Dodaj do ulubionych

OPŁATY ZA BEZPRAWIE

IP: 213.17.234.* 24.09.03, 16:55
Za gwałt urzędników na prawie własności zapłacimy my wszyscy.
Kwoty duże, więc zapłacą też nasze dzieci

Dzisiejsza Rzeczpospolita napisała:

Trybunał Konstytucyjny o odszkodowaniach za szkody wynikłe z działań władzy
Wyższa cena błędów na górze

Przepisy uznane za niekonstytucyjne

EWA ŁĘTOWSKA, SĘDZIA TK:
Dzisiejszy wyrok jest przykładem rozstrzygnięcia częściowego, mieszczącego
się
tylko w granicach skierowanych do TK wniosków. Toczą się jednak w Sejmie
prace
legislacyjne nad kodeksem postępowania administracyjnego i mam nadzieję, że
ich
efektem będą dobre rozwiązania całościowo rozstrzygające kwestie odszkodowań
za
szkody poniesione w wyniku niezgodnego z prawem działania organów władzy.

W tej sprawie ważne jest - i Trybunał podkreślił to w uzasadnieniu - że do
dnia
wejścia w życie konstytucji dotychczasowe przepisy o odszkodowaniach za tego
typu szkody były w porządku. A więc na podstawie tego orzeczenia nie będzie
można wznawiać postępowań, w których zapadły rozstrzygnięcia odszkodowawcze
dotyczące spraw sprzed 1997 r.


JOLANTA KRONER

Odszkodowanie dla obywatela dotkniętego niezgodnymi z prawem działaniami
władzy
publicznej ma obejmować pełną, a nie tylko rzeczywistą wysokość poniesionej
szkody - stwierdził we wtorek Trybunał Konstytucyjny.


Pełną, to znaczy uwzględniającą nie tylko powstałe straty materialne, ale
również krzywdy moralne oraz nieuzyskane korzyści, które poszkodowany mógłby
osiągnąć, gdyby nie urzędnicze bezprawie.

Uznane za niekonstytucyjne przepisy art. 160 § 1 kodeksu postępowania
administracyjnego oraz art. 260 § 1 ordynacji podatkowej ograniczają
roszczenie
o odszkodowanie za niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej
tylko
do rzeczywiście poniesionej szkody. Pomijają więc straty moralne i
nieosiągnięte z powodu błędów władzy korzyści.

Z dniem ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw z przepisów tych zniknie słowo
określające szkodę jako "rzeczywistą". Osoby, które na podstawie
niekonstytucyjnych artykułów zostały pozbawione odszkodowania
rekompensującego
brak spodziewanych korzyści spowodowany bezprawnymi decyzjami władzy
publicznej, będą mogły wznowić sprawy zakończone prawomocnym wyrokiem.
Orzeczenie TK ma jednak zastosowanie tylko do szkód powstałych od 17
października 1997 r., czyli po wejściu w życie obowiązującej konstytucji. To
jej przepisy bowiem nakazują wynagrodzenie każdemu szkody wyrządzonej przez
niezgodne z prawem działanie organu władzy publicznej. Przepisy poprzedniej
dopuszczały, aby odszkodowanie rekompensowało tylko rzeczywistą szkodę -
uzasadniał wyrok prezes TK Marek Safjan, przewodniczący składu orzekającego.

Rzecznik praw obywatelskich, autor wniosku do TK, stwierdził, że k.p.a.
bezpodstawnie ogranicza to roszczenie do naprawienia szkody obejmującej
wyłącznie straty, które poszkodowany faktycznie poniósł. Ten sam zarzut
r.p.o.
dotyczyczy jednego z przepisów ordynacji podatkowej, przewidującego
odszkodowanie za szkodę rzeczywiście poniesioną w wyniku decyzji uchylonej na
skutek wznowienia postępowania.

Także Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, który na kanwie rozpatrywanej w nim sprawy
o
odszkodowanie za skutki nieważnej decyzji administracyjnej, która pozbawiła
obywatela prawa do dysponowania własną nieruchomością, sformułował pytanie
prawne do TK o art. 160 § 1 k.p.a., uważał ów przepis za zawężający zakres
odszkodowania przewidziany w konstytucji.

Rozprawa była ilustracją rzadko zdarzającej się w Trybunale pełnej zgodności
poglądów wszystkich uczestników postępowania. Pos. Wojciech Szarama (PiS) w
imieniu Sejmowej Komisji Ustawodawczej i prok. Zofia Wężyk w imieniu
prokuratora generalnego potwierdzili argumenty autorów wniosków przemawiające
za niezgodnością obu zakwestionowanych artykułów z konstytucją.

Trybunał podzielił te opinie. Stwierdził, że do momentu wejścia w życie
obecnej
konstytucji oceniane przepisy mogły być traktowane jako dopuszczalny wyjątek
od
zasad zawartych w kodeksie cywilnym. Konstytucja z 1997 r. mówi natomiast o
zasadzie pełnego odszkodowania. Dlatego oba zakwestionowane przepisy muszą
zostać uznane za niekonstytucyjne.

A co ze sprawą przed rzeszowskim sądem? Jej bohater dochodził odszkodowania
za
brak korzyści z wynajmu swojej nieruchomości od 1982 r. Z kuluarowych analiz
wynika, że wyrok TK nie może być podstawą do wydania wyroku
satysfakcjonującego
go w pełni. Sąd Apelacyjny będzie zapewne ważył jedynie, czy uznać szkodę od
daty wejścia w życie konstytucji (sygnatura sprawy: K 20/02).




ART. 160 § 1 KODEKSU POSTĘPOWANIA ADMINISTRACYJNEGO Z 14 CZERWCA1960 R.
Stronie, która poniosła szkodę na skutek wydania decyzji z naruszeniem
przepisu
art. 156 § 1 albo stwierdzenia nieważności takiej decyzji, służy roszczenie o
odszkodowanie za poniesioną rzeczywistą szkodę, chyba że ponosi ona winę za
powstanie okoliczności wymienionych w tym przepisie.


ART. 260 § 1 ORDYNACJI PODATKOWEJ Z 29 SIERPNIA1997 R.

Stronie, która poniosła szkodę na skutek wydania decyzji, która następnie
została uchylona w wyniku wznowienia postępowania lub stwierdzenia
nieważności
tej decyzji, służy odszkodowanie za poniesioną rzeczywistą szkodę, chyba że
przesłanki, które uzasadniają uchylenie decyzji lub stwierdzenie jej
nieważności, powstały z winy strony.




Obserwuj wątek
    • Gość: Kamień A czerwona Łódź chyba splajtuje ! IP: 213.17.234.* 24.09.03, 16:56
      Ciekawe, co Sąd orzeknie???

      www1.gazeta.pl/lodz/1,35136,1686830.html

      Odszkodowanie za ziemię pod Galerią Łódzką


      anet 23-09-2003, ostatnia aktualizacja 23-09-2003 18:48

      Sąd apelacyjny rozstrzygnie, czy Miasto Łódź ma zapłacić prawie 8 mln złotych
      odszkodowania
      czytaj dalej »
      r e k l a m a



      Wyrok sądu I instancji był taki: miasto musi zapłacić odszkodowanie rodzinie
      dawnych właścicieli terenu, na którym stoi Galeria Łódzka.

      Teraz orzeczenie uprawomocni się lub zmieni. Pełnomocnicy gminy próbowali
      wczoraj przekonać sąd apelacyjny, że ci, którzy żądają odszkodowania, nie
      mają do tego prawa. - Właścicielem tej nieruchomości była spółka akcyjna,
      czyli osoba prawna. Pan Edward Greenwood nie był spadkobiercą spółki, więc
      jego rodzina nie może występować z roszczeniami - tłumaczyły prawniczki
      reprezentujące miasto. Pełnomocnik spadkobierców zapewniał, że Edward
      Greenwood został właścicielem całego majątku spółki.

      Sąd chce jeszcze zobaczyć dokumenty potwierdzające, że spółka
      akcyjna "Powszechne Towarzystwo Przemysłowo-Handlowe" została wykreślona z
      rejestru. Potem wyda wyrok.

      Przypomnijmy, że spór toczy się o działkę ziemi między ulicami Piłsudskiego,
      Kilińskiego i Orlą. W lipcu 1981 r. ówczesne władze miejskie postanowiły
      wybudować tam osiedle mieszkaniowe. Przedwojenny właściciel został
      wywłaszczony, ale bloki nigdy nie powstały. W 1991 r. spadkobiercy Edwarda
      Greenwooda wystąpili o zwrot nieruchomości. Mimo to gmina postanowiła w teren
      zainwestować. W 1995 roku uchwałą Rady Miejskiej wniosła go - jako aport
      (wyceniony na 7 mln zł) - w zamian za udziały w spółce budującej hotel
      Genesis. Ale hotel też nie powstał i w 1999 r. Genesis (wspólnie z miastem
      jako udziałowcem) sprzedał teren prawie za 31 mln zł niemieckiemu
      inwestorowi, który przy al. Piłsudskiego wybudował Galerię Łódzką. W
      październiku ubiegłego roku Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że uchwała z
      1995 r. była niezgodna z prawem. Spadkobiercy wystąpili o gigantyczne
      odszkodowanie: 7 mln 992 tys. zł. Chcieli, by miasto zapłaciło:

      * za bezprawną uchwałę z 1995 roku * za nierozwiązanie umowy z Genesis, gdy
      spółka nie wybudowała hotelu (mimo że zobowiązywała do tego uchwała z 1997
      r.) * za niewydanie decyzji o zwrocie nieruchomości (miasto utraciło teren, a
      w konsekwencji spadkobiercy też).

      Od niedawna inwestycjami gminy w spółkę Genesis interesuje się prokuratura.
      Sprawdza, jak to się stało, że nie wykonano uchwały z 1997 r. i ziemia nie
      wróciła do miasta, gdy Genesis wycofał się z inwestycji.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka