Dodaj do ulubionych

psy i deszcz

07.03.02, 14:32
Jak wasze psy reagują na taką paskudną deszczową pogodę jak dziś? Bo moje
zagrzebują się w koc i kategorycznie odmawiają wyjścia na dwór. Wolą
wstrzymywać jak najdłużej potrzeby fizjologiczne niż narazić się na zmoknięcie.
A jak już wyjdą to zalatwiają wszystko błyskawicznie i w ciągu 2 minut są już z
powrotem pod drzwiami. I patrzą na mnie z wyrzutem, jak mogłam je zmuszać do
takiego okropieństwa....
Obserwuj wątek
    • Gość: uwazna Re: psy i deszcz IP: *.acn.waw.pl 07.03.02, 15:24
      Cześć,
      Moja sunia wychodziła na deszcz z wyraźnym obrzydzeniem i starała się jak
      najszybciej wrócić do domu. Najgorsze były kałuże. Zawsze starała się je obejść
      albo przeskoczyć. A kiedyś, gdy przypadkiem stąpnęła w rzadkie błoto, uniosła z
      rozpaczą ubrudzoną łapę i dalej ani rusz. W odruchu serca wygrzebałam błotko
      patykiem spomiędzy poduszek. Ale później nie dawałam się już terroryzować...
      Pozdrawiam
      Uważna
      • loka Re: psy i deszcz 08.03.02, 15:27
        Hej!
        A moja sunia (ON) uwielbia deszcz i śnieg. Kiedy leje wpada z radością w największe kałuże:-(( i ma ubaw po
        pachy. Ja mniej,
        pozdrawiam,
        Loka
    • Gość: anna Re: psy i deszcz IP: *.telsten.com / 10.20.1.* 13.04.02, 12:17
      Mojemu psu nie przeszkadza deszcz tylko burza wtenczas jest koniec świata, w
      domu to się zagrzebuje w jak najciemniejszym kącie, niestety gdy się zdarzy i
      jestem na spacerze, to muszę go trzymać z całych sił zeby nie uciekł ze
      strachu, wtenczas idzie przed siebie nie patrząc na nic i mógłby mi sięzgubić.
      • Gość: slow Re: psy i deszcz IP: *.eltur.com.pl 30.04.02, 09:44
        Mój psiurek lubi wychodzić na deszcz (jednorazowo) ma uciechę, bo lubi
        wszelkiego rodzaju błota. Jak trochę bardziej zmoknie szuka drzew i chodzi od
        drzewka do drzewka, od krzaczka do kszaczka. Jednak jak wracamy do domu to
        uwielbia jak go się wyciera ręcznikiem i suszy suszarką do włosów. Taki to już
        jest mój dog.
    • miriam_73 Re: psy i deszcz 30.04.02, 11:16
      Moja Mysia z pokorą się poddaje i wyłazi, ale z wyraźnym niesmakiem. Nie
      przeszkadza jej to jednak, jak już dotupta do trawników obwachiwac każdą kępke
      trawy i szorować brzunią po mokrym. Ale w błoto nigdy nie włazi. Potem jak już
      znajdzie sobie miejsce i odleje sie błyskawicznie goni do drzwi i na górę do
      domu. Nie znasi wycierania łap i bbrzucha, zawsze powarkuje i się szarpie, a
      jak juz sie ją pusci na podłogę to łapie ściereczke do wycierania i tarmosi ją
      niemiłosiernie (wredna ściera - śmiała Mysię wycierać, no!). Śnieg jej się
      podobał, acz to pojawianie się i znikanie wprowadzało ją w nielichą konfuzję.
      Ale zimna nie lubi.
      • Gość: Aga Re: psy i deszcz IP: *.future-net.pl 01.05.02, 11:46
        Mój jamniorek tak się brzydzi deszczu, że w moim domu przyjęło się juz
        okreslenie "dziś jest niejamnikowa pogoda":) Chodzi "na czubkach paluszków",
        sika jak najszybciej, kupke robi pod krzakami,a potem ciągnie do domku. Ale
        wycierać się daje grzecznie, czeka cierpliwie i podnosi łapki do wycierania:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka