Dodaj do ulubionych

Apel do nowo przybylych

15.09.05, 11:19
Szanowne, Szanowni

Apeluje do wszyskich nowo przybylych w imieniu polakow mieszkajacych to juz od
dawna. Luxembourg jest jedynym mi znanym krajem europejskim, gdzie polacy nie
maja jeszcze zszarganej reputacji. Polacy (jeszcze) nie kojarza sie tu z
pijactwem, brakiem kurtuazji (chamstwem), tanim cwaniactwem i pokretna
kombinatorka i piractwem drogowym. Bardzo zatem prosze wszystkich nowo
przybylych, o codzienne zachowanie nie burzace tego image'u. Jestescie,
zapewne w wiekszosci przypadkow, nowymi urzednikami luksemburskich instytucji
europejskich i nolens volens, oficialna wizytowka polski w luksemburgu. Jak
cie widza - tak cie pisza: z glupich pojedynczych zachowan - generalizacja na
cala populacje. Badzcie zatem grzeczni, jak na podwieczorku u cioci..

Pare rzeczy o kraju i ich mieszkancach :

1. Lux. jest krajem PROWINCJONALYM - to jest jedno wielkie "male miasteczko",
z jej bogato-chlopska i malo-burzuazyjna mentalnoscia. Mentalnosc
poznansko-krakowska z konca lat 20-tyh.
2. W Luxb. wszekie wiesci rozchodza sie blyskawicznie poczta pantoflowa, bo
kazdy luksemburczyk zna posrednio prawie kazdego.. Czyli jesli bedzie jakas
burda z polakami o 2 nad ranem w pipidowku na polnocy kraju, to dwa dni
pozniej caly kraj bedzie o tym wiedziec, mimo ze w kazetach slowa o tym nie
napisano.
3. W Luxb. sie Szanuje i Respektuje prawo i przepisy - nie zdziwcie sie, ze
was sympatyczny sasiad opieprzy lub wezwie policje jesli np. zaparkujecie
samochod na chodniku.
4. Na litosc Boska : uwazajcie na przejsciach dla pieszych : we wszystkich
europejskich kodeksach, pieszy na pasach ma absolutne pierszenstwo, ale tylko
tuataj i moze jeszcze w skandynawii, to jest naprawde respektowane.
5. Luksemburczacy sa ludzmi z dystansem, nie oczekujcie od nich
spontanicznosci i rzucania sie na szyje i buzi-buzi od drugiego spodkanie, tak
jak u polakow lub wlochow....
6. Nie osadzajcie Luksemburczykow nazbyt pochopnie co do ich "ozieblosci"
wobec obcokrajowcow : wyobrazcie sobie ze mieszkacie w 400 tys. miescie gdzies
w Polsce, w ktorym to 30% mieszkancow to obcokrajowcy nie mowiacy po polsku,
tak jak 90% personelu w skelpach, restauracjach, itp.. Wyobrazcie sobie, ze w
polsce do fryzjera, kelnera czy kosmetyczki, musicie mowic po rosyjsku, czesku
lub niemiecku, bo was nie zrozumie !
7. Tu sie nie "wyzyskuje" obcokrajowcow ! Codziennie przyjazdza tu do pracy
60'000 tys francuzow, belgow i niemcow. Bogactwo luksemburczykom nie spadlo z
nieba, ani z brukseli ani z wyzysku przyjezdnych: ciezka i INTELIGENTNIE na
nie pracowalo kilka pokolen. Wiedzcie, ze tu ludzie UMIERALI z GLODU w czasie
pierwszej wojny swiatowej i tuz po niej.

dixit,
salutatem

piotrus

ps. chetnie sluze rada wszyskim nowo-przybylym.

Obserwuj wątek
    • alicja665 Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 11:30
      Apel ten, jakkolwiek pelen dobrych intencji, troche chyba pomylil adresata:) Z
      poziomu wypowiedzi sadze, ze Forumowiczom GW Luxemburg nie trzeba wykladac zasad
      savoir vivre, bo te wiedze juz posiadaja. Jednakoz chetnie wyslucham
      praktycznych porad i nowinek z zycia tego malenkiego, a jakze ciekawego miasta
      od kogos, kto tu spedzil dobry kawalek zycia. Pozdrawiam.
      • xtheo7 Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 11:42
        Przepraszam, jesli kogos mym postem urazilem - nie to bylo moim celem. Sadzac po
        poziomie poprzednich postow, zeczywiscie mamy to do czynienia z ludzmi "z gornej
        polki". Niemniej przestrzegam, ze wiele zachowan jak najbardziej kulturowo,
        prawnie lub spolecznie akceptowanych nad wisla, tutaj moze i bedzie razic.
        Przestrzegam przed automatyzmami.

        • alicja665 Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 12:00
          Mnie osobiscie ten post nie urazil. Pomyslalam tylko, ze ci, ktorzy byc moze
          powinni go przeczytac, nie zabieraja glosu na tym forum. A refleksja przyszla po
          tym, jak zaprzyjazniona pani z Luxemburga opowiedziala mi wczoraj dosyc przykra
          historie o jej pomocy domowej, nota bene pani z Polski. No coz, nawet wsrod
          najlepszej rodziny znajdzie sie zawsze "czarna owieczka". Pozdrawiam.
          • flippa Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 12:05
            no ja osobiscie burd o 2 nad ranem robic nie mam zamiaru, ale dzieki za
            przestroge ;)
            • minka22 Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 12:14
              a ja staram sie przestrzegac ich zasad i nie rujnowac zastanego tu porzadku.
              Nawet zapisalam sie na kurs luksemburskiego, zeby chociaz w przydomowym sklepie
              z mila pania sobie pogwarzyc w jej jezyku. No, pogwarzyc to moze za duzo, ale
              chociaz cos wystekac, zeby bylo milej :)
              Ale co do przestrzegania prawa, to mam sasiadow, ktorzy nijak tego prawa nie
              przestrzegaja, i to czysta miejscowa rasa. I najgorsze, ze nie ma na nich sily.
              Inni sasiedzi, przeciez mogliby cos z nimi zrobic, bo sa tej samej rasy, a
              ograniczaja sie jedynie do stukania mlotkiem w sciane. Coz ;)
              Poza tym kocham to miasto, bo jest kropka w kropke jak moje (ktore zostawilam w
              Polsce) :)))
              Pozdrawiam
              Minka
              • alicja665 Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 12:30
                No wlasnie, nie chcialam tak od razu zaprzeczac xtheo7, ale musze dorzucic, ze z
                tym przestrzeganiem prawa to roznie tu bywa. Np. z przepuszczaniem pieszych na
                pasach - jako kierowca absolutnie i bezwzglednie przestrzegam tej zasady,
                niestety jako pieszy, rzadko spotykam sie z jej respektowaniem tu w Lux. W
                Wielkiej Brytanni, zwlaszcza w Londynie jest to respektowane az do bolu. Tu,
                niestety, nie spotkalam sie z podobna postawa. To tylko takie male spostrzenie.
                Ogolnie Luxemburg niezmiernie mi sie podoba i nie mam wiekszych zastrzezen
                (tylko lekko doskwiera palenie w miejscach publicznych, ale i to ma sie zmienic
                po 1-ym stycznia).
              • ziarnoo Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 12:45
                czytam te posty i serdecznie mi was zal, co za stekajacy sztywniacy, bron boze do kogos sie odezwac, krzyknac na ulicy puscic glosniej muzyke, rany boskie za kare tam pojechaliscie?? to ma byc wasza kolonia karna?? spokoju i porzadku tego miasta jeden czy nawet stu wrzeszczacych polakow nie zburzy, to normalne miasto znam tam normalnych luksemburczykow i sa to zwykli ludzie tak jak my, pogadac z pania w sklepie... taaaaaaa co za banal
                • alicja665 Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 12:54
                  To chyba zalezy od indywidualnego stylu zycia. Jesli ty preferujesz glosna
                  muzyke i krzyki na ulicy, to przeciez nikt tego formalnie nie zabrania i mozesz
                  robic to, na co masz ochote. Mniemam, ze niewiele latek sobie liczysz, jesli to
                  twoj styl. W Luxemburgu nie ma miasteczka studenckiego z prawdziwego zdarzenia,
                  stad nie ma tutaj atmosfery podgrzewanej przez dynamiczna mlodziez
                  uniwersytecka. Byc moze to przesadza o jego spokojnej i nieco sennej (dla
                  niektorych) atmosferze. Mnie to osobiscie odpowiada, bo lata glosnej muzyki i
                  odlotowej mlodosci mam za soba. Ale rozumiem frustracje mlodszej generacji.
                  Pozdrawiam.
        • asiunia.lux Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 15:26
          Nie widze nawet pol powodu, zeby poczuc sie urazonym/urarona tym apelem:)

          A swoja droga to kazdy moze miec inna opinie o Luxemburgu i Luxemburakach, tak
          samo jak kazdy ma inna opinie o Polsce i Polakach, bo kazdy ma inne
          doswiadczenia. Nie ma sensu sie licytowac....

          Ale kategorycznie nie zgadzam sie z faciem, ktory twierdzi, ze w Luxie nie da
          sie dobrze zjesc. No nieeee, wybacz, ale dobre jedzonko to moje hobby, wiec
          jesli zechcesz to wskrze Ci adresy gdzie mozna dobrze zjesc.

          pzdr
          • facio60 Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 15:46
            A to miły liścik!
            Celowo troszkę przesadziłem.
            Zwykle do Luxemburga wpada się na parę godzinek i nie ma się zbytnio czasu,
            żeby jeszcze marudzić z wyborem knajpy.
            Wątpię, żebym tu jeszcze przyjechał, bo byłem już 4 razy.
            A w sumie jest to miasto, które wystarczy raz zaliczyć.Szkoda, że gdy Luxemburg
            ogłosił w XIX wieku neutralność, wysadzono większość fortyfikacji.

            asiunia.lux napisała:

            > Nie widze nawet pol powodu, zeby poczuc sie urazonym/urarona tym apelem:)
            >
            > A swoja droga to kazdy moze miec inna opinie o Luxemburgu i Luxemburakach,
            tak
            > samo jak kazdy ma inna opinie o Polsce i Polakach, bo kazdy ma inne
            > doswiadczenia. Nie ma sensu sie licytowac....
            >
            > Ale kategorycznie nie zgadzam sie z faciem, ktory twierdzi, ze w Luxie nie da
            > sie dobrze zjesc. No nieeee, wybacz, ale dobre jedzonko to moje hobby, wiec
            > jesli zechcesz to wskrze Ci adresy gdzie mozna dobrze zjesc.
            >
            > pzdr
    • ma_wi99 Drogi Wujku "Dobra Rada" 15.09.05, 12:47
      W pierwszych slowach mego listu chcialbym jasno powiedziec, ze zadna z twoich
      rad nie wzbudza moich negatywnych emocji. Same w sobie stanowia uniwersalna
      wykladnie tego, co nazwalibysmy savoir-vivrem i co pasowaloby do kazdej sytuacji
      i kazdej wysoko cywilizowanej spolecznosci.

      Co wiec mnie razi?

      1) Otoz po pierwsze, ze przestrzegasz przed stosowaniem "automatyzmow" a sam
      pakujesz wszystkich Polakow do jednego wora
      • xtheo7 Re: Drogi Wujku "Dobra Rada" 15.09.05, 14:45
        Jasne, w kazdym kraju sa zle sasiadki i nieuczciwi najemcy, i wcale nie mam
        zamiaru idealizowac luksemburga. Jest tu pewnikiem taki sam odsetek chamow i
        kanciazy ja gdzie indziej.
        Z drugiej jednak strony, kraj jest tak maly, ze kazdy drobiazg jest znany
        natychmiast w calym kraju i to w wersji nader wyolbrzymionej. Chcesz przykladu ?
        Pare lat temu kilku rumunskich zlodziejaszkow obrobilo kilka domow i sklepow na
        polnocy kraju. Pare dni pozniej, caly Lux. grzamial o hordach i watahach rumunow
        chowajacych sie po lasach w okolicach Weiswampach, opowiadano bajki o rumuskiej
        mafi w luksb. itp.
        W ciagu jednego tygodnia, rumuni zrobili sie calkiem "beee", do tego stopnia, ze
        mojemu rumunskiemu koledze (od 20 lat w luks) zaczeli robic trudnosci przy
        przedluzaniu karty pobytu.
        -----
        Mieszakalem przez rok w angli : kilka razy na miesiac dawano mi do zrozumienia,
        ze polacy to urodzeni kanciaze i niewychowane gbury.
        Mieszaklem 5 lat we francji - raczono mnie polskimi pijakami, niezetelnymi
        pracownikami lub panienkami watpliwej konduity.
        Od 8 lat mieszkam tutaj, i ZAWSZE slyszalem tylko dobre opinie, o uczciwosci,
        pracowitosci, rzetelnosci i wysokiej kulturze.
        Wiecej, gdzies chyba kolo 2000 roku, miejscowe wladze wprowadzily zakaz
        przyjmowania do sezonowej pracy (glownie winobranie i troche jablek) ludzi z
        "Europy-B". jugoslowian, czechow, itp. Zakaz obowiazywal wszystkie dawne
        demoludy Z WYJATKIEM POLSKI. Dlaczego ? A bo dlatego, ze ci polacy (ci sami
        przjerzdzajacy to od 15 lat) pozostawili po sobie super opinie. A inni, np
        jugoslowianie, duzo gorsza !

        Jaki moral ? A taki, ze "geografia" ksztaltuje swiadomosc! W takiej angli,
        musialo co najmniej kilkudziesieciu polakow pozostawic po sobie plamy, zeby w
        obiegowej opini, polak zostal prototypem gbura.

        W malutkim luks. - wystarcza jedna, dobra plama, i jestesmy traktowani na rowni
        z rumunami czy jugoslowianami.

        Nie mam ani kompleksu nizszosci polaka, ani syndromu jasia - moralizatora :
        przykro by mi jednak bylo, gdybsmy przez jakas glupote zaczeli tracic zyczliwosc
        ludzi, a przeciwienswie do innych krajow, w ktorych mieszkalem, bardzo wiele
        spontanicznej zyczliwosc tu zaznalem.
        A wystarczy tylko jeden - dwoch gosci, jezdzacych na polskich numerach w stylu
        "po warszawsku" (vide - jeden z wczesniejszych postow jakiegos cymbala
        szczycacego sie jazda 210 km/h po francji) juz pojdzie fama, ze polacy to
        urodzeni piraci drogowi. By the way, w zeszlym tygodniu widzialem juz takiego
        jednego "artyste" na bialych tablicach - po prostu mi bylo wsyd.

        ... Mir wëllen bleiwen wat men sin ....

        z harcerskim pozdrowieniem,
        wujek dobra rada.



        • alicja665 Re: Drogi Wujku "Dobra Rada" 15.09.05, 14:58
          Przepraszam, ze sie wtracam, ale mieszkalam przez bardzo dlugi okres w Anglii i
          daje slowo nie spotkalam sie nigdy ze strony tubylcow z negatywna opinia o
          Polakach. Wrecz przeciwnie, kiedy dowiadywali sie, ze jestem Polka, zazwyczaj
          wszyscy przypominali sobie, ze kiedys, gdzies tam poznali jakiegos Polaka, i
          towarzyszyly temu zazwyczaj bardzo pozytywne emocje. No i oczywiscie wielu
          wspominalo Walese i papieza. Trzeba rowniez dodac, ze negatywne opinie o
          Polakach slyszalam tylko z ust...samych Polakow. Nie zartuje.
        • amy2000 Re: Drogi Wujku "Dobra Rada" 15.09.05, 15:32
          Jestem tu pewnie duzo krocej niz Ty, xtheo7, ale zgadzam sie w zupelnosci. Kim
          jest Polak w Niemczech? Mezczyzna zlodziejem, kobieta prostytutka. We Francji
          mamy nieco lepsza opinie, w Anglii ostatnio sie pogorszylo. W Luksie traktuja
          nas jak normalnych ludzi, bez uprzedzen i stereotypow. A jak mowisz troche w
          ich jezykow, to od razu robi sie milsza rozmowa. Fajnie by bylo, gdyby tak
          zostalo na dluzej.
          A dyplomy i tzw. "dobra rodzina", o ktorej ktos tu na forum wspominal, wcale
          nie gwarantuja doskonalych manier. Niestety....

          Adi!
      • simmo Re: Drogi Wujku "Dobra Rada" 07.12.05, 14:50
        a ja juz widzialem w Luksie pijanego polskiego menela! Sukces!

        Tak jest, siedzial pod dworcem i gadal cos do siebie.

        Moze to ktos z bywalcow forum, he?
        • ma_wi99 Re: Drogi Wujku "Dobra Rada" 07.12.05, 18:29
          > a ja juz widzialem w Luksie pijanego polskiego menela! Sukces!
          >

          To sie troche spozniles ;-)

          Pierwsze slowa jakie uslyszalem po przybyciu do Luxa, byly to slowa
          wypowiedziane przez polskiego menela. O polnocy, na Gare, trzy lata temu. Wiaze
          sie z tym pewna anegdota, ale to moze juz innym razem...

          • tomi_22 Re: Drogi Wujku "Dobra Rada" 07.12.05, 18:33
            Czy to byly "3 slowa" ??? ale nie do Ojca prowadzacego ;P
            • ma_wi99 Re: Drogi Wujku "Dobra Rada" 07.12.05, 19:07
              > Czy to byly "3 slowa" ??? ale nie do Ojca prowadzacego ;P

              :)))

              Nie to troche dluzsza historia. teraz jestem strasznie w biegu, wiec wiecej nie
              powiem. Ale obiecuje opowiedziec jak wroce.

              pozdro

              M.
    • facio60 Re: Mity, jeszcze raz mity!!! 15.09.05, 12:58
      No cóż, myślę, że nie ma co się tak roztkwilać nad tymi Luxemburczykami.
      Mieszkam czasowo w Niemczech i parę razy byłem w Luxemburgu.Kilkakrotnie ze
      znajomymi z Polski, którym chciałem to Państwo, jako swoistą ciekawostkę
      pokazać.Moje wrażenia?
      -Luxemburczycy są niemili
      Podczas wizyt w sklepach rzuca się w oczy niemiła obsługa.Próbowałem porozumieć
      się po niemiecku czy angielsku, odpowiadano mi po francusku bez życzliwej
      choćby próby porozumienia się.Luxemburg jest w zasadzie 2-języczny (niemiecki i
      francuski, mówię o sklepach, gdzie używano TYLKO francuskiego).
      -fatalne jedzenie
      byłem w kilku knajpach i wiem co mówię.Podano mi przykładowo zimne jedzenie,na
      obsługę czekać trzeba było w nieskończoność.Menu dostępne było tylko w języku
      francuskim.
      -chcieliśmy kupić pamiątkę (wiedzieliśmy konkretnie co), była dosłownie minuta
      po czasie, wnoszono właśnie zewnętrzną wystawę i rzecz jasna z miną obrażonej
      primadonny odmówiono nam obsługi.Nie przesadzajmy więc z tą pracowitością.
      - na wielu bocznych ulicach, okna aż proszą się o umycie.
      Generalnie nie jest tam tak zle, ale wieje chłodem i nie chciałbym tam nigdy
      mieszkać.Nawet Szwajcarzy czy Austriacy,a nawet Niemcy są krajem w którym czuję
      się o wiele lepiej niż w zimnym, zadufanym w sobie Luxemburgu.

      Myślę, że my Polacy, szczególnie Ci co już od dawna osiedli za granicą mają
      mocne wypaczone zdanie na temat dzisiejszej Polski i Polaków.Jakieś kompleksy i
      traktowanie rodaków jak motlłochu.
      Złą opinie robią raczej ci Polacy (obecnie Niemcy, ale mówią gwarą polsko-
      śląsko-niemiecką), którzy wyemigrowali z Polski przed wieloma laty, znalezli
      prostą pracę, a w wyniku postindustrialnych zmian stracili pracę i nie potrafią
      się odnalezć.To można zauważyć szczególnie w Niemczech na ternei choćy Zagłebia
      Ruhry.
      Tymczasem ten stary Zachód (przed powiekszeniem Unii) ma swoje wady i nie jest
      tak kryształowo czysty.Moim ulubionym przykładem jest Holandia (w końcu
      Benelux).Wystarczy przejść się po Amsterdamie aby skutecznie wyleczyć się z
      kompleksów.Brud, smród, hordy naganiaczy narkotykowych,dzielnice takie, że
      lepiej tam wogóle nie zaglądać.
      Powie ktoś - to cudzoziemcy, ale trawkę i coś grubszego chętnie łykają rodowici
      Holendrzy, z burdeli też korzystają.
      No i ta mentalność oszusta.Wszędzie niemal trzeba kogoś na coś naciągnąć i
      orżnąć choć na parę centów. Tak było w przypadku moim i znajomych w Mc
      Donaldzie w centrum Amsterdamu, w knajpie na plaży w Scheweningen,w kantorze
      przed EUR.Gdzie indziej "zapomniano" nam donieść jednego dania.

      Wielką satysfakcję miałem w Solingen w Niemczech.
      Otóż w dzielnicy Solingen-Burg, funkcjonuje mały bank, na drzwiach którego w 4
      językach (niemieckim,polskim,rosyjskim,angielskim) napisano,że napad się nie
      opłaca, bo przechowują tylko małe zasoby gotówki.Na przeciwko była ładna
      knajpa.Poprosiłem o menu w języku.........polskim.Oczywiście było niesamowite
      zdziwienie.Więc wyjaśniłem, że skoro bank........
      Mógłbym podać wiele innych przykładów z innych krajów, ale po co?
      Szanujmy siebie, bo inni wcale nie są lepsi.
      • tomi_22 do facioo 15.09.05, 13:15
        Wiesz, niemiecki nibyt jest tu urzedowy, ale poza urzedami i wschodnim rejonem
        kraju to ciezko sie w nim dogadac. CZEMU? A co bys powiedzial na fakt, ze
        Hilter powolywal PRZYMUSOWO mlodzych Luksemburczykow do wojska niemieckiego i
        za kare, ze byli Luksemburczykami wysylal ich na Front Wschodni??? Czym byl
        front wschodni dla aliantow i panstw osi - kazdy wie i nie potrzeba tlumaczyc.
        Dla dalszego wyjasnienia, powiem, ze MASA Luksemburczykow zginela bez wiescie
        wrosyjskich gulagach za kolem poralnym i na syberii. Niestety Stalim mial w
        dupie fakt, ze oni byli "przymusowo" tam wysylani...

        Dlatego, w Luksemburgu jezykiem powszechnie uzywanym jest Luksemburski oraz
        Francuski a Niemiecki w urzedach.
      • alicja665 Re: Mity, jeszcze raz mity!!! 15.09.05, 13:40
        To prawda - lata izolacji Polski po II wojnie sw zrobily swoje i wyolbrzymily
        utopijna wrecz wersje wyzszosci Zachodu nad biednym zacofanym Wschodem. Stad te
        nasze kompleksy narodowe, fobie i swiatobliwe wrecz uwielbienie Zachodu. Ale
        stopniowe otwarcie Polski na "swiat", przede wszystkim podroze zagraniczne
        Polakow (coraz liczniejsze!)i praca w UE robia swoje, eliminuja kompleksy i
        pozwalaja "zdrowiej" oceniac sytuacje. Ludzie o wiekszej lub mniejszej kulturze
        osobistej wystepuja wszedzie, niezaleznie od szerokosci geograficznej. Jestem
        pewna, ze wielu z nas (ze mna wlacznie), zna wspanialych, dobrze wychowanych
        Rosjan, i gruboskornych Anglikow. A mimo to, zauwazcie jak w Polsce traktuje sie
        Rosjanina (nawet wyksztalconego czlowieka) a Anglika, np, najzwyklejszego
        strazaka (nie chce czepiac sie Kevina Aistona, bo zaraz posypia sie na moja
        glowe gromy:)))
        • efpol Re: Mity, jeszcze raz mity!!! 15.09.05, 15:32
          Stereotypy - dlugi temat. Jestem w Polsce z powrotem po kilkunastu latach (tymczasowo) i teraz widze wyraznie skad sie biora.
          Mysle ze zamiast udowadniac sobie ze jestesmy naprawde tacy sami lepiej przyjrzec standardowym nawykom na co dzien.
          To nie chodzi o pojedyncze przypadki. Chodzi o standard zachowan.
          Pozwolcie ze pomine detale. Moze kiedys jak bede mial czas na pisanie ksiazek.
    • tomi_22 Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 13:16
      Troche kolego przesadzasz, ale spoko. Trzeba byc grzecznym.

      Ps
      A co powiesz o "farbowanych lisach" ??? Z wileu przypadkow wiem, ze to tacy
      robia najwieksza wies...
    • kaszub_kaszub Re: Apel do nowo przybylych 15.09.05, 15:56
      przepraszam, ale jak dla mnie to niestety jest to zalosne i tyle...
    • ma_wi99 Ultymatywna proba konkluzji 15.09.05, 16:30
      Drogi Wujku Dobra Rada (skoro spodobal ci sie ten tytul
      • alicja665 Re: Ultymatywna proba konkluzji 15.09.05, 16:43
        Nic dodac, nic ujac. Brawo ma_wi!
      • xtheo7 Re: Ultymatywna proba konkluzji 15.09.05, 17:37
        Drogi ma_wi99,

        Zgadza sie, mam klpooty z pisaniem (literowki, itp), natomiast ty masz klpooty z
        czytaniem, ew. ze zrozmieniem czytanego tekstu: nigdy nie pisalem, co
        insynuujesz, ze luksemburczycy sa niegrzeczni, napisalem ze sa z dystansem, a to
        zupelnie nie to samo. Widze, ze intencje mojego "apelu" do konca ci nie sa
        znane, i zeby nie byc monotonnym, niech juz to tak pozostanie.

        W kwestii konkretow, zaczne od najwazniejszego : lekarze.
        Generalnie, umiejetnosci tutejszych lekarzy sa dosyc liche i zdecydownanie
        odstaja od ich kolegow z krajow osciennych. Przeto zlota zasada (stosowana
        rowniez czesto przez luksemburczykow): w razie powazniejszych problemow
        zdrowotnych, co najmniej skonsultowac sie z lekarzem za granica (czesto w Belgii
        lub w Trier.
        Bron Boze nie dac sie kroic na cos powaznieszego na miejscu !!!! Chyba, ze
        chcecie wydebic od kasy chorych 100% rente inwalidzka (nie taka jak w polsce,
        taka naprawde inwalidzka), lub macie rozne zapedy samobojcze.
        Zeby konsultacja lub zabieg za granica byl pokryty przez miejscowa kase chorych,
        jakis miejscowy lekarz musi dac parafke lub skierowanie na za granice i kasa
        chorych musi byc wszesniej o tym uprzedzona (z wyjatkiem emergency situations,
        gdy jedziesz np. w alpy na narty i lamiesz tam noge).
        Generalnie, dosyc jest ciezka zalapac sie do (dobrego)lekarza - specjalisty jako
        "nowy" pacjent - daja terminy of 1/2 roku naprzod (vide - dermatolodzy w miescie)!
        Wystrzegac sie raczej szpitala na Kirchbergu - jednostka dosyc nowa i slyszalem
        na jej temet sporo niepochlebnych informacji, co nie rzutuje, ze poszczegolni
        lekarze moga bys calkiem niezli.
        W miescie raczej klinika Ste Thérèse: od lat obsulguja obcokrajowcow, co ma duza
        zalete dla polakow-anglojezycznych.

        "Wyprobowani" lekarze w miescie i okolicach(wszyskie adresy sa na specjalnej
        stronie Yellow Pages)

        ginekolog / poloznik : doktor Schneider (Kirschberg): niemiec biegle mowiacy po
        angielsku, rozumie francuski i luksemburski: bardzo dobry i nieslychanie
        spokojny (wazne d. Porody w klinice GD Charlotte (glowna maternité w miescie,
        route d'Arlon). Raczej nie rodzic w klinice Dr. Bollera - statyctycznie 40%
        wiecej cesarkich ciec niz gdzie indziej, dobra porodowka w Differdenge.

        Dentysta : pani Dr Alicja Wojcik (Belair): nieslychanie mila, bardzo lekka
        raczka. Mowi rowniez i po francusku i angielsku w razie potrzeby. Na fotelu
        mozna krzyczec po polsku (dla panow co sie boja dentysty....)

        Urolog: Dr Alzin (centrum miasta, rue Notre Dame): dobry fachowiec, niestety
        dosc drogi.

        Dermatolog (dorosli oraz dzeci): Dr Schroeder (Esch) - przyjmuje raz w tygodniu
        bez rendez-vous, ale trzeba byc dobrze przed osma, zeby sie zalapac.

        Pediatra: Dr Beaufort (route d'Arlon): jest ekstra, ale jest chyba jedyna
        specjalistka w Lux od dzieci z cukrzyca, bardzo trudno s ie do niej dostac).
        Jest rowniez b.dobry pediatra w Echternach, podam nazwiska jesli potrzeba.

        Internista: w miescie nie znam zadnego, moge za to polecic Dr Pierre Bruch w
        Grevenmacher

        Kardiologa nie znam - ale wy mlodziez przed 30-ta, wiec wam chyba jeszcze nie
        potrzeba.

        Masazysta: jest jeden ZNAKOMITY masazysta japonski w Esch, ale chyba kasa
        chorych go nie zwraca, ca 50 euro za masaz kregoslupa. Boli jak diabli, ale
        natychmiast pomaga. Jak komus potrzeba, to podam namiary za tydzien.

        Wiecej "praktycznych" porad Wujka Dobra Rada jutro, tym czasem ide na grzyby,
        poki nie pada.

        Serwus

        • tomi_22 a propos wieku ;) 15.09.05, 19:22
          Ja jestetm przed 30tka, ale 75% ludzi na forum to 30-40 ;)))
          • asiunia.lux Re: a propos wieku ;) 15.09.05, 19:27
            Ty, Ty.....
            Ja moze staro wygladam, ale do trzydzieski to tez mi troszeczke:))
            • tomi_22 Re: a propos wieku ;) 15.09.05, 19:47
              Po pierwsze to musimy ustalic prawde - nie wygladasz staro. PRzeciez ja
              napisalem ze 75% ludzi, a ty akurat "lapiesz" sie w te 25% ;P
              • asiunia.lux Re: a propos wieku ;) 15.09.05, 19:52
                tomi_22 napisał:

                > Po pierwsze to musimy ustalic prawde - nie wygladasz staro.

                Oooo, Tomi - schlebiasz mi:))

                > PRzeciez ja napisalem ze 75% ludzi, a ty akurat "lapiesz" sie w te 25% ;P

                Nie czepiaj sie szczegolow!;P

                pzdr
                • tomi_22 Re: a propos wieku ;) 15.09.05, 20:00
                  Ja nie mam zwyczaju schlebiac - z tego zreszta jestem znany jak dobrze wiesz.

                  I to nie ja "czepiam" sie szczegolow ;P

                  Ps
                  Marysia ma kolege z PL w swojej grupie w Garderie :)
                  • asiunia.lux Re: a propos wieku ;) 16.09.05, 18:40
                    tomi_22 napisał:

                    > Marysia ma kolege z PL w swojej grupie w Garderie :)

                    Czyli bycie tesciami nam nie grozi? Dobrze....
                    • tomi_22 Re: a propos wieku ;) 16.09.05, 18:46
                      Nie bylo chemii od 1 wejrzenia, ale kto to wie, kto wie... taki ladny
                      blondynek ;P
        • ma_wi99 No wreszcie jakies konkrety! 15.09.05, 20:16
          Wlasnie. I nie czepiajmy sie juz tego drazliwego tematu polskiego piekielka. Tak
          ja, jak i ty nie jestesmy tu po to, by zorganizowac jego kolejna filie w tym
          jakze zacnym i spokojnym miescie. Co kto powiedzial
          • tomi_22 a propos dresiarzy 15.09.05, 20:51
            No wiesz, ja mam dres i adidasy a i muzyke glosna w samochodzie ;P
        • ma_wi99 I jeszcze jedno zdanko do xtheo7 15.09.05, 20:23
          Skoro postanowiles dzielic sie takze przydatnymi informacjami, to moze zdradzisz
          mi, gdzie tu sie chodzi na grzyby? Bo z tego co wiem miejscowa ludnosc nie
          praktykuje tego rodzaju sportu, wiec grzybow w lesie powinno byc zatrzesienie.
          Dlatego jestem ciekaw, gdzie ich mozna najwiecej nalapac. Bo chyba nie w Bambësch?
          • tomi_22 a propos grzybow 15.09.05, 20:50
            Tu masz dyskusje na forum Belgia-Polska. Grzyby w Ardenach :)))

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10432&w=28108157
            Ps
            Paw tez jest aktywny na tamtym forum jak widac ;P
          • xtheo7 Re: I jeszcze jedno zdanko do xtheo7 16.09.05, 20:57
            Bardzo jestes cwany i dobrze zgadles: trzeba isc na grzyby do lasu ! I raczej
            nie do Babesch.
            Zdradzic ci moje miejsca ? Moj numer master card tez chcesz ???
            ----








            ....jedz w okolice na polnoc w okolice Schiren kolo Bloen Eck, wspaniale lasy.
            Badz wczesnie, luksemburczycy grzybow nie zbieraja, ale portugalczycy, owszem.
            Larochette przeciez nie daleko.....
        • krislux Re: Ultymatywna proba konkluzji 05.12.05, 18:57
          czesc,
          czy znasz moze namiary na dentystke Dr Alicje Wojcik, o ktorej pisales 2005-09-
          15?
          dziekuje,
          Krzysztof
          • ma_wi99 Re: Ultymatywna proba konkluzji 05.12.05, 20:09
            > czy znasz moze namiary na dentystke Dr Alicje Wojcik, o ktorej pisales 2005-09-

            Obawiam sie, ze tu gdzie teraz przebywam, nie mam ich przy sobie. Dam znac
            zonie, to moze ci odpisze. W kazdym razie dr Wojcik przyjmuje na Merlu na rue
            Marie Adelaide (bodajze)
            • xtheo7 Re: Ultymatywna proba konkluzji 06.12.05, 09:27
              Dr Wojcik: tel. 264 585 45
              52, rue Marie-Adélaide
              Belair

              pozdrowienia,
              xtheo7
              • minka22 dla scislosci 06.12.05, 09:31
                to nie jest Belair, bo mieszkam naprzeciwko jej gabinetu. To wciaz Hollerich.
                Samochody maja HO. I jeszcze kilka innych rzeczy mowi, ze to jednak HO, no, juz
                sama granica.
                • ma_wi99 Re: dla scislosci 06.12.05, 09:58
                  do xtheo7:

                  dzieki za wyreczenie mnie w "forumowym obowiazku" ;-)

                  Do minki:

                  to jest rzeczywiscie obrzeze Hollerichu, ale jak to juz kiedys ktos pisal --
                  gdzie sie konczy Hollerich, zaczyna Merl i przechodzi w Bel-Air, tego pewnie
                  najstarsi Luksemburczycy nie sa w stanie dokladnie okreslic. Nawet test
                  "winietkowy" nie do konca jest miarodajny, bo w okolicach Parku Merl znaki
                  zakazu parkowania maja oznaczenia potrojne: BA, HO, ME.

                  No, ale wystarczy juz tej scholastyki
                  • minka22 bede upierdliwa 06.12.05, 10:09
                    i pociagne temat jeszcze troche. Kiedys przez przypadek wlazlam na jakas
                    wyszukiwarke i wklepalam swoj kod pocztowy i wyszlo mi... Merl :) Ale jak
                    wynajmowalam mieszkanie to bylo HO. I nawet mnie to troche zmylilo, bo szukalam
                    mieszkan BE czy ME i ceny byly kosmiczne, a jak znalazlam na HO, czyli niby ME,
                    to cena byla nawet przystepna. I w tym wypadku mialo to swoje plusy :)

                    Szkoda, ze kompletnie nie pamietam co to byla za wyszukiwarka :( Bo fajne to
                    bylo.
                    • tomi_22 Re: bede upierdliwa 06.12.05, 10:21
                      A wiec:

                      Szukalam na BE/ME - ceny straszne. Znalazlam na HO, ktore jest ME, i cena Ok.

                      Aha, ta sama ulica (nie jest dluga) ma przypisy ME/HO.

                      :)
                    • ma_wi99 A co powiesz na to? 06.12.05, 14:40
                      Poszukiwany niedawno na tym forum Hornbach (vide:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30150&w=32705146&a=32718797 ), jest
                      jak wiadomo w Bertrange. Tymczasem np. www.mappy.fr umiejscawia go w samym
                      srodku Strassen-Bourmicht.

                      Mysle, ze takich przykladow mozna by znalezc jeszcze wiele. W Luxie po prostu
                      dzielnice zachodza na siebie i czesto nie ma wyraznie okreslonych granic. Taka
                      gmina...
        • nauru3 Re: Ultymatywna proba konkluzji 12.01.06, 17:27
          Czesc,
          Mam problem z plecami wbitymi w fotel po kilkanascie godzin dziennie.
          Wspominales cos o znakomitym masazyscie japonskim w Esch. Pomyslalem, ze on by
          mi pomogl, po rehabilitanci z Lux-ville sa malo skuteczni.
          Moglbys podac mi do niego kontakt.

          I jeszcze, jesli to nie problem, jakies namiary na Pania Alicje Wojcik -
          dentystke z Belair (nie moge jej znalezc w ksiazce telefonicznej.

          Z gory dziekuje i pozdrawiam
          • ma_wi99 Re: Ultymatywna proba konkluzji 12.01.06, 18:26
            Adres dr Wojcik znajduje sie w poscie ponizej:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30150&w=29071969&a=33060196

            Co do reszty
    • kaszub_kaszub Re: Apel do nowo przybylych 29.09.05, 16:51
      dla kierowcow:
      wczoraj szukajac mieszkania jezdzilem cay dzien autem po luksie. No i teraz
      wiem jaka jest ta kultura kierowcow tubylcow. gorzej niz w wawie, a to chociaz
      jest duze miasto. ale to moze nie prawdziwi luksemburczycy tylko jacys
      farbowani byli. no ale ja bede grzeczny bardzo...
      • ma_wi99 Re: Apel do nowo przybylych 29.09.05, 17:33
        > wczoraj szukajac mieszkania jezdzilem cay dzien autem po luksie. No i teraz
        > wiem jaka jest ta kultura kierowcow tubylcow. gorzej niz w wawie, a to chociaz

        czy ja juz kiedys czegos podobnego nie napisalem... ;-)

        Ale wiesz
        • atcgreg Re: Ma-Wi99 ???? 30.09.05, 16:42
          Chyba cos ci sie pokrecilo ja juz jezdze w Luxie prawie 5 lat pierwszy rok na
          czarnych tablicach i wszystko bylo OK. Tutaj spokojnie sie jedzi i nie
          zauwazylem "cwaniactwa" jak w polsce (nie tylko w W-wie). Czasem jakis belg
          moze zrobic numer ale tak to sie dziwie twojej, wypowiedzi moze ty nerwowo
          jedzisz i nie wyzulowales sie jeszcze. kultura jazdy w luxie jest normalna.
          zawsze jak wrzuce kierunek to mnie wpuszcza a nie jak w PL tzreba sie wpychac
          na cham bo inaczej stac bedzies do usr... smierci.

          A biale koperty sa opisane w kodeksie drogowym (polskim tez) i znacza ze nie
          wolno zatrzymywac sie na ty miejscu zauwaz ze sa przy wjezdie/wyjezdie do np
          parkingu.

          wejdz na strone www.acl.lu tam mozesz wszystkie znaki drogowe sobie obejrzyc.

          PS a jak widze ze ktos ewidentnie lamie przepis to niestety mysle sobie ze to
          nasz ziomek ktore nie potrafi sie przystosowac do tutejszej kultury jazdy.
          • ma_wi99 Jazda po luksembursku ;-) 30.09.05, 20:01
            Drogi Grzegorzu z ATC,

            widac jezdzisz po innym Luksemburgu niz ja, kaszub-kaszub, tomi i paru jeszcze
            innych "ziomali". Albo jestes az tak wyluzowany, ze nie widzisz co tu sie dzieje.

            W zasadzie nie wydaje mi sie, zeby kontynuowanie tego watku na forum moglo
            podniesc jego merytoryczna wartosc (a raczej przeciwnie
            • tomi_22 dodam :) 30.09.05, 20:08
              Pod Szkola Europejska, zatrzymywanie sie z awaryjnymi to maly pikus, ale
              problem w tym, ze oni sie zatrzymuja NA LEWYM PASIE, tak tak, tym z teorii
              najszybszym. Dzieciaki jak nigdy nic, otwieraja drzwi na cala szerokosc i leza
              sobie tak gdzie chca.

              Fajni rodzice a wlasciwie, kierowcy...

              Ps
              Ja poprosze o porzyczenie tego pisma!!!
              • ma_wi99 Re: dodam :) 30.09.05, 20:45
                A, tak! Lewy pas w tym miejscu to klasyka
                • kaszub_kaszub tez dodam :) 01.10.05, 07:37
                  wczoraj znowu troche jezdzilem po luksie no i potwierdza sie moja opinia nt
                  stylu jazdy. ale z ta szkola to jest naprawde hit.
            • atcgreg Re: Jazda po luksembursku ;-)dla MA-Wi99 01.10.05, 12:08
              Dorgi Ma-Wi99
              tak masz raciej ze i tutaj jezdza ludzie z brakiem wyobrazni ja codziennie
              jezdze kolo szkoly europejskiej i widze ten zgielk choc ostatanio wydajemi ze
              sie poprawilo i wogole unikam jazdy w tych godzinach 8:00-8:30.Ja pracuje
              budynku tuz obok tej szkoly zaczynam prace o 8:30 wiec pryzjezdzam wczesniej
              przed 8:00 i problem mam zglowy.
              Przepraszam Cie jesli zostales urazony moim apelem zebys sie wyluzowal mialem
              na mysli zebys sie tak nieprzejmowal tym bo z glupota sie nie wygra.
              Co do bialych kopert to tylko podalem przyklad z parkingem a ty sie wkurzasz
              odrazu ze skrzyzowania to tez parking...
              Moja zona ktora jest swiezym kierowca (zdanym w polsce w warszawie)gdy tu
              przyjechal stwierdzila ze o niebo lepiej sie tu w luksemburgu jezdi!!!!
              cytuje nie tak nerwowo i po chamsku jak....
              I masz tez raciej ze ta dyskusja do niczego nie prowadzi bo kazdy ma swoj
              rozum . Moze masz pecha ze wybrales tu/tam prace gdzie sie korkuje i cie
              wszystko wkurza.

              wrzuc na luz

              grzegorz
              • tomi_22 a ja... 01.10.05, 12:14
                Mam ich wsztstkich w d... - tych kierwcow z Luxa... Jezdze po swojemu i jak mi
                nie pasi to TRABIE... Jak troba na mnie, to lapie kontakt wzrokowy i trabie
                razem z nimi... Maja wtedy super frustracje... Kiedys mi sie jeden w glowe
                pukal, wiec ja sie tez puknalem, facet tak sie przejal, ze malo co nie
                przywalil w auto przed nim...

                hehehe...
                • yashina Re: a ja..i 01.10.05, 13:28
                  hej witam na forum
                  przeczytalem wasze narzekania a propo jazdy po luksie na razie niemam samochod
                  w luksie ale jedzilem po warszawce. wlos mi sie jez na glowie jak przczytalem
                  ze tutaj jest to samo choc z okna autobus 18 tego nie widac.
                  a twoja (TOMI) wypowiedz swiadczy o barku kultury na jezdni jesli tak samo
                  jedziles w polsce to nie przenos tego na grunt Luksemburski.
                  potrafimy tylko narzekac na innych zawsze wylaczajac siebie z tego grona.

                  • tomi_22 zastanow sie, zanim 01.10.05, 16:04
                    Cokolwiek napiszesz. Naprawde. Chyba chciales mi dopiec, ale nie wiem czym?
                    Moze ty mi powiesz? Z pewnoscia inni tez by posluchali.

                    Nie kolego nie brak mi dobrego wychowania na drodze, to co napisalem oraz
                    napisal ma_wi, swiadczy o tym, ze to lokalom brak obeznania z tajnikami
                    prowadzenia samochodu. JA po prostu ich OLEWAM. Nie przekraczam predkosci, nie
                    lamie innych przepisow drogowych. Wiesz jezdze autem od 11 lat juz i nie mialem
                    zadnego wypadku samochodowego, a mandat jaki zlapalem raz w zyciu byl za
                    przekroczenie predkosci w PL 50, mialem 60 o 2 w nocy w srodku jakies wsi...

                    Wiec, moze, wypozycz auto sobie, pojezdzij troche, minimum tydzien i wypowiedz
                    sie co ty o tym wszystkim tu myslisz.

                    I wierz, mi w Warszawce jak ty to mowisz jest o niebo lepiej na drogach. Wiesz
                    dlaczego, bo tam kierowcy sa bardziej PRZEWIDYWALNI oraz ZDECYDOWANI w tym co
                    robia.
              • ma_wi99 Wrzucilem na luz :-) 01.10.05, 14:23
                Nie, no nie jest tak, bym zostal urazony. Wiesz, ja nie mam interesu w tym, zeby
                bronic "warszawki" (bo chociaz spedzilem tam kawal zycia, to Warsiawiakiem nie
                jestem), ani tez nie mam nic do Luksemburakow. Pewnie jedni jezdza tutaj takimi
                drogami, ze im jest zawsze przyjemnie a inni takimi, ze im jest zawsze pod gore,
                bo to, czemu chyba nikt nie zaprzeczy, to fakt, ze Luksemburg pod tym wzgledem
                jest bardzo nierowny. Niestety z moich obserwacji wynika, ze sytuacja tutaj
                pogarsza sie i chcac niechcac dazy do komunikacyjnej katastrofy, a to z
                zalozenia wzmaga agresje. Pogarsza sie, bo przyjezdza tu, do tego malego
                miasteczka wielkosci Skierniewic, z kazdym miesiacem setki aut wiozacych nowych
                pracownikow UE.

                I nie to, zebym mial do kogos o to pretensje
                • ma_wi99 Powyzsze bylo do actgreg przede wszystkim, ale... 01.10.05, 14:26
                  ...mysle, ze i nowy kolega na forum znajdzie tu odpowiedz i dla siebie.

                  pozdr.
    • paw_dady w luxei nie umieraja z glodu 01.10.05, 20:45
      xtheo7 napisał:

      > 7. Tu sie nie "wyzyskuje" obcokrajowcow ! Codziennie przyjazdza tu do pracy
      > 60'000 tys francuzow, belgow i niemcow. Bogactwo luksemburczykom nie spadlo z
      > nieba, ani z brukseli ani z wyzysku przyjezdnych: ciezka i INTELIGENTNIE na
      > nie pracowalo kilka pokolen. Wiedzcie, ze tu ludzie UMIERALI z GLODU w czasie
      > pierwszej wojny swiatowej i tuz po niej.

      nie wysyzkuje tylko placi mniej niz lokalom inaczej nikt by ich nie zatrudnil.
      podaz popyt.

      ciezka praca to nie bardzo raczej pralnie. duze pralnie zwane bankami. jak CH.
      BTW duza czesc tej kasy pochodzi LWASNIE z Belgii (na mocy tegorocznej amnestii
      Belgowie sciagneli kolo 5MLD Euro z Luxa). widac efekty ciezkiej pracy
      luxemburczykow...

      pozdro
    • albano1947 Re: Apel do nowo przybylych 08.10.05, 15:39
      xtheo7 napisał:

      > Szanowne, Szanowni
      >
      > Apeluje do wszyskich nowo przybylych w imieniu polakow mieszkajacych to juz od
      > dawna. Luxembourg jest jedynym mi znanym krajem europejskim, gdzie polacy nie
      > maja jeszcze zszarganej reputacji. Polacy (jeszcze) nie kojarza sie tu z
      > pijactwem, brakiem kurtuazji (chamstwem), tanim cwaniactwem i pokretna>
      >
      > dixit,
      > salutatem
      >
      > piotrus
      >
      > ps. chetnie sluze rada wszyskim nowo-przybylym.
      >
      Ale jestes wielki inseider Ja juz mieszkam 20 lat i nawet bym nie mogl tak
      wszystkiego opisac jak Ty. Jezeli chodzi o Twoje cwaniackie propozycje to
      zachowaj lepiej dla siebie. Wykozystuja tutaj tak samo jak i na calym swiecie
      tylko robia to bardzo inteligentnie. Jezeli miales jakies problemy to Ci bardzo
      wspolczuje. Niech kazdy am zbiera swoje doswiadczenia !
      • xtheo7 Re: Apel do nowo przybylych 10.10.05, 12:01
        ... cwaniackie propozycje ??? wybacz, ale nie rozumiem, o co ci chodzi !
        • albano1947 Re: Apel do nowo przybylych 10.10.05, 13:54
          Jasne obraziles wielu Polakow bo uwazasz ich za malo rozwinientych europojsko.
          W Luksemburgu jest jak w kazdym kraju. Nie gorzej ani nie lepiej. Pisanie ze
          Polacy moga przyjechac do tego kraju z zamierzeniem kradniecia rozbojow czy
          pijanstwa jest moim zdaniem bardzo cyniczne i nieodpowiedzialne bo i probujesz
          w moim imieniu te zdanie forsowac cytuje:
          Apeluje do wszyskich nowo przybylych w imieniu polakow mieszkajacych to juz od
          dawna. Luxembourg jest jedynym mi znanym krajem europejskim, gdzie polacy nie
          maja jeszcze zszarganej reputacji. Polacy (jeszcze) nie kojarza sie tu z
          pijactwem, brakiem kurtuazji (chamstwem), tanim cwaniactwem i pokretna
          kombinatorka i piractwem drogowym. Bardzo zatem prosze wszystkich nowo
          przybylych, o codzienne zachowanie nie burzace tego image'u.
          Koniec cytatu.
          Uwazam ze nowo przybyli nie sa dziecmi i wiedza dokladnie jak sie maja
          zachowac. Naprawde pare praktycznych porad nikomu nie zaszkodzilo ale to nie
          musi byc dramatycznym apelem. W koncu Polacy sa wystarczajaco cywilizowanym
          narodem ktory umie sie zachowac, a nawet wspaniale prezentowac Polske na
          Swiecie.
          Pozdr. albano1947
          Moderator TenisZiemny pl
          staly mieszkaniec Luksemburga od 1986 roku
          • xtheo7 Re: Apel do nowo przybylych 10.10.05, 16:12
            Nie zakladam cynicznie, co sugerujesz, ze wszyscy przyjezdzajacy tu znad Wisly,
            pojawiaja sie tu w celach rozbojniczych. Ten argument jest dosc malo rzetelny z
            twojej strony, bowiem napisalem tylko, ze Luksemburg jest do tej pory wolny od
            wszystkich negatywnych stereotypow polakow, stereotypow niestety dosc
            rozpowszechnionych w krajach osciennych.

            Chcialem tylko zwrocic uwage, ze w kraju tak malym, o niezwykle rozwinietej
            "poczcie pantoflowej", kilka, nawet niezamierzonych i bardzo niewielkich
            glupstewek, moze na naszym image'u zawazyc. Jestes tu na tyle dlugo, ze chyba
            wiesz, jak potezny i opiniotworczy jest tu broadcasting informacji "zaslyszanych
            z drugiej reki".

            Niewatpie, ze przyjechalo tu teraz wielu wyksztalconych, kulturalnych i obytych
            ludzi, dajacych dobry image Polski, z czego sie szczerze ciesze. Ale i oni nie
            sa wolni od pewnych automatyzmow, calkowicie tolerowanych w Polsce. No bo jak
            bys sklasyfikowal fakt parkowania sie na miejscach zarezerwowanych dla inwalidow
            (widzialem juz to kilkakronie: bez winietki inwalidzkiej, przed dwoma roznymi
            centrami handlowymi w godzinach handlowego szczytu i pry braku wolnych miejsc
            parkingowych)? W Warszawie jest to dosc czesto praktykowane, ale tutaj raczej nie.

            Nie sadze, by bylo to "chamstwo z premedytycja" w kategoriach luksemburskich,
            raczej zupelnie nieumyslne dzialanie. I tak sie akurat sklada, ze moj sasiad tez
            byl swiadkiem takiej sytuacji, i zadal mi natchmiast sympatyczne pytanie "czy
            polacy wiedza do czego sluza miejsca zarezerwowane dla inwalidow". I bedzie
            jeszcze kilku mu podobnych z podobnymi obserwacjami, i nagle, w obiegowej
            swiadomosci, pojawi sie stereotyp "polaka, aroganckiego kierowcy, NOTORYCZNIE
            parkujacego na miejscach dla inwalidow". Bo jak zapewne wiesz, "jak cie widza,
            tak cie pisza", a tutaj zwlaszcza, to sie propaguje bardzo szybko, bo kraj jest
            maly i "kazdy zna (prawie)kazdego".

            I potem, bracie, lata cale bedziesz tlumaczyl, ze to nieprawda, i zeby udowodnic
            "szto ty nie wielblud". Zobacz jak to wyglada stereotyp polaka w Niemczech -
            pomysl sobie, ilu jeszcze lat bedzie potrzeba, by kulturalni i europejscy
            Polacy w tym kraju mieszkajacy, swym ninagannym, codziennym zachowaniem, ten zly
            image zmienily.

            I nie trzeba spedzic tu az 20-stu lat insiders'kiego zycia, zeby to zrozumiec.

            A co do wspanialej reprezentacji Polski na swiecie (i w Luksemburgu), zostawmy
            to pani ambasador Labudzie.... :)

            Pozdrowienia,
            xtheo7
            • albano1947 Re: Apel do nowo przybylych 10.10.05, 17:23
              Kochany przyjacielu nie siej zamentu bo to bardzo niezdrowe. Jezeli masz
              zwolennikow Twojej racji to sie ciesze. Ja uwazam ze nowo przybylym potrzeba
              wiecej praktycznych wskazowek i konkretnych porad nie uprzedzen i ale na pewno
              nikt nie bedzie akceptowal jak sie ma zachowac. Twoje przyklady sa malo
              przekonywujace i pachna NIEZACHECAJACO. Opinia o polakach w Luksemburgu jest
              bardzo dobra, Ramie w ramie pracowali gornicy i hutnicy z Polski z
              Luksemburczykami gineli z braku zabezpieczen albo zostawali kalekami. Jak
              troche czlowiek zna historii Luksemburga to wie ze Luksemburczycy z sympatia i
              z wielkim podziwem opowiadaja o tamtych czasach a i do nowoprzybylych sa
              uprzejmi. Wyjatkowo moze sie cos zdarzyc ze cos albo krtos nie stanie na
              wysokosci zadania i dochodzi do sporadycznego konfliktu ale to przeciez nie
              tylko polsko-luksemburski problem. Tam gdzie sie cos robi dochodzi nieraz do
              roznicy zdan i niema powodu z tego problemiku robic superproblemy. W koncu
              cczego sie boisz ? Za obcych nawet Polakow nie musisz sie wstydzic. Wazne ze Ty
              sam jestes OKI. i tego i zycze
              • ma_wi99 albano1947 versus xtheo7 10.10.05, 19:25
                > Kochany przyjacielu nie siej zamentu bo to bardzo niezdrowe. Jezeli masz
                > zwolennikow Twojej racji to sie ciesze. Ja uwazam ze nowo przybylym potrzeba
                > wiecej praktycznych wskazowek i konkretnych porad nie uprzedzen i ale na pewno
                > nikt nie bedzie akceptowal jak sie ma zachowac.

                Choc uwazny czytelnik latwo dostrzeze, ze w tej dyskusji ja bylem jednym z
                aktywniejszych przeciwnikow xtheo7, teraz pozwole sobie stanac w jego obronie,
                bo po tym, nienajlepiej odebranym przez uczestnikow forum starcie, udzielil sie
                on w wielu innych watkach, podajac duzo ciekawych i pomocnych informacji.

                Poza tym mysle, ze moze najwyzszy czas zakonczyc ten watek
            • tomi_22 xteo7 jedz do wawy... 10.10.05, 18:15
              Zanim powiesz, ze Warszawa parkuje na miejscach dla inwalidow.

              1. Warszawa nie parkuje na takich miejscach
              2. W Warszawie DUZO jest miejsc dla inwalidow "wolnych"
              3. Glownie rejestracje NIE warszawskie, lub farbowane lisy tak robia
              4. Wiesz, chama i prostaka to wszedzie znajdziesz, nawet na dworze Ksiecia
              zapewne.
              • bamaza42 pozwole sobie cos dorzucic... 10.10.05, 19:12
                ...do tej dyskusji, choć nie z luksemburskiego podwórka, bo tu póki co nie mam
                wiele do powiedzenia. Otóż w ostatni weekend wyleczyłam się z kompleksu/wstydu
                za rodaków za granicą...Napotkałam na spory tłumek w stoisku monopolowym w
                jednym z supermarketów w Gdańsku. Ludzie byli bardzo hałaśliwi, pchali wózki po
                brzegi wyładowane trunkami wszelkiej maści, niektórzy wyglądali i zachowywali
                się jakby dużą część zawartości wózka wchłonęli na miejscu, w kolejce
                (solidnej) do kasy...i nie byli to nasi rodacy. Wyglądało na to, że do portu
                gdańskiego wpłynął jakiś prom wycieczkowo/zakupowy ze Skandynawii (Szwecja lub
                Dania)i wszyscy pasażerowie przybyli na zakupy...monopolowe..było to żenujące...
                • albano1947 Re: pozwole sobie cos dorzucic... 10.10.05, 19:23
                  Halo bamaza42
                  Uwazam ze alkohol w Polsce jest jeszcze tani, a np w Szwecji czy Norwegi bardzo
                  drogi. Z tad te moze wielkie zakupy. Jedno jest pewne na Zachodzie umieja
                  alkohol konsumowac, choc i tutaj wielu ma problemy z watroba.
                  Pozdrawiam
                  Moderator TenisZiemny pl
                  www.cyberfor.w.szu.pl/phpBB2/index.php
                  Tam jestem w moim swiecie

                  • bamaza42 no i tu się nie zgodzę... 10.10.05, 19:42
                    albano1947 napisał:

                    > Halo bamaza42
                    > Uwazam ze alkohol w Polsce jest jeszcze tani, a np w Szwecji czy Norwegi
                    bardzo
                    >
                    > drogi. Z tad te moze wielkie zakupy.

                    Wiem dokładnie, że w Skandynawii alkohol jest i bardzo drogi i trudno dostępny,
                    zawsze był - pamiętam jak się wpływało jachtem do jakiegokolwiek portu w
                    Szwecji na przykład, prawie natychmiast na burcie zjawiali sie amatorzy taniej
                    wódki z Polski...
                    >Jedno jest pewne na Zachodzie umieja
                    > alkohol konsumowac,
                    ...i tu się zgodzić nie mogę, obserwując zachowanie tamtej grupy w
                    supermarkecie. Nie byli to wcale młodzi ludzie - przedział wieku tak gdzieś 40-
                    60...
                    No i fakt, że sie ma możliwość zrobienia tanich zakupów w monopolowym, to
                    jeszcze nie powód, żeby się zachowywać jak bydło...nieprawdaż? :)


                    Pzdr
                • ma_wi99 Re: pozwole sobie cos dorzucic... 10.10.05, 19:48
                  > brzegi wyładowane trunkami wszelkiej maści, niektórzy wyglądali i zachowywali
                  > się jakby dużą część zawartości wózka wchłonęli na miejscu,

                  No, wiesz, pojemnosc reklamowek tez jest ograniczona, wiec co sie nie zmiescilo
                  do reki, to sie zmiescilo do gardla ;-p
                  • albano1947 Re: pozwole sobie cos dorzucic... 10.10.05, 20:00
                    Halo !
                    Chyba macie racje. Poniewaz tam nie bylem nie moge Waszego zdania jako
                    naocznych albo prawie naocznych podwazyc. Tez nigdy nie podtrzymuje tezy ze na
                    zachodzie sa tylko kulturalni i z dobrymi manierami. Mam nadzieje ze takie
                    widoki sa bardzo rzadkie choc niezbyt dobrze swiadcza o tych co brali udzial w
                    tej akcji.
                    Moderator TenisZiemny pl
                    www.cyberfor.w.szu.pl/phpBB2/index.php
                    Odwiedzajcie i rejestrujcie tam sie nie pije za to gwarantuje !!!!
    • agata.w.wawa Re: Apel do nowo przybylych 13.01.06, 08:47
      Szanowny xtheo,
      i ja zasile od maja szeregi Lux'a.
      Dziekuje bardzo za liste tego co wolno a co nie. Zapomniales jeszcze
      przypomniec o tym, ze nalezy myc zeby i nie dlubac w nosie przy ludziach.

      Kulture osobista sie ma lub nie. I kropka. To samo dotyczy tych juz
      zadomowionych za granica jak i nowych przybyszow. Ot cala filozofia.

      Pozdrawiam
      • ma_wi99 Do Agaty.w.wawa 13.01.06, 15:14
        Droga Agato,

        jak zapewne sama zauwazylas (jesli przeczytalas ten watek do konca), temat w nim
        zawarty zostal juz dawno temu zamkniety. Tak my, jak i xtheo, doszlismy do
        pewnych konkluzji i jesli przejrzysz posty na tym forum od tamtego czasu do dzis
        pod katem obecnosci xtheo (np. wpisujac w wyszukiwarce "xtheo7" i zaznaczajac
        pole "autor"), to latwo zauwazysz, ze czlowiek ten wiele nam pomogl.

        Mysle, ze dyskutowanie teraz o przyczynach powstania tego watku kiedystam jest
        bezcelowe, bo od tamtego czasu wiele dobrego sie wydarzylo. Natomiast jesli
        chodzi o przyczyny jego "podbicia", przez co pojawienia sie u gory listy, to sa
        one zupelnie przypadkowe i dalekie od tematu glownego. Po prostu ktos
        (konkretnie tutaj: Re: Ultymatywna proba konkluzji - nauru3 12.01.06, 17:27
        ) chcial zapytac autora o adres dentysty i masazysty. I stad wyszla mala "konfuzja".


        W zwiazku z tym mam ogromna prosbe do osob, ktore chcialyby (tak jak to mialo
        miejsce wlasnie tu)
        • agata.w.wawa Re: Do Agaty.w.wawa 13.01.06, 15:45
          no tak... Rozumiem, ze skoro temat zostal zamkniety, to juz nie mozna nic
          powiedziec.

          BARDZO PRZEPRASZAM - nie chcialam nikogo urazic, ani - bron Boze - umniejszyc
          zaslug xtheo. To nie byl moj zamiar, jesli tak to odebraliscie, to jeszcze raz
          przepraszam.

          Irytuja mnie niestety i ciagle wszelkie uogolnienia glownie nt chamstwa
          Polakow, stad te 2 zdania mojego komentarza.
          • tomi_22 Re: Do Agaty.w.wawa 13.01.06, 15:57
            Moim zdaniem mozna pisac bo to w sumie ciekawy temat. Xtheo to dobry chlop,
            pomaga owszem, ale nie zawsze trzeba sie z nim zgadzac. Tak samo jak nie trzeba
            sie zgadac z nikim, kazdy ma prawo do swojej opinii.

            Wiec nie ma za co przepraszac, a i chyba Xtheo sie nie obrazi jak ktos czasem
            wpadnie i powie to i owo :)
          • minka22 Re: Do Agaty.w.wawa 13.01.06, 16:06
            Chlopaki chyba zle spaly. Nic sie nie stalo. To ta cholerna mgla tak dziala na
            towarzystwo :(
            A co do ogolnien masz racje. Wszystkich pakuje sie do jednego wora i potem te
            wszystkie "krysztaly" na tym cierpia. A Polacy to dziwny narod. I chyba w tym
            cos jest, bo ciagle sie mnie pytaja (towarzystwo zza wschodniej granicy), was
            Polakow to kto tak naprawde lubi? Najwazniejsze to byc w zgodzie z soba, a nie
            wstydzic sie za burakow i tradycyjnie juz cierpiec za miliony...
            Pozdrawiam,
            Minka

            P.S. Fajnie, ze zaczynasz w maju, przynajmnej ta mgla Cie nie pokona tak na
            wstepie :)))
          • ma_wi99 Re: Do Agaty.w.wawa 13.01.06, 17:45
            > no tak... Rozumiem, ze skoro temat zostal zamkniety, to juz nie mozna nic
            > powiedziec.

            W zasadzie to nie chcialbym wracac juz do tego zagadnienia, ale skoro budzi ono
            nadal tyle emocji, to moze sprobuje to jakos uspokoic. Szczegolnie, ze to na
            czym mi akurat najmniej zalezy (i mam nadzieje, ze Wam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka