Gość: avag
IP: *.gn.ae.wroc.pl
22.03.04, 12:47
Mam problem.Mój kot-duży, zdrowy samiec(wykastrowany), podobno ma około 3
lat, wzięłam go ze schroniska, mam go drugi miesiąc. Od 3 tygodni głośno
maiuczy wieczorami i potem nad ranem, w ciągu dnia tez wydaje mi sie że jest
niespokojny. Siedzi sam w domu około 8 godzin gdy ja i mąż jesteśmy w pracy,
potem już staramy się z nim być cały wieczór. Nie jest głodny, ma cały czas
suchą karme i dostaje mokrą. Koleżnanka która do mnie przyjechała na 2 dni(a
która twierdzi, że zna się na kotach), stwierdziła, że kot się męczy
(mieszkanie jest małe, 40 m), że najprawdopodobniej chce wyjść na zewnątrz.
Nie wiem jak kot był chowany przedtem, wzięłam go ze schroniska gdzie ktoś go
przyniósł znalezionego na ulicy.
Zmartwiłam sie bardzo.Kupiłam kotu szeleczki i smycz, i postanowiłam, ze będe
go wyprowadzać, ale kot się boi, kładzie na plecach, nie wie chyba, co ja od
niego chcę.
Nie wiem co robić, nie chcę, zeby kot się męczył, ale tez nie chcę go
oddawać.Na balkon na razie nie wychodzi bo musimy go zasiatkować, żeby nie
wypadł. Może jak będzie miał balkon do dyspozycji, to się uspokoi?
Może ktoś miał podobny problem? Czy rzeczywiście kot się męczy, jak nie
wychodzi? bardzo prosze o radę!!!!