forza_imperial
20.07.03, 22:37
DO ROZPOCZĘCIA rozgrywek ligowych pozostały jeszcze trzy tygodnie, a w
Poznaniu wciąż trwają gorące rozmowy między przedstawicielami Lecha a
doktorem Janem Kulczykiem, który interesuje się sponsorowaniem Kolejorza. -
Do momentu zakończenia negocjacji nie jesteśmy upoważnieni do ujawniania
jakichkolwiek szczegółów. Rozmowy chcielibyśmy oczywiście zakończyć przed
rozpoczęciem sezonu - mówi prezes Lecha, Radosław Majchrzak.
Ściśle tajne
Wszystkie spotkania obu stron są ściśle tajne, podobno przedstawiciele
Kulczyk Holding dzwonią do działaczy Lecha i informują, że za pół godziny
dojdzie do spotkania w umówionym miejscu. Nikt nie może znać najmniejszych
szczegółów rozmów.
NIedawno niepokój w piłkarskim środowisku Poznania wzbudziła informacja, że
żona doktora Kulczyka, Grażyna, chciałaby wspierać finansowo koszykarki
pierwszoligowego AZS. Czyżby oznaczało to, że rodzina Kulczyków straciła
zainteresowanie futbolem? - Nie sądzę - mówi Majchrzak. - Jest
zainteresowanie i koszykówką, i piłką nożną.
Ostatnio rada miasta podjęła uchwałę o przeznaczeniu miliona złotych na sport
zawodowy. Z tej sumy część przypadnie siatkarkom AZS AWF, część wspomnianym
koszykarkom, a część Lechowi. - Zostanie ogłoszony konkurs i będziemy
ubiegali się o to wsparcie - mówi Majchrzak.
Tak naprawdę na trzy tygodnie przed rozpoczęciem rozgrywek działacze
Kolejorza nie wiedzą na czym stoją. Czy mogą liczyć na potężny zastrzyk
finansowy z Kulczyk Holding, czy też nie? - Rozważamy każdą możliwość -
tłumaczy Majchrzak. - Jednak poczynione zostały pewne obietnice i w tej
chwili czekamy na ustalenia, jak pomoc miałaby wyglądać. Przede wszystkim w
jakiej formie, w jakiej skali, no i na jak długo. Na pewno nie zostanie
zmieniona kadra zespołu, nie kupimy żadnego zawodnika. Pieniądze zostaną
przeznaczone na ruchy transferowe zimą, a także na inwestycje.
W tej chwili najpoważniejszą inwestycją prowadzoną na stadionie Lecha jest
budowa czwartej trybuny. Zaczęła się na początku czerwca, zakończenie prac
planowane jest na październik lub listopad.
Spłaci się, tylko ile?
W listopadzie powinno się też wyjaśnić, jakie długi ma Kolejorz. Na razie
pojawiają się różne sumy - jedni mówią o kilku milionach, inni o dziesięciu,
a jeszcze inni o trzydziestu milionach złotych! -.Cały czas trwa
restrukturyzacja - mówi Majchrzak. - Na koniec listopada dowiemy się, jakie
należności zostały spłacone, jakie zlikwidowane. Spłacamy długi w ratach lub
prowadzimy postępowania układowe.
Na początku przyszłego tygodnia podpisana zostanie również umowa z Kompanią
Piwowarską na temat sponsorowania klubu. Firma ta pomagała Lechowi już w
poprzednim sezonie i ta współpraca będzie kontynuowana, jednak na innych
warunkach.