Dodaj do ulubionych

Polak odwazny, Czech madry...???

06.03.06, 06:55
Gdyby Polska byla Czechami to nie wkurzylibysmy Niemcow, Ruskich do tego
stopnia zeby zniszczyli nam dobra kultury narodowej w 90%....ale
zastanawiajac sie glebiej siedzac cicho...stracilibibysmy dume i honor
narodowy no i okupacja nie trwala by 123 lata tylko....blizej 800 tak jak to
bylo w przypadku Czech, ktore okresow wolnosci mieli tyle co Polacy okresow
zaborow.

Slyszalem ze w Czechach mowi sie ze Polak jest taki ze jak zobaczy przepasc
to od razu w nia wskoczy. A jak to jest z Czechami, moge powiedziec ze nie
dbaja czy byli pod panowaniem, Habsborgow, Jagielonow, Saxonow, Austro-Wegier
czy Niemiec...wazne zeby bylo piwko i zabawa.

Zreszta poprzez ten upadki i wzloty Polacy sa uznawani za narod dumny i
honorowy (waleczny) a Czechy za narod .....madry, nie jestem pewien ktore z
tych dwoch naszych slowianskich narodow lepiej na tym wyszedl, a Wy?
Obserwuj wątek
    • bohemian1 Re: Polak odwazny, Czech madry...??? 06.03.06, 09:33
      ...kristapanajana, tim, ze v Praze vladnul Karel IV. (Luxemburg) nebo Rudolf
      II. (Habsburg), tak to neber jako okupaci..., Cechy neboli Bohemia se prikladne
      rozvijela, a az do prvni svetove valky by napriklad meho dedecka vubec
      nenapadlo, ze by mohlo povstat nejake Ceskoslovensko, napr. 20 kilometru
      vzdalene mestecko na Slovensku Skalica, byla pro nej Uhorska Skalica v Hornich
      Uhrach..., skutecnou nesvobodu v dejinach Cechy poznaly pouze v dvacatem
      stoleti od roki 1938- 1945 a od roku 1948 - 1989...
      • waldek1610 Re: Polak odwazny, Czech madry...??? 06.03.06, 12:11
        jak dobrze Ciebie zrozumialem, Czeska panstwowosc jest zupelnie nowym
        zjawiskiem. Oczywiscie byly dobrze prosperujace Ksiestwo Bohemskie i Morawy
        zanim nawet powstalo panstwo Polskie...ale jako panstwo "Czechy" nigdy nie
        istnialy az do roku 1918, czy mam racje?

        Swoja droga ciekaw jestem gdyby Polacy mieli rownie spokojne i bierne podejscie
        do zycia jak Czesi to czy dzisiaj Polska istniala by wogole? No bo, ja mysle ze
        Czesi troche maja szczescia i to ze teraz maja wlasne panstwo to zasluga
        innych, bo jakos Czesi nigdy nie wykazywali ducha walki.
        • misonek Właśnie że nie masz racji... 06.03.06, 15:07
          Chodzi o to, jak w ogóle rozumiesz wyraz państwo. Jeśli (źle) kojarzy ci się on
          tylko z ustrojem demokratycznym to w takim razie rzeczywiście czeska i słowacka
          państwowość pojawiła się dopiero w 1918r. a więc zgrubsza w tym samym okresie
          jak polska. Jeśli bierzemy państwo w sensie ogólnym to historia czeskiej
          państwowości sięga gdzieś IX/X wieku.
          I to, że Czesi nie wykazywali "ducha walki" jest także tylko mitem. Popatrz na
          wojny husyckie, bitwę na Białej Górze lub z niedawnej historii czeski najazd na
          Śląsk w 1919r.
          Dyskusje typu> Co zdarzyłoby się, gdyby coś tam >niczego nie dają.
        • bohemian1 Re: Polak odwazny, Czech madry...??? 06.03.06, 20:41
          ...Kochanie, chtel bych Ti jen pripomenout, ze rimskeho krale (v nemeckem
          pojeti: Deutscher Kaiser volilo sedm kurfirtu, tri z nemeckych zemi, tri
          predstavitele cirkve a sedmy kurfirt, tedy ESO v rukavu byl cesky kral...),
          cili napriklad cisar Karel IV mel v titulu: rex boeh., rex rom etc.,
          Samozrejme, ze ceske "panstwo" existovalo a melo definitivni misto jako koruna
          a sperk "Svate rise rimske". Jestlize navstivis v Praze kapitulu svateho Vita,
          nech sve oci spocinout nahoru a uvidis (erby Cuby, Hndurasu, Spanelska,
          rumunskeho Sedmihori, etc.) tedy spravni nadrazenost i pro spanelskou vetev
          Habsburgu... Tedy jasne, prazska centrala legislativne odpovidala i po zeme
          Cecham, celkem exoticke,jako Honduras, Cuba, karibik...
          • czesil Re: Polak odwazny, Czech madry...??? 10.03.06, 23:06
            tady mi to zavani ,,od more po more,,ja nevim proc cesi jsou taci mali kdyz meli takove pole pusobnosti a snad i vilvy.kde je ten cesky narod v rime we spanelsku.to ze jste vyvezli sudetaky jste rekneme posirili swuj vliv i na toto uzemi ktere je sice historicky vase ale kde je opravdu tezko mluvit o sudetech ceskych.podivej se na mapu protektoratu a tady mas cesky narod. no tady je samozdrejme jeste zduraznit urcite rozdily mezi moravaky a cechy ze jo.ta rozdilnost je jeste dneska hodne citelna a to po tolika letch niceni morawske kultury na ukor ceske.kdyz tedy odpojime morawu jako historicky monolit tak nam zustane protektoratni cechy bez morav.to je ta rise ?kde se mluvi cesky ve spanelsku nebo italii.ceskoslovensko-cesi v ni byli mensinou copak to je normalni aby mensina vladla?
            • bohemian1 Re: Polak odwazny, Czech madry...??? 11.03.06, 01:40
              ...Ac Moravak, Cechy a Morava tvori uz tisic let jeden svazek, ktery i po
              tisici letech historie potvrdil svou soudrznost, napr. oproti Slovensku a
              dokonce ani nejake federativni reseni nenalezly ani v dobe deleni
              Ceskoslovenska podporu. I moravska literatura Kundery a ceska od Hrabala se
              vzajemne doplnuji i prolinaji jako ve vsech oborech kultury, od hudby pres
              vytvarne umeni az do sportu, apod. Jestlize se zminujes o Spanelsku a Italii,
              jen diky memu naznaku, ze Praha byla v pozdnim stredoveku nekolikrat centrem
              Svate rise rimske, za doby Karla IV, na zacatku panovani Vaclava IV, Matyasem a
              Rudolfa II. Samozrejme, ze doruzimivacim jazykem cisarskeho dvora a provinciemi
              byla latina. S nemeckymi mesty vesmes nemcina, v samotnych Cechach cestinu
              pouzivalo asi 35 % obyvatel. Jinak ptas se, kde je ta rise? Hmm, tak jsme tady
              od Chebu po Uherske Hradiste, od Breclavi na Moravskem poli az po Jeseniky, tam
              kde vzdycky byly hranice Koruny a Markrabstvi, nejsme posunuti ani do leva, ani
              do prava, tam jsme, kde jsme vzdycky byli a kdyz se podivas, s kym jsme meli
              tisic let zadostiucineni, tak si myslim, je to skvely vykon... A vlastne, jak
              od more po more, uz jsi slysel, ze bychom se nekdy pysnili zalozenim Vratislavi
              nebo oslavovali Premysla Otakara II za zalozeni Königsbergu? Myslim, ze chceme
              byt normalni, prosperujici, liberalni, laicistickou, klidnou zemickou bez
              nejakych germano-rusophobii, ci jinych phobii (vcetne bohuzel zatim latentniho
              rasismu vuci nasim romskym obcanum, ale snad to zvladneme...). Mej se fajn.
        • bohemian1 Re: Polak odwazny, Czech madry...??? 06.03.06, 20:59
          ...jeste jeden polsky myt: "Czesi nigdy newykazowali ducha walki"...jak mi
          vysvetlis, ze Cesi maji tisic let na milimetr stejnou hranici s Nemeckem, tedy
          krom jedne vyjimky, ze Cesi ziskali Chebsko...nebylo dost valecnych konfliktu v
          X. a XI. stoleti ze sousednim Saskem...???
          Samozrejme, je mi temer trapne mluvit, ze Cesi na konci prvni svetove valky
          ovladli kompletne Sibir (ceske legie), zachovavajic striktne neutralitu mezi
          bolseviky a belogvardejci? A ted k mistu bolavemu, srovnej cisla polskych a
          ceskych pilotu v bitve o Anglii, podel poctem obyvetel..., a ktery pilot byl
          nejeuspesnejsi v polskych squadronach? Nebyl to nahodou Frantisek Josef, jez
          mel problemy u Cechu kvuli nedisciplinovasti a jehoz sance na poli bitvy byla
          role hosta u PL-stihaci squadrony...
          • waldek1610 w 1938 Czeska armia nie bronila kraju- to nie mit! 09.03.06, 07:18
            Masz racje, teraz przypominam sobie ze w jednej z najwiekszych bitw poznego
            sredniowiecza w Europie pod Grunwaldem w Polsce, brali udzial poza Polskimi
            armiami i Krzyzackimi (Niemieckimi) rowniez Czesi, Tatarzy i Litwini.

            Jesli chodzi o te "mity o niewalecznych Czechach" to chcialem podizielic sie z
            Toba paroma uwagami. Po pierwsze czytajac amerykanskiego historyka Watta
            pt "Bitter Glory- Poland 1918-1939" wiele bylo informacji rowniez na temat
            Czech, i autor pisze rowniez ze w 1938 gdy Niemcy Hitlerowskie robili inwazje
            na Czechoslowacje, Czeska armia nie wyszla nawet z koszar, wogole nie podjela
            walki i od razu bez jednego strzaly zlozyla bron...Czy to nie jest fact?

            Po drugie w Chicago w USA, gdzie mieszka wielu Polakow w srodmiesciu czyli
            downtown jest reprezentacyjny park nad jeziorem Michigan przy Adler
            Planetarium, znajduja sie tam 2 pomniki Polakow; Generala Kosciuszki ktory
            walczyl o niepodleglosc Stanow Zjednoczonych, oraz astronoma Mikolaja
            Kopernika.. oraz 1 pomnik Czecha Jiry Havlicka.....ktory byl slawnym
            publicysta....

            Wiele razy przechodzilem obok tego pomnika myslac "kto to byl ten Havlicek???"
            i wkoncu przeczytalem tablice...i okazalo sie ze to byl "publicysta ktory
            walczyl o niepodleglosc Czech....piszac artykuly..."

            Po trzecie na poczatku XX wieku kiedy Czechy i Polska Galicja byly pod Austro-
            Wegierskim panowaniem, w innej ksiazce przeczytalem ze w tym czasie Czesi
            szaleli na punkcie jazdy na bicyklach czyli takich staroswieckich rowerach z
            jednym duzym i malutkim kolkiem.....w tym samym czasie przyszly wodz Polski
            Marszalek Pilsudski tworzyl towarzystwo strzeleckie ktore z wybychem I Wojny
            Swiatowej przeksztalcily sie w armie Polska....to porownanie nie swiadczy chyba
            o Czeskim "duchu walki"?



            • tomek9991 W1938 Czesi byli załatwieni na amen 10.03.06, 10:35
              Już na wiosnę 1938 Hitler założył, iż Francja oraz Anglia ich oleje.
              Monachium było tylko formalnym potwierdzeniem olania.
              Sami bić sie nie bili.
              Polska w 1939 miał Francję i Anglię, przynajmniej teoretycznie.
              To duża różnica.
            • vasermon Re: w 1938 Czeska armia nie bronila kraju- to nie 10.03.06, 16:17
              A Ty uważasz, że za wolność walczy się tylko karabinami, ew. mieczami? I że
              sama waleczność jako cecha charakteru czyni człowieka lepszym i naród
              szczęśliwszym? smile Być może w tym się różnimy. Niektórzy traktują życie jako
              środek do zapisania się sławnym, bohaterskim czynem w historię (niezależnie od
              tego, na ile to rozsądne dążenie i jaka jest szansa zwycięstwa), inni jako
              środek do szczęścia (skoro żyjemy, bądźmy szczęśliwi, za wszelkich warunków).
              Polacy są w sferze myślenia zdecydowanie idealistami, Czesi materialistami (w
              sensie filozoficznym). Możemy się kłócić, które podejście jest "lepsze", stawać
              po tej lub po drugiej stronie, dążyć do konfrontacji tych 2 podejść do życia,
              ale po co to? Ani jeden z narodów nie cierpi takim kompleksem, by musiał siebie
              dowartościowywać przez to, że określi drugi naród za gorszy. A może cierpi? smile
              • waldek1610 Re: w 1938 Czeska armia nie bronila kraju- to nie 11.03.06, 07:07
                vasermon napisał:

                > Możemy się kłócić, które podejście jest "lepsze", stawać
                > po tej lub po drugiej stronie, dążyć do konfrontacji tych 2 podejść do życia,
                > ale po co to? Ani jeden z narodów nie cierpi takim kompleksem, by musiał
                > siebie dowartościowywać przez to, że określi drugi naród za gorszy. A może
                > cierpi? smile


                Czyli wedlug Ciebie jak ktos ma kapitalistyczne podejscie do zycia to nie jest
                wazne czy jest Czechem czy Niemcem, wazne zeby bylo piwko i biznes sie krecil?

                No dobrze, Czesi nie sa idealistami tylko kapitalistami, ale powiedz mi czy
                Czeski narod w swojej ponad Tysiecznej histori...byl dowartosciowany tym ze
                prawie caly ten czas spedzili pod obcym panowaniem?

                Moze warto bylo tak jak Polacy "chytac za karabin"...i zyc we wlasnym kraju?
                Tylko nie mow mi ze normalny czlowiek nie uwaza obcego panowania jako kompleks,
                albo cos negatywnego? Moze Czesi... tak?
                • vasermon Re: w 1938 Czeska armia nie bronila kraju- to nie 11.03.06, 14:58
                  1. Kapitaliści są idealistami. wink

                  2. Panowanie obcych w Czechach było na pewno bardziej formalne niż w Polsce. W
                  rzeczywistości Czesi w życiu codziennym decydowali o swoim życiu może nawet
                  więcej niż dzisiaj. Tak, jest wolność, demokracja, święte słowa, ale - gdy
                  zechcą Ci pod oknami domu postawić gospodę lub hipermarkiet, to nie masz
                  żadnych praw. smile)

                  3. Czeski naród nie potrzebuje się dowartościowywać. Na pewno cierpi sporymi
                  kompleksami (np. zazdrość, maločešství), podobnie jak Polacy, ale historia nie
                  czyni z dzisiejszych ludzi (którzy nawet własnej historii dobrze nie znają)
                  lpeszych lub gorszych osobników. A już w ogóle ma to znikomy wpływ na
                  takie "błahostki" jak bezrobocie, kryminalność, podatki... smile

                  4. Co do chwytania za karabin, to na pewno można robić różne rewolucje też
                  drogą pokojową (czeska wolność nie mierzy się krzyżami pod Monte Casino). Ale i
                  tak się po paru latach okaże, że walczyliśmy za coś, z czego się już nie
                  cieszymy. Ja sobie nie myślę, że mają dziś Czesi większy wpływ na kształtowanie
                  swojego życia niż przed 200 laty. Zawsze jest ktoś, kto trzyma władzę, a im
                  mniej takich osobników jest, tym bardziej wrogo są nastawieni do reszty
                  obywateli, którzy zawsze narzekali i narzekać będą, że ich prawa do spokojnego,
                  szczęśliwego życia "po swojemu" są ograniczane. smile

                  Zresztą sama instytucja państwa zawiera w sobie zalążek "niewolności". Raz u
                  stóp piramidy państwa stoi feudał, innym razem ksiądz, burżuj, komunista...
                  (wszyscy starają się drzeć z reszty skórę) a czasami wszyscy wymienieni razem,
                  nieprawdaż? smile)
                  • tomek9991 Hmm 11.03.06, 17:06
                    Interesujące, na tle politycznopoprawnego bełkotu, który nas atakuje w mediach
                    i narzuca same stereotypy, bardzo inteligentne.
                    • tomek9991 Czesi stracili w 1620 całą elitę 11.03.06, 17:14
                      Metody Habsburgów po Białej Górze były bardzo brutalne.
                      Dopiero w XIX wieku odrodzili się jako nowoczesny naród,
                      jeszcze za Franciszka Józefa zlikwidowali dominację Niemców Sudeckich, którzy po
                      1620 rozdawali w Czechach karty,
                      po 1918 umieli ustalic korzystne granice i skutecznie dominować w CSR ( co
                      akurat dla Polaków na Zaolziu wiązało się z czechizacją i czego rzecz jasna
                      Polacy pozytywnie nie ocenają ).
                      • vasermon Tak jest 11.03.06, 19:36
                        Trzeba podkreślić, że Czesi stracili szlachtę, która albo wyemigrowała, albo
                        się zgermanizowała. Od tej pory czeską chorągiew niesie jedynie mieszczaństwo z
                        wszystkimi swoimi pozytywnymi, lecz także negatywnymi cechami charakteru.
                        Właśnie w tym czasie, od Białej Góry po odrodzenie narodowe XIX wieku, odróżnił
                        się stereotyp drobnomieszczańskiego Czecha, którego zamiast wysokich idei
                        narodowo-wyzwoleńczych otaczają raczej sprawy handlu, rzemiosła, przemysłu,
                        czyli rzeczy całkowicie praktyczne, wśród których staje się pragmatykiem. W
                        ogóle czeskie odrodzenie narodowe nie mogłoby odnieść sukcesu, gdyby nie było
                        rozwoju przemysłowego na ziemiach Korony Czeskiej i mocnej "klasy"
                        przemysłowców. W Polsce było inaczej, prim grała zawsze szeroka szlachta, ich
                        wielkie ideje nie wyniszczyła żadna wojna ani powstanie. Do Czech już czeska
                        szlachta oczywiście nigdy nie powróciła, bo jej po kilku stuleciach praktycznie
                        nie było. Tak więc z trochą przesady można powiedzieć, że od XIX wieku politykę
                        w Czechach prowadzą drobnomieszczanie, choć nie tylko i wyłącznie oni żyli i
                        dziś żyją w Republice Czeskiej. wink Stąd się rodzą tchórzliwy Czesi, precliczki,
                        knedliczki... i człowieku nie brakuje dużo, by pomyślał, że tak w Czechach
                        musiało być zawsze. smile
                • vasermon Re: w 1938 Czeska armia nie bronila kraju- to nie 11.03.06, 15:30
                  Aha, jeszcze do Twojej notatki o tym, że:

                  > to nie jest wazne czy jest Czechem czy Niemcem, wazne zeby bylo piwko i
                  biznes sie krecil?

                  Oczywiście, zawsze będę sobie cenił bardziej mądrego obcokrajowca niż głupiego
                  rodaka. I to się tyczy również wartości z dziedziny moralności, sympatii i
                  innych subiektywnych uczuć. smile
            • bohemian1 Re: w 1938 Czeska armia nie bronila kraju- to nie 11.03.06, 00:27
              ...Czechy... byly pod Austro Wegierskym..., znovu ponekud nacionalni propaganda
              z prvni republiky a nasledne de-facto dodnes...; meho dedecka, jez byl odvelen
              na frontu v roce 1915, zcela jiste nenapadlo, ze by mohlo vzniknout nejake
              Ceskoslovensko, proboha, prober se ze snu, poslance k.u.k. risskeho snemu
              Masaryka k tomu dovedly jen valecne udalosti. Cechy nebyly pod nejakou
              virtualni nebo skutecnou okupaci Rakouska, problem byl narustajici
              nacionalisticky konflikt na uzemi Cech, na Morave byl temer vyresen a tim padem
              blokada risskeho snemu vinou ceske i nemecke reprezentace zemi Ceske koruny.
              Tento problem nevyresila ani prvni republika a vse skoncilo, jak skoncilo. Muzu
              Ti zodpovedne rict, ze kdyby se na uzemi Cech vyresily spory (casto smesne a
              malicherne, ozvena zustava dodnes postava Jary Zimmermanna...), doslo by k
              vyrovnani tak jak mezi Rakouskem a Uherskem a idea Masaryka zalozeni
              Ceskoslovenska by byla vnivec.
          • czesil Re: Polak odwazny, Czech madry...??? 10.03.06, 22:53
            Ale prosim te kde chodis na takove kraviny jak srovnavani pilotu polaku a cechu.To si snad delas srandu ne?vzdyt polaci meli svoje letectvo v anglii a cesi sice take ale patrili primo pod raf.to snad hovori o vsem.clovece videls nekdy statistiky kolik zemrelo za valky polaku.Byli po sovetech a nemcich na tretim miste.Proc praha nevypadala jak warsawa?proc za 5 minut 12?
            Sibir kompletne ovladli-to je gol!Jiste swoji odwahu ukazali asi tak jak italske vojsko za druhe swetove.
            • bohemian1 Re: Polak odwazny, Czech madry...??? 11.03.06, 01:05
              ...ja se mohu sklonit pamatce zabitych Polaku, ale "proc Praha nevypadala tak
              jak Warsava?" Snad se neda porovnovat hrusky a jablka, za Wislou stala ruska
              vojska, do Prahy prisla de facto po kapitulaci Rise, jinak, ze Praha zustala
              zachovana, toho si cenim.
              Ze za bolsevicke revoluce ceske legie logisticky opanovaly transsibirskou
              magistralu je fakt, protoze Sibir roku 1917-18 byla de-facto jen transsibirska
              magistrala a mesta na ni byli jen koralky na snurce zeleznice, ale to znamenalo
              SIBIR...
              • czesil Re: Polak odwazny, Czech madry...??? 11.03.06, 10:36
                mas pravdu hrusky a jablka nebudeme michat.to se opravdu neda.Ja si myslim ze to je ten problem o kterem se tady pise z ktereho vyplyva ze cesky narod nema takovou mentalitu jakou maji polaci a od toho se odvozuji take urcite rozdily.ta chut valcit o swou wlast byla w polsku hodne zakorenena-proste to maji w sobe.je prawda ze cesi taky ale to je doba hodne minula.vlastne po bile hore byl konec.ale to este neni duvod vzdawat se swych praw o samostatnost w ewrope.je mi tezko rict proc se tak delo.to musi vychazet z urciteho vstahu k vlasti ktera w cesku krome piva a sportu je na poslednim miste.Tu prahu bych nechtel srovnanat s warsawou jenom na urovni sovetu kteri si sedli a pockali.polaci o tom vedeli a valcili presto 2 mesice.prave proto praha dnes je tak krasnym mestem jelikoz...warsawa byla take ale...cela ceska okupace to jsou lidice lezaky a studenti +haidrichiada.to je opravdu malo i kdyz to chcesz prepocitawat na procenta nebo jakkoliv jinak.
                chci se trosicku omluvit co jesm vcera napsal to bylo pod vlivem 4 piv tak jsemto trochu prehnal.sory
                ja vlastne na to forum zahlizim tak jednou za 2 tydny tak se v to nejak neangzuji.moje misto je na forum KSIESTWO CIESZYNSKIE s pozdrawem czesil
                • vasermon :)) 11.03.06, 15:22
                  Víš, ono pivo a sport tu budou vždycky, zatímco státy, neřkuli nějaké
                  deklarované fráze o svobodě a suverenitě, které stejně nebyly (středověk,
                  novověk) a nejsou (Varšavská smlouva, NATO, EU), se pomalu ale jistě
                  vytrácejí. smile) Je jen otázkou, zda mezistupněm k jejich zániku bude ještě jeden
                  supervelký a supermocný eurostát, nebo se nakonec prosadí konfederativní
                  koncepce. smile Nakonec se dočkáme i další války, v níž budou mít oba národy
                  (pokud ještě něco takového v dnešním slova smyslu bude existovat; jelikož
                  polský instalatér bude mít blíže k německému elektrikáři než k polskému
                  bankéři) šanci na reparát. smile Její výsledek se však bohužel nedozvíme, protože
                  pravděpodobně budememe muset na Zemi začínat od nuly (tedy od mačet a mamutů),
                  od dalších Čechů, Lechů a démonických Rusů, tvůrců to dalších "věčných" idejí
                  hrdých národů. smile A tak to půjde ještě dvakrát třikrát, až nás nakonec sežehne
                  Slunce. A kde pak bude Varšava a stověžatá matka měst? smile) A kde bude pivo? sad(
        • bohemian1 Re: Ahoj,jak se máš? 06.03.06, 20:21
          ...ahoy, mam se, jak se mam, cili porad v praci, od rana do vecera, obcas se mi
          podari sehnet nekoho, kdo za me zaskoci aspon na dva dny, abych vyuzil volnicka
          na cestu na krasnou Moravu nebo do teple Provence... Udivuji me jen znovu a
          znovu "myty" nasich polskych pratel, pokud se tyka ceske (bohemske???)
          historie...
          • misonek Re: Ahoj,jak se máš? 07.03.06, 00:55
            Tak to ti nezávidím...Kdypak jsi byl naposled na Moravě? Teď je tady hrozně,
            vypadá to, že zima snad vůbec neodejde, takže se spíš jeď prohřát do Provencesmile
            Už se tak strašně těším na jaro,chci už konečně vylízt na Lysou horu, ale teď
            tam jsou tak 3 metry sněhusmile
            Koneckonců Češi maj taky svý polský mýty-bohužel. Ale stejně mně přijde
            malicherný hádat se o to, koho víc lidí umřelo ve válce...
            • no.morro Re: Ahoj,jak se máš? 07.03.06, 10:36
              Mylicie fakt posiadania własnego państwa i posiadanie suwerenności przez dany
              naród. Owszem Czechy nie posiadały własnego państwa w znaczeniu narodowym ale
              takie państwa przed XIX wiekiem własciwie nie występowały. Prusy też były
              wielonarodowe bo dużej części składały się z Polaków mieszkających na Warmii,
              Wielkopolsce, Polmorzu i Śląsku i tamtejsi Polacy uznawali zazwyczaj Prusy za
              swoje państwo. Dopiero w momencie ograniczania praw do języka i swojego
              szkolnictwa czyli możliwości kontaktu ze swoją kulturą, narody zaczęły
              traktować władzę za "obcą". Stąd wcześniej husyci czy też ruchy
              nacjonalistyczne w Rosji, Prusach czy Austrii w XIX wieku.

              A Czesi byli walczni ale w pewnym momencie nie mogli się już mierzyć z
              sąsiadami więc ich postępowanie było racjonalne. I chwała im za to bo lepiej
              mieć za sąsiadów bratnich Czechów niż Niemców Sudeckich smile
              • waldek1610 Re: Ahoj,jak se máš? 09.03.06, 07:26
                no.morro napisał:

                > Mylicie fakt posiadania własnego państwa i posiadanie suwerenności przez dany
                > naród. Owszem Czechy nie posiadały własnego państwa w znaczeniu narodowym ale
                > takie państwa przed XIX wiekiem własciwie nie występowały.

                Panstwa narodowe zaczely powstawac juz po rozpadzie Imperium Rzymskiego. Choc
                jest prawda ze Rzeczpospolita Obojga narodow, ktore oficjalnie nazywalo
                sie "Krolestwo Polskyie i Wielkie Xsiestwo Litewskyie" obejmowalo Polakow,
                Litwonow, Ukraincow, Bialorusinow, Lotyszy i inne narody to jednak...bylo to
                panstwo przedewszystkim Polskie, z Polskim jezykiem urzedowym i Polska kultura
                i prawami.

                > Prusy też były
                > wielonarodowe bo dużej części składały się z Polaków mieszkających na Warmii,
                > Wielkopolsce, Polmorzu i Śląsku i tamtejsi Polacy uznawali zazwyczaj Prusy za
                > swoje państwo. Dopiero w momencie ograniczania praw do języka i swojego
                > szkolnictwa czyli możliwości kontaktu ze swoją kulturą, narody zaczęły
                > traktować władzę za "obcą". Stąd wcześniej husyci czy też ruchy
                > nacjonalistyczne w Rosji, Prusach czy Austrii w XIX wieku.
                >
                > A Czesi byli walczni ale w pewnym momencie nie mogli się już mierzyć z
                > sąsiadami więc ich postępowanie było racjonalne. I chwała im za to bo lepiej
                > mieć za sąsiadów bratnich Czechów niż Niemców Sudeckich smile

                Tutaj akurat sie zgodze gdy mowa o Hitlerowskich Niemcach...

                • no.morro Re: Ahoj,jak se máš? 11.03.06, 14:00
                  "Krolestwo Polskyie i Wielkie Xsiestwo Litewskyie" obejmowalo Polakow,
                  Litwonow, Ukraincow, Bialorusinow, Lotyszy i inne narody to jednak...bylo to
                  panstwo przedewszystkim Polskie, z Polskim jezykiem urzedowym i Polska kultura
                  i prawami.
                  ----
                  Bylo inaczej. Na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego było litewskie prawo
                  (Zwód Litewski) a jezykiem urzędowym wcale nie był język polski. Akta sądowe
                  były prowadzone w języku ruskim (czyli starobiałoruskim), podobnie jak w języku
                  ruskim polscy królowie wydawali przywileje miejskie. W Gdańsku i innych
                  rejonach Prus będących częścią Królestwa Polskiego językiem urzedowym był język
                  niemiecki a panowała kultura niderlandzka. Co do ludnosci żydowskiej, także jej
                  nigdy nie narzucano języka polskiego, obyczajów polskich i polskiej kultury.
                  Dlatego własnie do Rzeczpospolitej ściągało tak wielu innowierców i tak łatwo
                  przyłączono do niej wiele nowych obszarów.
                  • tomek9991 Hmm, obaj macie rację 11.03.06, 17:02
                    RP była państwem wielonarodowym, ale w grupie która rządziła czyli szlachcie
                    dominowali Polacy.
                    Ruski na Litwie stracił szybciutko znaczenie po Unii Lubelskiej.
                    Szlachta się spolonizowała. Dobrym przykładem na polonzację jest szlachta
                    inflancka, z pochodzenia Niemcy.
                    Jerzy Waldorff, Władysław Anders - wszyscy znają te nazwiska Inflantczyków z
                    pochodzenia
                  • waldek1610 Re: Ahoj,jak se máš? 12.03.06, 08:13
                    no.morro napisał:
                    > Bylo inaczej. Na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego było litewskie prawo
                    > (Zwód Litewski)

                    Zwod to Litwini mogli miec...chocby dlatego ze Polski krol dal im prawa
                    szlacheckie, wiec nie dziwne ze "oszaleli" na punkcie nowych przywilejow i
                    bardziej zaawansowanej kultury polskiej.


                    a jezykiem urzędowym wcale nie był język polski. Akta sądowe
                    > były prowadzone w języku ruskim (czyli starobiałoruskim), podobnie jak w
                    > językuruskim polscy królowie wydawali przywileje miejskie.

                    Co? Prawda jest taka ze po Uni Lubelskiej, a nawet wczesniej od Uni Malzenskiej
                    pomiedzy Jadwiga Jagiellonka a Litewskim Ksieciem Jagialo...ktory poprzez
                    malzenstwo zasiadl na polskim tronie...cena tego byla unia Litwy z Polska, co w
                    zeczywistosci oznaczalo pozarcie ziem Litwskich i spolecznstwa litewskiego
                    przez kulture Polska ktora byla bardziej rozwinieta i zupelnie opanowala
                    szlachte Litewska i wyksztalcone srodowiska Litewskie. Dlatego ze cala elita
                    Litewska zostala spolszczona ....Litwini uwazaja teraz ich ksiecia Jagiele
                    ktory zostal Polskim Krolem Wladyslawem Jagiello... za zdrajce.

                    Gdy w 1918 roku niepodlegla Litwa odradzala sie okazalo sie ze wiekszosc
                    rdzennej spolecznosci i zwlaszcza elit zostala spolszczona.


                    > W Gdańsku i
                    > innych rejonach Prus będących częścią Królestwa Polskiego językiem urzedowym
                    > był język niemiecki a panowała kultura niderlandzka. Co do ludnosci
                    > żydowskiej, także jejnigdy nie narzucano języka polskiego, obyczajów polskich
                    > i polskiej kultury. Dlatego własnie do Rzeczpospolitej ściągało tak wielu
                    > innowierców i tak łatwo przyłączono do niej wiele nowych obszarów.
                    • no.morro Re: Ahoj,jak se máš? 13.03.06, 09:19
                      Zwody to spisy prawa bez mocy obowiązującej na mocy których wydano I Statut
                      Litewski w roku 1529 wydany w jezyku starobiałoruskim.

                      Szlachta nie została spolszczona (bo to sugeruje przymus) ale przyjęła polską
                      kulturę, a właściwie nie polską ale łacinską.

                      Szlachta litewska zresztą nie byłą litewska w sensie etnicznym ale ruska. Takie
                      rody jak Czartoryscy, Chodkiewiczowie, Sapiehowie, Sanguszkowie, Czetwertyńscy,
                      Druccy były pochodzenia ruskiego, natomiast mimo przyjęcia kultury polskiej nie
                      przestawali uważać się za Litwinów. Powszechnie znany był podział na Koroniarzy
                      i Litwinów, z tym że z etnicznymi Litwinami ta szlachta nie miała wiele
                      wspólnego.

                      Owszem, Litwini uważają Władysława Jagiełłę za zdrajcę.
                      Paradoksalnie gdyby nie jego sojusz z Polską, to Litwę spotkałoby wkrótce to co
                      Prusów i Jaćwingów, więc jest to tym bardziej zabawne bo to wręcz zbawca tego
                      narodu. Wyobraźcie sobie, że w latach 30-ych Litwini wytoczyli Jagielle proces
                      za zdradę stanusmile)))
                      • waldek1610 Re: Ahoj,jak se máš? 13.03.06, 10:28
                        no.morro napisał:

                        > Zwody to spisy prawa bez mocy obowiązującej na mocy których wydano I Statut
                        > Litewski w roku 1529 wydany w jezyku starobiałoruskim.


                        No wlasnie, na ironie nie jest ten statut w jezyku Litewskim..ktory bardziej
                        przypomina Wegierski, a nalezy do rodziny jezykow Baltyckich, tak samo jak
                        Finski.
                        Kiedys widzialem program polski program podrozniczy, dokladniej odcinek na
                        ziemi Litewskiej, pokazywano Litewskie muzeum narodowe w Wilnie gdzie wiekszosc
                        dokumentow i przechowywanych tam starych dokumentow i starodrukow; statutow,
                        praw, przywilejow, kodeksow jest w jezyku.... Polskim, troche z Carskiej
                        Rosji, i prawie nic po Litewsku. Zreszta jezyk litewski myl jezykiem chlopow i
                        nizszego stanu.

                        > Szlachta nie została spolszczona (bo to sugeruje przymus) ale przyjęła polską
                        > kulturę, a właściwie nie polską ale łacinską.

                        No tak, ale Mickiewicz nie pisal "Pana Tadeusza" po lacinie ale wlasnie po
                        polsku.


                        > Szlachta litewska zresztą nie byłą litewska w sensie etnicznym ale ruska.
                        > Takie rody jak Czartoryscy, Chodkiewiczowie, Sapiehowie, Sanguszkowie,
                        > Czetwertyńscy,Druccy były pochodzenia ruskiego, natomiast mimo przyjęcia
                        > kultury polskiej nie przestawali uważać się za Litwinów.

                        Jednak gdy wezniemy pod uwage ze ta kultura polska i jezyk polski gdy przyjeta
                        oznacza spolszczenie, taki czlowiek jest Litwinem tylko na papierze, a
                        wlasciwie nie jest nim nawet na papierze bo paszport tez ma Polski, jedyne co
                        litweskie to korzenie...


                        > Powszechnie znany był podział na Koroniarzy i Litwinów, z tym że z etnicznymi
                        > Litwinami ta szlachta nie miała wiele wspólnego.

                        No wlasnie bo Litwa to nie nigdy kraj z rozwinieta kultura doploki nie pojawila
                        sie na litwie kultura polska.


                        > Owszem, Litwini uważają Władysława Jagiełłę za zdrajcę.
                        > Paradoksalnie gdyby nie jego sojusz z Polską, to Litwę spotkałoby wkrótce to
                        > co Prusów i Jaćwingów, więc jest to tym bardziej zabawne bo to wręcz zbawca
                        > tego narodu. Wyobraźcie sobie, że w latach 30-ych Litwini wytoczyli Jagielle
                        > proces za zdradę stanusmile)))

                        To wcale nie jest takie smieszne. Moze dla Polakow Wladyslaw Jagiello to wladca
                        madry i warty czci...ale dla Litwinow to niekoniecznie. Zreszta tak samo jak
                        Jagiello na Litwie jest uwazany za zdrajce tak samo w Polsce Stanislaw-August
                        Poniatowski jest rowniez uwazany za zdrajce, bo tak samo wykozystal koneksje
                        Ruskie zeby objac tron Polski..dla niego nie wazne ze bylo ze jest wasalem
                        Carycy Katarzyny.
                        • no.morro Re: Ahoj,jak se máš? 15.03.06, 12:35
                          1. Czy to jakiś zarzut, że Statuty Litewskie nie są po litewsku? Dlaczego
                          miałyby być inaczej, jeżeli cała administracja i możnowładztwo porozumiewało
                          się w języku ruskim (język ruski to nie jest określenie pejoratywne). Językiem
                          litewskim już w tym okresie porozumiewali się właściwie tylko chłopi i to na
                          terenach, które stanowiły jakieś 5% Wielkiego Księstwa Litewskiego.
                          Przypominam, że WKL sięgało wtedy za Kijów i w okolice Smoleńska. Te tereny
                          zamieszkiwała ludność ruska, więc trudno żeby prawa dla 95% ludności były
                          spisane w języku, którego nie znają. Reasumując "Litwa" to była już tylko z
                          nazwy.

                          2. > > Szlachta nie została spolszczona (bo to sugeruje przymus) ale przyjęła po
                          > lską
                          > > kulturę, a właściwie nie polską ale łacinską.
                          >
                          > No tak, ale Mickiewicz nie pisal "Pana Tadeusza" po lacinie ale wlasnie po
                          > polsku.
                          ---
                          Przyznam że nie rozumiem. Dla Mickiewicza język polski był językiem, w którym
                          się wychował i jakim posługiwała się jego rodzina, więc jakie masz podstawy by
                          twierdzić, że ten język mu ktoś narzucił? Tym bardziej, że językiem urzędowym w
                          czasach Mickiewicza był rosyjski więc nikt ni ezmuszał nikogo do posługiwania
                          się polskim a wręcz przeciwnie. W dodatku ja napisałem o kulturze łacińskiej a
                          nie o języku.

                          3. > > Takie rody jak Czartoryscy, Chodkiewiczowie, Sapiehowie, Sanguszkowie,
                          > > Czetwertyńscy,Druccy były pochodzenia ruskiego, natomiast mimo przyjęcia
                          > > kultury polskiej nie przestawali uważać się za Litwinów.
                          >
                          > Jednak gdy wezniemy pod uwage ze ta kultura polska i jezyk polski gdy
                          przyjeta
                          > oznacza spolszczenie, taki czlowiek jest Litwinem tylko na papierze, a
                          > wlasciwie nie jest nim nawet na papierze bo paszport tez ma Polski, jedyne co
                          > litweskie to korzenie...
                          >
                          ---
                          Chyba nie przeczytałeś dokładnie tego co napisałem. Te rody nie miały nawet
                          litewskich korzeni ale ruskie. Patrzysz na wszystko w kategoriach etnicznych a
                          pojęcie Litwa tego nie określało.
                          Kolejny raz reasumującsmile
                          "Być Litwinem" nie oznaczało "być Litwinem w sensie etnicznym" ale określało
                          mieszkańca Wielk.Ksiestwa Lit.

                          4. Powszechnie znany był podział na Koroniarzy i Litwinów, z tym że z etnicz
                          > nymi
                          > > Litwinami ta szlachta nie miała wiele wspólnego.
                          >
                          > No wlasnie bo Litwa to nie nigdy kraj z rozwinieta kultura doploki nie
                          pojawila
                          >
                          > sie na litwie kultura polska.
                          >
                          -----
                          Wcześniej na Litwie istniała kultura ruska/prawosławna i może jakaś litewska
                          animistycznasmile
                          Dopiero potem łacińska i polska.


                          5.Owszem, Litwini uważają Władysława Jagiełłę za zdrajcę.
                          > > Paradoksalnie gdyby nie jego sojusz z Polską, to Litwę spotkałoby wkrótce
                          > to
                          > > co Prusów i Jaćwingów, więc jest to tym bardziej zabawne bo to wręcz zbaw
                          > ca
                          > > tego narodu. Wyobraźcie sobie, że w latach 30-ych Litwini wytoczyli Jagi
                          > elle
                          > > proces za zdradę stanusmile)))
                          >
                          > To wcale nie jest takie smieszne. Moze dla Polakow Wladyslaw Jagiello to
                          wladca
                          >
                          > madry i warty czci...ale dla Litwinow to niekoniecznie. Zreszta tak samo jak
                          > Jagiello na Litwie jest uwazany za zdrajce tak samo w Polsce Stanislaw-August
                          > Poniatowski jest rowniez uważany za zdrajce, bo tak samo wykozystal koneksje
                          > Ruskie zeby objac tron Polski..dla niego nie wazne ze bylo ze jest wasalem
                          > Carycy Katarzyny.

                          6. Nic o tym nie wiem by ktoś z poważnych historyków uznawał SAP za zdrajcę.
                          Żaden ówczesny król nie zdobyłby władzy bez udziału obcych mocarstw bo
                          Rzeczpospolita nie była już wtedy suwerenna. Zresztą wszyscy poprzedni królowie
                          elekcyjni cieszyli się poparciem „czynników zewnętrznych”. SAP chciał
                          wykorzystać Rosję w celu wzmocnienia państwa, czego efektem była Rada
                          Nieustająca a potem Konstytucja 3-go Maja ale temu co nastąpiło nie mógłby
                          pewnie zapobiec. Do tej pory trwają spory na ten temat i to jest „temat rzeka”.
                          Nie ulega jednak wątpliwości, że gdyby nie SAP to być może Polacy nie
                          przetrwaliby XIX wieku, bo to on stworzył podwaliny pod powstanie nowoczesnej
                          kultury polskiej, która byłą czynnikiem decydującym w integracji narodu.
                          Polecam ostatnią książkę Hena na ten temat pt. „Mój przyjaciel król”.
                          Co do Jagiełły już pisałem. Więcej u dzisiejszych Litwinów zacietrzewienia niż
                          spokojnego osądu Jagiełły bo gdyby nie on, to byliby obecnie takim wspomnieniem
                          jak Galindowie, Natangowie czy Jaćwingowie.
                          Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka