Dodaj do ulubionych

żywienie kota!!

IP: 80.54.196.* 07.02.04, 02:59
będę wdzięczna za rady czym najlepiej karmić kota
np. jezeli mięso to jakie? głownie mówi sie o wołowinie a wieprzowina?
przepraszam za klopot ale bede wdzięczna za odpowiedzi
dziękuję
Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: żywienie kota!! IP: *.chello.pl 07.02.04, 11:26
      Moje dwa koty dostają sucha karmę (Purina),a kotka alergiczka pokarm z
      tapioką.Trudno powiedziec czym karmić, bo każdemu kotu smakuje co inego.
      • babazgaga Re: żywienie kota!! 10.02.04, 16:29
        Kurcze, widze ze moze ktos mi w koncu doradzi:)
        Mam kotke alergiczke (tragiczną, łącznie z astmą), je pokarm z tapioką, i
        bardzo chcialabym wziac drugiego kota, ale nie wyobrazam sobie tego
        logistycznie. Czy twoje koty nie podjadaja sobie z misek? Jak organizujesz
        karmienie? Mam małe mieszkanie, wiec karmienie zwierzów w roznych
        pomieszczeniach jest praktycznie niemozliwe:(
        Z gory dzieki za rady
        babazgaga
        • jul-kot Re: żywienie kota-podjadanie 10.02.04, 17:00
          Witaj!
          Moje koty zawsze miały oddzielne miseczki i jadły przy mnie. Teraz trzy
          dzikuski mają wspólny talerz, reszta indywidualne. Kroję mięso i daję im po
          kolei, kuchnia jest pełna kotów, każdy czeka grzecznie na swoją porcję, w razie
          nieporozumień interweniuję, ale zdarza się to rzadko. Tak są nauczone i musi
          tak być, bo chcę wiedzieć, który ile zjadł (brak apetytu może być oznaką
          choroby). Resztki, których nie dojedzą czasem zostają, wtedy przekładam na
          wspólny talerz i kończy, który ma ochotę.
          p.s.
          Też miałem kota z astmą, to był bardzo gruby i chory kot po staruszce, która
          umarła. Dostawał stale leki, w razie ataku steryd domięśniowo. Przeżył u nas
          całkiem dobrze ponad rok, zmarł na cukrzycę, którą przegapiliśmy.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • Gość: babazgaga do jul-kota IP: *.wroclaw.mm.pl 10.02.04, 19:55
            Pięknie dziękuję, czyli po prostu - posiłki pod czułym nadzorem jako
            rozwiązanie. Jest to jakaś myśl:)
            Za to właśnie sie okazało, że nie wiadomo co wyjdzie z drugiego kocurka, bo
            zostalo mi uswiadomione, że jak sie moj najmilejszy wprowadzi, to ze swoim
            piesem. A kot, pies i jeszcze inne koty to na takiej malej przestrzeni jak moja
            bedzie za duzo
            PS Moja zaraza tez dostaje sterydy domiesniowo, po ktorych ma strasznego
            żarlacza, wciąga żarcie jak odkurzacz (jakies 3 razy szybciej niz normalnie) i
            placze ze chce jeszcze. Serce mi sie kroi no ale staram sie byc twarda i nie
            dawac jesc wiecej niz trzeba. Ale kicia młoda jest, wiec mam nadzieje ze ta
            alergia i astma wczesnie wykryte nie spowoduja wiekszych spustoszeń
            Pozdrawiam,
            babazgaga
    • Gość: Maja Re: żywienie kota!! IP: *.chello.pl 07.02.04, 11:43
      Wieprzowiną kota karmić nie należy, ponieważ może wywołać to u niego chorobę
      Aujeszkego (nie pamiętam pisowni). Choroba ta nie atakuje ludzi, więc mięso
      wieprzowe nie jest testowane pod jej kątem. Wołowina jak najbardziej, kurczak,
      indyk (surowe-przemrożone, sparzone lub gotowane), od czasu do czasu gotowana
      ryba, śmietanka (nie mleko, wiele kotów go nie toleruje), gotowane jajko, ryż,
      makaron, gotowane warzywa - albo porządna karma gotowa (nie Whiskas i pochodne).
      Zależy, czy masz czas i ochotę gotować kotu.
    • jul-kot Re: żywienie kota!! 07.02.04, 14:07
      Witam!
      Koty nie powinny być karmione wyłącznie karmą przemysłową. Jest to pokarm
      produkowany z odpadów, a jego głównym składnikiem jest mączka mięsno-kostna.
      Białko znajduje się tam w śladowej ilości a i tak nie jest pełnowartościowe, bo
      wyprażone i zdenaturowane w wysokiej temperaturze. Dotyczy to również karm
      droższych, pisałem już o tym wiele razy, poczytaj forum. Zwłaszcza nie powinno
      się karmić kotów wyłącznie pokarmem suchym, prędzej czy później prowadzi to do
      chorób nerek i całego układu moczowego z powodu niedoboru wody w organizmie,
      też już o tym pisałem.
      Kot to drapieżnik, powinien dostawać również mięso, surowe lub gotowane, i inne
      produkty naturalne dla urozmaicenia oraz przyswajania innych potrzebnych
      składników. Zresztą czy człowiek długo by wytrzymał na puszkach i sucharkach?
      Karmy gotowe powinny stanowić tylko dodatek do diety, są potrzebne, bo
      zawierają w dużej ilości wapń i fosfor, niezbędny do budowy kości.
      Mięso może być surowe (wcześniej wymrożone, to zabija drobnoustroje), lub
      gotowane. Może to być wołowina, drób, w ograniczonej ilości podroby i ryba,
      ale tylko gotowana. Mięso wieprzowe może być podawane po ugotowaniu, ja uważam
      też, że i po wymrożeniu, które jest co najmniej tak skuteczne, jak gotowanie.
      Nie podaje się mięsa wieprzowego świeżego ze względu na zagrożenie wścieklizną
      rzekomą ( choroba Aujeszkyego ), chociaż zakażenie tym mięsa występuje bardzo
      rzadko. Ja nie sparzam mięsa, nie widzę tu celowości, wewnątrz przecież dalej
      jest surowe.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • Gość: carmella Re: żywienie kota!! IP: *.visp.energis.pl 08.02.04, 09:29
        a jezeli wieprzowina jest gotowana to mozna dac kotu?? Np obrana z kosci
        schabu z zupy dla ludzi ???? (przed dosalaniem, pieprzeniem itp!!)
        • Gość: karina Do jul - kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 16:06
          Witam!
          Moja kotka je tylko i wyłącznie rybną puszkę firmy Animonda, czasem pochrupie
          Iamsa rybnego. Lubi też nie które kocie smakołyki. Nie zje żadnych kurczaczków,
          wołowinki, mięska gotowanego, surowego, rybki, warzyw, potrawek, nie zje nic
          domowego. :(
          Wiem, że karmienie tylko i wyłącznie żarciem przemysłowym moze byc
          nienajzdrowsze, ale nic nie poradzę. No a kotka czuje sie dobrze, więc chyba
          tak do konca takie żywienie niewłasciwe nie jest...
          Pozdrawiam, K.
          • jul-kot Re: Do jul - kota 09.02.04, 12:48
            Witam!
            Oczywiście można dawać kotom każde mięso z rosołu. Sól też jest potrzebna w
            kocim organizmie, weterynarze radzą nawet czasem mocniej solić, żeby skłonić
            kota do picia wody. Ja tego nie polecam, ale normalnie posolone a nawet
            przyprawione potrawy mogą być. Często gotujemy kurczaka, koty jedzą mięso, my
            rosół. Jeden z moich kotów dałby się pokroić za kawałek słonego i pieprznego
            pasztetu. Czasem mu trochę daję, bo jest dziki i oswajam go dając mu coś
            smacznego z ręki.
            Jeśli chodzi o koty przyzwyczajone do karmy przemysłowej, jest to problem.
            Karmy te zawierają sporo mielonych kości, co może jest zdrowe dla psa, ale nie
            dla kota. Białko w mączce mięsno-kostnej (która jest podstawowym składnikiem
            tych produktów, bo jest tania i produkowana na skalę przemysłową z odpadów),
            którego wiele tam nie jest, nie jest pełnowartościowe, bo zdegenerowane wysoką
            temperaturą stosowaną w procesie produkcji mączki dla zabicia wszelkich
            możliwych drobnoustrojów i rozłożenia toksyn z padliny. Dodatek mięsa, nadający
            smak oprócz syntetycznych substancji smakowych to np. 4 procent. A reszta?
            Dlaczego wobec tego koty to jedzą? Bo większość firm dodaje do nich dodatki
            smakowe i uzależniające. To działa jak narkotyk. Ja bym radził jednak
            przyzwyczajać kota również do mięsa, jedzenie powinno być urozmaicone. Moje
            koty jedzą mięso i inne pokarmy naturalne, ale daję im też czasem puszki czy
            saszetki, czasem trochę suchego. Zwłaszcza suchego nie daję dużo, pomimo że
            moje koty piją dużo wody.
            Powód jest prosty, gdybym nasypał więcej, napakowałyby się tym, potem to w
            żołądku pęcznieje gdy przyjmie wodę i zwiększa swoją objętość kilkakrotnie, a
            kot wymiotuje. Było już tak kilka razy. Kiedyś, gdy miałem dwa koty, to suche
            leżało, nie jadły tego dużo. Widać to obecne jadło jest agresywniej faszerowane
            i zmusza kota do jedzenia.
            Czym grozi karmienie kota karmą przemysłową? Jeśli tylko i wyłącznie suchą, to
            wiem. W krótkim czasie chorobą nerek i układu moczowego ze względu na
            niedostatek wody w organizmie. Miałem już u znajomych wiele takich przypadków.
            Jeśli chodzi o karmy mokre, to nie wiem. To wymagałoby wieloletnich badań, a i
            tak każdy kot jest inny. Doświadczeni weterynarze, autorzy książek odradzają.
            ( David Taylor, Doris Qinteen-Graef ). Na pewno takie monotonne karmienie
            pozbawia kota części radości życia. Moje koty bardzo lubią mięso. To są było
            nie było drapieżniki.
            Pozdrawiam, Juliusz.
    • Gość: gonia Re: żywienie kota!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 01:37
      dziękuję wszystkim za rady:)
      mam kicie od dłuzszego czasu ale chciałam upewnić się czym je karmić
      i moje piją i bardzo lubią mleko więc staram się im je podawać, nigdy nie miały
      z tego powodu żadnych problemów
      pozdr.
    • Gość: at a co jak nie lubi mięsa? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.04, 17:29
      kotka nie lubi mięsa. Przy pierwszych próbach wyglądało na to, że w ogóle nie
      kojarzy jej się to z jedzeniem, dopiero obserwując przy misce swojego kociego
      kolegę dopuściła taką możliwość (ale ten koci kolega jest trochę nieokrzesany,
      a ona dystyngowana, więc nie poszła za jego przykładem ;). Teraz się zawzięłam,
      daję im tylko mięso + na popołudniową przegryzkę trochę suchego royala, no to
      kotka się strasznie napasie co posiłek _jednym_ kawałkiem (1,5 x 1,5 cm), który
      starannie selekcjonuje, bo pewnie jej się wydaje, że któryś będzie mniej
      surowy, hihi. Łiskasy, kitekaty są ok, ale przecież świństwa nie będę dawać
      jako podstawy żywienia. Serki, jogurty, mięso z rosołu - powącha, mlaśnie i
      wystarczy. Mam ją od 8 mies. jej życia, nie wiem, co było przedtem, ale wygląda
      biedaczka na nieanonimową łiskasoliczkę. Proszę o sposoby na kotka-
      mięsoniejadka :)
      • Gość: carmella Re: a co jak nie lubi mięsa? IP: 62.29.232.* 13.02.04, 20:10
        Moja Polinka tez jest wybredna. Czasami ma takie dni, ze zjada wszystko,
        czasami takie, ze nic. Wlasnie jest na etapie niejedzenia. Na wszystko ma
        ochote, ale potem mlasnie raz czy drugi i zostawia. Kiedys wyrzucalam, teraz
        wpuszczam psa i on wymiata kocie miski.
        Na pewno nie daje kotu zadnego nieswiezego jedzenia! Teraz ma okres kurczakowy,
        a bylo tak, ze na kurczaka nie spojrzal tylko wolowina byla ok. Teraz wolowina
        blee, kurczak ok.
        Ale jak jej daje cos z reki, co mam na swoim talerzu to je, cokolwiek by to nie
        bylo, jak ja jem to mi prawie w talerzu siedzi
    • Gość: kot może myszami? IP: 216.40.249.* 13.02.04, 20:34
      • Gość: at metoda na przetrzymanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.02.04, 12:50
        moja nielubiąca mięsa kotka już mięso je! i to z zapałem i odganiając od miski
        swego nieokrzesanego kociego kolegę :) metoda jest z pozoru prosta: nie dawać
        nic innego do jedzenia, aż się przełamie. Brzmi dość okrutnie, zgadzam się, ale
        kot przez 2 tygodnie trwania tych barbarzyńskich zabiegów przecierpi chyba
        mniej, niż kilka (parę?) lat później chorując na skutek żywienia się 'gotową, w
        pełni zbilansowaną' karmą. Poza tym, że na każdy posiłek mięso, dostawała
        również trochę suchej karmy na podwieczorek, tak więc nie była to absolutna
        głodówka.
        Jakie mięso? z moich obserwacji wynika, że najbardziej smakują im żołądki
        kurczacze, natomiast dostają również mięso indycze, kurczaka, serca drobiowe,
        wołowinę, takie mieszane porcje mam w zamrażalniku i rozmrażam w mikrofalówce -
        kiedyś się lekko podgotowało, więc koty najpierw chciwie spiły 'rosołek',
        następnie przystąpiły do konsumpcji właściwej (z tym, że kotka mięsoniejadka
        już mniej chciwie, hehe). Od tego się właściwie zaczęło jej niegrymaszenie
        (wcześniej, przed kuracją serwowane mięso rosołowe nie znalazło uznania). Aha,
        moje koty nie są karmione przy stole, w ogóle nie przy okazji naszych posiłków,
        nie dostają również nic w trakcie przygotowywania jedzenia, dzięki czemu obywa
        się bez scen gorszących w w/w sytuacjach ;))
        • jul-kot Re: metoda na przetrzymanie 26.02.04, 13:15
          Witam!
          Koty łatwo przyzwyczajają się, zwłaszcza do karmy gotowej, która najczęściej
          zawiera dodatki uzależniające. Myślę, że warto takiego kota "przełamać", jeśli
          da się to przeprowadzić niezbyt drastycznie, kot powinien jeść pokarm
          różnorodny. No tak, łatwo mi mówić, a sam mam takiego kota, który dla odmiany
          chce jeść wyłącznie mięso drobiowe, co w połączeniu z wadą genetyczną
          doprowadziło go już kiedyś do ciężkiej choroby spowodowanej odwapnieniem kości.
          Na szczęście teraz je też trochę suchego, które zawiera odpowiednią ilość
          wapnia i fosforu.

          Co do elokwentnej wypowiedzi osoby, podpisującej się "kot", chciałbym
          uprzedzić, że nie jest mojego autorstwa. Kiedyś używałem takiego nicka, ale
          zmieniłem na obecny między innymi właśnie ze względu na podobne numery.
          Ja nie doradzam karmienia kotów myszami ani szczurami, jest to ich naturalne
          pożywienie, ale zjadanie gryzoni przez koty domowe może prowadzić do
          zarobaczenia i różnych chorób przenoszonych ta drogą.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • bet-ka Re: metoda na przetrzymanie 27.02.04, 21:57
            Dzięki za informacje! Zawsze miałam psy, ale 6 tygodni temu znalazłam w koszu
            na śmieci 3 kocie noworodki zapakowane w folię. Przeżył niestety tylko 1 (a co
            ja przeżyłam...), ale teraz już z niego niezły koleś! Wczoraj wlazł do
            zlewozmywaka jako drabiny używając mojej nogi. I tak już pewnie zostanie - nie
            znam nikogo godnego przyjęcia tak drogocennego skarbu jakim jest mój Hjenio!
            Chciałabym wiedzieć czym najlepiej "toto" karmić, kiedy szczepić i w ogóle jak
            najwięcej o kotach, bo się na nich nie znam. Do piątego tygodnia karmiłam go
            mlekiem zastępczym dla kociąt, teraz przeszłam (stopniowo) na mięsko z rosołu z
            marchewką, czasem twaróg i jogurt, ale co dalej? Wet namawia na sztuczną karmę,
            Hjenio faktycznie chętnie ją zjada, ale nie chcę go przyzwyczaić.Serdecznie
            dziękuję za wszelkią pomoc. Pozdrawiam!!
          • bet-ka Do jul-kota: jak dbać o kota? 27.02.04, 21:59
            Dzięki za informacje! Zawsze miałam psy, ale 6 tygodni temu znalazłam w koszu
            na śmieci 3 kocie noworodki zapakowane w folię. Przeżył niestety tylko 1 (a co
            ja przeżyłam...), ale teraz już z niego niezły koleś! Wczoraj wlazł do
            zlewozmywaka jako drabiny używając mojej nogi. I tak już pewnie zostanie - nie
            znam nikogo godnego przyjęcia tak drogocennego skarbu jakim jest mój Hjenio!
            Chciałabym wiedzieć czym najlepiej "toto" karmić, kiedy szczepić i w ogóle jak
            najwięcej o kotach, bo się na nich nie znam. Do piątego tygodnia karmiłam go
            mlekiem zastępczym dla kociąt, teraz przeszłam (stopniowo) na mięsko z rosołu z
            marchewką, czasem twaróg i jogurt, ale co dalej? Wet namawia na sztuczną karmę,
            Hjenio faktycznie chętnie ją zjada, ale nie chcę go przyzwyczaić.Serdecznie
            dziękuję za wszelkią pomoc, jeśli zechcesz mi jej udzielić. Pozdrawiam!!
            • ama3 Re: Do jul-kota: jak dbać o kota? 27.02.04, 22:20
              nie podawaj tylko kotkom wieprzowiny bo wiem na pewno ze im nie sluzy
              nie wiem dokladnie dlaczego ale wiem ze nie
              sparzona wolowinka pokrojona na male kawaleczki, tunczyk z puszki, kaszka
              kukurydziana i ryzowa z mlekiem taka dla dzieci - to czym ja armie moje male
              kotki
              tez nie przyzwyczajam ich do puszek kocich
              bo to same odpady przetworzone
              polecam grupe dyskusyjna
              groups.google.pl/groups?hl=pl&lr=lang_en|lang_pl&ie=UTF-8&group=pl.rec.zwierzaki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka