Dodaj do ulubionych

>>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<<

IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 08:49

Witam Was ! Dzień dobry !!!
Cieszę się, że na temat niekontrolowanego rozmanażania macie takie samo zdanie,
jak ja !
Natomast jestem ciekawa, jakie macie zdanie na temat szkolenia ?
Pytam, bo niedawno spotkałam się ze zdaniem, że szkolenie psa może zaburzyć
(zniszczyć!!!?) jego naturalne odruchy. Cokolwiek "autor" miał na myśli ?!
:-)))
A w gruncie rzeczy, chodziło JEJ! o to, że po szkoleniu pies traci naturalną
dozę agresji(!!!). Chodziło tutaj o dobermana, który po szkoleniu wita każdego,
nawet obcego serdecznie (oburzające! - przecież powinien od razu zagryzać !
:-))).
Jak to przeczytałam, to zwątpiłam w zdrowy rozsądek tej osoby.
Pozdrawiam. Majka

Obserwuj wątek
    • balbina2 Re: >>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<< 04.03.02, 10:48
      Cześć Majka!
      Nie wiem, co to było, co czytałaś, ale raczej nie znawca psów to napisał.
      Chociaż szczerze powiedziawszy, też się nie znam na szkoleniu psów - moje
      suki "pobierały" tylko nauki w domu - to jednak uważam że pewne rasy (zwłaszcza
      te duże, ze skłonnością do dominacji) powinny być profesjonalnie szkolone. Mało
      jest raczej osób (amatorów), które potrafią samodzielnie ułożyć psa. I to nawet
      nie chodzi o te agresywne, ale w ogóle. Czasem to aż żałość bierze, jak się
      patrzy na tych ludzi szarpanych bezlitośnie na smyczy, albo uganiających się za
      pieskiem, który ma ich nawoływania w nosie.
      Generalnie są dwa rodzaje ludzi żle wychowujących swoje psy - albo pobłażają im
      we wszystkim, rozpieszczają (bo to taki słodki malec) - a potem boją się go
      spuścić ze smyczy, bo nie wróci. I wychodzą z kuchni, kiedy je - bo warczy i
      nie daje dojść do miski. Inni znowu (dla mnie to po prostu zwyrodnialcy) -
      nastawiają się wyłącznie na wyhodowanie sobie bestii - i własną agresją
      wzbudzają niekontrolowane jej pokłady u psa. Zarówno jedni, jak i drudzy (ale
      zwłaszcza ci drudzy) są winni większości wypadków pogryzień, o których tyle
      się mówi.
      Można powiedzieć, że pies jest najbliższym człowiekowi stworzeniem,
      istotą "społeczną" - i do życia w spoeczeństwie należy go przyuczyć. Jeden
      będzie wymagał tego szkolenia mniej, inny więcej i bardziej profesjonalnego.
      Wychowałam już kilka psów, ale były to raczej psy łagodne, dające się łatwo
      ułożyć; myślę że nie wzięłabym na siebie odpowiedzialności za wychowanie np.
      rotweilera, wolałabym skorzystać z fachowego szkolenia. Niestety, większość
      ludzi uważa to za zbędne, co gorsza im mniejsze ktoś ma doświadczenie z psami,
      tym bardziej nie zastanawia się nad właściwym ułożeniem psa. Gdy pies przestaje
      być słodkim szczeniakiem, zaczynają się problemy i wręcz tragedie: okazuje się,
      że nie można z nim wytrzymać w domu, że się nie słucha, wreszcie - kogoś
      pogryzie. I wtedy się go pozbywa, albo usypia. Ludzie nieodpowiedzialni,
      traktujący psa przedmiotowo, sami nie wiedzą, czego od niego chcą - raz go
      rozpieszczają, potem karcą; wzbudzają w nim agresję - potem są wściekli, że ich
      pogryzł.
      Niestety, masa jest takich ludzi - wielu z nich deklaruje się jako miłośnicy (i
      znawcy!) psów.
      Swoją drogą, jakby iść tym torem myślenia, co cytowana przez Ciebie osoba, to
      należałoby także zaprzestać wychowywania dzieci - bo złamie się im charakter,
      czy coś. A wydaje mi się, że metoda bezstresowego wychowania dr Spocka już
      dawno wyszła z mody....
      Pozdrawiam,
      balbina
    • Gość: uwazna Re: >>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<< IP: *.acn.waw.pl 04.03.02, 11:22
      Witam,
      Poruszyłaś temat "rzekę". Nie chciałabym nikogo zanudzać, więc powiem krótko:
      należy zachować rozsądne proporcje. Rozumiem, że ktoś kto mieszka w
      niebezpiecznej okolicy, chciałby oczekiwać od swojego psa obrony w razie
      realnego niebezpieczeństwa. Ale jestem absolutną przeciwniczką podtrzymywania,
      czy wręcz rozbudzania agresji nieuzasadnionej. Pamiętam jak na przełomie lat 80
      i 90 jak grzyby po deszczu powstawały ośrodki pseudoszkoleniowe, gdzie psy były
      od razu przyuczane do ataku bez uprzedniej nauki posłuszeństwa. Horror! Uważam,
      że jeżeli ktoś sam nie czuje się na siłach dobrze wychować swojego psa,
      powinien powierzyć to zadanie starannie wybranym i sprawdzonym fachowcom.
      Ale psa nie można też tłamsić nadmiarem nauki, dlatego jestem przeciwniczką
      uczenia psa niczego nie dających sztuczek m.in. podawania łapy, czy służenia.
      Zamiast tego lepiej jest opanować z nim np. prawidłowe chodzenie na smyczy,
      niezawodne przychodzenie na zawołanie, czy niewchodzenie bez polecenia na
      jezdnię itd. Najlepiej jest, aby pies był tak wychowany (wolę słowo wychowany
      niż wyszkolony), aby nikomu nie przeszkadzał, był bezpieczny, a jednocześnie
      miał szczęśliwe życie. Tylko, że to nie jest takie proste...
      Pozdrawiam
      Uważna
      • balbina2 Re: >>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<< 04.03.02, 11:47
        Cześć Uważna,
        oczywiście - ja też pod pojęciem "szkolenie psa" mam na myśli po prostu
        wychowanie, tzn. wdrożenie do takich zachowań, dzięki którym ludziom z psem, a
        psu z ludzmi będzie się miło i bezkonfliktowo żyło. Uczenie go idiotycznych
        sztuczek, ku uciesze krewnym i znajomym, też uważam za pozbawione sensu.
        • Gość: uwazna Re: >>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<< IP: *.acn.waw.pl 04.03.02, 12:06
          Cześć Balbina,
          Broń Boże nie robiłam żadnej aluzji do Twojego tekstu. Twój post przeczytałam
          zresztą dopiero po wysłaniu mojego (swój pisałam z przerwami). A swoją drogą to
          zabawne, jakie te nasze teksty są podobne.
          Pozdrawiam
          Uważna
        • Gość: Majka Re: >>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<< IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 04.03.02, 12:35

          Witam !!!
          No właśnie ! Wychować tak, aby nie przeszkadzał i był szczęśliwy !
          Zupełnie nie wiem, skąd wzięło się przekonanie, że dla psa pełnią szczęścia
          będzie dom z ogrodem ?! A w zasadzie sam ogród !!! Bez spacerów, ale za to jaka
          swoboda ??? :-))) Niestety, jest to dosyć często spotykane przekonanie.
          Niektórym wydaje się, że jak psa (mały, duży - obojętne!) wypuszczą do ogrodu
          na cały dzień, to on się tam wybiega i jest on tam najszczęśliwszy. Bzdura !
          (A o uwiązaniu takiego biedaka lepiej nie wspominać !)
          Przecież pies MUSI mieć kontakt z innymi psami, z ludźmi i w ogóle ze światem
          zewnętrznym !
          A szkolenie, wg. mnie powinien przejść każdy pies, zwłaszcza w mieście !!!
          I duży i mały, rasowy i kundelek ! Każdy !!!
          Ja sama mam niewielką sukę z VIII grupy i w wieku 8 mies. zapisałam ją
          (nas!!!):-) na szkolenie PT1. Podczas egzaminu tylko 1 punktem "przegrała"
          złoty medal (w naszym Związku za 3 pierwsze miejca dostawało się dawniej
          medale) z bouvierem koleżanki ! Wiem że się chwalę :-), ale dla mnie to była (i
          jest!) satysfakcja, że mam naprawdę bardzo dobrze wyszkoloną i posłuszną sukę !
          Natomiast co do szkoleń PO, to już zupełnie inna sprawa. Faktem też jest, że
          trzeba znaleźć odpowiednią szkołę, a takich niestety nie jest zbyt dużo.
          Znacznie więcej jest takich, gdzie niezupełnie się panuje nad agresją
          niektórych psów. I stąd są takie skutki, o jakich się słyszy.
          Ale i tak uważam, że jest znacznie gorzej, gdy nic się nie robi !

          Niestety, znaczna część naszego "psiego" społeczeństwa, ze szkoleniem nie ma
          wiele do czynienia. O wychowaniu nie mówiąc ! Nic mnie tak nie wkurza (za
          przeproszeniem!), jak puszczony luzem, ujadający (na ogół kundel) czworonóg !
          Obojętnie, na mnie, czy na moją sukę.
          I idący za nim właściciel, udający że nic się nie dzieje ! Nawet nie próbujący
          go uspokoić. Po co ? I tak nie posłucha, bo ... (mówię to w oczy >oburzonym<
          właścicielom!) jest niewychowany !
          Jeszcze długa droga przed nami !
          :-)))
          Pozdrawiam.



          • balbina2 Re: >>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<< 04.03.02, 13:16
            Majka,
            Ty, jak widzę, masz naprawdę doświadczenie ze szkoleniem i psa "z wyższym
            wykształceniem". Niestety, moje whippetki takowego nie mają, ale radzę sobie z
            nimi - nawet mimo tego, że są stadem - a to trudniej opanować czasem niż
            pojedynczego psa. Chociaż z drugiej strony - mam jakby pomoc ze strony jednej z
            nich, najbardziej dominującej suki, która sama "robi porządek" i gasi
            niepożądane zachowania. Jest naprawdę kochana, nazywamy ją "kierowniczka", bo
            naprawdę rządzi resztą. Ale nie mną, rzecz jasna, jest niezwykle karna, a kiedy
            nawet coś przeskrobie, to sama zawstydzona przychodzi "po lanie".
            Pewnie, że najlepiej by było, gdyby każdy pies kończył taki kurs, ale nie każdy
            ma na to czas i pieniądze. Więc żeby chociaż za wychowanie psów nie brali się
            ludzie, którzy o tym nie mają pojęcia i biorą do domu psa bez zastanowienia,
            jakby to była pluszowa zabawka.
            Opowiem Wam coś, co mnie ostatnio zbulwersowało, chociaż może niezupełnie na
            temat. Moi sąsiedzi kupili jakiś czas temu yorka. Rodowodowego, za masę kasy.
            No i piesek zginął. Albo go ktoś ukradł, albo się zawieruszył (oni mieszkają w
            domu z ogrodem, ale ogrodzenia brak, a piesio sobie latał, gdzie chciał). No i
            nie minął tydzień, a sąsiadka mówi - kupiłam foksteriera, bo mi smutno bez psa,
            ale teraz to już bez rodowodu, tylko 300 zł, jak zginie, to nie będzie taka
            strata. CZUJECIE TO ?! Mnie po prostu zatkało. No i ten obecny (tani) pies też
            lata samopas, jest zupełnie niewychowany, nieznośny,oni już się zastanawiają
            komu by go oddać. Z metod wychowawczych, jakie stosowali widziałam :wyrzucanie
            za drzwi, grożenie kijkiem (fakt, że go nie biją), ew. uwiązywanie na tarasie.
            Takich ludzi jest masa. Z jednej strony trudno powiedzieć, że się znęcają nad
            psem, ale ich nieodpowiedzialne podejście po prostu przeraża.
            pozdrowienia,
            balbina
            • Gość: uwazna Re: >>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<< IP: *.acn.waw.pl 04.03.02, 17:36
              Tak Balbina, to rzeczywiscie zatyka. Tańszy, to mniej szkoda jak zaginie...
              Takich przykładów jest na pęczki. Mój znajomy, gdy postanowił sobie kupić
              pierwszego psa w życiu (chociaż wcale nie był taki najmłodszy) uparł się, że to
              będzie bullterier. Facet, który nie miał do czynienia z żadnym psem, zaczyna od
              bullteriera (samca). Tłumaczyłam, odradzałam, nie pomogło. Radziłam, żeby
              chociaż zapisał go na kurs. Nie miał czasu. W rezultacie, po niecałych 3 latach
              oddał go, bo zupełnie sobie z nim nie radził. Ludzie są często bezmyślni.
              Zmieniając temat, masz przepiękne pieski. Te ich oczy, elegancja, no i
              szybkość. Uwielbiam patrzeć na pędzące charty.
              Co do Majki, to obstawiam, że ma labradorkę albo goldenkę. Może mówiła już o
              tym na forum, ale jakoś nie zauważyłam. W każdym razie taki wynik na egzaminie,
              to z pewnością wielki sukces. A jeżeli to spanielka, to całkowicie zweryfikuję
              swój pogląd na podatność tej rasy na szkolenie.
              Pozdrawiam
              Uważna
              • Gość: Majka Re: >>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<< IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 05.03.02, 08:43

                Witam !
                To co piszecie jest bardzo smutne. Niestety, nie są to odosobnione przypadki.
                Takich "kochających właścicieli" jest bardzo dużo. A nieodpowiedzialnych, jest
                jeszcze więcej. Tzn. takich, którym szkoda czasu i pieniędzy na szkolenie.
                Najgorsze jest to, że to zawsze odbija się na psie, a nie na właścicielu.


                Nie, nie mam ani labradorki, ani goldenki ! :-)
                Chociaż co do tej ostatniej, to się zastanawiam nad kupnem.
                Mam natomiast 7-letnią (jak pisałam) wachtelkę, inaczej płochacza niemieckiego.
                Fantastyczna rasa, jeżeli chodzi o psychikę. Jako pies myśliwski, wprost
                rewelacyjna do szkolenia. Wiem, że mówię w samych superlatywach, ale gdy
                rozmawiałam z innymi ludźmi, którzy mają wachtle (na ogół panowie myśliwi) :-),
                każdy twierdzi, że są świetne jako psy domowe (cokolwiek dla niektórych to
                znaczy).
                Od samego początku jest bardzo posłuszna i karna, a przy tym ma ogromną pasję
                myśliwską. Wprost uwielbia aportować, każdą rzecz, zwłaszcza z wody.
                Wiem że to wygląda(???) :-))) na przechwałki, ale każdemu życzyłabym psa o
                takiej psychice.
                Chyba każdy, kto ma psa, ma na jego punkcie "kota" ??? Tak to już jest.

                Biegające charty, to poezja. Jak jeżdżę na wystawy, to gdy tylko są pokazy z
                chartami, zawsze idę.
                Pozdrawiam Was. Majka
                • Gość: Misia Re: >>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<< IP: 157.25.200.* 05.03.02, 10:18
                  Ja mam tylko pinczerowatą sunię, kundelka, ale absolutnie zgadzam się, że psy
                  powinny być uczone posłuszeństwa. Fachowo. Rozsądny właściciel = rozsądny pies.
                  Co prawda - faktycznie, kiedy 17 lat temu Nuka u mnie nastała, jakoś do głowy
                  mi nie przyszło maszerować z nią do szkoły. Zresztą o ile pamiętam, widywałam
                  wtedy ogłoszenia tylko jednej szkoły i było tam zdjęcie owczarka niemieckiego i
                  rotweillera... Tym niemniej ja też jestem z siebie dumna, bo teoretycznie Nuka
                  powinna być rozhisteryzowanym ratlerem, a ja nauczyłam ją, że szczeka się, jak
                  ktoś puka do drzwi, a nie kiedy ktoś idzie po schodach. A w czasach swojej
                  świetności pięknie szła przy lewej nodze, bark na wysokości moich łydek, a jak
                  się zatrzymywałam, to siadała. Ale ona po prostu mnie lubi i to tak z sympatii
                  dla mnie, bo ją chwaliłam jak dawała taki popis. Aha - to było tak samo ze
                  smyczą, jak i bez smyczy. Ale to w ogóle jest świetny pies, przepłynęła San,
                  obejrzała wraz ze mną Mechaniczną Pomarańczę w kinie, siedziała zawsze cichutko
                  w mojej torbie na ramię kiedy kanar sprawdzał bilety (to w PKSie było, tam się
                  płaci za psa), parokilometrowe spacery to była dla niej betka, więc wbiegła na
                  Tarnicę wesoła i świeżutka (za nią wczołgała się jej pani), wypłoszyła w nocy z
                  przedziału kolejowego dziwnych, smagłolicych pasażerów. I to wszystko przy
                  wzroście 25 cm w kłębie. Tak sobie wspominam, bo zaczęła 17 wiosnę i troszkę
                  mniej sprawna się zrobiła. Właśnie dziś w nocy obudził mnie dziwny stuk - to
                  Nuka utknęła między nogami deski do prasowania i już ani w przód, ani w tył...
                  Aha - oczywiście żadnych pomysłów typu słodkie szczeniaczki nie wprowadzałam w
                  życie, świetnie się obyło bez szczeniaczków.
                  • Gość: Majka Re: >>> DO UWAŻNEJ I BALBINY !!! <<< IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 05.03.02, 10:59
                    Cześć !
                    Miło czytać taki tekst.
                    Tylko dlaczego tak rzadko ??? :-)

                    Fakt, że 17 lat temu nie było dużo szkół i fachowców z prawdziwego zdarzenia.
                    Chociaż, jeśli chodzi o PRAWDZIWYCH fachowców , to i dzisiaj o takich dość
                    trudno. Ale się zdarzają !
                    A już prawie zupełnym ewenementem jest na szkoleniu kundelek. A zwłaszcza mały !
                    Rozbawił (!!!) mnie kiedyś pewien, nawet nie bardzo stary facet, z miłym,
                    kudłatym, dość dużym kundelkiem, który stwierdził, że kundelków nie trzeba
                    szkolić bo są z natury bardzo mądre. Że szkolenia wymagają jedynie psy rasowe,
                    bo są "zwichrowane", jak to określił. I nie przekonałam go, że przecież jest
                    całe mnóstwo ras, które mają różne predyspozycje. Że z psa np. myśliwskiego nie
                    zrobi się psa obronnego i na odwrót. Że każda rasa jest "stworzona" do czegoś
                    innego. (Trochę uogólniłam - przepraszam, ale przecież każda z Was wie o czym
                    mówię). Dla niego był to jedynie dowód na jego "rację". Nie przeczę, kundle są
                    na ogół inteligentne, ale to wcale nie znaczy że są mądrzejsze od rasowych.
                    Po prostu kundelki bardziej musiały (nieraz dalej muszą) dbać o swój byt.
                    Są "cwańsze". :-)
                    Inna rzecz, że wśród psów, nawet wybitnie inteligentnych ras, zdarzają się
                    psie "głupki".
                    Ale żaden pies nie będzie "mądry" sam z siebie.
                    Cieszę się że Ty sama sobie poradziłaś i tak wspaniale wychowałaś swojego
                    pieska. Pozdrawiam Cię. Majka
                    • balbina2 Re: predyspozycje, właśnie! 05.03.02, 12:29
                      Gość portalu: Majka napisał(a):

                      .....że kundelków nie trzeba
                      > szkolić bo są z natury bardzo mądre. Że szkolenia wymagają jedynie psy rasowe,
                      > bo są "zwichrowane", jak to określił. I nie przekonałam go, że przecież jest
                      > całe mnóstwo ras, które mają różne predyspozycje. Że z psa np. myśliwskiego nie
                      >
                      > zrobi się psa obronnego i na odwrót. Że każda rasa jest "stworzona" do czegoś
                      > innego.
                      Moim zdaniem to właśnie kundelki są bardziej "zwichrowane" - trudno przewidzieć,
                      jakie będą wykazywać cechy, co mają po swoich różnorodnych, na ogół nieznanych
                      przodkach. Oczywiście nie mam nic przeciwko kundelkom - kocham wszystkie psy.
                      Niemniej uważam, że jeśli podejmuje się świadomą i odpowiedzialną decyzję wzięcia
                      psa, to lepiej wziąć rasowego - wtedy można dobrać sobie takiego, który ma cechy
                      nam odpowiadające i będzie się dobrze czuł w warunkach, jakie możemy mu stworzyć.
                      Z kundlem nigdy nie wiadomo - ze słodkiej małej kulki może wyrosnąć grozne bydlę,
                      które przestaje się mieścić w mieszkaniu, albo odwrotnie - coś, co miało być psem
                      obronnym pozostaje drobną, wystraszoną psinką. W przypadku rasowców takie ryzyko
                      jest minimalne - zwłaszcza, jeśli bierzemy psa z renomowanej hodowli.

                      Ach, i dziękuję bardzo za komplementy po adresem moich wyścigówek - w imieniu
                      swoim i dziewczyn.
                      pozdrowienia!
                  • Gość: uwazna Re: DO BALBINY, MAJKI I MISI IP: *.acn.waw.pl 05.03.02, 11:01
                    Witam,
                    Cieszę się, że ktoś się włączył do naszej, jak dotychczas, "trójstronnej"
                    rozmowy. To budujące, Misiu.
                    Pozdrawiam.
                    Uważna
                    • Gość: Misia Re: DO BALBINY, MAJKI I MISI IP: 157.25.200.* 05.03.02, 11:20
                      Dzięki! Ktoś kiedyś powiedział, że psy to bardzo nieszczęśliwe stworzenia.
                      Zdradziły świat zwierząt, opuściły go dla człowieka, ale w świecie ludzi nigdy
                      nie będą w pełni zaakceptowane. No to ja tak spróbowałam uszanować chociaż
                      jednego psa, żebyśmy - jako gatunek - całkiem nie wyszli na drani. Zresztą Nuka
                      jest tak bardzo w porządku, że niejako szacunek wymusza. No i w dodatku jeszcze
                      żaden facet nie skakał z radości na mój widok w przedpokoju!:) Pozdrawiam.
                      • Gość: Majka Re: DO BALBINY, MAJKI I MISI IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 05.03.02, 12:00

                        I nie siusiał pod siebie ze szczęścia, że mnie widzi !
                        :-)))
                        Majka
                        • Gość: Misia Re: DO BALBINY, MAJKI I MISI IP: 157.25.200.* 05.03.02, 12:13
                          Ale by był widok!!!!:))))
                          • Gość: Majka Re: DO UWAŻNEJ !!!!!!!!! IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 07:28

                            Witam !
                            Myśmy się już pochwaliły :-) swoimi pupilkami, a jakiego Ty masz psa ?

                            Pozdrawiam Was wszystkie. Majka
                            • Gość: uwazna Re: DO UWAŻNEJ !!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 06.03.02, 09:42
                              Witam,
                              Teraz mam tylko kicię, czarną znajdę. Moja ukochana sunia już nie żyje. To był
                              owczarek szetlandzki (sheltie).
                              Pozdrawiam Was.
                              Uważna
                              • balbina2 Re: DO UWAŻNEJ !!!!!!!!! 06.03.02, 10:45
                                Cześć,
                                wspólczuję z powodu suni. A dawno to było? Może czas już na nowego przyjaciela?
                                Nie korci Cię?
                                • Gość: Majka Re: DO UWAŻNEJ !!!!!!!!! IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 11:24

                                  Cześć !!!
                                  O to samo miałam spytać. Czy się zastanawiałaś nad następnym psiakiem ?
                                  O jakiej rasie myślisz ?
                                  Pozdrawiam. Majka
                                • Gość: uwazna Re: DO UWAŻNEJ !!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 06.03.02, 11:38
                                  Dzięki za słowa otuchy. Żałoba po suni minęła, ale ciągle jestem pod wrażeniem
                                  niedawnej śmierci moich dwóch wiekowych kotek. Miały po 17 lat i zapadły,
                                  podobnie jak wcześniej moja sunia, na nowotwory. Bardzo to przeżyłam. Może
                                  musi minąć jeszcze trochę czasu. Ale nie zarzekam się, że już nigdy. Jeżeli
                                  dojrzeję do decyzji o wzięciu psa, to pewnie to zrobię.
                                  Pozdrawiam.
                                  Uważna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka