"Na ulicach czeskich miast pojawiły się w środę wielkie plakaty z fotografią
męskiej pupy i apelem o udział w zaplanowanej na najbliższą sobotę wielkiej
związkowej demonstracji w Pradze.
Akcja ma być protestem ludzi pracy przeciwko projektom rządowej reformy
finansów publicznych.
Na fotografii z wydatnymi męskimi pośladkami widnieje retoryczne
pytanie: "Czy wiecie, dokąd nas zaprowadzi przygotowywana reforma finansów
publicznych?". Autorzy plakatu wzywają także do udziału w manifestacji
poparcia dla proponowanych przez związki zawodowe takich zmian w reformie,
które mają chronić interesy najmniej zarabiających.
Dwie największe centrale związkowe - Czesko-Morawska Konfederacja Związków
Zawodowych (CzMKOS) i Stowarzyszenie Samodzielnych Związków Zawodowych (ASO) -
które organizują demonstrację, zapowiedziały, że ma być największym
protestem związkowym w historii Czech.
Przewodniczący ASO Bohumir Dufek powiedział, że chociaż zwykle jego
stowarzyszenie konkuruje z CzMKOS, w obecnej chwili ściśle współpracuje z
Konfederacją. "I chociaż mamy różne poglądy na niektóre problemy, łączy nas
obecnie przekonanie, że reforma nie zawiera elementów, które mogłyby
doprowadzić do wzrostu gospodarczego oraz że jej skutki odczują przede
wszystkim ci, którzy zarabiają najmniej" - powiedział Dufek.
Po posiedzeniu Komitetu Wykonawczego ASO Dufek powiedział, że jeśli rząd nie
zareaguje w dostateczny sposób na związkową demonstrację, Stowarzyszenie
podejmie kroki, które powinny doprowadzić do ogłoszenia w Czechach strajku
generalnego. Przewodniczący CzMKOS Milan Sztiech powiedział natomiast, że
Konfederacja możliwości strajku generalnego na razie nie rozważa.
Liderzy wchodzącej w skład czeskiej koalicji rządowej liberalnej Unii
Wolności/ Unii Demokratycznej (US/DEU) zapowiedzieli już, że liberałowie
odejdą z rządu, jeśli premier zgodzi się na postulaty związkowe, które
dotyczą przede wszystkim zachowania niektórych z istniejących osłon
socjalnych.
Dla odmiany, odmową poparcia rządowego projektu reformy finansów publicznych
grozi kilku posłów z tworzącej trzon koalicji partii socjaldemokratycznej,
jeśli gabinet Vladimira Szpidli nie wzmocni osłon socjalnych dla pracowników.
Do manifestacji związkowej dojdzie w sytuacji, kiedy opozycyjna Obywatelska
Partia Demokratyczna (ODS) zbiera już podpisy pod wnioskiem o wotum
nieufności dla rządu, który zgłosić chce na najbliższym posiedzeniu Izby
Poselskiej. W 200-osobowym parlamencie koalicja socjaldemokratów, ludowców i
liberałów dysponuje zaledwie 101 głosami i - jak twierdzą eksperci - będzie
miała ogromne kłopoty z uzyskaniem korzystnego dla rządu wyniku głosowania."
hehehe
kocham Czechow, choc zwiazkowcow normalnie nie trawie

ktos widzial ten plakat? mysle, ze bedzie kultowy