margala
25.11.05, 10:11
Odwiedziłem Traffic Club, reklamujący się jako największa księgarnia w
Warszawie.
W dziale z historią znalazłem kilka regałów o historii Niemiec - szczególnie
III Rzeszy, kilka półek z historią Rosji, coś o Ukrainie, ale o historii
Czech nie było nic. Pani w informacji przeszukała bazę danych i dowiedziałem
się, że o Czechach są tylko przewodniki turystyczne.
W innych księgarnich podobnie. Gdzieniegdzie można dostać jedynie książkę
prof. Tomaszewskiego "Czechosłowacja".
Jak wyjaśnic takie dysproporcje?