające, gdzieś widziałem w necie zbio
                                                    > rek foto i komentarze pod nimi były pełne rozczarowania :D

                                                    Człowiek w telewizorze obejrzany w kilkunastu filmach, obejrzany na setkach fotosów, to konkretne ciało, twarz, mimika, sposób uwodzenia, wyrazu oczu podczas scen erotycznych. Podejrzewam że jak się ktoś jara Michelle we wszystkich jej filmach, jest duża szansa, że będzie się nią jarał na żywo. Ale jak się ktoś komuś zdecydowanie nie podoba, z wyglądu, zapachu czy charakteru, to raczej nie rzuci mu się w ramiona po tańcu czy spacerze. Odbębni taniec czy spacer bądź zazna pozaerotycznych zachwytów i tyle. Łatwiej o rozczarowanie kimś, kto się podoba niż nagłe oczarowanie kimś z kategorii no way. Zapewne są wyjątki (coś kiedyś Zawle pisała :-)), mnie się nie zdarzyło.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 14:54
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Aktorki porno na żywo są wogóle nie podniecające, gdzieś widziałem w necie zbiorek foto i komentarze pod nimi były pełne rozczarowania :D<

                                                    Ale widziałeś którąś na żywo, czy tylko ich massmediową kreację?;). I czym się różnią na żywo te od porno od tych pozostałych - przecież jak sama nazwa mówi to są aktorki, odpowiednio" zrobione" na planie filmowym, a na żywo i te i tamte mogą mieć zupełnie inny wizerunek.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 15:04
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał
                                                    > >Aktorki porno na żywo są wogóle nie podniecające, gdzieś widziałem w necie
                                                    > zbiorek foto i komentarze pod nimi były pełne rozczarowania :D<
                                                    >
                                                    > Ale widziałeś którąś na żywo, czy tylko ich massmediową kreację?;). I czym się
                                                    > różnią na żywo te od porno od tych pozostałych - przecież jak sama nazwa mówi
                                                    > to są aktorki, odpowiednio" zrobione" na planie filmowym, a na żywo i te i tamt
                                                    > e mogą mieć zupełnie inny wizerunek.

                                                    Nie widziałam na żywo żadnej pani od porno, ale kilka "pań z telewizji" widziałam. Za każdym razem byłam zaskoczona, że na żywo są ładniejsze.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 15:13
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Ale widziałeś którąś na żywo, czy tylko ich massmediową kreację?;). I czym się
                                                    > różnią na żywo te od porno od tych pozostałych - przecież jak sama nazwa mówi
                                                    > to są aktorki, odpowiednio" zrobione" na planie filmowym, a na żywo i te i tamt
                                                    > e mogą mieć zupełnie inny wizerunek.

                                                    Tak i na to zwróciłem uwage. Oraz na to że w przypadku aktorki trudno mówic o "konkretnej osobie". Emocje budzi nie osoba tylko to co kto sobie o niej wyobraża, a aktorka jest od tego, by tymi wyobrażeniami manewrować. I powtarzam, wg mie ta sama osoba w zależności od kontekstu może budzić różne emocje lub nie budzić ich wcale.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 15:29
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >I powtarzam, wg mie ta sama osoba w zależności od kontekstu może budzić różne emocje lub nie budzić ich wcale.<

                                                    Ale ja tego nie podważam, uważam zresztą podobnie. Zależy od kontestu, sytuacji, okoliczności -w jednej sytuacji odbiór tej osoby w kontekście erotycznym będzie wykluczony, ale już w innych okolicznościach przyrody,które zaistnieją, wydadzą się jak najbardziej może wzbudzać emocje tego typu.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 16:07
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał
                                                    > >I powtarzam, wg mie ta sama osoba w zależności od kontekstu może budzić ró
                                                    > żne emocje lub nie budzić ich wcale.<
                                                    >
                                                    > Ale ja tego nie podważam, uważam zresztą podobnie. Zależy od kontestu, sytuacji
                                                    > , okoliczności -w jednej sytuacji odbiór tej osoby w kontekście erotycznym będ
                                                    > zie wykluczony, ale już w innych okolicznościach przyrody,które zaistnieją, wyd
                                                    > adzą się jak najbardziej może wzbudzać emocje tego typu.

                                                    Serio zdarzyło ci się, że mężczyzna, którego postrzegałaś w kategoriach "za żadne skarby!" został twoim kochankiem lub zaczęłaś go pragnąć? Czy tak sobie tylko piszesz? Mnie się to zdarza z mężczyznami o których początkowo czuję (bo myślenie nie ma tu nic do rzeczy) "może być, czemu nie". Absolutny brak akceptacji dla fizyczności lub sposobu zachowania nie przeszedł mi jeszcze w erotyczne zaitneresowanie.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 16:23
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Serio zdarzyło ci się, że mężczyzna, którego postrzegałaś w kategoriach "za żadne skarby!" został twoim kochankiem lub zaczęłaś go pragnąć?
                                                    ------------------------
                                                    Duża ilość alkoholu może mieć taki efekt :)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 16:38
                                                    Ale ja trochę o czym innym mówię - tak jak z tym przykładem u lekarza, gdzie sytuacja jest z gruntu nieerotyczna i również tego człowieka w tym miejscu, w tym czasie odbieram podobnie, choć może mi się podobać, ale akurat to nie ma wówczas nic do rzeczy,no wyobraźnia mi nic nie roi, że gdybym mogła, to bym go zjadła,,zero tego typu myślenia. Dopiero w innej sytuacji, gdzie,w sprzyjających okolicznościach, czy nawet przypadkowo doszłoby do spotkania, czy do jakiegoś kontaktu - to wówczas mogę tę osobę odbierać w sensie jak najbardziej erotycznym. Czyli kontekst,sytuacja ma znaczenie w tym wypadku dla mnie.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 21:25
                                                    Mamy dwie plaszczyzny - czy wizyta u lekarza jest dla was umiejscowiona w kontekscie erotycznym i czy ma to przelozenie na zjawisko rozumiane ogolnie.
                                                    W pierwszym przypadku gremialnie wypowiadacie opinie przeczace (cos co Kutuzow okreslal mianem "mnie to nie dotyczy"). I ok.
                                                    Zatem spojrzmy szerzej. Chociazby:
                                                    - ilosc odslon kategorii "nurse", "medical fetish", "gyno", "doctor" itd. w ogolnym mainstreamie porno.
                                                    - sposob zdobywania wiedzy o ciele plci przeciwnej poprzez "zabawe w doktora".

                                                    Padly stwierdzenia, ze uroda doktora czy lekarki moze przeszkadzac w zabiegu. Bardzo przepraszam, ale to chyba wlasnie dowod na istnienie szerszego kontekstu erotycznego i checi unikniecia go, bo ujawnienie czynnika erotycznego prowadzi w tym wypadku do dyskomfortu i zazenowania.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 22:34
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Mamy dwie plaszczyzny - czy wizyta u lekarza jest dla was umiejscowiona w konte
                                                    > kscie erotycznym i czy ma to przelozenie na zjawisko rozumiane ogolnie.
                                                    > W pierwszym przypadku gremialnie wypowiadacie opinie przeczace (cos co Kutuzow
                                                    > okreslal mianem "mnie to nie dotyczy"). I ok.

                                                    Wizyta u lekarza czy pielęgniarki wiąże się z obnazeniem ciała i/lub.psychiki, a więc z tym samym co wejście w relację intymną, erotyczną. Temu nikt nie przeczy. To przymusowe obnazenie w gabinecie jest odbierane jako zagrożenie lub podnieta w zależności od kontekstu. Zagrożenie dla intymności. Z tego powodu więszośc kobiet w większości sytuacji medycznych chroni intymność, szybko "robi swoje" i zamyka temat bez rozkmin.

                                                    >
                                                    > Padly stwierdzenia, ze uroda doktora czy lekarki moze przeszkadzac w zabiegu. B
                                                    > ardzo przepraszam, ale to chyba wlasnie dowod na istnienie szerszego kontekstu
                                                    > erotycznego i checi unikniecia go, bo ujawnienie czynnika erotycznego prowadzi
                                                    > w tym wypadku do dyskomfortu i zazenowania.

                                                    To jest dowód na istnienie szerszego kontekstu intymnego, który może mieć (może mieć) charakter erotyczny, który to.charakter może być bardzo niechciany. Ofiary molestowania czasem odczuwają czysto fizyczną przyjemnośc, która jest dodatkowym źródłem cierpienia. To dość grube porównanie, ale zasada ta sama. Nie życzę sobie czuc fizyczną "przyjemnośc" w wyniku penetracji zgłębnikiem tak jak ty nie życzysz sobie wzwodu bo cię pies pod koldrą w jaja polizał. Zatrzymam się na psie.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 23:09
                                                    aandzia43 napisała:


                                                    > Wizyta u lekarza czy pielęgniarki wiąże się z obnazeniem ciała i/lub.psychiki, a więc z tym samym co wejście w relację intymną, erotyczną. Temu nikt nie przeczy.
                                                    ------------------------------------
                                                    W relację intymną, erotyczną można wchodzić z lekarką i nie tylko, tak uśmiechając się, czy patrząc w oczy. Obnażanie się nie jest do tego konieczne.
                                                    Ja w relację erotyczną wszedłem z jedną licealistką przy kiosku i jestem z nią do dziś :).
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 20:00
                                                    aandzia43 napisała: > Serio zdarzyło ci się, że mężczyzna, którego postrzegałaś w kategoriach "za żad
                                                    > ne skarby!" został twoim kochankiem lub zaczęłaś go pragnąć? Czy tak sobie tylk
                                                    > o piszesz? Mnie się to zdarza z mężczyznami o których początkowo czuję (bo myśl
                                                    > enie nie ma tu nic do rzeczy) "może być, czemu nie". Absolutny brak akceptacji
                                                    > dla fizyczności lub sposobu zachowania nie przeszedł mi jeszcze w erotyczne zai
                                                    > tneresowanie.

                                                    Mnie się zdarzylo. Za każdym razem zakochiwałam się. Może jego niepociąganie powodowało że z nim się nie spałam i miałam czas żeby poznać człowieka?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 20:37
                                                    Absolutny brak akcep
                                                    > tacji
                                                    > > dla fizyczności lub sposobu zachowania nie przeszedł mi jeszcze w erotycz
                                                    > ne zai
                                                    > > tneresowanie.
                                                    >
                                                    > Mnie się zdarzylo. Za każdym razem zakochiwałam się. Może jego niepociąganie po
                                                    > wodowało że z nim się nie spałam i miałam czas żeby poznać człowieka?

                                                    A pociąganie i ewentualna konsumpcja tak bardzo przeszkadzają w poznaniu człowieka?
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 07.05.17, 08:00
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > A pociąganie i ewentualna konsumpcja tak bardzo przeszkadzają w poznaniu człowi
                                                    > eka?

                                                    A tego nie wiem Andzia. Może mam dłuższy palec? :))
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 14:47
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > > Monogamia nie przekreśla tego, ze inne kobiety się podobają. Mojej też podobają
                                                    > > się faceci i jak widzi przystojnego aktora /sportowca /muzyka ...to mówi: ,,znakomity aktor ....i się uśmiecha.
                                                    >
                                                    > I to jest ta "erotyczna sytuacja"? :D
                                                    > Dostrzegasz różnicę w tym jak Ty patrzysz na kobiety a jak na nie patrzy np. wont?
                                                    -------------------------
                                                    Nie wiem, jak patrzy Wont. Gdybym nie był z moją, starałbym się uwieść tą, która mi się najbardziej podoba, tak jak robiłem to w młodości. Uwieść na stałe, bo w moich charakterze nie jest uwodzenie, tylko bycie z nią. Uwodzenie dla uwodzenia uważam za nieetyczne, bo można w ten sposób kogoś ranić.
                                                    Skoro jestem, z moją, to innych nie uwodzę.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 15:18
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Nie wiem, jak patrzy Wont. Gdybym nie był z moją, starałbym się uwieść tą, któ
                                                    > ra mi się najbardziej podoba, tak jak robiłem to w młodości. Uwieść na stałe, b
                                                    > o w moich charakterze nie jest uwodzenie, tylko bycie z nią. Uwodzenie dla uwod
                                                    > zenia uważam za nieetyczne, bo można w ten sposób kogoś ranić.
                                                    > Skoro jestem, z moją, to innych nie uwodzę.

                                                    Flirt to nie niekoniecznie uwodzenie. Jeśli obie strony wiedzą że to tylko gra to flirt jest po prostu sposobem na spędzenie czasu.
                                                    Tyle czasu wspólnego na forum i nie wiesz jak patrzy wont?
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 15:57
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Flirt to nie niekoniecznie uwodzenie. Jeśli obie strony wiedzą że to tylko gra to flirt jest po prostu sposobem na spędzenie czasu.
                                                    --------
                                                    Oczywiście.

                                                    > Tyle czasu wspólnego na forum i nie wiesz jak patrzy wont?
                                                    -----------
                                                    Nie wiem. Jesteśmy w naszych opiniach bardzo od siebie odlegli.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 11:30
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Skojarzenia graja kluczowa rolę co uznajemy za erotyczne a co nie.
                                                    > > Sabat niżej próbuje, bezskutecznie jak widzę, to tłumaczyć.
                                                    > -----------------------
                                                    > Za erotyczność odpowiada druga osoba a nie bar, plaża, czy zebranie korpo...

                                                    Myślę że to wypadkowa wielu czynników. Lato, golizna, alko, płodna faza cyklu, osoba- tysiąc różnych elementów
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 11:52

                                                    > > Ależ skąd, puka listonosz, podaje mi polecony i pyta "może by tak mały se
                                                    > ksik,
                                                    > > proszę pani", najchętniej od tylu, mam 5 minut", ja na.to "ok" i się.wypi
                                                    > nam :-
                                                    > > P
                                                    >
                                                    > O przepraszam, wizyta listonosza u samotnej pani w średnim wieku to bardzo erot
                                                    > yczna sytuacja :P

                                                    Latasz coraz niżej, Drugi. Rozkręcaj się.chłopie, rozkręcaj, wyciągamy popkorn :-D


                                                    > Nie skumałaś o co mi chodzi.
                                                    > Dla wonta "erotyczną stytuacja" jest korporacyjny zlot, small talk jeden na jed
                                                    > en z austriaczką potem papieros i drink w barze.
                                                    > Dla kogoś innego, prząsięknieta erotyzmem jest powiedzmy wizyta w planetarium.
                                                    > Skojarzenia graja kluczowa rolę co uznajemy za erotyczne a co nie.
                                                    > Sabat niżej próbuje, bezskutecznie jak widzę, to tłumaczyć.

                                                    Nie jestem pewna czy dla Wonta erotyczne są sytuacje które wymieniłeś same w sobie, czy erotyczny jest nastrój, który się nabuduje w wyniku splotu niepowtarzalnych okoliczności. Niech sam się wypowie, jeśli mu się zechce.
                                                    Skojarzenia z miejscem czy czynnością (picie drinka, taniec) są zapewne istotne, ale nie przeważają. Przynajmniej ja tak mam. Nie podniecam się pijąc alkohol w ulubionej knajpie, choć kojarzy mi.się ona bardzo przyjemnie, również erotycznie. Nie zwilża mnie nawet taniec z mężczyzną tylko dlatego, że kiedyś od tańca z innym coś się zaczęło. Nie ma do mnie pewnego klucza poza ładnie pachnącym, sympatycznym, pozytywnie nastawionym do świata i do mnie, energetycznym, dobrze dotykającym facetem :-D "Sytuacje" mogą się iść rąbać jak nie ma tego co wyżej.
                                                    A Sabat to chyba nie to tłumaczy :-P
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:05
                                                    aandzia43 napisała: > Latasz coraz niżej, Drugi. Rozkręcaj się.chłopie, rozkręcaj, wyciągamy popkorn
                                                    > :-D

                                                    Ja browca, na trzeźwo nie uniesę:))

                                                    > A Sabat to chyba nie to tłumaczy :-P
                                                    >

                                                    Nieważne co sabat tłumaczy, ważne że na dole nie rozumieją:))
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:17
                                                    > > A Sabat to chyba nie to tłumaczy :-P
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Nieważne co sabat tłumaczy, ważne że na dole nie rozumieją:))

                                                    Ale chodzi o ten przyklad erotyki u lekarza? Przyklad kompletnie nietrafiony. I jeszcze postraszyl hiokryzja. Niech se fiuta wywali u urologa do badania jakiegos bolesnego, a potem sie pochwali jak mu drygnal od dotyku ;-) Boze czy przez to upragnione wyemancypowanie pozapominali, ze kobieta zeby doszlo do sytuacji erotycznej to musi sie czuc bezpiecznie i komfortowo.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:23
                                                    Mój brak kolonoskopię miał robioną przez bardzo ładną panią doktor- twierdził że go to bardzo krępowało i było podwójnie nieprzyjemnie
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 13:25
                                                    zawle napisała:

                                                    > Mój brak kolonoskopię miał robioną przez bardzo ładną panią doktor- twierdził ż
                                                    > e go to bardzo krępowało i było podwójnie nieprzyjemnie

                                                    O to to w punkt! Mnie badal bardzo przystojny neurolog i kazal mi sie rozebrac bardziej niz kazdy inny. Wyrwalo mi sie 'o boze a ja jestem taka gruba', bada bada i nagle skometowal 'a ja wcale tak nie mysle, nie zgadzam sie z pania', nie zmniejszylo to mojego skrepowania o milimetr. Odwiedzil mnie na sali przystojny neurochirurg. Mowi, ze asystowal przy mojej operacji. Spojrzalam na niego badawczo i mowie: to nie prawda, wcale cie tam nie bylo, tam byl ktos inny, nawet odslonietego mozgu sie zawstydzilam. Bede sie upierac lekarz - pacjent to nie sa sytuacje erotyczne.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 14:33
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Mój brak kolonoskopię miał robioną przez bardzo ładną panią doktor- twier
                                                    > dził ż
                                                    > > e go to bardzo krępowało i było podwójnie nieprzyjemnie
                                                    >
                                                    > O to to w punkt! Mnie badal bardzo przystojny neurolog i kazal mi sie rozebrac
                                                    > bardziej niz kazdy inny. Wyrwalo mi sie 'o boze a ja jestem taka gruba', bada b
                                                    > ada i nagle skometowal 'a ja wcale tak nie mysle, nie zgadzam sie z pania', nie
                                                    > zmniejszylo to mojego skrepowania o milimetr. Odwiedzil mnie na sali przystojn
                                                    > y neurochirurg. Mowi, ze asystowal przy mojej operacji. Spojrzalam na niego bad
                                                    > awczo i mowie: to nie prawda, wcale cie tam nie bylo, tam byl ktos inny, nawet
                                                    > odslonietego mozgu sie zawstydzilam. Bede sie upierac lekarz - pacjent to nie s
                                                    > a sytuacje erotyczne.

                                                    O właśnie, ponadnormatywna przystojność lekarza/ki lub pielęgniarzaki może dobijać pacjenta/kę i wpędzać go/ją w jeszcze większe pomieszanie :-) Na ginów wybieram (dokąd mam wybór, czyli dokąd są dobrymi fachowcami, względy praktyczne najważniesze) jowialne, panie w średnim wieku bez deficytów emocjonalnych.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:46
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Ale chodzi o ten przyklad erotyki u lekarza? Przyklad kompletnie nietrafiony. I
                                                    > jeszcze postraszyl hiokryzja. Niech se fiuta wywali u urologa do badania jakie
                                                    > gos bolesnego, a potem sie pochwali jak mu drygnal od dotyku ;-)

                                                    Kitty, do lekarza, zwłaszcza gina chodzi się nie tylko z boleściami ale również, a nie wiem czy nie częściej, na badania kontrolne.
                                                    Po drugie sabat pisał o konkretnej pani, którą 'to' podniacało.

                                                    > Boze czy przez
                                                    > to upragnione wyemancypowanie pozapominali, ze kobieta zeby doszlo do sytuacji
                                                    > erotycznej to musi sie czuc bezpiecznie i komfortowo.

                                                    I dlatego seks chodzi się na seks w klubowych ubikacjach? bo tam komfort jest? :) szczerze zdziwiony jestem, że Ci zniknał w horyzontu spory obszar, juz tak nie mitologizuj tym bezpieczeństwem i komfortem ;)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 13:03
                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Kitty, do lekarza, zwłaszcza gina chodzi się nie tylko z boleściami ale również, a nie wiem czy nie częściej, na badania kontrolne.<

                                                    Co wcale nie wyklucza ich bezbolesności akurat, niektóre są mało przyjemne, stresujące też czasami.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 13:09
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał
                                                    > >Kitty, do lekarza, zwłaszcza gina chodzi się nie tylko z boleściami ale ró
                                                    > wnież, a nie wiem czy nie częściej, na badania kontrolne.<
                                                    >
                                                    > Co wcale nie wyklucza ich bezbolesności akurat, niektóre są mało przyjemne, str
                                                    > esujące też czasami.

                                                    Zapewne Ciebie stresujące.
                                                    Zmartwię Cię, dużo osób wogóle się stresuje przy wizycie u jakiegololwiek lekarza, nawet mierzenie ciśnienia stresuje i powoduje nieprawidłowy pomiar.
                                                    Ale, uwaga, nie wszyscy tak mają jak Ty.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 13:31
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > I dlatego seks chodzi się na seks w klubowych ubikacjach? bo tam komfort jest?
                                                    > :) szczerze zdziwiony jestem, że Ci zniknał w horyzontu spory obszar, juz tak n
                                                    > ie mitologizuj tym bezpieczeństwem i komfortem ;)

                                                    No tez trzeba sie doemancypowac narkotykami i alkoholem. W ogole trudno jest byc nowoczesna kobieta i np udawac, ze nie zalezy ci na czlowieku, z ktory sypiasz.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 14:41
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > I dlatego seks chodzi się na seks w klubowych ubikacjach? bo tam komfort
                                                    > jest?
                                                    > > :) szczerze zdziwiony jestem, że Ci zniknał w horyzontu spory obszar, juz
                                                    > tak n
                                                    > > ie mitologizuj tym bezpieczeństwem i komfortem ;)
                                                    >
                                                    > No tez trzeba sie doemancypowac narkotykami i alkoholem.

                                                    Otóż to. To znaczy tak mi się wydaje, że aby zrobić coś dziwnego i niebezpiecznego, to czasem się trzeba zaprawić. Bzykam się najczęściej na zupełnie trzeźwo, a decyzję o bzykaniu (z kim, gdzie, kiedy) zawsze podejmuję na czysto. Poza jakimiś dziwnymi przypadkami z wczesnej młodości. Ale zdarzyło mi się bez alko i narkotyków zrobić coś, co nie jest kompletnie w moim stylu. Acting out, coś jak na haju, tylko bez substancji. Jednorazowa sprawa. Co najśmieszniejsze - nie żałuję ;-)


                                                    W ogole trudno jest by
                                                    > c nowoczesna kobieta i np udawac, ze nie zalezy ci na czlowieku, z ktory sypias
                                                    > z.

                                                    Tak może być.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 15:50
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Nie jestem pewna czy dla Wonta erotyczne są sytuacje które wymieniłeś same w s
                                                    > obie, czy erotyczny jest nastrój, który się nabuduje w wyniku splotu niepowtarz
                                                    > alnych okoliczności. Niech sam się wypowie, jeśli mu się zechce.
                                                    ---------
                                                    Daj spokoj andzia. Podziwiam, ze ci sie chce. Mi sie nie chce :)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 19:57
                                                    wont2 napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Nie jestem pewna czy dla Wonta erotyczne są sytuacje które wymieniłeś sa
                                                    > me w s
                                                    > > obie, czy erotyczny jest nastrój, który się nabuduje w wyniku splotu niep
                                                    > owtarz
                                                    > > alnych okoliczności. Niech sam się wypowie, jeśli mu się zechce.
                                                    > ---------
                                                    > Daj spokoj andzia. Podziwiam, ze ci sie chce. Mi sie nie chce :)
                                                    >

                                                    A wiesz że mi też nie...pierwszy przypadek na forum..
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:09
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Dla ciebie każda erotyczna sytuacja kończy się seksem? O w mordę! :-0

                                                    Nie, nie kazda. Ale poniewaz obie sytuacje seksem sie nie zakonczyly, wiec tylko sobie spekulujemy w temacie. Ty natomiast przeoczylas fakt, ze kobiety otwieraja gebe w towarzystwie mezczyzny nie tylko wtedy gdy ma on dla nich atrakcyjny wyglad, co probowal Ci wyjasnic Drugi, a czego nie zrozumialas.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:16
                                                    mabelle2000 napisała
                                                    >Ty natomiast przeoczylas fakt, ze kobiety otwieraja gebe w towarzystwie mezczyzny nie tylko wtedy gdy ma on dla nich atrakcyjny wyglad, co probowal Ci wyjasnic Drugi, a czego nie zrozumialas<

                                                    No gębę to może i tak, ale cipę otwierają tylko dla tych atrakcyjnych fizycznie, co powtarzasz tu jak mantrę, więc czego się tak właściwie czepiasz?
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:21
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > mabelle2000 napisała
                                                    > >Ty natomiast przeoczylas fakt, ze kobiety otwieraja gebe w towarzystwie me
                                                    > zczyzny nie tylko wtedy gdy ma on dla nich atrakcyjny wyglad, co probowal Ci wy
                                                    > jasnic Drugi, a czego nie zrozumialas<
                                                    >
                                                    > No gębę to może i tak, ale cipę otwierają tylko dla tych atrakcyjnych fizycznie
                                                    > , co powtarzasz tu jak mantrę, więc czego się tak właściwie czepiasz?

                                                    Bo od poczatku jest o kłapaniu gebą a nie cipą?
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:36

                                                    druginudziarz napisał
                                                    >Bo od poczatku jest o kłapaniu gebą a nie cipą?<

                                                    Zależy co kto lubi, i w w jakiej sytuacji, Ty co wolisz, kłapanie gębą, czy cipą? ;)
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:20
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Dla ciebie każda erotyczna sytuacja kończy się seksem? O w mordę! :-0
                                                    >
                                                    > Nie, nie kazda. Ale poniewaz obie sytuacje seksem sie nie zakonczyly, wiec tylk
                                                    > o sobie spekulujemy w temacie. Ty natomiast przeoczylas fakt, ze kobiety otwier
                                                    > aja gebe w towarzystwie mezczyzny nie tylko wtedy gdy ma on dla nich atrakcyjny
                                                    > wyglad, co probowal Ci wyjasnic Drugi, a czego nie zrozumialas.

                                                    Dobrze zrozumiałam o co chodzi Drugiemu ;-) Ja wiem, że kobiety otwierają gębę nie tylko celem flirtowania. Nadal jednak brak stosunku seksualnego na koniec wieczoru nie jest miernikiem tego, ze sytuacja nie była erotyczna. Dziewczyna od Drugiego zainicjowała rozmowę i gadała, dziewczyna o Wonta inicjowała różne nowe etapy podczas wspólnie spędzonego wieczoru. Sytuacje mocno różne.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:25
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Nadal jednak brak stosunku seksualnego na koniec w
                                                    > ieczoru nie jest miernikiem tego, ze sytuacja nie była erotyczna.

                                                    Dlatego nie widze roznicy miefzy rozmowa w autobusie, a rozmowa przy barze.

                                                    Dziewczyna od
                                                    > Drugiego zainicjowała rozmowę i gadała, dziewczyna o Wonta inicjowała różne no
                                                    > we etapy podczas wspólnie spędzonego wieczoru. Sytuacje mocno różne.

                                                    Jakie " rozne nowe etapy" inicjowala? Powiedzieli dobranoc i sie rozeszli. Moze cos bedzie, a moze nie :-)
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:37
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Jakie " rozne nowe etapy" inicjowala? Powiedzieli dobranoc i sie rozeszli. Moze
                                                    > cos bedzie, a moze nie :-)
                                                    -----
                                                    No jak dzieciaki. Naprawde nie wierze, ze rozbierasz na czynniki pierwsze te sytuacje, ktora miala tylko doprecyzowac co mialem na mysli we wczesniejszych wpisach no i ze nie potrafisz zauwazyc roznicy pomiedzy flirtem a zwykla rozmowa. Zaczynam nabierac podejrzen, ze lecisz na mnie i chcesz mi dac ale jestes niewystarczajaco wyemancypowana i boisz sie wyjsc na latwa :/
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:52
                                                    wont2 napisał:

                                                    > No jak dzieciaki. Naprawde nie wierze, ze rozbierasz na czynniki pierwsze te sy
                                                    > tuacje, ktora miala tylko doprecyzowac co mialem na mysli we wczesniejszych wpi
                                                    > sach no i ze nie potrafisz zauwazyc roznicy pomiedzy flirtem a zwykla rozmowa.
                                                    > Zaczynam nabierac podejrzen, ze lecisz na mnie i chcesz mi dac ale jestes niewy
                                                    > starczajaco wyemancypowana i boisz sie wyjsc na latwa :/

                                                    No dobra Wont, leciala na Ciebie, tylko wyczula ( tak jak ja:-P) ze masz za slabo zaostrzony toporek i nastepnym razem bedziesz musial lepiej sie postarac. I daj Ci Zeus, zeby austriacka emancypacja okazala sie bardziej postepowa od polskiej ;-)

                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:05
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > No dobra Wont, leciala na Ciebie, tylko wyczula ( tak jak ja:-P) ze masz za sla
                                                    > bo zaostrzony toporek i nastepnym razem bedziesz musial lepiej sie postarac. I
                                                    > daj Ci Zeus, zeby austriacka emancypacja okazala sie bardziej postepowa od pols
                                                    > kiej ;-)
                                                    ----
                                                    Teraz to probujesz mi wsiasc na ego :( Toporek zaostrzony mam jak katane, ale po pierwsze to jest jednak praca wiec przypal raczej niewskazany, a po drugie to scinam tylko po pijaku a wczoraj bylo tylko wino do kolacji i dwa sznapsy w barze :(
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:53
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Zaczynam nabierac podejrzen, ze lecisz na mnie i chcesz mi dac ale jestes niewy
                                                    > starczajaco wyemancypowana i boisz sie wyjsc na latwa :/

                                                    No nie, Wont rwie na wyemancypowana :) Mabelle jest sexmasterka, zadnego wyemancypowania jej nie brakuje.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:09
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > No nie, Wont rwie na wyemancypowana :) Mabelle jest sexmasterka, zadnego wyeman
                                                    > cypowania jej nie brakuje.
                                                    ------
                                                    Bez przesady... Drocze sie tylko. Poza tym jestem chujowy w robieniu minety :(
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:26
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Bez przesady... Drocze sie tylko. Poza tym jestem chujowy w robieniu minety :(

                                                    Nie szkodzi Wont, zalatwimy jak bog przykazal, a pocieranie lechtaczki zostawmy dziewczynkom i ich pluszowym misiom ;-)
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 07:48
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > Nie szkodzi Wont, zalatwimy jak bog przykazal, a pocieranie lechtaczki zostawmy
                                                    > dziewczynkom i ich pluszowym misiom ;-)
                                                    ------
                                                    Jak Bog przykazal? Znaczy jak? Nie bedzie lodzika, lizania tylka i anala?! Musisz jeszcze popracowac nad wyemancypowaniem :/
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:28
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Bez przesady... Drocze sie tylko. Poza tym jestem chujowy w robieniu minety :(

                                                    Ee tam, przeciez robisz nawet umazany krwia. Nawet ja sobie tego nie wyobrazam. Co za debil wymyslil okres ;(
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 07:51
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Ee tam, przeciez robisz nawet umazany krwia. Nawet ja sobie tego nie wyobrazam.
                                                    > Co za debil wymyslil okres ;(
                                                    -------
                                                    Jak mechanik ujebie sie smarem to nie znaczy, ze dobrze samochod zrobil ;)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 10:20
                                                    wont2 napisał:
                                                    > Jak mechanik ujebie sie smarem to nie znaczy, ze dobrze samochod zrobil ;)

                                                    Coś w tym jest. Mój mechanik - super przystojniak, w ubraniu roboczym.Mrauu. Przeleciałabym go w tym warsztacie. Na kawie jego urok znikł:((
                                                  • lybbla Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:28
                                                    wont2 napisał:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > > No nie, Wont rwie na wyemancypowana :) Mabelle jest sexmasterka, zadnego
                                                    > wyeman
                                                    > > cypowania jej nie brakuje.
                                                    > ------
                                                    > Bez przesady... Drocze sie tylko. Poza tym jestem chujowy w robieniu minety :(

                                                    To zupełnie tak jak Kitka w jej dawaniu. Stukaj w okienko. :)
                                                    I skąd Ci się nagle u licha ta mineta wzięła?
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:47
                                                    lybbla napisał:

                                                    > I skąd Ci się nagle u licha ta mineta wzięła?

                                                    Ze statystyk. Nade mna tez jeden wybrzydzal, ze orgazmy od wsadzania to nie to co lubi najbardziej. Chyba sie w zyciu za duzo nalizal ;-)


                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 07:53
                                                    lybbla napisał:

                                                    > I skąd Ci się nagle u licha ta mineta wzięła?
                                                    ------
                                                    Slowo daje, nie pamietam. Jakos tak ty i mabelle kojarzycie mi sie z dlugimi minetami i tantra :)
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:48
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Dziewczyna od
                                                    > Drugiego zainicjowała rozmowę i gadała, dziewczyna o Wonta inicjowała różne no
                                                    > we etapy podczas wspólnie spędzonego wieczoru. Sytuacje mocno różne.

                                                    O nienie, dziewczyna od drugiego gadała pół na pół, bo drugi pilnował proporcji. "Inicjowała rózne nowe etapy", orzeszkami drugiego karmiła, badała czy dobrze góry zna, czy czesto jeździ, dopytywała o takie tam krakowskie sprawy (ona nie z Krakowa). Drugi wie wszytko o jej doktoracie, natomiast ona nic o pracy drugiego, bo choć pytała trzy razy to zręcznie manewrując zmieniał temat :))
                                                    OK, na powaznie, No nie kumacie wogóle o czym tłumaczymy z mabelle. Gdyby nie różnica wieku, to nie było by żadnego problemu, żebym miał jej numer telefonu i był już po spacerze po Krakowie (miała wracając z Zakopanego na dzien sie zatrzymać) "pokazując" jej te rzeczy o które pytała. Co i też wcale nie znaczy że miałaby od razu ochotę na seks, nawet uważam to za niedorzeczne, w takim kontekście. Co nie znaczy że bedąc na miejscu tej "Austriaczki", w kontekście korporacyjnym, z doświadczeiami (dobrze pamietam że dziwczyna od wonta to 30+?) nie podjeła by gry takiej jak podjęła Austriaczka. Z powodu "bo tak się robi" a nie z powodu "emancypacji".
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:59
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    Gdyby nie r
                                                    > óżnica wieku, to nie było by żadnego problemu, żebym miał jej numer telefonu i
                                                    > był już po spacerze po Krakowie (miała wracając z Zakopanego na dzien sie zatrz
                                                    > ymać) "pokazując" jej te rzeczy o które pytała.

                                                    A Tobie roznica wieku przeszkadza? Jaka dokladnie?
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:07
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > A Tobie roznica wieku przeszkadza? Jaka dokladnie?

                                                    Mężczyznom różnica in minus wogóle nie przeszkadza, kobietom in plus przeszkadza :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:33
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Mężczyznom różnica in minus wogóle nie przeszkadza, kobietom in plus przeszkadz
                                                    > a :)

                                                    Aha czyli nie tknales jej ze wzgledu na nia (jesli dobrze zrozumialam, mogam nie zrozumiec gdyz zaczelam pic ale jak widac jestem lagodna jak baranek ;)
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:02
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Skad wiesz ze inna, skoro ani jedna ani druga nie zakonczyla sie seksem?
                                                    -----
                                                    Hola hola, nie przesadzajmy z ta cala emancypacja, ze jak nie ma gola to spotkanie niewazne :) No przeciez jest roznica pomiedzy zwykla rozmowa a flirtem. A poza tym ja ja jeszcze moze przelece, a nudziarz nawet numeru telefonu nie wzial :P
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:10
                                                    wont2 napisał:

                                                    > mabelle2000 napisała:
                                                    >
                                                    > > Skad wiesz ze inna, skoro ani jedna ani druga nie zakonczyla sie seksem?
                                                    > -----
                                                    > Hola hola, nie przesadzajmy z ta cala emancypacja, ze jak nie ma gola to spotka
                                                    > nie niewazne :) No przeciez jest roznica pomiedzy zwykla rozmowa a flirtem. A p
                                                    > oza tym ja ja jeszcze moze przelece, a nudziarz nawet numeru telefonu nie wzial
                                                    > :P

                                                    A po co mi kolejny numer telefonu? ja już nie kolekcjonuję "może".
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:16
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > A po co mi kolejny numer telefonu? ja już nie kolekcjonuję "może".
                                                    -----
                                                    Rozumiem, ze juz skompletowales swoj harem :)
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:44

                                                    > A po co mi kolejny numer telefonu? ja już nie kolekcjonuję "może".

                                                    Czyli zrezygnowałeś z flirtu na rzecz "ściągam majtki, ma pan 5 minut"? ;-)
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:52
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    >
                                                    > > A po co mi kolejny numer telefonu? ja już nie kolekcjonuję "może".
                                                    >
                                                    > Czyli zrezygnowałeś z flirtu na rzecz "ściągam majtki, ma pan 5 minut"? ;-)

                                                    Na rzecz długiej rozmowy z bardzo interesujacą inteligentną osobą, o urodzie przeciętnej i nie w moim typie, ale mnie by to jak coś, nie przeszkadzało. Palec serdeczny miała dłuższy, umysł ścisły, mgr inż z wykształcenia, wszystko się zgadza ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:13
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Hola hola, nie przesadzajmy z ta cala emancypacja, ze jak nie ma gola to spotka
                                                    > nie niewazne :) No przeciez jest roznica pomiedzy zwykla rozmowa a flirtem. A p
                                                    > oza tym ja ja jeszcze moze przelece, a nudziarz nawet numeru telefonu nie wzial
                                                    > :P

                                                    Slusznie Wont, tylko potem nie placz, ze te ktore Ci nie daly, ba, te ktore nawet nie zagaily, to ze strachu, zeby nie wyjsc na latwe :-D
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:20
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Slusznie Wont, tylko potem nie placz, ze te ktore Ci nie daly, ba, te ktore naw
                                                    > et nie zagaily, to ze strachu, zeby nie wyjsc na latwe :-D
                                                    --------
                                                    No co ty? Wszystkie na mnie leca i chca mi dac tylko sie boja wyjsc na latwe. To chcialas uslyszec? Zadowolona? :)
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 12:53
                                                    "Hola hola, nie przesadzajmy z ta cala emancypacja, ze jak nie ma gola to spotkanie niewazne :) No przeciez jest roznica pomiedzy zwykla rozmowa a flirtem. A poza tym ja ja jeszcze moze przelece, a nudziarz nawet numeru telefonu nie wzial :P"

                                                    Tylko sie pilnuj! Pamietaj, ona jakies 30+ na pewno chce Cie zlapac na dziecko! Wbrew pozorom te wyemancypowane tez dotyka biologia :))
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:50
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Odpowiedź była mi potrzebna do ostatecznaego ustalenia, że aseksualna zaczepka
                                                    > pani i twoje pozbawione erotyzmu sympatycze dialogowanie z tą .miłą panią w aut
                                                    > obusie to inna kategoria niż trącący erotyzmem wieczór Wonta z Austriaczką i ja
                                                    > kiekolwiek porównania są z dupy wzięte.

                                                    Dla ciebie co raz wiecej rzeczy jest z dupy wziete. Jeszcze rok-dwa temu dało się z Tobą w miarę normalnie gadać. Język Ci sie też powaznie zwulgaryzowała, albo towarzystwo zmieniłaś codzienne i przesiąkłaś, czyli podatna jesteś na sugestie, albo wprowadzasz na porzeby forum stylizację, czyli jesteś nieautentyczna.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:54
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Odpowiedź była mi potrzebna do ostatecznaego ustalenia, że aseksualna zac
                                                    > zepka
                                                    > > pani i twoje pozbawione erotyzmu sympatycze dialogowanie z tą .miłą panią
                                                    > w aut
                                                    > > obusie to inna kategoria niż trącący erotyzmem wieczór Wonta z Austriaczk
                                                    > ą i ja
                                                    > > kiekolwiek porównania są z dupy wzięte.
                                                    >
                                                    > Dla ciebie co raz wiecej rzeczy jest z dupy wziete. Jeszcze rok-dwa temu dało s
                                                    > ię z Tobą w miarę normalnie gadać. Język Ci sie też powaznie zwulgaryzowała, al
                                                    > bo towarzystwo zmieniłaś codzienne i przesiąkłaś, czyli podatna jesteś na suges
                                                    > tie, albo wprowadzasz na porzeby forum stylizację, czyli jesteś nieautentyczna.

                                                    No dobra, a jakieś ustosunkowanie się domojego postu będzie?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:05
                                                    .
                                                    >
                                                    > Dla ciebie co raz wiecej rzeczy jest z dupy wziete. Jeszcze rok-dwa temu dało s
                                                    > ię z Tobą w miarę normalnie gadać. Język Ci sie też powaznie zwulgaryzowała, al
                                                    > bo towarzystwo zmieniłaś codzienne i przesiąkłaś, czyli podatna jesteś na suges
                                                    > tie, albo wprowadzasz na porzeby forum stylizację, czyli jesteś nieautentyczna.

                                                    Zawsze rzucałam miesem, ale kilka lat temu na forum nie było takiego zwulgaryzowania języka, więc się ograniczałam. Teraz wrzuciłam na luz, jestem sobą. Rozmawia się ze mną tak samo, bo poza formą nic się nie.zmieniło. Ty za to kilka lat temu nie byłeś takim zajadłym i złośliwym marudą. To już zmiana w treści.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:15
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Zawsze rzucałam miesem, ale kilka lat temu na forum nie było takiego zwulgaryzo
                                                    > wania języka, więc się ograniczałam.

                                                    No to z tego wniosek że wtedy byłaś nieautentyczna z potrzeby dostosowania się do średniej forumowej.

                                                    > Ty za to kilka lat
                                                    > temu nie byłeś takim zajadłym i złośliwym marudą. To już zmiana w treści.

                                                    Nie, byłem jeszcze gorszym "marudą", kicia może zaświadczyć ;) (kitty, pamiętasz maseczke z ogórków?) ale Ty wtedy nie byłaś tak drażliwa jak teraz.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:32
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > aandzia43 napisała:
                                                    >
                                                    > > Zawsze rzucałam miesem, ale kilka lat temu na forum nie było takiego zwul
                                                    > garyzo
                                                    > > wania języka, więc się ograniczałam.
                                                    >
                                                    > No to z tego wniosek że wtedy byłaś nieautentyczna z potrzeby dostosowania się
                                                    > do średniej forumowej.

                                                    Wniosek manipulanta celowo mylącego treść z formą? Ależ proszę bardzo :-D


                                                    >
                                                    > > Ty za to kilka lat
                                                    > > temu nie byłeś takim zajadłym i złośliwym marudą. To już zmiana w treści
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Nie, byłem jeszcze gorszym "marudą", kicia może zaświadczyć ;) (kitty, pamiętas
                                                    > z maseczke z ogórków?) ale Ty wtedy nie byłaś tak drażliwa jak teraz.

                                                    Rzadko zdarzały ci się te jazdy, które teraz są codziennością. Dodatkowo żadne z tych rzadkich zagrań nie sprzęgło się ze mną. Gdyby tak bylo byłabm tak samo "drażliwa" jak teraz ;-)
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 00:47
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Nie, byłem jeszcze gorszym "marudą", kicia może zaświadczyć ;) (kitty, pamiętas
                                                    > z maseczke z ogórków?) ale Ty wtedy nie byłaś tak drażliwa jak teraz.

                                                    Pamietam jak sie wkurzylam o tego ogorka. Ale ja sie od zawsze Ciebie balam, bo mi sie wydawalo, ze jestes psychiatra i chyba z kilka razy Cie pytalam jaki zawod uprawiasz, a Ty sie odzegnywales od psychiatry ale Ci nie wierzylam ;-) Komedia. W kazdym razie przyjelam strategie, ze bede chodzic wokol Ciebie na paluszkach i chyba sie sprawdzilo, co?
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 01:21

                                                    >
                                                    > Pamietam jak sie wkurzylam o tego ogorka. Ale ja sie od zawsze Ciebie balam, bo
                                                    > mi sie wydawalo, ze jestes psychiatra i chyba z kilka razy Cie pytalam jaki za
                                                    > wod uprawiasz, a Ty sie odzegnywales od psychiatry ale Ci nie wierzylam ;-) Kom
                                                    > edia. W kazdym razie przyjelam strategie, ze bede chodzic wokol Ciebie na palus
                                                    > zkach i chyba sie sprawdzilo, co?
                                                    >

                                                    Kicia, po co chodzisz na paluszkach wokół ludzi, którzy są wobec ciebie złośliwi? Abstrahując od Drugiego i jakiegoś ogórka.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:29
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Kilka dni temu w autobusie do Zakopanego przysiadła się do mnie młoda kobieta i
                                                    > zapytała czy możemy rozmawiać, czy mi to nie bedzie przeszkadzało. Odłozyłem
                                                    > książke (bo taki miałem plan na podróż) i przegadaliśmy 3,5 godziny (bo korek n
                                                    > a Zakopiance). O architekturze, o górach, o Turcji, o Włoszech, o krokusach w C
                                                    > hochołowskiej :) Też mi do głowy nie przyszło, że to łatwa, wyemancypowana kobi
                                                    > eta była :D Myslałem że tylko pogodna, otwarta, inteligentna.
                                                    -------
                                                    Po tematach widze, ze skrzylo miedzy wami jak w Nowej Hucie! :)
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:44
                                                    wont2 napisał:

                                                    > Po tematach widze, ze skrzylo miedzy wami jak w Nowej Hucie! :)

                                                    O to to, dokładnie o to mi chodzi :D
                                                    Nawet miałem taką myśl żeby temat wrzucić inny, bo lubię patrzeć jak młodzież się miesza, ale nie opłacało mi się. NAprawdę rozmowa sprawiała i mnie i jej przyjemniość, nawet wspomniała że poprzednio jechała z kimś z kim nie było o czym gadać.
                                                    Wiesz wont gdzie popełniasz błąd w rozumowaniu? i dlaczego ten przykład z Austriaczką niczego nie ilustruję? bo nie bierzesz pod uwagę kontekstu. Ja ci proponuję eksperyment, idź do kolejki do internisty i próbuj poflirtować.
                                                • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 20:26
                                                  mabelle2000 napisała:

                                                  > Czekaj, czekaj, czy to znaczy, ze w Polsce jak zagaje obcego mezczyzne, to zaws
                                                  > ze bedzie miec to podtekst seksualny, z sugerowana opcja " latwa " ? No niesam
                                                  > owite. To jakies bajki z mchu i paproci.

                                                  Jak Ty zagaisz (z naciskiem na Ty) to będzie miało podtekst seksualny, nic na to nie poradzisz. Niestety za wygląd trzeba płacić :P Nie oznacza to łatki `łatwa' tylko `kontaktowa'.
                                                • wont2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:24
                                                  mabelle2000 napisała:

                                                  > wont2 napisał:
                                                  >
                                                  > > Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na
                                                  > inicj
                                                  > > atywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego
                                                  > potrze
                                                  > > ba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezc
                                                  > zyzn.
                                                  >
                                                  > Czekaj, czekaj, czy to znaczy, ze w Polsce jak zagaje obcego mezczyzne, to zaws
                                                  > ze bedzie miec to podtekst seksualny, z sugerowana opcja " latwa " ? No niesam
                                                  > owite. To jakies bajki z mchu i paproci.
                                                  ------
                                                  Nie, nie znaczy. Nie wiem skad ta przedziwna interpretacja :)
                                              • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 20:01
                                                wont2 napisał:

                                                > Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na inicj
                                                > atywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego potrze
                                                > ba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezczyzn.
                                                > Im wiecej w Polsce takich jak ty, tym mniej takich jak ona ;)

                                                Kitty Ci pisała niedawno gdzie jest dziura w twoim rozumowaniu o tym.
                                                Gdyby tak było jak piszesz, to kobiety na terapii przeciwlękowej nabierały by chęci, a jest, odwrotnie, mają jeszcze bardziej na seks wyjebane, polecam lekturę forum nerwice.com ;)
                                                P.S. Ta Austriaczka jakie ma palce?
                                              • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:05
                                                wont2 napisał:

                                                > Chodzilo mi raczej o to, ze wyemancypowana kobieta moze pozwolic sobie na inicj
                                                > atywe, bo nie boi sie, ze bedzie zaklasyfikowana jako "latwa". A do tego potrze
                                                > ba zmiany mentalnosci - zarowno kobiet jak i, przede wszystkim, nas, mezczyzn.
                                                > Im wiecej w Polsce takich jak ty, tym mniej takich jak ona ;)

                                                Przede wszystkim zmiany mentalności kobiet Wont. Z męskimi samcami damy sobie radę.
                                            • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 19:38
                                              Tez nie zrozumialam tej istoty wyemancypowania, nawet dzieki przykladowi. Chyba sobie wygoogluje w wolnej chwili. Chodzi o wychodzenie z inicjatywa? Ja ostatnio zaprosilam 'na kawe' jedna kobiete z podteksem seksualnym, zreszta bylam na nago czy pol nago jak zapraszalam i bylam pewna, ze sie podobam ale sie nie zgodzila i szlag trafil moje wyemancypowanie :)
                              • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:38
                                wont2 napisał:
                                > No właśnie. "Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo". Kluczowe jest słowo "sk
                                > oro". Nie widzisz sprzeczności w swoim pomstowaniu na "naturę" kobiety, która k
                                > aże im dawać dupska w zamian za coś (miłość, zaangażowanie, uczucia, szacunek,
                                > pieniądze) z jednoczesną krytyką emancypacji kobiet, której jednym z błogosławi
                                > onych skutków jest to, że w końcu zaczynają dawać dupska za darmo, dla samej zw
                                > iązanej z tym przyjemności? :)

                                Błagam Cię wont- przecież że nie widzi. Nie widzi w tysiącu innych sytuacji. Świat podzielił, poszatkował, poukładał byle gdzie. Mnie dziwi gdy ktoś w Polsce widzi. Jak można widzieć przy katolickim wychowaniu?
                                • urquhart Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 11:59
                                  zawle napisała:

                                  > wont2 napisał:
                                  > > No właśnie. "Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo". Kluczowe jest sło
                                  > wo "sk
                                  > > oro". Nie widzisz sprzeczności w swoim pomstowaniu na "naturę" kobiety, k
                                  > tóra k
                                  > > aże im dawać dupska w zamian za coś (miłość, zaangażowanie, uczucia, szac
                                  > unek,
                                  > > pieniądze) z jednoczesną krytyką emancypacji kobiet, której jednym z błog
                                  > osławi
                                  > > onych skutków jest to, że w końcu zaczynają dawać dupska za darmo, dla sa
                                  >
                                  > Błagam Cię wont- przecież że nie widzi. Nie widzi w tysiącu innych sytuacji. Św
                                  > iat podzielił, poszatkował, poukładał byle g

                                  To ciebie nie interesuje gdzie widzę bo mnie już zaszufladkowaś w katolickim wychowaniu.
                                  Rozszerzę, Wont postuluje żeby wszystkie kobiety traktowały seks po męsku, dawały za darmo w wyemancypowaniu. Zawle się w tym odnajdujesz, a ja twierdzę że owszem takie przedyspozycje mają te nieliczne z testosteronowo kształowanym mózgiem i interesuje mnie jak je rozpoznać (palce itp) zamiast postulować życzeniowo że cały swiat powinien być taki.
                                  Interesuje mnie opis zjawisk rzeczywistości a nie tworzenie życzeniowej rzeczywistosci jaki chciałbym żeby swiat był. To prowadzi do rozczarowań jedynie, i do poczucia owego Wyruchania .
                                  Czy w drugą strone jak wykastrowani genterowo i kontrolowani powinni być ulegli meżczyźni.
                                  Żeby stworzyć model Win Win trzeba szukać rzeczywistych machanizmów nagrody, motywacji, potrzeb a nie rozbudowywać te życzeniowe.
                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 12:24
                                    urquhart napisał: > To ciebie nie interesuje gdzie widzę bo mnie już zaszufladkowaś w katolickim wy
                                    > chowaniu.

                                    O nie...ja bardzo szanuję ludzi wierzących. Nie znoszę udawaczy, naklejkowców i wszelkiej maści pojebańców.

                                    > Rozszerzę, Wont postuluje żeby wszystkie kobiety traktowały seks po męsku, dawa
                                    > ły za darmo w wyemancypowaniu.

                                    Rozszerzę. Cudze wizje mojej seksualności są ciekawym materiałem do pogadania, nie mają jednak wpływu na to jak ja się chcę realizować.

                                    Zawle się w tym odnajdujesz, a ja twierdzę że ow
                                    > szem takie przedyspozycje mają te nieliczne z testosteronowo kształowanym mózgi
                                    > em i interesuje mnie jak je rozpoznać (palce itp) zamiast postulować życzeniowo
                                    > że cały swiat powinien być taki.

                                    A ja myślę że Ty gówno wiesz. Te kobiety które bzykają się z wieloma facetami są zbiorem wielu różnych typów kobiet. Ty szukasz dłuższych palców, a nie typu seksualnego.

                                    > Interesuje mnie opis zjawisk rzeczywistości a nie tworzenie życzeniowej rzeczyw
                                    > istosci jaki chciałbym żeby swiat był. To prowadzi do rozczarowań jedynie, i do
                                    > poczucia owego Wyruchania .

                                    Ale w takim życzeniowym się poruszasz. Ja buduję wokół siebie świat taki jakim chciałabym żeby był. Dlatego chętnie się z kimś prześpię, ale nie chcę być wyruchana.

                                    > Czy w drugą strone jak wykastrowani genterowo i kontrolowani powinni być ulegli
                                    > meżczyźni.
                                    > Żeby stworzyć model Win Win trzeba szukać rzeczywistych machanizmów nagrody, mo
                                    > tywacji, potrzeb a nie rozbudowywać te życzeniowe.

                                    Najpierw musisz poznać siebie, żeby wiedzieć czego rzeczywiście chcesz i czego chcesz szukać. No chyba że nie o to chodzi?
                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 20:42
                                    Urquhart napisał
                                    >Rozszerzę, Wont postuluje żeby wszystkie kobiety traktowały seks po męsku, dawały za darmo w wyemancypowaniu. Zawle się w tym odnajdujesz, a ja twierdzę że owszem takie przedyspozycje mają te nieliczne z testosteronowo kształowanym mózgiem i interesuje mnie jak je rozpoznać (palce itp) zamiast postulować życzeniowo że cały swiat powinien być taki.
                                    Interesuje mnie opis zjawisk rzeczywistości a nie tworzenie życzeniowej rzeczywistosci jaki chciałbym żeby swiat był. To prowadzi do rozczarowań jedynie, i do poczucia owego Wyruchania .<

                                    Urqu, Ciebie interesuje zapis zjawisk rzeczywistości i tłumaczenie jej praw wyłącznie w tym wąskim wycinku, który sobie kiedyś tam zadałeś i wciąż próbujesz opierać się na tymże, wyciągać wnioski i rzucać je w przestrzeń, jako te niezmiennie sprawdzające się. No choćby ta obsesja palców - bo to jest Twoją obsesją, gdyby rzeczywiście brać te obserwacje pod uwagę, to wystarczyłoby podczas randek pokazać swoją dłoń, żeby stwierdzić, że ona przeszła test i nadaje się do związku, do życia, do ruchania? Do czego tak właściwie? A co z tymi, które nie przeszły - wyjebać w niebyt? I nie dawać im szans na związek,albo wykluczyć mężczyzn, którzy właśnie sprawdzają się w życiu rodzinnym, a niekoniecznie seks stawiają na piedestale? Ludzie i tak się dobiorą jak chcą, błędów nie da się wystrzeć, choćbyś nie wiadomo jak się starał przekonywać i udowadniać swoją rację.
                                    • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 20:50
                                      Naiwna ninek...urgu żonę już ma:))
                                      • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 21:06
                                        zawle napisała
                                        >Naiwna ninek...urgu żonę już ma:))<

                                        No toteż tym bardziej się dziwię. Komuż on ten kaganek oświaty tak usilnie chce nieść, no komuż? Ludziom w okolicach 40, po przejściach i którzy sami zagospodarowują sobie swoje poletko w sposób im pasujący, na zasadzie uprawy swojego ogródka? Zwłaszcza że sam w szczęśliwym związku, i że gratyfikują go rzeczy, które nie wiem, czy gratyfikują choćby jakiś procent z tych piszących tutaj? ;)Urqu, może czas stworzyć swój własny kanał, z poradami, jak najbardziej, dla tych młodych, wchodzących w życie, żeby wiedzieli, na czym się nie sparzyć, tak jak na przykład ta sexmasterka? - będę pierwsza, która kliknę, po starej znajomości ;)
                                        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 22:20
                                          ninek04 napisała:
                                          > U
                                          > rqu, może czas stworzyć swój własny kanał, z poradami, jak najbardziej, dla tyc
                                          > h młodych, wchodzących w życie, żeby wiedzieli, na czym się nie sparzyć, tak ja
                                          > k na przykład ta sexmasterka? - będę pierwsza, która kliknę, po starej znajomoś
                                          > ci ;)

                                          Goscinnie moglby wystapic Marek i pokazac Sowe ;)
                                          • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 22:40
                                            sabat 3napisal

                                            <Goscinnie moglby wystapic Marek i pokazac Sowe ;)<
                                            No i wychodzi na to, że Marek miał nosa z tym promowaniem " poka,poka Sowe ";) Teraz już wiadomo, o co chodzi z tą całą promocją Sowy ;).
                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 03.05.17, 04:21

                                    > Rozszerzę, Wont postuluje żeby wszystkie kobiety traktowały seks po męsku, dawa
                                    > ły za darmo w wyemancypowaniu.

                                    Wont niczego takiego nie postuluje, zmyslasz. Sądzisz, że nie pamiętamy co było dwa posty wyżej? Cieszy się chłopak że w końcu mogą babki dawać tak jak lubią czyli dla przyjemności, a on się może na te przyjemności załapać. Nic nie pisał o wszystkich. Myślisz, że go wszystkie interesują? ;-) Chyba raczej tylko te z temperamentem niezależnym od gorączki tykającego zegara.

                                    Zawle się w tym odnajdujesz, a ja twierdzę że ow
                                    > szem takie przedyspozycje mają te nieliczne z testosteronowo kształowanym mózgi
                                    > em i interesuje mnie jak je rozpoznać (palce itp

                                    Po co ci to? Przecież masz żonę. Z dłuższym serdecznym, więc wszystko się zgadza. Do swingu? A to inne przychodzą? Czy do romansów? I co zrobią urquharty z tymi androgynicznymi jak w końcu uda się.zwalczyć demona "równouprawnienia" czyli de facto zamknąć baby, jedne w domach inne w burdelach? Te androgyniczne pójdą do burdeli jak tygrysy do cyrku? Lubisz władzę nad zwierzętami, prawda? :-P Całe twoje uwielbienie dla żeńskiego pierwiastka i kobiecej energii to ekscytacja podczas wywijania bacikiem wewnątrz klatki z wytresowanym tygrysem.
                                    A w ogóle to piękna noc :-)
                                    • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 01:15
                                      aandzia43 napisała:

                                      > Po co ci to? Przecież masz żonę. Z dłuższym serdecznym, więc wszystko się zgadz
                                      > a. Do swingu? A to inne przychodzą? Czy do romansów?

                                      Nigdy nie podawal, ze ma dluzszy serdeczny. A w ogole nie podejrzewalam Cie o prowadzenie dyskusji jak u Ninek 'skoro nie planuje juz zwiazku, to po co bede sobie zawracac glowe zrozumieniem mechanizmow relacji damsko-meskich'. Typowe damskie myslenie: jak cos nie jest uzyteczne, to natychmiast nalezy to porzucic, a jak ktos nie porzuca, to zjeb. Przypomina mi sie ekspedientka w sklepie podajaca kielbase 'a do czego pani ta kielbaska?' I piekne odbicie pileczki przez moja kumpele 'a w dupe sobie chce wsadzic'. ;-) A jak nawet przychodza do swingu, to chyba wyemancypowane jak Triis przychodza, nie? No przeciez Ty nie pojdziesz i ja tez nie. Doemancypowac sie do tego jeszcze powaznie musze. Obawiam sie, ze zycia mi nie starczy ;)
                                      • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 01:44
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > Nigdy nie podawal, ze ma dluzszy serdeczny.

                                        Wręcz przeciwnie z kontekstu wynika, że nie ma.
                                        I dlatego na forum poluje na te z dłuższym serdecznym.
                                        • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 02:49
                                          lybbla napisał:

                                          > Wręcz przeciwnie z kontekstu wynika, że nie ma.
                                          > I dlatego na forum poluje na te z dłuższym serdecznym.

                                          Na forum panie nie przyznaja sie do dluzszych serdecznych za to przyznaja sie do rownych wskazujacego z serdecznym albo dluzszego tylko u jednej reki. Inna rzecz, ze Urqu ze swoja wiedza bez problemu moze miec pania z kazdym ukladem palcow, tak jak w posiadanie wszedl swojej goracej zony z rownym palcami (z ostatnich zapisow, specjalnie zwrocilam uwage) wiec troche za bardzo upraszczacie zeby nie powiedziec spraszczacie temat.
                                          • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 06:07
                                            urquhart napisał
                                            >Inna rzecz, ze Urqu ze swoja wiedza bez problemu moze miec pania z kazdym ukladem palcow, tak jak w posiadanie wszedl swojej goracej zony z rownym palcami (z ostatnich zapisow, specjalnie zwrocilam uwage) wiec troche za bardzo upraszczacie zeby nie powiedziec spraszczacie temat.<

                                            Tylko, czy wszystkie panie, jak leci, byłyby zainteresowane? No nie wiem, skąd ta Twoja pewność. No to się zgłaszaj jako pierwsza, w końcu Urqu sam mówił, że ani Ty, ani On z tego miejsca już więcej pozytywnej energii, ani pozytywnych emocji nie zaczerpnięcie , skoro baby wzięły się za epatowanie przemocowcami i wszystko co złe na tych chłopów zwalają.
                                          • stokrotka_a Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 07:54
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > Inna rz
                                            > ecz, ze Urqu ze swoja wiedza bez problemu moze miec pania z kazdym ukladem palc
                                            > ow, tak jak w posiadanie wszedl swojej goracej zony z rownym palcami (z ostatni
                                            > ch zapisow, specjalnie zwrocilam uwage) wiec troche za bardzo upraszczacie zeby
                                            > nie powiedziec spraszczacie temat.

                                            kitty, przecież to ty sama "spraszczasz" temat, bo to, że urqu mógłby mieć ciebie nie oznacza, że mógłby mieć bez problemu panią "z każdym układem palców". Nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków na podstawie swojego niewątpliwego uwielbienia dla zdecydowanie wątpliwej wiedzy urqu. :-)
                                            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 08:00
                                              stokrotka_a napisała:

                                              > Ni
                                              > e wyciągaj zbyt daleko idących wniosków na podstawie swojego niewątpliwego uwie
                                              > lbienia dla zdecydowanie wątpliwej wiedzy urqu. :-)

                                              Przede wszystkim - sama wiedza bardzo rzadko wystarczy by zdobyc czyjes zainteresowanie i pozadanie. Czesciej jest to wiedza pozwalajaca stwierdzic dlaczego dana kobieta sie mna NIE interesuje ;)
                                            • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 16:29
                                              Mnie nie moze miec ani Urqu ani inny pan, w zasadzie zaden, bo ja moja droga seksu od circa 2 lat albo dluzej, juz nie pamietam, zaokragle dla wygdy, ze od 40stki w ogole nie uprawiam i nie planuje. Grzebanie w zyciu intymnym Urqu nic nie dowodzi ani nic nie wnosi do dyskusji. Dzieki Jego wiedzy ja wreszcie, po wielu, wielu latach przejsc, zrozumialam zachowanie swojego ojca i moglam sie z nim poukladac we wlasnej glowie, co jest kluczowe do osiagniecia szczescia w moim wlasnym doroslym zyciu oraz ograniczenie przenoszenia wlasnych zranien na syna. Ta wiedza jest dla mnie bezcenna. Sprowadzanie kazdej dyskusji do jebania (kto kogo posuwa) poczytuje za ograniczenie. Z ograniczonymi nie chce mi sie gadac, bo ja chce z rozmowy czerpac inspiracje, a Urqu jest jednym z niewielu, ktory inspiruje. W zasadzie nie boje sie powiedziac, ze dzieki jego wiedzy o mezczyznach i relacjach damsko-meskich, ktora posluzyla mi do pogodzenia sie z ojcem, odmienilam swoje zycie. Wroc, odmianiam. Bede Mu za to dozgonnie wdzieczna. A Ty mozesz patrzyc na Niego, czytac co pisze i nie widziec w tym nic wartosciowego i wcale mnie to nie dziwi, bo tak jestes uwarunkowana. Moze po prostu nie czytaj, przewijaj. Ja stosuje i polecam. Paniom przy okazji zycze zeby spotkaly na swojej drodze czlowieka, dzieki ktoremu beda w stanie chocby zrozumiec swoich wlasnych mezow. Tobie nie zycze nic, bo Ty sie chyba zawezilas do bab wiec najlepiej przewijaj chlopow i chlopolubnych ;)
                                              • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 20:30
                                                hello - kitty 2 napisała
                                                >Z ograniczonymi nie chce mi sie gadac, bo ja chce z rozmowy czerpac inspiracje, a Urqu jest jednym z niewielu, ktory inspiruje. W zasadzie nie boje sie powiedziac, ze dzieki jego wiedzy o mezczyznach i relacjach damsko-meskich, ktora posluzyla mi do pogodzenia sie z ojcem, odmienilam swoje zycie. Wroc, odmianiam<

                                                Ale Twoja inspiracja na co się przełożyła, jakaż to odmiana życia Ci się przydzarzyla, poza tą, że po latach klepania fuch w końcu załapaś się na stałą posadę, o której tu trąbiłaś wszem i wobec? Oczywiście, to ważne, to wzmacnia i inspiruje, ale czy to aż taka wielka odmiana? Poza zarabianiem kapuchy i posiadaniem poczucia, że w końcu cię stać, na przykład na opłacenie kursu jazdy konnej? Tyle wyciągnęłaś z tych nauk Urgu dla siebie? A Twoja odmiana polega na tym jak uzyskać szczęście wyzbywając się tego wszystkiego, co daje udana, bliska relacja erotyczna, emocjonalna z drugim człowiekiem, mężczyzną? - No nie wciskaj kitu, Kitty. Na czym polega Twoja odmiana? - Kitty, ascetka, no chyba że tak ;)
                                                • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 20:54
                                                  ninek04 napisała:

                                                  > Ale Twoja inspiracja na co się przełożyła, jakaż to odmiana życia Ci się przydz
                                                  > arzyla, poza tą, że po latach klepania fuch w końcu załapaś się na stałą posadę
                                                  > , o której tu trąbiłaś wszem i wobec? Oczywiście, to ważne, to wzmacnia i insp
                                                  > iruje, ale czy to aż taka wielka odmiana? Poza zarabianiem kapuchy i posiadani
                                                  > em poczucia, że w końcu cię stać, na przykład na opłacenie kursu jazdy konnej?
                                                  > Tyle wyciągnęłaś z tych nauk Urgu dla siebie? A Twoja odmiana polega na tym jak
                                                  > uzyskać szczęście wyzbywając się tego wszystkiego, co daje udana, bliska relac
                                                  > ja erotyczna, emocjonalna z drugim człowiekiem, mężczyzną? - No nie wciskaj kit
                                                  > u, Kitty. Na czym polega Twoja odmiana? - Kitty, ascetka, no chyba że tak ;)

                                                  Zaczynasz mnie wkurwiac Ninek. Dla mnie jako osoby pokrzywdzonej w dzicienstwie bylo kluczowe i najwazniejsze przywrocenie/ustalenie dobrej relacji z najwazniejsza osoba mojego zycia - z moim ojcem. To zawdzieczam Urqu (dziekuje Ci serdecznie Urqu), a teraz moge wyjsc z tego punktu i dopiero uczyc sie jak zyc.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:06
                                                    hello - kitty 2 napisała
                                                    >Zaczynasz mnie wkurwiac Ninek. Dla mnie jako osoby pokrzywdzonej w dzicienstwie bylo kluczowe i najwazniejsze przywrocenie/ustalenie dobrej relacji z najwazniejsza osoba mojego zycia - z moim ojcem. To zawdzieczam Urqu (dziekuje Ci serdecznie Urqu), a teraz moge wyjsc z tego punktu i dopiero uczyc sie jak zyc.<

                                                    Ale tę relację z ojcem ułożyłaś sobie jeszcze wtedy gdy on jeszcze żył, czy wówczas, gdy już go nie było? Bo wtedy, gdy drugiej osoby już nie ma, to chyba trudno o ułożenie jakichkolwiek relacji.? Ja też nie mam ułożonych relacji z moimi rodzicami, to, co było niewypowiedziane kiedyś w przeszłości, już nigdy nie zostanie wypowiedziane, wyjaśnione i wybebeszone, teraz po prostu jest inny etap relacji,pewne bolesne sprawy dotyczące rodziców i dzieci odeszły w niebyt, teraz cała para idzie na skupianiu się na tym, co oni dają swoim wnukom, i co wnuki uwielbiają i wynoszą z kontaktu z nim, bo etap rodzice( oni) - dzieci ( ja, moja siostraj)jest w moim przypadku zamknięty, ja już żyję kompletnie swoim życiem, choć zawsze moi rodzice będą dla mnie kimś ważnym i bliskim, mimo, że nie zawsze było tak pięknie, jak powinno być.

                                              • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 21:19
                                                Dzieki Jego wiedzy ja wreszcie, po wie
                                                > lu, wielu latach przejsc, zrozumialam zachowanie swojego ojca i moglam sie z ni
                                                > m poukladac we wlasnej glowie, co jest kluczowe do osiagniecia szczescia w moim
                                                > wlasnym doroslym zyciu oraz ograniczenie przenoszenia wlasnych zranien na syna
                                                > . Ta wiedza jest dla mnie bezcenna. Sprowadzanie kazdej dyskusji do jebania (kt
                                                > o kogo posuwa) poczytuje za ograniczenie. Z ograniczonymi nie chce mi sie gadac
                                                > , bo ja chce z rozmowy czerpac inspiracje, a Urqu jest jednym z niewielu, ktory
                                                > inspiruje. W zasadzie nie boje sie powiedziac, ze dzieki jego wiedzy o mezczyz
                                                > nach i relacjach damsko-meskich, ktora posluzyla mi do pogodzenia sie z ojcem,
                                                > odmienilam swoje zycie. Wroc, odmianiam. Bede Mu za to dozgonnie wdzieczna. A T
                                                > y mozesz patrzyc na Niego, czytac co pisze i nie widziec w tym nic wartoscioweg
                                                > o i wcale mnie to nie dziwi, bo tak jestes uwarunkowana. Moze po prostu nie czy
                                                > taj, przewijaj. Ja stosuje i polecam. Paniom przy okazji zycze zeby spotkaly na
                                                > swojej drodze czlowieka, dzieki ktoremu beda w stanie chocby zrozumiec swoich
                                                > wlasnych mezow.


                                                Cóż, człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi. Po to między innymi ludzie rozmawiają ze sobą, po to są.fora. Urqu wystrzelił śrutem, rozprysk był duży, śrut trafił w lukę w tobie i wpasował się w nią. Zyskałaś i to jest piękne. Twój zysk. Znam to uczucie kiedy nagle wszystko układa się w zgrabną całość. Po to czytałam książki, rozmawiałam z ludźmi przysłuchiwałam się jak rozmawiają, obserwowałm jak żyją, chodziłam na terapie. Trochę kawałków śrutu trafiło w moje rysy i lukii :-) Forum też mi się bardzo przydało. Męża i ojca zrozumiałam nie dzięki jednej osobie, tylko dzięki wypadkowej tony książek , gromad ludzi i pilnej obserwacji reala. Nie ważne jak, ważne że się udało. Powodzenia :-)
                                              • stokrotka_a Re: Sabatowa twórczość 08.05.17, 08:41
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > Mnie nie moze miec ani Urqu ani inny pan, w zasadzie zaden, bo ja moja droga se
                                                > ksu od circa 2 lat albo dluzej, juz nie pamietam, zaokragle dla wygdy, ze od 40
                                                > stki w ogole nie uprawiam i nie planuje.

                                                W zasadzie nie obchodzi mnie twoje życie intymne, ale znam takie neofitki jak ty i wiem, że ich deklaracje rzadko pokrywają się z ich przyszłymi decyzjami w kwestii seksu. Poza tym życie seksualne jest integralną częścią istoty ludzkiej, a próby usunięcia pierwiastka seksualnego z życia jednostek i zbiorowości ludzkich kończą się zazwyczaj źle.

                                                > Grzebanie w zyciu intymnym Urqu nic nie dowodzi ani nic nie wnosi do dyskusji.

                                                A kto grzebie w jego życiu intymnym? Przecież nie ja! :-)

                                                > Dzieki Jego wiedzy ja wreszcie, po wie
                                                > lu, wielu latach przejsc, zrozumialam zachowanie swojego ojca i moglam sie z ni
                                                > m poukladac we wlasnej glowie, co jest kluczowe do osiagniecia szczescia w moim
                                                > wlasnym doroslym zyciu oraz ograniczenie przenoszenia wlasnych zranien na syna
                                                > . Ta wiedza jest dla mnie bezcenna.

                                                Ja nie twierdzę, że urqu nie posiada żadnej użytecznej wiedzy. Jeśli jest tak jak napisałaś, to urqu po prostu trafił częscią swojej wiedzy w twoje potrzeby i twoją sytuację. Ale to jeszcze nie powód, żeby oddawać mu cześć i uwielbiać. :-) Ja oceniam całość (przynajmniej znaną mi z tego forum) wiedzy urqu i stwierdzam, że jest dziurawa jak sito i uwarunkowana jego konserwatywnymi poglądami religijnymi.

                                                > Sprowadzanie kazdej dyskusji do jebania (kto kogo posuwa) poczytuje za ograniczenie.

                                                A kto sprowadza każdą dyskusję do jebania??? Przecież nie ja! :-)

                                                > Z ograniczonymi nie chce mi sie gadac
                                                > , bo ja chce z rozmowy czerpac inspiracje, a Urqu jest jednym z niewielu, ktory
                                                > inspiruje. W zasadzie nie boje sie powiedziac, ze dzieki jego wiedzy o mezczyz
                                                > nach i relacjach damsko-meskich, ktora posluzyla mi do pogodzenia sie z ojcem,
                                                > odmienilam swoje zycie. Wroc, odmianiam. Bede Mu za to dozgonnie wdzieczna.

                                                No widzisz, i to jest własnie twój problem - z powodów osobistych traktujesz urqu jak zbawiciela i podchodzisz do jego wiedzy bezkrytycznie. Ja nie mam takiego "defektu", a jego wypowiedzi inspirują mnie do krytycznego myślenia. Krytyczne myślenie to coś, co we współczesnym świecie jest nam potrzebne bardziej niż kiedykolwiek, więc zachęcam cię do tego gorąco. :-)

                                                > A T
                                                > y mozesz patrzyc na Niego, czytac co pisze i nie widziec w tym nic wartoscioweg
                                                > o i wcale mnie to nie dziwi, bo tak jestes uwarunkowana.

                                                Napisałam już powyżej, że to ty jesteś uwarunkowana przez osobiste doświadczenie związane z urqu. Nie jesteś obiektywna. :-)

                                                > Moze po prostu nie czytaj, przewijaj.

                                                A dlaczego mam nie czytać. Przecież właśnie chodzi o to, żeby czytać różne rzeczy, a nie tylko takie, które zgadzają się z naszymi poglądami. :-)

                                                > Tobie nie zycze nic, bo Ty sie chyba zawezilas do bab wiec najl
                                                > epiej przewijaj chlopow i chlopolubnych ;)

                                                No widzisz, znów rzecz sprowadzasz do okołoseksualnej sfery stosunków damsko-męskich. Tymczasem ja nie szukam ani partnerki, ani partnera do seksu. Ja tu rozmawiam z ludźmi niezależnie od ich płci czy orientacji seksualnej, moja droga kitty. :-)
                                        • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 20:15
                                          lybbla napisał:

                                          > hello-kitty2 napisała:
                                          >
                                          > > Nigdy nie podawal, ze ma dluzszy serdeczny.
                                          >
                                          > Wręcz przeciwnie z kontekstu wynika, że nie ma.
                                          > I dlatego na forum poluje na te z dłuższym serdecznym.

                                          A czy Ty widzisz tu coś nadającego się do upolowania? :)))
                                          • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:25
                                            druginudziarz napisał:


                                            > A czy Ty widzisz tu coś nadającego się do upolowania? :)))

                                            Ja widzę, że brandzlujesz się na forum tym czego nie masz w domu :)
                                            • zawle Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:28
                                              A to my wiemy co kto ma w domu?
                                              • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:33
                                                zawle napisała:

                                                > A to my wiemy co kto ma w domu?

                                                Co ja mogę, że drugi brzmi jakby w życiu kobiecego palca w dupie nie miał?
                                            • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:30
                                              lybbla napisał:

                                              > druginudziarz napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > A czy Ty widzisz tu coś nadającego się do upolowania? :)))
                                              >
                                              > Ja widzę, że brandzlujesz się na forum tym czego nie masz w domu :)

                                              Tu masz rację, w domu brakuje mi rozmów.
                                            • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:34
                                              lybbla napisał:

                                              > druginudziarz napisał:
                                              >
                                              >
                                              > > A czy Ty widzisz tu coś nadającego się do upolowania? :)))
                                              >
                                              > Ja widzę, że brandzlujesz się na forum tym czego nie masz w domu :)

                                              Oj Lybla, Drugi chciał tylko rzucić w twarz forumkom, że nie zamierza na nie polować, bo dla niego kiepskie są ;-)
                                              • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:41
                                                aandzia43 napisała:

                                                > Oj Lybla, Drugi chciał tylko rzucić w twarz forumkom, że nie zamierza na nie po
                                                > lować, bo dla niego kiepskie są ;-)

                                                Nic nie pisałem że "kiepskie", bo i tego nie miałem na myśli, ale skoro tak to odebrałaś to dobrze.
                                                • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:51
                                                  druginudziarz napisał:

                                                  > aandzia43 napisała:
                                                  >
                                                  > > Oj Lybla, Drugi chciał tylko rzucić w twarz forumkom, że nie zamierza na
                                                  > nie po
                                                  > > lować, bo dla niego kiepskie są ;-)
                                                  >
                                                  > Nic nie pisałem że "kiepskie", bo i tego nie miałem na myśli, ale skoro tak to
                                                  > odebrałaś to dobrze.

                                                  Napisałeś, że nic tu nie nadaje się do upolowania. Skoro tekst "nie nadaje się" W TYM KONTEKŚCIE nie oznacza "jest kiepskie/słabe/takie sobie to wyjaśnij co oznacza.
                                                  • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:15
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Napisałeś, że nic tu nie nadaje się do upolowania. Skoro tekst "nie nadaje się"
                                                    > W TYM KONTEKŚCIE nie oznacza "jest kiepskie/słabe/takie sobie to wyjaśnij co o
                                                    > znacza.

                                                    A podobno kobiety mają wyższe kompetencje werbalne.
                                      • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 05:20
                                        hello-kitty2 napisała
                                        >A w ogole nie podejrzewalam Cie o prowadzenie dyskusji jak u Ninek 'skoro nie planuje juz zwiazku, to po co bede sobie zawracac glowe zrozumieniem mechanizmow relacji damsko-meskich'. Typowe damskie myslenie: jak cos nie jest uzyteczne, to natychmiast nalezy to porzucic, a jak ktos nie porzuca, to zjeb.<

                                        No ale Ty swój wniosek, po latach dyskusji na forum, również już sformułowaś, że w relacjach tak z grubsza chodzi o to, żeby kogoś wyruchać, zanim samemu zostanie się wyruchanym. Skoro tak bardzo zastanawiasz się nad zrozumieniem mechanizmów, które rządzą relacjami i dochodzisz do takich myśli, a z drugiej strony wciąż masz niezasokojoną potrzebę wielkiej miłości i oddania się temu komuś - to w ogóle jedno z drugim nie jest sprzeczne? Jak to sobie poukładać w głowie - że chcę z tym kimś być, ale wiadomo, że oboje chcemy siebie wyruchać, bo oboje chcemy mieć korzyści i się nie rozczarować? To niby nie jest zawracanie głowy i takie bardzo odkrywcze, no Kitty, eureka prawie że.
                                        Każdy z nas wie chyba już po latach życia w różnych związkach jaka opcja jest dla niego najlepsza, jakiej już nigdy nie weźmie pod uwagę, czego chciałby się trzymać i do czego dążyć, każdy idzie tą drogą jaka mu pasuje, właśnie między innymi dlatego, że wiadomo z grubsza jakie są te mechanizmy rządzące relacjami, więc jeden chce związku, drugi dzieci, trzeci nigdy w życiu, czwarty już nigdy więcej, piąty chce się radośnie pieprzyć bez zobowiązań i oczekiwań i można tak w nieskończoność.
                                        • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 11:52
                                          ninek04 napisała:

                                          > No ale Ty swój wniosek, po latach dyskusji na forum, również już sformułowaś,
                                          > że w relacjach tak z grubsza chodzi o to, żeby kogoś wyruchać, zanim samemu zos
                                          > tanie się wyruchanym. Skoro tak bardzo zastanawiasz się nad zrozumieniem mechan
                                          > izmów, które rządzą relacjami i dochodzisz do takich myśli, a z drugiej strony
                                          > wciąż masz niezasokojoną potrzebę wielkiej miłości i oddania się temu komuś - t
                                          > o w ogóle jedno z drugim nie jest sprzeczne? Jak to sobie poukładać w głowie -
                                          > że chcę z tym kimś być, ale wiadomo, że oboje chcemy siebie wyruchać, bo oboje
                                          > chcemy mieć korzyści i się nie rozczarować? To niby nie jest zawracanie głowy
                                          > i takie bardzo odkrywcze, no Kitty, eureka prawie że.

                                          > Każdy z nas wie chyba już po latach życia w różnych związkach jaka opcja jest
                                          > dla niego najlepsza, jakiej już nigdy nie weźmie pod uwagę, czego chciałby się
                                          > trzymać i do czego dążyć, każdy idzie tą drogą jaka mu pasuje, właśnie między i
                                          > nnymi dlatego, że wiadomo z grubsza jakie są te mechanizmy rządzące relacjami,
                                          > więc jeden chce związku, drugi dzieci, trzeci nigdy w życiu, czwarty już nigdy
                                          > więcej, piąty chce się radośnie pieprzyć bez zobowiązań i oczekiwań i można tak
                                          > w nieskończoność.

                                          Pierwsza czesc Twojej wypowiedzi przeczy drugiej. Skoro Ty wiesz Ninek jak zyc, to nie zawracaj sobie glowy zadnymi mechanizmami ale przyjmij do wiadomosci, ze sa ludzie, ktorzy dopiero ucza sie zycia, odkrywaja je i wiek tu nie ma znaczenia. Czytasz te ksiazki i niczego sie z nich nie dowiadujesz? Co wezmiesz jakas z bohaterem romantycznym majacym jakis konflikt wewnetrzy, przeczytasz i jak ktos Cie poprosi o recenzje to odpowiesz: 'Eee zawracal sobie glowe'. Marek gdzies pisal, ze pracuje nad teoria wszystkiego czy jakos. No to rownie dobrze mozesz sie czepnac, ze po co sobie zawraca glowe skoro ma Ele, Sowe, prace, dzieci, dom. W ludziach jest glod odkrywania, glod tworzenia nowych powiazan miedzy juz znanymi zjawiskami. Nie wiedzialas, nie zaobserwowalas?

                                          W ogole to mialam do tej pory mylne wyobrazenie o ludziach twierdzacych, ze duzo czytaja, ze oni musza byc bardzo otwarci, duzo wiedziec o ludziach, ogarniac roznorodnosc postaw i zlozonosc rzeczywistosci, bo w koncu ciagle sie komus w tych ksiazkach przygladaja z roznych perspektyw. A tu sie okazuje, ze nie za bardzo i w ogole nawet z interpretacja prostego tekstu piosenki maja klopot. Czyli co ksiazka rozleniwia intelektualnie? To do czego sluza im te ksiazki? Tylko do wywolania jakies emocji, o ktorej sie potem zapomina i tyle?
                                          • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 12:12
                                            Odnośnie teorii wszystkiego, wczoraj odkryłem, dlaczego dzieci nieplanowane są często bardziej udane, niż planowane. Otóż przy planowaniu ludzie kotłują się zaraz przed i popdczas owulacji a plemnik który jest pierwszy może być przypadkowy. Tymczasem podczas stosowania kalendarzyka, taki plemnik musi przetrwać czasami kilka dni do owulacji i on jest zajebiście silny - jak taki co przeżywa obóz przetrwania plemnik komandos :)
                                            Do tego doszedłem wczoraj, jak zobaczyłem córke bardzo przystojnych znajomych, a ta córka mała i raczej brzydka.
                                          • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 20:09
                                            hello - kitty 2 napisała
                                            >Pierwsza czesc Twojej wypowiedzi przeczy drugiej. Skoro Ty wiesz Ninek jak zyc, to nie zawracaj sobie glowy zadnymi mechanizmami ale przyjmij do wiadomosci, ze sa ludzie, ktorzy dopiero ucza sie zycia, odkrywaja je i wiek tu nie ma znaczenia.<

                                            Ale tu, na forum są tacy ludzie, którzy dopiero uczą życia i je odkrywają? - możesz podać, konkretnie którzy?, bo mi wychodzi ze średnia wieku to okolica 40 i większość już po głębszych przejściach, gdzie to, co było do odkrycia już dawno odkryli i skupiają się na zgoła innych odkryciach, niż jak tu stworzyć trwałą, nierozerwalną relację.
                                            >
                                            Czytasz te ksiazki i niczego sie z nich nie dowiadujesz? Co wezmiesz jakas z bohaterem romantycznym majacym jakis konflikt wewnetrzy, przeczytasz i jak ktos Cie poprosi o recenzje to odpowiesz: 'Eee zawracal sobie glowe'. Marek gdzies pisal, ze pracuje nad teoria wszystkiego czy jakos. No to rownie dobrze mozesz sie czepnac, ze po co sobie zawraca glowe skoro ma Ele, Sowe, prace, dzieci, dom. W ludziach jest glod odkrywania, glod tworzenia nowych powiazan miedzy juz znanymi zjawiskami. Nie wiedzialas, nie zaobserwowalas?

                                            W ogole to mialam do tej pory mylne wyobrazenie o ludziach twierdzacych, ze duzo czytaja, ze oni musza byc bardzo otwarci, duzo wiedziec o ludziach, ogarniac roznorodnosc postaw i zlozonosc rzeczywistosci, bo w koncu ciagle sie komus w tych ksiazkach przygladaja z roznych perspektyw. A tu sie okazuje, ze nie za bardzo i w ogole nawet z interpretacja prostego tekstu piosenki maja klopot. Czyli co ksiazka rozleniwia intelektualnie? To do czego sluza im te ksiazki? Tylko do wywolania jakies emocji, o ktorej sie potem zapomina i tyle?<

                                            Powiem Ci tyle, że dzięki książkom wyrwałam się z beznadziei totalnej, na którą niewątpliwie byłabym skazana. Ja nie miałam wzorców w dzieciństwie, które by mnie pchały, wspierały, czy by im zależało, żeby móc wspiąć się gdzieś dalej, albo wyżej. Zero koneksji, wsparcia, motywowania, że jeśli się postarasz, to dużo osiągniesz. A dzięki temu, że lubiłam m.in.czytać udało mi się wyrwać stamtąd, mieć szansę na dalszą edukację i zdobycie zawodu, dzięki któremu mogę się utrzymać. Mnie nikt nie pomagał w trakcie studiów, utrzymywałam się dzięki stypendiom, rzucona z głębokiej prowincji do dużego miasta, z tradycjami, gdzie wiadomo jak ocenia się osoby z zewnątrz. I książki pozostaną ze mną na zawsze, również wtedy, gdy wszystko się w moim życiu skończy, gdy przyjdzie starość ( o ile przyjdzie w ogóle), gdy dzieci pójdą swoimi drogami, gdy zostanę sama jak palec. Ale dzięki nim nigdy nie będę w stanie powiedzieć, że się nudzę, nie mam co robić i moje życie jest puste.
                                            Tak, jak Ty nie rozumiesz, o co mi chodzi, to ja również nie jestem w stanie zrozumieć Twojego punktu widzenia, tu tych punktów stycznych w ogarnianiu pewnych tematów jest niewiele, więc nigdy porozumienia nie będzie, to chyba jasne.
                                            • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 20:41
                                              Przyklad uczacego sie zycia, odkrywania go: ja. Nie dogadamy sie, bo mowimy innym jezykiem. Ja mowie, ze wiek nie ma znaczenia w odkrywaniu zycia/uczeniu sie jak zyc, a Ty no ale przeciez tu sa ludzie 40letni, a sama wczesniej twierdzilas, ze wiek to tylko liczba ale to jak o jebanie chodzi, a jak chodzi o zycie to juz mnie moje 40 lat do czegos obliguje, obowiazkowo do nie szukania i wkolo macieju to samo. Tylko do ruchania masz zrozumienie, a do niczego innego za chuj nie masz. Dlatego Cie miedzy inny nie lubie. No to sie tam ruchaj - pracuj - ksiazki czytaj - ruchaj - pracuj - ksiazki czytaj. Co mi do tego. Nic. Po prostu juz mnie wiecej o nic nie pytaj. Ja sobie pogadam z tymi, od ktorych sie moge czegos dowiedziec we wlasnych poszukiwaniach. A Ty porozmawiaj z tymi, ktorych rozumiesz. I juz. Zalatwione.
                                              • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 21:31
                                                hello-kitty2 napisała:

                                                > Przyklad uczacego sie zycia, odkrywania go: ja. Nie dogadamy sie, bo mowimy inn
                                                > ym jezykiem. Ja mowie, ze wiek nie ma znaczenia w odkrywaniu zycia/uczeniu sie
                                                > jak zyc, a Ty no ale przeciez tu sa ludzie 40letni, a sama wczesniej twierdzila
                                                > s, ze wiek to tylko liczba ale to jak o jebanie chodzi, a jak chodzi o zycie to
                                                > juz mnie moje 40 lat do czegos obliguje, obowiazkowo do nie szukania i wkolo m
                                                > acieju to samo. T

                                                Tak, wiek obliguje do nie kręcenia się.wkoło Macieju. Dla ciebie pierwszym krokiem w nowy etap jest nie ruchanie się na bezdurno z dziwnych pobudek i zaprzestanie robienia sobie krzywdy. Rozumiemy twój entuzjazm neofity, ale weź pod uwagę, że dla niektórych (może dla Ninek) nie kręcenie się wkoło Macieju to właśnie w końcu ruchanie.


                                                ylko do ruchania masz zrozumienie, a do niczego innego za chuj
                                                > nie masz.
                                                >
                                                Ma. Tylko patrz wyżej ;-)
                                                • zawle Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 21:47
                                                  aandzia43 napisała: > Tak, wiek obliguje do nie kręcenia się.wkoło Macieju. Dla ciebie pierwszym krok
                                                  > iem w nowy etap jest nie ruchanie się na bezdurno z dziwnych pobudek i zaprzest
                                                  > anie robienia sobie krzywdy. Rozumiemy twój entuzjazm neofity, ale weź pod uwag
                                                  > ę, że dla niektórych (może dla Ninek) nie kręcenie się wkoło Macieju to właśnie
                                                  > w końcu ruchanie

                                                  Kicia zanim stała się świętą, to się naruchała że hej:)) Dajmy się i ninkowi tak naruchać. Na zdrowie. Ty kicia też warsztat odkurzysz jak się robota znajdzie i chętny:))
                                              • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 21:41
                                                hello -kitty2 napisała>
                                                >Przyklad uczacego sie zycia, odkrywania go: ja. Nie dogadamy sie, bo mowimy innym jezykiem. Ja mowie, ze wiek nie ma znaczenia w odkrywaniu zycia/uczeniu sie jak zyc, a Ty no ale przeciez tu sa ludzie 40letni, a sama wczesniej twierdzilas, ze wiek to tylko liczba ale to jak o jebanie chodzi, a jak chodzi o zycie to juz mnie moje 40 lat do czegos obliguje, obowiazkowo do nie szukania i wkolo macieju to samo. Tylko do ruchania masz zrozumienie, a do niczego innego za chuj nie masz. Dlatego Cie miedzy inny nie lubie. No to sie tam ruchaj - pracuj - ksiazki czytaj - ruchaj - pracuj - ksiazki czytaj. Co mi do tego. Nic. Po prostu juz mnie wiecej o nic nie pytaj. Ja sobie pogadam z tymi, od ktorych sie moge czegos dowiedziec we wlasnych poszukiwaniach. A Ty porozmawiaj z tymi, ktorych rozumiesz. I juz. Zalatwione.<

                                                Ale ja Cię Kitty lubię, niezależnie od tego, co napiszesz i jak zjebiesz, to ja Cię lubię, mimo, że mówimy innym językiem, Kitty, Ciebie się nie da nie lubić - Ty masz w sobie tę osobowość,moc przyciągania, przyciągania, do której chciałoby się przytulić, mimo odmiennych poglądów, sposobu patrzenia na świat i całej reszty- jesteś bardzo inspirującą osobą, bardzo dobrze że jesteś tu :-)

                                                Jebanie też jest ograniczone w czasie, choć wiesz, jak widzę taką panią 60+, uszminkowaną w pełnej czerwieni, szczupłą, zrobioną, zbranseloktowaną i świerkającą do swojego faceta( cudzoziemca na ogół,który spija słowa z jej ust) to bardzo jej kibicuję i jestem za, nawet jeśli okoliczne ciotki klotki wcisną ją do szufladki i nie zostawią na niej uchej nitki.
                                          • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:12
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > W ludziach jest glod odkrywania, glod tworzenia nowych powiazan miedzy j
                                            > uz znanymi zjawiskami. Nie wiedzialas, nie zaobserwowalas?

                                            I Ty to masz? Nie zaobserwowałem.
                                            • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 22:32
                                              lybbla napisał:

                                              > hello-kitty2 napisała:
                                              >
                                              > > W ludziach jest glod odkrywania, glod tworzenia nowych powiazan miedzy j
                                              > > uz znanymi zjawiskami. Nie wiedzialas, nie zaobserwowalas?
                                              >
                                              > I Ty to masz? Nie zaobserwowałem.

                                              Bo się nie przyglądałeś.
                                              • lybbla Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:01
                                                druginudziarz napisał:

                                                > lybbla napisał:
                                                >
                                                > > hello-kitty2 napisała:
                                                > >
                                                > > > W ludziach jest glod odkrywania, glod tworzenia nowych powiazan mie
                                                > dzy j
                                                > > > uz znanymi zjawiskami. Nie wiedzialas, nie zaobserwowalas?
                                                > >
                                                > > I Ty to masz? Nie zaobserwowałem.
                                                >
                                                > Bo się nie przyglądałeś.


                                                Zrób Kitce dobrze drugi i przypomnij jakie nowe powiązania między już istniejącymi zjawiskami odkryliśmy dzięki niej. Z chęcią poczytam, serio. Forumowych mądrości nigdy dość.
                                                • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:20
                                                  lybbla napisał:

                                                  > > Bo się nie przyglądałeś.
                                                  >
                                                  >
                                                  > Zrób Kitce dobrze drugi i przypomnij jakie nowe powiązania między już istniejąc
                                                  > ymi zjawiskami odkryliśmy dzięki niej. Z chęcią poczytam, serio. Forumowych mąd
                                                  > rości nigdy dość.

                                                  Kitce już jest dobrze.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 23:49

                                                    > > Zrób Kitce dobrze drugi i przypomnij jakie nowe powiązania między już ist
                                                    > niejąc
                                                    > > ymi zjawiskami odkryliśmy dzięki niej. Z chęcią poczytam, serio. Forumowy
                                                    > ch mąd
                                                    > > rości nigdy dość.
                                                    >

                                                    > Kitce już jest dobrze.


                                                    To już nie jest największą na forum patologią? ;-) Dzięki łaskawco w imieniu Kitty.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 06:52
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > To już nie jest największą na forum patologią? ;-) Dzięki łaskawco w imieniu Ki
                                                    > tty.

                                                    No co Ty..ja jestem na pierwszym:))
                                      • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 12:18
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > aandzia43 napisała:
                                        >
                                        > > Po co ci to? Przecież masz żonę. Z dłuższym serdecznym, więc wszystko się
                                        > zgadz
                                        > > a. Do swingu? A to inne przychodzą? Czy do romansów?
                                        >

                                        > Nigdy nie podawal, ze ma dluzszy serdeczny. A w ogole nie podejrzewalam Cie o p
                                        > rowadzenie dyskusji jak u Ninek 'skoro nie planuje juz zwiazku, to po co bede s
                                        > obie zawracac glowe zrozumieniem mechanizmow relacji damsko-meskich'. Typowe da
                                        > mskie myslenie: jak cos nie jest uzyteczne, to natychmiast nalezy to porzucic,
                                        > a jak ktos nie porzuca, to zjeb.

                                        I słusznie mnie nie podejrzewałas :-) Mój post był wyrazem znudzenia i zobrzydzenia jego obsesją i wąskimi horyzontami na gruncie neuropsychologii.
                                        Z wiedzą, powiadasz w innym poscie, Urqu mógłby mieć wiele wiele pan? Nie sądzę. Baby zdobywa się urokiem, nienachalną pewnością siebie i męską sylwetką, a przywiązuje (na więcej niż jeden raz) sprawnym kutasem i dobrymi łóżkowymi manierami. Nie jakąś wiedzą. Może U.to wszystko ma, więc ok, wtedy kosi/może kosić, ale to już chujem, nie "wiedzą". Poza tym jego wiedza ogranicza się do odsiewania tych z palcem od tych od palca - kryterium niezłe, ale właśnie tylko do wstępnej selekcji, a po drugie na miejscu panów nie przywiązywałabym się do niego na sztywno, wyjątkow pewnie nie brakuje.


                                        Przypomina mi sie ekspedientka w sklepie podaj
                                        > aca kielbase 'a do czego pani ta kielbaska?' I piekne odbicie pileczki przez mo
                                        > ja kumpele 'a w dupe sobie chce wsadzic'. ;-) A jak nawet przychodza do swingu,
                                        > to chyba wyemancypowane jak Triis przychodza, nie? No przeciez Ty nie pojdzies
                                        > z i ja tez nie. Doemancypowac sie do tego jeszcze powaznie musze.

                                        Nie przystępowanie do swingu to u mnie nie brak emancypacji tylko rozpoznanie swoich potrzeb. Miałam bardzo przyjemne zajawki swingu w młodości i starczy -milusie, nie stanowiące szalonej podniety. Nienachalnie gratyfikujące. Gdybym miała potem ochotę na więcej pewnie bym dążyła.
                            • kag73 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 10:10
                              "W sensie biologicznym. Skoro kobiety nie chcą go dawać za darmo, mężczyźni muszą za niego płacić: miłością, zaangażowaniem, uczuciami, szacunkiem."

                              W praktyce wyobrazam sobie to tak. Gostek mysli, ozesz przelecialbym te foczke, ale ze ona na pewno mi nie da za darmo zakocham sie w niej , zaangazuje sie, zaczne szanowac :)
                          • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:10
                            wont2 napisał:

                            > Poza tym wydaje mi sie, ze ma kolezanka jakas zadre z przeszlosci. Ktos zbajero
                            > wal, przelecial i rozpowiedzial? Jesli tak to szczere wyrazy wspolczucia ale ni
                            > e ma chyba sensu pomstowac na caly rod meski z powodu tego, ze dalo sie przetrz
                            > epac dupsko jakiemus fircykowi w zalotach. Otrzepac sie i rozsadniej dobierac a
                            > bsztyfikantow na przyszlosc :)

                            Rozmawiałam o zjawisku na podstawie opowiadania. I tak wolałabym rozmawiać, więc daruj sobie uwagi osobiste, zwłaszcza, że pogadałabym chętnie nt. drugiego z opowiadań Sabata i wolałabym w przyszłości uniknąć psychoanalizy przeprowadzanej zaocznie przez nieprofesjonalnego terapeutę. Ludzie są różni, nie wszyscy są równie otwarci na dzielenie się swoją intymnością, jak tutejsi uczestnicy. Jesteśmy jedną wielką rodziną, to sobie poopowiadajmy, a tysiące poczytają. Dziękuję, to nie dla mnie. O swojej seksualności dyskutuję z partnerem, a w przypadku problemów - z lekarzem lub terapeutą. I tak już raczej zostanie.
                            Komu mam dać po pysku, bo zasłużył, to wcześniej, czy później dam, ale na mężczyzn (jako ród), pomimo zadr (od niektórych), nie pomstuję, bo ich/was niezmiennie lubię, więc trafiłeś jak kulą w płot :-)
                            • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:21
                              blondynka.2801 napisała:

                              > Rozmawiałam o zjawisku na podstawie opowiadania. I tak wolałabym rozmawiać, wię
                              > c daruj sobie uwagi osobiste, zwłaszcza, że pogadałabym chętnie nt. drugiego z
                              > opowiadań Sabata i wolałabym w przyszłości uniknąć psychoanalizy przeprowadzane
                              > j zaocznie przez nieprofesjonalnego terapeutę. Ludzie są różni, nie wszyscy są
                              > równie otwarci na dzielenie się swoją intymnością, jak tutejsi uczestnicy. Jest
                              > eśmy jedną wielką rodziną, to sobie poopowiadajmy, a tysiące poczytają. Dziękuj
                              > ę, to nie dla mnie. O swojej seksualności dyskutuję z partnerem, a w przypadku
                              > problemów - z lekarzem lub terapeutą. I tak już raczej zostanie.
                              > Komu mam dać po pysku, bo zasłużył, to wcześniej, czy później dam, ale na mężcz
                              > yzn (jako ród), pomimo zadr (od niektórych), nie pomstuję, bo ich/was niezmienn
                              > ie lubię, więc trafiłeś jak kulą w płot :-)
                              -----
                              Rozumiem. Wybacz, że cię uraziłem, ale tak samo jak ty masz prawo nie rozmawiać o sobie, tak samo ja mam prawo wyciągać wnioski na podstawie twoich wpisów i się nimi publicznie z innymi dzielić. No i się podzieliłem, bo twoje zainteresowanie sabatowym Bartkiem i twoje komentarze wydały mi się trochę "freaky". Masz oczywiście prawo do innego zdania, możesz się nim dzielić albo nie dzielić, możesz poprosić, żeby jakiegoś tematu nie ciągnąć, bo jest on dla ciebie bolesny albo czujesz się niekomfortowo i na pewno wszyscy to uszanują. Masz prawo nawet powiedzieć "zamknij się, nikt cię nie pytał o zdanie". Ale tak samo jak ty masz prawo to powiedzieć, tak samo ten ktoś ma prawo się nie zamykać. Rozumiesz? To się nazywa wolność słowa :)
                              • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 09:26
                                wont2 napisał:
                                To
                                > się nazywa wolność słowa :)

                                Oczywiście, że rozumiem.
                                Tak, jak i to, że moja wolność (także słowa :-) ) kończy się tam, gdzie zaczyna się Twoja.
                                I na odwrót.
                                Miłego dnia
                              • druginudziarz Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 14:59
                                wont2 napisał:

                                > > ę, to nie dla mnie. O swojej seksualności dyskutuję z partnerem, a w przy
                                > padku
                                > > problemów - z lekarzem lub terapeutą. I tak już raczej zostanie.
                                > > Komu mam dać po pysku, bo zasłużył, to wcześniej, czy później dam, ale na
                                > mężcz
                                > > yzn (jako ród), pomimo zadr (od niektórych), nie pomstuję, bo ich/was nie
                                > zmienn
                                > > ie lubię, więc trafiłeś jak kulą w płot :-)
                                > -----
                                > Rozumiem. Wybacz, że cię uraziłem, ale tak samo jak ty masz prawo nie rozmawiać
                                > o sobie, tak samo ja mam prawo wyciągać wnioski na podstawie twoich wpisów i s
                                > ię nimi publicznie z innymi dzielić.

                                Masz też prawo nic nie mówić, szczególnie że Ci pani dała sygnał że dobrze by było ;)
                            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 12:01
                              blondynka.2801 napisała:
                              >zwłaszcza, że pogadałabym chętnie nt. drugiego z
                              > opowiadań Sabata.

                              Jest najbardziej mainstreamowe, w zalozeniu mialo takie byc. Czyli przemiana bohaterki, dzisiaj jestem maly - jutro bede duzy, papierowy romans, delikatny rys fantasy. Mialem gdzies w tle glowy "Awatara" kiedy to pisalem. Dzungla, duchowa przemiana, zderzenie folku z hi-tech.
                              Dyskrecja niepotrzebna, po przemyslen i realnych zdarzen niewiele.
                              • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 02.05.17, 15:17
                                sabat3 napisał:

                                > blondynka.2801 napisała:
                                > >zwłaszcza, że pogadałabym chętnie nt. drugiego z
                                > > opowiadań Sabata.
                                >
                                > Jest najbardziej mainstreamowe, w zalozeniu mialo takie byc. Czyli przemiana bo
                                > haterki, dzisiaj jestem maly - jutro bede duzy, papierowy romans, delikatny rys
                                > fantasy. Mialem gdzies w tle glowy "Awatara" kiedy to pisalem. Dzungla, duchow
                                > a przemiana, zderzenie folku z hi-tech.
                                > Dyskrecja niepotrzebna, po przemyslen i realnych zdarzen niewiele.

                                Dzięki za wyjaśnienia, ale w przypadku tego opowiadania chciałam raczej zapytać, dlaczego, linkując je tutaj, tak się asekurowałeś, że mało ambitne :-)

                              • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 04.05.17, 20:12
                                sabat3 napisał:

                                > blondynka.2801 napisała:
                                > >zwłaszcza, że pogadałabym chętnie nt. drugiego z
                                > > opowiadań Sabata.
                                >
                                > Jest najbardziej mainstreamowe, w zalozeniu mialo takie byc. Czyli przemiana bo
                                > haterki, dzisiaj jestem maly - jutro bede duzy, papierowy romans, delikatny rys
                                > fantasy. Mialem gdzies w tle glowy "Awatara" kiedy to pisalem. Dzungla, duchow
                                > a przemiana, zderzenie folku z hi-tech.
                                > Dyskrecja niepotrzebna, po przemyslen i realnych zdarzen niewiele.

                                >Dzięki za wyjaśnienia, ale w przypadku tego opowiadania chciałam raczej zapytać, dlaczego, >linkując je tutaj, tak się asekurowałeś, że mało ambitne smile

                                Brak odpowiedzi to też odpowiedź :-)
                                • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 04.05.17, 21:32
                                  blondynka.2801 napisała:
                                  > > Jest najbardziej mainstreamowe, w zalozeniu mialo takie byc. Czyli przemi
                                  > ana bo
                                  > > haterki, dzisiaj jestem maly - jutro bede duzy, papierowy romans, delikat
                                  > ny rys
                                  > > fantasy. Mialem gdzies w tle glowy "Awatara" kiedy to pisalem. Dzungla, d
                                  > uchow
                                  > > a przemiana, zderzenie folku z hi-tech.
                                  > > Dyskrecja niepotrzebna, po przemyslen i realnych zdarzen niewiele.
                                  >
                                  > >Dzięki za wyjaśnienia, ale w przypadku tego opowiadania chciałam raczej za
                                  > pytać, dlaczego, >linkując je tutaj, tak się asekurowałeś, że mało ambitne
                                  > smile
                                  >
                                  > Brak odpowiedzi to też odpowiedź :-)

                                  Tak, ale nie w tym wypadku.
                                  Zastanawiam sie co napisac i w sumie wciaz nie wiem. Manu-ri jest jedynym opowiadaniem, ktore ukierunkowalem pod mlodszego czytelnika i chyba wlozylem w nie najwiecej pracy. Ale po czasie musze powiedziec, ze ono jest po prostu poprawne i nic wiecej. Moze poza wiekszoscia dialogow, ktore sa zywcem wyjete z brazylijskiej telenoweli. Wiec z jednej strony jest ambitne, bo mierze bardziej w rozwiazania powszechnie akceptowalne niz w pozostalych opkach, a z drugiej - mam wrazenie ze brak mu czegos istotnego - polotu.
                                  • blondynka.2801 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 09:48
                                    sabat3 napisał:

                                    > blondynka.2801 napisała:

                                    > dlaczego, >linkując je tutaj, tak się asekurowałeś, że mało ambitne smile
                                    > >
                                    > > Brak odpowiedzi to też odpowiedź :-)
                                    >
                                    > Tak, ale nie w tym wypadku.
                                    > Zastanawiam sie co napisac i w sumie wciaz nie wiem. Manu-ri jest jedynym opowi
                                    > adaniem, ktore ukierunkowalem pod mlodszego czytelnika i chyba wlozylem w nie n
                                    > ajwiecej pracy. Ale po czasie musze powiedziec, ze ono jest po prostu poprawne
                                    > i nic wiecej. Moze poza wiekszoscia dialogow, ktore sa zywcem wyjete z brazylij
                                    > skiej telenoweli. Wiec z jednej strony jest ambitne, bo mierze bardziej w rozwi
                                    > azania powszechnie akceptowalne niz w pozostalych opkach, a z drugiej - mam wra
                                    > zenie ze brak mu czegos istotnego - polotu.

                                    Prostota jest piękna. Piękniejsza od wymóżdżonego, snobistycznego, efekciarskiego bełkotu.
                                    I nie, nie mam na myśli brazylijskich telenoweli.
                                    Nadal nie odpowiedziałeś na moje pytanie :-)
                          • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 04.05.17, 23:11
                            wont2 napisał:

                            > Przesadzasz. "Wyruchac zanim mnie wyruchaja" to nie jest zadna tutejsza mantra.
                            > Tylko kitty cos takiego napisala, ale to pewnie po kokainie bo alkoholu juz ni
                            > e pije.

                            Here we go again ;) A jak napisze, ze nie wciagam kokainy, to co Ci jeszcze zostanie, skoro alko juz wykluczylismy? I co Ty chcesz osiagnac takimi wstawkami? Zdegradowac mnie jako jednostke zdolna do myslenia czy skreowania jakiejs mysli bez wspomagania? Czy usprawiedliwic mnie, ze gdybym tylko nie zapila czy nie przycpala, to na pewno bym takiej czy innej gafy, w twoim rozumieniu, nie walnela? Bo na pewno nie chcesz zganic mnie za picie czy narkotyki. Tego akurat jestem pewna. Prosze o wyjasnienie, jesli mozesz. A jesli nie mozesz to drop it please.
                            • wont2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 18:07
                              hello-kitty2 napisała:

                              > Here we go again ;) A jak napisze, ze nie wciagam kokainy, to co Ci jeszcze zos
                              > tanie, skoro alko juz wykluczylismy? I co Ty chcesz osiagnac takimi wstawkami?
                              > Zdegradowac mnie jako jednostke zdolna do myslenia czy skreowania jakiejs mysli
                              > bez wspomagania? Czy usprawiedliwic mnie, ze gdybym tylko nie zapila czy nie p
                              > rzycpala, to na pewno bym takiej czy innej gafy, w twoim rozumieniu, nie walnel
                              > a? Bo na pewno nie chcesz zganic mnie za picie czy narkotyki. Tego akurat jeste
                              > m pewna. Prosze o wyjasnienie, jesli mozesz. A jesli nie mozesz to drop it plea
                              > se.
                              ------
                              Nic odkrywczego nie mialem na mysli i chyba generalnie niepotrzebnie doszukujesz sie w moich myslach czegokolwiek odkrywczego. Twoja mysl tez nie miala w sobie niczego odkrywczego, takie tam pijackie narzekanie na relacje miedzyludzkie, z poleczki, ze baby to materialistki, chlopy zdradzieckie etc etc. Zieeeew. A poniewaz pisalas, ze alko nie pijasz to zganilem na koke. Nie obrazaj sie ale stac cie chyba na ociupinke bardziej zniuansowane przemyslenia.
                              • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 05.05.17, 20:14
                                wont2 napisał:

                                > Nic odkrywczego nie mialem na mysli i chyba generalnie niepotrzebnie doszukujes
                                > z sie w moich myslach czegokolwiek odkrywczego. Twoja mysl tez nie miala w sobi
                                > e niczego odkrywczego, takie tam pijackie narzekanie na relacje miedzyludzkie,
                                > z poleczki, ze baby to materialistki, chlopy zdradzieckie etc etc. Zieeeew. A p
                                > oniewaz pisalas, ze alko nie pijasz to zganilem na koke. Nie obrazaj sie ale st
                                > ac cie chyba na ociupinke bardziej zniuansowane przemyslenia.

                                Podsumowalam tak wieloletni pobyt na forum. To nie byl latwy i przyjemny dla mnie czas. Raczej szarpanie sie. Z piciem to nie ma nic wspolnego. Ja wiem ze Ty teraz jestes w spring mode i chcialbys sie 'zwiazac' do pol roku z kobieta ale ja nic budujacego dla Ciebie nie mam. Podczytuj gdzie indziej. Zainspiruj sie gdzies. Ja swoich inspiracji tez nieustannie szukam, a juz znalezione pielegnuje. Powodzenia.
    • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 14:18
      www.youtube.com/watch?v=9IdntuEh43U
    • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 15:26
      Ja mam mieszane uczucia jeśli chodzi o Królewnę Blondynę. Czytało się bardzo dobrze, ale to nie jest napisane tak zajebiście jak Wyrzu albo Przesłuchanie (które oczywiście wymaga technicznej korekty)

      Pomysł, postacie, dialogi, humor - świetne. Ale spajający te rzeczy tekst nie ma odpowiedniej melodii. Kurcze, nie wiem jak to wytłumaczyć, ale tutaj przydałoby się właśnie moim zdaniem więcej poezji, ale takiej bez zadęcia, z przymrużeniem oka. Weźmy dwa pierwsze zdania: "W obszernej, zamkowej izbie kominek skrzył się wesoło. Na ścianach wisiały pochodnie, rozwieszone równymi rzędami." Pierwsze zdanie spoko, ale drugie rozczarowuje. Samo suche "wisiały"? To wszystko? Żeby zachować melodię drugie zdanie powinno nawiązywać do stylu pierwszego - i niestety nie mam pomysłu ;) Coś w stylu "Zimne ściany rozświetlały pochodnie cos tam coś tam".

      No i końcówka powinna być chyba lepiej zaakcentowana. Przyznaję się ze wstydem, że zrozumiałem dopiero jak przeczytałem twój wczorajszy wpis do Marka. Wcześniej myślałem, że może Siwek ma grubego kutasa :)

      No i weź przywróć stopkę, to będę wiedział kiedy nowy tekst :)
      • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 15:34
        wont2 napisał:


        > Pomysł, postacie, dialogi, humor - świetne. Ale spajający te rzeczy tekst nie ma odpowiedniej melodii. Kurcze, nie wiem jak to wytłumaczyć, ale tutaj przydało by się właśnie moim zdaniem więcej poezji, ale takiej bez zadęcia, z przymrużeniem oka.
        -----------------------------
        To jest tekst przed korektą i Twoje uwagi wpasują się w taką korektę, która nie jest jedynie poprawianiem błędów gramatycznych, tylko właśnie spojrzeniem na całość.
        A Królewna Blondyna przypomina mi moje pytanie: ,,Czemu akurat mnie wybrała". Może dlatego tak mi sie podoba :)
        • wont2 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 15:42
          marek.zak1 napisał:

          > A Królewna Blondyna przypomina mi moje pytanie: ,,Czemu akurat mnie wybrała". M
          > oże dlatego tak mi sie podoba :)
          -------
          Ha ha :) Ale ona ---SPOILER ALERT-
          • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 15:57
            wont2 napisał:

            > marek.zak1 napisał:
            >
            > > A Królewna Blondyna przypomina mi moje pytanie: ,,Czemu akurat mnie wybra
            > ła". Może dlatego tak mi sie podoba :)
            > -------
            > Ha ha :) Ale ona ---SPOILER ALERT-
          • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 16:07
            Nie macie racji chłopaki. Każdy został wybrany. Każdy jej dał to, czego chciała. A że królewna głupia nie była, ale oblatana ( nie mylić z latawicą;), to od razu spostrzegła co który ma, żeby wziąć;)
            • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 16:15
              zawle napisała:

              > Nie macie racji chłopaki. Każdy został wybrany. Każdy jej dał to, czego chciała. A że królewna głupia nie była, ale oblatana ( nie mylić z latawicą;), to od razu spostrzegła co który ma, żeby wziąć;)
              ---------------------
              Ja dużo nie miałem i stąd pytanie. Zresztą, jest taki film, fajny zresztą: ,,To własnie miłość"
              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 16:29
                marek.zak1 napisał:
                > Ja dużo nie miałem i stąd pytanie.

                Siwek to metafora tzw. zwyklego faceta. Kobiety czasem wiaza sie z mezczyznami, ktorzy umozliwiaja im swobodna realizacje codziennych wyzwan, ale nie czuja do nich wystarczajaco wiele szacunku by ich podziwiac. Ten zgnily kompronis to najczestsze zrodlo malzenskiego piekielka i bswm.
                • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 17:32
                  sabat3 napisał:

                  > Kobiety czasem wiaza sie z mezczyznami,
                  > ktorzy umozliwiaja im swobodna realizacje codziennych wyzwan, ale nie czuja do
                  > nich wystarczajaco wiele szacunku by ich podziwiac.

                  Kurcze, o co chodzi z tym podziwem ? Ze babka sama nie potrafi i podziwia tego kto zrobi to lepiej od niej, czy jak? A moglbys na jakims konkretnym przykladzie ?


                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 17:51
                    Toż Marek podał....WIERTARKĄ dziurę na hak wywiercił, coś powiesił i widział podziw.
                    • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 18:10
                      zawle napisała:

                      > Toż Marek podał....WIERTARKĄ dziurę na hak wywiercił, coś powiesił i widział podziw.
                      --------------------
                      1. Pojechał do sklepu i kupił odpowiednie kołki i haki
                      2. Wymierzył, używając poziomicy,
                      3. Wywiercił otwór starannie dobranym wiertłem (przedtem położył gazetę na dywanie)
                      4. Wbił kołki,
                      5. Wkręcił haki,
                      6. Powiesił duże lustro,
                      7.Sprawdził, czy jest równo powieszone,
                      7. Pocałował żonę.

                      • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 18:13
                        Gdybym tego nie robiła z zamkniętymi oczami pomyślałabym żeś bohaterem we własnym domu;)
                        • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 18:15
                          I jeszcze jedno....kołki i haki porządny chłop ma w domu pod ręką. Okazjonalny jeździ do sklepu.
                          • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 18:24
                            zawle napisała:

                            > I jeszcze jedno....kołki i haki porządny chłop ma w domu pod ręką. Okazjonalny jeździ do sklepu.
                            --------------------
                            Zawodowy tytuł inżyniera, jaki posiadam, każe mi zaprzeczyć. Kołki i haki dobiera się do wieszanego przedmiotu, a nie wybiera się takie, jakie ma się pod ręką. Tak robi amator. :)
                            • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 18:40
                              haha..jakby to jakaś praca dyplomowa była..mitoman Marek z Ciebie. Dobrze że żona się na tego konika łapie.
                              • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 19:07
                                zawle napisała:

                                > haha..jakby to jakaś praca dyplomowa była..mitoman Marek z Ciebie. Dobrze że żo
                                > na się na tego konika łapie.
                                >
                                Swoja droga to rzeczywiscie ciekawe, zeby w domu nie miec kolkow. Ma wiertarke, ale po kolasy i haki jezdzi do Obi. I tak za każdym razem kiedy uda mu sie dziure wywiercic ? Ciekawe czy wiertla i poziomica wlasna czy pozyczona ? ;-)
                                • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 19:11
                                  Nie mówiąc o tym że kołki w paczkach sprzedają:)) Ale Marek to na pewno ręcznie toczony na udach kogośtam;)
                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 19:14
                                    zawle napisała:

                                    > Nie mówiąc o tym że kołki w paczkach sprzedają:)) Ale Marek to na pewno ręcznie
                                    > toczony na udach kogośtam;)

                                    Na udach dziwczat to kubanskie cygara :-D
                                    Specjalnie dla Marka kolki sprzedali na sztuki :-)
                                    • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 19:18
                                      Uhandlował- następny punkt do podziwu;)
                                      • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 22:26
                                        Kurna a coz by znaczyl ten czyn powieszenia lustra bez dokladnego opisania go na forum BSWM? Moj ojciec telewizory naprawial, a skonczyl technikum, sorry zaliczyli mu tylko zawodowke gdyz z matka sie zenil na piatym roku i lache polozyl. Kolek w sciane kazdy glupi potrafi wbic. Marek nie kompromituj sie przy paniach, o panach nie wspominajac... Reklamujesz sie tu byciem chlopcem na posylki. Idz tam sedes wymyj pani lepiej ;-)
                                        • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 22:30
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          Marek nie kompromituj sie przy paniach, o panach nie wspominajac... Reklamujesz sie tu byciem chlopcem na posylki. Idz tam sedes wymyj pani lepiej ;-)
                                          ------------------------
                                          Nie znasz się na żartach, trudno.
                                          >
                                          • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 22:58
                                            marek.zak1 napisał:

                                            > Nie znasz się na żartach, trudno.
                                            > >

                                            No nie znam sie. Rzecz w tym, ze na pewno Ci kazala to cholerne lustro powiesic, a Ty wykonales polecenie. W ten prosty sposob splaszczyles sie w oczach pan do slugusa swojej zleceniodawczyni. Jakby sie czlowiek nie ustawil zawsze dupa z tylu. Mysle, ze po prostu zachwycala sie tym lustrem, zamyslem jego powieszenia, a nie Toba, no bo jak mozna zachwycac sie przydupasem i pomagierem, jakims kurna przynies wynies pozamiaj. Nie ogarniam.
                                            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 23:08
                                              hello-kitty2 napisała:
                                              > Mysle, ze po prostu zachwycala sie tym lustrem, zamyslem jego powieszeni
                                              > a, a nie Toba, no bo jak mozna zachwycac sie przydupasem i pomagierem, jakims k
                                              > urna przynies wynies pozamiaj. Nie ogarniam.

                                              Ja ogarniam.
                                              Jego zona jest szczytowym etapem ewolucji zachowan homo sapiens. Stosunkowo niskim kosztem (komplement, bycie dostepna seksualnie - zakladam ze to moze byc niski koszt jesli seks nie jest dla niej przykry lub wrecz sprawia przyjemnosc) jest w stanie naklonic meza do wykonywania wielu czynnosci. Inaczej musialaby to zrobic sama.
                                              Porownaj naklad energii przy "latam z wiertara" i "mowie mezowi: Misiu, jaki ty madry jestes".
                                              • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 23:16
                                                sabat3 napisał:


                                                > Jego zona jest szczytowym etapem ewolucji zachowan homo sapiens. Stosunkowo niskim kosztem (komplement, bycie dostepna seksualnie - zakladam ze to moze byc niski koszt jesli seks nie jest dla niej przykry lub wrecz sprawia przyjemnosc) jest w stanie naklonic meza do wykonywania wielu czynnosci.
                                                -----------------------------
                                                Od początku mojego małżeństwa i kariery zawodowej robię to, co sobie wymyślę. To jest czasami męczące, bo czasami chcę, żeby ktoś mi powiedział, co mam robić. a ja bym sobie robił i tyle. Obawiam się, że się nie doczekam. Dobranoc.
                                              • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 23:22
                                                sabat3 napisał:

                                                > Ja ogarniam.
                                                > Jego zona jest szczytowym etapem ewolucji zachowan homo sapiens. Stosunkowo nis
                                                > kim kosztem (komplement, bycie dostepna seksualnie - zakladam ze to moze byc ni
                                                > ski koszt jesli seks nie jest dla niej przykry lub wrecz sprawia przyjemnosc) j
                                                > est w stanie naklonic meza do wykonywania wielu czynnosci. Inaczej musialaby to
                                                > zrobic sama.
                                                > Porownaj naklad energii przy "latam z wiertara" i "mowie mezowi: Misiu, jaki ty
                                                > madry jestes".

                                                No ba! A ten jeszcze zaklada watek o prostytucji w malzenstwie, a sam jest ruchany w dupala ;-)
                                            • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 23:09
                                              hello-kitty2 napisała:

                                              > marek.zak1 napisał:
                                              >
                                              > > Nie znasz się na żartach, trudno.
                                              > > >
                                              >
                                              > No nie znam sie. Rzecz w tym, ze na pewno Ci kazala to cholerne lustro powiesic, a Ty wykonales polecenie.
                                              ------------------------
                                              Na pewno to dzisiaj jest środa. Dobranoc.
                                        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 22:46
                                          hello-kitty2 napisała:

                                          > Moj ojciec telewizory naprawial, a skonczyl technikum, sorry zali
                                          > czyli mu tylko zawodowke gdyz z matka sie zenil na piatym roku i lache polozyl.

                                          Nie wiem jak z telewizorami, pewnie teraz to zupelnie inna historia co kiedys, ale wiele sprzetow w domu ma bardzo prosta, modulowa konstrukcje i po rozebraniu od razu widac co moglo sie stac. Widac tez, czy mozna probowac to naprawic samemu.
                                          Czesto to sa pierdoly w stylu jakiegos oderwanego kabelka itd.

                                          > Kolek w sciane kazdy glupi potrafi wbic.

                                          Ale tylko nieliczni bez uzycia wiertarki ;)
                                          • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 23:15
                                            sabat3 napisał:

                                            > Nie wiem jak z telewizorami, pewnie teraz to zupelnie inna historia co kiedys,
                                            > ale wiele sprzetow w domu ma bardzo prosta, modulowa konstrukcje i po rozebrani
                                            > u od razu widac co moglo sie stac. Widac tez, czy mozna probowac to naprawic sa
                                            > memu.
                                            > Czesto to sa pierdoly w stylu jakiegos oderwanego kabelka itd.
                                            >
                                            > > Kolek w sciane kazdy glupi potrafi wbic.
                                            >
                                            > Ale tylko nieliczni bez uzycia wiertarki ;)

                                            Niewazne czy kabelek czy kolek. Moj ojciec to robil hobbistycznie a nie dopodziwowo. Za chwile spodziewam sie szczegolowgo opisu klocka jaki Marek pieknie wykrecil w kiblu podczas glosnych zachwytow zony nad wirtuozeria jego miekkich zakretasow. I jeszcze dowiem sie, ze zakrecony filuternie klocek jest swiadectwem wladzy czym tez zwliza kobiety ;-)
                                            • kag73 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 23:30
                                              "Niewazne czy kabelek czy kolek. Moj ojciec to robil hobbistycznie a nie dopodziwowo."

                                              E tam hobbistycznie to zaden wyczyn, zachety ani przymusu nie potrzeba ;) Ale robic cos, bo ktos musi, bo trzeba, to juz inna para kaloszy. Ktos robi bo ma byc zrobione a ze za to uslyszy mile slowo to swiadczy o pozytywnym odbiorze i sympatii do wykonwcy, ogolnie do przyjaznej atmosfery i cieplych uczuc wobec siebie, jak dla mnie. Samemu zrobic nie musiala, bo to pewnie tez nie jej hobby, wiec sie ucieszyla, ze zrobil ktos inny i nic nie kosztuje powiedzenie czegos milego, tym bardziej, ze nie trzeba klamac.
                                              • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 07:57
                                                kag73 napisała:


                                                > E tam hobbistycznie to zaden wyczyn, zachety ani przymusu nie potrzeba ;) Ale r obic cos, bo ktos musi, bo trzeba, to juz inna para kaloszy. Ktos robi bo ma byc zrobione a ze za to uslyszy mile slowo to swiadczy o pozytywnym odbiorze i sympatii do wykonwcy, ogolnie do przyjaznej atmosfery i cieplych uczuc wobec siebie, jak dla mnie.
                                                ------------------------------
                                                Rozumujemy podobnie bo nie ma w nas jakiejś goryczy, żalu, które objawiają się agresja w stosunku do innych. Jak można komuś pzysrać, obrazić go, to wielu osobom sprawia o przyjemność i poprawia samopoczucie.
                                              • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 08:20
                                                kag73 napisała:
                                                > E tam hobbistycznie to zaden wyczyn, zachety ani przymusu nie potrzeba ;) Ale r
                                                > obic cos, bo ktos musi, bo trzeba, to juz inna para kaloszy.

                                                I jedno i drugie żaden wyczyn. A jeśli mowa o podziwie, to jednak oczekiwałabym dużo więcej.
                                                • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 08:35
                                                  zawle napisała:

                                                  > I jedno i drugie żaden wyczyn. A jeśli mowa o podziwie, to jednak oczekiwałabym
                                                  > dużo więcej.

                                                  Moze dlatego nie jestes spelniona mezatka? ;)
                                                  Niespelniona tez nie, bo najwyrazniej psioczenie na nieudolnego, starego safandule dzialaloby Ci na nerwy... ;)

                                                  Przecietny mezczyzna rzadko kiedy zasluguje na podziw. Ja sam nie przypominam sobie bym kiedykolwiek w zyciu na niego zaslugiwal. Panowie w moim otoczeniu jakos tez nie bardzo... ;)

                                                  Po prostu ludzie sobie zyja, jedza, spia, kopuluja i sraja. Co w tym nadzwyczajnego?
                                                  • mimfa Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 08:45
                                                    www.youtube.com/watch?v=0wPNlwwM-mU
                                                    Trzeba podziwiać za co się da ;).
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 08:45
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Moze dlatego nie jestes spelniona mezatka? ;)
                                                    > Niespelniona tez nie, bo najwyrazniej psioczenie na nieudolnego, starego safand
                                                    > ule dzialaloby Ci na nerwy... ;)

                                                    jak to się mówi..każdy ma ambicje na swoją miarę. Ja mężatką byłam raz i nie podobało mi się.

                                                    > Przecietny mezczyzna rzadko kiedy zasluguje na podziw. Ja sam nie przypominam s
                                                    > obie bym kiedykolwiek w zyciu na niego zaslugiwal. Panowie w moim otoczeniu jak
                                                    > os tez nie bardzo... ;)

                                                    Zauważyłam to lata świetlne temu. Dlatego podziw wykreśliłam grubą kreską z listy wymagań.

                                                    > Po prostu ludzie sobie zyja, jedza, spia, kopuluja i sraja. Co w tym nadzwyczaj
                                                    > nego?

                                                    Nadzwyczajnego? Że większość ludzi żyje sobie, je, kopuluje i sra? Nie wiem, to twoje pytanie;)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:01
                                                    zawle napisała:
                                                    > jak to się mówi..każdy ma ambicje na swoją miarę. Ja mężatką byłam raz i nie po
                                                    > dobało mi się.

                                                    I tutaj moge sie zgodzic.

                                                    > Zauważyłam to lata świetlne temu. Dlatego podziw wykreśliłam grubą kreską z lis
                                                    > ty wymagań.

                                                    Problemy sa dwa. Pierwszy to taki, ze wiekszosc pan chyba jednak wierzy w to, ze trawa jest bardziej zielona u sasiada. One wierza, ze ten upragniony Grey jednak istnieje. A w kuchni na stolku siedzi Siwek, zre owies, mlaska i pierdzi.
                                                    Drugi to taki, ze ta wiara najwyrazniej napedza ich pozadanie. Wierza wiec, rozbijajac sie o prety swojej malzenskiej klatki, jak sikorka tlucze sie na widok daleko zawieszonej sloniny. I za nic nie wytlumaczysz, ze ta slonina jest tylko na obrazku i nie da sie jej zjesc.

                                                    > Nadzwyczajnego? Że większość ludzi żyje sobie, je, kopuluje i sra? Nie wiem, to
                                                    > twoje pytanie;)

                                                    No wlasnie nic. Swiat sklada sie z Mabellowych Heniow co "uwodzom". Zwyczajnosc jest czym naturalnym. Czy to nie oczywiste? ;)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:10
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Problemy sa dwa. Pierwszy to taki, ze wiekszosc pan chyba jednak wierzy w to, z
                                                    > e trawa jest bardziej zielona u sasiada.

                                                    No nie wiem, bo sąsiadka ciagle zalana łzami przychodzi. Ale szczęśliwa i zakochana nadal. Taka zagadka.

                                                    One wierza, ze ten upragniony Grey jed
                                                    > nak istnieje. A w kuchni na stolku siedzi Siwek, zre owies, mlaska i pierdzi.
                                                    > Drugi to taki, ze ta wiara najwyrazniej napedza ich pozadanie. Wierza wiec, roz
                                                    > bijajac sie o prety swojej malzenskiej klatki, jak sikorka tlucze sie na widok
                                                    > daleko zawieszonej sloniny. I za nic nie wytlumaczysz, ze ta slonina jest tylko
                                                    > na obrazku i nie da sie jej zjesc.

                                                    Nie ogarniam.

                                                    > No wlasnie nic. Swiat sklada sie z Mabellowych Heniow co "uwodzom". Zwyczajnosc
                                                    > jest czym naturalnym. Czy to nie oczywiste? ;)

                                                    Ale o tym człowiek przekonuje się gdy opadnie pył...do tego czasu można się nieżle zabawić:))
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:25
                                                    zawle napisała:
                                                    > Ale o tym człowiek przekonuje się gdy opadnie pył...do tego czasu można się nie
                                                    > żle

                                                    Na tym polega uwodzenie. Zakochujesz sie w fantomie, pozadasz fantomu, o milosci mozna mowic, gdy poznajesz co jest w srodku i ten afekt zostaje. To sie jednak paniom cholernie rzadko zdarza ;)))
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:31
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Na tym polega uwodzenie. Zakochujesz sie w fantomie, pozadasz fantomu, o milosc
                                                    > i mozna mowic, gdy poznajesz co jest w srodku i ten afekt zostaje. To sie jedna
                                                    > k paniom cholernie rzadko zdarza ;)))

                                                    Ale nadal zostają- nie pociesza Cię to?:)))
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:40
                                                    zawle napisała:
                                                    > Ale nadal zostają- nie pociesza Cię

                                                    Niespecialnie. Bo zaczynaja zrzedzic i przestaja dawac dupy ;p
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 08:51
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Przecietny mezczyzna rzadko kiedy zasluguje na podziw. Ja sam nie przypominam s
                                                    > obie bym kiedykolwiek w zyciu na niego zaslugiwal. Panowie w moim otoczeniu jak
                                                    > os tez nie bardzo... ;)

                                                    A probowales triku z lustrem? (tam Marek opisal krok po kroku jak sie go wykonuje, jedziesz po kolki i cos tam dalej, na koniec calujesz zone) :-)

                                                    A na powaznie: tzw przecietny mezczyzna to jest osoba atutowo gorsza od tego goscia z postu zalozycielskiego Marka z watku o prostytucji. Dlatego dziwilam sie zestawieniu go z kobieta z tykajacym zegarem i rozwodka z dzieckiem. Gdyz taka osoba (=przecietny mezczyzna) jest brany przez przecietna kobiete, ktora przecietnie ma atutowo lepsza pozycje. Wiec nie trzeba rozpatrywac przypadkow specjalnych by stawiac pytanie o prostytucje.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:07
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A na powaznie: tzw przecietny mezczyzna to jest osoba atutowo gorsza od tego go
                                                    > scia z postu zalozycielskiego Marka z watku o prostytucji. Dlatego dziwilam sie
                                                    > zestawieniu go z kobieta z tykajacym zegarem i rozwodka z dzieckiem. Gdyz taka
                                                    > osoba (=przecietny mezczyzna) jest brany przez przecietna kobiete, ktora przec
                                                    > ietnie ma atutowo lepsza pozycje. Wiec nie trzeba rozpatrywac przypadkow specja
                                                    > lnych by stawiac pytanie o prostytucje.

                                                    Masz naturalnie racje. Kobiety maja statystycznie nizsze libido i wieksze oczekiwania wobec partnera. Krzywa popytu i podazy nie spotyka sie w tym wypadku w srodku wykresu. Kobiety generalnie szukaja mezczyzn nadzwyczajnych, po czym szybko rozczarowuja sie, konfrontujac oczekiwania z rzeczywistoscia. Panowie sa zazwyczaj... zwyczajni... ;)
                                                  • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 13:57
                                                    " Panowie sa zazwyczaj... zwyczajni..."

                                                    To akurat dobrze. Jakby każdy był genialny i nadzwyczajny, toby się już tylko szło powiesić...
                                                    Ja sobie mogę podziwiać geniusz Beksińskiego, muzykę Chopina, albo powieści Dostojewskiego, ale z żadnym z nich bym nie chciała mieszkać pod jednym dachem.
                                                    Postaci do podziwiania są nie do życia. Na szczęście mi podziwianie faceta własnego do niczego nie jest potrzebne.
                                                  • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 14:00
                                                    Co nie znaczy, że nigdy mi się nie zdarza poczuć czegoś w rodzaju dumy i respektu do mojego Misia :)
                                                    Owszem, zdarza mi się pomyśleć w jakichś sytuacjach, że kurczę, ten mój Miś to jednak mądry chłop jest (albo coś w tym stylu).
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 23:22
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Ja sobie mogę podziwiać geniusz Beksińskiego [...]

                                                    Beksiński tata?
                                                    Parę miesięcy temu znalazłem taki projekt, ewidentnie inspirowany Gigerem, ale jedno czy dwa ujęcia mi się jakoś z Beksińskim kojarzą, zwłaszcza skulone dziecko:
                                                    youtu.be/lEE4yZgphFk
                                                  • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:10
                                                    "Beksiński tata?"

                                                    Oczywiście.
                                                    Kocham po prostu ten rodzaj wyobraźni, horror surrealistyczny.
                                                    Trailery do Scorna też już obejrzałam :)
                                                    A Ty, proteinowy, ten trailer tak przypadkiem, czy grywasz?
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 22:47
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Kocham po prostu ten rodzaj wyobraźni, horror surrealistyczny.
                                                    > Trailery do Scorna też już obejrzałam :)
                                                    > A Ty, proteinowy, ten trailer tak przypadkiem, czy grywasz?

                                                    Nie, nie przypadkiem, choć coraz rzadziej się da.
                                                    Nie mów, że grasz?
                                                    W każdym razie jeżeli lubisz to może Ci podejdzie (bo trudno tu użyć "spodoba się") rodząca się w bólach polska produkcja: "Agony". Zajawka wygląda mi tak jakby ludzie od "Silent Hill" zatrudnili Hieronima Boscha.

                                                    youtu.be/pPz45R_mEbI
                                                    A jak za poważnie, to tu jest kawałek który mnie rośmieszył parę miesięcy temu: do ostatniego Dooma (który ma w sobie ma coś z autoparodii) ktoś dorzucił muzyczną podśmiechujkę z matalu z początku lat 90.

                                                    youtu.be/kjIVkl34Vig
                                                  • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 23:58
                                                    "Nie mów, że grasz? "

                                                    Grywam, choć rzadko kupuję gry, raczej czekam aż mój braciszek coś zakupi i jak się odwiedzamy, to gramy razem (ja się strasznie boję, więc muszę mieć partnera, a mój mąż to zupełnie nie czai takich klimatów).
                                                    Ostatnia gra, w jaką osobiście grałam, to Outlast jedynka.
                                                    Natomiast oglądam wszelkie trailery, demo i walkthrough do gier horrorów, tak że się nieźle orientuję w tytułach.
                                                    Z nowości na następny rok, to mnie zainteresił ten Scorn oraz Visage
                                                    www.youtube.com/watch?v=qNouW0Nefyo
                                                    i The Little Nightmares
                                                    www.youtube.com/watch?v=y27KjX_FRk4
                                                    Ogólnie nie przepadam za grami, gdzie mi co chwila coś wyskakuje i muszę strzelać,czy walić po pysku, bo refleks mam taki sobie. Wolę horrory psychologiczne, gdzie jest mało tych konfrontacji.

                                                    "Agony" wygląda nieźle, takie bardziej satanistyczne klimaty. Demo sobie też obejrzałam.
                                                    www.youtube.com/watch?v=BLEJGkJbwbo
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 14:07
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > "Nie mów, że grasz? "
                                                    >
                                                    > Grywam, choć rzadko kupuję gry, raczej czekam aż mój braciszek coś zakupi i jak
                                                    > się odwiedzamy, to gramy razem (ja się strasznie boję, więc muszę mieć partner
                                                    > a, a mój mąż to zupełnie nie czai takich klimatów).
                                                    > Ostatnia gra, w jaką osobiście grałam, to Outlast jedynka.
                                                    > Natomiast oglądam wszelkie trailery, demo i walkthrough do gier horrorów, tak ż
                                                    > e się nieźle orientuję w tytułach.
                                                    > Z nowości na następny rok, to mnie zainteresił ten Scorn oraz Visage
                                                    > www.youtube.com/watch?v=qNouW0Nefyo
                                                    > i The Little Nightmares
                                                    > www.youtube.com/watch?v=y27KjX_FRk4

                                                    Dzięki, rzucę okiem, no i jakoś poprawiłaś mi humor na weekend. Miłego weekendu, spadam wykonywać marko-podobne ulepszenia mieszkania :)
                                                  • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 17:11
                                                    "Dzięki, rzucę okiem, no i jakoś poprawiłaś mi humor na weekend. Miłego weekendu, spadam wykonywać marko-podobne ulepszenia mieszkania"

                                                    Dziękuję i wzajemnie, milego weekendu :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 23:27
                                                    Mały króciak, z racji inspiracji ;)
                                                    sabat77.wordpress.com/2016/11/05/vast-skavenskiel/
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 06.11.16, 03:07
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Mały króciak, z racji inspiracji ;)
                                                    > sabat77.wordpress.com/2016/11/05/vast-skavenskiel/

                                                    Hłe, hłe.
                                                    Z uwagą przyglądam się synowi.
                                                    Widzę, jak wciągają go coraz bardziej skomplikowane gry.
                                                    Powinienem się martiwć.
                                                    Nie martwię się.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 06.11.16, 19:31
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                                    > Powinienem się martiwć.
                                                    > Nie martwię się.

                                                    Mam mieszane uczucia. Gry bardzo lubilem, zwlaszcza rpg. Ale jest coraz wiecej takich, ktore wymagaja stalej obecnosci przy kompie, albo logowania sie o okreslonych porach. Sam potrafie zidentyfikowac to jako nalog, ale nie wiem czy dziecku starczyloby swiadomosci...
                                                  • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 06.11.16, 23:06
                                                    "Ale jest coraz wiecej takich, ktore wymagaja stalej obecnosci przy kompie, albo logowania sie o okreslonych porach."

                                                    A co to są za gry?
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 06.11.16, 23:20
                                                    rekreativa napisała:
                                                    > A co to są za gry?

                                                    Najczęściej różnego rodzaju MMOSG.
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Massively_multiplayer_online_strategic_game
                                                    Ogame, plemiona, travian itd.
                                                    Gry tego typu polegają z grubsza na budowaniu swojego imperium i atakowanie imperiów innych graczy. Trzeba cały czas pilnować tego co się zbudowało, bo inni atakujący są online. To prowadzi na przykład do tego, że gracz musi ustawić sobie budzik na 2:30 w nocy, wykonać logowanie, żeby "odebrać" wracającą z boju armię i w jakiś sposób ją zabezpieczyć przed zniszczeniem, podobnie jak same imperium. Gra się fajnie, ale na dłuższą metę gra przeradza się w udrękę połączoną z natręctwami i dziwacznym kalendarzem zajęć, podporządkowanym wydarzeniom w grze. Makabra.
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 17:56
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Przecietny mezczyzna rzadko kiedy zasluguje na podziw. Ja sam nie przypominam sobie bym kiedykolwiek w zyciu na niego zaslugiwal. Panowie w moim otoczeniu jakos tez nie bardzo... ;)>

                                                    Sabat, a czy sabatowa ma dostęp do Twojej twórczości, którą tu nam prezentujesz, zna ją?
                                                    No bo jeśli marek wzbudza podziw swojej żony powieszeniem lustra to może Twoja twórczość tym bardziej mogla by wzbudzić coś takiego u Twojej żony? Serio pytam.
                                                    Urqu pisze, że chętka na seks różnymi chadza drogami, więc może Ty masz w ręku afrodyzjak, który zwilży jej cipkę?. A o tym nie wiesz.
                                                    Marek poruchał po powieszeniu lustra (to co, że ja to sobie wymyśliłem, przyjmijmy umownie, że to prawda), więc nie wykluczałbym, że i Ty usłyszałbyś: misiu, jaki ty jesteś mądry!
                                                    A nawet jeśli markowa to chętnie daje markowi dlatego bo imponuje, budzi jej podziw to, że marek jest pisarzem i to jego pisarstwo jest źródłem tego jej podziwu (a to lustro to był tylko taki chwilowy zachwycik) - to tym lepiej dla Ciebie, bo przecież Ty jak tu Ci prognozują znawcy - też masz jakieś literackie perspektywy.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 18:07
                                                    Nie ma dostepu. Nie mam zamiaru jej tego pokazywac.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 18:10
                                                    gogol77 napisał:


                                                    > Sabat, a czy sabatowa ma dostęp do Twojej twórczości, którą tu nam prezentujesz , zna ją?
                                                    > No bo jeśli marek wzbudza podziw swojej żony powieszeniem lustra to może Twoja
                                                    > twórczość tym bardziej mogla by wzbudzić coś takiego u Twojej żony? Serio pytam
                                                    --------------------------------------
                                                    Daj spokój z tym lustrem :). A moja zona jest pierwszym czytelnikiem, korektorem i recenzentem moich wszystkich utworów.
                                                    Ja również bym sugerował zapoznanie żony z dziełami Sabata. Poprosiłbym o ocenę i spytałbym, co jest OK a co nie. Myślę, że to mogłaby być nowa płaszczyzna kontaktu i porozumienia.


                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 18:44
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Daj spokój z tym lustrem :). >

                                                    Ale przecież to lustro to tylko symbol!!! Czego zawle i kitty nie są w stanie zrozumieć.
                                                    W tym wątku stało się ono symbolem naszych dokonań wzbudzających podziw (a jeszcze lepiej jak zachwyt) naszych kobiet z wiadomymi korzyściami dla pożycia związkowego. Z korzyściami erotycznymi włącznie!.
                                                    Chyba właśnie z taką myślą je tu wprowadziłeś.
                                                    A że jednym wystarczy powiesić lustro a inne chcą ferrari. Cóż, takie jest życie.
                                                    Samiec ma imponować samicy, inaczej nie porucha.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:04
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Ale przecież to lustro to tylko symbol!!! Czego zawle i kitty nie są w stanie z
                                                    > rozumieć.
                                                    > W tym wątku stało się ono symbolem naszych dokonań wzbudzających podziw (a jesz
                                                    > cze lepiej jak zachwyt) naszych kobiet z wiadomymi korzyściami dla pożycia zwią
                                                    > zkowego. Z korzyściami erotycznymi włącznie!.

                                                    > Samiec ma imponować samicy, inaczej nie porucha.

                                                    Tak kombinuje Gogol i mi wychodzi, ze trzeba brac wszystkie durne baby, slodkie idiotki i te z dwiema lewymi rekoma, bo tylko wtedy jest stansa, ze beda chlopa podziwiac i ze dzieki temu chlop sobie w ogole zarucha ;-)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:08
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Tak kombinuje Gogol i mi wychodzi, ze trzeba brac wszystkie durne baby, slodkie
                                                    > idiotki i te z dwiema lewymi rekoma, bo tylko wtedy jest stansa, ze beda chlop
                                                    > a podziwiac i ze dzieki temu chlop sobie w ogole zarucha ;-)

                                                    Ech, gdyby to bylo takie proste...
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:20
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ech, gdyby to bylo takie proste...

                                                    Proste nie jest, bo trzeba by zaczac inaczej wychowywac dzieci, uczyc ich pewnosci siebie poprzez rozmaite umiejetnosci, ktore nabywaja.
                                                    Jak babka umie sama wszystko zrobic, to sie nie czepia chlopa, bo ja nie wkurwia, ze robota nie zrobiona. Z kolei jak chlop umie, to robi i bez chwalenia, bo to wie, ze to nic niezwyklego.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:25
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Proste nie jest, bo trzeba by zaczac inaczej wychowywac dzieci, uczyc ich pewno
                                                    > sci siebie poprzez rozmaite umiejetnosci, ktore nabywaja.
                                                    > Jak babka umie sama wszystko zrobic, to sie nie czepia chlopa, bo ja nie wkurwi
                                                    > a, ze robota nie zrobiona. Z kolei jak chlop umie, to robi i bez chwalenia, bo
                                                    > to wie, ze to nic niezwyklego.

                                                    No ale wtedy koniec z podziwem i seks diabli wzieli ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:44
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > No ale wtedy koniec z podziwem i seks diabli wzieli ;)

                                                    No chyba nie myslisz Sabat, ze ja go za wbicie gwozdzia podziwiam :-) Ja go podziwiam za ten seks wlasnie.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:49
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > No chyba nie myslisz Sabat, ze ja go za wbicie gwozdzia podziwiam :-) Ja go po
                                                    > dziwiam za ten seks wlasnie.

                                                    No ale to Ty. Ja bym byl sklonny sadzic, ze sporo kobiet traktuje seks jako cos pobocznego, raczej nie zrodlo podziwu ale ewentualnie nagroda za ... (tu wstawic dowolne zrodlo kobiecego zadowolenia).
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:01
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > No ale to Ty. Ja bym byl sklonny sadzic, ze sporo kobiet traktuje seks jako cos
                                                    > pobocznego, raczej nie zrodlo podziwu ale ewentualnie nagroda za ... (tu wstaw
                                                    > ic dowolne zrodlo kobiecego zadowolenia).

                                                    A To jest pewnie relikt wielowiekowej tradycji, ze kobiety zawsze uzaleznione byly od opieki najpierw ojca, a potem meza. Musialy wiec uzywac swojej seksualnej atrakcyjnosci, zeby zdobyc i utrzymac samca, bo od tego zalezal ich los. Zeby przezyc musialy umiec schlebiac ojcu, potencjalnyn adoratorom, a potem jeszcze dawac dupy mezowi.
                                                    No ale czasy sie juz zmienily na szczescie :-)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:04
                                                    Mabelle, ale jak przyjemnie się takie kobiety w akcji ogląda...na serio. Ja niestety od tego już jestem odcięta, co uważam za stratę dla siebie.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:20
                                                    zawle napisała:

                                                    > Mabelle, ale jak przyjemnie się takie kobiety w akcji ogląda...na serio. Ja nie
                                                    > stety od tego już jestem odcięta, co uważam za stratę dla siebie.

                                                    No ba, przeciez my nawet jestesmy do tego zachecane przez panow :-D To sie nazywa flirtowanie. I jeszcze " ekspresja kobiecosci " , " wyrazanie swojej seksualnosci " ;-)))
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:22
                                                    Mnie właśnie nic nie zachęca. I nie czuję się zachęca przez płeć brzydką.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:24
                                                    zawle napisała:

                                                    > Mnie właśnie nic nie zachęca. I nie czuję się zachęca przez płeć brzydką.
                                                    >
                                                    No jak to Zawle, nie ruszaja Cie "dialogi z podtekstem "? To moze Ty lesba jestes ;-)))
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:30
                                                    Ale z podtekstem jakim? Że mi zafunduje płaszczyk? Czy że mi kran naprawi? Czy seksualne? Seksualnie to ja sobie z chłopakami w pracy żartuję. Dzisiaj mi kawał jedne powiedział o siostrze zakonnej że przychodzi do gina i mówi że tam, z dołu jej znaczki pocztowe wylatują. A gin popatrzył i mówi że to nalepki z bananów. Czy o coś innego Ci mabelle chodzi?:))
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:58
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ale z podtekstem jakim? Że mi zafunduje płaszczyk? Czy że mi kran naprawi? Czy
                                                    > seksualne?

                                                    Zart oczywiscie to byl. No bo skoro nie bierzesz udzialu w grze " zanecic, zwabic i utrzymac samca", to kiepska przyszlosc Ci wroze ;-))))
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 23:03
                                                    > Jak babka umie sama wszystko zrobic, to sie nie czepia chlopa, bo ja nie wkurwia, ze robota nie zrobiona.

                                                    Pisalam to juz kiedys tutaj, Matka mi kiedys powiedziala i dobrze zapamietalam "pokaz chlopu, ze umiesz zrobic wszystko a bedziesz robila wszystko" i ja jej wierze, bo facet to wygodna istota jest. Spoko, zona sie zajmie, zrobi, wszystko opikane mozna se usiasc i sie odprezyc.
                                                    Czytaj: nawet jak umiem to nie znaczy, ze robie/zrobie. Zreszta ludzie lubia czuc sie potrzebni. Jak facet ma czuc sie potrzebny jak ja go do niczego nie potrzebuje? :) To po jedno.

                                                    "Z kolei jak chlop umie, to robi i bez chwalenia, bo to wie, ze to nic niezwyklego."

                                                    Ale tu nie chodzi o to, ze to cos niezwyklego i ze on robi, zeby byc pochwalonym, Czy to tak trudno zrozumiec? Robi, bo ktos zrobic musi a ze go czasem za to ktos pochwali to mu milo jest. Bo nawet jak to nie jest nic niezwyklego to robota z tym jest/byla (niektorzy maja lepsze rzeczy do roboty niz to co akurat musi byc zrobione). W dodatku pisze caly czas, ze dla mnie, to taka no specyfika ludzi/pary, sposob na obcowanie ze soba i no taki rodzaj czulosci czy uprzejmosci wobec siebie.
                                                    Co nie zmienia faktu, ze motywacja bywa potrzebna a pochwala sprawia przyjemnosc.

                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 23:42
                                                    >Ale tu nie chodzi o to, ze to cos niezwyklego i ze on robi, zeby byc pochwalonym, Czy to tak trudno
                                                    >zrozumiec? Robi, bo ktos zrobic musi a ze go czasem za to ktos pochwali to mu milo jest. Bo nawet
                                                    > jak to nie jest nic niezwyklego to robota z tym jest/byla (niektorzy maja lepsze rzeczy do roboty niz
                                                    >to co akurat musi byc zrobione). W dodatku pisze caly czas, ze dla mnie, to taka no specyfika
                                                    >ludzi/pary, sposob na obcowanie ze soba i no taki rodzaj czulosci czy uprzejmosci wobec siebie.

                                                    Mnie znowu pasuje tutaj teoria, z którą spotkałam się pierwszy raz na forum i która ciągle wydaje mi się rozsądna. Czyli teoria rożnych rodzajów języków miłości. www.5lovelanguages.com/
                                                    Po prostu są ludzie, którzy "words od affirmation" maja na pierwszym miejscu. I tyle. No może jeszcze to, żeby nie próbować się dobierać z nimi w pary, jeśli u nas to jest akurat miejsce ostatnie. I jeśli porządek całej reszty też jest całkiem inny.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 07:15
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Pisalam to juz kiedys tutaj, Matka mi kiedys powiedziala i dobrze zapamietalam
                                                    > "pokaz chlopu, ze umiesz zrobic wszystko a bedziesz robila wszystko" i ja jej w
                                                    > ierze, bo facet to wygodna istota jest.

                                                    No ale ja nie musze chlopu nic pokazywac, ani z nim, nie daj Zeus, konkurowac. W swoim domu robilam sobie co chcialam i kiedy chcialam.
                                                    Mnie chodzi o co innego- inaczej wyglada sprawa jak ma sie wiedze i umiejetnosci, a inaczej jak sie nic nie umie i trzeba chlopa popychac, bo on jedyny w domu, ktory potrafi ( no niechby sprobowal nie potrafic ;-))

                                                    poko, zona sie zajmie, zrobi, wszystko
                                                    > opikane mozna se usiasc i sie odprezyc.

                                                    A niech tam sie odpreza, z niewolnika i tak nie ma pracownika, byleby mnie nie wyznaczal roboty ;-)

                                                    > Czytaj: nawet jak umiem to nie znaczy, ze robie/zrobie. Zreszta ludzie lubia cz
                                                    > uc sie potrzebni. Jak facet ma czuc sie potrzebny jak ja go do niczego nie potr
                                                    > zebuje? :) To po jedno.

                                                    No ale przeciez ma szanse sie wykazac, czy ktos mu broni ? Nie trzymam swoich narzedzi pod kluczem.

                                                    > Ale tu nie chodzi o to, ze to cos niezwyklego i ze on robi, zeby byc pochwalony
                                                    > m, Czy to tak trudno zrozumiec? Robi, bo ktos zrobic musi a ze go czasem za to
                                                    > ktos pochwali to mu milo jest. Bo nawet jak to nie jest nic niezwyklego to robo
                                                    > ta z tym jest/byla (niektorzy maja lepsze rzeczy do roboty niz to co akurat mus
                                                    > i byc zrobione). W dodatku pisze caly czas, ze dla mnie, to taka no specyfika l
                                                    > udzi/pary, sposob na obcowanie ze soba i no taki rodzaj czulosci czy uprzejmosc
                                                    > i wobec siebie.
                                                    > Co nie zmienia faktu, ze motywacja bywa potrzebna a pochwala sprawia przyjemnos

                                                    O tym juz pisalam, tu sie zgadzamy, ze chwalic trzeba, zwlaszcza jak naprawde swietnie zrobione.
                                                  • urquhart Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 07:40
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > No ale ja nie musze chlopu nic pokazywac, ani z nim, nie daj Zeus, konkurowac
                                                    > . W swoim domu robilam sobie co chcialam i kiedy chcialam.
                                                    > Mnie chodzi o co innego- inaczej wyglada sprawa jak ma sie wiedze i umiejetnos
                                                    > ci, a inaczej jak sie nic nie umie i trzeba chlopa popychac, bo on jedyny w dom
                                                    > u, ktory potrafi ( no niechby sprobowal nie potrafic ;-))

                                                    Mabelle ty jak i kag nie załapałaś ciągle. Chłopy hormonalnie nie lubią robić żeby robić i nie mają nerwicowego przymusu krzątania się robienia czegoś jak większość bab (prolaktyna). Hormonalnie mają przymus wyzwań (testosteron). Jak już interesuje ich cel nie czynność, wolą wymyśleć pralkę lub odkurzacz niż sprzątać, nie piszą jak na babskich forach wciąż o sprzątaniu i tzw domowych obowiązkach bo nie męczy ich ten temat, minimalizują go do koniecznych wymiarów. Muszą mieć CEL do którego najcześciej zainspiruje ich baba której pragną Lub inną wartość, idee (patriotyzm, drużyna, odkrywacia itp.) Zawle ujmuje to jako idea.

                                                    Bardziej ogólnie to ty jesteś za regułą, propagujesz seks za seks namietność. Wymaga to pożadania, pożadanie zaś wymaga tajemnicy, niepewności, oddalenia, dystansu. Rodzina, wychowanie dzieci, nowoczesne propagowane partnerstwo wymaga dokładnie odwrotnych cech od związku ludzi. Maksymalnej bliskości, szczerości, lojalności oddania.
                                                    Nie widzisz tej fundamentalnej sprzeczności ???
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 08:05
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Muszą
                                                    > mieć CEL do którego najcześciej zainspiruje ich baba której pragną Lub inną w
                                                    > artość, idee (patriotyzm, drużyna, odkrywacia itp.) Zawle ujmuje to jako idea.

                                                    Nie musi inspirowac baba.
                                                    Cel owszem - musze miec. Ja nie lubie sprzatac, natomiast POSPRZATAC bardzo.
                                                    Sprzatanie = kompulsywne krecenie sie z odkurzaczem i miotla w wydaniu mojej zony, "bo jest sobota".
                                                    POSPRZATANIE - zrobienie porzadku, oczyszczenie jakiegos miejsca bo zrobil sie balagan, jest zakurzone i nasmiecone, sa pajeczynki itd.
                                                    Zdarzalo sie, ze posprzatalem w piatek, bo mialem wolne, jak posprzatam to robie to dokladnie, a ona i tak jezdzila na miotle w sobote, mimo ze bylo bardzo czysto.
                                                    Bardzo trafna uwaga Urqu.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 08:49
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Bardziej ogólnie to ty jesteś za regułą, propagujesz seks za seks namietność. Wymaga to pożadania, pożadanie zaś wymaga tajemnicy, niepewności, oddalenia, dystansu. Rodzina, wychowanie dzieci, nowoczesne propagowane partnerstwo wymaga dokładnie odwrotnych cech od związku ludzi. Maksymalnej bliskości, szczerości, lojalności oddania.
                                                    > Nie widzisz tej fundamentalnej sprzeczności ???
                                                    -------------------------------------
                                                    Bliskość i szczerość nie wyklucza niepewności, jak ten facet się zachowa, jak się wkurwi i czy się nie oddali i nie zacznie zachowywać się z dystansem, a może obojętnością. .


                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 10:02
                                                    "Mabelle ty jak i kag nie załapałaś ciągle. Chłopy hormonalnie nie lubią robić żeby robić i nie mają nerwicowego przymusu krzątania się robienia czegoś jak większość bab (prolaktyna). Hormonalnie mają przymus wyzwań (testosteron)."

                                                    Ja tez jestem chlopem, bo nie lubie robic, zeby robic. Zwal jak chcial, hormony czy co innego, efekt jest taki, ze sie wyrywac nie beda, zeby robic co ich nie bawi. No i zapewne niektorzy potrzebuja motywacji i sie motywuja: zrobie to sie zonka ucieszy (i na pewno bedzie seks ):) Jak im pomaga, prosze bardzo, mnie nie przeszkadza :)

                                                    "Bardziej ogólnie to ty jesteś za regułą, propagujesz seks za seks namietność. Wymaga to pożadania, pożadanie zaś wymaga tajemnicy, niepewności, oddalenia, dystansu. Rodzina, wychowanie dzieci, nowoczesne propagowane partnerstwo wymaga dokładnie odwrotnych cech od związku ludzi. Maksymalnej bliskości, szczerości, lojalności oddania.
                                                    Nie widzisz tej fundamentalnej sprzeczności ???"

                                                    U mnie to wszystko odgrywa sie w glowie. Mam swiadomosc, ze nic nie jest zagwaratnowane i dane na zawsze. Mam, w mojej ocenie, nietuzinkowego faceta, wiec skoro podoba sie i dopowiada mnie, zapewne mialby/ma szanse rowniez u innych kobiet. I wcale nie musi lazic po nocach, robic tajemnic, gierek, bo ja mam w glowie co mam w glowie. A poza tym jestem seksulana kobieta, potrzebuje seksu a on jest w zasiegu reki, w dodatku leci na mnie i sie sprawdzil, dobry jest w te klocki...biore :)
                                                    A i lojalosc i oddanie sa dla mnie w zwiazku bardzo wazne. Nic mi nie zgrzyta. Ja moze nie jestem normalna? Ale kto jest?

                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:28
                                                    urquhart napisał:

                                                    >... Chłopy hormonalnie nie lubią robić żeby robić i nie mają nerwicowego przymusu krzątania się robienia czegoś jak większość bab (prolaktyna). Hormonalnie mają przymus wyzwań (testosteron).

                                                    Jak u lwów. Panie polują, rodzą i wychowują dzieci a pan leży sobie gdzieś wyżej na skale
                                                    i "czuwa na całością". I od czasu do czasu bzyknie którąś z pań.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:31
                                                    "Jak u lwów. Panie polują, rodzą i wychowują dzieci a pan leży sobie gdzieś wyżej na skale
                                                    i "czuwa na całością". I od czasu do czasu bzyknie którąś z pań."

                                                    Brakuje tu tego WYZWANIA: Czy jest nim niby to bzykniecie ktorejs z pan? :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:40
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Brakuje tu tego WYZWANIA: Czy jest nim niby to bzykniecie ktorejs z pan? :)

                                                    Wspolczesnie - jak najbardziej - to polowanie :)
                                                    I jasno wyslany sygnal. "Daj sie, swinko, upolowac, a sprawie, ze bedziesz glosno kwiczec" :))))
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:36
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > Jak u lwów. Panie polują, rodzą i wychowują dzieci a pan leży sobie gdzieś wyże
                                                    > j na skale
                                                    > i "czuwa na całością". I od czasu do czasu bzyknie którąś z pań.

                                                    Ale to tak gora dwa lata, zanim mu inny samiec nie wpierdoli ;) Ogolnie te zwierzaki, gdzie stado ma silnie zarysowanego alfe, maja dosc ciezki zywot. Na szczescie my jestesmy malpami i pobzykac czasem moze kazdy ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 12:47
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Mabelle ty jak i kag nie załapałaś ciągle. Chłopy hormonalnie nie lubią robić
                                                    > żeby robić i nie mają nerwicowego przymusu krzątania się robienia czegoś jak wi
                                                    > ększość bab (prolaktyna).

                                                    Zapewniam Cie, ze mam identycznie mimo, ze nie jestem facetem. Zle odnajduje sie w pracy syzyfowej i lubie miec natychmiasowy, namacalny efekt. " Glupi jak sie nie narobi to nie zasnie". Znasz to powiedzenie ? Dlatego budujac dom moglam orac dwadziescia godzin na dobe, a ciagle sprzatanie kuchni mnie przerasta.

                                                    > Bardziej ogólnie to ty jesteś za regułą, propagujesz seks za seks namietność. W
                                                    > ymaga to pożadania, pożadanie zaś wymaga tajemnicy, niepewności, oddalenia, dys
                                                    > tansu. Rodzina, wychowanie dzieci, nowoczesne propagowane partnerstwo wymaga do
                                                    > kładnie odwrotnych cech od związku ludzi. Maksymalnej bliskości, szczerości, lo
                                                    > jalności oddania.
                                                    > Nie widzisz tej fundamentalnej sprzeczności ???

                                                    Nie sadze zeby bliskosc, szczerosc i lojalnosc zabijala pozadanie, bo u mnie akurat wzmaga.
                                                    Co do tajemnicy i niepewnosci mozesz miec racje, mysle, ze mojego bylego meza najbardziej krecilo to, ze nie mogl mnie okielznac.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 15:56
                                                    "Co do tajemnicy i niepewnosci mozesz miec racje, mysle, ze mojego bylego meza najbardziej krecilo to, ze nie mogl mnie okielznac."

                                                    A dlaczego Ty nie pozadalas/przestalas pozadac jego (o ile dobrze pamietam)? Dal sie zbyt latwo oswoic?
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 16:37
                                                    kag73 napisała:

                                                    > A dlaczego Ty nie pozadalas/przestalas pozadac jego (o ile dobrze pamietam)? Da
                                                    > l sie zbyt latwo oswoic?

                                                    Odstreczajace w tym czlowieku bylo to, ze od czasu do czasu puszczaly mu nerwy . Nie przebieral wtedy w slowach. Moze niektorzy lubia darcie ryja i napierdalanki slowne, bo to generuje u nich napiecie, ja sie zniechecam i wycofuje.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 16:55
                                                    "Odstreczajace w tym czlowieku bylo to, ze od czasu do czasu puszczaly mu nerwy . Nie przebieral wtedy w slowach. Moze niektorzy lubia darcie ryja i napierdalanki slowne, bo to generuje u nich napiecie, ja sie zniechecam i wycofuje."

                                                    Ano i o to chodzi to nie jest tak, ze kazdy daje sie byle jak traktowac a potem nagle jakby nigdy nic noca oddaje sie rozkosznej grze milosnej. Bo seks zaczyna sie w glowie. Dlatego pisze, ze niektore zachowania, postepowanie, sposob bycia potrafia zabic pozadnie, zniechecic. Jedna babka mi opowiadala, ze jej maz byl strasznym cholerykiem i bardzo zle traktowal dzieci, co powodowalo, ze czula taka niechec do niego, ze nie miala ochoty na bliskosc fizyczna i sypianie z nim.
                                                  • urquhart Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 17:19
                                                    > . Nie przebieral wtedy w slowach. Moze niektorzy lubia darcie ryja i napierdala
                                                    > nki slowne, bo to generuje u nich napiecie, ja sie zniechecam i wycofuje.

                                                    Myślę że dla innej kobiecej kobiety to afrodyzjak. Tego uczą na PUA i kursach uwodzenia. Stwarzanie huśtawki emocjonalnej.
                                                    Z całą sympatią ale nie przypadkiem jesteście kobietami o męskich mozgach , pożądanie macie wg męskich reguł i zaciemniacie obraz damsko męskich reguł zamiast będąc po środku rozjasniac go obu stronom :(
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 17:27
                                                    Hmm, nie sadze, zebym miala meski mozg ;)
                                                    Ale z ciekawosci zapytam: jak wyglada pozadanie wedlug meskich regul?
                                                    Bo, ze babka ma byc atrakcyjna to wiem. Ale co poza tym?
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 19:03
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Ale z ciekawosci zapytam: jak wyglada pozadanie wedlug meskich regul? Bo, ze babka ma byc atrakcyjna to wiem. Ale co poza tym?

                                                    To ewoluuje kag. Jak się ma 20 lat to staje na sam widok kawałka uda. I nic się nie liczy, byle tylko dorwać się do tej cipki!
                                                    Ale potem stopniowo zaczyna się cenić także to co przed i to co po.
                                                    Te iskry co przeskakują między nami gdy zaczyna się już zanosić na bzykanie ale jeszcze nie włożyliśmy jej ręki do majtek. To poczucie (dumy? satysfakcji? ...nie wiem jak je nazwać!) gdy widzimy i czujemy, jak w niej wzbierają chucie i że gdybyśmy teraz przestali to by ona uznała to za jawną grandę. No i co chyba oczywiste, że dobry seks wcale nie polega na tym "by złapać króliczka".... "ale by gonić go"
                                                    No a po? Pewnie wielu facetom zdarzyło się, że leżąc po - obok tej, którą jeszcze przed chwilą by z pożądliwości "zjedli" - zadawało sobie pytanie: co ja tu kurwa robię? No więc facet, który tego doświadczył, a który nie lubi takich sytuacji a jeszcze ceni sobie to ciepło między bliskimi sobie ludźmi po fajnym seksie - wdaje się w relacje seksualne w bardziej przemyślany sposób.
                                                    Więc co poza tym, ze ma być atrakcyjna? Musi być to coś co sprawia, że gdy opadną żądze, nie zastanawiamy się jak by się tu oddalić nie dając jej zbyt ostentacyjnie odczuć, że mamy ją już w dupie.
                                                    Stan ducha faceta po jest doskonałym wskaźnikiem czy ta która bzyknęliśmy to jest właśnie ta!


                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 19:13
                                                    "Więc co poza tym, ze ma być atrakcyjna? Musi być to coś co sprawia, że gdy opadną żądze, nie zastanawiamy się jak by się tu oddalić nie dając jej zbyt ostentacyjnie odczuć, że mamy ją już w dupie.
                                                    Stan ducha faceta po jest doskonałym wskaźnikiem czy ta która bzyknęliśmy to jest właśnie ta!"

                                                    Tu mam dokladnie tak samo. Pisalam juz o tym, ze wspolne sniadanie jest bardziej intymne niz seks.
                                                    Spotkalam sie kiedys pare razy z takim jednym, ale zawsze w ciagu tygodnia, zeby nie musiec z nim rano pic kawy, z nadzieja, ze sie bedzie spieszyl do pracy i musial szybko wyjsc. No mialam pecha, bo on sie nie spieszyl :(

                                                    "o i co chyba oczywiste, że dobry seks wcale nie polega na tym "by złapać króliczka".... "ale by gonić go"
                                                    No a po? Pewnie wielu facetom zdarzyło się, że leżąc po - obok tej, którą jeszcze przed chwilą by z pożądliwości "zjedli" - zadawało sobie pytanie: co ja tu kurwa robię? No więc facet, który tego doświadczył, a który nie lubi takich sytuacji a jeszcze ceni sobie to ciepło między bliskimi sobie ludźmi po fajnym seksie - wdaje się w relacje seksualne w bardziej przemyślany sposób."

                                                    I tutaj niektorzy maja na tyle wyobrazni, ze wiedza jak to wyglada juz 2 sekundy po orgazmie. Dlatego sie w takie historie nie pakuja ;)
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 20:57
                                                    kag73 napisała:
                                                    > I tutaj niektorzy maja na tyle wyobrazni, ze wiedza jak to wyglada juz 2 sekundy po orgazmie. Dlatego sie w takie historie nie pakuja ;)

                                                    Jakiej wyobraźni??? Co tu pomoże wyobraźnia? To trzeba przećwiczyć i to nie jeden raz!
                                                    Nie słyszałaś, że napalonemu na fajne cycki facetowi to często pada na mózg?. A i wam też się takie numery zdarzają. Gdyby tak nie było, ludzkość by pewnie już dawno wyginęła.
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 09:52
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Spotkalam sie kiedys pare razy z takim jednym, ale zawsze w ciagu tygodnia, zeby nie musiec z nim rano pic kawy, z nadzieja, ze sie bedzie spieszyl do pracy i musial szybko wyjsc. No mialam pecha, bo on sie nie spieszyl :( >

                                                    Ale byłaś podła!!! ;-) Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść!
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 09:58
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > Ale byłaś podła!!! ;-) Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść!

                                                    Ze jak kobieta spotyka sie z facetem, to od razu murzyn?
                                                    W sumie...
                                                    Jednego pytania jeszcze nie zadalem - Gogol, nie jestes czasem murzynem? :))
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 10:56
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Ze jak kobieta spotyka sie z facetem, to od razu murzyn?

                                                    To wg. ML-a

                                                    >Gogol, nie jestes czasem murzynem? :))

                                                    Nie!! Mam plus minus średnią krajową. A że Taka Jedna mówi, że jest wielki? Jej się tak wydaje, bo ona cala jest niewielka. No i cipkę ma ciaśniutką.
                                                    Niewielkie w ogóle są fajne bo są takie poręczne :-)

                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 12:27
                                                    "Ale byłaś podła!!! ;-) Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść!"

                                                    Ale to nie jest tak, ze murzyn nic nie skorzytal :) Tak to bywa jak nie ma wiekszych emocji niz chwilowa potrzeba seksu.
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 07.11.16, 16:23
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Tak to bywa jak nie ma wiekszych emocji niz chwilowa potrzeba seksu.

                                                    Ano tak to bywa. Ale wy macie lepiej bo jak przy braku emocji - gdy zadacie się wyłącznie z chcicy z nie takim co by należało, to gdy on i jego seks okazują się takie sobie - bez obciachu się wymiksowujecie. Jeszcze przed albo zaraz po.
                                                    A z nami to bywa czasem tak:
                                                    Gdy dawno temu Taka Jedna odstawiła mnie od cipki (ślub z takim dupkiem - gupia cipa!) to ja akurat w takiej firmie od nagrobków załatwiałem płytę na grób dziadka. Szefowa zakładu kamieniarskiego - duża i wydawało by się, dorodna, atrakcyjna kobieta. Mężatka. Gadamy najpierw o nagrobku, potem o życiu, wreszcie pojawiają się jakieś podteksty erotyczne. Straszny upał więc ona półnaga, ja coś o widocznych gołym okiem walorach jej bujnego ciała no i tak jakoś wyszło, że cóż by szkodziło się bzyknąć. Moje ego zdewastowane niedawno przez Taką Jedną poszło na to... jak na lato.
                                                    Motel, jakaś gra wstępna i... dupa blada! Całkowity zwis! Nie wiem, za duża była? (bo Taka Jedna to jest raczej niewielka), upał?. Obciach straszny!
                                                    Ale najpewniej to był właśnie ten brak emocji. Bo z Taką Jedną emocje i to jakie! - zawsze były. I ciągle są. Uzależniony do emocji ??

                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 07.11.16, 16:34
                                                    Gogol, moze zwyczajnie zabraklo tych feromonow, no nie zaiskrzylo :) Albo byles zaangazowany gdzie indziej, okolicznosci niesprzyjajace.
                                                    Kobietom tez czasem nie staje, plus albo minius jest taki, ze tego tak wyraznie nie widac, bo wiadomo, ze meskiego zwisu nie sposob nie zauwazyc ;)

                                                    "Ale najpewniej to był właśnie ten brak emocji. Bo z Taką Jedną emocje i to jakie! - zawsze były. I ciągle są. Uzależniony do emocji ??"

                                                    Tu dziala ta chemia, feromony. Cialo tez ma pamiec. No i emocje tez przydatne najbardziej.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 07.11.16, 17:51
                                                    gogol77 napisał:

                                                    Straszny upał więc ona półnaga, ja coś o widocznych gołym okiem walorach jej bujnego ciała no i tak jakoś wyszło, że có ż by szkodziło się bzyknąć. Moje ego zdewastowane niedawno przez Taką Jedną poszło na to... jak na lato.
                                                    > Motel, jakaś gra wstępna i... dupa blada! Całkowity zwis! Nie wiem, za duża była? (bo Taka Jedna to jest raczej niewielka), upał?.
                                                    ----------------------------
                                                    Upał + tłuszcz + pot :(. Nie da się. W każdym razie tak było kiedyś, dawno temu.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 19:15
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    >
                                                    > > Ale z ciekawosci zapytam: jak wyglada pozadanie wedlug meskich regul? Bo
                                                    > , ze babka ma byc atrakcyjna to wiem. Ale co poza tym?
                                                    >
                                                    > To ewoluuje kag. Jak się ma 20 lat to staje na sam widok kawałka uda. I nic się
                                                    > nie liczy, byle tylko dorwać się do tej cipki!
                                                    > Ale potem stopniowo zaczyna się cenić także to co przed i to co po.

                                                    Prawda.Potrzeba seksualna to dwa w jednym- rozladowanie seksualnego napiecia i potrzeba wiezi. Dojrzalosc seksualna polega na integracji tych dwoch wymiarów. Podobno u kobiet sa one zintegrowane od poczatku, u mezczyzn poczatkowo funkcjonujac osobno, dopiero pozniej zaczynaja sie laczyc, ale tez nigdy calkowicie ;-)
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 19:20
                                                    "Prawda.Potrzeba seksualna to dwa w jednym- rozladowanie seksualnego napiecia i potrzeba wiezi. Dojrzalosc seksualna polega na integracji tych dwoch wymiarów. Podobno u kobiet sa one zintegrowane od poczatku..."

                                                    To moze ja jednak jestem facetem, bo tak nie mialam ;) Sytuacja zmieniala sie w momencie wiekszych emocji, zakochania. Bez zakochania niepotrzebne mi byly wiezi.

                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 19:29
                                                    kag73 napisała:

                                                    > To moze ja jednak jestem facetem, bo tak nie mialam ;) Sytuacja zmieniala sie w
                                                    > momencie wiekszych emocji, zakochania. Bez zakochania niepotrzebne mi byly wie
                                                    > zi.

                                                    Ale statystycznie jest tak, ze u mezczyzn kontakt seksualny jest mniej uwiklany w relacje niz u kobiet.
                                                  • urquhart cala-istota-kobiecej-logiki-w-30-sekund 04.11.16, 20:53
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > To ewoluuje kag. Jak się ma 20 lat to staje na sam widok kawałka uda. I nic się
                                                    > nie liczy, byle tylko dorwać się do tej cipki!
                                                    > Ale potem stopniowo zaczyna się cenić także to co przed i to co po.

                                                    Facet jest jak syfon :) Dla kontrastu jak wygląda logika kobiecego pożądania :) ?
                                                    www.wykop.pl/link/1886748/cala-istota-kobiecej-logiki-w-30-sekund/
                                                    youtu.be/RVSfYsItGlg
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 18:35
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Myślę że dla innej kobiecej kobiety to afrodyzjak. Tego uczą na PUA i kursach u
                                                    > wodzenia. Stwarzanie huśtawki emocjonalnej.

                                                    A jak wyglada ta hustawka emocjonalna, bo nie jestem pewna czy my czasem nie o roznych rzeczach myslimy.
                                                    Pamietam, ze takim przelomowym wydarzeniem w moim malzenstwie byl pewien deszczowy dzien w Paryzu. Bieglismy od stacji metra do hotelu. Schowalam pod plaszczem kupiona po drodze bagietke, zeby nie zmokla, wiec to raczej swinski trucht byl, bo bagietka dluga . No wiec zaczelo sie narzekanie " co sie kurwa tak wleczesz, zmokne przez ciebie, po chooj to lazenie dziesiec godzin po muzeach, mam przemoczone buty i obtarte piety.. itd"
                                                    W koncu zostawil mnie w tym deszczu, na tej paryskiej ulicy i pobiegl do hotelu.
                                                    Emocje wygenerowal, to jasne, ale mnie sie odechcialo juz seksu, wina, sera i tej zmoknietej na deszczu bagietki.

                                                    > Z całą sympatią ale nie przypadkiem jesteście kobietami o męskich mozgach , poż
                                                    > ądanie macie wg męskich reguł i zaciemniacie obraz damsko męskich reguł zamiast
                                                    > będąc po środku rozjasniac go obu stronom :(

                                                    A jaki tam meski mozg. Lubie byc ruchana przez swojego samca i tyle. I jem mu z reki jak widze jego oddanie i chec sprawiania mi radosci.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 18:49
                                                    urquhart napisał:

                                                    > > . Nie przebieral wtedy w slowach. Moze niektorzy lubia darcie ryja i napi
                                                    > erdala
                                                    > > nki slowne, bo to generuje u nich napiecie, ja sie zniechecam i wycofuje.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Myślę że dla innej kobiecej kobiety to afrodyzjak. Tego uczą na PUA i kursach u
                                                    > wodzenia. Stwarzanie huśtawki emocjonalnej.
                                                    > Z całą sympatią ale nie przypadkiem jesteście kobietami o męskich mozgach , poż
                                                    > ądanie macie wg męskich reguł i zaciemniacie obraz damsko męskich reguł zamiast
                                                    > będąc po środku rozjasniac go obu stronom :(

                                                    To nie kwestia męskiego mózgu tylko brak skłonności do przemocowcow/dalikatna psychika/szacunek do siebie. Między generowaneiem napięcia a napierdalanką slowną jest cała gama odcieni.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 10:09
                                                    "No ale ja nie musze chlopu nic pokazywac, ani z nim, nie daj Zeus, konkurowac."

                                                    Ale ja nie o konkurencji i pokazywaniu, tylko o odwalaniu "brudnej" roboty. Jak w domu zrobisz wszystko sama zanim ktos inny zauwazy, ze zepsute albo jest do zrobienia, to zwyczajnie mozesz byc dobrze zajeta odwalaniem tej roboty a moze wolisz jednak miec troche wiecej czasu dla siebie.

                                                    "No ale przeciez ma szanse sie wykazac, czy ktos mu broni ? Nie trzymam swoich narzedzi pod kluczem."
                                                    No ale przeciez on juz sie wykazal, w robocie byl, pieniadze do domu przyniosl :) Poza tym co ma robic jak juz wszystko jest zrobione i nic nie jest zepsute?
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:00
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Tak kombinuje Gogol i mi wychodzi, ze trzeba brac wszystkie durne baby, slodkie idiotki i te z dwiema lewymi rekoma, bo tylko wtedy jest szansa, ze beda chlopa podziwiac i ze dzieki temu chlop sobie w ogole zarucha ;-)

                                                    Każdemu według jego potrzeb. Każdemu według jego możliwości. Burak nie zaimponuje Tobie ale idiotce tak. A burakowi co jej zaimponuje idiotka dupy da bo idiotki tak mają. Idiotce łatwiej zaimponować i buraki w to idą bo z nieidiotkami to buraki nie mają szans. I tak się to kręci
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:01
                                                    Idiotce latwiej zaimponowac? To zaimponuj ;p
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:14
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Idiotce latwiej zaimponowac? To zaimponuj ;p

                                                    Ja tam mysle, ze rzeczywiscie na kazdego sie cos znajdzie ;-)
                                                    Moze byc tak, ze podziwiamy w innych osobach wlasnie to w czym sami czujemy sie "wybrakowani".
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:57
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Idiotce latwiej zaimponowac? To zaimponuj ;p>

                                                    Zdarzyło mi się.
                                                    W pewnym momencie ona mówi: a chcesz mi wylizać patelnię? Mówię: nie ma sprawy. Poszła do łazienki umyć cipkę. Jak wróciła to mówię: ale zrobisz mi loda! A ona: w żżżyciu, chyba bym się porzygała!. Na to ja: no to nici z patelni. Po długiej kłótni wylizałem jej w końcu bo fajną miała tą cipkę. W czasie tego lizania krzyczała: kurwa jak mi dobrze!
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 21:05
                                                    Acha. A czym jej zaimponowales? Mnie sie nigdy nie udalo.Takim kompletnie glupim i prymitywnym nie imponowalem i koniec. To nie znaczy, ze udawalo mi sie czesto, ale jesli juz to zwykle takim z nosem w ksiazkach ;)
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 21:11
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Acha. A czym jej zaimponowales?

                                                    Nie wiem, to była koleżanka z pracy, a w łózko wylądowaliśmy po solidnej dawce alko. Jakaś imieninowa impreza. Sabat nie pij z idiotkami bo wtedy to się właśnie tak kończy.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 23:48
                                                    > Acha. A czym jej zaimponowales?
                                                    "Nie wiem, to była koleżanka z pracy, a w łózko wylądowaliśmy po solidnej dawce alko. Jakaś imieninowa impreza. Sabat nie pij z idiotkami bo wtedy to się właśnie tak kończy."

                                                    Moze wygladem, podobno nie ma nieatrakcyjnych tylko czasem wina brak. A tu alko bylo sporo:)
                                                    To nie jest tak, ze facet musi czyms zaimponowac, zeby sie z nim przespac. Po pierwsze moze byc we wlasciwym czasie na wlasciwym miejscu, czytaj babka w nastroju/ w potrzebie, tzw. decyzja chwili. Po nastepne moze zadzialac chemia, jej sie spodobac, podkrecic swoim zachowaniem, gadka, tym, ze na nia leci. No ale jezeli to jej imponuje to niech bedzie, ze trzeba zaimponowac.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 23:26
                                                    "W pewnym momencie ona mówi: a chcesz mi wylizać patelnię? Mówię: nie ma sprawy. Poszła do łazienki umyć cipkę. Jak wróciła to mówię: ale zrobisz mi loda! A ona: w żżżyciu, chyba bym się porzygała!. Na to ja: no to nici z patelni. Po długiej kłótni wylizałem jej w końcu bo fajną miała tą cipkę. W czasie tego lizania krzyczała: kurwa jak mi dobrze!"

                                                    No chlopy to sa jednak mile stworzenia, no pomocne takie. Jak ja Was, chlopcy, lubie ;)
                                                    Tak sie, Gogol, bezinteresownie spisales a Taka Jedna twierdzi, ze lizac nie umiesz :))
                                                    Tylko nie rozumiem dlaczego ona byla/jest idiotka? Chciala, zebys jej wylizal patelnie i wylizales. To jest idiotka, bo dostala czego chciala?
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 07:51
                                                    kag73 napisała:
                                                    > No chlopy to sa jednak mile stworzenia, no pomocne takie. Jak ja Was, chlopcy,
                                                    > lubie ;)

                                                    A ktoz by nie wylizal cipki fajnej dziewczynie, skoro o to prosi? :)
                                                    Z tym, ze tutaj kolezanki pisywaly, ze same nie lubia - w takiej sytuacji szkoda... strzepic jezyka :)
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 09:49
                                                    "A ktoz by nie wylizal cipki fajnej dziewczynie, skoro o to prosi? :)
                                                    Z tym, ze tutaj kolezanki pisywaly, ze same nie lubia - w takiej sytuacji szkoda... strzepic jezyka :)"

                                                    Ich strata, ja tam lubie ;)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 09:55
                                                    Wracajac do sytuacji opisanej przez Gogola. Imho jak dziewczyna doprowadza do sytuacji/godzi sie na picie z facetem sam na sam, na osobnosci, to nalezy zalozyc, ze juz cos jest na rzeczy ;)
                                                    Daje mu jasny sygnal/dobry pretekst - "bierz sie do roboty".
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:41
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Imho jak dziewczyna doprowadza do sytuacji/godzi sie na picie z facetem sam na sam, na osobnosci, to nalezy zalozyc, ze juz cos jest na rzeczy ;) Daje mu jasny sygnal/dobry pretekst - "bierz sie do roboty".

                                                    Żadne tam sam na sam, to była pijacka impreza w motelu z gronie znających się z pracy.Teraz to się nazywa spotkanie integracyjne. A jak integracyjne to chyba stopień integracji nie jest niczym limitowany. No więc w moim przypadku doszło tu do integracji totalnej.
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:14
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Tak sie, Gogol, bezinteresownie spisales a Taka Jedna twierdzi, ze lizac nie umiesz :))

                                                    No może nie do końca bezinteresownie bo ja lubię lizać cipki. A ona miała takiego fajnego motylka. Ale widzisz jak to jest, jedne lubią tak a inne inaczej a my biedni musimy być wszechstronni i się starać żeby wam się podobało i żebyście chciały jeszcze.
                                                    A z drugiej strony - jedne mają bułeczkę a inne motylka i chciało by się spróbować każdego z tych smakołyków.

                                                    > Tylko nie rozumiem dlaczego ona byla/jest idiotka? Chciala, zebys jej wylizal patelnie i wylizales. To jest idiotka, bo dostala czego chciala? N

                                                    No niby tak, ale ja ją znalem i za taką ją miałem. Zresztą nie tylko ja. Może nie tyle idiotka, co prostaczka.
                                                    Ale jeszcze dla całości tej opowieści dodam, że za ścianą spały jeszcze dwie koleżanki.
                                                    I słyszały to "kurwa jak mi dobrze" bo ona głośno się darła (alko!). I na drugi dzień dziwnie na mnie patrzały.
                                                    I nie wiem, czy z uznaniem jaki to ja jestem gość, czy może z pogardą, że poszedłem na łatwiznę i zadałem się z tą idiotką. I nie zachowały dyskrecji gupie cipy, bo za jakiś czas mój kumpel skądś wiedział, że ta Ewa to jak się bzyka to się drze - kurwa jak mi dobrze.
                                                    Ale żeby nie było - to stare czasy, teraz to już jestem monogamiczny (quasi!).

                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:19
                                                    "I nie wiem, czy z uznaniem jaki to ja jestem gość, czy może z pogardą, że poszedłem na łatwiznę i zadałem się z tą idiotką."

                                                    Szczerze to nie wiem czy jest korelacja: idiotka idzie z kazdym i latwa :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:20
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > No niby tak, ale ja ją znalem i za taką ją miałem. Zresztą nie tylko ja. Może n
                                                    > ie tyle idiotka, co prostaczka.

                                                    To przeciez dwie rozne sprawy. Zwiazane ze soba bardzo luzno, o ile w ogole.
                                                    Jestem zarowno idiota jak i prostakiem, wiec umiem dobrze te cechy rozroznic :)
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:55
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Jestem zarowno idiota jak i prostakiem, wiec umiem dobrze te cechy rozroznic :)

                                                    Eeetam sabat, pierdolisz!
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 11:59
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > Eeetam sabat, pierdolisz!

                                                    Od czasu do czasu ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:36
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > Daj spokój z tym lustrem :). >
                                                    >
                                                    > Ale przecież to lustro to tylko symbol!!! Czego zawle i kitty nie są w stanie z
                                                    > rozumieć.
                                                    > W tym wątku stało się ono symbolem naszych dokonań wzbudzających podziw (a jeszcze lepiej jak zachwyt) naszych kobiet z wiadomymi korzyściami dla pożycia związkowego. Z korzyściami erotycznymi włącznie!.
                                                    > Chyba właśnie z taką myślą je tu wprowadziłeś.
                                                    -----------------------------------------
                                                    Tak, rzeczywiście jako symbol. Pierwotnie myślałem o czyszczeniu rynien na jesieni, co jest dziesięć czy więcej razy bardziej upierdliwe i nie zawsze bezpieczne, ale...z dołu nie widać czystych rynien i efektu nie ma :).
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:52
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Tak, rzeczywiście jako symbol. Pierwotnie myślałem o czyszczeniu rynien na jesi
                                                    > eni, co jest dziesięć czy więcej razy bardziej upierdliwe i nie zawsze bezpiecz
                                                    > ne, ale...z dołu nie widać czystych rynien i efektu nie ma :).

                                                    Przeciez Ci doradzalam zebys siatki polokragle pozakladal, to zniknie problem lisci w rynnach ;-)
                                                    Ale rozumiem, ze strategia "pracowity mis" dziala, wiec rzeczywiscie nie ma co zmieniac ;-))
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:08
                                                    mabelle2000 napisała:


                                                    > Przeciez Ci doradzalam zebys siatki polokragle pozakladal, to zniknie problem lisci w rynnach ;-)
                                                    > Ale rozumiem, ze strategia "pracowity mis" dziala, wiec rzeczywiscie nie ma co zmieniac ;-)).
                                                    ------------------------------------------
                                                    Rzeczywiście. Może założę. Ta praca zajmuje w roku jakieś 3-4 godziny, więc nie upoważnia do nazwania mnie pracowitym.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 00:28
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Przeciez Ci doradzalam zebys siatki polokragle pozakladal, to zniknie problem l
                                                    > isci w rynnach ;-)
                                                    > Ale rozumiem, ze strategia "pracowity mis" dziala, wiec rzeczywiscie nie ma co
                                                    > zmieniac ;-))

                                                    Może "czyszczenie rynny" to dowcipna metafora?
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:10
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > Samiec ma imponować samicy, inaczej nie porucha.
                                                    ------
                                                    Pewnie masz rację. Ale czym innym jest żyć tak jak się chce - pisać książki, kręcić filmy, wkręcać te cholerne kołki, żeby zawiesić na nich lustra, i przy okazji imponować samicy. A czym innym - robić te rzeczy, żeby zaimponować samicy. Namawiasz sabata do tego drugiego, a imponowanie komuś na siłę się nie sprawdza. Niech on robi to co robi, rozwija się, i na pewno zaimponuje jakiejś samicy. Ba... Na pewno już teraz imponuje niejednej. A że to nie jego żona? Cóż, jej strata...
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:30
                                                    wont2 napisał:

                                                    > gogol77 napisał:
                                                    >
                                                    > > Samiec ma imponować samicy, inaczej nie porucha.
                                                    > ------
                                                    > Pewnie masz rację. Ale czym innym jest żyć tak jak się chce - pisać książki, kręcić filmy, wkręcać te cholerne kołki, żeby zawiesić na nich lustra, i przy okazji imponować samicy. A czym innym - robić te rzeczy, żeby zaimponować samicy.
                                                    -------------------------------
                                                    Wont, nie do końca. Jeśli chęć zaimponowania motywuje Cię do pracy i ta praca przynosi Ci sukces, to tenże sukces robi wrażenie. Dlaczego? Bo jest dowodem twojej pracowitości, wytrwałości i umiejętności osiągania celów.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:35
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Wont, nie do końca. Jeśli chęć zaimponowania motywuje Cię do pracy i ta praca p
                                                    > rzynosi Ci sukces, to tenże sukces robi wrażenie. Dlaczego? Bo jest dowodem two
                                                    > jej pracowitości, wytrwałości i umiejętności osiągania celów.
                                                    -----
                                                    Cały czas mylisz imponowanie z wygraniem castingu na konia pociągowego rasy siwek.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 21:14
                                                    wont2 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Wont, nie do końca. Jeśli chęć zaimponowania motywuje Cię do pracy i ta praca przynosi Ci sukces, to tenże sukces robi wrażenie. Dlaczego? Bo jest dowodem twojej pracowitości, wytrwałości i umiejętności osiągania celów.
                                                    > -----
                                                    > Cały czas mylisz imponowanie z wygraniem castingu na konia pociągowego rasy siwek.
                                                    -----------
                                                    Jeden ma talent, jak Ty, drugi musi więcej pracować, jak ja.
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 21:30
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Jeden ma talent, jak Ty, drugi musi więcej pracować, jak ja.
                                                    ------
                                                    Ani ja nie mam talentu, ani ty nie musisz wiecej pracowac. Po prostu mylisz czyjs autentyczny podziw z zaslugiwaniem sobie na czyjas przychylnosc.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 21:36
                                                    wont2 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeden ma talent, jak Ty, drugi musi więcej pracować, jak ja.
                                                    > ------
                                                    > Ani ja nie mam talentu, ani ty nie musisz wiecej pracowac. Po prostu mylisz czy
                                                    > js autentyczny podziw z zaslugiwaniem sobie na czyjas przychylnosc.
                                                    ---------------
                                                    Nie mylę. Jeśli Sabat dostanie nagrodę Nobla bo:
                                                    - pisał, bo chciał zaimponować zonie, czy
                                                    - pisał z poczucia potrzeby / misji
                                                    Jest to ta sama nagroda Nobla i tak samo nią żonie imponuje.
                                                    >
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 22:09
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Nie mylę. Jeśli Sabat dostanie nagrodę Nobla bo:
                                                    > - pisał, bo chciał zaimponować zonie, czy
                                                    > - pisał z poczucia potrzeby / misji
                                                    > Jest to ta sama nagroda Nobla i tak samo nią żonie imponuje.

                                                    Wieksze szanse w totka. Znacznie wieksze ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 22:54
                                                    "Cały czas mylisz imponowanie z wygraniem castingu na konia pociągowego rasy siwek."

                                                    Lubie to! :-) (za gorycz obserwacji zapakowana w humor, jak komedia to tylko z dramatem w tle)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 18:49
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Poprosiłbym o ocenę
                                                    > i spytałbym, co jest OK a co nie.

                                                    ...i dostal zjebe, zebym nie zawracal dupy i zajal sie czyms konstruktywnym. Na przyklad zrobil cos przy domu albo zajal sie dziecmi. Nie, podziekuje za propozycje ;)
                                                    A pies ja tracal... Dajcie spokoj. Wariaci ;))
                                                  • urquhart oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 07:15
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > No bo jeśli marek wzbudza podziw swojej żony powieszeniem lustra to może Twoja
                                                    > twórczość tym bardziej mogla by wzbudzić coś takiego u Twojej żony? Serio pytam(...)
                                                    > A nawet jeśli markowa to chętnie daje markowi dlatego bo imponuje, budzi jej po
                                                    > dziw to, że marek jest pisarzem i to jego pisarstwo jest źródłem tego jej podz
                                                    > iwu (a to lustro to był tylko taki chwilowy zachwycik) - to tym lepiej dla Cie

                                                    No ale podziw jest pochodną nastawienia. Jak żona jest nastawiona na siwka konia pociągowego to żadne literatury jej nie zwilżą wręcz zirytują najwyżej.
                                                    Tu żeby była szansa jakaś żeby to przełamać to on musi zdobyć uznanie, szacunek i podziw na zewnętrznym polu który może jej się ewentualnie udzielić, czy wręcz musi mieć wrażenie że może stracić coś cennego pożądanego przez innych (inne?), oddech konkurencji na plecach.
                                                    W szczegółach dużo i inspirująco o tym składniku pożądania i udzielaniu się, przenoszeniu uznania (zazdrości?) pisze Esther Perel.
                                                  • sabat3 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 07:57
                                                    No tak, ona by zaczela podziwiac, jak bym odniosl sukces literacki. Drukowanie, pozytywne recenzje itd. Tyle ze ja bym tego podziwu chcial tak bardzo jak Gogol napalenia wlasnej zony ;p
                                                  • hello-kitty2 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 08:44
                                                    "Tu żeby była szansa jakaś żeby to przełamać to on musi zdobyć uznanie, szacunek i podziw na zewnętrznym polu który może jej się ewentualnie udzielić, czy wręcz musi mieć wrażenie że może stracić coś cennego pożądanego przez innych"

                                                    Sabat: 'Kochanie alez uzytkownicy forum BSWM uznaja moja tworczosc za tworczosc b.wysokoch lotow'
                                                    Sabatowa: 'Uzytkowynicy czego...?!'

                                                    A generalnie to masz racje Urqu tylko tyle, ze w te kobite to juz nie warto inwestowac. Odniesc sukces owszem, zwilzac inne babki, a Sabatowa centralnie kopnac w dupe. Zreszta to samo powiedzialabym mojemu ojcu. I prowadzac sie na jej oczach z jakas seksbomba jak te chlopy z Cypru, a dzieci zabierac w pojedynke na super wakacje i do siebie, a mamusia niech tam sobie swoje zycie sama klepie. Zreszta dzieci sa przekupne, jak spojrzalam na elekronike, jaka wypisal moj syn w liscie do Mikolaja to fju fju, kto by na to zarobil, z kilka tysiakow by lekko poszlo ;-)
                                                  • kag73 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 10:14
                                                    "Zreszta to samo powiedzialabym mojemu ojcu. I prowadzac sie na jej oczach z jakas seksbomba jak te chlopy z Cypru, a dzieci zabierac w pojedynke na super wakacje i do siebie, a mamusia niech tam sobie swoje zycie sama klepie."

                                                    Tak, tak, tylko to nie zawsze jest takie jednoznaczne jak Ci sie wydaje: baby nie dawaly dupy wiec se chlopy na Cypr wyjechali. Ty nie siedzialas w ich zwiazku, wiec nie wiesz dlaczego nie dawaly. Bo kochana do tanga trzeba dwojga.
                                                  • sabat3 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 10:24
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Tak, tak, tylko to nie zawsze jest takie jednoznaczne jak Ci sie wydaje: baby n
                                                    > ie dawaly dupy wiec se chlopy na Cypr wyjechali. Ty nie siedzialas w ich zwiazk
                                                    > u, wiec nie wiesz dlaczego nie dawaly. Bo kochana do tanga trzeba dwojga.

                                                    Nie dawaly dupy bo nimi gardzily jako mezczyznami. Tak jak matka Kitty jej ojcem. To jest chyba najpowszechniejszy scenariusz.
                                                    Pogarda mezczyzny nie jest tozsama z pogarda/niechecia do towarzysza zycia. Moze byc uzyteczny jako slugus. Stad brak rozstania w wielu wypadkach.
                                                  • kag73 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 10:46
                                                    "Nie dawaly dupy bo nimi gardzily jako mezczyznami."

                                                    A dlaczego nimi gardzily, jak byla tego przyczyna?
                                                    W tym roku na wakacjach w Polsce, towarzycho mieszane, pary dzieciate 30+. I opowiadaja se chlopaki przy wodce : "30 dni ma miesiac a Pawel mowi, ze jego Agata 30 dni ma okres". No ciezka sprawa, ale...innego dnia w innej rozmowie, o dzieciaki szlo. Mowi jeden "Pawel to tak sie specjalnie dziecmi nie intereuje, przyjdzie z roboty o 16:00 to se tak usiadzie do kompa, odpoczac chce". Aha, ja przypadkowo znam Agate z widzenia i latem widze ja z dwojka chlopaczkow wysiadujaca na placach zabaw, rowerki i te sprawy. A wiem, ze tez pracuje na caly etat, odbiera potem dzieciaki i jechane z koksem. Czy ona nim pogardza? Moze. Moze, bo nie sprawdza sie w zyciu codziennym, nie interesuje go zycie rodzinne. A moze ona jest zmeczona? A jemu nigdy nie przyszla do glowy reflaksja, ze ten ciagly okres moze miec cos wspolnego z jego zachowaniem/nastawieniem? Moze ona bylaby chetna gdyby nie byla przemeczona? Albo gdyby nie byla wkurzona/rozczarowana nim jako partnerem w zyciu codziennym? A moze zwyczajnie za niego wyszla chociaz nigdy jej nie pociagal? Dawala dupy do czasu bo dzieci chciala? kto to wie? Sama jestem kobieta, lubie seks, pociaga mnie maz, ale jakby olewal potrzeby moje i rodziny to zapewne pojawilaby sie niechec do sypiania z nim. Mnie facet dbajacy o rodzine, dobry zaangazowany ojciec kreci, lubie takich. Chociaz Urqu pisze co innego.
                                                  • sabat3 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 11:04
                                                    Kag - szczerze, nie wydaje mi sie zeby to bylo decydujace. Owszem, takie sa deklaracje. Mozna jednak mnozyc przyklady, gdzie mezczyzna bierze aktywnie udzial w ogarnianiu domu i rodzina a mimo to baba ma go w dupie, z drugiej strony sa rodziny gdzie facet ma na wszystko wylozona lache a baba za nim lata i sama zabiega o seks.
                                                    To sa sprawy dobrania sie, badz nie.
                                                    Wedlug mnie tu chodzi o niski poped plciowy w ogole, albo wysokie/nierealistyczne oczekiwania wobec partnera. Moze byc tez jedno z drugim, jak u mnie.
                                                  • kag73 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 11:14
                                                    No to tez mowie, ze to nie jest jednoznaczne ze powod to pogarda. Jak ktos np. bral babe nieseksiata i oczekiwal, ze sie rozkreci a sie nie rozkrecila...trudno. Jak baba wziela faceta myslac: seks nie jest najwazniejszy, bedzie dobrym ojcem tez trudno.
                                                    I jeszcze wlasnie jedna kreci gnojek, inna kreci "porzadny". Wiec trudno wnioskowac, ze te co nie daja dupy facetem pogardzaja.
                                                    Dobranie, jak najbardziej, ale to podobnie jak ze zdolnosciami i talentami, same zdolnosci nie wystarcza. Mozesz byc dobrany a jednak spierdolic sprawe swoim zachowaniem, bo co za duzo to i swinia nie przezre. Nie ma gwarancji, ze wszystko musi zostac jak bylo. Pisze Ci, ze popedu mi nie brakuje, dobrana tez jestem, ale jak mnie facet dobrze wkurwi to do lozka z nim nie pojde, bo za bardzo jestem wkurwiona. Co nie znaczy, ze inna wkurwiona na chlopa tez nie pojdzie, moze pojdzie.
                                                  • marek.zak1 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 11:36
                                                    kag73 napisała:

                                                    ogardzaja.
                                                    > Dobranie, jak najbardziej, ale to podobnie jak ze zdolnosciami i talentami, same zdolnosci nie wystarcza. Mozesz byc dobrany a jednak spierdolic sprawe swoim zachowaniem,
                                                    --------------------------------
                                                    Talent pomaga, ale bez pracy to jest jazda w dół. Wg mnie największym antyafrodyzjakiem jest rozczarowanie facetem.
                                                  • urquhart Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 12:50
                                                    > I jeszcze wlasnie jedna kreci gnojek, inna kreci "porzadny". Wiec trudno wniosk
                                                    > owac, ze te co nie daja dupy facetem pogardzaja.

                                                    Jak nie wiadomo jak wiadomo.
                                                    Deklaruje że kręci a badanie źrenic i ukrwienie pochwy mówiło co innego. Wracamy do tez które badali psychoewo I są dobrze opisane . Atraction vs affection. Dobrze pamiętam wnioski z badań
                                                    Kreci porządny fizycznie tylko w jednym przypadku kiedy kobiecie bardzo brakuje stabilizacji (z patologicznych rodzin, lub samotna z dzieckiem) I efekty są krótkotrwałe

                                                    W drugą stronę też to działa jako efekt madonny i ladacznicy MiL
                                                  • kag73 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 13:08
                                                    "Kreci porządny fizycznie tylko w jednym przypadku kiedy kobiecie bardzo brakuje stabilizacji (z patologicznych rodzin, lub samotna z dzieckiem) I efekty są krótkotrwałe "

                                                    Ja tam nie wiem, z patologicznej rodziny nie jestem, nie wiem co dla kogo porzadny. Nie myslic "porzadnego" ze slabym i cieple kluchy.
                                                    Ja uczciwie przyznaje, ze u mnie bez fizycznosci przemawiajacej do mnie nie badzie seksu. Wzokowo, dotykowo, zapachowo facet mi musi odpowiadac, no i seks z nim musi spelniac moje oczekiwania, podobac sie. Wiec tylko przyzwoitosc/porzadnosc mnie nie urzadza. Natomiast gnojek pt. szopki, latanie moje za nim, zabieganie, wykretny, wlacza mi sie "spier..aj koles, jakbo chcesz albo nie chesz. Jak nie Ty to inny."
                                                    Bo dla mnie facet ma zabiegac o kobiete, bo to na mnie dziala. Nic nie zrobie.
                                                  • mabelle2000 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 13:31
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Jak nie wiadomo jak wiadomo.
                                                    > Deklaruje że kręci a badanie źrenic i ukrwienie pochwy mówiło co innego. Wrac
                                                    > amy do tez które badali psychoewo I są dobrze opisane .

                                                    A nie sprawdzili czasem z jakich rodzin to byly kobiety? Bo jak z takich " alle gegen alle", to dosc oczywiste, ze dobroc nie moze ich zwilzac.

                                                  • wont2 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 13:34
                                                    Jako odtrutkę na wylewające się z forum smutek, gorycz i cynizm, będące nieuchronnym następstwem odkrywania prawdziwych mechanizmów rządzących relacjami damsko-męskimi, polecam obejrzenie wczorajszych Faktów po Faktach.

                                                    Od 13 minuty zaczyna się wywiad z wdową po oficerze BOR, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Abstrahując od poruszanych tam kwestii politycznych, czy raczej kwestii, która dzisiaj uważa się za polityczne, to sposób w jaki wypowiada się ta babka o swoim zmarłym mężu, ta wielka miłość, wbija w fotel. No i daje nadzieję, że nie wszystko i nie zawsze jest kwestią wymiany. Poważnie, warto to zobaczyć :)

                                                    faktypofaktach.tvn24.pl/fpf-dotknelam-go-za-reke-nie-bylam-przygotowana-ze-bedzie-tak-zimna,689025.html
                                                  • kag73 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 13:47
                                                    "No i daje nadzieję, że nie wszystko i nie zawsze jest kwestią wymiany."

                                                    Ach, Wont, to wie i czuje kazdy kto naprawde kocha albo kochal i byl z kims blisko :)
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 23:23
                                                    Odtrutka na smutek, gorycz i cynizm, powiadasz? Faktycznie, przejmujący wywiad. Ale nie tylko w pozytywną stronę wzruszenia i szacunku - choć głównie i w całokształcie właśnie tak. Wstrząsające jest słuchanie o takiej podłości i skurwysyństwie. Może to zestawienie miłość-siła-jasność kontra nienawiść-brud-tchórzliwe łajdactwo tak porusza?
                                                  • wont2 Re: oddech konkurencji na plecach 05.11.16, 09:34
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > Odtrutka na smutek, gorycz i cynizm, powiadasz? Faktycznie, przejmujący wywiad.
                                                    > Ale nie tylko w pozytywną stronę wzruszenia i szacunku - choć głównie i w cało
                                                    > kształcie właśnie tak. Wstrząsające jest słuchanie o takiej podłości i skurwysy
                                                    > ństwie. Może to zestawienie miłość-siła-jasność kontra nienawiść-brud-tchórzliw
                                                    > e łajdactwo tak porusza?
                                                    ------
                                                    Może to kwestia kontrastu. Tyle, że na tą wszechobecną bezduszność zdążyłem się już zaimpregnować a taka czystość wciąż robi wrażenie. Szkoda tylko, że często kończy się to tak jak na załączonym obrazku.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: oddech konkurencji na plecach 05.11.16, 13:31
                                                    Mnie bardziej niż bezduszność władzy, która bezwzględnie realizuje swoje (chore) cele, mając gdzieś uczucia jednostki, poraża konkretne działanie pojedynczego człowieka, którego wyłączną intencją jest zniszczenie drugiego. Zwłaszcza znajdującego się w tak dramatycznej sytuacji. Te karteczki z wyzwiskami zostawiane na grobie to dla mnie jakiś totalny kosmos.

                                                    Największe wrażenie robi to, że w tej kobiecie zostało tyle jasności.
                                                  • gogol77 Re: oddech konkurencji na plecach 05.11.16, 13:52
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:
                                                    > Te karteczki z wyzwiskami zostawiane na grobie to dla mnie jakiś totalny kosmos >

                                                    Zyg, posłuchaj "katolickiego głosu w naszych domach" Nienawiść w modlitewnym opakowaniu. To nie kosmos, to Polska.
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: oddech konkurencji na plecach 05.11.16, 14:26
                                                    Gogol, z założenia nie słucham.
                                                    Jednak media to machina manipulacji, za którą stoją chęć sprawowania władzy i chęć posiadania pieniędzy. Radio Maryja nie jest wyjątkiem. Odpychające, ale jakoś zrozumiałe. Te karteczki to już nie.
                                                  • gogol77 Re: oddech konkurencji na plecach 05.11.16, 15:01
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:
                                                    > Gogol, z założenia nie słucham. Odpychające, ale jakoś zrozumiałe. Te karteczki to już nie.

                                                    Nie, te karteczki to właśnie w większości od słuchaczy RM i im podobnych. Wystarczy posłuchać żeby nie mieć wątpliwości. Ja słucham. W samochodzie. Z jakiejś perwersyjnej potrzeby sycenia (tym razem swojej) nienawiści. Oni to może nawet wierzą, że jak położą taką karteczkę to tam na górze będzie im to policzone, że dostaną punkty za walkę z szatanem.
                                                    O prawdę!!! Bo on wciąż knuje! Opanowując takich jak p. Surówka. Wmawiając im, takim biednym, "nierozgarniętym", że żadnego zamachu nie było.
                                                  • kag73 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 10:55
                                                    "Pogarda mezczyzny nie jest tozsama z pogarda/niechecia do towarzysza zycia. Moze byc uzyteczny jako slugus. Stad brak rozstania w wielu wypadkach."

                                                    Brak rozstania w wielu przypadkach jest jak u Ciebie, bo sama z jednej pensji nie wyzyje. Czy dostanie alimenty na dzieci tez nie wie. Inny powod: nie chce rozbijac dzieciom rodziny.
                                                  • marek.zak1 Re: oddech konkurencji na plecach 04.11.16, 11:10
                                                    sabat3 napisał:


                                                    >
                                                    > Nie dawaly dupy bo nimi gardzily jako mezczyznami.
                                                    -------------------------
                                                    Sabat. Między brakiem chęci / pożądania, a pogardą jest cała gama możliwych relacjii.
                                                • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:23
                                                  "I jedno i drugie żaden wyczyn. A jeśli mowa o podziwie, to jednak oczekiwałabym dużo więcej."

                                                  Bo to wszystko jest oczywiscie z przymruzeniem oka i na wesolo. Dla podkrecenia atmosfery, pozytywnej i milej atmosfery w domu. Tak jak np. u Ciebie z "ekspresja" podczas seksu, zeby sie podkrecic. Inna by powiedziala: zeby tak wrzeeeeeszczec to ja potrzebowalbym i oczekiwala duuuzo wiecej :)
                                                  Nawiasem, dla mnie, te wszystkie bzdety, ktore mnie nie interesuja i nuza, np. takie powieszanie lustra, jak najbardziej zasluguja na powiedzenie z podziwem (ekspresja): "wow, super kochanie, super". Nic mnie to nie kosztuje a jest facetowi milo.
                                                  "Hobbistycznie" u mnie w domu tak mamy, dziala w obie strony.
                                                  No chyba, ze jest ciezka atmosfera i geste powietrze to tak nie mamy :)
                                                  Ale skoro mozna kogos z wielkimi emocjami za byle gowno opierdalac (co tez mi sie zdarza) to mozna go tez za byle gowno pochwalic z podziwem w oku.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:29
                                                    No pewnie Kag, tyle że w takich momentach to jednak potrzeba odrobinę finezji. I gdyby mi chłop lustro powiesił i oczekiwał zachwytu to nic z tego, a nawet gorzej. Ale ciepłe słowo- ok. Zwyczajnie, bez histerii i nadmiaru
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:35
                                                    "No pewnie Kag, tyle że w takich momentach to jednak potrzeba odrobinę finezji. I gdyby mi chłop lustro powiesił i oczekiwał zachwytu to nic z tego, a nawet gorzej. Ale ciepłe słowo- ok. Zwyczajnie, bez histerii i nadmiaru"

                                                    A kto Ci powiedzial, ze on oczekuje? Tym wieksza niespodzianka, ze sie ktos zachwycil i docenil wykonanie upierdliwego zadania.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:42
                                                    To jak dla mnie zbyt skomplikowane jest. Mam się zachwycać gdy zachwytu nie czuje i doceniać coś co sama mogę zrobić i dla mnie żadna upierdliwość? Żeby zaskoczyć niespodziewanym głaskiem?
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:49
                                                    "To jak dla mnie zbyt skomplikowane jest. Mam się zachwycać gdy zachwytu nie czuje i doceniać coś co sama mogę zrobić i dla mnie żadna upierdliwość? Żeby zaskoczyć niespodziewanym głaskiem? "

                                                    Ale sama nie zrobilas, moglas w tym czasie baki zbijac na przyklad, to juz cos, dla mnie. No chyba, ze "hobbistycznie" lubisz i to nie jest dla Ciebie upierdliwosc. A poza tym nie zapominaj: EKSPRESJA ;)
                                                    Ale jak zachwytu nie czujesz to Cie nie zmuszam, zebys sie zachwycala. Takie cos to tylko w Erze, ze sie ktos kim bezustannie zachwyca.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:54
                                                    No jak nie zrobiłam? Rurę od odkurzacza trzymałam, powiedziałam gdzie powiesić, kropkę narysowałam, pouśmiechałam się, zażartowałam, wyraziłam zadowolenie że lustro powieszone, zabrałam się za brownie ( lubi). Zachwyciłam się gdy dostałam odnowiony młotek, który pożyczył. W odnowieniu było tyle miłości.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:58
                                                    "No jak nie zrobiłam? Rurę od odkurzacza trzymałam, powiedziałam gdzie powiesić, kropkę narysowałam, pouśmiechałam się, zażartowałam, wyraziłam zadowolenie że lustro powieszone, zabrałam się za brownie ( lubi). Zachwyciłam się gdy dostałam odnowiony młotek, który pożyczył. W odnowieniu było tyle miłości."

                                                    No ale to jest inny scenariusz i ja nie taki omawiam, bo ja NIC nie zrobilam, a juz zwlaszcza nie browni, Ok?
                                                    Jak widac i Ciebie mozna zachwycic jednak...odnowionym mlotkiem.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 10:11
                                                    kag73 napisała:
                                                    > No ale to jest inny scenariusz i ja nie taki omawiam, bo ja NIC nie zrobilam, a
                                                    > juz zwlaszcza nie browni, Ok?

                                                    Ok, tyle że to już nie moje klimaty. Dlatego nie muszę "podziwiać"
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 10:20
                                                    "Ok, tyle że to już nie moje klimaty. Dlatego nie muszę "podziwiać"

                                                    Ano, kazdemu wedlug wlasnego uznania i najwazniejsze, ze ludzie szczesliwi w tym wszystkim.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 10:02
                                                    kag73 napisała:

                                                    > A poza tym nie zapominaj: EKSPRESJA

                                                    Ekspresyjnie zawiesilem lustro.

                                                    Przyszla z dolu pani Dorotka i nawrzeszczala na klatce, jakie chuje w tym bloku mieszkaja.
                                                    Przyszedl ciec z dolu i pogrozil miotla.
                                                    Na dole pod oknami straz pozarna rozciagnela trampoliny, pogotowie trzyma nosze... w pogotowiu.
                                                    Policja wdarla sie przez wywazone drzwi.
                                                    Obrysowali kreda wiertarke.
                                                    Oskarzaja mnie o cos.
                                                    Podobno przesluchuja sciane i lustro.
                                                    O sciane sie nie boje. Twarda jest.
                                                    Ale lustro moze peknac...
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 14:47
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Ale jak zachwytu nie czujesz to Cie nie zmuszam, zebys sie zachwycala. Takie co
                                                    > s to tylko w Erze, ze sie ktos kim bezustannie zachwyca.

                                                    :-) Zycie polega na tym, ze czlowiek musi wykonac jakies obowiazki. Wiec je po prostu wykonuje, najlepiej szybko i sprawnie, zeby miec jak najwiecej potem czasu wolnego. Namawianie wiec chlopa, zeby zrobil remont w chacie, skoro mozna to zrobic samemu, wydaje mi sie strata czasu, zwlaszcza jesli rytualnie mialoby sie to skonczyc pochwalami, bo on potrzebuje dowartosciowania.
                                                    Co inego gdy on wyskoczy z inicjatywa i jeszcze zrobi cos wyjatkowo pieknie. Wtedy chwale bez umiaru :-)
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:00
                                                    ":-) Zycie polega na tym, ze czlowiek musi wykonac jakies obowiazki. Wiec je po prostu wykonuje, najlepiej szybko i sprawnie, zeby miec jak najwiecej potem czasu wolnego. "

                                                    I w zadnym wypadku nie mozna tego czlowieka za to pochwalic ani rzucic dobrego slowa, bo to w koncu...jego obowiazek byl! O!

                                                    "Namawianie wiec chlopa, zeby zrobil remont w chacie, skoro mozna to zrobic samemu, wydaje mi sie strata czasu, zwlaszcza jesli rytualnie mialoby sie to skonczyc pochwalami, bo on potrzebuje dowartosciowania."

                                                    A ktos tu o takim czyms pisal w tym watku?
                                                    A nawet jezeli ktos woli namawiac, to jego jest bajka a nie Twoja. Ma zapewne swoje powody i niekoniecznie musi to byc potrzeba dowartosciowywania kogos :)


                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:16
                                                    kag73 napisała:
                                                    > I w zadnym wypadku nie mozna tego czlowieka za to pochwalic ani rzucic dobrego
                                                    > slowa, bo to w koncu...jego obowiazek byl! O!

                                                    No wlasnie,. skoro moj obowiazek, to nie oczekuje glaskow :-) Na tym polegaja realia zycia, ze kolo wlasnej dupy trzeba wykonac kilka czynnosci, rowniez trzeba wykonac cos na rzecz innych domownikow. Wiec jesli ktos robi, bo musi byc pochwalony, to slabo sie nadaje do zycia w rodzinie.


                                                    > A ktos tu o takim czyms pisal w tym watku?
                                                    > A nawet jezeli ktos woli namawiac, to jego jest bajka a nie Twoja. Ma zapewne s
                                                    > woje powody i niekoniecznie musi to byc potrzeba dowartosciowywania kogos :)

                                                    Spojrz realnie. Jesli babka w zyciu nie miala w reku wiertarki, lutownicy czy srubokreta, to jak myslisz, czego bedzie w oczekiwac od swojego meza, jak im cos w chacie nawali ?

                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:36
                                                    "No wlasnie,. skoro moj obowiazek, to nie oczekuje glaskow :-) Na tym polegaja realia zycia, ze kolo wlasnej dupy trzeba wykonac kilka czynnosci, rowniez trzeba wykonac cos na rzecz innych domownikow. Wiec jesli ktos robi, bo musi byc pochwalony, to slabo sie nadaje do zycia w rodzinie."

                                                    A ktos napisal, ze oczekuje glaskow i ze robi, bo musi byc pochwalony? Co nie znaczy, ze sie mu jednak nie przydarza i ze go nie uciesza, bo sa nieoczekiwane.

                                                    "Spojrz realnie. Jesli babka w zyciu nie miala w reku wiertarki, lutownicy czy srubokreta, to jak myslisz, czego bedzie w oczekiwac od swojego meza, jak im cos w chacie nawali ?"

                                                    No i ? Maz ma z tym jakis problem? Nie ma? OK, szafa gra. Niewazne co na to pani Mabelle :)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:49
                                                    kag73 napisała:

                                                    > A ktos napisal, ze oczekuje glaskow i ze robi, bo musi byc pochwalony? Co nie z
                                                    > naczy, ze sie mu jednak nie przydarza i ze go nie uciesza, bo sa nieoczekiwane.

                                                    Dobrze, to umowmy sie, ze np. Marek nie oczekuje pochwaly i ze Urqu tez nie pisze, ze mezczyznie chca podziwu ;-)

                                                    > No i ? Maz ma z tym jakis problem? Nie ma? OK, szafa gra. Niewazne co na to pan
                                                    > i Mabelle :)

                                                    Wiesz, ja nie mam problemu, ale niektorzy mezczyzni maja, bo zostaja z automatu przypisani do pewnych domowych czynnosci uwazanych stereotypowo za "meskie".Moga nie miec ochoty po prostu.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 16:08
                                                    "Dobrze, to umowmy sie, ze np. Marek nie oczekuje pochwaly i ze Urqu tez nie pisze, ze mezczyznie chca podziwu ;-)"

                                                    Ten podziw/zachwyt, pozytywny stosunek do siebie jest bardzo waznym elementem zwiazku i czesto jest on kiedy para ma do siebie cieple uczucia. Bez zadnego wysilku. Jak nie ma, przestaje byc jest to odzwierciedleniem uczuc jakie do siebie zywia (nie zywia) ludzie.
                                                    Wydaje mi sie, ze zdaniem Urqu jak kobieta nie znajduje w sobie podziwu/zachwytu nad swoim samcem i jego osboba umiera jej pozadanie do niego. Moze cos w tym byc.
                                                    Przy czym ten "podziw" tutaj jest troche nieprecyzyjnie, roznie przez roznych rozumiany, chodzic moze o wlasnie zachwyt, dume czy respekt (od rekreatywy).
                                                    W watku obok Urqu pisze "podziw dla kobiecosci" a moze zgrabniej byloby "zachwyt" a nie podziw. Bo dla wielu na podziw trzeba sobie zasluzyc jakim konkretnym osiagnieciem, dorobkiem zycia czy cos takiego.

                                                    "Wiesz, ja nie mam problemu, ale niektorzy mezczyzni maja, bo zostaja z automatu przypisani do pewnych domowych czynnosci uwazanych stereotypowo za "meskie".Moga nie miec ochoty po prostu."

                                                    No loooo Jezu, az mi sie ich zal zrobilo. A nad co poniektorymi kobitami, ktore po prostu nie maja ochoty na stereotypowo "kobiece", tez sie pochylisz?
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 16:38
                                                    kag73 napisała:


                                                    > Wydaje mi sie, ze zdaniem Urqu jak kobieta nie znajduje w sobie podziwu/zachwyt
                                                    > u nad swoim samcem i jego osboba umiera jej pozadanie do niego. Moze cos w tym
                                                    > byc.

                                                    A ja mysle Kag, ze to pozadanie umiera jak kobiecie trafi sie chlopczyk, ktory cokolwiek nie zrobi, to szuka sprobaty i podziwu u swojej zony-mamusi ;-) To jest szalenie osuszajace cipke.
                                                    A docenic i pochwalic trzeba, to oczywiste.

                                                    > No loooo Jezu, az mi sie ich zal zrobilo. A nad co poniektorymi kobitami, ktore
                                                    > po prostu nie maja ochoty na stereotypowo "kobiece", tez sie pochylisz?

                                                    No pewnie, ze tez sie pochyle :-) Ja w ogole wyznaje zasade, ze warto nauczyc sie wszystkiego, zeby umiec samodzielnie ogarnac chate z jedzeniem, czystoscia i remontami. Dlatego protestuje przeciwko oddelegowywaniu poszczegolnych osobnikow do robot, ktore sa im przypisane ze wzgledu na to co maja miedzy nogami ;-)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:35
                                                    kag73 napisała:

                                                    > I w zadnym wypadku nie mozna tego czlowieka za to pochwalic ani rzucic dobrego
                                                    > slowa, bo to w koncu...jego obowiazek byl! O!

                                                    Wasze rozwazania na temat celowosci pochwal i wywodzenie racji z jakichs pobudek intelektualnych to imho klasyczne dorabianie pizdzie uszu.
                                                    Ekonomika glaskow i kierunek iskania sa zalezne glownie od hierarchii stadnej. Osobnik nizej w hierarchii chwali bardziej entuzjastycznie swojego zwierzchnika niz by to mialo miec miejsce w druga strone.
                                                    Zastanowcie sie jak by to wygladalo w relacjach student-profesor, podwladny-przelozony, poddani-krol itd.
                                                    To ze baba za to samo jednego chlopa pochwali a drugiego jeszcze zjebie, ze za malo wynika w prostej linii od stosunkow jakie miedzy nimi panuja, scislej od relacji hierarchicznej.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:51
                                                    sabat3 napisał:


                                                    > Osobnik nizej w hierarchii chwali bardziej entuzjastycznie swojego zwierzchnika niz by to mialo miec miejsce w druga strone.
                                                    -----------------
                                                    Sorry sabat, jest dokładnie odwrotnie. To przełożony ocenia swojego pracownika i go chwali lub nie. Chwalenie przełożonego, pomijając rozmowy nieformalne i w relacji dobrze znających się ludzi, nie powinny mieć miejsca.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:56
                                                    "Sorry sabat, jest dokładnie odwrotnie. To przełożony ocenia swojego pracownika i go chwali lub nie."

                                                    Dlaczego "sorry". No wyszlo nam, Marek, ze zona jest Twoja przelozona, wyzej w hierarchii :)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 16:01
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Sorry sabat, jest dokładnie odwrotnie. To przełożony ocenia swojego pracownika i go chwali lub nie."
                                                    >
                                                    > Dlaczego "sorry". No wyszlo nam, Marek, ze zona jest Twoja przelozona, wyzej w hierarchii :).
                                                    ---------------------------
                                                    Spox. Jak chwalę żonę, że ugotowała pyszną zupę,to znowu ja jestem wyżej :).
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 16:04
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Sorry sabat, jest dokładnie odwrotnie. To przełożony ocenia swojego pracownika
                                                    > i go chwali lub nie."
                                                    >
                                                    > Dlaczego "sorry". No wyszlo nam, Marek, ze zona jest Twoja przelozona, wyzej w
                                                    > hierarchii :)

                                                    ... zes sie Marek wylozyl, piruet za 10 punktow ;)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 16:10
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Sorry sabat, jest dokładnie odwrotnie. To przełożony ocenia swojego pracownika
                                                    > i go chwali lub nie. Chwalenie przełożonego, pomijając rozmowy nieformalne i w
                                                    > relacji dobrze znających się ludzi, nie powinny mieć miejsca.

                                                    Przelozony nie chwali tylko dokonuje oceny. Rozstawia pionki. To moze byc glask, ale moze byc klaps. Oba zwykle oszczedne. A Ty dokonujesz publicznie oceny przelozonego? Respect ;)
                                                    Co do relacji odwrotnej to najczesciej jest "oczywiscie panie dyrektorze, ma pan racje panie dyrektorze, nie wpadlbym na to panie dyrektorze" ;)
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 16:44

                                                    > Ekonomika glaskow i kierunek iskania sa zalezne glownie od hierarchii stadnej.
                                                    > Osobnik nizej w hierarchii chwali bardziej entuzjastycznie swojego zwierzchnika
                                                    > niz by to mialo miec miejsce w druga strone.
                                                    > Zastanowcie sie jak by to wygladalo w relacjach student-profesor, podwladny-prz
                                                    > elozony, poddani-krol itd.
                                                    > To ze baba za to samo jednego chlopa pochwali a drugiego jeszcze zjebie, ze za
                                                    > malo wynika w prostej linii od stosunkow jakie miedzy nimi panuja, scislej od r
                                                    > elacji hierarchicznej


                                                    Bywa. Poza tym ludzie różnią się gotowością udzielania pozytywnych informacji zwrotnych. Nie ma to nic wspólnego z hierarchią. Jeden z uśmiechem podkreśli pozytywny aspekt rzeczywistości lub osoby z którą jest w relacji tak po prostu, bo lubi jak jest miło, inny będzie milczał jak grób choć "obcy by pochwalił".
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 17:03
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Jeden z uśmiechem podkreśli poz
                                                    > ytywny aspekt rzeczywistości lub osoby z którą jest w relacji tak po prostu, bo
                                                    > lubi jak jest miło, inny będzie milczał jak grób choć "obcy by pochwalił".

                                                    Mysle ze to sie nie dzieje przypadkowo. U zwierzat wystepuje cos takiego jak sklonnosc do dominacji. Takie osobniki sa powsciagliwe w obdzielaniu glaskami.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 17:17

                                                    > Mysle ze to sie nie dzieje przypadkowo. U zwierzat wystepuje cos takiego jak sk
                                                    > lonnosc do dominacji. Takie osobniki sa powsciagliwe w obdzielaniu glaskami.

                                                    To nie jest przypadkowe i często ma związek z dążeniem do dominacji. Ale czy ostatecznie pomaga w zdominowaniu kogokolwiek czy ściąga na "powściągliwego" opinię buca z muchami w nosie to inną sprawa ;-)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 17:19
                                                    sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > Mysle ze to sie nie dzieje przypadkowo. U zwierzat wystepuje cos takiego jak sk
                                                    > lonnosc do dominacji. Takie osobniki sa powsciagliwe w obdzielaniu glaskami.

                                                    Nieprawda. Samiec alfa w stadzie wilkow jak nikt inny jest zainteresowany pokojowa atmosfera w watasze. Dlatego to on inicjuje powitania, tlumi agresje i pracuje nad relacjami, i umie motywowac poszczegolnych osobniki. Dlatego u wilkow samcem alfa zostaje nie ten z najsilniejsza sklonnoscia do dominacje, ale ten , ktory jest najlepszym strategiem.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 17:29
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    > Nieprawda. Samiec alfa w stadzie wilkow jak nikt inny jest zainteresowany poko
                                                    > jowa atmosfera w watasze. Dlatego to on inicjuje powitania, tlumi agresje i pr
                                                    > acuje nad relacjami, i umie motywowac poszczegolnych osobniki. Dlatego u wilkow
                                                    > samcem alfa zostaje nie ten z najsilniejsza sklonnoscia do dominacje, ale ten
                                                    > , ktory jest najlepszym strategiem.

                                                    Mialo byc "prawda", a nie "Nieprawda":-)
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 17:04
                                                    "Bywa. Poza tym ludzie różnią się gotowością udzielania pozytywnych informacji zwrotnych. Nie ma to nic wspólnego z hierarchią. Jeden z uśmiechem podkreśli pozytywny aspekt rzeczywistości lub osoby z którą jest w relacji tak po prostu, bo lubi jak jest miło, inny będzie milczał jak grób choć "obcy by pochwalił"."

                                                    No dokladnie. Niektory milczy, bo taka jego natura i nie widzi koniecznoci atrykulowania swoich mysli, nawet jezeli sa pozytywne. Niestety czesto opierdalac za negatywy albo glosno sie wkurwiac potrafi i wtedy nie milczy :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:00
                                                    "A poza tym nie zapominaj: EKSPRESJA ;)"

                                                    Czytam na wyrywki wiec moze nie wszystko lapie ale ta ekspresja przypomniala mi jak mnie jedna babka instruowala jak nalezy 'zarzadzac' facetem. Mowi: idziesz z gosciem przez miasto i nagle zachwyc sie jakims ciuchem (ktory juz masz dawno upatrzony, a teraz goscia specjalnie tam podprowadzilas) po czym zasmucasz sie, ze jednak za drogi i cie nie stac. Odchodzicie, kurtyna. Jak wykonasz to odpowiednio ekspresyjnie to on Ci ten ciuch po cichu sam potem kupi i obdaruje cie nim. Ty udasz zaskoczona-wniebowzieta, a on bedzie zauroczony jakie wrazenie na Tobie niespodziewanie wywarl, jak w mojej stopce ;-) Jak dobrze rozegrasz i trafisz na dobra glebe to glaskami i manewrami naciagniesz frajera na to, na co chcesz, mowila.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:04
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Jak dobrze rozegrasz i t
                                                    > rafisz na dobra glebe to glaskami i manewrami naciagniesz frajera na to, na co
                                                    > chcesz, mowila.

                                                    Jak dostanie cos w zamian to raczej chlebodawce ;)
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:24
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > hello-kitty2 napisała:
                                                    >
                                                    > > Jak dobrze rozegrasz i t
                                                    > > rafisz na dobra glebe to glaskami i manewrami naciagniesz frajera na to,
                                                    > na co
                                                    > > chcesz, mowila.
                                                    >
                                                    > Jak dostanie cos w zamian to raczej chlebodawce ;)
                                                    ------
                                                    Albo inaczej, jako pomysl na opowiadanie ze zwrotem akcji... Najpierw ona go naciaga na kiecke za cale siedemset zlotych. Potem chwali sie usidlonym frajerem przed kolezankami. A potem on chwali sie przed kumplami ze za jakas tandetna kiecke ruchal przez caly weekend jakas lampucere. W cipu, w zopu i ze spustem na twarz. I ze za takie fanaberie to dziwce musialby zaplacic co najmniej ze dwa tysie :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:29
                                                    wont2 napisał:
                                                    > Albo inaczej, jako pomysl na opowiadanie ze zwrotem akcji... Najpierw ona go na
                                                    > ciaga na kiecke za cale siedemset zlotych. Potem chwali sie usidlonym frajerem
                                                    > przed kolezankami. A potem on chwali sie przed kumplami ze za jakas tandetna ki
                                                    > ecke ruchal przez caly weekend jakas lampucere. W cipu, w zopu i ze spustem na
                                                    > twarz. I ze za takie fanaberie to dziwce musialby zaplacic co najmniej ze dwa t
                                                    > ysie :)

                                                    No ale znowu pisac o milosci? ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:10
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Jak dobrze rozegrasz i t
                                                    > rafisz na dobra glebe to glaskami i manewrami naciagniesz frajera na to, na co
                                                    > chcesz, mowila.

                                                    He, He, takie madrosci to ja podsluchiwalam na podworku ,bedac dzieckiem , od sasiadek. Normalnie każda znala repertuar jak chlopa urobic. Pytanie pozostaje, jaka to radosc zyc z frajerem ?
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:23
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > He, He, takie madrosci to ja podsluchiwalam na podworku ,bedac dzieckiem , od s
                                                    > asiadek. Normalnie każda znala repertuar jak chlopa urobic. Pytanie pozostaje,
                                                    > jaka to radosc zyc z frajerem ?

                                                    No bo jak cos dostanie, to moze nawet przez pare dni bedzie dalo sie z nia zyc? To chyba warto.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:26
                                                    Żyć z frajerem i nowymi butami na osłodę:)))
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 23:13
                                                    zawle napisała:

                                                    > Żyć z frajerem i nowymi butami na osłodę:)))

                                                    Otoz. Ruchac i tak sie 'trzeba' to chyba lepiej miec buty i kiecke i co tam trzeba. Natomiast ja nie wiem, bo nigdy mnie nikt nie obdarowywal w ciuch ani w but, bo mam za bardzo zmienne nastroje zeby podtrzymac taka szarade, na aktorke tez sie nie nadaje.

                                                    Czasem widzialam tez u kolezanek jak probuja wymusic na swoich wlasnych facetach normalnie bez woalki jakis prezent np na urodziny albo jakies wyjscie np na kolacje, a te chlopy ich zlewaja, wysmiewaja, przekladaja te prezenty czy wyjscie za iles dni czy tygodni. Zenujace to jest i w sumie nie wiem co? To wymuszanie czy to zlewanie? Chyba generalnie dluzsze zwiazki zenujace sa (patrzac z boku).
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 23:08
                                                    "przypomniala mi jak mnie jedna babka instruowala jak nalezy 'zarzadzac' facetem. Mowi: idziesz z gosciem przez miasto i nagle zachwyc sie jakims ciuchem (ktory juz masz dawno upatrzony, a teraz goscia specjalnie tam podprowadzilas) po czym zasmucasz sie, ze jednak za drogi i cie nie stac. Odchodzicie, kurtyna. Jak wykonasz to odpowiednio ekspresyjnie to on Ci ten ciuch po cichu sam potem kupi i obdaruje cie nim. Ty udasz zaskoczona-wniebowzieta, a on bedzie zauroczony jakie wrazenie na Tobie niespodziewanie wywarl, jak w mojej stopce ;-) Jak dobrze rozegrasz i trafisz na dobra glebe to glaskami i manewrami naciagniesz frajera na to, na co chcesz, mowila.

                                                    To nie moja bajka, takie cos mi sie nie podoba, nie praktykuje i nigdy nie praktykowlam. I to nieco inna para kaloszy niz wyrazic uznanie, po tym jak ktos zawiesil lustro. Dla mnie przynajmniej.
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 14:33
                                                    zawle napisała:

                                                    > To jak dla mnie zbyt skomplikowane jest. Mam się zachwycać gdy zachwytu nie czu
                                                    > je i doceniać coś co sama mogę zrobić i dla mnie żadna upierdliwość? Żeby zasko
                                                    > czyć niespodziewanym głaskiem?

                                                    Ano wlasnie.Sa dwa rodzaje ludzi- ci pierwsi jak musza cos zrobic, natychmiast zaczynaja sie zastanawiac jak pokonac przeszkody, planuja, po czym przystepuja do dzialania.O pomoc prosza niechetnie i tylko wtedy gdy wlasne, nieudane proby zakoncza sie fiaskiem.
                                                    Ta druga grupa ludzi, postawiona przed problemem, w pierwszej kolejnosci mysli kto moze to zrobic za niego. Zadnych dzialan nie podejmuja, z gory zakladajac, ze i tak nie potrafia, a najczesciej to im sie zwyczajnie nie chce.
                                                    Wiec zrozumiale jest, ze Ci pierwsi po prostu robia i ciesza sie z efektow swojej pracy, a reszta musi wyskoczyc z kasy, albo palcem z wazelina wejsc komus w dupe. No innego wyjscia nie ma po prostu.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 14:54
                                                    "Wiec zrozumiale jest, ze Ci pierwsi po prostu robia i ciesza sie z efektow swojej pracy, a reszta musi wyskoczyc z kasy, albo palcem z wazelina wejsc komus w dupe. No innego wyjscia nie ma po prostu."

                                                    Oczywiscie, ze jest. Jak jest nas wiecej a roboty sporo to sie mozemy uzupelniac i nia podzielic. Jak masz wiecej sil i smykalke do majsterkowania to zawiesisz ciezkie lustro a ja ugotuje pyszne danie albo wybiore w sklepach ciuszki dla dziecka. To wbrew pozorom zaden pikus dla kogos kto pojecia i smykalki w tym kierunku nie ma i cierpliwoci do tego tez nie. I tak dalej i tak dalej i tych czynnosci bywa w domu na peczki.
                                                    Najwazniejsze jednak, zeby nie bylo tak, ze jeden sie zaora a drugi sie zasiedzi, bo to powoduje niezadowolenie i niesnaski, zwyczajnie przemeczenie ludziom nie sluzy.
                                                    A tak poza tym zgadzam sie, ze mozna zaplacic komus i to za nas zrobi, ale to tez czasochlonne znalezc kogos no i kasy by wiekszosci nie wystarczylo.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 09:57
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Bo to wszystko jest oczywiscie z przymruzeniem oka i na wesolo.
                                                    ----------------------------
                                                    Oczywiście, ale do tego trzeba mieć poczucie humoru i dystansu.
                                              • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 08:41
                                                "E tam hobbistycznie to zaden wyczyn, zachety ani przymusu nie potrzeba ;) Ale robic cos, bo ktos musi, bo trzeba, to juz inna para kaloszy. Ktos robi bo ma byc zrobione a ze za to uslyszy mile slowo to swiadczy o pozytywnym odbiorze i sympatii do wykonwcy, ogolnie do przyjaznej atmosfery i cieplych uczuc wobec siebie, jak dla mnie. Samemu zrobic nie musiala, bo to pewnie tez nie jej hobby, wiec sie ucieszyla, ze zrobil ktos inny i nic nie kosztuje powiedzenie czegos milego, tym bardziej, ze nie trzeba klamac. "

                                                Eee tam nie zrozumialas, gdzies tu Marek wylozyl, ze powieszenie rowno lustra swiadczy o wladzy, nie chce mi sie szukac gdzie te madrosc wylal ;-) Nie omieszkal takze paniom przypomniec, ze posiada tytul inzyniera. Moze niech se po rodzinie obdzwoni zeby mu skladali gratulacje, bo tutaj bedzie ciezko podziw wzbudzic pierda.

                                                I tak mile slowo nic nie kosztuje, a ktos musi robote przerobic. Gorzej jak se dospiewuje dodajac do waznosci. Tego nie znosze.
                            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 22:56
                              marek.zak1 napisał:
                              > Zawodowy tytuł inżyniera, jaki posiadam, każe mi zaprzeczyć. Kołki i haki dobie
                              > ra się do wieszanego przedmiotu, a nie wybiera się takie, jakie ma się pod ręką
                              > . Tak robi amator. :)

                              Tez (jesli mowisz o obciazeniu), ale glownie dobieramy do materialu w jakim mocujemy kolek.
                        • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 18:22
                          zawle napisała:

                          > Gdybym tego nie robiła z zamkniętymi oczami pomyślałabym żeś bohaterem we własnym domu;)
                          -----------------------
                          Z zamkniętymi oczami to można robić wiele rzeczy, ale równo powiesić lustra nie sposób. a punkt ostatni, czyli najważniejszy, też trudno osiągnąć.
                      • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 19:12
                        marek.zak1 napisał

                        > 3. Wywiercił otwór starannie dobranym wiertłem (przedtem położył gazetę na dywa
                        > nie)

                        Trzeba bylo wlaczyc odkurzacz i kazac zonie trzymac rure pod wierconym otworem. A potem wyrazic zonie podziw i uznanie, ze podloga czysta ;-)
                        • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 19:14
                          Nie wspomniałam o tym przez grzeczność:)))
                          • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 19:49
                            Och, ale macie ubaw, samowystarczalne, złotorączkowe i ogarniające wszystko dookoła dziewczynki.
                            • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 19:59
                              ninek04 napisała:

                              > Och, ale macie ubaw, samowystarczalne, złotorączkowe i ogarniające wszystko dookoła dziewczynki.
                              -----------------------------
                              Jak pisał W. Tatarkiewicz, jak przychodzi radość, należy otworzyć jej drzwi i nie pytać skąd i po co przyszła.
                            • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 20:06
                              Ninek..jaka ze mnie dziewczynka..prawie 50 na karku;) Nie masz wiertarki i stąd ta zawiść?;)
                            • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 20:10
                              ninek04 napisała:

                              > Och, ale macie ubaw, samowystarczalne, złotorączkowe i ogarniające wszystko doo
                              > koła dziewczynki.

                              Chcialabys do swojej wersji demo dopisac jeszcze obsluge wiertarki udarowej, pily motorowej, wyrzynarki i szlifierki katowej ?
                              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 22:24
                                mabelle2000 napisała:
                                > Chcialabys do swojej wersji demo dopisac jeszcze obsluge wiertarki udarowej, pi
                                > ly motorowej, wyrzynarki i szlifierki katowej

                                Daj juz spokoj z ta wersja demo. Kazdy czlowiek jakas ma, ja mam, Ty masz, nie wydaje mi sie, zeby Ninek jakos szczegolnie odstawala pod tym wzgledem od reszty.
                                Anglosasi chyba maja na to okreslenie "persona". Nie wiem jak to przetlumaczyc - fronton spoleczny?
                                To jest normalny element osobowosci, inaczej bysmy sie zachowywali jak banda polujacych malp.
                                • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 01:15
                                  sabat3 napisał:
                                  > Daj juz spokoj z ta wersja demo. Kazdy czlowiek jakas ma, ja mam, Ty masz, nie


                                  Nie, nie kazdy. Po osiagnieciu pewnego pulapu samoswiadomosci ma sie w dupie to co powiedza inni. Nie trzeba wiec przedstawiac publiczce lepszej wersji siebie, bo bliscy i przyjaciele akceptuje te gorsza wersje. Gorsza, ale za to prawdziwa.
                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 06:47
                                    mabelle2000 napisała:

                                    > Nie, nie kazdy. Po osiagnieciu pewnego pulapu samoswiadomosci ma sie w dupie to
                                    > co powiedza inni. Nie trzeba wiec przedstawiac publiczce lepszej wersji siebie
                                    > , bo bliscy i przyjaciele akceptuje te gorsza wersje. Gorsza, ale za to prawdzi
                                    > wa.

                                    Osiagniecie wysokiego pulapu samoswiadomosci i publiczne wdupiemanie to dopiero jest wersja demo. To jest demonstracyjne okazywanie wyzszosci.
                                    Pierdzisz w miejscach publicznych? Srasz i sikasz tam gdzie stoisz? Chodzisz na golasa jak jest cieplo? Powtarzasz na glos wszystko co pomyslisz?
                                    Nagosc, intymnosc i fizjologia rowniez stanowia o twoim prawdziwym ja. Sa sytuacje, w ktorych jestes juz tylko ty.
                                    Do pelnej prawdy o sobie jako jednostce masz dostep wylacznie ty sama. Z gownem, szczynami, krwia, ropa, bolem, rozpacza, agresja, glupota, strachem itp.
                                    Jak sie dobrze zastanowisz to zrozumiesz, ze za ta spoleczna fasada ukrywasz bardzo wiele.
                                    Musisz. Inaczej wsadziliby Cie juz dawno do domu wariatow.
                                    • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 14:58
                                      sabat3 napisał:
                                      > Osiagniecie wysokiego pulapu samoswiadomosci i publiczne wdupiemanie to dopiero
                                      > jest wersja demo. To jest demonstracyjne okazywanie wyzszosci.

                                      Nie, to jest pewnosc, ze potrafie zarzadzac swoim zyciem, ze realizuje wytyczony plan, ze nie szukam aprobaty i poklasku, bo jestem pewny tego co robię, nawet jesli sie to komus nie podoba.I nie musze usmiechac sie do wszystkich, ani kombinowac jak okragla gadka i slodzeniem wkupic sie w ich laski, bo rozpaczliwie potrzebuje czyjejs sympatii i glaskania po glowie.
                                      • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:25
                                        mabelle2000 napisała:

                                        >.I nie musze usmiechac sie do wszystkich, ani kom
                                        > binowac jak okragla gadka i slodzeniem wkupic sie w ich laski, bo rozpaczliwie
                                        > potrzebuje czyjejs sympatii i glaskania po glowie.

                                        Sranie w banie. Jasne ze nie do wszystkich. Obserwacja forum jest super, u nas jest dynamika stada jak z obserwacji zoologow.
                                        Ja widze jedna roznice - tutejsze samice iskaja sie nawzajem, wylacznie z samicami, tworza koalicje i poluja na slabszych osobnikow, umacniajac wiezi. Ninek zlamala pewna niepisana zasade iskajac sie z samcami, za co spotkal ja atak.
                                        Co do niezaleznosci i panowania nad losem - we wspolczesnych spoleczenstwach jestesmy zalezni i czesto bezradni. Te wszystkie deklaracje typu femi, vege, openminded, te nowoczesne intelektualne igraszki, rodem z recitalu Mlynarskiego czy Daukszewicza sa tylko kurtyna, majaca na celu ukonstytuowanie podzialu na dobrzy my i zli oni.
                                        Znam to jak zly szelag, daj sobie spokoj.
                                        Lewica, prawica i nowoczesna poledwica ;>
                                        • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:40
                                          sabat3 napisał:

                                          > Sranie w banie. Jasne ze nie do wszystkich. Obserwacja forum jest super, u nas
                                          > jest dynamika stada jak z obserwacji zoologow.
                                          > Ja widze jedna roznice - tutejsze samice iskaja sie nawzajem, wylacznie z samic
                                          > ami, tworza koalicje i poluja na slabszych osobnikow, umacniajac wiezi. Ninek z
                                          > lamala pewna niepisana zasade iskajac sie z samcami, za co spotkal ja atak.

                                          No nie rozsmieszaj mnie. Jaki atak i z jakimi samcami ? Wirtualne byty to jeszcze nie samce. Moga byc samice pod meskimi nickami. Pomyslales o tym ?A na forum fajnie sie odkrywa czyjes klamstewka i nie ma obowiazku tworzenia kolek wzajemnej adoracji. Bo to forum dyskusyjne w koncu.

                                          > Co do niezaleznosci i panowania nad losem - we wspolczesnych spoleczenstwach je
                                          > stesmy zalezni i czesto bezradni.

                                          Nie, to Ty jestes bezradny, dlatego w pale Ci sie nie miesci, ze mozna dzialac i zmieniac, i ze nikt nie jest na swoj los skazany, zwlaszcza my, w bogatej Europie.
                                          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 16:00
                                            mabelle2000 napisała:
                                            > No nie rozsmieszaj mnie. Jaki atak i z jakimi samcami ? Wirtualne byty to jeszc
                                            > ze nie samce. Moga byc samice pod meskimi nickami. Pomyslales o tym ?

                                            Biore to pod uwage, ale malo prawdopodobne. Udawanie mezczyzny przez kobiete nie jest psychologicznie uzasadnione. Mamy czasy silnej kobiecosci, pierwiastka bogini Kali. Po co baba mialaby udawac faceta na forum internetowym? A odwrotnie moglbym podac kilka uzasadnien...

                                            A na forum
                                            > fajnie sie odkrywa czyjes klamstewka i nie ma obowiazku tworzenia kolek wzajem
                                            > nej adoracji. Bo to forum dyskusyjne w koncu.

                                            Od hierarchii i adoracji nie ma ucieczki. Jestesmy naczelnymi, one sa stadne. A klamia wszyscy. Klamstwo jest nieodrodna cora zaawansowanej komunikacji. Nawet zwierzeta juz klamia.

                                            > Nie, to Ty jestes bezradny, dlatego w pale Ci sie nie miesci, ze mozna dzialac
                                            > i zmieniac, i ze nikt nie jest na swoj los skazany, zwlaszcza my, w bogatej Eu
                                            > ropie.

                                            I znowu pawi ogonek. Ach, jaka Ty wspaniala, mam sie zaczac onanizowac? Jestesmy bezradni i zalezni od grup, w ktorych przebywamy w tym sensie, ze nie jestesmy w stanie nic zrobic bez nich. Prad, gaz, wode czy inne media Ci ktos dostarcza, forse ktos pozwala zarobic. To jest zaleznosc i to jak cholera. Argument z bogata Europa tylko potwierdza ta teze.
                                            Poruszamy sie w spoleczenstwach i tanczymy jak nam zagraja. Twoje "panowanie nad losem" to fajna idea, zeby przekonac sie o wlasnej zajebistosci, ale w praktyce poruszasz sie w ramach grupy dostepnych spolecznie opcji. Nie mowie ze nie istnieje decyzyjnosc, ale - jak wspomnialem - reguly gry i dostepne ruchy sa juz dla Ciebie z gory przygotowane.
                                            • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 16:26
                                              sabat3 napisał:

                                              > Biore to pod uwage, ale malo prawdopodobne. Udawanie mezczyzny przez kobiete ni
                                              > e jest psychologicznie uzasadnione. Mamy czasy silnej kobiecosci, pierwiastka b
                                              > ogini Kali. Po co baba mialaby udawac faceta na forum internetowym? A odwrotnie
                                              > moglbym podac kilka uzasadnien...

                                              No zebys sie czasem nie zdziwil :-)

                                              > Od hierarchii i adoracji nie ma ucieczki. Jestesmy naczelnymi, one sa stadne. A
                                              > klamia wszyscy. Klamstwo jest nieodrodna cora zaawansowanej komunikacji. Nawet
                                              > zwierzeta juz klamia.

                                              Czy Ty sie czasem za bardzo nie wkreciles w ten wirtualny swiat ? Bo normalnie to jest tak, ze z chwila zamkniecia laptopa znika zabawa jaka sie w tym laptopie ma. No ale skoro zycie skacze po ekranie komputera, a nie odbywa sie w realu, to rzeczywiscie moze sie wydawac, ze zawiera sie jakies unie, mowi prawde i ktos moze dokopac czy pognebic.


                                              > I znowu pawi ogonek. Ach, jaka Ty wspaniala, mam sie zaczac onanizowac?

                                              Nie musisz, boTwoja aprobata nie jest mi do niczego potrzebna. Ty naprawde myslisz, ze jak mnie facet z internetu, ktorego na oczy nie widzialam, poklepie po ramirniu, to mnie to zwilzy ? Dobre :-)
                                              Efekty dzialan sa wymierne, czy Ci sie to podoba czy nie. Tylko jedni wola dzialac, a inni pudrowac kupe. Kazdy ma wybor, tylko kurwa nie pieprz, ze nic sie nie da zrobic.

                                              > Poruszamy sie w spoleczenstwach i tanczymy jak nam zagraja. Twoje "panowanie na
                                              > d losem" to fajna idea, zeby przekonac sie o wlasnej zajebistosci, ale w prakty
                                              > ce poruszasz sie w ramach grupy dostepnych spolecznie opcji. Nie mowie ze nie i
                                              > stnieje decyzyjnosc, ale - jak wspomnialem - reguly gry i dostepne ruchy sa juz
                                              > dla Ciebie z gory przygotowane.

                                              Czasem nie potrzeba wielkiej zmiany, czasem wystarczy byc po prostu uczciwym, to juz zmienia jakosc zycia. Tylko trzeba miec jakis cel, a nie plynac z pradem.
                                              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 16:48
                                                Podobnie ja nie potrzebuje Twojej aprobaty Mabelle. Twoje domniemania na temat mojego zycia sa mi obojetne.
                                                • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 17:25
                                                  sabat3 napisał:

                                                  > Podobnie ja nie potrzebuje Twojej aprobaty Mabelle. Twoje domniemania na temat
                                                  > mojego zycia sa mi obojetne.

                                                  Taaa, siedze i rozmyslam o Twoim zyciu i jeszcze mam domniemania :-) Jak nie zyczysz sobie komentarzy, to nie pisz o sobie na publicznym, dyskusyjnym forum. To proste.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 17:33
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Taaa, siedze i rozmyslam o Twoim zyciu i jeszcze mam domniemania :-) Jak nie zy
                                                    > czysz sobie komentarzy, to nie pisz o sobie na publicznym, dyskusyjnym forum. T
                                                    > o proste.

                                                    Masz racje.
                                            • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 18:06
                                              "dawanie mezczyzny przez kobiete nie jest psychologicznie uzasadnione. Mamy czasy silnej kobiecosci, pierwiastka bogini Kali. Po co baba mialaby udawac faceta na forum internetowym? "

                                              Ze zwykłej ciekawości, czy uda się stworzyć postać na tyle prawdopodobną, by się nikt nie kapnął. Takie ćwiczenie literackie.
                                              • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 18:52
                                                rekreativa napisała:

                                                > Ze zwykłej ciekawości, czy uda się stworzyć postać na tyle prawdopodobną, by si
                                                > ę nikt nie kapnął. Takie ćwiczenie literackie.
                                                >

                                                Oczywiscie, ze sie da. Mozna nadac jej cześć swojej osobowosci, ale zmienic na przyklad plec, zawod, status rodzinny i spoleczny. To juz pozwala wykreowac kogos zupelnie innego. Wzorzec mozna zaczerpnac z jakiejs dobrze znanej postaci z zycia realnego. Takie cwiczenie, jak mowisz.
                                                • moletka5 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:00
                                                  Kobiete latwiej udawac, szczegolnie przed facetami. A jak zamachasz dupa to juz leca sami, jak piesek Leszek. Oblesne to jest ;)
                                                • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 19:43
                                                  No ale ja wiem, że się da.
                                                  Natomiast nie wiem, co się sabat tak dziwuje.
                                                  To naprawdę takie niezwykłe, że kobieta może być ciekawa, jak to jest być facetem?
                                                  • wont2 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 20:15
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > No ale ja wiem, że się da.
                                                    > Natomiast nie wiem, co się sabat tak dziwuje.
                                                    > To naprawdę takie niezwykłe, że kobieta może być ciekawa, jak to jest być facet
                                                    > em?
                                                    -------
                                                    Moim zdaniem się nie da. Swego czasu, na garsonierze, na kilometr wyczuwałem wpisy o charakterze autopromocyjnym. Kobiety mają chyba problem z wypośrodkowaniem emocji i nie umieją pisać rzeczowo, tak jak facet. Albo to jest za bardzo przylizane albo za bardzo rozczochrane. Spróbuj, załóż za jakiś czas męskie konto. Kto wie? Może masz talent i nas wkręcisz? :)
                                                  • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 21:22
                                                    Was nie wkręcę, bo za długo tu już pisałam jako ja.

                                                    "Kobiety mają chyba problem z wypośrodkowaniem emocji i nie umieją pisać rzeczowo, tak jak facet"

                                                    Umieją.
                                        • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:42
                                          "Ja widze jedna roznice - tutejsze samice iskaja sie nawzajem, wylacznie z samicami, tworza koalicje i poluja na slabszych osobnikow, umacniajac wiezi."

                                          Nie wiem o czym piszesz, ja tam z nikim sie nie "iskam" i na nikogo nie poluje. Zwyczajnie pisze co mam do powiedzenia w temacie, wyrazam swoje zdanie. To tak dla scislosci :)
                                          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:48
                                            kag73 napisała:
                                            > Nie wiem o czym piszesz, ja tam z nikim sie nie "iskam" i na nikogo nie poluje.
                                            > Zwyczajnie pisze co mam do powiedzenia w temacie, wyrazam swoje zdanie. To tak
                                            > dla scislosci :)

                                            Pamietam jak stworzylas fajny duet z Kitty, ale szybko sie rozpadlo.
                                            W ogole te przyjaznie Kitki maja krotki czas rozpadu, widac Kicia jest gdzies wysoko na tablicy Mendelejewa ;)
                                            • kag73 Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 15:54
                                              "Pamietam jak stworzylas fajny duet z Kitty, ale szybko sie rozpadlo."

                                              Nie pamietam, a jezeli to zapewne nie bylo to zamierzone (nie zebym mial cos do Kitty albo przeciwko niej). Pewnie tak wyszlo, albo wychodzi, bo nie jest rzecza nadzywczajna, ze ludzie w niektorych kwestiach moga miec takie same czy podobne poglady/nastawienie naszych(moich) wlasnych.
                                            • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 04.11.16, 19:52
                                              "Pamietam jak stworzylas fajny duet z Kitty, ale szybko sie rozpadlo.
                                              W ogole te przyjaznie Kitki maja krotki czas rozpadu, widac Kicia jest gdzies wysoko na tablicy Mendelejewa ;)"

                                              Szukasz Jakis regularnosci ale nie mozesz ich uchwycic, nie dlatego, ze jestes malo bystry tylko dlatego, ze ich tutaj nie ma. Jednego dnia czlowiek sie zgodzi ze wszystkimi, innego ze wszystkimi nie zgodzi. Przypadek jak pisze Kag. Historia forum jest wlasnie idealnym przykladem, ze zadnych koalicji czy tam kolek wzajemnej adoracji sie (tu) nie tworzy. I to jest wlasnie fajne. Wiec podnoszenie tego jako argumentu w danej sprawie kladzie sprawe na lopatki. NIestety ;)
                        • potwor_z_piccadilly Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 21:42
                          mabelle2000 napisała:

                          > Trzeba bylo wlaczyc odkurzacz i kazac zonie trzymac rure pod wierconym otworem.
                          > A potem wyrazic zonie podziw i uznanie, ze podloga czysta ;-)

                          Ciepło ciepło. Moja rury od odkurzacza nie trzyma lecz precyzyjnie umiejscowioną po wiertłem szufelkę na śmieci. To bardzo ważna czynność, bo gdy jej mamusia nas zwizytuje, moja z czystym sumieniem do niej - zobacz mamusiu jak ładnie ...... powiesiliśmy.
                          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 22:07
                            potwor_z_piccadilly napisał:

                            > To bardzo ważna czynność, bo gdy jej mamusia
                            > nas zwizytuje, moja z czystym sumieniem do niej - zobacz mamusiu jak ładnie ...
                            > ... powiesiliśmy.

                            To mamusia czcigodna jeszcze zyje? Ja myslalem, ze Ty tak w okolicach 60-tki jestes...
                            • potwor_z_piccadilly Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 22:44
                              sabat3 napisał:

                              > Ja myslalem, ze Ty tak w okolicach 60-tki je
                              > stes...

                              Jeszcze pożyję. Ale nie pomyliłeś się. Zbliżam się i to wyraźnie, bo ten czas jakoś zapierdziela jak mały parowozik.
                      • mimfa Re: Sabatowa twórczość 03.11.16, 08:14
                        Podobno to nie poziomica tylko poziomnica.
            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 16:25
              zawle napisała:

              > Nie macie racji chłopaki. Każdy został wybrany. Każdy jej dał to, czego chciała
              > . A że królewna głupia nie była, ale oblatana ( nie mylić z latawicą;), to od r
              > azu spostrzegła co który ma, żeby wziąć;)

              W dodatku minimalizujac koszty wlasne. Inspiracja byla sugestia Kitki, zebym napisal o morderczyni wabiacej seksem. Troche wyhamowalem z mrocznym klimatem i jakos tak wyszlo. Tez widze niedostatki jezykowe, nie bylem pewny odbioru. Tutaj akurat fantazyjny barok slowny (w granicach rozsadku) moglby sie sprawdzic.
              • zawle Re: Sabatowa twórczość 02.11.16, 16:46
                sabat3 napisał:
                > W dodatku minimalizujac koszty wlasne. Inspiracja byla sugestia Kitki, zebym na
                > pisal o morderczyni wabiacej seksem. Troche wyhamowalem z mrocznym klimatem i j
                > akos tak wyszlo. Tez widze niedostatki jezykowe, nie bylem pewny odbioru. Tutaj
                > akurat fantazyjny barok slowny (w granicach rozsadku) moglby sie sprawdzic.

                Nie przesadzaj, gdy piszę cos do roboty, to sprawdzam 5 razy a i tak ktoś po mnie musi poprawić. Było z humorem, zaskakująco, wielowymiarowo i po Twojemu. Za takie kawałki Cię sabat lubimy.
    • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 08:54
      Może coś o twórczości Grotowskiego przy tej okazji i o tym jak twórczość i twórcy są zgłębiani, badani.

      www.youtube.com/watch?v=8gz3-BBlDrA

      www.taraka.pl/jerzy_grotowski_polski_pionier
      • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 09:29
        Moze szamanizm powstal jako odpowiedz na brak seksu w jaskini? Gdyby dodac motyw zdrady z jaskinia sasiednia, to wiele by wyjasnialo. W kazdym razie wyjasnialoby obficie pojawiajacy sie w tancach szamanskich element poroza oraz intensywne ruchy majace na celu gruntowne potrzasanie niezaspokojonymi, obrzmialymi od nasienia jadrami, co w dluzszej perspektywie przynosilo ejakulacje, spelnienie, a co za tym idzie - ukojenie i relaks.
        • potwor_z_piccadilly Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 20:46
          sabat3 napisał:

          > Moze szamanizm powstal jako odpowiedz na brak seksu w jaskini?

          Eeee, to raczej o ludowładztwo idzie w ogóle.
          Wyobraź sobie taka sytuację.
          Wersja 1
          Szaman coś ci nakazuje, a ty karzesz mu się jebać bo masz zamiaru wykonywać jego poleceń. Szaman na to grozi ci nieuchronną karą. Nazajutrz budzisz się i stwierdzasz, że twoja jedyna krowa leży z rozbitym łbem martwa. Domyślasz się, że to zemsta szamana i co robisz? Bierzesz pałę i rozbijasz łeb szamanowi. Czy tak?
          Wersja 2
          Szaman oświadcza ci, że siedzący na najwyższym drzewie w okolicy bóg nakazuje ci to i owo. Ty odmawiasz, a szaman ostrzega cię, że obraziłeś boga i ten cię ukarze. No i budzisz się rano, a twoja krowa leży z rozbitym łbem i co? Rozbijesz łeb szamanowi? Nie, bo co to da. To bóg cie ukarał, a nie szaman, a bogu łba nie uda ci się rozbić bo raz, wysoko siedzi i ty tam nie wleziesz, a dwa, ty nie wiesz czy nazajutrz za zabicie szamana i ty obudzisz się z rozbitym łbem w zaświatach.
          W ten to oto sposób kolego S, poznałeś odwiecznie chronioną tajemnicę źródła siły bogów wszystkich.
          Przyznać ci jednak jedno muszę. Wola bóstwa może jak najbardziej dotyczyć kwestii związanych z ruchankiem zwykłym jak i konfiguracyjnym z wariantami przeróżnymi.
        • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 22:01
          A propos tańców szamańskich o których wspomniałeś, to ja przeczytałem dzisiaj do końca ten świetny tekst o Grotowskim i okazuje się, że to co jego aktorzy-performerzy robili na scenie teatralnej wyprzedziło powstanie tzw. Tańca 5 Rytmów, o którym do dzisiaj nie wiedziałem. Oto Taniec 5 Rytmów:

          www.youtube.com/watch?v=K-ms3y4it9g

          • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 23:59
            Praktyka tego Tańca 5 Rytmów jest ciekawa i w tym, że pokazuje jak ludzie tańczą (mimo że nie w domu) gdy nie muszą się krępować aktualnie obowiązującym czy modnym zakresem ruchów na parkiecie:

            www.youtube.com/watch?v=YHv9FYtgYwM

            Z tym że tak swobodnie wyrażają 5 zaleconych faz tańca:). Ich nazwy to:
            Flowing, Staccato, Chaos, Lyrical, Stillness
      • potwor_z_piccadilly Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 22:48
        dongonczarko napisał(a):

        > Może coś o twórczości Grotowskiego przy tej okazji i o tym jak twórczość i twór
        > cy są zgłębiani, badani.

        Na twórczości pana Grotowskiego się nie znam bo jej nie rozumiem.
        Napiszę jednak o tym na czym się znam.
        1 - Ostro się rżnęli ci tam z tego teatru. Właściwie to teatr ten powinien się nazywać rzeźnia.
        2 - Po zakończeniu II wojny światowej, pewien społecznik w asyście wojska jeździł po ziemiach odzyskanych i zabezpieczał przed rabunkiem dzieła sztuki i wszystko co cenne. Uczciwie zgromadzał te skarby w jednym z zamków. Bogactwo tam było godne królów. W czasach gdy teatr Grotowskiego odnosił sukcesy, postanowiono zamek ten przeznaczyć na siedzibę jego teatru. Efekt był taki, że zamek został ogołocony do cna. Wszystko rozkradziono. Kto? Palcem nie będą pokazywał, do ludzi inteligentnych piszę co to "mądrej głowie dość dwie słowie". Jedno tylko mogę ujawnić. To nie dotyczy jednej osoby, ani też nie dotyczy, lub w małym stopniu dotyczy tych co w przerwach między rżnięciem się ostrym, tańcowali tańce mi niezrozumiałe.
        • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 23:05
          Nie powiem żebym się znał lepiej, natomiast z tego co udało mi się dowiedzieć spektakle takie jak Acropolis (ależ możliwości daje nam ten internet, pstryk i jest, a za Gomułki nawet taśmy wideo nie można by kupić):

          www.youtube.com/watch?v=0vuoPyTCSv4

          mają między innymi dzięki komunikatom cielesnym i niewerbalnym komunikatom głosowym nie byle czego dokonać, bo wyjawić na scenie stan zbiorowej nieświadomości (Carl Jung)!! Aktor Grotowskiego nie będzie więc grał dajmy na to roli Hamleta, lecz wewnętrznie przeżyje i uzewnętrzni to co ludzkości z tego typu sytuacją archetypiczną może się w głowie kotłować. Wielki sukces międzynarodowy.
          • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 05.11.16, 23:10
            Z kolei ujrzenie w/w w akcji aktywizuje nieświadomość widza! Przy tym Grotowski nie używał, nie cierpiał terminu publiczność, on zawsze w liczbie pojedynczej - "do widza".
    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 13:34
      zawle napisała:

      > sabat3 napisał:
      >
      > > Pisac i przekazywac to ja po prostu lubie, ale obawiam sie, ze zwykle to
      > co mi
      > > sie klebi w glowie przypomina mariaz Nagiego Lunchu ze scenami tanecznymi
      > kabar
      > > etu Olgi Lipinskiej :)))
      >
      > Daj poczytać.

      A proszę bardzo, nie mówić, że nie ostrzegałem :P
      sabat77.wordpress.com/2016/11/10/dzien-z-zycia-zajaca/
      • zawle Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 13:43
        A na chuj Ci tam ten Pimpuś?
        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 14:03
          zawle napisała:

          > A na chuj Ci tam ten Pimpuś?

          Nie mam pojecia. Dalem poczytac co siedzi w glowie :)
          Pisane na zywiol.
          • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 14:29
            Truchło przybite do tablicy wyników mnie dobiło ;-) Pimpuś spoko.
            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 19:47
              aandzia43 napisała:

              > Truchło przybite do tablicy wyników mnie dobiło ;-)

              Mnie tez ;)
              Mowiono mi - co oczywiscie moze byc bujda na resorach - ze w obliczu represyjnego rezimu ludzie sie mocno konsolidowali w obliczu zagrozenia. Przynajmniej bylo takich wielu.
              Teraz - mam wrazenie - postepuje proces odwrotny. System daje relatywnie duza swobode dzialania, a normy zachowan miedzyludzkich sie brutalizuja, wylaczamy empatie.
              Jesli tylko nie bedzie za to represji, rosnie liczba tych, ktorzy byliby gotowi przejechac po drugim czlowieku chocby i walcem, byle tylko zrealizowac jakis swoj drobny celik.
              Kiedys bylo powiedzonko - "czlowiek czlowiekowi wilkiem."
              Dzisiaj bardziej aktualne byloby "czlowiek czlowiekowi gownem".

              Pimpuś spoko.
              >

              Polubilem stwora :) Sancta simplicitas.
          • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 15:36
            sabat3 napisał:

            > Nie mam pojecia. Dalem poczytac co siedzi w glowie :)
            > Pisane na zywiol.
            ------------------------
            W mojej Biedronce jest zupełnie inaczej. Niedawno kupiłem wodę toaletową ,,Luca Cipriani" za 12 złotych. Znakomita.
            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 19:32
              marek.zak1 napisał:
              > W mojej Biedronce jest zupełnie inaczej. Niedawno kupiłem wodę toaletową ,,Luca
              > Cipriani" za 12 złotych. Znakomita.

              Mozliwe, nie wiem. Nie pracowalem w Twojej Biedronce, a chyba tylko wtedy moglbym sie wypowiedziec na ten temat.
      • wont2 Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 19:47
        Sabat, to jest absolutnie genialne! Ha ha ha :)))

        Poprzedni tekst jest tez przedni :) To sa perelki. Przestan ty je chlopie rzucac przed nas tylko sprobuj ten swoj olbrzymi talent od razu dyskontowac.
        • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 22:08
          wont2 napisał:
          > Sabat, to jest absolutnie genialne! Ha ha ha :)))>
          Poprzedni tekst jest tez przedni :) To sa perelki. Przestan ty je chlopie rzucac przed nas tylko sprobuj ten swoj olbrzymi talent od razu dyskontowac.>

          Przyłączam się do wezwania wonta. A że jestem wyznawcą teorii, że udane życie seksualne znacząco stymuluje osiągnięcia w innych sferach życia (temu królom służyły metresy) - wrócę do starej doktryny tego forum która od dawna brzmiała: sabat znajdź sobie ruchanie.
          Bo Sabat gdzieś tam napisał:
          > .. Mnie sie nigdy nie udalo.Takim kompletnie glupim i prymitywnym nie imponowalem i koniec. To nie znaczy, ze udawalo mi sie czesto, ale jesli juz to zwykle takim z nosem w ksiazkach ;)
          A kag dodala:
          > A niedawno czytalam, pisal jakis seksuolog czy inny specjalista, ze podswiadomie (niesmiadomie) mezczyzna definiuje sie przez swoje "osiagniecia"(swoja wydajnosc) w lozku. Jezli gra w lozku, gra rowniez gdzie indziej>.

          No właśnie!! Sabat, zaręczam Ci, że w cipkach wielu takich z nosem w książkach - drzemią uśpione demony seksu, ocean erotycznych potrzeb. Sprawdziłem! Tylko że one, często szare myszki, często zakompleksione - boją się wysyłać sygnały erotyczne facetom. Bo boją się upokarzającego odrzucenia, nie wierzą, że mogą komuś zaimponować. A to są intelektualistki. Tak jak Ty, intelektualista, bo za takiego Cię mam ja, wont i to forum. I mógłbyś czerpać z tego oceanu. Cieszyć się bliskością i uprawiać zajebisty seks.
          Jak intelektualista z intelektualistką.
          Ale Ty też nie wierzysz, że możesz którejś z takich zaimponować.
          Tak jak wtedy gdy się żeniłeś tez nie wierzyłeś. I oddałeś się pierwszej co się napatoczyła i zaprezentowała Ci jakąś wersję demo. A Tyś ją kupił.
          Bo Sabat, jeśli to prawda co Ty piszesz - jak by ona zareagowała gdybyś jej pokazał swoje teksty (to brzmi jak horrendum!), to wy do siebie kompletnie nie pasujecie. Intelektualnie!! I nie ma absolutnie znaczenia czy te Twoje teksty są absolutnie genialne czy tylko takie sobie.

          • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 00:59
            "Bo Sabat, jeśli to prawda co Ty piszesz - jak by ona zareagowała gdybyś jej pokazał swoje teksty (to brzmi jak horrendum!), to wy do siebie kompletnie nie pasujecie. Intelektualnie!! I nie ma absolutnie znaczenia czy te Twoje teksty są absolutnie genialne czy tylko takie sobie."

            Tutaj jeste troche inna problematyka, w zaleznosci od relacji i stopnia rozczarowania osoba/zyciem/zwiazakiem powoduje, ze przy calym intelektualizmie, druga osoba zypyta "a co my sobie mozemy za to kupic?" Tutaj moze juz byc pozamiate, nie dlatego, ze intelektulanie nie sa dopasowani, tylko ze wzgladu na istniejacy stan rzeczy i rozczarowanie nim badz niechec do drugiej osoby. (nie wiem czy ta jest u zony Sabata)
            • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 09:48
              kag73 napisała:

              > Tutaj jeste troche inna problematyka, w zaleznosci od relacji i stopnia rozczarowania osoba/zyciem/zwiazakiem powoduje, ze przy calym intelektualizmie, druga osoba zypyta "a co my sobie mozemy za to kupic?" Tutaj moze juz byc pozamiate, nie dlatego, ze intelektulanie nie sa dopasowani, tylko ze wzgladu na istniejacy stan rzeczy i rozczarowanie nim badz niechec do drugiej osoby. (nie wiem czyta jest u zony Sabata).
              -----------------------------------------------------------------
              Tak może być. ,,Weź się Sabat do roboty, która przyniesie kasę a potem zajmuj się swoim hobby".

              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 10:00
                marek.zak1 napisał:
                > Tak może być. ,,Weź się Sabat do roboty, która przyniesie kasę a potem zajmuj s
                > ię swoim hobby".

                Dokladnie. W pelni zdaje sobie z tego punktu widzenia. Rzecz w tym, ze w kwestii brania sie do roboty i trzepania kasy jestem calkowicie bezsilny, zatem zajecie sie swoim hobby jest jak najbardziej na miejscu :)
                • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 10:02
                  sabat3 napisał:

                  > W pelni zdaje sobie z tego punktu widzenia.

                  Zdaje sobie sprawe
                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 10:08
                    Co to kurwa za presja z tym trzepaniem kasy. Ma gdzie mieszkać, ma ciepła kurtkę, ma co jeść. Nie każdy potrzebuje więcej. I nie każdy więcej może. Świat nie może się składać z samych trzepiących kasę.
                    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 10:16
                      zawle napisała:

                      > Co to kurwa za presja z tym trzepaniem kasy. Ma gdzie mieszkać, ma ciepła kurtk
                      > ę, ma co jeść. Nie każdy potrzebuje więcej. I nie każdy więcej może. Świat nie
                      > może się składać z samych trzepiących kasę.

                      Urqu by Ci wytlumaczyl :)
                      Potrzeby gniazda wymagaja finansowania.
                      Poza tym, Marek by dodal, ze mezczyzna realizujac sie w hermetycznym hobby przestaje byc "functional" ;)
                      • zawle Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 10:23
                        sabat3 napisał:
                        > Urqu by Ci wytlumaczyl :)
                        > Potrzeby gniazda wymagaja finansowania.
                        > Poza tym, Marek by dodal, ze mezczyzna realizujac sie w hermetycznym hobby prze
                        > staje byc "functional" ;)

                        No dlatego napisałam że masz robotę, masz gdzie mieszkać, co jeść i dzieci mają ciepłe kurtki. Czyli chyba wszystko jest ogarnietę? Funkcjonalnym się przestaje być wtedy, gdy przestaje się być funkcjonalnym, a nie wtedy gdy ma się hobby. Marek ma ich kilka i daje radę.
                        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 10:50
                          zawle napisała:
                          > No dlatego napisałam że masz robotę, masz gdzie mieszkać, co jeść i dzieci mają
                          > ciepłe kurtki.

                          Ale trawa u sasiada jest bardziej zielona, a on wyciaga lubej nenufary ze stawu ;)
                          • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 11:35
                            sabat3 napisał:

                            > zawle napisała:
                            > > No dlatego napisałam że masz robotę, masz gdzie mieszkać, co jeść i dziec i mają ciepłe kurtki.
                            >
                            > Ale trawa u sasiada jest bardziej zielona, a on wyciaga lubej nenufary ze stawu;).
                            --------------------------------------------------
                            To też, ale w wątku obok ktoś stwierdził, że jak facet ma seks, to mu łatwiej w robocie i z kasą jest lepiej. Poinformuj o tym szanowną małżonkę. Niech zda sobie sprawę, że wina jest po jej stronie.
                            • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 11:38
                              "To też, ale w wątku obok ktoś stwierdził, że jak facet ma seks, to mu łatwiej w robocie i z kasą jest lepiej. Poinformuj o tym szanowną małżonkę. Niech zda sobie sprawę, że wina jest po jej stronie."

                              Miec seks to nie wszystko, chodzi o jego "wydolnosc"/ osiagniecia w lozku, czytaj: kobieta jeczy i chce sie z nim seksic, bo jest zaspokojona i usatysfakcjonowana :) Stadardowe pytanie "jak bylo? Jaki bylem? Dobrze ci bylo?"
                              • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 11:58
                                kag73 napisała:

                                > "To też, ale w wątku obok ktoś stwierdził, że jak facet ma seks, to mu łatwiej
                                > w robocie i z kasą jest lepiej. Poinformuj o tym szanowną małżonkę. Niech zda sobie sprawę, że wina jest po jej stronie."
                                >
                                > Miec seks to nie wszystko, chodzi o jego "wydolnosc"/ osiagniecia w lozku, czytaj: kobieta jeczy i chce sie z nim seksic, bo jest zaspokojona i usatysfakcjonowana :) Stadardowe pytanie "jak bylo? Jaki bylem? Dobrze ci bylo?".
                                --------------------------
                                I tu wracamy do okresu początkowego. Jak nie jest dobrze w łóżku nie należy w to wchodzić. U mnie sprawa była jasna, byliśmy bardzo młodzi, niczego nie mieliśmy, zero kalkulacji. Just love& sex :)
                            • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 11:59
                              marek.zak1 napisał:
                              > ... w wątku obok ktoś stwierdził, że jak facet ma seks, to mu łatwiej w robocie i z kasą jest lepiej. Poinformuj o tym szanowną małżonkę. Niech zda sobie sprawę, że wina jest po jej stronie>

                              Mnie się widzi, że sabat chce uprawiać twórczość.... zamiast (seksu, sukcesów zawodowych, materialnych - niepotrzebne skreślić). Chce się spełnić tam gdzie widzi swoja szanse. I to jest OK. Ale powinien dążyć* do tego by to robić obok a nie zamiast.
                              *) Nie można mieć wszystkich dziewczyn na świecie ale należy do tego dążyć ;-)
                              • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 12:04
                                gogol77 napisał:

                                > Mnie się widzi, że sabat chce uprawiać twórczość.... zamiast (seksu, sukcesów zawodowych, materialnych - niepotrzebne skreślić). Chce się spełnić tam gdzie widzi swoja szanse. I to jest OK. Ale powinien dążyć* do tego by to robić obok a nie zamiast.
                                ------------------------------------------
                                Z twórczości żyć trudno, a choćby Mickiewicz, czy Miłosz, Mozart, Chopin mieli kasę głównie ze swoich uczelni / uczniów /posady / sponsorów, a nie z twórczości.
                                • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 12:09
                                  "Z twórczości żyć trudno, a choćby Mickiewicz, czy Miłosz, Mozart, Chopin mieli kasę głównie ze swoich uczelni / uczniów /posady / sponsorów, a nie z twórczości."

                                  To chyba jasne, ale Sabat co miesiac wyplate ma, czyli zyc z czego jest. Mysle, ze tak to jest jak pisze Gogol sabat chce pisac zamiast...

                                  "*) Nie można mieć wszystkich dziewczyn na świecie ale należy do tego dążyć ;-)"

                                  AMEN! Zgadzam sie. A potem trafic na Taka Jedna i tez beda emocje i seks :)
                              • zawle Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 12:08
                                gogol77 napisał:
                                > Mnie się widzi, że sabat chce uprawiać twórczość.... zamiast (seksu, sukcesów z
                                > awodowych, materialnych - niepotrzebne skreślić). Chce się spełnić tam gdzie wi
                                > dzi swoja szanse. I to jest OK. Ale powinien dążyć* do tego by to robić obok a
                                > nie zamiast.
                                > *) Nie można mieć wszystkich dziewczyn na świecie ale należy do tego dążyć ;-)


                                Życie to mega skomplikowana układanka- wyjmiesz jeden element i runie misterna konstrucka. Dołozysz i powstanie coę fajnego, lepszego. I na odwrót. Nie każdy jest predystynowany do zarabiania kasy. Jeszcze mniej ludzi ma talent literacki. Czy na serio pieniądz ma nad tym światem taką władzę że jest najważniejszy?
                                • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 12:15
                                  "Czy na serio pieniądz ma nad tym światem taką władzę że jest najważniejszy?"

                                  Dla jednych tak, dla innych nie. Slyszalas: Jedni sa na "byc" a inni na "miec". Pieniadze szczecia nie daja, pieniadze to jeszcze nie wszystko ale do pewnego pulapu ulatwiaja zycie. Ile to jest wystaczajaco, tu kazdy ma swoje wyobrazenia :)
                                  Aaaa nazywa sie, ze ludzie zabijaja z dwoch powodow: pieniadze i milosc.
                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 12.11.16, 13:41
                                    kag73 napisała:

                                    > "Czy na serio pieniądz ma nad tym światem taką władzę że jest najważniejszy?"
                                    >
                                    > Dla jednych tak, dla innych nie.

                                    Klasyczna Kag :)

                                    Z praktyki - sensowna ilość pieniędzy jest niemal niezbędną bazą. Ludzi którzy potrafią zignorować ten aspekt w _praktyce_ a nie w deklaracjach można zazwyczaj do jednej z dwóch grup - żyją z mamy/taty albo żyją z państwa.

                                    Część z nas (nie Ty, Kag) upiera się, żeby tych rzeczy nie nazywać po imieniu, zastanawiam się skąd ta narracja. Pewnie w realu chodzi o to, żeby nie psuć nastolatkom marzeń a zakochanym samopoczucia. OK, nie upieram się żeby im to obrzygać, ale nie ma tutaj chyba nastolatków?

                                    Przez ostatnich 10 lat wypracowałem strategię prostą jak cep: pieniądze mają być, strachu "od pierwszego do pierwszego" ma nie być. Po cichu, po wielkiemu cichu finansowe problemy mają znikać zanim się poajawią - puff! Do tego zgadzam się z koleżankami Zawle, Triss i znajomą Kitty. Jeżeli jesteś facetem - morda w kubeł.

                                    Dopiero na tej podstawie budujesz bardziej miękkie, pluszowe warstwy życia. Tu już każdy ściga takie sny jakie sobie życzy, czasem zapraszając drugą strone do współpracy a czasem ją szantażując. A czasem ją ignorując. Zależy co jest dla Ciebie jak ważne, ile masz siły, sprytu, uporu w gięciu relacji "pod siebie" itd.
                                    • kag73 Re: Sabatowa twórczość 12.11.16, 15:48
                                      > "Czy na serio pieniądz ma nad tym światem taką władzę że jest najważniejszy?"
                                      > Dla jednych tak, dla innych nie.
                                      >Klasyczna Kag :)"

                                      A co nie zgodzisz sie? :)


                                      • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 12.11.16, 19:33
                                        kag73 napisała:

                                        > > "Czy na serio pieniądz ma nad tym światem taką władzę że jest najważniejs
                                        > zy?"
                                        > > Dla jednych tak, dla innych nie.
                                        > >Klasyczna Kag :)"
                                        >
                                        > A co nie zgodzisz sie? :)
                                        >

                                        Klasyczny proteinowy : jasne że się nie zgodzę :)

                                        Kasa to baza, framework, podstawa. Reszta to treść
                                        Sama formuła pytania "czy kasa jest najważniejsza" otwiera z miejsca więcej szans na nie-dogadanie się niż dogadanie się.

                                        Coś jak z domem: czy ważniejszy jest żelazobeton konstrukcji czy zdjęcia babci/pociech na ścianie? Ciągnąc tą metaforę: nieudane związki są tam gdzie jedna strona uważa zdjęcia za "jakieś pierdoły" a druga "ściany należą mi się jak psu buda".
                                        • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 12.11.16, 20:01

                                          proteinowy. na.chwile.napisal
                                          >Coś jak z domem: czy ważniejszy jest żelazobeton konstrukcji czy zdjęcia babci/pociech na ścianie? Ciągnąc tą metaforę: nieudane związki są tam gdzie jedna strona uważa zdjęcia za "jakieś pierdoły" a druga "ściany należą mi się jak psu buda".<

                                          No niekoniecznie. Dom można stworzyć wszędzie, niezależnie od posiadania aktu własności ścian, bo zdjęcia możesz powieśić gdziekolwiek, dom tworzą osoby, którym radość przynosi wspólna obecność, wspólne zmagania, smutki, wyzwania i normalne, codzienne życie, przede wszystkim w spokoju. Dom jest również wtedy, gdy idzie się przez życie samotnie, bo tak się ułożyło, czy wybrało.
                                          • zawle Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 11:02
                                            ninek04 napisała:
                                            > No niekoniecznie. Dom można stworzyć wszędzie, niezależnie od posiadania aktu w
                                            > łasności ścian, bo zdjęcia możesz powieśić gdziekolwiek, dom tworzą osoby, któr
                                            > ym radość przynosi wspólna obecność, wspólne zmagania, smutki, wyzwania i norma
                                            > lne, codzienne życie, przede wszystkim w spokoju. Dom jest również wtedy, gdy i
                                            > dzie się przez życie samotnie, bo tak się ułożyło, czy wybrało.

                                            A to nie Ty ninek pisałaś że do pokoju z kuchnią się nie przeprowadzisz bo za małe?
                                            • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 16:30
                                              zawle napisała
                                              >A to nie Ty ninek pisałaś że do pokoju z kuchnią się nie przeprowadzisz bo za małe?<

                                              To były przemyślenia i gryzienie się z myślami, co by tu zrobić, żeby jak najszybciej wymiksować się z dotychczasowego układu. Jeśli myślisz, że brałam pod uwagę obniżenie dotychczasowego statusu materialnego, to jesteś w błędzie. Moje dzieci wiedzą, że nie będę w stanie dać im wszystkiego, w tym właśnie sensie materialnym, czego by chciały i staram się im tłumaczyć, że nie to jest najważniejsze. Mamy siebie, mamy spokój, swoją codzienność i teraźniejszość, wolną od toksycznych emocji i gonieniem za nie wiadomo czym,na przykład za ułudą pieniądza - nie potrzebuję tej ułudy, by w miarę normalnie mierzyć się z życiem.


                                              --
                                              • zawle Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 18:54
                                                ninek04 napisała:
                                                > To były przemyślenia i gryzienie się z myślami, co by tu zrobić, żeby jak najsz
                                                > ybciej wymiksować się z dotychczasowego układu. Jeśli myślisz, że brałam pod uw
                                                > agę obniżenie dotychczasowego statusu materialnego, to jesteś w błędzie. Moje d
                                                > zieci wiedzą, że nie będę w stanie dać im wszystkiego, w tym właśnie sensie mat
                                                > erialnym, czego by chciały i staram się im tłumaczyć, że nie to jest najważniej
                                                > sze. Mamy siebie, mamy spokój, swoją codzienność i teraźniejszość, wolną od tok
                                                > sycznych emocji i gonieniem za nie wiadomo czym,na przykład za ułudą pieniądza
                                                > - nie potrzebuję tej ułudy, by w miarę normalnie mierzyć się z życiem.

                                                To to ja rozumiem, tyle że roważania czy pokój z kuchnią nie jest zbyt małym metrażem a za chwilę że nic się nie liczy, tylko ludzie gdziekolwiek ( albo nigdzie), to zauważ trochę się gryzie. Swój kawałek podłogi to rzecz bezcenna.
                                                • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:14
                                                  zawle napisała
                                                  >To to ja rozumiem, tyle że roważania czy pokój z kuchnią nie jest zbyt małym metrażem a za chwilę że nic się nie liczy, tylko ludzie gdziekolwiek ( albo nigdzie), to zauważ trochę się gryzie. Swój kawałek podłogi to rzecz bezcenna. <

                                                  No ale Ty masz już ten swój kawałek podłogi, dorobilaś się niego , stąd Twój spokój i luz, a ja wiem, że nigdy już nie będę go miała, bo przede mną wciąż nic pewnego, bo za chwilę być może będę musiała szukać czegoś innego. Dla mnie to jeszcze półbiedy, byle tylko dzieci nie pogubily się w tym wszystkim.
                                                  --
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 20:09
                                                    "a ja wiem, że nigdy już nie będę go miała, bo przede mną wciąż nic pewnego, bo za chwilę być może będę musiała szukać czegoś innego. Dla mnie to jeszcze półbiedy, byle tylko dzieci nie pogubily się w tym wszystkim. "

                                                    Pamietam jak konczylam szkole i mialam w myslach, ze jak bede miala bardzo bardzo duze szczescie to w ogole znajde prace w swoim zawodzie za cale 1200 zl. Po czym porownalam to z cena za m2 mieszkania i juz wiedzialam, ze zycie to bedzie chujnia. Od tej pory niewiele sie zmienilo. Zycie mnie przerasta. Teraz zarabiam i oddaje swoja kase do dyspozycji komus madrzejszemu. W ogole nie chce wiedziec ile co kosztuje, co sie stanie za rok, dwa, gdyz nie ogarniam tego. Pamietam jak moja matka miesiac w miesiac pozyczala do pierwszego i caly czas szly te jaja i pomidory z chlebem z biedy. Nienawidze pieniadza i tego calego myslenia na co skad wziac? Na szczescie nie musze o tym myslec.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 20:44
                                                    hello - kitty 2 napisala
                                                    >Nienawidze pieniadza i tego calego myslenia na co skad wziac? Na szczescie nie musze o tym myslec. <

                                                    To stan przejściowy,bo zarabiasz nie na siebie, ale na dzieci, które są częścią twojej rzeczywistości. Pocieszające jest to, że do czasu, aż staną się w miarę samodzielne i wtedy w końcu złapie się oddech.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 20:52
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > To stan przejściowy,bo zarabiasz nie na siebie, ale na dzieci, które są częścią
                                                    > twojej rzeczywistości. Pocieszające jest to, że do czasu, aż staną się w miarę
                                                    > samodzielne i wtedy w końcu złapie się oddech.

                                                    No nie wiem, znam bowiem takich, ktorzy swoje dzieci wyposazaja w mieszkania. Zreszta kiedy to bedzie? Za kilkanascie lat? Niemniej nie chce Cie dolowac. Oby tak bylo jak mowisz.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 21:20
                                                    No ale to chyba nie jest obowiązek? Mnie rodzice nie wyposażyli w nic, w dosłownym tego słowa znaczeniu,i jakoś musiałam sobie radzić,więc i dzieci będą musiały sobie radzić, w końcu na tym polega dorosłość.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 14.11.16, 08:43
                                                    "No ale to chyba nie jest obowiązek? Mnie rodzice nie wyposażyli w nic, w dosłownym tego słowa znaczeniu,i jakoś musiałam sobie radzić,więc i dzieci będą musiały sobie radzić, w końcu na tym polega dorosłość."

                                                    A teraz chociaz Ci pomagaja czy nadal wypieci?
                                                    Twoje dzieci ewentualnie niech ida do ojca jak majetniejszy. U nas jest przyjete, ze studia finansuja rodzice. Chociaz tyle by wyposazyc w wyksztalcenie.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 14.11.16, 10:20
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > No ale Ty masz już ten swój kawałek podłogi, dorobilaś się niego , stąd Twój sp
                                                    > okój i luz, a ja wiem, że nigdy już nie będę go miała, bo przede mną wciąż nic
                                                    > pewnego, bo za chwilę być może będę musiała szukać czegoś innego. Dla mnie to j
                                                    > eszcze półbiedy, byle tylko dzieci nie pogubily się w tym wszystkim.

                                                    Nie mam żadnego spokoju i luzu. Zbyt dużo przeżyłam żeby tak czuć się kiedykolwiek. Ja zrozumiałam że masz SWÓJ pokój z kuchnią, a nie że wynajmujesz.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 17.11.16, 20:59
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie mam żadnego spokoju i luzu. Zbyt dużo przeżyłam żeby tak czuć się kiedykol
                                                    > wiek. Ja zrozumiałam że masz SWÓJ pokój z kuchnią, a nie że wynajmujesz.

                                                    A skad by miala miec swoj, jak mieszkala u meza, po czym sie wyprowadzila, a rodzice ja w nic nie wyposazyli? Majatek trwaly nie bierze sie ze zwyklej pensji. Dlatego trzeba miec jedno dziecko zeby majatek mozliwie kumulowac (w mojej opinii).
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 17.11.16, 23:03
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > A skad by miala miec swoj, jak mieszkala u meza, po czym sie wyprowadzila, a ro
                                                    > dzice ja w nic nie wyposazyli? Majatek trwaly nie bierze sie ze zwyklej pensji.
                                                    > Dlatego trzeba miec jedno dziecko zeby majatek mozliwie kumulowac (w mojej opi
                                                    > nii).

                                                    No Ty chyba dostałas spadek, sabat mieszkanie po babci. Więc może stąd?
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 17.11.16, 23:55
                                                    Ja dostalam spadek ale moja matka jeszcze zyje wiec srodki trwale przekazalam notarialnie do wylacznego jej dysponowania. Ona ma pierwszenstwo gdyz byla pierwsza. Poza tym jak zyja dzisiejsi emeryci w Polsce? Wymagaja pomocy finansowej. Dlatego mnie smieszy jak ludzie mysla ze zabezpiecza swoje dzieci kupujac cos sobie, no bo przeciez najstarsze pokolenie musi napierw wymrzec, a przed tym bedzie wymagalo rowniez nakladow. Srednia zycia 80 lat (u mnie) to sobie oblicz. A jak ktos zapierdala z robieniem dzieci to nie wiem zostawisz mieszkanie prawnuczkom? ;) A jak jest wiecej dzieci to juz w ogole. Zreszta Ninek wielokrotnie podkreslala, ze od rodzicow nie dostala nic i ze na tym polega doroslosc. Moja kumpela dla odmiany razem z siostra pouciekaly z kraju, bo matka tak wszystko zadluzyla, ze boja sie w rodzinnym mieszkaniu otwierac drzwi. Jaki z tego bedzie spadek? Chyba spadek zadluzenia. Polska. Zawsze do mnie mowi: nie ma do czego wracac, cale dorosle zycie na wygnaniu.
                                • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 12:21
                                  zawle napisała:

                                  > . Czy na serio pieniądz ma nad tym światem taką władzę że jest najważniejszy?

                                  Znacznie pieniądza w dużej ilości jest duże głównie dlatego że ludzie mają tendencję do ścigania się między sobą i pieniądz jest najdogodniejszym miernikiem w wyścigu ambitnych ziemian (szczęście albo rozkosze estetyczne trudno zmierzyć:).

                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 13:05
                                    jak kto się chce w tej dziedzinie ścigać, niech się ściga. Ja potrzebuje kasy do zaspokojenia swoich niewygórowanych potrzeb. Gdy coś powoduje kasochłonność, szukam dodatkowego żródła utrzymania lub czerpię z małych rezerw jakie mam. Lubię leżeć w łóżku, oglądać filmy, odpoczywać. I robić inne rzeczy które sprawiają mi mega frajdę ( np praca).
                                    • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 13:09
                                      "...jak kto się chce w tej dziedzinie ścigać, niech się ściga. Ja potrzebuje kasy do zaspokojenia swoich niewygórowanych potrzeb."

                                      No pewnie rzecz w tym, ze niektorzy maja bardziej wygorowane potrzeby :))
                                    • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 13:15
                                      Przy okazji Zawle, ludzie z reguły dostają pieniądze za pracę, więc Twoja ocena siebie kiedyś w dyskusji że nie jesteś pracowita jak to Panny są (Panny są pracowite) bo pracujesz na więcej niż etacie dla kasy a nie z pracowitości ha ha ha, no ta ocena jest tak naiwna intelektualnie że jasno wynika z awersji do Zodiaku. Ludzie pracowici zarabiają, pracowitość nie przeszkadza zarabianiu:))
                                      • zawle Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 13:23
                                        Naiwnością to jest Twój odbiór mojej osoby. Nie znasz mnie i nie wiesz jak funkcjonuję. Jestem patentowanym leniem i lubię to. Do tego mam podłą przypadłość wynikającą z lenistwa- dobrze organizuję sobie pracę, więc nie biegam z papierami pod pachą tylko siedzę i piję kawę dużo częściej niż powinnam. :))
                                        • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 13:28
                                          A mnie się wydaje, że ludzie naprawdę niepracowici to albo nie pracują, albo obijają się na jakimś etacie. Ale nigdy na więcej niż jednym etacie:).
                                          • zawle Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 13:32
                                            To takie uproszczenie. Gdyby były alimenty, gdybym nie lubiła tej roboty, gdybym się nie nudziła...pewnie byłby jeden. Z pracowitością niewiele ma wspólnego. Zamiast robić cokolwiek wolę poleżeć. A znam pracowite osoby które robią cokolwiek, byleby robić i nie leżeć.
                                          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 15:28
                                            dongonczarko napisał(a):

                                            > A mnie się wydaje, że ludzie naprawdę niepracowici to albo nie pracują, albo ob
                                            > ijają się na jakimś etacie. Ale nigdy na więcej niż jednym etacie:).

                                            Loppe, zeby pracowac na wiecej niz jednym etacie, trzeba jeszcze miec cos do zaproponowania. Tylko takie warunki umozliwiaja wykonywanie prac zleconych. Mowiac o pracy na wiecej niz jednym etacie macie na mysli nienormowany czas pracy, bo zapierdalanie 80-100h w tygodniu srednio jestem w stanie sobie wyobrazic. Jest to wykonalne, ale nie kazdemu zdrowie pozwoli.
                                            Zatem niekoniecznie musi to wynikac z lenistwa - moze byc bardziej prozaiczna przyczyna, brak zainteresowania oferowanymi uslugami.
                                            I etat etatowi nierowny. Myslisz, ze gornik czy hutnik byliby w stanie wziac drugi etat? ;)
                                            • zawle Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 15:34
                                              No pewnie...mój macierzysty etat to 30 godzin rozłożonych na, również, noce i weekendy. A drugi nienormowany- robota do wykonania i tyle. Zazwyczaj zajmuję się tym kilka godzin dziennie. Na serio mam się kiedy opieprzać. Ale znam facetów którzy zapieprzają po 12 godzin. Zazwyczaj po robocie idą spać po kilku browcach. Co to za życie?
                                              • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 15:38
                                                "Ale znam facetów którzy zapieprzają po 12 godzin. Zazwyczaj po robocie idą spać po kilku browcach. Co to za życie?"

                                                No wpasowuja sie w ten schemat kolezanki kitty, nie ma ich w domu, czy sie mijaja, albo byli na polu, wrocili wieczorem, zeby poruchac i zasnac. Najwazniejsze, ze baba zadowolona, bo sie nikt nie szweda pod nogami i dupy nie truje :) Zwiazek idealny. Przetrwa wieki!
                                                • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 15:45
                                                  kag73 napisała:

                                                  > Najwazniejsze
                                                  > , ze baba zadowolona, bo sie nikt nie szweda pod nogami i dupy nie truje :) Zwi
                                                  > azek idealny. Przetrwa wieki!

                                                  No nie wiem, moja by mi zyc nie dala, bo ona sama caly dzien tyra z dziecmi na glowie, a ja w tym czasie wesolo caly dzien w pracy ;)
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 15:49
                                                    "No nie wiem, moja by mi zyc nie dala, bo ona sama caly dzien tyra z dziecmi na glowie, a ja w tym czasie wesolo caly dzien w pracy ;)"

                                                    Ano widzisz za babami nie nadazysz, ma Cie nie byc ale masz byc, masz duzo zarabiac ale nie wychodzic z domu tylko zajmowac sie dzieciakami, masz sie nie platac pod nogami i dupy nie truc.
                                                    No i badz tu madry i pisz wiersze ;)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 15:51
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Ano widzisz za babami nie nadazysz, ma Cie nie byc ale masz byc, masz duzo zara
                                                    > biac ale nie wychodzic z domu tylko zajmowac sie dzieciakami, masz sie nie plat
                                                    > ac pod nogami i dupy nie truc.
                                                    > No i badz tu madry i pisz wiersze ;)

                                                    Zdazylem zauwazyc. Dlatego najlepszy zwiazek, to zwiazek na odleglosc. Mozliwosc trucia dupy ograniczona do minimum.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 15:54
                                                    "Zdazylem zauwazyc. Dlatego najlepszy zwiazek, to zwiazek na odleglosc. Mozliwosc trucia dupy ograniczona do minimum."

                                                    A dzieciaki z kim?
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 15:58
                                                    kag73 napisała:
                                                    > A dzieciaki z kim?

                                                    Najlepiej nie miec wcale.
                                                    Ale zyciowa praktyka jest taka, ze najczesciej z "bylym"/"byla" ;)
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 16:19
                                                    "Najlepiej nie miec wcale.
                                                    Ale zyciowa praktyka jest taka, ze najczesciej z "bylym"/"byla" ;)"

                                                    Nie no, jak dzieciakow nie ma, to sprawdzi sie wersja kolezanki Kitty: mijamy sie. Wtedy nie ma czasu na trucie a taniej wychodzi, bo sie tylko za jedno mieszkanie placi. Przyjemne z pozytecznym :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 16:33
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Nie no, jak dzieciakow nie ma, to sprawdzi sie wersja kolezanki Kitty: mijamy s
                                                    > ie. Wtedy nie ma czasu na trucie a taniej wychodzi, bo sie tylko za jedno miesz
                                                    > kanie placi. Przyjemne z pozytecznym :)

                                                    A jak ktos chce zrobic czasem cos dla siebie, a nie tylko zapierdalac w pracy?
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 17:15
                                                    "A jak ktos chce zrobic czasem cos dla siebie, a nie tylko zapierdalac w pracy?"

                                                    no mozesz, bo sie mijacie, ona w pracy Ty jestes w domu i robisz cos dla siebie. Potem Ty do pracy ona wraca do domu itd.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 17:20
                                                    kag73 napisała:
                                                    > no mozesz, bo sie mijacie, ona w pracy Ty jestes w domu i robisz cos dla siebie
                                                    > . Potem Ty do pracy ona wraca do domu itd.

                                                    To ja tak w duzym stopniu mam aktualnie. Wlasciwie - mialem. W miare mozliwosci zamieniam sie, zeby miec glownie drugie zmiany. Niestety ona teraz pozniej chodzi do roboty, wiec rano tez troche musze ja znosic. A jak przychodze z roboty to juz najczesciej spi.
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 18:25
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > kag73 napisała:
                                                    > > no mozesz, bo sie mijacie, ona w pracy Ty jestes w domu i robisz cos dla
                                                    > siebie
                                                    > > . Potem Ty do pracy ona wraca do domu itd.
                                                    >
                                                    > To ja tak w duzym stopniu mam aktualnie. Wlasciwie - mialem. W miare mozliwosci
                                                    > zamieniam sie, zeby miec glownie drugie zmiany. Niestety ona teraz pozniej cho
                                                    > dzi do roboty, wiec rano tez troche musze ja znosic. A jak przychodze z roboty
                                                    > to juz najczesciej spi.

                                                    Czyli z dzieciakami ona głównie przebywa? Bo jak przychodzisz wieczorem to one też już śpią. Chyba że chodzą do szkoły na popołudnie, to wtedy ty spędzasz z nimi czas rano.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 18:30
                                                    aandzia43 napisała:
                                                    > Czyli z dzieciakami ona głównie przebywa? Bo jak przychodzisz wieczorem to one
                                                    > też już śpią. Chyba że chodzą do szkoły na popołudnie, to wtedy ty spędzasz z n
                                                    > imi czas rano.

                                                    Chodza na rano. Czesto je zawoze, chociaz jak ona idzie do pracy w podobnych godzinach, to ona zawozi.
                                                    Potem opiekuja sie nimi dziadkowie, a potem ona. Z nas dwojga to ona zdecydowanie wiecej poswieca im czasu. Zadne odkrycie.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 19:23
                                                    "To ja tak w duzym stopniu mam aktualnie. Wlasciwie - mialem. W miare mozliwosci zamieniam sie, zeby miec glownie drugie zmiany. Niestety ona teraz pozniej chodzi do roboty, wiec rano tez troche musze ja znosic. A jak przychodze z roboty to juz najczesciej spi."

                                                    No mnie w tym modelu nie podoba sie, ze ja "mam zwiazek" a ja chce "byc w zwiazku". Taki uklad, ze ktos kogos "znosi" to nie jest zwiazek milosny dla mnie.
                                                    Co nie zmienia faktu, ze sa ludzie, ktorzy przy calej milosci do siebie, po prostu nie wyobrazaja sobie ciaglego dzielenia stolu i loza z ta druga osoba. Chca ja miec tak bardziej od swieta. Tez spoko, ich prawo.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 11:50
                                                    "Ale zyciowa praktyka jest taka, ze najczesciej z "bylym"/"byla" ;)"

                                                    Tez sie tak zastanawialam, ze chyba jednym z najfajniejszych konsekwencji rozstania jest mozliwosc bycia od czasu do czasu bez dzieci. Natomiast rozstanie ze zwaleniem dzieci na mnie to jest dla mnie niewyobrazalne. Wtedy to juz nie masz zycia tylko masz dzieci. Mam mlodsza ode mnie kolezanke w pracy, samotna matke z dzieckiem. Atrakcyjna, niezalezna ale co z tego jak nie ma w ogole czasu zeby sobie kogos znalezc, zeby pozyc, zrobic cos tylko dla siebie. Na obczyznie to juz w ogole nie ma co zrobic z dzieckiem. Co pauza to ona dzwoni do dzieciaka, dochodzi koniec dnia w robocie, juz przebiera nogami zeby wyjsc o czasie, bo co z dzieckiem, za malo godzin niedobrze, bo nie starczy kasy, za duzo godzin niedobrze, bo do dziecka. A nie daj boze nie przedluza kontraktu, bo co to kogo obchodzi, ze ma dziecko. Przesrane.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 17:53
                                                    hello - kitty 2 napisala
                                                    >Tez sie tak zastanawialam, ze chyba jednym z najfajniejszych konsekwencji rozstania jest mozliwosc bycia od czasu do czasu bez dzieci. Natomiast rozstanie ze zwaleniem dzieci na mnie to jest dla mnie niewyobrazalne. Wtedy to juz nie masz zycia tylko masz dzieci. Mam mlodsza ode mnie kolezanke w pracy, samotna matke z dzieckiem. Atrakcyjna, niezalezna ale co z tego jak nie ma w ogole czasu zeby sobie kogos znalezc, zeby pozyc, zrobic cos tylko dla siebie. Na obczyznie to juz w ogole nie ma co zrobic z dzieckiem. Co pauza to ona dzwoni do dzieciaka, dochodzi koniec dnia w robocie, juz przebiera nogami zeby wyjsc o czasie, bo co z dzieckiem, za malo godzin niedobrze, bo nie starczy kasy, za duzo godzin niedobrze, bo do dziecka. A nie daj boze nie przedluza kontraktu, bo co to kogo obchodzi, ze ma dziecko. Przesrane.<

                                                    Jeśli tak piszesz, to nigdy nie doszłaś do ściany, bo masz fajnego partnera, z którym dzielenie wspólnego życia nie wywołuje jakichś większych niedogodności i rozważań o ewentualnej ewakuacji. Bo jedną z najfajniejszych konsekwencji rozstania jest znalezienie się z dala nie od dzieci,ale od niego, byle dalej, bez jego obecności, słów,wzroku, i całej reszty. I wtedy dopiero można zacząć żyć, wreszcie, czując tę ulgę że już na pewno nie z nim, że jego już właściwie nie ma i nie będzie. Och, co za radość.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 18:55
                                                    >Tez sie tak zastanawialam, ze chyba jednym z najfajniejszych konsekwencji rozstania jest mozliwosc bycia od czasu do czasu bez dzieci. Natomiast rozstanie ze zwaleniem dzieci na mnie to jest dla mnie niewyobrazalne. Wtedy to juz nie masz zycia tylko masz dzieci.

                                                    Hmm a to wszystko tylko kwestia kasy a wlasciwie jej braku :(
                                                    Popatrz na Angeline, rozstala sie z Pittem i cala szostke dzieciakow CHCE(nikt jej znie zwalil) tylko dla siebie. Wiadomo, ze takich problemow jak Twoja kolezanka z pracy nie ma.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:02
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Hmm a to wszystko tylko kwestia kasy a wlasciwie jej braku :(
                                                    > Popatrz na Angeline, rozstala sie z Pittem i cala szostke dzieciakow CHCE(nikt
                                                    > jej znie zwalil) tylko dla siebie. Wiadomo, ze takich problemow jak Twoja kolez
                                                    > anka z pracy nie ma.

                                                    No chce, tylko jak ma potrzebe to pare dni nie wychodzi z pokoju, nianie ogarniaja dom/dzieci. Wiec jej chcenie to zwykla fanaberia, a nie potrzeba dbania o dzieci. Zreszta nie pisze tego zeby jej to wytknac. Jej prawo, niech robi jak potrzebuje.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:10
                                                    "No chce, tylko jak ma potrzebe to pare dni nie wychodzi z pokoju, nianie ogarniaja dom/dzieci."

                                                    No o to chodzi, ma kase i personel.

                                                    "Wiec jej chcenie to zwykla fanaberia, a nie potrzeba dbania o dzieci."

                                                    Tego nie wiemy na pewno, tylko dlatego, ze jest celebrytka nie musi to oznaczac z autoamtu, ze nie ma potrzeby dbania /nie chce dbac o o dzieci, jakby nie bylo trojke zaadoptowala.



                                                    Wiec jej chcenie to zwykla fanaberia, a nie potrzeba dbania o dzieci. Zreszta nie pisze tego zeby jej to wytknac. Jej prawo, niech robi jak potrzebuje.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 18:57
                                                    "Jeśli tak piszesz, to nigdy nie doszłaś do ściany, bo masz fajnego partnera, z którym dzielenie wspólnego życia nie wywołuje jakichś większych niedogodności i rozważań o ewentualnej ewakuacji. Bo jedną z najfajniejszych konsekwencji rozstania jest znalezienie się z dala nie od dzieci,ale od niego, byle dalej, bez jego obecności, słów,wzroku, i całej reszty. I wtedy dopiero można zacząć żyć, wreszcie, czując tę ulgę że już na pewno nie z nim, że jego już właściwie nie ma i nie będzie. Och, co za radość. "

                                                    No fakt nigdy z nikim nie bylam w takiej relacji zeby odczuwac radosc z braku jego obecnosci. W zasadzie spokojnie moglabym sie 'przyjaznic' z kazdym eksem (gdy juz nie jestem zaangazowana uczuciowo). Nawet moglabym na wakacje z nimi jezdzic ;) Ale tego oczywiscie nie robie.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 18:59
                                                    "No fakt nigdy z nikim nie bylam w takiej relacji zeby odczuwac radosc z braku jego obecnosci. W zasadzie spokojnie moglabym sie 'przyjaznic' z kazdym eksem (gdy juz nie jestem zaangazowana uczuciowo). Nawet moglabym na wakacje z nimi jezdzic ;) Ale tego oczywiscie nie robie."

                                                    Nawet z bylym mezem?
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:09
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "No fakt nigdy z nikim nie bylam w takiej relacji zeby odczuwac radosc z braku
                                                    > jego obecnosci. W zasadzie spokojnie moglabym sie 'przyjaznic' z kazdym eksem (
                                                    > gdy juz nie jestem zaangazowana uczuciowo). Nawet moglabym na wakacje z nimi je
                                                    > zdzic ;) Ale tego oczywiscie nie robie."
                                                    >
                                                    > Nawet z bylym mezem?

                                                    No pewnie. Nosze nadal jego nazwisko. Zreszta on zawsze wyniucha jak jestem w Polsce. W zasadzie to ja sie musze ukrywac wtedy, bo mnie nagabuje na spotkanie. Ja ich wszystkich lubie ale nie chce juz wracac do jakis tam seksow i takich tam. Chcialam nawet odszukac tego mojego pierwszego chlopaka - kulturyste, chyba by mu szczeka spadla jakby mnie teraz zobaczyl ale nie moge go znalezc w internetach, stary rocznik, nie korzysta z tych wszystkich mediow jak mlodzi...
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 14.11.16, 10:24
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > No pewnie. Nosze nadal jego nazwisko. Zreszta on zawsze wyniucha jak jestem w P
                                                    > olsce. W zasadzie to ja sie musze ukrywac wtedy, bo mnie nagabuje na spotkanie.
                                                    > Ja ich wszystkich lubie ale nie chce juz wracac do jakis tam seksow i takich t
                                                    > am. Chcialam nawet odszukac tego mojego pierwszego chlopaka - kulturyste, chyba
                                                    > by mu szczeka spadla jakby mnie teraz zobaczyl ale nie moge go znalezc w inter
                                                    > netach, stary rocznik, nie korzysta z tych wszystkich mediow jak mlodzi...

                                                    To że łąjdusowaty były mążchętnie by Ciebie przeleciał, a Ty nie reflektujesz to chyba nie są dobre relacje?
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 17.11.16, 20:45
                                                    "To że łąjdusowaty były mążchętnie by Ciebie przeleciał, a Ty nie reflektujesz to chyba nie są dobre relacje? "

                                                    Relacji nie utrzymuje w zasadzie zadnych. Pisalam, ze moglabym sie z nimi 'przyjaznic' i przyjaznic wstawilam w cudzyslow. JA nie wierze w orzyjazn miedzy kobieta a mezczyzna. Stad cudzyslow.

                                                    Appropo eksa kulturysty odszukalam go. Zyje w UK i chyba nawet zajmuje sie treningami, moze by mi mogl sluzyc rada ale jak obejrzalam foty to szczerze mowiac mi przeszlo i kontaktu nie podjelam ;-)
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 17.11.16, 21:01
                                                    "Appropo eksa kulturysty odszukalam go. Zyje w UK i chyba nawet zajmuje sie treningami, moze by mi mogl sluzyc rada ale jak obejrzalam foty to szczerze mowiac mi przeszlo i kontaktu nie podjelam ;-)

                                                    A co zdziadzial czy jak?
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 00:10
                                                    kag73 napisała:

                                                    > "Appropo eksa kulturysty odszukalam go. Zyje w UK i chyba nawet zajmuje sie tre
                                                    > ningami, moze by mi mogl sluzyc rada ale jak obejrzalam foty to szczerze mowiac
                                                    > mi przeszlo i kontaktu nie podjelam ;-)
                                                    >
                                                    > A co zdziadzial czy jak?

                                                    Napuchl ;-) Na twarzy az mu sie wyraz ust zmienil, takie wykrzywione jakies. Nie wiem czy to opuchlizna czy co? Przez to zmarszczki to takie glebokie bruzdy teraz. Fakt ze on jest ode mnie sporo starszy, to teraz pod piecdziesiatke albo kremow nie uzywal? ;) W kazdym razie roznica wieku wizualnie sie powiekszyla i nieskromnie powiem, ze z kazdym facetem tak mam. Do tego wszyscy lysi, a kiedys dlugie wlosy mial, bo metalu sluchal. Odpychajacy z twarzy a kiedys byl ladny, normalny. Aaa i jeszcze wiele ludzi widze robi sobie na facebookach takie foty z powazna mina. Na niekorzysc bardzo. Matka mi zawsze mowila, ze kaciki ust powinny sie do gory ukladac, a jak komus sie ukladaja do dolu to ma starczy wyraz twarzy. Przy usmiechu ciagniemy je jednak do gory.

                                                    Nie da sie przeskoczyc braku podobania. Zaraz kombinujesz jak tu sie wywinac. A jak ktos jednak zaczyna cie podrywac to myslisz 'cham jak on smie, taki paskud' ;-) Znam ten mechanizm wiec tez nie bede chlopaka narazac, bo moze by cos tam chcial. Odezwala sie a teraz gra niedostepna. A ja tylko zeby mi trening sprawdzil. No to juz lepiej zaplacic jakiemus trenerowi na gruncie profesjonalnym (i najlepiej laczac pozyteczne z przyjemnym: wybrac ladnego/pociagajacego, hehe).
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 08:40
                                                    Opisujesz skutki uboczne zazywania anabolikow o silnym dzialaniu androgennym. Nie wszystkie tak dzialaja, ale wtedy nie daja az tak duzej masy.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 08:55
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Nie da sie przeskoczyc braku podobania. Zaraz kombinujesz jak tu sie wywinac. A
                                                    > jak ktos jednak zaczyna cie podrywac to myslisz 'cham jak on smie, taki paskud
                                                    > ' ;-)

                                                    A ten z zabkami jak rekinek Ci sie podobal, czy to z wiekiem stalas sie bardziej selektywna?
                                                    Wiesz, generalnie sie z Toba zgadzam. Mozemy sobie mowic o charakterze, kasie itd, ale jak bylem bardzo gruby to wyczuwalem odraze w kobietach, ktore mialy ze mna stycznosc. Mogly mnie uwazac za sympatycznego chlopaka, ale pewnie wolalyby wziac kapiel w szambie niz uprawiac ze mna seks.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 11:55
                                                    Moze alkoholu naduzywa, dlatego napuchniety.

                                                    "No to juz lepiej zaplacic jakiemus trenerowi na gruncie profesjonalnym (i najlepiej laczac pozyteczne z przyjemnym: wybrac ladnego/pociagajacego, hehe)."

                                                    Kitty, nie warto. Taki profesjonalny (zalezy jeszcze od wieku) zapewne nie dosc, ze zonaty, to jeszcze babki ochoczo rozkladaja przed nim nogi, okazja czyni zlodzieja a on ma ich sporo :)
                                                    Lepiej se upatrzyc jakiegos z silki z dobra budowa, zaczac od przyjemnego a potem polaczyc z pozytecznym, razem potrenowac. Ja tam uwazam, ze jak ktos jest dobrze przytrenowany to znaczy, ze jednak cos musi robic dobrze, wiec zapewne poradzi/doradzi. Jego cialo/miesnie sa najlepsza wizytowka, nie musi sie nazywac trener personalny :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 12:05
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Moze alkoholu naduzywa, dlatego napuchniety.

                                                    Tia... Zawodowy kulturysta naduzywajacy alkoholu... ;)
                                                    Na litosc boska...
                                                    Anaboliki powoduja silna retencje wody w organizmie. Dodatkowo ten efekt moze troche wzmacniac kreatyna.
                                                    Silnie nawodnione miesnie to miesnie o wiekszym przekroju.
                                                    Przed samymi zawodami zawodowcy biora silne diuretyki celem zbicia tego nadmiaru wody, i to one, a nie sterydy jak sie powszechnie sadzi, sa najpowszechniejsza przyczyna zgonow w tym sporcie.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 12:11
                                                    "Tia... Zawodowy kulturysta naduzywajacy alkoholu... ;)
                                                    Na litosc boska..."

                                                    Ee tam Sabat, Ty ludzi nie doceniasz, biegaja, plywaja, trenuja a na koncu papierosek i whisky.
                                                    Kreatyna jak najbardziej ale ja zrozumialam, ze on na twarzy napuchniety, to raczej chyba nie od kreatyny. Ten jej kulurysta to chyba juz raczej bylo minelo zawody, pewnie bardziej hobby teraz, wiadomo, ze kulurystyka to styl zycia, zostaje czlowiekowi ale nie ze zawody w wieku 50.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 19:21
                                                    NIe no spokojnie, napuchniety tak jak jego ojciec w jego wieku. Dokladnie taka sama twarz. Ojciec byl chudy szczawik. Taka uroda/gen. Zreszta ten facet nie jest duzy (przynajmniej tak wynika ze zdjec). Tak naprawde nigdy nie byl. Mowil mi ze zajal sie kulturystyka, bo zawsze byl malutki i niewydarzony wiec chcial sobie dorobic sily. Chociaz jak spojrzalam na zdjecie Szymona Lady (moja nowa milosc) z dziecinstwa to maly, chudy kosciotrupek, a teraz no niesamowite cialo, bary jak glowa.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 19:39
                                                    kag73 napisała:

                                                    > Kitty, nie warto. Taki profesjonalny (zalezy jeszcze od wieku) zapewne nie dosc
                                                    > , ze zonaty, to jeszcze babki ochoczo rozkladaja przed nim nogi, okazja czyni z
                                                    > lodzieja a on ma ich sporo :)

                                                    Ale ja myslalam o planie treningowym, a nie o sypianiu ;-)

                                                    > Lepiej se upatrzyc jakiegos z silki z dobra budowa, zaczac od przyjemnego a pot
                                                    > em polaczyc z pozytecznym, razem potrenowac.

                                                    Czy Ty wiesz jak trudno znalezc kogos ogarnietego do wspolnych treningow? Jeszcze w mojej wsi... Inna sprawa, ze z dziewczyna ogarnici nie chca za bardzo trenowac, bo za duzy rozstrzal w ciezarach. Z kolei dziewczyna, ktora chodzi ode mnie z roboty dzien w dzien, to nie trenuje zeby urosnac tylko zeby chlopa zlapac ;) No istna kolomyja. Tu by potrzeba bylo kogos z zamilowaniem do tego sportu. Kiedys to byli tacy stali bywalcy silowni-mordowni, a teraz wszystko takie nowoczesne, a ludzie tez trenuja, bo moda albo chca sie odchudzic i juz ich nie ma. Tego garbatego xsika co byl codziennie tez juz nie widuje wcale. Najpierw dzien w dzien jakies wymyslne cwiczenia, a teraz totalnie wyjebane ;)

                                                    Sabat a Lada jest z Dabrowy Gorniczej. Moze sie tak kiedys przejade na trening. Ciekawe ile to kosztuje? Nie wiesz moze? To by bylo daleko od Ciebie? Te wszystkie miasta to sa podobniez polaczone tak? Autobus jezdzi czy jak? ;) Daleko z Katowic do Dabrowy.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 19:51
                                                    Inna sprawa, ze z dziewczyna ogarnici nie chca za bardzo trenowac, bo za duzy rozstrzal w ciezarach.

                                                    No kochana jak mu wpadniesz w oko to mu zaden "rozstrzal w ciezarach" nie bedzie przeszkadzal ani nawet nie przyjdzie do glowy :)

                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 23:06
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Sabat a Lada jest z Dabrowy Gorniczej. Moze sie tak kiedys przejade na trening.
                                                    > Ciekawe ile to kosztuje? Nie wiesz moze? To by bylo daleko od Ciebie? Te wszys
                                                    > tkie miasta to sa podobniez polaczone tak? Autobus jezdzi czy jak? ;) Daleko z
                                                    > Katowic do Dabrowy.

                                                    Kawalek jest. Przejezdzalem tamtedy raz w zyciu autem, jechalem troche dalej. Z Katowic to jakies 40 minut autobusem, samochodem troche krocej. Ale z Pyrzowic to nie wiem. Co do aglomeracji, to Dabrowa juz jest nieco z boku, poza tym to juz jest Zaglebie. W Katowicach sie zartuje, ze te rejony to "zagranica".
                                                    Nie wiem ile kosztuje trening tam gdzie cwiczy ten kulturysta, ale ceny nie powinny byc zaporowe za jedno wejscie. Od kilkunastu do kilkudziesieciu zlotych maks.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:29
                                                    hello - kitty 2 napisala
                                                    >No fakt nigdy z nikim nie bylam w takiej relacji zeby odczuwac radosc z braku jego obecnosci. W zasadzie spokojnie moglabym sie 'przyjaznic' z kazdym eksem (gdy juz nie jestem zaangazowana uczuciowo). Nawet moglabym na wakacje z nimi jezdzic ;) Ale tego oczywiscie nie robie.<

                                                    Sama widzisz, jakie to były relacje,skoro mówisz o przyjaźni z exem. W moim przypadku nie ma o tym mowy, nawet o poprawne stosunki będzie trudno, a co dopiero o przyjaźń.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 11:55
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Zdazylem zauwazyc. Dlatego najlepszy zwiazek, to zwiazek na odleglosc. Mozliwos
                                                    > c trucia dupy ograniczona do minimum.

                                                    Dla mnie tez najlepszy, a ta wersja z mijaniem sie to jego mlodsza, mniej doskonala siostra. Tylko problem w tym, ze niektorzy nie potrafia tak zyc, bo musza miec regularnie seks, bo jak nie maja to nie wiem co im sie tam dzieje, wrzut na dupie im wyrasta czy co? ;-) Ja bym mogla z palcem w dupie.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 18:29
                                                    "Tylko problem w tym, ze niektorzy nie potrafia tak zyc, bo musza miec regularnie seks, bo jak nie maja to nie wiem co im sie tam dzieje, wrzut na dupie im wyrasta czy co? ;-) Ja bym mogla z palcem w dupie."

                                                    Oooo to, to, ja wlasnie do tych ludzi naleze. Wcale nie dlatego, ze mi cos na dupie wyrosnie tylko dlatego, ze chce czerpac garsciami z tego co lubie, tu i teraz, bo zdaje sobie sprawe, ze
                                                    nigdy juz nie bede taka mloda :) jak dzis, bede tylko starsza i nie chce tego czasu przegapic. Ja lubie robic to co lubie, czesto i gesto, a seks wlasnie bardzo lubie :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:06
                                                    Ja mam tak jak Kitty. Moge uprawiac seks raz na jakis czas, byle bylo fajnie i ciekawie. Zrezygnowac calkiem to bym jednak nie chcial. Mozna, spoko, raz na 2-3 tygodnie, mozna raz na miesiac i troche rzadziej, ale ma byc jazda. Nic sie zlego nie dzieje jak nie rucham co dzien.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:16
                                                    "Ja mam tak jak Kitty. Moge uprawiac seks raz na jakis czas, byle bylo fajnie i ciekawie. Zrezygnowac calkiem to bym jednak nie chcial. Mozna, spoko, raz na 2-3 tygodnie, mozna raz na miesiac i troche rzadziej, ale ma byc jazda. Nic sie zlego nie dzieje jak nie rucham co dzien."

                                                    Nie wiem, moze to kwestia przyzwyczajenia a ponoc do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic.
                                                    Co dzien czy nie... ja lubie miec te opcje...W ogole to bardzo lubie spanie we dwoje, nawet jak nie ma seksu. Pewnie dlatego, ze tak ciasno w dziecinstwie mieszkalam, nigdy nie mialam lozka sama dla
                                                    siebie :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:19
                                                    Ja tez chcialbym miec opcje codziennego seksu, ale nie mam. A tak jak jest nie robi mi tragedii. Nie zaciemnia mi obrazu, nie dostaje histerii/depresji. Moge zajac sie tez innymi sprawami.To mialem na mysli.
                                                  • kag73 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:24
                                                    "Ja tez chcialbym miec opcje codziennego seksu, ale nie mam."

                                                    Jak byc chciala skoro napisales, ze najlepsza opcja to zwiazek na odleglosc? Czyli, ze co, dwie ulice dalej i jak Ci sie zachce to wskoczysz do babki? ;)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:28
                                                    kag73 napisała:
                                                    > Jak byc chciala skoro napisales, ze najlepsza opcja to zwiazek na odleglosc? Cz
                                                    > yli, ze co, dwie ulice dalej i jak Ci sie zachce to wskoczysz do babki? ;)

                                                    No i widzisz - to sa trudnosci obiektywne ;)
                                                  • mabelle2000 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 20:00
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ja tez chcialbym miec opcje codziennego seksu, ale nie mam.

                                                    Obawiam sie, ze w moim przypadku opcja codziennego seksu zabilaby te mile wariactwo, ktore jest teraz. Dzisiaj na przyklad nie mialabym szansy wbiegac jako ostatnia do samolotu, porozbierana po kontroli, potykajac sie o rozwiazane sznurowki (To po tym jak przeciagalam w nieskonczonosc rozstanie na lotnisku )

                                                    A tak jak jest nie
                                                    > robi mi tragedii. Nie zaciemnia mi obrazu, nie dostaje histerii/depresji. Moge
                                                    > zajac sie tez innymi sprawami.To mialem na mysli.

                                                    Albo czasem po prostu spotyka sie kogos z kim trzy dni raz na kilka tygodni sa wiecej warte niz rok bez przerwy z kims innym.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 20:05
                                                    mabelle2000 napisała:
                                                    > Albo czasem po prostu spotyka sie kogos z kim trzy dni raz na kilka tygodni sa
                                                    > wiecej warte niz rok bez przerwy z kims innym.

                                                    Swietnie to ujelas :)
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 20:17
                                                    mabelle2000 napisała:

                                                    Dzisiaj na przyklad nie mialabym szansy wbiegac jako os
                                                    > tatnia do samolotu, porozbierana po kontroli, potykajac sie o rozwiazane sznuro
                                                    > wki (To po tym jak przeciagalam w nieskonczonosc rozstanie na lotnisku )

                                                    Tez to lubie. W ogole lubie tesknic.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 19:21
                                                    kag73 napisała:


                                                    > Co dzien czy nie... ja lubie miec te opcje...W ogole to bardzo lubie spanie we dwoje, nawet jak nie ma seksu.
                                                    ------------------
                                                    Też jestem za :)
                                              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 15:42
                                                zawle napisała:

                                                >. Ale znam facetów
                                                > którzy zapieprzają po 12 godzin. Zazwyczaj po robocie idą spać po kilku browca
                                                > ch. Co to za życie?

                                                Czasem to jest wiecej niz 12. Znam takiego faceta, ktory wczesnie rano jedzie na budowe, a po robocie na fuche do klienta, do 20-21. Do domu, zjesc, wypic i kimono.
                                                Skonczylo sie tym, ze poszedl mu kregoslup, wyladowal w szpitalu i juz wiecej nie podorabia.
                                                To ja wole robic jeden etat i wieczorami pisac opowiadania ;p
                                            • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 12:33
                                              A propos pracy i pracowitości:)

                                              Leonard Cohen opowiadał brytyjskiemu dziennikarzowi jak w 1959r. mieszkał w Londynie i jego landlady spytała czym się zajmuje.
                                              - I am a writer, powiedział Leonard
                                              - How much do you write?, spytała landlady
                                              - Three pages a day
                                              • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 12:42
                                                dongonczarko napisał(a):

                                                > A propos pracy i pracowitości:)
                                                >
                                                > Leonard Cohen opowiadał brytyjskiemu dziennikarzowi jak w 1959r. mieszkał w Lon
                                                > dynie i jego landlady spytała czym się zajmuje.
                                                > - I am a writer, powiedział Leonard
                                                > - How much do you write?, spytała landlady
                                                > - Three pages a day
                                                -------------------------

                                                Wymyślenie i napisanie 3 sensownych / ciekawych tron dziennie to jest dużo, a nawet bardzo dużo. Można nad jednym zwrotem siedzieć i godzinami.
                                                • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 13:04
                                                  Też mi się tak wydaje, pewnie prawie nikt nie pisał 3 stron publikowanych potem/dzień, tylko mniej niż tyle:)

                                                  Kontynuując z casusem Leonarda, on powiedział, że zaczął śpiewać ponieważ nie mógł wyżyć z samego pisania, więc zaczął śpiewać to co pisał. Nie wszystko, ale... W ciągu 50 lat nagrał 14 płyt, czyli ok. 140 stron tekstu literackiego-poetyckiego.
                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 13:06
                                                    A więc 3 strony na rok:)
                                                • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 15:04
                                                  marek.zak1 napisał:
                                                  > Wymyślenie i napisanie 3 sensownych / ciekawych tron dziennie to jest dużo, a n
                                                  > awet bardzo dużo. Można nad jednym zwrotem siedzieć i godzinami.

                                                  Mozna, ale watpie by to byl dobry kierunek tworczy. Wedlug mnie liczy sie flow. To czy plyniesz razem z emocjami autora, czy dasz sie przekonac jego wizji.
                                                  Czy widzisz i czujesz to, co chce Ci powiedziec. A to nie zalezy od pojedynczych kropek i przecinkow, tylko rytmu calego tekstu, jego spojnosci, emocji w nim zawartych, srodkow wyrazu.
                                                  Autor zapisujac swoja wizje musi sam znajdowac sie w odpowiednim stanie emocjonalnym, by przelac to na papier. Ten stan niestety nie trwa wieki. Czasem tylko chwile. Nie ma wiec co sie licytowac na strony, bo czasem mozna napierdalac maraton po kilkanascie/kilkadziesiat stron dziennie, a czasem skonczyc po pierwszym zdaniu.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 15:16
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > Wymyślenie i napisanie 3 sensownych / ciekawych tron dziennie to jest dużo, a nawet bardzo dużo. Można nad jednym zwrotem siedzieć i godzinami.
                                                    >
                                                    > Mozna, ale watpie by to byl dobry kierunek tworczy. Wedlug mnie liczy sie flow.
                                                    > To czy plyniesz razem z emocjami autora, czy dasz sie przekonac jego wizji.
                                                    -----------------------------------------------
                                                    Napisanie 3 stron jest dla mnie bardzo dużym wysiłkiem emocjonalnym i intelektualnym. Poza tym, skoro piszemy o Cohenie, piszemy raczej o poezji, w której dobór słów, rymów, rytmu są najistotniejsze. Wiersz jest samodzielnym, krótkim utworem, w którym każdy wyraz ma swoją wagę, a znalezienie właściwego może zając godziny.
                                                    W przypadku powieści trzeba, jak piszesz, mieć wizje i "flow", ale i tutaj umysł ulega wyczerpaniu relatywnie szybko. Jak już wiesz, jest to tworzenie czegoś z niczego i jest bardzo wyczerpujące.

                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 15:40
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Poza tym, skoro piszemy o Cohenie, piszemy raczej o poezji, w której do
                                                    > bór słów, rymów, rytmu są najistotniejsze. Wiersz jest samodzielnym, krótkim ut
                                                    > worem, w którym każdy wyraz ma swoją wagę, a znalezienie właściwego może zając
                                                    > godziny.

                                                    Poezja klasyczna, z rymem i stalym ukladem zglosek jest szalenie wymagajaca.

                                                    > W przypadku powieści trzeba, jak piszesz, mieć wizje i "flow", ale i tutaj umys
                                                    > ł ulega wyczerpaniu relatywnie szybko. Jak już wiesz, jest to tworzenie czegoś
                                                    > z niczego i jest bardzo wyczerpujące.

                                                    U jednych ulega, u innych nie :)
                                                    Sadze ze ludzie zawodowo parajacy sie pisaniem potrafia spedzac dlugie godziny na waleniu paluchami w klawisze, robiac tylko przerwy na siku i dolanie kawy.
                                                    To jest wysilek, ale sama czynnosc jest wciagajaca, tworzenie daje tez odczuwalna przyjemnosc. Wydaje mi sie, ze chodzi o wejscie umyslu w stan alfa.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 16:05
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Sadze ze ludzie zawodowo parajacy sie pisaniem potrafia spedzac dlugie godziny na waleniu paluchami w klawisze, robiac tylko przerwy na siku i dolanie kawy.To jest wysilek, ale sama czynnosc jest wciagajaca, tworzenie daje tez odczuwalna przyjemnosc. Wydaje mi sie, ze chodzi o wejscie umyslu w stan alfa.
                                                    ---------------------
                                                    Tak, jest to boska radością tworzenia, ale, wierz mi, nie można godzinami walić w klawisze, bo siada ostrość umysłu i jakość. Może pisząc Harlequiny według standardowego układu to tak, ale oryginalnych rzeczy tak nie stworzysz. Zobacz sequele, pisane na zamówienie wydawnictw po pierwszym sukcesie. Jest zawsze zjazd i to u najlepszych twórców. Ojciec chrzestny II i III i Terminator II są nielicznymi wyjątkami, a i one powstały kilka lat po pierwszych częściach.

                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 17:12
                                                    Sabat napisał:
                                                    1. To jest wysilek, ale sama czynnosc jest wciagajaca, tworzenie daje tez odczuwalna przyjemnosc. Wydaje mi sie, ze chodzi o wejscie umyslu w stan alfa.

                                                    2. marek.zak1 napisał:

                                                    > Poza tym, skoro piszemy o Cohenie, piszemy raczej o poezji, w której do
                                                    > bór słów, rymów, rytmu są najistotniejsze. Wiersz jest samodzielnym, krótkim ut
                                                    > worem, w którym każdy wyraz ma swoją wagę, a znalezienie właściwego może zając
                                                    > godziny.

                                                    Poezja klasyczna, z rymem i stalym ukladem zglosek jest szalenie wymagajaca.

                                                    Ad. 1 Absolutnie, pisanie daje flow-stan satysfakcjonującej absorbcji umysłu w wykonywanej czynności, stan alfa fal. Czas mija jakby poza nami, zapominamy o przysłowiowym Bożym świecie. Po prawdzie to zbliżamy się do istoty Boga w tym stanie. Ten węgierski amerykański badacz C. napisał tę książkę Flow po tym jak rozdał badanym urządzenie do naciskania kiedy tylko są zadowoleni z życia i okazało się wtedy że głównie w trakcie czynności wywołujących flow, omawiany stan absorbcji. Występuje on przy wymagających i niefrustrujących czynnościach (dla danego człowieka), może też występować w trakcie sesji seksualnej często... Pamiętam że bez watpienia byłem w nim pisząc wypracowania na sprawdzianach z języka polskiego.

                                                    2. Gdy Leonard tłumaczył poezję hiszpańską, zresztą nie znając tego języka, zaangażował zaprzyjaźnionego Hiszpana żeby mu czytał i czytał tę poezję - w celu wczucia się w RYTM frazy. Treść brał z kilku tłumaczeń angielskich i zmieniał.
                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 17:28
                                                    PS> Także w trakcie rozwiązywania większości zadań z matematyki.

                                                    Niektórzy nieliczni ludzie sztuk w Polsce spotykają się z uniwersalną aprobatą:

                                                    weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20956107,o-widzialem-twoje-gole-zdjecie-w-gazecie-anna-seniuk-pierwsza.html#TRwknd
                                        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 15:32
                                          zawle napisała:

                                          > Jestem patentowanym leniem i lubię to.

                                          To tak jak ja ;)

                                          Do tego mam podłą przypadłość w
                                          > ynikającą z lenistwa- dobrze organizuję sobie pracę, więc nie biegam z papieram
                                          > i pod pachą tylko siedzę i piję kawę dużo częściej niż powinnam. :))

                                          Work smart not hard. Mnie to jakos nie wychodzi ;)

                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 13:09
                                    dongonczarko napisał(a):
                                    ...szczęście albo rozkosze estetyczne trudno zmierzyć >

                                    Właśnie!
                                    Huraaaa! Pan doktor powiedział Takiej Jednej: jest pani zdrowa!. I zezwolił na pełną penetrację. Wczoraj się więc odbyła już w tym pełnym wymiarze. I co? I cipka okazała się trochę krótsza. W związku z tym moja średnia krajowa okazuje się jakby trochę zbyt "imponująca". Nie usłyszałem wprawdzie tego co kiedyś tu opisałem - jak w pewnej stodole dziewczyna głośno wołała "Franek, nie dobijaj bo mnie zajebiesz!", ale Taka Jedna zeznała, że.... jest pięknie. I jeszcze dziś potwierdziła to SMS-em.
                                • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 10:16
                                  zawle napisała:
                                  > . Czy na serio pieniądz ma nad tym światem taką władzę że jest najważniejszy?

                                  Pieniadze nie maja wladzy.
                                  Dostep do zasobow w spoleczenstwie, w tym do pieniedzy, wynika z posiadanej wladzy. Mamy wiec odwrotna korelacje. Mozna tez dysponowac ogromna wladza, nie posiadajac formalnie pieniedzy, tak jak niektorzy dyktatorzy.
                                  Ps - wydaje mi sie ze slawa tez jest rodzajem zasobu, podobnie jak autorytet, ktory ja generuje. A wartosc sztuki wyplywa w duzej mierze z tych dwoch. Obiektywnie nie istnieje.
                                  Ps2. Topor jest rewelacyjny, nie przeczytalem ani slowa ;)
                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 11:26
                                    sabat3 napisał:

                                    > Pieniadze nie maja wladzy.
                                    > Dostep do zasobow w spoleczenstwie, w tym do pieniedzy, wynika z posiadanej wladzy.
                                    ----------------------------------------------------------
                                    Największym zasobem jest pogoda ducha i jasny umysł (A. Schopenhauer) a nie jest to związane z żadną władzą. Tego nie kupisz za żadną cenę.
                                    • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 11:30
                                      marek.zak1 napisał:

                                      > sabat3 napisał:
                                      >
                                      > > Pieniadze nie maja wladzy.
                                      > > Dostep do zasobow w spoleczenstwie, w tym do pieniedzy, wynika z posiadanej wladzy.
                                      > ----------------------------------------------------------
                                      > Największym zasobem jest pogoda ducha i jasny umysł (A. Schopenhauer) a nie jest to związane z żadną władzą. Tego nie kupisz za żadną cenę.
                                      ----------------
                                      Dodam sprawne ciało, które też władzy nie potrzebuje, chyba że nad własnym lenistwem.
                                    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 13.11.16, 11:36
                                      Pogoda ducha kojarzy mi sie z opowiesciami z dreszczykiem, a jasny umysl z niefortunna pomylka w trakcie samowolnej naprawy domowej sieci elektrycznej
                      • wont2 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 10:36
                        sabat3 napisał:

                        > zawle napisała:
                        >
                        > > Co to kurwa za presja z tym trzepaniem kasy. Ma gdzie mieszkać, ma ciepła
                        > kurtk
                        > > ę, ma co jeść. Nie każdy potrzebuje więcej. I nie każdy więcej może. Świa
                        > t nie
                        > > może się składać z samych trzepiących kasę.
                        >
                        > Urqu by Ci wytlumaczyl :)
                        > Potrzeby gniazda wymagaja finansowania.
                        > Poza tym, Marek by dodal, ze mezczyzna realizujac sie w hermetycznym hobby prze
                        > staje byc "functional" ;)
                        ------
                        Ja sprobuje, poprzez niedoskonala analogie:
                        "Co to kurwa za presja z tym dbaniem o sylwetke? Nie jest otyla, ma tylko lekka nadwage. Nie kazda potrzebuje byc szczupla i nie kazda moze. Swiat nie moze skladac sie z samych szczuplych."

                        Prawda? Jasne, ze prawda. Tylko co to nas, mezczyzn, obchodzi ze nie kazda chce i nie kazda moze? My wolimy miec dziewczyne szczupla, nawet jak sami szczupli nie jestesmy. W dupie mamy czy ona ma jakis defekt zwiazany z trawieniem weglowodanow, bialek czy tluszczy i je jak wrobelek a wazy jak slon. Liczy sie efekt koncowy. Tak samo kobiety wola faceta kasiastego, nawet jak same kasiaste nie sa. I tez w dupie maja czy warunki na rynku pracy sa takie smakie czy owakie, ze facet zapierdala ale kolaczy z tego ni ma. Liczy sie efekt koncowy - zywa gotowa ktora sie przynosi do domu na zaspokojenie potrzeb rodziny.
                        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 10:47
                          Dwie uwagi:
                          1 - bardziej pasowaloby mi "ladna" i "brzydka" niz "gruba" i "chuda". Znam troche grubych i ladnych, a chude i szpetne tez by sie znalazly...
                          2 - to jest wrecz tak, ze im trudniejsze warunki na rynku, tym bardziej kasa sie liczy dla kobiet. Zdaje sie ze nawet badania pokazuja taka tendencje.
                        • zawle Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 10:48
                          wont2 napisał: > Prawda? Jasne, ze prawda. Tylko co to nas, mezczyzn, obchodzi ze nie kazda chce
                          > i nie kazda moze? My wolimy miec dziewczyne szczupla, nawet jak sami szczupli
                          > nie jestesmy. W dupie mamy czy ona ma jakis defekt zwiazany z trawieniem weglow
                          > odanow, bialek czy tluszczy i je jak wrobelek a wazy jak slon. Liczy sie efekt
                          > koncowy. Tak samo kobiety wola faceta kasiastego, nawet jak same kasiaste nie s
                          > a. I tez w dupie maja czy warunki na rynku pracy sa takie smakie czy owakie, ze
                          > facet zapierdala ale kolaczy z tego ni ma. Liczy sie efekt koncowy - zywa goto
                          > wa ktora sie przynosi do domu na zaspokojenie potrzeb rodziny.

                          To ja Ci odpowiem. Znam kilku facetów którzy lubią pełniejsze kobiety, kilkudziesięciu którzy radośnie bzykają się z pełniejszym i i dwóch z kochankami większymi niż żony. Tak więc jesteś tylko reprezentantem mężczyn, ale nie jesteś każdym mężczyną.
                          Niestety ta opowieść jest dużo smutniejsza jeśli chodzi o drugą płeć. Kobiety zdecydowanie bardziej zwracają uwagę na fakt, żeby chłop ogarniał byt. Ograniał. U sabata jest chyba ogarnięty? Tak więc raz- nie każdy lubi to co ty, czy jakaś kobieta. Dwa- zakres tych wymagań bywa bardzo różny. Bo dla jednego 42 to już szczupła, dla innej jak starcza na skromne potrzeby od 1-1 jest ok. A trzy- pomarzyć sobie można, ale ludzie pomimo marzeń pieprzą grubaski i utrzymują gołoduców.
                          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 10:56
                            zawle napisała:
                            >A trzy- po
                            > marzyć sobie można, ale ludzie pomimo marzeń pieprzą grubaski i utrzymują gołod
                            > uców.

                            Wydaje mi sie, ze klucz lezy w poziomie narcyzmu. Osobnik narcystyczny zawsze bedzie niezadowolony, bo bedzie uwazal, ze od zycia nalezy mu sie znacznie wiecej niz ma. I ze to wszystko wina otaczajacych go skurwysynow, ktorzy nie potrafia docenic tak wybitnej jednostki ;)
                          • wont2 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 11:00
                            Alez oczywiscie ze istnieja odchylenia od normy. Sa faceci, ktorzy lubia grubaski, tak samo pewnie sa babki, ktore lubia golodupcow. Ale zasada, norma, glowny nurt, jak zwal tak zwal, jest taka, ze faceci lubia partnerki szczuple a kobiety mezczyzn zamoznych. A fakt, ze ktorys rucha grubaske albo ktoras zyje z golodupcem, wynika najczesciej z tego ze ruchac/zyc z kims trzeba a akurat na podoredziu nie bylo szczuplej i zamoznego. Zreszta, swoja droga, jakos nieczesto sie zdarza, zeby mezczyzni zamozni ruchali i zyli z grubaskami.
                            • zawle Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 11:12
                              O ile się papę telewizyjno- celebrycką łyka bez zapojki, to masz rację- świat tak wygląda.
                            • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 11:35
                              "Ale zasada, norma, glowny nurt, jak zwal tak zwal, jest taka, ze faceci lubia partnerki szczuple ...

                              To sie zgadza. Niemniej kazdy facet gdyby mial wybor: szczupla i biedna albo szupla i zamozna, wezmie te druga. Bo od przybytku glowa nie boli :)

                              "...a kobiety mezczyzn zamoznych."

                              To sie nie do konca zgadza. Owszem jakby miala okazje przystojny i zamozny to oczywiasice z pocalowniem reki. Natomiast decyzja miedzy przystojny czy zamozny (ale nie przystojny, nieaktrakcyjny) tutaj juz zdania beda podzielone. Co sie liczy, liczy sie facet ogarniety, ktory dolozy do wspolnego garnka, nie musi byc zamozny. Pomijajac grupe kobiet, ktorym glownie i tylko chodzi o pieniadze, ale to nie wszystkie kobiety. Najnowsze badania mowia, ze w krajach gdzie kobiety pracuja, zarabiaja, radza sobie finansowo coraz bardziej na znaczeniu zyskuje wyglad faceta. Inaczej w krajach gdzie sytuacja finansowa mezczyzn i kobiet jest diametralnie rozna. Tu sie nazywa, ze kobiety chca sobie podniesc status biorac faceta, ktory ma wiecej od nich.


        • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 22:47
          A ja nie przeczytam. Tak mam z pisarzami, że niektórych dzieł po prostu nie czytam i kropka. Chandlera też wszystkiego nie czytałem i innych wybitnych pisarzy też, więc uważam że Sabat zasługuje na to żeby i jego coś nie przeczytać.
        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 00:25
          wont2 napisał:

          > Sabat, to jest absolutnie genialne! Ha ha ha :)))
          >
          > Poprzedni tekst jest tez przedni :) To sa perelki. Przestan ty je chlopie rzuca
          > c przed nas tylko sprobuj ten swoj olbrzymi talent od razu dyskontowac.

          Nie wiem co Ci odpowiedzieć.

          Przypomina mi się suchar z czasów podstawówki:
          W domu wariatów otwarli nowy basen. Wariaci skaczą do niego radośnie, przebierają rękami, kraul, żabka, koła ratunkowe, napompowane rękawki do pływania, kostiumy - no jednym słowem szał.
          Z brzegu przypatruje się dwóch sanitariuszy i jeden tryka drugiego ręką:
          - Ty, Heniu, a co to dopiero będzie, jak im nalejemy wody?
          :)))

          Szczerze? Trzeba pisać i jeszcze raz pisać. Ćwiczyć. Za jakiś czas - może rok, może dwa, a może więcej - trzeba będzie zrobić przegląd tych tekstów i zastanowić się, czy któreś wytrzymały próbę czasu.
          Trzeba mieć bazę materiałów. Tak mi się zdaje - jeśli ktoś się kiedyś zainteresuje podesłanym mu tekstem, to pewnie poprosi o więcej. Co mu powiem? Że zacząłem pisać miesiąc temu? :)))
          Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz, lepiej być dobrze przygotowanym.
          Baloniki, które są zrobione z cienkiej gumy, mają paskudną tendencję do pękania przy nadmuchiwaniu :D
          • kag73 Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 00:34
            "Za jakiś czas - może rok, może dwa, a może więcej - trzeba będzie zrobić przegląd tych tekstów i zastanowić się, czy któreś wytrzymały próbę czasu".

            A kto Ci to powiedzial? Nikt z nas tego dokladnie nie wie. Jak sie podoba teraz to wydaja to teraz, co Cie obchodzi co bedzie za rok. Za rok mozesz miec gotowe nastepne, inne.
      • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 21:15
        sabat3 napisał:

        > A proszę bardzo, nie mówić, że nie ostrzegałem :P
        > sabat77.wordpress.com/2016/11/10/dzien-z-zycia-zajaca/

        Brawo!
      • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 23:09
        Czy Ty znasz Rolanda Topora?
        Bo to jest bardzo w jego stylu, a ponieważ ja uwielbiam Topora, to mi się to opowiadanie najbardziej podobało jak dotąd :)
        • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 23:22
          rekreativa napisała:

          > Czy Ty znasz Rolanda Topora?
          > Bo to jest bardzo w jego stylu, a ponieważ ja uwielbiam Topora, to mi się to op
          > owiadanie najbardziej podobało jak dotąd :)
          >

          Ghhyy ghhyy, Topor :-D Najsss :-D Podobne, zaiste. Trochę zdania trzeba by skrócić.
          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 10.11.16, 23:41
            aandzia43 napisała:
            > Ghhyy ghhyy, Topor :-D Najsss :-D Podobne, zaiste. Trochę zdania trzeba by skró
            > cić.

            Forum, jak się dobrze rozkręci, jest bliższe Toporowi niż moja grafomania. I za to lubię je czytać :D
        • zawle Re: Sabatowa twórczość 11.11.16, 00:03
          rekreativa napisała:

          > Czy Ty znasz Rolanda Topora?
          > Bo to jest bardzo w jego stylu, a ponieważ ja uwielbiam Topora, to mi się to op
          > owiadanie najbardziej podobało jak dotąd :)
          >

          też mu Topora polecałam:))
    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 15.11.16, 17:42
      sabat77.wordpress.com/2016/11/15/maszyna-do-czytania/
      • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 15.11.16, 17:56
        Pozwolę sobie pogratulować. Pomysłowość Cię nie opuszcza Sabacie. Wydaje mi się że - tak jak w pomysłowym opowiadaniu o zabijaniu czasu - obcuję raczej z materiałem na rysunki, minikomiksy typu Mleczko albo ten jeszcze o wiele lepszy Raczkowski niż z literaturą. A tamci dwaj są bardzo podziwiani, słynni i świetnie opłacani, więc... Zresztą chyba w ten sposób czasopisma od dawna realizują zapotrzebowanie na pomysłowość i dowcip; a nie drukując krótkie opowiadania.
        Jeszcze raz, wyrazy uznania.

      • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 15.11.16, 18:17
        Fajne i pomysłowe.
        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 15.11.16, 23:24
          Dzięki chłopaki :)
          To jeszcze bajeczka:
          sabat77.wordpress.com/2016/11/15/skamienialy/
          • sea.sea Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 00:33
            Ty jesteś naprawdę dobry.

            Jakiś redaktor tam pewnie by co wyszlifował, ale obrazowe przedstawienie sytuacji bez zarzutu, a przede wszystkim znakomicie Ci się udają pointy, a w takich króciakach pointa to podstawa, jak nie jest dobra, to cały tekst w piiii...
            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 08:36
              sea.sea napisała:
              > Ty jesteś naprawdę dobry.

              Dzieki, robie to przeciez dla was, ludzi ktorzy to czytaja ;)

              > Jakiś redaktor tam pewnie by co wyszlifował,

              Ano, niejedno. Interpunkcja i powtorzenia podobnie brzmiacych wyrazow to najwiekszy problem tych tekstow. Po przeczytaniu, za kazdym razem wylapuje ptzynajmniej 2-3 zgrzyty w takim krociaku :) Mimo korekty tuz po napisaniu.

              > ale obrazowe przedstawienie sytuac
              > ji bez zarzutu, a przede wszystkim znakomicie Ci się udają pointy, a w takich k
              > róciakach pointa to podstawa, jak nie jest dobra, to cały tekst w piiii...

              A jesli jest dobre - smieszy.
              Nie jestem "wielkim artysta" i nigdy nie bede. Smiesza mnie tacy ludzie, jesli mam byc szczery. I wspolczuje im, bo padli ofiara wlasnej pychy. Teraz musza uwazac na kazdy swoj krok, by nie wyjsc na idiote.

              Zgadzam sie z Loppe, ze takie krociaki to nie jest cos mocno zauwazalnego na rynku literackim.
              Nie wiem, czy to czasem nie wynika z tego, ze kazdy chce stworzyc "dzielo" a male nowelki to cos niskiego, parszywego, nie kojarzacego sie z zyciowym dokonaniem.
              Oczywiscie Toporem czy Czechowem nie jestem i nie bede ;)
              Mysle ze Potwor ma racje, teraz sa inne czasy. W zwykla nisze pisarska sie nie wstrzele, to jest bardzo hermetyczny swiat. Pewien znany pisarz musialby mi napisac entuzjastyczna recenzje w "Polityce" i z kilkuset egzemplarzy wyczarowac wielotysieczny bestseller...
              Skoro Potwor ma racje, to jakie czasy dzis mamy?
              Cyfrowe.
              Dzieki ci Panie za Twe hojne dary! Mozna miec w dupie salon i sluzyc bozkowi Viralowi :)
              A tutaj krotkie formy sprzyjaja.
              To jest naturalne, ludzie opowiadaja sobie dowcipy, a nie opowiadaja powiesci.
              Wedlug mnie nadchodza czasy na Pisarzy 2.0. Forumowiczow, animatorow, blogerow, ludzi sprzedajacych swoje zbiorki krociakow w ksiegarniach wirtualnych itd.Teraz bardziej bedzie sie liczyl buzz w necie niz opinia jednego starszego pana.
              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 08:59
                Oprocz zalozenia bloga, mozna jeszcze czytac swoje bajeczki na youtube ;)
                • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 09:14
                  Sabat, a scenariusze filmowe? Brakuje dobrych, pomysłowych scenariuszy.
                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 09:26
                    dongonczarko napisał(a):
                    > Sabat, a scenariusze filmowe? Brakuje dobrych, pomysłowych scenariuszy.

                    To sa przedsiewziecia, na ktore ida duze pieniadze. Filmy MUSZA sie zwrocic. W zwiazku z tym okraja sie scenariusz do najbardziej bezpiecznej, akceptowalnej przez widza formy. W efekcie wychodzi takie g...no ze szkoda gadac. Nie pomyslow brakuje, ale odwagi w realizacji.
                    • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 09:36
                      sabat3 napisał:

                      > dongonczarko napisał(a):
                      > > Sabat, a scenariusze filmowe? Brakuje dobrych, pomysłowych scenariuszy.
                      >
                      > To sa przedsiewziecia, na ktore ida duze pieniadze. Filmy MUSZA sie zwrocic. W
                      > zwiazku z tym okraja sie scenariusz do najbardziej bezpiecznej, akceptowalnej p
                      > rzez widza formy. W efekcie wychodzi takie g...no ze szkoda gadac. Nie pomyslow
                      > brakuje, ale odwagi w realizacji.

                      Ale scenariusz kultowej:) komedii byś napisał!
                      • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 09:42
                        dongonczarko napisał(a):
                        > Ale scenariusz kultowej:) komedii byś napisał!

                        Tia. Cos w stylu "Dylematu 5"... ;p
                        • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 09:57
                          sabat3 napisał:

                          > dongonczarko napisał(a):
                          > > Ale scenariusz kultowej:) komedii byś napisał!
                          >
                          > Tia. Cos w stylu "Dylematu 5"... ;p

                          Nie oglądałem, ale coś czuję że znów jesteś zbyt skromny i napisałbyś właśnie jakiegoś Misia nowych czasów albo inną kultową syntezującą doświadczenie 21 wieku superkomedię!
                          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 10:42
                            dongonczarko napisał(a):
                            > Nie oglądałem, ale coś czuję że znów jesteś zbyt skromny i napisałbyś właśnie j
                            > akiegoś Misia nowych czasów albo inną kultową syntezującą doświadczenie 21 wiek
                            > u superkomedię!

                            Film jest dla mnie jedną z najtrudniejszych sztuk do uprawiania.
                            Środki wyrazu są ograniczone do minimum. Zauważ, że wielu pisarzy opiera się na humorze narracyjnym, w filmie jest to trudne do uchwycenia.
                            Poza tym w filmie rzeczą równie istotną, a może nawet istotniejszą z punktu widzenia sukcesu produkcji, jest udany scenorys. On decyduje o "mocy" najważniejszego środka wyrazu, jakim w tym wypadku jest obraz. Kadrowanie, dynamika scen, kompozycja, długość ujęcia - to są rzeczy pierwszoplanowe z punktu widzenia produkcji filmowej.
                            Nie mówię, że skrypt jest nieistotny, ale i on rządzi się swoimi prawami, zupełnie odrębnymi od literatury. Cały czas musisz się zastanawiać, czy to co piszesz da się łatwo zobrazować.
                            W przeciwnym wypadku potrzeba byłaby adaptacja do scenariusza filmowego, a to już absurd sam w sobie :D
                            • kag73 Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 10:52
                              Nie na temat, ale odnosnie filmow, wlasnie zaczelam ogladac nowa serie/nowy serial „Masters of Sex“.
                              Nie jest taki wypas jak "Walki o tron" czy "Orange is The New Black", ale calkiem mnie wciagnelo.
                              To historia renomowanego ginekologa i jego asystentki, ktorzy zajeli sie badaniem zachowan seksualnych i procesow zachodzacych podczas seksu/masturbacji itd. Ich prace przyczynily sie do rewolucji seksualnej itd. Rok 1956.
                              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 11:08
                                kag73 napisała:

                                > Nie na temat, ale odnosnie filmow, wlasnie zaczelam ogladac nowa serie/nowy ser
                                > ial „Masters of Sex“.
                                > Nie jest taki wypas jak "Walki o tron" czy "Orange is The New Black", ale calki
                                > em mnie wciagnelo.

                                Jak to, na temat :D Nie Sabata co prawda, ale o twórczości.

                                > To historia renomowanego ginekologa i jego asystentki, ktorzy zajeli sie badani
                                > em zachowan seksualnych i procesow zachodzacych podczas seksu/masturbacji itd.
                                > Ich prace przyczynily sie do rewolucji seksualnej itd. Rok 1956.

                                Ja takie badania przeprowadzam każdego dnia, ale póki co żadnej rewolucji nie wywołałem.
                                • kag73 Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 11:15
                                  A no rzeczywiscie na temat, jakby nie bylo idzie tez o seks :)
                                  Polecam.

                                  "Ja takie badania przeprowadzam każdego dnia, ale póki co żadnej rewolucji nie wywołałem"

                                  Bo juz wszystko zbadane a tam to byl rok 1956, meski swiat, swiad medyczny (i nie tylko) zdominowany przez mezczyzn i nadal zywe niedorzeczne tezy i teorie Freuda na temet seksu i kobiecej seksulanosci/kobiecego orgazmu.
                              • sea.sea Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 12:27
                                Mnie się pierwszy sezon bardzo podobał, drugi mi już nie wszedł.
                                Przeszkadzał mi także dojmujący brak chemii miedzy Sheenem a Caplan, fizycznie mnie męczyło patrzenie na nich "w akcji".
                                • kag73 Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 12:46
                                  "Mnie się pierwszy sezon bardzo podobał, drugi mi już nie wszedł.
                                  Przeszkadzał mi także dojmujący brak chemii miedzy Sheenem a Caplan, fizycznie mnie męczyło patrzenie na nich "w akcji".

                                  No tego sie obawiam, ze nie zmeczy czy rozczaruje jakimis glupimi zachowaniami postaci. Chociaz tu ten wlasnie doktor jest taki bardzo "chlodno pragmatyczny", no ma skrzywienie z dzicinstwa. Dobra, czyli na razie ogladam :)
                                  Tak jak w "Breaking Bad" gdzie coraz bardziej denerwujace/niezrozumiale bylo zachowanie glownego bohatera. Widzialas? Wlasciwie akcja trzma w napieciu, interesujace, ale "glupawych" zachowan nie lubie.
                                  • urquhart Re: Sabatowa twórczość 17.11.16, 11:48
                                    A co sądzicie o serialu Westworld? Rozkręca się dopiero ale oś jest ciekawa : sztuczny świat stworzony przeżywania skrajnych emocji stwórców i Ich gości zyskuje powoli świadomość.
                                    To przecież w uproszczeniu przekaz kulturowy wspólny roznych religii mniej więcej że wyższe byty czy tam diabły i anioły prowokują nas do negatywnych czy pozytywnych emocji którymi się żywią...
                                    • sea.sea Re: Sabatowa twórczość 17.11.16, 19:06
                                      To jest jedna z dwóch najlepszych rzeczy, jakie widziałam w tym roku (druga to The Young Pope).
                                      Klękam przed scenariuszem i mam nadzieję, że tego nie zepsują, bo na razie wygląda na niesamowicie przemyślane. Po każdym odcinku standardowo ze współoglądaczami dyskusje i interpretacje przez pół godziny, a potem jeszcze w tygodniu przychodzą do głowy kolejne teorie.. Nie rozwijam tematu szerzej, bo nie chcę siać spojlerami, ale to co się wyrąbało w minionym odcinku niektórzy częściowo przewidywali, owszem, ale jak to zostało podane..
                                      • kag73 Re: Sabatowa twórczość 17.11.16, 21:05
                                        A jak sie nazywal ten drugi film o babskim wiezieniu? Cos na "W"...no zapomnialam.
                                        • zawle Re: Sabatowa twórczość 17.11.16, 23:04
                                          Wentworth
                                          • kag73 Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 14:29
                                            "Wentworth"

                                            Dzieki, zawle :) Musze poszukac.

                                            Sea.sea mnie najbardziej w tej Masters of Sex wkurwia, ze ta baba jest taka glupia i sypia z zonatym a ma opcje sypiac z tym przystojnym mlodym slodziakiem. Duzo bardziej wolabym ogladac "momenty" z nim w roli glownej :)
                                            • sea.sea Re: Sabatowa twórczość 18.11.16, 19:42
                                              No ale ona z tym zonatym nie sypia dla sportu, a dla dobra nauki :D
                                      • urquhart Re: Sabatowa twórczość 19.11.16, 10:44
                                        sea.sea napisała:

                                        > To jest jedna z dwóch najlepszych rzeczy, jakie widziałam w tym roku (druga to
                                        > The Young Pope).
                                        > Klękam przed scenariuszem i mam nadzieję, że tego nie zepsują, bo na razie wygl
                                        > ąda na niesamowicie przemyślane. Po każdym odcinku standardowo ze współoglądacz
                                        > ami dyskusje i interpretacje przez pół godziny, a potem jeszcze w tygodniu przy
                                        > chodzą do głowy kolejne teorie..

                                        Fakt , do Young Pope bomba, jakoś bez przekonania poszedłem początkowo, ale to celna odpowiedź niespodziewanego sojuszu HBO/Canal+ na Netfliksowy sukces House of Cards :)
                                        Serialowa forma daje rozciągnięta w czasie dająca czas na myślenie , budowanie wyobrażeń ma tu swój urok.
          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 20.11.16, 06:02
            coś innego:
            sabat77.wordpress.com/2016/11/20/zbawca/
            • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 20.11.16, 15:27
              sabat3 napisał:

              > coś innego:
              > sabat77.wordpress.com/2016/11/20/zbawca/

              :-D Przecież umiesz ześć krówkę i mieć krówkę :-P
            • potwor_z_piccadilly Re: Sabatowa twórczość 20.11.16, 22:52
              Sabacie, te krówki to rąbiesz jak leci, czy tylko te świeżutkie, ciągnące się?
              No i stówkę dałeś na fajki? Mnie autentyczni pensjonariusze Tworek dawali równe 4,50 na klubowe. W dzieciństwie gdy latem chodziliśmy kąpać się na Capri (stawy tworkowskie) przechodziliśmy, bo bliżej było, przez teren szpitala i w tym czasie o tę przysługę byliśmy proszeni. Dodam, że nigdy żaden z nas ani grosza z tej forsy nie sprzeniewierzył.
              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 20.11.16, 23:06
                potwor_z_piccadilly napisał:

                > Sabacie, te krówki to rąbiesz jak leci, czy tylko te świeżutkie, ciągnące się?
                > No i stówkę dałeś na fajki? Mnie autentyczni pensjonariusze Tworek dawali równe
                > 4,50 na klubowe. W dzieciństwie gdy latem chodziliśmy kąpać się na Capri (staw
                > y tworkowskie) przechodziliśmy, bo bliżej było, przez teren szpitala i w tym cz
                > asie o tę przysługę byliśmy proszeni. Dodam, że nigdy żaden z nas ani grosza z
                > tej forsy nie sprzeniewierzył.

                Na wagonik dostal :)
                Historia z fajkami wpadla mi w ucho podczas pobytu w poblizu osrodka w Rybniku.
                • potwor_z_piccadilly Re: Sabatowa twórczość 20.11.16, 23:36
                  sabat3 napisał:

                  > Na wagonik dostal :)

                  U nas za stówkę wagonika nie kupisz. No, chyba, że od Ukraińca. Jeśli tak, to jeszcze reszta będzie.

                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 21.11.16, 08:40
                    potwor_z_piccadilly napisał:

                    > U nas za stówkę wagonika nie kupisz. No, chyba, że od Ukraińca. Jeśli tak, to j
                    > eszcze reszta będzie.

                    No ale to war... superbohater. Wiec moze on potrafi. W kazdym razie sanitariusz mu obiecał ;) Albo mu sie zdawalo? Mojej prababci, tej od czyszczenia klamek woda utleniona, tez wiecznie wszyscy byli dluzni jakas forse. Sam nie wiem czy to ona byla taka stuknieta, czy jej otoczenie takie cwane ;)
                    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 24.11.16, 16:06
                      sabat77.wordpress.com/2016/11/24/z-nazwa/
                      • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 24.11.16, 19:02
                        "zakonnicy rozpadu w chitynowych habitach" Sabat, to jest genialne :)
                      • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 24.11.16, 20:11
                        sabat3 napisał:

                        > sabat77.wordpress.com/2016/11/24/z-nazwa/

                        Dzieki Sabat.
                        Nie przestawaj.
                        • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 24.11.16, 21:12
                          proteinowy.na.chwile napisał(a):
                          > Dzieki Sabat.
                          > Nie przestawaj.

                          Mnie też się podoba. To taki Pieska pamięci rapsod żałobny.
                          PS. Ale zupelnie inaczej kojarzy mi się to proteinowe "nie przestawaj". Bo w ten sposób to Taka Jedna przywołuje mnie do porządku, gdy już jest blisko a ja na chwilę przerywam by nie dojść zanim ona nie dojdzie.
                          No i co z tego, że to wątek o twórczości Sabata a nie o seksie? Forum jest o seksie!.

                          • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 24.11.16, 21:27
                            gogol77 napisał:

                            > proteinowy.na.chwile napisał(a):
                            > > Dzieki Sabat.
                            > > Nie przestawaj.
                            >
                            > Mnie też się podoba. To taki Pieska pamięci rapsod żałobny.
                            > PS. Ale zupelnie inaczej kojarzy mi się to proteinowe "nie przestawaj". Bo w te
                            > n sposób to Taka Jedna przywołuje mnie do porządku, gdy już jest blisko a ja na
                            > chwilę przerywam by nie dojść zanim ona nie dojdzie.
                            > No i co z tego, że to wątek o twórczości Sabata a nie o seksie? Forum jest o se
                            > ksie!.

                            W takim razie tez nie przestawaj :)
                        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 00:25
                          proteinowy.na.chwile
                          > Dzieki Sabat.
                          > Nie przestawaj.

                          Nie przestane, cwiczenia maja sens, gdy sa wykonywane regularnie :)
                          • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 00:31
                            sabat3 napisał:

                            > proteinowy.na.chwile
                            > > Dzieki Sabat.
                            > > Nie przestawaj.
                            >
                            > Nie przestane, cwiczenia maja sens, gdy sa wykonywane regularnie :)

                            Ja w sensie, ze dobrze sie czyta. Pies przypomniał mi nasza stara suke sprzed 25 lat.
                          • zawle Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 08:47
                            Mnie się nie podobało Sabat. Muzyka taka sobie i do tego fałsze. Karkołomne porównania. Zdania musiałam czytać po kilka razy żeby wyłapać sens. A opowieść bardziej skojarzyła mi się z zamordowaną w lesie dziewczynką niż przyjacielem:)))
                            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 10:10
                              zawle napisała:

                              > Mnie się nie podobało Sabat. Muzyka taka sobie i do tego fałsze. Karkołomne por
                              > ównania. Zdania musiałam czytać po kilka razy żeby wyłapać sens. A opowieść bar
                              > dziej skojarzyła mi się z zamordowaną w lesie dziewczynką niż przyjacielem:)))

                              Zdaje sobie z tego sprawe. Ujme tak - to bylo bardziej prywatne. Gdybym mial sie rzeczywiscie zwrocic do mojego zdechlego psa, to zrobilbym to dokladnie tym sposobem. Karkolomnym w porownaniach, chaotycznym w stylu, przesterowanym w emocjach i pelnym jezykowych dysonansow. Bo taki mam jezyk wewnetrzny. Ja taki jestem :)
                              Sadze rowniez, ze jesli sie staram, potrafie formulowac mysli w inny sposob.

                              Moge z duza doza prawdopodobienstwa wskazac, ze to co napisalem nie podobaloby sie tez Rekreativie, Bcde, Andzi, Kutuzowowi, Yoricowi, Urqu, Tbis czy Kitty, gdyby zajmowali sobie glowe czytaniem tych bzdetow :)

                              Chodzi o sposob w jaki pracuje umysl. Stad pochodzi zamilowanie do danego typu estetyki w sztuce. Usoby uporzadkowane, harmonijne, o precyzyjnej, inzynierskiej osobowosci nie trawia czegos takiego, dla nich to belkot i grafomania. W pelni rozumiem. Ba, popieram :)
                            • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 10:43
                              zawle napisała:
                              > Zdania musiałam czytać po kilka razy żeby wyłapać sens.

                              Bo to jest trochę jak poezja, mimo, że proza. Trzeba sycić się słowem a nie sensem.
                              A wracając do "nie przestawaj". Moja to mówi to tak trochę prosząco.
                              Ale ten mój przyjaciel (ten co to ma wielkiego i baby na niego lecą), miał kiedyś taka menadżerkę dużego banku. I skarżył mi się kiedyś, że on musi działać w atmosferze zastraszenia, gróźb karalnych, zagrożeniu zdrowia i życia. Bo ona w określonej sytuacji wrzeszczy: nie przestawaj bo zamorduję!
                              Forsa daje władzę, ale żeby takie mordercze instynkty. Ale może nie wszystkie bankierki są takie?
                              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 10:47
                                gogol77 napisał:
                                > Forsa daje władzę, ale żeby takie mordercze instynkty. Ale może nie wszystkie b
                                > ankierki są takie?

                                Tylko menedzerki ;)
                            • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 11:53
                              Nadal, nadal, Sabat lepiej pisze na forum niż w tych opowiadaniach. Lepszy język, uwodzący niewysilonym pomyślunkiem na wysokim poziomie, o dziwo o lepszej składni nawet.
                              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 12:17
                                dongonczarko napisał(a):

                                > Nadal, nadal, Sabat lepiej pisze na forum niż w tych opowiadaniach. Lepszy języ
                                > k, uwodzący niewysilonym pomyślunkiem na wysokim poziomie, o dziwo o lepszej sk
                                > ładni nawet.

                                "Lepiej" w tym wypadku nie oznacza "dobrze".
                                Nie wiem czy lepiej, ale jest to możliwe, biorąc pod uwagę, że postów trzasnąłem z 10 tysięcy, a opowiadań tysiąc razy mniej :D
                                • zawle Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 12:19
                                  tu chodzi o zrozumienie że w wersji podstawowej jesteś najlepszy:))
                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 12:38
                                    Nawet proponowałem formułę wywiadu-rzeki, najlepiej z Kitty, która pyta lepiej niż Pochanke i Olejnik razem wzięte. Tematyka ogólna jak na forum seksu i ta sama swoboda stylistyczna. Ewentualnie formuła dwie na jednego, Kitty i Zawle z jej głębią humanistyczną. "W wypowiedzi na forum 14 stycznia 2015r. stwierdziłeś, że...". "Czy coś się zmieniło u Ciebie, seksualnie, po uczestnictwie..."

                                    Książka - uczestników! - o forum seksu mogłaby podbić rynek, nie wiem tylko czy Ag nie ma jakichś praw do contentu tutaj, ale można się dogadać.
                                    • zawle Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 12:41
                                      hehe...wyszłaby z tego niezła biba:))
                                      • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 12:51
                                        Taki tytuł, podtytuły, na rybkę, tej książki, żeby się sprzedawała:

                                        Odyseja internetowa.
                                        Żal, rozkosz, rezygnacja i rewitalizacja na forum (braku) seksu.
                                        Jak różni są ludzie, zwłaszcza baby.
                                        • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 13:01
                                          Chodziłoby o omówienie doświadczeń całego forum, oczywiście
                                          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 13:44
                                            Nie chcę Cię przerażać Loppe, ale nasze doświadczenia są ogólnodostępne.
                                            wystarczy wbić: forum.gazeta.pl
                                            • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 13:57
                                              Życie jest ogólnie dostępne, seks, Polska jest ogólnie dostępna, a jednak wciąż pojawiają się książki o życiu, Polsce. Ludzie bardzo chętnie czytają czyjeś przemyślenia o czymś co znają. A więc synteza dorobku poznawczego forum jakiej tylko bywalcy, i to utalentowani, mogą dokonać. Prof. Starowicz albo Prof. Wojciszke nie przeczytał nawet 1/50 tego co tu my przeczytaliśmy, po prostu budżet czasu nie pozwala, tak powstają wielkie okazje, cudowne nisze dla przedsiębiorczych
                                              • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 14:02
                                                Innymi słowy - chodzi o refleksję wysokiej próby

                                                Ludzie chętnie czytają refleksje innych o tym co ich dotyczy
                                                • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 14:25
                                                  dongonczarko napisał(a):
                                                  > Ludzie chętnie czytają refleksje innych o tym co ich dotyczy

                                                  Wydaje mi się, że ludzie w ogóle niechętnie czytają, a jeśli już to poradniki, albumy, opracowania itd. W erze preinformatycznej panowała moda na fantastykę, która zaspokajała wybujałe emocje młodzieży. Dzisiaj nawet to jest już powoli marginesem, tę potrzebę zaspokoiły gry komputerowe i filmy.
                                                  Co do refleksji - to chyba najchętniej czytane są refleksje, z którymi ogół czytelników się zgadza.

                                                  Wiesz jaką mam refleksję? Że człowiek jako gatunek jest na najniższym szczeblu świadomości dostępnym powyżej tego by uświadamiać sobie w ogóle swoje istnienie. Że jesteśmy prymitywni, bezrefleksyjni, większość nie zadaje sobie pytań po co to wszystko, tylko napierdala do przodu jak koń z klapkami na oczach od urodzenia aż do śmierci.
                                                  Że nasze elity to banda zakłamanych skurwysynów rzeźbiących w gównie. Że nasza cywilizacja jest oparta na kłamstwie, pysze i fanfaronadzie. Że pod skorupą powlekającą rzeczywistość, toczy się epicka walka gmatwaniny czerwi, pożerających zgniliznę tego świata.

                                                  Chciałbyś czytać takie refleksje?
                                                  Czy może wolisz takie rozważania, z małym paluszkiem odstającym pretensjonalnie od porcelanowej filiżanki. "Ą" i "ę" z rautu dla twórców wiekopomnych?
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 14:37
                                                    Materiał na książkę:
                                                    Znany pisarz, Igrek przeżywa kryzys twórczy. Dostał zlecenie, skasował zadatek, ale - jak nigdy - nie potrafi przebić się przez pierwsze strony.
                                                    Z dawnych czasów zna Iksa, któremu się nie udało na rynku wydawniczym. Krytycy wyszydzali jego książki, wydawnictwa się odwróciły od niego, ludzie nie czytali, stał się wrakiem człowieka, zaczął ostro pić.
                                                    Nasz bohater rozmawia z nim o swoich problemach, Iks nieoczekiwanie decyduje się mu pomóc. Iks wykonuje większość pracy jako ghost writer, Igrek właściwie firmuje przedsięwzięcie swoim nazwiskiem.
                                                    Książka wychodzi, szybko staje się bestsellerem. Krytycy się onanizują z zachwytu - Najlepsza książka, jaką Igrek do tej pory napisał.
                                                    :))
                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 14:48
                                                    Znaczy mnie na przykład zupełnie nie interesuje napisanie książki, ponieważ jestem niestety biernym konsumentem książek i właściwie sztuki, znaczy czerpię zadowolenie z czytania, słuchania muzyki i nie mam energii takiej żeby napisać kilkaset stron. Poza tym jestem introwertykiem ceniącym sobie prywatność i zadowolenie. Przede wszystkim moja energia - ja nie wiem czy ja się wydaję człowiekiem o dużej energii bo to jest skomplikowane i dla mnie - jest jakaś silna ale nieduża.
                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 14:49
                                                    Piszę wiersze
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 20:07
                                                    Ale to już było ;) Mnie się skojarzyło prawie od razu z tym:
                                                    www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=http://culture.pl/pl/dzielo/janusz-anderman-caly-czas&ved=0ahUKEwjQtMOOvMTQAhVGlCwKHWlYAdEQFghBMAk&usg=AFQjCNF7kBgwiWF7DFrPY1TTIZmJ4AP9KQ&sig2=wYMLpXe8kXJd8NUwGl9Vog
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 20:29
                                                    Dzięki Bogu, że mnie oświeciłaś. Mało brakowało, a byłby plagiat ;D
                                                    Na rozluźnienie po psie:
                                                    sabat77.wordpress.com/2016/11/25/niespodziewani-goscie/
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 22:00
                                                    sabat 3napisal
                                                    >Na rozluźnienie po psie:<

                                                    Ale oda do psa przywołała wspomnienia. W wieku nastoletnim mieliśmy pieska Toffika - taki mały,brązowy z zakręconym ogonkiem, żywe srebro,hasające sobie swobodnie po podwórku. Pewnej nocy obudziło mnie kwilenie, niegłośne, nie zawodzące, ale jednak jakieś dziwne, z którym dotąd się nie spotkałam. Zamiast wstać, obudzić domowników i powiedzieć im że coś jest nie tak, nic nie zrobiłam,choć już nie bylam w stanie usnąć.Rano okazało się, że Toffik nie żyje, leżąc w rowie zagryziony przez inne psy. Rodzice mnie pytali, czemu ich nie obudziłam,a ja nie bylam w stanie odpowiedzieć,mimo że cały czas słyszałam to nieme wołanie o pomoc. A najlepsze jest to, że zaraz na drugi dzień musiałam iść pomagać sąsiadom w wykopkach ziemniaków i wszyscy mnie pytali, czemu płaczę. Dlatego mnie się Sabat podobało i to bardzo.
                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 23:06
                                                    Mocna pointa jest charakterystyczną cechą Twojego pisania. Pomysł fabularny. Potem opowiadania jakby spieszą do swojej puenty. A jakby tak kilka razy bez mocnej pointy dla odmiany - kobieta i mężczyzna spędzają czas, a autor odsłania bogactwo ich wewnętrznych przeżyć choć nic niezwykłego się nie dzieje w warstwie fabularnej i opowiadanie nie kończy się mocną pointą. Za to sam proces, mimo braku fabularnego pomysłu, jest dopieszczony literacko.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 07:53
                                                    dongonczarko napisał(a):

                                                    > Mocna pointa jest charakterystyczną cechą Twojego pisania. Pomysł fabularny. Po
                                                    > tem opowiadania jakby spieszą do swojej puenty. A jakby tak kilka razy bez mocn
                                                    > ej pointy dla odmiany - kobieta i mężczyzna spędzają czas, a autor odsłania bog
                                                    > actwo ich wewnętrznych przeżyć choć nic niezwykłego się nie dzieje w warstwie f
                                                    > abularnej i opowiadanie nie kończy się mocną pointą. Za to sam proces, mimo bra
                                                    > ku fabularnego pomysłu, jest dopieszczony literacko.

                                                    Mysle, ze to by wymagalo ponadprzecietnych umiejetnosci literackich. Trzeba by podtrzymywac zainteresowanie czytelnika samym bogactwem jezyka i sztuczkami technicznymi, a takimi na obecny moment nie rozporzadzam. Chyba najpierw trzeba przejsc przez etap ksiazek "poczytaj mi mamo" zanim siegnie sie po powazniejsze lektury.
                                                    Ostatnio kolega powiedzial mi, ze on czyta tylko te ksiazki, ktore caly czas trzymaja go w napieciu pod katem fabularnym. Warstwa jezykowa go az tak bardzo nie interesuje. Chwala mu za to, ze w ogole czyta.
                                                    Niemniej - po lekturze podrecznikow pisania dochodze do wniosku, ze to dosc powszechny casus.
                                                    Lektura budzaca zainteresowanie przecietnego czytelnika ma byc napisana przejrzyscie, historia powinna jak najszybciej zbudowac napiecie, konflikt, ktory bedzie stanowil dla czytajacego zagadke. Czytelnik powinien zastanawiac sie co bedzie dalej i chcec ta zagadke rozwiazac. Tylko to skloni go do przerzucenia kolejnej kartki. Atmosfera zaskoczenia, niepewnosci, tajemnicy.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 09:13
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Ostatnio kolega powiedzial mi, ze on czyta tylko te ksiazki, ktore caly czas trzymaja go w napieciu pod katem fabularnym. Warstwa jezykowa go az tak bardzo nie interesuje. Chwala mu za to, ze w ogole czyta.
                                                    > Niemniej - po lekturze podrecznikow pisania dochodze do wniosku, ze to dosc powszechny casus.
                                                    > Lektura budzaca zainteresowanie przecietnego czytelnika ma byc napisana przejrzyscie, historia powinna jak najszybciej zbudowac napiecie, konflikt, ktory bedzie stanowil dla czytajacego zagadke. Czytelnik powinien zastanawiac sie co bedzie dalej i chcec ta zagadke rozwiazac. Tylko to skloni go do przerzucenia kolejnej kartki. Atmosfera zaskoczenia, niepewnosci, tajemnicy.
                                                    ---------------------------
                                                    To jest standard, sama lektura ma być przyjemnością, a jeśli do tego jest intelektualną przygodą - tym lepiej. Tak jest wszędzie. W filmie Hollywood wprowadził standard szybkiej akcji, a w piłce nożnej, tenisie, siatkówce obecne tempo sprawiło, że sport jest zupełnie inny niż 30 lat temu.
                                                    Największa przyjemnością było dla mnie określenie: ,,Twoja książka czyta sie sama".
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 10:02
                                                    Tylko wcale nie jest latwe uczynic ja przyjemna. Co do refleksji - rzadko ktory pisarz ma przemyslenia na poziomie Kolakowskiego, by sie nimi radosnie dzielic. Zdarza sie stanowczo zbyt czesto, ze autor probuje bawiac uczyc, a tymczasem uczac co najwyzej bawi ;)
                                                    Nadete purchawki maja tendencje do pekania, a pozostaje po nich tylko smierdzace powietrze i flaczek ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 10:39
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Tylko wcale nie jest latwe uczynic ja przyjemna.
                                                    ---------------------------------------
                                                    A jednak.Zobacz ostatni film ,,Sprzymierzeńcy". Jeszcze nie widziałem, ale zaczyna się od zatrudnienia Pitta i Marion, potem wartka akcja, co przyciąga 99% widzów, a jak jeszcze z tyłu sa jeszcze przemyślenia i przekazy - tym lepiej.
                                                    To standard. Jak akcja jest wolna - widz zmienia kanał, albo przestaje czytać.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 10:58
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > A jednak.Zobacz ostatni film ,,Sprzymierzeńcy". Jeszcze nie widziałem, ale zacz
                                                    > yna się od zatrudnienia Pitta i Marion, potem wartka akcja, co przyciąga 99% wi
                                                    > dzów,

                                                    Ja tez nie widzialem, wolalbym sie nie wypowiadac.

                                                    > a jak jeszcze z tyłu sa jeszcze przemyślenia i przekazy - tym lepiej.

                                                    Wole emocje i obserwacje. Te nie budza zastrzezen. Ostrzegawczy dzwonek zapala mi sie, kiedy autor probuje odgrywac wszechwiedzacego mentora.

                                                    > To standard. Jak akcja jest wolna - widz zmienia kanał, albo przestaje czytać.

                                                    Zasada jest podobna jak w konstrukcji jedzenia z McDonalds. Ulatwiac a nie utrudniac konsumpcje.
                                                    Ma byc miekkie i latwe do polkniecia.
                                                    I - tak jak mowie - to nie jest latwe. Widz jest bombardowany atrakcyjnymi bodzcami, co zatem sprawi by zaczal wertowac Twoja ksiazke? Wazna jest okladka, nazwisko na niej, pierwsze strony tez sa decydujace. Najlepiej jak akcja zaczyna sie od trzesienia ziemi a potem napiecie rosnie (dzieki, Alfred ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 11:07
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Wole emocje i obserwacje. Te nie budza zastrzezen. Ostrzegawczy dzwonek zapala mi sie, kiedy autor probuje odgrywac wszechwiedzacego mentora.
                                                    -----------------
                                                    To jest trudne do zaakceptowania. Niemniej jednak sama akcja i konstrukcja postaci powinna naprowadzić czytelnika / widza do określonych wniosków, jeśli takie jest zamierzenie autora.
                                                  • marek.zak1 :) 26.11.16, 11:12
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    sama akcja i konstrukcja postaci powinna naprowadzić czytelnika / widza do określonych wniosków, jeśli takie jest zamierzenie autora.
                                                    ------------------------

                                                    Jestem Sowa mili moi,
                                                    Tu na Marka zawsze czekam.
                                                    Każdy złodziej się mnie boi,
                                                    A gdy widzi - to ucieka.

                                                    Stoję w oknie, obserwuję
                                                    Czy nie wchodzi do ogrodu.
                                                    Wtedy szybko reaguję,
                                                    I go gryzę bez powodu.

                                                    Jestem czujna i skupiona.
                                                    Nikt nie wejdzie, gdy pilnuję.
                                                    Złodziej myśli: ,,jest tam ona”,
                                                    I z rabunku rezygnuje.

                                                    Gdy się jednak zdecyduje,
                                                    Na rabunek lub włamanie.
                                                    Sowa gryzie, masakruję,
                                                    Tak, że więcej już nie wstanie.

                                                    Już tętnica rozszarpana,
                                                    Krew dokoła się rozlewa.
                                                    Twarz to jedna wielka rana,
                                                    Lepiej jednak było zwiewać.

                                                    Trudna misja wykonana,
                                                    Intruz jedzie do kostnicy.
                                                    Teraz do samego rana
                                                    Śpią bezpiecznie domownicy.

                                                    Groźna Sowa w oknie stoi,
                                                    I ulicę obserwuje.
                                                    Złodziej widzi i się boi,
                                                    I z włamania rezygnuje.
                                                  • sabat3 Re: :) 26.11.16, 11:24
                                                    Interesujace Marku. Mysle ze Twoj talent poetycki zdecydowanie sie marnuje na naszym forum. Zamiast rzucac swe poezje przed wieprze (czyli nas), moglbys uderzyc do paru redakcji. Moze zechca to gdzies wydrukowac? Bo ja wiem - na przyklad w takiej Polityce?
                                                  • marek.zak1 Re: :) 26.11.16, 12:15
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Interesujace Marku. Mysle ze Twoj talent poetycki zdecydowanie sie marnuje na naszym forum. Zamiast rzucac swe poezje przed wieprze (czyli nas), moglbys uderzyc do paru redakcji. Moze zechca to gdzies wydrukowac? Bo ja wiem - na przyklad w takiej Polityce?
                                                    -------------------------
                                                    Niedługo wyjdzie tomik pt: Polityka i Seks (PiS). Dzięki za inspirację. Wyslę do Polityki moje: Polonus Emeritus i Polonus Socialus :).
                                                  • bgz0702 Re: :) 26.11.16, 12:22
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > > Interesujace Marku. Mysle ze Twoj talent poetycki zdecydowanie sie marnuj
                                                    > e na naszym forum. Zamiast rzucac swe poezje przed wieprze (czyli nas), moglbys
                                                    > uderzyc do paru redakcji. Moze zechca to gdzies wydrukowac? Bo ja wiem - na pr
                                                    > zyklad w takiej Polityce?
                                                    > -------------------------
                                                    > Niedługo wyjdzie tomik pt: Polityka i Seks (PiS). Dzięki za inspirację. Wyslę
                                                    > do Polityki moje: Polonus Emeritus i Polonus Socialus :).

                                                    bardzo na czasie;) odpowiednio podane i wysłane do odpowiednich mediów może się dobrze sprzedać marek, może nawet zostaniesz inspiracją KODu;)
                                                  • marek.zak1 Re: :) 26.11.16, 14:51
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > bardzo na czasie;) odpowiednio podane i wysłane do odpowiednich mediów może się dobrze sprzedać marek, może nawet zostaniesz inspiracją KODu;).
                                                    To programowy utwór:

                                                    Nasze państwo

                                                    Nasz jest prezydent,
                                                    Mamy premiera,
                                                    I prowadzimy
                                                    Już dwa do zera.

                                                    Mamy Trybunał
                                                    Przejęty nocą.
                                                    Jeszcze nikt nie wie
                                                    Na co i po co.

                                                    Czy warto w sądy
                                                    Teraz się bawić?
                                                    Lepiej wybranych
                                                    Wszak ułaskawić.

                                                    I telewizję
                                                    Szybko przejmiemy.
                                                    Wszystko legalnie
                                                    Bez żadnej ściemy.

                                                    Bo dobrze wiemy,
                                                    Że lud jest głupi.
                                                    Prawdę z ekranu
                                                    Od razu kupi.

                                                    Tuska oddamy
                                                    Do Trybunału.
                                                    Niech się tłumaczy,
                                                    Jak to się stało,


                                                    Że Polska dzisiaj
                                                    To już ruina.
                                                    Bo dobrze wiedzieć
                                                    Czyja to wina.

                                                    Nowy minister
                                                    Armię szykuje.
                                                    I Tupolewa
                                                    Odbić planuje.

                                                    Cała elita
                                                    Powtarza z bólem.
                                                    Szkoda, ze prezes
                                                    Nie został królem.

                                                    I najważniejsze,
                                                    Smoleńsk pomścimy.
                                                    Nie odpuścimy
                                                    Tuskowej winy.

                                                    Polska szczęśliwa,
                                                    Polska bogata.
                                                    No. Zobaczymy
                                                    Za cztery lata.



                                                  • bgz0702 Re: :) 26.11.16, 16:05
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Nasze państwo
                                                    >
                                                    > Nasz jest prezydent,
                                                    > Mamy premiera,
                                                    > I prowadzimy
                                                    > Już dwa do zera.

                                                    dobre

                                                    > I telewizję
                                                    > Szybko przejmiemy.
                                                    > Wszystko legalnie
                                                    > Bez żadnej ściemy.

                                                    tu bym zmienila czas zdecydowanie na przeszły

                                                    > Bo dobrze wiemy,
                                                    > Że lud jest głupi.
                                                    > Prawdę z ekranu
                                                    > Od razu kupi.

                                                    "głupi lud" mi się nie podoba, szanuj obywatela!;) ludzie nie głupi ale ufni nowym porządkom;) niby taki głupi a jak cię zaskoczył- w ilości siła;)

                                                    > Tuska oddamy
                                                    > Do Trybunału.
                                                    > Niech się tłumaczy,
                                                    > Jak to się stało,

                                                    słyszałam ostanio ze petru obiecał trybunał beacie i chyba andrzejowi też o ile się nie mylę, dom wariatów;)

                                                    > Cała elita
                                                    > Powtarza z bólem.
                                                    > Szkoda, ze prezes
                                                    > Nie został królem.

                                                    w to wierze, trafne

                                                    > Polska szczęśliwa,
                                                    > Polska bogata.
                                                    > No. Zobaczymy
                                                    > Za cztery lata.
                                                    >
                                                    zobaczymy marek, ciekawa jestem, bardzo. KOD mnie rozbawia do łez momentami, zmanierowani kolesie obrońcy demokracji, którzy się nie godzą z wyborem większości elektoratu;) demokracja to demokracja, a nie dom wariatów, dom obrońców demokracji;)) intelektualiści, nawiedzeni działacze z artystami na czele w tym Janda...;)) jak straszna porazka... - bez dotacji? dla sztuki pani Jandy...? nie mogę słuchac takich argumentów, jak tego słucham to mi się chce z pisem zadawać;))
                                                  • marek.zak1 Re: :) 26.11.16, 16:17
                                                    To było napisane prawie rok temu, więc pewne rzeczy się zmieniły. czas przeszły jest widziane dzisiaj. ,,głupi, czy ciemny lud to kupi" to znane określenie obecnego prezesa TVP - Kurskiego.
                                                    Co do KOD-u tez mam swoje wątpliwości. Szczególnie drażni mnie jednak PO, która nie postarała zrobić rachunku sumienia i nie powiedziała, dlaczego przegrała wybory.
                                                  • bgz0702 Re: :) 26.11.16, 16:27
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > To było napisane prawie rok temu, więc pewne rzeczy się zmieniły. czas przeszły
                                                    > jest widziane dzisiaj. ,,głupi, czy ciemny lud to kupi" to znane określenie ob
                                                    > ecnego prezesa TVP - Kurskiego.
                                                    > Co do KOD-u tez mam swoje wątpliwości. Szczególnie drażni mnie jednak PO, która
                                                    > nie postarała zrobić rachunku sumienia i nie powiedziała, dlaczego przegrała
                                                    > wybory.

                                                    Po wyemigrowało na ukrainę, schetyna i jego uśmiech nie bardzo wiedzą co ze soba zrobic;) nie ma Po, jest po PO;) patrze teraz na petru i widze podobny schemat działania, a te jego panny to prawie jak działaczki pisu;) zawzięte, nieprzejednane, grozba w oczach i burzenie krwi ale innej integracji działąn nie widze poza ta na korzyść partii. Ciekawa jestem co ludzie zrobia i za czym większość się opowie
                                                  • gogol77 Re: :) 27.11.16, 18:50
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > "głupi lud" mi się nie podoba, szanuj obywatela!;) ludzie nie głupi ale ufni nowym porządkom;) niby taki głupi a jak cię zaskoczył- w ilości siła;)
                                                    >....obrońcy demokracji, którzy się nie godzą z wyborem większości elektoratu;) demokracja to demokracja....

                                                    No pięknie! A Trump demokratycznie wybrany też Ci się podoba?
                                                    A demokratyczny wybór takiego jednego z wąsikiem osiemdziesiąt kilka lat temu też????
                                                    Demokratyczne strzelanie sobie w stopę przez całe narody nie jest niczym nowym!!!
                                                    Nieszczęście polega na tym, że ciemnego ludu bywa czasem więcej niż tego oświeconego.
                                                    ... Do znachora muszą iść wtedy wszyscy, także ci, którzy wierzą tylko lekarzowi z dyplomem i znają skutki wizyty u znachora. Taki urok demokracji (copyright by Tomasz Lis. Wiem wiem, on jest na żołdzie...)

                                                  • bgz0702 Re: :) 28.11.16, 01:27
                                                    gogol77 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > "głupi lud" mi się nie podoba, szanuj obywatela!;) ludzie nie głupi ale u
                                                    > fni nowym porządkom;) niby taki głupi a jak cię zaskoczył- w ilości siła;)
                                                    > >....obrońcy demokracji, którzy się nie godzą z wyborem większości elektora
                                                    > tu;) demokracja to demokracja....
                                                    >
                                                    > No pięknie! A Trump demokratycznie wybrany też Ci się podoba?

                                                    dopiero teraz to zauważyłam... trump mi się właśnie dzisiaj spodobał, jego wypowiedź po śmierci castro, bez "wielkich ludzi" spodobała mi się- co prawda jednorazowo, ale nie wykluczam że może mnie ucieszyć jeszcze kiedyś, chociaż boje się go - jego poglądów. Nie ogarniam nagłych zmian frontu, relacji- boję się ich, lubię spokój, pokój, gołębia i przyjaźń;) Czuje niepokój, ale to jest związane z całokształtem, z tym co się dzieje u nas, teraz doszło u nich- USA (choć jeszcze się nic nie wydarzyło) i w Europie. Ale mnie martwi już sama tv polska: sposób przekazywania/relacjonowania info przez dziennikarzy, ich wyraz twarzy, ton głosu, melodyka przekazu, pomijając całą tendencyjność, mam wrazenie ze ma charakter propagandy choć nie jestem negatywnie nastawiona do premier ani prezydenta ale już do części pisu tak. A z drugiej strony wkurwia mnie, już wkurwia pierdolenie nawiedzonych intelektualistów na pół gwizdka, to jest taka nowomoda, pierdolenie "ruchu oporu" jako forma prezentacji wolnomyślicielstwa. A tak naprawdę jak pytasz o konkret, to nikt nie wie o co mu chodzi bo tylko słyszał, że: jakiś tam kościół (tak jakby wcześniej kościół nie miał nic do powiedzenia, a opozycja nie zasiadała w jego ławkach)... jakieś tam pieniądze których nie mamy a rozdajemy (a wszyscy biorą, nawet ci którzy buczą;))... i najlepsze (w sumie mam dwie rewelacje ale jedna lokalna): od czasu jak pis przejął wladzę to nawet konie padają w janowie podlaskim, skandal na cały świat, dziady z pisu, w miesiąc położyły stadninę, pewnie sama premier je ubiła;))) inteligenci mają kilka skryptów;) jeden z nich to koń czystej krwi, piękno, klasyka, gracja, rasa- czytaj: inteligent ma bliski związek z arystokracją, ale kto by się tym chwalił;)

                                                    > A demokratyczny wybór takiego jednego z wąsikiem osiemdziesiąt kilka lat temu t
                                                    > eż????
                                                    > Demokratyczne strzelanie sobie w stopę przez całe narody nie jest niczym nowym!
                                                    > !!

                                                    ty mi tu nie wyskakuj z żadnym Hitlerem;) taka Merkel wybrana w demokratycznych wyborach? W demokratycznych. Lewicowa? Lewicowa. A co zafundowała rodakom i części Europy?;) Strzał w stopę? lewicowi też po stopach strzelają?;)) strzelają;)
                                                    a więc całe narody mogą sobie strzelić w stopę i to jest wina demokracji właśnie;) tak? co proponujesz?

                                                    > Nieszczęście polega na tym, że ciemnego ludu bywa czasem więcej niż tego oświec
                                                    > onego.
                                                    > ... Do znachora muszą iść wtedy wszyscy, także ci, którzy wierzą tylko lekarzow
                                                    > i z dyplomem i znają skutki wizyty u znachora. Taki urok demokracji (copyright
                                                    > by Tomasz Lis. Wiem wiem, on jest na żołdzie...)

                                                    "dyktatura większości", przed tym ma ponoć bronić konstytucja, ale jaki masz konkretnie przykład na myśli? aborcja? pytam bo nie wiem, nie jestem az tak na bieżąco
                                                  • stokrotka_a Re: :) 05.12.16, 17:06
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > "dyktatura większości", przed tym ma ponoć bronić konstytucja, ale jaki masz ko
                                                    > nkretnie przykład na myśli? aborcja? pytam bo nie wiem, nie jestem az tak na bi
                                                    > eżąco

                                                    Kostytucja sama w sobie przed niczym nie broni, jeśli władza wyłamuje się otwarcie z umowy jej przestrzegania. Samo prawo nie tworzy państwa prawa - do tego potrzebne są odpowiednie instytucje i ludzie to prawo egzekwujący. Gdy partia rządząca z prezydentem na czele otwarcie łamie konstytucję, to jest po prostu równoznaczne z rozbieraniem fundamentów demokratycznego państwa. Konsekwencje bedą poważniejsze, niż się większości wyborców wydaje. Konsekwencje te w końcu dotkną też tych, którzy popierają bezprawie lub biernie się mu przyglądają.
                                                  • urquhart co autor (Konstytucji) miał na myśli ??? 05.12.16, 18:02
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > Kostytucja sama w sobie przed niczym nie broni, jeśli władza wyłamuje się otwar
                                                    > cie z umowy jej przestrzegania. Samo prawo nie tworzy państwa prawa - do tego p
                                                    > otrzebne są odpowiednie instytucje i ludzie to prawo egzekwujący. Gdy partia rz
                                                    > ądząca z prezydentem na czele otwarcie łamie konstytucję...

                                                    No ale wracając do źródeł jak zawsze co myśli o tym sam AUTOR KONSTYTUCJI a nie lewackie elity ?
                                                    Ano uważa że konstytucje i prawo łamie, zawłaszcza i uzuruje sobie władzę prezes TK.
                                                    youtu.be/EYDbUf5gQms?list=FL0DvaG497pgwvFLADuJthGA&t=285
                                                  • stokrotka_a Re: co autor (Konstytucji) miał na myśli ??? 05.12.16, 22:09
                                                    urquhart napisał:

                                                    > No ale wracając do źródeł jak zawsze co myśli o tym sam AUTOR KONSTYTUCJI a nie
                                                    > lewackie elity ?
                                                    > Ano uważa że konstytucje i prawo łamie, zawłaszcza i uzuruje sobie władzę prezes TK.

                                                    Po pierwsze, to co najwyżej współautor. Po drugie, prawnicy z Komisji Weneckiej to nie lewacy. Po trzecie, średnio inteligentna małpa zdaję sobie sprawę, że prezydent złamał Konstytucję odmawiając zaprzysiężenia legalnie wybranych sędziów. Po czwarte, prezydent złamał konstytucję ulaskawiajac podsądnych zanim zostali orawomicnie skazani. Po piąte, przypinanie lewackich łatek ludziom o innych poglądach to prostacka erystyka. Po piąte, wystarczy przeczytać Konstytucję że zrozumieniem, bez wykładni lewaków ani prawaków, oraz orzeanalizować ją w odniesieniu do działań rządu, prezydenta i sejmu, żeby zrozumieć, że mamy do czynienia z cynizmem i brutalnym demontażem podstaw prawnych RP. A smaczku całej historii dodaje fakt, że sejmowej twarzą łamania prawa i Konstytucji RP jest komunistyczny prokurator. Chichot historii i leżących w grobach bolszewików niesie się daleko...
                                                  • urquhart Re: co autor (Konstytucji) miał na myśli ??? 05.12.16, 22:39
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > to nie lewacy. Po trzecie, średnio inteligentna małpa zdaję sobie sprawę, że p
                                                    > rezydent złamał Konstytucję odmawiając zaprzysiężenia legalnie wybranych sędzió
                                                    > w.

                                                    To twoje zdanie czy może przytoczona naiwna narracja różnych organizacji próbujących legitymować swój autorytet tym że mają w nazwie "Obywatelski" czy "Demokracji" a których łączy jedno źródło sponsorowania.
                                                    Ja tam jak mam wątpliwości to wolę posłuchać tego współautora konstytucji który utrzymuje że taka byłą intencja autorów jasno opisana żeby dać prezydentowi RP ostateczną decyzję Strażnika Konstytucji a on z tego prawa skorzystał. Tymczasem prezes TK uzurpuje sobie prawa decydowania kto jest legalnym sędzią a kto nie a ewidentnie tych praw nie ma. Pomijając że całkowicie się skompromitował stronniczością i mataczeniem jako sędzia a robią z niego męża opatrznościowego co jest żałosne.

                                                    > zrozumieniem, bez wykładni lewaków ani prawaków, oraz orzeanalizować ją w odnie
                                                    > sieniu do działań rządu, prezydenta i sejmu, żeby zrozumieć, że mamy do czynien
                                                    > ia z cynizmem i brutalnym demontażem podstaw prawnych RP

                                                    Jak już to demontażem niechlubnego agenturanego spadku elit PRL i układu strzegącego umowy "grubej kreski", którą raz Donaldowi, Pawlakowi z Wałęsą udało się heroicznie obronić obalając rząd Olszewskiego. W tym sensie to masz rację.
                                                  • stokrotka_a Re: co autor (Konstytucji) miał na myśli ??? 05.12.16, 23:15
                                                    urquhart napisał:

                                                    > To twoje zdanie czy może przytoczona naiwna narracja różnych organizacji próbuj
                                                    > ących legitymować swój autorytet tym że mają w nazwie "Obywatelski" czy "Demokr
                                                    > acji" a których łączy jedno źródło sponsorowania.

                                                    To nie tylko moje zdanie - to też zdanie niezależnych ekspertów z Komisji Weneckiej. Widzę jednak, że ty jesteś zwolennikiem putinowskiej metody oczerniania przeciwników za pomocą podłych insynuacji.

                                                    > Ja tam jak mam wątpliwości to wolę posłuchać tego współautora konstytucji który
                                                    > utrzymuje że taka byłą intencja autorów jasno opisana żeby dać prezydentowi RP
                                                    > ostateczną decyzję Strażnika Konstytucji a on z tego prawa skorzystał.

                                                    Każdy może utrzymywać, co mu się podoba. Intencje, które nie są zapisane w Konstytucji nie liczą się. I wyjaśnij mi, mój drogi, którzy to konkretnie autorzy mieli takie intencje, źródło potwierdzające te intencje i artykuły Konstytucji, które te intencje jednoznacznie odzwierciedlają. To oczywiste kłamstwo, bo istotą demokratycznego państwa jest trójpodział władzy i wzajemne kontrolowanie się. Gdy jedna osoba stoi ponad wszystkimi legalnymi instytucjami, to nie ma równowagi, tylko jest uzurpowanie.

                                                    Tymczas
                                                    > em prezes TK uzurpuje sobie prawa decydowania kto jest legalnym sędzią a kto ni
                                                    > e a ewidentnie tych praw nie ma.

                                                    Sejm nie ma prawa stwierdzać nieważnosci wyborów poprzedniego sejmu. Prezydent tym bardziej.

                                                    Pomijając że całkowicie się skompromitował str
                                                    > onniczością i mataczeniem jako sędzia a robią z niego męża opatrznościowego co
                                                    > jest żałosne.

                                                    To rzekome mataczenie to wytwór skutecznej pisowskiej propagandy.

                                                    > Jak już to demontażem niechlubnego agenturanego spadku elit PRL i układu strzeg
                                                    > ącego umowy "grubej kreski", którą raz Donaldowi, Pawlakowi z Wałęsą udało się
                                                    > heroicznie obronić obalając rząd Olszewskiego. W tym sensie to masz rację.

                                                    Bzdura. To już prędzej można uznać łamiących Konstytucję 1. Prezesa RP, PADa ministra ON i komunistycznego prokuratora za agentów Rosji. To oni działają na korzyść Putina. A Stalin pęka że śmiechu w grobie. :-)
                                                  • stokrotka_a Re: co autor (Konstytucji) miał na myśli ??? 06.12.16, 14:11
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Ja tam jak mam wątpliwości to wolę posłuchać tego współautora konstytucji który
                                                    > utrzymuje że taka byłą intencja autorów jasno opisana żeby dać prezydentowi RP
                                                    > ostateczną decyzję Strażnika Konstytucji a on z tego prawa skorzystał.

                                                    Przecież w sprawach ewidentnego naruszenia Konstytucji przez prezydenta nie ma wątpliwości. To są sprawy jednoznaczne. Rola prezydenta jako strażnika konstytucji jest zapisana w art. 122 Konstytucji RP. To są konkretne zapisy, które dają prezydentowi prawo do zwrócenia ustawy do Sejmu przed jej podpisaniem oraz do skierowania każdej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. W Konstytucji nie ma żadnego zapisu dającego prezydentowi prawo uzurpowania sobie roli sądu powszechnego czy sądu konstytucyjnego. Karygodne działania prezydenta nie mogą być usprawiedliwiane jakąś domniemaną intencją autorów Konstytucji, która nie ma wyraźnego odzwierciedlenia w jej zapisach. Intencje nie były przedmiotem referendum konstytucyjnego - to konkretny tekst Konstytucji był jego przedmiotem.
                                                  • urquhart Re: co autor (Konstytucji) miał na myśli ??? 17.12.16, 09:28
                                                    stokrotka_a napisała
                                                    To są sprawy jednoznaczne. Rola prezydenta jako strażnika konstytu
                                                    > cji jest zapisana w art. 122 Konstytucji RP. To są konkretne zapisy, które dają
                                                    > prezydentowi prawo do zwrócenia ustawy do Sejmu przed jej podpisaniem oraz do
                                                    > skierowania każdej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.

                                                    Są sprawy jednoznaczne ale jedynie kondomici i straznicy magalenki i inni beneficjenci Sorosowi tak to interpretują jak ty.
                                                    Jako strażnik prezydent zwrócił SEJMOWI uchwałę sędziow wybranych niezgodnie z procedurą i terminami, sejm przyjął nową uchwałę powołującą sędziów zgodnie z prawem . Prezes TK uzurpował sobie władze kwestionowania uchwał sejmu i decydowania którzy są legalnie wybrani, potem zresztą jeszcze złamał ewidentnie domniemanie konstytycjonalności ustawy o TK, tydzień temu zreszta przegrał w sprawie kwestionowania legalności 3 sędziów sprawę w sądzie powszechnym.
                                                    Odchodzi za 2 dni i temat prezesa TK łamiącego prawo , konstytucje i uzurpującego sobie władzę się wyczerpał.
                                                    Szczegóły proszę na tacy :
                                                    www.youtube.com/watch?v=zIcV-SfEv_4
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: co autor (Konstytucji) miał na myśli ??? 17.12.16, 18:07
                                                    > kondomici

                                                    Co to za jedni? KOD?
                                                    W każdym razie pasują do wątku, może Sabat wystruga (nadmucha?) z nich jakies opowiadanie.
                                                  • sabat3 Re: co autor (Konstytucji) miał na myśli ??? 17.12.16, 21:22
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > > kondomici
                                                    >
                                                    > Co to za jedni? KOD?
                                                    > W każdym razie pasują do wątku, może Sabat wystruga (nadmucha?) z nich jakies o
                                                    > powiadanie.

                                                    Obecną sytuację polityczną mógłby podsumować krótko:

                                                    Jadwiga wróżyła synom wielką przyszłość. Kto mógł przypuszczać, że gdy wielka przyszłość stanie się teraźniejszością, zacznie z taką podejrzliwością spoglądać w przeszłość...
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: co autor (Konstytucji) miał na myśli ??? 18.12.16, 02:32
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Obecną sytuację polityczną mógłby podsumować krótko:
                                                    >
                                                    > Jadwiga wróżyła synom wielką przyszłość. Kto mógł przypuszczać, że gdy wielka p
                                                    > rzyszłość stanie się teraźniejszością, zacznie z taką podejrzliwością spoglądać
                                                    > w przeszłość...

                                                    Jezeli to aluzja do możliwości użycia kondoma w przeszłości - to ładnie podana.
                                                  • sabat3 Re: co autor (Konstytucji) miał na myśli ??? 18.12.16, 07:33
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):
                                                    > Jezeli to aluzja do możliwości użycia kondoma w przeszłości - to ładnie podana.

                                                    Aluzja do toczonej polskie zycie polityczne paranoi. W sensie doslownym, zachowan paranoidalnych.
                                                    Podejrzliwosc, podsycanie atmosfery oblezonej twierdzy. Doszukiwanie sie domniemanej "komuny" 27 lat po przewrocie. Kurwa, niektorzy dzisiejsi uczestnicy zycia politycznego sie jeszcze wtedy nie narodzili. A ci, ktorzy wtedy byli decydentami, dzisiaj, o ile zyja, to popuscily im zwieracze i sraja w pieluchomajtki ze starosci.
                                                    A paranoja ta jest podtrzymywana ze zlosliwa, malpia premedytacja, po to by polaryzowac spoleczenstwo i wzbudzac w nim niedawisc do "tych drugich".
                                                    W USA czy na zachodzie EU tez tak to wyglada, ale tam przynajmniej osia sporu sa poglady spoleczno-gospodarcze. U nas - wyciagniete ze strychu imaginacje. To jest moim zdaniem o wiele bardziej szkodliwe.

                                                    Czekajac na nudziarza, ktory zacznie mnie ustawiac do szeregu, odpowiadam, ze polemiki nie przyjmuje i swoje stanowisko wyrazilem. Howgh.
                                                  • urquhart Haki i trzymanie mocno za jaja 18.12.16, 09:17
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Podejrzliwosc, podsycanie atmosfery oblezonej twierdzy. Doszukiwanie sie domnie
                                                    > manej "komuny" 27 lat po przewrocie. Kurwa, niektorzy dzisiejsi uczestnicy zyci
                                                    > a politycznego sie jeszcze wtedy nie narodzili.

                                                    Polecam Ci Ciało Obce Ziemkiewicza. Jakby pisane pod nasze forum łączy relacje z femisiami, zwolenniczki zdominowania sadomacho, energetycznie opisaną erotykę i temat budowania wpływów przez systemowe otaczanie się i promowanie ludźmi których ma się haki i dzięki tym hakom trzyma mocno za jaja żeby robili to co chcą mocodawcy - to w kontekście tej rzekomej chorobliwej podejrzliwości.
                                                    Temat niszowy i niezrozumiały ogólnie.
                                                    Dla mnie pouczający Majstesztyk pozostałe jego książki bledną przy tej.
                                                  • sabat3 Re: Haki i trzymanie mocno za jaja 18.12.16, 09:30
                                                    Nie czytalem. Mialem sie zabrac, kilkanascie stron przeczytalem, ale bylem wtedy w takiej depresji, ze nie bylby w stanie ukonczyc z powodzeniem czytania instrukcji uzytkowania papieru toaletowego. Potem jakos temat sie rozmyl, mialem inne lektury. Moze wroce. Dzieki za przypomnienie.
                                                  • urquhart Re: Haki i trzymanie mocno za jaja 18.12.16, 10:18
                                                    > i temat budowania wpływów przez systemowe otaczanie się i promowanie ludźmi kt
                                                    > órych ma się haki i dzięki tym hakom trzyma mocno za jaja żeby robili to co chc
                                                    > ą mocodawcy - to w kontekście tej rzekomej chorobliwej podejrzliwości.

                                                    Fakt nie na wszystkich są esbeckie teczki, ale stad moim zdaniem w poprzednich elitach PO opartych na Magdalence takie przyzwolenie i atmosfera bezkarności galopującej korupcji i łapówkarstwa.
                                                    Przecież przesłuchania Afery AmberdGold pokazują jak zbudowany był zorganizowany parasol ochrony w wymiarze sprawiedliwości chroniący przekręty. W kolejności czeka Warszawski Ratusz i HGW. Dziwna rola syna Donalda czy córki i zięcia Rzeplińskiego które otwierały wszystkie drzwi.
                                                  • marek.zak1 Re: Haki i trzymanie mocno za jaja 18.12.16, 10:37
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Przecież przesłuchania Afery AmberdGold pokazują jak zbudowany był zorganizowan
                                                    > y parasol ochrony w wymiarze sprawiedliwości chroniący przekręty.
                                                    -----------------------
                                                    To teraz niech ktoś napisze, że dowolny bank ma problemy, a gwarantuję Ci, że może bez wsparcia funduszu bankowego, polec.
                                                    Za AG stały pieniądze nie wiadomo na pewno czyje, ale powstał OLT Express, który złamał monopol LOT-u na krajowych trasach i trzeba było go wykończyć. AG tez przeszkadzał bankowemu lobby.
                                                    Nawiasem za nie wiadomo czyje pieniądze powstało w Polsce setki, o ile nie tysiące firm i nikt sie nie czepiał, dopóki nie stanęły na odcisk komuś ważnemu.
                                                    Wiemy na ten temat niewiele i stąd łatwość manipulacji.
                                                  • sabat3 Re: Haki i trzymanie mocno za jaja 18.12.16, 10:39
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Fakt nie na wszystkich są esbeckie teczki, ale stad moim zdaniem w poprzednich
                                                    > elitach PO opartych na Magdalence takie przyzwolenie i atmosfera bezkarności ga
                                                    > lopującej korupcji i łapówkarstwa.
                                                    > Przecież przesłuchania Afery AmberdGold pokazują jak zbudowany był zorganizowan
                                                    > y parasol ochrony w wymiarze sprawiedliwości chroniący przekręty. W kolejności
                                                    > czeka Warszawski Ratusz i HGW. Dziwna rola syna Donalda czy córki i zięcia Rzep
                                                    > lińskiego które otwierały wszystkie drzwi.

                                                    Ale tak sie dzieje w kazdym panstwie. Co w tym odkrywczego?
                                                  • urquhart Re: Haki i trzymanie mocno za jaja 18.12.16, 11:28
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Ale tak sie dzieje w kazdym panstwie. Co w tym odkrywczego?

                                                    W każdym organizmie masz 100 ognisk nowotworowych rocznie, ale system odpornościowy je pacyfikuje to nieustanny proces.
                                                    Mnie brak działania systemu obronnego i pudrowany rak oburza jak i wielu moich znajomych którym chce się sprawdzać fakty i źródła. Zresztą stąd pewno u nas zwycięża PiS a w usa Trump, to nic innego jak odrzucenie obłudy i doczasowych zdegenerowanych elit i zgadzam się z Anne Apelbaum że "winne" są media społecznościowe , FB i tweety, to że ludzie znają teraz swoje poglądy i bardziej wierzą znajomym i bliskim niż zawodowym (kupionym) autorytetom i dziennikarzom. "Blogi internetowe zagrażają demokracji" by Obama.
                                                    Zagospodarowanie oburzenia powinno być dla ciebie odkrywcze bo przecież nisza, a pisanie to nic innego sprzedawanie emocji.
                                                  • bcde Re: Haki i trzymanie mocno za jaja 18.12.16, 19:32
                                                    >Przecież przesłuchania Afery AmberdGold pokazują jak zbudowany był zorganizowany parasol ochrony w wymiarze sprawiedliwości chroniący przekręty.

                                                    Przesłuchania te pokazują to, co było wiadome od początku dla tych, którzy mają jako takie pojęcie jak działa wymiar sprawiedliwości. Nie było żadnego parasola ochronnego, tylko lenistwo i wdupiemanie prokuratorki, do której (z przypadku, po numerze wpływu) trafiła sprawa i która to prokurator nie miała przygotowania do prowadzenia takiego rodzaju spraw, oraz brak nadzoru i pomocy ze strony jej szefa, który nawet tej sprawy w tym czasie nie kojarzył. Sprawa została zlekceważona i potraktowana jak wiele innych.
                                                  • urquhart "spokój, pokój, gołębia i przyjaźń;)" 05.12.16, 18:06
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > zcze się nic nie wydarzyło) i w Europie. Ale mnie martwi już sama tv polska: sp
                                                    > osób przekazywania/relacjonowania info przez dziennikarzy, ich wyraz twarzy, to
                                                    > n głosu, melodyka przekazu, pomijając całą tendencyjność, mam wrazenie ze ma ch
                                                    > arakter propagandy choć nie jestem negatywnie nastawiona do premier ani prezyde
                                                    > nta ale już do części pisu tak.

                                                    Przypomnijmy sobie jaki "spokój, pokój, gołębia i przyjaźń;)" w tvp był przed tą dobrą zmianą... :)
                                                    youtu.be/FhuMDObHzRY?t=37
                                                  • stokrotka_a Re: :) 05.12.16, 17:00
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > zobaczymy marek, ciekawa jestem, bardzo. KOD mnie rozbawia do łez momentami, zm
                                                    > anierowani kolesie obrońcy demokracji, którzy się nie godzą z wyborem większośc
                                                    > i elektoratu;) demokracja to demokracja, a nie dom wariatów, dom obrońców demok
                                                    > racji;)) intelektualiści, nawiedzeni działacze z artystami na czele w tym Janda
                                                    > ...;)) jak straszna porazka... - bez dotacji? dla sztuki pani Jandy...? nie mog
                                                    > ę słuchac takich argumentów, jak tego słucham to mi się chce z pisem zadawać;))

                                                    Widzę, że propaganda polskiej narodowo-socjalistycznej partii działa na ciebie tak, jak propagandziści chcą. KOD nie godzi się z wyborem większości elektoratu? Na pewno wiesz, o czym piszesz? Przecież KOD nie godzi się na łamanie Konstytucji RP i prawa przez partię rządzącą, ale nie podważa wyników wyborów. To przecież PiS miał w zwyczaju podważać każde przegrane wybory, rozpowszechniając insynuacje o ich fałszowaniu. Wygrana w wyborach nie daje prawa do łamania Konstytucji RP. PiS mógłby Konstytucję zmienić, gdyby dostał od wyborców taki mandat, ale go nie dostał.
                                                  • sabat3 Re: :) 05.12.16, 16:18
                                                    sabat77.wordpress.com/2016/12/05/follow-the-white-rabbit/

                                                    :))))
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: :) 05.12.16, 20:26
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > sabat77.wordpress.com/2016/12/05/follow-the-white-rabbit/
                                                    >
                                                    > :))))

                                                    Ale przeciez sie dowiedział :)
                                                  • sabat3 Re: :) 16.12.16, 16:53
                                                    Tzw drabble. Ćwiczenie pisarskie, polegające na stworzeniu mini historyjki w dokładnie stu słowach. Ta mi się podoba, więc wklejam :)
                                                    sabat77.wordpress.com/2016/12/16/zelazna-logika/
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: :) 17.12.16, 02:37
                                                    Rozwalił system. W przedostatniej linijce masz zły przypadek z wagą.
                                                  • sabat3 Re: :) 17.12.16, 07:58
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > Rozwalił system. W przedostatniej linijce masz zły przypadek z wagą.

                                                    Dzieki! Chodzby po to warto bylo napisac to (tego?) drabble, by Jan w koncu stanal na wadze ;)
                                                    Z domu rodzinnego wynioslem tyle bledow jezykowych, ze az mnie strach blady bierze. Czytanie w moim wypadku niewiele wnosi, bo mam tendencje do blyskawicznego przelatywania wzrokiem po tekscie bez glebszej analizy. Takie detale jak roznica pomiedzy cukrem waniliowym i wanilinowym umykaly mi przez lata. Wyplenienie "wziąŚć" z mowy potocznej zajelo mi lata, poniewaz tak mowila moja mama. A czym skorupka za mlodu nasiaknie... ;)
                                                    Macie pomysl na ksiazke/cwiczenia zwiazane z doskonaleniem stylu i wyplenieniem takich podstawowych bledow jezykowych/usprawnieniem interpunkcji?
                                                    Poza "duzo pisz", bo na to juz wpadlem - ale bez krytycznego oka redaktora na niewiele sie to zdaje...
                                                  • sabat3 Re: :) 17.12.16, 08:01
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Chodzby

                                                    Jezus, Maria, anaflabetyzm ;(
                                                    Za kare napisac tysiac razy "Choćby" ;)
                                                  • sabat3 Re: :) 17.12.16, 08:03
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > anaflabetyzm ;(

                                                    Robi sie komediowo, chyba czas zaprzestac zabaw z telefonem komorkowym :)
                                                  • marek.zak1 Re: :) 17.12.16, 09:26
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    > > anaflabetyzm ;(
                                                    >
                                                    > Robi sie komediowo, chyba czas zaprzestac zabaw z telefonem komorkowym :).
                                                    --------------------
                                                    Sabat, w pisaniu albo w szale twórczym realizujesz swoją wizje, pomysł, albo szału nie ma i zwracasz uwagę na przecinki, ale niczego nowego nie wymyślisz. Własne zczytanie daje niewiele, bo poddajesz się emocjom,które towarzyszyły Ci podczas pisania.
                                                    Po to wymyślono instytucję korekty, żeby bez emocji skupiła się na poprawie ułomności gramatycznych, interpunkcyjnych i innych.










                                                  • proteinowy.na.chwile Re: :) 17.12.16, 18:00
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    > > anaflabetyzm ;(
                                                    >
                                                    > Robi sie komediowo, chyba czas zaprzestac zabaw z telefonem komorkowym :)

                                                    Myslalem ze to żart :)
                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 14:39
                                                    Sabat napisał:
                                                    "Co do refleksji - to chyba najchętniej czytane są refleksje, z którymi ogół czytelników się zgadza.

                                                    Wiesz jaką mam refleksję? Że człowiek jako gatunek jest na najniższym szczeblu świadomości dostępnym powyżej tego by uświadamiać sobie w ogóle swoje istnienie. Że jesteśmy prymitywni, bezrefleksyjni, większość nie zadaje sobie pytań po co to wszystko, tylko napierdala do przodu jak koń z klapkami na oczach od urodzenia aż do śmierci.
                                                    Że nasze elity to banda zakłamanych skurwysynów rzeźbiących w gównie. Że nasza cywilizacja jest oparta na kłamstwie, pysze i fanfaronadzie. Że pod skorupą powlekającą rzeczywistość, toczy się epicka walka gmatwaniny czerwi, pożerających zgniliznę tego świata.

                                                    Chciałbyś czytać takie refleksje?"

                                                    Ja jestem akurat człowiekiem lubiącym czytać co innego, jakieś pozytywne treści. Okres poznawczy mam już za sobą, bo trzeba poznać różne - i pozytywne i negatywne treści świata (ten pierdolony internet, a zwłaszcza serwisy niskiego lotu jak gazeta.pl która na pierwszej stronie gromadzi jakieś syfilisy, mnie w tym przeszkadza po odłączeniu telewizji 20 lat temu). Tym niemniej mam konto w tym syfilisie, a nie na znakomitej contentowo Wirtualnej Polsce (tylko spójrzcie ile forsy, starań i inwencji jest tam, a ile na rynsztokowej już czyli tabloidowej z minusem gazeta.pl). Płacę te grosze za prenumeratę od roku nawet. A w Radiu Maryja przedwczoraj 2-godzinna audycja wieczorna z Żydem mówiącym po angielsku w roli głównej, facet o wysokiej inteligencji i kulturze, no gdzie dziś jest miejsce na takie niespieszne refleksyjne spotkania medialne...tylko w Radiu Maryja.

                                                    O elitach-bandytach Sabat to ludzie lubią czytać.
                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 15:00
                                                    O proszę - portal rozmawia z człowiekiem od którego można usłyszeć że Londyn to coś innego nie Brytania

                                                    film.wp.pl/sir-alan-parker-wielka-brytania-moze-rozpasc-sie-na-kawalki-wywiad-6062048183186049a
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 18:05
                                                    dongonczarko napisał(a):
                                                    >....no gdzie dziś jest miejsce na takie niespieszne refleksyjne spotkania medialne...tylko w Radiu Maryja.>

                                                    Loppe, nie wierzę! Albo sobie szydzisz z Katolickiego Głosu w Naszych Domach (jeśli tak, to na bank pójdziesz do piekła!), albo dorabiasz sobie (do emerytury?) jako Konsultant ds.Marketingu u Ojca Dyrektora.
                                                    Najnowsze "refleksyjne spotkanie medialne"- dziś - Aktualności Dnia godz.13.15:
                                                    Ks. profesor! Bortkiewicz: www.radiomaryja.pl/multimedia/napad-dom-misjonarzy-we-francji/:
                                                    Zdaniem księdza profesora - Rewolucja Francuska a w szczególności leżące u jej źródeł Oświecenie to właśnie ta katastrofa, która jest przyczyną wszelkiego zła, które ja rak toczy i prowadzi do zguby Europę. A nawet cały świat.
                                                    Malo tego to praprzyczyna tego jakiegoś napadu na jakiś dom zakonny we Francji wczoraj czy kiedyś tam.
                                                    W dalszym ciągu adhortacji księdza profesora (od 14.20 min nagrania.): ludzie Nowoczesnej (to taka partia, w sejmie coś 20 posłów) - to ludzie głupi, na tyle głupi, że jak on ocenia - brak szans na wyleczenie ich z tej głupoty. Więc należy ich wyeliminować z życia publicznego
                                                    I tak przez 20 minut w tym duchu. Duchu prawdy i miłości.

                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 18:22
                                                    Gogol, ten mądry Żyd w środę wieczorem - w dwugodzinnej audycji tłumaczony z angielskiego i któremu na angielski tłumaczono m.in. telefony słuchaczy Radia Maryja (i tłumaczono bardzo dobrze) powiedział m.in. 1/różnimy się tylko tym że wy już uważacie że Mesjasz, zresztą Żyd Jezus, przyszedł a my wciąż czekamy na jego przyjście; jak przyjdzie razem spytamy czy pierwszy czy już drugi raz przyszedłeś; 2/skupiam się na świetle, nie na ciemnych stronach wielkich zagadnień.

                                                    Ty zaś relacjonujesz inną jedną audycję jednego profesora i uważasz że wiesz coś o moim stosunku do stacji i o tej stacji. To jest za mało Gogol, posłuchaj jak ja 200 godzin i potem tej samej długości wypowiedź jak wyżej, ale o 200 godzinach programu, a nie godzinie.

                                                    Oczywiście relacja Twoja z jednej audycji ogromnie ciekawa! Ale na razie powiedziałeś o sobie że jesteś szczególarzem nie skorym do wielkich syntez, a raczej pochopnie małe syntezy ferującym. Czekamy na syntezę z 200 godzin nasłuchu wspaniałych i być może mniej wspaniałych audycji...
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 21:14
                                                    dongonczarko napisał(a):

                                                    > To jest za mało Gogol, posłuchaj jak ja 200 godzin.... a nie godzinie.

                                                    Loppe, to absolutny przypadek, zbieg okoliczności!
                                                    Bo chwilę temu jadłem w kuchni kolację. Wziąłem pilota i kliknąłem na ślepo. Co się otwarło? TV Trwam. Palec Boży??? A tam? Kto??? Ks.profesor Bortkiewicz!!! Tak!!! Ten sam co dziś w południe wyzywał ludzi Nowoczesnej od głupków i że ich trzeba wyeliminować (mój dzisiejszy wpis z godz. 18.05). Idzie homilia księdza profesora - Myśląc Ojczyzna! No dobra. I co z tego?. Ano to, że w ciągu kilku minut ksiądz profesor trzy razy powiedział: szanujmy się nawzajem. Trzy razy!
                                                    Zawsze mimo faktów - trzeba wierzyć w dobre intencje każdego człowieka!!! Gdy fakty temu przeczą - tym gorzej dla faktów.

                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 22:13
                                                    Gogol, pamiętam jeszcze swoje zdumienie gdy pierwszy raz zetknąłem się z zasadniczą krytyką Rewolucji Francuskiej. Do tamtej pory wydawało się że tamten zryw pod znakiem równość-wolność- braterstwo jest uniwersalnie uważany za pozytywny. Krytykował potomek sfer...ziemiańskich i nie medialnie tylko w rozmowie prywatnej kilku osób! Otóż rzeczywiście jest grupa takiej reakcji, która nawet nie do Rewolucji Październikowej ale właśnie wcześniej - tej francuskiej sięga jako do korzeni złych tendencji. Jest to na pewno ciekawe, ale większość się z tym nie zgadza. Od Oświecenia datuje się takie postawienie człowieka na pierwszym miejscu. I nauki. Ciekawe procesy.
                                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 22:32
                                                    Można przyjąć że dzisiejszy konsumpcjonizm i ateizm wywodzą się od Oświecenia. Papu-kaku-lulu; w ten sposób Miłosz określił styl życia milionów, w którym brakuje refleksji duchowej...

                                                    Skomplikowane wielowiekowe procesy, jakaś synteza materializmu i wiary byłaby przydatna człowiekowi w 3. tysiącleciu, inaczej może być ciężko...
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 07:24
                                                    dongonczarko napisał(a):

                                                    > Można przyjąć że dzisiejszy konsumpcjonizm i ateizm wywodzą się od Oświecenia.
                                                    > Papu-kaku-lulu; w ten sposób Miłosz określił styl życia milionów, w którym brak
                                                    > uje refleksji duchowej...

                                                    W ładny worek zapakowałeś dwa zupełnie różne pojęcia. A wystarczy popatrzeć na kościoły i posłuchać co mówi wasz papież.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 08:06
                                                    zawle napisała:

                                                    > dongonczarko napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Można przyjąć że dzisiejszy konsumpcjonizm i ateizm wywodzą się od Oświec
                                                    > enia.
                                                    > > Papu-kaku-lulu; w ten sposób Miłosz określił styl życia milionów, w który
                                                    > m brak
                                                    > > uje refleksji duchowej...
                                                    >
                                                    > W ładny worek zapakowałeś dwa zupełnie różne pojęcia. A wystarczy popatrzeć na
                                                    > kościoły i posłuchać co mówi wasz papież.

                                                    Chodzi o to, ze architektura wspolczesnych budynkow sakralnych i uzytecznosci parafialnej moze uchodzic za wzor konsumpcjonizmu, a po wysluchaniu co ma do powiedzenia papiez zostaje sie ateista?
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 08:14
                                                    To już dowolność interpretacji:))
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 11:26
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > ... a po wysluchaniu co ma do powiedzenia papiez zostaje sie ateista?

                                                    Tak, zostaje się!!! Może nie papież, ale na pewno po wysłuchaniu tego co mówi Ojciec Dyrektor i jego brygada szturmowa! A to on jest twarzą tej firmy! Z pełną, bezrefleksyjną akceptacją całej jej wierchuszki z papieżem włącznie!
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 11:31
                                                    Gogol, fajno ze jestes, mam pytanie natury zasadniczej. Przyszlo mi cos do glowy.
                                                    Nie zebym probowal byc zbyt cwany, rozumisz, ten teges ;)
                                                    Czy "Taka Jedna" podczytuje nasze forum? ;)))
                                                  • gogol77 Re: Sabatowa twórczość 27.11.16, 19:14
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Czy "Taka Jedna" podczytuje nasze forum? ;)))

                                                    Tak, czasem. Ale jest na bieżąco informowana o istotnych tu wydarzeniach. Nie ma zastrzeżeń do swojej - tu przeze mnie realizowanej obecności. I wie, że nie jest tu hejtowana za to jej uleganie żądzom w grzeszny sposób. Ja zresztą też przecież nie. Krytyka to nie hejt.
                                                    Wg. mnie takie jak to forum powinno ukazywać jak najszersze spektrum zagadnienia BSwM, z nawet tak odrażającymi przypadkami jak mój.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 27.11.16, 19:25
                                                    gogol77 napisał:
                                                    > Tak, czasem.

                                                    Dzieki za odpowiedz.

                                                    > Wg. mnie takie jak to forum powinno ukazywać jak najszersze spektrum zagadnieni
                                                    > a BSwM, z nawet tak odrażającymi przypadkami jak mój.

                                                    Twoj przypadek chyba nie jest jakis specjalnie niezwykly, a z odrazajacym to juz sobie pochlebiasz ;)
                                                    Chyba w wiekszosci jestesmy podobnie "odrazajacy" ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 11:44
                                                    "W ładny worek zapakowałeś dwa zupełnie różne pojęcia. A wystarczy popatrzeć na kościoły i posłuchać co mówi wasz papież."

                                                    Papiez taki ich jak Proteinowy nasz ;-)
                                                    Tam Proteinowy Cie Zawle podpytywal co za mysl madra, oryginalna moze wymyslec niewyksztalcony, a wyksztalconemu wyksztalcenie moze w tym przeszkodzic, czy jakos, juz nie pamietam w co tam wkrecal dokladnie, a ja mialam wtedy podpowiedziec, ze najbardziej mi sie podobalo jak walnelas kiedys w dyskusji z Drugim, ze Ty sobie zasady moralne wymyslilas sama, sama na nie wpadlas czy tak jakos. Ostatnio sie o to tez potknela Aandzia, rowniez w dyskusji z Drugim w sprawie 'Nie zabijaj'. Tez chciala sobie to odlaczyc od calej reszty, ktora jej juz nie pasuje. Do czego zmierzam: zasady moralne w tym 'nie zabijaj' nie wzielo sie znikad, a juz najmniej pokornie jest twierdzic, ze sami na to wpadlismy (gdzies w podstawowce czy przedszkolu?) i se stosujemy ;-) Tez pytanie: skad to sie wzielo? Skad pochodzi? Gdzie jest zrodlo?
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 11:52
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Skad pochodzi? Gdzie jest zrodlo?

                                                    W ewolucji. Przezywaly osobniki posiadajace silniejszy instynkt wspolpracy ze stadem. Stado wspolpracujac miedzy soba jest zdolne dokonac wiecej, niz kazda jego jednostka osobno. Synergia.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 11:58
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > "W ładny worek zapakowałeś dwa zupełnie różne pojęcia. A wystarczy popatrzeć na
                                                    > kościoły i posłuchać co mówi wasz papież."
                                                    >
                                                    > Papiez taki ich jak Proteinowy nasz ;-)
                                                    > Tam Proteinowy Cie Zawle podpytywal co za mysl madra, oryginalna moze wymyslec
                                                    > niewyksztalcony, a wyksztalconemu wyksztalcenie moze w tym przeszkodzic, czy ja
                                                    > kos, juz nie pamietam w co tam wkrecal dokladnie, a ja mialam wtedy podpowiedzi
                                                    > ec, ze najbardziej mi sie podobalo jak walnelas kiedys w dyskusji z Drugim, ze
                                                    > Ty sobie zasady moralne wymyslilas sama, sama na nie wpadlas czy tak jakos. Ost
                                                    > atnio sie o to tez potknela Aandzia, rowniez w dyskusji z Drugim w sprawie 'Nie
                                                    > zabijaj'. Tez chciala sobie to odlaczyc od calej reszty, ktora jej juz nie pas
                                                    > uje. Do czego zmierzam: zasady moralne w tym 'nie zabijaj' nie wzielo sie znika
                                                    > d, a juz najmniej pokornie jest twierdzic, ze sami na to wpadlismy (gdzies w po
                                                    > dstawowce czy przedszkolu?) i se stosujemy ;-) Tez pytanie: skad to sie wzielo?
                                                    > Skad pochodzi? Gdzie jest zrodlo?

                                                    Jakoś tak Kitka:)))
                                                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 26.11.16, 14:45
                                                    s. Ost
                                                    > atnio sie o to tez potknela Aandzia, rowniez w dyskusji z Drugim w sprawie 'Nie
                                                    > zabijaj'. Tez chciala sobie to odlaczyc od calej reszty, ktora jej juz nie pas
                                                    > uje. Do czego zmierzam: zasady moralne w tym 'nie zabijaj' nie wzielo sie znika
                                                    > d, a juz najmniej pokornie jest twierdzic, ze sami na to wpadlismy (gdzies w po
                                                    > dstawowce czy przedszkolu?) i se stosujemy ;-) Tez pytanie: skad to sie wzielo?
                                                    > Skad pochodzi? Gdzie jest zrodlo?
                                                    >
                                                    Nie pamiętam. Może coś przeoczyłam, może ty coś odpowiedziałeś.
                                                    My na nic nie wpadaliśmy, co za pomysł? Mamy wbudowane łagodne (póki się da, czyli póki nie naraża nas to na zagrożenie z jego strony) traktowanie osobników swojego gatunku. Jak wszystkie zwierzaki mocno stadne. Warunek przetrwania.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 27.11.16, 18:34
                                                    > Tez pytanie: skad to sie wzielo? Skad pochodzi? Gdzie jest zrodlo? <

                                                    Prawdopodobnie tam gdzie jest źródło życia, świadomości, oka, ucha i zielonej trawki.
                                                  • stokrotka_a Re: Sabatowa twórczość 05.12.16, 17:17
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > Ty sobie zasady moralne wymyslilas sama, sama na nie wpadlas czy tak jakos. Ost
                                                    > atnio sie o to tez potknela Aandzia, rowniez w dyskusji z Drugim w sprawie 'Nie
                                                    > zabijaj'. Tez chciala sobie to odlaczyc od calej reszty, ktora jej juz nie pas
                                                    > uje. Do czego zmierzam: zasady moralne w tym 'nie zabijaj' nie wzielo sie znika
                                                    > d, a juz najmniej pokornie jest twierdzic, ze sami na to wpadlismy (gdzies w po
                                                    > dstawowce czy przedszkolu?) i se stosujemy ;-) Tez pytanie: skad to sie wzielo?
                                                    > Skad pochodzi? Gdzie jest zrodlo?

                                                    To prawda, zasady moralne nie wzięły się znikąd - wzięły się z życia w społecznościach i z konieczności regulowania relacji pomiędzy ludźmu żyjącymi w grupie. Zasad nie wymyślamy sobie w przedszkolu czy w podstawówce - zasady dostajemy w procesie wychowania i kształcenia, uczymy się ich poprzez interakcje z innymi ludźmi. Nie ma jekiegoś konkretnego źródła zasad, nie ma dawcy zasad - zasady przekazywane są z pokolenia na pokolenia i nie są stałe - ewoluują.
                                                  • stokrotka_a Re: Sabatowa twórczość 05.12.16, 17:20
                                                    dongonczarko napisał(a):

                                                    > Że nasza cywilizacja jest oparta na kłamstwie, pysze i fanfaronadzie.

                                                    To podsumowanie idealnie pasuje do Kościoła Rzymsko-Katolickiego. :-)
                                  • dongonczarko Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 12:45
                                    Zawle, za 1/3 ceny jeden jedyny sklep sprzedaje półtrampki włoskiej Supergi, która zdaje się wymyśliła to obuwie. Przed wojną tenisiści grali w obuwiu Supergi. U nas nie znana, w świecie kosztuje jak Vans i Converse, i sprzedaje się nie gorzej. Superga.

                                    schaffashoes.pl/
                      • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 24.11.16, 21:01
                        sabat3 napisał:

                        > sabat77.wordpress.com/2016/11/24/z-nazwa/
                        ---------------------------
                        Przyłączam się. Jest fajne :).
                      • zyg_zyg_zyg Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 10:28
                        Z technicznej strony - zmieniasz "podmiot domyślny" w pierwszym akapicie. Wydaje mi się, że jeśli używasz krótkich równoważników, to powinny się one odnosić do ostatniego zdania. U Ciebie jest "szorstki, mądry, skaczący", potem "drogą, dymem", a potem znowu "wodzony, dzwoniący". To zaburza rytm.
                        Dla mnie ciągle za dużo barokowych, zagmatwanych określeń (np. "zdobne romańską kopułą sfilcowanej sierści"), choć wiem, że innym się podobają.

                        Ale mam nadzieję, że tego tekstu nie będziesz poprawiał. Bo jest trochę jak wyznanie miłości, które lepiej kiedy płynie z serca, zamiast być doskonałym w formie. To, co napisałeś, żyje. Dociera do mnie z tą tęsknotą, czułością, przywiązaniem. Może dlatego, że tak osobiste i intymne, mnie rusza.

                        A z poezją kiedyś próbowałeś? :-)
                        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 10:49
                          zyg_zyg_zyg napisała:
                          > A z poezją kiedyś próbowałeś? :-)

                          Dekady temu. Ale glownie wiersz bialy. Same takie barokowe kocopoly ;)
                        • zawle Re: Sabatowa twórczość 25.11.16, 11:30
                          zyg_zyg_zyg napisała:
                          > Dla mnie ciągle za dużo barokowych, zagmatwanych określeń (np. "zdobne romańską
                          > kopułą sfilcowanej sierści"), choć wiem, że innym się podobają.

                          Dla mnie to było idealne "Miejsce po sercu. Miejsce święte, na znak otoczone białą katedrą żeber. ". Ale jak wspomniałam w przypadku seryjnego mordercy i 12 latki o blond włosach:))))
            • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 24.11.16, 19:31
              fajne, tekst o Krystynie(?) z supermarketu tez mi się podobał, lubię twoje poczucie humoru, przyjemnie się czyta
      • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 16.11.16, 00:01
        Ten mi podszedl nawet bardziej mix inne krotasy.
    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 12.01.17, 18:52
      Żeby nie było, że nie ostrzegałem - karkołomne porównania, grafomański styl :D
      Czasem człowiek musi, bo się udusi.
      sabat77.wordpress.com/2017/01/12/noc-mandarynek/
      • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 12.01.17, 19:04
        sabat3 napisał:

        > Żeby nie było, że nie ostrzegałem - karkołomne porównania, grafomański styl :D
        > Czasem człowiek musi, bo się udusi.
        > sabat77.wordpress.com/2017/01/12/noc-mandarynek/
        ------------------------------
        Dobre Sabat. Ważny jest pomysł, a wszelkie błędy i braki korektorzy poprawią. Wyślij do lewicowych pism.
        • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 13.01.17, 00:18
          > Wyślij do lewicowych pism.

          Ze względu na zawód bohatera? Ale przeciez nie splamił "munduru"... Coś takiego i Ziemkiewicz by moze przyklepał. Terlikowski - raczej nie :)
      • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 12.01.17, 20:00
        sabat3 napisał:

        > Żeby nie było, że nie ostrzegałem - karkołomne porównania, grafomański styl :D
        > Czasem człowiek musi, bo się udusi.
        > sabat77.wordpress.com/2017/01/12/noc-mandarynek/

        niezłe;) bardzo fajnie się czyta, obrazowe;)
      • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 12.01.17, 21:25
        Fantastyczne, jak zawsze, choć tym razem w pełni realistyczne :)
        • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 09:57
          ninek04 napisała:

          > Fantastyczne, jak zawsze, choć tym razem w pełni realistyczne :).
          ---------------------
          Otóż niekoniecznie. Ja bym akcję umieścił w agencji towarzyskiej. Potem wyjście i tak jak u Sabata. Nawracanie zbłądzonych owieczek.
          • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 16:40
            Nawracanie zbłądzonych owieczek - to byłoby dość nudne i przewidywalne, a nie przewrotne i zaskakujące. Biorąc pod uwagę również i to, że ani to owieczki, ani zbłądzone i zagubione i chyba mające wszelkie próby nawracania głęboko w tyle ;)
          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 17:13
            marek.zak1 napisał:

            > ninek04 napisała:
            >
            > > Fantastyczne, jak zawsze, choć tym razem w pełni realistyczne :).
            > ---------------------
            > Otóż niekoniecznie. Ja bym akcję umieścił w agencji towarzyskiej. Potem wyjście
            > i tak jak u Sabata. Nawracanie zbłądzonych owieczek.

            Podpowiem, bo widze ze zbyt skomplikowalem.
            "Noc mandarynek" jest krociakiem autoironicznym, choc na gorzko. Luzno podsumowuje moj stan ducha z czasow poczatkowej dzialalnosci na forum. Rozprawiam sie z samym soba sprzed lat.
            Mysle ze przedstawione emocje sa udzialem wielu mezczyzn w podobnej sytuacji, wiec mozna potraktowac jako ogolniejsza metafore i tez byloby to zgodne z moim zamyslem.
            • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 17:53
              No, skoro tak, to teraz można Ci już mówić " Tygrysie ";))
              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 18:09
                ninek04 napisała:

                > No, skoro tak, to teraz można Ci już mówić " Tygrysie ";))

                Formalnie to chyba "lwie", ale dla Ciebie moge byc nawet tygrysem ;)
                • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 19:11
                  sabat 3 napisał
                  >Formalnie to chyba "lwie", ale dla Ciebie moge byc nawet tygrysem ;)<

                  No pewnie, bo w formalności nie będziemy się bawić - więc Lew, Tygrys, Kot, chodzący swoimi drogami, no i wiadomo - król może tylko jeden :))
                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 15.01.17, 12:33
                    ninek04 napisała:
                    > No pewnie, bo w formalności nie będziemy się bawić - więc Lew, Tygrys, Kot, cho
                    > dzący swoimi drogami, no i wiadomo - król może tylko jeden :))

                    O nie, nie. Chyba nie jesteś z trendami na bieżąco...Królowa jest tylko jedna. Czyli..każda wieś ma swoją Dodę;)
                    • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 15.01.17, 15:43
                      zawle napisała
                      >O nie, nie. Chyba nie jesteś z trendami na bieżąco...Królowa jest tylko jedna. Czyli..każda wieś ma swoją Dodę;)<

                      No nie wiem, bo Doda już chyba od dawna nie jest trendy.Czasem jeszcze błyśnie - np. wystawieniem dupy, jak ostatnio na Dudę i tyle z jej królowania. Zresztą trendy zmieniają się z taką częstotliwością, że kto by za nimi nadążył, lepiej kierować się własnym gustem i przekonaniami ;)
                      • zawle Re: Sabatowa twórczość 15.01.17, 18:12
                        ninek04 napisała:
                        > No nie wiem, bo Doda już chyba od dawna nie jest trendy.Czasem jeszcze błyśnie
                        > - np. wystawieniem dupy, jak ostatnio na Dudę i tyle z jej królowania. Zresztą
                        > trendy zmieniają się z taką częstotliwością, że kto by za nimi nadążył, lepiej
                        > kierować się własnym gustem i przekonaniami ;)

                        To co było po Dodzie?
                        • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 15.01.17, 18:32

                          zawle napisała
                          >To co było po Dodzie? <

                          Nie wiem, nie śledzę na bieżąco. Teraz jest taki wysyp blogerek, których aktywność jest śledzona dzień po dniu, że trudno to ogarnąć. Nastolatki tym żyją, to pewne.
            • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 19:07
              sabat3 napisał:

              Luzno podsumow
              > uje moj stan ducha z czasow poczatkowej dzialalnosci na forum. Rozprawiam sie z
              > samym soba sprzed lat.
              > Mysle ze przedstawione emocje sa udzialem wielu mezczyzn w podobnej sytuacji, w
              > iec mozna potraktowac jako ogolniejsza metafore i tez byloby to zgodne z moim z
              > amyslem.

              jakie "emocje"? bo nie chce sobie dośpiewać, zdziwiłam się tu już kilka razy
              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 19:22
                bgz0702 napisała:
                > jakie "emocje"? bo nie chce sobie dośpiewać, zdziwiłam się tu już kilka razy

                Walka ze samym soba, samooszukiwanie sie, racjonalizowanie, poczucie niemoznosci i beznadziei, przeciekania zycia przez palce, tego, ze to inni maja lepiej i korzystaja z zycia.
                Odpychanie od siebie racjonalnych rozwiazan, zycie w strachu przed otoczeniem, lek przed plcia przeciwna przeradzajacy sie z czasem w mizoginie.

                Mysle, ze "ksiadz" jest niezla metafora faceta, ktory zyje w niemocy seksualnej i poczuciu permanentnego braku w tej sferze. Szczegolnie mezczyzny w nieudanym zwiazku malzenskim, bo podobnie jak od ksiedza, oczekuje sie od niego wstrzemiezliwosci.
                • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 19:34
                  sabat3 napisał:

                  Mysle, ze "ksiadz" jest niezla metafora faceta, ktory zyje w niemocy seksualnej i poczuciu permanentnego braku w tej sferze. Szczegolnie mezczyzny w nieudanym zwiazku malzenskim, bo podobnie jak od ksiedza, oczekuje sie od niego wstrzemiezliwosci.
                  --------------
                  A ja odbieram to jako zakłamanego cynika, który głosi jedno, a czyni coś zupełnie przeciwnego. Ostatnio ( i nie tylko ostatnio) ujawnione afery z udziałem księży każą takie utwory odczytywać własnie w ten sposób.
                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 20:05
                    Zaklamany cynik to ksiadz, ktory juz przeszedl na "ciemna strone mocy", podobnie jak zdradzajacy maz. Mamy wiec wciaz ten sam schemat i pokazuje, ze porownanie jest na miejscu.
                    • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 20:12
                      sabat3 napisał:

                      > Zaklamany cynik to ksiadz, ktory juz przeszedl na "ciemna strone mocy", podobnie jak zdradzajacy maz. Mamy wiec wciaz ten sam schemat i pokazuje, ze porownanie jest na miejscu.
                      -------------------------------------
                      Tak, ale ksiądz publicznie poucza, jak jego parafianie maja się zachowywać, a mąż to nie wiadomo, co, bo może jego małżeństwo jest fikcją.
                      • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 20:33
                        marek. Żak 1 napisał
                        >Tak, ale ksiądz publicznie poucza, jak jego parafianie maja się zachowywać, a mąż to nie wiadomo, co, bo może jego małżeństwo jest fikcją. <
                        Tylko kogo te pouczenia obchodzą? Bo chyba nie tych babci,które dreptają dzień w dzień, wpatrzone w swojego księdza jak w obrazek? On już nie dla nich, on jest już poza zasięgiem ;)
                        • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 20:41
                          ninek04 napisała:

                          > marek. Żak 1 napisał
                          > >Tak, ale ksiądz publicznie poucza, jak jego parafianie maja się zachowywać
                          > , a mąż to nie wiadomo, co, bo może jego małżeństwo jest fikcją. <
                          > Tylko kogo te pouczenia obchodzą? Bo chyba nie tych babci,które dreptają dzień
                          > w dzień, wpatrzone w swojego księdza jak w obrazek? On już nie dla nich, on j
                          > est już poza zasięgiem ;)

                          "poza zasięgiem", bo? o relacje damsko-męskie ci chodzi?;)
                          • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 20:58
                            bgz0702 napisała
                            >poza zasięgiem", bo? o relacje damsko-męskie ci chodzi?;)<

                            Nie, mnie relacje księżowsko - damskie nie zajmują, ani nie bulwersują, gdyby sprawę celibatu uregulować, to wszystkim wyszłoby na dobre i z korzyścią dla zdrowia.I o hipokryzji nie można by mówić, bo w końcu ludzie są tylko ludźmi- w imię czego mają wyrzekać się swoich potrzeb seksualnych? Jaki w tym sens tak naprawdę?
                            • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:05
                              ninek04 napisała:

                              > Nie, mnie relacje księżowsko - damskie nie zajmują, ani nie bulwersują, gdyby sprawę celibatu uregulować, to wszystkim wyszłoby na dobre i z korzyścią dla zdrowia.I o hipokryzji nie można by mówić, bo w końcu ludzie są tylko ludźmi- w imię czego mają wyrzekać się swoich potrzeb seksualnych? Jaki w tym sens tak naprawdę?
                              ----------------
                              Ninek, ja się mogę z Tobą zgodzić, ale nikt im nie każe być księdzem katolickim. Niech zostaną pastorami czy popami, jak już muszą w to wchodzić i nauczać ludzi dla ich zbawienia.
                              • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:16
                                marek.zak1 napisał:

                                > ninek04 napisała:
                                >
                                > > Nie, mnie relacje księżowsko - damskie nie zajmują, ani nie bulwersują, g
                                > dyby sprawę celibatu uregulować, to wszystkim wyszłoby na dobre i z korzyścią d
                                > la zdrowia.I o hipokryzji nie można by mówić, bo w końcu ludzie są tylko ludźmi
                                > - w imię czego mają wyrzekać się swoich potrzeb seksualnych? Jaki w tym sens t
                                > ak naprawdę?
                                > ----------------
                                > Ninek, ja się mogę z Tobą zgodzić, ale nikt im nie każe być księdzem katolickim
                                > . Niech zostaną pastorami czy popami, jak już muszą w to wchodzić i nauczać lud
                                > zi dla ich zbawienia.

                                marek, jak katolik ma zostać pastorem albo popem?? nie bez powodu jest katolikiem;)
                                • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:25
                                  bgz0702 napisała:
                                  > marek, jak katolik ma zostać pastorem albo popem?? nie bez powodu jest katolikiem;).
                                  ----------------------
                                  Może zostać pastorem, ożenić się i wrócić do katolicyzmu. Wtedy może mieć oficjalnie żonę, będąc księdzem.
                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:28
                                    marek.zak1 napisał:


                                    > Może zostać pastorem, ożenić się i wrócić do katolicyzmu. Wtedy może mieć oficjalnie żonę, będąc księdzem.
                                    ---------------
                                    To w języku korporacyjnym nazywa się "career management".
                                  • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:30
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > bgz0702 napisała:
                                    > > marek, jak katolik ma zostać pastorem albo popem?? nie bez powodu jest ka
                                    > tolikiem;).
                                    > ----------------------
                                    > Może zostać pastorem, ożenić się i wrócić do katolicyzmu. Wtedy może mieć oficj
                                    > alnie żonę, będąc księdzem.

                                    ? serio?? nie znam się, wrabiasz mnie czy na serio?
                                    • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:32
                                      bgz0702 napisała:

                                      > marek.zak1 napisał:
                                      >
                                      > > bgz0702 napisała:
                                      > > > marek, jak katolik ma zostać pastorem albo popem?? nie bez powodu j
                                      > est ka
                                      > > tolikiem;).
                                      > > ----------------------
                                      > > Może zostać pastorem, ożenić się i wrócić do katolicyzmu. Wtedy może mieć
                                      > oficj
                                      > > alnie żonę, będąc księdzem.
                                      >
                                      > ? serio?? nie znam się, wrabiasz mnie czy na serio?

                                      nie;)) wrabiasz mnie;) przecież znałabym chociaż jeden taki przypadek, byłby to jakiś sposób na obejście celibatu dla wielu, to niemożliwe ;)
                                      • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:46
                                        bgz0702 napisała:
                                        > nie;)) wrabiasz mnie;) przecież znałabym chociaż jeden taki przypadek, byłby to
                                        > jakiś sposób na obejście celibatu dla wielu, to niemożliwe ;)
                                        ------------
                                        BGZ, ja nigdy nie żartuję:
                                        pl.toluna.com/opinions/1207072/Jednak-ksi%C4%85dz-katolicki-mo%C5%BCe-mie%C4%87-ca%C5%82kowicie-legalnie-%C5%BCon%C4%99
                                        • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:50
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > bgz0702 napisała:
                                          > > nie;)) wrabiasz mnie;) przecież znałabym chociaż jeden taki przypadek, by
                                          > łby to
                                          > > jakiś sposób na obejście celibatu dla wielu, to niemożliwe ;)
                                          > ------------
                                          > BGZ, ja nigdy nie żartuję:
                                          > pl.toluna.com/opinions/1207072/Jednak-ksi%C4%85dz-katolicki-mo%C5%BCe-mie%C4%87-ca%C5%82kowicie-legalnie-%C5%BCon%C4%99

                                          no nie przesadzaj;) pożartuj czasem;) widziałam to, dzięki
                                          • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 22:19
                                            bgz0702 napisała:
                                            > no nie przesadzaj;) pożartuj czasem;) widziałam to, dzięki
                                            ---------------
                                            No tak, ale w meritum nie. Wyobrażasz sobie, jak daję ofertę za 100 Euro/kg, klient akceptuje, a ja mówię; żartowałem, to jest 120 euro/kg :).
                                    • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:43
                                      bgz0702 napisała:

                                      > > ----------------------
                                      > > Może zostać pastorem, ożenić się i wrócić do katolicyzmu. Wtedy może mieć oficjalnie żonę, będąc księdzem.
                                      >
                                      > ? serio?? nie znam się, wrabiasz mnie czy na serio?
                                      --------------
                                      Po prostu sprawdź w googlach czy gdzieś indziej.
                                      • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:48
                                        marek.zak1 napisał:

                                        > bgz0702 napisała:
                                        >
                                        > > > ----------------------
                                        > > > Może zostać pastorem, ożenić się i wrócić do katolicyzmu. Wtedy moż
                                        > e mieć oficjalnie żonę, będąc księdzem.
                                        > >
                                        > > ? serio?? nie znam się, wrabiasz mnie czy na serio?
                                        > --------------
                                        > Po prostu sprawdź w googlach czy gdzieś indziej.

                                        no sprawdziłam już w międzyczasie;) właśnie chciałam ci o tym napisać, no ładnie, ale to jakieś "uzasadnione" przypadki nawrócenia i trzeba mieć zgodę papieża- chyba niełatwo o to, ale w szoku jestem, nie wiedziałam, słabo się orientuje w sprawach kościoła
                                        • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:57
                                          bgz0702 napisała
                                          >no sprawdziłam już w międzyczasie;) właśnie chciałam ci o tym napisać, no ładnie, ale to jakieś "uzasadnione" przypadki nawrócenia i trzeba mieć zgodę papieża- chyba niełatwo o to, ale w szoku jestem, nie wiedziałam, słabo się orientuje w sprawach kościoła<

                                          Ale do czego Ci potrzebna lepsza orientacja w sprawach kościoła? Jakoś zacznie Ci się lepiej w związku z tą wiedzą żyć? Wiesz, myślę, że w pewnych dziedzinach lepiej zostać ignorantem- tak zdrowiej i bezpieczniej, bez konsekwencji ;)
                            • zawle Re: Sabatowa twórczość 15.01.17, 12:41
                              ninek04 napisała:

                              > bgz0702 napisała
                              > >poza zasięgiem", bo? o relacje damsko-męskie ci chodzi?;)<
                              >
                              > Nie, mnie relacje księżowsko - damskie nie zajmują, ani nie bulwersują, gdyby s
                              > prawę celibatu uregulować, to wszystkim wyszłoby na dobre i z korzyścią dla zdr
                              > owia.I o hipokryzji nie można by mówić, bo w końcu ludzie są tylko ludźmi- w im
                              > ię czego mają wyrzekać się swoich potrzeb seksualnych? Jaki w tym sens tak nap
                              > rawdę?

                              Ależ chrześcijanie mają tą sprawę uregulowaną. Kościół protestancki. Mnie zawsze zadziwia jak można żyć w takim zakłamaniu. Coś co jest takie piękne ( miłość dwojga ludzi) mazać gównem kłamstwa, ukrywania? Jako poganka nigdy nie chciałabym/nie mogła pracować w religijnej instytucji. Bo nie kłamałabym. I nie kłamię.
                              • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 15.01.17, 15:48
                                zawle napisała
                                >Ależ chrześcijanie mają tą sprawę uregulowaną. Kościół protestancki. Mnie zawsze zadziwia jak można żyć w takim zakłamaniu. Coś co jest takie piękne ( miłość dwojga ludzi) mazać gównem kłamstwa, ukrywania? Jako poganka nigdy nie chciałabym/nie mogła pracować w religijnej instytucji. Bo nie kłamałabym. I nie kłamię. <

                                Ale tutaj jest katolicyzm i wciąż celibat. A że dla części niemożliwy do utrzymania, to trzeba go jakoś obchodzić z nadzieją, że się nie wyda. A nawet jak się wyda, to co najwyżej wyślą do innej parafii i będzie po sprawie.
                                --
                                • urquhart Re: Sabatowa twórczość 15.01.17, 16:29
                                  > Ale tutaj jest katolicyzm i wciąż celibat. A że dla części niemożliwy do utrzym
                                  > ania, to trzeba go jakoś obchodzić z nadzieją, że się nie wyda. A nawet jak się
                                  > wyda, to co najwyżej wyślą do innej parafii i będzie po sprawie.

                                  Mam przyjaciół księży który celibat traktują poważnie.
                                  Przypominam że celibat to całkowicie coś innego niż śluby czystości składane przez zakonników.
                                  Sam seks z osobą nie jest łamaniem celibatu formalnie.
                                  JPII przymierzał się do zniesienia celibatu i nawet zlecił zbadanie prawne zmian przepisów ale szef kongregacji wiary czyli Razinger póżniejszy papierz Benedykt był przeciwny. Z tego co pamiętam dał dyspensę celibatu 80tys księżom i biskupom głownie z Afryki i Ameryki Łacińskiej . Teraz Franciszek wraca na te tory
                                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13615727,Papiez_dopuszcza_zniesienie_celibatu___To_moze_sie.html
                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 15.01.17, 16:44
                                    urquhart napisał
                                    >Przypominam że celibat to całkowicie coś innego niż śluby czystości składane przez zakonników.
                                    Sam seks z osobą nie jest łamaniem celibatu formalnie.<

                                    A czym jest w takim razie? I skoro seks nie jest łamaniem celibatu, to o co to wielkie halo w takim razie, gdy ksiądz pójdzie w tany, czy to z kobietą, czy mężczyzną? Możesz wyjaśnić?

                                    >JPII przymierzał się do zniesienia celibatu i nawet zlecił zbadanie prawne zmian przepisów ale szef kongregacji wiary czyli Razinger póżniejszy papierz Benedykt był przeciwny. Z tego co pamiętam dał dyspensę celibatu 80tys księżom i biskupom głownie z Afryki i Ameryki Łacińskiej . Teraz Franciszek wraca na te tory <

                                    A czemu akurat dał dyspensę tamtym, a nie innym? Przecież to zakrawa na jakiś absurd, albo śmieszność co najmniej.
                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13615727,Papiez_dopuszcza_zniesienie_celibatu___To_moze_sie.html
                                    • urquhart celibat CD 15.01.17, 17:05
                                      > A czym jest w takim razie? I skoro seks nie jest łamaniem celibatu, to o co to
                                      > wielkie halo w takim razie, gdy ksiądz pójdzie w tany, czy to z kobietą, czy m
                                      > ężczyzną? Możesz wyjaśnić?

                                      Celibat to rezygnacja z wchodzenia w małżeństwo i zakładanie rodziny.
                                      Pośrednio abstynencja seksualna bo seks bez grzechu jest jedynie w małżeństwie, a ksiądz powinien być przykładem .
                                      Ale seks z osobą stanu wolnego to jedunie grzech nieczystości jeżeli nie wiąże ich zamieszkanie i relacja, przypominam że już Augustyn z tego powodu nie zakazał prostytucji i burdeli, które były tolerowane przez Kościół a ksieża i biskupi częstymi gościćmi.
                                      Bo uznawanie było to za maultki grzeszek w porównaniu z współżyciem z niezaspokojonymi mężatkami które nachodziły kapłanów czyli zdradą cudzołóstwem (kara śmieci w Judaizmie) czy najgorszym grzechem sodomii który mógłby wpaść frusratowi do głowy (kara tortur i śmierci w Judaiżmie).
                                      • ninek04 Re: celibat CD 15.01.17, 17:30
                                        urquhart napisał
                                        >Ale seks z osobą stanu wolnego to jedunie grzech nieczystości jeżeli nie wiąże ich zamieszkanie i relacja, przypominam że już Augustyn z tego powodu nie zakazał prostytucji i burdeli, które były tolerowane przez Kościół a ksieża i biskupi częstymi gościćmi.<

                                        To zwykłe rozmywanie problemu,i bardzo znamienne oraz charakterystyczne dla katolicyzmu, o czym wielokrotnie dane nam było się przekonać. Oni wszystko interpretują w sposób, który nie naruszyłby ich majestatu i nie odebrał im poczucia świętości.
                                        • urquhart Re: celibat CD 15.01.17, 18:09
                                          > To zwykłe rozmywanie problemu,i bardzo znamienne oraz charakterystyczne dla kat
                                          > olicyzmu, o czym wielokrotnie dane nam było się przekonać. Oni wszystko interpr
                                          > etują w sposób, który nie naruszyłby ich majestatu i nie odebrał im poczucia ś
                                          > więtości.

                                          No ma Ci się prawo nie podobać, ale pojęciowo to jest przejrzyste używane historycznie
                                          Nierząd czyli seks miedzy osobami stanu wolnego bez ślubu w tym księży
                                          Cudzołóstwo czyli zdrada grzech przeciw VI przykazaniu

                                          Celibat zaś wchodził powoli do KK i w XIII wieku był wymagany.
                                          www.historycy.org/index.php?showtopic=10960

                                          "Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz(...) " (1 Tm 3,1-5),
                                      • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 08:52
                                        urquhart napisał:

                                        > Ale seks z osobą stanu wolnego to jedunie grzech nieczystości jeżeli nie wiąże
                                        > ich zamieszkanie i relacja, (...)

                                        To bardzo ciekawe, że ludziom wierzącym seks kojarzy się z nieczystością. Katolicy mają jednak na to sposób - idą do spowiedzi, podczas której nieczystość jest zmywana jak brud z naczyń zmywarce. Wychodzą po takiej spowiedzi jak nowi i znów poddają się procesowi brudzenia. ;-)

                                        > Bo uznawanie było to za maultki grzeszek w porównaniu z współżyciem z niezaspok
                                        > ojonymi mężatkami które nachodziły kapłanów czyli zdradą cudzołóstwem (kara śmi
                                        > eci w Judaizmie) czy najgorszym grzechem sodomii który mógłby wpaść frusratowi
                                        > do głowy (kara tortur i śmierci w Judaiżmie).

                                        No, biedni kapłani! Zawsze ich ktoś nachodzi i zmusza do grzechu. Jak nie niezaspokojone mężatki, to podstępne dzieci wchodzą im do łóżek, a biedne misie w sutannach cierpią!
                                        • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 09:20
                                          > To bardzo ciekawe, że ludziom wierzącym seks kojarzy się z nieczystością. Katol
                                          > icy mają jednak na to sposób - idą do spowiedzi, podczas której nieczystość jes
                                          > t zmywana jak brud z naczyń zmywarce. Wychodzą po takiej spowiedzi jak nowi i z
                                          > nów poddają się procesowi brudzenia. ;-)

                                          Chodzi o nieczystość intencji , koncepcje że ślub jest szczerą intencją zadeklarawania wzięcia odpowiedzialności za wszystkie możliwe jego konsekwencje, nieodpowiedzialne powoływanie jak i odbieranie życia jest określane jako grzech.
                                          Koncepcja spowiedzi niewiele różni się od psychoterapii , masz odciąć się od obciążeń jeżeli chcesz zmiany.

                                          > No, biedni kapłani! Zawsze ich ktoś nachodzi i zmusza do grzechu. Jak nie nieza
                                          > spokojone mężatki, to podstępne dzieci wchodzą im do łóżek, a biedne misie w su
                                          > tannach cierpią!

                                          Kiedyś przynajmniej na chodzenie do budeli było przyzwolenie, a teraz jak PawełVI się przychchrzanił do tego i zrobił nową interpretację VI przykazania to takie efekty :)

                                          Natomiast że seks pożadanie cielesne jest jako ściśle zło a duchowość dobro to wpływy manichejskie , Augustyn był wcześniej manichejczykiem i zaszczepił to do judeo-chrześcijaństwa mimo że oficjalnie z tym walczył.
                                          • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 09:44
                                            urquhart napisał:

                                            > Chodzi o nieczystość intencji , koncepcje że ślub jest szczerą intencją zadekla
                                            > rawania wzięcia odpowiedzialności za wszystkie możliwe jego konsekwencje, nieod
                                            > powiedzialne powoływanie jak i odbieranie życia jest określane jako grzech.

                                            Nieźle żąglujesz słowami, ale wystarczy poczytać Biblię, żeby zrozumieć czym jest nieczystość w sensie religijnym. Zgodnie ze Starym Testamentem menstruacja jest jedną z najpoważniejszych przyczyn religijnej nieczystości. Z tego powodu w niektórych religiach kobiety, ze względu na ich seksualność, bywają uznane za trwale nieczyste, więc istnieje nakaz obmywania się po seksie z kobietą. To jest rzeczywiste źródło pojęcia nieczystości religijnej. Te śluby i szczere intencje to tylko dorabianie ideologii.

                                            > Koncepcja spowiedzi niewiele różni się od psychoterapii , masz odciąć się od ob
                                            > ciążeń jeżeli chcesz zmiany.

                                            Może i tak, ale katolicy nie chcą żadnej zmiany - chcą tylko wymazania z "konta" obciążajacych ich grzechów, żeby móc znów przyjemnie grzeszyć z czystym rejestrem. ;-)
                                            • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 09:59
                                              > Nieźle żąglujesz słowami, ale wystarczy poczytać Biblię, żeby zrozumieć czym je
                                              > st nieczystość w sensie religijny

                                              Podobnie jak kazdy kontakt z krwią ,ropą wydzielinami czy chorymi w ST wymagal obmycia
                                              My tez koniecznie myjemy wtedy ręce i stosujemy kwarantnne bo wiemy czym to grozi.
                                              Oni mieli religijne ablucje bo zagrożenie było dla nich nieracjonalne
                                              Co do zasady chrzescianstwo nie kontynuowało tych reguł judaimu jako anachronicznych w czasach miejkuch lazni.

                                              Może i tak, ale katolicy nie chcą żadnej zmiany - chcą tylko wymazania z "konta
                                              > " obciążajacych ich grzechów,

                                              Wiesz lepiej od nich czego chcą? :)
                                              • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 10:10
                                                urquhart napisał:

                                                > Oni mieli religijne ablucje bo zagrożenie było dla nich nieracjonalne
                                                > Co do zasady chrzescianstwo nie kontynuowało tych reguł judaimu jako anachronic
                                                > znych w czasach miejkuch lazni.

                                                Chrześcijaństwo nie kontynuowało tych reguł, ale pojęcie nieczystości cielesnej i "moralnej" związanej z seksem właśnie stąd pochodzi.

                                                > Wiesz lepiej od nich czego chcą? :)

                                                Wiem, że w sferze werbalnej mogą mówić o chęci zmiany, ale rzeczywistość pokazuje, że są to tylko puste słowa. 100% mojego doświadczenia z katolikami dowodzi, że spowiedź to dla nich tylko szybki reset, po którym robią te same albo jeszcze gorsze rzeczy. :-) Oczywiście nie twierdzę, że to odnosi się do 100% katolików, ale jestem niemal pewna, że do przeważającej większości. Dlaczego jestem tego pewna? Po pierwsze ze względu na wieloletnie dośiwadczenie, a po drugie ze względu na to, że elementem indoktrynacji katolickiej uskutecznianej nawet na małych dzieciach jest hipokryzja.
                                                • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 10:17
                                                  stokrotka_a napisała:
                                                  Oczywiście nie twierdzę, że to odnosi się do 100% katolik
                                                  > ów, ale jestem niemal pewna, że do przeważającej większości. Dlaczego jestem te
                                                  > go pewna? Po pierwsze ze względu na wieloletnie dośiwadczenie, a po drugie ze w
                                                  > zględu na to, że elementem indoktrynacji katolickiej uskutecznianej nawet na ma
                                                  > łych dzieciach jest hipokryzja.

                                                  jedziesz uprzedzeniem chociaż sporo w tym prawdy, nie zrozumiałam tego po "drugie"
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 10:29
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > jedziesz uprzedzeniem chociaż sporo w tym prawdy, nie zrozumiałam tego po "drug
                                                    > ie"

                                                    Nie, to nie jest uprzedzenie, to obserwacja rzeczywistości. Wszyscy katolicy, których znałam i których znam, popełniali bądź popełniają te same lub jeszcze gorsze grzechy przed spowiedzią i po spowiedzi. Wdrukowane zakłamanie pozwala im gładko przechodzić od werbalnych intencji poprawy w czasie spowiedzi do czynienia tego samego zła po niej.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 10:32
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > jedziesz uprzedzeniem chociaż sporo w tym prawdy, nie zrozumiałam tego po
                                                    > "drug
                                                    > > ie"
                                                    >
                                                    > Nie, to nie jest uprzedzenie, to obserwacja rzeczywistości. Wszyscy katolicy, k
                                                    > tórych znałam i których znam, popełniali bądź popełniają te same lub jeszcze go
                                                    > rsze grzechy przed spowiedzią i po spowiedzi. Wdrukowane zakłamanie pozwala im
                                                    > gładko przechodzić od werbalnych intencji poprawy w czasie spowiedzi do czynien
                                                    > ia tego samego zła po niej.

                                                    podasz jakiś przykład "zła" żebym wiedziała jakie grzechy masz mniej więcej na myśli, skąd wiesz o czym mówią na spowiedzi?
                                                  • marek.zak1 Re: celibat CD 18.01.17, 10:36
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > podasz jakiś przykład "zła" żebym wiedziała jakie grzechy masz mniej więcej na myśli, skąd wiesz o czym mówią na spowiedzi?
                                                    -------------
                                                    Tego nie wiemy, ale na każdej mszy woerni powtarzaja: ,,Nie zważaj na grzechy nasze, ale na wiarę swojego kościoła". Czyli grzechy grzechami, a najwazniejsza jest wiara w Chrystusa, , bo ona zapewnia życie wieczne,
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 10:39
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > podasz jakiś przykład "zła" żebym wiedziała jakie grzechy masz mniej więc
                                                    > ej na myśli, skąd wiesz o czym mówią na spowiedzi?
                                                    > -------------
                                                    > Tego nie wiemy, ale na każdej mszy woerni powtarzaja: ,,Nie zważaj na grzechy n
                                                    > asze, ale na wiarę swojego kościoła". Czyli grzechy grzechami, a najwazniejsza
                                                    > jest wiara w Chrystusa, , bo ona zapewnia życie wieczne,

                                                    marek ;) załatwiłeś nas na cacy. A wiec niech mają, życzę im ;)
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 10:40
                                                    marek.zak1 napisał:
                                                    > Tego nie wiemy, ale na każdej mszy woerni powtarzaja: ,,Nie zważaj na grzechy n
                                                    > asze, ale na wiarę swojego kościoła". Czyli grzechy grzechami, a najwazniejsza
                                                    > jest wiara w Chrystusa, , bo ona zapewnia życie wieczne.

                                                    Tym właśnie kierują się zamiatając pod dywan najpodlejsze przewiny- dobrem Kościoła.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 10:53
                                                    zawle napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > Tego nie wiemy, ale na każdej mszy woerni powtarzaja: ,,Nie zważaj na grz
                                                    > echy n
                                                    > > asze, ale na wiarę swojego kościoła". Czyli grzechy grzechami, a najwazni
                                                    > ejsza
                                                    > > jest wiara w Chrystusa, , bo ona zapewnia życie wieczne.
                                                    >
                                                    > Tym właśnie kierują się zamiatając pod dywan najpodlejsze przewiny- dobrem Kośc
                                                    > ioła.

                                                    Dla mnie pedofilia w kościele jest nie do przejścia. Ale nawiązując do stokrotki, nie tylko katolicy dopuszczają się grzechu, człowiek to człowiek, niezależnie jakiej wiary
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 11:08
                                                    O jakiej mierze mówisz bgz? I o jakiej wierze? To na serio można wierzyć w Boga i bzykać małych chłopców? Wierzyć na serio że pójdziesz za to do piekła i nadal to robić? Ja wierzę że mnie policja MOŻE złapać jak nabroję i ta MOŻLIWOŚĆ mnie powstrzymuje. Pomijam aspekty moich zasad moralnych, które szanuję i respektuję, bo musiałabym zaprzeć się siebie.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 11:23
                                                    zawle napisała:

                                                    > O jakiej mierze mówisz bgz? I o jakiej wierze? To na serio można wierzyć w Boga
                                                    > i bzykać małych chłopców? Wierzyć na serio że pójdziesz za to do piekła i nada
                                                    > l to robić? Ja wierzę że mnie policja MOŻE złapać jak nabroję i ta MOŻLIWOŚĆ mn
                                                    > ie powstrzymuje. Pomijam aspekty moich zasad moralnych, które szanuję i respekt
                                                    > uję, bo musiałabym zaprzeć się siebie.
                                                    >

                                                    najwidoczniej tak. Skoro są tacy to można. To nie jest kwestia moich możliwości, tego w co ja wierzę, respektuję i co szanuję. Mam gdzieś ich życie wieczne, przecież niech sobie żyją gdzie chcą;) Ale niech się wybzykają w burdelach, niech mają te swoje gosposie, zakonnice, mężatki czy kogo tam chcą bo to nie grzech, grzechem jest zjebać dziecku psychę, za to wpierdol
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 11:37
                                                    ja jednak poddaję w wątpliwość ich wiarę lub zdrowie psychiczne
                                                  • marek.zak1 Re: celibat CD 18.01.17, 11:54
                                                    zawle napisała:

                                                    > ja jednak poddaję w wątpliwość ich wiarę lub zdrowie psychiczne
                                                    -------------------
                                                    Niesłusznie. Wszystko jest bardzo logiczne i przemyślane.
                                                    Główny cel: życie wieczne w niebie. Środki: bezgraniczna wiara,
                                                    Cel tymczasowy: fajne życie i przyjemności na ziemi.
                                                    Czy oba cele sa ze sobą sprzeczne? Nie, jeśli wiara jest najważniejsza, musisz wierzyć, wyspowiadać się z grzechów, która dają ziemskie przyjemności, przyjąć komunię, która zapewnia ci życie wieczne.
                                                    Stąd powszechność i akceptacja tej konstrukcji logicznej. Zapewnia fun na ziemi i szczęście w niebie bardzo niewielkim kosztem.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 13:23
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > ja jednak poddaję w wątpliwość ich wiarę lub zdrowie psychiczne
                                                    > -------------------
                                                    > Niesłusznie. Wszystko jest bardzo logiczne i przemyślane.
                                                    > Główny cel: życie wieczne w niebie. Środki: bezgraniczna wiara,
                                                    > Cel tymczasowy: fajne życie i przyjemności na ziemi.
                                                    > Czy oba cele sa ze sobą sprzeczne? Nie, jeśli wiara jest najważniejsza, musisz
                                                    > wierzyć, wyspowiadać się z grzechów, która dają ziemskie przyjemności, przyjąć
                                                    > komunię, która zapewnia ci życie wieczne.
                                                    > Stąd powszechność i akceptacja tej konstrukcji logicznej. Zapewnia fun na ziemi
                                                    > i szczęście w niebie bardzo niewielkim kosztem.

                                                    marek, może i to jest jakieś spójne, może tak jest bo nie znam się na tym, chociaż połowę dzieciństwa spędziłam z babcią/ przez babcię w kościele;) a i ja tak szczerze mówiąc, nie mam nic przeciwko. NIe widze powodu żeby sobie nie pożyć miło i szczęśliwie. Nie zabijaj, nie bądź gnojem, nie żeruj na słabościach i baw się ile wlezie. Drobne grzechy, przewiny zdarzą się wszystkim, można je rozgrzeszyc;)
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 13:37
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Niesłusznie. Wszystko jest bardzo logiczne i przemyślane.

                                                    Wszystko logiczne w religii katolickiej? Raczysz żartować! :-)

                                                    > Główny cel: życie wieczne w niebie. Środki: bezgraniczna wiara,
                                                    > Cel tymczasowy: fajne życie i przyjemności na ziemi.

                                                    Po pierwsze, fajne życie i przyjemności na ziemi nie wiążą się z koniecznością stosowania w życiu religijnej hipokryzji. Można żyć przyjemnie i uczciwie bez wiary w bogów i bez spowiedzi.
                                                    Po drugie, zakłamanie w postaci "bezgranicznej wiary" (cokolwiek to znaczy) dającej przepustkę do nieba i przyzwalającej de facto na czynienie zła innym ludziom na Ziemi to rzecz wybitnie szkodliwa społecznie.
                                                  • marek.zak1 Re: celibat CD 18.01.17, 13:46
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > Po pierwsze, fajne życie i przyjemności na ziemi nie wiążą się z koniecznością stosowania w życiu religijnej hipokryzji. Można żyć przyjemnie i uczciwie bez wiary w bogów i bez spowiedzi.
                                                    > Po drugie, zakłamanie w postaci "bezgranicznej wiary" (cokolwiek to znaczy) dającej przepustkę do nieba i przyzwalającej de facto na czynienie zła innym ludziom na Ziemi to rzecz wybitnie szkodliwa społecznie.
                                                    ------------------------------
                                                    Ja wskazuję, jak to działa, a nie oceniam. To, że się z Tobą zgodzę niczego nie zmieni.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 13:50
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Ja wskazuję, jak to działa, a nie oceniam. To, że się z Tobą zgodzę niczego nie
                                                    > zmieni.

                                                    Doskonale wiem, jak to działa, bo sama byłam katoliczką.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 14:10
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Niesłusznie. Wszystko jest bardzo logiczne i przemyślane.
                                                    >
                                                    > Wszystko logiczne w religii katolickiej? Raczysz żartować! :-)
                                                    >
                                                    > > Główny cel: życie wieczne w niebie. Środki: bezgraniczna wiara,
                                                    > > Cel tymczasowy: fajne życie i przyjemności na ziemi.
                                                    >
                                                    > Po pierwsze, fajne życie i przyjemności na ziemi nie wiążą się z koniecznością
                                                    > stosowania w życiu religijnej hipokryzji. Można żyć przyjemnie i uczciwie bez w
                                                    > iary w bogów i bez spowiedzi.
                                                    > Po drugie, zakłamanie w postaci "bezgranicznej wiary" (cokolwiek to znaczy) daj
                                                    > ącej przepustkę do nieba i przyzwalającej de facto na czynienie zła innym ludzi
                                                    > om na Ziemi to rzecz wybitnie szkodliwa społecznie.

                                                    tylko katolicy tak mają z tą "bezgraniczną wiarą"? czy tylko katolicy cię zajmują z racji przewagi w otoczeniu?
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 14:22
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > tylko katolicy tak mają z tą "bezgraniczną wiarą"? czy tylko katolicy cię zajmu
                                                    > ją z racji przewagi w otoczeniu?

                                                    Z pewnością nie tylko katolicy, ale to katolicy ustalają porządek prawny w wielu krajach pod dyktando swojej zakłamanej religii.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 14:26
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > tylko katolicy tak mają z tą "bezgraniczną wiarą"? czy tylko katolicy cię
                                                    > zajmu
                                                    > > ją z racji przewagi w otoczeniu?
                                                    >
                                                    > Z pewnością nie tylko katolicy, ale to katolicy ustalają porządek prawny w wiel
                                                    > u krajach pod dyktando swojej zakłamanej religii.

                                                    ? porządek prawny? że co nie zabijaj, nie kradnij, "nie rób drugiemu co tobie nie miłe"- w szerokim ujęciu?
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 14:39
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > ? porządek prawny? że co nie zabijaj, nie kradnij, "nie rób drugiemu co tobie n
                                                    > ie miłe"- w szerokim ujęciu?

                                                    Nie, to nie to, moja droga. Do przestrzegania zasad "nie zabijaj", "nie kradnij" itp. nie jest potrzebna żadna religia. Wystarczy prawo, organa ścigania i wychowanie dzieci zgodnie z zasadami życia społecznego. Chodzi mi o to, że porządek prawny tworzony przez katolików ogranicza prawa ludzi wierzących inaczej lub niewierzących. Ingeruje w życie intymne, stosowanie antykoncepcji, prawo do edukacji seksualnej, prawo do stosowania aborcji w uzasadnionych przypadkach, prawo do zawierania związków przez osoby homoseksualne oraz inne dziedziny życia. Ten porządek prawny faworyzuje jedną religię, umieszcza jej symbole w przestrzeni publicznej, sankcjonuje realizację indoktrynacji religijnej w przedszkolach, szkołach i innych instytucjach społecznych i państwowych za pieniądze podatnika. Ten system pozwala organizacji kościelnej na funkcjonowanie bez kontroli finansowej, bez nadzoru państwa, mimo że to państwo w znacznej mierze finasuje działalność tej organizacji. Nawet organa ścigania i sądy traktują duchownych ulgowo, ponieważ dobro kościoła dla zindoktrynowanych funkcjonariuszy jest ważniejsze często niż dobro społeczne.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 14:56
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    , praw
                                                    > o do zawierania związków przez osoby homoseksualne oraz inne dziedziny życia. T
                                                    > en porządek prawny faworyzuje jedną religię, umieszcza jej symbole w przestrzen
                                                    > i publicznej, sankcjonuje realizację indoktrynacji religijnej w przedszkolach,
                                                    > szkołach i innych instytucjach społecznych i państwowych za pieniądze podatnika
                                                    > . Ten system pozwala organizacji kościelnej na funkcjonowanie bez kontroli fina
                                                    > nsowej, bez nadzoru państwa, mimo że to państwo w znacznej mierze finasuje dzia
                                                    > łalność tej organizacji. Nawet organa ścigania i sądy traktują duchownych ulgow
                                                    > o, ponieważ dobro kościoła dla zindoktrynowanych funkcjonariuszy jest ważniejsz
                                                    > e często niż dobro społeczne.

                                                    od tego momentu się zgadzam. Nie dyskutuje z takim argumentem jak "dobro społeczne" bo nie jesteś reprezentantem ogółu społeczeństwa, w końcu funkcjonujące zasady wbrew woli większości nie spadły nam z nieba;)
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 15:08
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > od tego momentu się zgadzam. Nie dyskutuje z takim argumentem jak "dobro społec
                                                    > zne" bo nie jesteś reprezentantem ogółu społeczeństwa, w końcu funkcjonujące za
                                                    > sady wbrew woli większości nie spadły nam z nieba;)

                                                    A dlaczego niby miałabym być reprezentantką ogółu społeczeństwa? Dobrem społecznym jest np. ściganie pedofila lub innego pospolitego przestępcy w sutannie i osądzanie go na identycznych zasadach jak obywatela świeckiego. A tymczasem wierzący policjanci przymykają oko na wykroczenia księdza-dobrodzieja, bo przecież boży kościół to dobro nadrzędne w stosunku do szarej masy społecznej. Prokuratura umarza postępowanie wobec księdza, którego "dziewczyna" rodziła w sąsiednim pokoju, gdy on słuchał muzyki (dziecko zmarło w czasie porodu, a on nie wezwał pomocy), bo oficjalnie nie dopatrzyła się przestępstwa. Jak mogła się dopatrzyć przestęstwa ze strony człowieka z boskim powołaniem? Inny prokurator tłumaczy księdza-pedofila, że niby głaskał dzieci po brzuszku, bo ma zdolności bioenergoterapeutyczne i tylko pomagał w ten sposób. To są działania szkodliwe społecznie, a przyczyną takich działań jest wdrukowany w dzieciństwie autorytet Kościoła i jego "boska świętość".
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 15:18
                                                    To jest to co słyszę wokół od katolików. Oj tam. Wszyscy grzeszą. Jesteśmy tylko ludźmi. No masz racje, ale co się poradzi na to. A niby skąd się wzięła moralność- to dzięki naszej wierze.
                                                    Te teksty oddają maliznę wiary.
                                                    I stąd niedaleka droga do zgrabnych wytłumaczeń dla najgorszych świństw- bo każdy z tych niewinnych tekstów można do nich przyłożyć.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 15:26
                                                    zawle napisała:

                                                    > To jest to co słyszę wokół od katolików. Oj tam. Wszyscy grzeszą. Jesteśmy tylk
                                                    > o ludźmi. No masz racje, ale co się poradzi na to. A niby skąd się wzięła moral
                                                    > ność- to dzięki naszej wierze.
                                                    > Te teksty oddają maliznę wiary.
                                                    > I stąd niedaleka droga do zgrabnych wytłumaczeń dla najgorszych świństw- bo każ
                                                    > dy z tych niewinnych tekstów można do nich przyłożyć.
                                                    >

                                                    nic zawle na to nie poradzę, mam tylko nadzieje że większość potrafi przyłożyć odpowiednią miarę. To jak w kodeksie karnym, są drobne wykroczenia i pzrestępstwa
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 15:20
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > od tego momentu się zgadzam. Nie dyskutuje z takim argumentem jak "dobro społeczne" bo nie jesteś reprezentantem ogółu społeczeństwa, w końcu funkcjonuj
                                                    > ące zasady wbrew woli większości nie spadły nam z nieba;)
                                                    >
                                                    > A dlaczego niby miałabym być reprezentantką ogółu społeczeństwa? Dobrem społecz
                                                    > nym jest np. ściganie pedofila lub innego pospolitego przestępcy w sutannie i o
                                                    > sądzanie go na identycznych zasadach jak obywatela świeckiego. A tymczasem wier
                                                    > zący policjanci przymykają oko na wykroczenia księdza-dobrodzieja, bo przecież
                                                    > boży kościół to dobro nadrzędne w stosunku do szarej masy społecznej. Prokuratu
                                                    > ra umarza postępowanie wobec księdza, którego "dziewczyna" rodziła w sąsiednim
                                                    > pokoju, gdy on słuchał muzyki (dziecko zmarło w czasie porodu, a on nie wezwał
                                                    > pomocy), bo oficjalnie nie dopatrzyła się przestępstwa. Jak mogła się dopatrzyć
                                                    > przestęstwa ze strony człowieka z boskim powołaniem? Inny prokurator tłumaczy
                                                    > księdza-pedofila, że niby głaskał dzieci po brzuszku, bo ma zdolności bioenergo
                                                    > terapeutyczne i tylko pomagał w ten sposób. To są działania szkodliwe społeczni
                                                    > e, a przyczyną takich działań jest wdrukowany w dzieciństwie autorytet Kościoła
                                                    > i jego "boska świętość".

                                                    zgadzam się bez dwóch zdań. Jeśli tak się działo, a ty jesteś pewna tego co mówisz i nie narzuciłaś sprawie odpowiedniego toku/ osoby których to bezpośrednio dotyczy, nie zrobiły tego, to jesteście współwinni. Gadki o tym co powinni robić inni w świetle rażącej niesprawiedliwości mnie nie obchodzą. A ten "reprezentant" dotyczył wcześniej wspomnianych zarzutów
                                                  • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 15:24
                                                    > księdza-pedofila, że niby głaskał dzieci po brzuszku, bo ma zdolności bioenergo
                                                    > terapeutyczne i tylko pomagał w ten sposób. To są działania szkodliwe społeczni
                                                    > e, a przyczyną takich działań jest wdrukowany w dzieciństwie autorytet Kościoła
                                                    > i jego "boska świętość".

                                                    Wszyscy sie tu zgodzimy ze sa to czyny karygodne i powinny byc scigane, a jeślin sprawcy noszą sutanne nie może ich to chronić
                                                    Natomiast mam pytanie Stokrotka czy z rownym zainteresowaniem i stanowczościa oceniasz i oburza Cie tuszowanie i umarzanie spraw pedofilskich gwaltow i nadużyc wśród sprawcow emigrantow z którymi cały czas masz nowe skandale na nieporownywalną skalę ilościowe i skali okrucieństwa?
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 15:38
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Wszyscy sie tu zgodzimy ze sa to czyny karygodne i powinny byc scigane, a jeśli
                                                    > n sprawcy noszą sutanne nie może ich to chronić

                                                    To że wszyscy się tu zgodzimy to za mało, bo nie zgodzą się tysiące zindoktrynowanych wiernych "przekonanych" o nadrzędnym znaczeniu "boskiego" Kościoła.

                                                    > Natomiast mam pytanie Stokrotka czy z rownym zainteresowaniem i stanowczościa
                                                    > oceniasz i oburza Cie tuszowanie i umarzanie spraw pedofilskich gwaltow i naduż
                                                    > yc wśród sprawcow emigrantow z którymi cały czas masz nowe skandale na nieporow
                                                    > nywalną skalę ilościowe i skali okrucieństwa?

                                                    Jeśli pisząc "emigrantów" masz na myśli imigrantów, to poproszę o konkretne przykłady instytucjonalnego tuszowania i umarzania pedofilskich gwałtów. Z góry je potępiam, jeśli istnieją.
                                                  • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 15:55
                                                    > Jeśli pisząc "emigrantów" masz na myśli imigrantów, to poproszę o konkretne prz
                                                    > ykłady instytucjonalnego tuszowania i umarzania pedofilskich gwałtów. Z góry je
                                                    > potępiam, jeśli istnieją.

                                                    O calej serii ze Szwecji nie bpdie sie powtarzał. Z dziś z Niemiec

                                                    www.fronda.pl/a/uchodzcy-gwalcili-dzieci-niemcy-musieli-milczec,85762.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 16:01
                                                    urquhart napisał:

                                                    > O calej serii ze Szwecji nie bpdie sie powtarzał. Z dziś z Niemiec
                                                    >
                                                    > www.fronda.pl/a/uchodzcy-gwalcili-dzieci-niemcy-musieli-milczec,85762.

                                                    Mój komputer odmawia przekierowania do tego linku. Podaj jakieś wiarygodne źródło, któremu zdrowy system operacyjny może zaufać. :-)
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 16:07
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > Mój komputer odmawia przekierowania do tego linku. Podaj jakieś wiarygodne źród
                                                    > ło, któremu zdrowy system operacyjny może zaufać. :-)

                                                    Ale o czym wy tu gadacie? To argument "Muzułmańskie zbrodnie się tuszuje, to tym bardziej można katolickie"?
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 16:11
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ale o czym wy tu gadacie? To argument "Muzułmańskie zbrodnie się tuszuje, to ty
                                                    > m bardziej można katolickie"?

                                                    No właśnie! To jest często stosowana metoda - jeśli jest mowa o katolikach i KRK w Polsce, to zaraz pojawia się argument muzułmański, a tymczasem w Polsce muzułmanów nawet na lekarstwo człowiek by nie uzbierał. :-)
                                                  • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 16:19
                                                    Odwrotny argument Zawle. Oceniamy sprawe niezaleznie od sympatii, inaczej to obluda i hipokryzja ninieprawdaż?
                                                    Ale to kosztuje bo tym organizacjom co krytykuja uchodźców filantropi zamykaja kurek z dofinansowaniem ...
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 16:27
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Ale to kosztuje bo tym organizacjom co krytykuja uchodźców filantropi zamykaja
                                                    > kurek z dofinansowaniem ...

                                                    A to nie ma filantropów, którzy nie chcą uchodźców? Trump uchodźców nie chce, a na zbyciu ma całą fortunę. Rosyjscy oligarchowie uchodźców nie chcą, a mają kasy w bród. Ich trzeba prosić o datki.
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 17:00
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Odwrotny argument Zawle. Oceniamy sprawe niezaleznie od sympatii, inaczej to ob
                                                    > luda i hipokryzja ninieprawdaż?
                                                    > Ale to kosztuje bo tym organizacjom co krytykuja uchodźców filantropi zamykaja
                                                    > kurek z dofinansowaniem ...

                                                    To nie jest odwrotny argument, to rozmywanie tematu urgu. Od sympatii zależy może w twoim świecie. W moim nic od sympatii nie zależy. Już nie raz zadawałeś takie pytania...czy kobieta karząca brakiem seksu jest przemocowa i wiele innych. I za każdym razem dostawałeś odpowiedź twierdzącą. I nadal to robisz. Tylko po kiego? I co teraz sobie urgu myślisz? Że kogoś pokonałeś tym argumentem, kogoś wybroniłeś?
                                                  • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 16:11
                                                    Dodaj html
                                                    I jak wpiszesz w google słowa to masz dluga liste podobnych spraw
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 16:24
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Dodaj html

                                                    Z html też nie działa, ponieważ mój computer trkatuje ten link jako niebezpieczny. Nie będę ryzykować.

                                                    > I jak wpiszesz w google słowa to masz dluga liste podobnych spraw

                                                    Jeśli jakiś kościół tuszuje systemowo przestępstwa muzułmanów, to potępiam bezwględnie i domagam się ukarania winnych. Jeśli jakieś instytucje państwowe systemowo lub incydentalnie tuszują przestępstwa muzułmanów, innych grup religijnych lub niewierzących to potępiam bezwzględnie i domagam się ukarania winnych.

                                                    Podaj mi przykłady instytucjonalnego toszowania przestępstw muzułmańskich w RP to podyskutujemy.
                                                  • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 17:04
                                                    > Podaj mi przykłady instytucjonalnego toszowania przestępstw muzułmańskich w RP
                                                    > to podyskutujemy.

                                                    Sama pewno znasz liczne rodzime przyklady tuszowania u Romów
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 17:21
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Sama pewno znasz liczne rodzime przyklady tuszowania u Romów

                                                    Po pierwsze, Romowie to nie muzumanie. Po drugie, nie znam. Po trzecie, jeśli występują przypadki instytucjonalnego tuszowania przestępstw wśród Romów, to potępiam bezwględnie i domagam się ukarania winnych.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 15:12
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > od tego momentu się zgadzam. Nie dyskutuje z takim argumentem jak "dobro społec
                                                    > zne" bo nie jesteś reprezentantem ogółu społeczeństwa, w końcu funkcjonujące za
                                                    > sady wbrew woli większości nie spadły nam z nieba;)

                                                    Ciekawa jestem, dlaczego od tego momentu się zgadzasz. Demokracja i rządy prawa nie polegają na tym, że większość narzuca różnym mniejszościom prawa wynikające z przekonań religijnych tejże większości. Demokracja to rządy większości z poszanowaniem praw mniejszości.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 15:17
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    >Demokracja to rządy większości z poszanowaniem praw mniejszości.

                                                    RP nie jest świeckim państwem demokratycznym - w praktyce jest republiką wyznaniową, w której władzę pośrednią sprawują duchowni, a władzę bezpośrednią wyznawcy religii, którzy ustanawiają prawa pod dyktando swojego wyznania oraz łamią bardzo często świeckie prawo, gdy jest ono w konflikcie z prawem wyznaniowym.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 15:43
                                                    stokrotka_a napisała: >
                                                    > Ciekawa jestem, dlaczego od tego momentu się zgadzasz. Demokracja i rządy prawa
                                                    > nie polegają na tym, że większość narzuca różnym mniejszościom prawa wynikając
                                                    > e z przekonań religijnych tejże większości. Demokracja to rządy większości z po
                                                    > szanowaniem praw mniejszości.

                                                    bo przecież nie ma z czym dyskutować, to wszystko jest i funkcjonuje w zgodzie z prawem, jeśli kościół zabrania wiernym to niech zabrania, ty nie bądź wierna

                                                    "Chodzi mi o to, że porządek prawny tworzony przez katolików ogranicza prawa ludzi wierzących inaczej lub niewierzących. Ingeruje w życie intymne, stosowanie antykoncepcji, prawo do edukacji seksualnej, prawo do stosowania aborcji w uzasadnionych przypadkach"
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 15:48
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > bo przecież nie ma z czym dyskutować, to wszystko jest i funkcjonuje w zgodzie
                                                    > z prawem, jeśli kościół zabrania wiernym to niech zabrania, ty nie bądź wierna

                                                    Ale przecież mi nie chodzi o to, czego Kościół zabrania wiernym. Może im zabaraniać, czego chce, a wierni mogą się do tych reguł stosować lub nie. To nie mój problem. Chodzi mi o wpływ Kościoła i wiernych na stanowienie praw zgodnie z religijnym światopoglądem oraz narzucanie tych praw ludziom wierzącym inaczej lub niewierzącym.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 15:52
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > bo przecież nie ma z czym dyskutować, to wszystko jest i funkcjonuje w zg
                                                    > odzie
                                                    > > z prawem, jeśli kościół zabrania wiernym to niech zabrania, ty nie bądź w
                                                    > ierna
                                                    >
                                                    > Ale przecież mi nie chodzi o to, czego Kościół zabrania wiernym. Może im zabara
                                                    > niać, czego chce, a wierni mogą się do tych reguł stosować lub nie. To nie mój
                                                    > problem. Chodzi mi o wpływ Kościoła i wiernych na stanowienie praw zgodnie z re
                                                    > ligijnym światopoglądem oraz narzucanie tych praw ludziom wierzącym inaczej lub
                                                    > niewierzącym.

                                                    ale których konkretnie, bo powołałaś się wcześniej na coś co faktycznie nie istnieje jako przeszkoda?
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 16:06
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > ale których konkretnie, bo powołałaś się wcześniej na coś co faktycznie nie ist
                                                    > nieje jako przeszkoda?

                                                    Przecież już wymieniłam: m.in. prawo do aborcji, in vitro, edukacji seksualnej, faktyczne zmuszanie do religii w szkole i prowadzenie indoktrynacji religijnej w innych instytucjach, odmawianie prawa do zawierania związków jednopłciowych, ograniczanie niewierzącym dostępu do legalnej aborcji przez wierzących lekarzy opłacanych z pieniędzy podatnika, karalność "obrażania religii" czyli ograniczanie wolności wypowiedzi itp itd.
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 16:08

                                                    bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > ale których konkretnie, bo powołałaś się wcześniej na coś co faktycznie n
                                                    > ie ist
                                                    > > nieje jako przeszkoda?

                                                    haha....jakie pytania:))))) Ale o sooooo chodzi?
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 16:35
                                                    zawle napisała:

                                                    >
                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > ale których konkretnie, bo powołałaś się wcześniej na coś co faktyc
                                                    > znie n
                                                    > > ie ist
                                                    > > > nieje jako przeszkoda?
                                                    >
                                                    > haha....jakie pytania:))))) Ale o sooooo chodzi?

                                                    o nic, badź spokojna, to nie do ciebie;) nie musisz wiedzieć
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 16:33
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > Przecież już wymieniłam: m.in. prawo do aborcji, in vitro, edukacji seksualnej,
                                                    > faktyczne zmuszanie do religii w szkole i prowadzenie indoktrynacji religijnej
                                                    > w innych instytucjach, odmawianie prawa do zawierania związków jednopłciowych,
                                                    > ograniczanie niewierzącym dostępu do legalnej aborcji przez wierzących lekarzy
                                                    > opłacanych z pieniędzy podatnika, karalność "obrażania religii" czyli ogranicz
                                                    > anie wolności wypowiedzi itp itd.

                                                    och, musiałybyśmy zataczać koła, zlituj się..
                                                    o in vitro nie pisałaś - jestem na tak; o odmowie aborcji z uzasadnieniem nie pisałaś...- też się wkurzyłam manipulacją, a może złą organizacją(?), która uniemożliwiła kobiecie uzasadniony zabieg w dozwolonym terminie. Odnoś się do tego co padło, a nie do tego co wymyślisz naprędce, w opozycji do mnie bo się nie dogadamy. Ja się odniosłam stricte do użytych przez ciebie argumentów.

                                                    Żadnych katechetów, księży na etacie w szkole/przedszkolu, zapewnić godziny w planie pracy dla chętnych uczestników ale edukacja religijna bez pensji dla prowadzących, albo z pensją ale nie z budżetu gminy- jestem na tak; związki homoseksualne- jestem na tak- pisałam, dyskutujesz jak z przeciwnikiem znowu. Już mnie pytałaś dlaczego z czymś się zgadzam a z czymś nie

                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 16:42
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > och, musiałybyśmy zataczać koła, zlituj się..
                                                    > o in vitro nie pisałaś - jestem na tak; o odmowie aborcji z uzasadnieniem nie p
                                                    > isałaś...- też się wkurzyłam manipulacją, a może złą organizacją(?), która unie
                                                    > możliwiła kobiecie uzasadniony zabieg w dozwolonym terminie. Odnoś się do tego
                                                    > co padło, a nie do tego co wymyślisz naprędce, w opozycji do mnie bo się nie do
                                                    > gadamy. Ja się odniosłam stricte do użytych przez ciebie argumentów.

                                                    Część argumentów "odcięłaś" a wszystkie wiążą się z wpływem przekonąń religijnych na świecki system prawny i ograniczanie wolności ludzi wierzących inaczej lub niewierzących. Ten wpływ realizowany jest formalnie poprzez stanowienie quasi-religijnego lub wprost religijnego prawa albo przez działania zindoktrynowanych funkcjonariuszy państwowych.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 16:45
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    >
                                                    > > och, musiałybyśmy zataczać koła, zlituj się..
                                                    > > o in vitro nie pisałaś - jestem na tak; o odmowie aborcji z uzasadnieniem
                                                    > nie pisałaś...- też się wkurzyłam manipulacją, a może złą organizacją(?), któr
                                                    > a uniemożliwiła kobiecie uzasadniony zabieg w dozwolonym terminie. Odnoś się do
                                                    > tego
                                                    > > co padło, a nie do tego co wymyślisz naprędce, w opozycji do mnie bo się
                                                    > nie do
                                                    > > gadamy. Ja się odniosłam stricte do użytych przez ciebie argumentów.
                                                    >
                                                    > Część argumentów "odcięłaś" a wszystkie wiążą się z wpływem przekonąń religijny
                                                    > ch na świecki system prawny i ograniczanie wolności ludzi wierzących inaczej lu
                                                    > b niewierzących. Ten wpływ realizowany jest formalnie poprzez stanowienie quasi
                                                    > -religijnego lub wprost religijnego prawa albo przez działania zindoktrynowanyc
                                                    > h funkcjonariuszy państwowych.

                                                    przytocz którą, albo sama spradzę pózniej
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 17:04
                                                    bgz0702 napisała: > och, musiałybyśmy zataczać koła, zlituj się..
                                                    > o in vitro nie pisałaś - jestem na tak; o odmowie aborcji z uzasadnieniem nie p
                                                    > isałaś...- też się wkurzyłam manipulacją, a może złą organizacją(?), która unie
                                                    > możliwiła kobiecie uzasadniony zabieg w dozwolonym terminie. Odnoś się do tego
                                                    > co padło, a nie do tego co wymyślisz naprędce, w opozycji do mnie bo się nie do
                                                    > gadamy. Ja się odniosłam stricte do użytych przez ciebie argumentów.
                                                    >
                                                    > Żadnych katechetów, księży na etacie w szkole/przedszkolu, zapewnić godziny w p
                                                    > lanie pracy dla chętnych uczestników ale edukacja religijna bez pensji dla prow
                                                    > adzących, albo z pensją ale nie z budżetu gminy- jestem na tak; związki homosek
                                                    > sualne- jestem na tak- pisałam, dyskutujesz jak z przeciwnikiem znowu. Już mnie
                                                    > pytałaś dlaczego z czymś się zgadzam a z czymś nie

                                                    Pytanie dotyczyło nie twoich wartości, ale tego jak KK usiłuje ograniczyć swobody i wpłynąć na obywateli demokratycznego państwa. Skoro wszyscy katolicy mają takie jak Ty ( a nieomal wszyscy deklarują) to czemu KK czy Państwo was bierze jako argument?
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 17:28
                                                    zawle napisała:

                                                    > Pytanie dotyczyło nie twoich wartości, ale tego jak KK usiłuje ograniczyć swobo
                                                    > dy i wpłynąć na obywateli demokratycznego państwa.

                                                    No właśnie - ja nie dyskutuję tu o poglądach bgz0702, tylko o społecznych, prawnych i politycznych problemach, które mają związek z religią i KRK.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 20:14
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > zawle napisała:
                                                    >
                                                    > > Pytanie dotyczyło nie twoich wartości, ale tego jak KK usiłuje ograniczyć
                                                    > swobo
                                                    > > dy i wpłynąć na obywateli demokratycznego państwa.
                                                    >
                                                    > No właśnie - ja nie dyskutuję tu o poglądach bgz0702, tylko o społecznych, praw
                                                    > nych i politycznych problemach, które mają związek z religią i KRK.

                                                    ja też nie ;(, ja dyskutowałam o tym co przedstawiłaś jako fakt, z częscią się zgodziłam a o innych pisałam że "przesadziłaś": tam coś było a aborcji na ządanie i antykoncepscji, o których pisałaś. ze ich nie ma;) u mnie są;)
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 20:50
                                                    > stokrotka_a napisała:
                                                    > > zawle napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Pytanie dotyczyło nie twoich wartości, ale tego jak KK usiłuje ogra
                                                    > niczyć swobody i wpłynąć na obywateli demokratycznego państwa.
                                                    > >
                                                    > > No właśnie - ja nie dyskutuję tu o poglądach bgz0702, tylko o społecznych
                                                    > , prawnych i politycznych problemach, które mają związek z religią i KRK.
                                                    >
                                                    najpierw padło pytanie o "porządek prawny", ty odpisałaś, a ja napisałam od jakiego momentu się zgadzam z tym "porządkiem" :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,163204781,Re_celibat_CD.html

                                                    później mnie zapytałaś "dlaczego od tego momentu się zgadzam", wiec ci odpisałam, ze dlatego że z pozostałymi "szykanami" przesadziłaś:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,163205149,Re_celibat_CD.html
                                                    a ty w odpowiedzi, nie odniosłaś się do cytowanych przeze mnie faktów ze twojej wcześniejszej wypowiedzi a moich "zarzutów", wiec zapytałam o co konkretnie chodzi:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,163205208,Re_celibat_CD.html
                                                    ty odpisałąś mówiać z deko o innych faktach niż wcześniej i wplotłaś w rozmowe znów to z czym ja się zgadzam jako faktem istniejącym, a który istnieć nie powinien w państwie świeckim, a nie moim poglądem na kwestie niemierzalne, litości...;):
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,163205484,Re_celibat_CD.html
                                                    nie odniosłaś się do tego jednak, a zarzuciłaś mi "odcięcie" części argumentów:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,163205582,Re_celibat_CD.html
                                                    ale nie chce mi się już tych "odciętych" argumentów szukać ;( do dupy taka rozmowa o wszystkim co ci leży na sercu i o niczym do końca, gadasz dla gadania na to wygląda;)


                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 19.01.17, 08:56
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > najpierw padło pytanie o "porządek prawny", ty odpisałaś, a ja napisałam od jak
                                                    > iego momentu się zgadzam z tym "porządkiem" :
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,163204781,Re_celibat_CD.html

                                                    > później mnie zapytałaś "dlaczego od tego momentu się zgadzam", wiec ci odpisała
                                                    > m, ze dlatego że z pozostałymi "szykanami" przesadziłaś: (...)

                                                    > a ty w odpowiedzi, nie odniosłaś się do cytowanych przeze mnie faktów ze twojej
                                                    > wcześniejszej wypowiedzi a moich "zarzutów", wiec zapytałam o co konkretnie ch
                                                    > odzi: (...)

                                                    > ty odpisałąś mówiać z deko o innych faktach niż wcześniej i wplotłaś w rozmowe
                                                    > znów to z czym ja się zgadzam jako faktem istniejącym, a który istnieć nie powi
                                                    > nien w państwie świeckim, a nie moim poglądem na kwestie niemierzalne, litości.
                                                    > ..;):

                                                    > nie odniosłaś się do tego jednak, a zarzuciłaś mi "odcięcie" części argumentów:
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,15128,162689153,163205582,Re_celibat_CD.html
                                                    > ale nie chce mi się już tych "odciętych" argumentów szukać ;( do dupy taka rozm
                                                    > owa o wszystkim co ci leży na sercu i o niczym do końca, gadasz dla gadania na
                                                    > to wygląda;)

                                                    To zrobiło się zbyt skomplikowane jak dla mnie. Pora na zdecydowane cięcie. :-)
                                                  • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 17:29
                                                    > Pytanie dotyczyło nie twoich wartości, ale tego jak KK usiłuje ograniczyć swobo
                                                    > dy i wpłynąć na obywateli demokratycznego państwa. Skoro wszyscy katolicy mają
                                                    > takie jak Ty ( a nieomal wszyscy deklarują) to czemu KK czy Państwo was bierze
                                                    > jako argument?

                                                    Bo pośrednio odpowiadajac też na poprzednie pytanie problem jest rozgryzieniu manipulacji emocjami.
                                                    Kościół tez walczy o wplywy. W konflikcie interesów.

                                                    Podobnie Przecież wiekszosc ludzi jest przeciwko gender ale jak ubierze sie to w etykietkę "Walki z przemocą przeciw kobietom" to juz wiekszosc ludzi poprze inicjatywę takich przepisow .
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 17:39
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Bo pośrednio odpowiadajac też na poprzednie pytanie problem jest rozgryzieniu m
                                                    > anipulacji emocjami.
                                                    > Kościół tez walczy o wplywy. W konflikcie interesów.
                                                    > Podobnie Przecież wiekszosc ludzi jest przeciwko gender ale jak ubierze sie to
                                                    > w etykietkę "Walki z przemocą przeciw kobietom" to juz wiekszosc ludzi poprze i
                                                    > nicjatywę takich przepisow .

                                                    Nic z tego nie zrozumiałam.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 17:50
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nic z tego nie zrozumiałam.

                                                    Żeby to zrozumieć, wypowiedź trzeba przepuścić przez językowy dekoder kościelnej propagandy. :-)
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 18:06
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > Żeby to zrozumieć, wypowiedź trzeba przepuścić przez językowy dekoder kościelne
                                                    > j propagandy. :-)

                                                    Można jakieś studia z tego zrobić?;) Bo inaczej nie mam szansy....nawet ochrzczona nie jestem:((
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 17:46
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Podobnie Przecież wiekszosc ludzi jest przeciwko gender ale jak ubierze sie to
                                                    > w etykietkę "Walki z przemocą przeciw kobietom" to juz wiekszosc ludzi poprze i
                                                    > nicjatywę takich przepisow .

                                                    Jak można być przeciwko gender??? Przecież gender to "suma cech osobowości, zachowań, stereotypów i ról płciowych, rozumianych w danym społeczeństwie jako kobiece lub męskie, przyjmowanych przez kobiety i mężczyzn w ramach danej kultury w drodze socjalizacji". Być przecwiko gender to tak jak być przeciwko rozmnażaniu się drożdży przez pączkowanie. :-)

                                                    Większość ludzi w RP nie jest przeciwko gender, tylko przeciwko potworowi gender stworzonemu przez KRK i zindoktrynowanych katolików. To jest potwór stworzony na potrzeby konsolidacji owieczek wokół Kościoła, który bez owieczek i ściąganego z nich haraczu nie może istnieć. Owieczki czujące zagrożenie chętniej i więcej płacą na utrzymanie pasibrzuchów wożących się np. bajkowymi karocami. :-)
                                                  • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 18:12
                                                    > Jak można być przeciwko gender??? Przecież gender to "suma cech osobowości, zac
                                                    > howań, stereotypów i ról płciowych, rozumianych w danym społeczeństwie jako kob

                                                    Tłumaczysz jak ksiądz Tadeusz radiosluchaczom jak podlym trzeba być by sprzeciwiac się dobru gloszinemu przez Radio M :)

                                                    Gender ideologia jako narzedzie feminizmu definiuje źródło "przemocy" w tradycyjnych rolach plciowych i chce je redefinowac czyli zwalczać. W skrócie tradycyjna rodzinę, naród , religię.
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 18:19
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Gender ideologia jako narzedzie feminizmu definiuje źródło "przemocy" w tradycy
                                                    > jnych rolach plciowych i chce je redefinowac czyli zwalczać. W skrócie tradycyj
                                                    > na rodzinę, naród , religię.

                                                    A nie tradycyjne rozumienie ról, tylko całą rodzinę, naród i religię? :)))) Ile w Tobie histerii Urgu...:)))
                                                  • aandzia43 Re: celibat CD 18.01.17, 18:25
                                                    urquhart napisał:

                                                    > > Jak można być przeciwko gender??? Przecież gender to "suma cech osobowośc
                                                    > i, zac
                                                    > > howań, stereotypów i ról płciowych, rozumianych w danym społeczeństwie ja
                                                    > ko kob
                                                    >
                                                    > Tłumaczysz jak ksiądz Tadeusz radiosluchaczom jak podlym trzeba być by sprzeciw
                                                    > iac się dobru gloszinemu przez Radio M :)
                                                    >
                                                    > Gender ideologia jako narzedzie feminizmu definiuje źródło "przemocy" w tradycy
                                                    > jnych rolach plciowych i chce je redefinowac czyli zwalczać. W skrócie tradycyj
                                                    > na rodzinę, naród , religię.
                                                    >
                                                    Ja pierdolę! :-O
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 18:26
                                                    No właśnie Andzia..nie wiem co tu się dzieje:))
                                                  • aandzia43 Re: celibat CD 18.01.17, 18:30
                                                    zawle napisała:

                                                    > No właśnie Andzia..nie wiem co tu się dzieje:))
                                                    >

                                                    Nic nowego. Z Urqu znowu wyskoczył niedoszły księżu-manipulant ;-) Marnuje się chłopak.
                                                  • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 18:51
                                                    aandzia43 napisała: > Nic nowego. Z Urqu znowu wyskoczył niedoszły księżu-manipulant ;-) Marnuje się
                                                    > chłopak.

                                                    Jak to szło? Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 18:27
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Tłumaczysz jak ksiądz Tadeusz radiosluchaczom jak podlym trzeba być by sprzeciw
                                                    > iac się dobru gloszinemu przez Radio M :)

                                                    Nie, nie tak. Zupełnie inaczej, bo w oparciu o naukową definicję i prosty przykład, który może trafić do świadomości ciemnego ludu. :-)

                                                    > Gender ideologia jako narzedzie feminizmu definiuje źródło "przemocy" w tradycy
                                                    > jnych rolach plciowych i chce je redefinowac czyli zwalczać. W skrócie tradycyj
                                                    > na rodzinę, naród , religię

                                                    No właśnie to miałam na myśli - ideologia gender zagrażająca cywilizacji białego człowieka to potwór wymyślony przez sprytnych crossgenderowych facetów w czarnych sukienkach. :-) KRK ma ogromne doświadczenie w manipulowaniu owieczkami. :-)
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 24.01.17, 16:02
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Gender ideologia jako narzedzie feminizmu definiuje źródło "przemocy" w tradycy
                                                    > jnych rolach plciowych i chce je redefinowac czyli zwalczać. W skrócie tradycyj
                                                    > na rodzinę, naród , religię.

                                                    Znalazłam tekst wyprodukowany przez Panią K. Pawłowicz, która podobnie jak ty obnażyła prawdziwe oblicze potwora gender:

                                                    „Za nazwą, której nikt nie rozumie, pokolenie ’68 chce zmienić wszystkie rządzące prawa naturalne na zasadzie "hulaj dusza, piekła nie ma". Jest to zasada, w której każdy ustala, czy jest kobietą, czy mężczyzną. Może to doprowadzić nawet do związków intergenetycznych, typu związek człowieka z małpą. (...) Gender doprowadzić może także do tego, że gatunek ludzki zginie, bo skoro dwóm mężczyznom będzie lepiej ze sobą albo dwóm kobietom, a potem zwierzętom z ludźmi”.

                                                    Zaprawdę, historia lubi się powtarzać. :-) Gdy w USA próbowano znieść niewolnictwo, zwolennicy posiadania ludzi i czynienia z nimi tego, co im się podoba przestrzegali przed wszelkimi wynaturzeniami obyczajowymi, upadkiem moralności i zagładą cywilizacji białego człowieka. I jak tu się nie bac tych potworów?! :-)
                                                  • sabat3 Re: celibat CD 24.01.17, 16:15
                                                    Przegiecia w obie strony sa smieszne.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 24.01.17, 16:45
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Przegiecia w obie strony sa smieszne.

                                                    Gdyby chodziło o postawienie obok siebie dwóch skrajnych postaw, to można by tak powiedzieć. Chodzi jednak o skrajnie perwersyjną i surrealistyczną reakcję konserwatystów katolickich na konwencję o zapobieganiu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, która odwołuje się do kulturowych aspektów płci w sposób bardzo umiarkowany.

                                                    PS. Ciekawostką jest, że Polska, podobnie jak Rosja, zgłosiła zastrzeżenia do artykułu 21 Konwencji, gwarantującego udzielenie pomocy przez państwo w składaniu indywidualnych lub zbiorowych skarg przez ofiary przemocy. Rosja chciała też zlikwidować sformułowanie, że gender i orientacja seksualna są niedopuszczalnymi podstawami dyskryminacji kobiet (art. 4 Konwencji). Rosja idzie nawet dalej w swoim wewnętrznym prawodawstwie - Duma ma przegłosować nowe prawo, które częściowo dekryminalizuje przemoc domową ze wzgędu na tradycję i obyczajowość (sic!), bo przecież każdy porządny Rosjanin wie, że babie i bachorom należy się lanie od czasu do czasu.
                                                  • sabat3 Re: celibat CD 24.01.17, 17:47
                                                    Nie mozna tolerowac przemocy, bez wzgledu na plec czy orientacje seksualna. Wszyscy rowni wobec prawa.
                                                  • urquhart there's always a catch. 24.01.17, 19:41
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Nie mozna tolerowac przemocy, bez wzgledu na plec czy orientacje seksualna. Wsz
                                                    > yscy rowni wobec prawa.

                                                    Podpisałbym się ale to jest oczywiste w ustawie zasadniczej.
                                                    No ale realnie o jaką w detalach "przemoc" chodzi, haczyk tkwi w definicji, ekonomiczną że chłopy nie chcą po dobroci dawać kasy jak są olewani? Nieprzyzwoite żarty i spojrzenia co liczą szwedki i nasze aktywistki z WO jako gwałty? Czy zbrodnie gwałtu jak to pisze stokrtotka "pospolitego kryminalisty" Assange'a co odmówił pokazania wyników badań po seksie na randce z lewicowymi aktywistkami?
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 24.01.17, 18:52

                                                    > Znalazłam tekst wyprodukowany przez Panią K. Pawłowicz, która podobnie jak ty o
                                                    > bnażyła prawdziwe oblicze potwora gender:
                                                    >
                                                    > „Za nazwą, której nikt nie rozumie, pokolenie ’68 chce zmienić wszystkie rządz
                                                    > ące prawa naturalne na zasadzie "hulaj dusza, piekła nie ma". Jest to zasada, w
                                                    > której każdy ustala, czy jest kobietą, czy mężczyzną. Może to doprowadzić nawe
                                                    > t do związków intergenetycznych, typu związek człowieka z małpą. (...) Gender d
                                                    > oprowadzić może także do tego, że gatunek ludzki zginie, bo skoro dwóm mężczyzn
                                                    > om będzie lepiej ze sobą albo dwóm kobietom, a potem zwierzętom z ludźmi”.
                                                    >
                                                    > Zaprawdę, historia lubi się powtarzać. :-) Gdy w USA próbowano znieść niewolnic
                                                    > two, zwolennicy posiadania ludzi i czynienia z nimi tego, co im się podoba prze
                                                    > strzegali przed wszelkimi wynaturzeniami obyczajowymi, upadkiem moralności i za
                                                    > gładą cywilizacji białego człowieka. I jak tu się nie bac tych potworów?! :-)

                                                    A smaczku komentarzom Pani Pawłowicz dodaje fakt, że wychodzą one z mózgu bezdzietnej osoby, która nigdy nie stworzyła heterokatolickiego związku z facetem. :-D
                                                  • urquhart Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 24.01.17, 19:50
                                                    > > ące prawa naturalne na zasadzie "hulaj dusza, piekła nie ma". Jest to zas
                                                    > ada, w
                                                    > > której każdy ustala, czy jest kobietą, czy mężczyzną. Może to doprowadzi
                                                    > ć nawe
                                                    > > t do związków intergenetycznych, typu związek człowieka z małpą. (...) Ge
                                                    > nder d

                                                    Widać Pawłowicz jest emocjonalna nie logiczna jak zdarza się często kobietom .
                                                    Ale nie rób z siebie idiotki Stokrotka że nie wiesz gdzie siedzi sedno manipulacji Konwencji o Przemocy która do prawa przemyca gender tylnymi drzwiami.
                                                    Manipulacja jak już o niej mówimy tym polega aby przemycić pomiędzy emocjonalnymi frazesami i morzem słów kluczowe postulaty które same by nigdy nie przeszły, czyli pomijając emocjonalne wypełniacze przed spójnikami "lub" Art 12 polskie tłumaczenie :

                                                    "Strony podejmą działania niezbędne by promować zmianę społecznych i kulturowych wzorców zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na stereotypowych rolach kobiet mężczyzn"

                                                    "Strony podejmą działania niezbędne by wprowadzić do programów nauczania na wszystkich etapach edukacji treści dotyczące niestereotypowych ról społeczno-kulturowych w ramach działalności kulturalnej oraz w mediach"
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 24.01.17, 21:07
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Widać Pawłowicz jest emocjonalna nie logiczna jak zdarza się często kobietom .

                                                    I to jest argument logicznego faceta. Nie ośmieszaj się, mój drogi! :-)

                                                    > Ale nie rób z siebie idiotki Stokrotka że nie wiesz gdzie siedzi sedno manipula
                                                    > cji Konwencji o Przemocy która do prawa przemyca gender tylnymi drzwiami.

                                                    Przecież to ty robisz z siebie idiotę, dopatrując się spisków tam, gdzie ich nie ma. :-) Eliminowanie szkodliwych stereotypów płciowych jest korzystne dla społeczeństwa, ale patriarchalni władcy kobiet wolą status quo. Nie dziwię się, ale miej odwagę się do tego przyznać. :-)
                                                  • urquhart Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 24.01.17, 22:00
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > Przecież to ty robisz z siebie idiotę, dopatrując się spisków tam, gdzie ich ni
                                                    > e ma. :-) Eliminowanie szkodliwych stereotypów płciowych jest korzystne dla spo
                                                    > łeczeństwa, ale patriarchalni władcy kobiet wolą status quo. Nie dziwię się, al
                                                    > e miej odwagę się do tego przyznać. :-)

                                                    "Jesteśmy przekonane, że obiektywnie lepsza sytuacja kobiet w Polsce jest właśnie zasługą silnej pozycji rodziny i szacunku do tradycji obecnego w naszej kulturze. Tradycyjne, polskie wartości piętnują agresję i przemoc wobec kobiet. Z tymi wartościami walczy konwencja.
                                                    Nie chcemy, by odbierano nam naszą kobiecość i wynikające z niej naturalne role żony i matki w imię ideologicznego eksperymentu. W związku z powyższym apelujemy do wszystkich Posłanek i Posłów o głosowanie przeciwko ratyfikacji Konwencji antyrodzinnej.
                                                    Tak dla kobiet.
                                                    Tak dla rodziny.
                                                    Nie dla przemocy.
                                                    Nie dla konwencji.
                                                    Inicjatywa Kobiet Stop Konwencji Antyprzemocowej
                                                    prof. Jadwiga Staniszkis (...) "
                                                  • ninek04 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 24.01.17, 22:16
                                                    Tak dla kobiet.
                                                    Tak dla rodziny.
                                                    urquhart napisał
                                                    >Nie dla przemocy.
                                                    Nie dla konwencji.
                                                    Inicjatywa Kobiet Stop Konwencji Antyprzemocowej
                                                    prof. Jadwiga Staniszkis (...) "<

                                                    A p. Staniszkis przywołana jako autorytet, czy z innego powodu? Wielokrotna rozwódka, chyba trzykrotnie dokonująca aborcji, żyjąca w wolnych związkach - i to jest według Ciebie reprezentantka " tak dla rodzin "? Chyba trochę przestrzeliłeś.
                                                  • zawle Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 24.01.17, 22:29
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Tak dla kobiet.
                                                    > Tak dla rodziny.
                                                    > urquhart napisał
                                                    > A p. Staniszkis przywołana jako autorytet, czy z innego powodu? Wielokrotna ro
                                                    > zwódka, chyba trzykrotnie dokonująca aborcji, żyjąca w wolnych związkach - i to
                                                    > jest według Ciebie reprezentantka " tak dla rodzin "? Chyba trochę przestrzel
                                                    > iłeś.

                                                    Zwyczajnie....wybaczył:))
                                                  • urquhart Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 24.01.17, 22:31
                                                    > A p. Staniszkis przywołana jako autorytet, czy z innego powodu? Wielokrotna ro
                                                    > zwódka, chyba trzykrotnie dokonująca aborcji, żyjąca w wolnych związkach - i to
                                                    > jest według Ciebie reprezentantka " tak dla rodzin "? Chyba trochę przestrzel
                                                    > iłeś.

                                                    z powodu że prawdziwy podział nie leży wcale na linii kobiety mężczyźni
                                                  • zawle Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 24.01.17, 22:34
                                                    urquhart napisał:
                                                    > z powodu że prawdziwy podział nie leży wcale na linii kobiety mężczyźni

                                                    A taki jest?
                                                  • urquhart Feministki oderwane od rzeczywistości panie z mias 25.01.17, 07:41
                                                    zawle napisała:
                                                    > A taki jest?

                                                    W radykalnej lewicowej wizji świata do której polityka wykorzystuje feminizm
                                                    Szlendak ciekawie pisze o tym że realnie dla feminizmu i przełamywania steretypów niezależniej kobiety robiącej naukową karierę Pawłowicz zrobiła więcej niż teoretyzujac gender i ośmieszając femiznizm Środa i Szczuka.
                                                    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,13808331,Wysokie_Obcasy_Extra__Profesor_Szlendak__Feministki.html
                                                  • ninek04 Re: Feministki oderwane od rzeczywistości panie z 25.01.17, 08:28
                                                    Urquhart napisał
                                                    >W radykalnej lewicowej wizji świata do której polityka wykorzystuje feminizm
                                                    Szlendak ciekawie pisze o tym że realnie dla feminizmu i przełamywania steretypów niezależniej kobiety robiącej naukową karierę Pawłowicz zrobiła więcej niż teoretyzujac gender i ośmieszając femiznizm Środa i Szczuka.
                                                    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,13808331,Wysokie_Obcasy_Extra__Profesor_Szlendak__Feministki.html<

                                                    Ale że co? Że jako przedstawicielka prawej strony i wyznawczyni konserwatywnych poglądów dała przykład i zielone światło innym kobietom, że jak się tylko chce, to można? Bez podpierania się argumentami feministycznymi?
                                                    (Do głosu Szlendaka się nie odniosę,bo mi się nie otwiera artykuł.)
                                                    --
                                                  • zawle Re: Feministki oderwane od rzeczywistości panie z 25.01.17, 15:20
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Ale że co? Że jako przedstawicielka prawej strony i wyznawczyni konserwatywnych
                                                    > poglądów dała przykład i zielone światło innym kobietom, że jak się tylko chce
                                                    > , to można? Bez podpierania się argumentami feministycznymi?


                                                    No bez podpierania się, jedynie korzystając z nich.
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 08:38
                                                    urquhart napisał:

                                                    > z powodu że prawdziwy podział nie leży wcale na linii kobiety mężczyźni

                                                    Przecież tu nie codzi o żaden podzia,ł tylko o to co pani Staniszkis reprezentuje sobą w kwestii "tradycyjnych wartości". :-)
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 08:34
                                                    urquhart napisał:

                                                    > "Jesteśmy przekonane, że obiektywnie lepsza sytuacja kobiet w Polsce jest właśn
                                                    > ie zasługą silnej pozycji rodziny i szacunku do tradycji obecnego w naszej kult
                                                    > urze. Tradycyjne, polskie wartości piętnują agresję i przemoc wobec kobiet. Z t
                                                    > ymi wartościami walczy konwencja.

                                                    Obiektywnie lepsza sytuacja kobiet? Lepsza w porównaniu z czy? Z Arabią Saudyjską? No pewnie! Które to tradycyjne, polskie wartości piętnują agresję i przemoc wobec kobiet? Konkrety poproszę. I które to pozytywne, tradycyjne, polskie wartości zwalcza konwencja? Konkrety proszę. Ten tekst to manipulacja słowami, za którymi nie stoi nic konkretnego. To jest walka z fantazyjnymi potworami. Konwencja nawołuje do zwalczania szkodliwych stereotypów sprzyjających przemocy wobec kobiet. Takim szkodliwym stereotypem jest matka-Polka siedząca w domu, wychowująca dzieci, dbająca o swojego mężą jak o dziecko i nie mająca swojego źródła utrzymania. To jest czynnik uzależniający kobietę od mężczyzny i często czyniącą ją bezbronną wobec przemocy ze strony męża.

                                                    > Nie chcemy, by odbierano nam naszą kobiecość i wynikające z niej naturalne role
                                                    > żony i matki w imię ideologicznego eksperymentu. W związku z powyższym apeluje
                                                    > my do wszystkich Posłanek i Posłów o głosowanie przeciwko ratyfikacji Konwencji.

                                                    Konwencja nikomu nie odbiera nikomu kobiecości ani wynikających z niej naturalnych ról żony i matki. To kompletna bzdura. To znów potwór gender z wyobraźni przerażonych dzieci.

                                                    > prof. Jadwiga Staniszkis (...)

                                                    A nie zacytowąłbyś opinii pani Staniszkis o ostatnich wyczynach PiS? :-)
                                                    Np.:
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 09:32
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    Takim szkodliwym stereotypem jest matka-Polka siedząca w domu, wychowująca dzieci, dbająca o swojego mężą jak o dziecko i nie mająca swojego źródła utrzymania. To jest czynnik uzależniający kobietę od mężczyzny i często czyniącą ją bezbronną wobec przemocy ze strony męża.
                                                    ---------------------------
                                                    Ja żyję w takim związku. Nie wiedziałem, że promuję szkodliwy stereotyp. Przypominam, że według prawa, dochody męża (z niewielkimi wyjątkami) są współwłasnością zony. Rozumiem, że prowadzi to wg Ciebie, do sytuacji kryminogennej, a więc zawłaszczania pieniędzy i przemocy.
                                                    Na tej samej zasadzie można napisać, że samotność prowadzi do depresji i alkoholizmu, a bieda do kradzieży.
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 09:47
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Ja żyję w takim związku. Nie wiedziałem, że promuję szkodliwy stereotyp. Przypo
                                                    > minam, że według prawa, dochody męża (z niewielkimi wyjątkami) są współwłasnośc
                                                    > ią zony. Rozumiem, że prowadzi to wg Ciebie, do sytuacji kryminogennej, a więc
                                                    > zawłaszczania pieniędzy i przemocy.

                                                    Mój drogi, nie dyskutujesz z moim tekstem, tylko ze swoją wyobraźnią. Napisałam: "To jest czynnik uzależniający kobietę od mężczyzny i często czyniącą ją bezbronną wobec przemocy ze strony męża." Zauważ, że użyłam zwrotu "często czyniącą ją bezbronną", ale nigdzie nie napisałam, że to prowadzi do "sytuacji kryminogennej".

                                                    Poza tym prawo to jedno, a stereotypowe zachowania i relacje mają miejsce przeważnie w domowym "zaciszu", gdzie prawo dociera dopiero, gdy mamy do czynienia z przestęstwem.
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 09:58
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja żyję w takim związku. Nie wiedziałem, że promuję szkodliwy stereotyp.
                                                    > Przypominam, że według prawa, dochody męża (z niewielkimi wyjątkami) są współwłsnośc
                                                    > > ią zony. Rozumiem, że prowadzi to wg Ciebie, do sytuacji kryminogennej, a więc
                                                    > > zawłaszczania pieniędzy i przemocy.
                                                    >
                                                    > Mój drogi, nie dyskutujesz z moim tekstem, tylko ze swoją wyobraźnią. Napisałam
                                                    > : "To jest czynnik uzależniający kobietę od mężczyzny i często czyniącą ją bezbronną wobec przemocy ze strony męża."
                                                    ---------------------------
                                                    Dyskutuje z określeniem ,,często". Jakieś dane? Często to 1%, czy 20%. Równie często kobiety terroryzują facetów, odmawiają im seksu. Nazwa forum to BSWM, a jest to przemoc, wobec której druga strona jest bezradna.
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 10:12
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Dyskutuje z określeniem ,,często". Jakieś dane? Często to 1%, czy 20%. Równie c
                                                    > zęsto kobiety terroryzują facetów, odmawiają im seksu. Nazwa forum to BSWM, a j
                                                    > est to przemoc, wobec której druga strona jest bezradna.

                                                    Dopiero teraz dyskutujesz z określeniem "często". Często to moim zdaniem w przypadku zdecydowanej większości kobiet uzależnionych od męża. I nie jest to związane ze statystyką, bo ja nie syskutuję o liczbie przestępstw wobec uzależnionych kobiet, tylko o tym, że stają się bezbronne. Bezbronne nie są tylko te, które mają znacznie ponadprzeciętną siłę psychiczną i oparcie w innych bliskich osobach, żeby być w stanie przeciwstawić się przemocy, jeśli ona wystąpi. Niestety, stereotypowe podejście otoczenia do kobiet cierpiących z powodu przemocy męża jest takie, że to one powinny łagodzić spory, scalać małżeństwo i szczególnie w "konwencji" katolickiej trwać w związku pomimo cierpienia, bo tak nakazuje bóg.
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 10:16
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Dyskutuje z określeniem ,,często". Jakieś dane? Często to 1%, czy 20%. Równie c
                                                    > > zęsto kobiety terroryzują facetów, odmawiają im seksu. Nazwa forum to BSWM, a j
                                                    > > est to przemoc, wobec której druga strona jest bezradna.
                                                    >
                                                    > Dopiero teraz dyskutujesz z określeniem "często". Często to moim zdaniem w przy
                                                    > padku zdecydowanej większości kobiet uzależnionych od męża.
                                                    -----------------------------
                                                    Rozumiem, że żadne statystyki i inne wyniki nie maja znaczenia, bo ,,Twoje zdanie" jest najważniejsze.
                                                    Moje zdanie jest zatem takie, że jest to zupełny margines, bo związek to nie sż jedynie finanse a relacja charakterów. W związkach które znam, mężowie zarabiają bardzo dużo, a są rządzeni a nawet terroryzowani przez własne, niepracujące zawodowo zony.
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 10:47
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Rozumiem, że żadne statystyki i inne wyniki nie maja znaczenia, bo ,,Twoje zdan
                                                    > ie" jest najważniejsze.
                                                    > Moje zdanie jest zatem takie, że jest to zupełny margines, bo związek to nie sż
                                                    > jedynie finanse a relacja charakterów.

                                                    Sądzę, że nie rozumiesz, o czym piszę. Marginesem (wcale nie takim małym) jest liczba małżeństw, w których dochodzi do przemocy, a kobieta staje się ofiarą z powodu swojej "organicznej" bezbronności i społecznych stereotypów. Ale ja nie piszę o liczbie małżeństw, w których ta przemoc istnieje, tylko o bezbronności uzależnionej kobiety.

                                                    > W związkach które znam, mężowie zarabia
                                                    > ją bardzo dużo, a są rządzeni a nawet terroryzowani przez własne, niepracujące
                                                    > zawodowo zony.

                                                    Ile takich związków znasz? Jak wygląda to terroryzowanie? Czy mąż w takim związku jest bezradny, bo gdyby odszedł, to nie miałby za co żyć, a społeczność, w której żyje nakazywałaby mu, żeby trwał w związku jako ofiara przemocy?
                                                  • sabat3 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 11:00
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > Czy mąż w takim związ
                                                    > ku jest bezradny, bo gdyby odszedł, to nie miałby za co żyć, a społeczność, w k
                                                    > tórej żyje nakazywałaby mu, żeby trwał w związku jako ofiara przemocy?

                                                    W przykladzie Marka pewnie takich sytuacji jest niewiele, ale ogolnie w spoleczenstwie taka sytuacja jest, jak mniemam, dosc czestym przypadkiem.
                                                  • urquhart Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 11:21
                                                    > W przykladzie Marka pewnie takich sytuacji jest niewiele, ale ogolnie w spolecz
                                                    > enstwie taka sytuacja jest, jak mniemam, dosc czestym przypadkiem.

                                                    To przewrotny argument. W UE i UK alimenty są organiczne chyba 10% dochodów na dziecko nie wiecej niż 25% na wszystkie. W Polsce nikogo nie obchodzi ze nie ma dochodów zależy od operatywnosci babki w sadzie i max 60% może komornik zabrac z dochodów co skutecznie pozbawia jaj i chęci zmiany jak sie nie jest zdeterminowanym kombinatorem.
                                                  • zawle Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 15:34
                                                    urquhart napisał:
                                                    > To przewrotny argument. W UE i UK alimenty są organiczne chyba 10% dochodów na
                                                    > dziecko nie wiecej niż 25% na wszystkie. W Polsce nikogo nie obchodzi ze nie ma
                                                    > dochodów zależy od operatywnosci babki w sadzie i max 60% może komornik zabrac
                                                    > z dochodów co skutecznie pozbawia jaj i chęci zmiany jak sie nie jest zdetermi
                                                    > nowanym kombinatorem.

                                                    I słusznie. Gdy Państwo jest niewydolne, powinno płacić. I tam płaci
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 15:42
                                                    zawle napisała:

                                                    > urquhart napisał:
                                                    > > To przewrotny argument. W UE i UK alimenty są organiczne chyba 10% dochodów na dziecko nie wiecej niż 25% na wszystkie. W Polsce nikogo nie obchodzi ze nie ma dochodów zależy od operatywnosci babki w sadzie i max 60% może komornik zabrac dochodów co skutecznie pozbawia jaj i chęci zmiany jak sie nie jest zdeterminowanym kombinatorem.
                                                    >
                                                    > I słusznie. Gdy Państwo jest niewydolne, powinno płacić. I tam płaci
                                                    -------------------------
                                                    Czy 10 czy 60% od zera wychodzi zawsze 0. Ile to w Polsce nie płaci alimentów? Bo nie ma dochodów, bo na czarno, bo mieszka u nowej partnerki i nic do niego nie należy. Obserwuję jeden taki case z bardzo bliska.
                                                  • zawle Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 15:52
                                                    Nie wiem o co Ci chodzi marek, bo w twoich pytaniach nie zauważyłam sensu:)
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 16:16
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie wiem o co Ci chodzi marek, bo w twoich pytaniach nie zauważyłam sensu:)
                                                    ---------------------
                                                    Odpowiadałem na:

                                                    W Polsce nikogo nie obchodzi ze nie ma dochodów zależy od operatywnosci babki w sadzie i max 60% może komornik zabrac dochodów co skutecznie pozbawia jaj i chęci zmiany jak sie nie jest zdeterminowanym kombinatorem.
                                                    --------------------------------
                                                    Tak więc operatywność babki NIE ma żadnego znaczenia, bo z możliwości migania się korzysta ponad 50% facetów. Czy sąd zasądzi 10 czy 60% dochodów, jest to czysta teoria.
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 11:30
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > Ile takich związków znasz? Jak wygląda to terroryzowanie? Czy mąż w takim związ
                                                    > ku jest bezradny, bo gdyby odszedł, to nie miałby za co żyć, a społeczność, w której żyje nakazywałaby mu, żeby trwał w związku jako ofiara przemocy?
                                                    ----------------------------
                                                    Całkiem dużo. Jeśli facet z kplei zarabia słabo, terroryzowanie polega na wiecznych żalach i pretensjach, oskarżanie go o brak sukcesów, zmarnowanie życia itp.. Acha, tego typu rzeczy nie melduje sie na policji i one są pomijane statystycznie. Poza tym, to nie jest ciekawy temat, ale jak jeden facet raz użyje przemocy, to już piszą o tym wszystkie gazety.
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 12:04
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Całkiem dużo.

                                                    To cieszę się. ;-)

                                                    > Jeśli facet z kplei zarabia słabo, terroryzowanie polega na wiecz
                                                    > nych żalach i pretensjach, oskarżanie go o brak sukcesów, zmarnowanie życia itp
                                                    > .. Acha, tego typu rzeczy nie melduje sie na policji i one są pomijane statysty
                                                    > cznie.

                                                    Tak, tak, a każdy przypadek przemocy werbalnej wobec kobiet melduje się i jeszcze wszystkie media o tym piszą! ;-D

                                                    > (...) ale jak jeden facet raz użyje przemocy, to już piszą o tym wszystkie gazety.

                                                    Tak, tak, a świstak siedzi i zawija sreberka. ;-)
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 12:25
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    > > Jeśli facet z kplei zarabia słabo, terroryzowanie polega na wiecz nych żalach i pretensjach, oskarżanie go o brak sukcesów, zmarnowanie życia itp


                                                    ---------------------------------
                                                    > Tak, tak, a świstak siedzi i zawija sreberka. ;-)
                                                    -----------------------------------
                                                    Nie rozumiem, ale że statystycznie znaczna część facetów zarabia słabo, daje to asumpt do twierdzenia, że oni sami są tymi zarobkami rozczarowani, a wraz z nimi ich kobiety. Stąd żale, pretensje, konflikty, wiercenie dziury w brzuchu. To jest właśnie to dziwne równouprawnienie, w którym mało który facet ma pretensje do kobiety, że mało zarabia, natomiast jeśli on zarabia niewiele, zaczynaja się problemy.
                                                  • sabat3 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 10:22
                                                    stokrotka_a napisała:

                                                    > Niestety,
                                                    > stereotypowe podejście otoczenia do kobiet cierpiących z powodu przemocy męża
                                                    > jest takie, że to one powinny łagodzić spory, scalać małżeństwo i szczególnie w
                                                    > "konwencji" katolickiej trwać w związku pomimo cierpienia, bo tak nakazuje bóg

                                                    E, u nas tradycja katolicka skupia sie raczej na wywozeniu Jagusi na furze gnoju, zaprzezonej w dwie krowy, niz na "Amen, jak Maryja" ;)
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 10:52
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > E, u nas tradycja katolicka skupia sie raczej na wywozeniu Jagusi na furze gnoj
                                                    > u, zaprzezonej w dwie krowy, niz na "Amen, jak Maryja" ;)

                                                    To tradycja dotycząca wszetecznych żon. Wszeteczni mężowie mogą sobie bzykać na lewo i prawo, i muszą tylko uważać, żeby inny samiec im za to zębów nie powybijał. ;-)
                                                  • bgz0702 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 11:27
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    stereotypowe podejście otoczenia do kobiet cierpiących z powodu przemocy męża
                                                    > jest takie, że to one powinny łagodzić spory, scalać małżeństwo i szczególnie w
                                                    > "konwencji" katolickiej trwać w związku pomimo cierpienia, bo tak nakazuje bóg
                                                    > .

                                                    co ty z tym katolicyzmem?;) masz jakiś uraz, czy bronisz wszystkich pokrzywdzonych katolików wbrew ich woli?;)) ta są ich cierpienia, ich bóg i ich konwencja. To sa ich prawa i nimi się rządzą, co tobie do tego? oświecenie niesiesz, więc rewolucja się kroi;) Zboczona jesteś momentami, moc ideologii... daj ludziom spokój
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 12:00
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > co ty z tym katolicyzmem?;) masz jakiś uraz, czy bronisz wszystkich pokrzywdzon
                                                    > ych katolików wbrew ich woli?;)) ta są ich cierpienia, ich bóg i ich konwencja.
                                                    > To sa ich prawa i nimi się rządzą, co tobie do tego? oświecenie niesiesz, więc
                                                    > rewolucja się kroi;) Zboczona jesteś momentami, moc ideologii... daj ludziom s
                                                    > pokój

                                                    No tak, jestem zboczona, momentami. ;-) Natomiast katolicy, którzy dążą do narzucania za pomocą świeckiego prawa swoich religijnych zasad wszystkim obywatelkom i obywatelom RP, to po prostu wzór cnót obywatelskich. Jesteś pewna, moja droga, że dociera do ciebie rzeczywisty obraz republiki wyznaniowej, jaką de facto jest RP? :-)
                                                    Niech sobie katolicy praktykują swoją religię w kościołach i domach, ale w granicach laickiego prawa i bez narzucania swoich moralno-obyczajowych przekonań innym.
                                                  • zawle Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 15:42
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    Natomiast katolicy, którzy dążą do narz
                                                    > ucania za pomocą świeckiego prawa swoich religijnych zasad wszystkim obywatelko
                                                    > m i obywatelom RP, to po prostu wzór cnót obywatelskich.

                                                    O ile znam katolików ( a jest duże prawdopodobieństwo że znam ich wielu) to katolicy nikomu nic nie narzucają. Oni chcą w spokoju pochodzić do kościoła, popodrabiać księżowskie podpisy pod spowiedzią, posłać dzieci na religię, wyskrobać się, mieć wyłączne prawo do wartości moralnych, pieprzyć się poza związkiem sakramentalnym itd. Im nie przeszkadza głosować na PIS i śmiać się potem z nich.

                                                    > Niech sobie katolicy praktykują swoją religię w kościołach i domach, ale w gran
                                                    > icach laickiego prawa i bez narzucania swoich moralno-obyczajowych przekonań in
                                                    > nym.
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 16:19
                                                    zawle napisała:

                                                    > O ile znam katolików ( a jest duże prawdopodobieństwo że znam ich wielu) to kat
                                                    > olicy nikomu nic nie narzucają.

                                                    Tak, masz rację. To nie katolicy, to krasnoludki siedzą w parlamencie i utanawiają prawa, które pozwalają prowadzić indoktrynację religijną w przedszkolach i szkołach za pieniądze podatnika, ale bez państwowego nadzoru, karać za obrazę uczuć religijnych, zabraniają usuwania ciąży, dają lekarzom katolickim prawo odmawiania pomocy ze względu na przekonania religijne, uniemożliwiają praktycznie korzystanie przez bezpłodnych ludzi z in vitro, itp. itd. To krasnoludki przekazują Kościołowi hojne dotacje z kieszeni podatnika, zwalniają Kościół z podatków i kontroli fiskusa oraz przekazują mu będącą własnością państwa ziemię i nieruchomości za darmo lub niemal darmo. Krasnoludki wieszają katolickie krzyże w parlamencie, urzędach państwowych i szkołach i to krasnoludki sekują niekatolickich nauczycieli, którzy próbują usuwać symbol "najprawdziwszej" religii z pokoi nauczycielskich. Cholernie szkodliwe te "krasnoludki"! :-D
                                                  • zyg_zyg_zyg Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 12:22
                                                    >co ty z tym katolicyzmem?;)

                                                    Musi być równowaga w przyrodzie.
                                                    Jedni bronią przed katolicyzmem, inni przed dżenderem... :-)
                                                    Retoryka podobna.
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 12:30
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > >co ty z tym katolicyzmem?;)

                                                    > Musi być równowaga w przyrodzie.
                                                    > Jedni bronią przed katolicyzmem, inni przed dżenderem... :-)
                                                    > Retoryka podobna.

                                                    Chodzi o to, że równowagi nie ma. KRK oraz świeccy zwolennicy republiki wyznaniowej w RP realnie wpływają na świeckie prawo obowiązujące wszystkich obywateli, podczas gdy potwór dżender takiego wlywu nie ma. Retoryka też jest inna, ponieważ ja nie straszę, że w wyniku działalności Kościoła niemal wszyscy mężczyźni założą sutanny i będą się bzykać bezproduktywnie między sobą, a kobiety wstąpią do zakonów, co doprowadzi do zagłady cywilizacji białego człowieka. :-D
                                                  • urquhart Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 13:04
                                                    założą sutanny i będą się bzykać bezproduktywnie między sobą, a kobiety wstąpią
                                                    > do zakonów, co doprowadzi do zagłady cywilizacji białego człowieka. :-D

                                                    Po pierwsze PE pcha gender do prawa i edukacji sama linkowalas Konwencje a ja jej reperkusje mimo ze nie na legitymacji wyborców w odróżnieniu od KK i robi to pod sztandarem PPOsteowej "nauki" podczas gdy naukę parydygmaty gender osmieszaja
                                                    Po drugie próbkę degradacji di czego to prowadzi w skali spolrcznej to nie domniemania realnie mamy w Szwecji
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 13:49
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Po pierwsze PE pcha gender do prawa i edukacji sama linkowalas Konwencje a ja j
                                                    > ej reperkusje mimo ze nie na legitymacji wyborców w odróżnieniu od KK i robi to
                                                    > pod sztandarem PPOsteowej "nauki" podczas gdy naukę parydygmaty gender osmiesz
                                                    > aja

                                                    Tak, masz rację, znajdujące się w Konwencji zalecenie eliminowania stereotypów związanych z przemocą to działanie potwora dżender, który ma wielkie uszy i jeszcze większe zęby! ;-) A przeciwdziałanie przemocy nie ma legitymacji wyborców, bo wyborcy zazwyczaj chcą mieć prawo by spuścić lanie wszetecznej kobiecie. Natomiast katolicka krucjata w obronie życia napoczętego i przeciw "cywilizacji" śmierci, ale zachcowaniem kary śmierci, ma poparcie wyborców, którym pierze się mózgi po katolicku zanim jeszcze pójdą do przedszkola. Wszystko się zgadza! ;-)

                                                    > Po drugie próbkę degradacji di czego to prowadzi w skali spolrcznej to nie domn
                                                    > iemania realnie mamy w Szwecji

                                                    I znów masz rację, Sodoma i Gomora w tej Szwecji! A potór dżender lata tam jak oszalały i gwałci dzieci. Że też dobry bóg nie zesłał na nich potopu, albo nie zamienił ich w kamienne posągi. ;-) Wiesz, co? Nie ma się czym przejmować, bo wszystko, co dzieje się w królestwie bożym, dzieje się zgodnie z wolą boga. Jak będzie chciał, to wsadzi neo-Noego na Arkę, potopi całą resztę i zrobi nowy początek 9czyli cały galimatias zacznie się od początku, bo przecież ostatni potop biblijny niczego nie zmieniła, a miał zmienić wszystko). :-) A skoro nie chce, to znaczy, że taka jego wola. Co ty tam możesz, skoro nawet on sam w osobie swojego syna nie pokonał dżendera zawczasu, a przecież jako wszechwiedzący doskonale zdawał sobie sprawę, że dżender przyjdzie i doprowadzi cywilizację białego człowieka do zagłady (przynajmniej w Szwecji, bo RP jako Chrystus Narodów się oprze). ;-)
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 14:26
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Po drugie próbkę degradacji di czego to prowadzi w skali spolrcznej to nie domn
                                                    > iemania realnie mamy w Szwecji

                                                    Jeśli chodzi o Szwecję, to okazuje się, że tam jakieś szataństwo zawsze się pleniło. Kiedyś to były czarownice zamieniające się w zające i wysysające mleko z krów, a teraz jest potwór dżender. Jedyna nadzieja w dobrym i sprawiedliwym bogu, który wtrąci to plugastwo do piekła na wieczne potępienie. ;-)

                                                    "In 18th Century Sweden, there was a belief that witches might transform themselves into hares, which would suck the milk from their neighbours' cows, draining them dry.

                                                    >>It seems extraordinary and ridiculous, but there are actual court cases where women were tried and convicted on the spectral testimony of their neighbours<<"
                                                  • urquhart Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 13:12
                                                    zyg_zyg_zyg napisała:

                                                    > >co ty z tym katolicyzmem?;)
                                                    >
                                                    > Musi być równowaga w przyrodzie.
                                                    > Jedni bronią przed katolicyzmem, inni przed dżenderem... :-)
                                                    > Retoryka podobna.

                                                    Prawda, eksperyment spoleczny Hiszpanii pod rządami Franco to druga strona medalu.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 16:12
                                                    > oświecenie niesiesz

                                                    Absolutnie nie. Voltaire, Hume i inni sie w grobie przewracają. Plemienne myślenie, uprzedzenia, nieuprawnione generalizacje, nieprecyzyjny język użyty do opisu emocjonalnie naładowanych sytuacji. Brak higieny intelektualnej nie jest ograniczony do kruchty.

                                                    Myśle, ze stokrotka próbuje byc defibrylatorem dla tego forum. Możliwe, ze w realu lepiej waży racje i proporcje. Ale mam wrazenie ze wbrew obrazkom z amerykańskich filmow defibrylator nie jest rozrusznikiem serca. Defibrylator paraliżuje ten mięsień a potem trzeba przywrócić akcje adekwatnym impulsem. Tak ze po powodzi ideolo-bullshitu przydają sie wyważone zdania, jak Twoje powyzej. Laurkę Ci napisałem znaczy sie :)
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 16:35
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > Voltaire, Hume i inni sie w grobie przewracają.

                                                    Masz rację - przewracają się, jeśli słyszą Pawłowicz, Kaczyńskiego, purpuratów lub świeckich katolików walczących z cywilizacją śmierci i potworem dżender. :-)

                                                    > Myśle, ze stokrotka próbuje byc defibrylatorem dla tego forum. Możliwe, ze w re
                                                    > alu lepiej waży racje i proporcje.

                                                    Że myślisz, to fakt, ale że ja próbuję być defibrylatorem tego forum, to tylko twoja opinia, która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Ja wiem, co próbuję, a czego nie. :-)

                                                    Czy sądzisz może, że ja próbuję tu zmienić czyjeś poglądy albo otworzyć komuś oczy? Jeśli tak myślisz, to jesteś w "mylnym błędzie". :-) Światopogląd religijny kształtuje się w pierwszych latach życia człowieka. KRK doskonale o tym wie i dlatego wszelkimi środkami dąży, żeby indoktrynacja rozpoczynała się jak najwcześniej. Tutaj nie ma dzieci (to założenie, ale graniczące z pewnością) które można by przekonać do czegokolwiek. Dyskutujący tu dorośli mają poglądy ukształtowane. Dlatego nie myślę w ogóle o przekonywaniu tu kogokolwiek do czegokolwiek. To są dla mnie tylko wprawki w prowadzeniu dyskusji. :-)
                                                  • sabat3 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 10:15
                                                    Tylko wtrace, ze bycie bezbronnym wobec przemocy nie oznacza z automatu bycia ofiara. Partner moze nie byc skory do wykorzystywania swojej przewagi. Ale ona jest i dziala jako motywujacy czynnik psychologiczny.
                                                    Marku, jest jednak roznica pomiedzy:
                                                    "Oddam mu sie, bo nie sprawia mi to przykrosci, on to lubi, a przeciez to on utrzymuje nasz dom, w razie rozwodu mialabym klopoty. Niech sie cieszy, ja popatrze w sufit."
                                                    A
                                                    "Oddam mu sie, bo juz sama jego obecnosc sprawia, ze mam mokro, goraco i pragne go zywym ogniem. Chce sie z nim rznac, dosiadac go, miec we wszystkich otworach ciala. Niech mnie dupczy jak suke, niech mnie wypelni i zaleje swoja sperma".
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 10:25
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Tylko wtrace, ze bycie bezbronnym wobec przemocy nie oznacza z automatu bycia ofiara. Partner moze nie byc skory do wykorzystywania swojej przewagi. Ale ona jest i dziala jako motywujacy czynnik psychologiczny.
                                                    ----------------------
                                                    O jakiej przewadze piszesz? Siły, argumentów? Zawsze decyduje siła charakteru. W moim przekonaniu kasa odgrywa rolę marginalną.

                                                    ------------------------
                                                    > Marku, jest jednak roznica pomiedzy:
                                                    > "Oddam mu sie, bo nie sprawia mi to przykrosci, on to lubi, a przeciez to on utrzymuje nasz dom, w razie rozwodu mialabym klopoty. Niech sie cieszy, ja popatrze w sufit."
                                                    > A
                                                    > "Oddam mu sie, bo juz sama jego obecnosc sprawia, ze mam mokro, goraco i pragne go zywym ogniem. Chce sie z nim rznac, dosiadac go, miec we wszystkich otworach ciala. Niech mnie dupczy jak suke, niech mnie wypelni i zaleje swoja sperma".
                                                    -------------------------------
                                                    Sabat, ja Twoich rozkminek zwyczajnie nie rozumiem. Moja żona pochodzi z zamożnej rodziny i gdyby coś się ze mną stało, nie miałaby finansowych problemów. Gdy się ze mną związała była bardzo młoda i zrobiła to, bo chciała.
                                                  • sabat3 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 10:43
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > O jakiej przewadze piszesz? Siły, argumentów? Zawsze decyduje siła charakteru.
                                                    > W moim przekonaniu kasa odgrywa rolę marginalną.

                                                    Charakter odgrywa wazna role, ale zlosc, bojowy wkurw, moze przelamac zakorzenione nawyki. Nawet slaby charakter powie kiedys dosc. I wtedy decyduje to co mozna polozyc na stole jako argument sily. Wszyscy o tym wiedza, tylko nie Ty ;)
                                                    Bo dywizje w Twoim wypadku stoja po Twojej stronie, wiec latwiej Ci tak myslec. Ciekawe czy bedac bezrobotnym tez bys tak podskakiwal...

                                                    > Sabat, ja Twoich rozkminek zwyczajnie nie rozumiem.

                                                    Bardzo mi przykro :D

                                                    Moja żona pochodzi z zamożn
                                                    > ej rodziny i gdyby coś się ze mną stało, nie miałaby finansowych problemów. Gd
                                                    > y się ze mną związała była bardzo młoda i zrobiła to, bo chciała.

                                                    Mowimy o potencjalnej przewadze. Nie twierdze, ze Twoja zona oddaje Ci sie bo ma poczucie przymusu. Twierdze, ze gdyby przestala chciec, to mialaby klopoty. I musi miec tego swiadomosc, z tego co o niej mowisz, zona goruje nad Toba intelektualnie w sposob zauwazalny golym okiem ;)
                                                  • ninek04 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 11:23
                                                    marek. zak 1 napisał
                                                    >O jakiej przewadze piszesz? Siły, argumentów? Zawsze decyduje siła charakteru<

                                                    A gdyby żona przestała się z Tobą bzykać, to w jaki sposób objawiłaby się Twoja siła charakteru, którą to u siebie cały czas podkreślasz?
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 11:34
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > marek. zak 1 napisał
                                                    > >O jakiej przewadze piszesz? Siły, argumentów? Zawsze decyduje siła charakt
                                                    > eru<
                                                    >
                                                    > A gdyby żona przestała się z Tobą bzykać, to w jaki sposób objawiłaby się Twoja siła charakteru, którą to u siebie cały czas podkreślasz?
                                                    -----------------------------------
                                                    Ma do tego pełne prawo. Nie chce - rozumiem. Przestaje mnie kochąc - zdarza się. Rozstajemy się i dostaje połowę tego, co mamy plus część mojej pensji. Z tym, co ma jeszcze ze strony swojej rodziny, będzie żyła o wiele lepiej niż ja.
                                                  • hello-kitty2 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 18:20
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Marku, jest jednak roznica pomiedzy:
                                                    > "Oddam mu sie, bo nie sprawia mi to przykrosci, on to lubi, a przeciez to on ut
                                                    > rzymuje nasz dom, w razie rozwodu mialabym klopoty. Niech sie cieszy, ja popatr
                                                    > ze w sufit."
                                                    > A
                                                    > "Oddam mu sie, bo juz sama jego obecnosc sprawia, ze mam mokro, goraco i pragne
                                                    > go zywym ogniem. Chce sie z nim rznac, dosiadac go, miec we wszystkich otworac
                                                    > h ciala. Niech mnie dupczy jak suke, niech mnie wypelni i zaleje swoja sperma".

                                                    Roznica jest ale sie nie dowiesz, bo madra kobieta nie pokazuje nigdy calej dupy mezowi.
                                                    demotywatory.pl/4178877/Madra-kobieta-wie
                                                    Takze nigdy nie wierz kobiecie Sabat. Madra kobieta zrezyseruje zwiazek jak chce.
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 18:41
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > sabat3 napisał:
                                                    >
                                                    > > Marku, jest jednak roznica pomiedzy: "Oddam mu sie, bo nie sprawia mi to przykrosci, on to lubi, a przeciez to on utrzymuje nasz dom, w razie rozwodu mialabym klopoty. Niech sie cieszy, ja popatrze w sufit."
                                                    > > A
                                                    > > "Oddam mu sie, bo juz sama jego obecnosc sprawia, ze mam mokro, goraco i pragne
                                                    go zywym ogniem. Chce sie z nim rznac, dosiadac go, miec we wszystkich otworach ciala. Niech mnie dupczy jak suke, niech mnie wypelni i zaleje swoja sperma".
                                                    >
                                                    > Roznica jest ale sie nie dowiesz, bo madra kobieta nie pokazuje nigdy calej dupy mezowi.

                                                    > Takze nigdy nie wierz kobiecie Sabat. Madra kobieta zrezyseruje zwiazek jak chce.

                                                    -----------------------
                                                    E tam. Jak kocha, można wierzyć, a jak nie, to nie ma znaczenia.
                                                    A te pragnienie ,,żywym ogniem" jest świetne. Spytam moja o ten ogień.
                                                  • bgz0702 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 11:19
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > stokrotka_a napisała:
                                                    > Takim szkodliwym stereotypem jest matka-Polka siedząca w domu, wychowująca dzi
                                                    > eci, dbająca o swojego mężą jak o dziecko i nie mająca swojego źródła utrzymani
                                                    > a. To jest czynnik uzależniający kobietę od mężczyzny i często czyniącą ją bezb
                                                    > ronną wobec przemocy ze strony męża.
                                                    > ---------------------------
                                                    > Ja żyję w takim związku. Nie wiedziałem, że promuję szkodliwy stereotyp. Przypo
                                                    > minam, że według prawa, dochody męża (z niewielkimi wyjątkami) są współwłasnośc
                                                    > ią zony. Rozumiem, że prowadzi to wg Ciebie, do sytuacji kryminogennej, a więc
                                                    > zawłaszczania pieniędzy i przemocy.
                                                    > Na tej samej zasadzie można napisać, że samotność prowadzi do depresji i alkoho
                                                    > lizmu, a bieda do kradzieży.

                                                    pomijając prawo marku, mamy wolną wolę kobiet które chcą/ godzą się nie pracować, wszyscy mają szanse się uczyć, chodzić do pracy i zarabiać kasę, jak ktoś nie chce to jego wola. Pzrecież nie będziemy się tłumaczyć z naszych wyborów nikomu, nawet jeśli to nie postępowe decyzje. Bez jaj żeby robić ofiary z "matek Polek"
                                                  • marek.zak1 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 11:38
                                                    bgz0702 napisała:
                                                    > pomijając prawo marku, mamy wolną wolę kobiet które chcą/ godzą się nie pracować, wszyscy mają szanse się uczyć, chodzić do pracy i zarabiać kasę, jak ktoś nie chce to jego wola. Pzrecież nie będziemy się tłumaczyć z naszych wyborów nikomu, nawet jeśli to nie postępowe decyzje. Bez jaj żeby robić ofiary z "matek Polek"
                                                    --------------
                                                    Czyli wychowywanie dzieci i obsługa firmy pt, ,,rodzina" to nie jest praca? Otóż moim zdaniem to praca za którą sie nie płaci, państwo nie nalicza składek emerytalnych itp.

                                                  • bgz0702 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 11:49
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > bgz0702 napisała:
                                                    > > pomijając prawo marku, mamy wolną wolę kobiet które chcą/ godzą się nie p
                                                    > racować, wszyscy mają szanse się uczyć, chodzić do pracy i zarabiać kasę, jak k
                                                    > toś nie chce to jego wola. Pzrecież nie będziemy się tłumaczyć z naszych wyboró
                                                    > w nikomu, nawet jeśli to nie postępowe decyzje. Bez jaj żeby robić ofiary z "ma
                                                    > tek Polek"
                                                    > --------------
                                                    > Czyli wychowywanie dzieci i obsługa firmy pt, ,,rodzina" to nie jest praca? Otó
                                                    > ż moim zdaniem to praca za którą sie nie płaci, państwo nie nalicza składek eme
                                                    > rytalnych itp.
                                                    >

                                                    państwo nie musi za nic płacić, chciałyśmy, mamy - ja chciałam, chciałabym gdyby nie było, takie równouprawnienie, które nie dziwi społecznie i nie umniejsza roli mężczyzny, a ze mnie nie robi babo-chłopa i które pozwala na podział obowiązków związanych z obsługą "firmy". Nie rób jaj, że to nie praca..., nie potrzeba takich argumentów
                                                  • ninek04 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 24.01.17, 21:39
                                                    urquhart napisał
                                                    >Strony podejmą działania niezbędne by wprowadzić do programów nauczania na wszystkich etapach edukacji treści dotyczące niestereotypowych ról społeczno-kulturowych w ramach działalności kulturalnej oraz w mediach"<

                                                    Podaj mi przykłady szkół, w których te treści zostały wprowadzone, albo będą wprowadzone do programów nauczania. Bo jak na razie to szkoły, ich kadra i dyrekcja jest w przeważającym stopniu podporządkowana dyrektywom i wpływu kleru. Bez przyklępnięcia księdza nic " genderowego ", a nawet nic niezgodnego z jedynym obowiązującym światopoglądem nie ma prawa się dziać i się nie dzieje.
                                                  • urquhart Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 07:28
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > >Strony podejmą działania niezbędne by wprowadzić do programów nauczania na
                                                    > wszystkich etapach edukacji treści dotyczące niestereotypowych ról społeczno-k
                                                    > ulturowych w ramach działalności kulturalnej oraz w mediach"<
                                                    >
                                                    > Podaj mi przykłady szkół, w których te treści zostały wprowadzone, albo będą wp
                                                    > rowadzone do programów nauczania. Bo jak na razie to szkoły, ich kadra i dyrekc

                                                    Pisali o 86 przedszkolach, najgłośniejsza była afera w Rybniku
                                                    www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/ideologia-gender-wkracza-do-przedszkoli/rl3sv3z
                                                    Do edukacji szkolnej były dopiero zalecenia UE
                                                    www.wykop.pl/ramka/2748593/diabelski-parlament-europejski-gender-od-1-szej-klasy/
                                                  • ninek04 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 08:18

                                                    To było jednostkowe wydarzenie nagłośnione w tonie sensacji, jakim posługują się popularne brukowce. I oczywiście zaraz podniesiono larum, jak to gender promują już w przedszkolu. Najlepsze z tego wszystkiego były tłumaczenia i kajanie się nauczycielek -przed kim? No wiadomo, przed księdzem i kurią, co jest normą w państwie rzekomo świeckim- że najważniejsze to nie rozgniewać księdza. To jest dopiero obłuda.

                                                    >Napisały nawet specjalny list do miejscowego proboszcza i legnickiej kurii, w którym przekonują, że zajęcia równościowe nie krzywdzą dzieci. <
                                                  • stokrotka_a Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 25.01.17, 10:00
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Widać Pawłowicz jest emocjonalna nie logiczna jak zdarza się często kobietom .

                                                    To jest przykład, jak jeździsz na stereotypach. Przecież ten tekst Pawłowicz to nie jest emocjonalna reakcja właściwa dla kobiet, jak sugerujesz. To jest emanacja nienawiści będącej udziałem ludzi niezależnie od płci. Internet i świat poza nim pełen jest podobnych hejtów również w wykonaniu facetów.
                                                  • aandzia43 Re: Konwencja przemyca gender tylnymi drzwiami. 28.01.17, 22:26

                                                    >
                                                    > Widać Pawłowicz jest emocjonalna nie logiczna jak zdarza się często kobietom .

                                                    Zaraz się zrzygam :-( I ty piszesz o jakieś manipulacji w konwencji? Insynuujesz, że.zaburzenia psychiczne w/w pani to cecha płci żeńskiej? Tak, wiemy wiemy, zaraz napiszesz że tak.ci.się.w.pośpiechu napisało ;-) Proponuję mniej ulegać emocjom, to takie niemęskie :-P
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 20:10
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała: > och, musiałybyśmy zataczać koła, zlituj się..
                                                    > > o in vitro nie pisałaś - jestem na tak; o odmowie aborcji z uzasadnieniem nie pisałaś...- też się wkurzyłam manipulacją, a może złą organizacją(?), która uniemożliwiła kobiecie uzasadniony zabieg w dozwolonym terminie. Odnoś się do
                                                    > tego co padło, a nie do tego co wymyślisz naprędce, w opozycji do mnie bo się
                                                    > nie dogadamy. Ja się odniosłam stricte do użytych przez ciebie argumentów.
                                                    > >
                                                    > > Żadnych katechetów, księży na etacie w szkole/przedszkolu, zapewnić godzi
                                                    > ny w planie pracy dla chętnych uczestników ale edukacja religijna bez pensji dl
                                                    > a prowadzących, albo z pensją ale nie z budżetu gminy- jestem na tak; związki h
                                                    > omoseksualne- jestem na tak- pisałam, dyskutujesz jak z przeciwnikiem znowu. Ju
                                                    > ż mnie pytałaś dlaczego z czymś się zgadzam a z czymś nie
                                                    >
                                                    > Pytanie dotyczyło nie twoich wartości, ale tego jak KK usiłuje ograniczyć swobo
                                                    > dy i wpłynąć na obywateli demokratycznego państwa. Skoro wszyscy katolicy mają
                                                    > takie jak Ty ( a nieomal wszyscy deklarują) to czemu KK czy Państwo was bierze
                                                    > jako argument?
                                                    >

                                                    ;)) zawle, z tobą rozmowa wygląda tak, że musi być po twojemu albo wszystkich wypsrtykasz gdzie ci wygodnie bo ty jako jedyna znasz się na "prawdzie";) zaraz sprawdze, bo może rzeczywiście czegoś nie zrozumiałam, w mojej i stokrotce rozmowie i "pytaniach". Ale skad ci przyszło do głowy, ze "wszyscy katolicy mają tak jak ja"?;)) i jeszcze lepiej, ze " ( a nieomal wszyscy deklarują)"? skad ty masz takie informacje?;))
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 20:42
                                                    bgz0702 napisała: > ;)) zawle, z tobą rozmowa wygląda tak, że musi być po twojemu albo wszystkich w
                                                    > ypsrtykasz gdzie ci wygodnie bo ty jako jedyna znasz się na "prawdzie";) zaraz
                                                    > sprawdze, bo może rzeczywiście czegoś nie zrozumiałam, w mojej i stokrotce rozm
                                                    > owie i "pytaniach". Ale skad ci przyszło do głowy, ze "wszyscy katolicy mają ta
                                                    > k jak ja"?;)) i jeszcze lepiej, ze " ( a nieomal wszyscy deklarują)"? skad ty m
                                                    > asz takie informacje?;))

                                                    Bgz...z Tobą rozmowa wygląda tak że się gada o Niebie a ty o Chlebie. To jak ktoś o Chlebie, to Ty wtedy o niebie.
                                                    Przyszło mi stąd że z kim bym nie rozmawiała, to każdy odcina się od polityki obecnie nam panujących dotyczących aborcji, WOŚP, antykoncepcji, in vitro. To w czyim imieniu mówi Kościół powołując się na katolików? I chyba to największy problem tego kościoła. Że nie mają wierzących, tylko wiernych;) Jak ich nazwał obecny papież? Papugi katolickie?
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 20:59
                                                    zawle napisała:

                                                    > bgz0702 napisała: > ;)) zawle, z tobą rozmowa wygląda tak, że musi być po t
                                                    > wojemu albo wszystkich w
                                                    > > ypsrtykasz gdzie ci wygodnie bo ty jako jedyna znasz się na "prawdzie";)
                                                    > zaraz
                                                    > > sprawdze, bo może rzeczywiście czegoś nie zrozumiałam, w mojej i stokrotc
                                                    > e rozmowie i "pytaniach". Ale skad ci przyszło do głowy, ze "wszyscy katolicy m
                                                    > ają tak jak ja"?;)) i jeszcze lepiej, ze " ( a nieomal wszyscy deklarują)"? ska
                                                    > d ty masz takie informacje?;))
                                                    >
                                                    > Bgz...z Tobą rozmowa wygląda tak że się gada o Niebie a ty o Chlebie. To jak kt
                                                    > oś o Chlebie, to Ty wtedy o niebie.
                                                    > Przyszło mi stąd że z kim bym nie rozmawiała, to każdy odcina się od polityki o
                                                    > becnie nam panujących dotyczących aborcji, WOŚP, antykoncepcji, in vitro. To w
                                                    > czyim imieniu mówi Kościół powołując się na katolików? I chyba to największy pr
                                                    > oblem tego kościoła. Że nie mają wierzących, tylko wiernych;) Jak ich nazwał ob
                                                    > ecny papież? Papugi katolickie?

                                                    ;), no to chyba sporo się nagadasz, skoro wyciągasz tak poważnie większościowe wnioski;) "papugi katolickie" są ciągle na razie w większości, jak sama piszesz, problem kościoła który ma wiernych, a nie wierzących... co zrobisz pani? nic nie poradzisz, ciągle są w większości
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 19.01.17, 08:51
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > "papugi katolickie" są ciągle na razie w większości, jak sama piszesz
                                                    > , problem kościoła który ma wiernych, a nie wierzących... co zrobisz pani? nic
                                                    > nie poradzisz, ciągle są w większości

                                                    Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby większośc uznała prawa mniejszości. Jedyne, co można zrobić, to dążyć do tego uznania pokojowymi metodami.
                                                  • zawle Re: celibat CD 19.01.17, 09:12
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby większośc uznała prawa mniejszości. Jedyne,
                                                    > co można zrobić, to dążyć do tego uznania pokojowymi metodami.

                                                    Jak dla mnie proporcje są odwrotne.
                                                  • urquhart Re: celibat CD 18.01.17, 15:43
                                                    > Nie, to nie to, moja droga. Do przestrzegania zasad "nie zabijaj", "nie kradnij
                                                    > " itp. nie jest potrzebna żadna religia. Wystarczy prawo, organa ścigania i wyc
                                                    > howanie dzieci zgodnie z zasadami życia społecznego.

                                                    Pod warunkim że jest to państwo policyjne jak Rosja Radziecka które zajmuje się inwigilacją i karaniem obywateli na gigantytyczna skalę a efekt i tak byl przeciez mizerny. :)
                                                  • aandzia43 Re: celibat CD 18.01.17, 15:54
                                                    urquhart napisał:

                                                    > > Nie, to nie to, moja droga. Do przestrzegania zasad "nie zabijaj", "nie k
                                                    > radnij
                                                    > > " itp. nie jest potrzebna żadna religia. Wystarczy prawo, organa ścigania
                                                    > i wyc
                                                    > > howanie dzieci zgodnie z zasadami życia społecznego.
                                                    >
                                                    > Pod warunkim że jest to państwo policyjne jak Rosja Radziecka które zajmuje się
                                                    > inwigilacją i karaniem obywateli na gigantytyczna skalę a efekt i tak byl prze
                                                    > ciez mizerny. :)

                                                    >
                                                    Sugerujesz, że ateiści nie mają moralności? Dołączasz do tych prymitywów dziwiących się: "W Boga nie wierzysz? To znaczy, że wszystko ci wolno!" Sądzisz że kradnę i zabijam jak tylko mogę i wiem, że mnie nie złąpią?
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 15:59
                                                    urquhart napisał:

                                                    > Pod warunkim że jest to państwo policyjne jak Rosja Radziecka które zajmuje się
                                                    > inwigilacją i karaniem obywateli na gigantytyczna skalę a efekt i tak byl prze
                                                    > ciez mizerny. :)

                                                    Nie, mój drogi, to nie musi być państwo policyjne jak Związek Radziecki (Rosja Radziecka to nie to samo). Wystarczy laickie państwo prawa takie jak np. Francja. A Związek Radziecki był państwem bezprawia i terroru państwowego. Na gigantyczną skalę realizowano w nim ściganie wyimaginowanych i rzeczywistych wrogów/przeciwników politycznych. Nic dziwnego, że skoro funkcje rządowe, aparat ścigania i sądownictwo obsadzone były ludźmi zdemoralizowanymi i przestęcami, to nie mogło tam istnieć państwo prawa. Podobnie było w nazistowskich Niemczech, choć władzę w nim sprawowali chrześcijanie - państwowy sytem bezprawia wymagał policji kontrolującej wszelkie dziedziny życia i państwowego aparatu terroru, a i tak nie wyelimowało to przestępczości i nie zapewniło ludziom bezpieczeństwa, bo przestępcza działalność i demoralizacja były organiczną częścią tworzonego przez nazistów systemu.
                                                  • bgz0702 Re: celibat CD 18.01.17, 13:09
                                                    zawle napisała:

                                                    > ja jednak poddaję w wątpliwość ich wiarę lub zdrowie psychiczne
                                                    >

                                                    wiadomo;) nie o to chodzi że ja nie poddaje, intuicja mówi ze coś nie bardzo, nie musze się nad tym zastanawiać. Ogarniam, że ktoś się próbuje "ratować" i "grzeszy" z panią/panem w wieku dorosłym ale nie chce ogarnąć, że wykorzystuje w tym celu dziecko, burzy mnie to.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 11:09
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > Dla mnie pedofilia w kościele jest nie do przejścia. Ale nawiązując do stokrotk
                                                    > i, nie tylko katolicy dopuszczają się grzechu, człowiek to człowiek, niezależni
                                                    > e jakiej wiary

                                                    Ja wcale nie twierdzę, że tylko katolicy czynią zło. Twierdzę m.in., że katolicka spowiedź jest elementem religijnego zakłamania.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 11:06
                                                    zawle napisała:

                                                    > Tym właśnie kierują się zamiatając pod dywan najpodlejsze przewiny- dobrem Kośc
                                                    > ioła.

                                                    Pewnie, co tam gwałcone przez duchownych dzieci! Ważne jest dobro Kościoła!
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 11:05
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Tego nie wiemy, ale na każdej mszy woerni powtarzaja: ,,Nie zważaj na grzechy n
                                                    > asze, ale na wiarę swojego kościoła". Czyli grzechy grzechami, a najwazniejsza
                                                    > jest wiara w Chrystusa, , bo ona zapewnia życie wieczne,

                                                    Bardzo wygodne założenie. Grzeszyć można do woli. :-)
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 11:04
                                                    bgz0702 napisała:

                                                    > podasz jakiś przykład "zła" żebym wiedziała jakie grzechy masz mniej więcej na
                                                    > myśli, skąd wiesz o czym mówią na spowiedzi?

                                                    Na spowiedzi obiecują poprawę. A przykłady zła? Oczernianie innych, złodziejstwo, przemoc słowna i fizyczna w rodzinie wobec dzieci i współmałżonków, pijaństwo, obżarstwo itp. itd. Zakładam, że spowiadają się z tego na spowiedzi, bo jeśli nie, to zakłamanie siega zenitu.
                                                  • aandzia43 Re: celibat CD 18.01.17, 15:37

                                                    > Na spowiedzi obiecują poprawę. A przykłady zła? Oczernianie innych, złodziejstw
                                                    > o, przemoc słowna i fizyczna w rodzinie wobec dzieci i współmałżonków, pijaństw
                                                    > o, obżarstwo itp. itd. Zakładam, że spowiadają się z tego na spowiedzi, bo jeśl
                                                    > i nie, to zakłamanie siega zenitu.


                                                    Zawsze się zastanawiałam jak wygląda spowiedź księdza pedofila ;-) Podejrzewam, że te moralne niedoroby traktują swoje czyny w kategorii grzechu nieczystości, krzywdę ofiar przemilczając przed samymi sobą. To tłumaczyłoby recydywę czyli trwające przez całe księżowskie życie wykorzystywanie dzieci (jak nie na jednej to na drugiej parafii).
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 15:42
                                                    aandzia43 napisała:

                                                    > Zawsze się zastanawiałam jak wygląda spowiedź księdza pedofila ;-) Podejrzewam,
                                                    > że te moralne niedoroby traktują swoje czyny w kategorii grzechu nieczystości,
                                                    > krzywdę ofiar przemilczając przed samymi sobą. To tłumaczyłoby recydywę czyli
                                                    > trwające przez całe księżowskie życie wykorzystywanie dzieci (jak nie na jednej
                                                    > to na drugiej parafii).

                                                    Recydywę można wytłumaczyć inaczej - wystarczy spowiedź z wyznaniem grzechu i szczerą obietnicą poprawy. Taki ksiądz obiecuje szczerze i chce się wyzbyć grzechu, więc dostaje rozgrzeszenie, czuje ulgę i znów staje się "czysty". Niestety, po jakimś czasie natura bierze górę nad postanowieniami i historia się powtarza.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: celibat CD 18.01.17, 15:53
                                                    A ilu masz przyjaciół wsród nich? Wiesz przy bigoterii zawsze jest dobrze zaczac od "wielu z moich przyjaciół to [...]", tak jak wczesniej rozegrałaś z mężczyznami jako grupą. "Wielu z moich przyjaciół" to prawo jazdy na autostradzie uprzedzeń.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 16:08
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > A ilu masz przyjaciół wsród nich? Wiesz przy bigoterii zawsze jest dobrze zacza
                                                    > c od "wielu z moich przyjaciół to [...]", tak jak wczesniej rozegrałaś z mężczy
                                                    > znami jako grupą. "Wielu z moich przyjaciół" to prawo jazdy na autostradzie upr
                                                    > zedzeń.

                                                    Jeśli to do mnie, to zacytuj, bo drzewko już nie pokazuje, co jest pod czym.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: celibat CD 18.01.17, 16:15
                                                    > Jeśli to do mnie, to zacytuj, bo drzewko już nie pokazuje, co jest pod czym. <

                                                    Do Ciebie. Jestem w biegu nie zacytuje, ale odświeże Ci pamięć: to było po tym, kiedy z Sabatem polewalismy z Ciebie jako Jadwini (Seksmisja). Wtedy jeszcze myslalem, ze robisz sobie jaja.

                                                    A robisz sobie?
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 16:18
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > Do Ciebie. Jestem w biegu nie zacytuje, ale odświeże Ci pamięć: to było po tym,
                                                    > kiedy z Sabatem polewalismy z Ciebie jako Jadwini (Seksmisja). Wtedy jeszcze m
                                                    > yslalem, ze robisz sobie jaja.

                                                    Jeśli zacytujesz, to się odniosę, bo teraz nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi.

                                                    > A robisz sobie?

                                                    Jaja z religii? Nigdy! To jest śmiertelnie poważna rzecz, szczególnie w RP.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: celibat CD 18.01.17, 20:42
                                                    > Jaja z religii? Nigdy! To jest śmiertelnie poważna rzecz, szczególnie w RP. <

                                                    Z nas.

                                                    Religia jest rzeczywiście śmiertelnie poważna, i cos mi mowi, ze ilość zgonów w tym temacie bedzie rosła.

                                                    Ale jedna rzecz to nabijać sie z idiotyzmów o latających koniach, inna probowac rozmontować wpływy polityczne a inna to przypisać całej społeczności złą wolę czy zwichnięcie etycznych instynktów.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 19.01.17, 08:47
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > Religia jest rzeczywiście śmiertelnie poważna, i cos mi mowi, ze ilość zgonów w
                                                    > tym temacie bedzie rosła.

                                                    Gdyby liczba zgonów osiągnęła 100% populacji światowej, to byłby w końcu spokój aż do czasu wynalezienia religii przez kolejny ewoluujący gatunek. :-)

                                                    > Ale jedna rzecz to nabijać sie z idiotyzmów o latających koniach, inna probowac
                                                    > rozmontować wpływy polityczne a inna to przypisać całej społeczności złą wolę
                                                    > czy zwichnięcie etycznych instynktów.

                                                    Nie wiem o czym piszesz, bo ja nie przypisuję nic całej społeczności. Ja piszę o zjawiskach polityczno-społecznych związanych bezpośrednio lub pośrednio z religią.
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: celibat CD 19.01.17, 09:44
                                                    > Nie wiem o czym piszesz, bo ja nie przypisuję nic całej społeczności. Ja piszę o zjawiskach polityczno-społecznych związanych bezpośrednio lub pośrednio z religią. <

                                                    Piszesz ze 100% katolików jakich znasz ssie na polu etycznym, co jest psychologicznym absurdem, zwłaszcza w ustach kogos kto sie cieszy z rosnącego napięcia północ-południe z ludobójstwem w tle.

                                                    Ale po żarciku o anihilacji gatunku przekalibrowalem wreszcie parametry odbioru tego co piszesz. Żarcik bardzo śmieszny, zwłaszcza wobec klaunów z dostępem do broni jądrowej.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 19.01.17, 10:33
                                                    proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                                    > Piszesz ze 100% katolików jakich znasz ssie na polu etycznym, co jest psycholog
                                                    > icznym absurdem, zwłaszcza w ustach kogos kto sie cieszy z rosnącego napięcia p
                                                    > ółnoc-południe z ludobójstwem w tle.

                                                    Ssie na polu etycznym? Masz na myśli angielske "sucks"? Po pierwsze, 100% katolików jakich znam to nie 100% katolików w RP. Po drugie, moja wypowiedź dotyczyła jedynie zakłamania związanego ze spowiedzią katolicką, a nie całego "pola etycznego". Po trzecie, błędnie interpretujesz moje wypowiedzi, ponieważ ja nie cieszę się z rosnącego napięcia w jakiejkolwiek konfiguracji.

                                                    > Ale po żarciku o anihilacji gatunku przekalibrowalem wreszcie parametry odbioru
                                                    > tego co piszesz. Żarcik bardzo śmieszny, zwłaszcza wobec klaunów z dostępem do
                                                    > broni jądrowej.

                                                    To nie żarcik, mój drogi, tylko gorzki komentarz wynikający z tego, do czego prowadzi ekstremizm religijno-nacjonalistyczny w RP, w UE i innych regionach świata. Jestem więcej niż zaniepokojona tym, że jutro pewnien pseudochrześcijański klaun zostanie z Biblią w ręku zaprzysiężony na prezydenta i uzyska dostęp do "walizek" umożliwiających odpalenie rakiet pozwalających zniszczyć świat. Nie jestem jednak w stanie zapobiec ani religijno-nacjonalistycznemu, ani narcystycznemu szaleństwu, więc pozostaje mi tylko gorzka ironia i śmiech.
                                                  • zawle Re: celibat CD 18.01.17, 10:42
                                                    stokrotka_a napisała:
                                                    > Nie, to nie jest uprzedzenie, to obserwacja rzeczywistości. Wszyscy katolicy, k
                                                    > tórych znałam i których znam, popełniali bądź popełniają te same lub jeszcze go
                                                    > rsze grzechy przed spowiedzią i po spowiedzi. Wdrukowane zakłamanie pozwala im
                                                    > gładko przechodzić od werbalnych intencji poprawy w czasie spowiedzi do czynien
                                                    > ia tego samego zła po niej.

                                                    Nie tak gładko...znam całą masę katolików cierpiących z powodu łamania przykazań Bożych. Wierzę że wywołuje to w nich dysonans.
                                                  • stokrotka_a Re: celibat CD 18.01.17, 11:11
                                                    zawle napisała:

                                                    > Nie tak gładko...znam całą masę katolików cierpiących z powodu łamania przykaza
                                                    > ń Bożych. Wierzę że wywołuje to w nich dysonans.

                                                    Dysonans związany jest z zasadami moralnymi czy tzw. sumieniem. Dotyczy on wszystkich ludzi mających jakieś zasady moralne, a nie tylko katolików.
                        • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 21:01
                          ninek04 napisała:

                          > marek. Żak 1 napisał
                          > >Tak, ale ksiądz publicznie poucza, jak jego parafianie maja się zachowywać, a mąż to nie wiadomo, co, bo może jego małżeństwo jest fikcją. <
                          > Tylko kogo te pouczenia obchodzą? Bo chyba nie tych babci,które dreptają dzień w dzień, wpatrzone w swojego księdza jak w obrazek? On już nie dla nich, on jest już poza zasięgiem ;).
                          ----------------------
                          To nie ma znaczenia. Pouczanie i ganienie za coś, co się samemu robi kompromituje ganiącego.
                    • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 20:22
                      sabat3 napisał:

                      > Zaklamany cynik to ksiadz, ktory juz przeszedl na "ciemna strone mocy", podobni
                      > e jak zdradzajacy maz. Mamy wiec wciaz ten sam schemat i pokazuje, ze porownani
                      > e jest na miejscu.

                      cynik, przeszedł na ciemną stronę mocy, ale zdradzający mąż ( jeśli jak piszesz, opowiadanie ma cień autorefleksji i rozliczenia) to złe porównanie z księdzem. Ty= się ten ksiądz- nie;) gogol= ksiądz, już bardziej. Ciebie i tobie podobnych "oszukano", ksiądz- gogol podjęli decyzje bo chcieli przejść na ciemną stronę mocy, to innego rodzaju zdrada, jeśliby ją wartościować;)
                    • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 20:41
                      sabat 3 napisał
                      >Zaklamany cynik to ksiadz, ktory juz przeszedl na "ciemna strone mocy", podobnie jak zdradzajacy maz. Mamy wiec wciaz ten sam schemat i pokazuje, ze porownanie jest na miejscu.<

                      Ciemna strona mocy - to chyba zbyt wielkie uproszczenie, bo co jest tą jasną? To tak łatwo określić, co i jak do której strony przynależy?
                • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 19:51
                  sabat 3 napisał
                  >Mysle, ze "ksiadz" jest niezla metafora faceta, ktory zyje w niemocy seksualnej i poczuciu permanentnego braku w tej sferze. Szczegolnie mezczyzny w nieudanym zwiazku malzenskim, bo podobnie jak od ksiedza, oczekuje sie od niego wstrzemiezliwosci.<

                  A ja myślę, że ksiądz jako symbol i pewien wzorzec w dzisiejszych czasach bardzo stracił na znaczeniu i jego pozycja jest nie do odbudowania. Tych etosowców jest garstka, większość ma zorganizowane życie intymne, albo z kobietą, albo z mężczyzną lub mężczyznami i chyba nikt, poza zatwardziałymi maluczkimi w wierze nie twierdzi, że jest inaczej. Nawet nie oburzają się, bo wiadomo jaka jest rzeczywistość.
                • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 20:13
                  sabat3 napisał:

                  > bgz0702 napisała:
                  > > jakie "emocje"? bo nie chce sobie dośpiewać, zdziwiłam się tu już kilka r
                  > azy
                  >
                  > Walka ze samym soba, samooszukiwanie sie, racjonalizowanie, poczucie niemoznosc
                  > i i beznadziei, przeciekania zycia przez palce, tego, ze to inni maja lepiej i
                  > korzystaja z zycia.
                  > Odpychanie od siebie racjonalnych rozwiazan, zycie w strachu przed otoczeniem,
                  > lek przed plcia przeciwna przeradzajacy sie z czasem w mizoginie.

                  zastanowiły mnie te opisy bywalców, głównie bywalczyń i to "nie mam portfela; swojskie spierdalaj" spodziewałabym się po tym innego rozwoju akcji. Ale ze to niby ten "mizoginizm", tak;)?

                  > Mysle, ze "ksiadz" jest niezla metafora faceta, ktory zyje w niemocy seksualnej
                  > i poczuciu permanentnego braku w tej sferze. Szczegolnie mezczyzny w nieudanym
                  > zwiazku malzenskim, bo podobnie jak od ksiedza, oczekuje sie od niego wstrzemi
                  > ezliwosci.

                  dla mnie nie jest, raz ze dokonał wyboru znając zasady, dwa że mimo znajomości zasad na wstępie, nie bronie mu w żadnym razie zmiany zdania na ich temat. Wcale nie mam nic przeciwko temu, ze księża się bzykają na boku, wręcz oczekuje ze będą się bzykać bo to ludzkie. Można się bzykać i "pełnić posługę", posługa nie powinna polega na zbrodni przeciw naturze bo to szkodliwe dla większości, w tym dla wiernych;)- z mojego pktu widzenia;) ta hipokryzja mi nie przeszkadza jeśli nie idzie w parze z innymi i z nagonką na tego typu grzeszników. Nie odczytałabym księdza zgodnie z twoją intencją;)
      • bcde Re: Sabatowa twórczość 13.01.17, 01:29
        >karkołomne porównania

        owszem, zdarzały się

        >grafomański styl

        powiedzmy łagodniej - twój rozpoznawalny styl :)

        Aż miesiąc trzeba było czekać na nowy tekst. No, ale były święta.

        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 13.01.17, 13:17
          bcde napisał:
          > owszem, zdarzały się

          Dlatego uprzedziłem. Taka forma to kaprys, popełniony dla przyjemności. Mógłbym je nawet dla zabawy wskazać, z komentarzem redakcyjnym ;)
          Wiesz, napisałem w zeszłym miesiącu jakieś 50-60tys znaków (nieco ponad 20 stron A4 "książkowego" tekstu) ze spiętymi pośladami, czasem można się wyluzować. A gdzie, jak nie tu? ;)

          > powiedzmy łagodniej - twój rozpoznawalny styl :)

          E tam :) Bycie grafomanem to etap rozwoju. Podobnie jak gryzmolenie, rzępolenie itd.
          Istotnie - jest to dość uciążliwe dla otoczenia, stąd fora tematycznie. Moim zdaniem czysta "szuflada" nie jest rozwiązaniem właściwym. Umiejętność oceny własnej twórczości jest u ludzi słabo rozwinięta. Jasne - przeleży parę tygodni i widać lepiej. Ale to wciąż nie to samo, co świeży feedback ze strony innej osoby.

          > Aż miesiąc trzeba było czekać na nowy tekst. No, ale były święta.

          Postaram się teraz trochę więcej pisać pod tego "bloga" :)
          No wiesz... "Sabat77" to niekoniecznie jest metka, którą chciałbym naklejać wszystkim swoim tekstom ;)

          Świerzbi mnie łapa, żeby nadać "Ucieczce" nową twarz. Taka przeróbka swojego pierwszego potworka, żeby porównać postępy. Niestety, to jest takie słabe, że nie wiem, od której strony zacząć ;) Może nie przyszedł jeszcze na to czas.
      • mehrliicht Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 20:26
        Fajowskie, bardzo przyjemnie się czytało!

        To będzie powieść?

        Może warto gdy on jest w tym klubie, niech on się jakoś nietypowo zachowa w pewnym momencie, ale żeby to nie zdradziło że jest wiadomo kim, jednak żeby jak się wyjaśnia na koniec kim jest to żeby wtedy właśnie to dziwne zachowanie stało się zrozumiałe.

        Bravo!
        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 14.01.17, 20:41
          mehrliicht napisał(a):

          > Fajowskie, bardzo przyjemnie się czytało!
          >
          > To będzie powieść?

          Mini powiesc - jednostronnicowa. Jednostronna wercz bym rzekl.

          > Może warto gdy on jest w tym klubie, niech on się jakoś nietypowo zachowa w pew
          > nym momencie, ale żeby to nie zdradziło że jest wiadomo kim, jednak żeby jak si
          > ę wyjaśnia na koniec kim jest to żeby wtedy właśnie to dziwne zachowanie stało
          > się zrozumiałe.

          ;)

          A wychodzac ze srodka na zewnatrz przez drzwi, poprzez przekroczenie nogami progu przesuwajac je nad nim, jedna po drugiej, lewa i prawa, moglby uprzednio wcisnac klamke z dosc duzym zdecydowaniem, sprawiajac, ze chlodny metal powedruje na dol, a mechanizm zamka zachrobocze, naciagajac wewnetrzna sprezyne, tak, ze jezyk spustowy odskoczy i otworzy drzwi z epoki wczesnego Gierka, odrapane i polakierowane napredce, wpuszczajac do srodka burdelu wypelnionego prostytutkami mrozny powiew zimnego powietrza, wpuszczajac tym samym do srodka fale chlodu?

          Wchodze w to ;)


          > Bravo!

          Klaniam sie.
          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 17.01.17, 22:54
            sabat77.wordpress.com/2017/01/17/przelomowe-odkrycie/

            Tekst był napisany już jakiś czas temu, ale publikuję go tutaj, bo jestem ciekaw waszej reakcji.
            • zawle Re: Sabatowa twórczość 18.01.17, 09:15
              Mogę?
              Jak ktoś mieszka w Polsce, to przejażdżka po Vegas jest dla niego równie pasjonująca jak lot rakietą. Więc dość karkołomne zestawienie. Lepsze byłyby Katowice;)
              Dwa...piszesz że zauważyli to tylko profesorowie amerykańscy. No to wypadałoby ich porównywać do profesorów innych narodowości a nie zwykłego Kowalskiego.
              Dwukrotnie rozpisałeś się o drobnej plamce którą można nazwać. Odgrzewany kotlet.
              No i rozmowa pomiędzy chłopcem a matką za długa. I mało zaskakująca.
              Trudno się czyta....nie mogę złapać sensu zdania.
              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 18.01.17, 09:42
                zawle napisała:

                > Mogę?
                > Jak ktoś mieszka w Polsce, to przejażdżka po Vegas jest dla niego równie pasjon
                > ująca jak lot rakietą. Więc dość karkołomne zestawienie. Lepsze byłyby Katowice
                > ;)
                > Dwa...piszesz że zauważyli to tylko profesorowie amerykańscy. No to wypadałoby
                > ich porównywać do profesorów innych narodowości a nie zwykłego Kowalskiego.
                > Dwukrotnie rozpisałeś się o drobnej plamce którą można nazwać. Odgrzewany kotle
                > t.
                > No i rozmowa pomiędzy chłopcem a matką za długa. I mało zaskakująca.
                > Trudno się czyta....nie mogę złapać sensu zdania.

                Rozumiem.
                Najbardziej mnie ciekawilo, czy nie zgrzytnie to, ze przeciez noc panuje tylko na jednej stronie Ziemi - zatem na drugiej w trakcie calego zajscia panowalby dzien, a po drugie - czy zastrzezen nie budzi absurd calej sytuacji z zatrzymaniem cial niebieskich, jest to, naturalnie, niezgodne z prawami fizyki.
                • stokrotka_a Re: Sabatowa twórczość 18.01.17, 09:45
                  sabat3 napisał:

                  > Najbardziej mnie ciekawilo, czy nie zgrzytnie to, ze przeciez noc panuje tylko
                  > na jednej stronie Ziemi - zatem na drugiej w trakcie calego zajscia panowalby d
                  > zien, a po drugie - czy zastrzezen nie budzi absurd calej sytuacji z zatrzymani
                  > em cial niebieskich, jest to, naturalnie, niezgodne z prawami fizyki.

                  Przecież to fantastyka, więc nie ma wymogu zgodności z prawami fizyki.
                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 18.01.17, 10:24
                    stokrotka_a napisała:
                    > Przecież to fantastyka, więc nie ma wymogu zgodności z prawami fizyki.

                    Teoretycznie masz racje, piszac myslalem podobnie.
                    Jak sie jednak okazuje, trzeba pisac tak, zeby czytelnik zawiesil niewiare. Czyli fantastyka powinna byc wiarygodna.
                    Dla mnie to absurd, ale to ponoc teraz taka moda.
                    Tworzy sie uniwersa, ktore sa spojne i, w zalozeniach, wiarygodne do bolu.

                    Mozesz napisac o trollach i elfach, ale ze stajesz na palcach i sciagasz pilke z dachu Empire State Building juz nie. Chyba ze prowadzisz narracje z pozycji King Konga ;)
              • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 18.01.17, 11:43
                zawle napisała:

                > Trudno się czyta....nie mogę złapać sensu zdania.

                sabat77.wordpress.com/2017/01/18/parasol/
                Tutaj językowo lepiej?
                • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 18.01.17, 11:48
                  sabat3 napisał:


                  > sabat77.wordpress.com/2017/01/18/parasol/
                  > Tutaj językowo lepiej?
                  ---------------
                  Sabat, jesteś świetny! :)
                • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 19.01.17, 18:00
                  sabat3 napisał:

                  > zawle napisała:
                  >
                  > > Trudno się czyta....nie mogę złapać sensu zdania.
                  >
                  > sabat77.wordpress.com/2017/01/18/parasol/
                  > Tutaj językowo lepiej?

                  świętne!;)) w takich klimatach poruszasz się chyba swobodnie, twoja estetyka i poczucie humoru;) dzięki, pisz dalej!
                  • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 19.01.17, 22:54
                    bgz0702 napisała:

                    > sabat3 napisał:
                    >
                    > > zawle napisała:
                    > >
                    > > > Trudno się czyta....nie mogę złapać sensu zdania.
                    > >
                    > > sabat77.wordpress.com/2017/01/18/parasol/
                    > > Tutaj językowo lepiej?
                    >
                    > świętne!;)) w takich klimatach poruszasz się chyba swobodnie, twoja estetyka i
                    > poczucie humoru;) dzięki, pisz dalej!

                    To było bardzo toporowe. Lubię Topora :-)
                    • zawle Re: Sabatowa twórczość 19.01.17, 23:03
                      czas sabat poczytać Topora:))
                      • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 20.01.17, 09:17
                        zawle napisała:

                        > czas sabat poczytać Topora:))

                        To niesłychanie niebezpieczne. Tobie zdaje się, że czytasz Topora, ale to Topor czyta Ciebie. Może dla hecy coś w Tobie skreślić, wyrwać z Ciebie kartkę, złośliwie nagryzmolić na marginesie... Topor to rysownik, więc może zamaszystym ruchem nakreślić Ci wielkie, atramentowe wąsiska. Zgroza.

                        Topor ma specyficzny styl. Niesamowicie precyzyjna narracja, oszczędna w słowie. Częściej spotyka się przeciwieństwo tej formy komunikacji.
                        Szczególnie obecnie, zapanowała moda na atakowanie czytelnika potokami bełkotliwej informacji. Modna jest niejasna forma wypowiedzi i dane na temat kazdy, ale nie ten, ktory akurat dotyczy głównego wątku. Gdy bohater napotka świnię, to dowiadujemy się co mozna z niej zrobić, z jasnym podziałem na pojedyncze przepisy kulinarne, historię świńskiego gatunku, anegdoty związane ze świniami, konotacje spoleczne i polityczne tego poczciwego zwierza... Nim się obejrzymy, gdy nasz bohater ominie świnkę, mija ze trzydzieści stron. I cóż- szczegółowo jest, czyli dobrze ;)
                        • zawle Re: Sabatowa twórczość 20.01.17, 11:19
                          sabat3 napisał:
                          > To niesłychanie niebezpieczne. Tobie zdaje się, że czytasz Topora, ale to Topo
                          > r czyta Ciebie. Może dla hecy coś w Tobie skreślić, wyrwać z Ciebie kartkę, zło
                          > śliwie nagryzmolić na marginesie... Topor to rysownik, więc może zamaszystym r
                          > uchem nakreślić Ci wielkie, atramentowe wąsiska. Zgroza.

                          To niesłychanie pouczające. O ile tych wąsów nie traktuje się jako ataku na siebie, podłej kalumnii, nieuprawnionej oceny. Ludzie zaczynają więc mówić tak jak napisałeś niżej....rozbierają świnię na kawałeczki żeby stała się schabem, goloneczką. Omijają świński ryj, bo mogą tam zobaczyć oczy.

                          > Topor ma specyficzny styl. Niesamowicie precyzyjna narracja, oszczędna w słowie
                          > . Częściej spotyka się przeciwieństwo tej formy komunikacji.
                          > Szczególnie obecnie, zapanowała moda na atakowanie czytelnika potokami bełkotl
                          > iwej informacji. Modna jest niejasna forma wypowiedzi i dane na temat kazdy, al
                          > e nie ten, ktory akurat dotyczy głównego wątku. Gdy bohater napotka świnię, to
                          > dowiadujemy się co mozna z niej zrobić, z jasnym podziałem na pojedyncze przepi
                          > sy kulinarne, historię świńskiego gatunku, anegdoty związane ze świniami, konot
                          > acje spoleczne i polityczne tego poczciwego zwierza... Nim się obejrzymy, gdy n
                          > asz bohater ominie świnkę, mija ze trzydzieści stron. I cóż- szczegółowo jest,
                          > czyli dobrze ;)
                          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 20.01.17, 12:07
                            Podejrzewam, ze za tym zachowaniem stoja internetowe wyszukiwarki i mechanizm copy+paste. Wystarczy zrobic gulasz z internetowego contentu, tworczo zmodyfikowac, sprowadzajac do wspolnego mianownika i masz gotowy bestseller z detalami.
                            Cos takiego robia ludzie od komputerowego malarstwa. 50-70% obrazka stanowia przemalowane, podmalowane scenki z programow 3d i powklejane wycinki fotografii. Nie twierdze, ze latwo to zrobic tak, by efekt koncowy byl zadowalajacy, ale sam proces rozni sie diametralnie od malarstwa sprzed lat.
                            W dobie edytorow tekstu rowiazanie takie jak podalem kusi przeogromnie.
                            Przegladam sobie literature pod katem struktury i zaczynam widziec, ktore bloki tekstu byly "dopisywane" w pozniejszym procesie tworczym.
                            Detal, opisy bohaterow, otoczenia to typ numer jeden. Chyba wielu pisze metoda platka sniegu, czasem te rozbudowywane na sile fragmenty slabo komponuja sie z reszta. Tak to jest, jak sie wychodzi od trzech linijek dialogu, a potem wplata w to wszystkie mlaskania, szepty, mijana po drodze baby z psem, witryny sklepowe itd.
                            • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 25.01.17, 14:47
                              "Cos takiego robia ludzie od komputerowego malarstwa. 50-70% obrazka stanowia przemalowane, podmalowane scenki z programow 3d i powklejane wycinki fotografii. Nie twierdze, ze latwo to zrobic tak, by efekt koncowy byl zadowalajacy, ale sam proces rozni sie diametralnie od malarstwa sprzed LAT

                              Nie! Nie! Nie pisz bzdur, sabacie kochany!
                              To co opisałeś to fotomanipulacja, jak najbardziej legitny gatunek sztuki cyfrowej.
                              Malarstwo cyfrowe natomiast jest wciąż malarstwem - za płótno służy Ci ekran, za pędzel rysik tabletu graficznego, ale wszystko, co się tam znajdzie wychodzi spod Twojej ręki, nie wklejasz żadnych fot.
                              Jeśli częśc malujesz, a część "wyklejasz" fotografiami, to jest to wtedy "mixed media" i obowiązkowo musisz podać w opisie żródła pochodzenia tychże elementów fotograficznych, podobnie jak przy fotomanipulacji. Copy rights w grafice komputerowej to jest poważna sprawa.
                              W każdym razie nie wprowadzaj nikogo w błąd, bo pisząc takie rzeczy dewaluujesz talent artystów. Photoshop niczego za Ciebie nie namaluje. Ułatwia Ci co najwyżej pracę, bo np. możesz nanosić nieskończone poprawki na swój obraz, co przy pracy tradycyjnej byłoby niemożliwe.
                              Ale to Twoja ręka rysuje, nie komputer. Zresztą znakomita większość artystów malarswta cyfrowego zaczyna od sztuki tradycyjnej i nierzadko kontynuuje obie.
                              • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 25.01.17, 16:18
                                > Nie! Nie! Nie pisz bzdur, sabacie kochany!

                                Tez mnie na chwile krew zalała. Pod koniec "kariery" grafika najbardziej podnosiły mi ciśnienie uwagi klientów, ze ich zdolne dziecko ma taki ukradziony plugin do ukradzionego photoshopa ktory generuje takie "efekty" automatycznie.
                                • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.01.17, 16:38
                                  proteinowy.na.chwile napisał(a):

                                  > > Nie! Nie! Nie pisz bzdur, sabacie kochany!
                                  >
                                  > Tez mnie na chwile krew zalała. Pod koniec "kariery" grafika najbardziej podnos
                                  > iły mi ciśnienie uwagi klientów, ze ich zdolne dziecko ma taki ukradziony plugi
                                  > n do ukradzionego photoshopa ktory generuje takie "efekty" automatycznie.

                                  Hle hle :)

                                  Sprobuje poszukac tutoriali, ktore pokazuja proces, bo moze nie wyrazilem sie jasno. Wyjsciowy efekt jest daleki od uzywanego materialu.
                                  Fot jest wiecej lub mniej. Czasem sa podmalowane, czasem kradnie sie z nich palete barw, czasem po prostu wkleja w sasiednim okienku i wzoruje. Zazwyczaj przeksztalca, albo uzywa jako tekstur.
                                  Naczesciej stosowana metoda to nakladanie fot na obraz jako layer w kryciu np soft light, albo uzywanie ich jako custom brushy. W ogole brushe w PS to potega, cuda mozna wykrecic.
                                  Jesli chodzi o postacie to kroluje Poser i fotografie.
                                  Teraz jestem w robocie, wiecej wieczorem.
                                  Oczywiscie, ze trzeba umiec malowac. Rysowac niekoniecznie, to dwie rozne sprawy.
                                  • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 25.01.17, 17:37
                                    No ale dlaczego nazywasz te techniki malarstwem, wprowadzając w błąd?
                                    To jest po prostu fotografia mocno zedytowana bądź fotomanipulacja. I nie musisz żadnych tutoriali posyłać, bo ja wiem, o czym mówisz, tylko nie wiem, dlaczego, żle to nazywasz.

                                    "Oczywiscie, ze trzeba umiec malowac. Rysowac niekoniecznie, to dwie rozne sprawy."

                                    Żeby tworzyć dobre fotomanipy, trzeba obczajać rozmaite zasady rządzące sztukami plastycznymi, miec oko do kompozycji, kolorów, wiedzieć, co z czym jest komplementarne, miec pojęcie o światłocieniu itp.
                                    Żeby malować cyfrowo, trzeba umieć rysować jak najbardziej. Jeśli nie potrafisz narysować ludzkiej twarzy ołówkiem na papierze, to i nie narysujesz jej tabletem w Shopie. Shop sam za Ciebie nie narysuje nic.
                                    • zawle Re: Sabatowa twórczość 25.01.17, 18:17
                                      A roboty przy tym w cholerę. Moja córa na graficznym wymiata:))
                                      • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.01.17, 22:47
                                        zawle napisała:

                                        > A roboty przy tym w cholerę. Moja córa na graficznym wymiata:))

                                        Tia. Na jedną ilustrację średnio 40-100 godzin. To raczej niemało. Parę lat temu za okładkę książki płacili tysiaka. Dupy nie urywa, biorąc pod uwagę nakład pracy.
                                        • zawle Re: Sabatowa twórczość 25.01.17, 23:03
                                          sabat3 napisał:
                                          > Tia. Na jedną ilustrację średnio 40-100 godzin. To raczej niemało. Parę lat tem
                                          > u za okładkę książki płacili tysiaka. Dupy nie urywa, biorąc pod uwagę nakład p
                                          > racy.

                                          Na razie dzięki temu nie musi się uczyć:))
                                    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.01.17, 23:04
                                      rekreativa napisała:

                                      > No ale dlaczego nazywasz te techniki malarstwem, wprowadzając w błąd?
                                      > To jest po prostu fotografia mocno zedytowana bądź fotomanipulacja. I nie musis
                                      > z żadnych tutoriali posyłać, bo ja wiem, o czym mówisz, tylko nie wiem, dlaczeg
                                      > o, żle to nazywasz.

                                      Może masz rację, nie powinienem tego nazywać digital paintingiem. Malarstwo to dziedzina sztuki jednak. Nawet cyfrowe. Przy czym wydaje mi się, że Corel Painter lepiej się tu sprawdzi niż PS.
                                      Dobrze że nie muszę linkować, bo wracając z roboty uświadomiłem sobie, że przecież oni będą widzieć referera i... mogą się mocno zdziwić ;)
                                      Jednak będę się upierać, że w komercyjnych rozwiązaniach liczy się wyłącznie efekt końcowy.
                                      Nie pracowałem w gamedevie, może Proteinowy więcej podpowie, ale z tego co wiem, to praca przebiega etapami - najpierw projektowaniem zajmują się ludzie od concept artu - i jest kompletnie obojętne w jaki sposób i jakimi technikami projektują, potem pracują ludzie od 3d, gdzie część modeluje, część zajmuje się teksturami, a gdy gra jest gotowa, to ludzie od ilustracji robią do niej rozmaite materiały promocyjne - między innymi bazując na modelach i materiałach z gier. W całym procesie nie jest istotne jak się uzyskuje efekt, ale żeby wyszło zajebiście. Więc jak najbardziej wchodzą w grę proste rendery z 3d, klejenie i podmalowywanie fotek czy posługiwanie się dużą ilością zdjęć jako materiałem referencyjnym.
                                      Istotnie, ze sztuką w powszechnym rozumieniu to ma tyle wspólnego co występ zespołu Boys z muzyczną awangardą. Ale lud to kupuje ;)

                                      > Żeby tworzyć dobre fotomanipy, trzeba obczajać rozmaite zasady rządzące sztukam
                                      > i plastycznymi, miec oko do kompozycji, kolorów, wiedzieć, co z czym jest kompl
                                      > ementarne, miec pojęcie o światłocieniu itp.
                                      > Żeby malować cyfrowo, trzeba umieć rysować jak najbardziej. Jeśli nie potrafisz
                                      > narysować ludzkiej twarzy ołówkiem na papierze, to i nie narysujesz jej tablet
                                      > em w Shopie. Shop sam za Ciebie nie narysuje nic.

                                      Myślę, że operujemy na innych poziomach rozumienia słowa "umieć" ;)
                                      Miałem na myśli biegłość pracy kreską i plamą, jako równoległe i czasem wręcz niezależne zdolności. W rysunek wlicza się węgiel, tu też bardziej pracujesz plamą, więc w sumie i to nie jest oczywiste. Jednak kreska jako forma wyrazu jest ze swojej natury abstrakcją, w naturze nie występuje w taki sposób jak na papierze. Szczególnie gdy mówimy o rysunku linearnym.
                                      Malarstwo to zdecydowanie domena tych co lepiej czują plamę.
                                      Są ludzie, którzy w rysunku czują się słabo, są miernymi rysownikami, ale nieźle radzą sobie z pędzlem. Odwrotnie też się zdarza.

                                      No dobra, to nie jest forum o CG...
                                      • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 25.01.17, 23:23
                                        No tak trochę wyszło, że ja mówię o zielonym samochodzie, a Ty o niebieskim talerzu, czy coś...
                                        Dla mnie gra komputerowa to po prostu gra komputerowa. Może być ładniejsza, albo mniej ładna, ale sztuka to nie jest.
                                        I w grach oczywiście łączy się rozmaite techniki, idzie na skróty, na ile postep pozwala, bo niby czemu nie? To nie do Luwru, tylko do grania ma być.
                                        To tak jak z anime - wielu ludzi narzeka, że CG i CG i że dlaczego CG. A ja nie wiem, dlaczego by nie, skoro można? Cały myk polega na tym, by to CG nie biło po oczach i dobrze sie zblendowało z elementami 2D.

                                        "Istotnie, ze sztuką w powszechnym rozumieniu t"
                                        Owszem, ale czy twórcy gier pretendują do miana artystów? Bo nic mi o tym nie wiadomo.
                                        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 25.01.17, 23:43
                                          rekreativa napisała:
                                          > "Istotnie, ze sztuką w powszechnym rozumieniu t"
                                          > Owszem, ale czy twórcy gier pretendują do miana artystów? Bo nic mi o tym nie w
                                          > iadomo.

                                          I wracając do punktu wyjścia - z książkami jest podobnie. W większości wypadków jest to, za przeproszeniem, komercyjne gówno, owinięte z obu stron w sztywną, kartonową oprawę. Ale sprzedaje się dobrze, wewnątrz jest jakiś przyjemny do czytania "content" i jest okej, jedziem dalej ;) Ma się sprzedać.
                                          • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 26.01.17, 00:09
                                            "Ale sprzedaje się dobrze, wewnątrz jest jakiś przyjemny do czytania "content" i jest okej, jedziem dalej wink Ma się sprzedać. "

                                            No to tak jak z telewizją, filmami, komiksami, muzą i wszystkim.
                                            Tylko że mi to akurat specjalnie nie wadzi.
                                            A Ciebie ten temat porusza, bo w razie czego miałbyś dylemat, czy produkować gówienko zarabiające kaskę, czy może jednak zostać na wyziębionym poddaszu, ale z arcydziełem w szufladzie? :):)
                                            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 26.01.17, 00:34
                                              rekreativa napisała:
                                              > A Ciebie ten temat porusza, bo w razie czego miałbyś dylemat, czy produkować gó
                                              > wienko zarabiające kaskę, czy może jednak zostać na wyziębionym poddaszu, ale z
                                              > arcydziełem w szufladzie? :):)

                                              Bez przesady - póki co nie grozi mi ani jedno, ani drugie :D
                                              Tak jak w CG - trza mieć skilla. Samo się nie zrobi ;)
                                              • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 26.01.17, 04:59
                                                > Bez przesady - póki co nie grozi mi ani jedno, ani drugie :D
                                                Tak jak w CG - trza mieć skilla. Samo się nie zrobi ;) <

                                                Podział na wysoka i niska sztukę jest jak dla mnie mało interesujący. Wole na autentyczna i nieautentyczna, po obu stronach. Ale wlasnie podział na "sztukę wysoka i niska" wpisuje sie lepiej w nasza stadność. Tzn jest kryterium, czy waluta do sortowania, ustalania hierarchii. Kogo znasz, jakie znasz plotki i czy czaisz bieżące trendy oraz odwieczne bóstwa. Od setek tysięcy lat. Jakos mi lepiej pasują te rzeźby z masła robione w Tybecie. Wyrażają najważniejszy aspekt wszeswiata czyli strzałkę entropii, czyli "wszystko chuj".
                                                • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 26.01.17, 09:16
                                                  Wolalbym przeniesc te dywagacje na prv, ale nie mam jak. Jesli mozesz, odezwij sie na mail gazetowy albo wlacz profil...
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 27.01.17, 02:11
                                                    Nie ma problemu z zamknięciem dywagacji. Cos nie mogę wysłać wiadomości na gazetowy , moze to dlatego ze z komórki. Spróbuje jeszcze raz jak bede miał chwile z laptopem.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 27.01.17, 23:42
                                                    Chyba dość kontrowersyjne, sorry :)

                                                    sabat77.wordpress.com/2017/01/27/bezimienny/
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 27.01.17, 23:47
                                                    Był taki jeden. nazywał się Lubitz i rozwalił samolot z Majorki w Alpach. Podobna jakaś go nie chciała.
                                                  • ludovicolo Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 00:00
                                                    Praca interesująca. Może łagodny przerost gruczołu krokowego, łagodny ale z zapaleniem bakteryjnym, a tu sama trzustka cholera. Tym bardziej że kierowca prawiczek, a to właśnie bardzo niezdrowo dla prostaty.

                                                    Ładnie tu piszesz, ale w ustępie - „Młody, młody” – wtórował zimny, górski wiatr, tańczący między dachami peronów. Żółta, falista blacha, wsparta na metalowych dźwigarach, powoli zaczynała połyskiwać pierwszymi promieniami budzącego się słońca." otóż to powoli jest zbyteczne, ludzie tak klepią że jak się zaczyna to niby powoli się zaczyna, a bystra obserwacja połyskiwań wykaże nic tam powoli się nie błyska, tylko błyska.
                                                  • ludovicolo Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 00:15
                                                    Zadaniem prostaty jest produkowanie płynu w którym znajdą się plemniki produkowane w jądrach. I teraz jeśli ten płyn nie jest systematycznie wyrzucany na zewnątrz, to robi się niezdrowo w gruczole krokowym właśnie.
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 09:02
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Chyba dość kontrowersyjne, sorry :)
                                                    >
                                                    > rel="nofollow">sabat77.wordpress.com/2017/01/27/bezimienny/

                                                    Ok, wreszcie cos przeczytalam. To i wpis Wisienki. JA nie wiem po co ludzie czytaja ksiazki, doprawdy nie wiem ale kiedys jeden slawny rezyser zapytany jakim kluczem dobiera film, na ktory idzie do kina, powiedzial wtedy pamietam, ze oczywiscie nie sa to jakies tam efekty tylko najlepsza historia opowiedziana w piatkowy wieczor. Historia. Ludzie uczacy sie jezykow obcych mowia, ze warto czytac zeby sie uczyc nowych slow. Znowu nie wiem, zaprawde wolalabym jechac slownik po kolei od A do Z, gdyz przyklady tam zawarte maja wiecej sensu. Liryki piosenek nawet najprostszego popu maja wiecej sensu. Poza jest zawieraja motywacja do ich rozumienia w postaci bitu/muzy. Rozmowa z panem Czeskiem pod spozywczakem ma wiecej sensu. Wywiad z Katarzyna Miller, ktory linkowala Zawle ma nawet kilka razy wiecej sensu. Najwiecej sensu ma chyba rozmowa, poniewaz ma na celu przekazanie/zdobycie informacji, podzielenie sie emocjami. MOze piszczcie dialogi? W rzeczy samej, kto tam sie wyzlosliwial trafil w sedno: pisarze do pior, a kto piecze zakalce niech wypierdala z kuchni albo niech podaje ciasto psu.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 09:24
                                                    Kitty, bo nie posluchalas mojej sugesti i siegnelas po najbardziej pojebany kawalek. No to sie nie dziw, skoro autor sugeruje a ty bierzesz najbardziej kwasna jagode, pierwsza lepsza z brzegu.
                                                    Historyjka z elfami i krasnoludami, ktora umiescilem na moim blogu specjalnie dla Ciebie (!) sklada sie w 80% z dialogow.
                                                    Moze nie lubisz typowego fantasy? Mam w zanadrzu opowiadanie, ale jest niestety dosc dlugie, ze dwa razy dluzsze niz historyjka z elfami i krasnoludami.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 09:57
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Kitty, bo nie posluchalas mojej sugesti i siegnelas po najbardziej pojebany kawalek<

                                                    Nie powiedziałabym, że studium szaleństwa to najbardziej pojebany kawałek ;). Mnie się podobało,zwłaszcza skontrastowanie poprzez plastyczne opisy żółci, a więc słonecznej i jasnej strony życia z gęstniejącym mrokiem duszy, dla której już nie ma ratunku.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 11:17
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Kitty, bo nie posluchalas mojej sugesti i siegnelas po najbardziej pojebany kaw
                                                    > alek. No to sie nie dziw, skoro autor sugeruje a ty bierzesz najbardziej kwasna
                                                    > jagode, pierwsza lepsza z brzegu.

                                                    To po co piszesz pierwsze lepsze z brzegu? A ja cały czas się zastanawiałam kiedy ją bzyknie....do dupy to opowiadanie:)))
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 11:36
                                                    zawle napisała:
                                                    > To po co piszesz pierwsze lepsze z brzegu?

                                                    Zawle - mistrz! XD
                                                    Nastepnym razem zaczne pisac od srodka ;D
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 11:50
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Kitty, bo nie posluchalas mojej sugesti i siegnelas po najbardziej pojebany kaw
                                                    > alek. No to sie nie dziw, skoro autor sugeruje a ty bierzesz najbardziej kwasna
                                                    > jagode, pierwsza lepsza z brzegu.
                                                    > Historyjka z elfami i krasnoludami, ktora umiescilem na moim blogu specjalnie d
                                                    > la Ciebie (!) sklada sie w 80% z dialogow.
                                                    > Moze nie lubisz typowego fantasy? Mam w zanadrzu opowiadanie, ale jest niestety
                                                    > dosc dlugie, ze dwa razy dluzsze niz historyjka z elfami i krasnoludami.

                                                    Wzielam z brzegu ;) Wiem wtedy linkowales ale nie przeczytalam, bo mi cos wyskoczylo, czy mi sie upilo, nie pamietam, potem chce odgrzebac i juz nie moge znalezc. Ale nie martw sie, masz swoich odbiorcow, co Ci po mnie. Zreszta ja nie tylko z Toba (jako autorem) mam problem. Czasem mam ochote przeczytac jakas ksiazke ale ja nie moge tak z brzegu, tak jak nie ogladam filmow z brzegu, do kina nie chodze z brzegu. Zreszta teraz i tak w kolko (po jakis przegryzkach) powracam do najciezszego Obcego nr 3. Najlepszy z nich wszystkich.
                                                  • urquhart Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 12:18
                                                    hello-kitty2 napisała
                                                    > czylo, czy mi sie upilo, nie pamietam, potem chce odgrzebac i juz nie moge znal
                                                    > ezc. Ale nie martw sie, masz swoich odbiorcow, co Ci po mnie. Zreszta ja nie ty
                                                    > lko z Toba (jako autorem) mam problem. Czasem mam ochote przeczytac jakas ksiaz
                                                    > ke ale ja nie moge tak z brzegu, tak jak nie ogladam filmow z brzegu, do kina n
                                                    > ie chodze z brzegu

                                                    Tak przyszło mi do głowy że jestem amatorem filmowych obrazów i mogę oglądać filmy tylko czasem dla wysmakowanej wzrokowej estetyki obrazu, ale werbalizację opisów książkowych trawię z wielkim z trudem jak nie ożywia ich zawiłość akcji i informacyjna warstwa z dialogów głownie.
                                                    Czy to nie znów jak opisują neuro podział na gratyfikację u jednych wzrokową u innych werbalną, u jednych gratyfikacja przez odkrywanie informacji ciekawość ciągów przyczynowo skutkowych (dopamina), u innych warstwy budującej emocje i relacje komunikacyjno-społeczne? :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 12:34
                                                    urquhart napisał:
                                                    > Czy to nie znów jak opisują neuro podział na gratyfikację u jednych wzrokową u
                                                    > innych werbalną, u jednych gratyfikacja przez odkrywanie informacji ciekawość c
                                                    > iągów przyczynowo skutkowych (dopamina), u innych warstwy budującej emocje i re
                                                    > lacje komunikacyjno-społeczne? :)

                                                    Oczywiscie. To jaka sobie fundujemy rozrywke wynika z natury funkcjonowania naszych mozgow. Poziom introwertyzmu, emocjonalnosci, tego jakie zmysly sa wiodace. Z drugiej strony, ktos kto pisze powinien skupic sie na tej grupie czytelnikow, ktorzy postrzegaja swiat podobnie jak on. Inaczej bedzie niewiarygodny w przekazie.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 29.01.17, 14:00
                                                    sabat77.wordpress.com/2017/01/29/absolut/
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 29.01.17, 20:42
                                                    Mnie od razu na myśl przyszło skojarzenie, że rozrastająca się, zbuntowana gwiazdka to jedna z mutujących komórek, która szybko zaczyna się dzielić, powodując spustoszenie w jednolitym dotąd organizmie; starzec jest pierwszym " poruszycielem ", czekającym na odpowiedni czas, by móc się ujawnić i zapoczątkować swoje dzieło kreacji,poprzez podległych mu pośredników, prowadzące do chaosu i być może unicestwienia bytu, który zaistniał dzięki niemu ,a jednocześnie pozwalające mu na uzyskanie wiecznej " nieśmiertelności ". Może to dlatego, że obsesja raka gdzieś tam wokół mnie wciąż krąży i się doszukuję.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 29.01.17, 20:53
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Mnie od razu na myśl przyszło skojarzenie, że rozrastająca się, zbuntowana gwia
                                                    > zdka to jedna z mutujących komórek, która szybko zaczyna się dzielić, powodując
                                                    > spustoszenie w jednolitym dotąd organizmie; starzec jest pierwszym " poruszyci
                                                    > elem ", czekającym na odpowiedni czas, by móc się ujawnić i zapoczątkować swoje
                                                    > dzieło kreacji,poprzez podległych mu pośredników, prowadzące do chaosu i być m
                                                    > oże unicestwienia bytu, który zaistniał dzięki niemu ,a jednocześnie pozwalając
                                                    > e mu na uzyskanie wiecznej " nieśmiertelności ". Może to dlatego, że obsesja r
                                                    > aka gdzieś tam wokół mnie wciąż krąży i się doszukuję.

                                                    Bingo.
                                                    Jestem pelen podziwu, wydawalo mi sie, ze to bedzie trudne w odcyfrowaniu. Moze niekoniecznie rak, ale generalnie ciezka choroba.
                                                    Jak trwoga to do Boga.
                                                    Tylko czy on zechce wysluchac co mamy do powiedzenia? A moze go po prostu nie ma?
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 19.02.17, 16:56
                                                    sabat77.wordpress.com/2017/02/19/wielki-dzien/
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 19.02.17, 18:32
                                                    Słabe sabat. Czerp ze swojego humoru a nie z czarnej dupy.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 19.02.17, 18:42
                                                    zawle napisała:

                                                    > Słabe sabat. Czerp ze swojego humoru a nie z czarnej dupy.

                                                    Chodzi o nawiazanie do Misia? Przeciez to bez znaczenia, chodzi o symbol. Tak mi sie wydawalo. Ale ok.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 19.02.17, 18:47
                                                    Ale masz racje, prawa autorskie. Skasowalem.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 19.02.17, 19:29
                                                    Ale czemu? Bo głos krytyczny tak na Ciebie działa? W tym chyba tkwi problem, że perfekcjonizm jest w pewnym sensie wyniszczajacy, bo służy zaspokojeniu niezaspokojalnej potrzeby usprawiedliwienia swojego istnienia i bycia. A przecież nie o to chodzi, jaki sens w usprawiedliwianiu swojego istnienia,skoro się jest? Sabat, rób swoje, pisz swoje , wyrażaj siebie, zawsze będziesz mieć krytyków, ale i popleczników również, którzy pójdą za Tobą i będą z Tobą, no ale bez konfrontacji nie zaistniejesz jako twórca.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 19.02.17, 19:57
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Ale czemu? Bo głos krytyczny tak na Ciebie działa? W tym chyba tkwi problem,
                                                    > że perfekcjonizm jest w pewnym sensie wyniszczajacy, bo służy zaspokojeniu niez
                                                    > aspokojalnej potrzeby usprawiedliwienia swojego istnienia i bycia. A przecież n
                                                    > ie o to chodzi, jaki sens w usprawiedliwianiu swojego istnienia,skoro się jest?
                                                    > Sabat, rób swoje, pisz swoje , wyrażaj siebie, zawsze będziesz mieć krytyków,
                                                    > ale i popleczników również, którzy pójdą za Tobą i będą z Tobą, no ale bez kon
                                                    > frontacji nie zaistniejesz jako twórca.

                                                    Zarzut przywlaszczenia sobie cudzego pomyslu jest najmocniejszym jaki mozna uslyszec. Pomyslalem, ze taka interpretacja jest mozliwa, wrecz prawdopodobna - wiec usunalem posta. Moze przerobie tak, by nie bylo konkretnych odwolan do Barei.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 19.02.17, 20:33
                                                    sabat3 napisał: > Zarzut przywlaszczenia sobie cudzego pomyslu jest najmocniejszym jaki mozna usl
                                                    > yszec. Pomyslalem, ze taka interpretacja jest mozliwa, wrecz prawdopodobna - wi
                                                    > ec usunalem posta. Moze przerobie tak, by nie bylo konkretnych odwolan do Barei
                                                    > .

                                                    Mój Boże...a mnie chodziło o to, żebyś czerpał z własnego poczucia humoru a nie w własnej czarnej dupy. Daj Barei spokój.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 19.02.17, 22:18
                                                    zawle napisała:
                                                    > Mój Boże...a mnie chodziło o to, żebyś czerpał z własnego poczucia humoru a nie
                                                    > w własnej czarnej dupy. Daj Barei spokój.

                                                    Acha, nie zrozumiałem Cię.
                                                    Jeśli po prostu Ci się nie podobało, to dla mnie żaden problem. Mówi się trudno.
                                                    Co do mojego poczucia humoru - jest dość specyficzne i obawiam się, że pozostanę artystą mało śmiesznym i jeszcze mniej zrozumiałym ;)

                                                    Ale poważnie, przejąłem się tym Wesołym Romkiem, źle się z tym czułem. Nie powinno się tak postępować.
                                                    Przywróciłem post po drobnych przeróbkach, teraz jest lepiej!
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 21.02.17, 11:54
                                                    Hej. Dodaję dłuższe opowiadanie niż zwykle (10 stron A4), skierowane raczej do młodzieży. Język prosty, przesłanie pozytywne i czytelne, może nawet nieco cukierkowe.
                                                    Coś innego niż do tej pory, można rzucić okiem, jeśli ktoś chce:
                                                    sabat77.wordpress.com/2017/02/21/manu-ri/
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 07:55
                                                    Co prawda nie "sabatowa tworczosc", ale moze wypada wspomniec artyste - wczoraj zmarl muzyk disco polo Krzysztof Rutkowski, znany w latach 90-tych jako "Tarzan Boy". Przez wiele lat wiazal koniec z koncem jako kierowca ciezarowki, a potem autobusu. Nie bylo go stac na operacje, zmarl na raka.
                                                    Zal czlowieka.
                                                    Pomyslalem, ze obiektyw bardzo znieksztalca. Po drugiej stronie ekranu zwykli ludzie, z problemami codziennosci. Jak wszyscy.
                                                    Gdzie ta mityczna Arkadia, do ktorej zmierzaja spoleczenstwa na dorobku?
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 08:13
                                                    sabat3 napisał: > Gdzie ta mityczna Arkadia, do ktorej zmierzaja spoleczenstwa na dorobku?

                                                    Na dorobku tzn...nigdy nie zadowoleni. A ja uważam się za bogaczkę. Mam gdzie mieszkać, nie muszę nic od nikogo pożyczać ( mam swoją torbę na wyjazdy, wszystko co mi potrzebne w kuchni), nawet własny samochód mam. Nigdy mi nie zabrakło na jedzenie. Stać mnie żeby oszczędzać, mogę kupić "na zapas". Gdy zepsuje mi się coś, idę i kupuję za gotówkę. Jestem bogaczką.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 08:31
                                                    zawle napisała:
                                                    > Na dorobku tzn...nigdy nie zadowoleni. A ja uważam się za bogaczkę. Mam gdzie m
                                                    > ieszkać, nie muszę nic od nikogo pożyczać ( mam swoją torbę na wyjazdy, wszyst
                                                    > ko co mi potrzebne w kuchni), nawet własny samochód mam. Nigdy mi nie zabrakło
                                                    > na jedzenie. Stać mnie żeby oszczędzać, mogę kupić "na zapas". Gdy zepsuje mi s
                                                    > ię coś, idę i kupuję za gotówkę. Jestem bogaczką.

                                                    Nie - zyjesz w dostatku. Badzmy scisli jesli chodzi o okreslenia.
                                                    Bogactwo to zauwazalny przesyt, mimo calkowitego zaspokojenia przecietnych standardow zycia przyjetych w danej spolecznosci. To sie da wyznaczyc i o ile mnie pamiec nie myli, to takie widelki finansowe sa szacowane.
                                                    U mnie w dzielnicy sprzedaja duze domy w cenie powyzej miliona zlotych. Mniejsze po pol. Stac Cie? Moze tak, nie wiem.
                                                    Niedostatek to wtedy, gdy nie stac Cie na zaspokojenie przyjetego minimum, razem z potrzebami lokalowymi, bytowymi, kulturalnymi itd. To nie oznacza z automatu, ze jestes nieszczesliwa, albo ze masz poczucie braku. Bo to moze spotkac i bogacza ;)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 08:37
                                                    Ty operujesz pojęciami przyjętymi w danym kręgu kulturowym. Możesz się z nimi identyfikować albo mieć swoje. Ja się nie identyfikuję z wieloma. Dlatego bywam nazywana feministką i genderówką:))
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 08:46
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Nie - zyjesz w dostatku. Badzmy scisli jesli chodzi o okreslenia. Bogactwo to zauwazalny przesyt, mimo calkowitego zaspokojenia przecietnych standardow zycia przyjetych w danej spolecznosci. To sie da wyznaczyc i o ile mnie pamiec nie myli, to takie widelki finansowe sa szacowane.
                                                    ------------------------
                                                    Dostatek + bogactwo wewnętrzne, jasny, ciekawy umysł, pogodny charakter = bogactwo. (Schopenhauer)
                                                    Po co ci 3 domy i 3 samochody? Przecież nie zamieszkasz w nich jednocześnie, podobnie jak 3 obiady.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 08:58
                                                    W wakacje pływałam sobie motorówką po Wiśle. Na skarpach stały wielkie, wypasione wille. Pierwsze spojrzenie...ale mają fajnie- jakie widoki. Ja też bym tak chciała. Tyle że za ten widok ludzie bardzo dużo płacą. Płacą cały rok. Ja te widoki mam za darmo. No i nie muszę dbać o swój wizerunek. Ja swoich 120 metrów nie ogarniam, trzy sypialnie stoją puste. To na co mi więcej, gdy już mam zbyt dużo?
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 09:10
                                                    zawle napisała:

                                                    > W wakacje pływałam sobie motorówką po Wiśle. Na skarpach stały wielkie, wypasio
                                                    > ne wille. Pierwsze spojrzenie...ale mają fajnie- jakie widoki. Ja też bym tak c
                                                    > hciała. Tyle że za ten widok ludzie bardzo dużo płacą. Płacą cały rok. Ja te wi
                                                    > doki mam za darmo. No i nie muszę dbać o swój wizerunek. Ja swoich 120 metrów n
                                                    > ie ogarniam, trzy sypialnie stoją puste. To na co mi więcej, gdy już mam zbyt d
                                                    > użo?

                                                    Oczywiscie, dla mnie Twoj standard tez jest bogactwem. Widzisz - tu raczej chodzi o stan, w ktorym kazdy kolejny dzien nie musi byc "dniem z zycia Zajaca" ;)
                                                    Najwiekszy kapital bogactwa to wolnosc stanowienia o sobie, swoboda. Wcale nie rzeczy.
                                                    Oczywiscie - przecietny polak moze pomarzyc o twoich 120 metrach, bo przykladowo cisnie sie razem z zona i dziecmi u jednego z rodzicow.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 20:13
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Najwiekszy kapital bogactwa to wolnosc stanowienia o sobie, swoboda. Wcale nie rzeczy. <

                                                    Dokładnie tak. Jak patrzę na ilość rzeczy, które dzień w dzień wyrzuca się do kosza, to przychodzi mi myśl że żyjemy w dyktaturze rzeczy. Ale po co, na co i dlaczego, no jaki w tym sens?

                                                    >Oczywiscie - przecietny polak moze pomarzyc o twoich 120 metrach, bo przykladowo cisnie sie razem z zona i dziecmi u jednego z rodzicow.<

                                                    Eeee tam. Moje marzenia akurat mają mało wspólnego z metrażem. Albo z jakąś nieruchomością, do której będę przypisana. Wiesz, wszystko płynie, i wszystko jest zmienne, i nic nie jest dane raz na zawsze,nawet jeśli chodzi o miejsce, w którym przyszło ci żyć. Dom to ludzie przede wszystkim i poczucie wspólnoty z tymi, na których mi zależy.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 09:12
                                                    zawle napisała:

                                                    > W wakacje pływałam sobie motorówką po Wiśle. Na skarpach stały wielkie, wypasione wille. Pierwsze spojrzenie...ale mają fajnie- jakie widoki. Ja też bym tak chciała. Tyle że za ten widok ludzie bardzo dużo płacą. Płacą cały rok. Ja te widoki mam za darmo.
                                                    ---------------------------
                                                    Ja jestem od wielu lat w szwajcarskiej firmie i trochę przesiąkłem ich sposobem myślenia, który mi odpowiada. Otóż okazywanie zamożności jest tam bardzo źle widziane. Nikt nie kupuje sobie samochodu / willi, żeby pokazać ile ma. Szefowie firm jeżdżą środkami miejskiej komunikacji, zwłaszcza pociągami. Taka cecha jak skromność jest dobrze widziana, a to, kto ile ma (milionów) w banku to jego sprawa.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 19:51
                                                    zawle napisała
                                                    >W wakacje pływałam sobie motorówką po Wiśle. Na skarpach stały wielkie, wypasione wille. Pierwsze spojrzenie...ale mają fajnie- jakie widoki. Ja też bym tak chciała. Tyle że za ten widok ludzie bardzo dużo płacą. Płacą cały rok. Ja te widoki mam za darmo. No i nie muszę dbać o swój wizerunek. Ja swoich 120 metrów nie ogarniam, trzy sypialnie stoją puste. To na co mi więcej, gdy już mam zbyt dużo?<

                                                    Ja tych willi nawet bym nie zauważyła.Lekko marszcząca się woda, słońce lizające ciało, lekki wiaterek smerający tam, gdzie potrzeba,piękno i niezmienność przyrody dookoła i napawanie się chwilą. Piękno urzeczywistnione.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 20:13
                                                    ninek04 napisała:
                                                    > Ja tych willi nawet bym nie zauważyła.Lekko marszcząca się woda, słońce lizają
                                                    > ce ciało, lekki wiaterek smerający tam, gdzie potrzeba,piękno i niezmienność pr
                                                    > zyrody dookoła i napawanie się chwilą. Piękno urzeczywistnione.

                                                    Wiem ninek...Ty wielu rzeczy nie zauważasz jak piszesz o seksie i rzeczach seksopodobnych. Wtedy to się skupisz tylko na opisie;)
                                                    .........bo to motorówka była, więc..........woda rozbryzgiwała się jak wściekła, wiater chciał łeb urwać a nie coś tam smyrał, a przyroda zmienna też...co sekunda nowe widoczki. Ja wyglądałam gdzie browca można zakupić, bo aż wstyd nie napić się:))
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 20:32
                                                    To chrzanię taką motorówkę. No na chuj mi takie przeżycia,gdzie liczy się szybkość i rwanie z kopyta? Rany, spokojne delektowanie się pysznością wszechnatury przedkładam ponad wykurwiste urywanie łba ;)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 25.02.17, 14:49
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > To chrzanię taką motorówkę. No na chuj mi takie przeżycia,gdzie liczy się szybk
                                                    > ość i rwanie z kopyta? Rany, spokojne delektowanie się pysznością wszechnatury
                                                    > przedkładam ponad wykurwiste urywanie łba ;)

                                                    Nic się nie liczy, tylko chwila w której trwamy, prędkość w której zatapiamy się oboje i powiewy mocno gładzące nasze ciała;)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 25.02.17, 15:38
                                                    zawle napisała
                                                    >Nic się nie liczy, tylko chwila w której trwamy, prędkość w której zatapiamy się oboje i powiewy mocno gładzące nasze ciała;)<

                                                    No, to jest moja nuta ;)
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 25.02.17, 17:15
                                                    No...ale ja tu tyle bluzgam że mogłabyś zapamiętać że nigdy nie użyłabym słowa "wykurwiste";) Jestem skromną tradycjonalistką:)))
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 25.02.17, 17:40
                                                    Się wie ;)) Ale jak dzień w dzień mówię ludziom, tak, to będzie bardzo dobre dla pana /pani, z pewnością pan / pani odczuje znaczącą poprawę i korzyść, albo wie pan, ja sama to stosuję i widzę spektakularne efekty, bardzo takie pozytywne, to chyba mogę się wykurwiście wyładować poza tą poprawną mową trawą? ;))
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 26.02.17, 00:10
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Się wie ;)) Ale jak dzień w dzień mówię ludziom, tak, to będzie bardzo dobre dl
                                                    > a pana /pani, z pewnością pan / pani odczuje znaczącą poprawę i korzyść, albo w
                                                    > ie pan, ja sama to stosuję i widzę spektakularne efekty, bardzo takie pozytywne
                                                    > , to chyba mogę się wykurwiście wyładować poza tą poprawną mową trawą? ;))

                                                    A na zdrowie!!:))
                                                  • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 25.02.17, 04:13
                                                    zawle napisała:

                                                    > Ja wyglądałam gdzie browca można zakupić, bo aż wstyd nie
                                                    > napić się:))

                                                    hehe moja nuta, alkoholizowanie sie. Nie wiem czy od tego piwa sie tak nie tyje. Jeszcze opitole te dwe kraty co mam na tarasie, a potem chyba przerzuce sie na cos innego. Piwo jest fajne, bo mniej kopie, mniejszy kac ale to tycie. Jednak trudno bedzie sie rozstac odkad odkrylysmy z kumpela belgijskie, ciemne, 11sto procentowe. Mocne jak wino. A Ty jakie lubisz najbardziej? To sobie kupie jak bede w polskim sklepie.
                                                  • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 25.02.17, 10:55
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > hehe moja nuta, alkoholizowanie sie. Nie wiem czy od tego piwa sie tak nie tyje. Jeszcze opitole te dwe kraty co mam na tarasie, a potem chyba przerzuce sie na cos innego. Piwo jest fajne, bo mniej kopie, mniejszy kac ale to tycie. Jednak trudno bedzie sie rozstac odkad odkrylysmy z kumpela belgijskie, ciemne, 11sto procentowe. Mocne jak wino. A Ty jakie lubisz najbardziej? To sobie kupie jak bede w polskim sklepie.
                                                    --------------------
                                                    Z polskich ciemnych niezłe jest Tyskie Książęce łagodne, a najlepsze dla mnie świderskie Dark Lager. Mocne ale łagodne.
                                                    Nie przepadam za ciemnym żywcem a la Guiness. Jest dla mnie za gorzkie.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 25.02.17, 14:51
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > > hehe moja nuta, alkoholizowanie sie.

                                                    I jeszcze jedno...ja nie piję dla alkoholizowania się. Nawet mnie za bardzo nie bierze:(( Ja lubię smak niektórych alkoholi. Piję dla przyjemności smaku.
                                                  • zawle Re: Sabatowa twórczość 25.02.17, 14:48
                                                    Niestety kitka jeśli chodzi o piwo to je zwyczajnie lubię a nie jestem jego smakoszem. Ale jak już muszę wybierać to lekkie. Heineken, Łomża, EB ( studenckie czasy), Leszek, Żubra lubię. No i pszeniczne są ok. Z mocnych tylko Dębowe Mocne. Wszystkie z butelki, bez profanującego soku, z gwinta.
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 19:37
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Pomyslalem, ze obiektyw bardzo znieksztalca. Po drugiej stronie ekranu zwykli ludzie, z problemami codziennosci. Jak wszyscy.
                                                    Gdzie ta mityczna Arkadia, do ktorej zmierzaja spoleczenstwa na dorobku?<

                                                    Sabat, żadne bogactwo, sława, poczucie wyrastania ponad poziomy, choćby i chwilowe nie uchroni nikogo przed ostatecznym końcem - akurat wszyscy, jak leci wobec tego ostatecznego są równi,nie ma lepszych i gorszych. Natomiast,ważne i rozsądne, i nierozsądne zarazem to skupić się na tych obłędnych, fascynujących, potrzebnych chwilach Arkadii, które zdarzają się tu, teraz i kiedyś. Cóż więcej trzeba chcieć? :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 19:55
                                                    ninek04 napisała:

                                                    > Natomiast,ważne i rozs
                                                    > ądne, i nierozsądne zarazem to skupić się na tych obłędnych, fascynujących, pot
                                                    > rzebnych chwilach Arkadii, które zdarzają się tu, teraz i kiedyś. Cóż więcej tr
                                                    > zeba chcieć? :)

                                                    Zeby mogly sie zdarzac czesto i bez konca :)
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 20:42
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Zeby mogly sie zdarzac czesto i bez konca :)<

                                                    No innej opcji nie można brać pod uwagę. Jeśli te chwile wciąż będą się zdarzać, to chciałabym żyć i być najdłużej, jak tylko się da :)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 24.02.17, 22:51
                                                    Jak dla mnie - kolejny strzał w dziesiątkę. Próbujesz sie gdzies wydać czy ciagle wprawki? Nie wiem co powiedzą krytycy od stylu i rytmu, ale przekaz - miodzio.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 26.02.17, 00:08
                                                    proteinowy.na.chwile napisał:

                                                    > Jak dla mnie - kolejny strzał w dziesiątkę. Próbujesz sie gdzies wydać czy cia
                                                    > gle wprawki? Nie wiem co powiedzą krytycy od stylu i rytmu, ale przekaz - miodz
                                                    > io.

                                                    Ja też nie wiem, co powiedzą. Może coś mądrego? Ale najpewniej to nic :D
                                                    I nie próbuję się wydać, ja się wydaję - na blogu :D

                                                    Odnośnie Twojej historyjki z sąsiedniego wątku - moja "tfurcza" interpretacja :)

                                                    sabat77.wordpress.com/2017/02/25/fryzjer/
                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 26.02.17, 19:45
                                                    sabat 3 napisał
                                                    >Odnośnie Twojej historyjki z sąsiedniego wątku - moja "tfurcza" interpretacja :)

                                                    sabat77.wordpress.com/2017/02/25/fryzjer/<

                                                    Dla mnie to trochę klimaty " Braci Sisters ";) Swoją drogą, Twój uniwersalizm i łatwość w żonglowaniu opowieściami z przeróżnych końców skali jest godzien podziwu. I wciąż się czeka na jeszcze. Nie przestawaj, Sabat, nie przestawaj :)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 04.03.17, 01:26
                                                    sabat3 napisał:

                                                    >
                                                    > Odnośnie Twojej historyjki z sąsiedniego wątku - moja "tfurcza" interpretacja :
                                                    > )
                                                    >
                                                    > sabat77.wordpress.com/2017/02/25/fryzjer/

                                                    Trafiony :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 04.03.17, 08:27
                                                    proteinowy.na.chwile napisał:
                                                    > Trafiony :)

                                                    Dzieki. Zastanawiam sie, czy troche luzniejsza narracja w ostatnich dziala na plus, a moze jednak troche przesadzilem? Nie zawsze to dziala - "bedac mloda lekarka" jest fajne, a styl ma sztucznie nadmuchany ;)
                                                  • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 04.03.17, 13:35
                                                    > Dzieki. Zastanawiam sie, czy troche luzniejsza narracja w ostatnich dziala na plus, a moze jednak troche przesadzilem? Nie zawsze to dziala - "bedac mloda lekarka" jest fajne, a styl ma sztucznie nadmuchany ;) <

                                                    Styl zazwyczaj mi umyka - a to dobrze, znaczy że nie wchodzi w drogę, nie zawadza. Co do żartobliwych kawałków w pointą - ja lubię dwie drogi, raczej nie opłaca się ich mieszać. Pierwszy - znalezienie autentycznie nowego twistu, który już od dawna wzbierał jak miejsce do podrapania ale nikt jeszcze go nie podrapał. Jak to elegancko chwycisz - ludzie oplują przesłowiową herbatą monitor. Drugi - można wziąć słaby i znany gwoździor i go opowiedzieć od nowa w takim stylu, że publika nie moze uwierzyć ile jeszcze pobocznych kawałków humoru tam wisiało.

                                                    Z tym, że to też nie twoja ambicja zdaje się, nie próbujesz być komikiem.

                                                    Tu jest przykład słabego dowcipu który znałem od podstawówki, a który rozłożył mnie stylem i fraktalnym humorem, a nie z gory znaną pointą:
                                                    youtu.be/lu_kzi25SYI
                                                    Próby opowiedzenia go poniżej poziomu mistrzostwa prawdopodobnie zdyskredytują Cię w dobrym towarzystwie.

                                                  • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 09:37
                                                    hello - kitty 2 napisała
                                                    >Najwiecej sensu ma chyba rozmowa, poniewaz ma na celu przekazanie/zdobycie informacji, podzielenie sie emocjami<


                                                    Po to między innymi się czyta - żeby na tyle głęboko wejść w świat wykreowany przez autora,by mieć poczucie życia i bycia w tym świecie,by móc również coś zrozumieć i czegoś się nauczyć i wszystko to generuje bardzo duże emocje, często zupełnie niezwykłe. Tak więc nie tylko rozmowa, dialog, wymiana myśli jako jedyne narzędzie do zrozumienia sensu i wyciągania wniosków.


                                                    >. MOze piszczcie dialogi? <
                                                    To już lepiej w ogóle nie pisać, niż pisać książkę opartą wyłącznie o same dialogi. Owszem, czyta się gładko i szybko, ale nic z tego nie zostaje. Cały sens często jest głęboko poza dialogiem, bierze się z niedopowiedzeń, niedokończonych myśli, dygresji, w których można się rozsmakować i chłonąć je z wielką przyjemnością.
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 09:48
                                                    To wszystko zalezy od tego, co kto lubi.
                                                    Najlatwiej sie czyta dialogi, to naturalna forma komunikacji miedzy ludzmi. Druga sprawa to dlugosc zdan.
                                                    Poniewaz pamiec krotkotrwala dziala blokami po 5-7 fragmentow informacji, najlatwiej czyta sie zdania skladajace sie z kilku wyrazow. Najlepiej wlasnie o dlugosci 5-7 slow.
                                                    Stad w poradnikach czesto radzi sie pomijac przymiotniki i zaimki - one obciazaja informacyjnie przekaz.
                                                    Bloki opisowe powinny byc mozliwie czesto przecinane liniami dialogow, jesli mozliwe jest ich pominiecie.
                                                    Tak sie pisze dla dzieci. Kto z nas, bedac zmuszonym do lektury szkolnej, nie kartkowal "opisow przyrody".
                                                    ... by po latach przekonac sie, ze to czesto byly najciekawsze fragmenty tekstu :)
                                                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 28.01.17, 09:51
                                                    sabat3 napisał:
                                                    > Bloki opisowe powinny byc mozliwie czesto przecinane liniami dialogow, jesli mo
                                                    > zliwe jest ich pominiecie.

                                                    ... jesli NIEMOZLIWE jest ich pominiecie.
                                      • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 26.01.17, 04:24
                                        > Jednak będę się upierać, że w komercyjnych rozwiązaniach liczy się wyłącznie efekt końcowy. <

                                        Niemniej narzędzie (na razie) pozostaje narzędziem i braku plastycznych talentów nie maskuje, czesto groteskowo je wyolbrzymia. Ale jezeli mowisz o komercyjnych rozwiązaniach faktem jest ze spora czesc biznesu bez konca replikuje kilka sprawdzonych estetycznie szablonów. "To ma proszę pana wyglądać profesjonalnie."

                                        > Nie pracowałem w gamedevie [...] Istotnie, ze sztuką w powszechnym rozumieniu to ma tyle wspólnego co występ zespołu Boys z muzyczną awangardą. Ale lud to kupuje ;) <

                                        Eee, troche mnie rozczarowałeś. Pewnie "ożywiasz" wątek. Jezeli malarstwo, muzyka i animacja to dziedziny sztuki to nie rozumiem czemu mix powyższych wraz z elementem interaktywnym nie miała by byc sztuka i to na sterydach (po stronie odbiorcy). Na pewno bywa po stronie tworzących. W domenie "co jest sztuką" jest jeszcze trzecia strona: krytyka. Totalne rozczarowanie: głucha cisza w temacie, mimo ze mamy do czynienia z największym potencjałem kontaktu z odbiorca w historii. Lata "chowu wsobnego" w tych środowiskach doprowadziła do ślepoty na nowe możliwości.

                                        Sztuka w powszechnym rozumieniu (mam nadzieje) jes
                                        • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 26.01.17, 04:43
                                          ... jest działalnością twórcy nakierowana na emocjonalny oddźwięk odbiorcy z użyciem estetyki. Atrybuty takie jak "zawartość kreatywności w dziele" i do pewnego stopnia "techniczna biegłość" definiują wartosc "dzieła". Stad porównanie z Boysami - hm, kontrowersyjne.

                                          Z drugiej strony jezeli mowisz o tym jak przeciętny konsument Wiwaldiego albo i Pendereckiego to widzi to pewnie racja. Trzeba czekać az pierwsze szeregi lemingów zaczną kiwać głowa z mądrą miną.
                        • aandzia43 Re: Sabatowa twórczość 20.01.17, 12:06

                          >
                          > Topor ma specyficzny styl. Niesamowicie precyzyjna narracja, oszczędna w słowie
                          > . Częściej spotyka się przeciwieństwo tej formy komunikacji.
                          > Szczególnie obecnie, zapanowała moda na atakowanie czytelnika potokami bełkotl
                          > iwej informacji. Modna jest niejasna forma wypowiedzi i dane na temat kazdy, al
                          > e nie ten, ktory akurat dotyczy głównego wątku. Gdy bohater napotka świnię, to
                          > dowiadujemy się co mozna z niej zrobić, z jasnym podziałem na pojedyncze przepi
                          > sy kulinarne, historię świńskiego gatunku, anegdoty związane ze świniami, konot
                          > acje spoleczne i polityczne tego poczciwego zwierza... Nim się obejrzymy, gdy n
                          > asz bohater ominie świnkę, mija ze trzydzieści stron. I cóż- szczegółowo jest,
                          > czyli dobrze ;)

                          Kocham dobrze napisane krótkie formy właśnie dla ich precyzyjnego, czystego jak brylant stylu. Nic nie wkurza mnie bardziej niż barokowa powieść ;-)
                          • ninek04 Re: Sabatowa twórczość 21.01.17, 21:06
                            aandzia 43 napisała
                            >Kocham dobrze napisane krótkie formy właśnie dla ich precyzyjnego, czystego jak brylant stylu. Nic nie wkurza mnie bardziej niż barokowa powieść ;-)<

                            U mnie na odwrót.Kocham obcowanie ( a raczej bliskowanie) z opasłymi tomiszczami, im grubsze,tym lepiej. Kocham dobrze napisane powieści - potrzebuję, by wczuć się w emocje bohaterów, ich rozterki i brak pogodzenia się ze światem zastanym,a opowiadanie to jednak pewna zamknięta forma, od do, którą przeczyta się w pięć minut, tu i teraz,i co dalej? Ubóstwiam mieć wrażenie, że ja tej dobrze napisanej powieści nie czytam, ale w niej i z nią żyję. Gdy trafię na autora, który mnie prowadzi z każdym napisanym przez siebie słowem, wznosi i wywołuje głód słowa pisanego, to idę w ciemno, z radością, z pragnieniem, by nie uronić ani kropelki. To jest moja namiastka szczęścia, mój constans, mój punkt odniesienia, moja ucieczka :)
                            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 21.01.17, 22:44
                              ninek04 napisała:

                              > Gdy trafię na autora, kt
                              > óry mnie prowadzi z każdym napisanym przez siebie słowem, wznosi i wywołuje głó
                              > d słowa pisanego, to idę w ciemno, z radością, z pragnieniem, by nie uronić ani
                              > kropelki. To jest moja namiastka szczęścia, mój constans, mój punkt odniesieni
                              > a, moja ucieczka :)

                              No tak, ale najpierw trzeba na niego trafic. Bo zaglebianie sie w cegle liczaca kilkaset stron, napisana przez autora, ktorego czyta sie spogladajac ile jeszcze tego zostalo, to prawdziwa meka.
                              Mysle, ze ci, ktorzy nie czytaja, maja tak po prostu z kazdym. Droga krzyzowa przez nude.
                  • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 21.01.17, 00:49
                    sabat77.wordpress.com/2017/01/20/obiekt-2103/
                    • proteinowy.na.chwile Re: Sabatowa twórczość 21.01.17, 06:41
                      Lubie takie prowadzenie "kadru", od kolorowej piłki do "mowia wieki". Odpowiada mi tez przesłanie o ile je dobrze zrozumiałem (odsuwanie sie od ludzi, uczuć, nawet siebie, w miarę jak hormony przestają hulać w żyłach). Widze to samo, zwłaszcza kiedy rozmawiam z matką, z teściami. Ich samotność koloruje jeszcze ból, lek przed śmiercią i różne działania nakierowane na pomoc dla nas "dzieci". Ale juz sa w tej fazie nienadążania za językiem, technologia, sa w fazie "hej, czy ktos mnie słyszy?" Juz sa w małej izolatce. I widze jak my (ja i najdroższa) tak samo budujemy sobie ta sama cele, czy zbroje, ktora nas uwięzi na starość.

                      Językowo: nie bardzo umiem skrytykować bo nawet jak mi cos zgrzytanie, to zakładam ze to zamierzone. Żeby narrator wydał sie bardziej ludzki. Np "obserwowanie ludzkich losów, będąc zupełnie niezauważanym" stałoby sie klarowniejsze, gdybys zastapił "będąc" jakimś czasownikiem jednoznacznie przypisującym stan bycia niezauważonym do osoby a nie samego aktu obserwacji. No ale wlasnie: moze ta niejasność była zamierzona?

                      "Nie moc sobie przypomnieć kwestii" kojarzy sie z aktorem dramatycznym, którego zjadła trema na scenie. To czego on nie moze sobie przypomnieć to raczej "zdarzenie" czy cos takiego.

                      Dzieki, przyszło w sama porę. Obudziłem sie z nieprzyjemnego koszmaru a tu "piłeczka" :)
                      • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 21.01.17, 09:06
                        Wszystkie jezykowe kwasy niezamierzone. Druga czesc chyba gorsza niz pierwsza pod tym wzgledem, mozna by redagowac.
                        Wydaje mi sie, ze "przemyslenia" ida mi o wiele gorzej niz "doznania zmyslowe".

                        Naturalnie - staramy sie nie uzywac slow "byl", "mial", wszechobecne zaimki tez do wyciecia.
                        Jesli chodzi o "kwestie" - miala byc "sprawa", ale chwile pozniej byloby powtorzenie. Najwazniejsze zdarzenie jakos mi sie, nie teges ;)
                        Moze "najwazniejsze wspomnienie"?

                        Z regula "opowiadaj, nie opisuj" wcielona w zycie byloby z dziesiec razy dluzsze, a mam wrazenie, ze dla tak prostego pomyslu chyba nie warto robic opowiadania.
                        • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 21.01.17, 10:15
                          sabat3 napisał:

                          wszechobecne zaimki tez
                          > do wyciecia.

                          NADobecnosc/NADaktywnosc zaimkow moze wynikac z wplywu jezykow germanskich. Ja zauwazylam u siebie, ze nieuchronnie kopiuje holenderski i angielski w polskim, gdzie zdanie poprawne gramatycznie nie istnieje bez podmiotu, a przecietny rzeczownik nie moze pozostac 'goly'. Trzeba go dookreslic. Przez to ciagle NADuzywam: 'ja' (co w polskim moze byc odbierane jako egocentryzm/wynoszenie sie), 'ta', 'te', 'tu', ect wskazujacych, plus w chuja dzierzawczych okreslajacych czyje cos jest. Generalnie ciagne w strone kulawego zastapienia nieistniejacych w polskim przedimkow zaimkami, co jest absurdem, bo kazdy kto zaczyna sie uczyc tych jezykow najpierw sie na nie wkurza, a potem uzaleznia.

                          Dobra, a jakbym chciala cos przeczytac Twojego niedlugiego, to co najbardziej mi polecasz? Co by mi sie moglo przydac?
                          • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 21.01.17, 10:20
                            hello-kitty2 napisała:
                            > Dobra, a jakbym chciala cos przeczytac Twojego niedlugiego, to co najbardziej m
                            > i polecasz? Co by mi sie moglo przydac?

                            A wolisz opowiadania bez wiekszych podtekstow, humor czy przemyslenia/filozofowanie?
                            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 21.01.17, 11:08
                              sabat3 napisał:

                              > hello-kitty2 napisała:
                              > > Dobra, a jakbym chciala cos przeczytac Twojego niedlugiego, to co najbard
                              > ziej m
                              > > i polecasz? Co by mi sie moglo przydac?
                              >
                              > A wolisz opowiadania bez wiekszych podtekstow, humor czy przemyslenia/filozofow
                              > anie?

                              Jeszcze zastanawiam się, do czego mógłby się przydać np. film "Terminator". Można się przez chwilę zastanowić, co by było gdyby to się zdarzyło naprawdę, ale to chyba na tyle. Podobnie jest z tekstem. Może być po prostu przygoda i... tyle.

                              Krótkie i z lekkim uśmiechem to chyba to:
                              sabat77.wordpress.com/2016/10/27/wyrzu/
                              Jak lubisz przygodowo i bez specjalnych kombinacji, to możesz spróbować tutaj:
                              sabat77.wordpress.com/2017/01/21/slaby-punkt/
                              Jak na opowiadanie, jest to mega krótkie. Główna linia fabularna bez opisów.
                            • hello-kitty2 Re: Sabatowa twórczość 21.01.17, 13:20
                              sabat3 napisał:

                              > A wolisz opowiadania bez wiekszych podtekstow, humor czy przemyslenia/filozofow
                              > anie?

                              Eeee nie wiem, ostatni raz czytalalam z fabularnych tekstow lektury w LO, z ktorych pamietam tylko jedna. Z filmow lubie najbardziej sci-fi i dramaty. Po jednym semstrze filozofii tu na uniwerku mialalm ochote na cale studia filozofii ale moze na starosc wiec chyba lubie filozofowanie, zwlaszcza, ze nasz profesor wygladal na Jesus Super Star i lecial na przykladach z pop-kultury.

                              Ale zdam sie na to, co zalinkowales ;)
      • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 19.01.17, 18:37
        sabat3 napisał:

        > Żeby nie było, że nie ostrzegałem - karkołomne porównania, grafomański styl :D
        > Czasem człowiek musi, bo się udusi.
        > sabat77.wordpress.com/2017/01/12/noc-mandarynek/

        duszpasterz z misją;) :
        kobieta.wp.pl/ksiadz-z-koleda-w-agencji-towarzyskiej-6081804728758913a
        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 19.01.17, 19:19
          bgz0702 napisała:
          > duszpasterz z misją;) :
          > kobieta.wp.pl/ksiadz-z-koleda-w-agencji-towarzyskiej-6081804728758913a

          Po wizycie musial napisac na drzwiach, ze byli tam rowniez Kacper, Melchior i Baltazar... Nie wiadomo, co na to trzej krolowie... ;)
          • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 20.01.17, 16:12
            sabat3 napisał:

            > bgz0702 napisała:
            > > duszpasterz z misją;) :
            > > kobieta.wp.pl/ksiadz-z-koleda-w-agencji-towarzyskiej-6081804728758913a
            >
            > Po wizycie musial napisac na drzwiach, ze byli tam rowniez Kacper, Melchior i B
            > altazar... Nie wiadomo, co na to trzej krolowie... ;)

            ;), możliwe, że im byłoby na rękę takie "usprawiedliwienie" swojego pobytu tam ;) A swoją drogą ciekawe co ksiądz poczuł będąc na miejscu, sam po latach (prawdopodobnie) celibatu? Czy był niewzruszony atmosferą miejsca, wyglądem dziewczyn? Może nie, może woli skromne dziewczyny, albo niewiele go rusza bo ma "misję" rzeczywiście, a może woli chłopców, albo lasek ma na pęczki...? W każdym razie poszedł ze swoim kapłaństwem do ludzi gdzie jego miejsce choć na początek wydało mi się to śmieszne, ale może taki typ, w końcu robi "chrystoteki";)
            • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 20.01.17, 16:21
              bgz0702 napisała:
              > ;) A swoją drogą ciekawe co ksiądz poczuł będąc na miejscu, sam po latach (praw
              > dopodobnie) celibatu? Czy był niewzruszony atmosferą miejsca, wyglądem dziewczy
              > n? Może nie, może woli skromne dziewczyny, albo niewiele go rusza bo ma "misję"
              > rzeczywiście, a może woli chłopców, albo lasek ma na pęczki...? W każdym razie
              > poszedł ze swoim kapłaństwem do ludzi gdzie jego miejsce choć na początek wyda
              > ło mi się to śmieszne, ale może taki typ, w końcu robi "chrystoteki";)

              E, chyba poczul rodzaj dumy, poczucia wypelniania misji. Wielu ksiezy, ktorych poznalem, opisalbym jako niesmiale, aseksualne przecinki. Seksualna frustracje dalo sie zauwazyc tylko u niektorych.
              Jest taki typ wycofanego, slabo zbudowanego chlopaka w okularach, ktory poprzez swoja "misje" ma poczucie stawania sie kims. Oni sie niezle nadaja do bycia kaplanami wszelkich religii.
              Zeby chciec byc ksiedzem, trzeba jednak specyficznej osobowosci.
              • bgz0702 Re: Sabatowa twórczość 20.01.17, 16:31
                sabat3 napisał:
                > E, chyba poczul rodzaj dumy, poczucia wypelniania misji. Wielu ksiezy, ktorych
                > poznalem, opisalbym jako niesmiale, aseksualne przecinki. Seksualna frustracje
                > dalo sie zauwazyc tylko u niektorych.
                > Jest taki typ wycofanego, slabo zbudowanego chlopaka w okularach, ktory poprzez
                > swoja "misje" ma poczucie stawania sie kims. Oni sie niezle nadaja do bycia ka
                > planami wszelkich religii.
                > Zeby chciec byc ksiedzem, trzeba jednak specyficznej osobowosci.

                tak myślę, spełnia powołanie;) nikt go nie wyrzucił, czyli nic na siłę
    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 28.02.17, 14:56
      Spamujemy dalej!! :>

      sabat77.wordpress.com/2017/02/28/pieprzony-los/
    • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 02.03.17, 10:37
      Odrobina klasyki:

      sabat77.wordpress.com/2017/03/02/wladca-krasnoludkow/
      • potwor_z_piccadilly Re: Sabatowa twórczość 04.03.17, 14:05
        Co, kolego sabacie, kredycik bankowy doskwiera?
        To raz, a dwa, to nie rozumiem, skąd u naszych, rodzimych krasnali zamiłowanie do kreteńskich piosenek. To nie nasza bajka. Oni tam na Krecie nie śpiewają, lecz zawodzą bo są sturczeni.
        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 04.03.17, 14:37
          potwor_z_piccadilly napisał:

          > Co, kolego sabacie, kredycik bankowy doskwiera?
          > To raz, a dwa, to nie rozumiem, skąd u naszych, rodzimych krasnali zamiłowanie
          > do kreteńskich piosenek. To nie nasza bajka. Oni tam na Krecie nie śpiewają, le
          > cz zawodzą bo są sturczeni.

          Ha :) dzieki, usterki to moja specjalnosc, szczegolnie te, ktorych nie podkresla word :) Juz poprawione.
      • rekreativa Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 13:11
        Jeśli pozwolisz...
        Pomysł bardzo fajny, był element zaskoczenia, uśmiałam się.
        Technicznie musisz bardziej uważać.
        Popełniasz błędy z szykiem zdania ("Stary krasnal wyjął pomięty pergamin, rzucił na niego okiem, a potem na mnie." Powinno być: "rzucił okiem na niego, a potem na mnie"), z gramatyką ("Wrzawa i ekscytacja rosła. " Wymieniasz dwie, więc liczba mnoga: "rosły"), ze stylem (w tym fragmencie: "Rzuciłem okiem na pergamin, aby się przekonać, czy jestem podobny.

        No cóż, okazało się, że to, co z początku wziąłem za pergamin, było w rzeczywistości pomiętolonym banknotem z podobizną Ludwika Waryńskiego." wyrażonko "no cóż" jest nie tylko zbędne, ale wręcz zawadza, bo zaburza płynność tekstu).
        Szwankuje też odrobinkę zakończenie.
        "NIE! To się nie godzi. Ja nie pozwalam.

        Nie zgadzam się. Tak łatwo to nie pójdzie.

        Za karę będę żylasty i łykowaty!"

        Bardzo dobrze, ale po tym powinno być jeszcze choć jedno zdanie narracji. Coś o zbliżającym się kotle, żarłocznych spojrzeniach krasnali - ostatnim widoku skazańca, cokolwiek, co będzie tą kropką nad "i".
        W taki sposób, jak zakończyłeś, ma się wrażenie, że utwór nie posiada zamknięcia, jest urwany.
        Ogólnie widzę pewien problem w utrzymaniu dobrego tempa i płynności fragmentów opisowych, czasem to brzmi troszkę jak szkolne wypracowanie. Natomiast wypowiedzi bohaterów i dialogi zdecydowanie na plus. To jest Twoja mocna strona.
        • sabat3 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 21:16
          Dzieki za konstruktywna krytyke Rekreativa :)
          • marek.zak1 Re: Sabatowa twórczość 06.05.17, 22:27
            Sabat, to twój temat, ale po koleżeńsku wpierdzielę się z moimi Kiciami. Można je czytać dzieciom, ale tez i dorosłym, jak ,,Małego księcia". To jest nie do przeskoczenia, jak Mont Everest, ale trzeba próbować :)
            marek-zak.blog.onet.pl/2017/05/06/nic-lepszego-od-milosci/
    • sabat3 Reklamy 25.05.17, 16:51
      Narcyzm zobowiązuje :)
      Na rozgrzewkę. Co by było, gdyby Sabat kręcił reklamy telewizyjne:
      sabat77.wordpress.com/2017/05/25/reklamy/
      • aandzia43 Re: Reklamy 25.05.17, 19:43
        sabat3 napisał:

        > Narcyzm zobowiązuje :)
        > Na rozgrzewkę. Co by było, gdyby Sabat kręcił reklamy telewizyjne:
        > sabat77.wordpress.com/2017/05/25/reklamy/

        Hihi :-D
      • marek.zak1 Re: Reklamy 25.05.17, 19:48
        Sabat,

        Świetne :). Wiesz, kiedyś w liceum był konkurs na promocje mleka. Moje propozycje:

        1. Kto nie pije mleka, tego śmierć rychła czeka.
        2. Kto mleka nie pihe, ten długo nie pożyje.
      • ninek04 Re: Reklamy 27.05.17, 17:20
        Sabat, z Twoim poczuciem humoru, darem obserwacji i talentem formułowania zgrabnych bon motów, to i reklama Ci nie straszna. Ja tam lubię, jak tryskasz... humorem! i całą resztą też ;).
Pełna wersja