Dodaj do ulubionych

Wiosna! Inauguracja sezonu

IP: *.uz.zgora.pl 19.03.04, 13:01
No cóż, ostatniego kleszcza mój nieszczęsny pies złapał 10 grudnia ubiegłego
roku (!), a właśnie wczoraj wieczorem odkryłam pierwszego kleszcza tej
wiosny...
NAUKO!!! WYMYŚL COŚ NA TE KLESZCZE!!!
Mój pies jest wielki i kudłaty, codziennie biega po lesie, droga obróżka i
Frontline tylko w niewielkim stopniu zapobiegają łapaniu przez niego kleszczy.
Obserwuj wątek
    • Gość: m.pw Re: Wiosna! Inauguracja sezonu IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 20.03.04, 00:07
      może zbyt rzadko stosujesz frontline. Nasze psy kudłate wilki i koty dostaja w
      ciepłych miesiącach co 3 mies dawkę. Kleszcze tak sie spietrały ze w moich
      chaszczach wcale ich nie ma, a u sasiada, który nie wierzy w takie bzdury, pies
      ma codziennie operacje i sasiad tez sobie wydłubuje - widocznie lubi...
    • cattaraugus Przepis niezawodny 20.03.04, 13:22
      Jest przeciwko kleszczom sposób znakomity. Trzeba stosować wobec nich dwa
      środki, które są wobec siebie komplementarne, a jednocześnie nie powodują u psa
      żadnych reakcji alergicznych.

      Nie jest to "mój eksperyment", tylko rzecz jaką mi nakazał lekarz weterynarii.
      Sprawdziła się idealnie w ciągu kilkunastu ostatnich lat na moim gończym
      polskim, teraz natomiast sprawdza się na mojej labradorce. Oto recepta:

      1. Raz na miesiąc oprysk frontline'em

      2. Obroża "Preventic" zmieniana co 4 miesiące

      Tak zabezpieczony pies oczywiście przyniesie do domu kleszcze, bo cudów nie ma,
      ale są one otępiałe, nawet nie próbują budować swoich kokonów, ani wgryzać się
      swoją paszczą w ciało psa. Szukają dróg ucieczki z ciała psa i dosłownie
      odpadają od niego. Po kilku godzinach od powrotu psa z lasu znajdziemy na
      podłodze martwe kleszcze, które same osypują się z psa.

      Swoją drogą - rzeczywiście, te gady w tym roku obudziły się wyjątkowo wcześnie
      (pogoda!). Moja labradorka też już przywlokła to to z lasu i to jakieś takie
      mutanty-giganty.

      Pozdrawiam
      • Gość: PsowaPani Re: Przepis niezawodny IP: *.uz.zgora.pl 23.03.04, 13:38
        Na początku sezonu kupuję nową obrożę przeciwinsektową Bayera.
        Co dwa miesiące weterynarz daje psu na grzbiet krople Frontline.
        Co kilka dni psikam mu tym Frontline w aerozolu tu i ówdzie, starając się
        dobrać do skóry (bardzo kudłaty).
        Po każdym spacerze robimy przegląd (bardzo trudna sprawa, bo wielki i bardzo
        kudłaty) i co parę dni wyciągamy kleszcza albo kleszcze.
        Podobno te środki działają tak, że kleszcz wprawdzie sie wczepia, ale ginie i
        odpada. Nie zauważyłam, niestety, zwykle sprawiają wrażenie, jakby miały się
        świetnie i są opite jak bąki. Być może bez tych środków byłoby jeszcze gorzej,
        tzn. zamiast kilku kleszczy pies przynosiłby całe stada kleszczy?
        • Gość: lw Re: Przepis niezawodny IP: *.crowley.pl 23.03.04, 14:01
          >Być może bez tych środków byłoby jeszcze gorzej,tzn.zamiast kilku kleszczy pies
          przynosiłby całe stada kleszczy?
          To całkiem możliwe,ale chyba lepiej nie próbować.Można ewentualnie spróbować
          właśnie innego środka np.zamienić Kiltix na Preventic(amitraza jest bardziej
          wybiórcza na kleszcze i roztocza,w zasadzie nie działa na pchły) albo Frontline
          na Ex Spot lub nowy Advantix z Bayera(zawierają permetryny,które wg testów
          naukowych mają działanie odstraszające kleszcze,ale z kolei trochę mniej aktywne
          wobec pcheł
          niż Fronline lub imidakloprid z Advantixa).Nie wiem od czego to może zależeć ale
          na jednych psach działa lepiej ExSpot,na innych Frontline,inne jeszcze chodząc w
          te same miejsca łapią tylko pojedyncze kleszcze(w tej ostatniej kwestii to
          zwykle mniej łapią psy,które nie mają zwyczaju buszowania w zaroślach lub
          wysokiej trawie) a są i takie na których nic nie działa(ponieważ jedne preparaty
          jak np.proszek z obróż zostają na sierści a z kolei krople z podłożem w postaci
          jakiegoś tłuszczowego związku mieszają się z tłuszczem z gruczołów łojowych
          skóry to albo zbyt częste moczenie-nawet rosa,albo zbyt duża ilość sierści
          -zwiększa się wtedy powierzchnia którą preparat musi pokryć-może konieczna jest
          wyższa dawka niż dla przeciętnego długowłosego psa,albo zaburzenia w wydzielaniu
          łoju skórnego,czasem też brud na skórze może hamować rozchodzenie preparatu).
          Warto popatrzeć,czy kleszcze przyczepiają się też np.blisko obroży(pasożyty też
          potrafią się uodparniać na preparaty),czy głównie na tyle ciała i brzuchu
          (preparat nie może tam dotrzeć przez gęstą sierść-albo jest go za mało na taką
          powierzchnię psa),a może warto go przystrzyc-jeśli można,kleszcze nie będą się
          miały gdzie wczepić i w trakcie ruchów psa część z nich spadnie.
          • Gość: eliii Re: Przepis niezawodny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 00:23
            faktycznie, polecam Advantix bayera takie kropelki do wyciśniecia na 4 punkty
            wzdłuż kręgosłupa. Skutkują natychmiast - tak jak jeszcze niedawno moje psisko
            przynosiło po kilka kleszczy dziennie, tak w ciągu ostatnich 6 dni (od momentu
            zakroplenia) przyniósł .... jednego, którego sie dało zreszta b. łatwo wyjąć w
            całości. frontline jest b. dobry na pchły, ale na kleszcze średnio.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka