Gość: grazyna
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.05.04, 19:33
moja koteczka miala 6 tygodni temu cesarke (przy okazji ja wysterylizowano) i
zdawaloby sie, ze powinnismy wszyscy zapomniec o operacji, bo szew sie ladnie
goil, ale.. wlasnie, najpierw maly kotek przy karmieniu rozdrapywal jej ten
szew pazurkami, a teraz sama nie przestaje go sobie wylizywac i wciaz ma trzy
spore ranki. przemywalam rivanolem, ostatnio bylam z nia u weta - kazal
smarowac linomagiem. ale to nic nie pomaga, kocica lize jeszcze bardziej, a
ranki sie slimacza. szew tak poza tym jest w porzadku, nie ma zgrubien itp.,
ale nie moze sie zagoic. moze ktos mial podobny problem, co robic??